logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
153 online
52 885 889

MOJA REWOLUCYJNA KSIĄŻKA "LECZENIE DOBRĄ DIETĄ" z autografem:)

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
6 naturalnych sposobów rozbrojenia tykającej bomby zegarowej zwanej rak

Czyli bez względu na wszystko, trzymaj się rozczarowującej mężczyzn zasady: z tyłu liceum z przodu muzeum.

Kilkadziesiąt lat temu świat, któremu materialnie lepiej się wiedzie wypowiedział wojnę Azjatom, ups, rakowi. Taki, rząd Stanów Zjednoczonych wydał ponad 100 miliardów dolarów na badania nad rakiem. Każdy kraj, w tym prawdopodobnie Polska wydaje jakąś kasę na poszukiwania. Jednak od tego czasu niezliczone ilości ludzi utraciły życie w wyniku toksycznych terapii i leków eksperymentalnych oferujących fałszywe nadzieje.

Natenczas według raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), statystyki raka wskazują na prawdziwą „katastrofę” w niedalekiej przyszłości, bowiem prognozuje się, że 57% ludzi zachoruje w ciągu najbliższych 20 lat.

Jedna na trzy kobiety i jeden na dwóch mężczyzn, statystycznie zachoruje na jakąś formę raka. Jak więc zatrzymać to szaleństwo, skoro współczesne leczenie nie wychodzi ludziom na zdrowie?

Z jednej strony badacze twierdzą, że możemy wywierać ogromną kontrolę nad naszym zdrowiem przez stosowanie składników odżywczych, które mają wpływ na przekształcenie złych genów w dobre. Bruce Lipton twierdzi nawet, że geny można zmieniać myślami. Z drugiej jednak strony obecna żywność, która jeszcze pół wieku temu odżywiała teraz jest mocno pokopana.

Bo co to znaczy, że nie można już zjeść kromki chleba z masłem? Dlaczego akurat teraz od tego można umrzeć? Trochę dzisiaj straszy w temacie glutenu i Monsanto Horry, ale temat jest oczywiście szerszy.

Idzie za Tobą facet po Krakowskim Przedmieściu i gwiżdże w myślach: fiu fiu. Wyprzedza Cię, oglądając się z ciekawością i mina mu rzednie. To kobiece zagranie nazywa się: z tyłu liceum, z przodu muzeum.

Jest to najlepsza rzecz, jaką możesz i powinnaś dla siebie zrobić.

Masz mieć ciało sprawnego biegacza bez względu na metrykę, ciało łani (ma się rozumieć w odzieży) , masz mieć krok sprężysty, miednicę wysuniętą do przodu, łopatki połączone, wzrok utkwiony w dal.

Gdy mija już Cię kolo z trudem dopędziwszy, masz go zobaczyć kątem gałki swojego peryferycznego spojrzenia (uważna i wszystkowidząca) i nadal patrząc przed siebie masz tylko z lekkim uśmiechem powiedzieć w przestrzeń szeptem: sorrryyy.

Nie zamierzałaś przecież nikogo oszukać, robisz to dla siebie i dla całego Kosmosu.

Rzucasz w eter swój krok w którym jesteś, mocny, sprężysty, wyćwiczony, nigdy nie rozlałaś się w fotelu, nie przybierasz kształtów przedmiotów z którymi obcujesz. Twarz, jak twarz, muzealna, wyraża Twoje serce i duszę. Prawo ciążenia jeszcze działa, bo dopiero od niedawna wirujesz antygrawitacyjnie za pomocą rytuału tybetańskiego nember łan. Ale i tak kij z tym.

Oooo, jedzie Twój tramwaj, szybko przebiegasz dystans 200 metrowy, ładnie dociągając pięty do pupy, wyprostowana, z uczuciem satori, chwilo trwaj. Laska z tyłu liceum, z przodu muzeum nie tylko zdążyła, ale również zapobiegła.

To jest zapobieganie.

Czy ta laska się zastanawia: – dżizas, ależ mam mało estrogenów, bo leci mi policzek?

Czy ona się tym zamartwia?

Nie ma estrogenów, bo ma płaski brzuch, nie ma otyłości brzusznej, nie ma zespołu metabolicznego. Ma insulinę na czczo 4. Ma 25(OH)D na poziomie 70-80, bo biega w słońcu długie dystanse. A bez słońca bierze D3 w protokole z K2. Je wodorosty, organiczne zielonki, liście i owoce je jak małpa i codziennie długo pości z butelką dobrej wody. To jest twórcze zapobieganie. Rozbrajanie bomby, której jeszcze żaden kretyn nie wyprodukował nawet.

0. Godzina zero, oczyść się z toksyn i pasożytów

Regularnie stosuj co rano oczyszczającą z toksyn i pasożytów kurację 4 szklanek. Gdy dołożysz jeszcze po 1 szklance z cytryną przed i po, będziesz miała jednocześnie cudowne nawadnianie.

Tu znajdziesz przepis na moją kurację 4 szklanek

Dr. Veronique Desaulniers, lepiej znana jako „Dr. V”, podaje kolejnych 6 naturalnych metod mogących pomóc w rozbrojeniu bomby zegarowej raka. Akurat w tym przypadku chodzi o raka piersi, ale idea jest zwykle taka sama.

kurkuma, this is bio, pepsi eliot

TU KUPISZ polecaną przez nas KURKUMA 100% ORGANIC This is BIO

1. Obniż wszystkie stany zapalne, które wspomagają nowotwory

Cox-2 to enzym, który jest odpowiedzialny za zwiększenie stanu zapalnego i promowanie nowotworu.

Wybór potraw przeciwzapalnych i suplementów może mieć wybitny wpływ na zmniejszenie stanu zapalnego w organizmie.

Kilka przykładów to kurkumina, czyste oleje z ryb i wyciąg z warzyw krzyżowych. W tym przypadku chodzi o DIM I3C, czyli indole-3-carbinol

TU KUPISZ sprawdzony SELEN firmy G&G w dawce 200 mcg (laboratorium rodzinne, 55 lat na rynku angielskim)

2. Zapobiegnij uszkodzeniom DNA

Większość nowotworów, w tym rak piersi, rozpoczyna się od pewnego funkcjonalnego, lub strukturalnego uszkodzenia DNA, co może skutkować zmianą zdrowej komórki w nowotworową.
Czasami gen supresorowy/hamujący zostaje wyciszony, lub promotor genu guza zostaje włączony.
Poniższe czynniki mają istotny wpływ na niedopuszczenie do raka piersi

Wyciąg z kiełków brokułów, sulforafan (pomocne wpisy w temacie tutu)
Pierwiastek śladowy selen
Genisteina z fermentowanej (eko, no-GMO) soi
Kurkuma
EGCG w zielonej herbacie

3. Zablokuj nieprawidłowe wydzielanie estrogenów

Inhibitory aromatazy blokują w organizmie produkcję toksycznych estrogenów, które mogą mieć poważne skutki uboczne. Jeśli obawiasz się przeciążenia agresywnymi estrogenami, natura dała nam naturalne regulatory, które mają działanie ochronne.

Melatonina jest cytotoksycznym hormonem, który dosłownie usypia komórki rakowe.

Granat, jego związki pochodne wykazują przeciw proliferacyjne właściwości i aktywność anty-aromatazy w komórkach raka piersi.

4. Wyzwól śmierć komórek

Nasze normalne zdrowe komórki w końcu przechodzą przez proces zwany apoptozą, czyli śmiercią komórki. Komórki nowotworowe stają się głuche na sygnały, które normalnie powodują śmierć komórek. W ten sposób utrzymuje się replikacja.

Składniki odżywcze, takie jak kurkuma i DIM I3C z warzyw krzyżowych, zmuszają komórki raka piersi do samodestrukcji.

5. Zatrzymaj wzrost naczyń krwionośnych odżywiających guzy

Gdy guzy zaczynają się rozwijać, tworzą własny dopływ krwi pasący guza. Proces ten nazywany jest angiogenezą.

Istnieje wiele substancji odżywczych, które można znaleźć w zdrowej diecie, które potrafią blokować ten proces, zmuszając komórki rakowe do zagłodzenia.

Przykładowo EGCG z zielonej herbaty, kurkuma i omega-3 kwasy tłuszczowe z ryb przeciwdziałają wzrostowi tych naczyń krwionośnych

6. Zapobiegnij przerzutom, lub rozprzestrzenianiu się przerzutów raka piersi

Rak piersi wiąże się często z przerzutami do płuc, wątroby, czy mózgu. Konkretne składniki odżywcze mogą faktycznie zmniejszyć zdolność guza do rozprzestrzeniania się poprzez blokowanie enzymów, które powodują „wysiewanie się” raka.

Oto kilka przykładów:

Sulforafan z warzyw krzyżowych i kiełki brokułów
Kurkumina
Polifenole Zielonej Herbaty
Melatonina
Omega 3

Żywność i suplementy, które dzisiaj wymieniłam, to oczywiście nie wszystko. Organiczna, świeża żywność, zioła i przyprawy zawierają mnóstwo właściwości przeciwnowotworowych.

I nie zapominaj o jednym, bez względu na wiek: z tyłu musi być liceum.

Jak jest brzuch z przodu, to widać go już z tyłu, dlatego z przodem nie polemizuję:)

Możesz rozbroić tykającą bombę zegarową, a najlepiej taką, której jeszcze nie ma i nigdy nie będzie. Jedz organiczne rośliny, pij soki warzywne (marchewka), domową oranżadę bez cukru (d-limonen), nawadniaj się, codziennie pość, i długo biegaj.

Źródła: 12345678

 owocek:)

 

 

(Visited 9 266 times, 1 visits today)
Pepsi Eliot
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Powiązane artykuły

  1. zosia 22 września 2017 o 13:55

    Droga pepsi, prosze,powiedz mi co jest moim ego, co jest moim programem a co miloscią..
    Kocham zwierzeta, jestem wrazliwa na ich krzywde i zawsze moim marzeniem byla adopcja jakiegos staruszka ze schroniska, najbrzydszego i najbiedniejszego ( czy to chec mojego ego? Jak to odroznic czy chce pomagac z milosci?). Ostatnio staje sie niezalezna finansowo i moge adpotowac psa. Ale drodze staje moj chlopak, ktory kategorycznie sie nie zgadza bo ” bo stary, brzydki, smierdzacy pies bedzie tylko przeszkadzal w podrozowaniu”. Z jakiegos materialnego punktu widzenia ma pewnie racje, ale to ostatnia rzecz o jakiej mysle. Ja widze tylko tą miłosc ktora dam temu psu i jego szczescie. jak powiedziec „tak” takiej sytuacji? Jak byc z kims kto zabrania mi adpocji psa? Czuję sie jak złamane zwierze w cyrku po kilku dniach bicia, ktore w koncu robi sztuczki. „ok, jestem z toba, ok, pojdzmy na spacer” itp ale nie ma we mnie milosci i radosci tego bo widze w nim kogos okrutnego, kto zabiera szczescie jakiemus biednemu psu bo jest brzydki.
    Mysle calkiem serio o adpocji psa i ucieczce gdzies .. domyslam sie jak kuriozalnie to brzmi ” zerwalismy bo on nie zgodzil sie na adopcje psa”, ale patrzac z poziomu serca to dla mnie wystarczajacy powod.
    Potrzebuje spojrzenia z zewnąc na tą sytuacje i to spojrzenia Waszego bo jestecie tu wszyscy cudowni 🙂
    Pozdrawiam, zosia

    1. Pepsi Eliot 22 września 2017 o 15:32

      już się ucieszyłam i mega zdziwiłam, że chcesz wziąć jakiegoś staruszka z domu starców. To byłoby dopiero miłosierdzie 🙂 ale piesek też fajnie.

    2. Ponton 23 września 2017 o 08:27

      Jak dobrze Cię rozumiem! Hmmm to co piszesz dużo mówi o drugim człowieku, choć oczywiście on nie musi podzielac miłości do psiakow. Chociaż… Trudno by mi było taką postawę zaakceptować i zrozumieć

  2. Katarzynka 22 września 2017 o 14:14

    Dzień dobry:). Co by tu zrobić, żeby ludziom się chciało? Żeby wiedzieli, że ich zdrowie jest w ich rękach? Zwykle jest tak, że chory szuka winnych naokoło siebie. Najpierw udaje, że nie widzi a doprowadził się do otyłości, potem, że ma problemy z kręgosłupem i stawami i nie może ćwiczyć (piękne usprawiedliwienie lenistwa i brak niewiedzy). Ruch odżywia stawy przecież, to jest oczywisty fakt. Znieruchomienie nikomu na zdrowie nie wyjdzie. Wyjdźcie ludziki na spacery, pobiegajcie trochę z dziećmi. Dlaczego wszyscy są tacy wygodni i wożą swoje tyłki samochodem od drzwi do drzwi? To już nie można trochę pochodzić? A odnośnie odżywiania…Trochę już jest tych informacji o odżywianiu, suplementacji. Można wyciągnąć wnioski, poobserwować ludzi, którzy poszli w dobrym kierunku, jak fantastycznie wyglądają…Ale tu też się nie chce…Po co być zdrowym, można przecież się nad sobą poużalać i ponarzekać na swój los nic nie robiąc.
    To kto od dziś w końcu wprowadza zmiany:) na lepsze :)?

    1. Justyna 22 września 2017 o 23:12

      Amen 😉

  3. Bio pomidore 22 września 2017 o 14:57

    A jak chodzisz i nie chcesz żeby Cię do domu odwozili samochodem bo masz, aż 15 minut spacerkiem wzdłuż lasu! To się dziwią i to bardzo.😀
    Owocek

  4. giwonka 22 września 2017 o 15:05

    Dzięki pepsi. Jestem po mastektomii obustronnej w trakcie kuracji tamoxifenem. Post w sam raz dla mnie.

    1. Pepsi Eliot 22 września 2017 o 15:28

      zdrówka życzę, wszystko będzie dobrze, wysyłam Ci energię miłości <3 <3

  5. Joanna 22 września 2017 o 16:59

    Grzegorz mam pytanie, może Ty Pepsi się też orientujesz. Ostatnio pisałam, że rosną mi haluksy i poleciłeś smarować amoniakiem z jodyną. byłam u ortopedy i on mi powiedział, że to nie jest haluks tylko narośl kostna. rośnie mi to w miejscu gdzie jest haluks tylko bardziej od góry stopy, a nie tak jak haluks od boku. ogólnie dokładnie nie wie co to. mam zrobić prześwietlenie i czekać. jak zacznie boleć to on zoperuje… odstawiałam amoniak z jodyną, bo Tobie pisała, że to haluks i nie wiem czy mogę stosować to na tę narośl? można czy nie? może coś innego polecisz? przedtem mnie jeszcze nie bolało jak do Ciebie pisałam, teraz już niestety obydwa duże palce mnie bolą, czasami przy zginaniu ich, a czasami tak po prostu nic nie robiąc leżąc. nie jest to jeszcze duży ból, ale codziennie mnie boli.

    1. grzegorzadam 23 września 2017 o 09:21

      Ten przypadek i haluks czy ostroga ma tę samą przyczynę!
      to zła gospodarka wapniowa (migracja wapnia do tkanek miękkich, przy zakwaszeniu i odwodnieniu z brakiem magnezu- kalcyfikacja:
      http://www.pepsieliot.com/jak-szybko-rozpoznasz-ze-masz-braki-magnezu-lekarz-ci-tego-nie-powie/
      http://www.pepsieliot.com/jak-po-co-i-ile-brac-magnezu-czyli-mega-wazne-porady-doktora-sircusa/

      ” jak zacznie boleć to on zoperuje”
      Do tego są pierwsi zawsze.
      Dlaczego zaprzestałaś tej metody? Do tego biszofit, który de facto jest chlorkirm magnezu 🙂
      A magnez rozpuszcza wapń, masz w linkach.
      Odwapnienie takich miejsc jest czasochłonne, jakie masz pH i kolor moczu, poziom wit.D?
      Spytał o to pan ”krojczy”?

      1. Joanna 28 września 2017 o 00:47

        Zaprzestalam stosować amoniaku z jodyna, bo prosiłam Cie żebyś mi cos polecił na haluksy, bo myślałam ze to haluksy, a lekarz powiedział, ze to nie sa haluksy i nie dlatego wolałam odstawić i zapytać sie czy na narośl tez to mozna stosować? 18 września robiłam badania i pH moczu mam 6 w skali od 5-7,5. Barwa żółta, ale to rano. Pozniej mocz mam przezroczysty, bo dużo wody pije. D3 teraz nie badałam, ale biore i myśle ze ponad 40 na pewno bedzie, moze więcej. Biore d3 i k2 wiec myślałam, ze ta wapń wędruje do kości, a nie tkanek miękkich. Oliwka magnesowa smaruje sie codziennie od roku, zacząć tez doustnie suplementowac? Jestem na diecie roślinnej, myślałam nawet ostatnio ze mi moze brakować wapnia, bo mało jem produktów ktore je zawierają. Mogły sie te narosła zrobić od zbyt małej ilości wapnia?

        1. grzegorzadam 17 października 2017 o 09:35

          a lekarz powiedział, ze to nie sa haluksy i nie dlatego wolałam odstawić i zapytać sie czy na narośl tez to mozna stosować?”

          Jeżeli nie haluks to co?

          ”18 września robiłam badania i pH moczu mam 6 w skali od 5-7,5. ”
          Skala do bani, takie badanie nic nie pokazuje, badaj paskami w domu i zapisuj, zrób wykresy:
          http://www.pepsieliot.com/jak-pic-sode-na-3-sposoby-aby-spektakularnie-poprawic-swoje-zdrowie/

          ”że to nie jest haluks, tylko narośl,”
          To raczej widać bez lekarza 🙂

          Smaruj dodatkowo DMSO, WU, olejem rycynowym, systematycznie.

          1. Joanna 18 października 2017 o 20:11

            Grzegorz tylko mam teraz taki problem, że ten amoniak(spożywczy) wymieszany jodyna zrobiły się całkowicie przeźroczyste. czy to normalne? bo na początku barwiła skórę na zółto, a teraz już jak wyleję na wacik to od razu ciecz jest przeźroczysta. może jednak trzeba będzie poszukać tego amoniaku 10% od razu, a nie spożywczego? czy może po kilku dniach to przestaje barwić? pytam, bo szkoda się smarować czymś co nie zadziała. nie wiem po prostu czy to normalna reakcja. jeśli chodzi DMSO, WU, olej rycynowym to kiedy to stosować? czy mozna mieszać z tą jodyną z amoniakiem i zaraz po nakładać? czy każdo ma być oddzielnie i jaki czas odczekać zanim czymś innym się posmaruje?

          2. grzegorzadam 19 października 2017 o 09:55

            ten amoniak(spożywczy) wymieszany jodyna zrobiły się całkowicie przeźroczyste. ”

            Nie wiem, muszę popytać, osobiście nie stosowałem tego.

            ”jeśli chodzi DMSO, WU, olej rycynowym to kiedy to stosować?”
            Z DMSO Fischer podaje że można łączyć WU i MMS, nie jestem przekonany,
            bo dmso to antyutleniacz.
            Stosuj naprzemiennie, po 3 dniach zmieniaj, na noc.
            Jakaś rekawiczka czy skarpeta, w zależn ości od miejsca, i spać.

            Opaski solne też potrafią być nieocenione, też na noc:
            ”Stosowania solnych opasek w praktyce.

            1. Sól stołowa w roztworze wodnym ma nie przekraczać 10 procent – aktywny sorbent. Wyciąga z chorego organu wszelkie nieczystości. Efekty w leczeniu będą tylko w tym przypadku, jeśli opatrunek będzie przepuszczalny dla powietrza, to znaczy higroskopijny, co zależy od jakości materiału użytego do opatrunku.

            2. Opatrunek działa lokalnie – tylko na chory organ lub część ciała. W miarę wchłaniania cieczy z warstwy podskórnej wchłania się do niego płyn tkankowy z głębszych warstw zabierając ze sobą wszelkie patogeny: drobnoustroje, wirusy i substancje organiczne.

            Tak więc, podczas działania bandaża-opaski w tkankach chorego organizmu płyn jest odnawiany, miejsce zostaje oczyszczone od zarazek, i z reguły proces patologiczny zostaje wyeliminowany.

            3. Opatrunek z hipertonicznym roztworem soli kuchennej działa stopniowo. Wynik osiąga się w ciągu 7-10 dni, a czasem dłużej.

            4. Stosując roztwór soli kuchennej należy zachować ostrożność. Nie polecam stosowania opatrunków z roztworem o koncentracji ponad 10 procent. W niektórych przypadkach lepszy będzie nawet 8-procentowy roztwór. (Roztwór pomoże w przygotować każdy farmaceuta).”

          3. grzegorzadam 19 października 2017 o 09:59

            ”Na przykład, przy katarze i bólach głowy kładę kolistą opaskę na czoło i tył głowy na noc. Przez godzinę-półtora katar mija, a do rana znika również ból głowy. Przy każdym przeziębieniu podczas pierwszych oznak stosuję opaski. A jeżeli zrobiłam to zbyt późno i infekcja zdążyła wniknąć do gardła i oskrzeli, to robię jednocześnie pełną opaskę na głowę i szyję (z 3-4 warstw miękkiego cienkiego płótna) i na plecy (z 2 warstw wilgotnego i 2 warstw suchego płótna) przez całą noc. Leczenie kończy się po 4-5 procedurach. Przy czym cały czas pracuję.”

            ”Kilka lat temu zwróciła się do mnie krewna. Jej córka cierpiała na ostre ataki zapalenia pęcherza żółciowego. Przez tydzień przykładałam jej bawełniane okłady na chorą wątrobę. Składały się one z 4 warstw, moczyłam je w solnym roztworze i pozostawiałam na noc.”

            ”Nie chcę podawać adresów, imion, nazwisk. Chcecie to wierzcie, nie chcecie to nie wierzcie, ale 4-warstwowa opaska solna wykonana z bawełnianego ręcznika, nakładana na piersi przez 8-9 godzin w nocy pomogła kobiecie pozbyć się raka piersi w ciągu dwóch tygodni. Moja znajoma za pomocą solnych tamponów, nałożonych bezpośrednio na szyjkę macicy po 15 godzin poradziła sobie z rakiem szyjki macicy. Po dwóch tygodniach leczenia guz zmniejszył się o 2-3 razy, stał się bardziej miękki, przestał rosnąć. Taki pozostaje do dziś.”

            ”Jak prawidłowo przygotować 10% roztwór soli:

            Można teraz znaleźć setki dobrych przepisów, trudno kogoś zadziwić czymś nowym. Recepta ta jest na tyle prosta i efektywna, że podzielić się nią chcę w pierwszej kolejności. Przeczytałam ją wiele lat w temu w gazecie. Opis pochodzi od jednej z pielęgniarek, a oto opis recepty:

            1. Wziąć 1 litr przegotowanej, ze śniegu lub deszczowej albo destylowanej ciepłej wody.

            2. Do 1 litra wody wsypać 90 g niejodowanej soli jadalnej (3 łyżki stołowe bez czubków). Dokładnie rozmieszać. Wyszedł 9-procentowy roztwór soli.

            3. Przygotować 8 bawełniano-gazowych warstw, odlać część roztworu i potrzymać w nim 1 minutę 8 warstw gazy. Lekko odcisnąć, aby nie spływały.

            4. Położyć 8 warstw gazy na chore miejsce. Na górę położyć kawałek czystej wełny owczej. Zrobić to przed snem.

            5. Przymocować bandażem wszystkie bawełniane szmatki lub z gazy, nie stosować uszczelnień polietylenowych. Trzymać do rana. Rankiem wszystko zdjąć. A w następną noc wszystko powtórzyć.

            Ta zaskakująco prosta recepta leczy wiele chorób, wyciąga toksyny z kręgosłupa do skóry, zabija wszystkie infekcje.
            Leczy: krwotoki wewnętrzne, ciężkie wewnętrzne i zewnętrzne stłuczenia, nowotwory wewnętrzne, gangreny, zgorzele, zapalenie torbieli stawowych i inne procesy zapalne w organizmie.

            sól leczy ”wszystko”. 😉

          4. Joanna 18 października 2017 o 20:13

            Jeżeli nie haluks to co?

            jeden i drugi powiedział, że to narośl i tyle nic więcej. ostatni dodał, że jest miękkie, jeszcze to nie skostniało i przepisał rehabilitacje i powiedział, że może to się zmniejszyć.

          5. grzegorzadam 19 października 2017 o 08:46

            Nie wiem, może tłuszczak, organizm coś relokował w to miejsce.
            zrób biorezonans, może to jakieś patogeny, zawsze jest przyczyna.

      2. Joanna 8 października 2017 o 13:22

        a i jeszcze chciałam dodać, że badałam czynnik reumatoidalny i wyszło 12 a norma <14 i ASO wyszło mi <20 a norma <200. zaczęłam znowu smarować jodyną z amoniakiem, nie wiem czy dobrze?(poprzedni komentarz) tylko nie wiem co jest nie tak, ale przedtem to barwiło skórę, a teraz po posmarowaniu nic nie widać. nie wiem czy coś się stało z tą mieszanką? nie wiem czy będzie taka działać co myślisz? byłam u drugiego lekarza, ten też potwierdził, że to nie jest haluks, tylko narośl, ale jeszcze nie kostna, bo jest miękkie. jak jest miękkie to myślisz, że ta jodyna z amoniakiem powinna pomóc bardziej?

  6. Fila 22 września 2017 o 19:05

    Podoba mi się ten opis łani z liceum.

    Do tego melduję wykonywanie programu 4 szklanek. Świetny sposób, żeby te dobroci pochlonac z rana.

    Parka ze zdjęcia mnie zachwyca.

    1. Pepsi Eliot 22 września 2017 o 22:16

      <3

  7. Panda 22 września 2017 o 20:32

    Pepsi proszę o radę co podawać przy mds z trombocytopenią i wysokim ryzykiem przekształcenia ostrą białaczkę. Na razie tato bierze celem spirulinę Wit C korzeń mniszka kwas alfa liponowy ? Proszę o radę

    1. grzegorzadam 23 września 2017 o 21:34

      przy mds z trombocytopenią i wysokim ryzykiem przekształcenia ostrą białaczkę.”

      Rzęsistek i grzybica szpiku czyli białaczka, szedłbym empirycznie w te rejony,
      poczytaj uwaznie , wyklucz chlamydię i rzęsistka, to może uratowac życie, nie żartuję:
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

  8. Panda 22 września 2017 o 21:52

    Proszē o odpowiedź czy wiesz coś na ten temat ?

    1. grzegorzadam 17 października 2017 o 09:39

      zróbcie biorezonans dokłądny w zakresie wirusów i pasożytów.

  9. Mointa 23 września 2017 o 04:47

    Właśnie jestem na początku drogi o powrót do zdrowia i figury licealistki. Otyłość brzuszna nie dodaje mi uroku. Niestety dopuki nie ma większych problemów zdrowotnych to większości z nas nie chce się ruszyć dup z kanapy.. mam ogromne skoki ciśnienia od 120/80 do 180/110. Zauważyłam, ze po weekendzie spędzonym aktywnie (rower, spacer) ciśnienie mam najniższe. To dało do myślenia i zaczęłam codziennie chodzić na piechotę (szybki godzinny doacer). Do tego zmiana diety na bezmięsna i więcej wody.. zaledwie po 5 dniach spadek wagi o 2,5kg! Wcześniej nic na odchudzanie nie działało bo moje aktywności były nieregularne.. Pepsi, mam pytanie odnośnie tego jak uzdatniac wodę na codzień? Czy kranówka i filtr brita wystarczy? Czy masz sposób na żywą wodę? I kolejne pytanie czy masz pomysł jak jeszcze pomoc sobie w ustabilizowaniu ciśnienia? Podejrzewam ze to może być związane ze stresem (korporacja robi swoje).

    1. Pepsi Eliot 23 września 2017 o 07:53

      kuracja 4 szklanek rano http://www.pepsieliot.com/szybko-naturalnie-oczyscic-watrobe-toksyn/ do tego pieprz cayenne,
      jest sporo na blogu o ciśnieniu, http://www.pepsieliot.com/10-naturalnych-sposobow-obnizanie-cisnienia-krwi-czyli-mega-pomocny-wpis/

      nie uzdatniam wody z kranu, od ponad 30 lat kupuję wodę zarówno do gotowania, jak i picia, oraz po myciu spłukuję ciało wodą pitną

    2. grzegorzadam 23 września 2017 o 09:25

      mam ogromne skoki ciśnienia od 120/80 do 180/110. ”

      Zrób sobie analizę włosa APW, sprawdzisz poziom potasu, sodu, innych.
      Czasami brak potasu i soli dobrej jest nadciśnienia przyczyną przy brakach magnezu,
      linki wyżej w odpowiedzi dla Joanny.

      i najważniejsze – nawodnienie! ( z solą)

  10. Sylwia 23 września 2017 o 08:26

    Pepsi, proszę napisz co sądzisz o ubraniach ze sztucznych materiałów. Klimuszko pisze, że działają rakotwórczo i wydzielają złą energię. Myślę, że to ważna kwestia, bo ciężko jest znaleźć naturalny biustonosz.
    Twoja wierna czytelniczka.

    1. Pepsi Eliot 23 września 2017 o 09:06

      oj tam, oj tam, noś, bardziej bym się obawiała wszelkich fiszbin, drutów, ucisków na piersi http://www.pepsieliot.com/nie-chcesz-byc-pionkiem-w-swoim-zyciu-wyrzuc-biustonosz/

  11. seno 23 września 2017 o 08:49

    Jestem tą licealistką z jednej strony:) tak zdecydowałam i tego się trzymam, uznałam, że są dwie drogi w procesie starzenia się: na ludzika michelina, albo na rodzynkę. Większość starszych kobiet z jakimi mam do czynienia jest brzuchata, takie tez były moje babcie i taka jest mama, choć w mniejszym stopniu. Ja uznałam, że najważniejsza jest sprawność, bo z niej mam największą radość, A młoda już byłam i nie tęsknie.

    1. Pepsi Eliot 23 września 2017 o 08:50

      <3

  12. Keyt 23 września 2017 o 17:51

    Witaj Pepsi, pochłaniam wiedzę przekazywaną na Twoim blogu już jakiś czas i staram się wprowadzać to w życie, zaczynając od testowego przejścia na witarianizm. Pobudki mam może niezbyt wzniosłe, szukam bowiem sposobu na pozbycie się uciążliwych krost, a w komentarzach spotkałam się z Twoim naświetleniem związku między trądzikiem a łączeniem węgli z tłuszczem, więc z miejsca odrzuciłam uwielbianą przeze mnie gorzką czekoladę i mieszanie owoców z pestkami i zauważyłam po kilku dniach poprawę 🙂 Aczkolwiek, nie wiem na ile tu może istnieć związek, po wprowadzeniu na posiłek przed snem zblendowanej marchewki albo z zielonymi warzywami albo ewentualnie owocem, zaczęło mnie znowu wysypywać. Wiem, że trądzik jest ciężki do zdiagnozowania, bo przyczyny mogą być przeróżne, ale czy marchewka może mieć wpływ na pojawiąjące się krosty? W razie czego, test sody wyszedł słabo, więc działam póki co z cytryną i octem, popróbuję też sól i w pracy mam dostęp do mieszanki ziołowej z bylicą piołun, to najwyżej i w to się zaopatrzę. Organizmu zakwaszonego nie mam, bo pomiar pH moczu wykazuje raczej środowisko zasadowe, nawet chyba za bardzo (rano ok. 7,5 pH, w południe z 8,5pH). Być może pasożyty jakieś, no nie wiem. Póki co mi chodzi o to, czy jest sens odstawiać tę marchęwkę, czy to raczej niedorzeczna idea, że to może mieć coś wspólnego. Pozdrawiam i dziękuję Wam wszystkim za dzielenie się wiedzą, od bloga już w zasadzie się uzależniłam 😉

    1. Pepsi Eliot 23 września 2017 o 22:41

      wieczorem nie jemy nic, a z pewnością nie owoce

      1. Keyt 24 września 2017 o 10:20

        Wieczorem, miałam na myśli 18, lub najpóźniej 19. Idę spać około 22. Dziękuję, zastosuję się. Z ciekawości, bo tak mi się ta marchewka wbiła w głowę sprawdziłam, czy odpuszczając sobie ją coś mi przez noc przyozdobi twarz i nic nowego nie ma… Dziwna sprawa. A używam marchewek BIO. Trochę mnie jednak teraz martwi to wysokie pH moczu, wczoraj zrobiłam kalibrację kwasem askorbinowym, dziś rano zmierzyłam pH i jest bardziej zasadowe niż wczoraj (mam paski niestety mało szczegółowe, w zakresie 1-14 ale wyszło niemal 8pH a wczoraj było 7,5). Czy ładowanie w siebie kwasu askorbinowego przez jakiś czas z rzędu coś na to pomoże czy szukać innego sposobu? Oprócz tego, mam wydęty brzuch, a ogólnie rzecz biorąc jestem normalnej budowy, może to stan zapalny pęcherza, przy czym kojarzy mi się to raczej z infekcją bakteryjną i bolesnym oddawaniem moczu a nic takiego mnie nie spotyka. No nic, zrobię kilka dni z kwasem askorbinowym, może pomoże. Dziękuję i wszystkiego dobrego dla Wszystkich! 🙂

        1. Pepsi Eliot 24 września 2017 o 13:17

          te paski nie nadają się

          1. Keyt 24 września 2017 o 16:39

            Zaopatrzę się w dokładniejsze i powtórzę pomiar.

            Mam jeszcze pytanie odnośnie witaminy B12. Czy wystarczy przyjmować 1 tabletkę GREENS & FRUITS jako uzupełnienie przy witarianiźmie czy jednak lepiej kupić preparat typowo uzupełniający tę witaminę? Zbieram się z zamówieniem suplementów i sama już nie wiem na co postawić przy póki co ograniczonym budżecie – w kontekście konkretnie B12. Na GREENS & FRUITS i tak czytałam, że musiałabym poczekać do października, ale jeszcze dopytam o Omegę, wiadomo może kiedy będzie?

          2. Pepsi Eliot 24 września 2017 o 17:48

            wystarczy ta ilość w G&F TiB, ale D3+k2 trzeba brać oddzielnie, i magnez. Chyba, że się ma jakieś problemy z wchłanianiem B12

          3. Keyt 24 września 2017 o 18:31

            Dziękuję Ci bardzo, kochana jesteś <3

        2. grzegorzadam 17 października 2017 o 09:44

          dziś rano zmierzyłam pH i jest bardziej zasadowe niż wczoraj”

          Bo masz stan zapalny:
          http://www.pepsieliot.com/twojej-solniczce-juz-witamina-c-czyli-prosto-zgladzic-plesn-2/

          Paski niedobre.
          Mierz robiąc wykresy:
          http://www.pepsieliot.com/jak-pic-sode-na-3-sposoby-aby-spektakularnie-poprawic-swoje-zdrowie/

  13. Inka 23 września 2017 o 18:22

    Kochana Pepsi! Pobiegłam, a właściwie potruchtałam, choć w mojej wyobraźni to unosiłam się nad drogą. Całe moje 53-letnie życie nie lubiłam biegać. Wolałam inne dziedziny sportu, od lat ćwiczę na siłowni i takie tam. Ale od jakiegoś czasu siedząc w pracy przy biurku ( taka drobna niewola, ale na własne życzenie), wyobrażałam sobie jak biegnę i miałam na to coraz większą ochotę. Tylko zawsze było gdzieś z tyłu głowy, jak zareagują sąsiedzi, inni ludzie, że tak kiepsko mi idzie. Mieszkam w wiejskiej okolicy pod stolicą, więc wystarczy wyjść z domu i biec. I zaczęłam tego lata. Najpierw dreptanie, przerwy, spacer, razem około 3 km. Dosyć szybko zauważyłam, że daję radę 1,5 km za jednym razem, do przerwy. I będę rozwijać swoje możliwości. Jest mi z tym dobrze. Zmobilizowały mnie Twoje teksty, o tym że bieganie to naturalna potrzeba człowieka, że nawet jak coś w nogach boli, to właśnie bieg pomoże a nie siedzenie i czekanie, aż samo się naprawi. Nie boli mnie już kolano, w którym kiedyś był płyn i utrudniał spacery. Cieszę się, że mi pomogłaś się odważyć. Chciałam też sobie udowodnić, ze jeszcze mogę. I mogę, a co!

    1. Pepsi Eliot 23 września 2017 o 22:40

      cieszę się razem z Tobą <3

  14. Aneta 26 września 2017 o 11:59

    Hej Pepsi, powiedź mi proszę czy karmiąc piersią mogę zastosować terapie 4 szklanek?
    Chodzi mi przede wszystkim o walkę z pasożytami ponieważ wyszły mi w biorezonansie.
    Wiem, że jeśli zabija się je to one uwalniają toksyny i to może przenikać do mleka. Ale jeśli nie zabiję ich tylko stworzę im nieprzyjazne środowisko tak, żeby sobie same poszły 🙂 to czy w tym wypadku nie będzie to miało negatywnego wpływu na mleko? Poradź proszę bo chcę karmić jeszcze przez kilka miesięcy a świadomość, że mam te pasożyty spędza mi sen z powiek 🙁

  15. laleczka120 26 września 2017 o 13:21

    Hej Pepsi, Grzegorzadam, poradźcie proszę czy mogę stosować terapię 4 szklanek karmiąc piersią?
    Chodzi mi o to, że mam pasożyty, które wyszły w biorezonansie. Wiem, że jak się robi kuracje przeciwpasożytniczą to w wyniku zabicia pasożytów uwalniają się toksyny, które przenikają do mleka. Ale jeśli stworzę im nieprzyjazne środowisko i same sobie pójdą to czy nie będzie to miało żadnego wpływu na mleko?

    1. Pepsi Eliot 26 września 2017 o 13:24

      myślę, że ta terapia nie zaszkodzi nikomu, o ile nie jesteś uczulona na algi, czy trawy.

  16. laleczka120 26 września 2017 o 13:51

    Myślę, że nie jestem bo już w ciąży jadłam Twoją chlorellę oraz trawę jęczmienną TIB i wszystko było w porządku. Zresztą teraz też je spożywam.
    W takim razie zaczynam jutro z terapią 🙂 Dzięki za wszystko <3

    1. Pepsi Eliot 26 września 2017 o 13:53

      <3

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze