Strefa VIP
Sklep
logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
180 online
49 355 172

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie
Archiwum
9 przyczyn, że nie chudniesz, a nawet tyjesz, chociaż jesteś już na diecie

DSC014019 przyczyn, że nie chudniesz, a nawet tyjesz, chociaż jesteś już na diecie odchudzającej.

Albo siedzisz w programie jem i … chudnę

Hej Społeczności Ślicznej, chociaż skomplikowanej

Wkładasz rano dżinsy i czujesz, że coś jest nie tak.

Niby tak samo jak trzy dni temu, ale jakoś bardziej Cię opinają i nie czujesz się komfortowo. Szybko dopada Cię chandra, bo właśnie zaczęłaś program jem i … chudnę, tyle, że w wersji nie 811, a raczej RT4.

Rozczarowanie się wzmaga, bo do tego od kilku dni z rana robisz dżoging w Central parku. 

Socjeta apelowała, żebym rozpisała ” jedz i … chudnij” na konkretne posiłki . Nie zrobiłam jeszcze tego uważając, że żarcie jest oczywiste, ale widzę, że byłam w błędzie i wkrótce podam przykładową dietę dwutygodniową.

Wracając do porannego problemu z nową objętością pasa i ud, niby nic takiego, ale odbierającą chęć do śmiechu. Szczególnie, żeśmy się w temacie starali.

Co może być przyczyną?

Zanim wymienię co najmniej 9 innych impulsów, które mają wpływ na objętość w pasie, napiszę parę słów wyjaśniających różnicę między 811, a RT4. Bo widzę, że Socjecie nadal mylą się pewne pojęcia. 

RT4 powstało jako erzac 811 

Ludzie jednak potrzebują dokładnych rozpisek szamy, tak jak zostało im to dane na RT4, to pierwsza zaleta tego programu kontroli wagi.

Druga, to taka, że nie potrafiąc utrzymać w codziennej diecie takiej ilości surowej szamy jakie są wymagane przy 811, woleli z góry założyć, że w pewnym momencie dnia zaczną jeść gotowany pokarm, w tym sporo ziemniaków.

Podstawową różnicą, kolosalną i diametralną jest zrozumienie pewnych metabolicznych przemian w naszych organizmach. Pisałam o tym w znowu wyliczenia i 30 bad i robiłam właśnie stosowne rachunki. 

Nie zamierzam się powtarzać, ale chcę uzmysłowić Burżuazji fakt, że 1000 kalorii z surowych owoców, to będzie zupełnie inne 1000 niż te z gotowanych ziemniaków, a jeszcze inne z odżywki wysokobiałkowej.

Dajmy na to jakiegoś izolatu serwatkowego, albo z 1000 kalorii gotowanej soczewicy, czy roślin strączkowych. Nawet pójdę dalej, że 1000 kalorii z zielonego szejka owocowo liściastego, to będą inne kalorie niż jakbyśmy zjedli tę samą ilość owoców nie zmiksowanych. 

1000 kalorii z surowych owoców da Ci tylko 500 kalorii energii. 1000 kalorii z gotowanych ziemniaków da Ci znacznie, znacznie więcej.

Z kolei 1000 kalorii z czystego izolatu białka serwatkowego da Ci, a raczej zabierze 2000 kalorii, albo i więcej. 

Czyli zrobi Ci deficyt kaloryczny, na minus 2000 kalorii, lub więcej 

Gdy wypijesz owocowego szejka, to strawi się on szybciej niż jakbyś zjadł owoce w całości. A Twój układ pokarmowy będzie dłużej odpoczywał. 

Oczywiście mając wynik z kalorymetru to i tak ostatecznie niewiele on powie o przyswajalności energii po zjedzeniu. To ile faktycznie kalorii organizm wyłuska z pokarmu będzie zależało od indywidualnych preferencji, wieku, płci, czy schorzeń, lub zaburzeń układu pokarmowego.

Nawet mając matematycznie wszystko idealnie wyliczone i tak nie będziemy wiedzieli do końca, co się stanie po zjedzeniu. Możemy tylko obserwować wagę

Tak czy siak gołą gałką widać, że dieta wysoko białkowa jest ekstra odchudzająca. Co z tego, gdy jednocześnie wykańcza nerki i odbiera dziecinną radość życia. Mózg kocha węglowodany. 

Wracając do naszych opiętych dżinsów. Nie można spodziewać się spektakularnych efektów odchudzania w programie jem i … chudnę, gdy zamieniamy 811, na RT4.

Ale przecież pisałaś Pepsi, że sama jesz gotowane 

Oczywiście wielokrotnie szamię gotowane, ale są to: brokuły, brukselka, soczewica, bakłażan, kapusta, strączki i niewielkie ilości kasz wysokobiałkowych, jak nie palona gryczana, czy jaglana.

I traktuję te dania, jak dodatki, urozmaicenie do mojej surowej 811.

Czy to jest jasne teraz?

Że dieta, która składa się z 1800 kalorii z gotowanych ziemniaków zadziała całkiem inaczej, niż gdy zjemy 1800 kalorii z surowych bananów? 

To są głównie węglowodany i to też, ale efekty będą inne. W tym promowanie zdrowia również

Jakie jeszcze mogą być przyczyny, że tyję, chociaż jestem już na diecie, lub w programie?

Podaję:

1.
Za mało snu

Nie wystarczająco dużo snu powoduje zmiany biochemiczne w organizmie, które zwiększają uczucie głodu i dodatkowo ​​łatwiejsze przechowywanie tłuszczu. Musisz spać.

Gdy masz stresy, zrób coś z tym, bo spać musisz, żeby nie tyć.

2.
Stres

Jest ok, gdy masz trochę stresów, ale warunkiem jest, żeby nie były przewlekłe. Gdy masz problemy i często/wciąż o nich myślisz, może to również prowadzić do łatwego przybierania na wadze. Szczególnie w okolicach brzucha.

To dlatego, że stres uwalnia kortyzol i inne hormony, które spowalniają nasz metabolizm i ułatwiają nabijanie kilogramów.

3. 
Wielozadaniowość

To brzmi trochę dziwacznie, ale to prawda. Gdy wciąż się miotasz pomiędzy jednym, a drugim zadaniem, stajesz się mniej skuteczny, bo brakuje Ci metodyki.

Zaczynasz popełniać błędy i stresować się. Badanie na Emory University wykazało, że ludzie, którzy biorą sobie naraz kilka spraw na głowę są bardziej skłonni do przejadania się, bo zapominają kontrolować jedzenie.

4.
Obsesja szczupłości

Każde natręctwo jest szkodliwe. Obsesyjne myśli o odchudzaniu i kolejnych dietach, wgapianie się w wychudzone modelki, paradoksalnie może sprawiać, że będzie Cię ciągnęło do szczególnie niezdrowych wyborów żywieniowych.

To bardzo dziwna, ale częsta cecha ludzka, czynienie sobie na przekór.

5.
Leki

Istnieje wiele powszechnie stosowanych leków na receptę mogących powodować przyrost masy ciała.

Najwięksi winowajcy to antydepresanty, leki anty-napadowe, przeciwpsychotyczne, beta blokery, hormony syntetyczne, leki w leczeniu cukrzycy, antycholesterolowe i narkotyki antyrakowe.

6.
Dojazdy do pracy 

Gdy długo i regularnie dojeżdżasz do pracy istnieje spore prawdopodobieństwo, że przybierzesz na wadze. Nie tylko ze względu na tryb siedzący, ale przede wszystkim podjadanie podczas podróży.

Bary szybkiej obsługi mogą stać się Twoją drugą naturą.

7.
Niedobór składników odżywczych 

Jeśli Twojemu ciału brakuje pewnych składników odżywczych będzie się zachowywało skandalicznie gdy spojrzysz na wyświetlacz Twojej wagi. Gdy nie masz żelaza, albo magnezu spadnie Ci poziom energii, nie będziesz miał kopa do biegania, czy innych aerobów.

Gdy brakuje Ci energii zaczynasz przejadać się i chlać kawę litrami. Błąd.

8.
Niedobór witaminy D

Szalenie ważny też jest poziom witaminy D dla kontroli wagi. Miesiąc w tropikach, albo bierzesz odpowiednią ilość D3 i za dwie dekady dżinsy zakładasz bez rozpinania guziczków, tym razem.

Idź do ambulansu, zbadaj krew i podejmij właściwie działania.

9.
Metale ciężkie

Gdy Twoja wątroba wciąż pracuje na pełnych obrotach z powodu zakwaszenia organizmu, czy zatrucia go metalami ciężkimi i innymi toksynami. Jej druga funkcja, czyli zarządzanie gospodarką tłuszczową zostaje odsunięta w niepamięć.

Jedz chlorellę, odkwaś organizm, oczyść go z metali ciężkich, a z pewnością schudniesz.

10.
Tarczyca i hormon

Ale na ten temat będzie bardzo oddzielny wpis

Wiele informacji do dzisiejszego wpisu znalazłam na spoko blogu Elise Soległównie o odchudzaniu, ale nie tylko.


ścisk&kiss
peps

Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie  hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Wszystko o odchudzaniu, a nawet jeszcze więcej

Braki witaminy D tuczą?

4 kroki jak usunąć metale ciężkie za pomocą chlorelli

Jak zrobić, żeby rano mieć brzuch przyrośnięty do pleców

Przez 811 tyję jak wieprz

 

(Visited 13 053 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. ola 18 października 2014 o 16:49

    Kochana, jesli mam niedoczynność tarczycy, to czy musze obowiązkowo brać hormony? Czy jest szansa, by wyleczyć się jakas szamą?

    1. pepsieliot 19 października 2014 o 07:52

      Olu zależy jaka niedoczynność, jeżeli hashimoto, to jak dotąd nie znalazłam wiarygodnych informacji, żeby to było na pewno możliwe, natomiast w przypadku zwykłej niedoczynności odpowiednia dieta i suplementy bardzo mogą pomóc, a nawet cofnąć chorobę

  2. Nina 18 października 2014 o 20:08

    Bardzo czekam na wpis o tarczycy, bom chora na nią!

  3. Basia 18 października 2014 o 20:51

    Termogeneza będzie silniejsza po szejku czy owocach w całości, bo to niejasne dla mnie? Pozdrówki

    1. pepsieliot 19 października 2014 o 07:36

      Basiu bo to jest niejasne, bo w przypadku surowych owocow i warzyw, a szczególnie owoców następuję wręcz natychmiastowy wypływ energii i jest to jakby powiększona termogeneza po posiłkowa po surowych owocach, ale szybkość trawienia powinna ją zmniejszać, według tej zasady jak trawi się białko. Ale w rzeczywistości szejk szybciej i łatwiej uwalnia energię, czyli zostawia jakby do zagarnięcia przez organizm mniej kalorii

      1. Pepsi 19 października 2014 o 08:00

        Basiu, ale muszę to jednak sprawdzić, bo przecież jest znacznie łatwiejszy do trawienia, czyli mniej kalorii organizm wydatkuje niż na całe owoce

    2. naturalnystan92 19 października 2014 o 13:32

      A mnie też jeszcze zastanawia to pobieranie kalorii z żywności. Czy witarianie potrzebują mniej jedzenia, bo po długim stażu diety są jakby mniej toksyczni od środka i moga wyciągnąć więcej kalorii z surowizny niż osoba na standardowej diecie ? 😛

      1. pepsieliot 19 października 2014 o 14:17

        dla mnie te teorie są absurdalne, bo witarianie potrzebują znacznie więcej kalorii węglowodanów. Natomiast dieta wysoko tłuszczowa wegańska i witariańska jest szkodliwa i ją odradzam

  4. AgaZ 19 października 2014 o 00:03

    Pepsi! ostatnio gdzies przeczytałam ze wszystkie banany sprzedawane w Polsce które nie są bio są GMO!!! czy to prawda?? ja kupuje na giełdzie tygodniowo 3 kartony bananów po18kg (5osobowa rodzina) gdyby sie okazało ze to prawda to bym musiała zrezygnowac z takiej ilosci bananów na rzecz – nie wiem czego??? 🙁

    1. pepsieliot 19 października 2014 o 07:37

      AgaZ nie ma jeszcze bananów GMO, ale bedą wkrótce, jednak już na oko będą się różnić, będą w środku bardziej źółte

    2. pepsieliot 19 października 2014 o 07:38

      AgaZ natomiast hybrydyzowane z pewnością są, tak jak wszystkie owoce

      1. jamaszka 19 października 2014 o 19:30

        akurat czytam książkę z której wynika, że banany w Kostaryce są non stop spryskiwane jakimiś środkami chemicznymi, przeciwgrzybiczymi, co o tym sądzisz ? spożywasz dużo bananów, czy uważasz to za nieszkodliwe, czy się z tym po prostu godzisz ?

        1. pepsieliot 19 października 2014 o 19:51

          to co innego, ale banany nie należą do parszywej dwunastki, można zjeść banana nie bio, bo niewiele przenika przez grubą skórę

  5. irek 19 października 2014 o 11:47

    Przybieranie na wadze lub spadek wagi to przede wszystkim stan umysłu. Oczywiście następstwem odpowiedniego stanu umysłu jest działanie np. zdrowa dieta, suplementacja, sport, gromadzenie wiedzy o zdrowiu itp. Poprzez odpowiednio ukierunkowane myśli można schudnąć nawet na batonach czekoladowych, ale w ten sposób osiągając efekt, jednocześnie rujnujemy sobie zdrowie.

    1. Basia 19 października 2014 o 16:24

      A to bardzo ciekawe:-) rozwiń proszę jak mogę schudnąć na wspomnianych batonach czekoladowych?

      1. irek 19 października 2014 o 21:27

        Tak jak napisałem wcześniej, moim wewnętrznym przekonaniem mogę regulować wagę. Kiedyś potrafiłem zjeść 200 gram białka dziennie, obecnie wystarcza mi 5-10gram. Są dni, że jem mało, są dni, że nic nie jem, po prostu nie jestem przywiązany do jedzenia. Jedni chcą schudnąć a widzą się otyłymi, inni chcą być młodzi a codziennie rano wyszukują nowych zmarszczek w lustrze. Serce by chciało, a umysł nie pozwala, tworzy sobie własne filmy, obrazy przeciwne do tego co chce się osiągnąć. Tak to działa, w innym razie jak wytłumaczyć że dwie osoby o tej samej wadze ciała, wzroście, wieku, mieszkające w tym samym środowisku skrajnie różnią się wagą ? Szczupła je dużo i waży przykładowo 60kg, druga 90kg chociaż mało spożywa pokarmów i stara się schudnąć. Programy w umyśle, błędne oprogramowanie, które powinno się skasować i wgrać np. jem batony i jestem szczupła 🙂 Nie można wszystkiego zgonić na metabolizm. Chyba za bardzo wykraczam poza dziedzinę tego bloga dlatego mogę być przez niektórych niezrozumiany.

        1. Maya 19 października 2014 o 22:02

          Irek, ja tam Cię ‚rozumię’ 😉

          Abraham o naturalnej utracie wagi – Esther & Jerry Hicks (PL):
          https://www.youtube.com/watch?v=VXGl5JtC8VA

          Tylko odprogramowanie się i zmiana nastawienia zajmuje lata 😉

          Niektórzy nie jedzą fizycznego pokarmu i też żyją, tak więc wszystko w naszym umyśle.

          1. irek 21 października 2014 o 15:55

            Maya dzięki, że przynajmniej Ty mnie rozumiesz. A propos filmiku to nie znałem.

  6. klepsydra 19 października 2014 o 17:21

    A ja co jakiś czas słyszę „No, ale skoro rak lubi cukry, to niby jak można leczyć raka witarianizmem?”. No i ja wtedy mówię, że te cukry zupełnie inaczej wpływają na organizm…no ale niby jak?
    A może nie dla każdego witarianizm w takiej chorobie? Ja jestem bardziej warzywna i od razu kierowałabym sie na Gersona/Dabrowską.

    1. pepsieliot 19 października 2014 o 18:38

      Klepsydro rak nie lubi tlenu, to jak można leczyć raka dietą wysoko białkową?

  7. klepsydra 19 października 2014 o 23:07

    No nie wiem…ale skoro lubi żreć cukier no to pod jakim względem ten z owoców jest lepszy? Czy może chodzi o ten tlen, który pomimo cukru załatwia sprawę? Ja nic nie wiem, chciałabym to wiedzieć.
    Maya…cieszę się, że dotarłaś do tego źródła, pewnie Państwo Ksj nie są Ci obcy.

    1. pepsieliot 20 października 2014 o 08:32

      Klepsydro pisałam o tym dużo

  8. klepsydra 20 października 2014 o 18:13

    A to soreczka…

  9. ironicalsmile 23 kwietnia 2015 o 10:59

    Pepsinko Droga!
    Nie wiem czy akurat pisze w dobrym temacie ale mam pytanie na które może bedziesz potrafiła udzielic mi odpowiedzi 🙂
    Od jakiegos czasu staram sie byc na diecie dr.mcdougalla. Byłam na raw ale wzdymało mnie strasznie , bebzon mnie bolał – teraz jest lepiej . Zajadam sie ryżami warzywkami owocami ale dalej mnie ciągnie do czekolady , słodyczy. …Może brakuje mi jakiś witamin , minerałow? Czasem do tlustego tez mnie ciagnie ale mysle ze dlatego ze to dieta niskotluszczowa .

    1. pepsieliot 23 kwietnia 2015 o 11:23

      Ironicalsmile Kochana, to nie zawsze musi czegoś brakować w diecie, może być tylko w głowie 🙂 no to mrozisz 3 dojrzałe banany i miksujesz z łyżką karobu, lub surowego kakao i masz super deser, pełen potasu i innych minerałów i witamin, nie dręcz się . A do ryżu gotując go dodaj łyżeczkę kokosu oleju, a Twój ryż nie będzie tuczył

      1. ironicalsmile 23 kwietnia 2015 o 12:18

        Może faktycznie to w mojej główce zwłascza ze cierpie na zaburzenia odzywiania ;/ Aj aj . Interesuje mnie ta łyzeczka oleju kokosowego co ona robi takiego że ryż przestaje tuczyc :>? Zajadam sie tez kuskusem , kaszami , ziemniorami to w sumie zalezy od tygodnia na co mam ochote – Z deserem nastepnym razem sprobuje może zaspokoi moje pragnienie 🙂 Chciałabym zapanować na tym moim wiecznym głodem – czasem potrafie zjeść ogromną ilość szamy az ino wstyd chociaz mcdougall pisze że można jeść i nie liczyć kcal ale u mnie to sie nie sprawdza bo jak jem za dużo to i waga skacze . BTW tutaj pojawi sie małe lizanko -Bardzo lubie pepsinko Twego bloga , poglady , i Twoją szamkę . Arbuzek x:)

        1. pepsieliot 23 kwietnia 2015 o 12:59

          napiszę o tym posta , mangusio :d

  10. Marta 3 października 2016 o 13:00

    Niesamowita jesteś kobieto! Tyle ironicznej prawdy i sarkastycznego humoru w tych słowach pełnych racji…twoje posty są fantastyczne! Przez to i dieta zaczyna być fajniejsza i całkiem zabawna w swej słuszności. Pozdrawiam Marta

    1. pepsieliot 3 października 2016 o 13:02

      <3

  11. Gosialavenda 13 maja 2017 o 22:13

    I znowu czegoś nowego się dowiedziałam. Pozdrawiam Gosia

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się