Strefa VIP
Sklep
logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
186 online
49 355 575

TWOJE D3+K2 TiB w promce :)

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie
Archiwum
5 tez do zrozumienia pokarmu, który jest dla Ciebie najlepszy

5 tez do zrozumienia pokarmu, który jest dla Ciebie najlepszy

Dobrze jest być po prostu, ale często przydaje się też zrozumienie. Do takich rzeczy umysł jest bardzo przydatny. Pokarm musi zaspokajać potrzeby ciała. Jeśli nie karmi, trudno nazywać go pokarmem.

Często słyszę obawy i pytania z tym związane o pokarm nieekologiczny. Tymczasem jakość pokarmu należy traktować całościowo. Produkt z etykietą bio wyrwany z kontekstu nie oznacza, że jest to idealny pokarm. I odwrotnie, malina, która dojrzewała na słońcu, nawet jak nie jest eko może Cię bardzo odżywić.


TU KUPISZ wyjątkowy regulator hormonów MACA 100% ORGANIC This is Bio

Jedno jest pewne, że warto jest walczyć o jak najlepszy i najbardziej wartościowy pokarm dla siebie i dla swoich dzieci. Nie umiemy  jeszcze samoleczyć się dzięki mocy naszej jaźni, powinniśmy więc oprzeć się na naturalnej umiejętności samoleczenia naszego ciała.

Warunek: ciało musi być wcześniej właściwie odżywione.

Najbardziej odżywia nas pokarm nieprzetworzony i koniecznie nasłoneczniony. Czyli ile biofotonów dostarczysz sobie w jedzeniu?

Słońce.

Oto 5 tez do zrozumienia najlepszego dla Ciebie pokarmu

Teza 1.

Posiadając zdrowy apetyt, nie musiałabyś się martwić o analizy jakości pożywienia

Faktem jest, iż dzikie zwierzęta wybierają dla siebie najlepszy jakościowo pokarm z bogatej oferty natury.
„Zdrowy” apetyt oznacza pielęgnowanie i zachowywanie tych zdolności.

Poprzez wprowadzanie sztucznych zmian w pokarmie, wprowadzamy również zmiany w naszym detektorze jakości, w naszym „odczuwaniu”.

Amerykanie preferują ananasa z puszki, gdyż przyzwyczaili się do smaku cyny. A współczesne koty domowe wolą karmę z dodatkiem aromatów, niż wcześniej ulubione świeże mięso myszy.

Teza 2.

Jakość pokarmu można zrozumieć jedynie w odniesieniu do całości

Wszystkie opinie, dotyczące pojedynczych składników pokarmu, mogą mieć znaczenie podobne co najwyżej do uwag na temat liter składających się na wiersz. Takim podejściem nie można ogarnąć treści, na które powinno się patrzeć semantycznie a nie syntaktycznie. Cokolwiek autor chciał przez to powiedzieć 🙂

Oto jaśniejsze wytłumaczenie:

Mielenie ziaren zboża niszczy ich zdolność kiełkowania nie zmieniając ich składu.

Teza 3.

Współczesna analityka artykułów spożywczych nie może lekceważyć zdolności pokarmu do magazynowania światła

W gruncie rzeczy wszystkie istoty żyjące odżywiają się światłem, przede wszystkim poprzez fotosyntezę roślin, potem przez glikolizę, przy której dochodzi do rozkładu cząsteczki cukru magazynującej światło (składającej się z dwutlenku węgla, wody i chemicznie związanego światła) w produkty rozpadu: dwutlenek węgla i wodę.

Ponownie pojawia się światło słoneczne, które pod postacią energii elektromagnetycznej aktywuje metabolizm i zarządza nim.

To tłumaczy szczególny wpływ światła słonecznego na jakość owoców i żywych istot.

Decydująca jest tutaj zdolność organizmów (które po swojej śmierci służą za pokarm) do przyjmowania energii świetlnej i do oddawania jej w ten specyficzny sposób zjadaczowi.

Teza 4.

Pokarm jest informacją

Tak jak przesłanie każdej książki, obrazu, rozmowy, koncertu może być źródłem dobrej lub złej rozrywki, podobnie jedzenie służy konsumentowi w istocie jako źródło dobrej lub złej informacji.

Pokarm zawsze powinien być źródłem najlepszej wieści.

W trakcie ewolucji zapotrzebowanie żywych istot na energię zmniejszyło się na korzyść wzrastającego zapotrzebowania na informację. „Pożywienie” jest substancją podstawową, która zapoczątkowała ewolucyjny rozwój, od nośnika energii do nośnika informacji.

Światło w pokarmie porządkuje nas od środka. Taki pokarm leczy.

W miarę rozwoju, wartość informacji nabiera coraz większego znaczenia w porównaniu z wartością energetyczną pokarmu.

Gdy Twój pokarm będzie niósł ze sobą informację światła, czyli będzie zawierał dużo biofotonów, wówczas nie tylko będzie odżywiał, ale leczył.

Taki pokarm leczy też raka.

Bio pomidor, który nie widział słońca, nie dostarczy odpowiedniej informacji. Nieekologiczna kukurydza z mocno nasłonecznionego pola (byle nie była GMO, bo to nie kukurydza) dostarczy biofotony, czyli odżywi i uodporni ciało.

Gdyby w każdym sklepie stał skaner do rozpoznawania pokarmów z biofotonami, czyli jedzenia, które złapało słońce, bylibyśmy odżywieni i zdrowi.

To nie są jaja, że można żywić się praną, czyli słońcem. To jest zjednoczenie z Wszechświatem. To jest otwarcie czakr, to jest dotarcie do własnej prawdziwej i nieśmiertelnej istoty.

Ego pożre śmieci, a potem będzie gnębiło Cię wyrzutami sumienia.

5.

Łańcuch pokarmowy wyznacza kierunek i osnowę ludzkiej ewolucji ciała

„Jeść i być najedzonym” jest (w najszerszym znaczeniu) strategią ewolucyjną, która wynosi przepływ informacji na coraz to wyższe stopnie w czasie i w przestrzeni.

Chodzi tutaj o elementarny proces kształtowania świadomości, poczynając od nasionka, poprzez indywidualną świadomość każdego człowieka, aż do rozwoju świadomości globalnej.

No właśnie, co jest najważniejsze we Wszechświecie? Yyy … Świadomość.

Nasionko (poprzez biofotony) może tak kierować swoją mocą, że zawsze, gdy jego funkcjonowanie jest zagrożone, pobiera ze źródła energii siłę potrzebną mu do odbudowy i ustabilizowania porządku.

Dialog pomiędzy informacją potencjalną (jak na przykład zdolność kiełkowania) i bieżącą (jak stabilizacja poprzez odpowiednie przyjmowanie energii) jest jednym z podstawowych procesów naszej świadomości.

Hurra!

Łańcuch pokarmowy wyznacza kierunek i osnowę naszej ewolucji ciała i yyy … ducha

Yessss, a więc napychaj się słońcem, wystawiaj surowe jedzenie na słoneczny parapet, wstawaj rano ze świtem i przywitaj dzień radością i wdzięcznością. Zagłębiaj się w ciało. Póki co, w ciele siedzi Twoja jaźń. Nie budź się w umyśle, tylko w ciele. Wykonaj kilka oddechów do brzucha, długo wydychając powietrze.

Nie oddalaj się od siebie, nie uciekaj do Tybetu, jak masz chęć pojedź, ale nie uciekaj, nie wychodź ze swojego ciała (prawie wszyscy znają te sztuczki), siedź w ciele i napawaj się swoim bratem Słońcem. Wibruj wysoko.

Jedz żywność jak najmniej przetworzoną, ale taką która była dobrze nasłoneczniona.

Jeżeli jedzenie będzie porządkować Twój organizm dostarczając mu światła z łatwością pokonasz wszelkie choroby, w tym raka.

Źródło: Edgar Allan Poe, oh sorki Fritz-Albert Popp „Przekaz jedzenia”

Owocek 🙂


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

(Visited 7 749 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. caelifer 23 lutego 2017 o 21:00

    Nie mogłam sobie darować 🙂 , jeśli zjem pięć pączków z miłością i bez wyrzutów sumienia to nie pójdą w „boczki”?

    1. Pepsi Eliot 23 lutego 2017 o 22:06

      spytaj własnego ciała, ale jak zjesz raz w roku, czy nawet 3 to z pewnością nie 🙂

      1. Ami11 24 lutego 2017 o 20:30

        Witaj mam niedoczynnosc tarczycy jestem leczona euthroxem wyniki w normie ale mam straszne obrzekniete oczy i opuchniete zwlaszcza rano nadmienie ze wczesniej mialam nanadczynosc tarczycy pozostalosc po nadczynosci to p/c. p receptorom Tsh ( TRAb) to 24,28 sa powzej normy lekarz stwierdzil ze jestem niedoczynna ale dalej jestem nadczynna!!! Czy jakos mozna naturalnymi metodami zmniejszyc ten obrzek lub wytrzeszcz po graves bsedowa?????

        1. grzegorzadam 24 lutego 2017 o 22:52

          Czy jakos mozna naturalnymi metodami zmniejszyc ten obrzek lub wytrzeszcz po graves bsedowa?

          Zacznij od początku:
          http://docplayer.pl/5158934-Walter-last-jak-wyleczyc-sie-z-drozdzakow.html

          http://www.pepsieliot.com/zostan-macgyverem-i-zrob-sobie-plyn-lugola-w-domu/

  2. Fiona 23 lutego 2017 o 21:22

    Pepsi czy mozesz coś napisac o fibromialgii?

    1. Pepsi Eliot 23 lutego 2017 o 22:04

      5 lat temu pisałam o tym zespole, ale nie za dużo. Dieta witariańska jest najlepsza

    2. grzegorzadam 24 lutego 2017 o 14:01

      fibromialgia:

      1.
      ”Współpracowniczka forum One Earth Clinic (Klinika Jednej Ziemi) od ponad 10 lat cierpiała z powodu fluoru na fibromialgię/trądzik różowaty, chroniczne zmęczenie i chorobę zwyrodnieniową stawu żuchwowego (zespół Costena). Kiedy zastosowała 1/8 łyżeczki boraksu i 1/8 łyżeczki soli morskiej w litrze niechlorowanej wody, w ciągu dwóch tygodni jej twarz oczyściła się, zaczerwienienie zblakło, temperatura ciał znormalizowała się, poziom energii wzrósł i stopniowo straciła zbędne kilogramy.

      W kolejnym poście czytamy: „Siedem lat temu rak tarczycy, w następnym roku zmęczenie nadnerczy, potem wczesna menopauza, po roku wypadanie macicy po histerektomii, w kolejnym roku fibromialgia i neuropatia. We wczesnym dzieciństwie piłam fluoryzowaną wodę i zażywałam fluor w tabletkach. Jesienią 2008 roku spodziewałam się całkowitego inwalidztwa. Ledwo mogłam chodzić i nie mogłam spać z powodu bólu. Wymiotowałam codziennie od bólu w plecach… Po przeczytaniu o fluorze zrozumiałam, skąd biorą się wszystkie moje problemy… Rozpoczęłam odtruwanie boraksem w rozcieńczeniu 1/8 łyżeczki na litr wody i w ciągu trzech dni moje objawy ustąpiły”.

      Zbadałbym poziom fluoru i zastosował tę metodę, całkiem bezpieczna.
      http://www.pepsieliot.com/sok-leczacy-zapalenia-w-tym-stawow-oraz-dlaczego-boraksowi-mowimy-nie/

      2.
      Rodzaje bólu, które zostały z powodzeniem poddane działaniu MSM obejmują:
      • Uszkodzenia ciała na skutek wypadków, oparzenia, skaleczeń itp.
      • Choroba zwyrodnieniowa stawów i reumatoidalne zapalenie stawów
      • Fibromialgia
      • Bóle pleców
      • Bóle głowy, migreny
      • Bóle mięśni
      • Zapalenie kaletki
      • Łokieć tenisisty i inne urazy sportowe
      • Zespół cieśni
      • Blizny z powodu operacji, oparzeń, wypadków, itp

      3.
      Oczyszczanie organizmu:
      http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/
      http://www.pepsieliot.com/pieciodniowe-oczyszczanie-jelit-z-candidy-za-pomoca-psyllium-wg-lasta/

      Sprawdź poziom grzybów i pasożytów.

      1. Fiona 26 lutego 2017 o 12:41

        Odrobaczalam się, nie bylo jakiejś znaczącej poprawy po tym. A jeśli chodzi o fluor, to nie wydaje mi sie, zeby był powodem. Nie pijemy wody fluorowanej, od dawna nie używam past z fluorem. Wszystkie dotychczasowe wyniki badać, a zrobiłam ich ostatnio naprawdę sporo, nie wskazują żadnych odchyleń od norm. Dokucza mi po prostu ból głównie mignenowy i mięśniowo – stawowy no i mam problemy ze snem, co powoduje permanentne zmeczenie. Zadnych zmian w stawach. Zadnych odchyleń.

        1. grzegorzadam 26 lutego 2017 o 18:27

          Gdzie robiłąs badania poziomu fluoru?
          Jeżeli boli głowa to musi być przyczyna.
          Albo toksyny (metale, rtęć również) albo pasożyty.

          1. Fiona 27 lutego 2017 o 13:23

            Nie sprawdzałam poziomu fluoru, bo nie wydaje mi się to konieczne, Nie jestem narażona na oddziaływanie fluoru. Pasożyty jeśli były zostały wytępione.

          2. grzegorzadam 28 lutego 2017 o 01:18

            Skoro tak uważasz, życzę zdrowia.

    3. grzegorzadam 24 lutego 2017 o 14:09

      Niedobór witaminy D jest często mylnie diagnozowany jako fibromialgia
      z uwagi na symptomy: słabość mięśni, bóle mięśni, itp”

  3. Magda 23 lutego 2017 o 21:23

    T w takim razie odpadają wszystkie egzotyki.
    Wszystkie banany są zrywane i transportowane do Europy niedojrzałe. Niedawno widziałam w Lidlu mango po 14 zł/ kg i na następnym regale
    inne mango po 30 zł/kg z napisem „dojrzałe na drzewie”
    Czy w takim razie w ogóle są jakieś korzyści z jedzenia bananów, pomarańczy, cytrynek?

    1. Pepsi Eliot 23 lutego 2017 o 22:03

      akurat banany nie muszą dojrzewać na drzewie, żeby mieć w sobie masę słońca. Na miejscu jedzone, też zrywa się zielone. Pyszne owoce mają słońce w sobie

      1. grzegorzadam 24 lutego 2017 o 14:11

        akurat banany nie muszą dojrzewać na drzewie, żeby mieć w sobie masę słońca”’

        Tak rosną pomidory w Holandii 😉

  4. Lorka 23 lutego 2017 o 22:01

    a w zimie chodźic boso po sniegu..cudowne po prostu , az zaluje ze stopnial.. no ale teraz zacznie sie chodzenie po rosie:)

  5. Micek 23 lutego 2017 o 22:28

    Mam przeogromnie ważne pytanie, bo znaczy dla mnie bardzo wiele. Otóż… Czy da sie wyleczyć naturalnie guzki/polipy na strunach głosowych? Śpiewam od zawsze, codziennie podśpiewuję, interesuję się śpiewem, ale nigdy nie miałem do czynienia z nauczycielem, profesjonalistą, śpiewałem byle co „na własną rękę”, aż uszkodziłem struny głosowe. Czy byłem u lekarza? Nie. Normalnie nie chodzę do lekarzy, bo im nie wierzę, a poza tym wiem, co mi dolega. Przy wydawaniu jakiegoś dźwięku dłużej, przez kilka sekund lub więcej, głos zaczyna się rozdwajać, charczy, jest zapowietrzony, brzmi źle. Czasami zdarza się to nawet, gdy mówię, gdy podnoszę głos na kogoś, to bardzo męczy
    Boję się iść na badanie, bo nie chcę wiedzieć, ile tam tego jest, wolałbym się nie dołować.
    Ale czy mogę to jakoś wyleczyć? Czy zdrowa dieta mi pomoże? Czy może inhalacje? Nauka mówienia i śpiewu od nowa? A może głodówka 10+ dni, która by to „zjadła”? Proszę, niech ktoś pomoże!

    1. Agnieszka 24 lutego 2017 o 11:09

      Skąd wiesz że to guzki śpiewacze, a nie np. wirus HPV, który też często atakuje krtań?
      Zrób sobie badanie, nie bój się.
      Wzmocnij odporność http://www.pepsieliot.com/wirus-hpv-szczepionka-czy-raczej-postawic-na-wzmacnianie-odpornosci/ .

    2. Palau 24 lutego 2017 o 12:14

      Micek,
      Pozwolę się wtrącić, bo temat emisji eksploruję na sobie 🙂 Guzki na strunach to nic groźnego – to tylko sygnał od ciała, że w nieprawidłowy sposób używasz tego bardzo delikatnego organiu. W początkowym stadium mogą się same wchłonąć. Tak czy siak, nie ma się czego bać. Rozumiem, że kochasz śpiewać codziennie, ale pozwól strunom na małą przerwę – niech się same zregenerują. Nie śpiewaj przez jakiś czas, staraj się mówić możliwie jak najmniej. I jak najmniej szeptania, bo to bardzo obciążające dla strun (a często robimy to intuicyjnie, jak załapujemy chrypę) Rozumiem też niechęć do lekarzy, ale jeśli nie poczujesz poprawy, to wybranie się do foniatry możesz potraktować nie jako smutną, przymusową wizytę, tylko przygodę – przy okazji dowiesz się, jakim głosem jesteś (basem, tenorem, barytonem), bo to się da miło określić na podstawie grubości i długości strun. Sam sobie nie zajrzysz 😀
      Jako dzieci wszyscy mieliśmy idealną emisję głosu (chyba nikt nie wątpi, jak świetnie roznosi się wrzask niemowlaków :)), ale zatracamy tę umiejętność, bo ciągle każe się dzieciom mówić ciszej, wyrabiają się złe nawyki. Pointeresuj się metodami nauczania śpiewu, jeśli nie możesz sobie pozwolić na lekcje z nauczycielem. Na pewno mogę polecić SLS (Speech Level Singing) i postać Setha Riggsa albo technikę IVA. Przez wiele lat uczyłam się emisji u różnych nauczycieli, część z nich tylko utrwaliła mi złe nawyki. Guzków nigdy nie miałam, ale wiele osób z mojego środowiska tak. Część zaleczyła się przez nieforsowanie głosu, część przez zabieg, ale kluczem jest potem nauczenie się dobrej emisji 🙂
      I istonie nie bój się i nie dołuj, bo naprawdę nie ma czym.
      Życzę powodzenie na drodze do odnajdywania swojego (zdroweg) głosu, bo to piękna przygoda 🙂

      1. Micek 26 lutego 2017 o 11:08

        Dziękuję za obie odpowiedzi, i tak, tak, wiem już, że badanie u foniatry jest jedynym sensownym rozwiązaniem… Postaram się nie śpiewać przez jakiś czas, chociaż będzie to niesamowicie trudne, ale dalej nie wiem, co robić. Bo powiedzmy, że moje struny trochę się podleczą i nie mam pojęcia, od czego potem zacząć, może nauka poprawnej emisji głosu? Tylko ciężko jest mi też ćwiczyć cokolwiek, bo wychodzę o 7 rano do pracy, a z powrotem jestem o 18, po czym robię obiad na drugi dzień. Musiałbym zatem wyć do księżyca, za co z góry współczuję sąsiadom, ale, fakt faktem, nie ma innego wyjścia, jeśli chcę to naprawić. Ech!

        1. grzegorzadam 26 lutego 2017 o 11:41

          Na początek wykluczyłbym etiologie pasożytnicza tych guzków/pollipów..
          Czasami rozwiązanie jest bardzo blisko…
          Czyli vegatest.

  6. Aga 23 lutego 2017 o 23:31

    A co z kiełkami? Zdrowe bez słońca?

    1. Kobitka 24 lutego 2017 o 09:06

      A może to niedomykalność strun a nie jakieś guzki? skąd to wiesz bez badania? Warto czasem wybrać się do lekarza po diagnozę nie koniecznie trzeba realizować recepty. Potem łatwiej jest samodzielnie szukać a nie gdybać.

  7. Ula 23 lutego 2017 o 23:50

    hej,
    wybacz za to bezceremonialne ‚hej’ ale czytam tego bloga od roku i Ty jesteś dla mnie jak stara kumpela. Poza tym wiem, że Twoje ego się nie obrazi 🙂 a jeśli już, to je opanujesz.
    mam jedną kwestie: zmieniłaś całkowicie moj poglad na jedzenie. I teraz gdy śledzę inne blogerki żywieniowe, tzw guru diet, to odczuwam gniew. Czemu? Bo albo publikują coś za mamonę, albo są ślepe. Bardzo np. boli mnie akcja z olejem rzepakowym zorganizowana wsrod blogerów. Teraz wszyscy nagle promują rzepak, (wiem, że rzepak i kapsuta rzepak to nie to samo) jakoby to było cudo świata, olej polski, a nie wcale z laboratorium z Kanady). I one wmawiają ludziom, że to jest zdrowe. Co więcej wskazują, że już zupełnie super jest olej rafinowany, jakby to nie była żywność wyżej niz przetworzona. Moja myśl – targetem lobby oleju rzepakowego są ludzie zwykli, którzy chcą wierzyć, że mogą kupować tanie żarcie i ono jest zdrowe. Że taki olej rzepakowy umaczany w hekasanie i poddany obróbce 10 razy jest dobry. I teraz nie wiem co mam robić. Bo z jednej strony chcę ludziom wyjaśnić – hej, to nie jest tak. A z drugiej, gdy piszę te komentarze to włącza mi się czerwona lampka. no bo kurczę nie wiem co jak tak można oszukiwać za kasę swoich czytelników.
    Pozdrawiam mocno, mimo tej negatywnej energii.

    1. Pepsi Eliot 24 lutego 2017 o 08:03

      Hej, do mnie zawsze hej 🙂
      Ludzie tego chcą, dlatego to dostają. Pytam właściciela bardzo popularnego sklepu ze „zdrową żywnością”, dlaczego jest taki problem z zielonym, świeżym pokarmem liściastym bio i bio owocami w szerokiej skali? Na przykład nigdy nie można kupić organicznych jabłek Granny Smith, tych zielonych. A on mówi, że taki pokarm (w bardzo okrojonej ofercie) owszem ma dla takich dziwaków jak ja (resztę wyrzuca), ale przede wszystkim na potęgę robi hajs na śledziach w przecież „mega zdrowym” oleju rzepakowym. Oczywiście śledzie nawet nie z połowów kontrolowanych, aż iskrzą kadmem, ale to nic, chodzi o to zdrowie zawarte w rzepaku rafinowanym. I to wszystko w sklepie „ze zdrowiem”.
      Ludzie tego chcą.

  8. Sylwia 24 lutego 2017 o 07:35

    Pepsi, co poza octem jabłkowym można pić, by zakwasić żołądek? Gdzieś na Twoim blogu czytałam, że może to być sok z cytryny? Napisz, czy tak jest i ile tego soku wypić, lub czegoś innego?, przed posiłkiem. Czekam na betainę, którą zamierzam pić. Czy biorąc ją mam zrezygnować z picia octo przed jedzeniem?

    1. Pepsi Eliot 24 lutego 2017 o 07:47

      woda z solą, grudka soli szarej kamiennej, lub morskiej, lub himalajskiej (okoó grama do ust) po posiłku, oczywiście odpowiednio rozcieńczony kwas solny wg Bołotowa, chociaż to brzmi groźnie
      o tym ssaniu soli po posiłku pisałam tutaj http://www.pepsieliot.com/proste-zwiekszenie-liczby-mlodych-komorek-czyli-pierwsza-zasada-zdrowia-wg-bolotowa/

  9. Magda 24 lutego 2017 o 07:42

    Proszę o poradę, byłam u lekarza i mam krwiaka w śródpiersiu, po upadku na drodze w ub sobote(poślizgnęłam się), wtedy mocno tąpnęło mi w odcinku piersiowym, co mogę stosować aby się wchłonął? stosuje witaminę C (kwas), taki syrop z imbiru, kurkumy z cytryną i miodem, witd D+K2, magnez, ale cały czas mnie boli przy jakimś troche większym wysiłku, nie mogę położyć sie swobodnie do łóżka itd. Będe wdzięczna za odp. Nie chciałabym stosować leków, gdyż już kilka lat leczę się tylko naturalnie. Poza tym świetny blog 🙂

    1. jx 24 lutego 2017 o 10:48

      Magdo, miałam złamany nos, po upadku twarz w siniakach, w linii zatok krwawe wybroczyny, no jak to po mocnym stłuczeniu, i a n a n a s ! Tu, u Pepsi jest gdzieś, że na urazy. I blendowałam całego, z tym rdzeniem i część nakładałam na twarz, resztę piłam: goiło się migusiem, tylko po 4 dniach zrezygnowałam z okładów, bo to mocny peeling był 🙂

      1. elle8888 24 lutego 2017 o 11:14

        Arnikę – np. homeopatyczną

  10. Pati 24 lutego 2017 o 10:34

    Co racja to racja! Ja już nie moge doczekać sie wiosny i lata bo mamy własny ogródek i jest tam praktycznie wszystko co sobie naturalnie dojrzewa w słoneczku:)! Aaa No wlasnie kochana Pepsi… idzie wiosna, czas zmian… robiłam podchody do diety raw póki co i za każdym razem troche wymiekalam! Bardzo chcialabym sie przestawić jakos ma „zdrowsze tory” i tutaj potrzebuje małej rady! Jak z osoby ktora je 5-6 małych posiłków dziennie, stać sie zdrowsza osoba jedzaca 2-3? I co myślisz o takim schemacie: na śniadanie jakis szejk owocowy lub po prostu micha owoców, na obiad jakies warzywka?moze na początek z garścią ryżu lub kaszy? Lub póki nie przejdę na całkiem dietę durowa to gotowane ziemniaki? I co na kolacje? Kolejna porcja warzyw, sałatka ?? Bardzo bym chciała poprawić swoje zdrowie, pozbyć sie nerwicy żołądka!!! Tak, żołądek często sie do mnie odzywa… No i ogólnie czuć sie dobrze w swojej skórze! Jakies rady? Ściskam mocno i dziękuje za przeczytanie moich wypocin Pepsiku 🙂

    1. Pepsi Eliot 24 lutego 2017 o 11:00

      Pati jesz tyle razy ile chcesz, i garść ryżu, albo kaszy bardzo dobra opcja 80% surowego jest bardzo dobrze

      1. Pati 24 lutego 2017 o 14:14

        Dzięki Pepsik, i love you :)!

        1. Pepsi Eliot 24 lutego 2017 o 18:57

          love you2

  11. nika 24 lutego 2017 o 14:27

    Hej Pepsi,orientujesz się może,lub Grzegorzadam gdzie można dostać naftę do picia? Przeczytałam o niej w książce Lasta i chcę wypróbować.Podobno Petroleum jest za słabe…

    1. grzegorzadam 24 lutego 2017 o 19:51

      Nafta oświetleniowa z wojska 1L – SZWAJCARIA

  12. Sylwia 24 lutego 2017 o 14:31

    Pepsi, radzisz mi pić rozcieńczony kwas solny wg Bołotowa. Proszę o szczegóły! Czy mogę prosić Cię lub Grzegorza o informacje nt, szczwołu i regeneracji śluzówki żołądka. Męczę się od dziecka z refluksem, lekarze IPP zniszczyli mi śluzówkę, którą resztkami sił próbuję dzięki Tobie uratować i przywrócić funkcje żołądka. Jesteś moją ostatnią nadzieją, bo medycyna konwencjonalna niemal mnie pogrzebała. Dziękuję Ci za Twoje być i wiedzę, którą chłonę 🙂

    1. Pepsi Eliot 24 lutego 2017 o 18:42

      NIE JA RADZĘ CI PIĆ ROZCIEŃCZONY (!!!!!) KWAS SOLNY, to Bołotow radzi, ja tylko informuję o takiej możliwości na podstawie jego książki. Nie myl tych pojęć.

  13. Okoń 24 lutego 2017 o 14:44

    Pati. Trzymaj się i wydłużaj okresy na raw w końcu przestaniesz liczyć dni, bo po prostu przestaniesz się męczyć i zmuszać. Ja prawie dwa lata liczyłem dni i cieszyłem się z każdego tygodnia. W końcu w skali miesiąca było więcej surowego niż reszty., Dzisiaj czuję ze gotowane jeśli się trafi, wytrąca mnie z rytmu smaku i tym sposobem mi nie szkoda i już o tym nie myślę. Przyznam że witarianizm to jednak trudna dieta trzeba sporo wiedzy i własnych doświadczeń ( na wegetarianizm kiedyś, kiedyś to z dnia na dzień przeszedłem ) Tak jak Pepsi często misze, słuchać własnego ciała i dawać mu to co najlepsze i dodam od siebie mówić, mówić do pokarmu ładne słowa, woda wszystko pamięta, tak też przekazujemy informacje które w nas wnikają.

  14. Sylwia 24 lutego 2017 o 17:57

    Pepsi, jak przygotować kwas solny wg recepty Bołotowa? Czy możesz powiedzieć, jak przygotować szczwoł, dzięki któremu mogę odbudować zniszczoną przez lekarzy śluzówkę żołądka. Omal mnie nie pogrzebali IPP, które pakowali we mnie od dziecka. Jesteś moją ostatnią deską ratunku! Napisz proszę, jaki to szczwoł i gdzie go kupię.

    1. grzegorzadam 24 lutego 2017 o 18:45

      Najlepiej tę książkę mieć, nie tylko z tego względu:
      Podam, bo temat jest w garażu… 😉

      ”CARSKA WÓDKA

      Oto dwa zalecenia pomagające zwiększyć we krwi ilość substancji pepsynopochodnych, co jest niezwykle ważne do odmłodzenia i uzdrowienia organizmu.

      1. 1 d soli położyc na języku na kilka minut i przełknąć słoną ślinę.
      Zabieg wykonuje się od razu po posiłku, a także godzinę po jedzeniu.
      W ciągu dnia można powtórzyć czynność 10 razy.
      Można spozywać osolone i kiszone warzywa, a nawet owoce.
      Przy czym solić (dosalać) trzeba zarówno arbuzy, jak i melony, twaróg, kwaśną śmietanę
      i masło śmietankowe. Olej roślinny najlepiej przy tym na jakiś czas wykluczyć z diety.

      2. Po posiłku dobrze jest zjeść jedną, dwie łyżeczki kapusty morskiej lub niewielki kawałek
      solonego śledzia.
      Zupę warzywną najlepiej przygotować z kiszonej kapusty z dodatkiem kwaszonych buraków, kiszonej marchwi i kiszonej cebuli. Rośliny z rodzaju gruboszowatych (rojnik) również można kisić.
      W tym celu należy napełnić trzylitrowy słój rośliną (np. rojnikiem), dodać łyżeczkę soli kamiennej
      i 0.5 g drożdży, odstawić do zakwaszenia na kilka dni.
      Potem można spożywać po łyżce stołowej w czasie posiłku.

      Lekarze czasami przepisują pacjentom zażywanie soku żołądkowego zwierząt (np. psów, świń i krów)
      Lecz soki żołądkowe tych zwierząt nie nadają się dla człowieka. Zastępuje je kwas solny.
      Podobnie jak sól, sprzyja on zwiększeniu ilości soków żołądkowych i naturalnie substancji pepsynopochodnych we krwi.
      Warto zauważyć, że spożywanie kwasu solnego (np. od 0.1 do 0.3 %) sprzyja szybkiemu rozpuszczaniu się polipów w układzie pokarmowym, gojeniu hemoroidów i istotnemu uzdrowieniu całego przewodu pokarmowego.

      Do stymulacji soków żołądkowych wykorzystuje sie też ostre przyprawy i gorycz:
      pieprz, gorczycę, chrzan, rzodkiew, kolendrę, kminek, cynamon, miętę, a soki należy pić z dodatkiem
      kwasu solnego lub ”carskiej wódki”.

      ”CARSKA WÓDKA”:

      1. Jeden litr wody, jedna łyżka skoncentrowanego kwasu siarkowego (98%),
      2. Jedna łyżka stołowa steżonego kwasu solnego (38 %),
      3. Cztery tabletki nitrogliceryny (zawierającej kwas azotowy),
      4. Pół szklanki octu winnego (9%).

      Wszytkie komponenty należy zmieszać i zażywać 4 razy dziennie po łyżce stołowej (lub kieliszku)
      w czasie posiłku lub bezpośrednio przed posiłkiem.”

      Z kwasem solnym trzeba się obchodzić ostrożnie, jeżeli będziesz sama rozrabiać!
      Można kupić mniejsze stężenia.
      Clark mówi o stężeniach 5%, 10-15 kropli bezpośrednio przed posiłkami.

    2. grzegorzadam 24 lutego 2017 o 18:46

      Szczwoł to trudny temat.

  15. Beata 24 lutego 2017 o 19:19

    Pepsi Grzegorzadam, zrobiłam test volla i wyszła mi boleria. Zrobilam test ltt i go nie rozumiem. Proszę o pomoc czy mam bolerioze czy nie i czy moż ją leczyć ultradzwiękami? Czy ona sprzyja rozwojowi biofilmu, chorobom i
    autoimmunologicznym, problemy z niedoczynnoscia?
    Diagnostyka infekcji
    Parametr Wartość Flagowanie Jednostka Zakres prawidłowy
    LTT – panel Borrelia
    Borrelia afzelii 4.2 SI < 2.0
    Borrelia sensu stricto 3.6 SI < 2.0
    Borrelia garinii 2.3 SI < 2.0
    Borrelia OspC 6.8 SI 3.0
    Kontrola mitogenu (PWM) 87.2 SI > 8.0
    Komentarz (opis)
    Komentarze: Badanie wykazało dodatnie reakcje LTT na antygeny Borrelia sp..Wynik wskazuje na obecne aktywne zakażenie o etiologii Borrelia sp.(aktywna odpowiedź komórkowego sysytemu odpornościowego). Pojedynczy dodatni wynik LTT nie stanowi bezpośrednio wskazania do leczenia, z powodu braku możliwości wykluczenia reakcji krzyżowych. Decydujący dla przeprowadzenia terapii jest towarzyszący obraz kliniczny (serologia). Badanie kontrolne LTT należy wykonać 4-6 tygodni po zakończeniu terapii. Po skutecznym leczeniu wartości SI dla antygenów Borrelia sp. powinny się wyraźnie obniżyć.

    1. grzegorzadam 24 lutego 2017 o 22:59

      ”UWAGI
      LTT i testy Western-Blot czy KKI to różne badania. Zdarza się że Western-Blot czy KKI sa dodatnie, a LTT wychodzi ujemnie! Moze byc LTTdodatnie, a KKI ujemne!
      Dokładniejszym testem podobnym do LTT jest test o nazwie ELISPOTborelioza-krew pobierana w Polsce jest wysyłana do osrodka naukowego w Augsburgu”

      Potwierdziłbym w innym miejscu te wyniki innym testem, to poważna diagnoza.

      ”Badanie kontrolne LTT należy wykonać 4-6 tygodni po zakończeniu terapii.”

      Co to za terapia?

  16. Seb 24 lutego 2017 o 20:15

    Hej mądrzy ludzie!
    Od 2 lat mam problemy z niesprawnym układem motorycznym. Próbowałem wszystkiego, zmieniałem diety, suplementowalem wszystko, nic nie działało, wiedziałem ze ma to związek z dietą bo czasem po posiłku czułem się na chwile gorzej… aż moja mama mi powiedziała żebym wziął calcium. Na początku ją zbytem bo to przecież na kości jest, później wczytałem w temat i dowiedziałem się ze calcium tez działa w układzie nerwowym, kupiłem preparat, i okazuje się że działa. Za każdym razem kiedy wezmę calcium+D3, czuje sie jakbym dostał zastrzyk rozluźniający. Suplementowalem przez tydzień, czułem się jak nowo narodzony, zaprzestałem suplementacji i po 3 dniach wróciły problemy. Oprócz suplementacji jem dziennie 600-1200mg calcium, wiec wydaje się ze nie tak mało.
    Jestem w trakcie badań, lekarka poleciła mi badanie krwi, następna wizytę mam za tydzień, ale próbuje już to rozkminić, i nie rozumiem dlaczego może mi brakować calcium – z tego co mi wiadomo kiedy jest niedobór calcium we krwi to organizm ciągnie z kości i nie powinno być problemu z układem motorycznym. Spotkaliście się z czymś takim?

    1. grzegorzadam 24 lutego 2017 o 22:54

      W tym przypadku warto byłoby zrobić analizę pierwiastkową APW…

      organizm sam podpowiada, słuchaj go.
      Jeszcze magnez, bor, krzem, witaminy..?

  17. Ami11 24 lutego 2017 o 20:57

    Witaj

  18. Ami11 24 lutego 2017 o 21:01

    .Witaj mam niedoczynnosc tarczycy jestem leczona euthroxem wyniki w normie ale mam straszne obrzekniete oczy i opuchniete zwlaszcza rano nadmienie ze wczesniej mialam nanadczynosc tarczycy pozostalosc po nadczynosci to p/c. p receptorom Tsh ( TRAb) to 24,28 sa powzej normy lekarz stwierdzil ze jestem niedoczynna ale dalej jestem nadczynna!!! Czy jakos mozna naturalnymi metodami zmniejszyc ten obrzek lub wytrzeszcz po graves bsedowa?????

    1. Pepsi Eliot 24 lutego 2017 o 22:06

      musisz znaleźć dobrego naturopatę i zacząć pod jego okiem suplementację jodem (nie naturalnym), tylko pierwiastkowym.
      http://www.pepsieliot.com/jak-to-jest-w-koncu-z-tym-jodem-zlym-organicznym-i-dobrym-nieorganicznym/

      1. edyta 24 lutego 2017 o 22:58

        czy jest dostępna witamina 3 w postaci NICOTINAMIDE? i kiedy ewentualnie będzie?

          1. edyta 27 lutego 2017 o 20:32

            Pepsi, Grzegorzu, dziękuję, zamroczona jakaś byłam….

        1. grzegorzadam 25 lutego 2017 o 09:09

          warto mieć i kwas i nikotynamid pod ręką.

          1. edyta 27 lutego 2017 o 20:40

            Zgadza się drogi Grzesiu, dzięki Wam mam dwie formy i dwóch używam:)
            A przy okazji, dzięki Tobie, sławetny Grzegorzuadamie, byłam już dwa razy na terapii wisceralnej i dodatkowo zapisałam się do Ogułowa (!!!) i dzięki Tobie G., byłam dzisiaj pierwszy raz na terapii dynamiczno-uderzeniowej u samego Gieorgija Maximowa…. przeżyłam ale przed jutrzejszą wizytą chyba się znieczulę:)))

            Jesteście moją ostoją i inspiracją! Merci!

            Przekazuję dalej pałeczkę, choć łatwo nie jest…. „Aż tyle witaminy C!!! ależ córeczko!!!”…….i teraz weź im powiedz, że np. 3000mg niacyny czyni cuda…
            co najlepsze ludzie nie boją się używek, farb w jedzeniu, pestycydów, antybiotyków, neurotoksyn….nie, boją się prawdziwego pożywienia (włączając w to witaminy i minerały)…

            Ale się nie poddam!

            Moje dobre myśli nieustannie krążą wokół Was! Całuję i ściskam:)

  19. nika 24 lutego 2017 o 22:27

    Ja pierniczę,naprawdę można to pić? Tak prosto z opakowania,czy jakoś oczyścić?

  20. nika 24 lutego 2017 o 22:41

    Grzegorzadam,niestety tej nafty nigdzie już nie da się kupić.A jakaś inna oświetleniowa może być?

    1. grzegorzadam 25 lutego 2017 o 09:07

      POszerz wiedzę w tym zakresie, trzeba wiedzieć co się robi:
      http://www.health-science-spirit.com/kero.htm

      Last opisuje to również w swoich książkach PL.
      Jak masz wątpliwości, nie stosuj.

    2. grzegorzadam 25 lutego 2017 o 09:08

      Fakt, już nie ma.
      Może być inna, tylko z jakością może być problem.
      Daj maila, podam ścieżkę.

  21. nika 25 lutego 2017 o 13:09

    Udało mi się kupić ….Nie boję się stosowania nafty,zacznę sobie od jednej łyżeczki i zobaczę jak się będę czuła.Może w końcu coś poskutkuje.Dzięki Grzegorzadam,pozdrawiam.

    1. grzegorzadam 26 lutego 2017 o 11:24

      test

  22. goro2688 25 lutego 2017 o 15:34

    hej ja z innej beczki, mianowicie kiedy można się spodziewać olejku z oregano w TiB ?

    1. Pepsi Eliot 25 lutego 2017 o 20:41

      Swanson nie miał ostatnio

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się