logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
438 online
52 966 771

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
5 sposobów na gromadzenie energii, czyli kto w Kosmosie je mięso?

giphy

5 sposobów na gromadzenie energii, czyli kto w Kosmosie je mięso?

TU KUPISZ moją rewolucyjną książkę z autografem "Leczenie dobrą dietą"

TU KUPISZ moją rewolucyjną książkę z autografem „Leczenie dobrą dietą”

1. 

DALAJLAMA pod koniec swojego życia mówi, na jakim terenie będzie się reinkarnował. Po śmierci Dalajlamy zbiera się potencjalnych chłopczyków i te kilkuletnie dzieci przechodzą test. Które dziecko rozpozna wszystkie przedmioty starego Dalajlamy jako swoje tego uznaje się za nowe wcielenie Dalajlamy. Chłopczyk bezbłędnie wybiera laskę, okulary, książkę i inne akcesoria. Świat ma nowego Dalajlamę.

DALAJLAMA jest człowiekiem świadomym, czyli nie ma w jego głowie dialogu. Jest tym co akurat robi, lub nie robi. Dalajlama krzewi oświecenie i miłość. Uczy jak być tu i teraz, czyli zaprzestać dialogu w głowie. Na przykład stać się słuchaniem. Albo smarowaniem kokosem ciała.

GDY jesteśmy uważni, wyłączamy głowę i zaczynamy czuć sercem (duszą, pasją, obojętnie jak to nazwać), czyli żyjemy miłością.

To chroni naszą energię

NASZE ego, czyli rozum odbiera nam duszę. Rozum to trochę jak zło. Rozum to coś jakby diabeł.

Białko zwierzęce buduje materię, węglowodany dają energię

DALAJLAMA nigdy nie je mięsa.

2.

TRZY wymiary w fizyce newtonowskiej to długość, szerokość i głębokość. Tak mniej więcej rozumiało się Świat. Nagle pojawia się koleś zatrudniony w urzędzie patentowym i mówi, że owszem, ale to może być względne. Pojawia się nowa wartość dla świata, czyli teoria względności Alberta Einsteina. Jest czwarty wymiar, czyli czas. Zakrzywiona przestrzeń. Pojawia się pojęcie energii równej masie, razy prędkość światła do kwadratu.

EINSTEIN nie je mięsa.

CO to jest czwarty wymiar?

TO czas, ale raczej technologia. To jest 4. wymiar. Istoty żyjące w czwartym wymiarze wykorzystują Ziemian do swoich eksperymentów, potrzebują złota. Mutują więc Neandertalczyka. Mojżesz rozmawia na górze Synaj ze swoim Bogiem z czwartego wymiaru. To nie jest miłość, to technologie. Nagle pojawiają się na świecie komórki i bankierzy. Stary testament.

MOJŻESZ je mięso, w tym jagnięcinę przede wszystkim.

Człowiek przeciętny wykorzystuje, około 15% mózgu, Einstein wykorzystywał około 18%. 3% zrobiło kosmiczną różnicę mc2

3.

DLA równowagi dla czwartego wymiaru, czyli technologii, znacznie wcześniej pojawia się człowiek, który nie zostawia po sobie żadnych pism, żyje krótko, ale jest tak blisko prawdy, że właściwie staje się prawdą. Wywraca świat do góry nogami do tego stopnia, że zmienia się kalendarz.

OD jego narodzin Ziemianie zaczynają na nowo odmierzać czas. Człowiek ten nadchodzi z piątego wymiaru, czyli miłości. Pasji, duszy, dzielenia się jednym słowem uosabia miłość. Człowiek ten nazywa się Jezus Chrystus.

Odchodzi szybko, wywraca świat do góry nogami. Nie je mięsa, ale je ryby.

4.

PIĘĆ wieków przed Chrystusem, w baardzo bogatej rodzinie rodzi się Budda. Pochodzi z innego wymiaru. Jeden z najbardziej świadomych na Świecie, Osho twierdzi, że owa religia okazała się zbyt łatwa do naciągania i wykorzystania jej w celu wmawiania ludziom, że ich ubóstwo ma samo w sobie głęboki sens. Mieszkanie w tekturowym pudełku na ulicy nie jest jednak ostatecznie dobre dla człowieka. Dlatego do Osho najbardziej przemawia Jezus.

ZARÓWNO Osho, jak i Budda nie jedzą mięsa.

matrix

5.

FILM „Matrix” i bracia Wachowscy, którzy wiedzą. Powstaje film dokumentalny (chociaż większość sądzi, że to fikcja), który odzwierciedla prawdę. Gdy Twój umysł prowadzi nieustający dialog, żyjesz w nieświadomości. Nie ma Cię tu i teraz. Jesteś w głowie, a nie w sercu. Gdy nie jesteś świadomy stajesz się posiłkiem energetycznym. Twoja energia zostaje wyssana. Stajesz się butlą z energią dla innych. Gdy jesteś uważny sam czerpiesz energię. Twoje ego jest Twoim wrogiem.

LANA Wachowski jest obecnie siostrą i nie je mięsa.

Czyste ciało wraz z tu i teraz sprawi, że energia będzie przepływać przez Ciebie, jak energia torusa.

Unknown

Rozważasz niejedzenie mięsa?
Chcesz gadać o takich sprawach?


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 11 125 times, 13 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Lyda 10 czerwca 2016 o 23:10

    Artykuł – mistrz! 🙂

  2. malena 10 czerwca 2016 o 23:18

    Mam ciary gdy to czytam, Pepsi. Myślę podobnie, więc nie jem mięsa.

  3. Edyta 10 czerwca 2016 o 23:57

    O wow swietny post!!!coraz wiecej swiadomych ludzi!

  4. mrue 11 czerwca 2016 o 00:06

    super tekst, czyta się na jednym wydechu wręcz, ale juz dawno obalono, że człowiek używa tylko 20 procent lub mniej mózgu

  5. Sandra 11 czerwca 2016 o 05:41

    Pepsi, to są tak ciekawe tematy, czy mogłabyś rzucić jakąś bibliografię? Bo prowokujesz takim postem, ale ja sama też chciałabym w tym pogrzebać 🙂

    1. pepsieliot 11 czerwca 2016 o 08:35

      Sandra oczywiście, że rzucę, czekałam tylko na odzew

      1. Sandra 11 czerwca 2016 o 12:09

        Dzięki 🙂 W ogóle to myślę, że jest tutaj wiele osób, które chciałoby poczytać więcej tego typu artykułów na Twoim blogu. Temat sprowokował mnie do opublikowania pierwszego komentarza tutaj, więc chyba coś jest na rzeczy. A tak przy okazji, to BIG LOVE!

        1. pepsieliot 11 czerwca 2016 o 20:45

          <3 Sandra

  6. gagatec 11 czerwca 2016 o 09:21

    …..właaaśśniee.. wstałam po przebudzeniu i popijam kawcię, co prawda obudziłam się dwie godziny wcześniej ale zeszło mi na rozważaniu….taki ciąg dalszy i analiza podróży,,sennej”:) w skrócie o tym jakimi twórcami życia jesteśmy…moje życie, rodzina ,otoczenie, to moje laboratorium..no i o ogólnym marnotrawieniu energii własnej przez ludzi na pierdoły… pływamy w oceanie iluzji umysłów wszelakich a iluzja żeby istnieć musi być zasilana energią.. no i jest;)…jako urodzony prowokator, na stwierdzenie, że świńskie mięso jest najbardziej zbliżone do ludzkiego i przez to najbardziej naturalne by człowiek je zjadał, pytam..a nie przyszło ci do głowy dlaczego?hihi:)…no bo takie jest….taaa po prostu..a może to efekt manipulacji genetycznej jakowyś smakoszy?…… no to jak żryć panie premierze jak żryć…..:)……ja na razie jestem jaroszem, no ale nie od razu Kraków zbudowano….:)..idę do ogródka wąchać powietrze przesycone zapachami róż cudnych….ooołyeeee…łondefullajf…mmm

  7. jużniewege 11 czerwca 2016 o 09:53

    Kiedyś nie jadłam mięsa. nie stosowałam specjalnej diety, nie zastanawiałam się nad jakością swojego jedzenia. Jadłam wszystko tzw zdrowe tj soki, jarzyny , jogurty, nabiał i niestety soję. Wyniki były opłakane. Zalecono mi by powrócić do mięsa. Tak tez zrobiłam. Jem mięso, smakuje mi choć z etycznego punktu widzenia i ze względu na ekologię chciałabym nie jeść. Ale nie wiem jak to zrobić by znów nie zrobić sobie problemu ?

    1. Olo 25 sierpnia 2016 o 01:35

      Hejka. Twoje dwa pierwsze zdania wiele mówią 🙂 Tony Robins powiedział coś w rodzaju: dieta vege jest bardzo dobra, ale wiele wegetarian popełnia błąd myśląc że nie jedząc mięsa mogą jeść wszystko inne i będą zdrowi. Tak to właśnie jest – niestety jedzenie które kupujemy w sklepie jest tak marne, że samo odstawienie mięsa dużo zdrowia nie poprawia (owszem może poprawiać „stan ducha”). Dlatego warto z grubsza zainteresować się dietetyką, zmodyfikować sposób żywienia, a nie tylko odrzucić mięso. Podejrzewam że w wynikach badań nie chodziło o mięso, wartość odżywczą mięsa idzie w miarę łatwo zastąpić /np.aby białko roślinne zawierało wszystkie egzogenne aminokwasy (z tego właśnie powodu uważane jest za pełnowartościowe – co za zmanipulowana nazwa!) wystarczy połączyć np.ryż z groszkiem – aminokwasy wzajemnie się uzupełniają tzn.tych egzogennych których mało jest w ryżu jest dużo w groszku i na odwrót, i jest wiele takich dobranych par/. Może chodziło by warzywa i owoce jeść więcej na surowo, może było za dużo cukru, może nabiał zaburzył równowagę /przez brak mięsa/ i wpłynęło to negatywnie na wyniki.. Zauważ że jest wielu sportowców nawet wegańskich, którzy mają świetną kondycję i wyniki, tak że można się od nich uczyć, jeśli ich organizm nie ma braków to twój też tak może 🙂 Trzymam kciuki! Pozdrawiam 🙂

  8. grzegorzadam 11 czerwca 2016 o 10:45

    ==ZIĘBA dalej przemawia, ale jakby już z pozycji znachora i naciągacza. Zagaduje, że nie mówił, że witamina C leczy raka. Na to odzywa się dohtore, mówi dziarsko i płynnie, że to chyba jasne i logiczne, że naturalna witamina C będzie lepsza od tej sztucznej. W domyśle: tej za którą przepłaca się u Zięby. ==

    Widziałem to zupełnie inaczej…
    3 na jednego, wybrnął z klasą, jeszcze wspomniał o podziemiu ze skutecznym leczeniem sepsy wit.C.
    Szkoda, że spotkanie trwało tak krótko.

    1. pepsieliot 11 czerwca 2016 o 20:49

      ciekawe jak to inni odebrali

      1. grzegorzadam 11 czerwca 2016 o 21:03

        Chciałem dzisiaj obejrzeć ponownie, ale usuniety.

        1. Pati 13 czerwca 2016 o 11:51

          Pytanie Prokopa dotyczące ceny witaminy C w sklepie J. Zięby było co najmniej nie na miejscu, a wręcz żenujące. Nie zauważyłam, jakoby ktoś pytał doktora, ile bierze za wizytę i czemu drożej niż kolega doktor w gabinecie obok. A każdy z panów prowadzi przecież działalność zarobkową (o wartości dodanej, którą J. Zięba tworzy dla społeczeństwa, nie wspomnę).

          Zięba niestety przy całej swojej kulturze osobistej nie radzi sobie jeszcze z chytrymi ciosami poniżej pasa – na żywo. Fakt – Zięba na pytanie o kasę, przebąknął. A mógł przecież zapytać, niby w jakiej aptece Prokop ów witaminę C znalazł, bo w aptekach ze święcą jej szukać (tej kilogramowej). Owszem, kupisz, Rutinocośtam i inne tabletki w formie stałej, ale w przeliczeniu na zawartość samej witaminy C, której ilość jest tam śladowa, cena za kg wyjdzie gdzieś z kilkaset złotych – co najmniej.

          Wg nie J. Zięba owszem – pokazał klasę, ale nie wykorzystał czasu antenowego live jak wytrawny gracz. Mógł zasypać widza konkretami, powołać się na dziesiątki lat skutecznego leczenia witaminami, praktyki Paulinga, Gersona, Ornisha, Dąbrowskiej, Klennera, wyniki badań (nawet naszych naukowców w Szczecinie).
          A na pytania poniżej pasa mówić, że oczywiście, rozumie ich cel i ukryte dno, wszak stacja utrzymywana jest z reklam koncernów farmaceutycznych, a on burzy ten ich zyskowny i poukładany świat, ale… ludzi da się leczyć – skutecznie. I tutaj powinien wymienić coś więcej, niż sepsę (acz dobre i to, zabulgotało szklankę wody). Powinien wymienić kilkanaście chorób, które da się leczyć naturalnie (w tym choroby ginekologiczne, których sąsiad rozmówca nie umie leczyć, bo nie ma na to procedur). Mówi o tym na seminarium, mówi w filmach na YT. Przecież każdy widz przed telewizorem na jakąś chorobę cierpi. Czy to serce, otyłość, cukrzyca, miażdżyca, alergie. Po programie każdy taki widz domagałby się od swojego lekarza wyjaśnień. A nie każdy lekarz jest aż tak zły, więc może coś by w tej szklance znowu bulgnęło.

          No ale cóż, big pharma ma grube pieniądze na PR. Rozmowa była skrzętnie prowadzona, aby grzecznie, małymi kroczkami, kompromitować Ziębę. Grzecznie – żeby pokazać, że to pan doktor jest miły, nie atakuje, tylko racjonalnie wyjaśnia.

          PS. że Zięba namawia do diety mięsnej, to duże wg mnie uproszczenie. Na filmach, które ja widziałam (potwierdzonych na seminarium), zalecał włączenie dobrego mięsa „od gospodarza”, eko – z uwagi m.in. na kolagen i inne wartości. Dodając, że nie potrzebujemy tego mięsa dużo (a wręcz mniej, niż myślimy czy jadamy). Ale żeby wybierać te wartościowe, a okryte obecnie złą sławą, części (kurze łapki na galaretkę; salceson, parówki) – ale bez chemicznych dodatków, i najlepiej eko. Zaznaczał też, że z żywnością (w tym warzywami) jest taki problem, że przy obecnej przemysłowej produkcji, jest ona zubożona. I dlatego raczej nie obejdziemy się bez suplementów.

          1. martusiaar 13 czerwca 2016 o 20:36

            zgadzam się z Pati. Warto obejrzeć filmiki ntv z jego udziałem. I też nigdy nie powiedziałabym że zaleca jedzenie mięsa, a odradza owoce… wielokrotnie słyszałam jak mówił że należy czerpać witaminy właśnie z warzyw i owoców, a sztuczna witamina C gdy przychodzi choroba. Jak dla mnie za dużo się dopowiada i skupia nie na tym co jest ważne.

          2. grzegorzadam 14 czerwca 2016 o 08:32

            ==Wg nie J. Zięba owszem – pokazał klasę, ale nie wykorzystał czasu antenowego live jak wytrawny gracz. Mógł zasypać widza konkretami, powołać się na dziesiątki lat skutecznego leczenia witaminami, praktyki Paulinga, Gersona, Ornisha, Dąbrowskiej, Klennera, wyniki badań==

            Nie mógł, było za mało czasu.
            Tvn nie zareagował na kontynuację tych spotkań, akurat to nie dziwi.

          3. Pati 14 czerwca 2016 o 23:47

            Wg mnie jednak niepotrzebnie się tłumaczył, prostował itp. W to miejsce (a parę minut mu to zajęło), mógł agresywniej wylozyc kawę na stół. W sensie pozostając wiernym swojej kulturze, ale i ciętemu językowi pełnemu konkretów. Ale fakt tez, że Zięba się rozkręca z czasem – wraz z wypowiedziami, więc dla niego te 10 minut to za krótko, zgadzam się.

            PS. W ogóle fakt, ze TVN przepuścił tę zajawkę w takiej postaci, to szok, zważywszy na profil stacji i reklamodawców (big pharma).

          4. grzegorzadam 15 czerwca 2016 o 08:09

            Nie mieli wyjścia.
            Program był na żywo.
            Początkowo miała być dyskusja z akwizytorem szczepionkowym Grzesiowskim,
            właścicielem prywatnej firmy lobbystycznej udającej organ państwowy.

  9. Agnieszka Moitrot 11 czerwca 2016 o 11:29

    Pepsi, chapeau bas ! A jęśli chodzi o mięso, nie jem już.od …22 lat.

    1. Aśka Pierdziaśka 14 czerwca 2016 o 15:55

      Ziębie chodzi z tym mięsem o to,że ten syf co go to z pożywieniem wcinamy, oczyszcza się dzięki wątróbce tych zwierząt ,a że większe zatrucie organizmu jest poprzez zjadanie warzyw i owoców,które nawet organiczne jest zasyfiałe,bo na świecie nie ma juz ziemi bez chemii … kiedyś tak bąknął na którymś z filmików.
      Poza tym kocham taką tematykę ,także poproszę o more i polecam też kefira krejzola 🙂

      1. pepsieliot 14 czerwca 2016 o 19:55

        Yyy … a co jedzą te zwierzęta?

  10. Ania 11 czerwca 2016 o 11:43

    naprawdę interesujący post 🙂

  11. Agnieszka 11 czerwca 2016 o 11:53

    Zasada ajurwedy: Co dla jednego jest lekarstwem dla drugiego może być trucizną. Nie ma dla wszystkich jednakowe diety. Każdy jest inny i czego innego potrzebuje. A co w takim razie Pepsi z dietą Paleo? Też wiele jest dowód na to że jest zdrowa. W ajurwedzie są trzy dosze. Każda ma inny charakter i czegoś innego potrzebuje i do jedzenia i do smarowania. Jeżeli komuś służy dieta bez mięsa to super i niech taką stosuje ale jest grupa ludzi, którzy powinni jeść mięso – tak jest w diecie z grupą krwi 0RH- i nie napiętnowała bym tego. Miłego .

    1. pepsieliot 11 czerwca 2016 o 20:47

      Ajurweda to 4 wymiar, technologie, nie ma wiele wspólnego z miłością. Ja nie napiętnuję jedzenia mięsa, dziwne odniosłaś wrażenie.

      1. grabaszcz 14 czerwca 2016 o 12:34

        oooo o tym nie wiedziałam a co jeszcze pod 4 podchodzi ? na czym się opierasz, w sensie jak jakiś tekst to podeślij 😀 <3 BTW meeega wpis 😀 <3

  12. iwi 11 czerwca 2016 o 12:06

    Pepsiku, majstersztyk, no majstersztyk 😉 uwielbiam Twoje kompaktowe formułowanie myśli. Sobotnie pozdrowionka ! idę kicać 😉

    1. pepsieliot 11 czerwca 2016 o 20:45

      kic kic Iwi

  13. kilo pigularz 11 czerwca 2016 o 12:15

    Wspaniałe wrzuty, korzystam z nich od pewnego czasu i jak tylko mogę, wykorzystuję w swojej pracy, a nawiasem mówiąc P. Zięba uratował mi życie /dosłownie/ i równocześnie otworzył oczy na naszą akademi-
    cką medycynę. Polecam książkę P. W. Stopińskiej-Medycyna między wschodem a zachodem.

  14. oli 11 czerwca 2016 o 12:26

    a czy uważasz Pepsi, że mieso jest zle dla kazdego ? a co jesli ktos ma hipoglikemie reaktywna i bardzo energetyczna/fizyczna prace w ktorej na przyklad moze jesc co 5 h ??>
    ja na soczewicy, kaszy, ryzu i warzywach nie wyrobie …

    daleka jestem od twierdzenia ze jedna metoda jest dobra dla kazdego
    czy mozesz to skomentowc ??

    1. pepsieliot 11 czerwca 2016 o 20:44

      jestem przeciwna ortodoksji, liczy się tylko Twoje dobro

  15. Magda 11 czerwca 2016 o 12:50

    Słyszałam o energii serca która jest kilka tysięcy razy silniejsza od energii mózgu.
    Techniki, które pozwalają na nauczenie się korzystania z tej energii, przenoszą człowieka na inne poziomy świadomości. Odżywianie to wierzchołek góry lodowej innego wymiaru człowieka, po który każdy z nas
    może sięgnąć, a który współczesna cywilizacja dość skutecznie nas pozbawiła.
    Równolegle do zdobywanej wiedzy o zdrowiu, zagłębiam się ostatnio w te tematy.
    Fajnie byłoby porozmawiać z kimś, kogo również to interesuje.
    Pepsi, czy na Twoim blogu jest szansa na pojawienie się tej tematyki?
    Lubię Cię czytać i bezcenne byłoby poznać Twoją opinię:)

    1. pepsieliot 11 czerwca 2016 o 20:43

      Oczywiście że tak, energia serca jest niesamowita, napiszę o tym, co fizyka kwantowa mówi na ten temat, obalę teorię ewolucji, opiszę 12 wymiarów (póki co), powiem co robi tak naprawdę Kościół, wspomnę o Scjentologach, Masonach, Grupie 300, jak się zdobędę na odwagę

      1. martusiaar 12 czerwca 2016 o 19:21

        czekam z zaciekawieniem na takie wpisy 🙂

        1. kellysss 14 czerwca 2016 o 11:02

          Ja rowniez czekam 🙂

        2. Monika86 16 czerwca 2016 o 19:23

          Zdobądź się! 🙂 🙂

      2. Gosiak 14 czerwca 2016 o 11:28

        Pepsi a keidy bedzie promocja ksiazki, a moze juz byla? jade do krakowa za tydzien i bym przyszla gdzies..ech, ty jestes taka inspirujaca:)

        1. pepsieliot 14 czerwca 2016 o 20:00

          będzie, tyle, że jeszcze jestem we Francji

      3. grabaszcz 14 czerwca 2016 o 12:35

        kiedy kiedy???

  16. helenka 11 czerwca 2016 o 13:15

    dzieki, temat super! ze tak powiem „outing” sie udal 😉 Pepsi, a co z wit. A? Jest tylko w produktach zwierzecych a wedlug naukowcöw i Zieby beta karoten jest bardzo zle wchlaniany i przerabiany na wit. A i ludzie maja braki, bo tranu juz nikt nie pije o watröbce nie wspominajac. Rozumiem, ze zwierzeta pastwiskowe nie maja z tym problemöw, bo jedza kilogramami zielenine, a my tez musielibysmy caly dzien przezuwac…bo pare marchewek nic nie zdziala, tym bardziej jezeli brakuje tluszczu, bo musi byc uaktywniony woreczek zölciowy… czy jednak jest inaczej?? Uwielbiam idee weganizmu, ale czy naprawde jest to jedzenie optymalne? No doslownie miesa nie potrzebujemy, ale calkiem na roslinach? Dochodzi jeszcze K2, ktöra wprawdzie jest w natto, ale to juz tez interwencja czlowieka, no i oczywiscie B12…. No chyba ze powiemy sobie, ze rozwöj technologiczny daje nam wlasnie mozliwosci suplementacji i sprzyja ewolucji duchowej, tzn. nie jedzeniu miesa lub tez idei weganizmu. Ale co z substancjami, o ktörych jeszcze kompletnie nic nie wiemy? Taki mam z tym maly konflikt… 🙂

    1. pepsieliot 11 czerwca 2016 o 20:36

      Od 27 lat korzystam z prowitaminy A w roślinach i jest bardzo spoko, co do B12, gdybyśmy jedli jak roślinożercy brud to nie brakowałoby nam B12, a co do K2, to nie ma jej ani w mięsie, ani nabiale od zwierząt, które nie żywią się trawą. Natomiast żywienie zwierząt trawą jest tak nieopłacalne dla hodowcy, że obecnie jest to utopia

      1. Niki 11 czerwca 2016 o 21:47

        w Bieszczadach i Beskidzie hodowcy nieprzemysłowi wypasają na łąkach 🙂 u takich trzeba się zaopatrywać – w masło z K2 – i wszędzie tam gdzie mają zwierzęta karmione trawą, w e-sklepach też są takie eko-produkty trawojadów

        1. pepsieliot 11 czerwca 2016 o 21:57

          za mało K2

        2. Niki 12 czerwca 2016 o 11:16

          owszem za mało i za krótką ma żywotność formuła w nim zawarta, ale w sumie nikomu nie zabronimy zjadać takiego masła codziennie w pewnej ilości czy jajek, a i tak w menu różnorodnym opieramy się na różnych źródłach tej witaminy i na różnych jej formułach od mk-4 do mk-9 w żywności i suplach razem wziętych

    2. malena 11 czerwca 2016 o 21:43

      Pepsi pisz, pisz. Bardzo jestem ciekawa jak widzisz życie od strony, hm -powiedzmy duchowej . Siedzę od dawna na ntv i otworzyły mi się oczy na wiele spraw. Może wywiąże się tutaj jakaś ciekawa rozmowa. Pewnie tak, bo jest sporo świadomych ludzi. To fascynujące tematy 🙂

    3. patrycja 11 czerwca 2016 o 22:08

      mam nadzieję, że zdobędziesz się na odwagę i opiszesz, to o czym wspomnialaś deczko wyżej… liczę na to
      podziwiam i pozdrawiam

    4. Magda 12 czerwca 2016 o 12:45

      Pepsi kochana przecież Ty jesteś mega odważna:)
      Trzymam kciuki i czekam na ….. fizykę kwantową…. między innymi. Pozdrawiam.

      1. pepsieliot 12 czerwca 2016 o 18:30

        Fizyka kwantowa zajmuje się tylko jedną stroną medalu, i śmiało mogliby zaprzestać, mówię o naprawdę potężnych prawdach

    5. anonimka 13 czerwca 2016 o 13:24

      Hurra!! duchowość u pepsi!! teraz to już będzie pełnia szczęścia 🙂

  17. Ja 11 czerwca 2016 o 13:18

    Pepsi, z Lidla zniknęły eko cytryny… Jak żyć?!

  18. Moni 11 czerwca 2016 o 13:55

    A ja i tak uwielbiam pana Jerzego Ziębę i pozostanę jego wiernà fanka! Oby bylo wiecej takich rozumnych ludzi!

  19. orzech26 11 czerwca 2016 o 14:08

    Pepsi,świetny artykuł! Zaprzestanie jedzenia mięsa przestałam ,gdy w restauracji podano mi kawał steka(którego sama zamówiłam) .Nie zjadłam go ,stwierdziłam ,że to coś nie do jedzenia.Miałam 14 lat

  20. AnnaGdynia 11 czerwca 2016 o 20:59

    Czy moge podawać rocznemu synkowi witaminę k2? Zgodnie z wiedzą suplementuje mu D3 odkąd się urodził w ilości 800 jednostek dziennie. Zgodnie z nową wiedzą powinnam dodać K2. Znalazłam taki produkt, który zawiera 600 kropli po 20μg/800 IU witaminy D3 i 18,75μg witaminy K2 (MK-7). CZy jedna kropelka dla niego będzie ok? Pytałam pediatry wczoraj ale ona nie ma pojęcia o istnieniu K2. Myliła z K1 na krzepliwośc krwi, a tej sie już nie podaje.
    Proszę o info. Bardzo dziękuję.

  21. Arbiter 11 czerwca 2016 o 21:38

    pepsi czy wiesz może coś o śniegu optycznym?

  22. Ania Kania 11 czerwca 2016 o 21:51

    Ja jem mięso ale mega rzadko. 2 razy w miesiącu? I to często w formie owoców morza. Dzisiaj kupiłam kurczaka pierwszy raz od stycznia i zrobiłam z makaronem i uznałam, że kurna, mi to nie smakuje i to było bardzo ważne odkrycie dla mnie. Nie chcę się zamykać w jakiś więzach i powiedzieć sobie, że nie jem mięsa i koniec. Te 2 razy w miesiącu, jak mam smaka na hamburgera nikomu nie zaszkodzi, a ja nie będę się męczyć ze swoim sumieniem. Wielu ludzi lubi mięso i ciężko, żeby wszyscy przestali je jeść, ale fajnie byłoby gdyby jedli je rzadziej. 1-2 razy na tydzień, żeby nie traktowali go jak podstawy żywieniowej, bo taką nigdy nie było. A dzisiaj w Polsce ludzie narzekają, że bida, a mięso występuje 3 razy na dzień w posiłkach… Lepiej byłoby dla nich i dla naszej planety, gdyby się trochę ograniczyli. 🙂

    1. Niki 12 czerwca 2016 o 11:30

      „nikomu nie zaszkodzi” to ryzykowne stwierdzenie 😀 wszystko co się dostaje do krwiobiegu zostawia ślad w narządach, na korzyść albo niekorzyść zdrowia, dlaczego lubimy mięso – zawiera substancje uzależniające…

  23. AnnaGdynia 11 czerwca 2016 o 21:55

    I jeszcze jedno pytanie.
    Czy zamiast porannej wody z cytryną lub octem mogę pić wodę z witaminą C lewoskrętną? Czy też będzie miało to skutek zakwaszenia żołądka? I czy ten skutek będzie również jak dodam łyżeczkę miodu zwykłego albo manuka?Czy to już się robi zupełnie inny napój…?

    1. grzegorzadam 12 czerwca 2016 o 10:53

      Takie zakwaszające działanie będzie, niewielkie, ale jednak.
      Wit.C- kwas lepiej pobierać przewd posiłkiem lub w trakcie. askorbinian pomiędzy posiłkami.

      Odrobinę miodu można dodać.

      1. Niki 12 czerwca 2016 o 11:32

        O 🙂 ważna wskazówka, jakoś wcześniej na nią nie natrafiłam, dzięki Grzegorzu

        1. grzegorzadam 12 czerwca 2016 o 19:02

          Dr Hulda poleca kwas askorbinowy, łyżeczkę, sypać do każdego posiłku.
          Jako najlepszą metodę na neutralizację toksyn w żywności.
          Będąc biologiem badała to wnikliwie.

          pozdrawiam 🙂

  24. Anna 11 czerwca 2016 o 22:22

    Witam,

    czy możesz podać źródło, które potwierdzi, że Jerzy Zięba sprzedaje sztuczną witaminę C? Z tego, co zdążyłam się zorientować, to Zięba nie reklamuje żadnej sztucznej witaminy. Wręcz przeciwnie – zawsze mówi, że tylko naturalna jest najlepsza – w przeciwieństwie do jego rozmówcy w „TELEWIZJI śniadaniowej”, który stwierdza, że sztuczne może być tak samo dobre, jak naturalne.
    Co do jedzenia mięsa przez niego – to zawsze mi to zgrzytało, no ale cóż. Jeśli w tym się myli, to nie znaczy, że we wszystkim, szczególnie jeśli chodzi o wit. C, bo jak sam podkreśla, to nie jego odkrycia, on je tylko rozpowszechnia.
    Z góry dzięki.

    1. pepsieliot 11 czerwca 2016 o 23:42

      była mowa o kwasie askorbinowym w programie telewizyjnym

      1. Anna 12 czerwca 2016 o 10:11

        No właśnie, więc pisanie, że propaguje sztuczny kwas askorbinowy, jest sporym nadużyciem. Polecam pooglądać z nim wywiady w NTV, a nie dawać się manipulować Telewizją śniadaniową.

        1. pepsieliot 12 czerwca 2016 o 11:06

          Anno chyba nie wiesz do kogo to mówisz i co mówisz. Nic nie skumałaś z tego co napisałam, a zabierasz głos. Skomentuj se Pudelka

  25. Mirela 11 czerwca 2016 o 22:49

    Pepsi właśnie poruszyłaś jeden z tematów, którym interesuję się od jakiegoś czasu. Oglądam NTV, wykłady Zięby, dwupunkt, czakry i energia serca. Pisz kochana pisz, ciekawi mnie Twój punkt widzenia i z pewnością masz większą wiedzę ode mnie, z której z przyjemnością skorzystam. Pozdrówka i lovciam za to , że jesteś

    1. pepsieliot 11 czerwca 2016 o 23:40

      lovciam2

  26. Kiki001 11 czerwca 2016 o 22:52

    Pepsi pilne pytanie – co polecasz przy poważnych stłuczeniach żeber, kręgosłupa? Pęknięć żadnych nie ma podobno, ale poobijane strasznie (wywrotka na rowerze przy dużej prędkości)

  27. Lorka 12 czerwca 2016 o 01:57

    jeszcze dodałabym podpunkt o filmie avatar.. z resztą no jest kilka takich, które pokazują jak jest:)

  28. Danuta 12 czerwca 2016 o 11:11

    Pepsi pomoz prosze, syn ma problemy z watroba (troszke a nawet chyba wiecej niz troszke ostatnio przecholowal z jedzeniem roznego badziewia) i watroba powiedziala dosc (nigdy wczesniej nie odczuwal).Od ok tygodnia czuje taki ucisk pod prawym zebrem czasem promieniuje do boku, nie jest to bol a bardziej taki dyskomfort, po prostu czuje ze nie jest tak jak ma byc. I czuje sie jakby slabszy troche, zazywa sylimarol (i tu tez problem bo dzisiaj zazyl ostatnia tabletke rano a poniewaz mieszkamy w Anglii to nie mozna kupic). Nie wie co moze jesc (dzis na sniadanie zjadl kanapke – pieczywo razowe, ser bialy chudy, pomidor) i mowil ze ma wzdety brzuch. W internecie sa tak sprzeczne zalecenia podane ze nie wiadomo kogo sluchac. Pesi podpowiedz co powinno sie jesc, co mozna a czego unikac. Do lekarza zapisany dopiero na przyszly tydzien a jesc trzeba codziennie no i najlepiej by bylo sobie jedzeniem nie szkodzic no i moze podpowiesz jakie suplementy czy ziola, moze uda sie cos tu kupic. Pozdrawiam serdecznie

    1. pepsieliot 12 czerwca 2016 o 11:21

      Najpierw trzeba zrobić USG brzucha, w tym woreczka żółciowego, oczywiście. Zbadać krew, trójglicerydy, otłuszczenie wątroby, insulinę i cukier na czczo, generalnie całe lipidy, oraz 25(OH)D. Następnie oczyścić wątrobę z toksyn, jest wiele moich artów w tym temacie, a następnie zacząć odżywiać się zdrowo

    2. grzegorzadam 12 czerwca 2016 o 11:51

      Najpierw 4 testy proste domowe wykonałbym.
      Kup nasiona ostropestu i miel w młynku do kawy, do tego kwas R-ALA.

      Właściwa dieta to podstawa, soki warzywne codziennie, min. 1/2 godz. przed posiłkami.

  29. Danuta 12 czerwca 2016 o 11:53

    W kwietniu bylismy w Polsce i mial takie podstawowe badania robione (tak od siebie nie ze skierowania od lekarza) to wyszlo tak: glukoza 3.88, cholesterol calkowity 5.46, HDL 1.10, LDL 3.88, trojglicerydy 1.05, kreatynina 77, mocznik 3.8, CRP latex <6.0, homocysteina 11.60, OB 11, wit D3 27.94, test na nietolerancje mleka <0,10, test na gluten <0,10, morfologia w normach labolatoryjnych, mocz – ph 5.0, ciezar wlasciwy 1.030, urobilinogen w normie, bialko, glukoza, bilirubina, ketony, nitraty nieobecne, leukocyty2-4 w p.w, nablonki plaskie; pojedyncze w p.w. Co sadzisz Pepsi o tym, poszukam u Ciebie tych art tylko ciezko w tym gaszczu wiedzy czasem sie doszukac, napisz mi tylko czy kurkum a jest wskazana, dziekuje

  30. Karolina 12 czerwca 2016 o 12:38

    Dzięki za ten wpis, ciężko przestać dryfować i zacząć żyć, ale wpisy takie jak ten przypominają, że trzeba próbować, wracać do teraźniejszości wciąż i wciąż.

  31. Danuta 12 czerwca 2016 o 12:45

    W kwietniu bylismy w Polsce i tak dla siebie ( bez skierowania od lekarza ) syn robil sobie takie podstawowe badania i oto co mu wyszlo: glukoza-3.88, cholesterol calkowity-5.46, HDL-1.10, LDL-3.88, trojglicerydy-1.05, kreatynina-77, mocznik-3.8, CRP latex- <6.0, 25(OH)D-27.94, homocysteina-11.60, test na nietolerancje mleka- <0.10, test na gluten- <0.10, OB-11, morfologia w normach labolatoryjnych, mocz: ph-5.0, ciezar wl-1.030, urobilinogen w normie, bialko, glukoza, bilirubina, ketony, nitraty nieobecne, leukocyty: 2-4 w p.w, nablonki plaskie; pojedyncze w p.w. Pepsi co sadzisz o tych wynikach, poszukam u Ciebie tych art na ten temat tylko czasem ciezko odnalezc w tym gaszczu Twojej wiedzy, odpowiedz tylko zanim znajde, czy kurkuma jest wskazana a jezeli tak to do gotowania czy np. potrzepac nia surowke, dzieki wielkie

    1. pepsieliot 12 czerwca 2016 o 18:38

      Zalecam 2 tabletki D3 +K2 TiB pod jezyk po śniadaniu i 3 tabletki D3 TiB (lub 1 tabletka D3+K2 TiB i plaża w kąpielówkach) , do tego kurację Greens & Fruits TiB 3 razy dziennie po 1 do posiłków, plus 1 kapsułkę Omega 3 TiB. Badanie 25(OH)D i homocysteiny za 2 miesiące

    2. grzegorzadam 12 czerwca 2016 o 18:58

      morfologia w normach labolatoryjnych, mocz: ph-5.0==

      To pH trzeba sprawdzać sukcesywnie paskami pH lub pH-metrem przez 2-3 tygodnie.
      Jeżeli faktycznie jest takie trzeba reagowac alkalizacją.

  32. Blum 12 czerwca 2016 o 20:45

    Ha! Jestem w szoku, że takie tematy u Ciebie. Dziwnie ezoterycznie i duchowo jak na Pepsi, którą znam z dawnych postów. Czekam na kolejne z zainteresowaniem.

    Energia serca i fizyka kwantowa interesują mnie mocno <3

    1. pepsieliot 12 czerwca 2016 o 20:55

      Hej Blum 🙂

  33. Danuta 12 czerwca 2016 o 22:44

    Dzieki Pepsi (mozna kupic u Ciebie to wszystko?) i grzegorzadam tez dzieki 🙂 ale mam jeszcze pytanie – wlasciwa dieta to podstawa – wlasnie o to chodzi ze nie wiadomo co mozna a czego nie mozna bo skad ma to wiedziec zwykly smiertelnik czy moze zjesc np. jarmuz czy truskawke albo czy pieczywo biale czy razowe skoro zalecenia dietetykow sa bardzo odmienne i to co jeden zaleca to drugi mowi ze tego nie wolno, prosze o jakas podpowiedz i jeszcze jedno pytanie – to pH trzeba sprawdzac sukcesywnie paskami pH lub pH-metrem,jezeli faktycznie jest takie trzeba reagowac alkalizacja – grzegorzadam wytlumacz mi prosze o co chodzi bo nie rozumiem i jeszcze pytanie, gdzie mozna kupic ten kwas R-ALA, dziekuje jeszcze raz i pozdrawiam WAS serdecznie

    1. pepsieliot 13 czerwca 2016 o 08:40

      oczywiście że można

    2. grzegorzadam 13 czerwca 2016 o 09:00

      Z pieczywem w ogóle jest problem, przez podsuszanie roundapem. (jelita-dysbioza)
      Dietetyków nie traktuję poważnie, to co ostatnio się dowiedziałem w kwestii ”badań” tolerancji pokarmowych, jakaś masakra.
      Już kilka razy taniej można zrobić to biorezonansem. przy okazji badanie obciążeń i niedoborów.

      Tak sprawdzasz sukcesywnie, jak za małe koło południa (poniżej 6.5) alkalizujemy lemoniadkami sodowo-potasowymi.

      Kwas R-ALA, wpisz w wyszukiwarkę, wyskoczą linki, załatwiłem sobie w proszku z RFN.

  34. Okiń 13 czerwca 2016 o 09:55

    Zięba jest na pierwszej linii frontu, więc łatwo miał nie będzie, a szczekacze z telewizji śniadaniowej jak zechcą to zagryzą każdego. Bez ochów i achów, ale Zięba jest po naszej stronie i wielu ludziom bardzo pomógł. Nie wiem w której aptece Prokop widział wit.C na kilogramy:-) A profesor dochtore powiedział że wszystko co naturalne może być szkodliwe, dodając że narkotyki też są pochodzenia naturalnego. -Brawo. 🙂

    1. pepsieliot 13 czerwca 2016 o 19:36

      spoko o Ziębę, to również hipnotyzer

  35. Iska 13 czerwca 2016 o 10:01

    Jeśli popatrzymy na królestwo zwierząt z którego fizycznie się wywodzimy to możemy stwierdzić że istnieje w nim walka, że jedno życie jest zjadane i zastępowane przez inne życie ale że jest w tym sens i doskonałość, które pozwalają zachować nasz świat w rówowadze.

    Nasze ciało fizyczne pochodzi ze świata zwierząt.

    Oprócz ciała posiadamy duszę, która pochodzi z innego wymiaru, a jej celem jest wzrastanie i uczenie się, gdzie szczytem nauki jest miłość bezwarunkowa, a celem powrót do Boga. Ziemia jest bardzo dobrym poligonem do nauki. Zawsze możemy wybierać czy kierujemy się ego, czy miłością, bo wszystko co robimy, robimy z jakichś pobudek i intencji. Dusze na Ziemi są na różnym poziomie rozwoju.

    Jedzenie mięsa czy nie jedzenie mięsa jest spłycaniem tematu. Dla duszy która inkarnuje np. w ciele Eskimosa, na dalekiej północy, gdzie człowiek bardziej niż gdzie indziej jest częścią przyrody dylemat czy jeść mięso czy nie jeść mięso w ogóle nie występuje.

    Z drugiej strony w dzisiejszym świecie niektóre gatunki zwierząt zostały sprowadzone do roli pokarmu. Pokarm ma być tani, wytworzony w najbardziej ekonomiczny sposób, tak aby jak najwieksza ilość osób mogła odniesc z niego korzyść finansową. Dlatego zwierzeta przez całe swoje życie mogą nie zobaczyć światła słonecznego, mogą być żywione karmą białkową i lekami, aby szybciej nabierały masy, mieszkają na ograniczonej przestrzeni i są w ‘humanitarny’ sposób masowo zabijane.

    Taki pokarm nie będzie służył naszym ciałom. Nie służy Ziemi bo zaburza jej równowagę. I nie służy rozwojowi naszej duszy.

    W ajurwedzie i medycynie chinskiej dopuszcza się jedzenie pokarmu pochodzenia zwierzęcego, ale traktuje się je jak ‘lekarstwo’, w uzasadnionych przypadkach i w niewielkich ilościach i w zależności od klimatu oraz od potrzeb danego człowieka.

    1. pepsieliot 13 czerwca 2016 o 19:35

      nasze ciało fizyczne zostało zmodyfikowane genetycznie przez „ludzi” żyjących w innych wymiarach

  36. Zibi 13 czerwca 2016 o 10:46

    Fajnie wiedzieć, że ty też wiesz… W sumie dziwne by było jakbyś była otwarta tylko na jeden aspekt rzeczywistości, a odwracała się od innych.
    Ta wiedza gdzieś tam po drodze się kumuluje ze skrawków i nagle różne kawałki zaczynają do siebie pasować.
    Pewności nie ma, że właśnie tak a nie inaczej, ale pewne jest ze nie tak jak nam każą myśleć.

  37. Darek 13 czerwca 2016 o 14:51

    Za wikipedią ,,Na przykład Dalajlama jada mięso[19] a Karmapa XVII Ogjen Trinle Dordże ogranicza jego spożycie[20], ograniczając też jedzenie mięsa wśród mnichów w klasztorach mu podległych.”

  38. Darek 13 czerwca 2016 o 15:04

    Budda podobno jadał co mu dali i są nawet przekazy że umarł z powodu zatrucia nieświeżą wieprzowiną.

    BTW. ,,Twoje ego jest Twoim wrogiem” to pułapka, każda forma walki zawsze tylko nakręca ego.

  39. Justyna 13 czerwca 2016 o 16:23

    Witaj Pepsi

    pierwszy raz pisze, bo naprawde dzis jestem pod wrazeniem tekstu. Akurat sie dzis dlugo z rana zastanawialam (zamiast byc tu i teraz) jak nazwac ludzki rozum – i niestety stalo sie dla mnie jasne, ze to jednak tak jakby zlo – nasze przywiazanie do naszego ego nas zniewala i oddala od prawdziwego zycia…

    miesa nie jem, ryby czasem, nie tak czesto jak Jesus zapewne;-))))

    Pzdr

    Justyna

    1. pepsieliot 13 czerwca 2016 o 19:25

      hej Justyno

  40. kellysss 14 czerwca 2016 o 11:06

    Temat MEGA .. Bardzo na czasie .. Nadchodza zmiany , ludzie sie budza , jest nas coraz wiecej. NIEDLUGO wiele ukrywanych prawd wyjdzie najaw … Pisz pisz I jeszcze raz pisz na te tematy.. Zalogowalam sie wreszcie na twoim blogu I to dzieki temu tematowi.. Pozdrawiam <3

    1. pepsieliot 14 czerwca 2016 o 20:01

      <3

  41. Lucyna 15 czerwca 2016 o 19:46

    W filmie biograficznym o Dalajlamie, jak uciekał z matką przez Tybet do Indii to odżywiali się mięsem.Buddyści też jedzą mięso.Nie uważam, że jedzenie mięsa jest dobre dla człowieka, ale na pewno nie określa poziomu duchowości.Hitler i Gebels też byli wegeterianami

    1. pepsieliot 15 czerwca 2016 o 19:53

      Lucyno nie skumałaś

  42. vang 20 czerwca 2016 o 19:32

    Pepsi, mogłabyś napisać kiedyś o tym, gdzie Twoim zdaniem przebiega granica między wiarą w to co oficjalnie jest dyskredytowane i nie podawane do publicznej/ mainstreamowej wiadomości a szaleństwem… Czasami zgłębiając różne tematy zastanawiam się, czy to ja już wariuję czy świat zwariował… czasem ciężko zweryfikować w co wierzyć a co jest wyssane z przysłowiowego palca…

    1. pepsieliot 20 czerwca 2016 o 19:56

      Vang powiem Ci szczerze, że ile razy sądziłam, że to jest absolutne wariactwo, czy coś w tym guście, po czasie okazywało się, że to była prawda, a przynajmniej w dużym procencie. Gdy patrzę na służbę zdrowia na służbie u farmacji, która zachowuje się po prostu jakby żywcem wyleciała z 4. wymiaru, technologii i karmienia się złem, złą energią, złymi myślami, złotem, materią. Myślę sobie, że nie ma przecież aż tak złych ludzi, cynicznych, a tu okazuje się, że te rzeczy po prostu nie dotyczą ich.Gdy dodamy do tego niechęć do zdobywania nowej wiedzy przez lekarzy, ich indoktrynację w szkole, no i bezwładność wielkiej machiny jaką jest medycyna alopatyczna, szpitalnictwo, średnia kadra, pomyłki, złe diagnozy, element błędu ludzkiego, to widzę, zę można polegać tylko na takich małych rozkminiaczach jak blogerzy. Możemy się trochę mylić, ale w końcu, gdy nie staniemy się fanatykami własnego ego, mamy największe szanse głoszenia prawdy. A przynajmniej zbliżenia się do niej.

  43. klepsydra 22 czerwca 2016 o 02:40

    Lubię patrzeć jak Pepsi dorasta do Kosmosu 😉 Może kiedyś się dowiem czy spodobali Ci się kasjo…

  44. Marta 21 lipca 2016 o 04:19

    Pepsi zaczęłaś już medytować?

    1. pepsieliot 21 lipca 2016 o 07:10

      od wielu lat medytuję dynamicznie biegając

  45. Elżbieta Kowalewska 6 września 2017 o 09:06

    Droga Pani Pepsi, z wielka przyjemnością czytam Pani artykuły i jestem „po tej samej stronie”. Jednak może z racji wieku i doświadczenia patrzę na sprawy z dystansem. … 2. Dalajlama a mięso. Prawdopodobnie jednak jadł to mięso, może nie zawsze i nie dużo. Ale byłam w Tybecie i widziałam, że tam bez mięsa trudno się wyżywić, bo roślin za dużo nie ma. Więc jeśli ktoś w komentarzu o tym wspomina, to trochę pokory pliz, nikt nie jest nieomylny i źródła tez nie zawsze dają pewność, że to prawda 🙂
    3) Jezus a ryby. Zawsze byłam przekonana, że On żadnych ryb nie jadł. Nigdy nie widziałam konkretnego dowodu na to, by jadł. Jeśli Pani zna taki cytat z NT, bardzo proszę podać namiary. Natomiast w Ewangelii Esseńskiej Jezus dokładnie mówi ludziom, jak mają się żywić i jest to ścisły weganizm. Pozdrawiam serdecznie. PS. Mięsa nie jem od 37 lat.

    1. Pepsi Eliot 6 września 2017 o 09:23

      Wykropkowałam, bo dotyczy czegoś, co w ogóle mnie nie obchodzi obecnie 🙂 dzięki za komentarz, serdecznie pozdrawiam

    2. grzegorzadam 6 września 2017 o 21:19

      to trochę pokory pliz, nikt nie jest nieomylny i źródła tez nie zawsze dają pewność, że to prawda 🙂 ”

      ‚cytat z NT, bardzo proszę podać namiary. Natomiast w Ewangelii Esseńskiej Jezus dokładnie mówi ludziom…………”

      Otóż to 🙂

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze