logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
55 479 593
464 online
25 615 users

nowelogo

TWÓJ SKLEP ZE ZDROWIEM

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • 5 niewłaściwych myśli, które skradną Twoje szczęście

    lajfstajl

    5 niewłaściwych myśli, które skradną Twoje szczęście

    Szczęście to coś, czego wszyscy pragną. Jakby można było kupić szczęście, to by się go nagminnie kupowało. Ale szczęścia nie można kupić. O czym nawet możnowładca wie.

    Mówi się, że poczucie celu w życiu często daje szczęście. Niewątpliwie robienie czegoś ze szczerą pasją jest szczęściotwórcze, jednak ludzi rozwalają poszczególne etapy, a raczej problemy z tym związane, dochodzenia do celu. Co przesłania im dziecinną radość życia. Po prostu stan relaksu, stan alfa znika.

    No i są też nasze myśli, które zagrażają szczęściu. Umiejące skraść szczęście. Tak jak pierdolingwa weszła do salonów, w tym nawet braci studenckiej, a może przede wszystkim tam. Gdy właściwie wszystkie emocje i czynności sprowadzają się do barwnej odmiany jednego tak zwanego brzydkiego słowa, tak po drugiej stronie luzactwa stoi bzduroajdija, czyli kradzież osobistego szczęścia z powodu idiotycznie błędnej diagnozy sytuacji.

    Które myśli okradają Cię ze szczęścia?

    1. Nie wszystko jest proste?

    Na pierwszym miejscu kradzieży osobistego szczęścia jest wiara w bzdurę, że życie jest sprawiedliwe.

    Nie jest. Ciężka praca może wcale nie przynieść wymiernych merkantylnych korzyści. Możesz się zarobić po pachy w domu i poza nim i nie usłyszeć od żony jednego ciepłego słowa. Błędy, które popełnisz nie zwrócą Ci nakładu pracy. A wybory, których dokonasz mogą okazać się złe w skutkach. Nie mówiąc już o ryzyku, które zawsze jest ryzykowne, chociaż też najbardziej opłacalne. Oczywiście, gdy się uda.

    Więc jak tu nie skraść sobie szczęścia?

    Po prostu zostań realistą. Zrób plan B, a nawet C, i D. Oraz ciesz się.

    DŻOANA sądziła, że gdy poda kolację, a następnie przywdzieje peniuar mąż Karol będzie skłonny do kopulacji. Nic bardziej mylnego, bowiem jego asystentka Andżelika spodobała mu się bardziej, nawet bez peniuaru.

    2. Byleby tylko inni byli zadowoleni

    To już kompletnie nie działa na dłuższą metę. Nie można być szczęśliwym zostając lekarzem, ponieważ rodzice sobie tego życzyli. Nie da się cieszyć, gdy cały czas czujesz ssanie w jelitach, że tylko siedzisz obok tego co Cię naprawdę w życiu pociąga. Człowiek w pewnym momencie musi postąpić egoistycznie, szczególnie ten o światopoglądzie materialistycznym. Żyje się tylko raz. Zastanów się co lubisz robić, a następnie to właśnie rób. W innym przypadku skradniesz własne szczęście.

    Herbert Bayard Swope powiedział coś w tym guście:

    Nie wiem jak wygląda ostatecznie klucz do sukcesu, ale na pewno kluczem do porażki będą starania, aby zadowolić wszystkich.

    Bądź taki jakie są Twoje niezależne opinie.

    WIOLA starała się zadowolić wszystkich: męża, synów, teściową, szefa, a nawet własną gosposię. Okazało się, że chyba to nikomu nie było  aż tak bardzo na rękę.

    3. Szczęście powinno trwać stale

    Newer. W szkole mówiło się, że jest fajna, gdyby nie te przerwy między pauzami. W rzeczywistości pauzy były tak wyczekiwane i szalone, tylko z powodu 45 minut lekcji. Im trudniejsza, tym bardziej człowiek cieszył się z dzwonka.

    Szczęście to tylko produkt uboczny podejmowania właściwych decyzji, ale chodzi o te decyzje.

    Dwie osoby będą ostatecznie ze sobą bardzo szczęśliwe, gdy wejdą w relacje obnażające (mam na myśli metaforę, ale nie tylko). Gdy dojdą do głosu tylko wady, egoizmy, złe nawyki i słabości nie ma szans na szczęście. Jednak gdy obok tego znajdziemy również ujmującego człowieka, możemy wygrać w ostatecznym rozrachunku nasze szczęście. No i jeszcze jedno, poczucie szczęścia może z czasem wzrastać. Szkoda więc, że w związkach najczęściej maleje.

    Są jeszcze niepomyślne wiatry w rachityczne żagle, ale wszystko nadaje się do świadomego przetrwania. I w końcu poczucia szczęścia.

    ZENON spodziewał się, że od teraz zawsze będzie szczęśliwy, bo dostał upragniony awans w korporacji. Tymczasem już po kilku godzinach jego szczęście się ulotniło, gdy przypadkowo zobaczył nowe auto sąsiada.

    4. Niewdzięczność

    Nigdy nie będziesz miał wszystkiego, czy w związku z tym nigdy nie będziesz mógł być szczęśliwy?

    To oczywiście truizm, jednak wielu z nas ciągle goni własną piętę w kołowrotku.

    Życie ma swoje wzloty i upadki. Należy mieć na uwadze, że nawet najbardziej szczęśliwi ludzie doświadczają znacznych wahań poziomu szczęścia z dnia na dzień. Niektórzy z dzisiaj najszczęśliwszych kiedyś w przeszłości doświadczyli rzeczywistego bólu i straty. Cenią to co mają dzisiaj i czują wdzięczność za to co mają.

    Dlatego potrafią dawać.

    KRZYSZTOF bez ustanku narzekał. Z kolei Ludomir był wciąż idiotycznie zadowolony. Jednak w ogólnym rozrachunku naprawdę szczęśliwy okazał się Wiktor, bowiem 100 równa się 100, a nie 99, czy 101.

    5. Czekam na spełnienie wszystkich warunków, żeby zacząć działać

    Yyy … trudno być szczęśliwym, gdy oczekujemy na absolutną sytuację, która jak to absolut raczej nigdy się nie wydarzy.

    Jeśli potrzebujesz pretekstu, aby opóźnić swoje szczęście, i dlatego nie działasz, to sam sobie jesteś winny. Pretekst do niespełnienia zawsze się znajdzie. Nie będziesz nigdy szczęśliwy, bo nie pozwolisz sobie na to.

    MINĘŁO praktycznie całe życie Urszuli, a ona nigdy nie przebiegła się po tartanie wokół boiska, o czym od szkoły podstawowej skrycie marzyła.


    Szczęścia życzy
    J Peps


    reklamablogBlog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Rzuć też może gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


     

    (Visited 11 482 times, 1 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. ciekaw 19 lutego 2016 o 18:40

      Gdzie tu być szczęśliwym jak zdrowia nie ma 🙁

      1. pepsieliot 19 lutego 2016 o 20:49

        Ciekaw oczywiście, że to nie jest powód do radości, ale to wszystko zależy i tak od nas. Jest wielu zdrowych ludzi,którzy są i tak nieszczęśliwi. Nie zamierzam się wymądrzać na ten temat, bo wiem, jak bardzo kwestie zdrowia fizycznego wpływają na psychikę i odwrotnie, ale może spróbować jakiejś terapii, może śmiechem?

        1. ciekaw 19 lutego 2016 o 21:12

          Terapia śmiechem pomaga ale na chwilę. Człowiek po chwili wraca do rutyny która od wewnątrz go niszczy, z dnia na dzień. Jeśli ktoś jest odizolowany od społeczeństwa to sam nie jest w stanie żyć. Jesteśmy tak stworzeni, że musimy bytowac z drugim człowiekiem. Niestety niektórzy z powodów zdrowotnych nie mogą i są skazani na samotność, a w samotności trudno być szczęśliwym 🙁 Człowiek nie widzi wtedy sensu życia.

          1. pepsieliot 20 lutego 2016 o 08:06

            Nie Ciekaw. Dzisiaj nie ma samotności, jest sieć! Nie ma nic gorszego niż samotność obok drugiego człowieka. Jesteś zajebista, jesteś ze sobą, nigdy nie będziesz samotna. No i masz nas

          2. Kill Bill 20 lutego 2016 o 11:24

            Jeśli jesteś samotny to masz dużo czasu.
            załóż bloga – pisz sensownie – będziesz miał armię ludzi za sobą
            Proste, tanie, skuteczne.

      2. Ciotkaklotka 19 lutego 2016 o 20:58

        Ciekaw, naprawdę nie ma w Tobie nic zdrowego?

    2. Puparama 19 lutego 2016 o 21:49

      Pepsi! chapeau bas

    3. dead 19 lutego 2016 o 22:18

      Pepsi, chcę tylko (po raz kolejny) powiedzieć, że super mądrze piszesz 🙂
      i czyta się świetnie, bo na temat i bez owijania w cotton 😀

      1. pepsieliot 20 lutego 2016 o 08:04

        🙂

    4. albiceleste 19 lutego 2016 o 23:56

      to wokół boiska to tarTan 😉

    5. Ciotkaklotka 20 lutego 2016 o 09:13

      Mnie, to chyba najbardziej dołuje porównywanie się….
      Wiem, wiem… „Porównywanie jest złodziejem radości”.
      Ta złota myśl przypisywana jest T. Rooseveltowi ale myślę, że mądrzy ludzie stosowali to od wieków. No cóż, jak widać mnie się mądrości nie trzymają. Niby wiem i rozumiem a moja podświadomość i tak robi swoje 🙁
      Czy może ktoś wie, gdzie w głowie (a może w jelitach?) jest taki przełącznik, który pozwoli mi na włączanie do życia mądrych sentencji? No, chociaż tylko tej jednej?

      1. pepsieliot 20 lutego 2016 o 14:34

        w jelitach 🙂

    6. olka 20 lutego 2016 o 11:18

      nr 5 o mnie, ups..

      1. Akasha 20 lutego 2016 o 16:18

        I o mnie, niestety…

    7. Justa 21 lutego 2016 o 09:11

      A ja zupełnie z innej beczki. Jakiś czas temu w komentarzach pod jednym z postów (teraz niestety nie pamiętam jakim) ktoś podał sposób na skuteczne oczyszczanie zatok. Pamiętacie/znacie jaki to sposób? Z góry dzięki 🙂

      1. Niki 21 lutego 2016 o 20:56

        Czyżbym to ja? Bo swój sobie przypominam 🙂
        Ten sam sposób jest na filmach (dwie części) z domowego oczyszczania zatok na YT, nie pamiętam tytułów, młody facet instruuje jak to przeprowadzić na sobie, on ma specjalną butelkę, ale zwykła 10 ml strzykawka też się nadaje, pokazuje też efekty wytrząsania w umywalce, nieźle go przy tym trzęsie, a rzecz się rozchodzi o prosty roztwór.
        Składniki w ilości na 1 litr ciepłej przegotowanej wody to 1 łyżka soli (kłodawska, himalajska, morska), 1 łyżeczka sody ocz. i kilkanaście kropel wody utlenionej.
        Na mniejszą il. wody ilość skł. odpowiednio zmniejszyć, nie liczyć na to, że lepiej zadziała więcej i nie grać bohatera bo stężenie okaże się zbyt drażniące dla śluzówki, wyszczypie i wywierci nieznośnie, a przy oczyszczaniu zatok ta woda przepływa przez nie i tak czy siak człowiek się czuje lekko zawrotnie, nietęgo, więc żeby nie potęgować nieprzyjemnych objawów lepiej tę ilość zmniejszyć, a efekt udrożnienia i tak się pojawi.
        Wlewa się do jednej dziurki nosa zatykając palcem drugą, trzymając głowę w dół nad umywalką, wanną. Po chwili, kilkanaście minut może krócej zależy ile flegmy zalega, jak głęboko siedzi przyklejona, solidnie wysmarkać w chusteczkę te ropne złoża. Po 2-3 dniach powtórzyć, potem raz na tydzień można zrobić ten zabieg, w razie potrzeby.

    8. maja 22 lutego 2016 o 12:04

      Pepsi super wpis od psychy zaczynają się wszystkie choroby … często sami się okłamujemy ,że jesteśmy szczęśliwi ……… zakłamanie , które jest plagą niszczy wiele .Super ,że często podkreślasz ,, nie jesteś sam masz nas ,, i wtedy wielu możnych wchodzi na Twojego bloga chociaż w domu dużo ludzi ( przeludnienie) bo czują się samotni . Często sami sobie gotujemy taki los . KIEDY BĘDZIE MOŻNA KUPIC TWOJA KSIĄŻKĘ ( o nerwicy)?
      pozdraw

      1. pepsieliot 22 lutego 2016 o 12:35

        Na razie wyprzedana kompletnie, a będzie zmiana wydawnictwa, więc trochę to potrwa

    9. maja 22 lutego 2016 o 13:24

      MOZE MASZ 1 sztukę muszę ją miec !!!!!!!!!!!!!!! To co piszesz o NERWICY jest niesamowite , przetarłaś nam szlaki ……
      ŚCISKAM MOCNO

    10. Johan_Burbon63.5℅ 22 lutego 2016 o 14:23

      „Szczęście dla wszystkich za darmo! I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!” – Red Shoehart 🙂

    Dodaj komentarz