logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
472 online
55 256 108

4-greens-100-organic-110g-this-is-bio-

TWÓJ ZIELONY DETOX

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • 7 kwestii, o jedzeniu, samoleczeniu i budzeniu się śpiącej, do śpiącej

    OLYMPUS DIGITAL CAMERA

    7 kwestii, o jedzeniu, samoleczeniu i budzeniu się śpiącej, do śpiącej

    Dlaczego wampiry są takie szykowne, skoro nie widzą swojego odbicia w lustrze?

    Odpowiem na kilka pytań, a następnie będę milczeć do jutra.

    laska w bluzie tył

    1. Nie zimno ci Pepsi na tym witarianizmie w zimie?

    Medycyna chińska w kwestii ciepła nie sprawdza się, gdyż to o czym mówi medycyna chińska dotyczy stanu równowagi w 3D.

    Oczywiście mieszkasz na Ziemi i zdobywasz doświadczenia w 3D, i będzie to trwało dotąd, aż pojmiesz, że nie jesteś własnym ego. Że wszystko co się dzieje wokół Ciebie jest Twoją projekcją. Że jedyną osobą, która może Ci pomóc, od której zależy sens życia jesteś Ty sama. Czy chore dziecko też może być czyjąś projekcją? Tak, projekcji strachu jego matki, opinii społecznej, doświadczenia, jednym słowem projekcją matrixu, czyli programu.

    De Mello twierdzi, że małpa, która gra na saksofonie nie jest muzykiem, co miało stanowić metaforę do przebudzenia. Czyli, że to tak nie działa. Nie da się zmusić, przydusić, sprasować, przyszpilić do przebudzenia. To nie świat ma się zmienić, to Ty musisz się przebudzić, ale bez przymusu.

    img_0633

    img_0065

    TU KUPISZ ZIELONY DETOX 4 GREENS 100% ORGANIC 

    To Ty sprawiasz jaki pokarm Cię rozgrzewa

    Surowa żywność roślinna jest wysoce energetyczna. Po pewnym czasie przestajesz odczuwać zimno, i nie musisz jeść w zimie rozgrzewającego gaspaccio, ani imbiru. To Ty słuchasz swojego ciała, i dajesz mu to co ono potrzebuje. Nikt nie wie więcej o Twoim ciele niż Ty. Nikt z zewnątrz nie może Ci ostatecznie dobrze doradzić. Wszystkie odpowiedzi są w Tobie.

    OLYMPUS DIGITAL CAMERA

    2. Czy muszę się bać?

    Podstawowym znakiem nieprzebudzenia jest fakt, że wciąż jesteś wystraszona, nieszczęśliwa, oczekująca, niezadowolona. Że utożsamiasz się z matrixem.

    Gdy naprawdę zaprzestaniemy dialogu z ego w tym samym momencie przeniesiemy się do wymiaru 5D, który dzieje się równolegle, tu i teraz. To jest mocno niełatwe, ale w tych czasach może łatwiejsze?

    Niewiadomo jaki jest ten 5D wymiar, bo nasze umysły pracują tylko w 3D, nie potrafimy sobie tego wyobrazić, miłości, bezgranicznej miłości, ale ostateczne przebudzenie wyrzuca jak z katapulty do wymiaru 5D.

    Zero cierpienia, zero zadawania szpanu, zero obowiązków reprezentacyjnych, zero Pudelka. Ożesz.

    img_0063

    3. Dlaczego jesz jak najmniej przetworzone pokarmy nawet w zimie, czyli surowe?

    Do tego wbrew zaleceniom medycyny chińskiej.

    Największą krzywdę robimy sobie, gdy marnotrawimy energię. Mnich buddyjski na pół roku przed śmiercią czuje spadek energii i ma jasność.

    Jedząc pokarm surowy, roślinny, zmielony zamiast w zębach, to w mocnym mikserze (super rzecz prosto z matrixu) dostarczam sobie ogromnej energii. Każde położenie się spać z pełnym żołądkiem sprawia, że zabierasz sobie zdrowie, tracąc energię na kolosalną pracę trawienną, zamiast nocnej regeneracji.

    Właściwie każdy posiłek powinien być ostrożny, ale mów mi Ziuta. Lubię dużo jeść, więc póki co muszę długo pościć.

    Pokarm przetworzony, w tym również gotowany jest „zaśluzowujący”, co oznacza, że ciało wydziela w nadmiarze przeróżne wydzieliny z gardła, nosa, jelit, pochwy, czy penisa.

    Surowy pokarm roślinny działa odśluzowująco

    Medycyna chińska za nadmierne wydzielanie śluzu obwinia głównie pokarmy mleczne (kazeina), ale w rzeczywistości każdy przetworzony pokarm zaśluzowuje.

    Kasza jaglana też?  Tak, chociaż mało.

    OLYMPUS DIGITAL CAMERA

    4. Czy koniecznie musimy jeść żywność organiczną?

    Chemia nie nadaje się do jedzenia, ale świrowanie na ten temat, drżączka w temacie, słuchanie wielkich guru organicznego jedzenia (w tym mnie kiedyś) jest równie szkodliwe i zupełnie niepotrzebne pro zdrowotnie.

    Po prostu dokonuj na każdym kroku świadomych wyborów bez strachu. Niech inni za Ciebie tego nie robią. Tylko Ty wiesz co jest Ci naprawdę potrzebne.

    OLYMPUS DIGITAL CAMERA

    5. A mocz i kupa?

    Zaledwie po 3 tygodniach diety organicznej w moczu nie ma śladów pestycydów, dlatego trzeba mieć to na uwadze, gdy chcesz chorobę przewlekłą leczyć własnym moczem.

    Nie korzystaj z moczu, jako lekarstwa (tak, mocz leczy; tak to niejako – sprzężenie zwrotne – leczy; tak), gdy wcześniej nie odstawiłeś wszelkich lekarstw, oraz gdy nie jadłeś organicznie przez 3 tygodnie. I tej zasady bym się trzymała.

    Furorę na  tym blogu zrobił post o kupie, ale tak naprawdę zachęcam do oddawania kup witariańskich, łatwych, bezzapachowych, i zielonych.

    books

    Ostatnio asystowałam przy yyy … kupie dziecka przyjaciółki. Z nocniczka IKEA ulotnił się miazmat (pomimo szczerej radości na twarzy 2,5 latka), który o mało mnie nie zamroczył. Nie dał się też wywietrzyć. Przy okazji, to miłe i uprzejme (i nieszkodliwe), gdy ktoś może wejść do ubikacji tuż po Tobie.

    rp_6-1024x768.jpg

    6. Dlaczego nie jesz zwierząt?

    Kiedyś to była tylko intuicja, a teraz jestem pewna, że jedząc ssaki (jem Omega 3 z ryb i kolagen morski), jadłabym niskie wibracje.

    Wiem, że zdarza się, że pewien pokarm jest na danym etapie zdrowia potrzebny, bo ludzie nie umieją w inny sposób oszczędzać energii, więc dostarczają ją (pal sześć) z niskimi wibracjami.

    Ale jak masz chęć oddalić się od emocji przy jedzeniu, zamienić się w świadome jedzenie, to wówczas szybko sama odkryjesz tę prawdę. Natura ma dla nas pokarm, i jest to pokarm roślinny i nieprzetworzony. Nie musisz go solić szarą solą, aby być bardzo zdrowym. Pokarm sam w sobie jest taka samo idealny jak Ty. Zdrowie, a raczej choroba jest konstruktem Twojego umysłu.

    Twoje ciało ma naturalny pęd do zdrowia, dlatego posłuchaj swojego ciała. A wszystko zaczyna się od: taaaaaak. Nie zaczynaj niczego od: nieeeeee.

    img_0066

    7. Ślęczę w matrixie Pepsi i szlak mnie trafia: po co to wszystko?

    Jesteśmy w szkole zwaną matrix i to jest potrzebne doświadczenie. Musimy przejść przez szkołę matrixu, właśnie po to, aby doświadczyć. Nie ma sensu ucieczka. Ale nie ma też poco włazić w matrix, podpinać się do pasożytów.

    Poprzyglądaj się jak to działa, naucz się, i rusz w swoją drogę. Idąc jako obserwator prawdopodobnie w końcu się przebudzisz.

    Mimowolnie, nienachalnie, bez szpanowania.


    reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Rzuć też może gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


    (Visited 12 615 times, 3 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. Serafinka 8 stycznia 2017 o 18:55

      Uwielbiam Cię!

    2. Niki 8 stycznia 2017 o 19:04

      Jaglanka owszem zaśluzowuje, gdy wsypiemy ją wprost na wrzątek. Odśluzowująco czyli osuszająco wg TMC ma zadziałać jaglanka uprzednio uprażona (na suchej patelni) doświadczyłam tej właściwości swego czasu, teraz już tak nie robię, ale śmiało trzeba testować na sobie.Teraz jeśli już jem jagiełkę to uprzednio moczę jak inne ziarna.

      TMC podaje też inne produkty jako zaśluzowujące: podgrzewany miód oraz miód powyżej jednej łyżeczki, sardynki, mięso (wieprzowina) w dużych ilościach, mleko i jego pochodne (a przy okazji świetny tekst wkleił w komentarzach Grzegorz – mleko i kwas śluzowy czyli galaktoza!), „leki” farmaceutyczne i substancje chemiczne, cukier rafinowany, ziarna glutenowe, rośliny strączkowe w tym orzechy arachidowe (ziemne), korzeń arcydzięgla, mąka kukurydziana, głęboko smażone potrawy, masło, tłuszcze zwierzęce, no i banany… ale ja tego nie doświadczyłam, jak dla mnie banany wytwarzają w jelicie grubym ten pożądany poślizg, inny rodzaj śluzu, nie ten patologiczny.

      A dla równowagi jest o wiele więcej pokarmów odśluzowujących.

    3. patii 8 stycznia 2017 o 19:33

      Ja i mój tato tak mamy. Oboje zaflegmieni. Mimo, że ja odzywiam się lepiej. On – codziennie mięso, trochę białego chleba, codziennie piwo (plus trochę zdrowej żywności. Ja bez mięsa, alkoholu i cukru. Jem gotowane i surowe. Oboje codziennie Wit C + msm, witaminy.

      Czy flegma jest groźna sama w sobie?

      Jak jej się definitywnie pozbyć?
      Czy pozbędziemy się jej za pomocą syropu z marchwi i imbiru? Z tym, że on jest gotowany.
      Sama surowizna w Jego przypadku nie przejdzie. U mnie jak najbardziej.

      Poradźcie proszę!

      1. Pepsi Eliot 8 stycznia 2017 o 20:45

        Przede wszystkim słyszę jakąś panikę w twoim głosie, jakiś przemożny strach o flegmę. Jedzenie jest pomocne, łatwiej dawać sobie radę z ego, wyciszać się, gdy nie jesteśmy objedzeni, nie mówiąc już o niskiej wibracji pokarmu, ale i tak wszystko jest konstruktem Twojego umysłu. Emocja strachu jest emocją 3D, oddala Cię od wyluzowanej obserwacji, oddala Cię od własnego ciała, które wyrzucając nadmiar flegmy chce Ci coś powiedzieć. Pełna lęku, pogrążona w programie rozumu nie jesteś w tanie swojego ciała ani usłyszeć, ani mu instynktownie sprzyjać. Pobądź trochę w ciele, wyjdź z głowy, dostarcz jedzenie, albo nie jedz przez pewien czas, dostarcz to co ciało potrzebuje i będzie wszystko dobrze. Ciało leczy się szybko.

    4. Madzia 8 stycznia 2017 o 20:10

      Zamowilam kolejne książki Osho i najbardziej zyczylabym sobie tego przebudzenia mimo wolnego …..!!!! Nie wiem co robię nie tak ???? Może za bardzo chce ,a może rządzą mną złe nawyki …. W każdym razie dialog w głowie trwa chyba ze znaczne go obserwować wtedy znika …ojoj żeby to było troszkę prostsze ….wydaje mi się ze moim największym problemem jest schodzenie do poziomu czakry serca ,chodzi mi tu o milosc do wszystkich ….czego nie odczuwam …. Dobrze ze jesteś bo bardzo mi pomogasz ,pomoc dla blogerek w punkt <3

      1. Pepsi Eliot 8 stycznia 2017 o 20:38

        nic na siłę, wykonuj czynności, które trzeba wykonać, staraj się nie wchodzić w rozmowy z ego, po prostu rób swoje, przełączaj się na zero, oddychaj, bucz, wydawaj dźwięki. najważniejsze, abyś przestała rozmyślać, czy już kochasz, czy nienawidzisz, to tylko Ci przeszkadza, wrzuć na luz, daj pstryczka w ns ego i zabierz się do szorowania sagana z kamienia.

    5. go.karola 8 stycznia 2017 o 21:22

      Pepsi 🙂
      Dzisiaj poczułam, że chce napisać do Ciebie. Już po ponad roku czytania Twojego bloga. Tutaj http://www.pepsieliot.com/jak-zrobic-pierwszy-krok-do-przebudzenia-trzymaj-sie-tych-5-zasad/ piszesz , aby zacząć od rąk- chciałam płakać jak to robiłam, i teraz też jak to piszę. Uważałam, że byłam szczęśliwa, ale od kiedy zaczynam to rozumieć to czuję takie szczęście a raczej miłość jak nigdy. I jest mega! Jak jeszcze od czasu do czasu poczuję lęk to ogarniam się i wyłączam go. Mam uczucie czegoś wielkiego… (?)
      Kocham Cie <3 Buźka

      1. Pepsi Eliot 8 stycznia 2017 o 21:50

        Płacz jest drogą do serca, kocham Cię2

    6. Lorka 8 stycznia 2017 o 21:52

      pepsi mam pytanie, tak nie w temacie..co sądzisz o podpinaniu się cudzych energii? ( chodzi mi o zmarłych)czy to też nasz konstrukt umysłu? czy jest coś na rzeczy , bo ostatnio przerabiam ten temat..

      1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2017 o 08:11

        Wszystko jest w Tobie, nikt nie ma na Ciebie wpływu, może się cały świat zmienić, a Ty będziesz taka jak zawsze, tylko Ty decydujesz o zmianie

    7. Niki 8 stycznia 2017 o 22:19

      Wiedzieliście, że olej rycynowy potrafi takie sztuczki? np. leczyć raka… ktoś to sprawdził?
      Skopiowałam z pewnej strony:

      Here are some of the many health benefits and uses of castor oil:

      1. It treats burn, bruises and cuts effectively.

      2. To heal an injured ankle quickly, put a coating of castor oil on it.

      3. Massage some castor oil on your stomach to reduce and prevent stretch marks.

      4. A mixture of baking soda and castor oil can eliminate dark spots on your face.

      5. Put a drop of castor oil in your eyes before going to bed to cure cataract.

      6. Chronic coarseness and vocal cord nodules can be cured by applying a castor oil coating on the neck.

      7. Castor oil can eliminate pilonidal cysts effectively.

      8. To treat allergies, drink 5 drops of the oil every day.

      9. Rub some castor oil on your eyelids before going to bed to treat eye allergies.

      10. Drink a couple of drops of castor oil every day to reduce your nicotine and alcohol addiction.

      11. Massage your scalp with castor oil every day to make your skin grow like crazy.

      12. A few drops of castor oil in your ear will drastically improve your hearing.

      13. Drink 6-8 drops of the oil for 4 months to cure tinnitus.

      14. Applying castor oil coating on an aching back will relieve the pain.

      15. Apply castor oil coating on your stomach to relieve diarrhea.

      16. To eliminate warts, rub them with castor oil for a month.

      17. Daily application of castor oil coatings can cure fungal infections on the feet such as Athlete’s foot.

      18. Massage your soles with castor oil regularly to reduce the calcium deposits.

      19. To get rid of moles in a month, rub some castor oil on them.

      20. Hyperactivity can be treated by applying castor oil soakings on the stomach.

      21. Castor oil is one of the best remedies against hepatitis.

      22. A mixture of baking soda and castor oil can treat cancer.

      23. Apply some castor oil on bug bites to reduce the swelling and itching.

      24. Apply some castor oil coatings on the stomach for 2 weeks to stop snoring.

      1. grzegorzadam 9 stycznia 2017 o 10:34

        Ciekawe, rycynowy wymiata.
        Córce posmarowałem paluszek po oparzeniu, błyskawiczna reakcja przeciwbólowa,
        ale mieszanka z sodą bardzo ciekawa, inne też.

      2. majka864 10 stycznia 2017 o 15:05

        a nie ma tego w polskiej wersji bo nic nie rozumie 🙁

        1. grzegorzadam 10 stycznia 2017 o 21:12

          zaznaczasz całość, wrzucasz w tłumacza u wychodzi coś takiego:

          Oto niektóre z wielu korzyści dla zdrowia i wykorzystania oleju rycynowego:

          1. Traktuje palić, stłuczeń i skaleczeń efektywnie.

          2. Aby leczyć rannych kostkę szybko umieścić powłokę z oleju rycynowego na nim.

          3. Masuj trochę oleju rycynowego na brzuchu w celu zmniejszenia i zapobiegania rozstępom.

          4. Mieszanina sody i oleju rycynowego może wyeliminować ciemne plamy na twarzy.

          5. Umieścić kroplę oleju rycynowego w twoich oczach przed pójściem do łóżka, aby leczyć zaćmę.

          6. przewlekła chropowatość i vocal cord Guzki mogą być leczone przez zastosowanie powłoki oleju rycynowym szyi.

          7. Olej rycynowy może skutecznie wyeliminować torbiel włosowa.

          8. W leczeniu alergii, pić 5 kropli oleju dziennie.

          9. Rub trochę oleju rycynowego na powiekach przed pójściem do łóżka w leczeniu alergii oczu.

          10. Pij kilka kropli oleju rycynowego na co dzień, aby zmniejszyć uzależnienie od nikotyny i alkoholu.

          11. masaż skórę głowy z olejem rycynowym codziennie aby skóra rosną jak szalone.

          12. Kilka kropel oleju rycynowego w uchu będzie znacznie poprawić swój słuch.

          13. Pij 6-8 krople oleju przez 4 miesiące leczyć szumy uszne.

          14. Zastosowanie powłoki oleju rycynowego na bóle pleców będzie złagodzić ból.

          15. Nałożyć powłokę oleju rycynowego na brzuchu w celu złagodzenia biegunki.

          16. Aby wyeliminować brodawki, pocierać je z oleju rycynowego na miesiąc.

          17. Codzienne stosowanie oleju rycynowego powłok może wyleczyć infekcji grzybiczych na nogi, takich jak grzybica.

          18. masuj podeszwy z olejem rycynowym regularnie w celu zmniejszenia złogów wapnia.

          19. Aby pozbyć się moli w miesiącu przetrzeć trochę oleju rycynowego na nich.

          20. Nadpobudliwość można leczyć stosując olej rycynowy soakings na brzuchu.

          21. Olej rycynowy jest jednym z najlepszych środków przeciwko zapaleniu wątroby.

          22. Mieszanina sodę i olej rycynowy może leczyć raka.

          23. Zastosuj trochę oleju rycynowego na ugryzienia, aby zmniejszyć obrzęk i swędzenie.

          24. Zastosuj kilka powłok oleju rycynowego na brzuchu przez 2 tygodnie, aby zatrzymać chrapanie.

          http://www.homehealthyrecipes.com/unbelievable-castor-oil-and-baking-soda-can-treat-more-than-24-health-problems-2/

    8. Ala 8 stycznia 2017 o 22:33

      Od kiedy zaczęłam częściej jeść przez cały dzień większość surowego, to rzadziej zasypiam zlodowaciała pod puchową kołdrą wieczorem. Ha. A tak a propos, dziwna ta moda z gołymi kostkami na wierzchu zimą podczas gdy góra opatulona. Na głowie nawet dwukrotnie czapą i kapturem.
      Aha, no i to szlag trafia czasem, nie zaś szlak.

      1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2017 o 08:01

        ale mnie trafia szlak; do tego chodzę cały rok bez skarpetek i nie dziwna mi ta moda, tyle, że to nie moda tylko fajnie

        1. Kreolka 9 stycznia 2017 o 10:15

          Od samego czytania, że chodzisz bez skarpetek jest mi zimno jak na Syberii. Mi jest zawsze zimno.. nie wiem czy to wina genów (ojciec arab) czy mam mało tłuszczu?:D

          1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2017 o 11:51

            mam mało tłuszczu

          2. Lorka 9 stycznia 2017 o 20:33

            pobiegaj po sniegu na bosaka..gwarantuje, ze przez caly dzien będzie ci gorąco potem:)

    9. malena 8 stycznia 2017 o 23:00

      Pepsi, dzięki jak zwykle. Czekam na Twoje posty codziennie. Tylko dlaczego pomimo trwającej już całe lata drogi tzw duchowej, ton przeczytanych książek i dziesiątek godzin słuchania oswieconych czuję się wciąż jak plastikowa butelka, do której ktoś nalał wrzątku – nic tu się u mnie nie sprawdza, mam straszne życie, naprawdę straszne. Nic to nie daje. Jesteśmy wszyscy sfrustrowani i nie mogę się z tym pogodzić. (…) Pepsi, wysyłam, zdecyduj, czy to puścić, czy nie, ja jestem Ci wdzięczna, że jesteś<3

      1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2017 o 08:04

        Malena odpowiem w poście, kocham Cię <3

    10. Joa 8 stycznia 2017 o 23:23

      Hej,to malo na temat ale Pepsi dalas fotke na ktorej sa butelki san pellegrino , czy to reklama czy poprostu dobra woda ? (Omijajac ze butelkowana …)

      1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2017 o 07:57

        nie, to nie reklama w znaczeniu, że firma o tym wie,to po prostu bardzo dobra woda (naturalnie gazowana) pijemy ją, a z niegazowanych w butelkach najczęściej pijemy Cisowiankę i Kingę (Kinga była ostatnio badana, doskonała)

        1. Niki 9 stycznia 2017 o 09:33

          Pepsi, a nie przeszkadza wam zawartość sodu w tych wodach, wysoka, bo ja pod tym kątem sprawdzam i wyszło mi że mogę tylko dobrowiankę i rymanów zdrój mama i ja, obie w granicach Na 3-5

          1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2017 o 11:55

            Jemy po 20 bananów dziennie, nie patrzę na takie detale 🙂

    11. Mała 8 stycznia 2017 o 23:48

      Odstąpię za 90zł z dostawą chlorellę i spirulinę duże opakowania TiB gdyż niestety mam alergię na algi. Bardzo nad tym ubolewam, ale cóż poradzić. Zazdroszczę tym co mogą je spożywać. Opakowania są napoczęte, ale nie zużyłam dużo tabletek. Mam niedoczynność tarczycy być może stąd ta nietolerancja. Kontakt do mnie mami-91@wp.pl

      1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2017 o 07:55

        Chlorella jest wskazana przy niedoczynności,więc to nie ma związku

    12. EM 8 stycznia 2017 o 23:52

      Pepsi co sądzisz oczyszczaniu jadem żaby kambo?

      i w ogóle, masz jakiś najlepszy sposób na oczyszczenie CAŁEGO organizmu? jakiś konkret, Twoją perełkę. czy zacząć się oczyszczać stopniowo- jelita, wątroba, nerki itd…
      czytałam u Ciebie o 10 dniowym oczyszczaniu wodą z sokiem cytryny i pieprzem cayenne. jako, że moja dieta teraz- muszę przyznać- jest paskudna- i zmieniam to powoli – boję się że taki wodny detoks mógłby być zbyt ostry (btw „boję sie”-moze tylko moje ego tak mi mówi)

      1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2017 o 07:51

        zmień po prostu dietę na roślinną wysoko alkaliczną (na przykład witarianizm) dotleniającą, badaj Ph moczy o 12 powinno być 7-7,5 i powoli odtruj swoje ciało. Nie myśl teraz o kuracjach. oczywiście, że to nie Ty się boisz, tylko ego. A nie boi się jeść złomu?

    13. Lucia 9 stycznia 2017 o 00:00

      Cześć ponownie. Wszystkiego dobrego w tym roku wszystkim. 🙂 Czy jest tu ktoś, kto rzucił palenie i nie podniósł? Będę wdzięczna za każdą sugestię mogącą pomóc w tej sprawie. Czuję się więźniem tego paskudztwa i naprawdę mam szczerze dość. Z góry dzięki i pozdrawiam. 🙂

      1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2017 o 07:45

        ja darłam faje od dziecka, rzuciłam tego samego dnia, co jedzenie mięsa ponad 20 lat temu. A raczej palenie odpadło ode mnie samo, czułam się zależna od czegoś co trzeba zapalić, że nie wystarczałam sama sobie, tylko potrzebowałam jeszcze czegoś do szczęścia. Poczekałam na grypę (wtedy jeszcze chorowałam, bo nie byłam witarianką i nie miałam mojego Greens&Fruits TiB) i skorzystałam z tego, że mi papierosy „nie smakowały”, zasada była taka, że nie mogłam mojemu ego powiedzieć, że nie palę, dłuższy czas mówiłam do siebie, że owszem palę, tylko nie teraz. I zawsze musiałam mieć faje w domu. Potem oczywiście ten wymóg przeminął,i po prostu nie palę.
        Osho o palaczach:
        KIEDY będziesz umiał obserwować swoje palenie, papieros sam wypadnie Ci z dłoni. Bo pojmiesz całą absurdalność tej sytuacji. Kiedy to od Ciebie dotrze, papieros sam wypadnie Ci z dłoni. Tak jak spada liść: naturalnie. Osho specjalnie kładzie nacisk na „spadnie”, czyli naturalnie, bez wysiłku, bo gdybyś Ty rzucił palenie, zaraz zacząłbyś robić coś innego. Równie głupiego. I wszystkim byś nawijał jak to przez 10 lat, lub dłużej paliłeś, a teraz rzuciłeś. Ile Cię to kosztowało. To jest działalność, zaraz uderzysz w kolejny idiotyzm.

    14. Wodnik 9 stycznia 2017 o 00:25

      Cześć Pepsi,

      Fajnie obserwować Twoją ewolucję :). Poważnie – i wyjątkowo bez sarkazmu 🙂

      Choć wciąż nie zgadzam się w paru kwestiach:

      – co do konsystencji zdrowej kupy (Twoja wersja zdrowej rzadkiej kupy mnie nie przekonuje – chyba żaden zdrowy dziki ssak nie robi rzadkiej kupy – w sumie żadno zdrowe zwierzę prócz krowy – no ale tej daleko do dzikiego zwierza) 😉 – choć w pełni zgadzam się, że aromat kupy wszystkożercy daleki jest od woni fiołków 😉

      – co do bycia bogatym i oświeconym (prędzej wielbłąd przez ucho igielne, niż bogaty…) 😉

      – logika: „Jesteśmy w szkole zwaną matrix […] Ale nie ma też poco włazić w matrix […] . Nie ma sensu ucieczka […]”

      – uproszczenia: „Zdrowie, a raczej choroba jest konstruktem Twojego umysłu.”

      Wszystkiego najlepszego dla Ciebie na ten Nowy 2017 rok – wielu pięknych wpisów! 🙂 oraz coraz wyższych wibracji – życzy w miarę regularny czytelnik – Wodnik / Wodniq 🙂

      1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2017 o 07:25

        no to nie zgadzasz się w podstawowych kwestiach, że żyjemy w programie własnych umysłów, że kupa ma leciutko przechodzić przez odbyt (to jest też poparte przez słynne bristolskie opracowanie), że ucieczka do aśramu od życia nie jest dobrą opcją, że najlepiej jest zostać tu i tu się zerwać na obserwatora, że przebudzenie jest procesem 🙂 Tobie też życzę wszystkiego najlepszego <3

    15. Siditu 9 stycznia 2017 o 01:58

      Po przeczytaniu tego artykułu mam ochotę powiedzieć tylko „tak” i wziąć głęboki oddech. A najlepiej w ogóle nie myśleć i już przeskakiwać przez tę bramę do kwitnących drzew 😉

    16. Justyna 9 stycznia 2017 o 09:38

      Pepsi ratuj…podniosłam bardzo szybko synka i odezwały się moje korzonki, które miałam 2 razy w życiu, jakieś 4 lata temu :/ Czym się ratować? Mam nagietkową maść przeciwzapalną, już posmarowałam i przyłożyłam termofor. Wypiłam też szklankę wody z łyżeczką kurkumy. Co jeszcze mogę zrobić, aby jak najszybciej dojść do siebie?

      1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2017 o 11:54

        niestety korzonki, to dużo ciepła, masaże u dobrego gościa, imbir, kurkuma, B complex

      2. grzegorzadam 9 stycznia 2017 o 12:08

        Na szybko DMSO z olejem kokosowym, maść z żywokostu, nagietkowa też dobra.
        Okłądy z WU też osłabiają ból.
        Z aptecznych olej rycynowy, nie jest szybki, ale poprawia samopoczucie.
        W tym temacie poczytaj o bólu i śodkach na to, jest tez o korzonkach:
        http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

        Bardzo ładnie działa nafta z burakiem wg Małachowa, ale są efekty aromatyczne..

        Albo to:
        Mikstura na korzonki.

        Kieliszek zwykłej nafty,

        Kieliszek denaturatu.

        Kieliszk utartej cebuli.

        Wszystko dobrze wymieszać w butelce i odstawić na 24 godziny.

        Bolące miejsce tj. korzonki, wysmarować masłem i na to samym sokiem z mikstury.(Nie smarowac zawiesiną bo mogą pojawić się odparzone babelki.) Posmarowane miejsc przykryc ręcznikiem papierowym a następnie dobrze ocieplić.Stosować na noc ze względu na straszny smród. Zabieg powtarzac od 4 do 6 razy pamiętając żeby nie zchłodzić korzonków po kąpieli wychodzac do pracy.

        Kapiele z magnezem sodą, solą bardzo wskazane, godzina, dolewać ciepłej wody w trakcie.

        1. Justyna 9 stycznia 2017 o 17:48

          Dzięki za rady, niestety ani nafty ani DMSO nie mam, ale jak widzę warto się zaopatrzyć. Gorące okłady bardzo pomagają, B- complex też mam i już wzięłam 2 razy. Kąpiel też już szykuję sobie. Oby jak najszybciej to dziadostwo przeszło, bo funkcjonować się nie da, a przy dzieciach to już w ogóle porażka 🙁

          1. grzegorzadam 9 stycznia 2017 o 19:31

            Znam ten , ból, ani się podnieść, ani obrócić, ani… nic.
            Zamów, 2 dni, będzie w domu, min. 250-500 ml.
            Na wannę szklanka sody i do tego 1/2 szklanki kwasu cytrynowego, pięknie alkalizuje.
            20x lepiej jak sama soda.

            1. Justyna 9 stycznia 2017 o 22:14

              Problem, że mieszkam za granicą, więc troche dłużej będzie szło ;/ Akurat kompletuje sobie paczką do zamówienia, więc zamówię to, tylko doradź Grzegorzu gdzie to nabyć? Wiem że kiedyś ten temat w komentarzach był poruszany, ale jak się nie ma problemu to takie wisy się czyta i nie zapisuje.
              Ps. Pepsi orientujesz się kiedy będzie Witamina E Nutri One u Ciebie w sklepie dostępna? Bo chciałam zamówić i u Ciebie paczkę.

            2. Pepsi Eliot 9 stycznia 2017 o 22:19

              Witamina E już wyjechała, więc pod koniec tego tygodnia

            3. grzegorzadam 9 stycznia 2017 o 23:50

              Pisz DMSO czda cena i wyskoczą linki.
              We Włoszech też kupisz:
              dmso italy price

    17. Kreolka 9 stycznia 2017 o 10:25

      Peps a może coś o płukaniu ust olejem? Praktykuję od 9 miesięcy i na prawdę czuję, że to działa. Wierzę, że leczy moje ciało każdego dnia, w sensie wspiera je w samoleczeniu. Znikło mi łzs z głowy, trądzik, biały język, przeziębienia trwają moment. Płucze minimum raz dziennie przez 15 minut. Wypijam przy tym około 2 lity wody, jak dam radę to staram się więcej. Bardzo mało o tym piszesz a myślę, że to jedna z tańszych i łatwo dostępnych metod do samoleczenia. Polecam na prawdę spróbować jeśli ktoś jeszcze nie zna tej metody.

      1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2017 o 11:51
    18. Wodnik 9 stycznia 2017 o 11:33

      Pepsi – aj tam zaraz w podstawowych kwestiach – myślę, że zgadzamy się w 95% 🙂

      No i nie przypisujmy kupie aż tak podstawowego znaczenia – bardziej wiarygodna dla mnie jest obserwacja natury niż bristolskie opracowania 🙂
      Z Matrixem też się zgadzam, tylko interesuje mnie czy w nim jesteśmy czy nie – bo jak w nim jesteśmy – to nie możemy wchodzić – ani „nie wchodzić” ;). Co do „bogatości” – ten przypis tylko dlatego, że oświeconemu już nie potrzebna „bogatość” – a może przeszkadzać. A co do siły myśli to oczywiście zgoda – pełna zgodna, że to ogromna moc i siła sprawcza – ale choroba wcale nie musi być konstruktem naszego obecnego umysłu – to mógł być świadomy wybór (nazwijmy to duszy) jeszcze zanim „umysł” się w ogóle narodził… są też inne możliwości.

      1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2017 o 11:35

        oczywiście że możemy, właśnie tu i teraz, gdy milknie ego automatycznie odłączasz się

    19. ciska 9 stycznia 2017 o 11:37

      Zanim się przebudzę chciałabym zrobić pełen zestaw badań krwi. Nie jest ok, a badania robione były ….. 20 lat temu. Widziałam taki spis badań na blogu< chyba dyskusja między pepsi i adamem) i szukam, i szukam, i nic. Może mi ktoś pomóc?

    20. Nati 9 stycznia 2017 o 12:04

      Może nie do końca w tym temacie ale mam pytanie. Moje objawy przypominają refluks bądź nadkwasotę, robiłam już kilka razy test z sodą i w ogóle mi się nie odbiło…. wcale mnie nie ruszyło, więc podejrzewam że to raczej niedokwasota żołądka….brałam kiedyś ipp objawy zniknely i po roku wróciły, potem znow zjadłam paczke tabletek ale niestety nic nie pomogło….zaczynam szerokim łukiem omijac IPP, bo uważam zę mogłam sobie narobić tym większej szkody. I co dalej? jak sprawdzić czy mam podrażniony zoladek? Co prawda robiłam kilka razy test na HP i był negatywny ( myslalam ze zawsze jak jest za duzo kwasów to pojawia sie HP, a gdzies wyczytalam ze jednak to moze byc od niedokwasoty dlatego boje sie ze bakteria sie pojawi). Czy jesli nie ma stanu zapalnego od razu można zakwaszać? Czy trzeba najpierw leczyc sama sluzówkę? Aaaa i czy jest jakiś sposób na zmniejszenie bądź pozbycie się torbieli, torbielików na narządach? Jakieś zioła czy coś? Ogólnie zażywam systematycznie olej z czarnuszki, czy taka opcja wystarczy?

      1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2017 o 12:05

        wszystko jest na blogu, tylko nie mam Ci czasu teraz poszukać

      2. grzegorzadam 9 stycznia 2017 o 12:23

        Oczyść cały organizm systemowo; jelita, nerki, wątrobę:
        http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/
        Zioła:
        http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

        HP najlepiej wykrywa vegatest-Volla.
        Laboratoryjny nie musi pokazać stanu faktycznego.

        1. Nati 12 stycznia 2017 o 12:43

          dziekuje bardzo 😉

    21. Kobitka 9 stycznia 2017 o 13:07

      To nie jest jakaś reguła że jak się je tylko rośliny to wszystko jest z organizmem cacy. Ja jestem bardzo mięsożerna bo lubię i nie choruję od długich lat. Zaliczyłam już w tym roku zjazdy na nartach na mrozie -14’C i dobrze się mam. Nawet mam więcej energii po takim mroźnym wyczynie. Doszłam do wniosku że mam się zawsze czuć bardzo dobrze niezależnie od pory roku.
      Pozdrawiam i życzę wszystkiego najpiękniejszego w Nowym Roczku.

      1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2017 o 15:45

        nie o tym był ten post, ale cieszę się razem z Tobą <3

    22. Magdabe 9 stycznia 2017 o 13:08

      Cześć Pepsi, może napisałabyć post o podstawowych błędach przy “zdrowym odżywianiu”, np jakich pokarmów/diet nie łączyć. Dla tych, którym coś świta, chcą zacząć się zdrowo odżywiać, ale przeczytać wszystkie posty na tym blogu to nie lada wyczyn 😉 A i w komentarzach dużo cennych informacji się pojawia które żal przegapić. Chodzi mi o rady typu dużo owoców i tłuszczu to źle bo cukrzyca itp., czy suplementacja witaminą D3 bez K2. Wszystkie te informacje się przewijają i czasem powtarzają ale mimo wszystko fajnie byłoby mieć zebrane te najważniejsze. Pozdrawiam

      1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2017 o 15:44

        przy 2000 jednostkach trzeba wziąć już trochę (50-100 mcg) k2

    23. Meg 9 stycznia 2017 o 13:24

      Zastanawiam się, czy zdarza Ci się pić alkohol? Jak egzystujesz w tym dziwnym świecie, standardowo będąc u kogoś zazwyczaj pada pytanie: kawa czy herbata, a jak obiad to mięcho i ziemniaki. Obrzydzenie bierze. Jak proszę o zielona herbatę to niektórym oczy wychodzą, „co takiego, a nie, nie mam, tylko zwykłą z torebki..”? Twoja rodzina/znajomi zapewne wiedzą co jesz, ale jak tu się odnaleźć będąc w trasie czy na imprezie. Tam raczej ciężko o wymarzone menu czy trunki

      1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2017 o 15:41

        w ogóle nie widzę problemu, woda jest zawsze

        1. Meg 9 stycznia 2017 o 21:00

          uwierzcie, że nie zawsze jest. Albo „truskawkowa”, albo wrzątek..

    24. Madzia 9 stycznia 2017 o 18:21

      Pepsi dziękuje ci !!!!.

      1. Beata 15 stycznia 2017 o 13:40

        Ja biorę wrzątek 🙂

    25. Ewelina 9 stycznia 2017 o 22:01

      czy bardzo często (praktycznie zawsze w jesienno – zimowym okresie) dłonie i stopy mogą być czymś normalnym czy zawsze oznaczają chorobę? Mam tak od kiedy pamiętam, a ostatnio na profilu związanym z medycyną chińską przeczytałam, że to może mieć związek z brakiem prawej nerki. A nie mam prawej nerki od urodzenia. Czy to w ogóle możliwe??

      1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2017 o 22:09

        mogą też oznaczać np tylko niższe ciśnienie u młodych dziewczyn, a wiec młodość, nie zamartwiaj się, zapytaj swojego ciała co mu potrzeba i dowiesz się

    26. P* 10 stycznia 2017 o 09:24

      Ja czytam książkę Filozofia Zdrowia A Ciesielskiej i powiem, że tam ciekawie jest napisane o produktach śluzotwórczych, ochładzających i rozgrzewających narządy. Co z czym jak przyprawiać. I wszystko si jada na ciepło nawet owoce.

      1. Pepsi Eliot 10 stycznia 2017 o 09:37

        To chyba nie w temacie?

    27. fila 10 stycznia 2017 o 10:02

      Zaczynam już czuć się całkiem swojo w tej terminologii, np. jak czytam o podpinaniu się do pasożytów 😀

    28. Carrie 10 stycznia 2017 o 13:05

      Mam coroczne uczulenie na mróz-wyskakują mi krostki na twarzy (to nie jest trądzik, krostek nie można usunąć i są czerwone, zawsze jak jest poniżej -10 stopni. Możecie coś doradzić, bo internety milczą.

      1. grzegorzadam 10 stycznia 2017 o 13:15

        Tylko przy mrozie?
        Same później znikają?

        1. Carrie 10 stycznia 2017 o 14:20

          Tylko przy mrozie. Znikają jak temtperatura robi się powyżej plusa. Na razie natłuszczam Babydreamem dla dzieci najprostszym po tym nowe nie wychodzą. Próbowałam maścią prospolisową, mam taką od sprawdzonego pszczelarza z dużą dawką propolisu (to nie działa). Poprzedni wysyp miałam z 5 lat temu…

    29. grzegorzadam 10 stycznia 2017 o 14:30
      1. Carrie 10 stycznia 2017 o 20:32

        Grzegorzadam
        Baardzo bardzo dziękuję, kolejny raz mnie ratujesz i aż mi głupio, bo dziękowałam Pepsi za to czego mnie nauczyła, a Tobie nie…

        Nie wiedząc co mogę zrobić wrócilam do picia herbatki Pepsi ( tej 5 składnikowej z imbirem) cały czas ssam olej lniany (kokosowy rzuciłam bo nie zrobił nic u mnie) więc o ile dobrze zrozumiałam (mój angielski jest na poziomie dla opornych) to całkiem nieźle kombinowałam. D3 K2 MK7 łykam do 4 miesięcy, Q-10 też
        Pytałam tutaj, bo do lekarza nie pójdę w życiu. Kilka lat temu miałam całe dłonie pokrzywkowe jak mi fundnęli leki to je brałam całe 3 dni-mdlałam, spałam i w końcu sama odrzuciłam. Smarowałam fenistilem, piłam wapno i zeszło. Teraz nie wpadłam, że to pokrzywka, bo nie swedzi nie puchnę i krostki wyglądają inaczej
        Co najlepsze ja prawie nie choruję-przeziębiona byłam kilka razy w ciągu ostatnich 20 lat, teoretycznie odporność wzorcowa, a tu wiążą z odpornością…

        1. grzegorzadam 10 stycznia 2017 o 21:53

          To tylko sugestia.
          Napisz czy działa.

    30. Juli 10 stycznia 2017 o 17:23

      ”Ostatnio asystowałam przy yyy … kupie dziecka przyjaciółki. Z nocniczka IKEA ulotnił się miazmat (pomimo szczerej radości na twarzy 2,5 latka), który o mało mnie nie zamroczył. Nie dał się też wywietrzyć.”

      No wlasnie. U mnie jest tak ze 2.5 latka sama wybiera co je.
      Ma warzywa, owoce, kasze u mnie. Szejka z rana – probowala pare razy ale nie poszla w szejki (moze przyjdzie pora), soki warzywne tez nie. Pije wode tylko.
      Ale tato jest miesny, proteinowy, jajeczny.
      Wiec czesto dodaje sobie do tych moich warzyw, czy kasz jakies zwierzece proteiny. Albo tylko proteiny i warzywa a kasze jem ja.
      I corka ma wybor i widok taty z kawalkiem miesa, z jajecznica, z serem zoltym itp.
      I tez czesto wybiera mieso, jajecznice.
      I to jednak jej wybory, czyli ze potrzebuje?
      Czasami mysle sobie ze chce byc jak tata (nie wiem czemu rzadziej jak mama ;)) bo ze mna 24/7 a z tata rzadziej, moze byc)

      I do sedna – te kupy pachnace to wlasnie nie sa.
      Ale sa codziennie, nawet 2x dziennie.

      I co bys robila jakbys takiego brzdaca miala?

      P.S.
      Co robic z liszajami wokol ust? robia sie corce w zimie i nie chca zejsc (wiadomo ze to odpornosc) Bylismy w listopadzie na wakacjach w cieple i zaraz zniknely. Wrocilismy i wrocily. Moze ktos cos stosowal i pomoglo? Wysuszyc to czy nawilzac?

      1. grzegorzadam 10 stycznia 2017 o 21:59

        Liszaj może być związany z glistą.

        Możesz smarować DMSO, boraksem z WU, olejem rycynowym maściami ziołowymi.
        Warto zająć się tym od wewnątrz.

    31. Wodnik 10 stycznia 2017 o 23:17

      grzegorzadam – a na glistę to co byś polecił? Córka (7 lat) chuda jak zagłodzona szkapa, choć je jak smok – właśnie zrobiło jej się coś w kącikach ust… może to i liszaj – to teraz przyszła mi na myśl jeszcze ta glista.

    32. Lucia 15 stycznia 2017 o 14:06

      Pepsi, dzięki za odpis. Szkoda, że tak rzadko udaje mi się tu zalogować. Ale powiedz mi jeszcze jak było po chorobie? Zakładam, że kilka dni byłaś „zawalona” i chętka na papierosa była malutka, albo i żadna. Ale potem? Od tego dnia już NIGDY nie zapaliłaś czy miałaś jakieś łamanki i zdarzył ci się jeszcze papieros od czasu do czasu, albo ciągami? I co ostatecznie pomogło ci ignorować chęć zapalenia?

      I jeszcze jedno pytanie. Jestem „stawiakiem”. Kilka miesięcy temu odstawiłam psiankowate i zapomniałam, że mam stawy. Ale od pewnego czasu raz po raz któryś się przypomina. Nie bólem, ale takim jakby ostrzegawczym „prądem”. Wyczytałam, że może mieć to związek z przyjmowaniem witaminy D i K, a konkretnie z jej odkładaniem się w tkankach miękkich zamiast w kościach. Co o tym myślisz?

      1. Pepsi Eliot 15 stycznia 2017 o 15:26

        No co Ty? Chętka na papierosa bywała ogromna, ale działo się to sinusoidalnie, czyli było, a potem odpływało, więc moja metoda palę, ale „nie teraz” bardzo się przydawała. Gdy poznałam G. (on nigdy nie palił) tak dla jaj wypaliliśmy kilka papierosów (w klubie), ale kompletnie mnie już nie ruszyło, jego na szczęście również.

        A co do D i K, to na tym blogu znajdziesz conajmniej 10 wpisów/odpowiedzi na swoje pytanie, właśnie witamina K2 ma za zadanie pomagać w gospodarce wapnie, to ona sprawia, że wapń dostaje się do kości i zębów, a nie zalega w piersiach, czy w tętnicach.

    33. Lucia 16 stycznia 2017 o 00:47

      Miałam na myśli, że może zwyczajnie przesadziłam z suplementacją i powinnam odstawić te witaminy na jakiś czas. Źle się napisałam. 😉 Dzięki za „palę, ale nie teraz”. To bliskie 12 krokom AA-ków. Oni mają „jutro może się napiję, ale dziś nie”. Wkręcam się jak się da i wierzę, że sprawa zakorzeni się w mojej (no, właśnie, czym?) i wkrótce będę wolna od dziadostwa raz na zawsze. A w ogóle, to fajnie tu jest. Zdrowo do bólu. 😀 Ściskam.

    34. Malgosia 71 20 stycznia 2017 o 15:58

      Mam pytanie: skoro mowa o żywieniu to i o żołądku ,otóż mam ciągły głód jedzenia kwasów. Kiszone ogórki, ocet jabłkowy,wszystko co kwaśne na szczęście naturalne. Pewnie żołądek domaga się dokwaszenie ale ileż można? Czy istnieje zagrożenia, że mogę przekwasić żołądek że szkoda dla organizmu? X lat temu miałam ciągle nadkwasoty. Pozbyłam się ich po porodzie przyjaciółki aby pić wodę z cytryną. Super. Problem zginął i nie ma go kilka lat. Ale od dziecka uwielbiam kwasy. Jakaś starsza pani kiedyś zwróciła mi uwagę kiedy to zakupowalam kapustę kiszoną ,że kwasy szkodzą na stawy. Jak to w końcu jest?

      1. grzegorzadam 20 stycznia 2017 o 23:38

        Organizm sam podpowiada czego chce.
        Kiszonki szkodzą na stawy?
        Na stawy szkodzą psiankowate, czekolada i herbata czarna.

    35. Malgosia 71 20 stycznia 2017 o 16:04

      UPS. Poprawka. Nie po porodzie przyjaciółki tylko poradzisz. Komputer za mnie pomyślal tylko blednieSorki

    36. Ewa 21 stycznia 2017 o 17:01

      Lucia-paliłam tak ze 30 lat…a nawet więcej.Od 5 jestem niepaląca-tak „z dnia na dzień”.Bolało! O dodatkowych kilogramach nie wspomnę/ tak ze 20!/.Na dzień dzisiejszy:przy pomocy dietetyczki waga jest super,skóra nie zwisa smętnie i jest fajnie.Dodam jeno,żem pańcia menopauzalna a moja cała „kreacja” nie jest wymarszczona-hi,hi.A ile grosiwa w kieszeni! Pepsi dziękuję-już Ty wiesz za co! Za całokształt!Cmok!

    37. sylwiasylwia 28 sierpnia 2017 o 13:35

      Witaj Pepsi,
      Dwie sprawy:
      1)
      szczerze to czytam ten wpis już n-ty raz…. szanuję TMC.
      Ze 2-3 lata temu mimo prób nie dałam rady być tylko i wyłącznie na surowym… teraz zwłaszcza rano czuję, że zjadłabym surowe owoce ( zielonych liści nadal raczej dobrze nie trawię) i nawet parę razy mi się zdarzyło, że pociągnełam na surowo owocowo cały dzień- ale pod koniec takiego dnia czuję chłód, oraz jakiś …”niedosyt”. Najczęściej po takich dniach pojawia się chcęć na złom.
      wobec tego raczej jem gotowane- owoce rano blanszowane, w obiad kaszę, dużo warzyw i 1/2 awokado, kolacja 16-17 np. pieczona dynia , bataty etc.
      Piszesz, że „(…) to ty decydujesz jaki pokarm cię rozgrzewa..” co robić jak surowe pozytywnie nęci, Twój argument o tym, że owszem TMC się sprawdza ale w idealnej równowadze 3D…ale nie trawisz za dobrze surowizny…
      2)
      jakiś czas temu pod którymś postem w komentarzach pojawiła się propozycja „kącika matrymonialnego” coś wiadomo w tej kwestii? może przegapiłam?
      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystko!

    Dodaj komentarz