logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
152 online
52 768 786
children-s-vitamins-minerals-100kaps-gg

WITAMINY DLA TWOJEGO DZIECKA

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Antyszczepionkowcy sfinansowali badanie, które pokazało, jak bardzo się mylili – czy aby na pewno?

Little girl having an injection

Antyszczepionkowcy sfinansowali badanie, które pokazało, jak bardzo się mylili – czy aby na pewno?

GAZETA Wyborcza niedawno opublikowała artykuł, w którym to z triumfem stwierdza, że super obiektywne badania sfinansowane przez antyszczepionkowców z organizacji SafeMinds udowodniły brak jakiegokolwiek związku szczepionek z autyzmem.

SafeMinds to organizacja non-profit do której należą rodzice, naukowcy, lekarze, rządowi specjaliści, eksperci non-profit i inni, jej celem jest pomoc w rozwiązaniu epidemii autyzmu i praca w celu zapobieganiu występowania nowych przypadków oraz poprawa warunków życia osób z autyzmem.

TU KUPISZ moją rewolucyjną książkę z autografem "Leczenie dobrą dietą"

TU KUPISZ moją rewolucyjną książkę z autografem „Leczenie dobrą dietą”

ABSTRAHUJĄC od tego, że podobne artykuły w mainstreamowych zagranicznych mediach miały miejsce dokładnie rok temu (pierwszym, który podjął temat był Newsweek), kiedy to w Proceedings of the National Academy of Sciences ukazało się podsumowanie badania, a Wyborcza podaje to jako news teraz po roku – niestety autor artykułu, jak również autorzy wszystkich wcześniejszych publikacji nie przyjrzeli się kilku faktom i pytaniom, które badanie pozostawiło zupełnie bez odpowiedzi.

O triumfie „nauki” nad „zabobonami” po Newsweeku pisało jeszcze wiele znanych gazet i magazynów, między innymi Forbes, Daily Good, Examiner.

Głównym tematem są długoterminowe badania przeprowadzone w latach 2003-2013 przez kilka instytucji badawczych – w tym University of Texas Southwestern School of Medicine, University of Washington oraz Johnson Centrum Zdrowia Dziecka w temacie zachowań i zmian w mózgu małych małpek makaków rhesus po podaniu szczepionek dziecięcych sfinansowane kwotą 250 tysięcy dolarów głównie przez organizację SafeMinds.

W artykule opublikowanym w Proceedings of National Academy of Sciences, naukowiec, który przeprowadził badania stwierdził, że podawanie małym makakom rhesus szczepionek zawierających tiomersal nie powoduje zachowania przypominającego autyzm lub innych zmian neuropatologicznych.

634221fe32a4a4b8

PEŁNYM badaniem objęto 79 niemowląt makaków płci męskiej, w wieku od 12 do 18 miesięcy, w podziale na sześć grup. Dwie grupy otrzymały szczepionki zawierające tiomersal w takim harmonogramie jak podaje się szczepionki w USA dzieciom; dwie grupy otrzymały szczepionkę dla dzieci MMR (measles, mumps, rubella – czyli odra, świnka i różyczka) oraz dwie otrzymały zastrzyki z solą fizjologiczną. W każdym przypadku, małpy zostały dalej podzielone na podgrupy: połowa otrzymała przyspieszony harmonogram szczepień zalecanych przez amerykańskie Centers for Disease Control and Prevention w 1990, a połowa była szczepiona wg schematu z 2008 roku. Przyspieszenie schematu szczepień wynikało z tego, że mózg małpy rozwija się znacznie szybciej niż ludzki.

Naukowcy następnie umieścili razem małpy w klatkach, aby sprawdzić, czy nie wykazywały żadnych nowych podobnych do autystycznych zachowań społecznych, takich jak strach, wycofanie, kołysania i wykonywanie powtarzalnych czynności. Zaobserwowano, że zachowania małp pozostały niezmienne.

Następnie małpy zostały poddane eutanazji (co jest najbardziej okrutną częścią tego doświadczenia) i naukowcy przeanalizowali stan ich mózgów. Szukano zaburzeń mózgowych, w tym wielkości i gęstości regionów móżdżku, ciała migdałowatego i hipokampa, w których właśnie obserwowane są zmiany u dzieci autystycznych. Naukowcy ocenili również ilość komórek Purkinjego w mózgach małp (u dzieci autystycznych obserwuje się ich mniej) i również nie zauważyli zmian. W porównaniu więc z grupą kontrolną nie znaleziono żadnych zmian wywołanych przez szczepionki.

Prezes fundacji SafeMinds Sallie Bernard i wiceprezes Lyn Redwood w telefonicznym wywiadzie z dziennikarzem Newsweeka zauważyli, że wyniki badania są sprzeczne zarówno z wcześniejszym badaniem pilotażowym jak i śródrocznymi raportami o postępie prac jakie organizacja otrzymywała od naukowców.

theothervaccinecontroversy

Fundacja SafeMinds wskazała, że naukowcy mogli bardzo wybiórczo podejść do danych

Lyn Redwood otrzymała w 2013 roku e-maila od naukowców, w którym napisali oni o „statystycznie istotnym” zmniejszeniu o 11 procent niektórych typów komórek hipokampa w grupach małp, które otrzymały szczepionki. Autorzy badań nie uwzględnili jednak tych wyników w opublikowanym raporcie. Nie wiadomo dlaczego.

To ciekawy punkt, zwłaszcza biorąc pod uwagę doniesienia dr Williama Thompsona z Amerykańskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom, że CDC celowo zniszczyło dane z epidemiologicznych badań łączących szczepionkę MMR (odra, świnka, różyczka) z częstszym występowaniem autyzmu u afroamerykańskich chłopców i manipulując wynikami nie wykazano żadnych korelacji (więcej na ten temat w filmie: Vaxxed).

Lyn Redwood w oświadczeniu opublikowanym na stronie SafeMinds w odpowiedzi na artykuł Newsweeka pisze następująco:

„Wcześniejsze wyniki pierwszej fazy tego badania, które SafeMinds finansuje od 2003 roku, zostały opublikowane w 2010 roku w Acta Neurobiologiae Experimentalis oraz Journal of Toxicology and Environmental Health . Naukowcy wykazali, że młode naczelnych poddane szczepieniom wykazywały pewien wzór zmian w mózgu, a także miały większą całkowitą objętość mózgu w porównaniu z grupą kontrolną. A w drugiej publikacji, że pojedyncza dawka szczepionki przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B rutynowo aplikowana dzieciom zaraz po urodzeniu spowodowała znaczne opóźnienie w rozwoju odruchów szukania, ryjkowym oraz ssania (czyli wszystkich tych które są niezbędne aby młode – również ludzkie niemowlę – mogło samo odnaleźć sutek, chwycić go i zacząć ssać) , w porównaniu z grupą kontrolną.

vaccine_infant

W 2008 organizacja SafeMinds została poproszona, aby wesprzeć drugą fazę trwającego badania. Naukowcy byli tak pewni związku między szczepionkami, a zaburzeniami mózgu, że planowali przeprowadzić 3 fazę badania, która polegała na przetestowaniu działań, mogących pomóc w zniwelowaniu zmian neurologicznych.

Następnie kilka lat później, w 2012 roku SafeMinds została znowu poproszona o zapewnienie środków finansowych na dodatkową część badania, podczas którego można byłoby zbadać wpływ szczepionek na naczelne zgodnie z harmonogramem z 1990, który nie zostałby przyspieszony w celu uwzględnienia różnicy między ludzkimi niemowlętami a noworodkami małp.

W czasie pierwszej części badania naukowcy stwierdzili znaczące zmniejszenie liczby komórek Purkinjego i wielkości komórek hipokampa u małp, którym podano schemat 1990 szczepienia w trybie przyspieszonym, w oparciu o wiele szybszy rozwój mózgu u małp porównaniu z człowiekiem. Mówili, że chcieli mieć pewność, że autystyczne zmiany w mózgach małp nie wynikają tylko z przyspieszonego schematu podawania szczepionek i tym samym odpowiedzą na zarzuty do pierwszej części badania.

Redwood zauważa również, że część badań, o których sfinansowanie poproszono SafeMinds nie została nigdy przeprowadzona

Naukowcy zdecydowali nie analizować mózgów naczelnych w tym badaniu i nie chcieli również wyjaśnić przyczyny dlaczego tak postąpili. Redwood została poinformowana, że naukowcy nie są upoważnieniu do rozmów o wynikach badań i o różnicach jakie wystąpiły między tym co było raportowane wcześniej do SafeMinds, a tym co faktycznie zostało opublikowane w Proceedings of the National Academy of Sciences. Może to sugerować, że nie wszystkie mózgi małp zostały przebadane.

Rozszerzając tę kwestię Marcella Piper-Terry, założycielka VaxTruth, pisze:

W końcowej analizie mózgów małp istnieje wiele brakujących elementów. Jedna z analiz porównuje dwie grupy składające się z zaledwie 5 małp każda. W innej analizie, brakuje 50% osobników z grupy kontrolnej, a 33% w grupie poddanej harmonogramowi szczepień z 2008 roku.

Zauważcie również, że badanie przeprowadzono na małpkach powyżej 12 miesiąca życia, podczas gdy ich mózg rozwija się znacznie szybciej niż ludzki, więc tak naprawdę w porównaniu z rocznym niemowlęciem są jeszcze starsze. Gros szczepionek dzieci dostają właśnie w pierwszym roku życia i to jest ten najbardziej niebezpieczny okres. Samo przesunięcie kalendarza szczepień – opóźnienie wprowadzenie szczepionek już niesie pozytywne zmiany i mniej NOP.

Doctor giving a child an intramuscular injection in arm, shallow DOFJak tytuł artykułu ma się do odszkodowania przyznanego przez włoski sąd chłopcu, u którego szczepienie Infarix hexa firmy GSK spowodowało trwałe uszkodzenie mózgu i autyzm?

Oczywiście odszkodowanie nie zostało zapłacone przez GSK tylko przez włoskie Ministerstwo Zdrowia gdyż w wielu krajach producentów szczepionek broni immunitet.

Co ciekawe włoscy prawnicy w celu udowodnienia związku autyzmu ze szczepionką wykorzystali oskarżające dane pochodzące z samego GSK wskazujące, że w badaniach klinicznych ich szczepionka spowodowała autyzm u 5 dzieci (oczywiście były to ściśle tajne badania, które nie miały nigdy ujrzeć światła dziennego). Był to drugi przypadek podobnego wyroku we Włoszech. W 2012 sąd przyznał odszkodowanie dziecku, u którego zdiagnozowano autyzm poszczepienny po szczepionce MMR.

IlEŻ to publicznej kasy wydał już bardzo restrykcyjny i ostrożny w wydawaniu pozytywnych wyroków Amerykański Sąd Szczepionkowy na odszkodowania za zgony i okaleczenia poszczepienne uwzględniające także autyzm?

3 mld USD

CZY takie pieniądze naprawdę zostałyby wydane tak dla zabawy?

Autyzm nie może być jednak wymieniony z nazwy a jedynie ukryty pod pojęciem encefalopatia, czyli ogólne uszkodzenie mózgu przez różne czynniki.

Biorąc pod uwagę ilość pytań jaka pozostała bez odpowiedzi podczas tego badania oraz stopień powagi epidemii autyzmu, można by pomyśleć, że nagłówki poczytnych gazet będą trochę bardziej ostrożne w ocenie wyników badań. Niestety jak zwykle media głównego nurtu wybrały styl lekceważący, szyderczy i pompatyczny.

CDC szacuje, że u 1 na 50 dzieci w wieku od 6 do 17 roku życia występują zaburzenia ze spektrum autyzmu (ASD). Istnieją prognozy, że do roku 2025, połowa amerykańskich dzieci będzie miała autyzm. Nie mówimy tu o kilku przypadkach odry z Disneylandu. To jest prawdziwy kryzys narodowy, a redaktorzy i dziennikarze mainstreamu kierując się dobrem wyższym (czyim?) wydają się wciąż być nieświadomi problemu.

Źródła:
http://www.safeminds.org/blog/2015/10/05/why-arent-i-surprised-that-the-media-got-it-wrong-again/
http://www.thevaccinereaction.org/2015/10/thimerosal-monkey-study-fuels-media-smugfest-despite-unanswered-questions/
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114885,20838679,antyszczepionkowcy-sfinansowala-badanie-ktore-pokazalo-jak.html
http://www.pnas.org/content/112/40/12498.abstract
http://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/15287394.2010.484709?journalCode=uteh20&
http://www.ageofautism.com/2015/01/recent-italian-court-decisions-on-vaccines-and-autism.html

vaccine-820x550

DLA rozładowania napięcia wrzuta komentarza naszego Sułtana Wiedzy Naturopatycznej i Anty-mainstreamowej, czyli Grzegorzadama Wielkiego (dodała peps):

Grzegorzadam komentuje zapytanie Kasi I:

Co z tymi badaniami?

Akurat ta gazetka jest finansowana przez korporacje na co dowodów jest multum.
Szkoda czasu na analizowanie.

Dla poprawy humoru, dziennikarz Kamel zdziwiony reakcją mądrego doktora W ”PNŚ” 🙂

http://pytanienasniadanie.tvp.pl/27394485/grypa-za-i-przeciw-szczepieniom

==Fakt. Niezłe jaja! To trzeba koniecznie zobaczyć! Kompletnie wbrew mainstreamowi!

TV wyświetla na pasku „od 2008 r. zachorowalność na grypę wzrosła czterokrotnie”.
A Pan doktor (przez duże „P”) pokazuje wykres gdzie zachorowalność spada i to mocno. Nie tylko na grypę, ale też na przeziębienia…
A wcześniej dane, gdzie wirusa grypy w ogóle … nie wykryto. Kammel, zawiedziony zaniemówił – mina bezcenna…
„Od wielu lat tej grypy nie widać. I nie ma epidemmii grypy, bo to by się na statystykach odbijało”.
A pan Kammel próbuje udowadniać, że grypa jest…

Dalej Pan dr tłumaczy jak uodpornić się na grypę, m.in. zwiększając odporność, poprawić florę jelitową, bo odpornosć jest w jelitach, dieta
…. a Kammel przerywa „gdzie na tej liście jest szczepionka panie doktorze, na którym miejscu ?”
A doktor: wirusa nie ma…
Kammel „czy to się kroi, szykuje (tj. epidemia grypy)?”
dr: „z danych, które wynika instytut wynika, że nie”

Kammel zawiedziony: „nie udzielił mi pan odpowiedzi, czy się szczepić czy nie?”

Już więcej w tv raczej nie wystąpi (nie Kamel dodała peps), na bank 🙂


IMG_0811

Noemi Demi pasjonatka zdrowego stylu życia, autorka bloga NoemiDemi.com wegetarianka od dziecka, biegaczka z zamiłowania, mama pewnego brzdąca.

Cóż, skoro arcyważna kategoria „Mama i Dziecko” leżała prawie odłogiem, Noemi Demi musi przejąć nad nią panowanie!


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy, pokarmy i kosmetyki  znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 10 945 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Marcinek 21 października 2016 o 12:13

    90-95%% zmian prowadzących do autyzmu w późniejszym czasie powstaje już w okresie życia płodowego. To też wyniki badań długoterminowych i to akurat z kraju w którym nie ma obowiązku szczepień (UK). W związku z tym badano dzieci szczepione i nieszczepione. Różnic % w ilości nie było! Ilość stwierdzonych przypadku spektrum autyzmu była praktycznie taka sama w grupach szczepionych i nieszczepionych. Należy pamiętać, że kilka lat temu zmieniły się kryteria medyczne klasyfikacji autyzmu i część chorób które wcześniej były klasyfikowane inaczej, dziś trafia do szerokiej grupy spektrum autyzmu! Stąd niektórym może się wydawać, że nastąpił gwałtowny wzrost autyzmu. Należy też zauważyć ze spektrum autyzmu mogą mieć nawet osoby po których tego zupełnie nie widać, ponieważ są też przypadki bardzo łagodne. Najcięższe przypadki spektrum współistnieją z innymi ciężkimi chorobami. Nadal jednak pozostaje te 5-10% przypadków gdzie nie da się w 100% określić przyczyny spektrum. Być może są to szczepionki. Tego nie wiem. Należy jednak pamiętać, że czas pojawiania się pierwszych oznak autyzmu przypada w tym samym czasie u dzieci szczepionych i nieszczepionych. Różnica w ilości zdiagnozowanych przypadków autyzmu u szczepionych i nieszczepionych jest w zasadzie identyczna! I tu jest wielka zagwozdka dla nauki. To jedno z nielicznych zaburzeń, gdzie częstotliwość jego występowania jest tak podobna na całym świecie.
    PS. Zwolennikiem szczepień przeciw grypie nie jestem, podobnie jak większość moich znajomych lekarzy, która uważa, że te szczepionki nic nie dają, bo coroczne mutacje wirusa są tak duże, że szansa na to, że organizm się na nie uodporni jest niewielka.

    1. Mikołaj Więckowski 21 października 2016 o 13:34

      Bardzo proszę o link do badań. Inaczej cały ten wywód to stek bzdur.

      1. Magister 21 października 2016 o 13:43

        Bardzo mnie rowniez interesuja linki do badan lub artykuly z prasy medycznej.

      2. Marcinek 21 października 2016 o 14:26

        Polecam czytać badania King’s College of London. Oni w UK zajmują się autyzmem. I nie, nie macie co ich oskarżać o to, że są lobby farmaceutycznym bo oni absolutnie nie wykluczają możliwości wpływu szczepionek na autyzm. Natomiast potwierdzili niejednokrotnie, że zaburzenia spektrum autyzmu są dziedziczne
        http://www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/1393768,Autyzm-w-duzej-mierze-genetyczny
        Dziś już wiemy, że za autyzm jest odpowiedzialne ok. 30 genów. A to i tak pewnie nie wszystkie już odkryte. Im więcej jednak będzie odkrytych tym większe będą szanse na próby leczenia tego zaburzenia.

      3. Marcinek 21 października 2016 o 14:31

        Bardzo przydatne są też badania na bliźniętach gdzie obserwuje się znacznie więcej przypadków zaburzeń, jeśli w rodzinie wcześniej występowały takie przypadki lub jedno z bliźniąt ma takie zaburzenia:

        1. Rutter, M. (2005). Genetic influences and autism.Handbook of Autism and Pervasive Developmental Disorders, Volume 1, Third Edition, 425-452.
        2 Bailey, A., Le Couteur, A., Gottesman, I., Bolton, P., Simonoff, E., Yuzda, E., Rutter, M. (1995). Autism as a strongly genetic disorder: evidence from a British twin study.Psychological medicine,25(01), 63-77.
        3 Rosenberg, R. E., Law, J. K., Yenokyan, G., McGready, J., Kaufmann, W. E., Law, P. A. (2009). Characteristics and concordance of autism spectrum disorders among 277 twin pairs.Archives of pediatrics & adolescent medicine, 163(10), 907-914.
        4 Constantino, J. N., Zhang, Y., Frazier, T., Abbacchi, A. M., & Law, P. (2010). Sibling recurrence and the genetic epidemiology of autism. The American Journal of Psychiatry, 167(11), 1349–1356.
        5 Szatmari, P., Paterson, A. D., Zwaigenbaum, L., Roberts, W., Brian, J., Liu, X. Q., … Feuk, L. (2007). Mapping autism risk loci using genetic linkage and chromosomal rearrangements. Nature genetics,39(3), 319-328.
        6 Muhle, R., Trentacoste, S. V., Rapin, I. (2004). The genetics of autism. Pediatrics,113(5), e472-e486.
        7 Miles, J. H. (2011). Autism spectrum disorders—a genetics review. Genetics in Medicine,13(4), 278-294.

        Częstotliwość jest znacznie większa. Dokładniejsza też jest diagnostyka, stąd więcej przypadków, które kiedyś nie były diagnozowane, a osoby były uważane co najwyżej za lekko dziwne lub „żyjące w swoim świecie”, ale jednak radzące sobie w samodzielnym życiu. Dziś takie osoby są już diagnozowane.

        1. grzegorzadam 21 października 2016 o 16:38

          Jeszcze do kompletu trzeba by podać która firma płaciła poszczególnym badaczom za badania.
          Najwięcej autyzmu i śmierci dzieci notuje się w USA , ojczyźnie szczepionkowych firm.
          Bardzo znamienne, ”epidemia” XXI wieku.

          Ostatnio lata po świecie ”zika’, poszczepienna historia.

        2. Adam Gołuszko 5 listopada 2016 o 23:12

          Niestety muszę zmartwić kolegę Marcinka. Badania nad bliźniakami rzekomo wskazujące na genetyczne podłoże autyzmu mają błędy w metodologii. Głównym zarzutem jest nie uwzględnienie, iż w przypadku bliźniąt monozygotycznych mamy do czynienia z identycznym organizmem (genotypem) co za tym idzie nic dziwnego, że czynniki środowiskowe zadziałają częściej na takie bliźnięta jednocześnie. Badając tą metodologią np. jakieś przeziębienie(lub dowolną chorobę zakaźną) uzyskalibyśmy wnioski, iż jest silnie uwarunkowane genetycznie co jest oczywiście kuriozum.
          No ale tak to bywa gdy zamiast analizować badania, czytamy chwytliwe podsumowania. Warto pamiętać, iż naczelny The Lancet stwierdził: „„(…) większość literatury naukowej, być może połowa, może być nieprawdziwa. Ich fałsz polega na nierzetelności.”

          „Dokładniejsza też jest diagnostyka, stąd więcej przypadków, które kiedyś nie były diagnozowane, a osoby były uważane co najwyżej za lekko dziwne lub „żyjące w swoim świecie”, ale jednak radzące sobie w samodzielnym życiu. Dziś takie osoby są już diagnozowane.”

          Zgodziłbym się gdyby to dotyczyło jakichś 200 lat wstecz, nie 20. Otóż autyzm dziecięcy to dość specyficzne schorzenie i trudno pomylić ją z czymkolwiek innym. 20-30 lat temu nie mieliśmy z diagnozowaniem problemu. Technika w diagnozowaniu chorób tego typu również niczego nie wnosi, więc takie wnioski są mocno naciągane.

          1. grzegorzadam 6 listopada 2016 o 12:31

            ==The Lancet stwierdził: „„(…) większość literatury naukowej, być może połowa, może być nieprawdziwa. Ich fałsz polega na nierzetelności.”==

            Nie na tym polega, a na tym, że są pisane na zamówienie konkretnych producentów, i nie połowa a 100%.
            Polskiego piśmiennictwa medycznego nie ma od 1990 roku.
            Jakiekolwiek prace przeciw procedurom nie mają możliwości publikacji.

            Ani przeziębienie, ani krztusiec, odra, polio nie są chorobami, a łatwymi w likwidacji zakażeniami
            wirusowymi, co już w latach 30 i 40-tych ubiegłego wieku udowodniono wraz z prostymi sposobami
            skutecznej reakcji.

          2. Doktor 25 grudnia 2016 o 07:33

            Człowieku, ogarnij się! Polio ma makabryczne skutki (trwale uszkadza układ nerwowy w sposób nie wymagający statystyki żeby to zobaczyć – dzieci zostają kalekie), a to że wirus jest praktycznie eradykowany ze świata zawdzięczamy szczepieniom. Krztusiec jest chorobą bakteryjną. Tak, szczepionka ma pewien odsetek powikłań neurologicznych widoczny w statystykach – wtedy gdy nie ma krztuśca. W UK przestali go szczepić na pięć lat. Wtedy zobaczono statystyczny pik krztuśca przy którym piku powikłań nie byłoby już nawet widać. I po cichu zaczęto szczepić ponownie.
            Tiomersal usunięto już ze szczepionek. Sam sprawdzam skład przed każdym szczepieniem moich dzieci bo nie wierzę firmom farmaceutycznym jak psom. Nie cofną się przed żadnym draństwem żeby tylko napchać sobie kabzę. Ilość dowodów jest przerażająca i „Lancet” może mieć tu niestety rację. Sprawdzajcie więc bo dobrze im to robi. Trzeba budować w sobie jednak elementarną wiedzę – choćby poczytać w wikipedii. Żeby potem wiedzieć o czym się czyta.

          3. grzegorzadam 25 grudnia 2016 o 09:25

            Człowieku, ogarnij się!
            NA polio wystarczy przez 3 dni podawać wit.C lub H2o2.
            To jest wirus (ik) nie hekatomba, są doświadczenia dr Klennera np.

            To samo krztusiec i podobne.

            -”Wtedy zobaczono statystyczny pik krztuśca przy którym piku powikłań nie byłoby już nawet widać. I po cichu zaczęto szczepić ponownie==

            Pik-myk na krztuśca zastosowano w Brazylii, czyli szczepionkę DPT i wylazł ”wirus zika”,
            wirus zika myszka mika to opatentowany fejk, komary nie mają z tym nic wspólnego.

            -Tiomersal usunięto już ze szczepionek.”

            Z niektórych ponoć, generalnie to kłamstwo.

            Nie cofną się przed żadnym draństwem żeby tylko napchać sobie kabzę. ==

            Skoro tak uważasz to po co ten wpis ??

            – choćby poczytać w wikipedii==

            Odradzam wiki-pedię , to ci sami sponsorzy , co producenci scypionek, ochłoń.

      4. Noemi Demi 21 października 2016 o 14:51

        a to było w odpowiedzi do Marcinka, bo pomyślałam w pierwszej chwili że do mnie, a ja przecież linka do badań podaję 🙂
        jak wytłumaczyć tak wiele przypadków zachorowalności na autyzm właśnie po podaniu szczepionki?

        1. Mikołaj Więckowski 21 października 2016 o 15:04

          Tak, to było do Marcinka. Czekam z niecierpliwością na te badania szczepieni vs. nieszczepieni. Ja nie znalazłem.

          1. grzegorzadam 21 października 2016 o 16:31

            Nie znajdziesz.
            O dr Suzanne Humphries pisaliśmy troszkę.

        2. Marcinek 21 października 2016 o 15:07

          Na to odpowiedź jak akurat bardzo proste. W tym okresie pojawiają się własnie pierwsze symptomy spektrum. Bez względu na to, czy dzieci są szczepione czy nie. Nie daje to rzecz jasna odpowiedzi na pytanie, czy szczepionka się do tego przyczyniła czy nie. Ale gdyby tak było to geny musiałyby się uszkadzać dosłownie w ciągu godzin i „produkować” błędne informacje już po tych paru godzinach. A to nie jest takie proste, bo nie ma jeszcze nawet leków które by tak szybko i skutecznie działały na geny. To tak jak z rakiem. Uszkodzenie genów następuje często nawet wiele lat wcześniej zanim rak zaatakuje. Czasem mija wiele lat od uszkodzenia genu zanim choroba się ujawni. Dziś są prywatne badania genetyczne, które już dziś mogą nam powiedzieć czy przypadkiem nasze geny nie są uszkodzone w kierunku rozwoju nowotworu. Na szczęście temat szczepionek ostatnio jest na tapecie i wiele niezależnych ośrodków wzięło się za ich badanie. Nie przeczę było dużo „wpadek” ze szczepionkami, które kończyły się nawet śmiercią, ale dotyczyły one głównie metod produkcji, zanieczyszczeń itd.

          1. grzegorzadam 21 października 2016 o 16:28

            ==To tak jak z rakiem. Uszkodzenie genów następuje często nawet wiele lat wcześniej zanim rak zaatakuje. Czasem mija wiele lat od uszkodzenia genu zanim choroba się ujawni. Dziś są prywatne badania genetyczne, które już dziś mogą nam powiedzieć czy przypadkiem nasze geny nie są uszkodzone w kierunku rozwoju nowotworu.==

            Są na szczęście naukowcy, którzy torpedują tę pro-korporacyjną bajeczkę o uszkodzonych genach jako przyczynie raka.
            Ciekawe, że dopiero w XX wieku geny na się popsuły, wszystkim 😉

          2. Fila 14 listopada 2016 o 00:45

            Marcinek, chciałam Ci napisać, że uważam Twoje komentarze za cenne.

        3. EmCa 21 października 2016 o 22:54

          Na mnie ogromne wrażenie zrobiłą tabela ze śmiertelnością niemowląt w krajach tzw cywilizowanych. Śmiertelność jest proporcjonalna do ilości szczepień…

          1. grzegorzadam 22 października 2016 o 09:13

            Tak, do niektórych ta prosta statystyka nie dociera, normalnie zaćma psychiczna.
            Na blogach opłaceni trollle.

          2. Marcinek 3 listopada 2016 o 13:19

            Nie masz racji. Są mumie z rakiem prostaty np.

          3. grzegorzadam 3 listopada 2016 o 20:09

            To mamy się szczepić na raka prostaty?

            Rzesistek jest od 800 mln. lat, człowiek może od 40 mln.
            Jakby mumie popijały piołun i sodę (znana już wtedy), kłopotu by nie było ;),

          4. Marcinek 4 listopada 2016 o 08:56

            Nie piszę o szczepionkach. Piszę o tym, że rak się zdarzał już w starożytności. Niektórzy jednak twierdzą, że to znak naszych czasów. Owszem to znak naszych czasów bo tego jest ostatnio dużo. Ale głównie zależy to syfu który jest wszechobecny. Szczególnie w jedzeniu. W mojej rodzinie było kilka przypadków raka. Tylko jedna osoba się wyleczyła z niego. Tu akurat było z całą pewnością potwierdzone, że to wpływ szkodliwych warunków pracy. Reszta zmarła. Mimo stosowania metod Clark i innych. Nie dało to im nic. Jeden wujek nie stosował i go medycyna klasyczna wyleczyła. Bez podawania chemii. A rak jelita miał ponad pół metra! Minęło już 7 lat i wznowy nie ma. Potem był rak prostaty. Minęło 5 lat i wznowy nie ma. Inny wujek stosował pestki moreli, jeździł na wlewy dożylne witaminy c, stosował grzyby reishi, terapię wodą utlenioną. Chorował na raka płuc. I wiesz co to mu dało? Nic. Poza wydrenowaniem portfela. Dlatego nie dziw się, że często reaguję bardzo negatywnie na te wszelkie metody, bo ja w odróżnieniu od wielu teoretyków mam praktyczne i złe doświadczenie z metodami alternatywnymi. 100% skuteczności, a raczej jej braku. NIKOMU to nie pomogło. Aczkolwiek ja jestem zwolennikiem metod naturalnych i sam je stosuję, ale stoję też na stanowisku, że trzeba oddzielić ziarno od plew, bo także w świecie metod alternatywnych jest cała masa szarlatanów i zwykłych biznesmenów sprzedających cudowne środki za grube pieniądze, a wszelkie teorie podporządkowane są tylko pod to, żeby ludzie od nich kupowali te cudowne środki. Są ludzie którzy faktycznie chcą pomóc, ale jest też dużo szarlatanów. Niestety. Wszyscy mówicie o mafii farmaceutycznej i ich propagandzie. Ale z drugiej strony jest to samo. Cudowne „naturalne” środki które nie dają nic. Teraz mama mojej koleżanki od początku odmówiła leczenia konwencjonalnego. Jeździła na wlewy dożylne witaminy C i do jakiegoś „cudaka” do Inowrocławia, który zapisał jej jakieś dziwne ziółka, pestki moreli, sok noni i grzybki reishi. Kobieta słabnie i niknie w oczach. Niestety. Kolejny przykład skuteczności tych metod:( Dlatego moim zdaniem trzeba ustawić się po środku i przede wszystkim myśleć i oddzielać. Bo życie jest zbyt krótkie żeby tracić czas na ludzi, którzy twierdzą, że oni poznali prawdę i mają rację. Prawda jest jedna. Prawda jest obiektywna. Kto twierdzi, że poznał całą prawdę, ten kłamie. Już Budda przed takimi ludźmi ostrzegał.

          5. grzegorzadam 4 listopada 2016 o 11:24

            Masz jakiś problem z trollem?
            Nie jest to zgodnie z prawem pojęcie pejoratywne ani obraźliwe.
            Możesz mnie tak nazwać. 😉

            ==Nie piszę o szczepionkach. ==

            A te wpisy wyżej to o czym były??
            Nie tłumacz ojcu, którego dziecko dostało zapaści po MMR, że szczepionki
            maja nieudowodnione toksyczne działanie !!!

            Tyle w temacie szczepień..

            Nie ma lekarstwa na raka, wielu udaje się pokonać guzy naturalnie.

            A skuteczność ”metod” konwencjonalnych to nadal 2% w ciągu 5 lat.
            I żadne słodkie pierdzenie tego nie zmieni.

            Poszukaj sobie innego interlokutora.

          6. grzegorzadam 4 listopada 2016 o 11:28

            o ja w odróżnieniu od wielu teoretyków mam praktyczne i złe doświadczenie z metodami alternatywnymi. ==

            To mnie akurat nie dziwi, ale nawet chyba nawet nie stałeś koło tych metod.
            Czytaj bloga, czytaj co ludzie piszą, w tvn-ie tego nie usłyszysz.

          7. Pepsi Eliot 4 listopada 2016 o 19:13

            Grzegorzu adamie, pogódźmy się wszyscy

          8. grzegorzadam 4 listopada 2016 o 19:28

            Ale ja się z nikim nie kłócę.
            Twardo stawiam sprawę, kasowanie postów nie załatwia problemu.
            to jak ”leczenie” objawowe., niczego nie leczy i powoduje skutki uboczne.

            Jestem ojcem dziecka, które miało poważne konsekwencje po MMR.
            To mój drażliwy punkt i nie tylko ten.
            To co zrobili z moim bratem i ojcem to też temat na kryminał.

          9. Marcinek 4 listopada 2016 o 21:13

            Grzegorzu Adamie nigdzie nie napisałem, że szczepionki nie powodują skutków ubocznych. Powodują. Jak KAŻDA substancja dostarczana do organizmu ludzkiego z zewnątrz. Moja córka też miała NOP, który jak już pisałem na blogu zgłosiłem, a raczej dopilnowałem jego zgłoszenia.
            Widzisz. Nie znasz mnie a oceniasz. A wiele osób to właśnie do mnie zwraca się z prośbą o radę w kwestii ziół i wspomagania organizmu metodami naturalnymi. Bo ja jestem ich wielkim zwolennikiem. Szczególnie siedzę w Ajurwedzie którą bardzo cenię. Mam jednak jedną podstawową zasadę. Nie podpowiadam rodzinie bo jestem nieobiektywny. Wszystkie te osoby były „leczone” nie przeze mnie a przez innych ludzi. Niestety nic to nie dało. Wszyscy zmarli. Jedyna moja rola ograniczała się do zdobywania surowców dobrej jakości, jako że znam osobiście dr Różańskiego którego wielokrotnie na tym blogu cytowałeś i jest to mój wielki autorytet. Nie odrzucam wszystkich metod naturalnych. Odrzucam te, które zawiodły mnie w kilku przypadkach. A zawiodły. Były też takie które pomogły i mnie i ludziom które znam. Zawiodła mnie też medycyna naturalna, które prawie zabiła mi ojca. Zdrowego 40 latka, który nigdy wcześniej nie chorował. Ale i lekarz medycyny konwencjonalnej bardzo mojemu ojcu pomógł. Ale to jest właśnie podstawa wszystkiego. Oddzielić ziarno od plew. Nie przepisywać wszystkiego jak leci i bez zastanowienia szczególnie jeśli sam empirycznie tego nie sprawdziłeś. Zdaję sobie sprawę, że chcesz pomóc ludziom. Mi też kiedyś pewne metody poleciłeś. Sprawdziłem je na sobie, część z nich nadal stosuję. Nigdy nie oceniam niczego czego sam nie sprawdzę. Grzegorzu pamiętaj tylko to co już napisałem. Nikt z nas nie ma monopolu na prawdę. Bo prawda jest jedna. Obiektywna i niezmienna. A my co najwyżej wyrażamy opinie lub widzimy tylko jej odbicia. Tak jak to pisał Platon w swojej alegorii jaskini. Dlatego nie warto tak siebie atakować. Szkoda naszego zdrowia, bo to nigdy nic dobrego nie przynosi. Także wśród lekarzy są dobrzy ludzie, którzy chcą na pomóc.

          10. grzegorzadam 4 listopada 2016 o 22:08

            ==Zawiodła mnie też medycyna naturalna, które prawie zabiła mi ojca.==

            Jak NATURA, medycyna naturalna może kogoś zabić ??
            Błąd logiczny, błąd diagnozy albo błąd terapii a nie wina medycyny naturalnej.
            Zioła mogą leczyć i mogą zabić, ale nie to nie wina ziół, tylko metod.

            ==Bo prawda jest jedna. Obiektywna i niezmienna.==

            I tego się trzymajmy.

            Pewien ksiądz góral mówił, że są trzy prawdy.

    2. Danka 21 października 2016 o 13:48

      Marcinek- Weź mnie oświeć. Skoro rzekomo mój syn miał zmiany w mózgu już w życiu płodowym, to dlaczego te zmiany niie przeszkadzały mu być wesołym, śpiewającym, mówiącym, liczącym, znającym kolory, rozmawiającym półtoraroczniakiem a niekontaktującym trzylatkiem? Odniosłam Twoje konkluzje do przypadku mojego syna. No i drugie pytanie: Skoro wzrost diagnoz autyzmu wynika z innych kryteriów diagnozowania, to zrób swój mały eksperyment i pomyśl o dzieciach z autyzmem, których znasz lub moze sam nie widziałeś, ale są to dzieci realne, np dzieci w dalszej rodzinie, czy wnukowie znajomych Twoich rodziców i teraz pomyśl o znanych Ci 40 latkach z autyzmem, 50 latkach z autyzmem, 60 latkach itd itd. Oczywiście do tych „starszaków” dolicz zwykłych dziwaków. Może mieli tylko lekkie cechy ze spectrum, więc byli dziwakami i dziś dostaliby diagnozę ASD. Pewien jesteś, że liczba autystów powiększa się tylko ze względu na inne kryteria diagnozy? Moja bratowa zna troje – w tym mojego syna- dzieci z autyzmem w swojej szerzej rozumianej rodzinie. Żadne z tych dzieci nie jest spokrewnione. Proszę zwrócić uwagę, ze autyzm nie jest chorobą terminalną. Nie jest też skorelowany np z wadami serca jak Zespół Downa, co by statystycznie skaracało życie.

      1. Mikołaj Więckowski 21 października 2016 o 15:48

        Za przeproszeniem, ale Marcinku, …. jak potłuczony. Z 1 dziecka na 10 000 przeszliśmy do 1 na 50 (a nawet jeszcze mniej, bo mówi się już o 1 na 26) i to wszystko jest spowodowane genetyką i zmianami w diagnostyce? Albo jesteś farmaceutycznym trolem, albo całkowicie wyłączyłeś krytyczne myślenie. Może jesteś studentem medycyny? Dalej czekam na link do badania porównującego dzieci szczepione z nieszczepionymi. A i genetyka może tu mieć znaczenie, ale nie takie, że dzieci rodzą się chore. Problem jest taki, że są dzieci, które są mniej odporne na neurotoksyny w szczepionkach, więc w naszej dyskusji nic to nie zmienia. Dalej winne tej sytuacji są szczepionki.

      2. Marcinek 21 października 2016 o 15:49

        Jestem rzecznikiem osób niepełnosprawnych na jednej z polskich uczelni (nie medycznej). Znam sporo przypadków autyzmu który ujawnił się w wieku dorosłym…. Spektrum autyzmu to nie jest choroba wieku dziecięcego. Znam osobiście przypadki i 40 latków i 50 latków…

        1. Marcinek 21 października 2016 o 18:46

          1 na 26? Czyli mamy w Polsce kilkaset tysięcy autystycznych dzieci? I ja nie trafiłem na ani jedno? Mam wyjątkowe szczęście albo te proporcje są z…. sam wiesz czego. Sam mam dziecko, znajomi mają dzieci. Nawet po trójce. I nie ma ani jednego przypadku spektrum autyzmu. W moim najbliższym środowisku jest mi znany jeden taki chłopak. Ale on ma…. 29 lat. Drugi taki dalszy znajomy ma 35. Ale dziecka nie znam ank jednego. Ciężko się szuka badań na komórce. Jak będę domu to poszukam. A Ty się tak nie gotuj jak ktoś ma inne zdanie. Zachowajmy jakiś poziom. Nie jest ani studentem medycyny, ani na usługach firm farmaceutycznych. Wręcz przeciwnie. Jestem zwolennikiem metod naturalnych, ale i w tym środowisku jest masa oszustów i szarlatanów. Mam swój rozum i wszystko co piszę to tylko i wyłącznie moje przekonania. Dlatego proszę Ciebie chociaż o odrobinę szacunku. Bo ja Twoje poglądy szanuje chociaż nie do końca się z nimi zgadzam. Jesteśmy ludźmi dorosłymi czy nie?

          1. grzegorzadam 24 października 2016 o 01:11

            spektrum autyzmu 😉 :

            Dr Jaśkowski:
            (…)
            Ostatnio modnym stało się pojęcie AUTYZMU. Pisałem już kilkakrotnie o tej chorobie więc nie będę się powtarzał.

            Wyjaśnię natomiast ewolucje pojęcia.

            W momencie kiedy badania naukowe udowodniły gwałtowny wzrost zachorowań na AUTYZM,
            cwaniacy z Big Pharmy zmienili pojęcie i nazwali to zaburzeniami ze spektrum autyzmu, czyli mogli wciągać to co chcieli do tego worka. Rozmyli więc jednoznacznie przyczynę że skutkiem.

            Nie jest to nic nowego w tym interesie.

            Przykładowo przed wprowadzeniem szczepionki polio, nazywano tak chorobę objawiającą się porażeniem występującym w okresie kilku godzin od rozpoczęcia choroby. Polio można było stosunkowo łatwo leczyć dużymi dawkami, podawanymi domięśniowo lub dożylnie, witaminy C.

            Zaprzeczało to korzyściom z wprowadzanej na rynek szczepionki Salka. W sposób istotny likwidowało łatwe źródło dochodu koncernu.

            Co zrobiono? Zahamowano informację o możliwości stosunkowo łatwego wyleczenia polio i zmieniono definicję polio. Za polio uważano tylko te porażenia, które trwały co najmniej kilka tygodni.

            W ten prosty sposób statystyki wykazywały skuteczność szczepionki, czyli spadek zachorowań.

            Podobnie wygląda sprawa leczenia przeziębień czy grypy, [chorób wirusowych], zamiast zalecania przyjmowania przez chorych węgla medycznego przez okres 24-30 godzin i skutecznego wyleczenia, reklamuje się szczepionkę oraz tzw. leki, które powodują powikłania w rodzaju narkolepsji czy zespołu GBS.

            Ale przecież podałem: liczycie się Dobrzy Ludzie tylko jako pacjenci.

            Tzw. eksperci od szczepień zwiększyli liczbę szczepionek z 3 w latach 50 ubiegłego wieku, do 14 – 16 obecnie.

            Oczywiście robią to wszystko w trosce o Wasze zdrowie ale głównie o własną kieszeń.

            Ta ich radosna twórczość zaowocowała jak podaje Narodowe Centrum Zdrowia USA wzrostem współczynnika AUTYZMU do 1 na 45 żywo urodzonych dzieci.
W USA rodzi się ok. 4 milionów dzieci rocznie, czyli wakcynolodzy produkują ok. 89 000 przypadków AUTYZMU rocznie w USA.

            Co zrobili?

            Zgadłeś czytelniku. Zmienili definicję.

            Obecnie mówi się o ASD, czyli neuro-rozwojowych zaburzeniach związanych z upośledzoną zdolnością komunikacji i integracji. ASD obejmuje organiczne i powtarzające się wzorce zachowań i ograniczenie zdolności i zainteresowań. ASD może być zarówno umysłowo – fizyczne jak i tylko fizyczne.

            I dochodzimy do celu.

            Ile to kosztuje.

            Oczywiście nie będę tutaj wymieniał ile na tym zarobili producenci preparatów zwanych szczepionkami. Obecny rynek szczepionek ocenia się na ponad 150 miliardów dolarów. Oczywiście jest to możliwe tylko i wyłącznie dzięki istnieniu użytecznych trolli i przymusu prawnego.

            Ostatnio ukazała się doskonała praca w jak najbardziej oficjalnym biuletynie medycznym tj. w Jama Pediatrics 2014. Autorzy podali koszty leczenia i rehabilitacji takich chorych z AUTYZMEM, czyli choroby stworzonej przez Pediatrów, bezmyślnie wypełniających procedury.

            Dlaczego piszę wyraźnie, że bezmyślnie?

            Ponieważ zawarte w szczepionkach neurotoksyny wg badań toksykologów maja swoje dopuszczalne bezpieczne stężenia obliczone na masę ciała. Pediatrzy bezmyślnie, bez patrzenia na masę dziecka każdemu dają taką samą porcję tych trucizn. Trudno przypuszczać nawet, aby nie wiedzieli o tym z przedmiotu zwanego toksykologia. Na wszelki przypadek przypomnę te wielkości

            Aluminium toksyczność u niemowląt i dzieci [A.A.Pedaitrics.Pedaitria T 97, nr 03.03.1996.

            Według FDA:

            Kiedy aluminium może osiągnąć toksyczny poziom …

            Badania wskazują, że u pacjentów z zaburzeniami czynności nerek, w tym u wcześniaków i małych dzieci, które otrzymują pozajelitowo aluminium w ilości większej od 4-5 mikrogramów /kg masy ciała na dzień gromadzi się on w mózgu i kościach w ilości toksycznej.

            Konsultant Krajowy z Pediatrii p.prof. T. Jackowska o tym nie wie i publicznie głosi herezje w rodzaju, że wcześniaki można tak samo szczepić, tymi samymi szczepionkami co np. 5 latków.

            Dziecko o masie ok. 4 kg może otrzymać maksymalnie 18,16 mikrogramów aluminium.

            Dziecko o masie ok .7.5 kg może otrzymać maksymalnie 34 mikrogramy aluminium.

            Dziecko o masie ok. 15 kg może otrzymać maksymalnie do 68 mikrogramów aluminium.

            Dziecko o masie ok. 25 kg może otrzymać maksymalnie ok. 113 mikrogramów aluminium

            Ostatnio słynne małogłowie w Brazylii jest wiązane z podaniem nowej szczepionki DPT , a nie żadnym wirusem.

            W tabeli poniżej podałem za FDA porównanie zawartości aluminium w szczepionce z dopuszczalną dawką dla pacjenta w zależności od jego masy ciała:

            masa ciała pacjenta dopuszczalna dawka nazwa szczepionki zawartość AL

            ok. 4 kg 18.16 mcg Al HiB[PedVaxHib] 225mcg

            ok. 7.5 kg 34.05mcg WZW B 250mcg

            ok. 15 kg 68.1 mcg DtAP w zależn. od produc. od 170 do 625 mcg

            ok. 25 kg 113 mcg Pneumokoki 125 mcg

            ok. 75 kg 340.5 mcg HPV 225 mcg

            ok. 150 kg 794.5 mcg Pentacel [DTaP,HiB,Polio combi 330 mcg Pediatrix [DTaP,HepB,Polio combo 850 mcg

            Pragnę zwrócić Tobie, Szanowny Rodzicu uwagę na dwie sprawy:

            Pierwsza, jak widzisz za każdym razem dopuszczalna przez toksykologów dawka aluminium jest u dzieci przekraczana. Aluminium odkłada się w Centralnym Układzie Nerwowym czyli mózgu Twojego dziecka. Nie narzekaj potem na złe wyniki szkolne Twojego potomka. Sam zniszczyłeś jego inteligencję uszkadzając mózg.

            Po drugie, dziecko nie dostaje jednej szczepionki rocznie tylko kilka. A więc toksyczność się co najmniej sumuje. Przykładowo dziecko o masie 4 kilogramów, czyli kilkumiesięczne, dostaje 15 razy większa dawkę aniżeli dopuszczalna dla jego masy. Gdybyś Ty, Dobry Człowieku, dostał 1500% podwyżkę na pierwszego, to wiedziałbyś co to znaczy, a tutaj dobrowolnie wyrażasz zgodę na takie trucie swojego potomka?

            W Australii wprowadzono przepis, że specjalne szkoły dla dzieci wybitnie uzdolnionych są zwolnione ze szczepień. Innymi słowy

            dzieci ”genialne” nie mają prawa być szczepione.
            (…)
            http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18947&Itemid=119

          2. jr968 7 listopada 2016 o 23:32

            Marcinek, nie masz szans przekonać kogokolwiek. Wiesz, ja mieszkam w malutkiej mieścinie (12 tyś ludzi) i wszyscy się tu znają. Każdy przypadek dziwnej choroby, każdy romansik urzędnika z kelnerką, każdy wybryk pijanego policjanta po służbie, no o wszystkim gada się od razu wszędzie. I wiesz, my tu mamy dwoje dzieci autystycznych. Na te 12 tysięcy ludzi. A wszyscy praktycznie szczepieni. I to nie przeszkadza lokalnym wyznawcom teorii „szczepienie równa się autyzm” twierdzić, że tak jest i że ilość dzieci autystycznych zbliża się szybko do 50%. To wiesz, to działa tak: możemy sobie wymyślić, że, powiedzmy, stosowanie czapeczek z pomponem u trzylatków powoduje guzy mózgu u młodych dorosłych. Stwierdzamy to i już. I rozpowszechniamy. I każdą wypowiedź specjalisty, naukowca, kogoś, kto podjął się badań kwitujemy tym, że jest opłacany przez firmy, które mają tajemnicze powiązania z PomponsPol Sp. z o.o., produkującą czapeczki z pomponami. To oczywiście przerysowanie. Ale zasada taka sama. Jest logiczne, że skoro zjawisko kwestionowania szczepień przybrało rozmiary grożące zdrowiu populacji, to badania finansują agendy rządowe. No bo kto? No sorry, raz sfinansowali wyznawcy hipotezy związku szczepień z autyzmem i… „sfałszowano wyniki”. Wiesz, ludzie lubią proste rozwiązania. A ta hipoteza jest łatwa do rozpowszechniania. Wszak każdy prawie był szczepiony, więc jak już mamy autyzm, to przecież wiadomo, że w 95% dotknął on w zachodnich społeczeństwach kogoś, kto był szczepiony (czy też pił mleko). To dla wielu ‚dowód” wystarczający. Reszta się nie liczy. A genetyka? No a kto by tam chciał (i potrafił) zgłębiać tę wiedzę o tych wszystkich chromosomach, genach, zasadach DNA, allelach, trisomiach… a fuj!!! A wpływ czynników w życiu płodowym? Jakich czynników, ciąża była super a dziecko dostało 10 w skali Apgar. Skoro tego nie znam (nie rozumiem), to wolę, żeby to nie było to! I już. Szkoda tylko, że takie rzeczy propagowane są na takim blogu, jak ten. Bo jest tu mnóstwo świetnych informacji, potwierdzonych danych, wiele metod na zdrowe i aktywne przez długie lata życie. Ale takie wpisy, jak ten, sprawiają, że na wiarygodności traci całość. Niepotrzebnie.

          3. Pepsi Eliot 8 listopada 2016 o 08:51

            Jr968 hej, to jest jeden z błędnych toków rozumowania, przez dłuższy czas (bardzo długi) nie widziałam w Jezusie Buddy, tylko dlatego, że jadł jagnięta. Kosmos tak nie działa. Widzisz wycinek obrazu. To wszystko. Czy z tego powodu nie będziesz biegał, bo do biegu namawiam?

          4. grzegorzadam 8 listopada 2016 o 09:28

            Bardzo pokrętna socjotechnicznie ta wypowiedź.
            Wczytaj się w temat i spróbuj zakwestionować wypowiedzi fachowców -doktorów oponentów.
            Bo to, że Jula od Kowalskich i pół osady nie zachorowało o niczym nie świadczy, a
            rtęć, glin, formaldehyd i polisorbat80 to nie są ambrozje!
            Autyzm to nie jedyny prawdopodobny jak pokazują badania producentów (!) objaw
            i dowód toksyczności.
            Statystyki w Stanach pokazują, ze coś jest nie tak!
            To jest cały SYSTEM zatruwania populacji od fluoru w wodzie począwszy.

            Tu chodzi o całą filozofię i ZASADNOŚĆ tego procederu ”leczniczego”.

            To jest tylko jeden z elementów bardzo ładnie generujący ‚choroby’ cywilizacyjne,
            choroby, których w takim natężeniu nie było nigdy.

            Tyle toksycznej-rakotwórczej chemii nie było na Ziemi nigdy wcześniej.

            Nie ma potrzeby logicznie uzasadnionej na iniekcje 3 kilogramowego ciała dziecka (z pominięciem
            układu pokarmowego, który zawiera 75% przeciwciał) bez układu odpornościowego taką ilością toksyn.

            W Szwajcarii nie ma szczepień do 3 roku życia!!
            Na zachodzie nie ma obowiązku szczepień!

            Dlaczego u nas jest???
            Dlaczego produkty żywnościowe sprzedawane do Europy wschodniej są innej jakości
            niż na rodzime rynki??

      3. grzegorzadam 21 października 2016 o 16:47

        Wszystkie przypadki autyzmu są wynikiem zatruć, bez względu na wiek.

        1. Gabriela.K 24 października 2016 o 21:36

          grzegorzadam, jakich zatruć? środowiskowych?

          1. grzegorzadam 24 października 2016 o 22:39

            Tak, środowiskowych:
            z żywności, powietrza, wody, chemii gospodarczej, kosmetyków, nieszczelnych
            i nieprawidłowo wykonanych instalacji, kuchenek gazowych, paliw płynnych, nafty, benzyny.
            (zachorowania pracowników stacji paliw) itd. …
            U Clark znajdziesz szczegóły.

        2. Adam 5 listopada 2016 o 23:19

          Nie wszystkie, część (wg. znajomej genetyk ok.1/4000) to potwierdzone badaniami genetycznymi przypadki. Tak więc nie generalizujmy.

          1. grzegorzadam 6 listopada 2016 o 12:19

            ”Znajoma” genetolożka, znaczit bardziej wiarygodna pewno..
            Te 1/4000 to ile to procentowo?
            Potwierdzono badaniami, że jaka jest etiologia inna niż zatrucie?
            Jakbyś występował pod jednym nikiem byłoby jaśniej.

        3. jr968 8 listopada 2016 o 09:50

          Hej, Pepsi. Spokojnie, nie wywala się na śmietnik kosza diamentów tylko dlatego, że znalazło się pośród nich kawałek szkła. Czytam od kilku dni. Prawdą jest, że w wielu miejscach piszesz o tematach mi znanych. Ale w wielu pokazujesz je od nieznanej mi prędzej strony albo tezy podpierasz danymi, o których nie wiedziałem. Są oczywiście i wiadomości dla mnie całkiem nowe. Tak, mam swój rozum, swoją wiedzę i trochę różnych doświadczeń. Generalnie gratuluję, bo blog jest wyjątkowy i, jak widać po statystykach, ciężka praca związana z jego tworzeniem nie poszła na marne (a wręcz przeciwnie). Ale faktem jest, że my, ludzie, którzy w naturze widzą wielką siłę, potrafimy czasem dość łatwo ulegać swoistym religiom tylko dlatego, że ich bazą jest negowanie obecnego porządku świata polityki i biznesu.Skoro przeprowadzono ileś tam oficjalnych badań w jakiejś sprawie, to OK, mówmy, że one zostały sfałszowane, że maczał w tym łapy kapitał, ale mówmy to, gdy jesteśmy tego absolutnie pewni. Znam świat polityki i interesów i wiem, że dla daleko mniejszych korzyści człowiek człowiekowi podkłada świnię za świnią bez żadnych skrupułów. Więc jestem pewien, że wiele wypadków badań naukowych związanych z jakimś produktem, to czyta kpina (jak choćby VolksWagen i jego emisja szkodliwych spalin, co akurat wyszło na jaw). Ale kiedy zarzucamy jakimś konkretnym działaniom fałsz, to MUSIMY być tego fałszu pewni. Inaczej, zamiast pomagać ludziom, szkodzimy im. I jeśli mamy jakąś kontrtezę w stosunku do powszechnie przyjętej (bo wszystkie badania sfałszowano), to pokażmy choć jeden niezbity, twardy dowód, że mamy rację. I najlepiej jeszcze zdobądźmy szczegółową wiedzę na temat tego, jak to działa (ale konkretnie, a nie, że cząsteczki związków jakiegoś pierwiastka (bądź jego samego atomy) wchodzą w rekcję na poziomie molekularnym z czymś tam). Nie musimy tego pisać na blogu, bo to nic nie da – i tak zrozumie to tylko 1% czytelników oblatanych z chemią, biochemią, cytologią na poziomie akademickim. Ale miejmy pewność, że sami to rozumiemy. Pozdrawiam. jr968

          1. jr968 8 listopada 2016 o 09:59

            Kurcze, to miała być odpowiedź na Twój post, Pepsi, ale kliknąłem nie to „reply”. Sorki. Da się to przenieść wyżej? 😀

          2. Pepsi Eliot 8 listopada 2016 o 11:17

            ja tu z tyłu nic nie widzę 🙂

          3. Pepsi Eliot 8 listopada 2016 o 11:22

            spoko, też Cię pozdrawiam 🙂

          4. grzegorzadam 8 listopada 2016 o 12:21

            ==(jak choćby VolksWagen i jego emisja szkodliwych spalin, co akurat wyszło na jaw).==

            Tu raczej VW podłożono wieprzka .. 😉

            ==i tak zrozumie to tylko 1% czytelników oblatanych z chemią, biochemią, cytologią na poziomie akademickim.==

            Fakt, ale jest jeszcze coś takiego jak ”poczucie” dobrego zdrowia.
            Nie musimy biedzić się nad mitochondrialnymi ‚zaplatankami’, to nie nasza rola i
            najtęższe biochemiczne umysły do tej pory mają problem z wapniem np.

            Takie blogi mają wielką siłę, wymiana doświadczeń, porady, wielu pomaga, inni szukają, to już jest coś.
            Szukać, porównywać, ‚odnaleźć’ ponownie intuicję.

            Jak mówiła Clark: – bądź sam sobie lekarzem -detektywem.

    3. grzegorzadam 21 października 2016 o 13:55

      A może sam się zaszczepisz , ale do wagi

      http://cheops4.org.pl/phpBB3/download/file.php?id=1292

      Żonglowanie i wymyślanie chorób, zmiany klasyfikacji to domena tego przemysłu.
      Polecam stare badania dr Klennera:

      Jeśli będziemy podawali pacjentom z polio witaminę C w dawkach uderzeniowych – od 6 g do 20 g w ciągu doby – nikogo już nie dotknie paraliż i nikogo ta choroba już nie okaleczy. I nigdy już nie wróci epidemia polio
      Dr Frederick Klenner

      1. Marcinek 21 października 2016 o 15:56

        Byłem szczepiony. Jestem stosunkowo młodym człowiekiem więc mnie objęły szczepienia.

        1. Adam Gołuszko 5 listopada 2016 o 23:16

          Typowa niewiedza – należy się co kilka kilkanaście lat doszczepiać, ewentualnie badać poziom przeciwciał. W dzisiejszych „epidemiach” chorób takich jak np. odra, najwięcej zachorowań i śmierci jest wśród dorosłych – właśnie ze względu na wygaśnięcie odporności poszczepiennej

          1. grzegorzadam 6 listopada 2016 o 12:23

            Dlaczego tak rzadko akwizytorze?
            Wtedy Alzheimer na starość jak znalazł (glin).
            W dzisiejszych czasach są tylko epidemie POSZCZEPIENNE!
            Vide 60 tys. zgonów dzieci w Indiach po wynalazku na polio.

          2. Piotr 6 listopada 2016 o 19:18

            Ha , Ha , Ha . A od kiedy to sam poziom przeciwciał decyduje o odporności ? Decyduje o tym zdolność tych przeciwciał do rozpoznania intruza i potencjał do ich zwalczania . Same przeciwciała bez tych możliwości są ślepe i słabe , bo obezwładnione przez trucizny zawarte w szczepionkach ! Dorośli chorują i umierają gdy zetkną się z nową zmutowaną wersją , a ich układ odpornościowy jest zablokowany lub zaprogramowany fałszywą informacją i nie potrafi z tym walczyć , bo nie rozpoznaje intruza i niszczy wszystko . Proces ten nazywa się autoagresją . Przyczyną tego jest brak cynku , bo albo wypycha go rtęć , albo nadmiernie jest zużywany na produkcję metaloproteinazy MMP9 , a jest to skutkiem ekspansji candidy po szczepionce . A jedyne co należy , to najpierw myśleć a potem robić , czyli najpierw badamy poziom przeciwciał , a potem każdy decyduje za siebie .

    4. grzegorzadam 21 października 2016 o 14:01

      Są dowody na powstawanie autyzmu od szczepień i to z najlepiej poinformowanego miejsca:

      Związek szczepień z autyzmem udowodniony:

      Po wielu latach przepychanek, oszustw i kłamstw, przemysł szczepionkowy musiał przyznać, że związek pomiędzy szczepionkami a autyzmem istnieje.

      Dane ujawnił:
      http://www.prweb.com/releases/ASOT/Thimerosal/prweb11598819.htm

      Na nic się zdały zaprzeczenia, szkalowanie lekarzy i naukowców. Ujawnione dokumenty udowadniają niezbicie, że już od 20 lat zainteresowani sprzedawcy wiedzieli o tym, że zawarty w szczepionkach preparat rtęciowy uszkadza mózg i jest jednoznaczną przyczyną zaburzeń, zwanych autyzmem.

      Jak podała prasa medyczna, po prawie 10 latach niezwykle upartych starań dr Briana Hookera, profesora na Uniwersytecie Simson, przy pomocy senatorów Stanów Zjednoczonych, słynne CDC (Centers for Disease Control and Prevention) MUSIAŁO UJAWNIĆ DOKUMENTY DOTYCZĄCE BADAŃ NAD WPŁYWEM SZCZEPIONEK NA DZIECI.

      Dopiero oparcie się na ustawie o wolności informacji, słynnym Freedom Act – FOIA, pozwoliło na ujawnienie, że środek zwany tiomersalem, nadal używany np. w szczepionkach grypowych, ba, podawany nawet kobietom w ciąży i małym dzieciom, może spowodować autyzm i inne zaburzenia rozwojowe układu nerwowego.

      Dr Hooker, dzięki pomocy dwóch senatorów, otrzymał po 10 latach starań dane dotyczące 400 000 dzieci urodzonych pomiędzy 1991-1997 rokiem. Dane te były przeanalizowane przez epidemiologów z CDC, z dr Thomasem Verstraetenem na czele. Analiza tego materiału dowodzi jednoznacznie, że urzędnicy CDC wiedzieli o bardzo wysokim ryzyku zachorowań na autyzm, na zaburzenia snu, zaburzenia mowy i o innych poważnych uszkodzeniach Centralnego Układu Nerwowego, związanych z rtęcią, zawartą w preparacie zwanym tiomersal.

      Wyniki analizy udowadniają niezbicie, że autyzm występował aż 7,6 razy częściej u dzieci narażonych na działanie tiomersalu w okresie niemowlęcym. Już w 1999 roku raport CDC uzasadniał twierdzenie, że istnieje związek pomiędzy zwiększonym ryzykiem rozwoju zaburzeń neurologicznych, a wysoką ekspozycją w pierwszym miesiącu życia na szczepionki zawierające tiomersal.

      Dane te zostały utajnione przez najwyższych rangą urzędników CDC.

      Rtęć stanowi wagowo 50% tiomersalu, wykorzystywanym w szczepionkach dziecięcych do 2000 roku i obecnie np. w grypowych. Ostatnio pediatrzy ponownie wyrazili zgodę na dopuszczenie dodawania rtęci do szczepionek. Oparli się przy tym na raporcie defraudanta z CDC, niejakiego Paula Torsena. W Polsce ten raport jest przedstawiany jako tzw. „Raport duński”. Torsen jest ścigany listem gończym za malwersacje ponad miliona dolarów, rzekomo wydanych na badanie związku pomiędzy rtęcią i autyzmem. I co ciekawe, wszelkiej maści reklamówki przemysłu farmakologicznego w Polsce wciąż powołują się na ten raport. A pediatrzy, naśladując konsultantów, bezmyślnie to powtarzają.

      Karygodne i oburzające są wypowiedzi dyrektorów CDC, twierdzących jeszcze w 2005 roku, że rtęć nie ma znaczenia. Jak wiemy, w Polsce grupa związana z Towarzystwem Wakcynologicznym i niektórzy pediatrzy, szczególnie tzw. konsultanci, twierdzili tak jeszcze w 2013 roku. Mało tego, robili specjalne szkolenia, typowe pranie mózgu, dla pielęgniarek i samorządowców, w celu zwiększenia sprzedaży szczepionek. Twierdzenia te wypowiadali wbrew faktom naukowym, znanym CDC, a opartym na analizie bazy danych, posiadanych przez tę rządową instytucję. [Zakładali nawet załgane „niezależne” witryny internetowe, zwalczające „przesądy” odnośnie szczepionek – admin]

      Przypomnę, że w Polsce od 1964 roku nie jest realizowana ustawa zobowiązująca PZH, obecnie przekształcony w Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego, do ewidencjonowania wszelkich powikłań poszczepiennych.

      Na stronach internetowych, tej jeszcze państwowej instytucji, nadal nie można znaleźć danych, dotyczących zachorowań w kontekście szczepień i powikłań. Wręcz oszukuje się społeczeństwo, podając jako jedną jednostkę statystyczną, np. grypę i zapalenia płuc. Jest to kompromitacja medyczna. Rozróżniania zapalenia płuc od grypy uczy się na 3 roku medycyny. Zupełnie inne leczenie jest w tych dwóch jednostkach chorobowych.

      A PZH powołuje FluForum p. profesor magister Lidii Brydak [a swoją drogą, kto finansuje takie forum, przejazdy, konferencje, spotkania?] w skład którego wchodzi dwóch lekarzy, a resztę stanowią dziennikarze i przedstawiciele zawodów z pogranicza medycyny, którzy chcą występować w roli ekspertów medycznych, wymuszających strachem na społeczeństwie chęć szczepienia. Przykładem jest typowe żółte dziennikarstwo Gazety Wyborczej w tej dziedzinie.

      Dlaczego CDC nie przyznawała się do związku pomiędzy rtęcią w szczepionkach, a uszkodzeniem mózgu, wyjaśnia przewodnicząca CDC, dr Marie McCormick: „Nigdy nie przyznamy, że istnieje związek pomiędzy rtęcią, a szczepieniami”. Obecnie jest ona prezesem działu firmy Merck, jednego z głównych producentów szczepionek, np. MMR wartości 4 000 000 000 [cztery miliardy dolarów wyciągane z worka zwanego ubezpieczeniami przymusowymi].

      Trzeba przypomnieć, że znaczny wkład w ten zysk koncernu mają polscy urzędnicy, bezmyślnie wymuszając ustawowo szczepienie dzieci na nieistniejące choroby, już w pierwszej dobie życia. Oczywiście, urzędnicy, jak wszyscy mądrzy inaczej, zabezpieczają się, powołując się na ekspertów, których sami stworzyli. Od 1990 roku wszystkie towarzystwa, nie tylko medyczne, służą trzymaniu ludzi w szachu. Chodzi o kontrolowanie ich w taki sposób, aby nie powodowali zamieszania w wyciąganiu pieniędzy z tego worka, zwanego przymusowymi ubezpieczeniami, pod pretekstem czynienia dobra. Cała działalność tzw. zdrowia publicznego jest jednym wielkim hochsztaplerstwem. Nigdy nie można wszystkich ludzi zaszufladkować według jednego schematu, a do tego sprowadzają się wszelkiego rodzaju dyrektywy NFZ.

      I jeszcze kolejne pytania. Kiedy ta informacja zostanie przekazana do PT Kolegów Pediatrów, że przez co najmniej 20 lat, zamiast leczyć, truli dzieci? Kiedy te reklamówki medyczne i Biuletyny Izb lekarskich zajmą się rzetelną informacją PT Lekarzy? Kiedy prokuratura zajmie się sprawą trucia polskich dzieci?

      Od lat 1960. szczepionka przeciw polio, rozprowadzana „za darmo” w Polsce, była skażona rakotwórczym wirusem SV-40. Podawano ją dzieciom co najmniej do połowy lat 1980. Salk zeznając przed Komisją Kongresu USA w 1960 roku przewidywał, że w krajach Europy Środkowej wybuchnie prawdziwa epidemia nowotworów. A nasi wakcynolodzy zamiatają tą informację pod dywan. Liczy się biznes, Szanowni Czytelnicy, a „Wy jesteście tylko pionkami dla naszych zysków”.

      Autor: dr Jerzy Jaśkowski==

      U Amiszów autyzm występuje na poziomie ”O”.
      Nie szczepią się wcale.

      1. Marcinek 21 października 2016 o 18:50

        Autyzmu nie ma. Są za to choroby które nie występują praktycznie w żadnych innych społecznościach:(

        1. grzegorzadam 21 października 2016 o 19:53

          Ale ta liczba chyba o czymś mówi ..?

          1. Marcinek 21 października 2016 o 20:40

            A widzisz Grzegorzu Adamie. Podawanie przykładu Amiszów jest dość…. niebezpieczne. A to z tego powodu, że ich przykład może dowodzić, że prawdziwa jest teoria o związkach szczepień z autyzmem, ale…. i może być dowodem na prawdziwość teorii o genach i dziedziczności. Dlaczego? Jak zapewne wiesz wspólnota Amiszów jest hermetyczna i dość niewielka. Amisze wchodzą w związki od kilku wieków tylko z przedstawicielami wspólnoty. Można więc wysnuć tezę, że u „protoplastów” nie było genu odpowiedzialnego za autyzm, a w związku z tym, że nie wchodzą w związki z ludźmi z innych wspólnot ten gen nie mógł do nich trafić. Skoro ma być dziedziczony, a założyciele wspólnoty i pierwsi Amisze go nie mieli to nie mogą go mieć inni. A że dziedziczność ma związek z chorobami potwierdzają tylko inne choroby Amiszów które nie występują w ogóle w innych wspólnotach, poza tymi właśnie małymi i hermetycznymi.

          2. Pepsi Eliot 21 października 2016 o 21:58

            aleś wymyślił

          3. Kipek 3 listopada 2016 o 11:53

            Nic nie wymyślił. To powtarzalne we wszystkich zamkniętych społecznościach. We wszystkich występują choroby genetyczne, które nie występują w społecznościach innych. Sami Amisze mają tego świadomośći i teraz łączą się w małżeństwa z innymi Amiszami, ale z innych gmin, bo liczba chorób genetycznych zaczęła rosnąć w zastraszającym tempie. I to nie jest żadna nowość, ani przypadek. Tak było zawsze. Są też społeczności zamknięte które nie chorują wcale na choroby genetyczne charakterystyczne dla dużych społeczności. Tak działa genetyka, chociaż niektórzy próbują twierdzić, że tak nie ma.

          4. grzegorzadam 3 listopada 2016 o 12:10

            Sami Amisze mają tego świadomośći i teraz łączą się w małżeństwa z innymi Amiszami, ale z innych gmin, bo liczba chorób genetycznych zaczęła rosnąć w zastraszającym tempie.==

            W zastraszającym tempie?
            Moze po szczepieniach PRZYMUSOWYCH na odrę?
            Która jest zwykła infekcją wieku dziecięgo?

          5. grzegorzadam 3 listopada 2016 o 12:11

            Podaj jakieś wiarygodne fakty do tego ”zastraszającego tempa”.

          6. grzegorzadam 3 listopada 2016 o 13:16

            Tak działa genetyka, chociaż niektórzy próbują twierdzić, że tak nie ma.==

            Dzięki opatrzności, ze są i tacy, bo już farmacja wycina otumanionym biednym kobietom
            cały układ rozrodczy, piersi, bo ”wykryto” gen, który może być odpowiedzialny za raka, bo
            babcia miała i matka.
            Brak słów.
            Ciekawe skąd ta ”epidemia” genetycznego raka wybuchła w epoce doskonałej techniki i przyrządów
            leczniczych oraz coraz ”doskonalszych” ”leków” i szczepionek ?..

          7. grzegorzadam 22 października 2016 o 00:31

            ==Można więc wysnuć tezę, że u „protoplastów” nie było genu odpowiedzialnego za autyzm,==

            To są duby smalone, wspomniałeś o prywatnych badaniach genetycznych..
            Mają takie same geny jak Jonas czy Simon spod Genewy.

            To jest zwykły target na wycinanie profilaktyczne zdrowych organów.
            Ta piramidalna głupota postępuje lepij niż rak. (A. Jolie)

          8. Kipek 3 listopada 2016 o 11:50

            Niestety ale Jaśkowski po raz kolejny opowiada głupoty. Amisze się szczepią, szczególnie po ostatniej epidemii odry w USA, gdzie 90% zachorowań to były osoby nieszczepione, a zarażone przez osoby które przywiozły wirusa z Filipin. Amisze zaszczepili się dobrowolnie.

            Background

            Although measles was eliminated in the United States in 2000, importations of the virus continue to cause outbreaks. We describe the epidemiologic features of an outbreak of measles that originated from two unvaccinated Amish men in whom measles was incubating at the time of their return to the United States from the Philippines and explore the effect of public health responses on limiting the spread of measles.

            Methods

            We performed descriptive analyses of data on demographic characteristics, clinical and laboratory evaluations, and vaccination coverage.
            Results

            From March 24, 2014, through July 23, 2014, a total of 383 outbreak-related cases of measles were reported in nine counties in Ohio. The median age of case patients was 15 years (range, <1 to 53); a total of 178 of the case patients (46%) were female, and 340 (89%) were unvaccinated. Transmission took place primarily within households (68% of cases). The virus strain was genotype D9, which was circulating in the Philippines at the time of the reporting period. Measles–mumps–rubella (MMR) vaccination coverage with at least a single dose was estimated to be 14% in affected Amish households and more than 88% in the general (non-Amish) Ohio community. Containment efforts included isolation of case patients, quarantine of susceptible persons, and administration of the MMR vaccine to more than 10,000 persons. The spread of measles was limited almost exclusively to the Amish community (accounting for 99% of case patients) and affected only approximately 1% of the estimated 32,630 Amish persons in the settlement.

            Conclusions

            The key epidemiologic features of a measles outbreak in the Amish community in Ohio were transmission primarily within households, the small proportion of Amish people affected, and the large number of people in the Amish community who sought vaccination. As a result of targeted containment efforts, and high baseline coverage in the general community, there was limited spread beyond the Amish community. (Funded by the Ohio Department of Health and the Centers for Disease Control and Prevention.)

          9. grzegorzadam 3 listopada 2016 o 12:29

            (Funded by the Ohio Department of Health and the Centers for Disease Control and Prevention.)

            (Finansowane przez Departament Zdrowia i Ohio z Centers for Disease Control and Prevention).

            Właściwie nic więcej nie trzeba dodawać.
            Odry nie ”leczy” się szczepionkami.

          10. grzegorzadam 3 listopada 2016 o 12:32

            Sami Amisze mają tego świadomośći i teraz łączą się w małżeństwa z innymi Amiszami, ale z innych gmin, bo liczba chorób genetycznych zaczęła rosnąć w zastraszającym tempie.==

            Na bajeczki o chorobach genetycznych nabierzesz tylko niezorientowanych.
            A jest ich wielu, i na tym jedziecie.

            Linki do tych ”rewelacji” proszę.

          11. grzegorzadam 3 listopada 2016 o 15:40

            Autyzm u Amiszów:

            Część 2. Era autyzmu. Julia
            Leola, 19 kwietnia 2005 r.

            Trzyletnia Julia drzemie, kiedy przyjeżdżam do skromnego, schludnego, przytulnego domu, położonego przy Musser School Road w pobliżu miasta Leola w hrabstwie Lancaster.
            Właśnie ona jest powodem, dla którego tego pięknego wiosennego dnia przemierzałem samochodem dobrze się zapowiadającą okolicę wiejską. Lecz w istocie wcale nie potrzebowałem się z nią spotkać.
            W ostatnim artykule napisałem o próbach odnalezienia autystycznych Amiszów w sercu okręgu Pensylwania Dutch Country i stwierdziłem, że powinny ich być dziesiątki – jeśli autyzm występowałby na tym terenie w takich samych proporcjach jak na reszcie terytorium Stanów Zjednoczonych.
            Lecz jak dotąd istnieją dowody na jedynie 3 przypadki, wszystkie wśród dzieci – najstarsze ma 9 czy 10 lat. Julia stanowi jeden z tych przypadków. Dowiedziałem się o niej dzięki pediatrze w Richmond w stanie Wirginia, doktor Mary Megson. Przez dość długi czas wypytywałem ją o sprawę autyzmu i Amiszów, i właśnie ona dostarczyła mi pierwszego bezpośredniego kontaktu.
            Doktor Megson powiedziała, że przekaże moje imię matce dziecka, która do mnie zadzwoni, jeśli zechce.

            Kilka dni później zadzwonił telefon. W słuchawce zabrzmiał głos Stacey-jean Inion, należącej do Amiszów mennonitki. Ona, jej mąż i czwórka dzieci wiedli proste życie, lecz jeździli samochodem i posiadali telefon. Po wymianie uprzejmości powiedziałem jej o moich usiłowaniach odnalezienia autystycznych Amiszów.
            Oto, co powiedziała, słowo w słowo:
            „Niestety, nasza autystyczna córka – która robi postępy, ma diagnozę bardzo, bardzo ciężkiego autyzmu – lecz została zaadoptowana z Chin, i otrzymała wszystkie swoje szczepionki w Chinach, zanim ją otrzymaliśmy, a potem otrzymała większość swoich szczepionek w Stanach Zjednoczonych, zanim ją adoptowaliśmy.
            Nie jesteśmy więc zapewne dokładnie takim przypadkiem, jakiego Pan szuka”.
            Być może nie, ale było zdumiewające, że Julia Inion, pierwsze autystyczne dziecko Amiszów, które mogłem odnaleźć, okazała się być adoptowana – i to z innego kraju. Było również zaskakujące, że Stacey-jean przeszła nieproszona na temat szczepionek, ponieważ Amiszów dotyczy wyjątek religijny, jeśli chodzi o szczepienia, i przypuszczalnie szczepionki nie zaprzątały jej myśli w zbyt wielkim stopniu.
            Powiedziała, że pewna mniejszość rodzin Amiszów w rzeczywistości szczepi obecnie dzieci, częściowo w związku z ponagleniami urzędników systemu zdrowia.
            „Prawie do każdej rodziny Amiszów, którą znam, zapukał kiedyś ktoś z departamentu zdrowia, by przekonać ich do podania szczepionek ich dzieciom” – powiedziała. Młodsi Amisze zaczynają dostawać coraz więcej szczepionek. Szczepiona jest oczywiście mniejszość dzieci, ale to się zaczyna zmieniać”.
            Czy zna jakieś inne autystyczne dzieci Amiszów? Jest jeszcze dwoje – powiedziała.
            „Co do jednego jesteśmy bardzo pewni, że dotyczyła go reakcja poszczepienna, choć rząd się z tym nie zgodził”.
            Urzędnicy federalni powiedzieli, że nie ma związku pomiędzy szczepieniami a autyzmem czy zaburzeniami poznawczymi.
            „Co do kolejnego, nie wiem, czy było szczepione, czy nie” – dodała.
            W czasie mojej wizyty w ich domu zapytałem Stacey-jean, dlaczego wiąże pierwszy przypadek ze szczepionką.
            „Jest jedna rodzina, którą znamy. Ich córka miała reakcję poszczepienną i jest teraz autystyczna. Chodziła i funkcjonowała jako szczęśliwe, promienne dziecko, a 24 godziny po szczepieniu jej nogi zaczęły kuśtykać i wydawała z siebie typowy wysoki pisk. Rodzice wezwali lekarza i lekarz powiedział, że wszystko jest w porządku, a większość z wysokiego pisku minęła”.
            „Dziewczynka zupełnie przestała mówić” – powiedziała Stacey-jean. „Przestała utrzymywać kontakt wzrokowy z ludźmi. Pozostała w swoim własnym świecie”.
            „Stało się to około 15-tego miesiąca jej życia” – powiedziała Stacey-jean. Dziecko ma obecnie około 8 lat.
            Z tego samego powodu intrygujące jest „chińskie tło” sprawy Julii Inion. Chiny, Indie i Indonezja należą do krajów, które szybko zmierzają w kierunku programów szczepień masowych. W pewnych szczepionkach używają opartego na rtęci konserwantu nazywanego thimerosalem, który umożliwia ochronę przed zanieczyszczeniem na skutek wielorazowego wkłuwania igły fiolek szczepionek wielorazowego użytku.
            Thimerosal zaczął być wycofywany w USA począwszy od 1999 roku, po tym, jak władze opieki zdrowotnej zaczęły być zatroskane ilością rtęci, którą otrzymywały niemowlęta i dzieci. Urzędnicy mówili, że robili to po prostu na wszelki wypadek, i że wszystkie dowody przeważają na rzecz odrzucenia jakiegokolwiek związku pomiędzy zaburzeniami ze spektrum autyzmu a thimerosalem czy szczepionkami jako takimi.
            Szczepienia Julii Chinach – wszystkie podane jednego dnia, około 15-tego miesiąca życia, prawdopodobnie zawierały thimerosal. Stany Zjednoczone zaprzestały jego używania przed czasem, kiedy dziewczynka się urodziła, lecz inne kraje, szczepiące miliony obywateli, nie.
            Stacey-jeans powiedziała, że zdjęcie Julii zrobione jej w Chinach, zanim została zaszczepiona, pokazywało uśmiechnięte, żywe dziecko, patrzące prosto w obiektyw. Rodzina, która na początku adoptowała ją w USA, była przytłoczona, próbując sprostać opiece nad dzieckiem autystycznym, i w końcu przekazała Julię do ponownej adopcji. Państwo Inionowie adoptowali ją, zdając sobie sprawę z jej diagnozy ciężkiego autyzmu.
            Dan-Olmsted_2
            Dan Olmsted, jeszcze jako dziennikarz UPI, rozpoczął medialną dyskusję o związku szczepionek z autyzmem już w 2005 roku. Po utracie pracy założył portal ageofautism.com
            Bardzo się starałem – i nadal to robię – znaleźć ludzi, którzy wiedzą cokolwiek o innych autystycznych dzieciach Amiszów. Od personelu lokalnej agencji zajmującej się zdrowiem i sprawami socjalnymi w Lancaster dowiedziałem się, że mieli do czynienia z ludźmi ze społeczności Amiszów, których dotyczyły pewne rodzaje ułomności, takie jak upośledzenie umysłowe, lecz nikt nie przyznał się do tego, by widział autystycznego Amisza.
            Oczywiście mogłem wpaść w pewną pułapkę: w przypadku Amiszów, o których najprawdopodobniej się dowiedziałem, ponieważ mają większy kontakt ze światem zewnętrznym, jest również bardziej prawdopodobne, że zaadoptują dzieci specjalnej troski, takie jak Julia, spoza swojej społeczności. Jest również bardziej prawdopodobne, że właśnie ich dzieci będą zaszczepione.
            Kolejny czynnik: Państwo Inion są konwertytami należącymi do odłamu Mennonitów (Brent jest Amerykaninem pochodzącym z Azji). Mogą po prostu nie wiedzieć o innych autystycznych Amiszach, którzy poukrywani są od wieków w swoich rodzinach.
            Jest również możliwe, że izolowana pula genów Amiszów może dawać pewien rodzaj odporności na autyzm – co mogłoby stanowić pożyteczną bazę dla badaczy.
            Jakkolwiek jest, Stacey-jean uważa, że nie da się nigdzie znaleźć autystycznych Amiszów.
            „To jest niesłychana rzadkość wśród naszych ludzi” – powiedziała. „Mój mąż właśnie powiedział w ostatnim tygodniu, że jak dotąd nigdy się nie spotkał z rodziną, która prowadzi zdrowy styl życia i nie szczepi dzieci, która miałaby autystyczne dziecko. Nie spotkaliśmy się z ani jedną”.
            „Gdziekolwiek się nie udam (poza społecznością Amiszów), widzę autystyczne dzieci, tylko dlatego, że mam autystyczną córką – w sklepie spożywczym, w parku, gdziekolwiek pójdę. W społeczności Amiszów tego nie widzę”.
            Swój wkład w powstanie tego artykułu wniosła dziennikarka Kyle Pearson z United Press International.

            Źródło (United Press Intenationa):
            http://www.upi.com/Science_News/2005/04/19/The_Age_of_Autism_Julia/UPI-55491113918060/

            Linki do wszystkich 113 artykułów Dana (po angielsku):
            http://www.vaccinationnews.org/age-autism

          12. grzegorzadam 3 listopada 2016 o 15:42

            Pojawiły się opinie, że gdyby Dan udał się dzisiaj w regiony Pensylwanii, biorąc pod uwagę tempo przyrostu przypadków autyzmu w USA, powinien tam spotkać już nie 100, ale 200 autystycznych Amiszów. Jednak wciąż ich nie ma? Dlaczego?

            Czyżby dlatego władze w USA chciały wprowadzić prawo SB 277, które usunęłoby wyjątki religijne, jak w przypadku Amiszów, którzy już 10 lat temu byli nachodzeni przez władze medyczne, jak wynika to z artykułu? Być może stanowią oni grupę porównawczą, która stanowi zagrożenie dla czyichś interesów?

            Wielu Amerykanów zdaje sobie sprawę, że wprowadzenie tej ustawy oznaczałoby początek kształtowania się totalitaryzmu medycznego, dlatego bronią się przed tym na różne sposoby, na przykład tworząc strony internetowe nagłaśniające problem, jak ta:

            http://www.sb277.org
            ================

            Komentarz w zasadzie zbyteczny.

          13. grzegorzadam 3 listopada 2016 o 16:44

            Menonici:

            ==Zapytani o szczepienia przez zwolennikow zdrowej zywnosci , odpowiadaja z usmiechem , ze ich dzieciom szczepienia nie sa potrzebne.
            I maja racje. Naszym dzieciom tez nie sa potrzebne , tylko nas juz sie nikt nie pyta o pozwolenie.

            Poza tym propaganda szczepionkowa wtłaczana od lat w nasze glowy zrobila swoje.

            Poza tym jeszcze jedna ciekawostka dotyczaca Menonitow. Oni nie uznaja szkol publicznych. Ich dzieci ucza sie w szkolach prywatnych , zorganizowanych przez czlonkow ich spolecznosci lub w domach.
            Kilka iat temu glosny byl przypadek Menonitow z Quebecu, kiedy to rzad prowincyjny zapowiedzial zmiany w szkolnictwie i polozyl szlaban naich szkole. Dzieci dostaly nakaz uczeszczania do szkoly publicznej , a szkole Menonitow zamknieto.

            Co zrobili Menonici?

            Zapakowali caly swoj dobytek , sprzedali farmy , powiedzieli ,ze nie zgadzaja sie z zasadami moralnosci i wychowania lansowanego w publicznych szkolach i przeniesli sie do Ontario , gdzie moga wychowywac swoje dzieci wedlug swoich praw i wierzen.

            Mieszkancy Quebecu byli oburzeni , bo stracili nie tylko dobrych farmerow , ale takze przyjaciol , bo warto wiedziec , ze Menonici pomimo pewnej izolacji , sa spolecznoscia niezwykle sympatyczna . Nie nastawiaja sie tez na wielkie zyski ze sorzedazy swoich produktow i od 10 lat obowiazuja tam te same ceny.

            http://www.canada.com/montrealgazette/news/story.html?id=8aa6f3f4-45fd-42d3-ad45-38b1106bddfc

            ==

          14. grzegorzadam 3 listopada 2016 o 16:42

            Wyjątkowe zdrowie Amiszów
            ======================

            Krótki wpis na temat zdrowia Amiszów, na pozór mało istotny, ale daje argumenty zwolennikom naturalnej żywności i naturalnych sposobów leczenia. Amisze unikają nowoczesnej medycyny, żyją tak jak „Pan Bóg przykazał”, co budzi wściekłość u tyranów NWO. Działanie przeciwko Amiszom przybiera już formę przemocy sądowo – policyjnej. Nasyłane są na nich kontrole FDA (agencja rządowa administrująca żywność i leki), a sprzedający zdrowe produkty skazywani przez sądy na wysokie kary pieniężne. Najgorszym przestępstwem Amiszów jest sprzedaż świeżego mleka (!) – jak w przypadku Dana Allgyera, od którego przez lata tysiące ludzi spoza stanu Pensylwania, gdzie mieszka Allgyer, kupowało produkty mleczne. Amisze nie podporządkowują się żadnym oficjalnym instytucjom, uważając, i słusznie, że ich prawa ustanowione zostały przez Boga i żaden sąd czy policja nie może zabronić im sprzedaży ich własnych produktów. W przypadku Allgyera, federalni gangsterzy chcą go wykończyć wysokimi opłatami za inspekcje i obarczenie kosztami za wydatki agentów FDA Jedna inspekcja kosztuje ok. 10,000 dolarów.

            Jak to się ma do nas, Polaków? A tak, że to co się dzieje w USA niedługo przyjdzie do Polski. Amisze, jak i polscy rolnicy, nie mają miejsca w nowym świecie przygotowywanym przez światową masonerię o nazwie NWO.
            W 1992 roku 196 państw podpisało program na XXI wiek, umowę o nazwie Agenda 21, która de facto zatwierdza plany depopulacji. Agenda 21 nie może być zrealizowana bez dratycznej redukcji ludności globu. Wszystko się to odbywa pod płaszczykiem ochrony przyrody – zakłada się jednak redukcję do zera ludności poza wydzielonymi samowystarczalnymi ośrodkami miejskimi (sustainable development). Tak więc rolnictwo indywidualne ma zostać zniszczone, a 196 krajów podpisało taką umowę 20 lat temu! Czy ktoś was o tym informował w telewizji lub gazetach?
            Agenda 21 to około 5,000 bitych stron dokumentów, na których opisuje się wszystko czego zaczynamy być świadkami.
            Żywność genetycznie modyfikowana, zabójcze szczepionki, promocja homoseksualizmu, niszczenie rodziny, smugi chemiczne, fluor, aspartam, system uśmiercania w szpitalach, likwidacja przemysłu i energetyki, globalne „ocieplenie” – jak sądzicie, skąd to się wzięło? Dlaczego wszystkie kraje to realizują?

            Wyjątkowe zdrowie Amiszów
            prof. Maria Dorota Majewska (z e-maila)

            Amerykańscy Amisze są grupą społeczną (oryginalnie wywodzącą się z emigrantów holenderskich), która żyje na farmach zgodnie z naturą i na ogół nie stosuje współczesnej medycyny alopatycznej. Korzystają głównie z medycyny naturalnej i ostrej (pogotowie, chirurgia, rzadko antybiotyki), lecz nie z „medycyny prewencyjnej”. Wiadomo, że bardzo rzadko szczepią oni swoje dzieci. Wcześniej wykazano, że w wśród Amiszów praktycznie nie ma przypadków autyzmu (podkr. M.P.)(http://www.ageofautism.com/2012/05/dan-olmsted-the-amish-all-over-again.html), a umieralność ich niemowląt nie różni się od umieralności innych niemowląt białych Amerykanów żyjących w danej okolicy. Natomiast wystandaryzowana pod względem wieku umieralność Amiszów w 1960 r. była o 19% niższa od średniej w USA.

            Ostatnie doniesienia naukowe podają, że dzieci Amiszów mają również znacznie mniej niż inne rozmaitych alergii i rzadziej cierpią na astmę. Wśród 6-12 latków Amiszów tylko 7,2 % wykazywało sensytyzację i reakcje alergiczne, podczas gdy w USA wg. narodowego sondażu (National Health and Nutrition Examination Survey) ok. 54,3 % populacji cierpi na jakieś formy sensytyzacji i alergii. Dla porównania ok. 25% szwajcarskich dzieci żyjących na farmach miało różne alergie, oraz ok 44.2 dzieci miejskich. Amisze znacznie rzadziej chorują też na choroby nowotworowe.

            Wyjątkowo dobry stan zdrowia Amiszów (którzy cechują się dużą rozrodczością) zadziwia, bowiem wiadomo, że mają oni wiele wad genetycznych spowodowanych rozmnażaniem się wewnątrz zamkniętej populacji. Wiele wskazuje, że mniejsza zachorowalność Amiszów na chroniczne choroby, które są epidemiami wśród współczesnych dzieci i dorosłych większości krajów, wynika nie tylko ze zdrowych wiejskich warunków życia, ale i z racjonalnej strategii medycznej. Najczęściej nie uznają oni medycyny prewencyjnej (czyli „leczenia” zdrowych na zapas czy wszelki wypadek), a jedynie medycynę ostrą – czyli leczą się, gdy zachorują, lub ulegną wypadkom. W ten sposób prawdopodobnie unikają chorób i zgonów jatrogennych, bowiem badania wykazały, że w USA ok. 200 000 osób umiera rocznie z powodów błędów lekarskich, zatruć lekami, po szczepieniach, w wyniku zakażeń szpitalnych itp.

            Patologicznie zmedykalizowany świat ”cywilizowany”, w którym mamy coraz więcej chorób chronicznych rozpoczynających się już w dzieciństwie alergie, astma, cukrzyca, nowotwory, choroby neurologiczne, autyzm, etc.) powoli zaczyna doceniać wartości życia zgodnego z naturą.

            Na podst. Perinatal, infant, and child death rates among the Old Order Amish

    5. grzegorzadam 21 października 2016 o 14:07
    6. grzegorzadam 21 października 2016 o 14:53

      ==Tego nie wiem. Należy jednak pamiętać, że czas pojawiania się pierwszych oznak autyzmu przypada w tym samym czasie u dzieci szczepionych i nieszczepionych.==

      Swoja rolę w autyzmie, białaczce odgrywają również antybiotyki i pasteryzowane ”produkty mleczne”.
      To jest tez ”murowana” symbioza.

      Dr Walter Last:
      (..)
      Leukemia (białaczka) może być kolejnym następstwem silnego nasycenia kwasem śluzowym układu limfatycznego. Fakt, że występowanie leukemii pośród dwu- i trzylatków jest czterokrotnie częstsze niż u jednolatków i prawie dziesięciokrotnie częstsze niż u dziewiętnastolatków, jest wręcz uderzający(http://seer.cancer.gov/publications/chi … ukemia.pdf). Jest to w ścisłej zgodzie z zakresem spożywania krowiego mleka i jego produktów przez te grupy wiekowe, jak również ze spadkiem zapotrzebowania na galaktozę w miarę dojrzewania dzieci. Kluczowy problem związany z krowim mlekiem może wynikać z braku w nim wskutek pasteryzacji enzymów. Być może nie jest przypadkiem to, że Nathan Pritikin, znany za sprawą jego okrzyczanej diety mającej chronić przed chorobą sercowo-naczyniową, zachorował na leukemię,jako że jego dieta obfituje w produkty z odtłuszczonego mleka.
      (…)

      http://wolna-polska.pl/wiadomosci/bardzo-szybkie-leczenie-zwyklego-przeziebienia-2013-09

    7. Noemi Demi 21 października 2016 o 15:08

      Jak to się ma do badań klinicznych choćby samego GSK, które podczas procesu we Włoszech musiały zostać upublicznione? Tam wyraźnie wskazane jest że szczepionka spowodowała autyzm w 5 przypadkach. Wstrzykiwanie do krwiobiegu niemowlęcia aluminium, rtęci, zwierzęcego DNA, obcego ludzkiego DNA, Polisorbatu 80 i innych chemicznych substancji – jeszcze na dodatek gdy nie ma wytworzonej bariery krew-mózg – nie może pozostać obojętne. Film Vaxxed bardzo dobrze opisuje jak zostały zmanipulowane wyniki badań na związek szczepionek z autyzmem. Julia Gerberding, wówczas szefowa CDC, która zatuszowała całą sprawę dostała potem bardzo intratne stanowisko w firmie Merck z wynagrodzeniem bagatelka 2,5 miliona EUR rocznie, a niedawno została wiceprezesem oddziału produkującego szczepionki.

      1. Marcinek 21 października 2016 o 15:43

        Noemi ale jedno nie wyklucza drugiego. W końcu 10% to nadal ogromna rzesza ludzi. Być może w tych 10% znajdują się powikłania poszczepienne. Po wielu ludziach nie widać na pierwszy rzut oka, że mają zaburzenia.

        1. Marcinek 3 listopada 2016 o 13:22

          Poszperałem. Wyrok sądu z Rimini został zaskarżony i uchylony.
          http://www.repubblica.it/salute/medicina/2015/03/01/news/autismo_i_giudici_assolvono_il_vaccino-108441541/
          Sam tytuł jest jednoznaczny „Szczepionka została uniewinniona”

          1. grzegorzadam 3 listopada 2016 o 20:42

            Ty poszperałeś.. 😉 Jaka ”pracowitość”, godna lepszej sprawy zadziwiająca.

            Ale własnych badań GSK nad MMR i autyzmem nikt nie podważył.
            I tak są zwolnieni od odpowiedzialności, nawet odszkodowań nie płacą za kalectwo dzieci,
            pokrywane to jest z dodatku do ceny.
            Wyjątkowe s-syństwo.

            ==Sąd Apelacyjny przyjął apelację przez Ministerstwo Zdrowia (Ministero della Sanità). Biegły powołany przez sąd odwoławczy podkreślił, że nie ma żadnych naukowych dowodów link autyzm MMR. Ekspert podkreślił, że dolna biegły sądowy nie mógł powołać się na badaniu przeprowadzonym przez Andrew Wakefield, studium zdemaskowana i odrzucona przez środowisko naukowe.==

            Czyli na wniosek skorumpowanego ”ministerstwa ”zdrowia” Italii sąd w Bolonii oddala wyrok sądu pracy
            w Rimini, który przyjął niewłaściwą podstawę – vide Wakefield.

            Wynik postępowania wcale nie dziwi i nie ma w nim nic sensacyjnego.
            Jak mawiają w środowisku 30% idzie n łapówki.
            Na opłacenie trolli internetowych w Polsce również.
            Chyba przyszły przelewy, bo wszyscy w jednym dniu atakują i stają się pracowici.

          2. Pepsi Eliot 4 listopada 2016 o 11:09

            Marcinku występujesz tu incognito, proszę nie gróź nikomu, po co takie słowa? Zwykła dyskusja, każdy może mieć inne zdanie.

          3. Marcinek 4 listopada 2016 o 11:32

            Pepsi przepraszam za ten wpis, ale bardzo nie lubię jak ktoś mnie próbuje oczerniać. Właśnie tylko z tego powodu że mam inne zdanie. A GrzegorzAdam od pewnego czasu przekracza pewne granice. Tym bardziej, że w bardzo wielu punktach się zgadzamy. Ale on strasznie agresywnie reaguje na każde inne zdanie obrażając mnie i innych użytkowników. A to już mi się bardzo nie podoba. Nikt nie ma ma monpolu na prawdę. Także GrzegorzAdam. Prawda jest obiektywna. Jest jaka jest. A wszystko inne to tylko opinie. Zarówno moje jak i GrzegorzaAdama zdanie. Możemy się nie zgadzać. Ale chociaż się szanujmy i nie insynuujmy nieprawdy.

          4. Pepsi Eliot 4 listopada 2016 o 19:12

            Owszem masz rację i przepraszam Cię, że doszło do tego tutaj, ale z drugiej strony proszę Cię o wyrozumiałość, bo zagląda tutaj też sporo ludzi, którzy są klasycznymi z definicji trollami.

  2. Maria 21 października 2016 o 13:21

    I co tu zrobić.? Łatwo się wypowiadać jak nie trzeba szybko podjąć decyzji. .. W grudniu na świat przyjdzie moja córeczka I chciałbym dla niej jak najlepiej lekarze wiadomo straszą… Może wystarczy zrezygnować z dodatkowych szczepień i tych kilka w jednym? Co o tym myślicie.???

    1. malgonia 21 października 2016 o 14:33

      Chcesz wiedzieć. Ok. Mam 15 latka i 7 latka. Pierwszy szczepiony zgodnie z kalendarzem plus jakaś płatna szczepionka związana z bardzo częstymi chorobami gardła (oczywiście pani doktor zaleciła), dziś trądzik, autoagresja, torbiel nadjądrza i ciągłe choroby do 9 lat, potem już wzięłam sprawy w swoje ręce. Drugi szczepiony zgodnie z kalendarzem ale już tylko (albo aż) do trochę ponad rok życia, potem przestałam szczepić. Dlaczego? Ponieważ zaczęły się nie wiadomo skąd takie niby omdlenia, bez utraty przytomności, ale jednak. Przeczytałam skutki uboczne szczepionek, które przyjął. Zaliczyliśmy poradnie metaboliczną, gastroenterologiczna, cukrzycową, kardiologiczną i co i nic. Obecnie choruje bardzo sporadycznie, czasami jakiś katar. Ale ja po prostu 6 lat temu powiedziałam dość. Postawiłam na jedzenie, aktywność fizyczną, na dbanie o odporność a nie na jej tłumienie, na dbanie o jelita. Biorezonans wykazał bardzo duży odczyn poszczepienny po MMR. I dziś z pełną odpowiedzialnością powiem, że gdybym mogła cofnąć czas nie zaszczepiłabym żadnego i tyle. Życzę mądrych wyborów! Wszystkim.

    2. Noemi Demi 21 października 2016 o 14:56

      Maria, to jedna z pierwszych najtrudniejszych decyzji na początku macierzyństwa. Doskonale Cię rozumiem. Masz jeszcze trochę czasu – poczytaj, poszukaj informacji i przede wszystkim zaufaj swojej intuicji. Możesz też zobaczyć mój artykuł: http://www.pepsieliot.com/szczepic-czy-nie-szczepic-czyli-dlaczego-nie-zaszczepilabym-swojego-dziecka/
      Ja bym nie szczepiła, ale nie jestem lekarzem. To musi być Twoja decyzja.

    3. Siditu 21 października 2016 o 15:04

      Na gruźlicę i 5w1 warto. W dzieciństwie dotknęła mnie i ospa wietrzna, i różyczka (przed ukończeniem roku!) – wszystko udało się zaleczyć, a szczepienia ominąć.

      1. grzegorzadam 21 października 2016 o 16:44

        Dlaczego warto?
        Jeszcze 5w1?

        (…)
        Jedyne jak do tej pory doświadczenie epidemiologiczne przeprowadzono ze szczepionkami w Indiach w 1970 roku. W celu zwiększenia wiarygodności wyników badania, szczepienie było prowadzone we współpracy z WHO. Zaszczepiono ponad 260 000 ludzi na gruźlicę. Okazało się, że więcej ludzi zachorowało wśród szczepionych aniżeli w grupie kontrolnej. Eksperyment szybko przerwano [Lancet, 01.12.1980]. Jakoś dziwnie w Polsce szczepionkowcy nigdy się tym eksperymentem nie chwalą, a powtarzam był to jak do tej pory jedyny, na masową skalę eksperyment. W 1978 roku USA przeanalizowało zachorowania na odrę w 30 stanach. Okazało się, że ponad 50% chorych dzieci było prawidłowo zaszczepionych przeciwko odrze [dr R. Mendelsohn]. Podobne obserwacje poczyniono w Szwecji. W 1979 roku Szwecja zrezygnowała ze szczepień przeciwko kokluszowi ponieważ okazało się, że aż 84% chorych było zaszczepionych prawidłowo 3 razy przeciwko kokluszowi [British Medical Journal, 283/696, 1981]. I jak widzimy naszych „ekspertów” niczego to nie nauczyło. A więc przysłowie, że Polak przed szkodą jak i po, tak samo jest głupi, nadal jest prawdziwe! Proszę to przeliczyć na bezmyślne wydatki publicznych pieniędzy przerzucanych do prywatnych firm produkujących szczepionki

        Kolejna epidemia polio tym razem w Omanie w latach 1988-1989. Okazało się, że najwięcej chorych było w regionie mającym najlepsze pokrycie szczepieniami, a najmniej w regionie o najniższym zasięgu szczepień [Lancet, 21.09.1991].

        Najciekawszą informację ogłosił FDA. Otóż okazało się, że w okresie od lipca 1990 roku do listopada 1993 roku zanotowano oficjalnie 54 072 powikłania poszczepienne, na tyle ciężkie, że wymagały odnotowania. FDA przyznał się jednocześnie, że to tylko ok. 10% wszystkich powikłań ponieważ większość lekarzy boi się zgłaszać powikłania. Podobnie jak w Polsce na forach można znaleźć dużo wpisów lekarzy, których zwalniano lub grożono zwolnieniami za podawanie powikłań poszczepiennych. Nowa ustawa z 2012 roku w ogóle zwalnia lekarzy z tego obowiązku. Podsumujmy to. Zanotowano ponad pół miliona powikłań w kraju o 300 milionach ludzi. W Polsce jest ok. 7 razy mniejsza populacja, a więc liczba powikłań wynosi ponad 80 000. I co? I nic. Nasze urzędy do kontroli powikłań nic nie rejestrują. Przynajmniej na żadnej stronie internetowej tych instytucji nie można znaleźć danych. Mało tego. Zastrzegli sobie w ustawie, że byle komu nie muszą pokazywać danych. „Najpierw musisz chamie zapłacić, a my sprawdzimy czy w ogóle nawet jak zapłaciłeś to cokolwiek dostaniesz”. Jeszcze byś czegoś się dopatrzył. I to są państwowe instytucje! Mało tego, brak odgórnie ustalonej ceny za otrzymanie takiej listy powikłań. Proszę zauważyć, że na stronach PZH nie ma żadnych danych na temat powikłań, tylko straszeni liczbą zachorowań na np. grypę i grypopodobne choroby. Przypomnę jest ponad 200 wirusów zapaleń górnych dróg oddechowych. A Oni wymieniają tylko: grypa i reszta świata. Czyli przez ostatnie 50 lat nie nauczyli się oddzielać grypy od innych chorób układu oddechowego. A podobno pracują tam nie urzędnicy a „naukowcy”. Jacy to naukowcy, którzy nie potrafią klinicznie rozpoznać wirusowej choroby górnych dróg oddechowych od zapalenia płuc bakteryjnego? Po drugie: do dnia dzisiejszego nie umieją, lub nie chcą wykazać ile z tych chorych było szczepionych. Nie wspominając, że to jest jak do tej pory zakład opłacany przez podatnika, a nie prywatny. Na jakiej więc podstawie wymagają opłat, skoro dostają już miesięczne wynagrodzenie z pieniędzy podatnika?

        W roku 1990 „Journal of American Medical Association” opublikował artykuł w którym wykazał, że pomimo zaszczepienia przeciwko odrze 95% dzieci nadal w szkołach wybuchają epidemie W zdecydowanej większości chorują dzieci szczepione [Journal of American Medical Association, 21.11.1990]. Świnka w żydowskich ortodoksyjnych szkołach w roku szkolnym 2009/2010 wybuchła wśród dzieci w 89% prawidłowo zaszczepionych dwoma dawkami szczepionki, a dodatkowo 8% otrzymało jedną dawkę. Czyli łącznie było zaszczepionych 97% dzieci! Kolejna epidemia świnki w stanie IOWA w 2006 roku 65% dzieci otrzymało dwie dawki, 14% otrzymało jedną dawkę, a tylko 6% nie było szczepionych. Epidemia odry w rezerwacie Indian w Blackfeet w Montanie, 82% dzieci było szczepionych, a 22 przypadki maiły miejsce w szkole gdzie sczepionych było 98,7% dzieci. Epidemia odry w szkole średniej w Corpus Christ w stanie Teksas. 99% dzieci było prawidłowo zaszczepionych. Kolejna epidemia poszczepienna. NEJM z lipca 1994 roku podał, że 80% dzieci chorych na krztusiec było prawidłowo zaszczepionych.

        Tak więc mit odporności stada dawno upadł. Co nie przeszkadza nieukom w Polsce nadal się powoływać na ten slogan. Ani razu propagatorzy sczepień nie wspomnieli nawet o możliwości występowania powikłań. Taka, p. profesor, magister L.Brydak nawet nie zająknęła się występując w telewizji, a trzeba przyznać, że ma wyjątkowe wejścia, nigdy nie powiedziała słowa o zgonach poszczepiennych, paraliżach czy innych powikłaniach. Dlaczego? Musisz sobie sam na to pytanie odpowiedzieć Szanowny Czytelniku. Jak więc sądzisz PT Czytelniku, dlaczego w krajowej prasie , telewizji, radio o tym ani słowa? Jakie potęgi się za tym kryją w państwowych zakładach? Oczywiście bezpodstawne jest twierdzenie, ze dofinansowanie pośrednie lub bezpośrednie pracowników tych instytucji np. w postaci wycieczek zagranicznych np. na tzw. konferencje ma jakikolwiek wpływ na podejmowane przez nich decyzje.

        Autor: dr Jerzy Jaśkowski

    4. Mikołaj Więckowski 21 października 2016 o 15:15

      Tak jak pisze Noemi. To musi być Twoja ŚWIADOMA decyzja. Od lekarzy nie dowiesz się o dodatkach do szczepionek, o możliwych powikłaniach, ich prawdziwej skuteczności czy niezamierzonych konsekwencjach (tu mam na myśli np. obniżenie odporności czy zwiększenie prawdopodobieństwa zachorowania na inną chorobę po określonej szczepionce). Media mainstream’owe też nie podają prawdziwych informacji. Ja swojego syna (urodzony w tym roku) nie zaszczepiłem i tego nie zrobię choćby mi sanepid 50 000 zł kary kazał zapłacić. Kup sobie książkę, np. „Szczepić czy nie” Mayer’a Eisenstein’a. Jeśli znasz angielski to polecam wykłady Dr Suzanne Humphries (a niektóre są nawet przetłumaczone).

      1. Marcinek 21 października 2016 o 16:31

        Ale ja za tym jestem. Proszę mnie nie traktować jako zwolennika szczepień. Ja sam zanim podjąłem decyzję o szczepieniu dziecka przesiedziałem całe dnie nad badaniami. Nadal siedzę zresztą. Po priorixie był NOP na szczęście łagodny. Tak czy siak dopilnowałem żeby był zgłoszony.

    5. Biopomodore 21 października 2016 o 22:55

      Mario, miałam ten sam dylemat 2 lata temu. Postanowiłam nie szczepic, nie dałam się zastraszyć w szpitalu. Nie wchodzilam w dyskusję tylko mówiłam że chce szczepic Ale za rok. Moje dziecko ma skończone 2 lata i zero szczepień. Dobrze się rozwija, nigdy nie brało żadnych antybiotyków i syropkow. Jak ma katar lub kaszel to syrop z cebuli i inhalacje sola.

      1. grzegorzadam 22 października 2016 o 09:15

        Nie wchodzilam w dyskusję tylko mówiłam że chce szczepic==

        Konkretna postawa, nie i koniec,

    6. SylCA 23 października 2016 o 00:54

      Jest to pierwsza tak powazna decyzja w zyciu kazdego rodzica. Ja stanelam przed nia rok temu i spedzilam wiele czasu analizujac wszystkie za i przeciw, zeby ostatecznie nie zaszczepic. Nie sugerowalam sie tym, co mowia tzw. antyszczepionkowcy, decyzje w glownej mierze oparlam o statystyki i swoj zdrowo rozsadek, ktory podpowiadal mi, ze cos, co zawiera m.in. abortowany plod nie moze byc dobre dla mojego dziecka. Mieszkamy w Kanadzie, u nas pierwszy raz szczepi sie, kiedy dziecko ma ok.2 miesiace, oczywiscie nie ma przymusu, ale, z typowa dla tego narodu delikatnoscia i poprawnoscia polityczna, sugeruje sie, aby szczepic. Swoja droga, jesli komus bardzo zalezy zebym cos zrobila, juz to jest dla mnie wystarczajacym argumentem, zeby tego nie robic… Bardzo rozbawil mnie argument pediatry, kiedy bylismy na kontroli – „w jednej dawce szczepionki jest mniej wiecej tyle aluminium, co w puszce tunczyka.” Tak, jakby to bylo normalne, ze 2 miesiecznemu dziecku podaje sie jednorazowo 3 puszki tunczyka… Moj syn ma 13 miesiecy, w tym czasie raz mial katar. Nigdy nie byl i nie bedzie szczepiony. Jako profilaktyke zachorowan stawiam na karmienie piersia, nieprzetworzona, dobrej jakosci zywnosc, unikanie komercyjnych srodkow chemicznych, hartowanie organizmu, spedzanie jak najwiecej czasu na zewnatrz i sprawianie, zeby moje dziecko kazdego dnia jak najwiecej sie smialo
      Ps. Mario, chyba spodziewalas sie, ze odpowiedzi beda do siebie bardzo zblizone, zadajac pytanie na TYM forum

  3. grzegorzadam 21 października 2016 o 14:02
  4. Barbek 21 października 2016 o 15:25

    ….. jestem mądra po szkodzie …. 🙁 niestety mój ….. synek miał NOP po MMR. NOP w postaci: krzyku mózgowego, nienaturalnego prężenia się, problemy z układem trawiennym przez wiele miesięcy, zatrzymanie wzrostu dziecka na ponad rok.
    Gdybym miała tę wiedzę co teraz z pewnością przynajmniej odroczyłabym szczepienia, tzn. nie szczepiłabym w pierwszych dobach, na pewno nie szczepiłabym szczepionkami skojarzonymi. Tymczasem gdy się urodził zafundowałam synkowi Hexe myśląc , że taką dobrą mamą będę…. Miało być dobrze wyszło jak wyszło. Mamy na razie odroczone szczepienia przez neurologa, tak na wszelki wypadek. Ale ja już nie zaszczepię go na nic więcej.

  5. El. 21 października 2016 o 15:51

    RASA PANOW schodzi na Ziemie i chce nas wyniszczyc. To jest plan dlugoterminowy – przeludnienie, wyjalowianie gleby, GMO. zostana najsilniejsi, ale ludziska nieswiadome szczepia te biedne dzieci ludzkie. Normalnie rzez w bialych rekawiczkach.

  6. grzegorzadam 21 października 2016 o 16:23

    Moja mała tez, dopiero potem włączyło mi się myślenie..

    ==Ale ja już nie zaszczepię go na nic więcej.==
    Też.

  7. Izkamat 21 października 2016 o 21:26

    Pierwszy syn szczepiony, druga dawka podstawowych i Nop-wyladowalismy w szpitalu-krzyk mozgowy, alergie skórne i pokarmowe.Zakonczylam szczepienia przed MMR-NIE byłam w stanie przekonać się do tej szczepionki. Drugi syn nie szczepiony w ogóle rozwija się o niebo lepiej, następne dziecko też będzie bez szczepień. Jeśli miałabym 100%pewności że nie będzie żadnego Nop i powikłań to zaszczepilabm, ale na to się nie zanosi.

  8. XLka 21 października 2016 o 22:09

    Jako zupełny laik zapytam: Czy szczepionki muszą zawierać szkodliwe dodatki, typu rtęć itd?
    Na pewno już pisałam o tym, że zachorowałam na dur brzuszny po drugiej szczepionce, zaszkodziło to również mojemu wadliwemu sercu i płucom. Po latach mało nie straciłam niezaszczepionego dziecka -zapadła na krztusiec, a ten wywołał śródmiąższowe zapalenie płuc. Nigdy nie wróciła do pełnego zdrowia.
    Ja nie chciałabym już nigdy podejmować decyzji, ale istnieją plany co do wnucząt…

    1. grzegorzadam 22 października 2016 o 10:29

      Ale przecież zapalenia płuc się skutecznie leczy, nawet w domu.
      To atak pasozytów z rodzaju glist.
      W jakim stanie jest teraz?

      Dodaja jako ”konserwant” podobno.

      1. Autyzm poszczepienny 7 listopada 2016 o 01:48

        Wcześniejszy komentarz o alergii miał być do Izkamat @ 21:26

        @XLka

        Czy wszystkie szczepionki zawierają tiomersal?
        Wiele licencjonowanych szczepionek nie zawiera tiomersalu. Mogą zaliczać się do nich szczepionki jedno dawkowe oraz takie w których tiomersal wpływałby na skuteczność szczepionki, takie jak żywe szczepionki w tym MMR, doustna i inaktywowana przeciw polio, żółtej febrze i szczepionka BCG. Jednakże gdy te szczepionki są w postaci wielodawkowej, jeśli nie zostaną wykorzystane w całości muszą zostać usunięte/zutylizowane pod koniec sesji szczepień. Inne szczepionki mogą zawierać śladowe ilości tiomersalu (<0,5 µg na dawkę), jeżeli środek konserwujący był zastosowany w procesie produkcji, jednak nie został dodany do produktu końcowego. Trzecia grupa szczepionki to taka do której dodawany jest tiomersal w różnych stężeniach (od 10 do 50 µg na dawkę) jako środek konserwujący, aby zapobiec skażeniu mikroorganizmami podczas przechowywania w fiolkach wielodawkowych. Do nich zaliczają się takie szczepionki jak: szczepionka przeciwko błonicy, tężcowi i krztuścowi (DTP), szczepionka błoniczo – tężcowa (DT), anatoksyna tężcowa (TT), szczepionka przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, Haemophilus influenzae typ B (Hib) oraz przeciw grypie.
        http://szczepienia.wybudzeni.com/tiomersal-rtec-2/

        A to co oficjalnie uznawane jest za śladowe ilości, przekracza ilość rtęci jaką dana substancja ją zawierająca zostanie sklasyfikowana jako odpad toksyczny.

        W USA
        2 ppb rtęci jest to ilość dopuszczalny limit w wodzie pitnej [w Polsce 1ppb]
        200 ppb rtęci w płynnych odpadach uważany jest za toksycznie zagrożenie.
        600 ppb Tiomersalu [około 300ppb rtęci] w szczepionce „bez tiomersalu” – przy 0,3 mcg tiomersalu na dawkę 0.5ml

    2. Autyzm poszczepienny 7 listopada 2016 o 01:38

      Zacytuje fragmenty kilku artykułów odnośnie alergii:

      Austriacki pediatra Clemens von Pirquet przez długi okres czasu badał to zjawisko i zauważył, że objawy choroby posurowiczej przypominały objawy osób, które miały nadwrażliwość na pyłki i użądlenia pszczół.
      [zauważył, że u pacjentów, którym podawał szczepionkę na ospę rozwijają się znaczniej bardziej burzliwe reakcje po podaniu drugiej dawki, niż przy pierwszej iniekcji.]
      Aby lepiej opisać tą ”zmienioną reaktywność” na surowicę utworzył pochodzące ze starożytnej greki słowo allergy/alergia (allos-inny i ergon-praca) w 1906 roku.

      Dylemat alergii wywołanej surowicą podsumował alergolog Warren Vaughan w 1941 roku:
      „Choroba posurowicza, jak jest nazywana, to dolegliwość stworzona przez człowieka. Jeśli nie mielibyśmy leczniczej surowicy, ani czegoś takiego jak strzykawka, którą można wprowadzać materiał pod skórę, nie byłoby chorób posurowiczych. Zamiast tego tłumy nadal umierałyby z powodu błonicy i szczękościsku … Tak więc mamy pewnego rodzaju dylemat i stoimy przed koniecznością wyboru mniejszego z dwóch potencjalnych zagrożeń.”
      Warren Taylor Vaughan, Strange Malady (1941)
      http://szczepienia.wybudzeni.com/2016/04/02/alergia-anafilaksja-szkody-szczepionkach/

      Immunolodzy twierdzą, że ta alergia jest nieprawidłowym działaniem układu odpornościowego.
      Pogląd ten jest sprzeczny z dr Charlesem Richetem, który zidentyfikował i nazwał w 1901 roku stan o nazwie anafilaksja. Charles Richet udowodnił w doświadczeniach na zwierzętach, że anafilaksja jest nieuniknionym skutkiem ubocznym szczepienia. Jest to uniwersalna reakcja zwierząt na dowolne białko wstrzyknięte do krwiobiegu – pierwszy zastrzyk uczula, a drugi zastrzyk lub późniejsze spożycie białka wyzwala reakcję zagrażającą życiu.
      http://szczepienia.wybudzeni.com/2016/04/01/epidemia-alergii-na-orzeszki-ziemne-stworzona-rekami-ludzi-odkrywanie-tajemnicy-medycznej/

      Należy zauważyć, że nie jest to przypadek, gdzie szczepienia mogą indukować odpowiedź komórek T (Th1) i jest to prawdziwe w przypadku powtarzających się immunizacji tym samym antygenem (tj. w krótkich odstępach czasu „szczepionki przypominające”), jednakże indukcja takiej odpowiedzi immunologicznej jest szkodliwa jak zaprezentował to Ken Tsumiyama, który wykazał, że limfocyty T CD4+ u myszy wielokrotnie immunizowanych nabyły zdolność do indukowania autoprzeciwciał co skutkowało autoimmunologicznymi uszkodzeniami tkanek podobnych do obserwowanych u ludzi chorób autoimmunologicznych.
      Jak wcześniej wspomniałam, Ken Tsumiyama ze swoich eksperymentów doświadczeniach wywnioskował, że autoagresja systemowa wydaje się być konsekwencją nadmiernego stymulowania układu odpornościowego gospodarza przez wielokrotne uodparnianie antygenami.
      http://szczepienia.wybudzeni.com/2016/03/14/wysoki-poziom-wyszczepialnosci-nie-zapobiega-wybuchom-chorob/

  9. EmCa 21 października 2016 o 23:01

    Moje pierwsze jedna dawka w wieku 3 lat (jakoś ogłupłam chyba). Drugi podstępem zółtaczka po urodzeniu i potem jak miał ponad rok jedna dawka hexy chyba. I koniec. Z synem były problemy, ale homeopatia sobie poradziła. Nie będę więcej szczepić.

    1. grzegorzadam 22 października 2016 o 09:10

      Zółtaczka poi urodzeniu to nic strasznego, poczytaj dr Suzanne Humphries

      http://szczepienia.wybudzeni.com/2016/05/02/witamina-c-podstawy-czyli-co-jak-kiedy/

  10. Robertr 22 października 2016 o 20:44

    Było o szczepieniu WZW B. Najciekawszy eksperyment na ponad 400 tysiącach dzieci został przeprowadzony w Polsce od roku 1995 – wprowadzenie tej szczepionki. Wypowiedź ministry edukacji po wynikach matur 2014:
    „Rzeczywiście ten rocznik młodzieży w przedziwny sposób zdał gorzej w porównaniu z innymi rocznikami zarówno sprawdzian po szóstej klasie, jak i gorzej wypadł na egzaminie gimnazjalnym. Zastanawiamy się, co takiego się stało, że cały rocznik przez cały proces nauczania wypadał gorzej” – powiedziała pani Kluzik Rostkowska. Gdy ktoś nie wierzy to można pogooglować.

    1. grzegorzadam 22 października 2016 o 22:37

      Podobnie jak globalna JUŻ Ściema pod nazwą ”ZIKA” 😉 :
      Jakaś gdańska firemka już wymyśla jakąś szczepionkę na tę piramidalną bzdurę medialną.
      I MW z WM polecą dzieci szczepić, możemy się założyć, będą ”leczyć” przed nieistniejącym wirusem.

      ==Ale najciekawsze na końcu, jak u Hichcocka.

      Już przed rokiem pisałem, że to wielka ściema z tym wirusem ZIKA.

      Po pierwsze, od rzekomego jego odkrycia, tj. 1947 roku, nikt nie widział przez prawie 3 pokolenia problemu z nim. Patent należy także do USA, czyli nikt, bez ich zgody nie może prowadzić badań, a jak prowadzi, nie może oficjalnie przedstawiać.

      Po drugie, straszenie małogłowiem nie udało się, ponieważ na rzekome ponad 4.5 tysiąca małogłowia, naprawdę było koło 200 przypadków. Ale wirusa stwierdzono tylko w kilku przypadkach.

      I mamy problem.

      W USA, jak najbardziej państwowa i chcąca pozować na rzetelną, instytucja CDC nie interesuje się przyczynami małogłowia w liczbie ok. 2500 przypadków rocznie w Ameryce, a zaczyna się interesować i wydawać pieniądze podatnika na kilka przypadków tej choroby w dalekiej Brazylii.

      Poza tym, już oficjalnie lekarze z Brazylii odżegnują się od związku Zika z małogłowiem. W to wierzą jeszcze tylko trolle z CDC w dalekiej Ameryce. Jakie argumenty przemawiają za braku związku małogłowia z ZIKI- em?

      Po pierwsze: przykład Kolumbii. W Kolumbii stwierdzono za pomocą tych samych testów aż 12 000 przypadków kobiet z dodatnim odczynem na wirusa ZIKA, ale jednocześnie zero przypadków małogłowia.

      Podobnie było z 10 000 kobiet z Puerto Rico. Zero związku.

      Podobnie twierdzi ekspert WHO Florence Fouquw, że sprawa ZIKA to histeria medialna.

      Nawet epidemiolog Oliwer Brady z London School of Higiene and Tropical Med. stwierdził, że brak dowodów łączących ZIKA z małogłowiem.

      Natomiast dr Scott B. Halsted z Uniwersytetu w Minessocie stwierdził, że najbardziej prawdopodobny jest związek małogłowia ze szczepionką nowo wprowadzoną.

      Pisałem o tym już przed rokiem,
      We wrześniu rząd Brazylii wprowadził do przymusowego szczepienia kobiet w ciąży szczepionkę przeciwko tężcowi, błonicy, krztuścowi, z większą koncentracja aluminium. Szczepionka nie była przebadana na kobietach ciężarnych i wręcz nie wolno było wg ulotki podawać jej dzieciom poniżej 4 miesiąca życia.

      Rząd Brazylii po prostu zgodził się przeprowadzić eksperyment i kazał szczepić kobiety w ciąży. Dowodem potwierdzającym tą tezę jest fakt, że szczepiono głównie kobiety z obrzeży miast, biedne i z małych miasteczek. Szczepiono więc osoby o niskim statucie materialnym i intelektualnym.

      Jak to udowodniły badania, szczepią się głównie ludzie niewykształceni, biedni i kolorowi.

      Nie szczepią sie z rodzin wykształconych i bogatych. Tak jest w Ameryce i innych krajach rozwiniętych.==
      Dr Jaśkowski

  11. Iza 23 października 2016 o 01:08

    Hey Noemi!
    Mam pytanie dla dzieci które nie jedzą mięsa i nabiału co z tłuszczem(siemie. Avocado orzechy nasiona).coś jeszcze?
    Czym wspomóc odporność teraz w tym okresie ??
    Miałam zrobić dzieciom (5 i 3 lat) syrop z czosnku (szklanka miodu. Główka czosnku i szklanka soku z cytryny ale Pepsi pisze ze czosnek ciężki na wątrobę a syrop podaje się codziennie? Odpuścić czy warto?
    Grzegorz co myślisz?
    Dzięki dobrzy ludzie! Xxx

    1. Pepsi Eliot 23 października 2016 o 09:19

      olej kokosowy surowy bio, oliwa z pierwszego tłoczenia na zimno bio

    2. grzegorzadam 23 października 2016 o 11:51

      Wspomaganie odporności to bardzo szerokie pojęcie.
      Jeżeli dzieci nie jedzą tzw. nabiału (plus), nie chorują, dbać o dobrą nieprzetworzoną żywność.
      Najważniejsze to dostarczyć Wit.D3, wit.C, najlepiej w połączeniu z herbatkami z mielonej dzikiej róży.
      Kąpiele z sodą, solą, magnezem, wywarami z roślin krzemowych.
      CZysta krew z obecnością krzemu właściwie zabezpiecza organizm przed infekcjami.
      Te kropelki nie zaszkodzą, ale jest to mocna rzecz, okresowo można podawać.
      To świetne połączenie składników.

      1. Iza 23 października 2016 o 15:54

        Grzegorzadam a co to za rośliny krzemowe nawet Google milczy!?? Dziękuję bardzo x

        1. Iza 23 października 2016 o 15:56

          Czy to to samo co ziola krzemionkowe?

        2. Pepsi Eliot 23 października 2016 o 16:00

          no jak to milczy, a bardzo popularny skrzyp? i inne rośliny, które są zdolne do akumulacji Si (krzemu) pełno tego rośnie

        3. grzegorzadam 23 października 2016 o 17:54

          Internet aż huczy od krzemu 😉
          TAk poważnie pomimo wielu badań to świeży temat dla medycyny…

          ==Czy pan wie, którego z polskich uczonych najczęściej wymienia się w literaturze światowej? – spytał mnie niedawno prof. Henryk Szymczak, szef Instytutu Fizyki PAN. Nie zgadłem. Odpowiedź zaskoczyła mnie i zdumiała. Nikt by nie zgadł.

          Gdyby zapytać na ulicy, kto jest najbardziej w świecie znanym polskim uczonym, to oczywiście padłyby nazwiska Mikołaja Kopernika czy też Marii Skłodowskiej-Curie.

          Gdyby z kolei zapytać o największych światowych wynalazców, to ich listę otwierałby Thomas Edison, bez którego na pewno doskwierałby nam brak żarówki i patefonu.

          Tymczasem był taki uczony i wynalazca, któremu zawdzięczamy niemal całą elektronikę. Bez niego nie byłoby wszystkich tych urządzeń, w sercu których znajdują się układy z krzemu – telewizorów, komputerów, telefonów, robotów, kuchenek mikrofalowych, zegarków kwarcowych. W dodatku ten uczony był Polakiem. Nazywał się Jan Czochralski.==
          Polski udział w krzemie, nikt o wspomnianym nie pamięta..

          W tym temacie jest troszkę:
          http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/
          ==Grupę ziół krzemionkowych określano jako Elastotropica – środki uszczelniające i stabilizujące nabłonek pęcherzyków płucnych, wzmacniające tkankę płucną, pobudzające regenerację (gojące) płuc.

          Do surowców bogatych w krzemionkę należą

          Herba Equiseti – ziele skrzypu

          Herba Pulmonariae – ziele miodunki

          Herba Galeopsidis – ziele poziewnika

          Herba Galii – ziele przytulii

          Herba Polygoni avicularis – ziele rdestu ptasiego

          Herba Urticae – ziele pokrzywy

          Rhizoma Graminis – kłącze perzu

          Lichen islandicus – porost islandzki==

  12. Gosiaczek 23 października 2016 o 11:11

    Już raz wypowiadałam się na forum. Mam koleżankę, mieszka w Anglii 3 x w roku jest w Polsce, odwiedzam ją regularnie, nigdy nie szczepiła dziecka na cokolowiek -7 lat. Dziecko ma już stwierdzony autyzm, pytamy więc dlaczego ???? Ostatnia teoria lekarzy, to wiek rodziców – ponad 40 lat. W rodzinie u niej nikt nie choruje. Ja osobiście znam tylko dwa przypadki autyzmu z imienia i nazwiska chorych i rodziców (nie ze słyszenia). Jeden to właśnie córka koleżanki nigdy nie szczepiona, drugi przypadek , tzw. normalne dziecko szczepione wg. kalendarza . Dodam , że też mam dzieci, szczepione wg. kalendarza , już dziś dorosłe, nigdy nie miały problemu ze zdrowiem. Nie wiem w tej sytuacji jaką decyzję podjęłabym dziś.

    1. grzegorzadam 23 października 2016 o 13:32

      Dziecko przeziębiało się? Było leczone antybiotykami? Je albo jadło gotowe mleczne ”posiłki”?
      Je (jadło) posiłki bogate w galaktozę? Trawi galaktozę?
      Robiła test pierwiastkowy APW? Jaki ma poziom glinu, rteci, fluoru, bromu?
      Przyczyn może być wiele.

      1. grzegorzadam 23 października 2016 o 18:38

        Za Alzheimera i autyzm odpowiedzialne jest aluminium, jest setki badań na ten temat.

        Poza tym może być to zatrucie toksynami od pasożytów, niezdiagnozowanych.
        W Anglii też są gabinety biorezonansu, polecałbym.

        1. Iza 23 października 2016 o 19:19

          Moj lekarz w uk mówi że pasożyty to wymysl Polaków ✌ także teges

          1. Pepsi Eliot 23 października 2016 o 19:36

            Hulda Clark nie była Kanadyjką ? Last nie jest Nowozelandczykiem? etc etc

    2. Piotr 23 października 2016 o 18:52

      Badania prowadzone wśród nieszczepionych dzieci z autyzmem pokazały , że matki tych dzieci były wcześniej szczepione i były zatrute rtęcią , pewnie nie tylko ze szczepionek .

      1. grzegorzadam 23 października 2016 o 19:19

        Dr Jaśkowski:

        Moja Rada.

        Jeżeli osoba chcąca zaszczepić nasze dziecko nie zna składu ilościowego szczepionki ani nie posiada odpowiednio oznakowanej ampułki lub pudełka nie wyrażać zgody na szczepienie.

        Po drugie, natychmiast po przyjściu do domu napisać notatkę tzw. służbową o wydarzeniu i kopię przesłać do Izby Lekarskiej na danym terenie oraz do GIS w Warszawie a także do STOP NOP.

        Może ona brzmieć:

        W dniu….. udając się na szczepienie nie zostałam poinformowana o składzie szczepionki ani nie udostępniono mi opakowania tej szczepionki. W związku z tym, że jest to jawne łamanie Ustawy z 2008 roku o Chorobach Zakaźnych nie mogę poddać dziecka szczepieniu nie wiedząc co znajduje się w ampułce.

        Data Podpis.

        W każdej opakowaniu zbiorczym znajduje się rtęć o masie atomowej 200, 201, 202 w ilości 100 razy przekraczającej koncentracje stwierdzaną u ryb hodowlanych.

        Seria GZK szczepionki o numerze 9H2GH zawierała:

        Aluminium 0.4 ppm
        Rtęć 51 ppm.

        Dla rtęci jest to wielkość 25 000 razy (!!) przewyższająca najwyższe dopuszczalne stężenie dla rtęci w wodzie pitnej.

        A ty Szanowny Rodzicu wstrzykiwać to dajesz bezpośrednio do krwi, a więc i mózgu Twojego dziecka.
        Tylko dlatego, ze parę trolii wzięło lewiznę!

        Kto tutaj jest przestępcą?

        W każdym bądź razie na świecie szczepią się :

        głównie dzieci z rodzin ubogich, kolorowych, niewykształconych

        Nie szczepią się dzieci z rodzin bogatych, wykształconych i białych!
        A TY do jakiej grupy należysz?

        1. Kipek 3 listopada 2016 o 11:47

          Jaśkowski twierdzi też, że palacze nie chorują bo dzięki dymowi kaszlą i pozbywają się toksyn…. Fajny autorytet sobie wybrałeś. Człowieka opowiadającego o ludzkich płodach w kiełbasach, bez prawa wykonywania zawodu…
          PS. W mleku współczesnej matki poziom rtęc jest kilkudziesięciokrotnie wyższy niż w szczepionce. I jest ona dostarczana kilka razy dziennie, a nie raz.

          1. grzegorzadam 3 listopada 2016 o 12:19

            Kto Jaśkowskiemu zabronił wykonywanie zawodu??
            To emeryt!

            ==PS. W mleku współczesnej matki poziom rtęc jest kilkudziesięciokrotnie wyższy niż w szczepionce. I jest ona dostarczana kilka razy dziennie, a nie raz.==

            Bredzisz trollu!
            Wstydu nie macie z ta propagandą.

  13. grzegorzadam 24 października 2016 o 18:01

    ZASZCZEP SIĘ GRYPĄ! KONCERNY WKRACZAJĄ DO SEJMU I SZKÓŁ

    Członkowie zarządu firmy obsługującej producentów szczepionek, korzystając z pomocy Fundacji „Nadzieja na Zdrowie”, powołali kampanię „Ogólnopolski Program Zwalczania Grypy”. Nazwali ją społeczną inicjatywą niezależnych ekspertów medycznych i z pomocą zespołu poseł Lidii Gądek zorganizowali na terenie Sejmu RP Flu Forum.
    Promowano produkt zleceniodawcy – szczepionki przeciw grypie. Chociaż Sejm to nie przychodnia, w ramach konferencji odbyły się szczepienia. Teraz sięgają po nasze dzieci, próbując reklamować produkt koncernu na terenie szkół podstawowych za pomocą gry na smartfona.

    http://warszawskagazeta.pl/felietony/justyna-socha/item/4263-zaszczep-sie-grypa-koncerny-wkraczaja-do-sejmu-i-szkol

    – „Nadzieja na Zdrowie”,
    – społeczną inicjatywą niezależnych ekspertów medycznych

    🙂 🙂

    1. grzegorzadam 24 października 2016 o 18:03

      Patrzcie co dzieci mają w telefonach!
      Bezczelność tych ”społeczników” przekracza wszelkie dopuszczalne granice…..

  14. Lidia 27 października 2016 o 07:03

    Zaszczepiłam pierwsze dziecko kilka razy zanim zmądrzałam… Teraz ma pięć lat i stwierdzony zespół aspergera a ja codziennie obwiniam się za jego stan. Drugiego dziecka nie dałam nawet dotknąć, ma trzy lata i rozwija się idealnie. Nie pijemy mleka od kilku lat. Staram się aby nasze posiłki były zdrowe i ekologiczne. Bierzemy wit.D3 i Wit.c. Może to naiwne, ale zastanawiam się czy jakaś dieta i odpowiednie suplementy mogły by pomoc starszemu synowi? Czy jest szansa na wyjście z autyzmu czy została nam tylko terapia? Czy ktoś coś próbował? Nie chce mi się wierzyć ze to tak na zawsze… Przecież nawet raka się leczy.
    Świetny blog… Żałuję ze nie dotarłam tu kilka lat temu…

    1. grzegorzadam 27 października 2016 o 09:26

      Wielu próbuje z sukcesem.
      To zatrucie chemiczno-pierwiastkowe (aluminium, rtęć) przeważnie, są protokoły dr Gordona, Cutlera (kwas ALA).
      Cutler chwali się 75% skutecznością chelatacji z autyzmu.

      Najpierw rtęć (Badanie pierwiastkowe APW) i inne.
      Potem chelatacja -usuwanie tych obciążeń, suplementacja (selen wiąże rtęć, świeża kolendra i inne)

      Cutler:
      http://www.pdm.org.pl/index.php?option=com_content&view=category&id=7&Itemid=34

    2. grzegorzadam 27 października 2016 o 09:27
    3. grzegorzadam 27 października 2016 o 10:52

      Bardzo dobre efekty może dać diagnoza vegatestem i późniejsze działania , to naczynia połączone.

    4. grzegorzadam 27 października 2016 o 11:03
    5. grzegorzadam 27 października 2016 o 12:11

      pt. „Odtruwanie umysłu – autyzm można leczyć dietą”.

      Choroba całego organizmu
      Autyzm nie jest jedynie chorobą mózgu. To schorzenie całego organizmu atakujące zarówno komórki mózgowe, jak też inne organy, przede wszystkim układ trawienny i odpornościowy. Nieprawidłowe funkcjonowanie trawienia i słaba odporność są powszechne u dzieci autystycznych – mówi „Wprost” dr William Shaw

      Groźne toksyny
      Na organizm dziecka negatywnie wpływa nadmiar antybiotyków. Dzieci autystyczne ze względu na słabą odporność mają za sobą najczęściej długą historię występujących jedno po drugim zapaleń ucha. Każdy taki przypadek leczy się antybiotykami. Zdarza, się, że w ciągu pierwszych trzech lat życia dziecko przechodzi kilkanaście takich kuracji.

      Antybiotyki zabijają bakterie korzystne dla układu pokarmowego, współdziałające z drożdżakami.
      Jeśli zabraknie tych bakterii, drożdżaki zaczynają się gwałtownie rozrastać, powodując spustoszenie w układzie pokarmowym. Produkują groźne toksyny, które z krwią przedostają się do mózgu – mówi dr Megsoń.
      Żeby zatrzymać ich rozrost, należy stosować przeciwgrzybiczną dietę bogatą w witaminy i suplementy oraz ograniczyć spożycie cukru do zera.

      Dzieci autystyczne nie wytwarzają wystarczającej ilości glutationu, co prowadzi do gromadzenia się w organizmie toksyn – mówi dr Magdalena Cubała z Instytutu Medycyny Holistycznej należącej do DAŃ.
      Jeżeli organizm ma defekt genetyczny, powodujący niewystarczająca produkcję glutationu, nie jest w stanie wydalić metali ciężkich. Kiedy z jelit przedostaną się one do mózgu, uszkadzają komórki nerwowe.
      Ilość metali ciężkich u dziecka z autyzmem może być dziesięciokrotnie wyższa niż u zdrowego.
      Ten proces zatruwania może się zacząć już w życiu płodowym albo w pierwszych trzech latach życia.

      Jedną z nowych metod leczenia autystycznych dzieci jest terapia polegająca na usuwaniu metali ciężkich z organizmu.
      Odtrute dziecko często jest nie do poznania. Lekarze mówią nawet o ustąpieniu choroby.
      Stan zdrowia poprawia się u 75 proc. dzieci leczonych tą metodą…”

      Przypadki dzieci autystycznych opisane przez Dr Clark:
      U Geoffa Barkleja rozpoznano autyzm. Miał inwazję dwóch odmian glisty (w domu był pies). Rozpoczęliśmy kurację odrobaczającą… Był skażony rtęcią. Miał też 2 lub 3 niewykształcone zęby, które trzeba było usunąć. Odstawiono żywność zawierającą barwniki i glutaminian sodowy (MSG), kurczaki i jajka. Rodzice szybko dopełnili procedurę i zadzwonili z wiadomością, że ich dziecko stało się normalne. Nie chcieli jednak, żeby dobre nowiny dotarły do klubu „autystyków”, gdzie uczęszczali, obawiając się krytyki stosowania nieortodeksyjnych metod leczenia.

      Kirk Peeples, lat 5, jeszcze nie mówił, ale potrafił wskazywać na przedmioty i wydawał dźwięk „m-m-m”, oznaczający, że czegoś chce ( zazwyczaj jedzenia). Chodził do szkoły specjalnej i „dobrze sobie radził”. W mózgu chłopca wykryto glutaminian sodowy oraz złogi przeciwutleniaczy w tkankach. Inaczej mówiąc, jego wątroba nie była w stanie zwykłej chemii spożywczej. Wtedy jeszcze nie wykryłam toksyn pleśniowych: teraz zakładałabym, że są odpowiedzialne za niewydolność wątroby… Po przeprowadzeniu ziołowej kuracji przeciwpasożytniczej w ciągu miesiąca opanował już 19 słów… Dwa miesiące później chłopiec wymawiał zdania dwusylabowe i formował fazy.

      Leon Dickson, lat 10 wydawał się normalny po urodzeniu, lecz zaczął późno raczkować i chodzić. Kiedy miał 3,5 roku zaczął mieć napady drgawek i rozpoznano u niego autyzm (napady powodują larwy glisty – przypuszczalnie wtedy zaczęły migrować do mózgu)… Mózg miał skażony talem ( nie rtęcią ), który musiał pochodzić od wacików …albo innych wyrobów sterylizowanych związkami rtęci… To zachęciło matkę do narzucenia kuracji przeciwpasożytniczej i zasad diety. W ciągu miesiąca chłopiec stał się uważny i próbował artykułować dźwięki”.

      naturafall-autyzm

  15. Lidia 28 października 2016 o 22:59

    Bardzo dziękuję za odpowiedź. Włosy już spakowane do wysyłki. Będziemy działać. Czy mogłabym prosić jeszcze o podanie dobrej strony na której można kupić WU bez dodatków?

  16. grzegorzadam 31 października 2016 o 13:07

    (…)
    Wojsko cały czas jest używane do testowania na większą skalę nowopowstałych szczepionek. Najczęściej zakupywane przez wojsko szczepionki mają mały związek z sytuacją medyczną. Przykładem była sprawa stosowania aż 16 szczepionek w okresie 3 miesięcy u żołnierzy przygotowywanych do ataku na Irak. Stosowana jest w medycynie klinicznej zasada dopuszcza podawanie kolejnej szczepionki po okresie co najmniej 4-6 tygodni od otrzymania poprzedniej. Stąd epidemia, która wystąpiła w armii zwana Zespołem Zatokowym, która spowodowała powikłania u ok. 300 000 żołnierzy biorących udział w Pustynnej Burzy. Żołnierze np. francuscy,nie szczepieni, w tych samych warunkach przebywając, nie chorowali.

    Tak jak to opisywano już przed 50 laty, skuteczność szczepionki przeciwko grypie jest zerowa. Wykazały to jednoznacznie badania przeprowadzone np. w 2004 roku. Pomimo, że nastąpił spadek zaszczepialności o 40%,śmiertelność wcale nie wzrosła.

    Podobnie w 1968 roku i 1997 roku przygotowano szczepionkę nie z tym wirusem, który powodował epidemię sezonową. Więc tak wyprodukowana szczepionka nie trafiła do handlu. Innymi słowy w tych dwu latach nie szczepiono ludzi. I co? I nic! Nikt nie był szczepiony, a śmiertelność zmalała, a nie wzrosła!

    Czyli wynika z powyższego piśmiennictwa, że p. dr Ernest Kuchar tworzy własną wizję przebiegu choroby zwanej pospolicie przez tych ludzi na dole grypą.

    Skuteczność szczepień przeciwko grypie jest taka sama jak mycie rąk. Ciekawe dlaczego doktor medycyny o tym nie wie!!! Cohrane Database

    Problem polega na tym, że brak jakichkolwiek prac naukowych wykonanych zgodnie z zasadami, na temat wyników leczenia takiej grypy przez p. dr Ernesta Kuchara.

    Prawdopodobnie stąd jego obecność jako ekspert w nomen omen „Ogólnopolskim Programie zwalczania Grypy”.

    No cóż ten ludek i tak musi podatki płacić więc można coś skubnąć.

    A. dr Ernest Kuchar także nie zna metod lecenia wirusowych zakażeń takich jak grypa. Przypominam, jest na świecie zidentyfikowanych ponad 200 wirusów, a szczepionka jest na 2-4.

    P. dr Ernest Kuchar zaleca szczepienie na grypę nawet w przypadku kłębuszkowego zapalenia nerek. Jest to swoistego rodzaju kuriozum, ponieważ uczy się o problemach filtracji nerkowej już na 2 roku studiów, w dobrych Akademiach Medycznych.

    Na czym polega problem, który najwidoczniej nie jest znany p. dr Ernestowi Kucharowi.

    Otóż w każdej szczepionce znajdują się ślady albumin lub innego białka.

    Każde białko jest obdarzone ładunkiem elektrostatycznym. W związku ze stałą dielektryczną wody, takifragment komórki czy białka ma ładunek elektryczny dodatni. Natomiast każda komórka w naszym organizmie ma ładunek ujemny.

    Uczeń szkoły podstawowej jest informowany o tym, że ładunki różnoimienne się przyciągają. Jeżeli więc taki dodatnio naładowany fragment przyczepi się do błony filtracyjnej w nerkach to zwiększy jej grubość czyli utrudni filtrację. A to pogorszy stan pracy nerek.

    Podobnie może się dziać w innych narządach stąd nagły wzrost cukrzycy u młodocianych.

    Jaśkowski grypa

    A. dr Ernest Kuchar wydaje się także nic nie wiedzieć o adiuwantach w rodzaju metale ciężkie, formaldehyd czy słynny inaczej Polisorbat 80 odpowiedzialny za bezpłodność.

    Jaśkowski adiuwanty

    Na końcu nasza dzielna Blondynka [trzeba posiadać dzielność wysłuchując takich opowiadań dr E.Kuchara]rozprawia się z mitami na temat szczepień. Niestety tutaj już szarżuje jak przysłowiowy pijany zając pod górkę.

    Rzekomy mit 1. szczepionka może wywołać grypę – to nieprawda pisze p. Ewa Rycerz. I dalej podaje, po szczepieniu mogą wystąpić takie objawy jak gorączka [czyli temperatura powyżej 38 C dopisek jj], bóle mięśni i stawów. Czyli typowe objawy grypy, ale to nie grypa.

    A tymczasem badania Kanadyjskie dr Tomajłoć potwierdzają ponad wszelka wątpliwość, że po szczepieniuprzeciwko grypie zachorowania w następnych sezonach są cięższe i niebezpieczniejsze. No! ale komu chce się czytać zagraniczne periodyki medyczne, przecież to tylko internet. Po szczepieniu p. grypie, wzrasta demencja u ludzi starszych.

    Rzekomy mit 2. – szczepionka powoduje ciężkie odczyny poszczepienne w rodzaju zespłu Guillana – Barrego – i wg p. Ewy Rycerz jest to nieprawda, ponieważ epidemiolodzy temu zaprzeczają. Jednak dzielna Niewiasta nie podaje jacy epidemiolodzy i na jakiej podstawie.

    W czerwcu 2000 roku w Simpsonwood odbyło się tajne posiedzenie przedstawicieli CDC, FDC oraz przedstawicieli firmy Merck, GlaxoSmith Kline, Wyeth i Avantis Pasteur, czyli wszystkich wielkich producentów szczepionek z przedstawicielami władzy rządowej. W sumie w spotkaniu wzięły udział 52 osoby. Zaznaczono, że wszelkie dane są tajne i nie mogą być publikowane. Dopiero po 10 latach nastąpił przeciek.

    Uczestnicy spotkania zostali poinformowani, że „stwierdzono statystycznie istotną zależność pomiędzy ekspozycją na rtęć zawartą w szczepionkach, a stanem dziecka. W wieku dwóch miesięcy notowano opóźnienie rozwoju, po trzech miesiącach występowanie tików, po sześciu miesiącach deficyt uwagi”.

    Ekspozycja na rtęć zawartą w szczepionkach, spowodowała cały katalog opóźnienia neurorozwojowego.

    I NAJZABAWNIESZY ARGUMENT

    Rzekomy mit 3. Szczepionka działa tylko na jednego wirusa. – P. Ewa Rycerz zaprzecza z wielka mocą, TO NIEPRAWDA szczepionka działa na 3 wirusy.

    Przypominam wirusów jest ponad 200.

    Tak jak to opisywano już przed 50 laty, skuteczność szczepionki przeciwko grypie jest zerowa. Wykazały to jednoznacznie badania przeprowadzone np. w 2004 roku. Pomimo, że nastąpił spadek zaszczepialności o 40%,śmiertelność wcale nie wzrosła.

    Ot takie babskie klapanie p. E. Rycerz, ale z właściwym stopniem straszenia, napisane. Tymczasem naukowcy zajmujący się przedmiotem twierdzą:

    Szczepionka przeciwko grypie jest największym oszustwem farmacji w ostatnim 100-leciu.

    Inny tytuł publikacji: Szczepionki przeciw grypie objawiają się jako największa szarlataneria jaką kiedykolwiek wciśnięto w historii medycyny.

    NaturalNews.com. 14 października 2000

    “Myślisz że tak łatwo lekarzom rzetelnie przedstawiać pacjentom wiedzę o szczepieniach. Jestem lekarzem i z tego między innymi powodu musiałam zmienić miejsce pracy – z powodu szczepień, zaczęłam rozpoznawać powikłania, wysyłać na konsultacje, itp. Niestety procedura jest taka, że idzie to przez sanepid. I jak moja szefowa otrzymała pismo zwrotne z sanepidu to jej wody odpłynęły, od następnego dnia zostałam odsunięta od szczepień, a ponieważ nie byłam zatrudniona na stałe to przyszedł czas na mnie i nie przedłużono ze mną umowy, bez tłumaczenia. W ostatnim miejscu mam zapowiedziane, że jak będę zniechęcać (a to dzięki pacjentom niestety, którzy od razu poszli skonfrontować informacje ode mnie z szefową), zostanę odsunięta po raz kolejny od szczepień. Łatwo jest krytykować, ale nie jest to takie proste. Lekarze są przestraszeni. Pozdrawiam.” koniec cytatu z internetu.

    No, cóż Pani E.R. jest polonistką. Czegóż można wymagać?

    Ale poniżej podaję prosty sposób na „grypę”. Niech p. E.R ma także jakąś korzyść z pisania.

    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18938&Itemid=119

    dr J. Jaśkowski

    Pamiętaj: lekarza od handlarza łatwo odróżnić.


    Lekarz informuje za i przeciw danej metodzie.

    Handlarz tylko chwali. (…)

    Fragment z:
    http://alexjones.pl/aj/aj-nwo/aj-kartel-farmaceutyczny/item/98636-ostroznie-kolejna-witryna-dezinformacji-medycznych

  17. klepsydra 1 listopada 2016 o 02:08

    Ciekawe co wymyślą jak w pewnym momencie skończy się blef szczepionkowy?
    To już chyba tylko wojna…Potwór nadchodzi?

    1. grzegorzadam 1 listopada 2016 o 11:13

      To co się u nas teraz dzieje w tym zakresie odbiega od wszelkich norm przyzwoitości, to są działania kryminalne,
      wszyscy proszczepionkowcy są oficjalnie wynagradzani przez koncerny!

      ===Stowarzyszenie Stop NOP: W USA zarejestrowano prawie 2 tys. zgonów po szczepionce, która będzie obowiązkowa w Polsce

      Minister Radziwiłł zagwarantował firmom farmaceutycznym przymusowe szczepienie dzieci kolejnymi kosztownymi szczepionkami bez odpowiedzialności za powikłania. Nie będziesz mógł odmówić – za odmowę dostaniesz grzywnę do 50 000 zł – alarmują przedstawiciele Stowarzyszenia Stop NOP.

      W Polsce szczepienia są obowiązkowe, w krajach zachodnich – dobrowolne i refundowane. W krajach zachodnich są systemy odszkodowań za powikłania poszczepienne – w Polsce nie, mimo obowiązku szczepień. Tymczasem, jak zauważają przeciwnicy tak prowadzonej polityki zdrowotnej, w USA wypłacono 2,6 mld odszkodowań, a w Polsce 0, przy czym w Stanach Zjednoczonych zarejestrowano prawie 2000 zgonów po szczepionce przeciw pneumokokom.

      „Lobbing firm farmaceutycznych gra ostro. W Polsce jest już niemal więcej aptek niż sklepów spożywczych. Wiceministrem od polityki lekowej został człowiek dotowany przez koncerny. Czy dzięki temu nasze społeczeństwo jest zdrowsze?” pytają zaniepokojeni reprezentanci Stop NOP.

      Zwracają przy tym uwagę, że „przygotowania trwały kilka lat. Najpierw stworzono kilka medialnych epidemii, aby zastraszyć społeczeństwo i uzasadnić skok na kasę. Co druga reklama w TV – to reklama leku. Taki lobbing kosztuje, ale się opłaca. Budowanie atmosfery agresji i zagrożenia wokół osób sceptycznie patrzących na ilość i jakość substancji wstrzykiwanych małym dzieciom – to również element tej kampanii reklamowej. Zaangażowano całą prasę, TV, radio, Internet, a nawet polityków i organizacje pozarządowe w stworzenie wizerunku jednostronnego dobrodziejstwa szczepionek, ukrywając jednocześnie ich drugą, ciemną stronę, powikłania poszczepienne, kalectwo, śmierć. Osoby domagające się bezpieczeństwa szczepień, również lekarzy i naukowców, okrzyknięto antyszczepionkowcami, proepidemikami, ciemnogrodem, zbudowano wokół nich atmosferę agresji i wyszydzania”.

      „Jeszcze 50 lat temu, dokładnie tych samych metod używano, reklamując papierosy. Reklamy zachęcające do palenia były wszechobecne, wypowiedzi „niezależnych ekspertów” , zachęcające do kupowania papierosów i palenia pojawiały się we wszystkich mediach. Oficjalnie zaprzeczano ciemniej stronie palenia i możliwej szkodliwości. Palenie na szczęście nie było obowiązkowe” dodali.

      Firmy farmaceutyczne od lat wypłacają miliardy odszkodowań za powikłania poszczepienne. Ale nie w Polsce. W Polsce mają gwarancję zbytu zabezpieczoną obowiązkowością szczepień, a jednocześnie nie muszą wypłacać żadnych odszkodowań. Szczepienia są nie tylko obowiązkowe, ale i refundowane. Co oznacza, ze Państwo (czyli podatnicy) przeznacza na ich finansowanie setki milionów złotych rocznie. Im więcej szczepień refundowanych, tym większy zysk koncernów.

      „Czy powierzysz zdrowie swojego dziecka i rodziny firmom farmaceutycznym? Czy ma być kolejną cyfrą w statystyce prowadzonej przez urzędników?” pytają przedstawiciele Stop NOP.

      „Masz prawo podjąć suwerenną i świadomą decyzję czy, czym, kiedy i jak będzie szczepione Twoje dziecko i członkowie rodziny. Teraz jest przymus, brak informacji o powikłaniach i brak odpowiedzialności za nie” dodają.

      Kolejne przymusowe szczepionki. Skoro jest ryzyko musi być wybór! Podpisz trzy petycje!
      1) Więcej przymusowych szczepień? http://zmienmy.to/…/wiecej-przymusowych-szczepien-skoro-je…/
      2) Stop lobbystom koncernów farmaceutycznych a administracji publicznej http://zmienmy.to/…/stop-lobbystom-koncernow-farmaceutyczn…/
      3) Petycja o indywidualny kalendarz szczepień dla dzieci http://citizengo.org/…/33513-petycja-o-bezpieczniejszy-kale…

      Resort zdrowia stworzył projekt rozporządzenia rozszerzającego obowiązkowy kalendarz szczepień. Odrzucono uwagi Stowarzyszenia STOP NOP występującego w imieniu poszkodowanych przez powikłania poszczepienne m.in. dotyczące odpowiedzialności za negatywne skutki szczepionek.(1)

      Nastąpi gigantyczny wzrost nakładów na szczepienia. Do to tej pory ministerstwo wydawało na cały program szczepień 166 milionów złotych rocznie, a finansowanie szczepionek przeciw pneumokokom będzie kosztować drugie tyle! Decydując o refundacji, a tym samym dając zielone światło dla wprowadzenia jej do przymusowego kalendarza szczepień, urzędnicy nie biorą wcale pod uwagę kosztów powikłań poszczepiennych! (2) A przecież amerykańska baza powikłań VAERS zebrała informacje o 1728 zgonach właśnie po szczepionce przeciw pneumokokom. (3)

      Natomiast rekomendujący szczepionkę eksperci maja powiązania finansowe z koncernami i nie zostali zweryfikowani przez rząd pod względem konfliktu interesów. (4) (5)

      Jeden z nich pozwał prywatnie działaczkę społeczną ze STOP NOP, które żąda od ministerstwa kontroli nad konfliktem interesów tych ekspertów. (6)

      Minister Radziwiłł potwierdził na konferencji 28.10., że kolejnymi obowiązkowymi szczepieniami przeciw pneumokokom będą objęte wszystkie dzieci urodzone od 1 stycznia 2017 r.===
      Z: prawy.pl

      To jest jakiś koszmar.

  18. grzegorzadam 1 listopada 2016 o 21:25

    Wybudzenie z Chorego Systemu i Zmiana w kierunku Nowej, Prawdziwej Medycyny.

    Wybudzenie z chorego systemu i zmiana w kierunku nowej, prawdziwej medycyny.
    – artykuł na podstawie autobiografii dr S.Humphries „Rising from the DEAD” („Powstanie z MARTWYCH”)

    https://youtu.be/cVGKa-JIF-M
    (…)

    To mnie zaskakuje, kiedy widzę, jak wielu lekarzy zaprzestaje naukę w momencie rozpoczęcia swojej praktyki lekarskiej. Uważają, że już nauczyli się ogromu wiedzy, którego potrzebują. Większość z nich nigdy się w nią nie wgłębia, aby zrozumieć większy obraz, jakim jest całokształt patofizjologii, immunologii, dietetyki, stanów zapalnych, czy innych aspektów pełnego zdrowia, co przecież znajduje się w ich własnej literaturze medycznej.
    Większość lekarzy przeczyta tylko krótkie biuletyny podesłane im przez informatorów z systemu, które przedstawiają jedynie te pożądane kwestie. Cokolwiek jest zawarte w tych biuletynach uważane jest za prawdę. To dlatego niektórzy lekarze nadal zalecają acetaminofen po szczepieniach (*np. paracetamol).
    Jednak trudno jest uzasadnić użycie acetaminofenu po szczepieniach (lub przy gorączkach infekcyjnych), kiedy medyczna literatura ma tak wiele do powiedzenia na temat negatywnych efektów tego leku. Acetaminofen nie daje żadnych korzyści biologicznych.

    Jeśli chodzi o gorączki związane z infekcjami, to dlaczego lekarze nie zastosują chociaż probiotyków, znakomitej diety, witaminy D i C, a potem zaobserwują, co się wydarzy? Mogliby się mile zaskoczyć.
    A może obowiązujący 15-minutowy przydział czasowy na pacjenta nie pozwala im na poświęcenie takiej uwagi dla celów kreowania zdrowia?

    W mojej praktyce obecnie widuję wiele kobiet, które opowiadają mi o strasznych problemach zdrowotnych pierwszego dziecka, które podlegało konwencjonalnej medycynie. Matki sumiennie wykonywały polecenia lekarza i godziły się na szczepionki. Potem urodziły drugie i trzecie dziecko w domu bez interwencji i nie wymagały jakiejkolwiek pomocy lekarskiej. Te dzieci nigdy nie przyjmowały leków, ani antybiotyków, a są silne i szczęśliwe. Ten schemat jest niezwykle powszechny, kiedy rodzice się budzą i widzą na własne oczy, jak rozgrywają się te sprawy w życiu codziennym.
    Drugie i trzecie dziecko w tych rodzinach ma już inne zdrowie, ponieważ rodzice czytają wiele książek i przy tych kolejnych ciążach postępowały zupełnie inaczej, zdając sobie sprawę, że ich pierwsze dziecko (a czasami również drugie) było żywym przykładem szkód, jakie mogą wystąpić, kiedy rodzice bezkrytycznie słuchają słów lekarzy i korzystają z ich recept.

    3. Moje Wybudzenie

    Do czasu zimy 2009 roku nigdy nie kwestionowałam tego, że szczepionki są bezpieczne i są najlepszym sposobem, aby zapobiegać chorobom. Sama podawałam szczepionki, płaciłam za towar i nigdy nie pomyślałam, żeby zajrzeć do torby, aż do czasu kiedy pojawił się powód, aby przyjrzeć się gruntownie tej zawartości.

    Pandemia świńskiej grypy H1N1 miała rzekomo zabić miliony w 2009 roku, więc oprócz szczepionki przeciwko sezonowej grypie, podawano oddzielnie szczepionkę przeciwko świńskiej grypie.

    Pewnego dnia, jeden pacjent zaczął być bardzo zrzędliwy wobec mnie podczas dializy.
    Zaczęłam zadawać mu standardowe pytania, a on w końcu wybuchnął na mnie: “Byłem zdrowy do czasu przyjęcia tej szczepionki!”.

    Zaskoczona zapytałam: “Co to była za szczepionka?” Kiedy pan ją otrzymał i skąd pan wie, że pana nerki były wcześniej zdrowe?” Podobno mówił to już wszystkim, ale był zbywany.
    Teraz był zdziwiony, że ktoś mu w końcu zadaje sensowne pytania. Więc opowiedział całą historię i po dokładnym przestudiowaniu jego karty pacjenta okazało się, że faktycznie czynność jego nerek była wcześniej w normie, więc uznałam, że jego słowa i przekonania są zasadne.
    (…)

  19. Autyzm poszczepienny 7 listopada 2016 o 01:30

    Safe Minds antyszczepionkowcami? Safe Minds wspiera Green Our Vaccines co w wolnym tłumaczeniu znaczy „Oczyśćcie Nasze Szczepionki” Czy ktoś widział kiedykolwiek typowego „antyszczepionkowca” krzyczącego o oczyszczenie szczepionek, po to, żeby mógł je przyjmować? Na pewno 🙂
    To całkowicie logiczne, że antyszczepionkowcy krzyczą o oczyszczaniu szczepionek, aby mogli się zaszczepić.

    „Fundacja SafeMinds wskazała, że naukowcy mogli bardzo wybiórczo podejść do danych”
    Myślę, ze jest na to odpowiedź:
    „…wszelkie ewentualne wątpliwości odnośnie bezpieczeństwa szczepionek bez względu na to, czy są zasadne czy nie, nie mogą ujrzeć światła dziennego z uwagi na potrzebę zapewnienia ciągłości ich wykorzystania do maksymalnego stopnia w zgodzie z celami ochrony zdrowia publicznego narodu” (str. 23607) – stwierdzenie z 1 czerwca 1984 przez FDA Federal Register (usprawiedliwiające wprowadzenie nowego prawa legalizującego niechlujstwo w czasie wytwarzania szczepionki przeciw polio)

    Inny przykład prawie 20 lat później jakiego dostarczyła nam Marie McCormick, wskazuje na to, że nic się nie zmieniło w tej kwestii
    12 stycznia 2001 roku odbyła się zamknięta sesja komisji „Immunization Safety Review Committee” w instytucie amerykańskiej narodowej akademii nauk.
    Oto komentarz Marie McCormick jako przewodniczącej tej komisji, uzasadniający z góry przyjęty wniosek o autyzmie i szczepionkach:
    „Do czego zmierzam to, czy chcemy po prostu tak na oko, patrząc powiedzmy na znaczenie dzikiej choroby, przed którą chronicie i poważny i potencjalny związek ze szczepionką – ponieważ nigdy nie przyznamy, że to [autyzm] jest prawdziwy efekt uboczny – czy to będzie wystarczające dla Ciebie, aby ocenić wpływ na zdrowie publiczne.”
    http://szczepienia.wybudzeni.com/2016/08/02/autyzm-poszczepienny-u-malp-po-mmr-innych-szczepionkach/

    Nie sprawdzałem po kolei badaczy, ale jest pewna ciekawostka odnośnie czasopisma PNAS, artykuły są recenzowane i zatwierdzane do publikacji przez członków National Academy of Science http://www.pnas.org/site/aboutpnas/index.xhtml
    Niby niezależna, pozarządowa i niepolityczna organizacja, ale współpracują z
    http://www.rockefeller.edu/about/awards/naos/#sidebar

    Okres czasu między 2001 a chyba do teraz objaśnia film Vaxxed
    http://szczepienia.wybudzeni.com/2016/08/31/wyszczepieni-od-tuszowania-faktow-katastrofy/

    Karta charakterystyki bezpieczeństwa (MSDS) Tiomersalu dostarczona przez firmę Eli Lilly potwierdza, że ekspozycja płodów i dzieci na działanie Tiomersalu może spowodować „od łagodnych po ciężkie formy upośledzenia umysłowego i zaburzeń motorycznych.”
    http://szczepienia.wybudzeni.com/2016/07/06/rtec-w-szczepionkach-10-klamstw/

    Wpływ aluminium ze szczepionek na ludzi – napisy PL

  20. Piotr 8 listopada 2016 o 21:56

    Cytat miesiąca

    ,, Szczepionka chroni przed ospa prawdziwa tylko do momentu wystapienia epidemi , gdy już wystąpi epidemia ospy trucizna z ospy przybiera taka siłę rażenia , że ochronna siła szczepionki równa się zeru ”

    prof. Friedberg

    1. grzegorzadam 8 listopada 2016 o 22:30

      Dobre 🙂
      Czyli ”chroni” do momentu kiedy powinna zacząć działać!

  21. grzegorzadam 12 listopada 2016 o 20:50

    Wielka księga szczepionkowych zbrodni

    Tę księgę przysłała mi prof. dr hab. Maria Dorota Czajkowska-Majewska, jako godną rozpowszechnienia w Polsce, a sama otrzymała ją od zaprzyjaźnionej lekarki z Niemiec.
    Proceder masowego wszczepiania zdrowym osobom chorób i śmierci trwa już od ponad 100 lat. Zaczął się w Anglii i w Niemczech. Zarówno wtedy, jak i dziś ludzie buntowali się przeciw tym medycznym zbrodniom.

    Zbrodnie szczepionkowe rozpoczęto już przed przeszło stu laty w Anglii i w Niemczech, gdzie dzieciom wszczepiano ospę, a dorosłym syfilis. Prezentuję tu księgę nawołującą do szerokiego oporu społecznego wobec szczepień, zatytułowaną „Cmentarz szczepień” wydanej w Niemczech w 1912 roku, z udokumentowanymi szkodami poszczepiennymi w tym głównie śmierci 36 tysięcy dzieci i wielu dorosłych, zawierającej dokładne daty urodzin i śmierci wkrótce po szczepieniu oraz wiele wstrząsających fotografii, które mówią same za siebie.

    W Anglii w końcu XIX w. tysiące ludzi zachorowały na poszczepienną ospę i umarły (umierało wtedy 1/3 zaszczepionych). Po tych tragicznych doświadczeniach mieszkańcy Leicester zbuntowali się przeciw masowym szczepieniom i szturmem wzięli lokalny magistrat. Zwyciężyli ze skorumpowanymi urzędnikami, których zmusili do zniesienia przymusu szczepień. Rezultatem tego zwycięstwa i braku szczepień w Leicester było to, że podczas kolejnej epidemii ospy, umieralność wśród nieszczepionych w Leicester była 5 razy mniejsza niż wśród zaszczepionych w innych miastach.

    Doświadczenia historyczne uczą nas, że o wolność do życia i bycia zdrowym trzeba walczyć z establiszmentem pieniądza, dla którego ludzie są tylko towarem. Korporacje farmaceutyczne wyliczyły sobie ile można zarobić na każdym ludzkim ciele, jeśli urzędowo zmusi się je do szczepień i wiedzą, że są to setki miliardów $ rocznie. Dlatego w każdym kraju zatrudniają potężną armię lobbystów i rządowych agentów (urzędników) oraz polityków, by pomagali im handlować ludzkim towarem. Ci urzędnicy oraz politycy są tylko stręczycielami farmaceutycznych zbrodniarzy.

    Rozmiary szczepionkowych zbrodni są już tak wielkie, że dyskutując o nich nie można posługiwać się eufemizmami, trzeba używać słownictwa, które oddaje istotę rzeczy. Śmierci poszczepiennej dziecka nie można nazywać „przypadkowym zbiegiem okoliczności” albo „efektem ubocznym”, tylko – zbrodnią. Przypadkiem byłoby gdyby dziecko samoistnie zachorowało i z braku opieki zmarło, ale tu mamy do czynienia z celowym „wszczepieniem śmierci” zdrowemu dziecku. Żaden urzędnik Sanepidu czy szczepiący lekarz nie może zasłaniać się niewiedzą o szkodliwości szczepień, bo ta wiedza jest dziś powszechnie dostępna i ich obowiązkiem jest ją zdobyć.

    [prof. dr hab. Maria Dorota Czajkowska-Majewska]

    W związku z tym, proszę osoby chętne do współpracy i znające język niemiecki o streszczenie fragmentów tej księgi na język polski, aby można było upublicznić jej zawartość chociaż w postaci streszczenia. Ponieważ książka jest wielka, proszę się do mnie zgłaszać, ja będę każdemu przydzielał jakiś jej fragment, a potem połączę wszystkie kawałki. W ten sposób zrobimy to szybciej i mniejszym nakładem pracy 🙂

    Część książki zostało już streszczone:

    1. Piotr 17 listopada 2016 o 15:33

      Jak Pepsi poda Panu mojego maila to proszę do mnie napisać i coś da się zrobić .

      1. Pepsi Eliot 17 listopada 2016 o 20:06

        jak chcesz, aby GA napisał (jeśli ma chęć i czas) podaj mejla tutaj, nie zajmuję się pośrednictwem

  22. grzegorzadam 17 listopada 2016 o 08:08

    Nowe epidemie i szczepienna odwilż

    Prof. Maria Majewska mejlem 17.11.2016

    Zapewne wiele osób słyszało o nasilających się epidemiach porażeń wiotkich i paraliżu dzieci obserwowanych prawie na wszystkich kontynentach. Uważa się, że nie są one spowodowane dzikim wirusem polio, tylko innymi podobnymi entrowirusami, szczególnie enterovirusuem-D68. Enterowirusy te zawsze występowały w środowisku i wcześniej na ogół nie wywoływały paraliżu.

    Co spowodowało nagły wzrost ich patogenności? Tego otwarcie się nie dyskutuje, bo to niepoprawne politycznie, ale jest bardzo prawdopodobne, że wirulentna postać tych wirusów pochodzi z doustnych szczepionek p. polio Billa Gatesa, którymi ten „charytatywny” miliarder hojnie obdarowuje dzieci z ubogich krajów Afryki i Azji. Wielokrotnie różne kraje donosiły o epidemiach paraliżu u dzieci po szczepieniach Gatesa, niektóre wytoczyły mu nawet o to procesy.

    Ponieważ w ostatnich latach bardzo nasiliła się emigracja ludzi z Azji i Afryki, jest bardzo prawdopodobne, że migranci przywlekli ze sobą wirusy paraliżu wiotkiego do UE i USA. Należy oczekiwać, że problem będzie się nasilać. W tej sytuacji, na razie bezpieczniej nie podróżować z dziećmi do krajów, do których przybyło najwięcej migrantów. Możliwe też, że uszkodzone nadmiernymi, toksycznymi szczepieniami układy immunologiczne współczesnych dzieci nie potrafią się bronić nawet przed łagodnymi wirusami.

    Inną ważną dla wszystkich sprawą jest wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA. Trump wielokrotnie wypowiadał się, iż jest przekonany, że to nadmierne i toksyczne szczepienia wywołują autyzm oraz inne choroby neurologiczne u dzieci. Prawdopodobnie to przeświadczenie wynika z osobistych doświadczeń z własnym synem, który zachorował na autyzm poszczepienny. (Chłopiec ma dziś 10 lat i sprawia wrażenie, że znajduje się w spektrum autyzmu). Podczas kampanii wyborczej Trump był jedynym kandydatem, który otwarcie wypowiadał się za drastycznym ograniczeniem ilości szczepień oraz likwidacją obowiązku/przymusu ich podawania dzieciom.

    Po wygranych wyborach potwierdził gotowość szybkiego działania w tym zakresie i obiecał, że przepędzi z Białego Domu wszystkich lobbystów. Oby mu się udało. Skorumpowani mengelowcy z CDC, bezpośrednio odpowiedzialni za szczepienny holokaust amerykańskich dzieci, podobno już panikują z powodu nadchodzących zmian. Stracą bowiem wielkie zyski i prawdopodobnie wylądują przed trybunałem.

    Bardzo ważne jest też, by szczepionki nareszcie były traktowane jako leki i były testowanie pod względem bezpieczeństwa oraz skuteczności podobnie jak inne farmaceutyki. Obecnie testuje się je tylko przez kilka dni, co jest śmieszne i jest pogwałceniem wszelkich norm obowiązujących dla opracowywania nowych leków.

    Co więcej, szczepionki nigdy nie są testowane w kombinacjach, w jakich się je podaje, a kombinacje wywołują najwięcej powikłań i zgonów dzieci. Wreszcie, jak ujawnili uczciwi badacze z CDC, większość badań dotyczących szczepień jest fałszowana, więc można mieć do nich zerowe zaufanie.

    Jeśli Trumpowi uda się reforma programu szczepień w USA, skutki tego dla innych krajów mogą być dwojakie. Albo one też skorzystają z tych pozytywnych reform, albo mogą być bardziej zagrożone, bo tracące zyski w USA kartele farmacji nasilą agresywne wymuszanie coraz większej ilości szczepień w innych krajach. Warto mieć świadomość nadchodzących zmian i przygotować się na każdą ewentualność.

    https://szczepieniapolio.wordpress.com/eradykacja-wirusa-polio-i-wielka-epidemia-porazen-wiotkich-u-dzieci/

  23. grzegorzadam 24 listopada 2016 o 16:36

    Ciekawostki:

    ==dr n. med. Jerzy Jaśkowski

    Ku Prawdzie: Dr Jerzy Jaśkowski powyższym tekstem udowadnia, że hiszpańska grypa to mit, który funkcjonuje w społeczeństwie na zasadzie, że kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą. Szczepionkowe trolle reprezentujące przemysł farmaceutyczny, straszą obywateli hiszpanką i 100 milionami jej ofiar, a faktycznie w tamtym okresie zmarło ok. 20 milionów ludzi — przede wszystkim — ze względu na zastosowane w wojsku, masowe szczepienia przeciwko ospie i tyfusowi.

    Z tekstu dr Jerzego Jaśkowskiego ja wyciągam osobisty wniosek, że do treści zawartych w Wikipedii, także trzeba podchodzić z dużą dozą nieufności. Przypominam mój tekst sprzed blisko już trzech lat:
    Moja pierwsza przygoda z prawdą, była nauczką na całe życie.
    Odtąd hołduję zasadzie:
    czytaj, oglądaj jak najwięcej ale zastanawiaj się czy to, co do Ciebie dociera, jest PRAWDĄ?!==

    Pełna zgoda, czytać i wyciągać wnioski, uczymy się cały czas.

    KOmentarz jeszcze ciekawszy:

    -”To wszystko prawda, ale nie cała. Dr Jaśkowski zajął się wojskiem i w tym co pisze jest absolutna racja.
    Ale chorowało w tamtych latach też mnóstwo cywilów, którzy wcale szczepieni nie byli.
    Że wskutek złych warunków zarazić się było łatwo, to inny fakt.

    Niestety szacunek 20 milionów może być bliski prawdy. Tylko, że większość osób w cywilu nie zmarła z powodu grypy – a z przedawkowania aspiryny. (!!!)
    Aspiryna sobie z grypą dobrze radziła, ale lekarze nie wiedzieli wtedy, że

    przekraczanie dawki 4 g na dobę może spowodować odlot i w sumie zmarło więcej tych lepiej sytuowanych, którzy się do lekarza udawali. (!)

    Ci co zjadali dużo surowej cebuli i zostawiali ją pokrojoną na talerzykach – przeżyli.==

    W Polsce:
    Acard (tabletki dojelitowe)
    Acesan (tabletki)
    Alka-Prim (tabletki musujące)
    Alka-Seltzer (tabletki musujące)
    Anacard medica protect (tabletki dojelitowe)
    Aspifox (tabletki dojelitowe)
    Aspirin (tabletki)
    Aspirin Cardio (tabletki powlekane)
    Aspirin Effect (granulat)
    Aspirin Pro (tabletki powlekane)
    Aspirin Ultra Fast (tabletki musujące)
    Cardiopirin (tabletki dojelitowe)
    Encopirin (tabletki dojelitowe)
    Encopirin Cardio 81 (tabletki dojelitowe)
    Etopiryna MAX (tabletki musujące)
    Gripblocker (tabletki)
    Hascopiryn cardio (tabletki dojelitowe)
    Lecardi (tabletki dojelitowe)
    Polocard (tabletki dojelitowe)
    Polopiryna Max (tabletki dojelitowe)
    Polopiryna S (tabletki)
    Proficar (tabletki dojelitowe)
    Pyramidon fast (proszek doustny)

    Doraźnie przydatna i skuteczna.

  24. grzegorzadam 24 listopada 2016 o 16:48

    Dobre! 🙂

    ==Odkrycie objawów autyzmu u zaszczepionych niemowląt małp

    Debata nad tym, czy szczepionki powodują autyzm, jest daleka od zakończenia i wkroczyła w nowe stadium wraz z nowym badaniem zaprezentowanym niedawno na Międzynarodowym Spotkaniu w sprawie Badań Autyzmu w Londynie, obracając w niwecz popularny pogląd mówiący, że wszelkie związki między szczepieniami i autyzmem zostały obalone przez naukę.
    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2016/11/a209.jpg

    Badania przeprowadzone na niemowlętach małp makaków wykazały, że harmonogram szczepień amerykańskiej agencji CDC (Centers for Disease Control and Prevention – Ośrodki Kontroli i Zapobiegania Chorobom) wywołał objawy autyzmu u zaszczepionych małp, podczas gdy u żadnej z nieszczepionych małp to schorzenie nie wystąpiło.

    Naukowcy z Uniwersytetu Pittsburskiego w Pensylwanii przetestowali na małpich niemowlętach typowy harmonogram szczepień zalecany przez CDC dla ludzkich niemowląt w latach 1990., a następnie przyjrzeli się skutkom tych szczepień i porównali je ze stanem zdrowia małpich niemowląt, którym nie podano szczepionek (nawiasem mówiąc, DNA makaków jest w blisko 94 procentach zgodne z DNA ludzkiego genomu, co czyni je odpowiednimi obiektami do porównań i oceny).

    Według szczegółów badań przekazanych przez SafeMinds, grupę roboczą ds. bezpieczeństwa publicznego dążącą do ujawnienia prawdy o związku między szczepionkami i autyzmem, zaszczepione makaki doświadczyły zwiększonego wzrostu mózgu, który cechuje szczepione ludzkie niemowlęta, u których rozwija się później autyzm. Te zmiany w rozwoju mózgu były wyraźnie zauważalne w porównaniu z ich nieszczepionymi rówieśnikami i wykazywały wyraźne oznaki upośledzenia charakterystycznego dla autystycznych dzieci.

    „Szczepione naczelne wykazywały inne tempo dojrzewania ciała migdałowatego mózgu niż nieszczepione małpy” – wyjaśnia SafeMinds. – „Niewydolność ciała migdałowatego od dawna jest wiązana z autyzmem. Ciało migdałowate odpowiada za emocje, pamięć i uczenie się. Osoby z autyzmem często mają z tym problemy”.

    Ponieważ wiele szczepionek, podawanych dzieciom w latach 1990 zawierało rtęć w postaci toksycznego tiomersalu, szczepionki podane małpom również go zawierały. I choć tiomerasol został wycofany z wielu podawanych dzisiaj szczepionek, z wyjątkiem szczepionek przeciwko grypie i kilku innym chorobom, plan szczepień rozrósł się z kilku szczepionek w latach 1990. do ponad dwudziestu obecnie.

    „…Teraz dzieci mogą otrzymać aż 24 szczepionki do 2 roku życia i nawet 5 zastrzyków w czasie jednej wizyty…”

    „To badanie wskazuje na pilną potrzebę starannego śledztwa w sprawie szczepień, rtęci i zmian zachodzących u autystycznych dzieci” – oświadczył Lyn Redwood, dyrektor SafeMinds. – „SafeMinds wzywa do bezstronnych badań w dużej skali, które przyjrzą się medycznym objawom autyzmu oraz skutkom powodowanym przez szczepionki podawane w ramach programu szczepień”.

    Źródło: http://www.naturalnews.com/055399_autism_symptoms_vaccinations_baby_m

    Ciekawe informacje ‚przytłaczające’… 😉

  25. Anna 8 grudnia 2016 o 16:59

    Witam . Odwlekalam szczepienie mmr w wieku 10 lat u mojej córki jak długo mogłam. Niestety dzisiaj zadzwonili do mnie z przychodni ze jeżeli nie zaszczepie córki do końca roku to pani pielęgniarka zgłasza to do sanepidu… jestem w szoku i nie wiem co robić. Podpowiedzcie proszę

  26. grzegorzadam 8 grudnia 2016 o 23:12

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze