Strefa VIP
Sklep
logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
187 online
49 353 109

Jak zarabiać 2 -okladl]na blogu2

TWOJE ZARABIANIE W INTERNECIE

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie
Archiwum
15 wskazówek, jak zostać idealną dziewczyną dla swojego chłopaka?

ideał

15 wskazówek, jak zostać idealną dziewczyną dla swojego chłopaka?

Przenigdy nie pytaj swojego chłopaka w co się masz ubrać. Ani w jakim kolorze ci do twarzy. To są tematy całkowicie zabronione. Idealna dziewczyna wie w czym najładniej wygląda i nie potrzebuje tego rodzaju porad.

Bez względu na to jak wyglądasz, czy jesteś gruba, czy chuda, ładna, czy ładna inaczej możesz być postrzegana jako idealna dziewczyna dla chłopaka. Jakbyś tylko chciała nią zostać.

Przypomnijmy sobie tylko jedno, po co chcemy być idealną dziewczyną? Co takiego ma idealna dziewczyna, czego nie ma dajmy na to harpia? Idealna dziewczyna może zatrzymać chłopaka. Nie żeby od razu idealnego, gdyż chłopakom nie zależy tak bardzo na tym, żeby mieć długo dziewczynę, albo co znacznie gorsze żonę. Wracając, idealna dziewczyna po prostu może kogoś mieć.

NIE MUSISZ MÓWIĆ SWOJEMU CHŁOPAKOWI ILE ZARABIASZ W NECIE

NIE MUSISZ MÓWIĆ SWOJEMU CHŁOPAKOWI ŻE ZARABIASZ DUŻE PIENIĄDZE W INTERNECIE

Jest wiele wyemancypowanych kobiet, które nie chcą na stałe mieć chłopaka, tym bardziej męża. Kiedyś tylko udawały, że nie chcą, a obecnie faktycznie już nie chcą. Ale Ty nie należysz do tych uderzonych w czaszkę samolubów. Ty chcesz mieć chłopaka i zrobisz wszystko, żeby być idealną dziewczyną.

Więc na takie dictum, podaję 15 wskazówek

1.
Musisz faktycznie lubić robić coś co lubi robić Twój chłopak. I nie mam na myśli siedzenia przed telewizorem, ale przykładowo kino, pływanie, jazdę na rowerze, bieganie, kalistenikę, wspinaczkę i takie tam.

Nie chodzi też o to, abyś się z nim zgadzała we wszystkim, ale główne poglądy powinny być jednak spójne. Jak dajmy na to ateizm, czy nawet z drugiej strony medalu, bigoteria.

2.
Nigdy nie przeszkadza idealna dziewczyna w pracy chłopakowi. Chłopacy, a potem mężowie mają dziwny stosunek do pracy. Bardzo niezrozumiały dla większości kobiet. Nie wnikaj, po prostu nie przeszkadzaj.

Generalnie pod żadnym pozorem nie wolno wisieć na swoim chłopaku. Gdybyś wyglądała jak bluszcz i tak udawaj tykę, na której można się wesprzeć.

3.
Nawet dziewczyna idealna może mieć gorszy nastrój. Ale Ty żeby nadal być idealną musisz wyrazić jasno o co ci chodzi. Coś Ci nie wyszło, ktoś ci nadepnął na odcisk i dlatego cię skwasiło.

Żeby tylko nie przyszło Ci do głowy omijać prawdziwą komunikację i sądzić/oczekiwać, że chłopak/mąż się domyśli, że coś Ci dolega. Żaden mężczyzna nigdy niczego się nie domyślił. On zobaczy tylko kwacha malkontenta i w jego gałach z pewnością nie będziesz idealna.

4.
Powinnaś kochać swojego chłopaka za to kim jest, a nie za to, co robi. Jeżeli kochasz go za to, że posiada jacht, to nigdy mu o tym nie wspominaj. Mów tylko o romantycznej tratwie i jego penisie.

Gdy jeździ starym golfem, przenigdy nie wspominaj o Kowalskim, tym od porsche. Zamiast tego chwal swojego chłopaka, że ślicznie jeździ na hipsterskim rowerze. Ostrym kole, bez przerzutek i hamulców, który to jednoślad znalazł na strychu.

Jak masz sławnego chłopaka, udawaj, że nic o tym nie wiesz. Jak pewna panna, która spotkała Pazurę w pociągu, nie miała pojęcia kim ten człowiek jest, a teraz mają dwójkę dzieci. A ona nadal nie ma pojęcia.

5.
Nie próbuj go zmieniać. Idealna dziewczyna nie chce zmieniać swojego chłopaka. Ogólnie możesz go wesprzeć w odchudzaniu kałduna, ale generalnie musisz zaakceptować sandały, czy japonki, krótkie spodnie, oraz dziwaczną fryzurę.

6.
Idealna dziewczyna nie ma problemów z wizerunkiem własnego gumofilcu. Jesteś bardzo zgrabna, ciesz się. Masz fatalną figurę, nie nudź w tym temacie. Zmień co się da zmienić, a resztę zaakceptuj. Inni też uznają, że jest w porzo.

7.
Bądź właścicielką swojego wolnego czasu i nie anektuj czasu wolnego swojego chłopaka. Być może w czasie wolnym nie jest wolny, tylko musi wykonać swój plan. Miej też swój plan na osobisty czas wolny.

8.
Miej podobny stosunek do pieniędzy jak Twój chłopak. Idealna dziewczyna nigdy nie jest rozrzutna przy Harpagonie i nigdy nie skąpi kasy przy chłopaku z lekką ręką do pieniądza. W pewnych przypadkach taki zgrany duet może ostro popłynąć, ale teraz chodzi przecież o to, kto jest idealną dziewczyną.

Na wszelki wypadek, przy utracjuszu kitraj jakieś pie, żeby w odpowiednim momencie uratować z cicha sytuację.

9.
Bądź otwarta. To znaczy sprawiaj wrażenie całkowicie szczerej. Oczywiście tylko idiota jest szczery do bólu. Zupełnie nie ma takiej potrzeby, aby uchodzić za idealną dziewczynę. Rób za szczerą, ale zawsze bądź czujna.

Niekiedy bezwzględnie trzeba iść w zaparte. Ale tak czy siak, możesz swojemu chłopakowi zdradzić jakąś swoją ułomność, bo element ludzki zawsze jest mile widziany. Okazujesz trochę słabości, humanizujesz swój idealny wizerunek. Ludzie miewają wady.

10.
Bądź dobrym słuchaczem. Wsłuchuj się w to co mówi Twój chłopak. Kiwaj ze zrozumieniem czerepem.
Przytakuj jaki szef jest debil, a koledzy fatalnie ćwiczą i nie mają w związku z tym efektów kalistenicznych. Nie to co Twój chłopak. Yep.

11.
Bądź wesołą i zabawną. Śmiej się do rozpuku z tych samych rzeczy co Twój chłopak. Bądź trochę szalona, ale umiarkowanie. Żaden facet nie trawi na dłuższą metę wariatek. Ale trochę postrzelone kobiety nawet woli.

12.
Okazuj, że uwielbiasz spędzać czas z jego rodziną i jego przyjaciółmi. Ale nigdy nie narzucaj się. Jednak żadne zazdrości o przyjaciół, czy mamusię chłopaka nie mogą mieć miejsca. Natychmiast spadniesz z piedestału idealnej dziewczyny.

13.
Przenigdy nie pytaj swojego chłopaka w co się masz ubrać. Ani w jakim kolorze ci do twarzy. To są tematy całkowicie zabronione. Idealna dziewczyna wie w czym najładniej wygląda i nie potrzebuje tego rodzaju porad.

14.
Od czasu do czasu postaraj się swojego chłopaka zaskoczyć. Idealna dziewczyna umie przełamać rutynę. A to przebierze się zamiast wciąż za pielęgniarkę, tym razem za stewardesę. A to przyszykuje jakąś niespodziankę w kształcie biletów na mecz, czy ciekawy wypad w góry.

15.
Idealna dziewczyna potrafi stworzyć taką atmosferę, że chłopak czuje się przy niej, czyli idealnej dziewczynie idealnie. Jest na to wiele metod, a wszystkie związane są z ciągłym samodoskonaleniem się idealnej dziewczyny. Aby być jeszcze bardziej idealną.

koniec

Czy to zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe? W żadnym wypadku. Kilku chłopaków/mężów ma u swego boku takie panny, czy żony, ale nie ma o tym, że są idealne, zielonego pojęcia.

Kiedy już jesteś idealną dziewczyną dla swojego chłopaka, a on tego nie docenia. Odejdź. I możesz mieć pewność, że po pewnym czasie zrozumie, że utracił skarb.

Gdyż częstym typem kobiety do spotkania i do zadzierzgnięcia z nią znajomości, jest typ harpii. Wiesz coś o tym chyba, bo kim byłaś zanim stałaś się idealną dziewczyną?

Apeluję teraz do chłopaków/mężów. Gdy masz przy sobie idealną dziewczynę/żonę nie kombinuj, tylko noś na grabkach.


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 128 509 times, 8 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Mops Didek 10 czerwca 2014 o 18:38

    O, kurde. To ja już się za innym nie obejrzę. Mam żonę idealną wynika z tego 🙂

    1. Mops Didek 10 czerwca 2014 o 18:58

      innymi znaczy się 🙂 a zresztą co za różnica, czy inny czy inna ważne aby się nie oglądać 🙂

    2. pepsieliot 10 czerwca 2014 o 19:18

      Mops tak trzymać 😀

  2. Ola 10 czerwca 2014 o 20:15

    Hmmm,ciekawe czy po 23 latach małżeństwa też można być idealną dziewczyną…pewnie gdybym nagle pokochała długie jazdy na rowerze udałoby mi się znacznie zbliżyć do ideału,ale tak tego nie lubię jak mój prawie idealny chłopak czytania książek:-)))

  3. Surri 10 czerwca 2014 o 20:46

    Jak ja Cię lubię czytać (wiem pisałam to już kiedyś)

    1. pepsieliot 11 czerwca 2014 o 08:11

      Surri kisssssss

  4. Ania 10 czerwca 2014 o 21:27

    Ja się ogromnie staram, co by być idealną dla mojego prawie idealnego misia i z dumą stwierdzam, że większość punktów mogę odhaczyć. Jedynie niespecjalnie mamy wspólne codziennie zainteresowania, ale nigdy nie brakuje nam tematów do rozmów i nigdy się ze sobą nie nudzimy. Ale oboje kochamy wakacyjne wypady na żagle i oboje uwielbiamy festiwale. Lubimy czasem pojechać na wycieczkę rowerem, podobają nam się filmy Andersona.

    Od siebie mogę dodać, że bardzo ważne jest wspieranie swojego mężczyzny w ciężkich chwilach. Kiedy w pracy stres, jakiś trudny egzamin, choroba w rodzinie, jakaś załamka. Mój chłop jest na co dzień bardzo pewny siebie, ale jak przyszło do obrony magisterium wyraźnie w siebie zwątpił. I wtedy ja, jako idealna dziewczyna, wspierałam go najlepiej i najgoręcej jak tylko umiałam. Luby docenił, podziękował i zrobił się znacznie czulszy i kochańszy od tej pory.

    Idealna dziewczyna prawdziwie wierzy w swojego mężczyznę, a kiedy coś mu się nie uda, nie robi z tego wielkiego halo, zdarza się, nie ma sprawy, i tak przecież wiem, że jesteś najlepszy.

    1. pepsieliot 11 czerwca 2014 o 08:13

      Aniu no to zawarłam, fakt że dość lakonicznie ale w punkcie 4, o kochaniu za to kim jest, a nie za to co robi

  5. krystyna 11 czerwca 2014 o 02:33

    Toż to o mnie?…. ale Ty mnie dobrze znasz.
    Mamy upały, aby zaskoczyć mojego chłopaka (14), tym razem przebiorę na afrykańską pięknosć.
    Mam nadzieję, że nie ucieknie.

    Picture rewelacyjne!!!,
    jak wszystkie, które tworzysz. Oby się nigdy nie zmarnowały.

    1. pepsieliot 11 czerwca 2014 o 08:14

      Jak najbardziej o Tobie Krysiu, kisss

  6. siymia 11 czerwca 2014 o 07:12

    Kurde. Ci faceci (albo babki?) są tacy ułomni, że trzeba wiele rzeczy „udawać” 🙂 Czytam i myślę, czy warto tak się starać? No chyba warto 🙂

    1. pepsieliot 11 czerwca 2014 o 08:15

      Siymia jest coś na rzeczy, trzeba udawać, do tego udawać że się nie udaje, bo wszelka sztuczność jest przecież wrogiem naturalnej idylli 😀

      1. siymia 12 czerwca 2014 o 10:02

        Hehehehehe 😀 co prawda, to prawda. Wszystko to można było przeczytać w książce o marsjaninach i wenus 😉
        A w miejscu gadki o nowej Pazurowej to się poplakalam ze śmiechu 😀

  7. edyta 11 czerwca 2014 o 08:22

    Ten wpis to tak calkiem na serio?
    Bo jesli tak, to po raz pierwszy musze powiedziec: bardzo nie lubie. Idealny przepis na to, zeby stac sie popychadlem albo sciereczka. Cos Ty Pepsi, wymodzila!??!!

    1. pepsieliot 11 czerwca 2014 o 11:03

      Tak Edyto, na serio. Ludzie są w związkach mieszanych i są w nich beznadziejni. Lepiej dla siebie i przyszłych dzieci, żeby w związkach nie byli. Związek to układ. Samiec jest inny niż samica. W związkach homoseksualnych, wszystko jest jasne. Dwie kobiety będą inaczej ze sobą współpracować. Mnie nie chodzi o kompromisy, które brzmią negatywnie od początku, ale o jawne współdziałanie płci. Taką żonę bym chciała mieć. Nienawidzę tych wszystkich nieudanych zwiazków, które widzę wokół siebie, właśnie za ich skandaliczne zachowanie. Za ciche dni, za małostkowość, za nudzenie, za brak jasnego wyrażania swoich uczuć, za przesadę w oczekiwaniach, za brak dowcipu, za wstrętne nastawienie na materializm, i za brak szybkiego rozwodu i nie wiązania się już z nikim więcej. Oczywiście pomijam patologie i analizę ofiary i kata. tak Edyto, uważam że faceci są o wiele fajniejsi w związkach niż laski. Że są niewinni. Nie knują.

      1. pepsieliot 11 czerwca 2014 o 11:05

        Co nie znaczy, że nie piszę innych postów w tym temacie, o które mają pretensje kolesie. Problem jest złożony. Z moich rad można korzystać lub nie, a nawet niekiedy polecam się z nich zaśmiać 😀

      2. edyta 11 czerwca 2014 o 11:41

        Pepsiku, ja wiem, ze faceci roznia sie od kobiet. Nie o to mi chodzilo. Wiem, ze facet pragnie szacunku, podziwu i uznania; szacunku nawet bardziej od milosci, ze nie lubi zrzedzenia, cichych dni i obrazania sie, nie umie czytac miedzy wierszami oraz musi sie czuc akceptowany. Ja to wiem. Natomiast nie godze sie na dawanie tego wszystkiego facetowi w sposob taki, jakby najwazniejszym zyciowym zadaniem kobiety bylo uczynienie z wlasnego faceta narcyza.
        Nie mowiac juz o tym ze niektorymi Twoimi tezami zupelnie sie nie zgadzam .”Powinnaś kochać swojego chłopaka za to kim jest, a nie za to, co robi”- jest dokladnie odwrotnie 🙂 Mezczyzni pragna uwielbienia i podziwu dla swoich osiagniec, pomyslnie przeprowadzonych projektow, awansu w pracy, i takie tam 🙂
        Czy faceci sa fajniejsi w zwiazkach to tez bym polemizowala. Ze faceci czesciej zdradzaja to w fazie emancypacji moze juz nieprawda, ale taka rzecz: w przypadku choroby jednego z malzonkow, mowie o powaznych jak rak, udar itp. kobieta zawsze, lub prawie zawsze zostaje i opiekuje sie chorym partnerem, facet prawie zawsze odchodzi w sina dal lub przynajmniej wyraza taka chec a przy chorej zonie trzyma go tylko brak kasy na nowe.

  8. pepsieliot 11 czerwca 2014 o 13:39

    Oj tam oj tam 🙂

  9. Lucjan 11 czerwca 2014 o 13:57

    Nie wiem dlaczego wolę towarzystwo pań niż panów, paniom jestem w stanie więcej wybaczyć, lubię je podziwiać, faceci nie mają dla mnie żadnego znaczenia…Jak się rodzi ideał w moich oczach? Spojrzenie, gest, mistrzostwo w jakiejś dziedzinie, raczej zawsze oczy, szczególnie brązowe! Brązowookie panie mają u mnie na starcie zawsze wielkiego plusa! Żeby nie było mogę podziwiać, idealizować, natomiast w swoim związku tak, jak ja jestem niedoskonały tak bardzo staram się wybaczyć „drobne” felery swojej „połówce”. Nie wyobrażam sobie swojej wife w którymkolwiek punkcie, no może za wyjątkiem wspólnego zainteresowania grą w pokera (pkt 1), ale tu nie ja zaraziłem lubą tą grą, a znajomy, ale to już inna historia. 😉

  10. pepsieliot 11 czerwca 2014 o 15:40

    Ja też wolę towarzystwo kumpelek,jest najfajniej

  11. Przekocurek 11 czerwca 2014 o 15:51

    „Nie chodzi też o to, abyś się z nim zgadzała we wszystkim, ale główne poglądy powinny być jednak spójne. Jak dajmy na to ateizm, czy nawet z drugiej strony medalu, bigoteria”. To nie zawsze się sprawdza. Inaczej, Dobrze jak jest, ale jeśli nie ma, to może pojawić się kolejna cecha, być może kluczowa w niektórych związkach – tolerancja. Tolerancja=dojrzałość i szanowanie czyichś poglądów.

    1. pepsieliot 11 czerwca 2014 o 16:27

      no tak przesławna tolerancja, ale akurat w kwestii wiary, to nie o to chodzi, że nie tolerujesz, tylko o to, że druga osoba wydaje ci się wtedy obca intelektualnie, a to jest już straszne. Tak samo dotyczy empatii w stosunku do innych zwierząt, wliczając człowieka. Mógłbyś tolerować gdybyś choć trochę rozumiał. W tym sensie.

      1. Przekocurek 12 czerwca 2014 o 03:13

        Ok. Tylko czy poglądy na temat wiary (polityki, itd.) mogą sprawić, ze druga osoba stanie się bardziej obca? Na pewno. Ale czy muszą sprawić? Niekoniecznie. Ważniejsze jest to w jaki sposób się przejawiają. Bo tolerancja (lub jej brak) istnieją po obu stronach religijnej/ateistycznej barykady. Największy problem wg mnie w dialogu ludzi o różnych przekonaniach religijnych i nie tylko religijnych (mam na myśli wszelkie poważne i angażujące poglądy, nawet weganizm) jest brak autentycznej chęci do dialogu. Najmodniejszy nonsens, który słyszałem przez długie lata dotyczył rzekomego braku otwartości zaangażowanych religijnie. Tak jakby tabun moherowych beretów czy parudziesięciu zwariowanych księży miało świadczyć o wszystkich chrześcijanach. A poglądy paru rabinów czy ajatollahów – miały mówić o przeciętnym wyznawcy judaizmu czy islamu. TV i doniesienia prasowe wykrzywiają obraz świata.

        1. pepsieliot 12 czerwca 2014 o 08:10

          Przekocurku wprawdzie nie oglądam TV, ale wiem o czym mówisz, jednak takie związki nie są idealne. Wyobraź sobie, że są dzieci i wspólne przez rodziców podejmowanie decyzji w kwestii wyznania, jedzenia, priorytetów moralnych, to są poważne sprawy i nawet jak zostaną rozwiązane kompromisowo, ciekawe jak?, a więc nawet jak się je rozwiąże, to i tak nie ma mowy o idealnym związku. Spotka ktoś z partnerów kogoś podobnie do niego myślącego i zaraz zrozumie jak bardzo męczący jest jego związek pełen ustępstw i po związku.Dziecko nie może we wtorki i czwartki jeść smażonego grilla, a w poniedziałki i środy pić szejki bananowo szpinakowe, a do tego w co drugą niedzielę uczęszczać na mszę. To jest absurd. Tutaj nie da się dogadać.

          1. Przekocurek 18 czerwca 2014 o 15:00

            Tolerancja to wg mnie przede wszystkim sposób myślenia, a nie droga do ustępstw. Jeśli sobie poukładasz w głowie , że warto, to warto i już 🙂 Jeżeli ja pozwalam komuś na to, żeby wierzył w co chce, to jest ustępstwo??
            Jak miałem 20-30 lat, związek nie kojarzył mi się jednak z dziećmi, ale przede wszystkim z dwojgiem ludzi. Ale jeśli chodzi o wychowanie dziecka – masz rację, na pewno jest trudniej. Ale da się dogadać. Bo przecież nie chodzi o indoktrynację dziecka, pranie mózgu. Niech się uczy różnorodności i tolerancji, nie musi tego rozumieć. I tak wiele razy zrobi inaczej niż rodzice by chcieli. Wg mniej najzdrowiej jest po prostu przedstawić dziecku, że zarówno ten wierzący w Allaha, Boga, jak i niewierzący mają swoje racje. Być może do czasu nabycia przez człowieka mądrości powinien pozostać agnostykiem. I w tym powinni rodzice mu pomagać,. Nie epatując za bardzo sprawami religii, nie zwalczając jej też. Zdrowy dystans.

          2. edyta 18 czerwca 2014 o 18:40

            „Tolerancja to wg mnie przede wszystkim sposób myślenia, a nie droga do ustępstw. Jeśli sobie poukładasz w głowie , że warto, to warto i już 🙂 Jeżeli ja pozwalam komuś na to, żeby wierzył w co chce, to jest ustępstwo??”

            Jestes w wielkim bledzie, i nawet nie o to chodzi ze nie masz racji, Ty po prostu idziesz nie ta sciezka. W tak waznych sprawach jak religia nie chodzi o to ze ja, ty tolerujesz czyjes wierzenia; bo o tym mozna mowic w odniesieniu do znajomych, ot toleruje ze znajomy jest muzulmaninem czy ateista czy kimkolwiek innym. W zwiazku taki rozjazd oznacza SAMOTNOSC. Z najwazniejsza dla Ciebie osoba NIE MOZEZ dzielic tego, co dla Ciebie takie wazne, moze najwazniejsze. To jest dokladnie takie samo uczucie, jak samotne macierzynstwo- no niby gdzies jest ten, ktory dziecko splodzil, ale nie ma go, bo albo odszedl fizycznie, albo oddzielil sie mentalnie. Nie masz komu opowiedziec, ze dziecku wlasnie wychodzi pierwszy zabek, nie masz komu opowiedziec, ze martwisz sie przedluzajaca sie infekcja, nie masz z kim dzielic radosci, ze dziecko wlasnie zrobilo pierwszy kroczek; tego wszystkego nie ma bo tego czlowieka to nie interesuje.
            Fajnie?
            Jest dokladnie tak samo, dokladnie, jesli chodzi o znaczne roznice swiatopogladowe, tu, religijne.

        2. Free.Mind 12 czerwca 2014 o 18:05

          Pepsieliot ma najwyraźniej wyrobione zdanie w kwestii związków osób o różnych światopoglądach, ale ja chciałbym dać szansę Przekocurkowi i poprosić go o doprecyzowanie swojej opinii. Pytam więc, jakie są Twoje propozycje, Przekocurku, praktycznego rozwiązania – w duchu tolerancji – następujących dylematów:
          1) Jedna strona związku uważa, że dziecko należy ochrzcić; druga strona uważa, że nie należy tego robić;
          2) Jedna strona uważa, że trzeba dziecku wpajać wiarę w Boga; druga – przeciwnie, chce wychować dziecko na ateistę;
          3) Jedna strona uważa, że dobrą rzeczą dla dziecka jest chodzenie do kościoła i na religię w szkole; druga – że jest to rzeczą złą.

          Pytam, bo jestem autentycznie zaciekawiony Twoją sugestią, że takie związki mogą zgodnie funkcjonować. Może znasz istniejące związki tego rodzaju? Jak one wychowują swoje dzieci? Napisz proszę, jak takie potencjalne konflikty w łonie rodziny rozwiązywać w duchu, jak piszesz, „dojrzałości i szanowania czyichś poglądów”.

  12. Przekocurek 11 czerwca 2014 o 15:51

    Milutki wpis Pepsiurku 🙂

    1. pepsieliot 11 czerwca 2014 o 16:27

      Przekocurku miło Cię gościć, dawno Cię nie było

  13. krystyna 11 czerwca 2014 o 16:42

    Edytka pyta, i dobrze robi, czy ten wpis to tak calkiem na serio?
    Życie jest jakie jest, dobrze jest wpakować sporo humoru na codzień, jest lżej i dużo zdrowiej.
    Ten wpis odbieram całkowicie jako humorystyczny, jak Pepsi sugeruje – „nawet niekiedy polecam się z nich zaśmiać”.

    Tekst pisany, i mówiony również, bywa różnie odbierany, czasem zależy nawet od nastroju czytającego w danym momencie, bywa, że niekiedy nie ma wiele współnego z intencją autora.

  14. pepsieliot 11 czerwca 2014 o 16:49

    Krystyno masz rację, tym bardziej że ja chyba nigdy nie jestem do końca serio 🙂

  15. voidheart 11 czerwca 2014 o 20:54

    W zasadzie najważniejszy jest punkt 1 – mieć taką samą (a przynajmniej kompatybilną) filozofię życia.

    Cała reszta w moim odczuciu jest opcjonalna i zależy od danego związku.

    I oczywiście – starać się warto dla kogoś kto jest tego warty (co działa w obie strony).

  16. klepsydra 11 czerwca 2014 o 23:43

    Idealny związek = rozumiem Cię, czasem nawet przypominam + rób na co masz ochotę, jesteś wolna.
    Wiem, przynudzam z tym puszczaniem.

    1. bombi 12 czerwca 2014 o 09:51

      Klepsydro nie przynudzasz masz 100-procentowa rację , cenie sobie w naszym związku wolność i swobodę działania , nie ma zakazów i nakazów oczywiście każde z nas wie gdzie leży granica , mój mąż kocha lata 80-te uwielbia muze i filmy z tamtych lat ja tak samo , on jest agnostykiem ja ateistką , kocham wręcz uwielbiam z nim dyskutować,,,,ale dziewuchy to jest to ,raz że zawsze jest zabawnie a i wrażliwość podobna 🙂

  17. Łysica 14 czerwca 2014 o 00:27

    Najbardziej idealna to jest ta niunia z obrazka, robi co trzeba i nie ma na sobie majciochów.
    Rysunek wyszedł Ci Peps idealny

  18. S 15 czerwca 2014 o 21:33

    idealna dziewczyna nigdy nie puszcza glosno bąków w towarzystwie swojego cudownego boyfrienda, afkors

    1. pepsieliot 15 czerwca 2014 o 21:56

      S nie końiecznie

      1. Mirela Ła 10 lipca 2014 o 15:08

        „Nienawidzę tych wszystkich nieudanych związków, które widzę wokół siebie, właśnie za ich skandaliczne zachowanie. Za ciche dni, za małostkowość, za nudzenie, za brak jasnego wyrażania swoich uczuć, za przesadę w oczekiwaniach, za brak dowcipu, za wstrętne nastawienie na materializm, i za brak szybkiego rozwodu i nie wiązania się już z nikim więcej.” Droga Pepsi. Jakbyś czytała moje myśli i znała mój światopogląd,no raczej życiopogląd 😉 Jesteś jak zwykle rewelacyjna, ale to oczywiście wiesz 😉 Pozdrawiam serdecznie Mirela :*

  19. pepsieliot 10 lipca 2014 o 19:53

    Mirelo wiesz, że to Ty błyszczysz, ściskam

  20. Pola 1 października 2014 o 15:14

    moj koment znik:/

  21. Pola 1 października 2014 o 15:15

    chciałam bowiem rzecz Papsi, że jesteś moim miszczem i wielbię Cię, hej ho!

    1. pepsieliot 1 października 2014 o 16:33

      Kochana Polu thx & kissssss

  22. qrczk 14 listopada 2014 o 13:24

    Byłam „idealną dziewczyną” przy facecie, który zawsze mi się podobał, a który po 4 latach raczył skierować na mnie swe zainteresowanie. I efekt jest taki, że on bezczelnie to wykorzystał traktując mnie przez rok jak kochankę, a potem jak mu przestałam być potrzebna to po prostu przestał się odzywać. I tyle w temacie.

    1. pepsieliot 14 listopada 2014 o 17:14

      jeszcze pożałuje 🙂

  23. Carolien 20 stycznia 2015 o 10:20

    A propos tego pytania się w czym ładnie i co założyć. Fakt niepodważalny – chłopy rozróżniają trzy kolory: zajebisty, chu*owy i pedalski. Dlatego głupotą jest zadawanie pytania, czy mi ten kolor pasuje. Najczęściej otrzymuje się odpowiedź „nie wiem”. Ale! Czasem warto się spytać, w której sukience wyglądam ładniej. Pod warunkiem, że są tylko dwie opcje do wyboru, facet siedzi w domu, a my jesteśmy w przymierzalni sklepowej, robimy zdjęcia i wysyłamy mmsem. Sprawdzone – działa i każda strona jest zadowolona jak nie wiem co.

    Ogólnie faceci nie lubią chodzić po sklepach i mierzyć ubrań, ale najbardziej ze wszystkiego nie lubią robić tego sami, bo najczęściej niczego nie znajdują. Dlatego w takich razach dzielnie, u boku powinna trwać Kobieta Idealna, która umie się wstrzelić w gust swego mężczyzny i jak nie nosi sweterków w serek, tak nigdy przenigdy newa mu tego nie zaproponuje. Za to wyszuka co odjechańsze koszulki. Sprawdzone – efekt j.w.

    I na koniec, Kobieta Idealna nie zabiera swego chłopa na zakupy do drogerii. Chyba, że w celu pokazania nieśmiało paluszkiem najdroższych markowych perfum, mówiąc „takie mi kup”. Ewentualnie pokazując drugie i żeby pomiędzy nimi wybrał. Niech ma wrażenie, że ma na coś wpływ. Podobny system można zastosować w przypadku biżuterii. Z ust Kobiety Idealnej NIGDY nie padnie hasło „kup mi coś ładnego”. Bo to strzał w kolano z komplikacjami.

    Pozdrawiam ciepło!

    1. pepsieliot 20 stycznia 2015 o 17:57

      Och Carolien, świetne rady, pozdrowionka

      1. rm4e 17 stycznia 2016 o 10:35

        Pozdrawiam wilki w owczych skorych. Poradnik krotki co niemajacy nic wspolnego z prawda. My faceci jestesmy hu.ami, my sie domyslamy, gdy klamiecie wiemy, ale nam to zwisa. Wasze zagrywki slepy by dostrzegl. Jedyna sytuacja kiedy macie przewage to gdy facet jest zauroczony, gdy to minie czyta z was jak z ksiazki tylko sam sie oszukuje. Idealow niema i ich nie potrzeba. Badz soba a jesli wam nie wyjdzie, znaczy ktores z was bylo niesCzesliwe, wtedy pogodz sie ,nie obwiniaj nikogo i idz dalej. Pamietaj ze jesli niemacie oczym gadac ,bo o glupotach nie umiecie,a seks jest dziwny, nie daje Ci spokoju ,idz dalej bo nic nie zbudujesz. Pozdrawiam Wolf

  24. Adzimierz ze wsi Farszawa 29 stycznia 2015 o 18:34

    Noszę na grabkach od lat. Wszystko mnie się zgadza, psze Pani Pepsi. Teraz poproszę „Jak być idealnym chłopakiem dla swojej dziewczyny” 😉

  25. gosiaczek 19 marca 2015 o 15:00

    No jasne ,… mój się obraża o byle co i to on miewa ciche dzionki.
    Muszę stwierdzić otwarcie, że idealny ideał ma przy sobie. Manipuluje mna niegrzecznie juz od 12 lat… wybaczam, czekam, rozładowuje napiećie w postaci lodzia i co… mija na kilka dni a potem boom znowu milczenie – czasem to on już sam nie wie o co mu biega.

    1. pepsieliot 19 marca 2015 o 15:44

      gosiaczku też bym chciała Cię za żonę

  26. gosiaczek 20 marca 2015 o 10:07

    zastanawiam się pepsiku czy faktycznie w tej sytuacji nie zerkać na dupeczki 😉
    Buziak

  27. od_słowa 4 maja 2015 o 03:21

    Hm…a czy „udawanie”, że mnie coś interesuje jest w porządku? Albo kupowanie biletów na mecz, jeśli nie mam ochoty na niego iść? Idealna dziewczyna wie, potrafi, rozumie…udaje? Przepraszam, a czy „chłopacy” nie powinni też spróbować zrobić czegoś ze sobą? I tak zastanawiam sie, dlaczego nie zacząłeś od tego, że nie ma ideałów? Nikt nie jest w stanie być tylko tyką do podpierania. Matko, co za głupoty. Jeśli akceptujemy kogoś w całości, to ten ktoś sie nie rozwija. Nigdy nie dowie sie, że źle w czymś wygląda, że jest zbyt mało oczytany, za dużo pije albo spędza jedyne wolne popołudnie w tygodniu z kolegami… Kobieta też ma uczucia. Jak ich nie ma…napewno nie jest idealna

  28. gret 13 lipca 2015 o 23:07

    Uwielbiam Cię 🙂

  29. Reasilvia 8 października 2016 o 22:11

    Ja pierdole, nawet nie chce mi się tego czytać do końca! Jak miałam jakieś 15lat, to czytałam takie rzeczy, byleby jakiemuś kurwa fagasowi się upodobać. Teraz pierdole takie cos. No błagam, która szanująca się i pewna siebie kobieta stara się być idealna dziewczyna dla swojego ‚lubego’ ?? Proszę Was.. Kobieta powinna być pewnaa siebie, mieć swooje wartości i wiedzieć czego chce. To faceci powinni za Nami latać, rozumiem XXI wiek, ale bez przesady. To faceci powinni takich rzeczy szukać, a nie my. Powiem Wam kobietki moje drogie tyle, ze jak dacie palec facetowi, to weźmie cała rękę. Jak pokazecie mu, że uchylicie mu kurwa jebanego nieba, to on będzie Was olewal. Po prostu znudzicie mu się. Przepraszam, to bolesne, ale prawdziwe. Dziewczyny, musicie być sobą. Macie prawo do swoich humorkow, do tego, żeby się facet domyślał. Taka jest nasza natura. Jeżeli facet Cię oleje, to znaczy, że nie był Ciebie wart. Wiem z autopsji. Przez jakieś 3lata, starałam się być idealna dla każdego faceta, którego bralam, jako potencjalnego wybranka. Naprawdę chcialam mu nieba uchylić, co za każdym razem tak samo się kończyło. Olewali mnie! Faceci nie lubią byc przesadnie adorowani, znaczy moze lubią, ale później Cię oleja, bo już Cię zdobyli. Bądź sobą i nie daj sobie w kaszę dmuchać. Źle mu? To niech spierdala. Nie mozze bycc tak, że Ty będziesz na każde jego skinienie. Szanujmy się.
    PS. Do wszystkich moich hejterow, nie chodzi mi to, żeby faceta nie szanować, ale nie dajmy sie omotac, jak jakies niewolnice. Zawsze tak było, że facet ma adoroowac, facet ma się dostosowac nawet w przyrodzie tak jest!

    1. grzegorzadam 14 października 2016 o 10:15

      Treściwie. 😉

      Ale naprawdę to działa w obie strony.
      Jest oprócz księciuniów bardzo dużo księżniczek 😉

  30. Buba 13 października 2016 o 23:11

    Mój bardzo lubi jak go chwalę i czasem obejrzę z nim mecz. Jak przychodzi z pracy to robię mu masaż to raczej takie zwyczajne czynności, ale doceniane przez facetów. A i mój luby uwielbia niespodzianki. Dlatego zafundowałam mu lot w Lesznie w tunelu. Czy jestem idealną dziewczyną? Nie wiem, na pewno do tego dążę.

    1. pepsieliot 13 października 2016 o 23:23

      Haj Buba 🙂

  31. Buba 14 października 2016 o 07:48

    Hej 🙂

  32. Rafi Prawda 14 listopada 2016 o 11:16

    W zwiazku liczy sie tylko dobro obupolne ani facet a ni kobieta nie wykorzystuje zwiakzu do swoich celow .Napisalas ze dziewczyna musi lubic to co chlopak no to bedzie zmuszanie sie do czegos i szybko rozpad zwiazku

    1. Pepsi Eliot 14 listopada 2016 o 12:25

      oj tam oj tam 🙂

  33. puenta 12 grudnia 2016 o 13:11

    to też jest przepis na faceta idealnego dla dziewczyny

    1. Pepsi Eliot 12 grudnia 2016 o 13:16

      no tak 🙂

  34. Leila 12 grudnia 2016 o 13:25

    mnie najbardziej rozwaliła moja koleżanka. Poznała chłopa. Ten jej nakazał jak ma się ubierać. Dziewucha pojechała do domu, a że dom pod granicą niemiecką więc się przeszła na wyprzedaże. Nakupiła po przecenach szmatek i widzę ich razem na mieście. Ona, blond loczki, makijaż, szpileczki, miniówka, niunia śliczna, a on…adidaski (wiadomo, wygodniej jest po mieście łazić) i czapka w … reklamówce bo po co nosić torbę.
    Ja to bym gościa olała po czymś takim, no ale ja to ja 🙂

  35. Darek Dubiel 3 lutego 2017 o 15:12

    moja dziewczyna kazała jechac mi samemu do siostry na 2 dni a ja mam obawy ze jak pojade to mi powie zebym juz nie wracał a nic nie zrobiłem przeciez

    1. Pepsi Eliot 3 lutego 2017 o 21:58

      nie myśl o tym

  36. Pashkin 18 kwietnia 2017 o 19:06

    Hey. Ja poszukuje dziewczyny ktora by miala ochote sie postarac byc idealna…

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się