logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
257 online
50 067 744

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
3 powody dlaczego zaczynam dzień od cytryny and luźne dywagacje

w przymierzalni

Należę do osób, którym humor się poprawia gdy spada jakiś kilogram. Trzymanie wagi dla byłych grubasów, ale chyba nie tylko dla nich, jest czymś co każdego dnia stymuluje moje działania, a cytryna to jest pierwszy krok do trzymania wagi. Ale o tym za chwilę. Dłuższą.

Jolanta Państwu,

Średni wpis, przy odrobinie farta, na średnim blogu zawsze będzie miał w ostateczności największy zasięg. Średnich jest najwięcej. Podasz średniej jakości przepis, na średniej jakości rzecz, ilustrując przeciętnymi zdjęciami awerejdż historię i odniesiesz wkrótce sukces. Bylebyś był konsekwentny. Za chwilę będziesz drżał, żeby cię inni średniacy nie okradli z twoich średnich pomysłów.

Z kolei inteligencja wysoka, czyli jakaś tam grupa ludzi, ale wiadomo, że nie za liczna drży z niemocy i strachu przed demokracją. Czyli władzą w rękach średniaków. A tak naprawdę władzą w rękach ludzi niewybitnych.

Gdyż bycie średniakiem to albo aspirowanie i dotyczy średniactwa, które depcze po piętach wybitnym. I tej śmietanki średniaków też jest niewielu, jednak stanowią znacznie liczniejszą grupę niż wybitni.

Oraz olbrzymia, największa, gigantyczna grupa średniaków, która wydostała się świeżo na powierzchnię odbijając się od totalnych idiotów. Których też jest stosunkowo niewielu.

Kiedy powstanie dzieło wybitne, ma wielkie szansę ugrzęźnięcia w olbrzymim niezrozumieniu. Ale kiedy powstaje ramota na dowolnym polu rażenia, nie ma takiej analogii. Ramota ma zawsze większą szansę na sprzedaż, gdyż łechce średniactwo, które zrozumiało ramotę, sądząc, że z pomocą osobistej inteligencji.

Dodatkowo niskie średniactwo może dać popis ewentualnej krytyki z cechami pozornej logiki. Niskie średniactwo zawsze wyciągnie grabki po dzieło z niższej półki, czy to literackiej, czy to filmowej/serialowej, czy reklamowej. Jest wtedy łatwo. Łatwiej. Bardziej zrozumiale. Wniosek, że jest jakiś stopień niżej od tego na którym stoję.

Czyli wiemy już, że jest grupa osób wybitnych i też niewielka ilość idiotów. Kiedy odrzucimy skrajne noty, zostanie nam ogromna grupa średniactwa, która dzieli się już nie tak proporcjonalnie, a raczej na zasadzie piramidy.

Podstawę budowli stanowią średniacy uprawnieni do głosowania, podejmowania wspólnych decyzji, niewiele mądrzejsi od idiotów, bez których nie mogliby egzystować, gdyż nie mieliby być od kogo mądrzejsi.

Średniacy z dołu piramidy w rzeczywistości są fanami ramoty, nizinnego intelektu i prostactwa, gdyż na tym tle błyszczą. A wszyscy lubimy być od kogoś lepsi. Jednak ponieważ jest to grupa najliczniejsza, czyli średniaków z dołu piramidy, to właśnie ich głos ma decydujące znaczenie w wyborach, trendach, tendencjach, modach, polityce, diecie i stylu życia.

Dlatego im ta grupa ludzi jest ciekawsza, przestaje spoglądać i zachłystywać się przewagą nad idiotami, a zaczyna chociaż trochę aspirować, oczywiście mam na myśli aspirację intelektualną, poznawczą, anty małostkową, otwartą na inne, na nowe, na nie takie jak moje, na niekoniecznie oczywiste, a nie aspirację nuworyszowską, czyli opartą na nowym posiadaniu, to tym lepiej.

A ty pepsi do kogo się zaliczasz?

Oczywiście, że do średniaków aspirujących. Stale aspiruję do wybitnych, do innych, do nie bojących się mówienia rzeczy niepopularnych, do zbuntowanych, do nieakceptujących mas, a bardzo akceptujących jednostkę. Generalnie aspiruję do nadczłowieka.

Ale do jakiej grupy naprawdę należę nie jestem w stanie ocenić. Tutaj wymagana jest ogromna ilość obiektywizmu, czego nie posiadam. To może tylko ocenić ktoś naprawdę z boku.

Fejsbuk jest idiotyczny, ale jednocześnie jest doskonały. Działa jak sito. Czytasz wypowiedzi i widzisz to gigantyczne marnotrawienie czasu. Widzisz też często imbecylizm. Czas na fejsbuku jest tak marnotrawiony jak tylko można sobie to wyobrazić.

Na pewnym forum stosunkowo bliskim mi ideologicznie widzę wrzutę w postaci zdjęcia palikotowskiej posłanki, dawnego mężczyzny, obecnej kobiety. Zdjęcie jest wyjątkowo niekorzystne, to eufemizm, bo obok nawiązuje do wyglądu posłanki brzydki rysunek z kreskówki.

O co mi chodzi? Że to nie ładnie naśmiewać się z ludzi? Szczególnie z brzydkich ludzi? Albo z ludzi nieszczęśliwych?

Nie, wręcz przeciwnie uważam, że z brzydkich fajnie jest się trochę pośmiać, a brzydkim zwierzętom tylko pomagać. Przeszedł garbus, a śmiechom i żartom nie było końca.

Na marginesie dodam, że Leśmian nie miał garba, jak sądzą niektórzy, a jedynie był bardzo niski. Nadjechała pusta kareta i wysiadł z niej … Leśmian. To wybitny dowcip o Leśmianie.

Tymczasem na fejsbuniowym zdjęciu wyjątkowo brzydka posłanka, były pan, ma w oczach tak bezgraniczną bezbronność, beznadzieję, smutek i rezygnację że człowiek ma ochotę zapłakać.

Można pokładać się, zaśmiewać z brzydoty, konfabulować o penisie, czy jest, czy go nie ma u posłanki, ale to średniactwo z pewnością nie aspiruje. To jest średniactwo tylko krok nad idiotami.

Nie że posłanka nie jest dziwacznie śmieszna, tylko, że to kurwa nie jest śmieszne.

Wracam więc do cytrynowych powinności:

Cytryna ma fajne witaminy B-comleks i C, oraz minerały takie jak potas, żelazo, wapń i magnez. Ale nie dla tych powodów codziennie dodaję sok z organicznej cytryny do wody, którą piję z rana. Piję tę wodę z cytryną, aby każdego dnia zacząć dzień od delikatnego oczyszczania wątroby.

1 . Wiadomo, że wątroba metabolizuje tłuszcz i wydziela żółć i od jej pracy zależy czy będzie mi łatwiej utrzymać wagę.

Należę do osób, którym humor się poprawia kiedy jestem spadnięta z wagi. Trzymanie wagi, dla byłych grubasów, ale chyba nie tylko dla nich, jest czymś co każdego dnia stymuluje niektóre moje działania.

Więc cytryna to jest pierwszy malutki poranny stepek, wraz z odpowiednim nawodnieniem do trzymania wagi.

Następnym powodem dla którego codziennie dodaję sok z cytryny (z połowy) do mojej wody, jest to, aby wzmocnić własny system odpornościowy.

2. Woda z cytryną jest poważnym wsparciem dla systemu limfatycznego, który działa w połączeniu z układem odpornościowym. Razem tworzą pułapki i eliminują patogeny.

Pomaga oczyścić limfę przechowywaną przez węzły chłonne i cały system limfatyczny oczyszcza. Tak naprawdę ten system wyposażony w węzły chłonne, jest w zasadzie zbiorem „śmieci” pobranych z ciała. Przy okazji ze względu na swoje właściwości antybakteryjne, cytryna dodana do letniej wody pitnej łagodzi ewentualny ból gardła.

3. Trzecim ważnym powodem dlaczego codziennie piję sok z cytryny z wodą (sam sok odradzam, bo może mieć niekorzystny wpływ na szkliwo naszych zębów) są właściwości zmniejszania stanów zapalnych. Jest to szczególnie dobra wiadomość dla tych, którzy cierpią z powodu zapalenia. Bowiem prosty zabieg, dodanie soku z cytryny do wody, którą pijesz może znacząco zmniejszyć stan zapalny.

Cytryny mają silne właściwości przeciwzapalne.

Główną przyczyną zapalenia tkanek jest ich nadmierna kwasowość, a cytryna właśnie pomaga neutralizować kwasowość. Czyli odtruwać tkanki. Sok z cytryny ma odczyn kwaśny, ale w ciele zamienia się w alkalizujący balsam. Zasadowość zmniejsza kwasowość, a zatem zmniejsza się zapalenie.

Od pewnego czasu poszłam dalej i zanim wycisnę sok z cytryny, ścieram na drobnej tarce żółtą skórkę i trochę białej otoczki pod nią i taki mocny aromat dodaję do porannego szejka. Z połowy organicznej cytryny, którą i tak wcześniej myję w czystej wodzie.

W takiej skórce siedzą olejki o niesamowitych właściwościach leczących. Pisałam o tym w Bądź kreatywna, pij lemoniadę z limonenem i masz raka piersi z głowy

Kiedy pierwszy raz pijesz wodę z cytryną, smak wydaje Ci się gorzki, no i kwaśny. Po pewnym czasie, kiedy ph Twojego ciała stanie się lekko alkaliczne będziesz odbierał wodę z cytryną prawie jak słodką lemoniadę. To samo stanie się ze smakiem szejków.

Oczywiście korzyści z cytryny są o wiele większe i lista ciągnie się kilometrami, kolejny mój wpis Cytrynka Twoja brama do zdrowia

Źródła  12

Pisząc ten artykuł sugerowałam się wypowiedziami Jeanette Padilla doświadczonej zielarki i irydologa.

Serdeczności
pepsin

 

(Visited 4 948 times, 2 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Aleksandra Ośko 29 kwietnia 2014 o 14:10

    Wodę z cytryną uwielbiam, ale już szejk ze skórką to dla mnie jakaś otchłań gorzkości 😉 Nie daję rady… 🙁

    1. pepsieliot 29 kwietnia 2014 o 14:32

      Aleksandro to się zmieni 🙂 albo scieraj mniej białego

  2. klepsydra 29 kwietnia 2014 o 16:46

    Pepsi bardzo zabawne ^ ^

    1. pepsieliot 29 kwietnia 2014 o 18:13

      Klepsydro 🙂

  3. kalandrafel 29 kwietnia 2014 o 17:02

    Tak, ja tez trzymam wage, ale nie dzięki cytrynie, a chyba raczej …mimo. Pije rano wodę z cytryna na czczo od ponad roku, a waga ani drgnie, a powinna, bo mam z 8 kilo nadwagi. I wiem juz, że to hormony. Poczytałam i posłuchalam o leptynie i żadne biegi i diety nie pomogą, jeśli hormony zaburzone, a szczególnie leptyna. Pozdro

    1. pepsieliot 29 kwietnia 2014 o 18:19

      Kalandrafel pokonanie oporu leptyny jest do zrobienia. Unikaj żywności zapalnej, to pewnie robisz. Nadal ćwicz, bo to warunek podstawowy. No i cynk!! rozważ suplementację. Dr. Cousenns leczy cukrzycę i to zaawansowaną typu II w 30 dni, to z leptyną nie dałby rady? Surowo,wysoko węglowodanowo, wysoko potasowo, nisko sodowo, mało tłuszczu bo 10% i białka 10%, mało słodkich owoców, i po 30 dniach uporasz się z leptyną, a raczej jej oporem.

      1. kalandrafel 29 kwietnia 2014 o 19:31

        Dzieki!

        1. Łysica 29 kwietnia 2014 o 23:41

          kalandrafel, poczytaj co mówią specjaliści od tycia i zrzucania wagi, czyli kulturyści.
          Przybrać na wadzę to zwiększyć węglowodany a zmniejszyć białka, schudnąć to na odwrót.
          Oprócz tego taka jest fizjonomia naszego organizmu, tyje się od węglowodanów(spożytych w nadmiarze), i to nie jest mój wymysł.

  4. Łysica 30 kwietnia 2014 o 00:27

    W jaki sposób cytryna działa jako zasada a nie kwas w naszym organiźmie?
    Pijąc sok z cytryny(zmieszany z wodą) dostaje się on kwaśny do żołądka, w żołądku mamy kwas, więc dodanie kwasu do kwasu zmieni się w zasadę?
    Sok z cytryny może nam pomóc na wzmocnienie kwasów żołądkowych a nie na odkwaszenie organizmu, bo w jaki sposób? Może się mylę, jak tak to wyjaśnij to proszę.

    1. pepsieliot 30 kwietnia 2014 o 07:41

      Łysico mylisz się 🙂 ocet jabłkowy tez tak działa

    2. Edyta 1 maja 2014 o 14:19

      Zle kombinujesz Lysica. Cytryna faktycznie polepsza wydzielanie sokow zoladkowych ale jesli chodzi o odkwaszanie oganizmu to jest inny mechanizm. Cytryna to owoc, a owoce skladaja sie glownie z weglowodanow i soli mineralnych. To wlasnie sole mineralne sa wysoko zasadowe i to dzieki nim organizm jest alkalizowany.

      1. Łysica 1 maja 2014 o 16:47

        Edyta masz rację, kombinuję jak szkapa pod górę.
        Więc kwas cytrynowy polepsza(wzmacnia) kwas żołądkowy więc można powiedzieć że zakwasza, kwas+kwas=kwas, no bo nijak z tego nie wyjdzie zasada.
        Ale zawsze jest jakieś ale, to że cytryna zawiera sole mineralne pomaga w alkalizacji organizmu, tak to ja biorę na mój chłopski rozum.
        Także można między bajki można wsadzić stwierdzenie że „cytryna jest kwaśna, ale w naszym organiźmie zmienia się w zasadę i w cudowny sposób nasz odkwasza”

        1. Łysica 1 maja 2014 o 16:54
        2. Edyta 1 maja 2014 o 17:07

          Mysle, ze jakikolwiek owoc, jesli by go zbadac papierkiem lakmusowym, dalby odczyn kwasny, a jednak zdecydowana wiekoszosc owocow alkalizuje. Smakiem wiec nie mozna sie sugerowac, jesli chodzi o kwestie zakwasza/alkalizuje. Gdyby to bylo takie proste to cukier by nie zakwaszal, ani mieso.

          1. Łysica 1 maja 2014 o 20:54

            Smakiem nie za bardzo można się sugerować, to fakt, nie marudzę.
            Mięso nie zakwasza organizmu, bo niby w jaki sposób?
            Cukier rafinowany jest prawie na 100% czystym cukrem, więc on nas zakwasza, a teraz co zawierają owoce?
            Czy aby nie zawierają cukru i dla przykładu ta nieszczęsna cytryna kwas cytrynowy.
            Więc w jednej cytrynie mamy dwa potencjalne czynniki które mogą zakwasić organizm.
            Żurawina jest kwaśna w smaku, bardzo dobrze radzi sobie z bakteriami w układzie moczowym, dlatego że tłucze swoimi kwasami bakterie nie pożądane w tymże układzie.
            No ale wiadomo że owoce są tak zdrowe że natura je nam dała raz w roku(w sensie pokarm sezonowy).
            P.S.
            Pepsi już nie będę tyle pisał albo w ogóle bo za bardzo się wq….isz na mnie,pozdro

          2. pepsieliot 2 maja 2014 o 09:01

            Łysico białko zwierzęce zakwasza organizm, tylko małe dzieci, które ssą mleko z piersi mają zdolność radzenia sobie z taką ilością kwasu, bo ich ciała są idealnie i same z siebie z lekka alkaliczne i dzieci wykorzystują białko jako niezbędny budulec i potrzebują go w ilości 2 g na kilogram ciała. Potem dorosły człowiek potrzebuje jedynie 1g białka na kilogram ciała i najlepiej to załatwić odpowiednimi roślinami

          3. Edyta 1 maja 2014 o 22:20

            Lysica, mieszasz, naprawde.
            Kazdy , albo prawie kazdy produkt spozywczy zawiera czynniki zakwaszajace i czynniki alkalizujace. To, czy ostatecznie bedzie organizm zakwaszac, czy alkalizowac, zalezy od tego, ktore czynniki znajda sie w przewadze. Z tego powodu warzywa alkalizuja, ale gdy surowe, a jak je dlugo gotujesz w odzie, to alkalizujace mineraly uchodza do wody ktora odlewasz, czyli zsoataje ci zakwaszajaca miazga, zamiast alkalizujacych warzyw.
            Z cukrem to chyba nie tak. Cukier jest pustka i proznia, ale zeby go strawic organizm musi zuzyc alkalizujacych zasobow, pozerajac wiec cukier ubywa ci tych alkali.
            Nb nie wszystkie owoce alkalizuja, na przyklad sliwka zakwasza. Kwestii zakwasza/alkalizuje nie da sie tak prosto na czuja, bo nawet owoce i warzywa moga nas zrobic w konia.

          4. Łysica 2 maja 2014 o 14:22

            Edyta, no trochę może mieszam, tak jak mi namieszał mistrz Tombak ze swoimi 200 cytrynami, jakbym go miał pod ręką to bym go puknął lekko w jego łepetynę aż by mu się oranżadą z komuni odbiło.
            Co do cytryny to nie mam siły już nic pisać więc wkleję to http://www.dobradieta.pl/forum/viewtopic.php?t=22729
            Szukasz Pepsi cały czas prawd najprawdziwszysz to może to Ci trochę pomoże.

          5. Edyta 2 maja 2014 o 17:32

            no no jestem pod wrazeniem. mowie o linku. duzo wiedzy, ale znowu. znowu zderzenie roznych, oczywiscie wzajemnie wykluczajacych sie teorii. komu wierzyc.

  5. Marta 1 maja 2014 o 13:59

    dlaczego po wypiciu wody z cytryną mam biegunke..?

  6. pepsieliot 2 maja 2014 o 19:42

    Marto nie mam pojęcia, może pijesz nie organiczną?

    1. Marta 2 maja 2014 o 20:39

      ohh tak! Pewnie to jest przyczyna moich problemów. Dziękuję 🙂

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się