logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
394 online
52 867 834

MOJA REWOLUCYJNA KSIĄŻKA

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
4 proste kroki jak leczyć niedoczynność tarczycy

majeranek

4 proste kroki jak leczyć niedoczynność tarczycy

Każdego dnia zalewa mnie fala chwytliwych tytułów nad rozczarowującymi treściami artykułów. Często więc wolę skupić się nad dobrym artykułem o majeranku, który po zapoznaniu się z badaniami z majerankiem w roli głównej,wydaje się być naprawdę czymś.

TU KUPISZ bardzo dobrą D3 TiB (z lanoliny) i K2 mk7 TiB (z Gnosis) w pakiecie promocyjnym

Dyżurnym tematem z nagłówków jest Xenoestrogens

Zaczęto mnie straszyć sztucznymi estrogenami zaklętymi w każdej butelce z wodą. Ustalmy sobie jedno, że plastikowe pojemniki są złe dla środowiska, w tym butelki na wodę również. O tym wiem, ubolewam i nie zamierzam z tym polemizować.

Jednak woda jaką dostarcza moje państwo nie jest wodą dobrą. A więc ta woda jest farsą. Przynajmniej w Krakowie nie nadaje się do picia. Moje informacje na temat filtrów są takie, że owszem można ją/wodę filtrować, a nawet jest wskazane, ale gdy myślisz o kąpieli. Do picia się to nadal nie nadaje.

Chociaż są tacy, co twierdzą, że woda z butelek też nie przechodzi takiej kontroli jakbyśmy chcieli..

I jeszcze drugie info dość istotne, że Polska, Europa to nie Ameryka

I o ile są już stany w USA, które zakazały yyy … wi-fi, o tyle każdy produkt w sklepie spożywczym zwanym Łolmart, może Cię zabić, odrazu, lub wkrótce. Przykładowo, tam nie ma już praktycznie zbóż, soi, kukurydzy bez GMO. Nie ma możliwości kupienia mleka niepasteryzowanego. Oczywiście nawet od rolnika, bo to działalność wywrotowa. I zgoła hipsterska.

W naszych, europejskich butelkach nie ma BPA i PCB od lat

Ale po dłuższym używaniu butelki plastikowej mogą się z niej wypłukiwać ftalany. A właśnie xenoestrogens jest związkiem między innymi zawartym w BPA, PCB i ftalanach.

Ale możemy go też spotkać nie tylko, że wszędzie wokół siebie w środowisku sztucznym, ale także występuje już obecnie w przyrodzie.

Twoje dziecko wkładając do ust zabawkę, czy obgryzając długopis zjada ftalany z xenoestrogens

One są po prostu wszędzie

Oto kilka wodoplasticzanych danych:

Najgorszy rodzaj plastiku używany do produkcji butelek do wody i opakowań do żywności to polichlorek winylu PCV.
Badania wykazują, że z PCV uwalnia się chlorek winylu oraz inne zanieczyszczenia powodujące u człowieka zaburzenia hormonalne, problemy z płodnością, zniszczenie komórek, narządów i tkanek.

Jednak większość butelek na wodę, a w Europie raczej wszystkie jest wykonana z plastiku zwanego PET lub PETE (polietylen tereftalanu). Ten rodzaj plastiku uznaje się za bezpieczniejszy od PCV, ale z danych wynika, że wypłukują się z niego do wody ftalany, gdy butelka jest używana zbyt często, bądź gdy woda stoi w butelce zbyt długo.

Ftalany przy pomocy xenoestrogensu, sztucznego estrogenu zakłócają produkcję kwasów tłuszczowych i hormonów płciowych w organizmie. Kobiety mają wcześniejszą menopauzę, a mężczyźni popłakują podobno jakby mieli dostać okres. Horror.

Rady:

Zmieniaj butelkę, gdyż wielokrotne użycie butelki plastikowej może wydawać się dobre z punktu widzenia środowiska, ale szkodzi Twojemu zdrowiu. Badania wskazują na niebezpieczny poziom wzrostu bakterii w butelce podczas ponownego używania. Każdą butelkę używaj tylko raz.

Butelki wyprodukowane z tego plastiku, który kupujemy w sklepie wydają się bezpieczne, jeśli woda zostanie wypita w ciągu kilku miesięcy od wyprodukowania, a butelka nie będzie wykorzystana ponownie.

Jeśli decydujesz się pić wodę butelkowaną, sprawdź czy producent należy do Europejskiej Federacji Producentów Wód Butelkowanych (EFBW) reprezentowanej w Polsce przez Krajową Izbę Gospodarczą „Przemysł Rozlewniczy”, która gwarantuje, że poziom zanieczyszczeń mieści się w wyznaczonej normie.

Sprawdź zawartość minerałów w wybranej przez Ciebie wodzie, gdyż wody źródlane i mineralne są bardzo ważnym składnikiem pożywienia.

Idealna woda powinna być bogata w magnez (przynajmniej 90mg magnezu na litr), a uboga w sód (mniej niż 10mg sodu na litr).

Można na to zwracać uwagę, ale i tak należy wodę zmieniać.

No i po co ten cały wstęp?

Po to:

Cztery kroki aby leczyć niedoczynność tarczycy

Ponieważ tworzenie optymalnej równowagi hormonalnej jest jedną z najlepszych rzeczy jakie można zrobić dla swojego zdrowia. Kiedy twoje hormony dobrze funkcjonują wszystko się poprawia, jak poziom Twojej energii życiowej, lepiej śpisz, masz mniej, albo wcale lęków i generalnie wszystko zaczyna być spoko.

I teraz nastąpi pewien zgrzyt

Krok 1.

Aby Twoja tarczyca leczyła się z niedoczynności, jednym z czterech ważnych kroków jest yyy … wyeliminować xenoestrogens. Czyli sztuczny estrogen, który naśladuje ten naturalny i zakłóca funkcjonowanie hormonów. Co może prowadzić w dalszych następstwach do niedoczynności tarczycy.

Niestety siedzi on tak jak napisałam, prawie wszędzie. W pojemnikach z tworzyw sztucznych, i są nim wyłożone konserwy, w tym te wegańskie. Jest w kubkach i pojemnikach styropianowych, zapewne nawet u ęą Starbucksa.

Siedzi w kosmetykach i przyborach toaletowych. W chemii rolniczej, co nas szczególnie nie dziwi. Ale również w organicznym mięsie i mleku. Wszędzie tam, gdzie są ftalany. No i BPA i PCB.

Więc unikaj

Krok 2.

Co jeść, aby leczyć swoją tarczycę z niedoczynności?

Co oczywiste najczęstszym niedoborem żywieniowym dla tarczycy jest niewystarczająca ilość jodu. Niski poziom tego minerału w diecie zachęca nas do zwiększenia ilości soli jodowanej w diecie. Niestety, jod ma krótki okres trwałości, a do tego sól kuchenna jest mocno przetwarzana, absolutnie nie zawiera już 90 minerałów, jak sól morska i jest po prostu chlorkiem sodu NaCl.

Najlepiej jest jeść żywność, która naturalnie zawiera jod i inne składniki odżywcze, które pomagają w prawidłowym wchłanianiu jodu.

• Wodorosty (algi, dulse, nori)
• Żurawina
• Fasola Navy
• Jaja
• Kryształy różowej soli himalajskiej
• Ziemniaki
• Czarna melasa
• Ocet jabłkowy

Korzystne tłuszcze:

• Awokado
• Olej kokosowy
• Olej z wątroby dorsza

W dodatku do tych zaleceń, należy rozważyć przyjmowanie pokarmów oczyszczających układ trawienny, czyli fermentowane warzywa i może nawet kozi kefir.

Krok 3.

Co masz wyeliminować, aby leczyć swoją niedoczynność tarczycy?

Należy wyeliminować pokarmy, które zawierają goitrogens. Goitrogens są naturalnie występującymi szkodliwymi składnikami niektórych pokarmów. Goitrogens zakłócają produkcję hormonów tarczycy.

Przykłady żywności do wyeliminowania:

Niesfermentowane produkty sojowe (czyli na pewno nie serek tofu, ani nie mleko sojowe)
Kukurydza
Surowe brokuły, kapusta, kalafior, brukselka, jarmuż, szpinak i rzepa, czyli rośliny krzyżowe
Gorczyca, proso, orzechy piniowe, orzeszki ziemne, migdały
Olej rzepakowy
Brzoskwinie i truskawki

Uwaga: Produkty sojowe mogą być jedzone w formie sfermentowanej (miso, tempeh, sos tamari) i również warzywa krzyżowe (kapusta, brokuły, kalafior, brukselka) są dobre, jeśli są poddawane fermentacji, lub lekko gotowane, ponieważ wykazano, że procesy te (parowanie, gotowanie i fermentacja) skutecznie usuwają związki goitrogenic.

Dobrze jest też wyeliminować niefermentowane produkty mleczne, a może nawet całe mleko, żywność przetworzoną, rafinady, transy, mąkę, gluten, cukier, kofeinę i alkohol.

Krok 4.

No i w końcu dochodzimy do czwartego kroku, który wydaje się również tak jak pierwszy bardzo trudny do spełnienia. Gdyż należy unikać promieniowania.

Unikać promieniowania?

W dzisiejszym świecie? Przy skutkach Czarnobylu, późniejszej katastrofy w Fukushimie, cezu-137, lub EMF z sygnałów WiFi? Telefonów komórkowych, telewizorów, komputerów, kuchenek mikrofalowych i nagminnego obrazowania medycznego, czyli prześwietleń?

Tak unikać, gdyż promieniowanie jest powszechnym zagrożeniem dla nas wszystkich, a zwłaszcza dla tych z problemami z tarczycą

Myśl z czego żyjesz, nie śpij obok telefonu i ipoda, wyłączaj na noc wi-fi, używaj zestawu głośno mówiącego, nie dzwoń z miejsc o słabym zasięgu, skorzystaj z technologii zmniejszających promieniowanie.

Uziemiaj się, gołą stopą po ziemi, po trawie, po kamieniu, po betonie, po piasku. Wyrzuć plastikowe dywany i zedrzyj podłogi z pcv. Tylko drewno, kamień.

Wszystko lepsze, nawet klepisko niż ftalany i promieniowanie

Nie naśladuj wieśniaków, którzy mieszkają dwa kroki od ziemi i natury we własnym domu zamiast zwykłej sosnowej i taniej jak barszcz dechy kładą sobie tekoplastyk. (Coś podobne na gałkę do teku, tyle że z plastiku)

Nie doprowadzaj nigdy do niedoborów jodu, bo nie wchłoniesz w razie czego tego radioaktywnego

Ref 1 , 2


reklamablogBlog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 13 980 times, 5 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Janek 23 lutego 2016 o 11:54

    Pepsi powiedz proszę jaki jod najlepiej stosować w przypadku niedoborów oraz prewencyjnie, jeśli w diecie go brakuje? Kelp? Jodek potasu w suplemencie? Płyn lugola? Jodyna? Tak żeby sobie nie zaszkodzić przypadkiem. Dzięki z góry.

    1. pepsieliot 23 lutego 2016 o 13:17

      Oczywiście w pokarmach jak Japonki, ale suplementacja jodem pierwiastkowym płyn Lugola, poczytaj może to: http://www.pepsieliot.com/jak-to-jest-w-koncu-z-tym-jodem-zlym-organicznym-i-dobrym-nieorganicznym/ i to http://www.pepsieliot.com/norma-spozycia-jodu-jest-zanizona-stokrotnie/

    2. patrycjad90 24 listopada 2016 o 19:32

      Pepsi, czy ktoś (najlepiej ty) bądź inny równie wyedukowani jegomoście których często czytuje w komentarzach możecie mi pomóc z moim beznadziejnym problemem?

      – wyszło mi PCOS
      – wyszło że mam niedoczynność (wg badan nie, ale jestem na granicy wiec udajac się do „pozytywnych dziwaków” powiedzieli mi ze jest to postac przedkliniczna czyli ze jest
      – a jako ze jest – ty mowisz ze jak jest niedoczynnosci to jest i Hashimoto (boze co za idiotyczna nazwa) – przynajmniej pamietam jeden z twoich takich artykułow.

      I co?

      moj brat jest wege, wiec jak zaczelam sie czuc zle okolo 2 lata temu – przeszlam na wege, ale czulam sie coraz i coraz gorzej. TRĄDZIK NA CAŁEJ BRODZIE!

      wrocilam i jadlam mieso, ograniczajac go.
      mleka krowiegon nie pijam od 3 lat albo i dluzej – nie pamietam

      cos mnie caly czas uczulalo tak potęznie ze nie wiedzialam jak sie nazywam i mialam cale rece i nogi i dekolt w wysypce piekącej – i nagle mnie oswiecilo i dup odstawilam pomiodory (ok 2lata temu)
      a ze jestem gówniara tzn. mam 25 lat (to wtedy mialam 23) nie bylam jeszcze calkowicie wyedukowana, to nie połaczylam tego z psiankami.
      teraz jestem mądrzejsza:D i połączyłam. wiec odstawilam ziemniaki, papryke i inne bzdury dopiero od tygodnia

      ale zmeczona: wynikami zlymi, zlym samopoczyciem, zwlaszcza tradzikiem tylko na brodzie postanowilam udac sie do jednego z ludzi dziwakow zajmujacych sie med. funkcjonalna tylko ze akuart ten dziwak nagle mnie namawia na paleo, na to ze jajka, ze bez nabiału nadal, ale ryby i mieso jest ok.

      ZA PRZEPROSZENIEM – KUR#$$%^&^%% NIC JUŻ NIE WIEM!
      ze zle robilam probujac wege
      ze musze jesc inaczej niz myslalam ze powinnam

      to co – by nie miec problemow z tarczyca, płodnością , pcosem, hormonami – mam jesc paleo i nabawic się raka?

      z jednej strony wege mowia ze hormony, a jajko to miesiaczka kury a w paleo ze bedzie super jak to bede jesc codziennie.

      nie wiem co robic, nie mam sily i chce mi sie wyc bo juz nic nie rozumiem;)

      wiec jezeli ktokolwiek mi odpowie cokolwiek mądrego bedzie mi przemiło po dzisiejszym dniu

        1. patrycjad90 24 listopada 2016 o 19:50

          Kochana, dzięki za sprawną odpowiedz.

          przeciwciala wyszly mi dobrze, tyle ze co ty myslisz o tym misz maszu twierdzeń paleo vs vegan w sprawie niedoczynnosci i pcos?

          1. Pepsi Eliot 24 listopada 2016 o 19:51

            powiem tak, Twój organizm sam Ci odpowiedział, póki co , posłuchaj go

  2. JoannaB 23 lutego 2016 o 12:04

    Dzięki za arta, bardzo dobry.

  3. babka 23 lutego 2016 o 12:41

    A co z tym majerankiem? Liczyłam na jakieś dłuższe rozwinięcie tematu 😀

    1. pepsieliot 23 lutego 2016 o 13:07

      sie pojawi spoczko 🙂

  4. Aguszka 23 lutego 2016 o 12:42

    no i jak ja mam nie jeść truskawek 🙁

    1. pepsieliot 23 lutego 2016 o 13:06

      no właśnie jak?

  5. Surowa 23 lutego 2016 o 13:38

    To szpinak też ma goitrogeny?

    1. martusiaar 24 lutego 2016 o 10:11

      też mnie to zmartwiło 🙁

  6. monik 23 lutego 2016 o 13:49

    Pepsi, doradzisz co kupic? Próbuję to sama posklejać od jakiegos czasu ale jestem już zamotana. Objawy typowej depresji (brane antydepresanty kiedyś pomogły dlatego teraz też dostałam leki od lekarza, jednak po 4 miesiącach dalej nic nie rusza, nic gorzej nic lepiej, zero reakcji organizmu), choc takze problemow z tarczyca, ciężkie, bardzo częste bóle głowy, brak siły do czegokolwiek, nerwica od zawsze, Wobec powyzszego zrobiłam mnóstwo badań/ wszystkie na tarczyce prawidłowe /tsh, t3, t4 ft3, ft4, anty/tpo i anty /tg.

    Złe> za wysokie > kortyzol, wapń i żelazo i krzepliwosc krwi – inr, Za niskie eozynofile we krwi, prawie wcale ich nie mam. poza tym reszta norma, a zrobilam prawie wszystko co z krwi da sie zrobic.
    Zaczelam jeszcze ostatnio tyc / zawsze mialam 50 kg, teraz ponad 8 kg wiecej/ i tu chyba robota kortyzolu, przytylam szczegolnie w pasie i na twarzy. Jem całkiem zdrowo. Czy coś mogłoby mi pomóc? Lekarze żadnych rad nie mają, no depresja i tyle..

    1. pepsieliot 23 lutego 2016 o 21:17

      Monic najpierw napisz ile masz lat? Cukier jaki masz? Łapią Cię skurcze? Sprawdziłaś test na zmęczenie nadnerczy?

      1. monik 5 marca 2016 o 02:32

        Zmeczenie nadnerczy- z Twoich 10 punktow z postu http://www.pepsieliot.com/zmeczenie-nadnerczy-choroba-ktorej-nie-ma/ mam w zasadzie 1 7 i 8 (zmeczenie bez uzasadnienia, otepienie umyslowe – choc nie momentami a raczej stale, oraz wyczerpanie – nie wiem czy to wystarcza ), mam 30 lat, cukier w porzadku, nie mam tez skurczy. Przed kompleksowymi badaniami tarczycy mialam w sumie nadzieje, ze cos wyjdzie, bo juz nie mam sily sie tak meczyc.
        Moze jeszcze jakas wskazowka moze byc to, ze moj tata choruje na ziarniniaka Wegenera, podobno to genetyczne, choc nie dziedziczne, ale sama juz nie wiem w obliczu tak nieswoistych objawow (no i wszystkie odczyny zapalne, z glownymi crp i ob niskie).. No ale trzymam jeszcze kciuki ze wlasnie moze to kwestia jakiegos niedoboru, a jakis dobrej jakosci suplement moglby pomoc?

        1. pepsieliot 5 marca 2016 o 09:10

          a 25(OH)D?

      2. monik 5 marca 2016 o 02:35

        A test nadnerczy 18 sekund, wiec chyba nie jest najgorzej, hmm

        1. pepsieliot 5 marca 2016 o 09:09

          zbadaj jeszcze kortyzol

    2. Niki 23 lutego 2016 o 21:50

      to ja się jeszcze wtrącę, aby przeczytać najnowszy post na blogu Tłuste życie właśnie dotyczący depresji i mózgu, może być wskazówką, rozświetlić sprawę

    3. grzegorzadam 24 lutego 2016 o 08:57

      ==Objawy typowej depresji ==

      Magnez i niacyna w postaci kwasu nikotynowego można zalecić w ciemno.
      Niacyna 25 mg 2x dziennie na początek.
      Magnez 400-500 mg jonów w rozłożeniu na cały dzień (3x po 150 mg) w przybliżeniu łyżeczka
      cytrynianu, chlorku Mg albo dobrego przyswajalnego suplementu.

      Równowaga K-Z (poziom pH) też trzeba sprawdzić i ewentualnie podwyższać.

    4. grzegorzadam 24 lutego 2016 o 09:00

      http://www.pepsieliot.com/category/zdrowie/niacyna/

      http://www.pepsieliot.com/category/zdrowie/magnez/

      Zrobiłbym jakies badanie jodu i pierwiastkowe włosa oraz biorezonans.
      Najpierw diagnoza, plus badania ogólne laboratoryjne, chyba, że aktualne.

      1. MM 24 lutego 2016 o 10:55

        GRZEGORZADAM jak działanie 7pepas ??? 🙂

        1. grzegorzadam 24 lutego 2016 o 11:11

          Jestem po..
          Nic szczególnego się nie wydarzyło, poza przeczyszczeniem.
          Ale jeszcze ‚dojadę’ do końca zgodnie z zaleceniami.

          Przy stosowaniu WU, boraksu i sody, nikt nie powinien mieć problemu z pasożytami raczej.. 😉

        2. grzegorzadam 24 lutego 2016 o 11:11

          KOmentarze faktycznie zablokowane.

          1. pepsieliot 24 lutego 2016 o 11:48

            nie sprawdziłam, owszem były zablokowane o boreliozie, już są odblokowane, ale te ok

      2. chumele 24 lutego 2016 o 16:52

        Grzegorzadam mam do ciebie pytanie. Jak ty suplementujesz ten chlorek magnezu? chodzi o tzw płatki magnezowe? rozpuszczasz to i pijesz czy jak, to ma ohydny smak 🙂

        1. grzegorzadam 24 lutego 2016 o 17:39

          Płatki stosuję do kapieli i moczenia stóp.

          Doustnie chlorek Mg jakości co najmniej spożywczej.
          Mieszam z innymi w naparach-wywarach z owoców, czystka, herbaty, dodając
          askorbinian, roztwór boraksu, czy inne.
          Sam jest mocno gorzki, z wodą trudno akceptowalny 😉

      3. monik 5 marca 2016 o 02:51

        dziekuje ! zglebie linki, podane propozyje suplementow i nieznany mi temat biorezonansu.

  7. Magda 23 lutego 2016 o 16:48

    Witam Pepsi:) Czy te wszystkie zalecenia są również dla hashimoto?

    1. chumele 25 lutego 2016 o 22:39

      Grzegorzadam dzięki za info. Doczytam jeszcze o tym boraksie a tymczasem zastanawiam się czy wystarczy sama suplementacja magnezu przez skórę (moczenie stóp, oliwa magnezowa) czy jednak lepiej dojelitowo? Ja musze wysmarować sie tą oliwą magnezową dosłownie od stóp do głów, żeby poczuć poprawę. Cały czas czuje w mięśniach takie mikrowibracje, (uczucie coś jak położyć dłonie na stole na którym „chodzi” laptop) które przechodzą dopiero po sporej dawce oliwy magnezowej wsmarowanej w nogi, brzuch i ramiona i jest to poprawa tylko na kilka godzin a czasami nie działa w ogóle. Mam za sobą wyleczony samodzielnie tzw:”zespół jelita drażliwego” i depresję, powoli wychodzę na prostą jednak to jeszcze nie jest to. Moje dochtore (Pepsi uwielbiam to słowo 😉 beztrosko wygłasza frazesy typu:” zbilansowana dieta dostarcza wszystkich potrzebnych składników odżywczych” i „taka Pani uroda” wiec muszę szukać sama…a szkoda bo ubezpieczenie płacę spore:/

      1. grzegorzadam 26 lutego 2016 o 01:04

        @chumele

        ==beztrosko wygłasza frazesy typu:” zbilansowana dieta dostarcza wszystkich potrzebnych składników odżywczych” i „taka Pani uroda” ==

        Wszyscy mówią tym samym tekstem.. 😉

        ==a tymczasem zastanawiam się czy wystarczy sama suplementacja magnezu przez skórę (moczenie stóp, oliwa magnezowa)==

        Dr Sircus twierdzi, że tak, kontynuuj, polecam lekturę 😉

        == i jest to poprawa tylko na kilka godzin a czasami nie działa w ogóle.==

        Dr Last mówi, że trzeba niejednokrotnie roku, żeby wyrównać niedobory magnezu..
        Jest ‚miłośnikiem’ chlorku i cytrynianu Mg doustnie.

        1. chumele 26 lutego 2016 o 20:34

          Dziękuję za odpowiedź. Co jeszcze polecasz do czytania? Nieumywakina znam, Siemionowa, Bragg, Suworin, Fahrner, Małachow, Sieradzki, Calark, Dąbrowska, Żdanow..tą ekipę tez znam. Dr Sircusa właśnie zaczynam czytać. Oczywiście Ziębę też znam, to on mnie naprowadził na dokwaszanie żołądka. Musiałam z początku brać 8 tabletek betainy hcl i łyżkę enzymów trawiennych do posiłku a odgłosy wydobywały się ze mnie niczym z zapchanej kanalizacji traktowanej kretem 🙂 Ot taka anegdotka gastryczna…więc co polecasz jeszcze do czytania?

          1. grzegorzadam 27 lutego 2016 o 09:27

            Jak tak patrzę brakuje mi Bołotowa i Lasta ! 😉

  8. Ewka 23 lutego 2016 o 17:32

    Mam problem – wole gulowate. Zmiany liczne i dość spore po prawej stronie i na cieśni po lewej. TSH w normie. Biopsja była, ale niediagnozowalna. Doktor powiedział, że powinnam rozważyć operację całej tarczycy. Włosków wprawdzie znacznie mniej niż kiedyś, no i te 65 na karku. Masz może jakiś pomysł co robić żeby niekoniecznie przechodzić na Eutyrox jeśli własne hormony jakoś pracują?

  9. ewig 23 lutego 2016 o 23:29

    Pepsi co sadzisz o tym. Kupiłam i jestem w szoku, to jest jakiś podziurkowany kawałek plastiku, jako prześcieradło.
    Położyłam w zaufaniu, ale coraz gorzej śpię, chyba moja mata jest nieprawdziwa 🙁

    https://www.youtube.com/watch?v=bbd4fqqT1Ds

  10. Paula 24 lutego 2016 o 08:17

    Dlaczego nie można pisać komentarzy w temacie Borelioza?

    1. pepsieliot 24 lutego 2016 o 09:00

      nie mam pojęcia zgłoszę informatykowi

  11. martusiaar 24 lutego 2016 o 10:08

    Pepsi, kiedyś w jakimś artykule wstawiłaś zdjęcie ‚pofalowanego na brzegach języka” i pisałaś że jest to objaw jakichś niedoborów, nie mogę tego znaleźć…. kojarzy mi się wit B12, ale tam tego nie ma. Mogłabyś napisać jeżeli pamietasz o co w tym chodziło, albo dać link do tego Twojego wpisu? z góry dzięki

    1. pepsieliot 24 lutego 2016 o 11:13

      ożesz Martusia, wczoraj godzinę szukałam wpisu o niedoczynności tarczycy, takiego z tych starszych, gdzie rozkminiłam pewną sprawę z wszystkimi hormonami i nie znalazłam. Język był, ale jako zwykłą mapa, a co do pofalowania, to nie pamiętam

  12. Arni 24 lutego 2016 o 14:17

    Niedoczynność tarczycy jest typową chorobą autoimmunologiczną, więc należy zrobić wszystko co likwiduje przyczyny:
    – odrobaczenie, odgrzybienie
    – zakwasić żołądek, odkwasić organizm
    – oczyścić organizm
    – unikać wszelkiego promieniowania elektromagnetycznego
    – unikać wszelkiej chemii
    – sprawdzić stan kręgosłupa
    – stosować dobrą wodę i żywność
    – zastosować witaminy i mikroelementy. W tym przypadku obowiązkowo D3 + K2,, jod + selen, cynk, magnez, krzem i jak zawsze C. Oczywiście każdy organizm jest inny i wymaga często innych dodatków.

    1. grzegorzadam 24 lutego 2016 o 17:53

      Dodałbym tylko bor i tlen.. 😉

    2. Kasia 27 lutego 2016 o 00:58

      Arni, co rozumiesz, przez „sprawdzić stan kręgosłupa”? Mój boli. Lędźwiowy. Rezonans pokazał jakieś uciski. Co ma do tego hashi?
      A co do jodu. To z kolei słyszałam, że przy hashi nie jest wskazany….

        1. Kasia 27 lutego 2016 o 21:33

          Pepsi, wszystko się zgadza. Bóle stawów, rzadkie włosy, zanikanie końcówek brwi, zmęczenie. Przeszłam przez aip. Odstawiłam gluten i nabiał, właściwie wszystkie zboża i kasze (sporadycznie jaglana). Jem orzechy brazylijskie (selen), suplementuję D3 (25oo iu), omega 3, Witaminę B100, kurkumę. Łykam euthyrox 25 mg i 50 mh naprzemiennie. I nie mam poprawy :(.
          Pozdrawiam

          1. pepsieliot 27 lutego 2016 o 23:33

            jaglana też jest glutenopodobna, niestety zero kasz, domyślam się, że masz hashimoto? jakie wyniki hormonów? orzechy brazylijskie to teoria, mogą mieć różne ilości selenu, różnie możesz je wchłaniać, ważny jest też cynk i szalenie ważna witamina C i nie piszesz o najważniejszym czyli o jodzie pierwiastkowym. Smarujesz się płynem Lugola, żeby chociaż sprawdzić jak szybko znika plama?

          2. FiveCarb 4 marca 2016 o 20:13

            to w takim razie pozostaje tylko ryż basmatii, a ja cały czas myślałem że jaglanka jest bezglutenowa a tu jednak podobna do glutenu

          3. grzegorzadam 4 marca 2016 o 23:30

            Glutenu z pszenicy a białka prosa w ogóle nie można porównać!

  13. Magda 25 lutego 2016 o 19:57

    Grzegorzadam..:)
    mam pytanie dotyczące bromu. Po stwierdzeniu podwyższonej prolaktyny przyjmowałam
    bromokryptynę Obecnie mam hashi. Czy widzisz jakiś związek? Czy po kilkumiesięcznym przyjmowaniu tego świństwa trzeba zrobić jakieś oczyszczenie?

    1. grzegorzadam 26 lutego 2016 o 01:17

      http://www.pepsieliot.com/zostan-macgyverem-i-zrob-sobie-plyn-lugola-w-domu/

      Tu jest trochę o ”zdrowotnych” właściwościach bromu..

  14. Ardiana 25 lutego 2016 o 20:14

    Co z tą wodą? Po przeczytaniu artykułu spanikowałam i poleciałam do kerfura po wodę w szklanych butlach! A tu Kinga Pienińska 0,7 za 2,7 pln! a ja takich z 3 dziennie wypije, a drugie 3 do szejków i gotowania/mycia owoców i warzyw. A co z wodą przegotowaną (Kraków) nadaje się? Jedzenie prawie całe wymienione na organik, jakoś za bardzo porftel tego nie odczuł, ale z tą wodą może być inaczej. Jak żyć i nie zbankrutować na wodzie?

  15. Monika 9 marca 2016 o 08:47

    Czytałam gdzieś, że wystarczy zjeść pestki z jabłka i dzienną dawką jodu zapewniona….?

    1. pepsieliot 9 marca 2016 o 12:22

      nie jodu,tylko amigdaliny czyli B17

  16. grzegorzadam 9 marca 2016 o 18:15

    Aronia (czarna jarzębina) pod tym względem jest lepsza.. 😉
    Jest ich jeszcze kilka.

  17. patrycjad90 24 listopada 2016 o 20:00

    dzięki za odpowiedz! ide czytac twoje art. moze mnie znów oświeci! jestes cudowna, trzymaj tak dalej

  18. Agata 16 marca 2017 o 16:54

    Pepsi jakie badania poleciłabyś dla 15 latki, która: ma obniżone ft4 (skierowanie do endo), miewa podwyższoną lekko bilirubinę i podejrzenie zespołu Gillberta, miała robione USG jamy brzusznej i niby wszystko w porządku, ale co jakiś czas łapie ją ból w górnej części brzucha. Generalnie jest osłabiona, w zeszłym roku wylądowała w szpitalu bo kilka razy mdlałam ale zrzucili to na karb dojrzewania, bo dopiero pierwszy rok miesiączkuje. Niby coś tam w sercu wyszło, ale nie groźne. Jest czasami totalnie bez sił – jedni mówią że taka uroda i kardiolog zwalnia ją z wysiłkowych ćwiczeń (faktycznie szybko się męczy i odczuwa ból kolki), inni że dojrzewanie. Dziś padła blada po szkole po całym dniu uskarżania się na brzuch. Tsh i tak dalej miała w normie tylko to ft4 niżej. Zapisałam ją do endo, ale trochę się boję żeby jej w tym wieku może nie nawymyślali jakichś dupereli i nie faszerowali hormonami niepotrzebnie.

    1. Pepsi Eliot 16 marca 2017 o 17:41

      jest zażółcona? W sumie tego nie ma potrzeby leczyć, ale należy kontrolować wątrobę, cz to na pewno to. Podobno pomaga siarczan cynku ( nie chlorek) ale nie znalazłam jakichś przekonywujących dowodów. Jest niedożywiona. Zbadaj B12, kwas foliowy, żelazo, ferrytynę i koniecznie 25(OH)D , powinna brać D3 w protokole z K2, zróbcie sobie vegatest Volla na pasożyty, i należy się ich pozbyć w razie czego

    2. grzegorzadam 16 marca 2017 o 20:25

      zróbcie sobie vegatest Volla na pasożyty, i należy się ich pozbyć w razie czego”

      Niezwłocznie!
      Pachnie mi to inwazją, trzeba działac:
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

      Potem alkalizacja, kwas zoładkowy i zespół gilberta odjeżdża na tournee w inne miejsce,

      1. Agata 17 marca 2017 o 10:14

        Córa śpi już prawie 24 godziny z małymi przerwami. Objawy grypowe, podobno typowe dla Gilberta. No i wyraźnie skórka bardziej żółta, do tej pory tak ostro nie przechodziła, może jakoś dodatkowo obciązyłyśmy tę jej wątrobę. Kurcze, że to na nią wypadło, jest wegetarianką, staramy się jak najmniej glutenu, unikamy cukru – czyli dużo zdrowiej niż rówieśnicy, a nie dość że koleżanki mają czystą cerę a ona codziennie jakaś krostka, to jeszcze ta wątroba szwankuje. Nic będę jeszcze bardziej uważać na wątrobę, daję jej od wczoraj LIV 52 – tak polecał nam kiedyś Ozimek, mam nadzieję, że ok?
        Grzegorzuadamie bardzo dziękuję za link, pepsi radzi czytać też Twoje komentarze pod tym linkiem – tyle że tam jest kopalnia wiedzy, próbowałam spisywać, ale już się gubię co byłoby z tego najważniejsze. Czy przede wszystkim leczyć ją tą herbatką, czy coś innego? Nie wiem, w co się obkupić, czy kupić po prostu składniki do herbatki na This is bio, czy kombinować jeszcze z czymś?

        Pozdrawiam i bardzo dziękuję

        1. Pepsi Eliot 17 marca 2017 o 15:51

          wegetarianizm ńie jest zdrowy

        2. grzegorzadam 17 marca 2017 o 19:42

          Jest tego sporo, nie tylko w tym linku.
          To są zakresy medyczne, w kilku zdaniach nie da się opisać.

          Przy końcu jest zbiorowy protokół.
          Poczytaj o MSM, kup, jest u Pepsi, po prostu siarka, BWT,
          to trudny proces, przy konsekwecji będzie sukces.
          Te też polecam:
          http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/
          http://www.pepsieliot.com/jak-w-tydzien-pozbyc-sie-osobistych-pasozytow/
          http://www.pepsieliot.com/pozbadz-sie-naturalnie-wszystkich-pasozytow-i-oddal-na-zawsze-widmo-lupusa/
          http://www.pepsieliot.com/13-oznak-ze-mozesz-miec-pasozyty-oraz-co-jesc-zeby-sie-ich-pozbyc-2/

          1. Agata 18 marca 2017 o 13:57

            Bardzo Wam dziękuję. Spróbuję ogarnąć tą wiedzę.
            Pepsi dlaczego mówisz, że wegetarianzm nie jest zdrowy? w sumie to my jemy prawie wegańsko, tylko jajka, takie super hiper za kupę kasy – właśnie dlatego żeby nie miała żadnych braków.
            czy jest gdzieś Twój wpis na temat tego, dlaczego wegetarianizm nie jest zdrowy? chętnie poczytam.

          2. Pepsi Eliot 18 marca 2017 o 15:23

            bo gotowane węglowodany, bo przypiekane węglowodany (fatalna cząsteczka maillarda, glikacja), a frytki z colą to też weganizm

  19. Agata 16 marca 2017 o 17:48

    tak w szpitalu porobili jej wszystkie badania i wszystkie wymienione ma w bardzo dobrej normie – d3 supelemntujemy z k2. Właśnie spisuję wszystko co znalazłam u Ciebie o wątrobie, ona ma zażółcone białka i te kropeczki czerwone na skórze wielkości szpilki. Pasożyty jej wychodzą na teście, właśnie jak ostatnio leczyłyśmy się zentelem – kurcze pewnie niedobrze że lekiem? – i była na bezcukrowej diecie, to po omdleniach wylądowała w szpitalu. Nawet nie wiesz, jak skrzyczał mnie lekarz, że cytuję „zagłodziłam jej mózg i dlatego dziecko mdleje”.
    Wstrzymam się z lekarzami, podreperuję jej wątrobę zgodnie z wiedzą od Ciebie. Wystarczyła godzina na Twoim blogu i już jestem mniej przestraszona.
    teraz jeszcze poszukam u Ciebie tych naturalnych metod na pasożyty. Czy wszystkie rady, które znajdę, mogę zastosować też u nastolatki?
    Pepsulek, umknęlo mi chyba info o D3+K2, tej do ssania. Nie będzie jej już? zżyłam się z nią.

    1. Pepsi Eliot 16 marca 2017 o 18:56

      będzie, ale trochę zmieniona, te rady są też dla dzieci, tylko w odpowiednich proporcjach, czytaj komentarze grzegorza adama

    2. grzegorzadam 16 marca 2017 o 20:27

      leczyłyśmy się zentelem – kurcze pewnie niedobrze że lekiem?”

      Niekoniecznie, ale zaraz po Zentelu likwidacja grzyba, nikt o tym nie mówi, masz w linku powyżej.

  20. Lolka 19 maja 2017 o 11:06

    A co powiecie na wszystkie wyniki krwi w normie i podwyższone TSH (zaraz też opiszę historię z jodem)? Mam coś ponad 5. Jestem młoda, 22 lata. Planuję zajść w ciążę, więc porobiłam sobie badania, a tu taki zonk. Hashimoto wykluczone – USG zrobione i brak przeciwciał. T3 i T4 w normie. Co robić? Lekarka mi nic nie przepisała i kazała przyjść za 2 miesiące znowu z nowymi wynikami.
    Od paru miesięcy zaczęłam się zdrowiej odżywiać. Unikam mięsa (wpadnie coś z 1-2 razy w miesiącu), nie jem nabiału, jajka bardzo rzadko. Chleb razowy. Staram się w miarę możliwości. Wpada trochę cukru, ale trzcinowego i to do kawy raz dziennie. W każdym razie…dieta wydaje mi się spoko. Jak najbardziej staram się jeść zdrowiej, ale próbuję powoli się przekonywać do nowych rzeczy (rozważam wprowadzenie większej ilości warzyw i pozbywam się śmieci, które jednak tak raz na miesiąc wpadają). Biorę suplementy – wit. d3+k2, ashwaghanda, spirulina, C, jabłczan magnezu, kwas foliowy, selen, witaminy z grupy B różne, olej kokosowy, czarnuszka, kurkuma. Kurde…Biorę kupę rożnych rzeczy i to regularnie.
    W dodatku poczytałam na blogu u Ciebie o jodzie i zrobiłam go (płyn lugola) i smarowałam się nim dosyć intensywnie, ale zaczęłam się gorzej czuć… skóra się wysuszyła, zaczęłam być drażliwa, włosy mi zaczynają lecieć. Kurdeee… co robić? Nie chcę leków, ale chciałabym mieć normalne TSH, żeby zajść w ciążę i w ogóle….czuć się lepiej (aczkolwiek nie jest źle, oprócz tej skóry suchej i włosów lecących). Pepsi, doradzisz coś? A może @grzegorzadam ? Smarować się tym jodem? Pić go?

  21. grzegorzadam 19 maja 2017 o 20:58

    ”wit. d3+k2”
    jaki poziom D3?

    ”i smarowałam się nim dosyć intensywnie, ”
    Miałaś niedobór?

    ”skóra się wysuszyła, zaczęłam być drażliwa, włosy mi zaczynają lecieć. Kurdeee… co robić? Nie chcę leków, ale chciałabym mieć normalne TSH”
    Tu tsh nie ma nic do rzeczy, zaczęłaś to wszystko robić przez TSH?
    Reakcje po jodzie mogą świadczyć o oczyszczaniu np.

    Napisałaś dość dużo, ale brak danych. Masz jakieś objawy chorobowe? Nie masz okresu?

    Robiłaś testy domowe np?
    http://www.pepsieliot.com/4-bardzo-proste-testy-zdrowotne-ktore-powinienes-przeprowadzic-w-domu-2/

    1. Lolka 24 maja 2017 o 16:28

      @grzegorzadam Jod sobie mierzyłam tym sposobem od Pepsi. Wchłania się ten żółty kolor po paru godzinach np. rano posmaruje i wieczorem nie ma lub tak ledwo widać, aczkolwiek ślad zostaje nawet przez 2-3 dni (nie ma koloru żółtego, ale jest takie jakby podrażnienie, nie wiem jak to nazwać). Poziomu D3 nie robiłam jeszcze, ale już dzwoniłam do laboratorium i pozostaje wydębić skierowanie od lekarza (tak mam w pakiecie u siebie). Wątpię, że jest teraz niedobór, bo stosuję D3+K2 już jakiś czas (z rok). Za dużo być nie powinno, bo unikam słońca no i nie jem raczej mięsa, jaj, ryb, nabiału etc.

      Rzeczy, które mi się ostatnio dają we znaki: obfite i bolesne miesiączki + sucha skóra + wypadanie włosów + stawy mnie pobolewają i „strzykają”. No i ten wysoki TSH. Tyle. Albo AŻ tyle.

      W dodatku zaczęłam ostro pilnować diety i suplementacji od jakichś 2 tygodni, i nie widzę różnicy.

      Dziękuję za odpowiedź! 🙂

  22. ewka 31 sierpnia 2017 o 08:31

    Co z tym jarmuzem…raz jest polecany…a raz (tu ) zakazany…..?????

    1. Pepsi Eliot 31 sierpnia 2017 o 10:53

      polecany, najlepiej mocno skropiony sokiem z cytryny i do blendera, krzyżowe 4,lub nawet 5 razy w tygodniu

      1. Ewka 31 sierpnia 2017 o 10:59

        Ja robie na czczo..szejka …jarmuz.pietruszka..seler naciowy.szpinak.limonka.banan…..jest ok ?

        1. Pepsi Eliot 31 sierpnia 2017 o 11:06

          jak najbardziej ok

          1. Ewka 31 sierpnia 2017 o 11:15

            Dzieki…a co jak bym dolozyla chili ..?

  23. Aleksandra 26 września 2017 o 22:36

    Pepsi mówisz wegetarianizm jest niezdrowy. ….jak się czyta to wszystko to się okazuje ze duuuuzo rzeczy jest niezdrowych. Im dalej w las tym więcej drzew. Są różne systemy wiedzy i medycyny. Np a TMC zalecaja dużo gotowanego. Np na zimne nerki. Ja teraz byłam u lekarza TMC i mi kasza jaglana kaze leczyć nerki. Mówi ze mi jest zalecane głównie gotowane i zupy. Surowizne źle i ciężko trawie. Nie zaleciła mi też wit c. Kazała odstawić. Jak i WU nie pozwala. Nie jest przeviwniczka ale mi akurat to ponoć dobrze nie robi. …i cholera wie. Musze na sobie sprawdzić taką czy inną dietę i patrzeć na rezultaty. Łatwo nie jest. Chciałam bardzo tej WU na sobie sprawdzić. … ech

    1. Pepsi Eliot 27 września 2017 o 08:25

      Mam inne doświadczenie, ale rzeczywiście TCM jest starsza niż ja 🙂

    2. grzegorzadam 27 września 2017 o 21:27

      Nigdy nie kierunkuj się jednym wskazaniem, bądź czujna, sprawdzaj, nie ma jednej recepty ani ”guru”, musisz być sama sobie lekarzem, tylko TY jesteś w stanie na podstawie obserwacji
      i empirii dostrzec i likwidować przyczyny przykrych objawów.

      O lakarzach dyplomowanych nie wspominam, objaw zazwyczaj, nędzy i rozpaczy.
      Choć coś zaczyna się dziać, i tych prawdziwych lekarzy należy wskazywać i nagradzać.

      A tymczasem unia jewropejska zaczyna unicestwianie homeopatii. 😀

  24. grzegorzadam 27 września 2017 o 19:13

    Chciałam bardzo tej WU na sobie sprawdzić. … ech”

    Przecież to tlen.

  25. Aleksandra 27 września 2017 o 21:20

    powiedziała dokładnie ze nie dłużej jak 2-3 dni mogę stosować WU, żadne tam 10 kolejnych dni do 10 kropli. To lekarka mongolskiego pochodzenia. polecona przez moją koleżankę. bada z pulsu i przyglądając się oczom, skórze dłoni. zdiagnozowała mnie dobrze. nawet wiedziała, ze mam okres podczas badania :))). stosuje akupunkturę i zioła ichniejsze. Mówi po polsku ale nie zawsze rozumiem jak mi cos tłumaczy. Z tą WU dlaczego nie ,nie wiem….wit c to podejrzewam ze z uwagi iż w TMC, kwaśne utrwala zastany stan rzeczy. Wg nich jak jest w organizmie jakieś niedomaganie, nie należy jeść kwaśnego, nawet wody z cytrynką pić. bo utrwala stan. i tak 🙂

    1. grzegorzadam 28 września 2017 o 05:25

      Ciekawe co piszesz, jeżeli ma pomóc, kontynuowałbym.

  26. Aleksandra 28 września 2017 o 08:10

    No tak. Prawda 😊

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze