logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
389 online
52 867 180

TWOJA FIOLETOWA KUKURYDZA 

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
20 pokarmów leczących cukrzycę typu 2, chociaż nie wolno tego napisać na etykiecie

20 pokarmów leczących cukrzycę typu 2, chociaż nie wolno tego napisać na etykiecie

Bowiem odgórnie lekarstwem może być tylko produkt farmacji

Nie żartuję

Świat nie jest klarowny, dlatego potrafi nami manipulować. Nie raz zostałam wystrychnięta na dudka na targu przez chciwą kramarkę. Wielka farmacja to nic innego, tylko chciwa, kłamliwa i ogromna straganiara. Ten sam typ osobowości.

Tyle, że poszkodowani matrixu medycznego nie mają pojęcia, że są ofiarami, bowiem zostali wcześniej odpowiednio ulepieni marketingowo. Z gliny mediów, telewizorów i końcowych macek ośmiornicy, czyli dochtore.

Jeżelibyście stworzyli chemiczny lek na cukrzycę i udałoby się go opatentować, to czy przez 10 lat nie staralibyście się maksymalnie rzecz wykorzystać? Gdy do tego kwestie moralne byłyby enigmatyczne, niejasne, zaciemniane i wydawałoby się, że ten lek rzeczywiście leczy? Gdyby jeszcze doszła pycha, zarozumiałość i ogromne pieniądze? Byłyby szanse na morale?

kurkuma, kurkumina, suplementy liposomalne, this is bio, suplementy diety

TU KUPISZ świetnie wchłanialny LIPOSOMAL KURKUMINY TiB w szklanej butelce

Źli do złudzenia przypominają dobrych i też czytają bajki swoim dzieciom do poduszki. Gdyby nie podłe brwi Stalina, wyglądałby całkiem normalnie.

Chodzi o to, aby nie dawać ludziom wyboru, żeby naturalne metody leczenia były ośmieszone. Żeby wydrwić i zdyskredytować moc pokarmu, w tym suplementów.

Z tego powodu sadownik nie może powiedzieć o jabłku, że działa prozdrowotnie, a na suplemencie, w opisie, nie może paść słowo ani „zdrowie”, ani „leczy”.

Aktywność fizyczna nie jest aż takim zagrożeniem dla matrixu medycznego, bo w sumie tylko garstka ludzi się rusza. Do tego wśród nich jest wielu mistyfikatorów uprawiania sportu, a tu trzeba by się faktycznie prozdrowotnie spocić.

Tymczasem

Do 2050 roku około 30% ludzi, którzy ostro zetknęli się z cywilizacją współczesną zachoruje na cukrzycę.

Pod tę akcję z pewnością bigfarma szykuje już jakiś patent. Jeśli nie kilka patentów. Wiadomo, że cukrzyca jednocześnie podwaja ryzyko raka, więc szykuje się prawdziwe eldorado?

Na przekór podaję 20 produktów, które działają prozdrowotnie i leczą cukrzycę chociaż przenigdy nie można tego napisać na etykiecie

1. Syrop klonowy (właśnie tak)

University of Rhode Island, według badacza Navindra Seeram’a i jego zespołu studiującego korzyści zdrowotne płynące z syropu klonowego, wyizolowano substancję quebecol, która chroni przed cukrzycą i rakiem. Rzecz została ogłoszona na dorocznym spotkaniu Amerykańskiego Towarzystwa Chemicznego.

Ten naturalny słodzik oferuje też liczne przeciwutleniacze, ale substancja quebecol powstała w wyniku gotowania syropu klonowego okazała się mieć wyjątkowe właściwości anty cukrzycowe.

Badanie to jest szczególnie interesujące, ponieważ staromodne i jakże aktualne zalecenia dietetyczne karzą omijać cokolwiek słodkiego szerokim łukiem. A tu fruktoza? I leczy?

Mój wpis: Syrop klonowy, najbardziej kontrowersyjne lekarstwo na raka jelita

2. Kurkuma

Ajurwedyjscy uzdrowiciele od zawsze używali naturalnych ziół i przypraw w leczeniu różnych chorób, w tym cukrzycy.

Do leczenia cukrzycy używali dwóch przypraw, w tym kurkumę.

Piękny w kolorze żółto-pomarańczowym proszek powstały z wysuszonego kłącza rośliny z Azji Południowej okazał się świetnym lekarstwem przeciw cukrzycy, ale także pomaga oczyścić wątrobę, oferuje naturalne właściwości przeciwzapalne, chroni przed nowotworami sutka i prostaty, przeciwdziała depresji i spowalnia postęp choroby Alzheimera.

Kurkumina jest kluczową substancją w kurkumie, a badacze identyfikują ja jako źródło wielu uzdrawiających mocy.

3. Kozieradka

Tą drugą przyprawą w kuchni indyjskiej jest kozieradka, również oferująca ochronę przed cukrzycą.

Kozieradka ma dodatkowe atuty zwiększania męskiego popędu płciowego, wzmacnianie wątroby i obniżanie poziom cholesterolu.

4. Omega 3

Ostatnie badania z udziałem mieszkańców Alaski wskazują na to, że spożywanie ryb bogatych w kwasy tłuszczowe omega-3, może chronić przed cukrzycą. Badania te są szczególnie interesujące, ponieważ sugerują, że związek między otyłością, a cukrzycą może być bardziej skomplikowany niż się sądzi.

Mimo, że 70% badanej populacji zaklasyfikowano jako ludzi otyłych, tylko 3,3% z nich miało cukrzycę. Ryby, które zawierają dużo kwasów omega-3 to makrela, łosoś, troć, śledź, tuńczyk i łosoś.

5. Gorzka czekolada

Włoskie badania z 2006 roku wykazały, że gorzka czekolada zmniejsza ryzyko oporności na insulinę. Tylko nie leć kupować czekoladek, aby uczcić tę wiadomość. Bowiem tylko po surowym, nieprzetworzonym kakao, bez żadnych cukrów rafinowanych możesz spodziewać się właściwości ochronnych.

Naukowcy zaangażowani w badania sugerują, że ciemna czekolada, jak najmniej przetworzona i jedzona z dużym umiarem jest znacznie lepszym wyborem, niż jakiekolwiek inne słodycze.

Surowe kakao w proszku zawiera najwyższe poziomy flawonoidów odpowiedzialnych za pozytywne efekty zdrowotne związane z czekoladą.

6. Kawa

Dobra wiadomość dla tych, którzy nie potrafią sobie odmówić filiżanki porannej kawy.

Naukowcy UCLA stwierdzili, że picie kawy zwiększa stężenie w osoczu SHBG, regulującego aktywność biologiczną hormonów płciowych, w tym testosteronu i estrogenów.

Od dawna uważa się, że te hormony odgrywają ważną rolę w rozwoju cukrzycy typu II.

Witarianie nie piją kawy, ale też, na 811 nie spodziewamy się cukrzycy.

TU KUPISZ LIPOSOMAL RESVERATROLU TiB o dużej wchłanialności (w szkle)

7. Czerwone winogrona/lampka czerwonego wina

Polifenole zawarte w skórce czerwonych winogron i czerwonym winie pomagają organizmowi regulować poziom glukozy.

Lampka czerwonego wina, pomimo sporego ładunku kalorycznego może być wskazana dla regulacji poziomu cukru w krwi.

8, 9 i 10. 
Borówki, żurawiny i truskawki

Spożywanie jagód może zmniejszyć ryzyko cukrzycy, z dodatkową korzyścią pomagając stracić tłuszcz z brzucha.

W 2009 na Uniwersytecie Michigan, stwierdzono, że dieta bogata w borówki znacznie poprawiła zdrowie szczurów laboratoryjnych. Ciekawa rasa swoją drogą, szczur laboratoryjny.

Naukowcy uważają, że wysoki poziom antyoksydantów w jagodach zapewnia zastrzyk zdrowia. Inne źródła fitochemiczne obejmują też żurawiny i truskawki.

11. Czereśnie/wiśnie

No i znowu na przekór owoce.

Badanie na Michigan State University w East Lansing wykazało, że związki chemiczne zwane antocyjanami, zawartymi na bogato w wiśniach poprawiają produkcję insuliny w komórkach trzustki zwierząt o 50%.

Te same barwniki roślinne, odpowiedzialne za podobne profity znajdują się także w truskawkach, czerwonych winogronach i jagodach. Jednak naukowcy twierdzą, że wiśnie zapewniają najlepsze źródło antocyjanów.

12. Fasola

Fasola może pomóc w regulacji poziomu glukozy we krwi i insuliny. Pomaga więc w zapobieganiu cukrzycy lub minimalizuje jej skutki, gdy choroba jest już zdiagnozowana. Pomaga także obniżyć poziom cholesterolu i działa przeciw utleniająco.

Przy czym czerwona fasola oferują najwyższy poziom antyoksydacyjny, a w następnej kolejności czarna.

13. Olej kokosowy

Olej kokosowy ma unikalną strukturę molekularną, co sprawia, że ​​jest lepszym wyborem dla naszego zdrowia w porównaniu do większości innych olejów.

Wszystkie inne oleje, w tym z oliwek, ze słonecznika, czy szafranowy są zbudowane z długołańcuchowych kwasów tłuszczowych. Te długie łańcuchy mogą skutkować zapychaniem arterii krwionośnych, albo powiększania opony w pasie.

Mówi się jednak, że oliwa z oliwek jest szczególna, ale nie będę teraz rozwijać tematu.

Z drugiej strony, kwasy tłuszczowe o średniej długości łańcucha w oleju kokosowym natychmiast staną się dostępne w postaci energii. Te mniejsze, łatwo wchłanianie cząsteczki o średnim łańcuchu, zaopatrują komórki w niezbędne kwasy tłuszczowe bez podwyższania glukozy i bez hamowania wytwarzania insuliny.

Olej kokosowy ma również właściwości przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze, antyoksydacyjne i przeciwbakteryjne. Kupuj tylko organiczny olej extra vergine.

14 i 15
Migdały i orzechy włoskie

Zapobiegają cukrzycy poprzez regulację poziomu glukozy we krwi. Jedzenie migdałów przed posiłkiem pomaga regulować poziom cukru we krwi.

Tak przynajmniej mówią naukowcy, którzy opublikowali swoje badania w The Journal of Nutrition. Migdały i orzechy włoskie obniżają ryzyko cukrzycy i pomagają kontrolować w razie czego chorobę.

W 2009 roku europejskie badania chorych na cukrzycę, wykazały, że orzechy w diecie poprawiły ich poziom insuliny.

Tak czy siak nadal radzę nie zjadać żadnych orzechów przed owocowym szejkiem.

Oprócz walki z cukrzycą, orzechy dostarczają innych korzyści zdrowotnych. Według artykułu w The American Journal of Clinical Nutrition, regularne spożywanie orzechów zmienia chemię lipidów we krwi, zmniejszając ryzyko zawału serca i choroby wieńcowej.

16. Gryka

Gryka pomaga kontrolować poziom cukru we krwi. Kanadyjskie badanie z 2003 roku wykazało, że gdy szczurom z cukrzycą podawano ekstrakty z nasion gryki, poziom glukozy zwierząt spadł od 12 do 19%.

Kasza gryczana z dużą pulą aminokwasów, szczególnie surowa, czyli nieprażona to dobra opcja przy cukrzycy.

17. Cynamon

Okazuje się, że ta sproszkowana kora drzew jest bardzo pomocna przy leczeniu cukrzycy.

Cynamon jest wypasioną przyprawą pomocną również przy zapaleniu stawów, zakażeniach dróg moczowych, zatok, próchnicy zębów i chorobie dziąseł.

Cynamon reguluje poziom cukru we krwi poprzez znaczne zwiększenie metabolizmu glukozy, ponadto poprawia prawidłową aktywność insuliny.

18. Zielona herbata

Zielona herbata może być pomocna w zapobieganiu progresji cukrzycy typu 1.

Badania wykazują, że zielona herbata reguluje poziom glukozy w organizmie, czyli pełni ważną funkcję, ponieważ trzustki chorych na cukrzycę typu 1 w niewielkim stopniu, lub wcale nie produkują insuliny, hormonu odpowiedzialnego za przekształcanie glukozy (cukru), skrobi i innych pokarmów w energię.

Zielona herbata również obniża poziom cukru we krwi u cukrzyków typu 2, ogranicza też komplikacje związane z cukrzycą, takie jak zaćma i choroby sercowo-naczyniowe i dodatkowo sprzyja utracie masy ciała.

19. Czarna herbata

Czarna herbata zawiera niby więcej polisacharydów niż zielona, jak dajmy na to herbata Oolong, ale centralnie ma mniej zalet i według witarian nie jest wskazana.

Ponadto szkockie badania wykazały, że substancje chemiczne występujące w czarnej herbacie mogą chronić przed cukrzycą, naśladując działanie insuliny w organizmie.

20. Wodorosty

Jeśli lubisz smak wodorostów odwiedzając restauracje azjatyckie, możesz sobie pogratulować, masz bowiem dodatkowego sojusznika w swojej krucjacie, aby schudnąć i uniknąć cukrzycy.

Wakame, brązowe wodorosty używane do przyprawiania zup i azjatyckich sałatek uaktywniają spalanie tłuszczu. To raz, ale również syntetyzują DHA (kwas dokozaheksaenowy) w wątrobie.

To daje anty cukrzycowe efekty, a oprócz tego, wodorosty zapobiegają rakowi prostaty, wspierają funkcjonowanie tarczycy, pomagają w blokowaniu wzrostu guzów raka piersi, a także mogą pomóc w walce z chorobą popromienną.

Naukowcy przypisują właściwości lecznicze Wakame ksantofilom, a przede wszystkim fukoksantynie.

owocek:)


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

(Visited 52 313 times, 49 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Ba.bunia 20 marca 2015 o 21:29

    Jesteś wielka! Świetny wpis, tylko napisz jeszcze, jak zatwardziałemu insulinobiorcy wytłumaczyć, że pokarmów z listy powinien używać codziennie. Trudno tez dotrzeć do umysłów rodziny cukrzyka, której zadaniem jest pilnować zaleceń pana doktora, a niekoniecznie prozdrowotnej diety. Z wyjątkiem 1 i 19 używam wszystkich – nie spodziewam się cukrzycy.

    Pepsi! pięknego słońca życzę (bez zaćmienia)

    1. pepsieliot 21 marca 2015 o 10:18

      Ba.bunię ściskam

  2. Gosia 20 marca 2015 o 22:10

    O,dobrze powiedziane z tym lękiem o owoce! Wszędzie krzyki,że owoce to cukier,że otyłość brzuszna,że owoce nie są zdrowe. Ale na pączki nikt nie robi takiej nagonki!

  3. unh0ly 21 marca 2015 o 07:36

    Zdziwiło mnie kakao, Carr w swojej książce je tak objechał że mimo iż była beznadziejna to i tak zaczepiło mi się o ucho to przeklęte, zbrodnicze kakao.
    Słuchaj, mam zamiar w przyszłym miesiącu sprawić sobie od Ciebie bikini burn i d3 plus k2. Póki co nie potrzebuję bo dosłownie sadło się na mnie pali, w ciągu miesiąca pogoniłam dwa czy trzy rozmiary ale znam siebie i wiem że nadchodzi przestój. Czy ja mam do tego zrobić badania? I czy jeśli biorę bromergon to mi się nie pogryzie? Aha i ja jem te 10% białek i tłuszczy z ryb, więc jeśli jestem bliżej idei whole niż vege to czy mi to nie zrobi hiperwitaminozy? Pytam na długo przed zakupem bo chcę się w pełni przygotować, nie chcę robić wszystkiego na raz i na szybko. I tak, zdaję sobie sprawę że jestem wkurzająca – co najmniej 🙂

    1. pepsieliot 21 marca 2015 o 10:14

      O to prowadzą wojnę, nawet w sądzie Dawid Wolfe z Durianriderem, pierwszy lansuje raw kakao, a drugi potępia teobrominę, i wyzywa pierwszego od ćpunów

      1. ANNA 21 marca 2015 o 19:28

        Powiem szczerze, że bliżej mi do Wolfa, jeżeli chodzi o prezentację całościową swojej osoby – niż do Durianridera – wyjadającego cukier z cukierniczki.. ehh.. te wojny…
        A z bananów nie zrezygnuję nigdy 😀

    2. pepsieliot 21 marca 2015 o 10:21

      Unholy do Bikini nie musisz, ale ile masz przyjmować D3 to powinnaś zrobić badanie 25(OH)D

      1. unh0ly 21 marca 2015 o 11:35

        W porządku, porządne badanie krwi i tak mi się przyda, dziękuję. Co do kakao to Carr argumentuje jego niejedzenie kiepskim smakiem na surowo [wg jego książki nie powinno się spożywać niczego, co na surowo nie smakuje dobrze tak w skrócie]. Syrop klonowy też jest dla mnie nowością w dziedzinach zdrowotnych, natomiast bardzo mi się podoba nazwa substancji quebecol:).

        1. ANNA 21 marca 2015 o 19:29

          Ale przecież surowe kakao jest przepyszne!!
          Takie sproszkowane nasiona, nieodtłuszczone, ale nawet w całości, kruszone. Pychota!

  4. Niki 21 marca 2015 o 09:30

    Dla tych, którzy napędzają się kawą i nie mogą zrezygnować zaleca się by chociaż dodawali do niej szczyptę świeżo zmielonego kardamonu, który to ma moc neutralizowania jej negatywnego wpływu na układ nerwowy, albo w ogóle gotowali ją razem z nim. A dla smakoszy różnych wersji również dodatek oleju koko lub wiórek zmielonych na kokosowy śnieg i surowe kakao. Taka gratka.

    To produkty o niskim IG pomagają regulować poziom cukru we krwi, gryczka ma 40 więc średni, a jednak jest wymieniona jako korzystna. Przy czym biała, niepalona ma najwięcej wartości odżywczej, w większości sklepów jest prażona, palona, z utraconą częścią minerałów i witamin. A biała taka pyszna.

  5. Paula 21 marca 2015 o 09:53

    Pepsi, a w których postach pisałaś o zasadach nie łączenia węglowodanów z tłuszczami?

    1. pepsieliot 21 marca 2015 o 10:13

      Ogólnie pisałam, ale nie o tym, tylko, że nie należy łączyć cukrów z tłuszczami, a to szczególne węglowodany.

  6. Gosia 21 marca 2015 o 18:34

    Juhuuuuuu! Z tą kawką to swietna wiadomość!

  7. Beatka 22 marca 2015 o 08:58

    Ja może zupełnie z innej beki,ale bardzo proszę Was o pomoc. Szukałam w poprzednich postach, spisie, ale nie znalazłam nic o nadkwasocie , zgadze i refluksie kwasów. Niestety mój synuś ma takie problemy. Przeryłam internet -niestety artykuły są zasadniczo sprzeczne. Jeden mówi – pij mleko inny – nie rusz!!. Jeden – nie rusz owoców, drugi- można !. Ja też miałam ten problem jako nastolatka. Czasy się jednak zmieniły. Ludzie zbadali wiele czynności swoich organizmów i zmienili teorie dot.diet zdrowych czy leczniczych. W kwestii nadkwasoty jest niestety taki misz masz, że ciężko zebrać konkrety. Pani doktor od dzieci przepisała nam popularne polprazole, ranigasty itp. Ja jednak wieżę ,że podstawą jest dieta — tylko jaka.!! Może ktoś z Was ma praktyczne przemyślenia, doświadczenia – proszę podzielcie się , bo brzuszek boli ! Pozdrawiam

      1. Beatka 22 marca 2015 o 12:34

        Dzięki setne 🙂

        1. Kasia Lipińska 13 czerwca 2017 o 08:44

          Ja też walczę i wiem, że szkodzą mi surowe warzywa np surowki, kiszona kapusta którą uwielbiam, cebula, smażone potrawy, zupy na wywarach mięsnych, w skrajnym bólu biorę polprazol kilka dni, mleko wg mnie nie bardzo pomaga, piszą że banany ale na mnie nie działają.

          1. grzegorzadam 13 czerwca 2017 o 09:37

            Jak test sody? Poziom kwasu żoładkowego?

            ”w skrajnym bólu biorę polprazol kilka dni, ”
            To jest zamknięte koło niemocy.
            Będzie coraz gorzej, musisz odbudować żołądek

    1. regina 22 marca 2015 o 12:39

      z własnego doświadczenia wiem że zero słodkiego smażonego wyłącznie duszone bądź gotowane potrawy i koniecznie herbata z pokrzywy kilka razy dziennie dla przełamania smaku może być z miętą lub melisą

  8. Ania 22 marca 2015 o 10:20

    Świetny wpis. Trzeba ludziom otworzyć oczy na to w jaki sposób są manipulowani. Aż się niedobrze człowiekowi robi. Tutaj przykład http://tvn24bis.pl/wiadomosci-gospodarcze,71/ue-zakaze-cynamonu-wszystko-przez-kumaryne,429874.html

    1. Niki 22 marca 2015 o 12:44

      Chodzi im o cynamon chiński cassia. W cejlońskim, tym 3x droższym są śladowe ilosci kumaryny, producenci najpewniej używają tańszego, a kupując wiadomo że słono płacimy głównie za reklamę na opakowaniu. Jeżeli faktycznie miałoby to zagrażać gdy kumaryna magazynuje się w wątrobie, a kto liczy czy zjada w ciągu dnia 10 mg/kg masy ciała. Ja np. sypnę sobie ze 2-3 dziennie więcej niż szczyptę. W wyrobach piernikowych w badaniach sprzed kilku lat wyszły znacznie przekroczone normy, w kosmetykach też bywa dodawana.

  9. Aga 22 marca 2015 o 13:54

    Może ktoś polecić kakao dobrej jakości?

  10. Asia 25 marca 2015 o 00:32

    Peps, mam pytanie co do kurkumy. Wprowadziłam ją do diety razem z czarnym pieprzem 2-3 miesiące temu. Moja babcia i mama stosują ją nieco dłużej. U mojej babci, prawie całkiem już siwej i farbującej się pojawiło się mnóstwo czarnych włosów – jej naturalny kolor. Mama, która ma sporo siwych włosów i nie farbuje się zauważyła, że jej włosy zaczęły również czernieć. Ja mam 24 lata, czasem znajdowałam jakieś siwulce, od czasu zażywania kurkumy nic siwego nie znalazłam. Czy Twoim zdaniem to dziwne zjawisko należy wiązać ze spożywaniem kurkumy? Pozdrawiam!

    1. pepsieliot 25 marca 2015 o 06:59

      Kurkuma to wypas

  11. michał 25 marca 2015 o 10:10

    Interesujący punkt widzenia. Fajnie, że zaglądasz do takich źródeł jak np. the Journal of Nutrition, który ma impact factor 4.2, a to już mocna liga w nauce. Mam jednak kilka uwag. Po lekturze zebranych przykładów, mam wrażenie, że jest tu pomieszanych za dużo spraw. Otóż, jeśli rozłożyć ten artykuł na czynniki pierwsze – przemysł farmaceutyczny, jedzenie nieprzetworzone, naturalne substancje – to wszystko jest prawdą. Jeśli natomiast podstawi się wszystko pod kreską i chce zsumować płynące z tych fragmentów wnioski to trochę się można poplątać.

    Teza tego artykułu – pokarmy leczą cukrzycę i nie wolno o tym pisać.

    Otóż – zauważ, że podane przykłady pokarmów to żywność nieprzetworzona. A co głównie powoduje cukrzycę – żywność przetworzona. Oczywistym jest, że konsumpcja śmieciowego jedzenia prowadzi do problemów. Najlepiej jest zawsze kupować jedzenie nieprzetworzone i jak najwięcej jeść żarcia, które jest po krótkiej obróbce kulinarnej – jakość może tylko spaść podczas przyrządzania strawy. Jest tylko kilka przypadków gdzie jest odwrotnie – np. likopen (czerwony barwnik pomidora) jest zdrowszy na prostatę po obróbce kulinarnej, gdyż temperatura wpływa na jego konformację (:D) przez co staje się lepiej wchłanialny i aktywniejszy oraz zapobiega rakowi prostaty.

    Ważne też jest, że na żywności nie wolno pisać, że coś leczy. Dlaczego? Wyobrażasz sobie mitomanów opychających się codziennie dużą ilością kurkumy? Nie za bardzo. Bardzo często, związków biologicznie aktywnych w żywności jest relatywnie niewiele. Ma to swój plus – nie można ich z reguły przedawkować. Minus jest taki, że ich krótkoterminowy efekt jest dosyć mały. Ale dobrze zbilansowana dieta i bogata w różne zdrowe rzeczy, długoterminowo jest doskonałym wyborem i chroni przed wieloma chorobami. Co więcej, opisane w artykule paradoksy – np. eskimosów (tłuste ryby), francuski (czerwone wino) są znane od wielu dziesiątek lat. Nie bez powodu zachęca się do picia wina, albo konsumpcji ryb. W Meksyku dodaje się do większości pokarmów (nawet przemysłowo) kapsaicynę. Czyli substancję, która odpowiada za „ostrość” papryki. Nawet do lodów. Jest ona m.in. bakteriobójczą substancją i przez to odsetek chorych w meksyku na różne dolegliwości jest niższy niż tam, gdzie się jej nie stosuje. Doszukiwanie się tutaj, moim zdaniem, jakichś spisków jest bezpodstawne. Zdrowa dieta jest podstawą zdrowia. Problem leży raczej w niskiej tego świadomości.

    Idąc dalej tym tropem – leki, a właściwie ich substancje aktywne, są z reguły substancjami bardzo aktywnymi w dużych stężeniach. Często mają nie tylko jeden sposób działania, ale oddziałują na wiele szlaków metabolicznych, nie tylko np. na bakterie, dlatego wobec leków są takie obostrzenia – aby na skutek niewłaściwego używania nie narobić sobie problemów. Np. w kurkumie jest bardzo dużo zdrowych substancji, jak zauważasz, ale obżeranie się nią w takiej ilości, aby poczuć natychmiastowy efekt, wiązałoby się poza tym z dość niebezpiecznymi skutkami – wyobraź sobie np zjedzenie kurkumy za pomocą łyżki stołowej albo zrób sobie z niej napar i wypij. I tak codziennie. Po to są leki, żeby dostarczać np. jednej z niej substancji i przewidzieć przez to niepożądane skutki. Albo inaczej – wyobraź sobie, że np. wiśnie są dobrym źródłem flawonoidów, a są w istocie. Ale żeby odczuć szybko ich efekt musisz ich pożreć kilogram – wobec czego wizyta szybkim krokiem w kibelku murowana. Leki są po to, aby podać np. substancję aktywną bez tych dodatkowych efektów lub z takimi, które można przewidzieć. Poza tym, wiele substancji naturalnych, mimo iż bardzo aktywnych jest bardzo słabo wchłanianych. W lekach często są one tak zmodyfikowane, że wchłaniają się dużo lepiej.

    A co do przemysłu farmaeutycznego to tak, są to często sk******ny, ale to nie zmienia faktu, że leki same w sobie są potrzebne. I niestety wielu chamów to wykorzystuje.

    Jeśli ktoś jest ciężko chory, to nie wyobrażam sobie lekarza, który będzie kogoś leczył wyłącznie jedzeniem – wspomagać tak, leczyć ostre choroby lub ich stadia – nie. Wg mnie dieta powinna być zdrowa i wówczas wielu chorobom zapobiega i można nią leczyć albo zmniejszać skutki wielu chorób, również przewlekłych, ale nigdy nie stosować wyłącznie jej w sytuacjach alarmowych i groźnych. Leki i zawarte w nich skoncentrowane substancje są po to, żeby szybko odpowiadać na konkretne objawy chorób.

    1. pepsieliot 25 marca 2015 o 10:22

      Dzięki za komenta, chciałam tylko uzupełnić/dotłumaczyć, że nie tyle, że nie wolno o tym pisać, tylko nie wolno pisać reklamując dany produkt, na etykiecie suplementu nie można napisać,że z czegoś leczy, albo, że pomaga w jakiejś chorobie, rolnik, nie może tego napisać na skrzynce z jabłkami. Za źle oznakowaną etykietę grożą bardzo poważne finansowe kary.Oczywiście to suplementy są pod największym obstrzałem, ale tak naprawdę przepisy dotyczą wszystkich producentów żywności. Ja na moim blogu mogę pisać jak widać co chcę, co nie znaczy, że dla wielu są to herezje, czy zgoła teorie spiskowe

      1. michał 25 marca 2015 o 10:51

        Oczywiście. Ale problem polega na tym, że jeśli ktoś napisałby, że np. kawa zapobiega chorobie X, to trzeba by było to udowodnić. Jeśli ktoś umrze albo stwierdzi, że po kawie się źle poczuł albo, że nie działa, mimo zapewnień producenta, to można z czystym sumieniem takiego producenta oskarżyć. De facto każda żywność ma jakieś pro-zdrowotne właściwości. Nawet przetworzona żywność może je posiadać – np. wysoka aktywność antyoksydacyjna produktów reakcji Maillarda (cukier+aminokwas+wysoka temperatura+dużo czas=melanoidyny=produkty smażone i pieczone, ale jendocześnie ma również inne właściwości). Wobec tego należy rozróżnić, co tą właściwością prozdrowotną jest: to, że coś jest odżywcze, dostarcza energii, zaspokaja głód też jest pro-zdrowotne. Badania na ludziach (potwierdzające, że dany produkt Y leczy np. cukrzycę) oznaczałyby, że np. 1000 osób chorych na cukrzycę jest karmione np. orzechami. Czy jesteś pewna, że wszystkie te 1000 osób przeżyłoby taką kurację, jeśliby odstawić inne leki? I czy ktokolwiek by się takiego badania podjął? Obostrzenia w żonglowaniu takimi pojęciami są po to, aby nikt nie podjął nieprzemyślanych działań opierając się na fałszywych przesłankach. Bo reklamowanie czegoś jako prozdrowotne i „że leczy chorobę X” to dwie diametralnie różne rzeczy.

        Nie wiem jak rozumieć ten fragment, jego kontekst: „na etykiecie suplementu nie można napisać,że z czegoś leczy, albo, że pomaga w jakiejś chorobie, rolnik, nie może tego napisać na skrzynce z jabłkami. ” (dwa negatywne przykłady, bo co do kłamliwej etykiety wiadomo – nie wolno oszukiwać).

        Ach jeszcze dopowiem – badania na zwierzętach mają taką słabość, że w dietach laboratoryjnych dany, interesujący badaczy składnik, to np. 20% (dla szybko mierzalnego efektu). O ile dla szczura, który zeżre wszystko, nie jest problemem zjeść granulki z 20% np zielonej herbaty albo kurkumy, o tyle dla ludzi mogłoby to być problematyczne. Dlatego w naukowym języku zwykło się pisać, że „dana substancja może być skuteczna w zapobieganiu…” lub „dana substancja wykazuje efekt inhibicji…”. Co innego też badania na ludziach, metabolizm ludzi często bywa ciut inny.

        1. pepsieliot 25 marca 2015 o 12:59

          no właśnie kłamliwy jest system, a jest dokładnie tak jak napisałam

  12. jacek 28 kwietnia 2015 o 01:20

    Bardzo ważne,zakwaszenie organizmu.Przyczyna bardzo wielu chorób między innymi cukrzycy oraz nowotworów,chorób stawów i innych.Np.niemowlak wytwarza 90%zasady w ślinie,a dorosła osoba zaledwie 40%.Czyli wniosek jest jeden trzeba wprowadzić do organizmu zasadę w postaci proszków zasadowych,dostępne w każdej aptece lub na allegro(producentów wielu jaki masz używać osądzisz sam/a).Proszki te utrzymują równowagę kwasowo zasadową w organizmie.Proszki te posiadają wiele mikroelementów.Lub pić wodę zasadową zjonizowaną(jonizatory dostępne na allegro ceny różne).Oraz utrzymywać dietę.Dzięki pepsi za poradę z wielu produktów skorzystam. Sam jestem ” słodki „.Pierwsza diagnoza typ 2 140 mg% ,wprowadzono lek farmaceutyczny ,spadek glukozy na 115-125,za mało szukam w internecie; jest coś morwa biała+ po zastosowaniu spadek do 105-115(wartości wyższe po wypiciu np.1 szklanki wina słodkiego lub zjedzeniu kawałka wypieku).W moim przypadku jeszcze za dużo,szukam dalej i znalazłem temat gdzie wypowiadają się osoby kompetentne i internauci na temat zakwaszenia organizmu;jonizatory na razie dla mnie za drogie wiec zastosowałem proszek zasadowy firmy Langsteiner po którym poziom glukozy od półtora miesiąca utrzymuje się w granicach 82-96 mg%.dla mnie w normach górna granica 99.I oczywiście dieta początek leczenia waga 130 kg trzy miesiące temu teraz 114.leki biorę na razie wszystkie przy czym zasadę raz dziennie. Odstawiłem chleb(na spulchniaczach) i ziemniaki (jem od święta).Jem potrawy mięsne dużo kaszy gryczanej,fasoli w różnych postaciach,jajka,zupy warzywne,rosół z kurczaka też i oczywiście np.przy imieninach nie odmówię sobie dobrych wypieków.Po jednej z kolejnych wizyt w przychodni dowiedziałem się że nie jestem typ 2 lecz ktoś z podwyższoną glukozą.Do zakwaszaczy specjaliści zaliczają; kawę,wszelkie wody gazowane oraz napoje, tytoń, piwo(świństwo odkłada w stawach złogi kwasu moczowego.)i wiele innych produktów.Wszystko co zapisałem to przetestowałem na sobie.Dla smakoszy alkoholu dodam,że wódka czysta(w moim przypadku)obniża poziom glukozy nawet o 20 mg% oczywiście w ramach tolerancji 100 g.Zalecana jednostka przez medycynę to 0.75 g.Osobiście chciałbym aby waga spadła do 100 kg,a poziom cukru w granicach normy.Doktorzy na blogach mówią(tam gdzie odkładają się złogi kwasu to ten organ zaczyna chorować).Swoim wpisem do tej strony nie zachęcam nikogo do stosowania czegokolwiek,każdy może na podstawie moich spostrzeżeń wysnuć coś wartościowego dla siebie.
    Morwa i proszek są suplementami diety czyli nie podlegają refundacji.

    1. grzegorzadam 28 marca 2016 o 12:18

      Nie wiem tylko kupować proszki zasadowe, jonizatory, skoro jest soda, węglan potasu, cytryna i ocet jabłkowy ?

      1. Konstanze 14 czerwca 2017 o 09:57

        Hej proszę o kontakt w sprawie boleriozy:) słyszałam ze jesteś specem

        1. grzegorzadam 14 czerwca 2017 o 10:09

          Najpierw porządne badanie biorezonansowe, szczepów może być, i zazwyczaj jest kilka.
          I mnóstwo mitów wokół tej bakterii.
          Jest uciążliwa w likwidacji, o tym wie każdy.
          Poczytaj o metodach BRT.

        2. grzegorzadam 14 czerwca 2017 o 10:21

          Wielu nawet nie wie że to ma, dzieci się z tym rodzą.
          przy solnym układzie odpornościowym bywa bezobjawowa, nie mam objawów.

  13. sniezyca 7 października 2015 o 00:57

    Czy można określić jak często (czy codziennie) oraz w jakiej ilości zaleca się spożywać kurkumę, kozieradkę, kakao i cynamon?

  14. sniezyca 10 października 2015 o 18:55

    Czy można określić jak często (czy codziennie) oraz w jakiej ilości zaleca się spożywać kurkumę, kozieradkę, kakao i cynamon?

    1. pepsieliot 11 października 2015 o 10:37

      Śnieżyco gdy zakupisz produkty w http://www.thisisbio.pl będziesz mogła oczekiwać dokładnej instrukcji

  15. Koper 15 grudnia 2015 o 10:26

    Pepsi – zakupów dokonałam (Łódź, dziś idę odebrać pakę) , dokonać chcę więcej znaczy kurkumę i omega 3, ale potrzebuję porady bo okazało się, że jakiś stan przedcukrzycowy mi się pojawił … pomocy, bo nie oddam się w ręce lekarzy tak łatwo 🙂

    1. pepsieliot 15 grudnia 2015 o 11:23

      mianowicie co? Insulina wysoka? Insulinoporność?

  16. Mr.Jacek 22 marca 2016 o 16:40

    Szkoda, że najcenniejszy z produktów leczących cukrzycę jest pominięty. Jaki? Rokitnik oczywiście. Jedyne istotne roślinne źródło Omega-7. Zachęcam do poczytania o Omega-7: reguluje poziom cukru, obniża insulinooporność, o kwestiach związanych z działaniem na skórę czy cholesterol czy tez uczucie sytości nie będę wspominał bo wykracza poza temat wpisu. Do tego rokitnik do bogactwo mikroelementów i witamin, karotenoidów, bioflawonoidów, aminokwasów ( wszystkich egzogennych ), kwasów tłuszczowych ( Omega3-6-9). I na koniec dodam, że rokitnik to… owoc.

  17. Mr.Jacek 23 marca 2016 o 18:16

    A dodam, że rokitnik w chińskiej farmakopei – spis leków – jest wpisany od 1977 roku.

  18. Evvel 11 grudnia 2016 o 23:41

    Krótkołancuchowe kwasy tłuszczowe. Czyli masło (tłuszcz zwierzęcy)…
    A co z np. olejem lnianym?… omega3, wymiatanie cholesterolu,… ?

    1. Evvel 14 grudnia 2016 o 14:45

      *Przepraszam – ŚREDNIOŁAŃCUCHOWE

  19. grzegorzadam 13 czerwca 2017 o 08:10

    Cukrzyca- insulinooporność:

    Zakwaszenie, odwodnienie, braki magnezu i wit.D.

  20. Kasia Pawłowska 13 czerwca 2017 o 08:55

    A czy to samo można stosować ale przy Hiperinsulinie?

    1. grzegorzadam 13 czerwca 2017 o 09:35

      Hiperinsulinie?”

      jak z magnezem, pH?
      jaki kolor moczu?

  21. Arronax 13 czerwca 2017 o 09:26

    Syrop klonowy BIO … powiem szczerze, że już obiło mi się o uszy a jak jeszcze tutaj znajduje potwierdzenie to … miło to słyszeć. Tylko na pewno, żeby i z tym nie przesadzić. Kiedyś twierdzono, że miód też tak działa ale to chyba nie to.
    3/4 z tych rzeczy jem – prewencyjnie 🙂 ale i dlatego bo je lubię i cenie za inne właściwości – ale jak to się pięknie w naturze zazębia.
    Jeszcze purple corn, aż mnie kręci ten kolor do szejka dodany. Musze to spróbować.
    Enjoy!

    1. Pepsi Eliot 13 czerwca 2017 o 09:44

      <3

  22. bluebird 13 czerwca 2017 o 18:41

    „Źli do złudzenia przypominają dobrych i też czytają bajki swoim dzieciom do poduszki. Gdyby nie podłe brwi Stalina, wyglądałby całkiem normalnie.”

    Otóż to…

  23. Iza 13 czerwca 2017 o 21:20

    Pepsi masz jakiś wpis dotyczący udzielonych na salicylany?

    1. Pepsi Eliot 13 czerwca 2017 o 23:28

      nie pisałam

  24. Iza 13 czerwca 2017 o 21:21

    Uczulonych…miało byc

  25. Pietruszka 13 czerwca 2017 o 22:19

    Czesc Pepsi, wykryto u mnie drodzaki w tym Candide. To tez tłumaczy moje wieloletnie nie udane leczenie zlego stanu skory (swiad, luszczenie, wypryski ropne). Raz brałam fluconazol przez tydzień, na długo nie pomogl. Może za krotko zazywalam? Nie wiem co robic, to wszystko na maxa nasilone i bardzo uprzyksza mi zycie codzienne 🙁 Nie mogę pic ocet jabkowy ( mam nietolerance na jabłka) i nie wszystkie naturalne sposoby, ponieważ dochodzi cukrzyca. Może cos doradzisz. Nie jesteś lekarzem, ale może według Ciebie powinnam się wybrać po antybiotyki ?

    1. Pepsi Eliot 13 czerwca 2017 o 23:24

      jest sporo wpisów o Candidzie na blogu, pod wpisami są mądre komentarze, poszukaj czegoś dla siebie, co pasowałoby do Twojego stylu życia

      1. Pietruszka 13 czerwca 2017 o 23:46

        Ok 🙂

    2. grzegorzadam 14 czerwca 2017 o 09:14

      To tez tłumaczy moje wieloletnie nie udane leczenie zlego stanu skory (swiad, luszczenie, wypryski ropne)”

      Zbadaj wirusy, pasożyty, grzyby biorezonansem:
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

      Tu jest przyczyna.

    3. grzegorzadam 14 czerwca 2017 o 09:16

      Nie mogę pic ocet jabkowy ( mam nietolerance na jabłka) i nie wszystkie naturalne sposoby, ponieważ dochodzi cukrzyca.”

      http://www.pepsieliot.com/jak-wyleczyc-cukrzyce-typu-2-w-jeden-miech-dziwna-dieta/
      Barwa moczu? Poziom pH moczu? Poziom wit. D?

      1. Pietruszka 14 czerwca 2017 o 14:55

        Dziekuje. Witamina D 24 mg/dl, czytałam ze owoce przy drozdzakach nie sa wskazane.

        1. grzegorzadam 14 czerwca 2017 o 17:14

          D słabiutko, bardzo, jest czerwiec.
          Barwa moczu? pH?

          1. Pietruszka 14 czerwca 2017 o 19:20

            Bylo jeszcze słabiej w zeszłym roku, startowałam z wyniku 9 a o koniecznosci badaniu witaminy D wyczytałam z tego bloga 🙂 Barwa moczu zolta /ciemny zolty ..roznie ..pH nie sprawdzałam.

          2. Pepsi Eliot 14 czerwca 2017 o 21:03

            odwodnienie

          3. grzegorzadam 15 czerwca 2017 o 06:53

            Za mała dawka, podwdo 90-100.
            Odwodnienie ewidentne.
            Ph sprawdź , ale po moczu widać, że rewelacji nie będzie.

  26. Moniax 14 czerwca 2017 o 10:17

    Pepsi kochana a jak to jest z tym olejem kokosowym, bo ostatnio czesto słyszę że to głównie kwasy nasycone, że nie zdrowy i się ogóle blee….? Pozdrawiam i dziękuję za bloga. Buźka.

    1. Pepsi Eliot 14 czerwca 2017 o 14:23

      wpisz w szukałkę i przeczytaj, są oczywiście powody dla których w pewnych przypadkach jest niewskazany, jak każde dobrodziejstwo

    2. grzegorzadam 14 czerwca 2017 o 14:27

      że to głównie kwasy nasycone, że nie zdrowy i się ogóle blee”
      Kto tak pisze?
      Jest tylko jeden z nim problem, – jakość.

      1. Pietruszka 14 czerwca 2017 o 14:59

        Ostatnio bardzo polubiłam olej kokosowy i używam codziennie do potraw, smażenia – latwy w uzyciu i pyszny, pięknie pachnie 🙂 Myslalam ze ma dużo Omega 3 i dziala antyzapalnie. A teraz ma być niezdrowy ? 🙁

        1. grzegorzadam 14 czerwca 2017 o 17:16

          Tam chodzi o laurynę, nie omega3,

          ”Olej kokosowy w swoim składzie zawiera około 98% nasyconych kwasów tłuszczowych. w tym: około 47% kwasu laurynowego, do 18% kwasu mirystynowego, 11% kwasu palmitynowego, od 5 do 11% kwasu kaprylowego, od 4 do 9% kwasu kaprynowego, 6% kwasu stearynowego, około 7% kwasu oleinowego, 2% kwasu linolowego i od 0,5 do 1,5% kwasu kapronowego.

          Zawiera witaminy B1, B2, B3, B6, C, E, kwas foliowy, a także potas, wapń, magnez, żelazo, fosfor i cynk.
          Zawartość poszczególnych substancji jest uzależniona od warunków, w jakich powstał surowiec (warunków lokalnych dla poszczególnych plantacji palmowych, warunków pogodowych, nasłonecznienia itp.).”

          1. Pietruszka 14 czerwca 2017 o 19:16

            Nie wiedziałam ze az tyle dobrego zawiera 🙂 Grzegorzadam a jak jest z tym olejem i Omega 3 – powinnam być na diecie antyzapalnej z przewaga Omega 3 dlatego przestawiłam się na ten olej…mam nadzieje ze przy hipercholesterolu także można spozywac…

          2. Pepsi Eliot 14 czerwca 2017 o 21:05

            polecam Omegę 3 TiB, nie polecam olei roślinnych, gdyż najczęściej są zjełczałe, rzepakowy w ogóle odpada

          3. Pietruszka 14 czerwca 2017 o 21:17

            Ok 🙂 ………………a myslalam ze tym olejem zalatwie sprawę z Omega 3

          4. grzegorzadam 15 czerwca 2017 o 06:55

            Omega3 później.
            Doprowadź podstawowe parametry do porządku.

          5. MoniaX 14 czerwca 2017 o 20:26


            Opinie na temat oleju kokosowego są skrajne. Ja jednak ufam Wam i słoika oleju kokosowego nie wyrzucam:) pozdrawiam

          6. grzegorzadam 15 czerwca 2017 o 06:56

            Opinie na temat oleju kokosowego są skrajne”

            To świetny element diety, przy założeniu dobrej jakości.

          7. MoniaX 14 czerwca 2017 o 21:27

            „Najważniejsze organizacje i instytucje zdrowotne są od lat zgodne – tłuszcze nasycone są jedną z głównych przyczyn chorób serca. Jakie organizacje? Na przykład: WHO (Światowa Organizacja Zdrowia), NAS (Narodowa Akademia Nauk Stanów Zjednoczonych), NIH (Narodowe Instytuty Zdrowia), AHA (Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne), WHF (Światowa Federacja Serca), ESC (Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne).
            Gdy przeczytacie w jakimkolwiek miejscu, że nauka już dawno obaliła mit szkodliwych tłuszczów nasyconych, oznacza to, że pora jak najszybciej stamtąd uciekać. Najczęściej przy takich stwierdzeniach nie ma zupełnie żadnych dowodów. I czy podoba się to czy nie (np. sprzedawcom oleju kokosowego…) – olej kokosowy w ponad 80% składa się z tłuszczów nasyconych. I również o nim wszystkie te organizacje wypowiadają się w sposób negatywny. Powinien być ograniczany, podobnie jak tłuszcze zwierzęce”

            Takich opinii na temat oleju kokosowego jest sporo.

            Jak pepsi i grzegorzadam mówią że olej kokosowy jest ok to jest i już:)

          8. grzegorzadam 15 czerwca 2017 o 08:28

            To są zakładnicy farmacji- sprzedaż statyn i kłamstwa o cholesterolu.
            Badamia są publikowane, do nas dotrą za 20 lat?
            Powoli prawda się przebija

  27. Moniax 15 czerwca 2017 o 09:41

    A co z olejem palmowym? Czy on nie jest z tej samej grupy co kokosowy? I dlaczego jest taki zły?

    1. Pepsi Eliot 15 czerwca 2017 o 12:02

      Jest to olej tłoczony z owoców i zmielonych nasion palmy oleistej. Pierwotnie olej ten ma kolor pomarańczowoczerwony. Wówczas też ma wiele wartości odżywczych, takich jak betakaroten, witamina E i antyoksydanty. Po rafinacji olej palmowy zmienia kolor na biały lub żółty. Jednocześnie, podczas obróbki termicznej pozbawiany jest składników odżywczych. Olej kokosowy, oczywiście surowy zawiera wszystkie składniki odżywcze i masę innych zalet o czym pisałam sto razy. Różnią się oczywiście też składem.

      1. Moniax 15 czerwca 2017 o 12:42

        Dziękuję pepsi za wyjaśnienie. Tak się przyczepiłam tego oleju kokosowego bo ja już od dłuższego czasu używam i wiem że zdrowy, tylko ostatnio koleżanka z pracy mnie ostrzegała że wcale super nie jest, że to głównie kwasy nasycone czyli podwyzszony cholesterol, choroby serca itp. Dlatego tak dociekam.

        1. grzegorzadam 15 czerwca 2017 o 19:44

          że to głównie kwasy nasycone czyli podwyzszony cholesterol, choroby serca itp. Dlatego tak dociekam.”

          Dawno nieaktualne dane, nieprawdziwe.

    2. grzegorzadam 15 czerwca 2017 o 15:50

      Nierafinowany, ciemny doskonały.

  28. jula 20 czerwca 2017 o 12:53

    Pepsi, Grzegorzu czy powinnam już się martwić moją tarczycą: TSH 3 – Tyreotropina 3-ej generacji 1,922 uUl/ml (norma to 0,27-4,7); Przeciwciała p/tarczycowe anty TPO 35,8 IU/ml (norma do 8); TE PRZECIWCIAŁA MNIE NIEPOKOJĄ,bo od roku są ciągle przekroczone wit. D 40,3 ng/ml; Fe 84; Ph moczu 6,5; mocz barwa-słomkowy, lekko mętny.

    Z APW (włosy) wyszło: nadmiar wapnia, fosforu, magnezu; niedobór: krzemu, potasu, żelaza. Biorezonans wykazał pasożyty m.in.: przywry wątrobowe, paciorkowiec oraz inne. Piję herbatkę nerkową od GA.

    Mam Pepsi Twoją wit. D3K2 oraz samą D3 w jakiej dawce zalecasz je przyjmować?

    Dzięki za wszelkie sugestie 🙂 Pozdrawiam.

    1. Pepsi Eliot 20 czerwca 2017 o 13:36

      Bierz 1 D3+K2 TiB wraz z 2 D3, razem 5000 jednostek po śniadaniu, dołóż do tego 1 Omega 3 TiB np,albo weź świeżo zmielone siemię lniane,
      możesz mieć początki hashimoto.

    2. grzegorzadam 20 czerwca 2017 o 13:36

      Pozbądź się tych przywr i reszty.
      Jakie wirusy? czy nie badano?

      Najpierw ph moczu? Kolor moczu? Test sody na kwas?

  29. grzegorzadam 20 czerwca 2017 o 13:37

    D3K2 oraz samą D3 w jakiej dawce zalecasz je przyjmować?”

    jaki masz poziom?

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze