logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
267 online
50 874 786

nowelogo

TWÓJ SKLEP ZE ZDROWIEM

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
13 oznak, że możesz mieć pasożyty, oraz co jeść, żeby się ich pozbyć

spotted-lady-beetle

13 oznak, że możesz mieć pasożyty, oraz co jeść, żeby się ich pozbyć

Oczywiście błędnym przekonaniem jest, że pasożyty nie imają się ludzi zamieszkujących kraje wysoko rozwinięte.

Niestety wielu z nas ma pasożyty, które zabierają energię i sprawiają, że stale chorujemy, albo jesteśmy na coś uczuleni, pomimo uzupełniania witamin i minerałów.

Dostają się do naszych ciał poprzez zanieczyszczoną żywność, lub wodę, przez komary, zwierzęta domowe, kontakty seksualne, a nawet za pośrednictwem transmisji przez nos i skórę.

Kurkuma 100% Organic This is Bio

TU KUPISZ KURKUMĘ 100% ORGANIC This is Bio

Nie mówiąc już o niskim poziomie higieny, albo nieroztropności, gdy znajdziemy się na terenach znanych z pasożytów. Możemy mieć też osłabiony system odpornościowy, i wtedy jesteśmy bardziej narażeni.

A także jedzenie surowego i niedogotowanego (musi być gotowane przez 2 godziny) mięsa jest mocno ryzykowne.

Wiele osób ma pasożyty, zwłaszcza robaki jelitowe, o czym nie wie. Objawy fizyczne, psychiczne, lub emocjonalne wynikłe z zakażenia pasożytami mogą być subtelne, lub całkiem jawne.

Twoja osobowość może mieć wpływ na obecność pasożytów w jelitach?

bd7e70950791384d402e06ef3ef0b3ab

13 oznak, że możesz mieć pasożyty:

1.  Czujesz się często zmęczona, a nawet wyczerpana

2. Patrząc w niebo widzisz jakby owale (nie udało mi się tego dziwnego opisu uściślić, na pewno nie chodzi tutaj o męty)

3. Po posiłku, nawet połowicznym masz niemiłe uczucie

4. Odczuwasz ból, lub powiększenie tkanki limfatycznej

5. Dużo podróżowałaś i miałaś biegunki podczas pobytu za granicą

6. Ciągnie Cię jak diabli do produktów zawierających cukier, lub do cukru

7. Masz częste zatrucia pokarmowe i trawienie nie jest równomierne

8. Zgrzytasz zębami w nocy

9. Masz problemy z zasypianiem i często budzisz się w nocy

10. Zdiagnozowano u Ciebie niedobór żelaza, czyli niedokrwistość

11. Cierpisz na podrażnienia skóry, lub niewyjaśnione wysypki, pokrzywki, czy trądzik różowaty

12. Odczuwasz bóle w mięśniach i stawach.

13. Masz zaparcia, biegunki, gazy, lub inne objawy zespołu jelita drażliwego

Pomegranate-Pomegranate-Juice

Żywność, która naturalnie eliminuje Pasożyty:

Olej rycynowy
Pestki z cytryny
Sok z granatów

Czarne orzechy
Wormwood (artemisia, bylica)
Ząbki goździków

Nasiona dyni, lub kapsułki z olejem z nasion dyni
Czosnek
Neem (właściwości lecznicze drzewa neem są dobrze znane w Azji, olejek neem)

Tymianek
Marshmallow korzeń (Prawoślaz)
Ekologiczny naturalny jogurt i maślanka

Kurkuma
Ocet ryżowy
Surowe soki warzywne

TU KUPISZ bardzo zielony 4 GREENS 100% Organic This is Bio

TU KUPISZ bardzo zielony 4 GREENS 100% Organic This is Bio zmiksowany z selerem 

Pomidory
Sok z cytryny z miętą

Źródła: findhomeremedy.com / kitchendoctor.com / altmedicine.about.com

Na jaja pasożytów BTW (Clark):

Nie nadaje się dla kobiet w ciąży i karmiących.

Piołun, nalewka z łupin czarnego orzecha (do kupienia w sklepach zielarskich) i ząbki goździków

Najlepiej kupić kapsułkownicę i załadować w kapsułki

JoyfulChild

Rosyjski (jeden z wielu) sposób (Nieumywakina) na glistę (Ascaris) u dzieci:

Dziecięcy organizm należy oczyszczać w następujący sposób:

W dniu przed oczyszczaniem nie można nic dawać dziecku do jedzenia już po godzinie 18. O godzinie 2:00 w nocy należy dać do wypicia koniak (ile tego koniaku, nie doszukałam się ??!!!)wymieszany ze słodką herbatą w proporcjach 1:2, lub zwykłą słodką herbatę, kompot, wodę z syropem itd.

O godzinie 2:30 należy dać do wypicia olej rycynowy. Ilość oleju jest dobierana w zależności od wieku i wagi dziecka i stanowi około 15-30 g.

O godzinie 3:00 należy dać dziecku środek przeczyszczający (fenoloftaleina) i dać popić ciepłą wodą. W nocy głodne pasożyty wychodzą z kanałów żółciowych oraz innych kanałów do jelita w poszukiwaniu pożywienia. Akurat w tym samym czasie dostarczamy im deser w postaci herbaty z koniakiem. Glisty stają się pijane i mało czujne.

W przeciągu pierwszych dwóch nocy z jelita może nic nie wyjść. Nie należy się przejmować, gdyż w takim przypadku glisty zostaną wydalone w trzecim i czwartym dniu. Zabieg ten najlepiej powtarzać codziennie przez 5 dni pod rząd, dopóki wydalany kał nie będzie zawierał widocznych pasożytów.

Amazing-tea-that-remove-the-toxins-and-parasites-from-your-body

A tu przepis na herbatkę przeciwpasożytniczą i przeciwzapalną leczącą 60 chorób


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 84 729 times, 117 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Aga 20 stycznia 2016 o 10:38

    A ziemia okrzemkowa ?

    1. pepsieliot 20 stycznia 2016 o 11:20

      trudno ją nazwać pokarmem, niby prawoślaz też nie, ale był kiedyś w cukierkach

  2. Roma 20 stycznia 2016 o 10:39

    Pepsi no normalnie czytasz mi w myślach z tymi wpisami <3 najpierw AZS, Teraz to. Jesteś wielka. Tyle, że przydałyby się też informacje co jeść e codziennej diecie, a czego unikać ( jako takie info uzupełniające wiedzę)

  3. ka 20 stycznia 2016 o 10:51

    Będzie coß o oczyszczaniu płuc?
    Jesteś boska: *

  4. Kate 20 stycznia 2016 o 11:01

    A czy są jakieś gotowe preparaty godne uwagi np Para Farm, Antykontamin??
    Ile razy w roku sie oczyszczac z tego paskudztwa?

  5. tymtyma 20 stycznia 2016 o 11:04

    „Patrząc w niebo widzę jakby owale” – chodzi o takie jakby „bakterie” podążające za ruchem gałki ocznej ? Zawsze się zastanawiałam, co to jest, a mam takie od dziecka. To oznacza 100 % pasożyty czy jest jakieś inne wytłumaczenie co do tego?

    1. pepsieliot 20 stycznia 2016 o 11:18

      nie o to chodzi, nie o męty, chodzi o konkretne owale

  6. Kate 20 stycznia 2016 o 11:51

    ja często stosuje zmielone goździki i codziennie jem olej kokosowy

  7. Gosiak 20 stycznia 2016 o 11:52

    Wczoraj wzięłam pierwszą torebeczke z ziolkami na robaczki, która polecił mi pan z tego forum;) czuje się dobrze, posiedzialam troszkę na toalecie. A po pełni wezmę kolejene 2. Takie kuracje podobno najlepiej 2 razy w roku ..

    1. Cornflake Girl 20 stycznia 2016 o 14:09

      Gosiak, co to za ziola?

      1. grzegorzadam 21 stycznia 2016 o 07:12

        7 PEPAS:

        ==7 PEPAS jest stworzony wyłącznie z naturalnych składników min.:

        Sproszkowane pestki/nasiona:
        – papai
        – mango
        – arbuza
        – melona
        – słodkiej dyni
        – siemię lniane (osłona jelita)
        – naturalny siarczan magnezu

        Jak działa preparat 7 PEPAS?
        Preparat działa 2-fazowo:
        1. zawarte w nim składniki porażają układ nerwowy i motoryczny pasożytów
        2. gorzkie sole pomagają wydalić porażone pasożyty z układu pokarmowego
        Ważne jest aby stosować preparat w okolicy pełni księżyca (w instrukcji jest to opisane)
        bo w pełnię pasożyty mają okres lęgowy.
        Jeśli zakupisz preparat i zastosujesz go
        zgodnie z załączoną instrukcją
        to odniesiesz następujące korzyści:
        pozbędziesz się pasożytów
        usuniesz złogi z jelit (oczyszczenie + detox)
        oczyścisz układ trawienny z toksyn (oczyszczenie + detox)
        wzrośnie odporność Twojego ciała i ilość energii
        znacznie polepszą się procesy trawienia
        poprawią swoje działanie mechanizmy obronne na poziomie jelit,==

        Pełnia w niedzielę 24 stycznia. 😉

        1. epelina 3 lutego 2016 o 10:57

          dziekuje bardzo, na pewno sprobuje! pozdrawiam

          1. grzegorzadam 3 lutego 2016 o 12:51

            Tylko zamów od razu 3 saszetki, czwarta gratis, może być dla dziecka na 3x.. 😉

        2. Joanna 22 lipca 2017 o 13:29

          @grzegorzdam Napisz proszę czy zastosowałeś 7 pepas? Jeśli tak to z jakimi efektami? Jeśli już było takie pytanie to przepraszam, ciężko ogarnąć taki ogrom komentarzy z poziomu telefonu.

          1. grzegorzadam 22 lipca 2017 o 13:49

            Tak, ale nie miałem objawów, także nie zauważyłem niczego.
            Siarczan magnezu spowodował biegunkę i tyle.
            Spoko, musisz zasiąść do kompa, trzeba czasu, wiadomości bardzo obszerne, ten temat polecam także, cały z komentami:
            http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

        3. eeelllaaa 23 lipca 2017 o 17:39

          Witam, od dłuższego czasu choruje na lambie a teraz doszedł jeszcze helicobacter. Pisze do Pana z prośba o napisanie mi jakie produkty mam zakupić aby pozbyc sie tych pasożytów. Z komentarzy na blogu wyczytałam, że poleca Pan 7 pepas – to wystarczy ? Czy Chlorella też byłaby w tym pomocna ? Prosze o odpowiedź najlepiej na emaila elunia77_97@o2.pl Pozdrawiam.

  8. Ania 20 stycznia 2016 o 13:56

    A olejek oreganowy?

    1. pepsieliot 20 stycznia 2016 o 14:01

      to nie jedzenie, pisałam o olejku oregano w innym wpisie, raczej zabrakło na tej liście oleju kokosowego, jutro się poprawię

    2. Gosiak 20 stycznia 2016 o 22:18

      7 pepas

      1. epelina 3 lutego 2016 o 11:04

        dzieki wielkie:)

    3. Natalos87 20 stycznia 2017 o 20:49

      Czy 7 pepas mogą stosować kobiety w ciąży??

      1. grzegorzadam 20 stycznia 2017 o 22:41

        Ciąża nie jest optymalnym okresem do odrabaczania ze względu na ewentualne
        migracje do macicy.
        http://www.drclark.net/disease-a-protocols/other-illnesses/infertility

        Clark kategorycznie odradzała ciążę przy endometriozie i problemach z pasożytami:
        http://www.livingnetwork.co.za/drclarknetwork/common-ailments/female-reproductive-system/

        1. Agata 21 stycznia 2017 o 22:40

          Grzegorzadam czy orientujesz się co się stało z dr Clarc? Czytałam, źe umarła na raka krwi ale też w innym źródle przeczytałam, źe została „zabita”
          Dziwna historia…

          1. Pepsi Eliot 21 stycznia 2017 o 22:52

            nie zabita

          2. grzegorzadam 22 stycznia 2017 o 02:13

            Dziwna.. POzostanie wersja oficjalna.

            -”H. Clark zgłosiła się do szpitala po uszkodzeniu kręgosłupa, bez żadnych dolegliwości rakowych.
            Niedługo potem zmarła na ostrą białaczkę..

            Nie twórzmy teorii, zrobiła niesamowitą pracę, to jest baza do analiz…

  9. Cornflake Girl 20 stycznia 2016 o 14:08

    och, ja mam ostatnio nieproszonych gosci. dzieki za wpis Pepsi:) chetnie sprobuje herbatki na robaczki.
    @Gosiak, co to za ziola?

  10. MM 20 stycznia 2016 o 18:43

    Pepsi, czy zgrzytanie zębami ma jedno wytłumaczenie – pasożytnicze?
    Czy wg Ciebie leczenie domowe odpowiednim jedzeniem jest tak samo skuteczne jak leki na receptę?

    1. pepsieliot 20 stycznia 2016 o 21:17

      MM bruksizm może mieć inne przyczyny, jak na przykład wady zgryzu

    2. Ananasbananas 21 stycznia 2016 o 00:52

      Zgrzytanie zębami ma GŁÓWNIE podłoże psychosomatyczne – np silny stres, lęki… No i niestety to niszczy zęby, powoduje szybsze zużywanie się plomb itp. Sama mam z tym problem z powodu stresu ;/ polecam szynę relaksacyjną – nie likwiduje problemu, ale przeciwdziała skutkom.

    3. grzegorzadam 21 stycznia 2016 o 07:37

      ==GROMADA: Nicienie, TYP: Obleńce

      Glista ludzka (Ascaris lumbricoides), Glista psia, glista kocia

      Zawroty głowy, bóle brzucha, drgawki, kaszel, podwyższona temperatura, pokrzywka, ślinotok, spadek apetytu, bóle głowy, nocne ataki lęku,
      zgrzytanie zębami (bruksizm),
      zapalenie oskrzeli, kaszel, duszności astmatyczne, astma, zapalenie płuc, zawał, niedokrwistość, infekcje dróg oddechowych, zapalenia ropne w drogach żółciowych, ropień wątroby, zapalenie otrzewnej, posocznica, zapalenie trzustki, zapalenie wyrostka, zaburzenia jelitowo-żołądkowe, zaburzenia psychiki, choroby nerwowe, spadek apetytu, mdłości, wymioty, bóle brzucha, ślinotok, zawroty głowy, rozdrażnienie, tiki nerwowe, napady epilepsji, choroby organów oddechowych, niestrawność (dyspepsja), myśli samobójcze (pragnienie śmierci), przeziębienia, tiki nerwowe, długotrwałe choroby płuc.

      Prawie 100% populacji =====

  11. Milkman 20 stycznia 2016 o 23:06

    Z doświadczenia… Zgrzytanie zębami moze byc od nieprawidłowego jedzenia/trawienia. Zaciskałam szczęki i zgrzytałam zębami w przez sen zanim zmieniłam dietę na rozdzielna i rozsądną.

    1. grzegorzadam 21 stycznia 2016 o 09:25

      Bo to się łaczy..
      Nieprawidłowa dieta zakwasza organizm, rozregulowuje jelita, i tworzy pole do
      rozwoju grzybów i pasożytów.
      W alkalicznym i natlenionym ustroju te patogeny nie maja prawa bytu 😉

    2. MM 21 stycznia 2016 o 14:57

      MILKMAN co masz na myśli pisząc „dietę na rozdzielna i rozsądną” ? Możesz rozwinąć??

      1. Milkman 21 stycznia 2016 o 19:11

        MM, przez pomyłkę odpowiedziałam na post Ervena, piętro niżej…

    3. Monika 20 stycznia 2017 o 22:05

      Pestki dyni tak ale tylko w łupince. Obranymi, które są w sklepach na pewno nic nie zdzialamy. Poza tym nie wystarczy wziąć piołun i cieszyć się, że pogonilismy robale. To pierwszy etap. Drugi to uśpienie ich i wydalenie, najlepiej lewatywa.Z piolunem trzeba uważać bo może zniszczyć nerki..

      1. grzegorzadam 21 stycznia 2017 o 00:14

        Piołun to nie jest witamina, z rozsądkiem:

        -” film o Szwajcarii … ci potulni Szwajcarzy pędzą po kryjomu bimber z piołunu, nie tylko mężczyźni, nawet destylują kobiety … i łykają po troszeczku, pomimo że ta nalewka w Szwajcarii jest zakazana i mocno karana … trzymają w ukryciach, nawet w lesie … bo ludzie traktują to jako lek
        i strzegą swoich rodzinnych receptur od stuleci … dzisiaj mało kto używa tego ziela.

        Dr Różański:
        -”Dawki lecznicze:

        Nalewka piołunowa (piołunówka) – Tinctura Absinthii: 1 część suchego rozdrobnionego ziela zalać 3-5 częściami alkoholu 40-65%, odstawić na przynajmniej 1-2 tygodnie, przecedzić. Zażywać 2-3 razy dziennie po 5 ml lub 1 raz dziennie po 15 ml, rano. Stosować do wcierania przy bolących stawach, kontuzjach sportowych, nerwobólach, bólach mięśni.

        Intrakt piołunowy – Intractum Absitnthii, alkoholatura stabilizowana na gorąco, macerat na gorąco: do butelki włożyć kilka świeżych potłuczonych tłuczkiem pędów piołunu i od razu zalać gorącym alkoholem 40-60%, odstawić na 1-4 tygodnie, przefiltrować. Zażywać 1-3 razy dziennie po 5-10 ml. Proporcje: 1 część ziela na 3-5 części alkoholu. Stosować do nacierania i zwalczania pasożytów skórnych. Ponadto do wcierania we włosy przy wypadaniu, łupieżu i zapaleniu skóry owłosionej (2 razy w tygodniu). Intrakt polecam do sporządzania nalewek smakowych, jest ciekawszy niż nalewka z suchego ziela.

        Z pewnością wyciągi z piołunu pobudzają czynności wydzielnicze żołądka, trzustki, jelit i wątroby. Zwiększają wydzielanie żółci. Zapobiegają dyspepsji, atonii jelit i żołądka oraz dyskinezom dróg żółciowych. Działają również rozkurczowo w stanach kolek i nadmiernej perystaltyki. Piołun ma właściwości przeciwpasożytnicze, podobnie jak inne bylice i wrotycz. Może posłużyć do zwalczania obleńców, płazińców i pierwotniaków pasożytniczych. Olejek i nalewka piołunowa niszczy pasożyty zewnętrzne, np. roztocze. Ma też właściwości grzybobójcze i fungistatyczne.

        Piołun (ang. Wormwood, Absinthe, Wermut, Absinthium) w formie wyciągów alkoholowych i olejowych zażyty doustnie w dużych dawkach działa halucynogennie, przeciwdepresyjnie i pobudzająco. Istnieją doniesienia o cytotoksycznym i przeciwrakowym działaniu piołunu.

        Najlepsze absyntówki (nalewki piołunowe) są produkowane w Szwajcarii, zresztą tam zostały po raz pierwszy opracowane ich receptury.

        Olejek piołunowy, dostępny w niektórych drogeriach za granicą jest błękitny lub niebieski, podobnie jak olejek eteryczny krwawnikowy, czy rumiankowy. Barwa pochodzi od laktonów, które przechodzą podczas destylacji w chamazuleny. W samym olejku eterycznym piołunu znajduje się także bisabolen. Związki te działają silnie przeciwzapalnie i antyseptycznie po zastosowaniu doustnym i zewnętrznym. Olejek i nalewka z piołunu zabijają między innymi Staphylococcus aureus, w tym szczepy oporne na penicylinę, Klebsiella pneumoniae, Pseudomonas aeruginosa. Nalewka wcierana w skórę i zażywana obniża gorączkę.

        Wskazania: niestrawność, zaburzenia wydzielania żółci, kamica żółciowa, anorexia, skąpe i bolesne miesiączkowanie, choroby pasożytnicze i grzybicze skóry oraz wewnątrzustrojowe (preparaty doustne i zewnętrzne), choroby zakaźne, spowolniona przemiana materii, troficzne choroby skóry. Przy zaparciach i atonii jelit.

  12. ervena 21 stycznia 2016 o 00:05

    Dawno mnie nie było , ale czytam Ciebie Peps !!! ..Mam najgorszego pasozyta – raka [ ale to juz wiesz ] …używam wiele z tych przypraw, ostatnio bola mnie nogi , choć morfologia jest dobra . Może nie pod tym tematem ,ale gdzie moge znależć porady dotyczące leczenia , zapobiegania nawrotom zapalenia pecherza moczowego . …. Kolejna rzecz – to ta osławiona woda utleniona … w tym temacie duzo wypowiadał sie GRZEGORZADAM . …Powiem wprost boje się , …i pewna wątpliwośc – jest czysta 35 % do analizy , ale jest tez 3 % … i tez jej ludzie uzywaja ? [ tu chodzi o kuracje antyrakowe ] . Czy jest jakaś różnica wsamym działaniu …Chodzi o to ,że tę 35% trzeba odpowiednio przeliczyć , i to bardzo dokładnie [ niebezpieczeństwo ] …. Poczytałam trochę Lasta [ podany w linku , ale tez w internwecie – ja tego autora nie rozumiem , po prostu – to jest tak ścisły język ] .. Pepsi ,jeśli trzeba , to pewnie możesz przekirowac mój wpis na inna kategorie tamató w Twoim blogu . W kwestii pasożytów , , to może i wymieniona WU tez jest jednym z dobrych rozwiązań , ale tego nie wiem . Pozdrawiam serdecznie !!!! 🙂

    1. Milkman 21 stycznia 2016 o 19:07

      Pierwsze kroki zmiany diety to bylo gotowanie i pieczenie. Nic smażonego, nawet naleśników, malutko tłuszczu, duzo warzyw. Ale drążyłam temat i znalazlam dietę sekwencyjną, rozdzielną. Wniknelam w kolejność trawienia, czyli węgle na poczatku a białko na koncu. Przed białkiem cos kwaśnego. Nie łącze tłuszczu z węglowodanami, białka raczej osobno, na koniec dnia i wszystko z warzywami. Pamietaj, zeby nie łączyć ziemniakow z mięsem. W skrócie sa warzywa skrobiowe i uniwersalne. Jadam bardzo proste dania. Latem jest mi blisko do 811. Teraz jesli cieple, to tylko gotowane lub na parze. Rano owocki i warzywa surowe, pozniej konkretniej, jakos obiadowo, skrobiowe, kasze, rybki, bywa mięsko i warzywa na cieplo oraz surowka. Wprost uwielbiam sery ale tylko z surowego mleka i z sałata czy pekinką. I wiem, ze to pomaga, bo jak jednego dnia zaszaleje to po nocy czuje jak zęby wracaja na miejsce, tak odpuszczają. I brzuch i glowa nie boli i pokrzywki na skórze nie ma. Warto. Aaaaaaa najadam sie mniejsza porcja niz kiedys. Oki?
      Jak cos zle napisalam to prosze o korektę 🙂

  13. Małgorzata Rosner 21 stycznia 2016 o 04:07

    Wczoraj pomyslałam o prewencyjnym odszczurzaniu i proszę post jak na zamowienie Dzięki Pepsi ❤️

  14. grzegorzadam 21 stycznia 2016 o 09:21

    @ervena
    ==w tym temacie duzo wypowiadał sie GRZEGORZADAM . …Powiem wprost boje się , …i pewna wątpliwośc – jest czysta 35 % do analizy , ale jest tez 3 % … i tez jej ludzie uzywaja ? [ tu chodzi o kuracje antyrakowe ] . Czy jest jakaś różnica wsamym działaniu …Chodzi o to ,że tę 35% trzeba odpowiednio przeliczyć , i to bardzo dokładnie [ niebezpieczeństwo ]==

    Nie tylko Ty masz watpliwości i obawy, sam je miałem 😉
    Używaja taka i taka.
    Zawsze polecam rozcięńczać na bieżąco.
    Jeżeli boisz się doustnie rób inhalacje 0.5%.
    Całkowicie bezpieczne i bardzo skuteczne!
    Masz w temacie tutaj wszystko na ten temat. Last tez o H2o2 mówi nie raz:
    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=5&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwi9-beUvLrKAhXJ0RQKHfXtBAoQFgg9MAQ&url=http%3A%2F%2Fwww.health-science-spirit.com%2Foxygen.html&usg=AFQjCNGEeqwqseDCsYgMK9tCjhutdkdi9Q&sig2=xzF1A3MLc8Jncjcf9sjOmw

    W tym temacie masz prawie wszystko na ten temat:
    http://www.pepsieliot.com/skuteczna-terapia-leczenia-raka-woda-utleniona/

    Tlen z WU to potęzne lekarstwo, nie pożałujesz, zapewniam!

  15. agnesmagnes 21 stycznia 2016 o 10:40

    Pepsi, a co sadzisz o odrobaczabniu sie przy pomocy takich specyfikow jak Zentel?

    1. pepsieliot 21 stycznia 2016 o 10:42

      kiedyś czytałam niepochlebny artykuł, ale nie wnikałam w to, o mnie też piszą niemiłe artykuły

    2. grzegorzadam 21 stycznia 2016 o 11:09

      Zentel lub Vormil (to samo w zielarskich sklepach:

      ==Działania niepożądane

      Niezbyt często: bóle i zawroty głowy oraz zaburzenia ze strony przewodu pokarmowego (ból w nadbrzuszu, ból brzucha, nudności, wymioty), biegunka. Rzadko objawy nadwrażliwości (wysypka, świąd, pokrzywka), zwiększenie aktywności enzymów wątrobowych. Bardzo rzadko: rumień wielopostaciowy, zespół Stevensa i Johnsona. Rozpad wągrów tasiemca uzbrojonego (T. solium) może wywołać reakcje alergiczne. W przypadku przedawkowania brak swoistego antidotum. Leczenie objawowe.

      Ciąża i laktacja

      Kategoria C. Nie stosować w okresie ciąży. Albendazol wywiera szkodliwe działanie na płód i powoduje wady rozwojowe u zwierząt. W trakcie leczenia oraz miesiąc po jego zakończeniu należy stosować skuteczne metody antykoncepcji. U kobiet w wieku rozrodczym leczenie należy przeprowadzać w czasie pierwszych 7 dni od menstruacji lub po uzyskaniu ujemnego wyniku testu ciążowego. Nie należy stosować w okresie karmienia piersią, chyba że potencjalne korzyści przewyższą ryzyko związane z leczeniem.==

      Na krótkie odcinki mozna zastosować, może mieć stosunkowo niewielkie skutki uboczne, i nie w ciąży.

      Od niedzieli (jak dojdzie) zastosuje 7 Pepas, opiszę działanie.
      Warto pamiętać, żeby cykle odrobaczania zaczynać przy pełni (wylęganie).
      Najblizsze terminy to:
      24.01
      22.02
      23.03
      22.04
      21.05

    3. Gosiak 21 stycznia 2016 o 13:55

      @Grzegorzadam! 🙂 a ty bys wział 3 opakowania 7 pepas? kiedys na jakims biorezonansie mi kobitka powiedziala, ze lambie…a potem z krwi nie wyszlo, ale wiadomo jak z krwi. Jak nie mam glisty czy czegos gorszego to chyba sie nie przekrece od 3 opakowan co:) planuje teraz wziac 2 po weekendzie…Oraz 2 temat inhalacje woda utleniona, mam inhalator i wu 3%. jak to rozcienczyc, pol na pol miarki zrobic i tak inhalowac?

  16. Lila 21 stycznia 2016 o 10:45

    Czy jesteś coś co może pomóc przy udarze? Dowiedziałam się dzisiaj od znajomego, że jego mama dostała udaru i bardzo to przeżywa, czy można jakoś wspomóc organizm, żeby się regenerował? Na pewno nie jest to łatwa sprawa….

    1. pepsieliot 21 stycznia 2016 o 14:11

      przede wszystkim nie dopuścić do następnego, poprawić cykl metylacji, czyli obniżyć homocysteinę, B12, B6 i kwas foliowy, Omega 3 z ryb i dobra dieta. Albo surowa 811 (nie wiecej tłuszczu niż 10%) , albo wysokotłuszczówka powyżej 65 % tłuszczu, oczywiscie zwierzęcego głównie, oraz olej kokosowy i oliwa z oliwek. Do tego kurkuma koniecznie, oczywiście nie jestem lekarzem, no i posłuchać co ma do powiedzenia w tej sprawie Grzegorzadam

    2. grzegorzadam 21 stycznia 2016 o 14:43

      Tu w zasadzie sprawa jest ‚czytelna’..
      Udar, zator.. Zakwaszenie krwi, gęsta krew…

      Alkalizacja na już > soda gaszona z potasem i OJ (ACV).
      Niedobory witamin, jak Pepsi mówi..
      I przede wszystkim prosty protokół Paulinga:
      https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjs2fDegbvKAhXCaA8KHVTLA3EQFggeMAA&url=http%3A%2F%2Fniebezpiecznezboza.com%2Fkuracja-oczyszczajaca-naczynia-krwionosne-wg-profesora-paulinga-i-dr-ratha%2F&usg=AFQjCNEwYkAfsMLerIX7IpHzAUfpaQfhPQ&sig2=iPk19wOagFNoCFXF4zbKrw&bvm=bv.112064104,d.bGQ

      I naczynia krwionosne należy wzmocnić, czyli kolagen, wit.C, Krzem, i Bor!
      A więc kasza gryczana, zioła ‚krzemowe’, skrzyp, pokrzywa, rdest..

      Dieta alkaliczna lub dużo tłuszczu, jaj naturalnych, fakt.
      Do picia w dzbanek wody, i na kazdy litr pół płaskiej łyżeczki kłodawskiej jakiejkolwiek i to popijać.
      Soki warzywne też wskazane, jasne.

      Warto zakupić Resveratrol, ma pozytywny wpływ systematycznie dozowany.
      I mielone na świeżo siemię lniane BIO,
      Tu mamy w jednym świeży olej, lignany, błonnik i inne..
      Łyżka stołowa rano i wieczorem do soku, lub zmiksować ze świeżym chudym twarożkiem.
      Powstaje lecznicza emulsja, która po połaczeniu nie jest juz ani twarogiem ani olejem.
      Dr Budwig poświęciła na to całe życie. (l.94)

      1. Lila 21 stycznia 2016 o 22:57

        Dziękuję Pepsi i grzegorzdam za podpowiedzi. Wczoraj pytalam się co na odciski stóp pomaga, a dzisiaj z grubej rury. Takie odciski przy tym to pryszcz…

  17. Anna Nemo 21 stycznia 2016 o 11:31

    witam pepsi nie zabij mnie ale niestety w zioloecznictwie tez jest troche sciemy owszem male robaki wychodzo po ty ch specyfikach glownie po czosnku i nasionach dyni wzietych razem ale np czarny orzech to dziala tak ze to co dziala w nim na robaki to alkohol ja bralam od miesiecy wszytkie te ziola i nic a po kieliszku wina gazowanego 14 procentowego wyszly mi 5 cm kture mialam apropo w oku biale oblence krotko mowiac tasiemce ychodzo po paraproteksie doktora natury a glisty tez ale trzeba dlugo ajszybciej ale to do pierwszego razu wylazi wszytko po alkoholu czarny orzech sluzy do szybkiego wysrania sie i usuniecia upitych delikwentow neem dziala na zasadzie ze one zdychajo z glodu bo blokuje im wchlaniane pokarmow i ten specyfik jest w paraproteksie doktora natury w kazdym badz razie pijemy winko codzinnie bo one plywajo na zasadzie pstraga i jak sie napijo bezwiednie bo wchlanianie jest calym cialem tz one nie mogo wybierac co zjedzo wiec one sie upijajo i nie majo sily plywac pod prad w jelitach trzeba sobie caly miesiac pic robiac 2 dniowe przerwy by sie wyklulo to co w jajkach a tych jajek jest miliony nawet zaleznie kiedy odkryliscie ze macie gosci tak wiec Jezu polecil tymoteuszowi wino na zoladek wiec ja mysle ze miesiac pic i miesiac przerwy ale ten miesiac bez wina czosnek potem mikroskopowe badanie krwi wykarze czy cos jeszcze jest zadne inne nie wykarze..ja sie zarazilam wodo na stacji benzynowej nawet umycie rak wodo niezdatno do picia i juz macie gosci moj stary sie nie zarzil bo alokoholik zauwazcie ze alkoholicy nigdy nie chorujo na roale takie picie winka nie oznacza alkoholizmu bo trzeba kilku lat pic fest by byc alkoholikiem tz jak zacznimy szukac alkohol tz juz mamy lapke czerwono zaswiecono czarny orzech kosztuje 60 zl buteleczka tymczasem wystarczy jeden kieliszek wina i kiwi po obadku i èpo problemie mozemy 2 kiwi zjesc by pozadnie sie wyproznic ze wszytkim za 20 zl kuracja..polecam dobre wino nie kupujcie tanich o one so robione kto wie na czy i jak czerwone wino oczyszca takze pluca nie musicie pic wiecej niz kieliszek one i tak wyazo… a tasiemce raczej alkohol nie dziala tego nie moge potwierdzic bo mi wyszly po 6 dniachpo paraproteksie ale chyba wtedy i amolu sie napilam wlasnie herbatka z amolem tez sprawe zalatwi tylko ze musicie pamietac alkohol na pusty zolodek blokuje produkcje serotoniny wiec na odblokowanie trzba nawet 3 dni wiec pijemy tylko po jedzeniu..pozdrawiam niewiem czy ktos dojdzie do konca by pzreczytac ale ja bym chciala wedziec czy ktos to sprobuje ijak zadziala i ty pepsi zebys o temnapisala..

    1. pepsieliot 21 stycznia 2016 o 14:09

      Anno Nemo niech pijo i sie leczo z żyjotek.

      1. Gosiak 21 stycznia 2016 o 15:06

        ty chyba juz to pisalas po kielichu, 🙂

    2. Niki 21 stycznia 2016 o 20:47

      Nooo. I orzech właśnie zaleca się w med. chińskiej przeciw robakom jako nalewkę, z tym że to zielony orzech o tylko dla osobników dorosłych.

  18. olka 21 stycznia 2016 o 12:35

    Peeeeepsii…
    wziął się człowiek za siebie, ambitnie siłownia 4x w tyg, aż tu nagle, trzeci dzień z rzędu tak mniej więcej w połowie ćwiczeń na siłce zaczyna mnie bardzo ale to bardzo piec skóra na dłoniach, szyi (poniżej uszu) a po powrocie do domu gdy wskakuje pod prysznic okazuje się, że dekolt, piersi, ramiona są pokryte czerwonymi plamami średnicy ok 2cm a praktycznie na całych dłoniach i plecach czerwony rumień mam…
    wyczytałam w sieci, że może to być pokrzywka cholinergiczna..
    i to na tyle, bo w necie zalecają unikać ćwiczeń, więc bez sensu.
    dodam, że wiosną/latem biegam na powietrzu i nigdy tak nie miałam, wcześniej ćwiczyłam w domu i też bez problemu, dopiero na siłowni..
    zetknęłaś się kiedyś z takim problemem lub masz jakieś pomysły na rozwiązanie problemu?
    🙂

    1. pepsieliot 21 stycznia 2016 o 14:06

      Tak, zdarza się. Ubierz kurteczkę i ćwicz/biegaj na polu, jest zajebiście

      1. olka 21 stycznia 2016 o 14:31

        tak to wiem ale jednak chciałam coś zmienić i zrobić ze sobą więcej, dlatego zaczęłam ćwiczyć jogę a do tego trochę ciężarów dla wzmocnienia no i przykra niespodzianka. na siłowni okien nie pootwieram dla lepszej cyrkulacji powietrza, więc tak jak nigdy nie szukam wymówek tak teraz chyba nie mam wyjścia jak zrezygnować z takiej formy ćw.

        1. pepsieliot 21 stycznia 2016 o 16:24

          znajdź rurki i poćwicz z ciężarem własnego ciała, to mega trening i do tego najbardziej użyteczna siła

          1. grzegorzadam 21 stycznia 2016 o 17:14

            ==To krótki cytat z jakiegoś tam newslettera:
            Recent research has shown that traditional, long, boring cardio like running, cycling, spinning or aerobics can actually damage your brain, heart, lungs and metabolism, making you sicker, fatter, older and more tired:

            Najnowsze badania wykazały, że tradycyjne, długie, nudne ćwiczenia, jak bieganie, jazda na rowerze, (wirowanie? – nie wiem co to oznacza tutaj, może ruchoma bieżnia) lub aerobik, mogą niszczyć mózg, serce, płuca i metabolizm, dzięki czemu uczynią cię bardziej chorym, grubszym, starszym i bardziej zmęczonym:
            Po tym jest 5 głównych punktów – dlaczego tak się dzieje. I trudno się do tego przyczepić.

            Nowe formy używają krótkich intensywnych ćwiczeń krótkimi seriami – nie dłużej niż 15 minut łącznie z przerwami i nie więcej niż 3 razy w tygodniu. Działają na zasadzie „metabolic aftershock” , czyli metabolicznego szoku po (ćwiczeniu).===

            Nie, żeby zaraz jakieś wnioski wyciagać.. 😉

          2. Milkman 21 stycznia 2016 o 20:31

            Spinning tu pewnie chodzi o rower stacjonarny. Tak tez nazywają sie zajecia fitness wlasnie na rowerkach stacjonarnych, w sali, z prowadzącym instruktorem. Strrrrasznie nudne-dla mnie

    2. Gosiak 21 stycznia 2016 o 15:08

      to tako nalewke z orzecha to na czczo? bo tak sie składo ze mam!

      1. Niki 21 stycznia 2016 o 20:51

        Gosiak, 1 łyżkę na czczo, przez co najmniej 3 dni – odrobaczanie.
        A tu jest przepis jak ją zrobić od podstaw, uzdrawianie wg TMC.

  19. grzegorzadam 21 stycznia 2016 o 14:15

    Planuję wziąć 3 saszetki co tydzień, mam nadzieję że profilaktycznie 😉
    Pierwszą 24.01 w niedzielę- pełnia.

    ==7 Pepas
    Dzieci 6-12 lat 1/3 torebki,
    Dzieci 12-18 lat 1/2 torebki,
    Dorośli cała torebka.==

    I potem zgodnie z receptą.
    Krew to 0-50 % dokładności, moga pouciekać z krwi..

    O WU ‚wszystko’ masz tu, czytalaś?
    http://www.pepsieliot.com/skuteczna-terapia-leczenia-raka-woda-utleniona/

    Naprawdę najpierw lektura uważna, potem dawkowanie, potem sa problemy niekiedy przy suplementacji…
    Są tam linki do stron, ksiażek, wypowiedzi stosujących,
    rozrzedzanie do oczekiwanych roztworów, polecam 😉

    1. grzegorzadam 21 stycznia 2016 o 16:16

      ==Planuję wziąć 3 saszetki co tydzień, mam nadzieję że profilaktycznie==

      Tzn. 3 saszetki co tydzień po jednej..
      Nieprecyzyjnie napisałem.

    2. Monia 21 stycznia 2017 o 14:22

      a dziecko 4-letnie też 1/3?

      1. grzegorzadam 22 stycznia 2017 o 01:48

        Dla bezpieczeństwa weź 1/4, ułóż to sobie, obserwuj reakcje.
        Matka wie najlepiej, żaden lekarz tu nie doradzi.
        Nie przesadzamy.
        Mitem jest że w ciągu 1 akcji to się zlikwiduje, chociaż to się zdarza.
        Jest mnóstwo dodatkowych elementów, dr Wartołowska i nie tylko:
        http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

        1. Monia 23 stycznia 2017 o 17:09

          @grzegorzadam co sądzisz o parafarm?

          1. grzegorzadam 23 stycznia 2017 o 19:10

            Nie mam zdania.
            Skład ma przyzwoity.

  20. Igatka 21 stycznia 2016 o 22:37

    Grzegorzadam, Pepsi
    moja córka strasznie zgrzyta zębami, badania na pasożyta były robione – nic nie wykazały a zgrzytanie jak było tak jest.
    Czy taką ośmiolatkę mogę propozycjami wcześniejszymi „potraktować ” ?

  21. grzegorzadam 21 stycznia 2016 o 23:27

    ==badania na pasożyta były robione==

    Jakie badania?

    1. Igatka 22 stycznia 2016 o 08:21

      Podstawowe z kału.

  22. grzegorzadam 22 stycznia 2016 o 09:48

    Tak myślałęm, to badanie bywa delikatnie mówiąc niemiarodajne, dlaczego?
    Mam swoje zdanie na ten temat, jak i na temat innych badań, norm i sposobów ”leczenia”,
    zawsze objawowego, ale to na inna dyskusję..

    == ”Zrobiłam sobie vega-test w czwartek, czyli 3 dni temu. Byłam trochę przestraszona, ile się we mnie dzieje niedobrego, ile żyje we mnie pasożytów. A przecież czuję się ogólnie w 90 % dobrze, pomijając wcześniejsze dolegliwości. Okaz zdrowia, kuźwa. Ale właśnie o to chodzi! Masz czuć się źle, iść do lekarza i leczyć objawy, a nie przyczyny. Nabijać kabzę lekarzom i aptekom! Możesz robić to dalej, jeśli chcesz, a możesz poświęcić godzinę i poczytać, co mam do powiedzenia i przejrzeć materiały, które odmienią Twoje życie. Bo dla mnie to jest lepsze niż Ameryka, w której nie byłam, ale czuję się co najmniej jak Kolumb.

    No tak, ale przecież pasożyty możesz wykryć w kale! Wiesz, jakie masz szanse, że to badanie coś Ci pomoże? Znikome. Masz max 12 %. Więc moją książeczką, którą tak niedawno robiłam, mogę sobe podetrzeć moje 4 litery. Bo pasożytów mam niemało i na pewno nie „zdobyłam” ich po zrobieniu badania. A zaznaczam, że kał oddaje się 3 razy o tego badania, by je potwierdzić, jeśli ktoś nie wie, bo wiedzieć nie musi, jeśli nie miał do czynienia m.in. z gastronomią.

    Niech mi ktoś wyjaśni: dlaczego odrobaczamy zwierzęta, a ludzi nie, skoro mamy tak bardzo podobne organizmy?!

    Wiele pasożytów daje podobne objawy znanych chorób, np.: astma, grypa, przeziębienie, czyli po prostu zdychasz, leczysz się i nic nie chce pomóc. I niestety, ale nie wyleczysz tego antybiotykami. Będziesz zabijać swoją odporność z dnia na dzień, dobijając się tabsami. Tutaj jest świetny materiał o dzieciach. Jeśli jest nadpobudliwe, często choruje, a lekarze gówno dają i ma „ADHD”, to koniecznie to przeczytaj. Przekonasz się, gdzie tkwi źródło przyczyn:

    http://www.macierz.org.pl/artykuly/zdro … ergie.html

    Wspominałam wcześniej o vega-teście (Test Wegetatywno- Rezonansowy WRT). To właśnie dzięki niemu dowiadujesz się o przyczynach swoich dolegliwości. Test jest bezbolesny, bez rozbieranek. Jeśli ktoś byłby zainteresowany po przeczytaniu tekstu i artykułów, mogę podać namiary na świetnego specjalistę w Bydgoszczy, który nie zedrze z Ciebie ostatnich pieniędzy, a pomoże najlepiej jak potrafi. Szkoda, że takich ludzi jest tak mało… Masz 95 % prawdopodobieństwa wykrywalności przy tym teście.==

    Pasozyty wbrew powszechnej opinii wcale nie muszą być w kale…
    Także dobry biorezonans B. Volla + Vegatest, to wg różnych ocen do 95% skutecznej wykrywalności, przy okazji
    wykluczamy lub nie boreliozę, i mnóstwo innych.
    Polecałbym.

    Jeżeli nie ogladałas obejrzyj ten film:

  23. grzegorzadam 22 stycznia 2016 o 10:22

    C.D:

    ==Nieświadomość ludzka na temat pasożytów

    Kiedy spotkałam się z Moniką i opowiedziała mi o pasożytach, nie byłam zniesmaczona. Byłam dobitnie WKURWIONA. Powodem była nasza służba zdrowia, która zarabia na nas jak się tylko da. Firmy farmaceutyczne koszą nas, bo jesteśmy NIEŚWIADOMI. Wiem, że tym wpisem nie przekonam być może wielu ludzi, mimo, że wpis jest mocny i wiarygodny. Bo będą wierzyli lekarzom, bo mają studia, bo leczą, bo przecież tak bardzo pomagają. Nie chcę nikogo obrażać, ale niestety gdyby takie uświadamianie, które tu przedstawię, zadziałałoby na szeroką skalę, lekarze nie mieliby tyle roboty, co mają, a co za tym idzie, nie mogliby tyle zarabiać.

    Załóżmy, że jesteś mną. Okaz zdrowia. No bo co mi dolega? Jem zdrowo, ćwiczę 5-6 razy w tygodniu i jeśli tylko mogę, to śpię 8-9 godzin. Nie piję alkoholu, nie palę. Są jednak małe dolegliwości: bóle stawów pojawiające się przed snem, bezsenność, ciągła walka z cerą i włosami, które od 13tego roku życia zmniejszyły swoją bujność o połowę. Nie choruję, a jeśli już, to lekki katar, zwyczajne przeziębienie, którego nie leczę tabletkami. Ogólnie to, co mnie dotyka, mogłabym zwalić na stres, prawda? Prawda.

    Załóżmy, że idziesz do człowieka, który powie Ci, co Ci dolega. Prawdopodobieństwo jest duże, bo aż 95 %. Opowiada Ci, że masz to i tamto, a na dodatek, jakie części ciała zostały zaatakowane. To jeszcze nie koniec. Załóżmy, że wie na dodatek, co położy na łopatki Twojego wroga. Nie tak, że może pomoże, jak u lekarza. Idziesz, masz receptę, a Ty kwękasz i nie możesz się wyleczyć. To, co przed chwilą napisałam, brzmi jak bajka, co? A gdybym powiedziała Ci, że to nie jest bajką? BO NIE JEST.

    Teraz przejdźmy do tego, dlaczego o tym nie wiesz, a dlaczego tak mało ludzi o tym wie. Robi się wszystko, by vega-test nie był popularny, wręcz wyśmiewany. Bo właśnie – brzmi jak bajka. Przecież nie jest możliwym, że coś co Ci dolega, znajdziesz w minutę w swoim ciele, podasz dokładną lokalizację i dokładny lek, który dodatkowo nie obciąży (mocno) organizmu. Abstrakcja? NIE! Gdyby ludzie zaczęli masowo robić sobie vega-test, lekarze byliby na pewno nie potrzebni w tak dużej mierze jak teraz. Apteki nie miałyby zysku i zaczęły podupadać, bo wiele dolegliwości można leczyć ziołami, które kosztują parę złotych. Wielka farmaceutyla leży i kwiczy.==

    Teraz kolejna niespodzianka: masz NA PEWNO w sobie pasożyty, tylko o tym nie wiesz. Właśnie Ci o tym mówię. Jeśli nigdy w życiu się nie odrobaczałeś/aś, to nie myśl, że ich nie masz. Koleżankę męczyły kłucia serca, okazało się, że ma tasiemca uzbrojonego. Nie jest powiedziane oczywiście, że jeśli masz takie objawy, to tasiemiec jest przyczyną. Ta sama koleżanka ma bolesne miesiączki. Tasiemiec rozsiał po całym jej ciele jaja. Zbierasz to dziadostwo przez całe swoje życie. U mnie np. żyje sobie robaczek jakieś 15 lat, którego złapałam na jagodach, których nie umyłam i zjadłam prosto z krzaka. (Ciekawe, czemu w kale ani krwi przez tyle lat nic mi nie wykryło, hmm? Odpowiedziałam już wyżej.) Przecież czuję się dobrze, to nic mi nie dolega, nie jestem chora, prawda? Jak się okazuje, gówno prawda.

    Moje kuracje na włosy od wewnątrz nie mogły przynieść rezultatów, bo pasożyty, które w sobie mam, namiętnie pochłaniały witaminy, których mój organizm tak bardzo potrzebuje. Z jedzenia oczywiście też zabiera dla siebie, co najlepsze, a mi zostawia ochłapy. Mam osłabione serce, wątrobę, płuca, trzustkę i nerki. Trawię więc zatem nie tak, jak powinnam, co następstwem jest wolne chudnięcie. W stawach też jakieś licho siedzi i mnie pobolewa. Nieprzespane noce, nerwy – to równie ich zasługa. Mam niedobory witaminy B12, C i krzemu. Moi przyjaciele, a jest ich trochę to: tasiemiec karłowaty, bąblowiec, glista psia, przywra płucna, motylica, chlamydia, borelia. Człowiek, który przecież dobrze się czuje i nic mu nie dolega – tak, to ja!

    I kto teraz mi uwierzy, że istnieje taka maszyna, która powie Ci, co Ci dolega i czym leczyć? Dlatego odsyłam Cię do kolejnych linków, które nie są wyssane z palca i tylko potwierdzą moje słowa.
    Miłego uświadamiania się, jak robi się nas debili.==

    Mam podobne zdanie na ten temat.. ….

  24. grzegorzadam 22 stycznia 2016 o 11:59

    ==List otwarty dr Ozimka

    Witam,
    Dziękuję za zainteresowanie tematem pasożytów.
    Dziękuję wszystkim pacjentom, przyjaciołom oraz kolegom lekarzom weterynarii za inspirację, cenne informacje i konstruktywną krytykę, dzięki którym ten tekst mógł powstać.
    Przez wiele lat społeczeństwo było informowane, że problem pasożytów w naszej strefie klimatycznej praktycznie nie istnieje, natomiast przyczyny wielu chorób po prostu nie są znane.

    A co, jeśli właśnie pasożyty są wyjaśnieniem zagadki przyczyn wielu z nich?
    Niestety kwestia zakażeń pasożytami, skali ich występowania oraz ich szerokiego patogennego znaczenia nie istnieje również w świadomości lekarzy
    tzw. „głównego nurtu” i to nie tylko wśród lekarzy pediatrów, dermatologów czy alergologów ale także immunologów, pulmonologów, onkologów a nawet specjalistów chorób zakaźnych i pasożytniczych. Dlaczego tak jest ? Nie wiem. Należałoby zapytać wyżej wymienionych.

    Ignorancja i zadufanie części środowiska lekarskiego w temacie pasożytów wbrew statystykom WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) będzie prawdopodobnie trwało jeszcze długo. Co by nie mówić i nie pisać dzisiejsza medycyna i lekarze widzą jedynie alergie a przypadku drobnoustrojów głównie wirusy i bakterie, a pozostałych pasożytów ? nawet nieznacznie większych jak np. pierwotniaki ? często nie zauważają i nie biorą pod uwagę.

    Z drugiej strony trudno im się dziwić. Nauczeni wierzyć naszym zmysłom (choć już Kartezjusz nie chciał na nich polegać), nazywamy rzeczywistymi rzeczy, które możemy powąchać, dotknąć, usłyszeć, poczuć, zobaczyć. Jednak na przykład to, co widzimy jako czerwień, to tylko fale elektromagnetyczne, które dopiero w naszej głowie odwzorują taki kolor. To nasz mózg sprawia, że zmiany ciśnienia powietrza odbieramy jako piękną muzykę. Widzimy to, czego nie ma, a nie widzimy tego, co jest .

    A przecież niektóre zewnętrzne objawy zakażenia pasożytami są wysoce swoiste i sugestywne
    Należy do nich: powolny wzrost, niedorozwinięte płatki uszu, krótkie palce u rąk tj. długość palców krótsza od długości dłoni i/lub palec serdeczny dłuższy od środkowego, wąskie czoło, rzadkie włosy, wypadanie włosów, jedno oko różne od drugiego etc.

    Przerażające jest to, że takie objawy obserwowałem nawet przy przewlekłej owsicy a przecież owsik jest uważane za małego sympatycznego robaczka wręcz odwiecznego przyjaciela dzieci?

    Dlatego najlepiej dogaduję się z weterynarzami – „uczymy się od siebie wzajemnie „.

    Dr Mikołajewicz a wcześniej Dr Wartałowska były pierwszymi lekarzami, którzy tak otwarcie mówili o powiązaniach pomiędzy zakażenia pasożytami i różnymi postaciami alergii i innych przewlekłych chorób.

    Jestem bez wątpienia kontynuatorem ich koncepcji ale szczerze? idę jeszcze dalej uważając, że nie tylko alergologia ale także onkologia to w znacznym stopniu tylko gałęzie parazytologi. Uważam także , że pasożyty prowadzą do istotnych zaburzeń odporności oraz wielu chorób autoimmunologicznych .

    Zacznijmy od pierwotniaków. Ich ?niewidzialny świat? jest zwykle zupełnie ignorowany przez lekarzy.
    A przecież są one posądzane o naprawdę pokaźną ilość chorób.
    Większość z nich jest niewidoczna gołym okiem.
    Niektóre potrafią żyć nawet wewnątrz naszych komórek, inne z kolei są h nie zauważa, co doprowadza do mylnej diagnozy.

    Na przykład uważany za „nieszkodliwe i łatwe do wytępienia zwierzątko” rzęsistek pochwowy potrafi przyjmować formę bardzo zbliżoną wyglądem do płytek krwi.

    Miałem już kilkunastu pacjentów z bardzo wysoką ilością płytek krwi przy braku innych istotnych zaburzeń w obrazie krwi obwodowej

    Oprócz ostrych infekcji, powodujących nasilone objawy (ameboza, lamblioza, leiszmanioza itp.) wiele powoduje subklinicznie przebiegające choroby, których człowiek prawie / nie zauważa lub do końca życia nie zdaje sobie sprawy z ich istnienia i powolnego, niszczącego wpływu.
    Wśród ludzi krąży powiedzenie, iż prawie każdy z nas ma raka, który czeka tylko na uaktywnienie.
    Być może właśnie rzęsistek, który jest pierwotniakiem, a posiada go według niektórych źródeł ponad 80% ludności świata, jest wyjaśnieniem tego powiedzenia.
    O rzęsistku najwięcej chyba piszą obecnie dwie osoby: rosyjska biolog Olga Swiszczowa i znana brazylijska biolog, Marlene Benchimol (choć to Swiszczowa wiąże rzęsistka z rakiem).
    Wg. niektórych autorów prawie 100% przypadków raków trzonu macicy i pęcherza moczowego jest skojarzonych z przewlekłym zakażeniem przywrami (?!).
    Obszernie na ww tematy piszą Hulda Clark i Nadieżda Siemionowa.

    We wszystkich nawrotowych chorobach przebiegających z klinicznymi objawami „zarobaczenia”, do których należą między innymi wszelakie alergie (w tym „ciągnący się” kaszel i katar, nawracające stany spastyczne oskrzeli i astma, atopowe zapalenie skóry), zespół zaburzonego wchłaniania i… borelioza powinno się brać pod uwagę współistniejącą inwazję pasożytami i usuwać je w oparciu o objawy kliniczne, nie tracąc czasu na badania kału.

    Nikt przy stawianiu diagnozy krztuśca nie szuka pałeczek Bordet-Gengeou, ponieważ są trudne do wykrycia…

    W przypadku badania kału (3 próbki) wykrywalność pasożytów wynosi od 7 do max… 25%…

    Zatem jak zwiększyć prawdopodobieństwo wykrycia pasożytów, jaj, cyst?
    Wiele pasożytów najłatwiej wykryć za pomocą badania mikroskopijnego kału (badania koproskopowego) w okolicy pełni księżyca.
    Ta informacja może oszczędzić nasz czas i pieniądze , bo być może szybciej znajdziemy to, czego szukamy.
    Oprócz tego często możemy zaobserwować, iż właśnie w okolicach pełni nasze samopoczucie się pogarsza.
    Może to mieć związek z cyklem rozmnażania pasożytów, które właśnie w tym czasie mają „okres godowy” – dlatego w badaniu mikroskopowym łatwiej wtedy znaleźć ich jajeczka. Aby zwiększyć wykrywalność pasożytów mogących przebywać w drogach żółciowych lub pęcherzyku żółciowym można podać preparat o działaniu obkurczającym pęcherzyk żółciowy i posiadający działanie żółciopędne w dawce adekwatnej do wieku i masy ciała pacjenta.

    Zapamiętując okresy złego samopoczucia, infekcji i innych dolegliwości często łatwo zauważymy, że dość często następują one regularnie co 28, 21, 14 lub 7 dni.

    Oprócz standardowego badania próbek kału i tzw. szkiełek w kierunku owsików teoretycznie należałoby dodatkowo badać :
    1. kał – w kierunku glikoproteiny GSA65 (na początku giardiazy / lambliazy wykrywalność u 100% chorych, a pod koniec okresu ostrego u 5-10% chorych
    2. krew – w kierunku przeciwciał skierowanych przeciwko pierwotniakowi Giardia Lamblia, które pojawiają się w surowicy krwi od 3 tygodnia choroby:
    a. IgM – wytwarza 100% osób zarażonych i pojawiają się ok.3 tygodnia choroby. Utrzymują się w surowicy zwykle przez 3-4 miesiące a w niskich mianach (1:16) nawet do 6 miesięcy. Obecność IgM świadczy o ostrym okresie choroby
    b. IgG – wytwarza ok.70% zarażonych i pojawiają się w surowicy w połowie okresu ostrego, a w niskich mianach (1:16) mogą utrzymywać się do 2 lat. Obecność tych przeciwciał w surowicy (przy braku przeciwciał IgM) wskazuje na fazę ozdrowieńczą lub…przewlekłą.
    3. krew – w kierunku przeciwciał przeciw Toxocara canis/Felis/cati (IgM, IgG)
    4. krew – w kierunku przeciwciał przeciw gliście ludzkiej (IgM, IgG)

    Wiarygodność wszystkich ww metod serologicznych (IgM, IgG) określa się na max. 55-60%. (wg. mnie rzeczywista wiarygodność jest znacznie niższa…)

    Nawet podstawowe badanie krwi typu morfologia krwi obwodowej z rozmazem też może nam dostarczyć cennych informacji.

    Eozynofile to krwinki białe zaliczane do granulocytów kwasochłonnych. W rozmazie krwi obwodowej stanowią zwykle 2-4% wszystkich krwinek białych. Zwiększenie się odsetka eozynofilów (granulocytów kwasochłonnych) powyżej 4% jest nazywane eozynofilią. Oprócz wartości eozynofilii we wzorze odsetkowym należy obliczyć bezwzględną liczbę eozynofilów we krwi (która nie powinna przekraczać 440 w mm3, to jest 0,44 x 109/l), ponieważ dopiero ten wskaźnik jest obiektywnym wykładnikiem zwiększenia produkcji eozynofilów. Najczęstszą przyczyną eozynofilii są dwa stany: choroby pasożytnicze (lamblioza, glistnica, tasiemczyce, włośnica, toksokaroza) oraz choroby alergiczne (astma, zapalenie skóry, alergia pokarmowa, alergiczne nieżyty nosa, pokrzywki).
    Oczywiście choroby pasożytnicze mogą i zwykle współistnieją z chorobami alergicznymi.

    W zależności od rodzaju pasożyta oprócz eozynofilii w badaniu morfologii krwi obwodowej można też stwierdzać zwiększenie liczby leukocytów, czyli białych krwinek.

    Badając skład białek surowicy (tzw. proteinogram) dostrzega się czasami podwyższenie jednej z frakcji białek zwanej gammaglobulinami.

    W inwazji bruzdogłowca szerokiego obserwuje się objawy niedokrwistości megaloblastycznej ze znacznym obniżeniem poziomu witaminy B12 w surowicy krwi (strobila tasiemca wchłania znaczne ilości tej witaminy) – ale kto standardowo bada poziom vit.B12 w surowicy krwi? Nikt. Ale większość lekarzy zastanowi się na wynikiem rozmazu krwi obwodowej w którym występuje makrocytoza erytrocytów (MCV zazwyczaj ponad 100 fl), normochromia (MCH 27-31 pg/l), potem niedokrwistość makrocytowa normochromiczna. W przypadku złożonego niedoboru żelaza i witaminy B12 i (lub) kwasu foliowego wskaźnik MCV może być prawidłowy. Dodatkowo można stwierdzać retikulocytopenię, leukopenię z neutropenią, małopłytkowość. W rozmazie ręcznym stwierdza się często megalocyty i duże płytki oraz granulocyty z nadmiernie segmentowanym jądrem (6 lub więcej segmentów).

    Obecność pasożytów często prowadzi zespołu zaburzonego wchłaniania a ten do niedoboru żelaza w wyniku którego może dojść do niedokrwistości zwłaszcza u małych dzieci, wegetarian, u pacjentów na diecie mlecznej, u pacjentów po resekcji żołądka, z zespołem złego wchłaniania, w okresie pokwitania, ciąży, karmienia piersią, leczenia witaminą B12 z powodu jej niedoboru, utraty żelaza wskutek przewlekłych krwawień. U niemowląt najczęstszą przyczyną niedoboru żelaza jest ciężka niedokrwistość sideropeniczna matki i uboga w żelazo dieta oraz pasożyty. U dzieci i młodzieży – dieta zbyt uboga w żelazo w stosunku do zapotrzebowania, zaburzenia wchłaniania, i pasożyty przewodu pokarmownego. Niedokrwistości z niedoboru żelaza pierwotnie prowadzą do zmniejszenia wytwarzania hemoglobiny i w mniejszym stopniu także erytrocytów, dlatego przy zmniejszeniu stężenia hemoglobiny liczba erytrocytów może początkowo znajdować się na dolnej granicy normy. Badanie rozmazu krwi obwodowej – mikrocytoza, hipochromia [niedobarwliwość], poikilocytoza- krwinki ołówkowate, cygarokształtne, mogą być obecne krwinki tarczowate przy prawidłowych wartościach leukocytów i liczby płytek krwi.

    W pewnym sensie alternatywę stanowią badania metodą Volla, diagnostyka elektroakupunkturowa, Vega-test (Vegatest), Mora Super etc.

    Ponieważ „uśredniona” wykrywalność pasożytów podczas s tandardowego „trój-próbkowego” badania kału to pewnie jakieś 10% zaś wg. niektórych doniesień – w Polsce – inwazja owsików sięga 95% ludności, włosogłówki sięga 80% ludności, glisty sięga 50% ludności, zakażenie lambliami już u niemowląt dochodzi do 80%.

    Może i te dane są zawyżone ale myślę, że u dzieci uczęszczających do przedszkoli i żłobków , miłośników zabawy w piaskownicach i „kulkach”, dzieci długo hospitalizowanych , rehabilitowanych oraz w rodzinach gdzie są pieski, kotki etc. wartości procentowe mogą być zbliżone do wyżej wymienionych.

    Osobiście odjąłbym po 10 max.15 % z każdej z wymienionych wartości ale nie więcej.

    Zawsze zwracam uwagę na niechętne przyjmowanie przez rodziców i samych chorych zlecenia na badanie kału, niedokładne wykonywanie tych badań przez laboratoria oraz zbyt krótki okres czasu w jakim przeprowadzane są badania .

    W pewnych warunkach lamblie mogą „cystować” jedynie co 26 dni, owsiki „jajeczkować” co 28 dni a glista ludzka „jajeczkować” nawet co 2,5 miesiąca …

    Po raz kolejny wnioski nasuwają się same.

    Statystycznie tylko 10% mężczyzn (ale aż 70% kobiet ) myje ręce wychodząc z toalety a przecież wychodząc z toalety najpierw myjemy ręce a następnie…dotykamy klamki. Czy zatem należy otwierać wszystkie drzwi łokciami?!

    Innym problemem jest zbyt luźne podejście pacjentów do kwestii restrykcyjnego sprzątania, prania bielizny i pościeli oraz ich prasowania w jak najwyższych dopuszczalnych temperaturach, mycia zabawek, prania pluszaków, czyszczenia dywanów i podłóg i generalnie higieny (w czasie i po leczeniu) oraz opór przed leczeniem przejawiany przez pozostałych członków rodziny – „potencjalnych zakażonych”. Nie ukrywam, że np. w przypadku lambliozy / giardiazy zabiegi higieniczne wymagają sporej determinacji i poświęcenia – polecam lekturę blogu: http://www.lamblioza.blox.pl.

    Scenki jak w kolorowych pisemkach,
    Zawsze ze wzruszeniem oglądam wszelakie scenki rodzinne uwiecznione na ociekających słodyczą zdjęciach w różnych kolorowych pisemkach.

    Mam na myśli wspólne kąpiele mamusi czy tatusia z latoroślami, wspólne kąpiele z ukochanym szczeniaczkiem, wspólne kąpiele i spanie z kuzynami, sąsiadami etc. Jak w Disneyowskich produkcjach.

    Podobnie wzruszają mnie imprezy urodzinowe w tzw. kulkach, jedzenie chrupek, orzeszków, żelek z miseczek w które włożyli rączki i zamieszali wszyscy uczestnicy imprezy a wcześniej drapali się po odbycie względnie wyszli z toalety i nie myli rąk. Równie budujące są scenki braterstwa i zaufania typu wspólne jedzenie/dojadanie kanapek czy picie z tej samej butelki.

    Nieco mniej romantyczne scenki to zabawy i bieganie w błocku powstałym po wypompowaniu szamba. Wygrywają ci którzy się nie przewrócą?

    Wnioski pozostawiam czytelnikowi?

    Nasze kochane pieski i kotki?
    Nasze ukochane kotki i psy a zwłaszcza młode szczeniaki są bardzo ważnym ogniwem w łańcuchu epidemiologicznym giardiazy (lambliozy) u ludzi – szczególnie w miastach. Wg. WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) ekstensywność inwazji wśród młodych psów (do lat 2) sięga 88%…
    Badania przeprowadzone w Polsce wskazują na 6,6% zarażonych giardiazą dorosłych psów, a 10% psów młodych do 2 r.ż. Skąd ta różnica?
    Podejrzewam, że podobnie jak wywołującymi giardiazę (lambliozę) cystami ogoniastka/wielkouśćca jelitowego nasze ukochane pieski i kotki mogą nas „traktować” toksokarami ale na ten temat nie ma żadnych „wiążących” prac…

    Dla przypomnienia toksokaroza jest bardzo groźną, podstępnie przebiegającą, odzwierzęcą chorobą pasożytniczą, wywoływaną przez inwazję larw psich lub kocich glist (toksokar).

    Psy i koty są (o ile są…) odrobaczane zwykle regularnie tzn. 2-3 razy w roku. Co ciekawe leki stosowane w standardowym odrobaczaniu psów i kotów nie działają na lamblie? (!). Leki przeciw pasożytom działają tylko od momentu podania do momentu wydalenia z organizmu i nie dają gwarancji na brak możliwości ponownego zakażenia. Przykładowo – pies wychodzi na spacer 3 dni po odrobaczeniu, wącha odbyt innego zakażonego psa, wącha zakażoną kupę, tarza się w zakażonych kupach, przynosi „to wszystko” do domu na łapach i sierści a właściciel czując się bezpiecznie – bo przecież pies został odrobaczony… poklepuje go, nie myje rąk i zjada kanapeczkę…

    Ja wiem, że żaden „wychodzący” pies ani kot nie wytrzyma częstego odrobaczania – dlatego należy zachować czujność jak ważka o poranku względnie antylopa przy wodopoju. Zwierzętom po spacerze wycieramy łapy i pysk. Odrobaczając siebie odrobaczamy zwierzęta domowe. Rozważamy czy nie ma nikogo kto mógłby / chciałby przygarnąć naszego pupilka. Domownicy i zwierzęta domowe zarażają się wzajemnie dlatego nie powinniśmy uczyć dziecka całowania pieska czy kotka w pyszczek lub ogonek a zwłaszcza okolicy jego nasady? Dzieci nie powinny mieć wspólnych zabawek ze zwierzętami. Ani jedne ani drugie nie powinny brać do pyska nie swoich zabawek. Dziecko nie powinno spać w kojcu czy na posłaniu psa czy kota ani wymienione nie powinny przebywać w łóżeczku a ma najlepiej także w pokoju dziecka.

    Sushi?
    Pozdrawiam miłośników sushi – zwłaszcza surowego, żywego i świeżego…
    W rybach Azji bytuje ponad 70 gatunków pasożytów zarówno płaskich, jak obłych oraz ich larw i jajeczek, które mogą być zabite tylko trakcie obróbki termicznej lub długotrwałego głębokiego zamrożenia.

    Oczywiście ?piję? głównie do : ?, ? , , ?? , ?? , ?? A nawet jedząc inne rodzaje sushi czy macie Państwo pewność, że kucharz zmienił nóż i deskę do krojenia?

    W przypadku ryb krajowych zalecam dokładną obróbkę termiczną karpiowatych i miętusa (przywra kocia, bruzdogłowiec szeroki) oraz śledzi ,makrelii dorszy (anisakioza / anisakiaza).

    Przebieg kliniczny inwazji pasożytniczej też stanowi utrudnienie np. Doktor Thomas J. Brooks w książce „Podstawy parazytologii medycznej” pisze: „Glisty to jedne z najstarszych pasożytów rasy ludzkiej. Niektóre ich odmiany w takim stopniu zaadaptowały się do życia w ludzkich wnętrznościach, że człowiek-gospodarz może nie czuć absolutnie żadnych przejawów ich obecności”…

    Inwazja pasożytnicza u dzieci przebiega trochę… jak u lisków…. Po inwazji jednym gatunkiem robaka, liski i dzieci mogą nie zdradzać żadnych objawów chorobowych: wesołe, chętnie się bawią, łaknienie bardzo dobre. Po inwazji drugim gatunkiem robaka (i zwykle towarzyszącym mu nadmiernym namnożeniem się candida albicans i/lub staphylococcus aureus) tracą łaknienie, są mniej skore do zabawy, pojawiają się pierwsze objawy. Po inwazji trzecim gatunkiem pasożyta (i zwykle towarzyszącym mu nadmiernym namnożeniem się candida albicans i/lub staphylococcus aureus) stają się osowiałe i zaczynają „wyraźnie” chorować.

    Po lekach przeciw pasożytom w większości przypadków mijają nie tylko ataki duszności i kaszlu, ustępują objawy zespołu zaburzonego wchłaniania, anemia, zmiany skórne (w tym łuszczycowe), ciemieniucha, świąd skóry, nadmierna łamliwość paznokci i włosów, nadmierna pobudliwość (często błędnie klasyfikowana jako ADHD), zespół Aspergera, padaczka, onanizm dziecięcy, nocny niepokój, moczenie nocne, nocna (i dzienna) nadmierna potliwość, nocny (i dzienny) świąd krocza i okolicy odbytu, podkrążone oczy, ziemista lub blada cera, zgrzytanie zębami w nocy, nieprawidłowe stolce, przewlekły ból głowy, niedowaga i nadwaga, mija „powiększona wątroba” – często występująca na 3-4 cm spod łuku żebrowego, normalizują się próby wątrobowe, „chowa się” pod łuk żebrowy powiększona śledziona, dziecko rzadziej zapada na infekcje.

    Jeśli dziecko nie ma pasożytów – to dlaczego większość z tych objawów znika po podaniu leków przeciw pasożytom?

    Zarzuty w stosunku do mnie jak i innych, że stosuję szkodliwe leki przeciw pasożytom bez ich potwierdzenia w kale są biorąc pod uwagę powyższe? odpowiedź pozostawiam czytelnikom.

    Bardzo Bardzo często pacjenci zadają mi pytanie: Panie doktorze dlaczego? jeśli to wszystko jest tak logiczne i oczywiste – dlaczego nikt nie propaguje wiedzy na temat pasożytów i chorób z nimi związanych?! Mimo, że nie jestem zwolennikiem wszelakich teorii spiskowym podejrzewam, że prawda jest prosta i brutalna? czyste prawa ekonomii? więcej można zarobić na długoterminowym leczeniu licznych zespołów objawów związanych z zakażeniem pasożytami niż na leczeniu samych chorób pasożytniczych.. .

    Kolejne klasyczne pytanie dotyczy obecności pasożytów w kale w trakcie i po leczeniu. Z obserwacji wynika, że nie zawsze pasożyty lub ich fragmenty są widoczne w kale. Dlaczego? Prawda jest okrutna? nasz organizm to dobry gospodarz względnie oportunista i nie może sobie pozwolić na straty potencjalnego źródła białka?.

    Pasożyty a przerost migdałka gardłowego tj. tzw. trzeciego migdałka
    Stale przeze mnie drążonym wątkiem jest zależność pomiędzy przerostem tzw. 3-go migdałka (migdałka gardłowego) a zakażeniem pasożytami jelitowymi.

    Dawno już zwróciłem uwagę na zależność pomiędzy zakażeniem giardia lamblia oraz glistą ludzką a przerostem 3-go migdałka. Czasami po wybiciu / eradykacji lamblii i glisty ludzkiej stopień przerostu 3-go migdałka ulega „cudownemu” zmniejszeniu a co za tym idzie zmniejszają się lub wręcz cofają: upośledzenie drożności nosa, utrudnienie oddychania nosem, chrapanie w nocy, oddychanie ustami, szybka męczliwość a nawet bezdechy nocne. Gra jest warta świeczki ponieważ gdy dodatkowo są przerośnięte migdałki podniebienne może dochodzić do zaburzeń połykania, wad zgryzu, zaburzeń mowy, „gapowatego wyrazu twarzy” oraz również jako konsekwencji zaburzeń dostarczania tlenu do mózgu – opóźnionego rozwoju intelektualnego.

    Nie muszę chyba przekonywać, że u wielu pacjentów po przycięciu/wycięciu 3-go migdałka migdałek szybko odrasta o ile nie wybijemy lamblii / pasożytów?

    Dieta.
    Wielu pacjentów jest zdruzgotanych po zapoznaniu się z proponowaną przeze mnie dietą przeciwgrzybiczną, która de facto jest dietą zdrowego człowieka.

    Prawda jest taka, że większości zakażeń pasożytami jelitowymi towarzyszy drożdżyca przewodu pokarmowego a drożdżaki posiadły niezwykłą umiejętność wpływania na nasz apetyt. Otóż w sytuacji braku dostatecznej ilości cukrów w masie kałowej drożdżaki wytwarzają substancję podobną do insuliny, która, po wchłonięciu do układu krwionośnego, powoduje spadek stężenia glukozy w krwi, przez co zwiększa się łaknienie na słodycze – stąd zamiłowanie dzieci z pasożytami jelitowymi do ?mocno przetworzonych pokarmów? a zwłaszcza słodyczy, cukru, białego pieczywa, mleka i deserków typu Danio, Danonki czy Monte.

    Istnieje także hipoteza, że większe pasożyty wydzielają substancje wpływające na mózg gospodarza, które sugerują mu jakie pokarmy ma spożywać i są to zwykle także ww pokarmy mimo, że mechanizm stymulacji jest nieco inny.

    Objawy uboczne leków przeciw pasożytom jelitowym
    Oczywiście u pewnych pacjentów (osobiście tego nie zauważyłem) leki mogą dawać objawy uboczne ale większość tych leków działa krótko, a więc objawy szybko ustępują – a przy osłonie lekami antyhistaminowymi – wręcz nie występują – zaś metabolity pasożytów całymi latami zatruwają organizm…

    Poza tym zawsze istnieje możliwość zastosowania roślinnych preparatów pasożytobójczych, mniej skutecznych ale stanowiących alternatywę….

    Pasożyty a lekarze głównego nurtu
    Lekarze nawet jeśli dostrzegają problem pasożytów nie zawsze wiedzą jak sobie z nim poradzić.
    Istotna jest np. kolejność podawania leków. Najpierw zawsze powinniśmy uderzyć w duże pasożyty (glista, tasiemiec, owsik), następnie mniejsze (lamblia), a na końcu (o ile jest potrzeba) w drożdżaki.

    Zatem w większości przypadków nie ma sensu leczenie np. nawracającej drożdżycy bez diagnozowania / przeleczenia pacjenta w kierunku większych pasożytów.

    Wielu lekarzy zapomina, że w przypadku owsicy należy po wieczornym przyjęciu leku rano zmienić pościel, pidżamę, bieliznę i wyprać oraz uprasować wymienione w najwyższej dopuszczalnej temperaturze oraz dokładnie wypucować dom, zabawki, dywany etc.

    Jeśli pacjent ma skłonność do nieregularnych wypróżnień – po niektórych lekach warto pomyśleć o lekach przeczyszczających.

    Aby zwiększyć skuteczność leczenia w stosunku do pasożytów mogących przebywać w drogach żółciowych lub pęcherzyku żółciowym można podać preparat o działaniu obkurczającym pęcherzyk żółciowy i posiadający działanie żółciopędne w dawce adekwatnej do wieku i masy ciała pacjenta.

    Kolejny dowód braku kompetencji to obsesyjne dążenie do „wybicia w pień” drożdżaków (candida albicans). Szkopuł w tym, że Candida albicans to nasza flora fizjologiczna, która pomaga nam pozbyć się metali ciężkich, pestycydów, herbicydów i innych świństw. Problem pojawia się gdy drożdżaki nadmiernie się rozrastają. Leczymy zatem domniemywaną przyczynę ich rozrostu, korygujemy dietę, podajemy probiotyki i staramy się jedynie ograniczyć ich populację poprzez podawanie naturalnych lub chemicznych leków przeciwgrzybicznych ? dążąc do tzw. stadium pojedynczych kolonii w badaniu kału.

    Wielu lekarzy zapomina, że leki stosowane w leczeniu np. lambliozy typu Metronidazol, Tinidazol, Furazolidon, Macmiror zawierają tzw. grupę disulfiramową taką samą jaka jest w opromienionym sławą Esperalu a więc spożywanie ich z alkoholem może nasilić toksyczne działanie tego ostatniego.

    Zatem przy leczeniu wymienionymi na dzień przed, w dniu przyjmowania oraz 4 dni po nie zalecam alkoholu, ryb ani tzw.żółtego sera.

    Należy też pamiętać, że u niektórych pacjentów należy rozważyć podawanie leków przeciwhistaminowych (antyalergicznych) aby uniknąć bardzo nieprzyjemnych objawów związanych z reakcjami typu Jarischa Herxheimera Łukasiewicza oraz aby uniknąć nasilenia AZS – Latopicu.

    Kiedy leczyć ?
    Najlepiej przy pełni księżyca lub nowiu ponieważ zwiększa się wtedy ilość dodatnich jonów w powietrzu a w ludzkim organizmie wytwarza się więcej serotoniny co skutkuje zwiększeniem kinetyki krążenia krwi i podniesieniem tzw. poziomu energetycznego ludzkiego organizmu. Stwierdzono np. że pełnia powoduje zwiększenie płodności a co za tym idzie zauważono również, że podczas pełni zwiększa się liczba urodzeń. Dla przypomnienia ciąża fizjologiczna trwa równo 10 miesięcy księżycowych. Dla bardziej wnikliwych: na stronie http://www.nightcal.co.uk znajduje się bardzo dokładny program dla określania faz księżyca. Zatem pamiętanie o fazach księżyca jest bardzo pomocne w obserwacji swojego organizmu. Księżyc bowiem oddziałuje nie tylko na wody Ziemi (wyznaczając rytm przypływów i odpływów w morzach), ale także na wodę w ludzkim organizmie a np. organizm przeciętnego mężczyzny o masie 70 kg zawiera 45 litrów wody (!). Jak wiadomo stanowi woda stanowi podstawowy składnik ludzkiego ciała – przeciętnie 60% masy ciała człowieka, jednak jej zawartość ulega zmianom w różnych okresach życia. U 24-tygodniowego płodu woda stanowi 88,6%, a u noworodka ok. 75% masy ciała. Po 12 roku życia odnotowuje się różnice w zależności od płci: więcej wody jest w ciele mężczyzn niż kobiet. W wieku podeszłym woda stanowi już tylko 50% masy ciała i jest to o 10% mniej niż w przypadku osób młodych. Dzięki zastosowaniu tej wiedzy, nasze leczenie może być o wiele bardziej efektywne.

    Pasożyty a żlobek, przedszkole, szkoła etc.
    Zawsze radzę poinformować przedszkole czy żlobek o zarażeniu. Ale należy to zrobić w odpowiedni sposób ponieważ mogą nie chcieć przyjąć dziecka w okresie leczenia (szczyt hipokryzji), wytykać palcami, wyzywać od brudasów, wymagać zaświadczeń o odrobaczeniu i zwykle dziecko do końca kariery żłobkowo/przedszkolnej będzie się kojarzyć wszystkim stronom z robalami. Informując przedszkole o zarobaczeniu naszego dziecka w skrytości ducha (naiwnie..) liczymy, że im więcej osób się przeleczy, przebada i im lepiej wypucują przedszkole tym mniejsza szansa, że nasze dziecko zarazi się ponownie.

    Aby do tego nie doszło zalecam rodzicom wymyśloną przeze mnie taktykę tj. przechwycenia przeciwnika na jego polu w wersji i wilk syty i owca cała.

    Rozmowa ma wyglądać mniej więcej tak :
    „Pani Dyrektor, moja córka jest pacjentem Dr Ozimka i ma owsiki, które obecnie leczymy. Dr Ozimek wyraża głębokie zaniepokojenie, ponieważ to już kolejna inwazja pasożytów. Nie chcemy ciągle truć dziecka kolejnymi „odrobaczeniami”. Ponieważ jesteśmy zdyscyplinowanymi pacjentami i w domu i poza nim zachowujemy skrajną higienę – Dr Ozimek ma poważne podejrzenia, że źródłem zakażeń jest niestety zarządzane przez Panią przedszkole. Oczywiście wiemy, że kierowana przez Panią kadra przedszkola dokłada wszelkich starań aby higiena była na jak najwyższym poziomie . Wiemy, że nie jest to łatwe – ale bardzo prosimy Panią Dyrektor aby zintensyfikować zabiegi higieniczne w przedszkolu. Zdając sobie sprawę jak wielkim autorytetem cieszy się Pani Dyrektor u rodziców prosimy aby Pani zasugerowała im odrobaczanie.
    W razie braku reakcji ze strony Pani Dyrektor, mając na uwadze zdrowie naszego dziecka, będziemy zmuszeni z wielkim bólem zawiadomić Sanepid acz jesteśmy głęboko przekonani, że Pani Dyrektor jako osoba otwarta i wykształcona pozytywnie rozpatrzy nasze postulaty.

    Zatem jak się zarażamy / jak unikać zakażenia
    Po przeczytaniu powyższego tekstu wnioski nasuwają się same (mam nadzieję) ale szczególnie chciałbym podkreślić kilka spraw:

    1. Obsesyjne mycie rąk zwłaszcza przed posiłkami i zwłaszcza po zabawie z rówieśnikami i innymi zwierzętami!
    2. Walczymy ze zwyczajem ssania palców / wkładania rączek do buzi!
    3. W miarę możliwości picie jedynie filtrowanej i przegotowanej wody!
    4. Bardzo dokładnie myjemy owoce a zwłaszcza warzywa! Nie jemy przysłowiowych jabłuszek czy gruszeczek spod drzewka!
    5. W miarę regularna dezynfekcja urządzeń sanitarnych w domu!
    6. Unikamy: szpitali, przychodni, placów zabaw z tzw.kulkami czy piłeczkami, piaskownic, basenów zwłaszcza „podejrzanych”, jacuzzi, fontann, sadzawek czy kąpielisk z których korzystają ludzi i zwierzęta dla tzw. ochłody.
    7. Jeśli mamy problem z pamiętaniem o myciu rąk przed jedzeniem to powinniśmy się witać tzw. żółwikiem a klamki w miejscach publicznych otwierać łokciem.
    8. Tępimy szczury, myszy, muchy i inne robactwo w domu i obejściu!
    9. Prawidłowa dieta + probiotyki + suplementy.
    Uwaga stosowanie suplementów zwłaszcza witamin, magnezu, wapnia, żelaza i cynku może maskować objawy zakażenia a tym samym utrudniać rozpoznanie zakażenia pasożytami.
    10. Robale nie cierpią: babki lancetowatej , granatów, bazylii, mięty, czosnku, grapefruitów, oregano, lawendy, dyni (pestek i oleju), kocanki, macierzanki, szałwi, rumianku, tataraku, łopianu, tymianku, piołunu, wrotyczu, omanu, łupin czarnego orzecha, goździków, piołunu, tranu, oleju z wątroby rekina, niektórych ryb np. soli.

    Zatem terapię może się opierać / można wspomagać/ kontynuować poprzez podawanie ww substancji w formie dodatków smakowych, mieszanek ziołowych, nalewek etc.

    Należy tu wspomnieć o terapii Huldy Clark oraz preparatach Paraprotex, Paranil czy VitaKlenz.

    Dodatkowo można stosować (odpowiednie do wieku) preparaty zawierające sok noni, goji, aloes, mangostan oraz preparaty MonaVie, PhytoChi, Flavon, Transfer Factor / RioVida.

    Na koniec pytanie – czy leczyć dzieci „przedszkolne”, „żłobkowe” jeśli są pod stałym „ostrzałem” i pewnie się znów zarażą?
    Moja odpowiedź brzmi – jeśli są objawy – to mimo wszystko leczyć!

    I na koniec końców podzielę się moimi marzeniami?.
    Chciałbym żeby kiedyś ludzie byli regularnie „odrobaczani” i aby to była standardowa procedura medyczna taka jak teraz szczepienia ochronne.
    A najlepiej zamiast szczepień.

    Polecam lekturę:

    I aby kwestia zakażeń pasożytami i akcje odrobaczania były równie szeroko medialnie „naświetlane” jak szkodliwe koncepcje typu „Pij mleko, Będziesz Wielki” polecam kolejną lekturę: http://www.faceci.com.pl/mleko.html.

    Ten mail jest adresowany jest do masowego czytelnika, dlatego ukryte w nim gnostyckie przesłanie: Obudź się!, ma szansę dotrzeć do dużej ilości odbiorców.

    Apokalipsa Św. Jana mówi: Niechaj ci, którzy słyszą, obudzą się z ciężkiego snu.

    Jesteście Państwo w pewnym sensie w głębokim śnie i pozbawieni wiedzy, ale ten kto ma uszy zdolne usłyszeć, oczy zdolne przeczytać, ma szansę na poznanie samego siebie i, „swojego wnętrza”.

    Ja mogę pacjentom jedynie wskazać „Drzwi” a pacjent może ale nie musi przez nie przejść, a nawet jeśli przejdzie to „Znać swoją drogę to jedno, a iść nią to drugie”.

    Niezliczone strony dyskusyjne i wątki na forach internetowych, zdają się być miernikiem społecznego zainteresowania kwestiami zakażeń pasożytami, szkodliwości szczepień ochronnych czy spożywania mleka krowiego i glutenu.

    Z doświadczenia wiem, że po przeczytaniu mojego maila – świat części czytelników niejako „by użyć potocznego wyrażenia” wywraca się na drugą stronę.

    Dlatego na koniec pragnę czytelników maila przeprosić, wszak niewiedza jest błogosławieństwem – trudno się oprzeć konkluzji, że im mniej myślimy i mniej wiemy tym szczęśliwiej żyjemy.

    Łączę wyrazy szacunku,
    Wojciech Ozimek

    http://odrobaczsie.pl.tl/List-otwarty-dr-Ozimka.htm
    ====================================

    Ten list dr Ozimka powinien w formie ulotek leżeć na stolikach w przychodniach!!
    A co tam zalega wiemy..

  25. Piotr 22 stycznia 2016 o 15:55

    Witam Wszystkich. Czy ktoś może zna sprawdzony gabinet, w którym mogę wykonać badania B. Volla + Vegatest? Z góry dzięki. Piotr.

  26. grzegorzadam 22 stycznia 2016 o 16:27

    Wpisz badanie Volla i większe miasto obok siebie, chyba że w takim mieszkasz 😉

    1. Igatka 23 stycznia 2016 o 17:51

      Dziękuję za taką dawkę informacji. Proszę o namiary na Bydgoszcz, wprawdzie znalazłam w Toruniu, ale zaufam Twojemu poleceniu.

  27. Olgagroszek 23 stycznia 2016 o 20:21

    @grzegorzadam

    A ja (jak wiesz ;-)) robiłam badanie Volla i wyszła mi glista ludzka i lamblie, a według aparatu BIOSPECT mam (może już część wyszła, nie wiem ;-)): węgorka, glistę psią, dirofilarię, włosień kręty i motylicę krwawą, także nie wiem jak to jest z tą skutecznością 😉

  28. grzegorzadam 23 stycznia 2016 o 21:07

    Olu
    Przy tym zagęszczeniu nieproszonych gości, rezonans wybierze co aktywniejsze.
    Jedynym sposobem byłoby wskazanie w tym samym czasie.

    Ważne, że wykryło, zważywszy, że na początku w ogóle nie brałaś tego pod uwagę.. 😉

    Biospect zrobiony po pierwszych oczyszczeniach?

    1. Igatka 24 stycznia 2016 o 21:09

      GrzegorzuAdamie ponawiam prośbę o namiary na test Vege w Bydgoszczy- dziękuje

      1. grzegorzadam 24 stycznia 2016 o 22:01

        Igatko nie podam namiaru, mieszkam w innych rejonach.
        Chwalą warszawski Ensoel.

  29. Blue 24 stycznia 2016 o 13:28

    Czy ktoś może się podzielić doświadczeniami z preparatem 7 pepas?

  30. grzegorzadam 24 stycznia 2016 o 16:29

    Chciałem się podzielić, ale dla szybkości zamówiony z płatnością dla kuriera we wtorek do soboty nie dotarł.
    Będę bardzo krytyczny.
    Skład wskazywac może na dużą skuteczność.
    Tymczasem zmieliłem len z goździkami.
    Czas pokaże.

    pozdrawiam

  31. Gosiak 24 stycznia 2016 o 16:51

    ja wzielam dzis 2 saszetke 7 pepas..w smaku niedobre, ale chyba dorosły jest to w stanie zniesc…najwiekszy klopot mam z niejedzeniem w tym dniu…wiec u mnie kotajl plus zupa lekka pomidorowa musialy byc…po 2 zauwazylam nastepnego dnia, czeste wizyty w toalecie..pare razy dziennie…jakby cere tez mam czystsza juz, ale moze to myslenie zyczeniowe..jutro napisze cos jeszcze..

    1. grzegorzadam 24 stycznia 2016 o 19:57

      Czeste wizyty w toalecie to przede wszystkim zawartość czyszczącego siarczanu magnezu,
      słusznie do składu zaaplikowanego..

  32. grzegorzadam 24 stycznia 2016 o 19:52

    Gosia
    Nie szukaj efektu po jednym dniu! 😉
    Wolniej znaczy lepiej, zawsze będę tak mówił i wiem, że tak powinno byc!
    Mniejsze dawki i wypłukiwanie solona wodą!
    Miałem zdac relację również, ale zamówiony we wtorek pepas nie dotarł….
    Oczekujmy efektów po pełnej procedurze..

    pozdrawiam serdecznie i ciepło! 🙂

    1. malgo 25 stycznia 2016 o 00:51

      Grzegorz mam taka ogromną barierę psychiczna,
      Gdybym coś miała po prostu nie wyobrazam sobie jak to ze tak powiem wydalic. Wszyscy jak widze sobie tę kupę oglądają, Czy nie można po prostu wziąć np. 7 papas czy Paraprotexu i nie zaglądać do muszli. Wlasciwie to w ten sposob moglabym sie odrobaczac w kazdą pełnię ale bez oględzin. Co Ty na to? Czy ktoś ma podobny problem?

  33. grzegorzadam 25 stycznia 2016 o 09:05

    Raczej nie można inaczej tego potwierdzić..

    A bariera psychiczna jest zrozumiała…

    1. malgo 25 stycznia 2016 o 15:38

      no tak ale wlasciwie po co to rozkminiac. I tak mozemy nic nie znalezc a z identyfikacja tez sa problemy. moze po prostu odrobaczac sie co jakis czas I wystarczy.

  34. Milkman 26 stycznia 2016 o 11:07

    Grzegorzadam, napisz jak pic słoną wodę. Na czczo? Ile soli na szklankę? Pamietam Twoja uwagę, ze dzieci ktore piją słona wodę nie beda miały pasożytów. Mozesz napisac cos wiecej?

    1. grzegorzadam 26 stycznia 2016 o 15:54

      Pisalismy juz o tym wiele razy 😉
      Krótko mówiąc: tak na czczo, przed posiłkami, przed snem, na ból głowy, na atak astmy.
      Do nawodnienia.
      Polecam ksiażkę N. Siemionowej, o hydratacji i w ogóle 🙂

      http://www.igya.pl/przeglad-diet/…/585-ile-wody-i-soli-potrzebujesz.html

      1. grzegorzadam 26 stycznia 2016 o 15:56

        Szczyptę kamiennej na szklankę, albo łyżeczkę nasyconego roztworu, tzw. Sole:
        http://vibronika.eu/images/pdf/sollekiem.pdf

        1. Milkman 26 stycznia 2016 o 18:22

          Wiem i tym bardziej dziekuje xxx. Po prostu, w ogromie info u Pepsi, nie sposob pamietać gdzie TO bylo! Jak ja Was uwielbiam 🙂

  35. Lena 1 lutego 2016 o 12:32

    Hej
    a co z leczeniem rzęsistka, pomocy !

  36. grzegorzadam 1 lutego 2016 o 22:42

    ==Na przykład uważany za „nieszkodliwe i łatwe do wytępienia zwierzątko” rzęsistek pochwowy potrafi przyjmować formę bardzo zbliżoną wyglądem do płytek krwi.

    Miałem już kilkunastu pacjentów z bardzo wysoką ilością płytek krwi przy braku innych istotnych zaburzeń w obrazie krwi obwodowej

    Oprócz ostrych infekcji, powodujących nasilone objawy (ameboza, lamblioza, leiszmanioza itp.) wiele powoduje subklinicznie przebiegające choroby, których człowiek prawie / nie zauważa lub do końca życia nie zdaje sobie sprawy z ich istnienia i powolnego, niszczącego wpływu.
    Wśród ludzi krąży powiedzenie, iż prawie każdy z nas ma raka, który czeka tylko na uaktywnienie.
    Być może właśnie rzęsistek, który jest pierwotniakiem, a posiada go według niektórych źródeł ponad 80% ludności świata, jest wyjaśnieniem tego powiedzenia.
    O rzęsistku najwięcej chyba piszą obecnie dwie osoby: rosyjska biolog Olga Swiszczowa i znana brazylijska biolog, Marlene Benchimol (choć to Swiszczowa wiąże rzęsistka z rakiem).
    Wg. niektórych autorów prawie 100% przypadków raków trzonu macicy i pęcherza moczowego jest skojarzonych z przewlekłym zakażeniem przywrami (?!).
    Obszernie na ww tematy piszą Hulda Clark i Nadieżda Siemionowa.
    ===================================================

    – Z listu otwartego dr Ozimka, jest na blogu.

    ==PASOŻYTY (PIERWOTNIAKI):

    Obrazek

    Pneumocystis carinii
    Plasmodium yoelii
    Plasmodium berghei
    Toxoplasma gondii
    Nippostrongycus brasiliensis
    Naegleria fowleri
    Leishmania major
    Schistosoma mansoni
    Chlamydia, Chlamydia psittaci

    Trichomonas vaginalis (rzęsistek)

    Tepanosoma cruzi
    Endameba histoclytica ==

    Zastosuj kurację z tego tematu:
    http://www.pepsieliot.com/skuteczna-terapia-leczenia-raka-woda-utleniona/

    Skuteczność 99.99% 😉

  37. Lena 3 lutego 2016 o 09:35

    Dziękuję już działam 🙂

  38. Lena 22 lutego 2016 o 12:57

    Proszę jeszcze o info jak długo tą WU mam pić ? Bo jedyny efekt uboczny to to że troszku mam problemy z zaśnięciem

  39. grzegorzadam 22 lutego 2016 o 23:02

    Nie ma reguły.
    Nieumywakin stwierdza, że jedni robią przerwy, inni nie.
    Masz w temacie o WU link do książki prof.

  40. i-mama 4 kwietnia 2016 o 15:57

    mam pytanie z całą pewnością mamy z synkiem owski od jakiegoś czasu z nimi walczymy ale na razie bez skutku. Wydaje mi się ze grzyby też nas meczą. Braliśmy Parafarm na pasożyty ale nie widzę efektu trochę pomógł lek homopatyczny cina9 ale robale wróciły. Próbowałam olejku z oreganu ale synek nie dał rady, nie używamy też bardzo dużej ilości czosnku. Mam mętlik w głowie po i nie wiem która z metod jest najbardzej skuteczna. Synek jest alergikiem pyłkowym a tuz zaraz zacznie cierpieć z powodu alergia, ja też jestem stale przemęczona i wiec proszę o poradę.

    1. grzegorzadam 4 kwietnia 2016 o 17:09

      Radziłbym Wam wykonać kurację WU, boraksem, dostarczyć magnezu, wit.C z MSM i D3.
      Sama WU w ciągu kilku potrafi poradzić sobie z problemem notorycznego zmęczenia.
      Nie ma sobie równych w tych zakresach i wielu innych.

      Podobnie działa wit.C, ale najpierw kalibracja.
      Zbadajcie sobie pH koło południa paskami.
      Zdrowe dziecko ma wzorcowe 7.4.

  41. grzegorzadam 4 kwietnia 2016 o 17:04

    Owsiki są trudne do likwidacji, w łikend pisaliśmy o tym, wraz z przykładowymi sposobami eliminacji.

    Alergie maja bezpośredni związek z antybiotykami, szczepieniami, niedokwaszeniem żołądka i dysbakteriozą.
    Polecam rady dr W. Lasta.

  42. i-mama 5 kwietnia 2016 o 15:16

    gdzie pisaliście o tym ? proszę o jakieś namiary bo na razie nie wiem jak się tutaj poruszać.
    jak się robi kuracje woda utlenioną witaminę C i D biorę,

    Jeżeli chodzi o alergie mojego synka to obecnie od jakiś 1,5 roku żadnego antybiotyku nie dostał ale pomimo eliminacji pszenicy i mleka z diety nadal występuje katar przewlekły, szepienia żadnego dawne tez nie było a jeżeli chodzi o niedokwaszenie żołądka i dysbakterioze to jak to zbadać ? Niestety zaraz po urodzeniu dostał antybiotyk i to może mieć znaczenie.

  43. grzegorzadam 6 kwietnia 2016 o 00:36

    Woda utleniona:
    http://www.pepsieliot.com/skuteczna-terapia-leczenia-raka-woda-utleniona/

    Zrób malcowi badanie kropli krwi, pokaże stan faktyczny.
    Polecam książkę W. Lasta o drożdżakach.
    Nie da się wszystkiego na blogu zacytowac niestety.

  44. i-mama 6 kwietnia 2016 o 14:38

    dobrze poczytam ale powiedz mi proszę co z tymi owsikami jak najlepiej je wykilować ?

    1. grzegorzadam 6 kwietnia 2016 o 23:26

      ==Jedynym niskotoksycznym sposobem jaki znam na lamblie jest podawanie MSM.
      Rozpuszczony w płynie praktycznie nie ma smaku.
      Dawka wynosi minimum 20 mg na 1 kg wagi na dzień. Okres podawania musi przekraczać 21 dni, czyli najlepiej miesiąc.==

      ==Pestki z dyni przeciwko glistom
      60-200 sztuk pestek dyni utrzeć i wymieszać z cukrem i mlekiem na jednolitą masę. Zażywać ją rano i wieczorem.

      Pestki z dyni przeciwko owsikom
      Zażywa się 10-15 obranych pestek z dyni, a godzinę później 1 łyżeczkę oleju rycynowego. Można też obrane pestki dobrze rozgnieść i wymieszać na jednolitą masę z taką samą ilością surowego mleka. ==

  45. grzegorzadam 6 kwietnia 2016 o 19:16

    Sa różne sposoby.
    Tu gośc zrobił tak np.:

    ==Pyrantelum – Musielismy brać wszyscy, do tego pranie codzienne (!), pościeli, kocy, zabawek itd. Odrobaczenie psa przy okazji… W czasie kuracji, śledzie codziennie, herbata z goźdźików i grajpfruty. Objawy zniknęły i owsicy nie ma. To mi wystarczy, bo owsiki wychodzą w nocy przed snem i w pościeli składają jaja. Dziecko, drapie się niemiłosiernie (wręcz krzyczy tak to swędzi) i odruchowo może przenosić do ust jaja i obieg zamknięty. Dlatego bardzo trzeba pilnować aby nawet nie drapało się po buzi jak trwa kuracja. Bywa u dziewczynek, że pierwszy objaw to zapalenie sromu – te bydlaki wchodzą tam po wyjściu z odbytu ! Psy często mają jaja na pysku ale wystarczy szkoła, przedszkole itd. do zarażenia.==

  46. Lospeciakos 25 kwietnia 2016 o 20:46

    @Grzegorzadam

    I jak ten 7 Pepas? Dziala/nie dziala? Warto sie w to bawic? Co bys polecal. Moze daj przyklad jakiegos dobrego protokolu przeciwpasotniczego? Plosie 🙂

    1. grzegorzadam 26 kwietnia 2016 o 08:10

      Najpierw diagnoza! 😉
      Musisz wiedzieć czy trapi Cię kandydoza, pasożyty czy np. lamblie, które
      zwykle są w otoczce lipidowej (cysty), i mają kilka odmian, łatwiejszych lub
      trudniejszych do likwidacji.
      Bywa, że pasażerami na gapę jest kilka z tych stworzeń.
      Polecam lekturę Siemionowej i Clark.
      Szczegółowo opisują diagnostyke i sposoby reakcji, sa podobne choć Siemionowa
      opiera swoje metody na specyfikach ziołowych, Clark dodatkowo na zapperach.

      1. grzegorzadam 26 kwietnia 2016 o 08:13

        Poza tym stała cykliczna suplementacja WU, boraksem, jodem, solą kamienną, sodą olejkami, czosnkiem, cebulą,
        ziołami znacznie ogranicza oddziaływanie drobnoustrojów i pasożytów.

        Przeanalizuj swoją dietę i sprawdź czy te elementy w niej są.. 😉

  47. grzegorzadam 26 kwietnia 2016 o 07:50

    U mnie nie było fajerwerków, pisałem, bo z ”obcymi” problrmów nie mam..
    Przeglądnij proszę te tematy, jest sporo szczegółowych info na ten temat:

    http://www.pepsieliot.com/category/zdrowie/pasozyty/

    Protokołów, srodków jest wiele, na pewno wybierzesz coś dla siebie.

  48. ang3l.lilly 14 czerwca 2016 o 20:02

    Czy mozna pic 3% wode utleniona z apteki? W jakich ilosciach sie stosuje i czy jest skuteczna na borelioze, helicobacter pyroli i lamblie? Gdzie mozna kupic paski do pomiaru ph? Pytalam w aptece o papierki lakmusowe i nie mieli.

    1. grzegorzadam 14 czerwca 2016 o 23:40

      W innym temacie podałem linki, które powinny sporo wyjaśnić.
      Od aptecznej możesz zacząć, ale docelowo zrobiłbym zakup perhydrolu Food Grade np.
      W aptece nie mają takich rzeczy, szukaj: paski pH 5-9.

  49. Malka 3 lipca 2016 o 23:38

    Zapper Digital Ultra Series
    Czy jest to warte kupienia?

  50. Barbaśka 8 lipca 2016 o 21:19

    Poradzcie od czego zacząc;pokażna oponka na brzuchu,ciągłe zmęczenie,duże ilości gazów,żylaki,cholesterol ponad 450,nadcisnienie.kłopoty z sercem i czuje się jakbym miała 80 lat Będę wdzięczna za podpowiedz

    1. pepsieliot 8 lipca 2016 o 22:01

      czytaj bloga, wszystko tu jest, biorezonans, badania krwi, moczu, potem kuracje naturalne

    2. grzegorzadam 8 lipca 2016 o 22:55
  51. Marcin 10 sierpnia 2016 o 21:22

    Niestety objawy, które dają zakażenia pasożytami są na tyle mało specyficzne, że trudno je rozpoznać i jednoznacznie stwierdzić, że to właśnie robaki. Jednak kiedy stwierdzamy u siebie kilka z podanych wyżej objawów warto wybrac się do lekarza lub pomyśleć o jakiejś naturalnej kuracji.

  52. grzegorzadam 11 sierpnia 2016 o 07:39

    Lekarze nie diagnozują ok. 70-80% robaków.
    Nie wszystkie są we krwi.

  53. monia35 11 sierpnia 2016 o 17:00

    Witam , niedawno zdiagnozowano u mnie za pomocą biorezonansu (metodą EAV) i mikroskopowego badania żywej kropli krwi: lamblie, glistę ludzką , candidę, kryształy kwasu ortofosforowego, oraz kryształy kwasu moczowego. Lekarz zapisała mi ZENTEL 2 tabl co tydzień zaczynając od pełni księżyca przez 2 tygodnie, do tego olejek z oregano i wyciąg z orzecha czarnego. W czasie następnej pełni księżyca zastosować 7 PEPAS .Czekam do pełni księżyca z tym ZENTELEM i nie wiem co mam robić ? Czy to jest słuszna droga ? czuję się zagubiona , rodzina naciska żeby brać chemię i zwalczyć robala. dodam jeszcze , że choruję na hashimoto i od 3 miesięcy nie biorę LETROXU po którym czułam się ciągle śpiąca i zmęczona. Proszę pomóżcie zagubionej w gąszczu informacji.

  54. grzegorzadam 11 sierpnia 2016 o 19:37

    rodzina naciska żeby brać chemię ==

    Jaką chemię masz na myśli?

  55. monia35 12 sierpnia 2016 o 14:50

    Zentel… Co robić bo pełnia już w najlepszy czwartek…

  56. grzegorzadam 12 sierpnia 2016 o 23:11

    Zentel doraźnie możesz wziąć.

    Ale wspomaganie ziołami bardzo ważne.

    NA lamblie bierz systematycznie MSM, wit.C.

  57. monia35 13 sierpnia 2016 o 09:25

    Dzięki , tak zrobię. pozdrawiam

  58. Ola 16 listopada 2016 o 10:34

    Grzegorzu MSM to siarka? Jeszcze jedno: na badaniu żywej kropli krwi córce wyszły robaki, metale ciężkie. Pan,który robił badanie ma sklep i polecał na pasożyty lek: ….. Co o nim sądzisz? Córka ma prawie 18 lat.
    Pozdrawiam

    1. adamgrzegorz 16 listopada 2016 o 11:10

      Nie wiem o jaki lek chodzi

      1. Pepsi Eliot 16 listopada 2016 o 16:01

        spam

    2. adamgrzegorz 16 listopada 2016 o 11:11

      Tu wiek nie ma znaczenia.

    3. adamgrzegorz 16 listopada 2016 o 11:12

      DMSO, MSM to siarka organiczna

  59. grzegorzadam 16 listopada 2016 o 19:33

    Tak myślałem 😉

  60. jedzenioholiczka 20 stycznia 2017 o 22:21

    jak sobie radzić z kompulsywnym objadaniem się? weganka od paru miesięcy, unikaczka glutenu od jednego. jeszcze kiedy jadłam jak przeciętny janusz często rzucałam się wręcz na chleb z nutellą. od paru miesięcy jest lepiej bo to po co sięgam podczas napadów jest zdrowe. owoce, warzywa, kasze. ale i tak to nie jest normalne. picie wody mi pomaga, ale to wciągu dnia, pod wieczór już nie wytrzymuje. najgorzej jest jak akurat owoce wyjdą, a domownicy kupili jakieś pachnące bułeczki albo ciasia. help. skąd takie parcie na żarcie z mojej strony?

    1. Pepsi Eliot 20 stycznia 2017 o 23:12

      to nałóg, zaakceptuj, uświadom sobie, oddychaj, zeruj się, nałóg musi sam odpaść, dobrze sprawdza się post przerywany,

    2. grzegorzadam 21 stycznia 2017 o 00:02

      Nie jedz nutelli, to jest bardzo nie ten teges.
      Jeżeli już, ukręć sobie własny krem z orzechów, przynajmniej będzie zdrowiej.

      Tu fajnie pisze o tym Noemi Demi http://noemidemi.com/alternatywa-dla-nutelli-powodujacej-raka-czyli-przepis-na-pyszny-domowy-krem-czekoladowy/

    3. Niki 21 stycznia 2017 o 09:46

      Nie teges czyli konkretnie robiona jest na oleju palmowym o właściwościach rakotwórczych. Rozpętano wokół tego burzę, a producent bezczelnie nadal idzie w zaparte -być może zmniejszył ilość, nie pamiętam – tłumacząc że nie ma dowodów, a obecność oleju palmowego wyznacza podniebienie konsumenta, w przeciwnym razie nutella zmieniłaby smak, a co za tym idzie popularność i nie sprzedałaby się :/ to jest chamstwo! i chciwość. Na polskich stołówkach podaje się to dzieciom, na śniadanie, drugie śniadanie, w domu też wciągają łyżeczkami.
      Osobiście robię nugat, jeśli już w ogóle tak na tzw. ząb, wyrugowałam nazwę nutella, orzechowa pasta nugat nie może się kojarzyć z tym rakotwórczym preparatem

      1. grzegorzadam 22 stycznia 2017 o 01:55

        Tak jest, rycie mózgów lemingom, musimy uświadamiać.

  61. Fee 21 stycznia 2017 o 12:45

    Pepsi mam pytanie. Znalazłam Omega-3 TiB, gdzieś mi się zapodziała w apteczce 😉 Data ważności do 01.2017 :/ Czy można dalej brać i po prostu będzie miała mniej swoich właściwości czy lepiej odstawić… ?

    1. Pepsi Eliot 21 stycznia 2017 o 18:51

      bierz

  62. też szukam 21 stycznia 2017 o 15:41

    Pewnie się narażę tym wpisem ale trudno. Uważam, ze takie wyszukiwanie u siebie defektu np. pod postacią pasożytów jest tylko oznaka lęku…w gruncie rzeczy o coś zupełnie innego…i to ten lęk należy zlokalizować… a pasożyty dogaduja sie z naszym cialem…w końcu dotąd żyło im sie całkiem nieźle razem.

    1. Pepsi Eliot 21 stycznia 2017 o 18:36

      Jak napisałam coś podobnego kiedyś, to właśnie jestem na liście polityki.pl wśród 12 największych bzdur biologicznych na 2016 rok, zdaje się na pierwszym miejscu, zaraz przed yyy … Korwinem Mikke 😀

      To nie jest jednak takie proste, pomyśl o dzieciach, nie szukają u siebie defektów, nie boją się pasożytów, ba, przy zabawie w strażaka w ogóle o tym nie myślą, ale pasożyty sprawiają, że mają alergie (dzieci) i często chorują. Chociaż z drugiej strony ich choroby mogą być konstruktem umysłowym ich przerażonych matek.

      Proponuję przeprowadzić kurację pozbywania się pasożytów, a z drugiej strony zaprzestania utożsaamiania sie z własnym ego. Im mniej ego w życiu, tym mniej strachu i paradoksalnie mniej pasożytów. Wszechświat sprzyja ludziom w tu i teraz.

    2. grzegorzadam 22 stycznia 2017 o 01:43

      Przy podziale rzęsistków przez podział, jest taka opcja…, nie ma czasu na dogadywanie się z nimi, bo
      może to kosztować życie, nie polecam.

  63. Piotrek 21 stycznia 2017 o 18:21

    Witam. Ja tak z innej beczki. Co poradzicie na dużą liczbę pieprzyków na przedramionach ? Z roku na ro jest ich coraz więcej . Czy to taka „uroda” czy coś jest na rzeczy ?

    1. Pepsi Eliot 21 stycznia 2017 o 18:29

      obserwuj je i luzik

    2. grzegorzadam 22 stycznia 2017 o 01:39

      Wszystkie zmiany skórne mają swoją PRZYCZYNĘ.

      Za pieprzyki, trądziki, nowotwory, AZS-y, RZS-y i inne odpowiedzialne jest ”zanieczyszczenie organizmu”, czyli
      sfatygowane jelita, nerki i wątroba, pasożyty dopełniają POTEM RESZTY.
      Układ odpornościowy czyli niezakwaszony żołądek, zakwaszony, niedotleniony organizm blokuje się, staje
      się niewydolny.
      NAjgorzej jak medycyna nie mogąc sobie z tym poradzić aplikuje trucizny na ”polepszenie” psychiki, bo tym
      to się zazwyczaj kończy..
      http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

      POdejdź spokojnie i holistycznie.
      Smarować polecam DMSO, potrafi bardzo wiele, prosty naturalny wyciąg roślinny, drzewny.

  64. madrugador 21 stycznia 2017 o 22:16

    GrzegorzAdam i Pepsi, zwracam się do Was, gdyż delikatnie to ujmując straciłem głowę. Mam 25 lat Miesiąc temu miałe zdiagnozowany Helicobacter i nadżerki. Początkowo nie chciałem brać przepisanych 2 Antybiotyków i IPP (Controloc40) i miałem zamiar leczyć się naturalnie (Mastika i Lukrecja DGL na Hp, a także herbaty ziołowe plus kolagen na nadżerki). Nie mniej po tym jak usłyszałem że ponoć kilku osobom z otoczenia 10-dniowa kuracja tymi 3 świnstwami pomogła postanowiłem wziąć antybioyki i IPP Początkowo bez większych problemów jednak pod koniec kuracji 7-8 dzień zaczynałem mieć bóle żołądka rano i wieczorem nie wspominając o notorycznych wzdęciach (nie strawione jedzenie? ). 10 dnia (wczoraj) przyjąłem ostatni raz tylko rano i antybiotyk i controloc i znów ból żołądka najabrdziej dokuczliwy niż dotychczas. Wieczorem ostatnie tabletki poszły do kosza i po przewertowaniu forum Pepsi wypróbowałem zagotowane siemię lniane (świeżo kupione). Ku mojemu zaskoczeniu spowodowało skręt żołądka co jest dla mnie totalnym absurdem. Dziś z rana powtórzyłem i „kisiel” bez siemienia znów dał o sobie znać (nie jadłem nasion). Dotarłem do podanych przez GrzegorzAdama źródł odnośnie leczenia nadżerek sokiem z kapusty. Świeżo wyciśnięty sok wypity do połowy i znów wzdęty brzuch. Nie wiem co robić… Mam wrażenie że im bardziej naturalne rzeczy tym bardziej szkodzą, z drugiej zaś rzeczy z pozoru ciężkie nie szkodzą (zjadłem z konieczności schabowego by nie robić przykrości babci) i nic nie było plus mniejszych wzdęć do czego ostatnimi czasy się przyzwyczaiłem).
    Myślicie że objawy moje mogą być spowodowane tym że odstawiłem controloc i antybiotyki i żołądek dochodzi do siebie??? Prawde mówiąc nie wiem co jeść i pić dlatego proszę gorąco o radę.

    1. grzegorzadam 22 stycznia 2017 o 12:19

      Nie mniej po tym jak usłyszałem że ponoć kilku osobom z otoczenia 10-dniowa kuracja tymi 3 świnstwami pomogła postanowiłem wziąć antybioyki i IPP Początkowo bez większych problemów jednak pod koniec kuracji 7-8 dzień zaczynałem mieć bóle żołądka rano i wieczorem nie wspominając o notorycznych wzdęciach (nie strawione jedzenie? )==

      No to sobie ”pomogłeś”..

      Na początek zrób sobie płukanie traktu solanką, załatwiłeś=zloikwidowałeś kwas, który naturalnie niszczy bakterie, rozmnożyły się
      dolegliwie, IPP blokuje kwas żoładkowy do 16-24 godzin!!!, włąściwie nic nie powinno sie wtedy jeść, bo nic nie trawisz….:
      http://www.pepsieliot.com/jak-w-tydzien-pozbyc-sie-osobistych-pasozytow/

      Wzdęcia zawsze są wynikiem działania Salmonelli, E. coli i Shigelli – H. Clark.

      1. madrugador 23 stycznia 2017 o 21:22

        GrzegorzAdam! Twoja porada pomogła. Zastosowałem sól himalajską i przeszły bóle żołądka (szczypta na język po posiłku i woda z solą między posiłkami). Pytanie czy skupić się dalej na usuwaniu pasożytów jednym ze sposobów zawartych w artykułach Pepsi czy leczyć nadżerki + probiotyki (np. jogurt l+) i później dokwaszać żołądek betainą bądź octem, a dopiero skupić się na oczyszczaniu jelit itd? I NAJWAŻNIEJSZE jak przywrócić sprawne działanie żołądka po 10-dniowym atakowaniu go IPP i Antybiotykami??? Dalej sól??? (znalazłem info odnośnie salt protocol (http://www.vibronika.eu/images/pdf/saltprotocol.pdf)

        1. grzegorzadam 23 stycznia 2017 o 23:04

          Znamy ten artykuł, był tu woelokrotnie linkowany
          Sól jest niezbędna w przeciwieństwie do IPP.
          Musisz sobie dobrac sposób i dawki, nikt inny tego lepiej nie zrobi.

  65. sarita 22 stycznia 2017 o 09:57

    A co z bariera krew-mózg? Czy jesli zaskoczymy pasożyty jedną z substancji/żywności antypasiżytniczą zamiast umrzeć i wydalić je pasożyty przeniosą się w inne miejsce(mózg, gałka oczna)? Chciałabym sie pozadnie odrobaczyć, ale nie wiem jak podjeść do tematu zeby było skutecznie i bezpiecznie.

  66. grzegorzadam 22 stycznia 2017 o 12:22

    Zawsze istnieje taka ewentualność, dlatego środkami biegunkowymi powinno sie starać w pierwszej fazie je usuwać.
    Najpierw oczyszczamy jelita i nerki jako PIERWSZE KANAŁY OCZYSZCZANIA!
    Inaczej nastąpi blokada wydalnicza.
    http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

    1. Sarita 22 stycznia 2017 o 14:35

      A co z usuwaniem pasożytów biorezonansem? Czy to nie jest tylko ściema?

      1. grzegorzadam 22 stycznia 2017 o 17:13
  67. Paula 22 stycznia 2017 o 17:41

    Tez jestem ciekawa czy ktoś stosował i z jakimi rezultatami. Przymierzam się do kupna ale mało opinii znalazłam.

  68. Olalala 23 stycznia 2017 o 16:32

    Moja osobista córka, 6 lat, od 2-3 miesiecy ma wedrujaca po całym ciele pokrzywkę, taka wypukła kreska, wedruje, pojawia sie i znika co jakiś czas. ostatnio tydzień wirusówki, goraczka i kaszel, przeszło niemal same.
    po około 3-4 dniach pojawia sie suchy kaszel, który narasta i zaczyna byc bardzo upierdliwy w dzień i w nocy.
    nic nie pomaga. do tego cienie pod oczami coraz bardziej widoczne, dziecko zaczyna być poddenerwowane, ma wilczy apetyt…zdesperowana matka podaje wyciag z orzecha czarnego. po 3 dawkach po kaszlu nie ma sladu…
    a tu juz wizyty u dermatologa, alergologa, ….zaplanowane 🙂
    jak nic robale, dostałam jeszcze taki preparat jak Vernikadis – Grzegorzu masz zdanie na temat tego wyciągu?
    Ewentualnie podpowiedz co bys zostawał u tak małego dziecka.
    serdecznie pozdrawiam

    1. grzegorzadam 23 stycznia 2017 o 19:14

      Mam to w domu, tylko ja to czasami piję, dziewczyny wolą balsam kapucyński.
      Lekarze tu nie pomogą, zrób vegatest.
      Tu jest trochę przepisów:
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/
      POlecam lekturę Clark lub Siemionowej.

      1. Olalala 23 stycznia 2017 o 21:43

        Moja starsza nie ma żadnego problemu aby to wypić, to mała ilość bo pół łyżeczki, balsam kapucyński tez mam, ale dzieciom ze wzgledu na alkohol narazie nie podawałam, sama popijam 😛
        Dzisiaj corka zaczeła narzekać ze ja stawy bolą, czy to moze być efekt wybijania”czegoś”, test już chyba nieunikniony, sama musze zrobic kontrolę co u mnie wiec moze w pakiecie wyjdzie taniej 😉
        Pozdrawiam!

        1. grzegorzadam 23 stycznia 2017 o 23:01

          Organizm reaguje, albo stawy, albo zatoki, albo…
          Pamiętamy o ziołach nerkowych, krzemie.

          Alkohol w tych ilościach jest LEKIEM.
          WSZYSTKIE PRL-owskie syropy były na alkoholu i nikomu sie nic nie działo poza zdrowieniem
          Organizm sam też wytwarza etanol.

          Dr Różański:
          -”Należy pamiętać, że nalewki są stosowane w małych dawkach dlatego, że nośnikiem ciał czynnych i ekstraktorem jest alkohol, który jak wiadomo w odpowiednio dużych dawkach wywołuje odurzenie alkoholowe.
          Trzeba pamiętać, że alkohol wypłukuje z surowca składniki hydrofobowe, nierozpuszczalne w wodzie, czyli takie, które nie przechodzą do naparu, maceratu wodnego i odwaru.
          Nalewka ma czasem inny profil działania niż wyciąg wodny z tej samej rośliny.
          Ważna jest moc alkoholu. Zbyt wysokoprocentowy alkohol może ekstrahować tylko wybrane związki z rośliny, podczas gdy zbyt niskoprocentowy może nie wypłukiwać z surowca cennych składników hydrofobowych (nie lubiących wodę, fobia – niechęć, filia – miłość, preferencja, lubić).
          Niektóre alkaloidy rozpuszczają sie tylko w spirytusie, inne w wodzie czystej lub niskoprocentowym alkoholu.
          (…)
          Intrakty są sporządzane na gorąco (alkoholatury stabilizowane), czyli przez zalanie surowca wrzącym alkoholem. Unieczynni to błyskawicznie enzymy i zatrzymuje procesy, które mogą rozkładać aktywne związki. Gorący alkohol lepiej penetruje surowiec. Nie do wszystkich jednak surowców nadaje się taka metoda. Intrakt z kozłka nie zawiera walepotriatów i nie działa już uspokajająco, bowiem te są zniszczone przez gorący alkohol.
          Także wiele olejków zostaje zmieniona przez gorący alkohol w kierunku niekorzystnym.

          Nalewki sporządzane są z surowców suchych lub świeżych. Intrakty przygotowywane są z surowców świeżych. Surowce przed zalaniem alkoholem trzeba zawsze rozdrobnić, aby rozpuszczalnik mógł swobodnie dojść do komórek i wypłukać ciała czynne.

          Nalewki i intraty są sporządzane także niekoniecznie na etanolu. Alkoholem jest także gliceryna. Gliceryna rozcieńczona dobrze konserwuje i ekstrahuje surowce roślinne. Trzeba jednak wiedzieć kiedy można ją zastosować. Nie wszystkie składniki czynne roślin rozpuszczają się w glicerynie.

          Rozpuszczalnikiem może być także wino, wino wytrawne lub półsłodkie, białe, albo czerwone, z dużą zawartością alkoholu (ponad 10%). Surowce można zalewać winem o temperaturze pokojowej lub winem gorącym.

          Przy podgrzewaniu etanolu i wina trzeba uważać, aby opary alkoholu nie uległy zapłonowi. Polecam maszynki elektryczne do tego celu. Jeśli wyciągi z ziół maja być stosowane wyłącznie zewnętrznie lub do sporządzania płukanek na wodzie – jako rozpuszczalnika można użyć propanol odpowiednio rozcieńczony, 30, 40, 60, czy 70%. Propanol ekstrahuje podobnie jak etanol.(…)

          To jest ogromna wiedza…

  69. Olalala 24 stycznia 2017 o 12:39

    Grzegorzu a masz wiedzę co Kapucyni tam ukrywają, ja osobiście regularnie od miesiąca faszeruje się ta nalewką i muszę powiedzieć że cała rodzina chora była a mnie nawet nie ruszyło to wirusisko 🙂
    Co do nerek tzn. zioła krzemowe: skrzyp,
    miodunka, rdest ptasi, pokrzywa….
    Niestety przy tych stawach nawet ciepła kąpiel nie pomagała 🙁
    Kuracje przeciągnę do tygodnia i następna jak będzie pełnia zobaczymy co sie będzie działo do tego czasu może vega test uda się zrobić. Dziwi mnie iz lekarze podczas obszernego wywiadu nie sa w stanie skojarzyć faktów: podkrążone oczy, pokrzywka, rozdrażnienie, wilczy apetyt…dziecko rośnie to chce jeść usłyszałam…helllołłł po sytym obiedzie najchętniej zjadłaby tabliczkę czekolady.
    Różański to kopalnia wiedzy, a ziołolecznictwo to to ogromny dar z którego należy korzystać.

  70. Stieg 27 stycznia 2017 o 11:37

    Witam

    Grzegorzadam / Pepsi mam pytanie do Was zacząłem odrobaczanie organizmu gdyż test vega wyszedł dość pokaźnie
    Od dzisiaj zacząłem 10 g goździków. – 100g siemienia lnianego na czczo dostałem po godzinie takiej migreny jakby
    ktoś chciał mózg przewiercić na wylot. Podczas odrobaczania jakie brać absorbenty żeby zabite robaczki wydalić
    i skutki uboczne były znośne do przetrwania kuracji cynk?… spirulina?…. stosuje też nebulizator WU 0.5% z perhydrolu domowy ocet
    do zakwaszenia żołądka i dużo wit C

  71. grzegorzadam 27 stycznia 2017 o 16:51

    Zjadłeś to na jednym posiedzeniu ?!!
    Niemożliwe… Chyba…

    Żadnych specjalnych absorbentów nie trzeba, dużo wody solonej , to trzeba wypłukiwać + zioła lekkie, rumianek, róża, głóg i podobne.

    Przed odrobaczaniem dobrze jest zrobić oczyszczanie jelit i nerek, to główne kanały oczyszczania – muszą być drożne!
    http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

  72. Stieg 28 stycznia 2017 o 10:16

    Wziąłem wczoraj czubatą łyżkę od zupy na czczo dzisiaj 2 łyżki.
    Jak oczyścić nerki i jelita?… wit C biorę regularnie od pol roku

  73. grzegorzadam 28 stycznia 2017 o 12:58

    Podałem link wyżej.
    czytałeś?

  74. OneLiveToLife 30 stycznia 2017 o 15:32

    najgorsza jest borelioza! Z tymi wszystkimi paskudztwami najlepiej radzą sobie olejki eteryczne, wymiatają wszystko 😉 Polecam blog http://borelioza-moja-prywatna-wojna.blogspot.com

  75. Marcik 31 stycznia 2017 o 18:07

    Mam pytanie do Was wszystkich, łącznie z Pepsi (i obecnych u Pepsi):

    W skrócie: od przeszło 2 miesięcy mam objawy, które wskazują na pasożyty. W grudniu z testów nic nie wyszło.
    Byłem tydzień w szpitalu. Wyszedłem w piątek 27.01.2017. I w ten sam weekend wylądowałem z powrotem na SOR. Po tygodniu w szpitalu lekarze nic nie stwierdzili, wszystko wg nich w normie, nie mają się do czego przyczepić. Wyszły jakieś różne odchylenia od norm w niektórych badaniach, ale stwierdziili, że to nic takiego. Jedynie wskaźnik IgE wyszedł 363,4 (norma do 100) oraz bilirubina 4,8.

    Wczoraj (w pon) zrobiłem badanie z kału na lamblie i pasożyty- Lamblie wynik DODATNI, Antygen GSA-65 – Obecny (badanie wykonane: test immunoenzymatyczny), a pasożyty- nie znaleziono, jedynie „dość liczne komórki drożdży” i w związku z drożdżami robią dalej badania w laboratorium.
    A ja dalej będę zawoził próbki na pasożyty do laboratorium, żeby sprawdzać czy jest coś jeszcze.

    Natomiast moje pytanie jest do Was takie(ponieważ pilnie potrzebuję pomocy, bo objawy się nasilają):
    Czy polecicie mi gdzie mam się dalej udać w związku z tym wszystkim? Jakiś specjalista, klinika, gdzieś gdzie mnie przyjmą szybko i pomogą. Mój lekarz rodzinny stwierdził że woli nic nie przypisywać, bo z tą wątrobą lepiej żeby się zajął specjalista.
    Mogą być oczywiście prywatne namiary na lekarzy, nie robi mi to różnicy bo nie chcę się już męczyć (Nikomu tego nie życzę przez co ja przechodzę już przeszło dwa miesiące…)
    Jutro kończę 24 lata, a pomimo tego dziadostwa, które we mnie siedzi mam jeszcze alergię, rumień wielopostaciowy, (i od zeszłego roku) osteoporozę.
    Dlatego też nie chcę żeby zwykły lekarz rodzinny przepisywał mi coś na czym się nie zna(zresztą sama to powiedziała)
    Bardzo Was proszę o pomoc.

  76. rafi274 9 marca 2017 o 10:56

    Witam. Ostatnio pomimo braku diagnozy, a bazując tylko na probabilistyce i chronicznym zmęczeniu wraz z zaciskaniem zebów(prawdopodobnie nerwowe) postanowiłem uraczyć się napojami rosyjskiego podejścia(Nieumywakina) do tematu usuwania obleńców, kamieni wątrobowych etc. Niestety zrobiłem to prowizorycznie, lecz efekty były interesujące. Do puenty. Po 8 h nie jedzenia niczego prócz wody chlusnąłem w nocy 50ml Orzechówko(Nieumywakin mówił o brandy, lecz chodzi o słodycz i alkohol). 30 minut później 50ml olejku rycynowego w dziup w jednym przełknięciu więc wydawało się nie najgorsze, gdyż pijałem ochydniejsze trunki.30 minut później łyżka soli Epsom i duży kubek ciepłej wody(Nieumywakin używał innego środka na przeczyszczenie choć sam olejek też tak działa). Od rana chołtowało się mocno coś w brzuchu ale czułem się pełen energii upust czego dawałem na królewskim tronie wc do południa. Wmiędzyczasie dużo płynów i jedzonko. Drugiej nocy olejek rycynowy niestety połykałem mniejszymi łykami więc stwierdziłem,że jednak ten napój był najgorszy jaki doświadczyłem. Bieguneczka od rana do wieczora może z 10 razy odwiedziłem ciocię spłuczke. Stąd odpuściłem sobie kolejne noce aż do 5ciu. Nie zauważyłem robali ani kamieni, ale samopoczucie było świetne. Humor lepszy niż po kawie, której i tak pijam bardzo awaryjnie. Pełen sił witalnych. W dzień po zaprzestaniu nadmiar energii zniknął. Wydaje mi się że po prostu układ trawienny znowu był obciążony trawieniem. Kurację przerwałem do czasu potwierdzenia czy tak naprawdę mam co usuwać. Najpierw pójdę na test obciążeń villa. Pozdrawiam

  77. jagatoja 9 marca 2017 o 12:20

    Pepsi, Grzegorzadam jak pozbyć się nużeńca? (skóra twarzy, okolice ust, piekące powieki)
    :)mocno pozdrawiam

      1. jagatoja 9 marca 2017 o 15:51

        Jak zwykle bardzo dziękuję, zioła zgodnie z rozpiską Różańskiego zamówione. Na soczek już się cieszę, z pewnością smak rozkoszny 🙂 Wszystkiego dobrego 🙂

        1. grzegorzadam 9 marca 2017 o 17:18

          Tam na demodex, nie rozkoszna mieszanina boraxu z WU, poczytaj.

  78. aniczek 15 marca 2017 o 12:08

    Kochani pomóżcie, czy ktoś robił, ma wiedzę o teście, diagnostyce MORA, jaka roznica od vega testu Volla?W gabinecie powiedzieli że MORA dokładniejszy:)

  79. aniczek 16 marca 2017 o 21:21

    Serio, nikt nie słyszał o dianostyce MORA? Pepsi, Grzegorzadam może moglibyscie coś podpowiedzieć?Będę wdzięczna i z góry dziękuję:)

  80. grzegorzadam 16 marca 2017 o 22:01

    Słyszeliśmy i pisaliśmy:

    ”Vega Test
    Vega Test należy do najbardziej znanych metod diagnostyki elektronicznej. Jego możliwości są niezwykle szerokie. Pomaga zdiagnozować różnego rodzaju obciażenia organizmu, stanowiące przyczyny choroby. Należą do nich między innymi zakażenia pasożytami, grzybami czy toksynami.

    Vega Test (ang. Vegetative Reflex Test), opracowany przez dr. Schimmela, jest jedną z najnowszych form diagnostyki elektronicznej. Opiera się na zasadzie biorezonansu częstotliwości elektromagnetycznych i reakcji organizmu na określone impulsy. Wywodzi się z dokonań Franza Morella i Ericha Raschego, twórców pierwszego biorezonansu o nazwie MORA oraz Reinholda Volla, twórcy elektroakupunktury określanej jako EAV. Schimmel wykorzystał najlepsze elementy obu technik i stworzył swoją metodę o nazwie Vegatest.

    Co można wykryć za pomocą Vega Testu?
    Możliwości Vega Testu są bardzo szerokie. Pozwalają na odkrycie przyczyn wielu problemów zdrowotnych takich jak alergie, astma, brak odporności, przewlekłe zmęczenie, problemy z koncentracją, zmiany skórne (łuszczyca, egzema), choroby układu oddechowego, katary, kaszel, zapalenie gardła, zapalenie zatok, choroby układu trawiennego, zespół drażliwego jelita, przewlekłe biegunki, zaparcia, kłopoty z płodnością, bóle stawów, bóle głowy, obciążenia stresem, depresje, i setki innych nieprawidłowości.

    Możliwości Vega Testu pozwalają na:

    zbadanie ogólnego bilansu energetycznego organizmu,
    określenie jego możliwości regeneracyjnych i powrotu do zdrowia
    określenie stopnia oddziaływania na organizm wpływów geopatycznych i elektromagnetycznych
    wykrycie początkowej fazy każdego procesu patologicznego, kiedy jeszcze nie ma wyraźnych objawów fizycznych (wiadomo bowiem, że choroba przewlekła przez długi czas nie daje żadnych objawów, rozwijają się podstępnie przez wiele lat).
    określenie stanu układu odpornościowego, nerwowego, krwi, limfy
    wykrycie obecności w organizmie wszelkiego rodzaju wirusów, bakterii, grzybów, pasożytów
    wykrycie obecności ukrytych procesów zapalnych i degeneracyjnych
    ustalenie logiki choroby określając pierwotnie porażony organ
    sprawdzenie tolerancji na produkty żywnościowe
    wykrycie reakcji alergicznej i określenie alergenów
    zdiagnozowanie wrodzonej lub nabytej intoksykacji
    określenie stopnia negatywnego oddziaływania na organizm różnych czynników takich jak: metale ciężkie, pestycydy, dodatki spożywcze, woda chlorowana, spaliny samochodowe, dym papierosowy.
    określenie czynnika psychosomatycznego
    określenie przydatności wszelkich stosowanych preparatów leczniczych, dodatków spożywczych i ziół
    ocenę stanu psychicznego i fizycznego

    Technika Vega Testu

    Metoda dra Schimmela, Vega Test, w przeciwieństwie do starszej metody Volla, wykorzystuje tylko jeden punkt pomiarowy. Badanie Volla polegało na wykorzystaniu wielu punktów akupunkturowych. Vega Test, dzięki takiemu uproszczeniu, przypadł do gustu wielu terapeutom ze względu na pozorną szybkość wykonania badania. Jednakże, jak pokazała praktyka, rzetelne wykonanie Vegatestu również zajmuje sporo czasu, podobnie jak badanie metodą Volla. Obecnie z uwagi na różnice między Vega Testem a badaniem Volla, najlepsi specjaliści posługują się obiema tym metodami ze względu na to, iż wznoszą one nowe, różne od siebie informacje diagnostyczne. W naszym gabinecie posiadamy najbardziej rozbudowane na rynku urządzeń vegetatywno-rezonasowych urządzenie o nazwie MORA Super, które pozwala testować zarówno w technice Vega Test jak i wg Volla.

    Vega Test pozwala wykryć zaburzenia, które pozostają nieuchwytne dla standardowych badań laboratoryjnych m.in. badań krwi i moczu. Badanie wegetatywne jest przyjazne dla pacjenta, ponieważ jest bezinwazyjne i bezbolesne. Opierają się na delikatnym dotknięciach punktu akupunkturowego elektrodą diagnostyczną. Na podstawie wyników Vegatestu określany jest indywidualny program terapii dla pacjenta w zależności do jego stanu organizmu, lokalizacji zaburzeń i wykrytych obciążeń.

    Jeśli zatem masz przewlekłe problemy ze zdrowiem i szukasz skutecznych metod diagnostyki i terapii, koniecznie skorzystać z metody Vega Testu wykonywanego na urządzeniach MORA. Mieszkańców Zielonej Góry i okolic zapraszamy do naszego gabinetu, gdzie dodatkowo wykonujemy mikroskopowe badanie żywej kropli krwi i analizę zmian na tęczówce oka, co pozwala jeszcze precyzyjniej określić stan organizmu. U nas Vega Test nosi nazwę Test Obciążeń MORA. ”

    Różnią się szczegółami.

  81. aniczek 19 marca 2017 o 14:06

    Grzegorzu, bardzo Ci dziękuję za wyczerpujaca odpowiedz. Jestem z okolic Kielc i tam znalazłam gabinet stosujący tą metodę ale wezme pod uwagę Wasz gabinet. Czy bedzie możliwośc trafienia bezpośredni do Ciebie?:)

    1. grzegorzadam 19 marca 2017 o 18:44

      Towarzysko ? 😉

  82. aniczek 19 marca 2017 o 17:18

    Jeśli tak to proszę Cię o wyznaczenie terminu i kontakt do Ciebie.Z góry dziękuję i czekam na informację.
    Pozdrawiam,
    Ania

  83. Hanka 23 marca 2017 o 12:37

    Mam pytanie – czy podczas odrobaczania można uprawiać seks? 😀 Oboje mamy zamiar się odrobaczyć. Jak to wygląda?

    Mam w domu ziemię okrzemkową i nalewkę z orzecha czarnego. Lubimy pestki dyni podjadać. Da się coś z tego zrobić? Warto kupić Pyrantelum?

    I jeszcze jedno – lepszy test Volla, żywa kropla krwi czy analiza pierwiastkowa włosa?
    Nie mamy jeszcze żadnych potwierdzonych wyników na pasożyty ale ja pracowałam w przedszkolu i jestem alergiczką, a on jest łuszczykiem. Mimo wszystko chciałabym profilaktycznie zacząć się odrobaczać a konkretne badanie wykonać w przyszłym miesiącu – po wypłacie 😀
    Przesyłam pozdrowienia 🙂

    1. grzegorzadam 23 marca 2017 o 22:43

      czy podczas odrobaczania można uprawiać seks? 😀 ”

      Hmm, dzieląc łoże mamy podobne obciążenia 😉

  84. grzegorzadam 23 marca 2017 o 22:42

    I jeszcze jedno – lepszy test Volla, żywa kropla krwi czy analiza pierwiastkowa włosa?”

    Są inne.
    Najszerszy zakres ma vegatest- Volla.

  85. miśka 25 kwietnia 2017 o 20:40

    Piję rano na czczo sok z selera. Chcę też pić nalewkę z orzecha, piołunu i goździków, a ją też pije sie na czczo. Co pić pierwsze i jakie odstępy czasu pomiędzy tymi dwoma zachować?

    1. grzegorzadam 26 kwietnia 2017 o 07:02

      15 minut przerwy starczy.

  86. grzegorzadam 26 kwietnia 2017 o 06:47

    Seler przed posiłkami 20-30 minut.

  87. Bydgoszcz 9 maja 2017 o 16:08

    Witam. Poproszę o namiary na specjalistę w Bydgoszczy.

  88. Bydgoszcz 9 maja 2017 o 16:52

    Poproszę o namiary na specjalistę w Bydgoszczy.

  89. pft 9 maja 2017 o 18:43

    Witam, Poproszę o namiary na tego specjalistę z Bydgoszczy na email: mal1221@wp.pl

  90. Wisia 2 lipca 2017 o 11:58

    Mam pytanie o tę metodę z koniakiem, czy ktoś już dotarł do info jakie dawki skuteczne, ale i nie za mocne dla dzieci? Dziecko 4,5lat w nocy „łazi” po łóżku, zgrzyta, ewidentnie glista daje znać o sobie 🙁

    1. grzegorzadam 11 lipca 2017 o 14:17

      Nieumywakin podawał dawki, Mąłachow.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze