logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
169 online
50 760 922

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
6 prostych zasad jak masz osiągnąć sukces, w tym bardzo finansowy

10

Jeśli zechcesz możesz mieć tu apartament, tyle, że niekoniecznie zechcesz, bo ciasno:)

6 prostych zasad jak masz osiągnąć sukces, w tym bardzo finansowy

Oraz reportażyk z Monte Carlo, a coooo?

TU KUPISZ sposób na zarabianie w Sieci. Niech Twój blog będzie ogromny. Miłość nie zawsze jest pewna, a kaska zawsze się przyda w razie czego ...

TU KUPISZ sposób na zarabianie w Sieci. Niech Twój blog będzie ogromny. Miłość nie zawsze jest pewna, a kaska zawsze się przyda w razie czego …

GDY idziesz przez życie, a ludzie wokół nie mówią w Twoim języku, możesz poczuć się okropnie, gdyż jesteś nierozumiany.

W pewnym momencie uświadamiasz sobie, że tylko Ty sam siebie rozumiesz, i że musisz zacząć na sobie polegać, sobie wierzyć i ufać, bo nie masz innego wyjścia.

To jest z drugiej strony piękny punkt zwrotny w życiu człowieka

Uświadamiasz sobie, że powinieneś ufać sobie w kwestii wyborów, w tym żywieniowych, zdrowotnych, biznesowych, światopoglądowych. Że właśnie Ty masz rację, a inni widocznie się mylą.

SETKI, a może tysiące ludzi na świecie analizowało osobowość Steve Jobs’a, człowieka który zbudował najbardziej dochodową firmę świata.

WIADOMO, że nie był tak mądry jak Einstein, ani bogaty z domu, ani zbyt odkrywczy. A więc w jaki sposób tego dokonał, skoro dodatkowo po drodze wielokrotnie się potykał?

Ludzie często chcą wsadzać go do świata, który sami wykreowali, czyli tylko dla nich oczywistego i zrozumiałego.

Tymczasem świat Jobsa nie jest dla wszystkich oczywisty i zrozumiały.

6 prostych zasad jak masz osiągnąć sukces, w tym bardzo finansowy

2

Na szczęście mają ogród w środku miasta

1. Nie masz wyjścia? Uwierz więc sobie

WSZELKIE zasady działania, które już istnieją wymyślili ludzie, którzy jak wiemy są omylni. Dlatego Leonardo Da Vinci nie uwierzył, że nie można latać ciężkimi aeroplanami.

Wprawdzie, gdy współcześnie próbowano skonstruować maszyny latające na podstawie jego projektów, w rzeczy samej nie mogłyby latać, to i tak wizjonerstwo Leonarda jest zachwycające.

GDYBY okazało się, że jesteś dziwny, samotny, niemłody, bez wpływów i pieniędzy, ale chcesz mieć własną firmę, dasz radę, pod warunkiem, że się odseparujesz od tego, co według innych jest niby niemożliwe. Stwórz arcydzieło w Internecie. Łamanie ograniczających cię zasad, nie oznacza szaleństwa, oznacza wizjonerstwo.

6

 

 

Ludzie jak widać sporo czasu spędzają tu w porcie

5

Marcin też? Poznajecie Marcina? To on piecze niesamowite chleby na zakwasie w Sissi (w Krakowie:)

2. Nie myśl o celu jako o pieniądzach (to trudne, ale jak się wciągniesz samo przestanie się myśleć)

LUDZIE, którzy odmienili świat nie myślą o swoim zajęciu, jak o czymś co przyniesie im żaglówkę, jaguara i piękny dom, gdyż to stanowi owszem przyjemne, ale oczywiste skutki uboczne.

Ludzie ci chcą zaistnieć ponad to. Chcą odbić swoje piętno. Postaraj się odbić swoją własną pieczątkę we Wszechświecie, przy okazji zdobędziesz również pieniądze.

11

G. odbija swoje piętno, tym razem na foci

3. Nie przegapiaj szansy

ŻEBY osiągnąć tak wiele niekoniecznie musisz być wyjątkowym wizjonerem, ale przede wszystkim musisz być dobrym łowcą szans. Myśliwym, który odpuści zwierzęciu, ale nie przepuści okazji.

GŁUPI z pozoru, opuszczony przez wszystkich pomysł, zwykły wróbel, w Twoich oczach może się odrodzić jako ogromny kondor. Miej więc oczy otwarte, nie przegap swojej szansy.

Właściciele Google mieli do czynienia z innymi wyszukiwarkami, nie byli pierwszymi, którzy na to wpadli, ale doszli do wniosku, że gdy poprawią dokładność wyszukiwania, to tym produktem podbiją świat. I nie pomylili się.

1

Tutaj nawet ogromne drzewa przycinają pod linijkę (mają być mniej dzikie?)

4. Polub swoją inność

NIE bój się zostać odmieńcem. Buntuj się i nie gódź z ogółem, gdy ma odmienne od Ciebie zdanie. Wierz i ufaj sobie.

Nie przyjmując zasad otoczenia za swoje, a jedynie idąc własną drogą masz szansę dojść najdalej.

Nigdy nie należy podążać za tłumem. Tłum wyważa drzwi, które wcale nie są zamknięte. Buntownicy otwierają je klamką.

12

Możesz się umówić w tej kafejce z kimś fajnym i sobie pogadać

h

Dajmy na to z przyjaciółmi (to są moi) 

5. Myśl o sobie jak najlepiej i nie marnuj czasu

KAŻDY z nas ma pewną ilość czasu. Mamy na szczęście w dużym procencie wpływ na to, aby go wydłużyć. Ale i tak, nie powinniśmy go marnować.

Możesz zrobić coś naprawdę wielkiego w swojej skali, to wystarczy, bo to jest ogromna skala.

Chwilowo nie ma większej skali na świecie, niż skala ludzka

PEWNEGO wiosennego dnia Joanna wstała wcześnie rano, wypiła dużo czystej wody z sokiem z cytryny, wbiła się w buty biegacze, i wyruszyła w pogoń po swoją porcję endorfin i niechorowania. Po powrocie wypiła energetycznego zielonego szejka, a potem zabrała się do pracy. Nie miała własnego pomysłu, podglądnęła więc styl pracy Steve Jobs’a i innych najlepszych. Następnie wywindowała się na sam szczyt. Po drodze zahaczały Joannę kłujące rzepy i spowalniały ją trutnie, ale ona parła do celu, jak himalajski niestrudzony tragarz. Następnie zostawiła odbicie swojego palucha w skale wapiennej jury krakowsko – częstochowskiej niby mamut, tyle, że świadomie.

3

To coś w tym ogrodzie egzotycznym niesamowicie pachniało, może ktoś wie co to za cudo?

TAKIEGO siebie zobacz. Nigdy na pół-gwizdka, nigdy na etacie u kogoś na średniej, lub niższej krajowej, nigdy z byle czym na talerzu, nigdy z zastanymi kośćmi.

8

Hazardowi mówimy: –  Noł

6. Yyy … ambicja?

W różnych kręgach mówi się różnie o ambicji, jednak lepiej, żebyś postawił na ambicję.

AMBITNY człowiek chce jak najlepiej wypełnić swoją misję na ziemi, czyli chce coś naprawdę dobrego po sobie pozostawić.

9

Trzeba spadać, bo strasznie tu dużo Coco-Chanela i Louisa Vuittona:)


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 5 997 times, 2 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Anna 9 czerwca 2016 o 11:52

    roślina ze zdjęcia to pewnie lantana – pochodzi Ameryki Płd. i dorasta w ciepłym klimacie do 2 m, a u nas to krzaczek ok. 50 cm

    1. pepsieliot 9 czerwca 2016 o 20:35

      Ooo bardzo Ci dziękuję Anno

  2. Joanna 9 czerwca 2016 o 11:55

    Nie na temat tego wpisu, ale mam nadzieję, że Ty Pepsi albo Grzegorz pomożecie. niedawno panikowałam Wam tutaj, że chyba rośnie mi ósemka. fałszywy alarm. to chyba było od gardła. od kilku dni mocno mnie boli, w nocy nie śpię. płukałam szałwią, psikałam tymsalem, płukałam też srebrem koloidalnym, brałam trochę witamina C zwykłej i nic. Co mogę jeszcze zrobić? Chciałabym ustrzec się przed antybiotykiem, bo gardło to moja zmora i praktycznie 1 na rok musiałam brać antybiotyk na gardło, bo miałam zapalenie gardła albo krtani. Wymaz z gardła zrobiłam, ale wyniki dopiero w poniedziałek, a już tak mnie boli i tyle mam tej flegmy przełyku, że nie wytrzymam.

    1. pepsieliot 9 czerwca 2016 o 20:35

      inhalacje z WU, ssanie oleju kokosowego, kalibracja witaminą C

      1. lara 10 czerwca 2016 o 02:09

        ja sie uratowałam ostatnio kilkoma kropelkami wody utlenionej do każdego z uszu, więc polecam

        1. grzegorzadam 10 czerwca 2016 o 14:01

          Prawie na wszystkich te krople do ucha działają, tylko trzeba to zrobic zaraz po pierwszych objawach!.

      2. Joanna 10 czerwca 2016 o 10:37

        Dziękuje za porady. A na czym polega ta inhalacja z WU, bo szukałam tutaj u Ciebie na blogu i nie znalazłam.

        1. pepsieliot 10 czerwca 2016 o 17:06

          gdzieś to ostatnio wrzucałam

        2. grzegorzadam 10 czerwca 2016 o 20:47

          W tym temacie jest ponad 20x o tych inhalacjach, poczytaj, wraz z treścią linków.

    2. grzegorzadam 10 czerwca 2016 o 13:59

      Tak, do askorbinianu sodu dołącz MSM, porządne dawki 5-6 x dziennie po 1.5- 2 gramy z sokami, wywarami.
      Rano 20-30 kropli WU 3% na szklankę wody z solą, zacznij od kilku kropli jak nie bralas wczesniej.

      Antybiotyk niczego nie leczy, maskuje leczenie, te 2 środki powinny wystarczyć.
      Płucz gardło ciepła wodą z dobrą sodą, łyżeczka wypukła na szklankę.

      1. grzegorzadam 10 czerwca 2016 o 14:01

        Do tego likwiduje bakterie dobre w jelitach, także kolejne wielomiesięczne kłopoty gotowe.

      2. Joanna 10 czerwca 2016 o 19:40

        Grzegorz rano 20-30 kropli WU(rozumiem
        Ze chodzi o wodę utleniona tak?) na szklankę wody z sola(ile tej soli). Zacznij od kilku kropel, ale co ja mam z tym robić pic to, płukać czy co? Nie moge moge znaleźć żadnych informacji o tej kuracji WU.

  3. Milkman 9 czerwca 2016 o 12:23

    Pepsi jestes jedną z 3 (chwilowo) osob motywujących mnie do robienia TYCH odpowiednich rzeczy w zyciu.
    Pierwszy jest moj osobisty M. (moge nazwać sie szczęściarą).
    Drugą, sorry że drugą, jestes You i tak też coraz bliżej mi do bloga. Dzieki tb rowniez jestem zdrowsza i wydajniejsza i (prawie) codziennie biegam, choc bardzo nie lubie 🙁 Bardzo nie lubie bo bieganie jest nudne i męczące. Wole fitness siłowy i przez to nie mieszczę sie w ramionach w damskie marynarki i bluzki koszulowe…
    Trzecią osobą jest pani fryzjerka którą spotykam w okolicy, a bliżej co 3 miesiace. Jestesmy dokladnie w tym samym wieku a jej figura i swieżość na twarzy zawsze robi na mnie wrazenie. Jest bogata, to prawda, ale rowniez biega maratony i godnie sie odżywia. Wiec jak mi sie nie chce isc biegac to przypominam sobie ze chce mi sie tak wyglądać jak ona. I wszystko jasne…
    Dzis to nie bylo 5 minut dla siebie tylko dobre 30 😮 Ale to dlatego ze połączyłaś temat podrozy z tematem zarabiania 😛

  4. stach 9 czerwca 2016 o 14:10

    dobre

  5. Diana 9 czerwca 2016 o 17:10

    A ja nie na temat. Chciałabym prosić o wpis na temat kolagenu. Kupiłam proszek (jakaś firma z Krakowa) i stosuję 2 łyżeczki rozpuszczone w wodzie z cytryną codziennie rano. Czy takie dawkowanie jest ok. i czy to rzeczywiście na coś pomaga, jaki kolagen jest najlepszy?

    1. pepsieliot 9 czerwca 2016 o 20:30

      Diano o kolagenie jest dużo na tym blogu, możesz też przeczytać o nim w mojej książce Leczenie dobrą dietą, a kolagen polecam kupować w tym sklepie http://www.thisisbio.pl

  6. LittleHatie 9 czerwca 2016 o 17:37

    hejo 🙂 czytam Twoja książkę, na stronie 86/87 tam gdzie sa błedy niema ósmego 🙂 weź dopisz bo inaczej zycie mi sie złamie xD

    1. pepsieliot 9 czerwca 2016 o 20:28

      oj tam oj tam, ósmego błędu widocznie nie popełniłam

  7. monika 10 czerwca 2016 o 06:15

    dziekuje! podzielam ten poglad w 100% i wlasnie zaczynam isc tą drogą. to dla mnie wazny dzien i bardzo mi pomoglas! 🙂

  8. Agnieszka Moitrot 10 czerwca 2016 o 13:58

    Pepsi, dobrze jest być innym, ja zawsze byłam taką rebelyantką, wiecznie na bakier z tym co poprawne, tyle,że nie umiałam tej swojej inności nakierować na właściwe tory. Dopiero od niedawna idę ścieżką, która mnie prowadzi tam, gdzie zawsze chciałam być. MIędzy innymi dzieki Twojej motywacji..Dzięki za to.
    No i dodam,że z pradem płyna tylko śmieci. Albo zdechłe ryby…

  9. Witarianka 10 czerwca 2016 o 17:35

    Cieszę się, że Peps- nasze Dobro Narodowe- zwiedza, uważane za jedne z najpiękniejszych, zakątki globu. Nieskromnie się pochwalę, że też miałam przyjemność być w tym państewku odwróconej polskiej flagi 😉 Jak zwykle post jest taki, że mucha nie siada, mega motywujący. Pepsi, podjęłam decyzję: zakładam firmę, bloga. Przymierzam się do przeczytania wszystkich Twoich artykułów z działów: praca, kasa i finanse 😉 A hoj!Pozdrawiam Cię Bratnia Duszo (ale se pozwoliłam na spoufalonko 😉 )

    1. pepsieliot 10 czerwca 2016 o 23:00

      Pozwalaj sobie Kochana na co chcesz w stosunku do mnie, życzę sukcesów

  10. Jarek Ciesielski 11 czerwca 2016 o 09:18

    Rok temu ukończyłem 50 lat. Od 26 lat choruję na stwardnienie rozsiane. Ta choroba przerwała mi dobrze zapowiadającą się karierę. Z zawodu jestem bankowcem i w tym kierunku rozpocząłem swój zawodowy rozwój, w tym też kierunku rozwijały się moje zainteresowania. Przez kilka lat było super. Może zbyt super, zbyt intensywnie, zbyt szybko …… . Zachowałem jednak, jak na tę chorobę, niezłą kondycję, ale (albo aż) kondycję fizyczną (a to dzięki prawidłowemu odżywianiu się i intensywnej rehabilitacji), a co z rozwojem intelektualnym, co z moją psychiką, co z moją męską dumą? Nie mam nic, choć wiem, że absolutnie NIE powinienem tak mówić (tut. pisać). Mam wspaniałą rodzinę – wyrozumiała żona (takie, jak ona dziś należą do rzadkości, bo nie zarabiam, nie przynoszę do domu żadnej kasy, a tylko płacę ze swojej i tak niewielkiej renty jakieś powstałe niegdyś zobowiązania finansowe, a ona mimo wszystko jest ze mną) i dwie wspaniałe, dorosłe córki. Wszystkie one bardzo wspierają mnie w chorobie. A pracę (najlepiej w domu) z chęcią bym podjął i nie tylko z powodu kasy, ale dla siebie, dla tych moich wspaniałych Kobiet i dla tych, którzy już postawili na mnie krzyżyk.
    Mam nadzieję, że kiedy zostanie mi trochę grosza i uzbieram odpowiednią kwotę, to kupię rekomendowaną przez pepsieliot książkę, a ona w połączeniu z moim zaangażowaniem i moją pracą, odmieni nieco moje życie, a innym opadną kopary.

    1. grzegorzadam 11 czerwca 2016 o 11:23

      Jarku, tak na gorąco..
      Czytałeś jakieś materiały W. Lasta, o stwardnieniu również?
      http://www.health-science-spirit.com/EAP.html
      http://www.health-science-spirit.com/morenergy.htm
      http://www.health-science-spirit.com/pyroluria.htm

      Są sposoby nie obciążające budżetu, które mogą zdecydowanie poprawić samopoczucie i wyniki, a nawet
      doprowadzić do wyzdrowienia.

      Wczytaj się w to amerykańskie forum:
      http://ted.earthclinic.com/cures/MS2.html

      Podaj maila, coś podeślę.
      Mój kolega (55 l.) wlaśnie walczy z SM przy pomocy ZKT (zbilansowanych specjalnych kwasów tłuszczowych)

      pozdrawiam

      1. Jarek Ciesielski 13 czerwca 2016 o 09:36

        Bardzo dziękuję za wszystkie te komentarze. Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że mogę liczyć na taką pomoc. Chciałbym jeszcze dodać, że jestem naprawdę w dobrym, a nawet w bardzo dobrym stanie. Uważam co jem i ile jem. Nawet okazyjnie wypiję sobie kieliszek czy dwa dobrej wódki (nie żadnej tam „berbeluchy”), sam prowadzę samochód na króciutkich trasach, dobrze chodzę, a nawet czasem trochę „pobiegam”. Dużo się śmieję, żartuję, rozmawiam z ludźmi, jestem towarzyski, zawieram nowe znajomości. Jednym słowem, nie poddaję się chorobie. Przede wszystkim mam swoją filozofię życia. Jestem BARDZO WIERZĄCY. Dużo się modlę, a swoją chorobę i cierpienie oddałem naszemu Panu, Jezusowi Chrystusowi. Piszę też o tym, bo po pierwsze nie wstydzę się Jezusa i swojej wiary, jest ona dla mnie szalenie ważna, a modlitwa przynosi mi ogromną ulgę.

        1. grzegorzadam 14 czerwca 2016 o 09:03

          Modlitwa, wiara, medytacja, psychika ma wielkie znaczenie.
          Wczytaj się w biochemiczne uwarunkowania, może być poprawa po zastosowaniu
          tych prostych niedrogich metod.

    2. grzegorzadam 11 czerwca 2016 o 11:49

      Są protokoły witaminowe Hoffera, Klennera, trzeba próbować.

  11. grzegorzadam 11 czerwca 2016 o 12:12

    Stwardnienie rozsiane i stwardnienie zanikowe boczne

    Stwardnienie rozsiane jest chorobą mózgu i rdzenia kręgowego. Stwardnieniem bocznym
    określa się chorobę, która rozwija się głównie w rdzeniu.
    Choroby te powodują przywry, które docierają do mózgu lub rdzenia kręgowego i próbują
    się tam rozmnażać. Ka˝da z czterech odmian przywr może być odpowiedzialna za tę chorobę.
    Należy je natychmiast zlikwidować zapperem bądź generatorem częstotliwości (434-421kHz).

    Nie powróca, chyba że do tego dopuścisz. Zrezygnuj z jedzenia mięsa z wyjątkiem ryb
    i owoców morza. Wszystkie rodzaje mięsa są źródłem stadiów rozwojowych przywr, chyba że
    zostaną zapuszkowane albo bardzo długo gotowane. Zwierzęta domowe i domownicy są bez
    wątpienia nosicielami tych samych przywr, chociaż nie wykazują podobnych objawów.
    Najlepiej oddaj swoich ulubieńców. Nie całuj bliskich w usta.
    Upewnij się, że twój partner seksualny nie ma tych pasożytów.===

    Fragment z ”Kuracji życia” H. Clark.

    Czy robiłeś kiedykolwiek badania biorezonansowe (Volla, vegatest) w celu wykluczenia boreliozy..?
    Czy którykolwiek lekarz wskazywał na możliwość wystąpienia objawów w wyniku zarażenia pasożytami?

  12. bibik 7 listopada 2016 o 21:04

    Dajesz Grzegorzu nadzieję – aż zakręciła mi się łezka w oku, też mi się zdarzają znajomi, którzy zapadli na SM i nie omieszkam im Twoich komentarzy wysłać- skopiowałam 🙂
    …”Dzieki tb rowniez jestem zdrowsza i wydajniejsza i (prawie) codziennie biegam, choc bardzo nie lubie Bardzo nie lubie bo bieganie jest nudne i męczące…” do Milkman- wiem, że Pepsi propaguje poranne joggingi -tak wyczytałam kiedyś, ale według Nieumywakina ” w żadnym wypadku nie wolno tego robić. Jak pokazują liczne badania, podczas porannego biegu znacznie wzrasta krzepliwość krwi, a może to być brzemienne w skutki- przyspieszeniu ulega proces arteriosklerozy i powstają zakrzepy naczyń” to fragment z książki Nieumywakina, nie chodzi o to aby w ogóle nie biegać ale nie rano, kiedy jeszcze nasz organizm nie wszedł na wyższe obroty. Nie dlatego przytoczyłam, że ja nie biegam, ja nie mogę, bo mam zwyrodnienie stawów biodrowych ale Nieumywakinowi to bym uwierzyła, mądre rzeczy mówi i pisze.
    jeszcze raz Grzegorzu – szacunek mój ogromny!

    1. Pepsi Eliot 7 listopada 2016 o 22:59

      http://www.pepsieliot.com/biegacze-wyzwanie/ Ta pani biegała z rana 365 maratonów w 365 dni i wyleczyła się z raka piersi, jakby co yyy … Nieumywakin
      a tak dla przykładu, żeby mieć też dwojakie spojrzenie na sprawę:
      Iwan Nieumywakin, Ludmiła Nieumywakina ” Endoekologia zdrowia” wydanie z 2010, str. 292
      cytuję:
      weźcie bawełnianą nitkę i nad każdą brodawką zawiążcie węzeł, potem tę nitkę zakopcie w ziemi (odmawiajcie przy zabiegu „Ojcze Nasz”; kiedy nitka zgnije, brodawki znikną)
      na to ja: – mejbi

      1. grzegorzadam 7 listopada 2016 o 23:34

        Ta książka ma coś w sobie 😉

        1. Pepsi Eliot 8 listopada 2016 o 08:47

          nie mów, że się skusiłeś na Złe? 🙂

          1. grzegorzadam 8 listopada 2016 o 08:53

            Yyyy.. To znaczy ? 😉
            W tej książce cała filozofia zdrowotna Nieumywakina.

          2. Pepsi Eliot 8 listopada 2016 o 08:59

            cenię tę książkę, i bardzo do mnie przemawia, bardziej niż inne, jest mistyczna, i świadczy o otwartych czakrach u piszącego, ale tak tylko zacytowałam, że są tam też takie perełki

          3. Pepsi Eliot 8 listopada 2016 o 09:01

            zresztą ta metoda z Ojcze nasz może zadziałać, raczej to nie będzie „Antek” (chodzi o jego siostrę Rozalkę) Prusa

          4. grzegorzadam 8 listopada 2016 o 09:08

            Modlitwa, medytacja, energia..

          5. Pepsi Eliot 8 listopada 2016 o 11:24

            spoczko :), byle nie modlitwa

          6. grzegorzadam 8 listopada 2016 o 09:06

            Mistyczna..
            Tak, dobre słowo 🙂

      2. bibi 9 listopada 2016 o 13:51

        tak…mądra wymiana zdań- modlitwa ważna, jeżeli ktoś tak czuje, to niech się modli, jego umysł wtedy nie myśli tylko zapada w pewnego rodzaju stan – nazwijmy to medytacją, kontemplacją. A już myślałam Pepsi, że chcesz zdeprecjonować pozycję Nieumywakina? 🙂 A mój kolega mówi, że nie ma chorób są tylko stany chorobowe…hmm albo wymysły lekarzy – a Pani z raka na pewno nie wyleczyła się bieganiem, choć wcale nie twierdzę, że się nie wyleczyła, to samo zadziałoby się, gdyby dla przykładu zaczęła nagle tak intensywnie pływać, jeździć na nartach/rolkach..itd albo jak Nieumywakin- pływać zimą w lodowatej wodzie w przeręblu przywiązana do drzewa..

        1. Pepsi Eliot 9 listopada 2016 o 18:33

          nie modlić się, nie myśleć, nie prosić, nie mieć nadziei, żyć tu i teraz

    2. grzegorzadam 7 listopada 2016 o 23:24

      Tu nie chodzi o nadzieję, ale o wyciąganie logicznych wniosków.
      Mój kolega mawia, ze choroba to fascynująca zagadka.
      Znajdziesz przyczynę, będziesz zdrowy, sprawdza się absolutnie w 100% przypadków.

      Jeżeli wszyscy praktycznie lekarze spoza systemu mówią, że przyczyną wszystkich chorób są niesprawne jelita,
      zakwaszenie, zatrucia toksycznymi metalami i chemią, a potem potworne zagrzybienie, pleśnie, mykotoksyny (Last, Siemionowa, Clark) i pasożyty…
      To wystarczy je znaleźć i zlikwidować.
      To jest całkiem logiczne.

      A nauczeni przyzwyczajeniem i propagandą najpierw idziemy do przychodni..

      ” Nie ma nieuleczalnie chorych, niedostateczną jest tylko nasza wiedza ”
      Profesor Julian Aleksandrowicz

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze