logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
173 online
54 071 449

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • 10 głównych przyczyń raka piersi

    skin1Trzecim co do częstości występowania raków jest rak piersi, jednak mammografia sama w sobie naraża zdrowe kobiety na raka. Potwór, który zabija w Stanach ponad 750 000 ludzi rocznie nazywa się rak, ile zabija w Polsce nie wiem, nie doszukałam się ogólnych statystyk. Chemioterapia została wymyślona przez nazistowskich naukowców 70 lat temu i dodatkowo utwierdza nas w przekonaniu, że nie ma cudownego lekarstwa na raka.

    Już piąteczek, hejusia Ślicznym,

    Dzisiaj nawinę makaron w kwestii chemicznego świata, który na każdym kroku nas atakuje. Żaden fragment naszego ciała nie składa się z chemicznego lekarstwa, ani z chemii gospodarczej, ani z promieni X, dlaczego w takim razie chemia ma nas wyleczyć?

    Nie jabłoń, nie marchew, nie zielony chlorofil, nie D słoneczna, nie C odrdzewiająca, tylko akurat chemia. Kto tak na prawdę poczuje się dobrze wkładając sobie do ust chemiczną pastylkę, chyba, że Lucy in the Sky with Diamonds, ma się rozumieć żartuję, skoro ludzie na gwałt potrzebują witamin i minerałów, makro i mikro elementów, czystego powietrza i dobrej wody.

    Nie można się jednak spodziewać, że nagle wprowadzona do ludzkiej egzystencji ekologiczna żywność, zioła, witaminy i inne suplementy są w stanie wyleczyć raka w tydzień, jednak cudowne wyleczenie szczególnie nie wiąże się z operacjami, chemioterapią, radioterapią, czy generalnie z przemysłem farmaceutycznym, ani nawet z prywatnymi poradami lekarzy należących do głównego nurtu medycyny odrzucającej naturalne środki.

    Powinniśmy na chwilę zapomnieć o wszystkim co wiemy na temat profilaktyki raka i leczenia nowotworów i zastanowić się nad polityką toksycznej żywności i toksycznego środowiska, a następnie na zdrowy rozum przemyśleć sprawę, czy lekarstwem może stać się dla nas chemiczne działanie, po prostu sztuczna inwazja na totalnie zatrute ciało. Nie ma cudownego lekarstwa na raka, to wiemy wszyscy, ale jest słuszna droga, żeby wyłączyć telewizor i pizdnąć gazetą i odwrócić się o 180 stopni od stanu, w który nas zapędzono, czyli od choroby.

    Nie wiem, czy Socjeta wie, że 75% lekarzy, moje źródła mówią, że nie tylko w Stanach, ale i na świecie, (chociaż nie słyszałam o takiej ankiecie w Polsce, pewnie jesteśmy poza światem) odmawia chemioterapii dla siebie samych?

    Jest jedna podstawowa zasada, o której już pisałam wielokrotnie powołując się na wiele różnorodnych, poważnych źródeł, że komórka rakowa nie może przetrwać w tlenie. Jeżeli ciało jest odpowiednio alkaliczne, czyli odtrute, czyli odkwaszone, czyli akurat dotlenione, to w takim ciele nie rozwija się rak, a jak już jest, to zawsze można próbować zmienić nawyki i zdążyć go wyplenić.

    Tlen w komórkach.

    Niestety rak rozwija się dobrze w ciężkim kwasowym środowisku, gdzie rządzą syntetyczne płyny, balsamy, dezodoranty, kosmetyki i leki, przyduszające komórki i osłabiające system immunologiczny organizmu.

    Ekologiczna żywność i produkty takie jak ekologiczne kosmetyki mają reputację zbyt drogich, aby je regularnie kupować, ale to, że choroba będzie być może setki razy droższa i okropnie nieprzyjemna, to eufemizm. Należy więc wszystkie za i przeciw dokładnie przemyśleć, tym bardziej w kontekście dziesięciu głównych przyczyn, które uważa się, że wywołują raka piersi.

                                                  10 głównych przyczyń raka piersi

    1. Hormony w mięsie i mleku

    Większości krów, świń, kur, indyków i ryb hodowlanych podaje się sztuczne hormony, aby szybciej rosły, były coraz większe i wytwarzały nienaturalne ilości mleka i jaj, w nienaturalnej częstotliwości.
    Hormony powodują infekcje, depresje, nowotwory i inne choroby nie tylko u samych zwierząt, ale również u tych, którzy je konsumują. Tymczasem spirulina i chlorella zawierają 14 razy więcej pełnowartościowego białka niż wołowina, zostań weganką i odwróć szkody.

    2. Mammografia, dentystyczne rentgeny i lotniskowe maszyny,

    które prześwietlają człowieka bezlitośnie, są przyczyną wielu przypadków zachorowania na raka, w tym właśnie raka piersi.

    antiperspirant-toxic-13. Aluminium w antyperspirantach i innych dezodorantach

    Czy wiesz, że większość nowotworów raka piersi plasuje się w górnej ćwiartce piersi, najbliżej pachy, gdzie stosowane były te wszystkie pachnące chemikalia? Zawsze sprawdzaj, czy dezodorant nie zawiera aluminium, a najlepiej używaj tylko dezodorantów organicznych. Przestań używać antyperspirantów i odwrócić szkody  tu

    Niestety właśnie rozkminiam AŁUN ten naturalny w kryształowym kamieniu, a nie syntetyczny i póki co bez rewelacji, to też może być aluminiowa kiła, zdania są podzielone, bo sole glinu są, na wszelki wypadek wyrzucam ałun i robię miksturę olej kokosowy plus soda oczyszczona, bio i dodam jakiś naturalny olejek typu pomarańcza, na fejsie pod moim linkiem z tego posta Basia taką radę dała.

    4. Toksyczny makijażu z powodu toksycznych kosmetyków

    Skóra jest największym organem, który pochłania wszystko i wysyła to co pochłonie prędko poprzez krwiobieg do zakażenia innych narządów, które próbują już z trudem odfiltrowywać toksyny z pożywienia i wody. Szukaj parabenów i ftalanów, i natychmiast wyrzuć takie kosmetyki. Zacznij kupować organiczne kosmetyki i odwrócić szkody  tu

    5. Soja GMO i kukurydza GMO, ziemniaki (Amflora najgorsze) GMO

    Większość soi w Ameryce, ale i w Europie jest genetycznie zmodyfikowana (GMO) powodując skrajne uszczerbki na zdrowiu.

    Czy możesz pić mleko sojowe? Tak czy inaczej zrezygnuj z picia soi, przerzuć się na mleko migdałowe, lub ryżowe. Soja zawiera hemaglutyniny, czyli promuje powstawanie skrzepów, czyli skupianie się czerwonych krwinek, a także zwiększa poziom hormonów estrogenów, do tego dodaj sztuczne hormony rBGH (producent Monsanto, obecnie również właściciel Big Pharma), które wypiłaś z obowiązkowym mlekiem, gdyż ma cię ono chronić od osteoporozy i masz dobry zalążek do nowotworu piersi. Usuń te pokarmy z diety i odwróć szkody.

    6. Sztuczne słodziki

    Aspartam, sukraloza, sorbitol, wszystkie są sztuczne i mają wpływ na tworzenie się komórek nowotworowych. Osładzaj sobie życie owocami i ćwicz, możesz odwrócić szkody tu

    7. Fluoryzacja wody

    Nie, to nie jest naturalnie występujący minerał w przyrodzie, ale jednak biegnie przez twoje rury z wodą. Nie, nie zapobiega próchnicy zębów. Nie, nie czyści wody, a właśnie zanieczyszcza ją toksyczną substancją, która wypłukuje minerały z organizmu i rozbija układ odpornościowy. Fluoryzacja wody jest paliwem raka piersi. Pij wodę mineralną i źródlaną i odwrócić szkody tu

    big-pharma marketing disease8. Farmaceutyki

    Big Pharma chce wielu chorych i umierających, więc nie zwracaj się ku produktom farmaceutycznym. Zmień sposób odżywiania, wzmocnij odporność, nie bierz leków i odwróć szkody tu

    9. Barwniki spożywcze i środki konserwujące 

    Prawie każdy sztuczny barwnik spożywczy i chemiczny powstaje w laboratorium. Konserwanty żywnościowe, takie jak benzoesan sodu, BHT i BHA przyduszają komórki, czyli pozbawiają je tlenu, czyli stwarzają idealne środowisko do wzrostu mutagennych rakowych. Używaj kolorowych organicznych owoców i warzyw, aby ubarwić swój talerz i odwróć szkody.

    10. Mydła, szampony, pasty do zębów i płyny do płukania ust

    I znowu to samo, to co nakładasz na skórę, na włosy, zęby i dziąsła w końcu zostaje wprowadzone do twojego krwiobiegu. Substancje zapachowe, barwniki, sztuczne środki słodzące, produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego, a prawie każdy składnik jest prawdopodobnie chemiczny i powoduje raka. Zrezygnuj, zmień na organiczne i odwróć szkody tu

    Pamiętaj, że światowa medycyna, to ogromne pieniądze, które potrafią wypatrzyć postawy lekarskie, a nawet przekłamać badania tu

    Na prawdę nie musisz umierać z powodu, że każdy kiedyś przecież umrze, tylko w wieku 110 lat biegać radośnie wokół domu, jeść owoce i opijać się sokami warzywnymi, czego Tobie i sobie serdecznie życzę.  tu

    Pa peps

    PS
    Info dla tych, którzy ćwiczyli z czakrami. Po cierpliwym wykonaniu ćwiczeń, mógłbyś doznać stanu, jakby pomiędzy jawą, a snem. Bardzo ciekawy moment.
    Ktoś coś poczuł?

    (Visited 12 254 times, 1 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. bojza 18 października 2013 o 15:40

      Ja robiłam USG piersi, ponoć bardziej miarodajne, nie wiem, ale moja pani doktor wysłała mnie na USG a nie mammografię bo mnie coś tam kuło , fakt, że na mammografię to kapkę za mało mam lat a i biust za sprężysty więc i tak by się nie rozplaszczył na tych płytkach, potem okazało się, że to od kręgosłupa bo mam przebytą chorobę scheuermanna, jednak mam w rodzinie osobę po mastektomii, która przeszła całą chemioterapię, żyje, jednak z piętnem nawrotu choroby. I jak czasami zahaczam o temat tzw. „profilaktyki” o której piszesz to patrzy się na mnie jak na wariatkę.

    2. pepsi 18 października 2013 o 16:27

      mnie zrobili mammografię jak miałam 23 lata, straszne, ale były jakieś podejrzenia, natomiast lekarze twierdzą, że przy zrazikowatej, czy coś w tym stylu budowie piersi akurat USG to za mało

      1. bojza 18 października 2013 o 22:28

        A może tomografia była by lepsza niż ta cała mammografia?

        1. pepsieliot 18 października 2013 o 23:06

          tomografia to też wielkie napeomieniowanie, tylko rezonans magnetyczny, ale jak masz jakiś kawałek metalu w sobie to nie można go robić, a tak niby no problem, ale kontrast ci wstrzykują

        2. Milkman 16 grudnia 2015 o 14:45

          Ha, Pepsi, tez mam zrazikowate. Ale mammografi nie mialam, bo…. za malo materiału do badania 🙁

    3. Ag. 18 października 2013 o 17:00

      A ja trochę nie na temat. Czy masz może pepsi wrażenie, że nieco ruch prozdrowotny podupadł? Upadły restauracje, część blogów zamknięta. Czy to tylko raw food się nie przebił? Czy to ja się wyłączyłam i nie docierają do mnie nowinki? Czekam i czekam na ten eko, green, joga, wege boom w Polsce i nic.

      Choć z drugiej strony jest portal hellozdrowie i czasem można coś ciekawego tam przeczytać. Koleżanka zaczęła studiować dietetykę i powiedziała, że jest miło zaskoczona, bo sporo osób to weganie i wegetarianie. W centrum onkologii na korytarzach też coraz częściej słychać rozmowy o diecie.

      I wyszła nowa książka Campbella! 🙂

      Ale i tak jakoś mam poczucie, że szału nie ma…

      1. pepsieliot 18 października 2013 o 18:29

        jeźeli chodzi o blogi, to faktycznie nastąpiło jakieś wypalenie, bo w sumie ile można o owocu, jednak jeżeli chodzi o zainteresowanie zdrowym stylem życia, to myślę, ze coraz więcej osób widzi, że lekarstwa nie koniecznie im pomagają, młodzi ludzie stale się przeziębiają, a niektrzy mają kłopoty zdrowotne, które podobno kiedyś były zarezerwowane przede wszystkim dla starszych, jeżeli chodzi o sklepy z tak zwaną zdrową żywnością, to stale ich przybywa. Inną sprawą jest ruch empatii dla zwierząt, Ci ludzie bardzo są zainteresowani losem zwierząt, stale przybywa wegetarian i wegan, ale żywią się fatalnie, niekiedy tragicznie, więc widać, że kwestie zdrowotne im nie przyświecają. Jeżeli chodzi o raw food, to myślę, że na całym świecie jest i na razie długo będzie dieta niszowa, raczej wprowadzana t.ylko w postaci kuracji, jak soki warzywne, albo takie krótkie oczyszczanie, moźe tylko zielone szejki jako dobre śniadanie bardziej się przyjmą, jako zamiennik dla musli , albo też leczniczo , generalnie ludzie nie chcą sobie odmawiać niczego i tylko ostry imeratyw w postaci choroby, może ich na chwilęlub na dłużej wybic ze swojego ńie zdrowego trybu życia, jak tu źyć bez alkoholu, nocnych nasiadówek i gorących dań, szczegolnie w długie zimowe wieczory?

    4. mimi wooow 19 października 2013 o 15:14

      nie demonizujmy gorących dań w zimowe czy nawet jesiennie wieczory, bo juz np. taka dietetyka wg Medycyny Chińskiej wyróznia rózne typy człowieka i niektórym wskazane jest jeść wiecej surowych, oczyszczajacych warzyw i owoców a niektórym wskazana jest wręcz obróbka termiczna. raw food nie jest jedynym i słusznym wyborem i zamiast bananów w zimie w formie szejków wiekszość wybiera jednak jaglankę, która równiez robi furorę [chociazby w internecie na weganskich blogach]. moi znajomi nie mają żadnego pojęcia o zdrowym odzywianiu, o dbabiu o urodę: włosy, skórę, ciało za pomoca naturalnych sposobów [chociazby olej kokosowy] i jeśli zostanie poruszony ten temat i rozpoczne nawijkę o tym, że pijam herbaty ziołowe, robię detoxy, nie uzywam kosmetyków bo to chemia to jestem uważana za kosmitke trochę. dziwia się, są nieco zainteresowani, ale nigdy nie spotkałam osoby, która chciałaby skorzystac z mojej wiedzy i nieco zmienic swoje zycie na zdrowsze … jeszcze nie spotkałam, poniewaz jak otworze sklep ze zdrową zywnoscia i bio warzywami to moja misją będzie pokazywanie ludziom zdrowszych alternatyw. pepsi, pozdrawiam Cię i widzę mnóstwo zmian na blogu. ja codziennie od dwóch lat zazywam spiruline, chlorellę i trawę pszeniczną, jęczmienną, ale te Twoje produkty tez musze bliżej obczaić. czy dajesz mi 100% gwarancję, że są one najwyższej jakości? czy Ty równiez je zazywasz? prosze odpowiedz mi szczerze 🙂

      1. pepsi 19 października 2013 o 15:35

        jem tylko te i jest kilka bardzo ważnych powodów dlaczego nie jem innych, ale posądzono by mnie o lokowanie produktu, więc tego nie robię

    5. vvitoldd 21 października 2013 o 10:17

      Jest też inne spojrzenie na ten temat. Główną przyczyną raka piersi jest stres powstały po utracie kogoś bliskiego lub rozstaniu z kimś bliskim. Z reguły po około 3 latach. Z resztą stres jest przyczyną wielu chorób, np astma, cukrzyca, nadciśnienie.

      1. pepsieliot 21 października 2013 o 20:39

        vv to może być przyczyną oczywiście, według nowej germańskiej medycyny jeszcze bardziej, ale myślę, że te 10 są chyba na czele

    6. justyna 21 października 2013 o 11:15

      Ja się wypowiem co do czakr, najpierw co zauważyłam to jak dawałam tą energię moim czakrom od stóp z górę to robiłam to ze świadomym oddechem. Czyli jak energia szła do góry to wdychałam. Dla mnie to było świetne ćwiczenie oddechowe, zwłaszcza że ćwiczę jogę przy okazji 😉 A tego stanu tak do końca nie doświadczyłam, gdyż nie od razu byłam w stanie zasnąć. Chyba musiałabym robić to ćwiczenie, gdy jestem bardziej znużona i przestać traktować to jako ćwiczenie z oddechem 😉

      1. pepsieliot 21 października 2013 o 20:41

        justyna, no może to być powód, ja oddychałam głęboko, ale przez chwilę miałam tekie dziwne uczucie, nie jawy i nie snu, ale zaraz zasnęłam

    7. QQ 21 października 2013 o 19:06

      Spirulina – 187zł/1kg
      Chlorella – ponad 250zł/1kg

      Jak chcesz się tym najeść?
      Inaczej by brzmiało zdanie o suplementacji, uzupełnieniu diety o np 10g/24h powyższych składników ale Ty się wyraziłaś jakby to miałby być substytuty wołowiny ( w ogóle mięsa).
      Paranoja.

      1. pepsieliot 21 października 2013 o 20:43

        QQ kulturyści jedzą właśnie tak. Kilogram dzikiego tuńczyka w Almie 190 zeta za kilogram i kupują, a tu 1 kilogram, spiruliny to jakby 14 kilogramów wołowiny, więc nie rozumiem do czego zmierzasz. Tak właśnie jest spirulina i chlorella to zwykłe jedzenie.

        1. QQ 21 października 2013 o 22:15

          1kg spiruliny = 14 kg wołowiny? Co porównujesz?

          Przecież tym się nie najesz bo nie taka jest tego rola (dawka dzienna 10g w tym do 70% białka, zapotrzebowanie 1,5g-2g/1kg mc, powodzenia). Lecz suplementacja ze względu na łatwo przyswajalne witaminy,minerały.
          Uczciwie należy dopisać,że świetne uzupełnienie dla np. jajek (dawałem w innym poście porównanie aminogramów względem „najlepszych” białek roślinnych).

          Kulturyści tak jedzą? To niech jedzą jak mają kasę. Jak już ktoś chce świrować to proszę bardzo. Zresztą już pisałem,że kulturystyka mnie nie interesuje (powolne ruchy,siła statyczna,napompowane łapy i zawał po sprincie na 100m).
          Tylko,że demonizujesz mięso,a ja nie namawiam nikogo,że to jest be,a moje najlepsze.
          Mnie interesuje rzetelne przedstawienie sprawy podparte źródłami,a nie własnym widzi mi się.

          P.S.
          Czytam na jakimś e-sklepie.
          Tabletka 500mg. Dawkowanie 1-2 capy 3x dziennie (6g)
          Przeciwwskazania: Niewydolność nerek (bo zawiera dużo białka).
          Widzisz i nie grzmisz w 6g jest max 4,2g białka gdzie większość Polskich talerzy zasila schab i kiełbasa wiejska na kolację ale tego nie kupią bo obciąża nerki 😀

      2. Lysa89 21 października 2013 o 22:15

        W odzywianiu nie chodzi o „najedzenie się” :]
        poza tym kto by zjadl 1kg sproszkowanych alg na raz czy w innym krotkim czasie? ja jak kupie mala paczuszke spiruliny za jakies 9zł to i do szejkow mam i do maseczek i jest git.
        wiekszosc na tym blogu woli sobie kupic nawet i kg alg niz martwe zwierze z masą rozmnazajacych sie weń bakterii etc….

        1. QQ 22 października 2013 o 16:37

          A o co chodzi jak nie uzupełnienie swojego indywidualnego zapotrzebowania?
          Ja mam swoje zapotrzebowanie tyle i tyle. Jest to część diety.

          Niemniej chce rzetelnego info i sama je potwierdziłaś. Jest to suplement,a nie substytut pełnoprawnych produktów, które mają uzupełnić zapotrzebowanie kaloryczne i makroskładniki.
          Z tego powodu opisywanie tego jako substytutu wołowiny wprowadza w błąd,a wyniki to z osobistych uprzedzeń autorki do produktów mięsnych.
          Jak ktoś chce świrować to niech świruje ale dane należy podawać rzetelne
          (pechowe zestawienie aminogramów przypomnę w stosunku np. do jajek).

          1. pepsieliot 22 października 2013 o 17:47

            muszę Cię rozczarować QQ, spirulina i chlorella to zwykłe jedzenie, tak jak wodorosty nori do sushi, jest zalegalizowane w Unii i na Świecie jak jedzenie, a to, że można je prasować, dzięki swojej kleistości bez żadnych dodatków, to po prostu jest to jakby cukier w kostkach, nic innego. To nie są suplementy diety, spiruliną i chlorellą możesz się normalnie żywić.

            1. pepsieliot 22 października 2013 o 17:50

              co do osobistych uprzedzeń autorki weganki, to faktycznie jestem uprzedzona do wołowiny, ale na liście najbardziej pełnowartościowych produktów spożywczych białkowych i do tego wegańskich, właśnie spir i chlorel są na pierwszym miejscu, mogę podać całą listę, i to nie ja ją układałam. To są najlepsze dla człowieka źródła białka i najzdrowszy, najbardziej pożądany pokarm na świecie, według wiedzy jaką posiadam na dzień dzisiejszy

            2. QQ 22 października 2013 o 19:57

              Kto wydaje ok 200zł/kg na to zielsko i spożywa niczym zwykłe jedzenie opierając na nim swoją dietę niech pierwszy rzuci kamień.
              W innym razie pozostaje jako suplement. Sorry 18,5zł za 100g (ok 300 kcal,ok 60g białka,23 węgli). Skoro was stać proszę bardzo.

              Niemniej jeśli chodzi o dostępność,finanse bardziej przemawia do mnie pierś z kurczaka na parze,ryż i drugi osobny talerz warzyw.

              Jeśli ktoś stosuje w bletach to wychodzi ok 1,85zł za 10gr.
              Aminogram praktycznie ten sam co jajko (50gr). Co prawda witamina A i żelazo to atuty ale przecież są jeszcze inne źródła.

          2. Lysa89 22 października 2013 o 23:39

            z dostepnoscia nie ma problemu w dobie allegro, czy w krakowie można wszędzie kupic czy to nori czy sproszkowana spiruline. ja tez wcale tego nie uwazam jako suplement. co do ceny… moze nie najtańsze ale mieso tanie tez nie jest… poza tym ile potrzeba wody energii paszy na wyprodukowabie 1kg miesa…
            a tak ja my majac wlasne ogrodki mozemy sporo zaoszczędzić na jedzeniu sadzac warzywa i owoce… przynajmniej przez pewien okres w roku. i chyba lepiej wydac na zdrowe jedzenie niż na lekarzy….

    8. ewa 21 października 2013 o 19:20

      Mam pytanie o jarmuż:)czy przed zamrożeniem musi być zblanszowany,czy można go zamrozić świeżego?dzięki
      PS Wyhodowałam 13 krzaków i chciałabym coś zdrowego mieć na zimowe szejki

      1. pepsieliot 21 października 2013 o 20:45

        ewa, ja robię tak. Płuczę go w wodzie mineralnej niegazowanej, wcześniej oczywiście obrywam tylko cześć miękką, potem odwirowuję ręczną suszarką, a następnie robię pakunki, pergamin i woreczek nylonowy i do zamrażalnika. Jest idealny

        1. Aga 21 października 2013 o 23:23

          A jak wyciskasz sok to tez obrywasz czesc miekka? Bo ja caly wrzucalam, jest jakas roznica?

          1. pepsieliot 22 października 2013 o 07:22

            nie wyciskam soku, ale myślę, że nie potrzeba, tym bardziej, że w łodyżkach jest mniej szczawianów, których najwięcej jest w liściach

    9. Paula 21 października 2013 o 20:30

      Jarmuz mozesz zamrozic jak najbardziej swiezy Ewa 🙂 Moje krzaki w tym roku wszystkie zjadly larwy 🙁 W nastepnym roku zakladam siatke na jarmuz .

    10. eM 31 października 2013 o 19:53

      Pepsi potwierdzam istnienie tego stanu pomiędzy snem, a jawą! Akurat od jakiegoś czasu eksperymentowałam z medytacją (rano zaraz po przebudzeniu i wieczorem przed snem po 10-15 min) kiedy wrzuciłaś to ćwiczenie z czakrami, pomyslałam sobie – czemu nie! Zaraz po wieczornej medytacji kładłam się do łóżka i i jeszcze parę chwil mi zajęło, aż wykonam ćwiczenie. Ciężko teraz powiedziec, czy to zasługa owego ćwiczenia, czy medytacji ogółem, ale:
      1) lepiej sypiam (zaraz po zakończeniu ćwiczenia)
      2) łatwiej mi się rano wstaje, z czym zawsze miałam problem
      3) Spokojniejsza jestem, choć z okiełznaniem emocji jakichś większych problemów nie miałam nigdy

      Jest moc!

      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję!

    11. pepsieliot 1 listopada 2013 o 05:17

      eM to świetnie, ja też to poczułam chociaż nie medytowałam bo nie umiem, ściskam

    12. Marta 2 listopada 2013 o 23:35

      a ja w sprawie dezodorantów , spróbujcie wycisnąć kilka kropli soku cytrynowego i rozsmarować (wetrzeć) w więcej niż całą pachę, powiedzmy u normalnej kobiety na długości ok 20 cm (czyli zahaczamy o przedramię i żebra). Sprawdzony sposób (kwaśne środowisko vs bakterie).

    13. cardio 1 grudnia 2014 o 16:09

      Bardzo ważne jest samobadanie piersi. Dziewczyny badajcie się! zajmuje to tylko chwilkę raz w miesiącu. A do samobadania z własnego doświadczenia mogę polecić rękawicę zwiększającą czułość np femiglove.Badanie jest dzięki temu dokładniejsze.

    Dodaj komentarz