logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
55 478 042
484 online
25 615 users

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • 1 prosty sposób samoleczący, oraz 5 odpowiedzi na pytanie o zdrowie i co dalej

    14

    Pepsi zagląda bogaczowi do gawry/głowy?

    1 prosty sposób samoleczący, oraz 5 odpowiedzi na pytanie o zdrowie i co dalej

    NIEDAWNO rozmawiałam z pewną bogaczką, i yyy …. jest pewien problem: Ona nie chce umierać.

    Nie, że teraz, ale nigdy. Owszem wie, że świadomość jest nieśmiertelna, że jej „ja” skoro już się pojawiło, będzie zawsze, jednak jej życie obecne jest tak zajebiste w pieniądz, możliwości i wszystko inne, że nie jara się ponownym pojawieniem się tutaj w nowym wcieleniu.

    TU KUPISZ sposób na zarabianie w Sieci. Niech Twój blog będzie ogromny. Pieniądze nie zastąpią szczęścia "tu i teraz", ale pomogą Ci być może w odcięciu się od czekania na nie

    TU KUPISZ sposób na zarabianie w Sieci. Niech Twój blog będzie ogromny. Pieniądze nie zastąpią szczęścia „tu i teraz”, ale pomogą Ci być może w odcięciu się od czekania na nie

    Cholera wie jakim, bo jak nie osiągnie świadomości, jak nie przebudzi się, jak nie dozna oświecenia w tym życiu (to wszystko nie jest takie proste i nie udaje się ot tak, strzelając kciukiem i środkowym), to nici z wybierania przyszłego łona dla własnych narodzin jak Dalajlama.

    Łatwo mówić Osho, czy Tollemu, bo to nawiedzone unikaty, oświeciło ich znienacka, ale taki Budda 6 lat pościł, a tu nie tędy droga prowadziła. Nie przez umartwianie ciała. Przestał pościć, odpuścił i poszło jak z płatka.

    Więc o co kaman?

    Znowu pojawić się w matrixie to horror, skoro niejeden wtajemniczony ma już ze 200 lat, albo i więcej (tylko kto ci się przyzna, że ma 200 lat, czy też, że pochodzi z Olkusza; to drugie to żart). Moja bogaczka bije raczej do Rockefellerów i tego typu ludzi.

    Brzmi to dla Ciebie dostatecznie dziko? Chcesz już wiać z tego blogasa do swoich spraw powiązanych z kaszlem, zmarszczkami, czy niedomagającym pęcherzem?

    Zaczekaj, nie odchodź, bo… odpowiem Ci (aż na 5 sposobów) na jedno Twoje pytanie:

    Pepsi, a jaką ja mam gwarancję, że nie zachoruję poważnie, gdy robię te wszystkie zalecenia powiązane z C i D, K2, Mg, Zn, Se, Iodum, Apple Cider, and H2O2? Wodorowęglan sodu mam zawsze pod ręką, baaa, podłączam się do prądu z Klark, i kąpię się w soli epsom z Sircusem. Do tego jem zdrowo z Lastem, poszczę od czasu do czasu z Dąbrowską i tylko te duchowe sprawy mnie nudzą (potwornie nudzą)?

    Uuuu Twoje Egunio się nudziiii?

    rp_znudzona-1-1024x411.png

    Znudzona, więc ziewa

    1. Witaj Kochana w Matrixie

    Już lepszy alopata i ciało, niż ta nudna duchowość?

    Kto Ci da gwarancję? Yyy … ja Ci dam gwarancję.

    W ciągu stuleci masa ludzi na wschodzie i zachodzie usiłowała znaleźć Boga, zbawienie, bądź oświecenie dzięki negacji ciała. Wyrzekali się uciech zmysłowych, a zwłaszcza wszystkiego co seksualne, uprawiali post i wszelkiego rodzaju ascezę. Podobno nawet Budda przez 6 lat starał się zanegować ciało za pomocą postu i skrajnych praktyk ascetycznych, lecz oświecenia doznał dopiero wtedy,  gdy porzucił te metody.

    Tymczasem

    Jeszcze nikt nie osiągnął przebudzenia, negując ciało, lub walcząc z nim, ani też z niego wychodząc. Chociaż to ostatnie bywa bardzo kuszące i zdarza się mi się wędrować po domach sąsiadów, pozostawiając ciało we własnym fotelu, a G. sądzi, że wpisuję bloga do przenośnego Aple.

    TWOJA przemiana odbędzie się tylko dzięki Twojemu ciału. Daj mu tradycyjny, zdrowy pokarm i suplementację, bo powinno być odżywione (albo słońce, jak potrafisz odżywiać się praną), jednak musisz zagłębić się w swoje ciało i poczuć go od wewnątrz. To jest mus.

    Bycie tu i teraz.

    Nie ma innej drogi do zdrowia ciała, pokonania raka, nigdy na niego niezachorowania, odmładzania i przedłużania życia ciała.

    leniwa

     

    2. Twój cel wewnętrzny jest najważniejszy, ważniejszy niż cel zewnętrzny?

    Łi.

    Kiedy wiesz dokąd zmierzasz, a przynajmniej masz ogólne poczucie kierunku, z pewnością lepiej Ci się podróżuje. Łatwiej jest zarabiać na stronie internetowej, gdy skorzystasz z mojej książki o Zarabianiu w Necie, łatwiej jest przebrnąć przez chorobę, gdy otrzymasz jasne wskazówki, łatwiej jest się wystrzegać pewnych zdarzeń, gdy zastosujesz odpowiednią profilaktykę, ale.

    Ale nie zapominaj, że z całej podróży najważniejszy jest właśnie krok, który stawiasz w tej chwili.

    Cel zewnętrzny jest ważny (działanie w poziomie), bywa bardzo ważny dla Ciebie. Jednak, gdy adres pod który zmierzasz, albo zaplanowane na przyszłość kroki tak bardzo pochłaniają Twoją uwagę, że stają się ważniejsze niż krok, który stawiasz akurat teraz, zupełnie tracisz z oczu wewnętrzny cel podróży.

    WEWNĘTRZNY cel podróży (działanie w pionie) nie ma nic wspólnego z przyszłością, ani z przeszłością a jedynie ze stanem Twojej świadomości w obecnej chwili.

    Każdy Twój krok aktualnie, tu i teraz jest najważniejszy, jest zajebiście najważniejszy dla Ciebie. To jest dla Ciebie nudne, gdyż nie ma Ciebie tutaj, teraz.

    Bycie tu i teraz jest zajebiście nienudne

    To jest potęga Twojej obecności, świadomości, wyzwolonej spod władzy Twoich myśli, czyli Ego.

    Egunio będzie zawsze uważało, że to nudne, bo sam diabeł jest nudny jak flaki z olejem.

    To diabeł nudzi ludzi

    bogate-dziecko

    3. Opóźnij starzenie

    Chociaż zewnętrzna powłoka cielesna zazwyczaj (przynajmniej na rzut gałki) dość szybko starzeje się i więdnie, ciało wewnętrzne, czyli prawdziwe „Ty”nie zmienia się z biegiem czasu. Będzie dokładnie takie samo, gdy masz 20 lat, czy 80.

    Gdy wyzbywasz się codziennego nawyku nieustającej nieobecności w ciele, czyli gdy silniej utożsamiasz się z ciałem wewnętrznym, wtedy twoja przeszłość i przyszłość nie zwracają wciąć Twojej uwagi, wówczas yyy …

    CZAS przestaje się odkładać w psychice i komórkach Twojego organizmu. Nagromadzenie czasu w komórkach bardzo osłabia zdolność komórek do samoodnowy. Gdy więc mieszkasz w ciele wewnętrznym, przebywasz tu i teraz, obserwujesz każdy krok, jak najważniejszy moment, wówczas ciało zewnętrzne coraz wolniej się starzeje.

    GDY w końcu dopada ciało starość, przez jego zewnętrzną formę prześwituje już Twoja ponadczasowa istota, toteż zupełnie nie sprawiasz wrażenia starca.

    Czy jest na to jakiś dowód?
    Spróbuj, a sama się nim staniesz

    bebe

    4. Wzmocnij układ odpornościowy

    To jest ogromny pożytek z mieszkania w swoim ciele, w głębi, w pionie, w tu i teraz. Ogromny, gdyż ta praktyka psychiczna/duchowa przynosi mega korzyść w sferze fizycznej.

    Im bardziej jesteś świadomy, tym bardziej staje się mocny Twój układ odpornościowy.

    CIAŁO po prostu uwielbia, gdy poświęcasz mu uwagę.

    Im więcej jest w Tobie świadomości, tym więcej radości wprowadzasz w komórki swojego ciała.

    To jest silny zabieg samoleczący

    WIĘKSZOŚĆ chorób wkrada się, gdy jesteś nieobecna w swoim ciele. Pod nieobecność gospodyni w domu zagnieżdżają się różne szemrane typy. Kiedy mieszkasz w swoim ciele, jesteś uważna, tu i teraz, właśnie teraz, nieproszonym gościom trudno jest się do niego dostać.

    hhhh

    Dlaczego nie ma Cię w Twoim ciele? Gdzie więc jesteś?

    5. Czy jak mieszkam w swoim ciele, to chroni mnie jakaś tarcza?

    Noł.

    NIE chroni Cię żadna tarcza, ale podwyższona częstotliwość drgań Twojego całkowitego pola energii, która sprawia, że każda wibracja o obniżonej częstotliwości jak lęk (fajnie napisałam o tym tutaj), gniew, przygnębienie i temu podobne istnieją właściwie w innym wymiarze. Nie wdzierają się więc w pole Twojej świadomości, a jeśli nawet, to nie musisz stawiać oporu. Wtedy taka inwazja przenika przez Ciebie jak powietrze.

    prodż

    Nie dziw się więc, że pojawili się obcy najeźdźcy …

    Oto prosty zabieg samoleczący:

    Gdy masz jakąś wolną chwilę, a zwłaszcza wieczorem przed zaśnięciem, czy rano zaraz po przebudzeniu, „skąp” swoje ciało w świadomości. Zamknij oczy. Połóż się płasko na plecach. Skupiaj uwagę w kolejnych częściach ciała (początkowo tylko przez krótki czas), w dłoniach, stopach, rękach, w nogach, w brzuchu, w klatce piersiowej, w głowie itd itp.

    STARAJ się jak najsilniej odczuć tkwiącą w nich energię życiową. Poświęć każdemu z tych miejsc około 15 sekund. A potem pozwól, aby Twoja uwaga kilkakrotnie przebiegła po całym Twoim ciele, od stóp do głowy i z powrotem. Wystarczy na to mniej więcej minuta.

    Poczuj ciało wewnętrzne jako całość, jedno pole energii. Postaraj się, aby to odczucie trwało przez kilka minut. Bądź przez ten cały czas jak najbardziej obecny i to w każdej komórce ciała.

    NIE przejmuj się, jeśli umysł czasem zdoła oderwać Cię od tego, co się dzieje w ciele, i zatracisz się w jakiejś myśli. Po prostu, gdy to zauważysz, ponownie skup się na ciele wewnętrznym.

    Źródło: „Potęga teraźniejszości” Eckhart Tolle


    awatar małyBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Może rzuć też gałką tutaj:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


     

    (Visited 8 374 times, 5 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. jahanna 5 października 2016 o 13:27

      Super, jeszcze milej wchodzić teraz na Twojego bloga – rozszerzenia tematyki w dobrym kierunku – od zdrowego ciała do zdrowego ducha, a tak na prawdę jest właśnie odwrotnie od zdrowego ducha do zdrowego ciała. i tak trzymać. Jak najwięcej takich wpisów, takich tematów – ludzie muszą sie wreszcie obudzić!!!!!!!!!!!

      1. pepsieliot 5 października 2016 o 14:04

        <3

    2. kama 5 października 2016 o 13:55

      szczerze zaśmiałam przy Olkuszu, z którego pochodzę 😉

    3. kiki001 5 października 2016 o 14:28

      <3

    4. grzegorzadam 5 października 2016 o 14:37

      Ciało łatwiej ”naprawić” jak umysł.
      Większości ludzi wystarczy tv, mecz, piwo i czipsy.
      Nie będzie żadnego przebudzenia.
      Ilość przebudzonych oscyluje wokół błędu startystycznego, rody szlacheckie
      ze średniowiecza rządzą wszystkim, niezmiennie.

      1. egoistka 5 października 2016 o 18:55

        Grzegorzadam jakie rody ze sredniowiecza masz na mysli?

        1. pepsieliot 5 października 2016 o 20:30

          to chyba wszyscy wiedzą, poszukaj w necie

    5. informatyk 5 października 2016 o 14:39

      test

    6. Marzenka 5 października 2016 o 15:29

      Kilka lat temu Tolle pomógł mi wyjsć z dołka. Epizod depresyjny. Skupiałam się wtedy na swoim bólu i wszystkich złych rzeczach, które mnie w życiu spotkały. Dzięki niemu odrzucam przeszłość, każde złe doświadczenie laduje w czarnym stawie, do którego nie zaglądam. Najgorsze, co można zrobić to użalać sie nad sobą. Co było to było, minęło i nie wróci. A ja bez sensu analizowałam wszystko i zamęczałam sama siebie. Polecam Potęgę teraźniejszości i Nową ziemię.

      1. pepsieliot 5 października 2016 o 18:16

        Tolle daje jedna odpowiedz na wiele pytań, okazuje sie ze to wystarczy

    7. Magda 5 października 2016 o 17:17

      Pepsi bardzo Cię lubię…. a teraz jescze bardziej:)
      Docierasz do sedna.
      Miło Cię czytać i czuć, że otwiera się następna droga.
      Poproszę więcej.

      1. pepsieliot 5 października 2016 o 18:18

        Dzięki <3

    8. Lorka 5 października 2016 o 18:56

      heh.. telepatia.. do takich samych wniosków doszłam, po tym jak ( biegająca, zdrowo zyjąca dieta , ogród, świeże powietrze itepe itede) pewnego pieknego dnia odbylam rozmowe z lekarzem( wylądowalam w szpitalu z atakiem kolki wątrobowej.jakies blotko niby mialam) ..pan doktor ze spuszczoną głową powiedział,że przypadkiem wykryli mi zlosliwego raka nerki) że co? nigdy nie mialam problemów z nerkami, lekarza widzialam na oczy jakies 20 lat temu( no chyba ze miedzy nogami gina) zdrowa silna kobieta a tu bach… i to dalo mi do myslenia.. kompletnie zaniebalam siebie .. SIEBIE.. do tego duzy konflikt z pewnymi osobami, niewyjasnione animozje, ich wieczne obrzucanie mnie blotem i przyjmowanie tego( bo dla swietego spokoju nie bede sie klocic, tlumeinie w sobie.. zaowocowalo slicznym 3cm guzem) uciełam kontakt, łatam siebie, wzmacniam.. błoto znikneło jakoś( smieje się,ze to moj opiekun mi dal kopniaka w wątrobę,zeby wylądowala na tomografi i rezonansie hehe)..

    9. Lee 5 października 2016 o 18:58

      zaraz, zaraz o co kaman z Olkuszem? Jestem stamtąd i tym bardziej mnie to ciekawi bo nie zrozumiałam przesłania

      1. pepsieliot 5 października 2016 o 20:25

        oj tam oj tam, taki żart

    10. Ulc 5 października 2016 o 20:43

      Jestem tu i teraz i jest mi z tym super. Odkąd zmieniłam sposób odżywiania na weganizm, w dużej mierze surowy, choć to nie jest 8:1:1, mam mnóstwo energii, jest mi dobrze i czuję się świetnie, ale nie mam od 3 miesięcy okresu. Nie to, że mi to przeszkadza, ale może by coś trzeba było naprawic? Jakiś sposób ktoś by może podrzucił? Byłabym wdzięczna bardzo.
      Owocki dla Wszystkich!

      1. pepsieliot 5 października 2016 o 21:08

        tak się zdarza, ta dieta nie jest dla wszystkich

        1. Ulc 5 października 2016 o 22:20

          Skoro mojemu ciału jest dobrze tak jak jest i strata okresu mnie nie boli, to chyba nie ma potrzeby niczego zmieniać, tak sądzę 🙂

          1. pepsieliot 5 października 2016 o 22:26

            to nie zmieniaj, ale jednak napisałaś o tym

      2. grzegorzadam 5 października 2016 o 21:37

        ==jest mi dobrze i czuję się świetnie, ale nie mam od 3 miesięcy okresu.==

        Coś tu nie gra, brak ważnych składników odżywczych.

        1. pepsieliot 5 października 2016 o 22:28

          nie zawsze, nie ma znowu takiej potrzeby mieć okres, oczywiście gdy jest owulacja, a także gdy nie jest to wynikiem niedożywienia

        2. Ulc 5 października 2016 o 22:58

          Już wcześniej go straciłam, jak bardzo chorowałam.
          #Pepsi napisałam, owszem, bo pomyślałam, że może czegoś mi brakuje. Rozmawiałam ostatnio z koleżanką z niedoczynnością tarczycy, która na swoje skromne lat 19 nie ma okresu od 4 lat i tak pomyślałam, że może jakieś badania trzeba zrobić to zapytam tutaj. Ale jak wspominałam wcale nie tęsknię za tym cholernym bólem, co mi czasem i nogi odejmowal, za puchnieciem jak baniak z wodą i ogólnym uczuciem ble. Jak wróci to wróci, jak nie wróci, to wcale nie zapraszam.

          1. grzegorzadam 6 października 2016 o 09:33

            Brak okresu to nie jest normalny objaw, szczególnie w okresie szczególnie biologicznie aktywnym.
            Ból jest związany ze stanem zapalnym, potem bakterią Strep pneumoniae i innymi.
            Zrób sobie biorezons, analize włosa.

            1. pepsieliot 6 października 2016 o 09:38

              Grzegorzu niestety nie masz racji, można nie mieć okresu i świetnie prosperować zdrowotnie

            2. grzegorzadam 6 października 2016 o 10:27

              Nie twierdzę, że mam.
              Ale są symptomy, które o czymś świadczą.
              Czytałem opracowania na ten temat, u Ciebie również, czytałem inne.
              Zdrowa nastolatka powinna być biologicznie, hormonalnie aktywna.
              Przecież to sprawka hormonów, z którymi 80% Pań na tym blogu
              ma nieustający problem .. 😉

            3. pepsieliot 6 października 2016 o 16:21

              nie siedzisz w witarianskich tematach,jest wszystko, owulacja , możliwość zajścia w ciąże , tylko krwawienie delikatne, bezproblrmowe lub zadne

            4. grzegorzadam 6 października 2016 o 17:17

              Ok. zrozumiałem tak: ==strata okresu mnie nie boli==.

            5. pepsieliot 6 października 2016 o 18:32

              trzeba tylko sprawdzić poziom hormonów i wykonać zwyczajowy kompleks badań, które zalecam

            6. Ulc 6 października 2016 o 19:40

              Czyli powinnam zrobić badania hormonów kobiecych na wszelki wielki?
              Morfologia, pakiet tarczycowy, witamina D, B12 świeżo robione – jest super.
              Czy o czymś zapomniałam? 🙂

            7. pepsieliot 6 października 2016 o 20:01

              ile wynosi TSH, 25(OH)D i B12

    11. Madzia 5 października 2016 o 20:55

      Mnie się bardziej podobał tekst ” już uciekam do swojego kaszlu zmarszczek i infekcji pęcherza !!!! Ha ha dziecko ma kaszel ,właśnie kończę infekcje olejek oregano pomógł a zmarszczki jakieś już mam z tym że nie wiele mnie to zajmuje !!!!! Nie ucieklam jak widzisz !!!! Uwielbiam cię nadal i pozdrawiam was wszystkich !!!!! Oczywiście wpis zaje…….!!!!

      1. pepsieliot 5 października 2016 o 21:07

        <3

    12. Klaudia Jakubowska 5 października 2016 o 23:22

      Grzegorzuadamie. Pepsi. Suplementy je się jak radzono w postach o Hashimoto. Jednak mam guzy na tarczycy, większe, biopsja rok temu wyszła jako: najprawdopodobniej łagodne. Ostatnio na USG guz był bardzo ukrwiony. Cały. Co robić? Czy tym płynem lugola nie robię czegoś złego? Selenem, cynkiem, witC? Martwię się…

    13. grzegorzadam 6 października 2016 o 09:29

      Na pewno krzywdę możesz zrobic sobie biopsją.
      Brakującymi minerałami nie bardzo, ale wskazany umiar i wiedza w temacie, obserwacja reakcji organizmu.

    14. Lee 6 października 2016 o 09:54

      Ciekawi mnie kwestia ludzi żyjących 200 lat i więcej. Przeszukałam internety i znalazłam info tylko o jednym facecie – Li Czing Yun (256 lat). Zastanawiam się skąd ta pewność, że na prawdę ci ludzie (wspomniani we wpisie) tyle żyją? Czy to aby nie jakieś bajki rodem ze Starego Testamentu, gdzie ludzie dożywali 900lat? To nie jest tak, że bliscy, rodzina, sąsiedzi zauważyliby że taka osoba żyje 200lat? Przecież nie możliwym jest żyć w ukryciu, no chyba że jako pustelnik.

      1. pepsieliot 6 października 2016 o 10:00

        Ja nie mówię o takich ludziach, tylko o tych, którzy mają kontakty z 4 wymiarem/czas/technologie, („ONI rządzą światem” kilka rodzin ) to działa na innym poziomie, zmieniają ciała, pozostawiając własną świadomość, brzmi to wystarczająco idiotycznie, żeby o tym inni nie rozgłaszali

      2. grzegorzadam 6 października 2016 o 10:28

        Li Czing Yun (256 lat)

        Ciekawe jaki ma PESEL? 🙂

    15. sowka 6 października 2016 o 14:08

      Pewna przypowieść która pomoże zrozumieć zycie
      „Uczeń zapytał mistrza:
      Mistrzu, czy świat jest wrogi dla ludzi? Czy niesie zło czy dobro?
      Opowiem Ci historię o tym, jak świat odnosi się do człowieka – powiedział mistrz. Był sobie kiedyś wielki król, który kazał zbudować piękny pałac. Było tam wiele wspaniałości. Wśród różnych cudów i ciekawostek w pałacu było komnata, w której wszystkie ściany, podłoga, drzwi, a nawet sufit były zrobione z luster. Osoby wchodzące do komnaty w pierwszej chwili nie zdawały sobie sprawy, że stoją przed lustrami – tak bardzo zacierała się granica między światem rzeczywistym a odzwierciedlonym. Ponadto ściany komnaty zostały tak zbudowane, że na każdy dźwięk odpowiadało echo. Gdy ktoś pytał: €œKim jesteś?”- słyszał w odpowiedzi z różnych stron: Kim jesteś… kim jesteś?”.
      Pewnego razu do komnaty dostał się pies i zamarł w zdumieniu pośrodku, otoczony sforą psów ze wszystkich stron, a także z dołu i z góry. Pies na wszelki wypadek ostrzegawczo pokazał kły i wszystkie odbicia odpowiedziały mu tym samym. Pies zawarczał. Echo odwzajemniło głośne warczenie. Pies szczekał coraz głośniej. Echo też. Pies biegał tam i z powrotem, próbując ugryźć odzwierciedlające się w lustrach psy, jego odbicia też biegały i gryzły. Rano królewska służba znalazła wycieńczonego, nieprzytomnego psa, otoczonego przez setki nieprzytomnych psów. W komnacie nie było niczego, co mogłoby zagrozić psu, prócz jego własnego odbicia.
      Widzisz powiedział na koniec mistrz – świat nie jest ani dobry, ani zły sam w sobie. Wobec człowieka świat jest obojętny. Wszystko, co dzieje się wokół nas jest tylko odzwierciedleniem naszych myśli, uczuć, pragnień i działań. Świat to jedno wielkie lustro.”

      1. grzegorzadam 6 października 2016 o 17:11

        W kilku wersach tyle treści, świetne! 🙂

    16. Lena 6 października 2016 o 14:11

      Jeśli rano pije wode z wit c i msm, to mogę tez dorzucic do tego ten chlorek magnezu?

      1. pepsieliot 6 października 2016 o 16:15

        moim zdaniem możesz

      2. grzegorzadam 6 października 2016 o 17:14

        śmiało, w wielu produktach są razem naturalnie, odrobina wodorowęglanu sodu i potasu też mogłaby być. (OH3)

    17. Agnieszka Moitrot 6 października 2016 o 22:58

      Pepsi, grzegorzuadamie, pilne wołanie o pomoc. Mój mąż ma zapalenie meszków włosowch, ogólnie zapalenie skory głowy, czerwone placki plus wypadają włosy. Lekarze naturalnie chcieliby tylko kortyzonem go zbyc, ale na to zgody nie ma. Więc co? Macie jakieś pomysły? Dawałam cynk, ale nie pomaga.

      1. grzegorzadam 7 października 2016 o 09:12

        Kortyzonowi dziękujemy.

        Takie placki to może być na przykład:
        https://mistykabb.files.wordpress.com/2014/09/chlamydiahairline.jpg?w=350&h=251

        Na teraz mycie głowy roztworem boraksu, ocet wrotyczowy (jeszcze ,można zrobić, zerwać, zalać zwykłym octem sklepowym, po 7-10 dniach odcedzić)
        , oraz mieszanka na nużeńca z tego linku:
        http://www.pepsieliot.com/sok-leczacy-zapalenia-w-tym-stawow-oraz-dlaczego-boraksowi-mowimy-nie/

        Coś zadziała, ale tak zrobiłbym biorezonans.

        1. grzegorzadam 7 października 2016 o 09:13

          Wcieranie SSKI (roztwór jodku potasu) m oże być bardzo sluteczne z DMSO i olejem kokosowqym 10:10:80

          1. Agnieszka Moitrot 7 października 2016 o 09:41

            Bardzo , bardzo dziękuję

            1. grzegorzadam 7 października 2016 o 11:10

              Te placki to chlamydia, ale może być coś podobnego również, albo kilka obciążeń.

              To nie jest choroba skóry głowy, to tylko objaw.
              Biorezonans może to wykazać.

              Zacząłbym od oczyszczania jelit, nerek, wątroby, eliminacji toksyn.
              http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

    18. Fila 8 listopada 2016 o 15:42

      Jakie te tematy są pasjonujące! Nadrabiał ostatnie artykuły i jaram się pozbywaniem ego

    19. Argumental 22 marca 2017 o 19:19

      Ciało pochodzi z Ziemi, a dusza z Kosmosu. Dusza nie mogłaby się przejawiać bez ciała, przynajmniej na tej planecie, więc trzeba mieć mocne ciało, aby rozwijać ducha. 🙂

      Aby zwiększyć poziom swojej energii, polecam czytelnikom bloga oddychanie praniczne. Należałoby jednak umieć najpierw oddychać przeponą (brzuchem). Oddychanie praniczne wykonuje się w następujący sposób (nosem): powolny wdech, najlepiej z przepuszczanym powietrzem przez gardło (to podobne do leciutkiego chrapania), zatrzymanie (liczymy „raz”), powolny wydech, zatrzymanie (liczymy „raz”) i od nowa. Wykonujemy 10 cykli. Można stosować różne długości dla poszczególnych etapów (np. po 7 sekund na każdy wydech i zatrzymanie), ale podany sposób jest najprostszy. Sednem oddychania pranicznego są zatrzymania, po których prana wpada do ciała szybciej i rozchodzi się o wiele silniej, niż przy zwykłym oddechu.

      Podczas oddychania warto dodatkowo skupiać się na całym ciele, tak, jak podaje za Eckhartem Tolle autorka bloga, ale jednocześnie na całym ciele, co pozwoli równomiernie rozprowadzić pranę. Jak już opanuje się oddychanie praniczne, można dodać do niego wizualizację: wdech (wyobrażamy sobie białą energię, wchłanianą przez nasze ciało porami skóry), zatrzymanie (ciało się rozjaśnia), wydech (wyobrażamy sobie szarą, brudną, wydalaną przez ciało energię), zatrzymanie (ciało się rozjaśnia).

      Ważne: podczas oddychania pranicznego i każdej sytuacji, w której zajmujemy się pracą z energią, czy też koncentracji na wymagającym zadaniu, należy trzymać język na podniebieniu. Łączy się w ten sposób dwa kanały energetyczne i zwiększa poziom prany, która przez nas przepływa.

      Najlepsza z rana świeża prana! 😉

    Dodaj komentarz