logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
online
55 419 726

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • 6 rzeczy o jarmużu, które powinien wiedzieć każdy dziki roślinożerca

    Nasza miłość do zieleniny nie jest tajemnicą – dajemy jej wyraz w artykułach w sposób niezmącony i ciągły.

    Czy wiesz, że istnieje roślina, jedząc którą można przeżyć wojnę?

    Jarmuż, bo o nim będzie dziś mowa, jest członkiem rodziny kapustowatych. Jest spokrewniony między innymi z kapustą, brokułem, kalafiorem i brukselką.

    Istnieje wiele rodzajów jarmużu – może być zielony albo fioletowy, może mieć mocno poszarpane liście, albo całkiem regularny, falisty kształt.

    Najbardziej popularny na naszej szerokości geograficznej jest intensywnie zielony jarmuż z postrzępionymi, „kędzierzawymi” liśćmi i twardym, włóknistym użyleniem.

    Szklanka jarmużu (około 65 gram) zawiera duże ilości witamin A, K, C i B6, a także mangan, wapń, potas, magnez i miedź. Zawiera także – w nieco mniejszej ilości – żelazo, fosfor, witaminę B1, B2 i B3.

    Taka porcja jarmużu ma 33 kalorie, 6 gram węglowodanów (z czego 2 to błonnik) i 3 gramy białka.

    Przed Tobą 6 faktów o jarmużu, które powinnaś znać

    1. Ma więcej witaminy C niż pomarańcza!

    Jedna szklanka posiekanego jarmużu to 134% zalecanej dziennej dawki witaminy C, podczas gdy średnia pomarańcza to około 113% rekomendowanej dawki. Różnica wydaje się być niewielka, ale, ale… Szklanka jarmużu waży tylko 65 gram, podczas gdy średnia pomarańcza około 130. Innymi słowy – gram do grama, jarmuż ma ponad dwa razy więcej witaminy C!

    2. Jest… tłusty! (ale w dobry sposób)

    Zazwyczaj nie myślimy o zieleninie jak o potencjalnym źródle tłuszczy, nawet tych zdrowych, a jednak! Chociaż właściwie każda roślina zawiera około 5% tłuszczu, jarmuż jest w swoim „otłuszczeniu” wyjątkowy. Stanowi on bardzo dobre źródło kwasu alfa-linolenowego (ALA) i kwasu tłuszczowego omega-3 niezbędnego dla zdrowia mózgu i poprawnego funkcjonowania całego organizmu. Według książki Dr. Drew Ramsey’a „50 Shades of Kale” jedna szklanka jarmużu zawiera aż 121 mg ALA!

    3. Królestwo witaminy A

    Bez udziału witaminy A niemożliwy byłby metabolizm białek i hormonów steroidowych. To ona wpływa na zdrowy wzrok i wzmacnia odporność.
    Szklanka spełnia 133% zapotrzebowania organizmu na tę witaminę. To więcej niż jakakolwiek zielenina!

    4. Więcej wapnia niż w kartonie mleka

    Co prawda jarmuż versus mleko nie jest bezpośrednim porównaniem, bo wiadomo jak to jest z wchłanianiem wapnia z mleka, paradoksem wapniowym, e-te-ce, ale warto zauważyć, że jarmuż zawiera 150 mg wapnia na 100 gram, podczas gdy mleko ma ich 125.
    Jedz jarmuż będziesz wielki!

    5. Najlepiej smakuje z przyjacielem

    Co prawda nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś i Ty jadła go z kompanem, ale przyjaciela potrzebuje przede wszystkim jarmuż.

    Jarmuż bowiem zawiera sporo składników odżywczych, takich jak kwercetyna – która pomaga zwalczać stany zapalne i zapobiegać powstawaniu płytki nazębnej – i sulforafanu, związku zwalczającego raka. Wiele z najlepszych związków tej rośliny wspierających zdrowie staje się bardziej skutecznymi, gdy jesz je w połączeniu z innym jedzeniem.

    Dzięki kwasowi z soku z cytryny na przykład, żelazo z jarmużu stanie się bardziej bioprzyswajalne.

    Tłuszcze natomiast, takie jak awokado, oliwa z oliwek extra virgin, czy olej kokosowy, sprawią, że rozpuszczalne w tłuszczach karotenoidy lepiej się wchłaniają.

    6. Lubi być brudny

    I niestety nie chodzi tu o ziemię. Według Enviromental Working Group – twórców parszywej 12 i szczęśliwej 15 – jarmuż jest rośliną, która jest bardzo podatna na wchłanianie pestycydów. Organizacja – my zresztą też – poleca hodowanie jarmużu samemu lub kupowanie jego organicznej wersji.


    TU KUPISZ sproszkowany 100% ORGANIC JARMUŻ This is BIO

     

    Dlaczego sproszkowany jarmuż jest taki super?

    Po pierwsze dlatego, że nie zawsze masz dostęp do organicznych liści. W rezultacie – zgodnie z myślą „lepszy rydz niż nic” – kupujesz marketowy jarmuż z dużą zawartością pestycydów i zanieczyszczeń. Kupując dobrej jakości sproszkowany produkt nie musisz wybierać półśrodków.

    Po drugie dlatego, że to koncentrat – esencja tego, co w jarmużu najlepsze. Przetworzony specjalną metodą zachowuje wszystkie substancje odżywcze i nie traci nic a nic na właściwościach! A ponieważ pozbawiony wody, ususzony i sproszkowany znacznie zmniejsza swoją objętość, masz więcej jarmużu w jarmużu – na 100g sproszkowanego produktu zużywa się około 700-800g świeżego jarmużu.

    Po trzecie dlatego, że jest super poręczny – możesz zabrać go w podróż, kiedy rano zaśpisz nie musisz na złamanie karku biec do zieleniaka po wiązkę zielonych liści do koktajlu i generalnie masz go zawsze pod ręką.

    Po czwarte chociaż jarmuż rośnie nawet zimą i jest w stanie przetrwać w każdych warunkach, w chłodnych miesiącach jego liście mają gorzki posmak. Jeśli bardzo Ci nie odpowiada, a nie chcesz rezygnować z jego prozdrowotnych właściwości, postaw na sproszkowaną wersję.

    Po piąte możesz szybko i efektywnie wzbogacić przygotowane przez siebie koktajle i potrawy, a także potraktować go jako barwnik podczas kuchennych eksperymentów.

    Ofkorsik nie przekonuję Cię do rezygnacji z pysznego, surowego jarmużu, co to, to nie! Chociaż ten sproszkowany, odkąd znalazł się w mojej kuchni, zdaje się zagościć w niej na dobre.

    bio jarmużyk z naszego eko sklepu <3

    Źródła: 1, 2

    uściski:)

    (Visited 4 615 times, 1 visits today)
    Emanuela Urtica pisarka, oldschoolowy hodowca roślin, podróżniczka, żyjąca w zgodzie z naturą, roślinożerna. Z misją dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniami.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Marta 13 października 2017 o 09:48

      Jarmuż smakuje super z zielonym ogórkiem, jestem w stanie zjeść kilka dużych liści zagryzając ogóraskiem, który fantastycznie łagodzi gorzki smak 🙂

    2. elfie 13 października 2017 o 09:50

      Super wpis Ema <3 niedawno myślałam, żeby taki o jarmużu się pojawił, no i mam! Ten sproszkowany kuszący jak i pozostałe zieleninki, zwłaszcza w zimę.
      Co myślisz o blanszowaniu jarmużu i mrożeniu w poręcznych kuleczkach, żeby dodawać do smoothie lub zupy?
      To moja pierwsza zima jedząc bezmięsnie, do smażenia też mnie nie ciągnie, a ostatnio bardziej wegańsko, więc kombinuję co tu jeść, kiedy brak świeżych warzyw z ogródka.

      Owocki 🍌🍍💛

    3. Bogusia 13 października 2017 o 14:32

      Grządki jarmużu na działce juz sa….:)…zobaczymy jaka zima będzie bo jednak wbrew temu co piszą w niektóre zimy potrafi powymarzać. Kiedyś najczęsciej jedzony ( ale nie za często ) leciutko podduszony w jajecznicy/frittacie …ale zdecydowanie więcej się zje w koktajlu…super się komponuje np. z bananem, mango, jabłkiem, świeżym ogórkiem, trochę w to wcisnąc soku z cytryny…kazdy musi odnależć swoje smaki. Najlepiej eksperymentować i zaczynąć od mniejszych porcji. Ale juz na stałe zgościł w naszym domu 🙂 Moda na koktajle jest super…. jadę z nim do pracy i zaczynam takim śniadaniem…jak w srodku jest banan to długo do tego trzyma. O innych zaletach nie piszę bo ogólnie znane…pozdrawiam za fajny wpis :). A z innej beczki, kiedyś uczono, żeby nie łączyć warzyw z owocami., miało być rozdzielnie- najpierw owoce, potem warzywa……. w koktajlach robi się mieszankę nagminnie….czy masz wiedzę na ten temat ?
      Jakie są obecne badanie / 😉 pozdrawiam cieplutko

    4. Aneta D Falkiewicz 13 października 2017 o 15:18

      A jak go obtoczyć lekko w soli i kurkumie i podpiec i jak koleżanka Marta wyżej zagryzać go zimnym ogórkiem to już w ogóle…

    5. Witaj, świecie! – bioterapia24.pl 13 października 2017 o 17:14

      […] przez admin | 12 października 2017 – 14:47 |13 października 2017 Bez kategorii 6 rzeczy o jarmużu, które powinien wiedzieć każdy dziki roślinożerca Nasza miłość do zieleniny nie jest tajemnicą – dajemy jej wyraz w artykułach w sposób […]

    6. Gonzo 14 października 2017 o 15:15

      Genialny jest podsuszony z posypką z „parmezanu” z nerkowca.. Pamiętam jak to odkryłam… Myślałam, że się ocielę z radości he he

    7. Gonia 15 października 2017 o 16:05

      a ja jestem uzależniona od sałatki z jarmużu i jem ją prawie codziennie. Własnie skończyłam dzisiejszą porcję i smutno mi, bo muszę czekać do jutra ;-( Nie wiem co na to moje hashimoto (bo i jarmuż ma goitrogeny i w sałatce psianki i ciut orzecha) ale jakoś mnie to nie interesuje 😉 Jakby ktoś chciał daję przepis, ale ostrzegam ze uzależnia:
      jarmuż myje rwę w strzępki i solę dobrą solą, dodaję do tego pomidor, paprykę czerwoną, cukrową cebulę orzechy włoskie i zielone oliwki. Wyciskam sok z połowy cytryny dodaje łyżkę miodu przeciskam ząbek czosnku przez praskę i dodaję odrobinę oliwy z oliwek mieszam zalewam kolorowe zielsko i sałatka za kilka min jest gotowa do spożycia

      1. Pepsi Eliot 15 października 2017 o 16:07

        za tłusta jak dla mnie i za dużo składników 🙂

    8. Gonia 15 października 2017 o 21:09

      zawsze można zredukować to i owo, w tym tłuszcz, ale w takim towarzystwie jarmuż smakuje przewybornie no i jest tu trochę osób które jedzą pewnie gorsze rzeczy niż ta sałatka 😉

      1. Pepsi Eliot 15 października 2017 o 23:52

        żartuję, rozumiem że jest pyszna, ja dzisiaj miksowałam gruby mięsisty ciemnozielony jarmuż z wodą i ledwo to wypiłam 🙂

    Dodaj komentarz