logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
online
55 419 781

MOJA REWOLUCYJNA KSIĄŻKA "LECZENIE DOBRĄ DIETĄ" z autografem"

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • 7 błędów, które być może popełnia większość ludzi z rozpoznaniem raka

    Bycie w rozkwicie, jak najbardziej tak, ale rozkwit musi być chroniony. Byle tylko ochrona nie zdominowała wszystkiego.

    Mega ważny jest wzrost, rozkwit, ale jak wiesz nie można wzrastać, gdy nie zastosujesz systemu ochrony tego co wzrasta. Ta subtelna równowaga pomiędzy wzrostem, a obroną tego co wzrasta trzyma Cię w doskonałej kondycji.

    Jednak my ludzie matrixu jesteśmy obecnie w ciągłym stanie obrony. Nie jak zwierzę, które mobilizuje siły i ucieka przed lwem, po to, aby za chwilę na luziku skubać trawę sawanny, tylko jak oszalałe stworzenie przez cały czas w koszmarnym stresie o jutro, o dzieci, o ratę kredytu, o pieniądze. Żeby były jakiekolwiek, albo żeby nie umoczyć tego co jest.

    Życie w nieustającym stanie obronnym, czyli w stresie, czyli w strachu i zamartwianiu się prowadzi do chorób ciała. Gdy dołożymy do tego stres związany z zatruciem okoliczności w których żyjemy, już nie przyrody, nic dziwnego, że zapanowała epidemia chorób przewlekłych, w tym raka.

    Istnieje wiele rzeczy, które można zrobić po diagnozie raka:

    Można martwić się nieustannie, bez przerwy chodzić na kolejne badania przesiewowe i rentgenowskie, oraz wciąż rozmawiać o tym z rodziną i przyjaciółmi. I każdym napotkanym pracownikiem służby chorobie, czy jak tam mówią: służby zdrowia. Można zapłakiwać się z powodu niezrozumiałej niesprawiedliwości.

    Można też reagować zupełnie inaczej.

    Oto być może 7 podstawowych błędów:

    1. Natychmiastowe poddanie się głównemu nurtowi leczenia

    Jest to zupełnie naturalna reakcja, gdy ktoś znajduje się w obliczu śmiertelnej choroby, aby oddać się w ręce lekarzy, którzy mają wszystko naprawić w sposób najszybszy, jak to jest możliwe. Często ludzie umawiają się już na następny dzień po otrzymaniu złych wieści na konkretne kroki postępowania zgodnie z zaleceniami medycyny alopatycznej.

    Oczywiście czas zegarowy nie działa teraz na rękę choremu, ale jednak można poświęcić kilka godzin na zbadanie swoich możliwości i rozważyć leczenie alternatywne zanim podejmie się chemioterapię na przykład. Dobrze byłoby zastanowić się też nad zasadnością pewnych badań „pomocniczych”, czyli testów diagnostycznych, które lekarze w tym czasie zalecają, jak biopsje, bronchoskopie np starszym ludziom i tak dalej.

    Wprawdzie inna opinia na temat diagnozy nie jest złym pomysłem, ale kolejne testy związane z promieniowaniem, czy nakłuwaniem mogą dodatkowo zaszkodzić zdrowotnie.

    Tutaj prasa zamiast wyciskarki dwuślimakowej (sokowirówka za dużo dóbr marnotrawi) i terapia Gersona

    2. Trzymanie się ścisłe tylko jednego protokołu leczenia

    Ludzie chcą poznać metodę, a następnie z automatu się jej trzymać. Na przykład wpadają w pułapkę myślenia, że ​​tylko wyciskanie soku z bio marchwi rozwiąże wszystkie problemy. To może pomóc, i pomaga, ale często połączenie kannabinoidów i jogi, czy biegania na przykład, może dać jeszcze większe korzyści.

    Jednak to nie znaczy z drugiej strony, że mieszanie protokółów medycyny konwencjonalnej typu radioterapia lub chemioterapia jest wskazane. Należy bardzo dokładnie zbadać sprawę przed łączeniem tego typu zabiegów, pomimo tego, że lekarze preferują takie mariaże.

    W pewnych sytuacjach jednoczesne mieszanie protokołów konwencjonalnych i alternatywnych też nie będzie wskazane. Na przykład witamina C dożylnie nie może być podawana w niektórych rodzajach chemioterapii.

    3. Ignorowanie znaczenia diety

    Jeśli już popędzić do czegoś w ogóle natychmiast po diagnozie raka, to powinny to być natychmiastowe zmiany w diecie.

    Należy mieć na uwadze, że komórki rakowe karmią się i żerują na rafinowanym cukrze i rafinowanych węglowodanach, na pieczywie, na bułkach, na cieście drożdżowym, na wszelakich słodyczach i kremach.

    Należy wyciąć je całkowicie i unikać ich, jakby życie zależało od tego, bo to prawda.

    Dieta powinna teraz opierać się na ekologicznych produktach roślinnych, należy również wyciąć czerwone i przetworzone mięso, oraz nabiał. I generalnie pożegnać na zawsze przetworzone produkty. Unikać alergenów, w tym kazeiny i laktozy.

    Jeść super foodsy, antyoksydanty (patrz Balch „Antyoksydanty”, albo moje „Leczenie dobrą dietą”), korzystać z naturalnych przypraw i pokarmów (kurkumina, graviola, acai). Unikać toksyn w domu i w pracy.

    Są dwie propozycje dietetyczne, które mają potencjał, aby spowolnić postęp raka, w tym raka z przerzutami.

    Obie te propozycje są przeciwstawne.

    Albo jest to dieta w przewadze (minimum 80% – 90%) surowa (raw food), roślinna, niskotłuszczowa (max 10%), wysoko węglowodanowa (80%), niskosodowa i wysoko potasowa, z dużą ilością soków warzywnych (marchewka) i zielonych liści (np. terapia Gersona), albo wręcz przeciwnie dieta ketogeniczna, której zdolność do zmniejszenia poziomu cukru we krwi może wiązać się ze zdolnością do zmniejszenia wzrostu guzów.

    Jednak, żeby to na 100% stwierdzić, potrzebne są dalsze badania. Dieta ketogeniczna nie pozwala na jedzenie więcej niż 10% węglowodanów, za to tłuszczu w diecie powinno być powyżej 65%.

    Obie te diety eliminują produkty wysoko przetworzone, oraz alergeny i opierają się przede wszystkim na pokarmach ekologicznych.

    Steve Jobs był prawdopodobnie najdłużej żyjącym człowiekiem na świecie z tego typu rakiem trzustki i jest duże prawdopodobieństwo, że to z powodu diety witariańskiej. „Aple”, to nie przypadkowa nazwa. Swoją żonę poznał w Instytucie Hipokratesa, którego postulaty od wielu lat (od początku) propaguję na tym blogu.

    4. Ignorowanie potrzeby detoksykacji ciała

    Niszczenie komórek nowotworowych jest dobrą i nadrzędną sprawą, ale nie należy zapominać, że są to groźne toksyny, które trzeba jak najbardziej bezkolizyjnie wyprowadzać z ciała, ponieważ stanowią duże obciążenie dla wątroby. Detoksykacja powinna stanowić priorytet, soki warzywne, owocowe, zielone liście, ale też inne chelatacje i lewatywy z kawy.

    No i tlen. Komórka rakowa nie znosi tlenu. Doprowadzenie tlenu do komórki automatycznie zabija raka.

    Nigdy nie należy zapominać o roli tlenu, należy stosować antyoksydanty w celu zrównoważenia nadmiernej ilości wolnych rodników tlenowych z jednej strony, a z drugiej wprowadzać wolny tlen, w nadtlenkach. Brzmi to bardzo pokrętnie, ale zostało przeze mnie wielokrotnie wytłumaczone. Jednym słowem tlenem należy działać na parę sposobów.

    5. Nie zwrócenie uwagi na patogeny

    Rak nie bierze się znikąd, zawsze jest to odpowiedź ciała na przyczynę. Żeby jakakolwiek metoda uzdrawiająca była skuteczna, należy w pierwszej kolejności poddać się badaniu typu vega-test Volla, ewentualnie biorezonansowi na dobrym aparacie (np typu Bicom 2000). Należy zdiagnozować wirusy, pasożyty i grzyby. I następnie wyeliminować zaczynając od wirusów, potem pasożyty i przerost drożdży.

    Należy mieć na uwadze, że owe patogeny mogły przyczynić się do powstania zmutowanych komórek, dlatego eliminacja przyczyn zawsze jest najważniejszym punktem programu leczącego. Bywa, że już nic więcej nie jest potrzebne.

    TU KUPISZ LIPOSOMAL D3 (z lanoliny) +K2 (mk7 z natto) w tym poprawiający pracę wątroby

    6. Ignorowanie braków składników odżywczych

    Chory w pierwszej kolejności powinien wykonać podstawowe testy na poziom witaminy D, czyli 25(OH)D i przy raku dążyć do poziomu 100. Należy zacząć suplementację witaminami D3 w protokole z K2. Należy uzupełniać jod pierwiastkowy (płyn Lugola) przez skórę. Braki magnezu.

    Należy obniżyć poziom fibrynogenu, w dolnej normie (max 3), stosując kurację Omega 3.

    q10,liposomal, this is bio, pepsi eliot

    TU KUPISZ KOENZYM Q10 w formie LIPOSOMALU TiB

    Zadbać o podaż witamin i minerałów (C, E, koenzymu Q10, glutationu, b complex, selenu, cynku (pamiętać o miedzi), chlorofilu).

    Zakwasić żołądek, gdy prosty domowy test wykaże niedokwasotę. Zwykle wykazuje, nawet przy tak zwanej zgadze. Brak odpowiednio kwaśnego/niskiego pH w żołądku sprawia, że białko jest źle trawione i następuje wielkie obciążenie ciała, które nie ma siły (a musi) utrzymywać odpowiednio zasadowe ph krwi i jeszcze bardziej limfy.

    No i alkalizowanie ciała, aby pH moczu na czczo wynosiło 6-6.5, a o 12 w południe 7 – 7.5.

    Oto 4 bardzo proste testy zdrowotne, które powinieneś przeprowadzić w domu

    Przy raku, pH na czczo 5, właściwie oznacza przerzuty.

    7. I w końcu ostatni punkt, a właściwie najważniejszy polegający na niezwracaniu uwagi na rolę fałszywego ego, własnych emocji, z czym nasze prawdziwe ja rezonuje, czyli wielkiej roli duchowego uzdrawiania.

    Leczenie raka, szczególnie w medycynie konwencjonalnej, zazwyczaj koncentruje się wyłącznie na ciele fizycznym. Nawet, gdy na ten moment rezonujesz tylko z metodami medycyny akademickiej i tak podejście nieholistyczne jest błędem.

    Jest to wielki błąd, ponieważ wraz z materialną osobą, która cały czas migocze, migocze jej rak. Dlatego jest możliwość już tylko samą intencją odbudować zmutowaną tkankę. Mógł to zrobić Jezus, może to zrobić każda boska/energia światła świadomość. A przynajmniej naprowadzić własne ciało na właściwe tory.

    Jeśli w tym czasie człowiek nie potrafi myśleć o niczym innym, tylko o własnej chorobie, czyli przebywa w szponach swojego fałszywego ego i pomimo tego, że chce inaczej, tym bardziej nie potrafi się wyzwolić, należy zastosować zwykłe techniki zerowania i wychodzenia z tych niskich wibracji. Pomimo protestów ego, niejako przyglądając mu się obiektywnie/świadomie/z uważnością.

    Człowiek bardzo chory karmi swoje ciało bolesne na całego. Strach przestaje być jego ochroną, aniołem stróżem. Strach staje się permanentny, a życie w takim stresie staje się po prostu jeszcze bardziej chore. Tymczasem ciało bolesne niekarmione strachem i bólem znika.

    Wychodzenie z niskich wibracji strachu najłatwiej zadzieje się przypadkiem, bez napierania, gdy oddamy się jakiejś pasji, lub mimowolnie wejdziemy w stan medytacyjny. Wspaniale działa pisanie, joga, i bieganie. Ludzie idą do lasu często i po pewnym czasie znika samoistnie rak piersi. Tylko z powodu tlenu i zerowania.

    Niektóre ośrodki jogi specjalizują się nawet w pomaganiu pacjentom chorym na raka.

    postaw na pasje

    Summa summarum:

    Rozpoznanie raka zwykle na początku jest katastrofą dla każdego, ale nie będzie nią w dalszym ciągu, jeśli podejdzie się do tego, jak do mowy własnego ciała. Tak jak akceptujesz czkawkę, ponieważ i tak wiesz, że jesteś nieśmiertelny. Twoje niezafałszowane ego, czyli świadomość, czyli jaźń są nieśmiertelne.

    Gdy uda się zadziałać świadomie, z pominięciem swojego fałszywego ego, z pewnością decyzja, którą się podejmie i ruszenie ze skrzyżowania będzie opcją najlepszą z możliwych.

    Z kolei pozostając w panice fałszywego ego, taka osoba nie dotrze do siebie prawdziwego, nie zrozumie siebie, nie pojmie z czym faktycznie rezonuje. I wtedy może się zdarzyć błąd, że wybrała nienajlepszą dla siebie opcję. Ale i to również należy zaakceptować i nie powracać myślami, co by było gdyby.

    Należy postawić na akceptację, trzeźwą ocenę sytuacji bez udziału fałszywego ego, a następnie ruszenie ze skrzyżowania swoją własną drogą.

    Źródło 1.

    Twoja droga zawsze będzie dla Ciebie najwłaściwsza
    owocek:)

    (Visited 8 282 times, 1 visits today)
    Pepsi Eliot
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. gagata 6 sierpnia 2017 o 09:30

      Witajcie, grzegorzadam, Pepsi lub ktoś kto ma wiedzę pomożecie?
      Jestem po vegatest volla, mój dwulatek który ma powracające gradówki również. Jego wyniki są straszne..:
      Dysbakterioza jelita grubego, obciążenie grzybami, kwasowy stan wymiany tkankowej, zakwaszenie 2 stopnia (na 6), alergia, pasożyty, pierwotniaki, nicienie, przywry (w tym trzustki), pestycydy, niedobór min i mikroel., niedobór enzymów, candida.
      Wyszła alergia na pszenicę i żyto. Glisty, owsik, włosogłówka, węgorek.
      U mnie obciążenie grzybami drożdżowymi i pleśniowymi, pasożyty, nicienie, przywry (jak u dziecka + tęgoryjec), candida, zasadowość 1 stopnia.
      Oboje na green&fruits, d3, wit.c + msm, chlorelli i dziecko dodatkowo omega3

      1. Pepsi Eliot 6 sierpnia 2017 o 09:41

        Na razie odstaw witeminy i minerały, może zwróć się też do naszej pediatry Agnieszki, mejl do niej w stopce pod jej wpisami np pod tym:http://www.pepsieliot.com/jak-bezpiecznie-oczyscic-dziecko-z-pasozytow/

        Nalewka z orzecha w pakiecie z piołunem i goździkami, poczytaj na forum cheopsa o owsikach,
        o MSM Jest też rosyjski przepis z koniakiem

        Z poscielą radzą co niektórzy:
        Pyrentelum – Musielismy brać wszyscy, do tego pranie codzienne (!), pościeli, kocy, zabawek itd. Odrobaczenie psa przy okazji… W czasie kuracji, śledzie codziennie, herbata z goźdźików i grajpfruty. Objawy zniknęły i owsicy nie ma. To mi wystarczy, bo owsiki wychodzą w nocy przed snem i w pościeli składają jaja. Dziecko, drapie się niemiłosiernie (wręcz krzyczy tak to swędzi) i odruchowo może przenosić do ust jaja i obieg zamknięty. Dlatego bardzo trzeba pilnować aby nawet nie drapało się po buzi jak trwa kuracja. Bywa u dziewczynek, że pierwszy objaw to zapalenie sromu – te bydlaki wchodzą tam po wyjściu z odbytu ! Psy często mają jaja na pysku ale wystarczy szkoła, przedszkole itd. do zarażenia.
        http://www.cheops4.org.pl/phpBB3/viewtopic.php?f=16&t=1423&p=50077&hilit=owsiki#p50077
        http://www.cheops4.org.pl/phpBB3/viewtopic.php?f=16&t=1423&hilit=owsiki

        usuwanie pasożytów jeszcze przez te
        elektroprądy?
        Jeden z uczestników forum cheops pozbył się tak boreliozy, a to dużo cięższy przeciwnik.
        + inne środki ziołowe i suplementacja.

        Rób powoli i obserwuj, tu trzeba być konsekwentnym.
        Metod jest wiele, trzeba się wstrzelić w swoją.

        Poczytaj o MSM, najłagodniejszy i skuteczny:
        „Pasożyty”

        Jednym z najbardziej zdumiewających odkryć w MSM są jego przeciw pasożytnicze działania przeciwko Giardia lamblia, rzęsistkom, glistom, nicieniom, owsikom i innym pasożytom jelitowym (5). Badania na zwierzętach, myszach laboratoryjnych, które miały owsiki stwierdzone przez badanie kału. Dostawały jedzenie handlowe i wodę pitną, zawierające po 2% MSM wagowo. Po 17 dniach, badanie kału wskazało, że odchody były wolne od robaków i jaj. Poziom we krwi MSM u jednego badanego zwierzęcia przekroczył 30 ppm, lub mg / kg (3). W badaniach na ludziach, człowiek z potwierdzonymi Giardia lamblia, najwyraźniej pobranymi z zanieczyszczonej wody w prymitywnym obszarze. Dawano mu MSM 500 mg trzy razy dziennie przez 14 dni. W ósmym dniu był wolny od objawów, a dwie próbki kału zebrane tydzień później był wolne od tych organizmów (3). W innym badaniu, rzęsistek pochwowy pomyślnie usunięto przy doustnej dawce 1 gMSM codziennie i miejscowym zastosowaniu 5% wodnego roztworu MSM przez jeden tydzień (3).

        Główna przeciwpasożytnicza właściwość MSM jest prawdopodobnie spowodowana przez jego zdolność do wiązania się z błoną śluzową i stanowienia naturalnej blokady między nosicielami i pasożytami. To tak jakbyMSM pokrywał powłoką błonę śluzową, która dla pasożytów staje się nieprzenikniona i nie mogą się przyczepić. Nie mogące się uczepić, pasożyty są po prostu usuwane z ciała (5, 9). Badania in vitro wykazały, antygrzybiczne, przeciwpasożytnicze i antybakteryjne działania różnych stężeń MSM. Stężenie MSM 1 mg / ml i mniejsze nie wykazały znaczącego hamowania Giardia lamblia. Jednak przy 20 mg / ml, to stężenie było silnie hamujące, a stężenia powyżej 40 mg / ml szybko zabijały te organizmy. Według dr Herschler, można bezpiecznie podawać do 1-2 gram MSM na kg masy ciała na dzień. Budując w ten sposób bezpiecznie tolerowany poziom MSM we krwi do 4000 ppm (mg / kg), i ten poziom jest wysoce toksyczny dla wielu infekujących organizmów, a jest nieszkodliwy dla przyjmującego (3) ”

        http://rifeenergymedicine.com/MSMmiracle.html

        1. gagata 7 sierpnia 2017 o 18:41

          Pepsi ukłony, wielkie dzięki cmok cmok

          1. Pepsi Eliot 7 sierpnia 2017 o 19:42

            cmok cmok

      2. grzegorzadam 7 sierpnia 2017 o 11:49

        To się zdarza bardzo często, mój terapeuta ma z tym do czynienia codziennie,
        miał ostatnio dziecko dwumiesięczne z wirusem wenerycznym…
        Już się go pozbyli, ale boreliozy są na porządku dziennym.
        Najpierw pozbywamy się wirusów, o wspomaganiu napisała Pepsi, jest mnóstwo
        środków, to długotrwały ale skuteczny proces.
        Zaproponowali wspomaganie aparatem? Warto.

        1. gagata 7 sierpnia 2017 o 18:43

          Tak, jutro mamy trzeci i ostatni zabieg

          1. grzegorzadam 7 sierpnia 2017 o 19:57

            Nie wiem dlaczego ostatni, to wymaga czasu i cierpliwości.

            1. gagata 7 sierpnia 2017 o 21:37

              Tyle ustaliła pani diagnosta, jutro podpytam dlaczego nie więcej

            2. grzegorzadam 8 sierpnia 2017 o 08:02

              Po zabiegu powinna zbadać efekty, oczywiście w cenie.

          2. gagata 8 sierpnia 2017 o 21:25

            Dowiedziałam się, że te trzy zabiegi są wystarczające na nasze nieduże obciążenia..
            Nic to, jestem w kontakcie z panią doktor Agnieszką Wlazłowską.
            Niespiesznie, stawiamy małe kroki

    2. Lorka 6 sierpnia 2017 o 12:24

      mój guz był dla mnie czyms dobrym. był sygnałem,ze zabijam sama siebie.. coż akurat lekarze na ten rodzaj nie mają lekarstwa poza usunieciem, a i przyczyna to niby genetyka lub palenie heh ( rak nerki).. to zostałam sama ze sobą by znaleźć przyczynę.. bardzo ciekawa wędrówka po meandrach emocji, niewypowiedzianych żalów, programów myslowych… nie to nie walka.. to akceptacja swojej ciemnej strony, pokochanie siebie .. takie tam…. co moge powiedziec.. dieta z pewnoscią dużo daje.. ale niestety nie jest remedium na wszystko… a choroba to znak,że trzeba stanąc twarzą twarz ze sobą samym.. wywlec na wierz to co nasze ego stara sie przed nami ukryc…

      1. grzegorzadam 7 sierpnia 2017 o 11:51

        1. Detoksykacja- usunięcie toksyn, metali toksycznych
        2. Alkalizacja
        3. Dieta

    3. Monikaela 6 sierpnia 2017 o 13:44

      Czy to możliwe, żeby myślami kogoś ściągnąć? Po pierwszym razie uznałam, że to przypadek. Ale za drugim już chyba nie. Wychodząc z domu intensywnie pomyślałam, że chciałabym spotkać konkretną osobę i tak się stało. Kolejnym razem również tak było. Myśli aż tak działają?

    4. Radek 7 sierpnia 2017 o 12:46

      a jakie chelaty najlepiej włączyć aby w miare bezpiecznie usuwać toksyny? stosuję chlorelle z kolędrą-wystarczy? i pocenie 🙂 Pozdrawiam

      1. Pepsi Eliot 7 sierpnia 2017 o 13:45

        moim zdaniem potężna chelatacja (15 gram chlorelli dziennie) daje radę: http://www.pepsieliot.com/4-kroki-jak-usunac-metale-ciezkie-za-pomoca-chlorelli/

    5. Carrie 7 sierpnia 2017 o 14:28

      Wcięło moje wczorajsze wiec powtarzam, jak wzmocnić żyły wlaśnie u rakowców, którzy mają popalone żyły tak, że siniaki i problemy z wkłóciami ma każdy niezależnie od silności chemii?

      1. grzegorzadam 8 sierpnia 2017 o 08:03

        to jest zatrucie całego organizmu…

        1. Carrie 8 sierpnia 2017 o 14:27

          Grzegorz wiem. Tylko uparcie szukam sposobu, żeby wzmocnić juź teraz, a po przejściu przez Mam całości będe się zastanawiala jak ja odtruć.

          1. grzegorzadam 8 sierpnia 2017 o 16:38

            Oczywiście pH-soda i potas, woda z solą, dużo.

    6. grzegorzadam 8 sierpnia 2017 o 16:38

      EDTA sodowe lub wapniowe, tiosiarczan, po każdej chemii.
      Soki warzywne, zioła.

    7. Anna Szczęsny 14 sierpnia 2017 o 08:26

      Pytanko,czy chlorella może pleśnieć ? Najgorzej że tego raczej nie da się zobaczyć,mam już ją trochę otwarta i nie wiem czy sobie nią większej krzywdy niż pożytku zrobię,hmmm?

    8. Anna Szczęsny 17 sierpnia 2017 o 19:48

      Pepsi napisz co uważasz czy chlorella szybko pleśnieje z twoich obserwacji ? Bo serio się boje ,tyle o pleśni się naczytałam

      1. Pepsi Eliot 17 sierpnia 2017 o 20:33

        nie spotkałam się z takim zjawiskiem

    9. Stieg 10 października 2017 o 02:57

      Witam
      Pepsi powiedz proszę mam problemy z owsikami i teraz przeczytałem artykuł o wpływie MSM na zwalczanie pasożytów. Ile brać gram MSM aby pozbyć się owsików a jednocześnie sobie nie zaszkodzić i ewentualnie co jeszcze zastosować?
      Bo rozumiem ze najlepiej rozpuszczać w wodzie?
      Z góry dziękuje Ci za odpowiedz jesteś skarbnicą wiedzy pozdrawiam serdecznie…..

      1. Pepsi Eliot 10 października 2017 o 08:00

        Poczytaj tutaj, jednak pamiętaj, że można być uczulonym na MSM, wprawdzie Last twierdzi, że to uczulenie wynika z braków molibdenu, i po suplemnetacji raczej znika, to jednak należy zacząć od minimalnej dawki MSM np 1, lub pól grama. Nie jestem lekarzem.

        Ze strony www MSM Miracle: „Pasożyty”

        Jednym z najbardziej zdumiewających odkryć w MSM są jego przeciw pasożytnicze działania przeciwko Giardia lamblia, rzęsistkom, glistom, nicieniom, owsikom i innym pasożytom jelitowym (5). Badania na zwierzętach, myszach laboratoryjnych, które miały owsiki stwierdzone przez badanie kału. Dostawały jedzenie handlowe i wodę pitną, zawierające po 2% MSM wagowo. Po 17 dniach, badanie kału wskazało, że odchody były wolne od robaków i jaj. Poziom we krwi MSM u jednego badanego zwierzęcia przekroczył 30 ppm, lub mg / kg (3). W badaniach na ludziach, człowiek z potwierdzonymi Giardia lamblia, najwyraźniej pobranymi z zanieczyszczonej wody w prymitywnym obszarze. Dawano mu MSM 500 mg trzy razy dziennie przez 14 dni. W ósmym dniu był wolny od objawów, a dwie próbki kału zebrane tydzień później był wolne od tych organizmów (3). W innym badaniu, rzęsistek pochwowy pomyślnie usunięto przy doustnej dawce 1 gMSM codziennie i miejscowym zastosowaniu 5% wodnego roztworu MSM przez jeden tydzień (3).

        Główna przeciwpasożytnicza właściwość MSM jest prawdopodobnie spowodowana przez jego zdolność do wiązania się z błoną śluzową i stanowienia naturalnej blokady między nosicielami i pasożytami. To tak jakbyMSM pokrywał powłoką błonę śluzową, która dla pasożytów staje się nieprzenikniona i nie mogą się przyczepić. Nie mogące się uczepić, pasożyty są po prostu usuwane z ciała (5, 9). Badania in vitro wykazały, antygrzybiczne, przeciwpasożytnicze i antybakteryjne działania różnych stężeń MSM. Stężenie MSM 1 mg / ml i mniejsze nie wykazały znaczącego hamowania Giardia lamblia. Jednak przy 20 mg / ml, to stężenie było silnie hamujące, a stężenia powyżej 40 mg / ml szybko zabijały te organizmy.

        Według dr Herschler, można bezpiecznie podawać do 1-2 gram MSM na kg masy ciała na dzień. Budując w ten sposób bezpiecznie tolerowany poziom MSM we krwi do 4000 ppm (mg / kg), i ten poziom jest wysoce toksyczny dla wielu infekujących organizmów, a jest nieszkodliwy dla przyjmującego (3) ”

        http://rifeenergymedicine.com/MSMmiracle.html

    Dodaj komentarz