logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
270 online
54 021 822

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • 2 arcyważne podpowiedzi, jak stworzyć upragniony biznes w sieci i w końcu zacząć żyć marzeniami

    IMG_0319

    Łódź, dość późny przyjazd do hotelu, a na jego dachu basen

    2 arcyważne podpowiedzi, jak stworzyć upragniony biznes w sieci i w końcu zacząć żyć marzeniami?

    Oraz reportaż obyczajowy, czyli jak doszło do tego, że spałam w tym samym łóżku co Justin Bieber?

    Jak zarabiać przez Internet? JaJak zarobić na blogu?Joł Ślicznej Socjecie,

    Możni kupują moją książkę o zarabianiu w sieci, dowiadują się jak pisać posty, czyli nie tak jak wypracowania w szkole, tylko tak, jakby się rozmawiało w klubie z przyjacielem.

    Dowiadują się jak sprawdzać, czy dane słowa kluczowe są w ogóle poszukiwane w sieci, a jak tak, to jak często ktoś googluje rycynę, zapalenie płuc, czy rękawice bokserskie? I jaka jest konkurencja dla danej frazy.

    Dowiadują się, która część strony jest najbardziej gorąca, od razu bez robienia wielkiej tajemnicy z tego, podpowiem, że lewy górny róg na stronie.

    A więc Możni, którzy postanowili, że zaczną zarabiać w sieci, a nie chcą/nie mogą wydać na jakąkolwiek inwestycję praktycznie żadnych pieniędzy, więc kupują moją świetną książkę i nagle okazuje się, że nie ma w niej odpowiedzi na jakże istotne pytanie:

    Co siedzi w samej Burżuazji? Na jakim temacie ten niezbędny ruch na stronie wygenerować? A raczej o czym ma być ta strona?

    Yyy …

    IMG_0317

    Nastroje jakże świąteczne, ale Pani w recepcji mówi:– Owszem jest jeszcze „to” co Państwo zarezerwowali, ale bez śniadania.
    Na to my: – WTF ?!
    Na to Pani: – Trzeba było spojrzeć na droższą ofertę.
    Na to my: – Uważa Pani, że zbyt tanią wybraliśmy? Z tego co widzieliśmy był tylko 1 dostępny pokój, apartament, a to nie jest najtańsza opcja.  
    Na co Pani: – Mejbi, ale trzeba zapłacić za śniadanie.
    Na co my: – Ależ to jest cena 5* hotelu we Florencji, a nie 4* w Łodzi, chociaż uważamy, że Łódź jest równie niesamowita i śliczna. 
    I zrezygnowani dodajemy: – Dobrze proszę dopisać do tego zdzierstwa śniadanie.
    Na to Pani z recepcji mówi: -Ale będzie za to niespodzianka!
    Na to my gramy oczami: ??!?

    Na to Pani: Apartament prezydencki
    Na co my: Ożeż. Czyżby to ten w którym mieszkał sam Justin Bieber?! Bo wiadomo, że Paris Hilton w Hiltonie.
    Na co Pani skromnie: Łi

    IMG_0306

    Już od progu witają nas dzieła sztuki

    IMG_0304

    Z dużego salonu „gdzieś” prowadzi tajemnicza żeliwna klatka schodowa

    IMG_0298 (1)

    Okazuje się, że do okazałej biblioteki w kolejnym salonie

    IMG_0296

    A to co?

    IMG_0295

    Prywatny taras prezydencki i Justina (nie Paris), oraz Łódź budząca się o poranku

    IMG_0294

    To miasto mnie zachwyca

    IMG_0300

    Złażę 

    IMG_0302

    Wciąż złażę, salon ma chyba z  5 metrów wysokości

    IMG_0301

    G. jeszcze przed śniadaniem już pracuje

    IMG_0303 (1)

    Zlazłam

    1 podpowiedź, czyli „Koncepcja unikalnych umiejętności”

    Doskonały kołcz Dan Sullvan mówi o koncepcji unikalnych umiejętności, a pytanie brzmi troszkę górnolotnie:

    Jaki jest powód, może nawet parę powodów, dla których pojawiłeś się na planecie Ziemia?

    Czy potrafisz robić coś, co inni uważają za wyjątkowe, a co Tobie przychodzi z łatwością, że aż nie rozumiesz ich zachwytu?

    To są czynności znajdujące się w Twojej strefie geniuszu, lub wyrażając się bardziej pospolicie, to są Twoje unikalne umiejętności. Swoją działalność biznesową ostatecznie powinno się oprzeć na takich kompetencjach, które są dla Ciebie mocną stroną.

    Nie ma logicznego powodu, aby poświęcać się czemuś, co jest dla nas zbyt trudne

    Należy pracować nad swoimi mocnymi stronami, a nie słabymi

    Na początku we własnej firmie internetowej będziesz robił wszystko sam. Czyli grał w tenisa w realu, pogłębiał swoje doświadczenie w temacie i pisał e-booki o najlepszym forhendzie, oraz wrzucał, najlepiej codziennie, własne o tym wpisy, lub filmiki na stronę, bloga, czy vloga.

    Życie szybko wskaże, że być może nie wszystkie te czynności mieszczą się w strefie Twojego geniuszu.

    Aby jednak Twoja firma/strona/blog w Internecie osiągnęły apogeum sukcesu, do pewnych zadań w przyszłości powinieneś powołać innych ludzi. Po prostu ich zatrudnić.

    Bowiem:

    Im więcej czasu poświęcisz na czynności ze strefy własnego geniuszu, tym lepiej dla Ciebie, Twojej firmy/strony/bloga, Twoich klientów/czytelników i co tu gadać bez emfazy, … dla planety Ziemia.

    Jednak zanim do tego dojdzie, będziesz zmuszony na początku wykonywać wszystkie te czynności samemu. Ale wiedząc, że robisz to z założenia tylko przez pewien czas sam, da Ci kopa do jeszcze wydajniejszej pracy.

    Ostatecznym, najbardziej skutecznym celem jest robienie tego w czym się jest naprawdę dobrym, a nawet najlepszym

    Czasami, w bardzo kłopotliwej sytuacji, gdy nie mamy pojęcia, dosłownie, jak napisać jedno logiczne zdanie, można od początku założyć tandem z siostrą, chłopakiem, czy koleżanką, które lubią pisać, czy fotografować, jest to ich strefa geniuszu, a Ty zdobywaj doświadczenie/tematy, czy po prostu produkuj wartości, z którymi będziesz się mógł podzielić na swojej stronie.

    Docelowo biznes powinien dostarczać wiele radości, bowiem skupianie się na swoich najlepszych umiejętnościach, doskonalenie ich, staje się wartością samą w sobie.

    Przypomnij sobie, kto najbardziej lubił matematykę w szkole? Tylko ci, którzy byli z niej dobrzy. To tak od zawsze działało.

    2 podpowiedź, czyli że „Zdolność do koncentracji” to Twoja najcenniejsza umiejętność

    Tak też uważa Jeff Walker, który uczy jak prawie wszystko sprzedać online, stworzyć upragniony biznes w sieci i żyć marzeniami.

    Generalnie cały świat sprzysięga się przeciwko nam, bowiem chce odciągnąć naszą uwagę. Telefon, media społecznościowe, mejle, dosłownie wszystko zamierza rozproszyć Twoją koncentrację. Gdy budzisz się rano i pierwsze co robisz sprawdzasz SMS-y, mejle, komunikatory internetowe, czy odwiedzasz media społecznościowe, to poważny błąd. Zapewne zechcesz na coś odpowiedzieć, czy coś w tym guście. Tymczasem jedyną informacją jaką zdobędziesz, będzie cudzy harmonogram spraw i zajęć.

    Stracisz kontrolę nad swoim własnym rozkładem zajęć

    Zawsze będą czekać na Ciebie jakieś wiadomości, czy mejle, na które powinieneś odpowiedzieć, ale robiąc to bez zastanowienia stracisz kontrolę nad swoim czasem danego dnia.

    Tymczasem każdy dzień powinien zacząć się od skoncentrowania się na najistotniejszych czynnościach, zanim dasz sobie narzucić zadania, które przygotowali dla Ciebie inni.

    Jakie czynności mogą być najistotniejsze dla Twojej działalności?

    Oczywiście te, które należą do Twojej strefy geniuszu, albo są Twoimi unikalnymi umiejętnościami

    Jeżeli więc odpowiadanie na mejle należy do Twoich codziennych obowiązków, powinieneś przeznaczyć na nie konkretny czas, jednak nie może to odbywać się kosztem dekoncentracji dla innych czynności, które stanowią istotę Twojej działalności. Co nie znaczy, że nie możesz przeznaczać od czasu do czasu całego dnia pracy na odpowiadanie ma mejle.

    Ja jednak wolę robić to systematycznie, za to w nieprzekraczalnym czasie, czyli każdego dnia przez 1,5 godziny odpowiadam na mejle.

    IMG_0259

    Jeszcze przed śniadaniem paczka

    IMG_0263

    G. wybrał steper, a potem ciężarki

    IMG_0265

    Ja tradycyjnie, czyli bieżniusia

    IMG_0272 (1)

    No i basen na dachu, szkoda, że za oknem mgła poranna, bo widoki nieziemskie

    IMG_0275

    G. włazi

    IMG_0276

    Wlazł

    IMG_0282

    7. 00 w końcu pora na pracę

    Konklużyn:

    Jeżeli genialnie jeździsz na rowerze, znasz masę tricków, możesz podpowiedzieć innym jak to robić, i jednocześnie nie masz kompletnie kasy na nic, więc słuchasz tego co mam do powiedzenia, kupujesz moją książkę, lub nie, bo wiele informacji można wyczytać za darmo z moich wpisów poświęconych zarabianiu i jedziesz, tym razem z koksem. Zakładasz stronę z fajną, adekwatną, łatwą do zapamiętania nazwą, i zaczynasz generowanie ruchu. Nie umiesz dobrze pisać, nie lubisz pisać, pisze za Ciebie siostra, za to konsekwentnie, regularnie, często, według moich pouczeń, a Ty podajesz tylko konkrety. W końcu powstaje e-book, czy seria filmików, gdzie pokazujesz różne myki na fujarkę. I dzielisz się z czytelnikami.

    Tak powstają dzisiaj od zera największe strony w wirtualnym świecie

    Tak powstał mój blog

    Okazało się, że nauka o naturalnych sposobach na zdrowie jest moją strefą geniuszu, a dzielenie się wiedzą to jej wypadkowa. Nawet ostatnio grzecznie odmówiłam zrobienia wnętrz wieżowca, i poleciłam zdziwionemu Inwestorowi inną pracownię, gdyż to już nie jest strefa mojej największej radości tworzenia. Obecnie to już nie mój geniusz. Kto inny zrobi to lepiej.

    Gdy robisz coś tak dobrze, czyli lewą stopą do lusterka, to znalazłeś!

    Rozwijaj tę umiejętność i dziel się spostrzeżeniami!

    Wygrałeś!

    IMG_0310

    Łodzianie wczoraj już od rana na lodowisku

    W didaskaliach
    Obecnie piszę książkę pod roboczym tytułem, „Co zrobić, aby ktoś się w nas zakochał”. Jestem więc w mega genialnej sytuacji.


    Smacznego!
    Jor pepsi

    (Visited 4 575 times, 2 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. Piotr 12 grudnia 2015 o 16:36

      To tam przy Manufakturze na ul. Ogrodowej jest hotel?

      1. pepsieliot 12 grudnia 2015 o 16:46

        Tak w starej fabryce

    2. Piotr 12 grudnia 2015 o 17:14

      Znam. Fabryka Poznańskiego, potem Juliana Marchlewskiego, „Poltex”. Obok jest słynny park śledzia.
      Szkoda że teraz nie wiosna… https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/c9/Park_Staromiejski_w_%C5%81odzi_-_staw.jpg

      1. pepsieliot 12 grudnia 2015 o 18:02

        tak, taksówkarz opowiedział mi całą historię, jak również to, że ta brama sprzed hotelu, to nie ta słynna z Ziemi Obiecanej, pomimo tego, że wielu Łodzian tak twierdzi

        1. Piotr 30 października 2017 o 17:53

          Bo brama z filmu „Ziemia Obiecana” jest z fabryki Geyera ul. Piotrkowska róg Czerwonej.

          1. Pepsi Eliot 30 października 2017 o 20:36

            🙂

    3. Gosia 12 grudnia 2015 o 17:16

      Może zadaję to pytanie w nie najlepszym miejscu, ale cóż…
      Czy to prawda, że aby przyswoić witaminy A, D, E i K z posiłku w tym samym posiłku musimy dostarczyć tłuszcz? Załóżmy jem maliny, które mają sporo wit. E, to jeśli jem je prosto z krzaka bez dodatku tłuszczu, a posiłek z tłuszczem będzie np. dopiero za 6godzin, to nie przyswoję tej wit. E?
      PS ciągle nie działa mi rejestracja

      1. pepsieliot 12 grudnia 2015 o 17:59

        w poniedziałek Informatyk będzie w pracy, bardzo przepraszam, wczoraj praktycznie wszystko zepsuł, sklep też

      2. pepsieliot 12 grudnia 2015 o 18:00

        Tylko witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, ale owoce też mają tłuszcz, więc spoko

    4. Mirek 12 grudnia 2015 o 17:54

      „…spałam w tym samym łóżku co Justin Bieber…” i nie było Wam ciasno? 🙂

      1. pepsieliot 12 grudnia 2015 o 17:58

        na łyżeczki 😀

    5. ewig 12 grudnia 2015 o 18:40

      Kochana Peps, masz rację, każdy z nas ma jakieś ? talenty. Powiem Wam oczywistą oczywistość 🙂
      W moim przypadku nie udało mi się rozwinąć „skrzydeł” ponieważ, całe życie (które mija zbyt szybko), pracowałam na KREDYTY. Od kiedy pamiętam zawsze był moim priorytetem. Dobrze wiemy, że trzeba oddać pożyczone + bardzo dużo. Jeżeli mogę coś młodym radzić, to – NIE BIERZCIE KREDYTÓW. Skromniej, nawet na wynajętym, ale bez zobowiązań największego pochłaniacza Waszej uwagi. Czy jeszcze zdążę? Plany wydają się interesujące, ale czy dla innych? Kiedy spróbuję? Nie wiem, jak spłacę, bo nie mogę opuścić PRACY nawet na miesiąc, tak jak RATY KREDYTOWEJ, a czas ucieka. Dlaczego nie mam czasu pracując? Zbyt dużo godzin pracy, zbyt mało miejsca dla mojego CELU w domu. Ale jest nadzieja za pół roku, że miejsce się zmieni, więc trzymajcie kciuki. Uściski 🙂

      1. pepsieliot 12 grudnia 2015 o 21:12

        Droga Ewig ja trzymam kciuki, żeby Ci się wszystko udało i żebyś mogła wcześniej spłacić kredyt

    6. Piotr 12 grudnia 2015 o 19:10

      Taksówkarz w Łodzi – to złotówa.
      A brama z Ziemi Obiecanej i sam film był krecony w fabryce Gayera na ul. Piotrkowskiej przy ul. Czerwonej.

      1. pepsieliot 12 grudnia 2015 o 21:11

        Dzięki, bardzo lubię wiedzieć takie rzeczy

      2. Mirek 12 grudnia 2015 o 23:03

        nie tylko.Kręcony był też na terenie Akademii Muzycznej na ulicy Gdańskiej -przyglądałem się wtedy jak kręcili…

    7. joe 12 grudnia 2015 o 19:19

      fajne wnętrza. Az chce się szukać mocnych stron 😉

      1. Piotr 13 grudnia 2015 o 11:33

        Tak. A Olbrychski to taki mały. W filmie wydaje sie większy. A ty Mirek to z Polesia jesteś?

        http://1.fwcdn.pl/ph/29/54/562954/261865.1.jpg

        1. pepsieliot 13 grudnia 2015 o 13:10

          Olbrychski najpiękniejszy był jako Azja Tuchajbejowicz. Dziwiłam się Hajduczkowi 🙂

        2. Mirek 13 grudnia 2015 o 14:34

          kiedyś mieszkałem na Łąkowej a teraz na Rudzie obok Portu

    8. XLka 12 grudnia 2015 o 20:19

      Po pierwszej prośbie skierowanej do informatyka nie mam problemu z logowaniem się :).
      Planuję zarabianie w sieci. Mam różnorodne zainteresowania i nie chcę rezygnować z żadnego. Najlepiej znam się na poezji dla dzieci (zarobkowanie na tej wiedzy?). Natura obdarzyła mnie kilkoma umiejętnościami, raczej w stopniu średnim (coś na kształt PaniElizowej Marty). Bardzo ciężko pracuję zawodowo i muszę popracować jeszcze co najmniej dwa lata. Może ktoś ma na mnie lepszy pomysł niż ja sama?

      1. pepsieliot 12 grudnia 2015 o 21:08

        Poezja dla dzieci nie jest zła. Pani Eliza też wporzo. Ale najbardziej spodobałoby się, jakbyś oparła się na jakiejś metodzie o zrobiłą XS, takie są niestety realia.Ludzie poszukują rozwiązań jak stać się XS, a równolegle mogłabyś ciągnąć poezję?

      2. Piotr 13 grudnia 2015 o 17:50

        tam gdzie był stary Lublinek? Teraz pewnie tam stoja bloki takie 3-4 piętrowe?

        1. Mirek 13 grudnia 2015 o 21:24

          Tam też kiedyś mieszkałem -właśnie w jednym z tych bloków. Niedaleko mieszkał wtedy Boniek

    9. agah 12 grudnia 2015 o 21:39

      Może nie w temacie ale wiem, że interesujesz się działalnością Jerzego Zięby, więc mam pytanie: co Pepsi myśli na temat petycji Jerzego Zięby „O zmianie metod leczenia Polaków – konieczna nowelizacja Ustawy”? Osobiście jestem ZA. Jednak coś krucho z podpisami – na dzień dzisiejszy, po blisko miesiącu, tylko ok. 14000 podpisów. Czyżby Polacy nie chcieli lepszej opieki zdrowotnej? Jeśli popierasz, to może jakiś wpis o tym? Masz duże grono odwiedzających, to może coś by przybyło tych głosów? W razie czego podaję link do petycji: http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=11640

      1. ewig 12 grudnia 2015 o 22:39

        agah POPIERAM 🙂

      2. Mirek 12 grudnia 2015 o 23:06

        bardzo dobrze-też podpisałem

      3. XLka 13 grudnia 2015 o 11:50

        Nie wiem, czy odpisuję w odpowiednim miejscu – w kwestii przejścia z XL na XS – cóż jestem wszystkowiedząca – niepraktykująca :). Nie wróciłam do gabinetu otyłej pani doktor, ani do otyłej dietetyczki, bo po co? Interesuje mnie medycyna alternatywna, podstawy finansów, tanie podróże, moda dla pań 50 plus (to o peselu i ew.rozmiarach), wierszoklecę i piszę scenariusze teatralne, zajmuję się też rękodziełem (nie dojdę do perfekcji, gdyż moje oczy przeszły już po kilka operacji). Dobrze, że tak publicznie kombinuję, bo zaczyna mi się coś wykluwać.

        1. pepsieliot 13 grudnia 2015 o 13:09

          Na prawdę jesteś świetna, młode kobiety już drżą, co z nimi będzie, przebojowe brną do przodu, ale nie są zajawką dla starszych, wręcz ich sukcesy przerażają. Gdy kobieta, która przeżyła to i owo nagle zmienia swoje życie, zaczyna to przekuwać na nowy styl, to jest mega ciekawe, dla milionów kobiet, które drżą, bo skończyły 40 lat, nie mówiąc o więcej i nie mają na siebie pomysłu, tylko ze strachu. trzymam za Ciebie kciuki.Tak,co do grubych dietetyków, gdy kiedyś w młodości, zanim zaczęłam biegać, z koszmarną nerwicą lękową, która najbardziej przyczepiła się do serca, lekarz kardiolog poczęstował mnie yyy … fajką.

      4. grzegorzadam 30 października 2017 o 11:33

        Czyżby Polacy nie chcieli lepszej opieki zdrowotnej? ”

        Im mniej tej ”opieki” tym lepiej.

    10. iwi 12 grudnia 2015 o 22:21

      Cudowne te schody w apartamencie, no i basen na dachu!

    11. mirbak48 13 grudnia 2015 o 09:53

      Witaj Peps tu Mirbak ze SKA. Z dużym zainteresowaniem „śledze” Twój blog zwłaszcza tematy związane ze sposobem odżywiania który m.in DZIĘKI TOBIE radykalnie zmieniłem – niektórzy znajomi wręcz mnie nie rozpoznają. A temat powyższy „Biznes w sieci”? Otóż „bawię się” trochę na blogu Moje Wyprawy Rowerowe: http://mirbak51.blogspot.com/ Obserwując Twoje komentarze do zdjęć w temacie powyżej stosuję coś podobnego. Moja prośba to właściwie zapytanie: LUKNIJ OKIEM w chwili wolnej czy może być COŚ z tego. Pozdrawiam Mirek

    12. Marta 13 grudnia 2015 o 11:52

      Hej Pepsi, ja również przymierzam się do pisania bloga.No właśnie, przymierzam się, mam problem z wyborem tematu. Moja główna pasja to malarstwo, tylko nie jestem pewna czy taki blog byłby chętnie odwiedzany.Interesuję się też fotografią,ale jestem dopiero na samym początku niewiele jeszcze wiem.Powiedz mi proszę, jako doswiadczona blogerka (którą czytam codziennie z wypiekami na twarzy :)),Czy warto pisać o czymś w czym dopiero nabywamy umiejętności i rozwijać stopniowo tę pasję?
      Kochana Pepsi, a co powiesz o blogu poruszającym tematy związane z dziećmi?
      Pozdrawiam serdecznie.

      1. pepsieliot 13 grudnia 2015 o 13:01

        Oczywiście, mogłabyś pokazywać jak rozwiązujesz problemy malarskie, jak przyspieszyć schnięcie oleju, jak mieszać techniki, jak powstają gwasze, jak zapamiętywać dzieła wielkich mistrzów, na przykład Ma- śnia, czyli, że to Manet, a nie Monet namalował „Śniadanie na trawie”, ożeż już Ci zazdroszczę, możesz jeździć do różnych galerii i na przykładzie obrazów,analizować kompozycję, ależ cudowny temat. Mogłabyś uczyć zwykłych ludzi rysunku odręcznego, zasad perspektywy i jak od niej uciec, aby rysunki były bardziej malarskie. Pisać e-booki z poradami możesz. Najpierw rozdawać, a potem zacząć sprzedawać, albo organizować takie spotkania na wizji i uczyć, uczyć, uczyć. Oczywiście, że tak ! Każdy kto prześledzi mojego bloga od początku zobaczy gołą gałką, jak jeszcze niewiele wiedziałam, jeżeli chodzi stricte o medycynę alternatywną. Przez 4 i pół roku wielogodzinnych studiów dzień w dzień, mogę powiedzieć, że coś tam kumam, ale już się cieszę ile jeszcze wiedzy przede mną. Przez 3 pierwsze lata tylko zadawałam sobie trudne pytania (pierwsze to było o cukier w owocach :))i starałam się na nie odpowiedzieć na łamach bloga, niczego nie sprzedawałam, tylko przy okazji generowałam ruch. Gdyż widocznie inni też chcieli poznać odpowiedzi na te same pytania.
        Nie znaczy, to, że Ty musisz iść tą samą drogą i czekać tyle czasu, moja „branża” jest niezwykle odpowiedzialna, trzeba bardzo dużo wiedzieć, żeby zabierać głos. Ty możesz pokazać jak od początku wygląda rodzenie się pasji, zainteresowań i czym to jest w życiu. Kocham malarstwo, studiowałam przez rok we Francji u bardzo dobrego malarza, uczyłam się technik staroświeckich, to było wspaniałe. Tak zarobiłąm pierwsze pieniądze w życiu, na malowaniu.

    13. Marta 13 grudnia 2015 o 13:24

      Dziękuję bardzo, cudowna i wyczerpująca podpowiedź. Więc myślę, myślę intensywnie jak to wszystko poskładać. Dzięki Tobie i Twojej świetnej książce jest łatwiej.Serdeczności.

    14. XLka 13 grudnia 2015 o 15:43

      Pepsi – tak mi dobrze, tak mi mów :).
      Potrzebuję fotografa z południa Polski.
      Pomalutku od kilku tygodni pracuję nad mapą marzeń.

    15. Piotr 14 grudnia 2015 o 10:30

      Słabo znam tamten rejon.
      Bo ja z Bałut.
      A u Gayera pracowałem na drukarni – i tam sie krecił ten Wajda z ekipą jak kręcili Ziemię Obiecaną.
      To było jeszcze przed pożarem katedry – tej na Piotrkowskiej, za Żwirki i Wigury.

    16. Magda 14 grudnia 2015 o 17:05

      A czy prowadzenie bloga tj inaczej prolog adze nie działa ości gospodarczej gdzie trzeba płacić ZUS itp?

    17. puparama 14 grudnia 2015 o 20:14

      Hej Peps, lubię te Twoje posty tego typu. Zawsze ładują moje bateryjki motywacji.

      Tylko jedno mam pytanko do Ciebie odnośnie Ciebie : jak już wyznaczasz określony czas czas na pewne czynności dajmy na to przytoczone 1,5h na maile . To jak się skończy w trakcie pisania czegoś dłuższego , potrafisz tak odejść , zostawić niedokończone i mieć spokój ducha ?

      I jedno pytanko, które pomoże mi i innym mego pokroju. Jak popracować nad szybkim skupieniem. Każdą zaczynaną czynność rozpoczynam długim okresem „wdrażania” i potem jak już mi się uda temu poświecić w stu procentach to nagle muszę zrobić coś innego…. Szkoda marnowania tego czasu , ale nie wiem co zrobić. Masz jakąś poradę/odesłanie do jakiegoś linku ?

      Uśmiechy dla Ciebie !

      1. pepsieliot 14 grudnia 2015 o 21:15

        Tak naprawdę wszystko sprowadza się do produktywności, to znaczy ile wyciskasz konkretu w określonym czasie. Co do przerywania wszystkiego w połowie zdania? Oczywiście nie, kontroluję mniej więcej czas i widzę, czy mam jeszcze zacząć odpowiadać na nowego mejla, czy raczej wyszukać coś co mi zajmie mniej czasu, a tego na dłuższą rozkminkę zaznaczam chorągiewką, niebieska – sprawa może trochę poczekać, pomarańczowa – muszę się sprężać, czerwona – alarm, muszę jak najszybciej odpowiedzieć. I następnego dnia zaczynam od czerwonych, potem pomarańczowe, etc. tu piszę co nieco w temacie http://www.pepsieliot.com/21-porad-bo-jestem-cpunem-produktywnosci/

    18. Gizela 16 grudnia 2015 o 12:03

      Oj dziewczyno jak mi się podoba ten Twój wpis! No święte słowa! Każdy, kto marzy o blogu powinien je sobie na ścianie w widocznym miejscu powiesić, a nawet wytapetować ścianę jeśli trzeba. Najbliższe i ukochane to „strefa geniuszu” i „mój geniusz”. No odebrało mi zdolność chwalenia z zachwytu, tak mi się podoba. Pozdrawiam bardzo. G.

      1. pepsieliot 16 grudnia 2015 o 13:52

        Gizelo ściskam

    Dodaj komentarz