Jak zrobić bezpieczny krem z filtrem? – DIY

Jak zrobić bezpieczny krem z filtrem? – DIY

Krem przeciwsłoneczny nie jest jedynym sposobem na uniknięcie poparzenia słońcem. Jak pisała Pepsi w artykule o czerniaku, słońce nie jest szkodliwe!

Przytaczając:

Potwierdzają to badania, takie jak te wydane w British Journal of Dermatology, które jasno określa, że ekspozycja na słońce, w tym ekspozycja pieprzyków, nie jest przyczyną zachorowań na czerniaka.

W badaniu tym analizowano diagnozę histologiczną, śmiertelność i częstość występowania wszystkich zmian chorobowych zgłoszonych jako czerniaki we wschodniej Anglii w latach 1991-2004. Dowiedziono jasno, że słońce nie jest przyczyną, tym bardziej nie bezpośrednią, zachorowań na nowotwór skóry.

W końcu słońce jest z nami od zawsze, kremy do opalania od niedawna, a zachorowalność na czerniaka wzrosła od 1930 roku aż o 1800%!

d3k2, pepsi eliot, this is bio

TU KUPISZ D3+K2 TiB
Absolutny niezbędnik zdrowego opalania

Większość kremów do opalania nie tylko kiepsko chroni przed chorobami skóry, ale podnosi ich ryzyko przez zawarte w kosmetykach do opalania toksyczne substancje przenikające.

Najnowsze badania wykazują, że składniki zawarte w kremach do opalania mają destrukcyjny wpływ na florę i faunę mórz i oceanów, a szczególnie na rafy koralowe. Dzieje się tak, ponieważ chemikalia z kremów mogą wywołać różne wirusy u symbiotycznych glonów – zookantelli, które dostarczają rafom koralowym pożywienia. Chemikalia zawarte w kremach do opalania infekują je, dopóki alga nie umrze. Jej śmierć oznacza śmierć koralowca.

Według badań 5,000 ton metrycznych kremu do opalania zostaje wymyte do oceanów każdego roku.

krem, this is bio, pepsi eliot
Czy domowy krem do opalania mi nie zaszkodzi?

Według zaleceń krem do opalania, nie tylko ten domowy, ale także taki, który kupiłaś w drogerii, powinien być ostatnim bastionem ochrony przed oparzeniami i szkodliwym promieniowaniem. Przede wszystkim w upalne dni, kiedy żar leje się z nieba, a ludzie na ulicach topnieją, przebywaj od czasu do czasu w cieniu, chociaż godzinę dziennie i zakrywaj miejsca narażone na oparzenia.

Pamiętaj jednak, że słońce jest życiodajne i niezwykle istotne dla Twojego zdrowia. Naturalnego kremu używaj wtedy, kiedy jesteś narażona na oparzenia, masz jasną karnację, spędzasz dużo czasu w pełnym słońcu, albo chcesz chronić przed oparzeniem swoje dziecko.

Dlaczego domowy krem jest super?

Nawilża, zatrzymuje proces fotostarzenia się skóry, ma naturalne SPF (pamiętaj jednak, że jego zawartość może się różnić w różnych partiach olejków, a SPF z olejów nie sumuje się, tylko wzmacnia działanie pozostałych), zapobiega poparzeniom i utracie wody przez skórę, chroni Cię przed szkodliwym promieniowaniem i powstawaniem wolnych rodników.

Czyj to obrazek?:)

Składniki:

– ¼ szklanki oleju z migdałów (wygładza i zmiękcza skórę) lub oliwy z oliwek (jest przeciwutleniaczem, spowalnia starzenie skóry, zapobiega powstawaniu zmarszczek) 8 SPF

¼ szklanki oleju kokosowego (łagodzi podrażnienia, nawilża) 4 SPF

łyżka stołowa masła shea (przyśpiesza leczenie ran i oparzeń) 4 SPF

– ¼ szklanki wosku pszczelego

– 2 łyżki stołowe tlenku cynku (uważaj, żeby nie wdychać pyłku)

– łyżeczka olejku z pestek malin (jest przeciwzapalny, chroni skórę przed utratą wody, ujędrnia skórę) 25-50 spf

łyżeczka olejku z dzikiej marchwi (łagodzi poparzenia, nawilża i regeneruje skórę) 30-40 SPF

– ulubione olejki eteryczne i dodatki (opcjonalnie), poza dodatkami z cytrusów, które zwiększają wrażliwość na promienie słoneczne

słój

Wymieszaj wszystkie składniki poza tlenkiem cynku w słoju. Postaw garnek z ciepłą wodą na średnim ogniu i włóż do niego słój. W miarę podgrzewania się wody, składniki zaczną topnieć. Mieszaj je i od czasu do czasu potrząsaj słojem, aż składniki się rozpuszczą. Dodaj tlenku cynku i wymieszaj dobrze wszystkie składniki. Możesz przełożyć krem do dowolnego pojemnika, najlepiej takiego, który nie przepuszcza światła. Wymieszaj kilka razy żeby mieć pewność, że tlenek cynku dobrze się rozpuścił. Przechowuj w temperaturze pokojowej.

Źródła: 1

uściski:)


Emanuela Urtica, pisarka, oldschoolowy hodowca roślin, podróżniczka, żyjąca w zgodzie z naturą, roślinożerna. Z misją dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniami.


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.