logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
473 online
50 753 696

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
5 lat frutariaństwa, czyli co ja robię na tej 811, retrospekcja i nie tylko

maxresdefault

5 lat frutariaństwa, czyli co ja robię na tej 811, retrospekcja i nie tylko

WŁAŚNIE mija 5 lat odkąd odżywiam się głównie surową żywnością roślinną i postanowiłam przypomnieć jak to było w pierwszym tygodniu.

TU KUPISZ  roślinne odtruwanie  4 razy zielony 4 Greens 100 % Organic This is Bio

TU KUPISZ roślinne odtruwanie 4 razy zielony 4 Greens 100 % Organic This is Bio

Będąc zupełnie zieloną, ale potwornie zajawioną, baaa, powiem więcej, totalnie mnie wcięło, a tu zaraz na samym początku natrafiłam na artykuł (ten blog już nie istnieje) niezwykle mnie wtedy rozczarowujący.

Wyznanie witarianki z tamtego bloga:

– Po wieloletniej euforii nastąpiło zwątpienie, bo młodemu skoczyły trójglicerydy i ogólnie coś było nie tak.

Koniec cytaty.

Tymczasem jak wiemy, brak witaminy B12 (B6, kwasu foliowego) może dawać (i daje) bardzo negatywne objawy podwyższonej homocysteiny, co za tym idzie poziom trójglicerydów również rośnie, no i zagrożenie zawałem, czy też udarem staje się niepokojąco prawdopodobne. Braki niacyny, no i Omegi 3, to kolejne ważne czynniki. Bo raczej błonnika w diecie im  nie zabrakło.

LASKA z tego bloga (ewidentnie z zacięciem literackim) zadecydowała, że koniec z witarianizmem, że wracają całą rodziną do jedzenia (owszem też organik and bio jak najbardziej) wszystkiego. Od tej pory wszyscy jedzą jaja, mięso, kurczaki i takie tam. Że kasze i chlebki już im wychodzą bokiem, więc spoko, jedzą właśnie tamto ze zwierząt. Trójglicerydy obniżyły się, więc tym bardziej OK. Miła laska zaczęła się odgrażać, że nawet jak kiedyś wróci do witarianizmu, to na pewno nie do diety wysoko węglowodanowej (czyli na pewno nie do 811), a do wysoko tłuszczowej. Nie wyjaśniła dlaczego.

TO bym akurat bardzo odradzała, ale pewnie nie było powrotu.

NALEŻY więc wysnuć bardzo prawdopodobną (jak widać) hipotezę, że ludzie którzy obrazili się na witarianizm mogą wrócić nawet do jedzenia mięsa, jeżeli jedli go wcześniej. I nie będą to rzadkie przypadki.

Pamiętam, że wkręciłam się wtedy w szok.

e8cdf52d2ed6e00d2fcc2f3c382e63618106414d

Czyli, że między innymi kuchnia dajmy na to pani Magdy Gesler, którą nazywałam (wtedy, dzisiaj nie kontaktuję się z żadnymi mediami) żarciem w służbie chorobie, będzie teraz przytaczana jako przepisy prozdrowotne?

Nasi dziennikarze śledczy nie drążą tematów programów kulinarnych Kuronia w kontekście jego choroby i w końcu śmierci. Wiadomo jaką kuchnię preferował. Nadal te programy podobno są puszczane w sezonie ogórkowym.

Dwóch jego synów, również prowadzi autorski program kulinarny oparty o podobne przepisy. Młodzi ludzie już wyglądają niezdrowo, nawet bardziej od pani Magdy.
Ale to kręci i nęci.

rp_grubi.jpeg

A teraz hipotetyczna totalna abstrakcja. Przynajmniej jak dla mnie. Sorki za werystyczny dobór słów.

Akcja:

Budzę się i wypijam kawkę.
Potem śniadanko, jajka na bekonie, 2 bułeczki z dżemem i herbata, albo jeszcze raz kawka, tym razem z mlekiem.
Czekam i czekam, żeby móc zrobić trening, ale ciągle czuję w żołądku żarcie.
Odbija mi się nieżywym zwierzęciem i menstruacją kury (to jest ten weryzm).
Trening, wreszcie.
Po 7 minutach na bieżni ponownie czuję jakbym miała kamień w brzuchu. Nadal mi się odbija.
Ciężko mi idzie bieganie, może zrobię trochę krokodylków?
Do tego pocę się dziwacznym zapachem, a tu idzie w moim kierunku pan Instruktor.
No nieeee, to jakiś koszmar. Dobra, kończę dziś wcześniej.
Prysznic, ale jakoś nadal ciężko się czuję: – Aaaa fakt nie było wypróżnienia. Na noc wezmę tabullette laxantex, bo wczoraj zapomniałam.

Ile to ja ich teraz biorę?

Nooo, całe opakowanie (12 sztuk), bo mniej jakoś przestało działać.

wpid-tempat-makan-sushi-di-bintaro

Dzisiaj zdrowy obiadek, czyli bar sushi, 3 porcje futomaków z łososiem (w końcu nori bardzo zdrowe :).
Potem kawka no i deserek …, ale tutaj są słabe deserki, nie mam ochoty na mrożoną, zieloną herbatę (hihihi), więc wpadnę do Bliklego. W końcu lato mamy raz w roku. Trochę pączusia jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
Jakoś tak mnie dziwnie suszy, aaaa tak po sushi zawsze suszi (hihihi).

No a teraz wypiję szklankę wody bez gazu, zdrowo. Coli nie piję, bo aspartam podobno jest trujący mózg, co innego gdyby już dotarła do nas ze stanów lajtówka ze stewią. Ooooo, to coś dla mnie, bo dbam o siebie.
Potem kolacyjka. Przeciągnęła się trochę. Do nocy.

morze

Następny poranek: lustro w łazience

Ożesz.
Okazuje się, że podkrakowskie jezioro Kryspinów zmieniło swoją lokalizację i mam go teraz na twarzy, wprawdzie pod skórą, ale jednak. Ale się zdziwią kryspiniczanie, kiedy zobaczą, że nie ma ich jeziorka.
Jeść, jeść, jeść.
Trening?
No nieeee, będę dzisiaj dużo chodzić po hipermarkecie. To będę napinać brzuszki. Prawie 6 Weidera. Spoko. Git.

Itd, itd, itd

Tak na pewno byłoby ze mną. Na Pewno!!!!!!

Więc nawet jakbym subiektywnie zawiodła się kompletnie na 811 i na witarianizmie, to nie wracam do mięsożerstwa. Pozostaję roślinożerna, jednak stosuję suplementującę pochodzenia zwierzęcego B 12 TiB (produkcja bakterii), D3+K2 TiB (lanolina z runa owczego), oraz Omegę 3 TiB (z oleju rybiego), kolagen (morski) to wiem.

Z tego też powodu na wszelki wypadek nie zamierzam zamieszkać na kole podbiegunowym, chociaż wierzcie mi, jestem trochę dziwakiem i to naprawdę są moje klimaty. Wybieram jednak jak najwięcej słońca.

grubsza biegnie

A jest tak:

Mój typowy, zwykły dzień (na wyjazdach jest trochę inaczej, wtedy mam znacznie więcej słońca, dlatego pozwalam sobie na więcej):                                          

PO przebudzeniu woda (1,5 litra) z cytryną (kiedyś pół, teraz cała), niezmiennie od 5 lat

Trening

PO treningu kolagen dodatkowo z kwasem askorbinowym (witamina C TiB) i MSM TiB (siarka organiczna)

Teraz ogromny szejk

O G R O M N Y

Na przykład dzisiaj:

1o bio bananów, kiść bio winogron, miseczka (spora) bio borówki amerykańskiej, dużo/pęczek liści bio jarmużu

blender

Obiad

3 rolki sushi (ogromne futomaki) ze szpinakiem, grzybami, mango, ochrą (surową), sałatą, niewielką ilością awokado (mniej niż ćwiartka), surowym ogórkiem. Tylko jedna rolka z niewielką ilością białego ryżu, dwie pozostałe bez ryżu. Nie używam sosu sojowego. W wyjątkowych wypadkach pozwalam sobie na kawałek tempeha, i kilka kropel długo fermentowanego

W okolicach obiadu reszta supli (przed 4 greens This is Bio, po obiedzie reszta, a wieczorem już tylko selen i jod przez skórę (jak plama zniknęła)

SOK z marchewki i grapefruita, często nieorganiczny, bo robię go zwykle na mieście.

Jak nie jem sushi z awokado, to jem bio surowe migdały, wcześniej namoczone w wodzie (to w kwestii tłuszczu)

Grzechy

Pasek surowej bio czekolady gorzkiej, kilka (niekiedy więcej 🙂 chrupaków z bio kukurydzy (bez tłuszczu i innych dodatków)

I właściwie tak 5 lat


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 7 234 times, 2 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Kinga Piątkowska 8 sierpnia 2016 o 14:13

    Grzechy <3

  2. JoannaB 8 sierpnia 2016 o 14:51

    Hejka, Peps mam pytanie o sushi, robisz je sama czy kupujesz? W kupnym jest zawsze dużo rafinowanego cukru (to standardowy składnik sushi). Ja się na to nieźle kiedyś nabrałam…

    1. pepsieliot 8 sierpnia 2016 o 19:17

      ja się cukru nie boję, tylko tłuszczu, a nie dużo, tylko łyżeczka na duży garnek, to ile zjem w jednej rolce, gdy proszę o mało ryżu?

      1. Olivka 9 sierpnia 2016 o 17:59

        Witaj pepsi, czytuje Ciebie od kilku lat. Od tych kilku lat przymierzam sie do zmian w moim odzywianiu. Jakos ostatnio jestem coraz blizej. Nie jest latwo. Mam wlasciwie pytanko z innej beczki. Mieszkam od 11 lat w UK. Chcialabym zamowic pare rzeczy od Ciebie ze sklepu.Wysylasz? A tak poza tym to jestes super wyluzowana.Pozdrawiam.

  3. miśka 8 sierpnia 2016 o 15:22

    A jakie suple po obiedzie ?

    1. pepsieliot 8 sierpnia 2016 o 18:56

      D3+K2 TiB, D3 TiB, Omega 3, o ile nie wzięłam po szejku.Po treningu oczywiście wcieram magnez w łydki i kostki

  4. Siasia 8 sierpnia 2016 o 16:03

    WIEM TOTANY OFFTOP ALE POMÓŻCIE PEPSI ,GRZEGORZADAM PLIS
    Kobieta totalny raczor wątroba,nerki i wogóle lekarze odpuścili chemii nie dostała tylko Ją dializują
    Jest szansa żeby coś podać i pomóc???

    1. pepsieliot 8 sierpnia 2016 o 19:15

      1 łyżeczka 3% wody utlenionej, to ½ łyżeczki 6% wody utlenionej, albo 4 krople 35% wody utlenionej zawierają tą samą ilość nadtlenku wodoru.

      Schemat używania 3% wody utlenionej o czystości do celów spożywczych.
      Dzień 1 ………………….. 1 łyżeczka dziennie
      Dzień 2 ………………….. 2 łyżeczki dziennie

      Dzień 3 ………………….. 3 łyżeczki dziennie

      Dzień 4 ………………….. 4 łyżeczki dziennie

      Dzień 5 …………………. 5 łyżeczek dziennie

      Dzień 6 do 12 …………. 5 łyżeczek 2 x dziennie

      Dzień 13 do 19 ………… 5 łyżeczek 3 x dziennie

      Dzień 20 do 25 ………… 5 łyżeczek 2 x dziennie

      Dzień 27 do 32 ………. 5 łyżeczek co drugi dzień

      Dzień 33 i dalsze …… 5 łyżeczek co trzeci dzień

      Jeżeli powyższe ilości są zbyt duże, wróć do takich ilości spożywania, przy których czujesz się komfortowo. Zostań na tym poziomie aż do czasu, kiedy uzyskasz oczekiwane rezultaty. Jeżeli kondycja jest zła, zostań na 8 łyżeczkach 0,5% roztworu dwa razy na dzień tak długo,jak potrzeba. Aby uzyskać 0,5% roztwór wody utlenionej, należy zmieszać 1 część 3% wody utlenionej z 5 częściami wody destylowanej. Jeżeli masz słaby żołądek, spróbuj używać 1 łyżeczkę 3% wody utlenionej w niepełnej szklance soku warzywnego, soku owocowego, napojach niesłodzonych, bezalkoholowych i niegazowanych.

      To by można było zrobić już wraz z witaminą C liposomal 6 saszetek dziennie, lub chociaż kwas askorbinowy z MSM, też jeść wytłoki z kapusty przed śniadanie m, i sok z kapusty przed snem. Jod przez skórę, selen, cynk, omega 3, witamina E, kurkuma, zioła na wątrobę, D3+K2 TiB – dążyć do 90

      Nie jestem lekarzem, więc to nie są porady, może Grzegorzadam jeszcze coś dopowie, albo zmieni

      1. Siasia 9 sierpnia 2016 o 13:17

        Dziękuję 🙂 za odp.
        Pepsi „Dzień 1 ………………….. 1 łyżeczka dziennie” łyżeczka na raz rożcieńczona w wodzie? Ona nie może duzo pić-dializy
        @Grzegorzadam czy Tobie cos do głowy przychodzi?
        Nie zamierzam nikogo leczyc chcę tylko podpowiedzieć bo córka tej kobiety od zmysłów odchodzi….przygotowałam jej literaturę o wu też ..
        Pozdrawiam Was 🙂 Sia

        1. grzegorzadam 10 sierpnia 2016 o 06:59

          W jakim stanie sa nerki?
          Polecam lekturę Nieumywakina i Sircusa o sodzie.
          WU pijemy wg schematu.

          Wg H. Clark:

          Przy nowotworach trzeba zrezygnować z cebuli, czosnku, musztardy, owsa..

          Pasożyty Fasciopollis (buski) i radioaktywny polon, cer i żelazocyjankowy środek
          do ochrony rur oraz środki alkilujące, takie jak CEBULA (czosnek, musztarda), łączą się, by stworzyć OPT,
          nasz główny marker nowotworowy

          Możliwe, ze nie masz czasu na przeczytanie od razu całej książki, jeśli masz raka i jesteś zapisany
          na operację, chemioterapię lub naświetlanie. Możesz opuścić pierwsze strony opisujące sposób, w jaki pasożyty
          i kompleks nowotworowy w Twojej wodzie pitnej powodują rozwój raka.
          Przejdź od razu do informacji na temat usuwania pasożyta przy użyciu ziół i elektryczności. Najlepiej jest stosować przepisy ziołowe wraz z zapperem. Wystarczy kilka dni (sic!), by oczyścić zęby i dziąsła z radioaktywności dostarczającej polon do kompleksu nowotworowego.
          Nie jest ważne jakiego masz raka i jak bardzo jest zaawansowany- możesz go natychmiast zatrzymać.
          Zahamowanie nowotworu da Ci czas na zajęcie się powrotem do zdrowia.

          (…)
          Nakarm swoje białe krwinki

          >Selen (selenin sodu), kapsułki 5x dziennie.
          >Korzeń hortensji w proszku (german organiczny) 2 kaps. 5x dziennie
          >Owoce róży (organiczna wit.C) 3 kaps. 5x dziennie
          >Rutyna i hesperydyna w formie porzeczek zawierają organiczną część wit.C.
          Nie podgrzewaj ani nie mocz. Jedz bezpośrednio, po przemrożeniu, jedną łyżeczkę trzy razy.
          >Jedna łyżka masła orzechowego dostarcza dziennej dawki germanu i selenu.
          Jedz jedną, dwie łyżki dziennie, aby móc zatrzymać te suplementy na cały dzień.

          PIERWSZA POMOC
          Gdy Twoje ciało przestaje odtruwać spożywane przez Ciebie cyjanki żelaza, zacznie wypełniać się prawdziwym ”wolnym” cyjankiem. Wszyscy chorzy na raka zaczynają w takim stanie. Jedna z pierwszych mutacji powodowanych przez kompleks nowotworowy jest nieobecność enzymu rodanazy.
          Enzym ten odpowiada za odtruwanie cujanków organicznych wchodzących w skład naszej żywności. Bez rodanazy tworzą one wolny cyjanek- rodzaj, który zabija. Od razu zaczynasz potrzebować więcej tlenu poza zahamowaniem przyjmowania cyjanku żelaza obecnego w każdej wodzie chlorowanej.
          Dnia pierwszego przestałeś już pić wodę chlorowaną.

          >Pij 1/2 filiżanki ozonowanej niechlorowanej wody (patrz źródła) trzy razy dziennie przez co najmniej 1 tydzień. Pijąc wodę chlorowaną, będziesz zatruwał się przez jeszcze większą ilość cyjanku. Zwykle filtry nie usuwają cyjanków żelaza. Jeśli nie masz dostępu do wody ozonowanej lub nie została ona przetestowana, korzystaj z wody utlenionej.

          > Stosuj wodę utlenioną, 17%, czyli Nadtlenek,jedną kroplę na szklankę wody, dwie krople na kolejną szklankę itd., dopóki nie zaczniesz odczuwać lekkiego bólu żołądka.
          Przyjmuj taką dawkę ”dopuszczalną” trzy razy dziennie.
          Kontynuuj przyjmowanie, dopóki w Twojej ślinie nie będzie śladu wolnego cyjanku (cyjanku sodu i cyjanku potasu), co najmniej przez jeden tydzień.

          ALKALIZUJ

          >Przyjmuj 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej w wodzie rano i wieczorem, by ułatwić nerkom wydalanie alergizujących środków chemicznych. Fenolowe alergeny pokarmowe są dość kwaśne i mogą spowolnić działanie nerek. To właśnie one formowały jądra nowotworowe, nim przeszedłeś na nową dietę.
          Soda oczyszczona musi być wysterylizowana i wolna od benzenu.
          (…..)

          Przepisy na eliminacje pasożytów:
          1. HERBATKA BUSKI
          (…)
          SZEŚĆ ŚWIEŻYCH NASION
          >sześć dużych moreli lub sześć brzoskwiń LUB szesć nektarynek (w kolejności skuteczności)
          Itd..
          (…)
          6 świeżych nasion samodzielnie ZABIJA SV40, Fasciolopsis buski, jadro nowotworowe i priony,
          zabija tyeż liczne fenole.
          Dawka to jeden zestaw sześciu nasion dziennie przez 3 dni, w tym połowa z nich w postaci czopka, a druga połowa doustnie. następnie zrób jeden do dwóch dni przerwy i powtarzaj, dopóki nie poczujesz się o wiele lepiej. Możesz rozcierać nasiona uderzając je młotkiem.

          Aby powstał nowotwór (złośliwy), musi być na raz spełnionych kilka TYCH samych warunków- ZAWSZE!
          Wszystko zaczyna się od podwzgórza i przysadki.
          =======================================

          Z: Profilaktyka i leczenie wszystkich chorób nowotworowych

          1. A 10 sierpnia 2016 o 10:36

            Grzegorzu, jaki preparat seleninu sodu proponujesz?

          2. grzegorzadam 10 sierpnia 2016 o 14:03

            Jest mnóstwo opcji.
            Znam takich, co stosują preparaty weterynaryjne. 😉

            Pobieram z jaj naturalnego chowu, lubię, a jem dość sporo.
            Poza tym można sobie suplement selenu zrobić w domu.

          3. A 10 sierpnia 2016 o 11:16

            Jeśli Pepsi przepuści, to znalazłam (ROZTWÓR SELENINU SODU w kroplach. Wielkość dawki 5 kropli (250 mcg). W opakowaniu jest 60 ml.

          4. grzegorzadam 10 sierpnia 2016 o 20:35

            Może być, tych produktów są setki.

        2. grzegorzadam 10 sierpnia 2016 o 08:17

          > Stosuj wodę utlenioną, 17%, czyli Nadtlenek,jedną kroplę na szklankę wody, dwie krople na kolejną szklankę itd., dopóki nie zaczniesz odczuwać lekkiego bólu żołądka.
          Przyjmuj taką dawkę ”dopuszczalną” trzy razy dziennie.
          Kontynuuj przyjmowanie, dopóki w Twojej ślinie nie będzie śladu wolnego cyjanku (cyjanku sodu i cyjanku potasu), co najmniej przez jeden tydzień.==

          Czyli 6 kropli, dalej 12, 18, 24, 30 …. 3% wody utlenionej, aż do skutku, wg dr Clark.
          I 14-dniowy program ziołowo-zapperowy.

    2. grzegorzadam 9 sierpnia 2016 o 09:24

      + Natychmiastowa detoksykacja z pasożytów i pierwiastków radioaktywnych
      wg 2 tygodniowego programu dr Clark.
      ZAryzykowałbym.

      Z : ”Profilaktyka i leczenie wszystkich chorób nowotworowych”.

      Soda oczyszczona gaszona 3x dziennie łyżeczka na szklankę.

    3. grzegorzadam 9 sierpnia 2016 o 09:26

      Jest jeszcze program dr Lasta, ale w tym przypadku Clark jest szybszy.

  5. babka 8 sierpnia 2016 o 16:29

    Czekałam na ten wpis 🙂 Nurtuje mnie tylko jeszcze jedna sprawa. Gdzie się zaopatrujesz w warzywa i owoce w wersji bio/eko/organic?

    1. pepsieliot 8 sierpnia 2016 o 18:40

      w dużym mieście nie ma z tym problemów, na jednej ulicy teraz są po 2 sklepy ze zdrową żywnością

      1. babka 8 sierpnia 2016 o 23:53

        I tu jest pies pogrzebany (że tek powiem). Mieszkam na wsi i do większego miasta mam około 50 km, rzadko tam bywam. Mam swój ogródek z malinami, porzeczkami, cukinią, marchewką, pietruszką, burakami, winogronem, słonecznikiem itp., no ale nie wyhoduję sobie sama cytryny lub bananów 🙁 Buu

        1. pepsieliot 9 sierpnia 2016 o 08:27

          ale jedziesz raz w tygodniu do Lidla i kupujesz 1,5 skrzynki bananów bio, cytryny, ziemniaki, cebulę, potem je tylko dobrze przechowujesz, zbyt dojrzałe w lodówce, i zjadasz to w ciągu tygodnia,a jarmóż hodujesz w ogródku, bez problemu, on wytrzymuje do- 20°

          1. Niki 9 sierpnia 2016 o 21:08

            aaa a właśnie w kwestii jarmużu, sąsiad uprawia eko, czasami dostaję, tyle że choć tak dorodne wielkie liście to w połowie nadgryzione przez jakieś gąsieniczki, macie dobre sposoby jak się ich pozbyć drogą naturalną?

          2. figa 28 sierpnia 2016 o 22:52

            Moczenie liści w wodzie z dodatkiem octu, tak ok 5-10 minut. To samo robię z brokułami.

  6. Asik 8 sierpnia 2016 o 16:29

    Czuję lekki niedosyt po tym podsumowaniu 😉 „Więc nawet jakbym subiektywnie zawiodła się kompletnie na 811 i na witarianizmie”… – a zawiodłaś czy nie (mniej lub bardziej kompletnie)? I dlaczego 😉

    1. pepsieliot 8 sierpnia 2016 o 18:39

      yyy … jestem od 5 lat witarianką, więc o co chodzi? „Jakbym zawiodła się” to tryb przypuszczający, zdarzenie nie ma jeszcze miejsca. Odniosłam się do tamtej blogerki, która się zawiodła.

  7. Ewelina 8 sierpnia 2016 o 17:30

    Szczerze, twoja dieta brzmi smaczniej i energetyczniej, ja odkad skonczylam z kawami, cukrami, nabialami, miesem i pszenica- czuje sie zdrowiej, mam wiecej energi i odkrywam nowe pyszne smaki;)

  8. Przemo 8 sierpnia 2016 o 18:09

    Pepsi, kupiłem książkę Twą, piękne wydanie, piękne 🙂 Mam pytanko, łączenie pokarmów to MIT?

    1. pepsieliot 8 sierpnia 2016 o 18:34

      nie mit, najlepiej nic nie łączyć, czyli monodieta, ale to dość trudne nawet dla witarian, ale jak najmniej składników jest najlepiej, no i cukru z tłuszczem nie wolno, Bołotow i inni odradzają węglowodany z białkiem, ale dla mnie to idiotyczne, przecież do wbudowania budulca (białko) potrzeba najłatwiejszej energii (węgle)

  9. iza 8 sierpnia 2016 o 18:14

    hej Pepsi, przyjmujemy z mężem od ponad pół roku D3 + K2 Tib i chcielibyśmy zbadać sobie 25(OH)D . Czy trzeba odstawić suplementację na jakiś czas przed badaniem?

    1. pepsieliot 8 sierpnia 2016 o 18:30

      tak, na 5 dni

  10. joanna 8 sierpnia 2016 o 19:03

    Pepsi, gdy jem tak jak ty, to czuje sie ciagle bardzo glodna, OK mam hashi moze to ma cos wspolnego. Dla mnie wazny jest tluszcz, awokado owszem ale cale, a do warzyw duzo oliwy z oliwek, albo duszone z maslem klarowanym. Z orzechami musze niestety uwazac, bo mam nietolerancje… Czy takie jedzenie z duza iloscia tluszczu ( oczywiscie nic nie smarze) jest OK?

    1. pepsieliot 8 sierpnia 2016 o 19:06

      jak jesteś na wuysokotłuszcówce, to nie roślinnej, niewiele tłuszczu roślinnego można jeść

  11. kozuczi 8 sierpnia 2016 o 20:45

    Pepsi, piję sobie od marca dzień w dzień (za każdym razem smakuje lepiej :P) szejk z banana, szpinaku lub awokado, białko serwatkowe, świeżo zmielone ziarna kakaa, łyżka oleju kokosowego, 1/4 łyżeczki kurkumy. Jak to się ma do nie mieszania cukru (banan, białko serwatkowe) z tłuszczem (pozostałe składniki)? Rzucić czy zostawić? 🙂
    pozdrawiam

    1. pepsieliot 8 sierpnia 2016 o 21:24

      Straszną tłuściochę pijesz, ale najlepiej sprawdzić czy ci to służy robiąc badania: cukier i insulina na czczo, kwas moczowy, trójglicerydy, homocysteina i wszystko będzie jasne. Dobrze też byłoby sprawdzić kortyzol, jak się mają nadnercza

  12. Ciekaw 8 sierpnia 2016 o 20:49

    Lekki niedosyt po wpisie o Twoim żywieniu. Moze wkrótce kolejny? 🙂

    1. pepsieliot 8 sierpnia 2016 o 21:22

      Nie wiedziałam czy chcecie 🙂

  13. Ciekaw 8 sierpnia 2016 o 20:50

    A i pytanie czy szykuje się jakaś promocja na książkę Leczenie dobr a dietą?

    1. pepsieliot 8 sierpnia 2016 o 21:20

      Niestety na razie nie, ponieważ sprzedałam tę książkę, czyli napisałam ją na zamówienie wydawnictwa, z jednym egzemplarzem autorskim. Żeby móc ją sprzedawać, muszę ją kupować i to płacąc z góry, a nie jak inni dystrybutorzy z dołu. A ponieważ dla Wydawnictwa jestem nijakim dystrybutorem, kupuję ją drogo. Ale z tego co widziałam w Internecie możesz ją kupić taniej.

      1. grzegorzadam 9 sierpnia 2016 o 09:29

        Widziałem ją ostatnio w Empiku, nic taniej.. 😉

  14. Pani Mysz 8 sierpnia 2016 o 21:32

    Droga Pepsi, gdzie znajdę informacje o tym jak stosować tą dietę, jest jakaś książka może? Czy istnieje w niej konieczność ważenia produktów i liczenia proporcji z kalorii?
    A tak poza tematem, jak sobie poradzić z obrzydliwie wielkim cellulitem dosłownie wszędzie – nawet na ramionach i łydkach. Koszmar, pomoocy.

  15. Agnieszka Moitrot 8 sierpnia 2016 o 22:17

    Pepsi, ja już jestem dwa lata witarianka na 95 %. Te 5 to miejsce dla soczewicy, albo kaszy jaglanej , też grzybów, bo bardzo lubię i tego potrzebuję.Nie mam najmniejszego zamiaru zrezygnować z takiego sposobu żywienia,ponieważ czuje się wspaniale, właściwie nigdy tak się nie czułam. jem bardzo dużo zielonych liści, należę co prawda do szczęśliwców, bo mieszkam w okolicy czystej i nieskażonej, mam za domem las, łąki, na których rośnie sobie piękny mniszek lekarski , jagody, maliny i jeżyny, na polu własny jarmuż, więc sytuacja można powiedzieć komfortowa.Ale i dla mieszczuchów to dzisiaj nie problem, bo rzeczywiście sklepy z bio są na każdym rogu , a i hipermarkety wskoczyły na ten wózek.Ja stoję tak między Twoim modelem a tym od Marcusa Rothkranza ,a więc trochę modyfikacji. Ale w każdym razie polecam gorąco wszystkim, którzy chcą być zdrowi i młodzi mimo upływających lat, Naprawdę warto. Po pewnym czasie po prostu nie patrzy się na sery, słodycze, mięso, po prostu to nie jest jedzenie. Nie istnieje.
    I jeszcze coś dodam. Przy takim sposobie odżywiania się, ma się mocniejszą psychikę.
    Pozdrawiam

  16. Candelariss 9 sierpnia 2016 o 08:53

    Czy płatki owsiane (niegotowane, namoczone wodą) zaliczają się do surowej żywności? I czy mleczko kokosowe (bez żadnych zbędnych składników) ma podobne, zdrowotne właściwości co olej kokosowy?

  17. Jon 9 sierpnia 2016 o 10:47

    Ja chyba śnię. Człowiek serio – wypijasz 1.5 litra wody z cytryną bez żadnych soli i cukrów i nic Ci nie jest? To jakaś magiczna woda, podgrzana do 37* ? Jak Twój organizm to robi Pepsi, że nie wyrzuca tej wody od razu ? Po wypiciu pół butelki musiałbym lecieć do ustronnego miejsca poczynić co trzeba w dodatku w kolorze zbliżonym do przezrocza – to jaki jest cel takiego picia, abstrachując od tego, iż taka ilość zaburzy funkcje przewodu pokarmowego aż za dwunastnicę. Musiałbym to pić o 4 rano, 3h przed śniadaniem.

    Adnotacja odnośnie biobananów i biowinogron. Nie wiem skąd pomysł, że w Polsce coś takiego jest dostępne. Spośród setek gatunków bananów, w Polsce najczęściej można znaleźć odmiany, które za granicą są traktowane jako paszowe ( tak – ludzie ich nie jedzą w kraju produkcji ….) – te najbardziej wytrzymałe, które w ogóle tutaj dotrą, nie mówiąc o tym, że biobanan jest naprawdę mały, delikatny i padłby drugiego dnia w transporcie z Hameryki południa czy czegoś w podobie. Zastanawiam się nad winogronem – może faktycznie osiągalne, ale nie spotkałem nic przekonującego, gdzie byłbym, że poza nazwą to właśnie to.

    1. pepsieliot 10 sierpnia 2016 o 00:08

      należy sikać 10 razy dziennie białym moczem, tylko wtedy nie jesteś odwodniony,
      mylisz się też co do owoców

    2. agga 10 sierpnia 2016 o 22:59

      No nie, ja piję około litra, do półtora, rano na czczo, wcale nie biegnę zaraz do toalety. I nie piję tego litra przez 3 godziny wcale, tylko dużo szybciej, tyle że małymi łyczkami, po szklance. Nieraz trochę samej wody a resztę z cytryną albo octem jabłkowym. Spróbowałam po prostu tak się nawadniać, zaczynając od 0,5 litra rok temu. Dawniej po jednej szklance herbaty do śniadania leciałam od razu do wc, no ale herbata moczopędna jest;) I wydaje mi się, że biobanany (w Lidlu kupuję, jak Pepsi) mają lepszy smak od innych. Wg ciebie to pastewne są odmiany? To calkiem smaczne jak na pastewne…

      1. pepsieliot 11 sierpnia 2016 o 00:18

        nie słuchaj go

        1. agga 11 sierpnia 2016 o 16:50

          Nie mam zamiaru, wolę kupować bio, jeśli mam taki wybór; ostatnio w careffurze (nie wiem, czy tak się pisze, ale co tam) w galerii krakowskiej tez się pojawiają biobanany, ale te z lidla dużo lepsze, dużo.

  18. marta 9 sierpnia 2016 o 13:44

    Moja Mama ma wole guzkowe tarczycy, brdzo duże, na tyle, że chcą jej wyciąć, ale przy tym prawie całą tarczycę, czy da się bez operacji? lekarze mówią, że na branie jodu już za późno… Pepsi lub Grzegorzadam, proszę powiedzcie co o tym sądzicie, będę wdzięczna

    1. grzegorzadam 10 sierpnia 2016 o 06:55

      Natychmiast trzeba zdiagnowzować i wyeliminowac pasozyty i metale cięzkie.
      APW i biorezonans.

      1. marta 10 sierpnia 2016 o 12:19

        dzięki Grzegorzadam, czy poleciłbyś jeszcze gdzie zrobić ten biorezonans? żeby było bez ściemy…Lub ktoś z szanownych czytujących i komentujących, robił ktoś biorezonans? będę wdzięczna za sugestie

        1. grzegorzadam 10 sierpnia 2016 o 13:58

          Nie polecę, w stolycy polecają Enso, ale znam też opinie negatywne.
          Podstawa to kilka dni przed oczyścić organizm krótkim postem, witaminą C (kalibracja),
          można zrobić oczyszczenie jelit solanką.
          Musi być doświadczony diagnosta, nie jakiś koleś po kursie tygodniowym.

          1. Siasia 13 sierpnia 2016 o 23:17

            A czy Twoim zdaniem zielarz fitotetapeuta,farmaceuta,od 25 lat w”ziołach” to dobry materiał na „diagnostę ” jeszcze mrlega naturo 🙂

          2. grzegorzadam 14 sierpnia 2016 o 14:04

            Taki zielarz to skarb.
            Doświadczenie i wiedza.

        2. MariaMagdalena 11 sierpnia 2016 o 12:00

          Nie mogę wypowiedzieć się nt. biorezonansu, ale mogę polecić endokrynologa w Krakowie, prof. Bohdana Huszno (ul. Warszawska 17). Ok. 10 lat temu miałam mały guzek na tarczycy. Poleciła mi go znajoma, mówiąc, że jest to lekarz, który nie kwapi się do wykonywania operacji na tarczycy – uważa usuwanie tarczycy za ostateczność. Tak było z nią. Mnie też przepisał hormony, które zażywałam kilka miesięcy – guzek zniknął i nigdy nie pojawił się ponownie. Poczytałam wpisy na jego temat w Internecie i nie rozumiem wpisów negatywnych dotyczących jego kultury osobistej. Na szczęście o wiele więcej jest wpisów pozytywnych. Miałam z nim kontakt chyba 3 razy (w 4 oczy, bez świadków) i zawsze doświadczyłam z jego strony grzecznego i kulturalnego zachowania.
          Oczywiście, rady Grzegorzaadama są też bezcenne. Pozdrawiam.

          1. JoannaB 11 sierpnia 2016 o 16:13

            Mariamagdalena, czy hormon jaki Tobie zapisał był syntetyczny, chociaż pewnie nie, bo oni nie maja możliwości przepisania naturalnego (tak mi powiedział mój endo). Czy przy tych guzkach miałaś zdiagnozowaną niedoczynność tarczycy? Ciekawa jestem jakie miałaś wtedy TSH.

          2. MariaMagdalena 11 sierpnia 2016 o 20:44

            JoannoB, prof. H. przepisał mi Letrox 50 mcg 1/2 tabl. dziennie rano przed śniadaniem. To było 11 lat temu. TSH 3-ciej generacji wynosił u mnie 0, 723 ulU/ml (norma: min. 0.4 – max 4.0), czyli OK – niezbyt wysokie TSH wskazuje, że jest dobrze. Prof. nic nie mówił o niedoczynności, bo widać, że jej nie było. Małe „gulki” na szyi pojawiały się ludziom wtedy dość często. Znam kogoś u kogo ona zniknęła sama. Zdrowia życzę. 🙂

  19. Ania Kania 9 sierpnia 2016 o 19:36

    No a jak to jest Pepsi droga z ludźmi, którzy jedzą tak niezdrowo jak opisałaś i czują się dobrze i ich skóra wygląda pięknie. Ja tego nie rozumiem, że na jednego to źle wpływa a drugiemu nic nie jest.

  20. marta 10 sierpnia 2016 o 00:10

    czemu nie widać mojego komenta? coś nie tak napisałam? o radę proszę…

  21. Gabi Orchita 10 sierpnia 2016 o 07:57

    Hej Pepsi,
    Czy zechciałabyś napisać artykuł na temat przygotowań do maratonu będąc roślinożerca? Przebiegłam pół maratonu pare dni temu i zapisałam sie na maraton w Katowicach (02.10) i Dublinie (30.10). Ciekawi mnie Twój punkt widzenia, póki co wracam do lektury Jurka Scotta „Jedz i biegaj” która kupiłam lata temu dzięki Twej rekomendacji
    Pozdrawiam 🙂

    1. pepsieliot 10 sierpnia 2016 o 09:14

      Nie robiłam żadnych przygotowań, od 25 lat jestem roślinożercą, normalnie biegasz tygodniowo 50 km i przebiegasz maraton, najlepiej na 811 🙂 ostatni biegłam 6 kwietnia tego roku i nie robiłam żadnych innych przygotowań, czyli podsumujmy: 811 i bieganie tygodniowo 50 km

  22. jola 10 sierpnia 2016 o 10:22

    Pepsi mogłabyś rozpisać swoja suplementacje dokładniej? Ile kiedy itd? Bo tu nie ma słowa o chlorelli i np spirulinie. Skąd bierzesz jod i selen?

    1. pepsieliot 10 sierpnia 2016 o 13:09

      biorę wieczorem jod i selen razem. Selen doustnie, a jod przez skórę. A chlorellę i spirulinę nie zaliczam do supli, to pokarm,jem kiedy chcę, ale nie obok witaminy C . Nie podchodzę z takim strasznym pietyzmem do tego. Ma być zjedzone, to wszystko.Bawię się.

  23. grzegorzadam 10 sierpnia 2016 o 13:54

    ==Nie podchodzę z takim strasznym pietyzmem do tego. Ma być zjedzone, to wszystko.Bawię się.==

    O to chodzi 😉
    Dodajemy to co zniknęło z żywności, bezstresowo.

  24. EwaW 11 sierpnia 2016 o 08:26

    Też mam wątpliwości do tego bio z lidla – czytałam ze takie przemyslowe bio rolnictwo używa pestycydów tylko w małych ilosciach

    1. pepsieliot 11 sierpnia 2016 o 09:11

      no to miej, a ja jem 🙂

  25. Kash 15 sierpnia 2016 o 15:21

    Pepsiiiii a jod jaki uzywasz? Nie prosze o polecenie (bo wiem, nie jestes dohtore). Prosze tylko o info 🙂 pozdro

      1. MariaMagdalena 17 sierpnia 2016 o 12:26

        Pepsi, w tym filmiku (Lewszunow na żywo – „surojedzenie”) facet – chyba Ukrainiec – mówi piękne rzeczy. Po 20 minucie jest jakby o Tobie i innych surowojedzących – warto obejrzeć:

  26. Friki 23 sierpnia 2016 o 12:21

    1.5 l wody po przebudzeniu a w ciągu dnia dodatkowo ile jeszcze?

  27. Weronika 7 marca 2017 o 22:29

    Pepsi, skąd jesteś?! Ja mieszkam rzut beretem od Kryspinowa 😛

    1. Pepsi Eliot 7 marca 2017 o 23:24

      kiedyś też mieszkałam rzut beretem od Kryspinowa, w Chełmie na Zakamyczu 🙂 teraz dalej

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze