logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
155 online
50 086 894

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
7 prostych zasad przybliży Cię do niechorowania

wege

7 prostych zasad przybliży Cię do niechorowania

Śpiewaj, śmiej się, dotykaj i uprawiaj coitus, sprawnie metabolizuj, pamiętaj o kwasach tłuszczowych omega-3, wysypiaj się i trochę poruszaj się każdego dnia, a sprawisz, że choroba oddali się od Ciebie

Omega 3 TiB

Omega 3 TiB

Hejka Ślicznym,

Niedawno obejrzałam film Wilk z Wall Street, o którym mówi się, że jest nie tylko najlepszym filmem ostatnich czasów, ale i najmocniejszą pozycją w filmografii Scorsese. Film niewątpliwie dobry, ale nie w moim guście, bowiem liczyłam na coś bardziej w stylu kreacji z Gordonem Gekko.

 

Jednak jeden z epizodów spodobał mi się szczególnie, mianowicie kiedy główny bohater, grany przez Leonardo DiCaprio prosi kilka osób, aby sprzedały mu długopis. Ma to być przykład na kreatywność dobrego zbywcy.

Ludzie zaczynają mu więc zachwalać długopis, że jest taki i siaki, piękny, długo piszący i jedyny w swym rodzaju oraz inteligentny, ale boski Leo takiej szmatki, a co za tym idzie długopisu nie kupuje. Jednak jeden z uczestników eksperymentu nic nie mówi o zaletach długopisu, a jedynie stwarza potrzebę. Mówi tu i tu trzeba podpisać, ale Leo nie ma długopisu, więc chcąc nie chcąc go kupuje.

rp_titanic_katastrofa_84.jpg

To oczywiście spore uproszczenie, ale tak właśnie jest, że dopóki nie ma potrzeby, Twoja oferta jest do kitu, w sensie sprzedajności. W związku z tym jedni zbywcy rozglądają się na boki szukając potrzebujących ich wypocin, a jeszcze inni potrafią sami stworzyć potrzebę.

Niewątpliwie widzę, do tego już jak najbardziej zasiedziałą potrzebę, żeby nie chorować

Śledząc wieści, można mieć coraz większe wątpliwości, czy współcześnie można liczyć na zdrowie do końca, a odłożenie widelca ewentualnie ze starości.
Jednak potrzeba jest na tyle silna i jasno sprecyzowana, że zupełnie nie ma powodu rozglądać się za długopisem, jako remedium na potrzebę nową i nie do końca pewną.

Tak naprawdę chodzi o szukanie złotego środka zaradczego na chorobę i zmęczenie, w sensie, żeby choroba i zmęczenie po prostu nie nadeszły.

Ludziom niezbędna jest spora dawka energii, stale odnawialnej, któraż to energia zasiedzi się w nas samoistnie, tylko wtedy kiedy spełnimy kilka skądinąd dziwacznych warunków:

Przestaniemy słuchać nie tylko dochtore, ale też wielkich guru witarianizmu i nie tylko, gdyż często z niewyjaśnionych przyczyn brakuje im po prostu intelektu, albo przemawiają do nas ze swoich lepianek umiejscowionych w krainach nieobiektywnie sprzyjających witarianizmowi, jak Kostaryka, Kalifornia, czy też australijskie wybrzeża, albo jedno i drugie.

Przestaniemy wywyższać się ponad zwierzęta, a robią to nawet weganie, upierając się, że możemy być 100% wegańscy, a przecież nie ma takich zwierząt, nawet wśród roślinożernych.

Przestaniemy się trząść o swoje tyłki, jakby były nie wiadomo jakie drogocenne.

Przestaniemy obawiać się tego co sobie jedynie zmyślimy w łepetynach. A także wtedy, a nawet przede wszystkim wtedy, gdy jak najdalej odsuniemy się od chemii i promieniowania. Bowiem nasze ciała nigdy nie powinny być bombardowane promieniowaniem i nie powinny kontaktować się z chemią nieorganiczną

targ warzywny pączek złe żarcie hazard bez pesty

Dlatego to co kupujemy, lub samemu preparujemy, musi wspierać nas w tych działaniach. Wielkie przedsiębiorstwa rolnicze osiągnęły już swoje szczyty i teraz przyszła pora na opamiętanie się.

Miliony ludzi na świecie ma nową potrzebę

Nie chcemy być truci. Nie chcemy mieć raka. Chcemy umierać sobie ze starości, o ile w ogóle się na to zdecydujemy. Jest nas naprawdę coraz więcej

Nie składamy się z lekarstw, więc na dłuższą metę żadne lekarstwa nam nie pomogą. Lekarstwa z założenia odrzucają prawdziwe leczenie. Przestałyby być potrzebne

Lekarstwa to są idealne długopisy na zaspokojenie idealnie wypromowanych potrzeb w postaci nieustających chorób. Coraz to nowych. Niekiedy całkowicie zmyślonych. Tylko ciągłość chorób będzie nas zmuszała do kupowania nawet ohydnych długopisów. Albowiem postarano się, abyśmy mieli nieustającą potrzebę i nigdy do końca nie zaspokojoną zdrowienia, czy też bycia zdrowym.

Tymczasem moja potrzeba nie chorowania jest do tego stopnia sprzeczna z oficjalną ofertą, że musiałam zająć się tym osobiście.

Żeby nie zachorować unikaj promieniowania i chemii, obowiązkowo odtruwaj się pożywieniem. Trudno, pogódź się z tym, że zawsze ktoś zarobi, oraz:

śpiew1. Śpiewajmyż

Śpiew, nawet jak nie masz dobrego słuchu i dźwięczysz jak jeżdżenie styropianem po szybie to i tak śpiewaj. Pod prysznicem, w samochodzie kiedy jedziesz do pracy, śpiewaj przy goleniu fizys, albo kończyn. Dostaniesz potężnego bonusa w postaci nawet oddalenia od siebie choroby.

śmi2. Śmiejmyż się

Według różnych badań, śmiech aktywuje ochronę komórek T (limfocytów T) i zwiększa produkcję przeciwciał. Zaśmiewaj się do łez, oglądając komedie, czytaj dowcipne kontenty na feju, z tym bywa nie tak łatwo, bo może natrafisz na górnolotne myśli ćwierćinteligentów, ale pośmiać i tak się można, tym bardziej więc próbuj. Śmiej się z przyjaciółmi do rozpuku.

kiszona3

3. Pamiętajmyż o probiotykach

Zdrowie przewodu pokarmowego odgrywa bardzo dużą rolę we wzmacnianiu układu immunologicznego. W rzeczywistości, miedzy tysiącami innych sławna pani dietetyk Amanda Bontempo z Centrum Montefiore -Einsteina NYC Opieki nad rakiem, powiedziała – zdrowie układu pokarmowego decyduje o zdrowiu układu odpornościowego.

Probiotyki, takie jak jogurt kozi (Paul Nison wprowadził właśnie do swojej surowej diety, jak widać już nie weganina, kapusta kiszona, miso, a nawet trochę chleba na zakwasie, podobno nie zaszkodzi. Z chlebem może być mina, dlatego jak musisz go jeść, to sam sobie go zrób, gdyż piekarze to bardzo nieprzyjemna nacja ostatnio.

przytu

polar-bear-hugging-dog

4. Dotykajmyż ludzi i dajmyż się ludziom dotykać

Masaż, przytulanie, trzymanie się za ręce, miła, gdyż z kimś miłym kopulacja, wszystko to ma wpływ na zwiększenie odporności naszego organizmu poprzez uwolnienie oksytocyn, które obniżają poziom kortyzolu. Co zawsze wpływa na wzmocnienie układu odpornościowego. Według badań, 45 minut masażu dodatkowo wzmacnia białe krwinek do walki z patogenem i zmniejsza cytokiny zapalne, które wiążą się z chorobami autoimmunologicznymi.

Niektórzy eksperci zalecają nawet obowiązkowo osiem uścisków dziennie, aby zebrać z oksytocyn maksymalne korzyści. Dobrze, że nie osiem coitus, gdyż z tym mógłby być pewien problem. Pepsi, mów za siebie.

omega3_levels

5. Zadbajmyż o kwasy tłuszczowe Omega-3 – DHA i EPA, D3, K2, B12, cynk, selen, magnez, kwas foliowy

Nasz mózg składa się z około 40 % niezbędnego kwasu tłuszczowego DHA. Powinieneś zadbać o odpowiednią podaż Omega 3. 

6. Śpijmyż odpowiednią ilość godzin

Kij z tym co mówią nocne Marki, śpij, bo brak snu obniża liczbę ważnych komórek T (limfocyty T) i zmniejsza zdolność Twojego organizmu do zwalczania patogenów chorobotwórczych. Popraw higienę snu już od dzisiaj.

Pamiętajmy, że wśród ludzi nie ma żadnych sów, wszyscy to skowronki

moderate-exercise-420x308

7. Konsekwentnie ćwiczmyż i biegajmyż

Ćwiczenia nie tylko pomagają organizmowi zwalczać zakażenia, ale wiele badań i śledzenia zachowań błękitnych stref, pokazuje czarno na białym, że zmniejszają ryzyko zachorowania na takie choroby jak osteoporoza i rak. Oraz wiele innych, takich jak cukrzyca, czy choroby serca.

Każdego dnia udaj się więc chociaż w półgodzinną drogę. Gdy umiesz potruchtać, to będzie jeszcze lepiej. O to właśnie chodzi. Konsekwentny ruch.

Radzę Burżuazji jednak kupić tę całą podaż, którą dzisiaj zaoferowałam. Warto.


zero promieniowania/owoc
jor pepsin


Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 8 957 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. kurkur 26 stycznia 2014 o 11:37

    no pepzix to zdjęcie z boczkiem mnie rozwaliło, ależ bym sobie wszamał taki boczunio, tylko bez jajców bo nie mogę, swoją drogą – co to to czarne na tym zdjęciu?

    No i popieram z tym śpiewaniem, od kiedy mam samochód i drę regularnie w nim japę jestem szczęśliwszym człowiekiem

    1. pepsieliot 26 stycznia 2014 o 12:24

      to chyba kaszana

      1. QQ 27 stycznia 2014 o 18:28

        Można wiedzieć czemu to usunęłaś wpis,że tego talerza z tym boczkiem i resztą to nawet ja bym nie tknął?
        Ciężko wyczaić intencje?
        Zostawiam boczek, jedną kaszanę, dowalam surówki,2 torebki ryżu byłoby cacy.

        1. pepsieliot 27 stycznia 2014 o 19:11

          QQ sorki, usunęłam może coś dobrego z rozpędu. Jak wrzawa ucichnie wszystko przywrócę, żeby ziarno nie wyleciało z plewami

    2. grzegorzadam 12 sierpnia 2015 o 15:31

      Proponuję mruczenie na śpiewająco też 🙂

      ”Terapia tlenem
      Kiedy mruczymy, wymiana gazu pomiędzy nosem i zatokami wynosi około 98%.
      Podczas normalnego oddechu wymiana gazowa wynosi około 4%. Zatoki są głównym producentem tlenku azotu, który pomaga rozszerzyć naczynia włoskowate i zwiększa przepływ krwi. Kiedy poziom tlenku azotu był mierzony podczas mruczenia stwierdzono, że jest go 15 razy więcej niż przy normalnym oddychaniu.”

      –Tłumaczenie pochodzi z angielskojęzycznej strony internetowej http://www.drinkh2o2.com (od 10 do 22 strony).–

  2. Edyta 26 stycznia 2014 o 13:12

    Znakomity przewodnik.
    Ach, tyle mam do nadrobienia, musze przeczytac caly blog wstecz. A czy tu mozna zadawac pytania, jesli nie sa zwiazane z tematem? Bo jesli tak, to czy masz jakies zdanie (…moge mowic per ty…?) na temat oleju konopnego oraz zmielonych nasion konopii? Mam w domu i jedno i drugie, bo czytam tu i owdzie o dobroczynnych skutkach, ale przyznam, ze sa kontrowersje no bo wiadomo. Jeszcze nie spozywalam.
    🙂
    pozdrawiam

    1. pepsieliot 26 stycznia 2014 o 13:45

      jasne, że na ty, co do oleju, to jest to produkt przetworzony, ale faktycznie ma idealne proporcje omega 3 i 6 , więc jak chlupniesz sobie ślicznego ciemno zielonego płynu na sałatę, to w rezultacie skorzystasz, byle nie za dużo bo to czysty tłuszcz, zaś zmielone nasiona konopii to świetne źródło białka i też kwasów omega 3 i 6, więc jak najbardziej jesteś w dobrej sytuacji, pozdrowionka

    2. ewa ta co zawsze 27 stycznia 2014 o 17:47

      Edytko ja czytam Pepsi od początku ,ale czuję że powinnam zacząć od nowa raz jeszcze, ponieważ człowiek istota marna zapomina…

  3. marycha 26 stycznia 2014 o 13:16

    Pepsi, rzeczywiście walka ostra, ale trzymajmy kciuki. Ja już głos oddałam i nawet namówiłam jeszcze dwie osoby.

  4. pepsieliot 26 stycznia 2014 o 13:46

    Marycha wielkie dzięki !!!

  5. Basia 26 stycznia 2014 o 17:40

    Pepsi jestem ciekawa twojego zdania na temat pasożytów bo nie wierze, że nawet zdrowego organizmu w dzisiejszych czasach to nie dotyczy. Ostatnio byłam u dobrego fitoterapeuty i uświadomił mnie jaki to problem, obecnie pije mieszankę ziół na pasożyty.

  6. pepsieliot 26 stycznia 2014 o 17:56

    Coś wzbraniam się przeciwko zajmowaniu się tym tematem, ale tyle osób go porusza, że może w końcu się zmuszę. Jeszcze nie teraz, muszę do tego dojrzeć , tak bardzo nienawidzę pasożytów

  7. ewa 26 stycznia 2014 o 20:07

    widzę,że mój głos przeważył szalę zwycięstwa;)oby tak do końca już było;
    a teraz pytanie do eksperta o spirulinę-jeść ją co drugi dzień,naprzemiennie z chlorellą,czy równocześnie z nią?jak to z tym jest?
    a omega 3 można brać równocześnie z wit. D?
    thx

    1. pepsieliot 27 stycznia 2014 o 08:00

      Ewa mam nadzieję, bo kiedy zajrzałam w nocy z ciekawości już było po wszystkim i żadnych wyników, sie okaże. Tak czy inaczej Tobie i wszystkim głosującym baaaaardzo dziękuję. Tak możesz jeść spiru naprzemiennie z chlor, dzień po dniu, a jak jesz w porcjach podzielonych, to rano to, a po obiedzie tamto. Tak byłoby najlepiej. Omega3 jak najbardziej możesz przyjmować z D, pozdrowionka

      1. pepsieliot 27 stycznia 2014 o 19:18

        OO zgadzam się, ale nie ta którą polecam, tym bardziej, że ona nie zawiera metali ciężkich w przeciwieństwie do łososia.Szczególnie hodowlany jest straszny.

        1. QQ 27 stycznia 2014 o 20:24

          Jaką polecasz o3? bo chyba mi umknęło

          1. pepsieliot 27 stycznia 2014 o 20:31

            szukajcie a znajdziecie

          2. PanPorzeczka 12 sierpnia 2015 o 16:25

            A ja to sie zastanawiam ile w tych rybach uwedzonych, przetworzonych zostalo jeszcze tego omega-3? Przeca to kwas latwo utlenialny, baaardzo nietrwaly. Moze i w surowym, swiezo zlapanym przez jakiegos grizli lososiu jest go duzo ale biedrony to bym o to nie podejzewal. To ja juz wole siemie. Oczywiscie zmielone przed samym podaniem. Poza tym losos to taka piekna ryba. Wystarczy raz dac nura i poplywac troche w lawicy zeby przeszla ochota na te stworzonka raz na zawsze.

        2. Marta 27 stycznia 2014 o 20:46

          QQ podpowiem omega znajdziesz idac w kierunku zielonego i nie koniecznie tylko koloru.

        3. Magdalena D 12 sierpnia 2015 o 11:46

          Wlasnie szamam 150 g wędzonego lososia z biedrony zagryzam spirulina (6 tabletek) i liczę ze żaden paskud z rybki we mnie sie nie osadzi… a muszę rybki bo moje omega3 z TIB nie wytrzymała upału i wszystkie kapsułki mi sie posklejały buuu… myślę jak je rozdzielić bo pękają jak szarpie!

          1. Królik 12 sierpnia 2015 o 15:43

            moja omega zaczęła sie lekko lepić do siebie, ale po wsadzeniu do lodówki zupełnie się odseparowała, może i u Ciebie pomoże? i okazalo sie, ze lepiej sie rozkraja kapsulke jesli preferujeszjesc sam olej bez powloczki 🙂

            a tak btw, nie wiem czy łosoś z biedronki i to jeszcze wędzony jest dobrą opcją pro zdrowotna…

          2. Królik 12 sierpnia 2015 o 15:44

            yyy…. mój komentarz nie dodał się tam gdzie powinien, to miała byc odpowiedź do wpisu Magdaleny D.

          3. Magdalena D 14 sierpnia 2015 o 22:44

            Niestety… po wsadzeniu do lodówki zespoliła się na amen 😛 myślę co by ją na upał wystawić i może się rozklei? Odseparować i wysuszyć… Muszę się spieszyć bo się upały podobno kończą:P

          4. grzegorzadam 12 sierpnia 2015 o 16:00

            ”Np zjedzenie łososia norweskiego może zaburzyć działanie układu pokarmowego na kilka tygodni nie wspominając o uszkodzeniu mózgu. Warzywa czy owoce z pestycydami też mogą rozwalić żołądek i jelita na dłuższy czas.
            Tak w nawiasie, jeżeli już ktoś chce zjeść rybkę to lepsza jest płotka dziko żyjąca niż łosoś czy pstrąg hodowlany.Jedzenie?”

            To jest na bank ”łosoś” hodowlany, wiesz czym to coś karmią? …

            Sushi też jest modne>
            ”Ale nie jest to jakikolwiek rodzaj infekcji pasożytami. Miłośnicy sushi mogą skończyć tak, że staną się gospodarzem tasiemca o długości 10 m, który z ​​ich organizmu zrobi sobie wygodne siedlisko.
            To przerażające skażenie jest znany jako skażenie difylobotrioza (diphyllobothriasis). Jest to spowodowane tasiemcem bruzdogłowym szerokim diphyllobothrium i nabywa się go przez jedzenie niedogotowanej lub surowej ryby. Marynowane i wędzone ryby mogą również przekazywać robaka. Ten straszny robak jest największym pasożytem który infekuje ludzi.”

            A usunąć gada nie jest prosto, choć wykonalne..

            A toksoplasmoza od kotka?
            Uciążliwy RZS może być odpasozytniczy, są dwa rodzaje RZS…

          5. Magdalena D 14 sierpnia 2015 o 22:46

            marzyłam o tym żeby mój RZS był od pasożyta.. łatwiej się pozbyć niż takiego co nadchodzi nie wiadomo kiedy i nie wiadomo jak się uleczyć…

          6. grzegorzadam 15 sierpnia 2015 o 09:05

            Świetnie wspomaga leczenie RZS zjonizowany Bor, i MSM.

            A dr Iwan N. wyleczył to u siebie :
            ”Gdy miałem 52 lata, lekarze
            postawili diagnozę: proces arteriosklerotyczny
            ze szczególnym porażeniem
            mózgu i serca, przy ciśnieniu krwi 160-
            180/100-120, pulsie 75-86; arytmia i
            wiele innych towarzyszących temu
            chorób, takich jak reumatoidalne zapalenie
            stawów. Z punktu widzenia oficjalnej
            medycyny powinienem być przewlekle
            chory albo w ogóle nie żyć.”

            polecam książkę 🙂

        4. PanPorzeczka 14 sierpnia 2015 o 16:02

          @grzegorzadam

          Jedziesz na perhydrolu 😀 ? To Cie moze wybielic 😉

          1. grzegorzadam 14 sierpnia 2015 o 21:45

            Panie Porzeczko 🙂
            Na perhydrolu jechały-latały V1 na Londyn, polecam historie II wś..
            Woda utleniona to rozrzedzony perhydrol (0.1 -5%) , który ma 1000 i 1 zastosowań.
            I jest naturalnym składnikiem wytwarzanym przez organizm w obronie przed bakteriami, tak samo jak ClO2, twój też go wytwarza, choc tego nie widzisz.
            Jakbyś był zainteresowany służe ciekawymi materiałami.

            pozdrawiam

          2. det 1 maja 2016 o 20:37

            czy to powód do zmartwienia ? … jestem w 10 dniu stosowania kuracji WU i zaobserwowałam na ciele jedną wybieloną plamę wielkości ok 3-4 cm2, coś takiego jak przy bielactwie 🙁 , praktycznie żadnych innych niekorzystnych objawów, ale ten fakt trochę mnie przestraszył … jak sądzisz grzegorzuadamie z czym to powiązać i co robić dalej ?

          3. grzegorzadam 2 maja 2016 o 12:38

            Nie przejmowałbym się, stosuj dalej konsekwentnie.
            Dołóż boraks, żeby pozbyć się pleśni i grzybów.

          4. grzegorzadam 14 sierpnia 2015 o 21:57

            Dla uzupełnienia:
            Pijac świeżo zaparzona kawę spożywasz nadtlenek wodoru, spożywajac witC bez względu na forme wytwarzasz perhydrol, substancją która zwalcza nowotwory jest nadtlenek wodoru-perhydrol.
            Otto Warburg, genialny niemiecki biochemik dostał za to Nobla, proponuję sie zainteresować.. 🙂

          5. pepsieliot 15 sierpnia 2015 o 07:56

            pisałam o nim dawno temu

  8. Paula 27 stycznia 2014 o 08:07

    Kopulacja kopulacją ale jak żyć jeśli tabletki antykoncepcyjne to chemia ładowana w nasze ciała?

    1. Łysica 27 stycznia 2014 o 14:04

      Można bez antykoncepcji, mamy do wyboru, seks analny, oralny, stosunki przerywane….jest tego w cholere, wystarczy poszukać, popróbować i kopulować, kopulować, kopulować, kopulować…….

    2. MartaWeganka 28 stycznia 2014 o 01:00

      Można bezpieczniej i wygodniej bez tabletek, pierścień dopochwowy N***R*** – najniższa dawka hormonów na dobę i z pominięciem układu pokarmowego (nie obciążasz wątroby i nie ma problemu z ewentualnymi wymiotami, biegunkami, interakcjami z innymi zażywanymi składnikami). A jak masz fajnego partnera, to wazektomia, i macie problem z głowy do końca życia.

  9. pepsieliot 27 stycznia 2014 o 09:31

    Paula, no to jest problem niestety. Tabletki są straszne.

  10. Lucjan 27 stycznia 2014 o 11:45

    Super tekst! I merytorycznie i stylistycznie! Na dodatek piszesz o czymś co ostatnio chodzi mi po głowie! Dzięki wielkie!

    1. pepsieliot 27 stycznia 2014 o 18:57

      Lucjanie jak przyjemnie usłyszeć coś miłego od Ciebie

  11. Łysica 27 stycznia 2014 o 14:08

    Resorry Pepsi że nie na temat.
    Możesz zrobić jeden wpis o „China Study”?
    Parę razy wspominałaś o tym, a chciałbym wiedzieć(jeśli można) co Cię w tym tak zainspirowało? Co takiego ciekawego i doniosłego jest w tym dziele, i co Ty o tym sądzisz?

    1. pepsieliot 27 stycznia 2014 o 19:01

      Łysica masz jak w banku, ale to grubszy temat

  12. Edyta 27 stycznia 2014 o 19:50

    Blagam, powiedz jak sie nazywa i gdzie nabyc taki noz:
    http://www.pepsieliot.com/wp-content/uploads/2014/01/sieczka.jpg

    ?
    Czaje sie na taki juz z 5 lat, nie ma!

    1. QQ 27 stycznia 2014 o 20:26

      Wpisujesz na alledrogo np: „nóż do siekania ziół”.
      Jest tego od groma.

    2. simand 3 lutego 2014 o 02:05

      a co powiesz na wyprofilowany odpowiednio jednoręczny nóż do siekania zielenizny.
      Poszukiwanie takiego stało się moją pasją. Miał być średniej długości, szeroki, z ostrzem zakrzywionym „w kołyskę”, rączkę odchyloną do góry od osi brzeszczotu. Nawet sobie taki dość zgrabny zrobiłem ze złamanego dużego noża kuchennego. Możesz drugą ręką naciskać goły brzeszczot i kołysać nim po warzywach do siekania

  13. pepsieliot 27 stycznia 2014 o 20:28

    Edyta, śliczny widziałam też w Duce

    1. Edyta 27 stycznia 2014 o 21:58

      ooo!! dziekuje Wam! Usciski:)

  14. kapsely 1 lutego 2014 o 20:32

    a co z B12, co polecasz pepsi?

    1. pepsieliot 1 lutego 2014 o 22:32

      ze względu na małe dawki w dostępnych suplementach na rynku, polecam w sklepie rekomendowanym na tym blogu life vitality, i tam są bardzo duźe dawki B12

      1. kapsely 2 lutego 2014 o 19:04

        jakoś nie mogę znaleźć 😉

  15. pepsieliot 2 lutego 2014 o 21:48

    Wchodzisz do sklepu this is bio, prawy górny róg bloga, potem z lewej już w sklepie wybierasz produkt, life, a następnie czytasz jego skład 🙂

    1. kapsely 2 lutego 2014 o 22:42

      dzięki 🙂

  16. Piotr Kierus 12 sierpnia 2015 o 09:09

    Ruch to zdrowie!

  17. niralamba 12 sierpnia 2015 o 09:19

    o tak tak 🙂

  18. Kill Bill 12 sierpnia 2015 o 12:17

    Apeluję do wszystkich czytelników tego bloga!

    NAKŁOŃCIE AUTORKĘ, BY W FORMIE AUDIO, A NAJLEPIEJ VIDEO ZAPREZENTOWAŁA NAM SWÓJ ŚPIEW (ŁABĘDZI)

    ps. spróbuj nie opublikować mojego wpisu

    1. pepsieliot 12 sierpnia 2015 o 13:02

      gdzieżbym śmiała

      1. Kill Bill 12 sierpnia 2015 o 13:58

        Tylko bardzo prosimy, żaden rap, ani hip-hop, tylko normalne śpiewanie.
        Nie pozostawiłem Ci wyboru 🙂

        1. pepsieliot 12 sierpnia 2015 o 14:51

          ja tylko robię rap

          1. Kill Bill 12 sierpnia 2015 o 15:27

            Pepsi nie marudź, tylko nagrywaj video. Czekamy.

  19. Bastoni di fashion 12 sierpnia 2015 o 12:57

    Ciao Pepsi super post)50+ zmiana diety,sport i zero choròb

    1. pepsieliot 12 sierpnia 2015 o 13:01

      Hej piękna Bastoni

  20. Paula 12 sierpnia 2015 o 15:35

    A skąd przekonanie, że wszyscy ludzie to skowronki???

    1. pepsieliot 13 sierpnia 2015 o 08:50

      z biologii

  21. grzegorzadam 12 sierpnia 2015 o 16:19

    A reklamy, jaki to ten łososik zdrowotny aż się wylewaja z gazet i telawizji, ktoś to coś musi kupić..
    To już śledź jest lepszy i selenu ma od groma.. ale ten z mleczem i ikrą! 🙂

    A słyszeliście o tym?
    https://www.youtube.com/watch?v=XomF1er9mLc&feature=share

    ”Jakie inne oszustwa możemy zaobserwować na rynku spożywczym?
    Istnieją producenci, którzy w produkcji mąki dla uzyskania idealnej bieli mielą trochę kredy. Kolejnym przykładem są śledzie. W Polsce nie ma takich zdolności produkcyjnych, żeby wyprodukować je wtedy kiedy ludzie ich potrzebują, np. na święta. Normalną cechą śledzia jest jego czarnienie. Dlatego śledzie zalewa się perhydrolem, dzięki temu wybielają się, są piękne, białe i delikatne. Później się je płucze i sprzedaje a konsumenci chwalą te śledzie, że są takie dobre i rozpływają się w ustach. Klient właśnie tego chce: żeby śledź był biały i rozpływał się w ustach… i takiego dostaje. Ale że to już nie jest śledź…

    A co z innymi rybami? Czy w podobny sposób poprawia się ich walory wizualne lub smakowe?
    Ryby, które do nas trafiają zwykle są głęboko mrożone, gdyż zanim trafią do Polski, muszą przebyć długą drogę. Ilość tego co odławiane jest u nas na Bałtyku nie zaspokaja polskich potrzeb, więc kupuje się je na giełdzie w Amsterdamie, gdzie przypływają kontenerowcami – wielkimi mroźniami. Niektóre ryby płyną z Azji, tak jak dorsz. Dorsz jest rybą drogą i rzadką, jednak ten dostępny w Polsce jest stosunkowo tani. A to dlatego że jest to ryba dorszowata – Czerniak . Tylko specjaliści są w stanie rozpoznać ją po prędze. Jak już jest w postaci fileta, nie różni się prawie niczym od dorsza. Na przykład chiński kuter łowi ryby, przerzuca je na kuter mroźnię, potem na mroźnię kontener i wtedy dopiero płynie do Europy. To może trwać. Od momentu przejścia na rynek celny Europy jest 18 miesięcy na jego sprzedaż. Nawet jeśli te ryby przeleżały gdzieś z 10 lat. Unia kontroluje ich świeżość dopiero od momentu gdy ryby dotrą na jej obszar celny. Ale to nie koniec oszustw.

    supermarket

    Co dzieje się potem?
    Ryby są natychmiast rozmrażane i wrzucone na taśmę gdzie małymi igiełkami nastrzykuje się w nie wodę. Krople wody rozrywają tkanki i zostawiają miejsce na następne nastrzyknięcia i tak się pompuje ryby wodą, żeby przybrały na wadze a następnie się je zamraża. Ale jeszcze gorsze jest zamrażanie ryby z glazurą wodną, tak się robi najtańsze ryby. Wtedy kupujemy kilogram wody, z czego 20 gram to jest ryba. Ale i tak lepsza jest ryba z połowów naturalnych niż z hodowli, gdzie ryby są pasione modyfikowaną genetycznie karmą, tak jak broilery czy świnie.”

    Fragment wywiadu z byłym kier. supermarketu..

    To maja być zdrowe ryby, omega3?
    To już wolę płotkę, pal sześc w mące nawet..
    Omega3 pozyskam z mielonego lnu.. i mam jeszcze butelkę konopnego BIO 🙂

    Smacznego!..? 🙂

  22. lara kopf 13 sierpnia 2015 o 00:53

    Witaj Pepsi, sorka że piszę nie na temat, ale może dzięki temu szybciej mi odpowiesz. Co poleciłabys 37 latkowi z nadciśnieniem (ok 160/110) otyły, obciążony genetycznie chorobami serca i cukrzycą (niestety cukrzycowe babcie nie żyją i o zgrozo nikt nie wie którą cukrzycę miały). Wiem, że powinien schudnąc, ale nie schudnie przecież w ciągu kilku dni, więc plisss od czego zacząc, jaka dieta??? Z góry dziękuję.

    1. pepsieliot 13 sierpnia 2015 o 08:36

      Lara hej tutajhttp://www.pepsieliot.com/6-naturalnych-szam-ktore-obniza-cisnienie-furiata/ i tu http://www.pepsieliot.com/jak-obnizyc-cisnienie-pomijajac-farmacje-ale-tez-bez-argininy/

  23. grzegorzadam 13 sierpnia 2015 o 08:51

    Zmiana diety na BC (bez cukru) BZ (bez ziaren > pszenica, żyto, jeczmień, owies, proso) i BM (bez mleka)
    przyniesie obniżenie wagi i powrót do zdrowia.
    Innej drogi nie ma 🙂
    + soki warzywne (kapusta, marchew, buraki, jabłka) i owocowe, kasza gryczana (gotowana, chleby, makaron) , ziemniaki do woli.
    Tym się naprawdę można najeść..
    I do picia woda z solą, ale stopniowo, poczytaj o ”ciastowatości” i hydratacji w książce N. Siemionowej
    – ostatnie wydanie.

    Dodatkowa suplementacja D3 i Jodu przyspieszy efekt.

  24. Piotr Kierus 13 sierpnia 2015 o 09:28

    Aby wszyscy tu dożyli do 90 – tacy mądrzy jak Rosyjskie Radio.

    1. grzegorzadam 13 sierpnia 2015 o 11:50

      Nie rosyjskie radio, a rosyjski prof. I. Nieumywakin – lat 88, zamierza dożyć do 100-tki, bo komuś obiecał 🙂
      Dłużej nie bo to niezgodne z naturą – jego słowa..

      I jego 7 zasad zdrowia:

      ”1-wsza zasada:
      należy jeść niewiele i dobrze przeżuwać pokarmy. W
      normie objętość żołądka wynosi od 500 do 700 ml.
      Jeśli ilość spożywanych pokarmów zostanie 3-4 razy zwiększona to i objętość żołądka ulegnie powiększeniu,
      a to z kolei powoduje pomniejszenie organów jamy brzusznej i spowalnia trawienie pokarmów

      Druga zasada:
      okresowo należy przeprowadzać 1-2 dniową głodówkę opartą na wodzie, nie popijać podczas
      i po posiłku, gdyż obniża to stężenie soków trawiennych,
      popijanie do posiłku przyśpiesza procesy fermentowania i gnicia, powstają powstaje wiele procesów metabolicznych, wydziela się siarkowodór, metan oraz inne gazy.
      Gazy te są swego rodzaju substancjami trującymi. Należy pić jedynie czystą wodę.
      Wodę pijemy 10-15 minut przed posiłkiem i 1.5-2 godziny po posiłku.
      Tak jak w ciągu doby organizm traci nie mniej niż
      1.5L płynów to należy pić 1.5-2 L czystej wody.
      Herbata kawa są to płyny moczopędne. Piją ich Państwo mniej za to wydalają więcej
      płynów z organizmu. W wyniku ich picia organizm odwadnia się- tj. zaczyna chorować.

      Trzecia zasada:
      4:57 – 5:03
      Stosunek pokarmów węglowodanowych i pokarmów białkowych powinien wynosić 3:1. Zaleca się ich nie mieszać.
      W przypadku wystąpienia chorób nie zaleca się jedzenia pokarmów białkowych, gdyż takie pokarmy
      zakwaszają organizm, a wraz z wiekiem najlepiej jest zrezygnować z pokarmów białkowych.

      Zasada czwarta:

      Niech Państwo przyjmują sodę spożywczą na czczo 1/4
      łyżeczki of herbaty na szklankę ciepłej wody.
      Ewentulalnie można wykorzystać podgrzane mleko do 20 minut przed posiłkiem.
      To skuteczny środek przywracający równowagę kwaśno-zasadową.

      Piąta zasada:
      5:36 – 5:44
      Stosujcie wodę utlenioną jako jeden z najsilniejszych przeciwutleniaczy powstających w komórkach systemu odpornościowego organizmu
      zabijającymi każdy formę patogenów i uruchamiającymi zdrową.
      Do szklanki wody proszę zakroplić 10-15 kropel 3% wody
      utlenionej na 15- 20 minut przed posiłkiem.

      Szósta zasada:

      Jako profilaktykę przy zwalczaniu grypy lub chorób gardła na 1/4
      szklanki wody wkroplić 10-15 kropli 3%wody utlenionej.
      Do każdego nozdrza 1-2 ml płynu i wciągnąć go nosem.
      Po 2-3 minutach delikatnie oddychamy nozdrzami. Procedurę można powtórzyć.

      Zasada siódma:

      Nie spożywać posiłków po 19-ej czasu lokalnego z wyłączeniem sfermentowanego nabiału, warzyw oraz owoców.

      W celu zachowania odpowiedniego napięcia co tydzień lub 2-3
      razy w tygodniu przez godzinę uprawiać gimnastykę.
      Co dziennie przyjmować przemienne prysznice (ciepłe i chłodne).

      Te siedem zasad, jakie profesor Nieumywakin zaleca przestrzegać przez całe życie.”

      filmy też polecam z nim..

      1. grzegorzadam 13 sierpnia 2015 o 12:33

        Dr Nieumywakin to wegetarianin i miłośnik blenderowych warzywnych koktajli.. 🙂
        Jest najlepszym przykładem jak ze stanu przedśmiertnego de facto można się wyleczyć i długo w zdrowiu (!) żyć.
        A było z nim już tak:

        ”Wielu pyta mnie o metody, które
        stosuję na sobie. Moja historia stanowi
        zaprzeczenie obiegowej opinii, panującej
        w oficjalnej medycynie, jakoby
        proces arteriosklerotyczny był nieodwracalny.
        Gdy miałem 52 lata, lekarze
        postawili diagnozę: proces arteriosklerotyczny
        ze szczególnym porażeniem
        mózgu i serca, przy ciśnieniu krwi 160-
        180/100-120, pulsie 75-86; arytmia i
        wiele innych towarzyszących temu
        chorób, takich jak reumatoidalne zapalenie
        stawów. Z punktu widzenia oficjalnej
        medycyny powinienem być przewlekle
        chory albo w ogóle nie żyć.
        Jednak już wcześniej dużo czytałem i
        dobrze orientowałem się w środkach
        medycyny ludowej, choć niczego nie
        stosowałem. Zacząwszy na miarę
        swych możliwości gimnastykować się,
        stosować żywienie rozdzielne z
        równoczesnym ograniczeniem obję-
        tości porcji, oddychaniem przeponowym
        ze wstrzymywaniem powietrza na
        wydechu przez minutę do czterech,
        joggingiem, prysznicami naprzemiennymi,
        ogólnym hartowaniem organizmu
        (na działce, niezależnie od pory roku,
        chodzenie boso i w szortach), osią-
        gnąłem znaczną poprawę stanu zdrowia.
        Jednak szczególnie dobrze po-
        095
        czułem się, ”…….

        Reszta ciekawostek w książce 🙂
        Wstrzymywanie oddechu – prof Buteyko. …

  25. grzegorzadam 13 sierpnia 2015 o 11:57

    Oby ten Grizzly takiego nie złapał 🙂 :

    Frankenfish
    ”Jak to możliwe? Ano, firma AquaBounty postanowiła zmodyfikować zapłodnione jajeczka łososia atlantyckiego materiałem genetycznym pobranym od czawyczy oraz węgorzycy amerykańskiej. Gen wzrostu czawyczy (łososia pacyficznego) pozwala na osiągnięcie większych rozmiarów, natomiast gen węgorzycy rozwiązuje problem okresowości żerowania. Superłosoś o wdzięcznej nazwie „akwazaleta” (AquAdvantage Salmon) żeruje i latem, i zimą. I choć AquaBounty szybko ogłosiła, że jej eksperyment zakończył się sukcesem, firma kilkanaście lat walczyła o pozwolenie na wprowadzenie genetycznie zmodyfikowanego łososiowęgorzątka na rynek konsumentów”

    I wywalczyła!
    ”Smacznego” 🙂

    1. makana 13 sierpnia 2015 o 13:08

      @grzegorzadam

      a ta sode to zwykla ze sklepu? czy jakas specjalna powinna byc?
      sprawdzilam swoje zakwaszenie i niestety 5,0- 5,4 mimo calkiem sporej ilosci zielonego i wody, rano wody z cytryna i diety bezmiesnej

      „Niech Państwo przyjmują sodę spożywczą na czczo 1/4
      łyżeczki of herbaty na szklankę ciepłej wody” – ile powinna trwac taka kuracja?

      1. grzegorzadam 13 sierpnia 2015 o 17:11

        ”Prof. Nieumywakin – „Endoekologia zdrowia” str. 255

        Jak wykazało wieloletnie doświadczenie
        w pracy, w stosunku do normy
        pH, wynoszącej 7,41, co 10 lat życia obniża
        się ono o 0,1 . Na przykład około 50
        roku życia wynosi już 6,9 .

        Jednocześnie obniżenie pH z 7,0 do 6,5 doprowadza
        już do funkcjonalnych zmian w organizmie,

        a przy obniżeniu z 6,5 do 6,0 powstają
        schorzenia wymagające wykwalifikowanej
        pomocy medycznej,

        z 6,0 do 5,5 – to już onkologia, cukrzyca, zaburzenia
        sercowo-naczyniowe, zakłócenie
        procesów metabolicznych,”

        polecam tę książkę, jest dostępna w int. księgarniach.
        Napisana wspólnie z żoną, też lekarzem-specjalistą.

  26. grzegorzadam 13 sierpnia 2015 o 16:45

    Sklepowa nie, nie polecam.
    Trzeba taką o czystości spożywczej, farmaceutycznej lub czda bez antyzbrylaczy!
    Bez problemu kupisz w sklepach internetowych.

    ”ile powinna trwac taka kuracja?”

    Po to właśnie są paski pH 🙂
    Jak średnia dzienna pomiaru (bez pobierania sody- trzeba zrobić przerwę 2-3 dni..) będzie oscylować koło 7.0-7.5 można przerwać i sama dieta 75/25 powinna te naładowane ”bufotry alkaliczne” utrzymać.
    Przy b.poważnych schorzeniach alkalizujemy do max. 8.5, powyżej hiperkalemia.
    Masz pH, które może wskazywać na jakieś problemy.
    Najlepiej rozpuścić sodę w gorącej wodzie (zgasić sodę, temp. powyżej 62 st.C, ja daję zaraz po zagotowaniu, powinna się ładnie ‚wyszumieć.) jak wystygnie dolać soku z pół cytryny i wypić.
    Cytryna przedłuża działanie alkalizujące 3 krotnie.
    I ZAWSZE na czczo, NIGDY, jeżeli coś jest w żołądku, bo działa jak IPP.
    Przed snem moŻna, ale osłabia ‚nocne porządki’ organizmu w pozbywaniu się metali ciężkich.
    Na noc najlepiej 1-2 szklanki wody z nieoczyszczoną solą.
    Dla równowagi organizmu najlepiej jest zrobić mieszankę sodowo-potasową 100/30 wagowo tzn. soda do węglanu potasu np.
    Latem z potasem nie ma problemu, także warzywa świetnie tę nierównowagę ewentualną bilansują 🙂

    Widziałaś film z dr Ogułowem?
    Pięknie to tłumaczy, o kąpielach z sodą, b.ważne do detoksykacji (transdermalnej), o potrzebie wysiłku fizycznego (!), żeby usunąć z organizmu elementy działania sody .
    Było na blogu Pepsi w ostatnich dniach dużo o sodzie w różnych tematach.

    pozdrawiam

  27. Piotr Kierus 13 sierpnia 2015 o 18:45

    U Ruskich ciągle głodówka. Od Stalingradu w 1941 r.
    Stalin ich tam zahartował.

    1. grzegorzadam 13 sierpnia 2015 o 21:21

      Za to u tych nieustająca bonanza:
      http://9.s.dziennik.pl/pliki/7815000/7815605-angela-merkel-pokazala-jak-nalezy-643-385.jpg
      http://img2.cda.pl/g/141048_49853219813667240838.jpg

      Przegrali 2 z rzędu, pod Stalingradem dezynteria, a śledzik jak smakuje 🙂

    2. Makana 13 sierpnia 2015 o 21:45

      Dzieki piekne za wyklad.
      Chyba faktycznie zaopatrze sie w ksiazke.
      Problemy to glownie gronkowiec i candida.
      Zrobilam sobie kuracje z ziemia okrzemkowa i bylo lepiej, ale chyba wszystkiego nie wybilam.

      Szacunek za wiedze i dzielenie sie nia u Pepsi 🙂

  28. Piotr Kierus 13 sierpnia 2015 o 19:04
  29. grzegorzadam 13 sierpnia 2015 o 22:33

    Na gronkowca polecam kilka dni z rzędu metodę wielce szacownego o. Grande 🙂 :

    ” Cebula, moja miłość.
    Utrzeć na tarce do ziemniaków 2 duże cebule, wrzucić do wysokiej koktajlowej szklanki, owinąć jej brzeg wianuszkiem z waty, tak, aby je uszczelnić, by gaz nie wszedł do oczu, tylko do nosa i głęboko oddychać przez 20 minut. Taką inhalację przeprowadzać przez kilka dni. Wtedy nie mamy ani jednego gronkowca w zatokach, ani kataralnego, ani w oskrzelikach, ani w oskrzelach, ze względu na to, że wszystkie szczepy gronkowców i złocistych, i zieleniejących, i różne paciorkowce, odporne nawet na antybiotyki, nie opierają się eterycznym olejkom cebuli przesyconym siarką.
    I to ratuje organizm ludzki. Krojenie cebuli też jest zdrowe. Jeśli ktoś ma zapalenie spojówek na tle gronkowcowym, to jednego dnia ucierać chrzan na tarce, a drugiego dnia ucierać 2-3 główki cebuli i porządnie popłakać. Za tydzień wypłacze chorobę z siebie. I po kłopocie”

    I mielona czarnuszka.

    A z candidą szybciutko porządek robi dodatkowy atom tlenu..
    Wypróbowałem na sobie 🙂
    – sodę też

    1. Jarek 28 sierpnia 2015 o 13:20

      Panie Grzegorzu lub Panie Adamie lub panowie Grzegorzu i Adami 🙂

      Ja mam takie pytanie. Cale zycie meczy mnie jedna przypadlosc. Zawsze po krojeniu cebuli po prostu puchne (twarz w okolicach oczu). Nie mam tak jak normalna reszta spoleczenstwa (albo nie normalna – zalezy jak sie na to spojrzy) ze tam tak sobie poplacze. Ja po prosu zwijam sie z bolu po jednej malej cebulce. W dziecinstwie mialem zdiagnozowana infekcje gronkowca zlocistego, pozniej alergie na wiekszosc tego co moze dawac alergie. Tak sie zastanawiam czy jedno z drugim nie ma jakiegos zwiazku. Dodam jeszcze ze pol zycia doskwieraja mi zatoki czolowe.

      Co Pan/Panowie na to ;)?

  30. Magdalena D 14 sierpnia 2015 o 22:33

    Pepsiii…. bo mój prawie mąż powiedział że jak już nie będzie prawie (a to w tym roku już nie będzie) będzie jadł 811 tak jak ja sie staram, tylko raz na tydzień eko steka wszamie. Wyjść z podziwu nie mogę tylko że on taki trochę więcej jest chudy i chciałby na siłce się w mięśnie pewne zaopatrzyć. Czy mam go jakoś specjalniej karmić niż siebie (ja bardziej w aeroby uderzam)? Powinnam jakoś rozdzielić produkty które jemy?

    1. pepsieliot 15 sierpnia 2015 o 07:54

      Tak, dla niego hemp protein TiB, B12 TiB, chlorella TiB, a Wy razem D3 +K2 TiB, to z supli, a w diecie on wszystkiego więcej musi zjeść, bo liczy się odżywianie kilograma masy mięśniowej

  31. grzegorzadam 15 sierpnia 2015 o 08:23

    ”Znam osobiście już 6 osób, które wyleczyły się całkowicie z RZS dzięki prostej i taniej kuracji. Dwie spośród tych osób wyleczyły się bez stosowania Betainy HCL jednak pozostałe osoby nie osiągnęły całkowitej poprawy stanu zdrowia bez Betainy HCL. Dopiero po włączeniu tego aminokwasu do każdego posiłku doszły do upragnionego zdrowia.

    Oto kuracja.

    Zakupy:
    1. Kwas alfa liponowy 150mg lub 300mg
    2. Witamina B-50
    3. Witamina D3 po 5 000 IU lub 10 000 IU
    4. Witamina C 1000mg (nie musująca)
    5. Betaina HCL 500 – 800 mg.
    Wszystkie suplementy kupić można na allegro. Dobrze jest nabyć duże opakowania gdyż są bardziej opłacalne.
    Dawkowanie:
    1. Witaminę B-50 3×1
    2. Witamina D3 zależnie od wagi i wieku od 10 000 IU do 50 000 IU dziennie przez pierwszy miesiąc następnie zmniejszamy dawki odpowiednio od 5000 IU do 25 000 IU dziennie.
    3. Kwas alfa liponowy (ALA) bierzemy w tzw. cyklach. Cykl trwa od 3 do 4 dób a przerwy między cyklami nie mogą być krótsze niż trwał sam cykl. Dorośli zaczynają od 100mg ALA co 2 godz. w porze dziennej i co 4 godz. w porze nocnej. Dzieci zaczynają od 50mg. W tym czasie dużo pijemy aby często pozbywać się moczu. Do każdego posiłku dołączamy tłuszcze zwierzęce takie jak masło, smalec czy żółtka jaj. Po 2 – 3 miesiącach można stopniowo zwiększać dawki ALA.
    4. Witaminę C bierzemy razem z każdą dawką ALA podczas cykli.
    5. Betainę HCL bierzemy na początku każdego posiłku. Ilość niezbędnej betainy powinniśmy sami określić zaczynając kurację od 1 kaps i stopniowo zwiększając do 3 lub 4.

    Wskazówki ogólne:
    Odpowiednie dawki ALA można przygotować w ten sposób, że otwieramy kaps i wysypujemy zawartość na kartkę papieru. Np. kaps 300mg dzielimy jej zawartość na 3 równe części i dzięki temu otrzymujemy 3 dawki po 100mg. ALA rozpuścić w wodzie i wypić.
    Witaminę D3 trzeba brać podczas posiłku zawierającego tłuszcze.
    B-50 można brać na czczo, po posiłku lub podczas posiłku.

    Pozytywne efekty kuracji są wszechstronne i pojawiają się już po 1 lub 3 miesiącach. Całkowite wyleczenie następuje po 6 do 14 miesięcy. Przy okazji pozbywamy się wielu innych problemów zdrowotnych”
    Z DI

    I odkwasić organizm trzeba zawsze i wszędzie :), paski pH i tak dalej..

    pozdrawiam

    1. pepsieliot 15 sierpnia 2015 o 09:56

      nie muszę dodawać, że owe suplementy są dostępne w http://www.thisisbio.pl

  32. Piotr Kierus 15 sierpnia 2015 o 08:27
  33. grzegorzadam 28 sierpnia 2015 o 18:04

    @Jarek
    Nie ‚panuj’ please 🙂
    -”Nie mam tak jak normalna reszta społeczenstwa (albo nie normalna – zalezy jak sie na to spojrzy) ze tam tak sobie poplacze. ”
    A to ciekawostka, pierwsze słyszę.. mogę jeść cebulę jak jabłko..
    Poza tym cebula dzieki zawartości siarczków sama działa antyalergicznie.

    A nie możesz po prostu wyleczyć tych zatok? 🙂

    Ale co z tym gronkowcem? masz go czy nie?
    Test EAV polecam, dużo potrafi wyjaśnić, a czasami wszystko..

    Alergie to przede wszystkim nie dokwaszony żołądek i pasożyty, są skuteczne sposoby na to, nawet tu w temacie i w innych..
    Dasz radę 🙂

    1. Jarek 28 sierpnia 2015 o 19:28

      Z tymi zatokami to nie taka prosta sprawa. Do poki ich nie naraze na ryzyko kontaktu z jakims badziewiem to jest ok. Ale wystarczy jedna wizyta na basenie (gdzie przewaznie plywam pod a nie na wodzie) i jest pozamiatane. Pogorszylo sie jeszcze po ich udroznieniu przez operacje przegrody.
      Gronkowca pewnie ma kazdy z tego co sie orientuje a teraz to nie wiem w jakim jest stadium. Od wiekow tego nie kontroluje.
      Co do zoladka to go zakwaszam a na pasozyty co pol roku robie sobie mega czyszczenie na rozne mozliwe sposoby. Nigdy nie widzialem zeby cos ze mnie wylazlo.

      Ciekawi mnie po prostu ta reakcja na cebule. Nie spotkalem sie z tak intensywna odpowiedzia organizmu a cos czuje ze jest to czyms uwarunkowane i za nic nie moge wyczaic czym.

      Daje rade dzieki i to nie tylko z tym.

      Dzieki za odpowiedz.

  34. grzegorzadam 29 sierpnia 2015 o 14:47

    @Jarek
    -”Ale wystarczy jedna wizyta na basenie…”
    Zauważyłem u dziecka, zawsze po basenie ma jakieś kłopoty z odpornością..

    ”Pogorszylo sie jeszcze po ich udroznieniu przez operacje przegrody.”

    To po co udrożniali?..
    Nie można skalpelem usunąć wirusów i zapaleń zatok!..
    Jest co najmniej 50 sposobów ‚rugowania’ gronkowca, w domu i za ‚grosze’.
    A wycinaja jak leci wyrostki, migdały, prostaty, cysty, tarczyce, woreczki żółciowe..
    A wystarczy czasami nasycić organizm Jodem, atomowym tlenem i podwyższyc pH..
    Swietnie, ze sobie radzisz 🙂

    Ale Twoja reakcja na cebulę to zagadka..

    pozdrawiam

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się