logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
157 online
55 329 159
witamina c, this is bio, kwas l-askorbinowy

TWOJA WITAMINA C 1000+ TiB O PRZEDŁUŻONYM DZIAŁANIU

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • 11 samouczków, jak od braków selenu dojść do korzystania z energii Ziemi i Kosmosu?

    5

    11 samouczków, jak od braków selenu dojść do korzystania z energii Ziemi i Kosmosu?

    I poznajemy w końcu Dimitria Wereszczagina

    1. Bioenergia

    Złe pokłady energii i pasożyty elektroinformacyjne, które żyją dzięki pokopanemu rozpędowi cywilizacyjnemu, znieczuliły nas na przepływającą przez nas i gromadzoną wokół nas bioenergię. Najgorsze co mogło nam się wydarzyć to odejście od natury.

    jakby co, przypominam definicję pasożyta: on czerpie korzyści ze współżycia, a ten drugi ponosi szkody.

    2. Selen

    wyobraźmy sobie współczesne areały rolne. Z powodu powszechnego stosowania herbicydów i pestycydów, a także innych destrukcyjnych praktyk związanych z uprawą rolną. Przykładowo: nie danie szansy, aby ziemia odpoczęła i mogła się zregenerować. A więc z tego powodu około 2/3 areału rolnego na świecie wykazuje krytyczny stan, lub jest całkowicie pozbawiony selenu.

    Co w prostej linii przekłada się na uprawiane warzywa i owoce. W pokarmach nie ma obecnie selenu. Kiedyś był, ale teraz nie ma.

    3. Najmocniejsze enzymy przeciwstarzeniowe

    Tymczasem selen i cynk są niezbędne do produkcji dwóch najpotężniejszych enzymów antyoksydacyjnych antyoksydacyjnych w naszym organizmie.

    Są to SOD i glutation.

    Polecam  ten selen, na przykład ten cynk (uwaga selen przyjmujemy solo, czyli bez innych minerałów i witamin) i ten glutation.

    SOD i glutation są to enzymy przeciwstarzeniowe!

    Do tego biologia ma za zadanie przetrwanie. Dlatego, gdy układ immunologiczny zaczyna słabnąć (starość, albo ciężka choroba, jak rak) organizm sam wyłącza produkcję SOD. Gdy nie możesz się rozmnażać, stajesz się bezużyteczny dla natury.

    Piszę też o tym w mojej rewolucyjnej książce „Leczenie dobrą dietą”

    4. Natura wyłączająca SOD?rp_zmarszczki-1024x888.jpg

    Prawie każdy z nas zauważył prawidłowość, że ludzie bardzo chorzy, nagle w przyspieszonym tempie zaczynają się starzeć. To jest właśnie to o czym mówię.

    Czy można coś zrobić?

    Owszem (na już) musimy pamiętać o suplementacji selenem i cynkiem. Musimy też zdawać sobie sprawę że braki selenu to zwykle również braki jodu. Ale nie wszystko jest takie proste. Bowiem cynk jest antagonistą miedzi.

    Co to oznacza? Że gdy mamy za mało cynku w diecie można doprowadzić nawet do groźnego zatrucia miedzią.

    Codzienne rytuały-kopia

    5. Sprawy z miedzią powiązane

    Jednak oznacza to także coś przeciwnego, że gdy spożywamy za dużo cynku zaczyna nam brakować miedzi.

    Tymczasem również nie może nam brakować miedzi!

    W teoriach spiskowych o miedzi jest sporo. Okazuje się, że ludzie o grupie krwi zero (bardzo silnej i bardzo starej grupie krwi) byli mocni, inteligentniejsi i przez to groźni, mieli większą ilość miedzi w organizmie (włosy).

    W pewnym momencie dziejów wpływowi Żydzi zakazali używania miedzianych garnków i biżuterii, aby osłabić poddanych. Na marginesie dodam, że wśród masonerii i generalnie wśród „wtajemniczonych” najstarsza grupa krwi 0 (RH-) jest tą najbardziej pożądaną.

    Grupa krwi zimnych jaszczurów?

    5

    6. Odżywianie i dużo więcej …

    Wracając do naszych ciał. Brak odpowiedniego odżywiania jest prawdopodobnie przyczyną większości, jeśli nie wszystkich chorób za wyjątkiem urazów.

    Ale czy tylko o to chodzi?

    Słyszeliście o projekcie „Pasterz”? Słyszeliście o pojęciu energoinformacji? Słyszeliście o DEIR?

    Zadaniem projektu „Pasterz” było opracowanie systemu technik i chwytów, za pomocą których jedna osoba mogłaby manipulować innymi, w sposób niezauważalny. Badacze wypracowali sposoby dostępne dla każdego człowieka (nawet najbardziej sceptycznego w stosunku do istoty energoinformacyjnej) o uśpionej zdolności panowania nad energetyką Ziemi i Kosmosu.

    myszka

    7. Energia Ziemi i Kosmosu

    System DEIR (czyli Dalszego EnergoInformacyjnego Rozwoju) zagwarantował swobodny rozwój jednostki, jako indywidualnego elementu natury dążącej do doskonałości cielesnej i duchowej.

    Tak ukształtowany byt odporny jest na choroby.

    Potrafi zabezpieczyć się przed sidłami otoczenia, manipulacją szkół i wychowania w domu. Człowiek jest ogłupiały i zamknięty na własne możliwości, sądząc, że zawsze musi siedzieć we własnym pozornie bezpiecznym ciele.

    Tymczasem możemy korzystać z ziemskiego i kosmicznego strumienia, czyli zacząć wykorzystywać własną bioenergię.

    Energia jest podstawą egzystencji w harmonijnym świecie przyrody

    fruits2

    8. Jak żyć?

    Życie zgodne z regułami żywiołów, pór roku, dnia i nocy eliminuje patologie i porażki, przekształca się w nieprzerwane pasmo sukcesów, gwarantuje szczęście i zdrowie. Dlatego tak często zachęcam do witarianizmu, do przebywania na słońcu, do jedzenia organicznego jedzenia, w tym suplementów diety.

    Jednak życie współczesne mówi nam co innego. Mamy się wiecznie spieszyć, brać kredyty na nowe przedmioty. Jest już pomysł, aby brać kredyty wielopokoleniowe, które będą zaciągane już na konto potomstwa. Dziecko nie będzie rodziło się w grzechu pierworodnym, bo to faktycznie niedorzeczne, ale za to urodzi się obciążone ratą kredytu.

    Nic dziwnego, że taki świat wywołuje mutacje świadomości, czyli staje się przyczyną depresji, załamań psychicznych, chorób i śmierci. Tylko jedząc właściwie (organiczny witarianizm) i korzystając ze słońca jesteśmy w stanie żyć 140 lat dzisiaj. Natomiast korzystając z DEIR moglibyśmy żyć 400 lat i więcej.

    Aby uniknąć ześwirowanego (cywilizacyjnego), negatywnego scenariusza, konieczne jest opanowanie, a właściwie lepiej byłoby napisać o przypomnieniu sobie umiejętności odczuwania i kierowania własnym polem bioenergetycznym.

    grubsza

    9. Żyć tak samo jak biegać?

    To jest tak samo jak z bieganiem. Firmy z obuwiem sportowym wmówiły nam, że przenigdy nie można biegać na bosaka, albo w rozczłapanych trampach bez amortyzatorów. Tymczasem wystarczy spojrzeć na własne malutkie dziecko, które zamiast chodzić rusza bez obuwia śmiesznym biegiem na palcach i śródstopiu. Bo tak się biega naturalnie. I okazuje się, że musisz zacząć od nowa uczyć się biegać, ale to nie znaczy, że bieganie nie siedziało w Tobie.

    Prawidłowy przepływ strumieni energii przez czakry, czyli energetyczne centra człowieka, umożliwia wzniesienie się na wyższy poziom ewolucji. Uwalnia od natrętnej i szarej rzeczywistości, uodparnia na ataki złych pokładów energii ze strony innych ludzi i pasożytów elektroinformacyjnych.

    prodż

    10. Instrukcje Dimitria Wereszczagina

    Dimitri Wereszczagin w swoich książkach/instruktażach (będę je po kolei omawiać na blogu) wyjaśnia sposoby odczuwania energii przepływającej przez ciało człowieka. Ćwiczeniami praktycznymi udowadnia, że dusza jest strukturą energoinformacyjną.

    Owszem nie mamy selenu w pokarmach, póki co przyjmijmy suplementy diety, ale gdy nauczymy się wykorzystywać energię Ziemi i Kosmosu być może i bez tego odzyskamy prawo do szczęścia i zdrowia.

    Gdy nauczymy się obserwować własną i obcą aurę bioenergetyczną możemy być pewni, że nasze życie stanie się o wiele lepsze i dostaniemy szansę na rozwój duszy.

    11. Jesteśmy energią, więc mamy duszę?

    Tego ostatniego uczepiłam, jak rzep psiego ogona.

    Na koniec dla sceptyków. Każdy słyszał, że ludzie bez kończyn miewają tak zwane bóle fantomowe, czyli czują ból, niekiedy tylko obecność/czucie kończyny, której nie posiadają. To samo można odczuwać z zębem, którego już nie mamy.

    Gdy będziemy dostatecznie często machać ręką. Po pewnym czasie bez machania poczujemy, że machamy. To są proste ćwiczenia, które działają na każdego. Można mieć uczucie dotykania ściany, która jest kilka metrów przed nami. To są wtajemniczenia wykorzystania energii Kosmosu. Ale o tym innym razem.

    Jesteś energią
    Lovciam:)


    reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


     

    (Visited 7 940 times, 1 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. Anka 17 czerwca 2016 o 13:08

      Pepsi, co myślisz o akupunkturze?

      1. pepsieliot 17 czerwca 2016 o 14:08

        pozytywnie

    2. Kalis 17 czerwca 2016 o 13:18

      Hej Pepsi, skąd nagle do diaska u Ciebie ” wpływowi Żydzi” sie wzięli?

      1. pepsieliot 17 czerwca 2016 o 14:07

        nie mam pojęcia

    3. Iwona 17 czerwca 2016 o 14:35

      Była Pani na ich szkoleniu? tzn DEIR

      1. pepsieliot 17 czerwca 2016 o 14:55

        nie, sama zgłębiam

        1. Iwona 2 lipca 2016 o 10:46

          Z jego książek? Możę podsuniesz Pepsi jakieś inne źródła jeśli korzystasz 🙂

          1. pepsieliot 2 lipca 2016 o 11:37

            podsunę wszystko krok po kroku

    4. kalina 17 czerwca 2016 o 15:45

      i DEIR i Transerfing rzeczywistości rewelacyjne, polecam jeszcze Hunę ☺

    5. este 17 czerwca 2016 o 15:58

      „W roku 1992 Kełdorowski i ja złożyliśmy wymówienie. Tak zaczęły się nasze nieszczęścia. Jako pierwszy zorientowałem się, że znaleźliśmy się pod ostrzałem broni psychotronicznej stosowanej z demonicznym wyrafinowaniem i potężną, porażającą mocą. Piotr umarł na zawał serca, Aleksieja Gryszczaka w 1994 zabił nowotwór.”
      To cytat z Wereszczagina.
      Rosjanie za czasów ZSRR prowadzili na szeroką skalę badanie z zakresu szeroko pojętej psychotroniki. W kraju, gdzie ateizm był wyznaniem państwowym, trzeba było sobie znalezć/stworzyć swojego boga. W pewnym sensie Rosjanie byli w tym skuteczni. warto dodać, że to oni wprowadzili na rynek większość substancji nootropowych mających na celu poprawę działania ludzkiego mózgu.
      To tak offtopowa łyżka dziegciu 🙂

      1. grzegorzadam 18 czerwca 2016 o 11:31

        Broń psychotroniczną mamy na co dzień w domach – Wifi..
        Jest wszędzie.
        Wystarczy kierunkowo przekazać pewne częstotliwości.

    6. Sirielle 17 czerwca 2016 o 16:34

      Zawsze, jak czytam o tym, że ejsteśmy energia odtwarza mi się w głowie:
      „Light will guide your way through time
      And love will help you heal your mind and
      (…) Cos everything is energy and energy is you and me..”
      Jest pewnie wiele piosenek z podobnymi słowami, ale polecam „Everything” Anathemy.

    7. Waga 17 czerwca 2016 o 18:17

      Pepsi zrobisz wpis o stresie oksydacyjnym ? Czy przy tym można wykonnywac wysiłek fizyczny np. bieznia ? Pozdrawiam

      1. pepsieliot 18 czerwca 2016 o 02:23

        Waga dużo piszę o tym w mojej książce Leczenie dobrą dietą, ale też był z pewnością niejeden wpis

    8. kellysss 18 czerwca 2016 o 01:42

      Chcemy jeszcze I jeszcze 🙂 Kocham te tematy a dopiero od niedawna zostalam uswiadomiona o matrixie na ziemi 🙂

    9. kochasia 18 czerwca 2016 o 09:08

      mginęły mi te buty do biegania 😀 Jakie używasz/ polecasz ?

    10. grzegorzadam 18 czerwca 2016 o 11:21

      ==W pewnym momencie dziejów wpływowi Żydzi zakazali używania miedzianych garnków i biżuterii, aby osłabić poddanych.==

      Nie tylko miedzi, ale też soli, witamin, jodu.. Cała lista.

      Niedługo zamieszczę ciekawy wpis o .. Wieprzowinie..
      I tu mają rację, ta ich koszerność wynika z twardej biochemii, świnki są zbyt genetycznie zbliżone do nas powodując kłopoty
      z połączeniami nerwowymi w mózgu..
      Dzikiej świni też nie jedzą..
      Ale drób ‚z wolem’, kaczki, gęsi (oprócz drapieżnych), pozostałą dziczyznę, baraninę, ryby, jaja i owszem.

      I unikają białek mlecznych.. Ma to sens..

    11. Lucy 18 czerwca 2016 o 16:18

      Pepsi, co polecilabys przeciwko nicieniom – pasozyty? Pozdrawiam

        1. Lucy 18 czerwca 2016 o 19:24

          dzieki :*

      1. grzegorzadam 18 czerwca 2016 o 19:23

        Nicienie są trudne do zwalczenia, bo ukrywają się w torbielach, podobnie jak np. chlamydia, paciorkowce.
        Bez paniki, najgorsze są przywry,

        Nie lubią MMS, WU, nafty i terpentyny.

        Spróbowałbym jednak na początek z łagodnym MSM, czyli siarką organiczną,
        Można dodać wrotycz i glistnikiem (nalewka, ocet)

        ==GROMADA: Nicienie, TYP: Obleńce

        Glista ludzka (Ascaris lumbricoides), Glista psia, glista kocia

        Zawroty głowy, bóle brzucha, drgawki, kaszel, podwyższona temperatura, pokrzywka, ślinotok, spadek apetytu, bóle głowy, nocne ataki lęku, zgrzytanie zębami (bruksizm), zapalenie oskrzeli, kaszel, duszności astmatyczne, astma, zapalenie płuc, zawał, niedokrwistość, infekcje dróg oddechowych, zapalenia ropne w drogach żółciowych, ropień wątroby, zapalenie otrzewnej, posocznica, zapalenie trzustki, zapalenie wyrostka, zaburzenia jelitowo-żołądkowe, zaburzenia psychiki, choroby nerwowe, spadek apetytu, mdłości, wymioty, bóle brzucha, ślinotok, zawroty głowy, rozdrażnienie, tiki nerwowe, napady epilepsji, choroby organów oddechowych, niestrawność (dyspepsja), myśli samobójcze (pragnienie śmierci), przeziębienia, tiki nerwowe, długotrwałe choroby płuc.==

        1. Justyna 19 czerwca 2016 o 11:42

          Grzegorzuadamie jak już piszesz o przywraca wątrobowych , to chciałabym się Ciebie dopytać o nie. Robiłam synowi (3 latka) vega scan i ma przywry w ogóle jest bardzo zapasożytowany ( dużo glist, owsiki, przywry jelitowe, psia wosogłówka, owsiki). W gabinecie,którym byłam zalecono mi kordyceps królewski, jego skład:
          Cordyceps sinesis ( kordyceps chiński ) – 70%
          Lentinus edodis ( czarny grzyb) – 15%
          Canoderma Lucidumm ( grzybek Ling-Chi)-10%
          Fluclus Corni, Cistande Deserticola, arizona Polygonali Odorki, Ophiopogonis japoński – -3%
          Miód himalajski – 2 %
          Jestem świeżo po lekturze W. Lasta o drożdżakach, bo myślałam, że tylko ten problem nas dotyczy. Teraz zastanawiam się co zrobić, czy wziąć ten preparat co mi polecają , czy zastosować bardziej zalecenia Lasta tj. Boraks, WU, naftę ? Przy tak dużym zapasożytowaniu, nie chciałabym, żeby syn miał bardzo silne reakcje odtruwające.

          1. grzegorzadam 20 czerwca 2016 o 00:06

            To jest małe dziecko, ale metody działania są identyczne jak u dorosłych.
            Starałbym się ustalić z wykonującym badanie zastosowanie odpowiednich
            czestotliwości likwidujących te przypadłości.

            Metody Lasta zgodnie z protokołem dostosowanym do wagi i odporności dziecka również.
            Trzeba postępowac bardzo ostrożnie, organizm musi miec czas na pozbycie się z organizmu
            pasożytów, toksyn z nimi związanych.
            Czyli dużo wody lekko solonej, ale z dziećmi nie jest to takie proste.
            Wypożyczenie do domu lub zakup odpowiedniego urzadzenia wziąłbym również pod uwagę.

            A jak pozostali członkowie rodziny i Twoje obciążenia?
            Są w domu zwierzaki .

            Polecam mocno lekturę H. Clark – ”Kuracja życia”, opisuje to szczegółowo i bardzo przystępnie.

            1. Justyna 20 czerwca 2016 o 10:22

              Gdy byłam na badaniu, to jeszcze nie czytałam Lasta, więc nie rozmawiałam z tą Panią o innych metodach usuwania pasożytów. Poleciła nam ten Kordyceps i dała dawkowanie – 3 krople na dzień oraz mamy umówioną wizytę za 2 miesiące. Teraz po lekturze Lasta zaczęłam się zastanawiać czy nie skuteczniejsze są te metody.

              Pisząc o odpowiednim urządzeniu, masz na myśli zapper dr Clark ? Patrzyłam na allegro i to jest niedrogi koszt, więc ciekawa alternatywa. Tylko wtedy stosuje się to razem z tymi innymi preparatami (nafta, boraks itp.) czy naprzemiennie ?

              W domu zwierząt nie mamy, a co do reszty rodziny to sprawa wygląda tak:
              1) ja nie mam pasożytów,ale mam grzybka i wirusa polio w mózgu oraz wirusa przewlekłego zmęczenia
              2) mąż ma duża grzybicę, glistę morską i psią wosogłówkę
              3) córka ma dużą grzybicę, lambiozę i mało glist ludzkich
              4) najmłodszy syn ( 20-cy) nie był badany, bo się nie dał

              A książkę zakupię napewno.

            2. grzegorzadam 20 czerwca 2016 o 13:00

              Wejdź na forum np. Cheops4.org, tam panowie rozkminiają problemy zapperów i EAV, polecam.
              Poczytaj też podręcznik H. Clark.

              Przy Wszych kłopotach przydałoby się mieć takie urządzenie w domu..
              Nie czekając zastosujcie rodzinnie kurację WU i boraksem, jedno drugiemu nie szkodzi.

            3. Justyna 26 czerwca 2016 o 22:55

              Dzięki za rad grzegorzadam! książkę już zamówiłam, WU i boraks tez. O zapperach będę czytać, a od następnego tygodnia zaczynam walkę z tym całym badziewiem, które w nas siedzi… bo przy trójce dzieci z takim zdrowiem, to każdy dzień jest ciężki, więc najwyższa pora to zmienić 🙂 Pozdrawiam!

            4. pepsieliot 27 czerwca 2016 o 08:03

              Mam nadzieję, że zamówiłaś moją „Leczenie dobrą Dietą” 🙂

            5. Justyna 27 czerwca 2016 o 21:18

              Pepsi Twoją książkę zamówiłam jako jedna z pierwszych! 🙂 Po pierwszych efektach odgrzybiania i odpasożytowywania ( teraz mam za dużo marudzenia, płaczu o słodkie smaki w domu ) rodzinki planuję ją przeczytać od „deski do deski”:) na razie tylko przejrzałam tematy, ktore mnie naj bardziej interesują. Ile lat już się interesujesz tematyką zdrowia, że masz tak ogromną wiedzę? 🙂 gratuluję i podziwiam 🙂

            6. pepsieliot 27 czerwca 2016 o 22:13

              15, ale ostatnie 4 lata to studia po 10 godzin dziennie.

            7. Justyna 28 czerwca 2016 o 23:20

              Wow…widać, że to kochasz 🙂 Ludzie z pasjami zawsze osiągają sukcesy 🙂
              Skoro już z Tobą pisze to spytam się o zamówienie, które wczoraj robiłam w TiB.
              1)Jaką dawkę mogę dać dzieciom 3 latka i 6 lat B-complex & Vitamin C+E ?
              2) czy mogę dzieciom( 2- latka, 3-latka i 6 lat) podawać czosnek w kapsułkach Garlic & Parsley? Jak tak, to w jakich dawkach?
              3 ) olej lnianych w kapsułkach Swansona , jaka dawka dla dzieci?

            8. pepsieliot 29 czerwca 2016 o 11:22

              ale masz jasność, że to są suplementy dla dorosłych? taki czosnek może zbyt obniżyć ciśnienie zwykle niskie u dziecka.

            9. grzegorzadam 29 czerwca 2016 o 12:29

              Czosnek i olej stosuję od natury, czosnek rozgniatam, mielę siemię i kupuję gotowe mieszanki olejowe zbilansowane
              pod kątem Omega3 do Omega6.

              Nie ma witamin dla dorosłych i dzieci oddzielnie, wystarczy dostosować do wagi ciała, choć np.
              w przypadku wit.C dziecko może potrzebować 10-20x więcej niż dorosły.

              Witamin nie można przedawkować stosując zgodnie z zaleceniami, ale to nie znaczy że można objadać się nimi bez umiaru.
              Dawki lecznicze przekraczają czasami kilkaset razy RDA.
              Stosuj, obserwuj.

            10. Justyna 29 czerwca 2016 o 12:58

              Tak wiem, że dla dorosłych są te suplementy. Synowi wyszły duże niedobory witamin z grupy B ( na vega scanie) , dlatego muszę mu je uzupełnić. Suplementy polecane na miejscu były o polowe wyższe niż u Ciebie w sklepie, więc wybrałam Twój sklepik, czy wymienione powyżej można podać w mniejszych dawkach czy polecisz jakieś inne? A co do czosnku, to lepiej, żebym podawała dzieciom po prostu surowy do jedzenia , w różnych pastach i sosach?

            11. pepsieliot 29 czerwca 2016 o 17:35

              naturalny czosnek tak i to też bez szaleństw, dziecku można niekiedy pokroić na talerzyku i postawić koło łóżeczka, będzie wdychało przez noc. A myślałaś o chlorelli naszej dla dzieci?

            12. grzegorzadam 29 czerwca 2016 o 18:17

              Czytałęm ostatnio, że dobrze aplikuje się jod podobnie jak piszesz.

              Na miseczkę wody 10 kropli Lugola i oddychać do rana.
              Jak powietrze nadmorskie 🙂
              Prosta wziewna suplementacja, ktoś sprawdził, wyniki poszły w górę.

              Musze przetrenować w domu, bo moje za chińskiego boga jodyny (Lugola) nie łykną 😉

            13. grzegorzadam 29 czerwca 2016 o 18:14

              Czosnek nie za często, mamy teraz za free mnóstwo innych roślin siarkowych:
              szczypior, rzodkiewka (zwykla, biała, czarna), cebula (syrop z dobrym miodem również profilaktycznie co jakiś czas)
              Czosnek zmiażdżony z wodą świetny na przerosty candidy i pasożyty jelitowe.

            14. Justyna 29 czerwca 2016 o 21:50

              Pepsi chllorelę Waszą też mam, kupowałam razem z książką, gapa ze mnie 😀 nie wpadłam na to, żeby najpierw spróbować tego, a to przecież bogactwo witamin i minerałów 🙂 jaka dawka w takim razie dla dzieci?
              A czosnek spróbuję najpierw naturalnie, a potem ten od Was w kapsułkach, małymi dawkami i będę obserwować.

              Grzegorzuadamie siemię lniane mieliłam do tej pory, ale całkiem niedawno zrobiłam test na jakość mojego ekologicznego siemienia lnianego ( firmy dostarczającej produkty do supermarketu w Szwecji) i okazało się, że tam jest znikoma ilość Omega 3, bo mi nie zjełczało :/ będę robić próby na innych firmach, ale zanim znajdę dobrej jakości chciałam suplementować, stąd zakup u Pepsi w sklepie.
              Jakiej firmy polecacie siemię lniane dobrej jakości w PL? Bo obawiam się, że tu to wysokiej jakości, będzie mega drogie i będzie mi się bardziej opłacało zamówić paczką wiekszą ilość niż kupować tutaj ( tak już robię z pestkami dyni, nasionami chia, kaszą jaglaną, jagodami goi, acai, mąką orkiszową i kukurydzianą , orzechami włoskimi – ceny są 3-4 razy wyższe).

            15. pepsieliot 30 czerwca 2016 o 07:28

              już roczne dziecko mozę brać 1 gram, 7 latki 2 gramy. Ale zacznij d ćwiartki tabletki półgramowej, i co kilka dni dodawaj kolejną ćwiartkę

            16. grzegorzadam 30 czerwca 2016 o 07:51

              Pisałem o jakości lnu nie raz.
              Takie siemię to antyzdrowotna porażka.
              Z olejami jest to samo, odpuść sobie ten ”gatunek” przemysłowy.
              Tylko odmiany polskie oleiste (Szafir, Opal , Oliwin).

            17. Justyna 29 czerwca 2016 o 23:54

              Grzegorzadam ja zmiażdźony czosnek z wodą mogę śmiało pić, ale moje dzieci na pewno tego nie ruszą…dlatego kupiłam te kapsułki, bo córka 6 lat i syn 3 lata już umią łyknąć. Będę próbować małymi dawkami… Jak coś to co jaki czas mogę im dawać ten czosnek i ile mniej więcej ?
              Szczypior, cebulkę lubią bardzo, a rzodkiewki to lubią, ale kiełki. Codziennie staram się im coś tych siarkowych roślin podawać.

              Ja i syn mamy niedobory jodu ( choć mieszkamy 5 km od morza, tyle że w mieście koło centrum handlowego, więc do nas nie dociera 🙁 ). Właśnie planowałam zrobić ten płyn Lugola, tylko myślałam o wchłanianiu raczej przez skórę.

            18. grzegorzadam 30 czerwca 2016 o 07:49

              Jak zrobisz Lugola albo jodynę, do pokoju dziecinnego nan noc na spodek z woda wkraplaj 10 kropli
              jodu, też cos się wchłonie wdechem.
              Możesz smarować równiez SSKI, jest bezbarwny.

            19. Justyna 30 czerwca 2016 o 17:03

              Dziękuję Wam za wszystkie rady, będę wdrażać w życie… I dodam, że ten blog jest tak obszerny, że po prostu nie da się tak szybko wszystko poskładać do kupy, a i komentarzy jest od groma, więc wiem,że pewnie nie raz pisaliście to co mi, ale nie z lenistwa zadaje pytania , tylko z braku sił na częste choroby dzieci + moja słaba kondycja zdrowotna. W miarę możliwości czytam ( wydaje mi sie sporo) , tylko gdyż przychodzi co do czego to jakieś elementy z całej układanki mi uciekają ( np. Ta chlorella)

              Mam jeszcze jedno ostanie pytanie: na co zwracać uwagę z tych produktów niby zdrowych, ale ‚przemyslowych’ , ktore więcej zrobią szkody niż pożytku?

      2. Irena K. 28 czerwca 2016 o 06:15

        Bardzo interesuje mnie temat miedzi (APW)- jak pozbyć się jej nadmiaru (poza tym że filtruję wodę bo mam rurki miedziane), no i pomimo suplementacji cynku (30mg gluconianu cynku) mam bo ledwie na granicy normy

        1. grzegorzadam 28 czerwca 2016 o 08:42

          ==Wymień metalową instalację hydrauliczną na wykonaną z tworzywa sztucznego (PCV).
          Miedziana instalacja powoduje leukemię, schizofrenię i problemy z płodnością. Jeśli sądzisz,
          że posiadasz plastikową instalację, powinieneś dokładnie sprawdzić, czy nie pozostawiono
          w niej nawet krótkiego odcinka rury cynkowanej. Kłopoty może powodować kawałek lub złączka
          długości 5 cm.==

          ==Chora zniszczyła pasożyty, oczyściła nerki,
          lecz nie zauważyła spadku ciśnienia skurczowego, które pozostało na poziomie 150 do 170.
          Jej nadnercza były wręcz zapchane miedzią i platyną. Wymieniła metal na kompozyty w jamie
          ustnej i zauważyła spadek ciśnienia do 145-150. Po trzech miesiącach utrzymywało się
          ono na poziomie 128-133 przy połowie dawki leków. Pacjentka nie została jeszcze przetestowana
          na toksyn´ T-2, ani nie wymieniła miedzianej instalacji hydraulicznej.==

          ==Nie używaj aluminiowych naczyń i garnków – właściwe są emaliowane, szklane lub ceramiczne.
          Unikaj miedzianych czajników i szklanek ozdobionych złotymi czy srebrnymi brzegami.
          Nie zapominaj o staromodnych, drewnianych akcesoriach kuchennych (łyżki, deski, wałki itp.).==

          ==Miedź z sieci wodociągowej. We wszystkich przypadkach raka występuje kumulacja tego
          metalu w tkance nowotworowej. Instalacja hydrauliczna stanowi drugie w kolejności zagrożenie.==

          Tyle pani dr Clark, jest tam tego więcej.
          Cynk powinien wyprzeć nadmiar miedzi.
          jaki poziom ołowiu?
          .

          1. Irena K. 2 lipca 2016 o 18:32

            Poziom wszystkich toksycznych pierwiastków jest w dolnych granicach normy (ołów 0,21 ppm, norma do 4) poza własnie miedzią. Trudno będzie mi wymienić instalację wodną, bo niedawno dopiero ją wymieniałam, oczywiście nie miałam wtedy tej wiedzy którą mam teraz. Kupiłam filtr do wody (w opisie filtra napisano, że eliminuje miedź), kupiłam czajnik szklany, nie używam aluminium w kuchni, ale i tak planuję wymienić garnki ze stali nierdzewnej na szklane. Zastanawiam się, czy mój nadmiar miedzi we włosach może być spowodowany tym, że jakiś czas przed badaniem robiłam w ogrodzie oprysk winogron miedzianem (jakieś środki ostrożności przedsięwzięłam ale bez przesady..)

            1. grzegorzadam 3 lipca 2016 o 08:17

              Ciężko powiedzieć, ale może tak być teoretycznie z tym miedzianem.
              Doszły nowe ważne elementy 😉

            2. grzegorzadam 3 lipca 2016 o 08:20

              Próbowałbym zastosować suplementację Formuła Schweitzera, powinna
              zrównoważyć nierównowagę miedzi i cynku, poza tym ma wiele innych
              bardzo ciekawych właściwości

            3. Irena K. 3 lipca 2016 o 21:37

              formuła Schweitzera zawiera kwas salicylowy a ja jestem uczulona na salicylany( a przynajmniej kilka lat temu miałam objawy po salicylanach – po serii zabiegów akupunktury… jakby ustąpiło, więc nie wiem co o tym sądzić

            4. grzegorzadam 4 lipca 2016 o 10:22

              Jest problem jak widać.
              Są różne alternatywne sposoby aplikacji

    12. Witarianka 18 czerwca 2016 o 20:15

      Tak, jesteśmy energią. Wszystko jest energią. Weszłam dziś Peps na Twój blog po paru dniach nieobecności, a tu takie niespodzianki…Wereszczagina czytasz, DEIR zgłębiasz to fantastycznie. Ktoś polecił/dorzucił do tego V. Zelanda, Hunę (i słusznie), to ja jeszcze i Silvę dodam (chociaż pewnie znasz). Uściskuję 😀

    13. Kasia 18 czerwca 2016 o 20:29

      jeśli to szybkie tempo życia, kredyty, ściagły wyścig szczurów uniemożliwia nam życie 140;at.to co z ludzmi którzy żyli o wiele wcześniej przed nami? oni nie mieli tego wszystkiego, a średnia życia wcale nie była wysoka.

      1. pepsieliot 18 czerwca 2016 o 20:30

        Coś Ty, zależy o jakich latach mówisz, są dowody, że żyliśmy też i po 400 lat, ale zdecydowanie dawniej

        1. Witarianka 18 czerwca 2016 o 21:07

          Nie tak dawno żył sobie podobno taki Chińczyk zielarz, któremu przeżyło się lat 250: http://www.virsmai.com/blog/256-year-old-chinese-herbalist-li-ching-yuen-holistic-medicine-and-15-character-traits-that-cause-diseases Podobno i dziś jogini w Tybecie dociągają do 350 wiosenek 🙂 (kiedyś czytałam artykuł jakiegoś brytyjskiego badacza, który się z nimi zetknął; jeśli znajdę to podeślę). Parę lat temu czytałam pismo zwane świętym i w starym testamencie poraziła mnie długość życia niektórych osobników (oscylowała koło tysiąca lat), a to tylko 5,5 tys. lat temu.

    14. marzenita 18 czerwca 2016 o 22:20

      Jak wyleczyć zatoki? Gdzieś czytałam że to może być gronkowiec,często boli mnie głowa nawet przy lekkim wiaterku albo jak pojeżdżę rowerem,co radzicie?

    15. Agah 19 czerwca 2016 o 22:38

      Pepsi, dlaczego selen należy przyjmować osobno, z dala od innych preparatów witaminowych/mineralnych?

    16. mellania 22 czerwca 2016 o 13:02

      Polecam obejrzeć lub poczytać Thomasa Metzingera na temat fantomowych kończyn i zagadnienia świadomości. Wnioski zgoła inne i niestety bliższe prawdy.

      1. pepsieliot 22 czerwca 2016 o 15:39

        Mellanio pisząc bliższe prawdy, oddalasz się od prawdy

        1. mellania 26 czerwca 2016 o 11:22

          Pepsi jak zwykle odbija piłeczkę, a ja tylko zapomniałam o cudzysłowiu

    17. Marciocha 1 października 2016 o 10:35

      Czy skoro selen powinniśmy przyjmować solo, to znaczy że również w oddaleniu od jodu (Lugola), któremu tenże selen jest do szczęścia niezbędny?

      1. pepsieliot 1 października 2016 o 11:12

        nie, w tym czasie właśnie aplikuje sobie jod przez skore

    18. boskar 29 grudnia 2016 o 18:53

      Czyli łyknąć selen i popić wodą z jodem (lugolą), czy jednak brać tylko sam selen? Bo nie mogę zajarzyć…

      1. Pepsi Eliot 29 grudnia 2016 o 19:52

        selen z witaminą C i E, a jod najlpiej przez skórę.

    Dodaj komentarz