logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
255 online
55 248 056

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • 8 razy bieganie, czyli dlaczego nie możesz pozostać człowiekiem okrąglakiem

    Bieganie2

    8 razy bieganie, czyli dlaczego nie możesz pozostać człowiekiem okrąglakiem

    Maca 100% Organic This is Bio - Aminokwasy, Energia, Płodność

    Maca 100% Organic This is Bio – Aminokwasy, Energia, Płodność

    Joł Możnym,

    Nie myśl tylko, że gdy nie jesteś Szafą Trzydrzwiową, to nie dotyczy cię ten fragment poradnika.

    Ogłaszam pobudkę, bo nie jest dobrze!

    To eufemizm, gdyż naprawdę jest bardzo słabo

    Mniej niż 5% dorosłych uczestniczy w półgodzinnej aktywności fizycznej dziennie. A dzieci tych dorosłych spędzają około 7 godzin dziennie przed ekranami komputerów, telefonów komórkowych i telewizorów.

    4 na 5 dorosłych praktycznie w ogóle się nie rusza.

    Przewalają się tylko jak kloce, przetaczają jak bele od samochodu do hipermarketu i nawet z tego powodu nie lubią dużych sklepów spożywczych, żeby nie musieć po nich długo chodzić. Od komputera, albo telewizora czołgają się tylko do lodówki i z powrotem.

    Czy też należysz do ludzi okrąglaków?

    Jednak kiedyś snuto tylko domysły, przypuszczano, w którymś tam kościele dzwoniło. Teraz jest już pewne, że brak ruchu wpływa nie tylko na kondycję fizyczną i wagę, ale może również wpływać i zapewniam cię, że wpływa na powstawanie chorób przewlekłych i degeneracyjnych.

    W tym takich jak rak, bowiem ćwiczenia fizyczne pozytywnie wpływają na ekspresję naszego DNA.

    1

    CZY wiesz, że regularne ćwiczenia fizyczne mają bezpośredni i pozytywny wpływ na ponad 4 000 genów (sic!). Musisz zacząć się ruszać. Bieganie jest najłatwiejsze. Wykonujesz podskoki w przód i już w tym uczestniczysz. Biegniesz.

    2

    JEST też odwrotnie, gdyż brak aktywności ma negatywny wpływ na te same geny.

    23 zdrowych młodych dorosłych ludzi pedałowało 45 minut, ale tylko jedną nogą, za to 4 razy w tygodniu. Druga noga leżała odłogiem.

    Naukowcy wykorzystali właśnie nieaktywną nogę jako wskaźnik kontroli. Zrobiono biopsje mięśni obu nóg, do oceny epigenetycznej metylacji, przed i po zakończeniu badania.

    Okazało się, że z 20 000 genów, aż 1/5 z nich, czyli 4 000 genów bezpośrednio uległa pozytywnemu wpływowi ćwiczeń wytrzymałościowych. Nie ma innego wyjścia, musisz zacząć uprawiać jakiś sport.

    3

    ZMNIEJSZONE zjawisko metylacji (powiązane z brakami witamin z grupy B, przede wszystkim b12, B6 i B9, czyli kwasu foliowego) mające poważny wpływ na wiele aspektów naszego zdrowia, w tym psychicznego, jest ściśle powiązane z biologicznym zapaleniem. Mówiąc jaśniej, nie będziesz ćwiczył, nie tylko, że nie poprawisz swojego zdrowia, ale możesz go jeszcze pogorszyć. Pobiegaj.

    4

    Dlatego, gdy cierpisz z powodu jakiegoś przewlekłego stanu zapalnego, a możesz się choć trochę ruszać, zrób to. Usprawiedliwia cię tylko ostry stan zapalny, wtedy faktycznie i bezwzględnie musisz się wcześniej wykurować, aby móc wyruszyć w swój bieg.

    „Zbyt wiele osób cierpi z powodu przewlekłych stanów zapalnych, które można wyleczyć aktywnością fizyczną i roślinożerstwem. Skoro jest taka możliwość, żeby żyć dłużej i zdrowiej, to dlaczego tego nie zrobić?” Hipokrates, albo Szekspir

    5

    UWIERZ, że pocenie się jest potężnym mechanizmem ochronnym, bowiem nie służy jedynie do termoregulacji twojego ciała, ale także przyjmuje rolę ochronnej tarczy odtruwając organizm z wszelkich toksyn środowiskowych. Biegajże i poć się codziennie.

    Pewien pisarz Edgar Allan Poe powiedział:

    „Najlepsze rzeczy w życiu sprawiają, że stajesz się spocony”

    Twoja osobista trenerka Pepsi Eliot ów tekst sparafrazowała:

    „Gdy jesteś spocony, robisz najlepsze rzeczy dla siebie i swojego zdrowia”

    6

    NIE zapominaj, że zostałeś stworzony do biegania. Do podbiegania bardziej niż do chodzenia. Jeśli masz jakieś wątpliwości przyjrzyj się dzieciom, które stawiają pierwsze kroki, to przecież podskakiwanie na palcach. Dzieci zaczynają biegać naturalnie, ty też powinieneś zacząć, o ile zaprzestałeś wykonywania tej podstawowej czynności.

    7

    Bieganie daje moc do pokonywania własnych słabości, zarówno psychicznych, jak i fizycznych. Biegając będziesz miał zawsze przy sobie oręże, które może cię w razie czego obronić. Gdy zostaniesz zraniony, gdy jesteś smutny zawsze możesz wskoczyć w swoje buty sportowe i zaledwie po kwadransie biegania już poczujesz się lepiej. Bieganie to forma medytacji dla człowieka zachodu.

    8

    JEŻELI pytasz dlaczego nie rower, przerzucanie ciężarków, albo joga?

    Właśnie nie, gdyż bieganie angażuje głowę, a jednocześnie jest bardzo energochłonne. Szczególnie dla osób, które nie mają do tego predyspozycji. Joga wymaga spokojnej głowy, a bieganie niekoniecznie. Biegnąc już po chwili jesteś w środku wtajemniczenia. Zaczynasz dopiero, a już biegniesz!

    Potem jest już tylko bieganie

    Nie poznasz żadnych innych wtajemniczeń

    Biegniesz

    To wszystko

    biedSezon ruszył
    Biegajmyż razem!
    peps


    reklamablogBlog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Rzuć też może gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


     

    (Visited 5 987 times, 1 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. jola 2 kwietnia 2016 o 19:39

      Pepsi mam pytanie do grzegorzadama.Obiecał relację z oczyszczania preparatem 7 pepas.Mam juz zakupiony i jestem bardzo ciekawa rezultatem.

      1. ella 2 kwietnia 2016 o 23:50

        Dołączam do prośby.

        1. grzegorzadam 3 kwietnia 2016 o 08:56

          Pisałem kilka razy, że zastosowałem, ale bez ”fajerwerków”.
          Spróbowałem, żeby wiedzieć.
          Siarczan magnezu zrobił swoje.. 😉

          Stosuję długotrwale WU, sodę, boraks, OJ, witaminy, pilnuje pH, jem sól, chlorek Mg, jod,
          test sody po minucie. Jem intuicyjnie wszystko.
          Unikam glutenu, cukru, słodyczy, ale już nieściśle.

          Biol-chemicznie nie ma możliwości, żeby w tych warunkach coś zdołało sie uchować 😉

          Trafiaja sie infekcje, jasne, ale likwiduję je szybko tymi środkami.

    2. magdula 2 kwietnia 2016 o 19:48

      Pepsi, a jak bieganie ma się do hashimoto? Wieść gminna niesie, że bieganie to wytwarzanie kortyzolu, którego tarczyca hashi nie lubi?

    3. srebro 2 kwietnia 2016 o 19:58

      hmm..
      a człowiek pierwotny ledwo ślepia rano rozwarł i już plątała mu się myśl:”muszę iść sobie pobiegać”? I biegał, biegał, biegał do upadłego…
      Człowiek stworzony do biegania? Chyba leciutkie przegięcie…
      Ciekawe rzeczy piszesz pepsi, ciekawe.
      Nie twierdzę, że nie należy się ruszać, bo należy…ludzie żreją i tyją, tkwią w bezruchu…
      Jednak ostatnio źle się pisze o nadmiernym bieganiu. Ludziska teraz mają kiepski kolagen (śmieci w jedzeniu) i roztrzaskują go sobie bieganiem…
      To nie jest moje zdanie, tak mówią mądrzejsi…
      W sumie ze mną nie jest źle: 60 lat, 167cm/50 kg , zasuwam w ogrodzie, codziennie spacer z psiakami i do tego musowo orbitrek.
      Pozdrowienia od kostycznej staruszki

      1. pepsieliot 3 kwietnia 2016 o 06:39

        praca w ogrodzie niestety to jedna a najmniej zdrowych aktywności, ale spacery i orbitrek jak najbardziej tak

    4. WHATT 2 kwietnia 2016 o 20:15

      Biegajmy więc! Wiosna zawitała, slońce za oknem. Nic tylko się ruszać 🙂

    5. mirek 2 kwietnia 2016 o 20:22

      No tak banany to na pewno…przeciez to sama chemia 🙂 czy przypadkiem banany sklepowe nie sa w 100% gmo?

      1. pepsieliot 3 kwietnia 2016 o 06:37

        Mirku idź se kup mądrą głowę, boś zgubił

    6. WHATT 2 kwietnia 2016 o 20:51

      Pepsi a czy rolki liczą się jako bieganie?

      1. pepsieliot 3 kwietnia 2016 o 06:36

        można zaliczyć

      2. Niki 3 kwietnia 2016 o 13:05

        o ile w rolkach, na wrotkach można podskakiwać 😀 no raczej mozolnie

        1. pepsieliot 3 kwietnia 2016 o 13:27

          no właśnie, limfa może się słabo ruszać

    7. Babsi 2 kwietnia 2016 o 21:35

      Pepsi, a to, a propos punktu 5? (bardzo ładne, choć FN, mówiąc eufemistycznie, rzadko bywa dla mnie wyrocznią):

      „Nigdy nie wierz żadnej myśli, która ci przychodzi do głowy, gdy siedzisz. Dobre myśli pochodzą z mięśni. Cierpliwość pośladków jest grzechem przeciwko Duchowi Świętemu”. [F. Nietsche]

      Uściski wiosenne! 🙂

    8. srebro 2 kwietnia 2016 o 21:49

      wycięłaś co napisałam Pepsi?
      Dlaczego?
      Jak widzę, że wypisujesz głupoty to reaguję.

    9. JOla 2 kwietnia 2016 o 22:17

      Szkoda, że nie mogę biegać:( po kontuzji kręgosłupa nie ma szans. Jednak warto ruszać się jakkolwiek. Nawet osoby sparaliżowane poddawane są ciągłej rehabilitacji. Dobre krążenie krwi to podstawa, inaczej powoli umieramy.

    10. Kasia 2 kwietnia 2016 o 22:39

      A mnie zaintrygowały pięciopalczaki… coś więcej o nich? : ) Super wpis.

      1. pepsieliot 3 kwietnia 2016 o 06:31

        do biegania naturalnego, ale wystarczy miękki but, bez amortyzowanej pięty. Fivefingersy jeszcze bardziej naśladują bieganie z bosymi stopami, bo zwykle na bosaka biegało się tak, że oczywiście upada się na śródstopie i palce, ale rozcapierza się palce i jakby zagarnia teren, co trudno zrobić nawet w miękkich butach do biegania. Chociaż teraz widzę, że robią już takie szersze te miękkie, ale jeszcze nie pięciopalczaki. Wygooglaj fivefingers i znajdziesz masę pięciopalczaków profi

    11. ella 2 kwietnia 2016 o 23:45

      To nie słodzenie-Pepsi jesteś genialna, w końcu postanowiłam to powiedzieć, ale zapewne wiesz o tym, więc możesz odpowiedzieć-cicho! wiem.

      1. pepsieliot 3 kwietnia 2016 o 06:23

        nie wiem 🙂

        1. ella 3 kwietnia 2016 o 18:37

          Kokietka.( To jest oczywiście komplement.)
          mam rewelaję, cud, związany z Tobą, ale napiszę o tym wieczorem, na razie powiem tylko, że stawiam Cię w tym samym rzędzie, co Einsteina i Daliego. Przepraszam, że Cię stawiam.

          1. pepsieliot 3 kwietnia 2016 o 18:39

            stawiaj:)

            1. ella 4 kwietnia 2016 o 03:11

              Pepsuniu, komentarz o cudzie w moim życiu, który wydarzył się dziś, 3 kwietnia, a związany jest z Tobą, umieszczę pod Twoim wpisem z tego dnia.

            2. pepsieliot 4 kwietnia 2016 o 06:24

              czekamy 🙂

    12. Ewa 3 kwietnia 2016 o 10:50

      Do biegania jeszcze nie doszłam ale dawno temu rzuciłam słodycze,papierosy, alkohol, w tamtym roku włączyłam soki warzywne, suplementy ale od około miesiąca może półtora odstawiłam gluten o ile jelita się uspokoiły to zaostrzyły się problemy skórne na twarzy. Zawsze było coś na twarzy (prtszcze) ale teraz jak by więcej czy to nmoże być efekt wyeliminowania glutenu? Jeśli tak to jak długo taki stan może potrwać? Tzn. jak długo ta trucizna wychodzi z człowieka? jak przechodziliscie odstawienie glutenu?

      1. pepsieliot 3 kwietnia 2016 o 11:32

        masz problemy ze skórą, bo jesteś odwodniona i jesz nabiał

        1. Neit 3 kwietnia 2016 o 13:51

          U mnie odstawienie glutenu (ponad rok temu) nie spowodowało żadnych zmian w wyglądzie cery. W początkowych miesiącach nadal jadłam duże ilości nabiału przede wszystkim w formie kefiru, jogurtu naturalnego i serów żółtych. Moim jedynym problemem z wyglądem cery od czasów nastoletnich jest kwestia zaskórników na nosie – stan zapalny jeżeli się pojawi to raz na ruski rok. Reakcja skóry może być różna, w zależności od organizmu. Ja np. jestem chora na SM, więc może nabiał faktycznie szkodził, ale gdzie indziej. Niezależnie od tego, czy faktycznie nabiał szkodzi w Twoim przypadku na cerę, zbadałabym poziom hormonów. Przede wszystkim męskich.
          A co do artykułu – dzieci podbiegają, ale nie biegają w kółko kilka h dziennie. Więc wysnucie wniosku, że jesteśmy stworzeni do biegania jest ździebko przesadzone. Nie wspominając o pewnej „drobnej” kwestii – bieganie może spowodować odklejenie się siatkówki.
          Fakt, faktem niezależnie od wagi powinniśmy się ruszać. Ja pozostaję przy orbitreku i basenie raz na jakiś czas, nawet jeżeli nie będę przez to w środku wtajemniczenia.

          1. Niki 3 kwietnia 2016 o 22:07

            nie biegacie, bo coś gdzieś kiedyś komuś się stało? jak częste są to incydenty? ależ to są pojedyncze przypadki, tzw. zdarzenia losowe, a ściślej to zapewne niedostosowanie treningu do stanu własnego zdrowia (jak podczas ostatniego maratonu, gdy młody facet zasłabł na trasie i zmarł, gdyby każdy z nas wiedział ile jeszcze i jak wiele wytrzyma moje serce), stanu organizmu, własnych warunków i możliwości, przeciążanie itp. czy te przypadki to są dobre powody, by powstrzymywać się …ze strachu?

      2. Niki 3 kwietnia 2016 o 13:18

        no nawet z kilka lat może to trwać, ale nabiał też niestety nie jest obojętny dla organizmu, zanieczyszcza, wychładza, zaśluzowuje – u mnie po trzech latach od niejedzenia nabiału, gdy teraz czasami zjem coś na śmietanie (lub kawałek zwierza) rano mam spływ śluzu zatokowego, tak reaguję, na razie. Z kolei po odstawieniu nabiału już w krótkim czasie skóra się oczyściła, ani pryszczy trądzikowych, ani okresowych, jeżeli już jakiś pryszcz wyskoczy to b. rzadko i malutki, zaraz się zasusza

    13. Ewa 3 kwietnia 2016 o 11:40

      Nabiał też już dawno temu rzuciłam z resztą nie przepadałam za nim a co dobrze nawadnia? Jeszcze mięso jem ale kurki kupowane od babek ze wsi 😉

    14. Ewa 3 kwietnia 2016 o 11:53

      Właściwie to rosół z nich gotuje bo chce jelita uszczelnić 🙂 ale fakt skórę mam meg ssuchą….

      1. Neit 3 kwietnia 2016 o 15:56

        O, to widzę, że mamy coś wspólnego. Ja obecnie też chcę rosołem zregenerować jelita, chociaż swój gotuję na mięsie wołowym. Wprowadziłam ostatnio do diety zwiększoną liczbę surowych warzyw i owoców (przede wszystkim bananów) + macę i witaminę K2 i niestety… zjedzenie jabłka bez skóry powoduje obecnie biegunkę, co wcześniej nie miało miejsca. Nawet banany wywołują gazy 🙁 Jak widać co za dużo to nie zdrowo w przypadku przewodu pokarmowego w b. słabym stanie. Dlatego teraz do wizyty u gastrologa za 10 dni poprzestaję na 2 bananach na czczo, rosole, mięsie gotowanym z rosołu, marchewce gotowanej w formie puree i dużej ilości wody. Wiem, że w ten sposób organizm nadal będzie zakwaszony, ale nie widzę innego wyjścia.

        1. grzegorzadam 3 kwietnia 2016 o 19:18

          Alkalizuj się sodą z cytryną lub OJ rano i jak potrzeba przed snem.
          PH powinnas utrzymać w ryzach, sprawdzałaś?
          A test sody?

    15. Joanns 3 kwietnia 2016 o 15:20

      A jeśli na twarzy pojawiają się ropne krostki a nawet krosciska to co robic? Pomozcie, bo trace sily.Jestem panią 35 plus,wszystkozerna, ale godnie, nie spozywam sieciowego i śmieciowego jedzenia,nie palę,nie piję kawy,czarnej herbaty ni alkoholu,swiadomie rezygnuje z cukru.Woda z cytryna rano.Ćwiczę ,staram się biegać.A moja twarz zamiast promieniec to sie dziaduje dziadostwem.Nie chcę do dochtora bo pójdzie po bandzie i da syf farmaceutyczny na receptę.HELP!

      1. natalia 3 kwietnia 2016 o 21:29

        też przyłączam się do pytania 🙂

    16. grzegorzadam 3 kwietnia 2016 o 19:15

      Zrób sobie badanie pierwiastkowe, testy domowe,
      badania lab. z wyszczególnieniem fluoru, badanie kropli krwi.
      Gdzies jest przyczyna.
      Albo oczyszczanie, pierwiastki toksyczne lub pasożyty.

    17. Johan_Burbon63.5% 4 kwietnia 2016 o 02:31

      Są jakieś przeciwskazania do biegania? Np. przebyte złamania konczyn lub uszkodzenia/pęknięcia kręgu. Edgar nieźle kombinował z tym poceniem 🙂 mam nadzieje że nie wymyślił tego pocąc się na porządnym kacu bo ponoć ukochał alko. No ale pisał.

      1. pepsieliot 4 kwietnia 2016 o 06:26

        na kacu się nie pocisz, jest totalna susza 🙂 oczywiście są przeciwwskazania do biegania, może to powiedzieć dajmy na to kardiolog, albo reumatolog,

    18. bemol1 4 kwietnia 2016 o 08:44

      witajcie, a co zrobić jak kolano zaczyna odmawiać posłuszeństwa:(na 3 km zaczyna boleć. Początki biegania odbywały się bez jakiś dziwnych bólów, teraz od paru miesięsy (co najmniej 2) jak zbliża sie 3 km kolano jakby zaczynało mnieć mało smaru i pobolewa, co radzicie? nie chce rezygnować z biegania, a ból kolana nawet bez biegania się pojawia 🙁

    19. Beatka 4 kwietnia 2016 o 11:09

      A ja w temacie pocenia- na kacu rzeczywiście nie ma mowy o poceniu gdyż ponieważ że nie ma wody. Ja, niestety , mam problem taki- od 20 lat 3/4 miesiąca pocę się w nocy. Niezależnie od temperatury zewnętrznej , rodzaju odzienia, czy też nakrycia. W środku nocy następuje taki wylew potu, że często muszę wstać i się przebrać. Koszulkę można wykręcać. Nie wiem czy ważny jest fakt ,że ten nocny pot jest bezzapachowy. Na początku się tym przejmowałam, robiłam badania ale były ok. W czasie tych 20 lat miałam problem z tarczycą ( nadczynność) ale zmieniłam nastawienie do świata, pracy , siebie , wyeliminowałam stres i wszystko wróciło do normy. Od kilku lat tarczyca ok. Od 3 lat odstawiłam chemię w żarciu, jem owoce bio, warzywa bio jako podstawa plus dodatki zróżnicowane głównie z włoskiej kuchni wyjęte oprócz serów żółtych. 811 mi nie służy, ale biegam jak nawiedzona. Jednak pocenie towarzyszy mi niezmiennie i ciągle. Przyobserwowałam ,że nasila się gdy nadchodzi miesiączka i w jej trakcie. Poza powyższym nie mam dolegliwości jestem hepi. Może kojarzycie czego to objaw, albo czy się powinnam martwić bardziej niż teraz lub też co powinnam zbadać dal św. spokoju ??Przyzwyczaiłam się trochęprze zte ok 20 lat i mogę coś przegapić.

      1. pepsieliot 4 kwietnia 2016 o 13:10

        Beatka poziom 25(OH)D ma jaki?

        1. Beatka 5 kwietnia 2016 o 08:52

          Nie badałam.

      2. grzegorzadam 4 kwietnia 2016 o 13:44

        D3.
        Moga być równoczesnie niedobory magnezu i soli.
        Zrób hydratację wg Siemionowej, zbadaj kroplę krwi albo biorezomnas, APW też.
        Nie jest to tanie, ale warto.

        Z doraźnych zażyj 1/4-1/2 łyżeczki soli przed snem w szklance wody.
        W trakcie dnia też popijaj zamiast herbat wodę z solą, pół łyżeczki na litr.
        Możesz mieć nadmiar potasu.
        Stawiam na zaburzona gospodarkę sodowo-potasową, brak soli.

      3. greg2014 4 kwietnia 2016 o 13:53

        Alternatywnie możesz spróbować przed posiłkami 30 min. 2 łyżeczki OJ z łyżeczką miodu.
        I przed snem 1/2 godz. też, przed wodą z solą.

        1. Beatka 5 kwietnia 2016 o 08:58

          Spróbuje z solą. Wit D3 suplementuję od września do maja. Tak sobie przemyślam , że mój organizm przez to pocenie pozbywa się czegoś, czego mam w nadmiarze, więc może masz rację z tym potasem.Poszukam czy w okolicy dostępne są badania , o których piszesz. Dziękuję za odpowiedź.

    20. grzegorzadam 4 kwietnia 2016 o 11:24

      Maź stawowa skutecznie ”wyjadaja” mikotoksyny. (dr W. Last)
      Jeżeli je zdiagnozujesz boraks i WU jest najskuteczniejszą terapią.

      1. anonimka 4 kwietnia 2016 o 15:02

        co to mikotoksyny? grzegorzuadamie pomóż, od paru(nastu?) miesięcy chrupie mi we wszystkich stawach, nawet bez wysiłku fizycznego, wystarczy ze podniosę rękę do góry, albo ruszę głową, albo choćby palcem, słyszę chrupnięcia w stawach. mam 30 lat, jestem szczupła i drobnokostna, mój organizm zawsze źle reagował na wszystkie sporty wymagające obciążania stawów, no ale teraz to już przegięcie, coś jest nie tak. kolagen przestał mi się produkować? żadnych używek, dużo supli, dieta wegetariańska. nie wiem o co kaman.

        1. grzegorzadam 4 kwietnia 2016 o 17:20

          Nie jestem lekarzem, ale powiem Ci, co bym zrobił za rada mistrza dr Lasta.
          Rano szklanka-ślina- wynik, w domu.
          Zrobiłbym badanie kropli krwi lub biorezonans.

          Mykotoksyny, za wiki:
          ==Mykotoksyny (mikotoksyny; z gr. μύκής mykes – grzyby) – toksyny wytwarzane przez niektóre gatunki grzybów (pleśni) z rodzajów: Aspergillus, Penicillium, Fusarium, Rhizoctonia, Claviceps i Stachybotrys. Optymalna temperatura w jakiej tworzą się mykotoksyny oscyluje w granicach 20-25 °C. Źródłem mykotoksyn są najczęściej zakażone produkty żywnościowe, toksynotwórcze pleśnie mogą także namnażać się w budynkach. Często są to substancje rakotwórcze i mutagenne; m.in. hamują syntezę DNA oraz powodują zmiany w metabolizmie RNA.==

          Ze smakiem zjadaja chrząstkę stawową, niektóre po nitce prowadzą do nowotworów…..

          Test sody.? Ciekawe po ilu minutach..?
          Nie ma trawienia, nie ma kolagenu, aminokwasów, wit ”B” (B12) itp. itd.

          Sprawdź pH moczu paskami.
          To takie domowe orientacyjne darmowe testy, warto zrobić.

          Jak stwierdzisz myko-grzyby boraks i WU poradza sobie z nimi znakomicie.

    21. bemol1 4 kwietnia 2016 o 14:43

      grzegorzadam -nie bardzo wiem jak je zdiagnozować (objawów typu biegunka, zaparcia, problemy z krzepnięciem krwi, brak odporności, nie zauważyłam – apatia, zmęczenie i owszem) – jestem nową czytelniczką tego bloga, z tego co udało mi się poczytać – to boraks 1 łyżeczkę rozpuścić w wodzie (destylowanej?) ale ile tego brać w ciągu dnia i co w z WU? czy taka z apteki wystarczy? ile? i w jakiej przerwie od zażycia boraksu.
      Dziękuję z góry za info 🙂

    22. grzegorzadam 4 kwietnia 2016 o 17:33

      @bemol
      Te objawy moga mieć wielorakie przyczyny..
      Podobnie jak @anonimka zdiagnozuj.
      Wygląda na dysbiozę, to jest bardzo powszechne.
      Antybiotyki były ostatnio?

      Dziewczyny polecam Wam i Wszystkim książkę W. LAsta o drożdżakach..
      Tu masz szerzej o boraksie, dawkowanie i przygotowanie:
      http://www.pepsieliot.com/co-mozemy-zrobic-zeby-dochtore-nie-wycielo-migdalkow/

      To co piszesz to dawka TERAPEUTYCZNA!
      Zaczynamy z dolnych zakresów, pośpiech niewskazany.
      Włączcie sól kamienną do diety, innego wyjścia ni ma.
      Zaróno dla żoładka i jako bat na pasożyty, grzyby itd.

      WU możesz łaczyć wyjątkowo z boraksem, albo popijać boraks cały dzień z innymi w ”szejku”, gdzieś już dzisiaj było.. 😉

      Chemia chemia, choć skuteczna, ale pamiętajmy o świeżych sokach warzywnych (przy grzybach owocowe na czas
      oczyszczania ograniczamy do minimum)

    23. karen 4 kwietnia 2016 o 20:34

      Mnie zastanawia pewien smutny mechanizm, a mianowicie – kiedy biegam przykładowo we czwartek, po dłuższej przerwie, jest super – mnóstwo energii, kilka km zrobionych (jestem początkująca) dalej rozciąganko i przez resztę dnia dobre samopoczucie. Po oczywiście też jem. A jednak gdy chcę wyjść ponownie pobiegać czy to w piątek, czy to w sobotę, a nawet niedzielę (sic!), to okazuje się, że jestem w stanie przebiec zaledwie dystans od drzwi do furtki i już jestem zmęczona. Ten mechanizm powtarza się cyklicznie, przez co nie mogę zacząć biegać regularnie. Mam siłę robić to tylko raz w tygodniu. Dlaczego? Niby jakieś tam postępy widzę, ale bardzo chciałabym biegać częściej… Co z tym zrobić? 🙁 Wyniki w normie, nie wydaje mi się też żebym jadła za mało – jeśli już, to za dużo. Pozdrawiam.

      1. bemol1 5 kwietnia 2016 o 08:27

        grzegorzadam- dziękuję za info – a co z WU? w jakiej ilości i czy z apteki jest odpowiednia?

        1. grzegorzadam 5 kwietnia 2016 o 13:41

          Kup sobie litr czda lub Food Grade 35% i rozcieńcz.
          Stosowałem przez jakiś czas apteczną, tamta jest lepsza na pewno.

      2. Beatka 5 kwietnia 2016 o 09:10

        Ja mam podobnie ,ale nie trzyma mnie tak długo. Biegam co drugi dzień i jest ok. Czasem zdarzy się dzień po dniu, ale wtedy nie mogę biec na czczo . Pół godzinki przed biegiem zjadam 2-3 banany dojrzałe bardzo i daję radę. Dla mnie dziwne jest to, że jak nie mam energii ( nie zjem przed lub jestem po prostu zmęczona zbyt intensywną aktywnością fizyczną)ciężko się biegnie przez ok 40 minut, jak wytrzymam ten czas- coś się przestawia i mogę biec i biec :)- no wiadomo nie bez końca, ale przez następne 15 min jest ok, jest siła i spokój i oddech równy.

    24. Weronika.te 7 kwietnia 2016 o 07:25

      Od dluzszego czasu nurtuje mnie jeden problem – podczas cwiczen fizyczbych i ogólnie na co dzien bardzo mało sie poce,co moze byc przyczyna?jak sprawic zeby zacząć sie pocic?

    25. Marta Zumrawi 30 czerwca 2016 o 15:15

      A co to boraks i UW ? Oj już rozkminiłam,ale tego nie mogę : -(

      1. grzegorzadam 30 czerwca 2016 o 19:51

        Dlaczego?

    26. Chmurka 5 października 2017 o 15:56

      Czy biegasz w deszczu i zimą na dworze czy na sprzęcie w domu?

      1. Pepsi Eliot 5 października 2017 o 16:00

        różnie, ale z pewnością ani zimno, ani deszcz nie przeszkadza mi w treningu na dworze, jaram się trudniejszymi warunkami, ale czasami jestem na bieżni, bo jest bardzo wymagająca

    Dodaj komentarz