logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
165 online
50 758 585

ORGANICZNA TRAWA JĘCZMIENNA

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Bulimia, darcie faj, robienie flaszek i inne, czyli jak się uwolnić od nałogów?

Bulimia, darcie faj, robienie flaszek i inne, czyli jak się uwolnić od nałogów?

Intencja pozbycia się nałogu: niezbędna, samopotępienie: całkowicie zbędne, ale do rzeczy

Płyniesz przez ocean życia z niewielką świadomością jak ryba, tyle, że ona dopływa do swojego celu, a Ty nie. Dlaczego? Bo ryba się nie zastanawia, nie rozkminia swojej sytuacji, nie porównuje się z innymi rybami, nie ma poczucia pokrzywdzenia, ani się nie wywyższa, nie jest żadnym nałogowcem, jednym słowem nie ma ego.

Ryba płynie i jest świetnym nawigatorem.

TU KUPISZ silne ODŻYWIANIE GREENS & FRUITS TIB minerały, witaminy plus 50 warzyw, owoców i ziół

Gdy nie będzie nawigacji w Twoim życiu zabłądzisz

Nie możesz ufać swojemu umysłowi, czyli ego. Ego kłamie, bo Twój konstrukt myślowy jest taki, żeby ostatecznie nigdy nie było dobrze. Ego ciągle podsuwa Ci myśli, że jesteś gorsza, nie tak szczupła, że nie możesz czegoś zrobić, bo nie masz tego, tego i tego, i że jakbyś to wszystko miała to zrobiłabyś coś lewą nogą do lusterka, o wiele lepiej niż inni, tylko, że oni to mają.

Za chwilę obwiniasz się o swój wygląd i chcesz szybko schudnąć, więc idziesz się z nerwów najeść, a potem wymiotujesz.

Następnie potwornie się obwiniasz, więc idziesz się najeść…

Twoje ego wmawia Ci, że z powodu PIS nie czujesz się bezpiecznie? To nonsens. Nie czujesz się bezpiecznie, gdyż utożsamiasz się ze swoim umysłem, i żyjesz matrixem, karmiąc go uwagą od rana do wieczora.

Matrix bardzo sprzyja Twoim nałogom

Myślisz, że jesteś gorsza od Boga, albo sądzisz, że czegoś w jego stylu nie ma, nie rezonujesz z niczym prawdziwym. Rezonujesz z iluzją życia, własnym programem 3 D. To Ci nie pomaga w rzuceniu nałogu raz na zawsze.

Jak już, to były narkoman drze teraz faje, albo robi flaszki, anorektyczka wpada w bulimię, alkoholik zaczyna grać w ruletkę, laska od nałogu kupowania wpada w bulimię.

W 3D właśnie tak „wychodzi się” z nałogów, że za chwilę siedzisz w innym.

Trasa: lodówka – Facebook jest szczególnie wydeptana w wielu domach

Drzesz faje, bo musisz. Robisz flaszkę, żeby się znieczulić, żeby doznać ukojenia, żeby zablokować emocje strachu, tak jak psychotropy.

W rzeczywistości wszystko co podpowiada Ci własne ego jest nieprawdą, są to nieprzydatne informacje, które sprawiają, że ciało odpowiada tym razem prawdziwymi emocjami: strachu, zamartwiania się, smutku, nerwowości, nadmiernego pobudzenia.

Tylko Twoje ciało może być drogowskazem, gdyż tylko ciało nie umie kłamać

Jak Cię przy kimś przydusza, kręci coś w żołądku, kłuje w brzuchu, oznacza to, że ten człowiek nadaje na innych falach, że nie rezonujesz z własnym mężem.

Często pytasz mnie: Pepsi czy „to” mogę zjeść, czy to mi nie zaszkodzi?

Moja odpowiedź jednak może być tylko jakąś wstępną wytyczną, gdyż odpowiem Ci z własnego umysłu, nie czując Twojego ciała. Musiałabym Cię dotknąć, przeprowadzić bardzo dokładny wywiad, poznać Twoje ciało. Wtedy mogłabym pomóc Ci również intuicją.

Dlaczego lekarze tak często Ci szkodzą?

Nie dlatego, że są to oszuści, ale dlatego, że traktują Cię własnym umysłem. Skoro Twój umysł ciągle Cię zwodzi, to co może powiedzieć o Twoim ciele gość, który korzysta tylko ze swojej zarozumiałej, niepokornej, na służbie u farmacji głowy?

Pytaj ciała, czy możesz wypić filiżankę kawy?

Obserwuj jak się czuje. Ciało mówi ciszej, o wiele ciszej niż ego, ale mówi bardzo wyraźnie i jednoznacznie.

Najważniejszą oznaką, odpowiedzią główną, jakie wyśle Ci Twoje ciało, jest spadek energii

Po spadku energii we własnym ciele, mnisi są w stanie przewidzieć dokładną datę swojej śmierci. Nie straszę Cię, tylko informuję, że spadek energii nie ma prawa mieć miejsca. O godzinie 15 w samym środku dnia nie możesz odczuwać spadku energii, po przebudzeniu szczególnie nie.

Gdy odżywiasz się prawidłowo, dokarmiasz ciało, odtruwasz pokarmem i nie zatruwasz ciała umysłem, ono nie ma prawa tracić energii. Ciało tak nie działa.

Ciało, to wysokoenergetyczny koncentrat materii, doskonale energetyczny

Nie może mu brakować energii.

Wiesz już, że w 3D nie pozbędziesz się nałogów. Że jak nie drzesz faj, to latasz po lekarzach, że jak się już nie obżerasz, to się obsesyjnie ważysz, że kokietujesz wszystko co się rusza, żeby Cię wszyscy kochali i pożądali. W 3D prawie każdy jest nałogowcem.

Nie tędy, więc droga

Jedzenie kompulsywne, jedzenioholizm, jedzenie emocjonalne, wilczy apetyt, bulimia są synonimami uzależnienia od jedzenia. Darcie faj, robienie flaszek, to wszystko jest jednym i tym samym, jest zagłuszaniem emocji lęku.

Nałogi muszą same od Ciebie odpaść i nie ma innej drogi do wolności od nałogów

Same muszą odpaść.

Kolej rzeczy:

Zaakceptuj rzeczywistość. Powiedz sobie szczerze jak jest. Nie rozmawiaj o swoich nałogach i chorobach, to je wzmacnia. Zacznij działać.

Zaakceptuj, że natenczas siedzisz w nałogu. Nie rób sobie z tego powodu żadnych wymówek, nie oceniaj, nie zwalaj winy na nikogo, po prostu: ćpam, albo rzygam ile  razy najem się bez opamiętania. Jest jak jest. A tak właśnie jest, siedzę w tym.

Ciało natychmiast zareaguje lepiej, bo będzie spójność myśli i emocji. To jest faza wyjściowa zawsze i ze wszystkiego. Przyznanie racji rzeczywistości.

Rzeczywistości, życiu musisz powiedzieć: Taaak

Co dalej?

Rozpocznij uzdrawianie

Człowiek rezonujący z Ziemią, wchodzący w wysokie wibracje śpiewaniem, dietą, postem zaczyna zdrowieć.

Ommmmm, misy, dzwony, kamertony (pomocne przy rezonowaniu z Ziemią, czyli nami samymi), zmyślone śpiewanie, bieganie, oddychanie do przepony, oraz czynności, wchodzenie w czynności (każda czynność, szczególnie taka za którą nie przepada ego/umysł może zamienić się w medytację) z intencją opuszczenia tego co Ci szkodzi sprawiają, że każdego dnia jesteś coraz bliższa przebudzenia.

Im więcej w Tobie świadomości, tym mniej nałogów. Będą odpadać jeden po drugim, i nie będą pojawiać się nowe.

Jaka dieta więc?

Na tym etapie nie widzę innej opcji dla diety najlepszej do odpadania nałogów, niż surowa, organiczna dieta roślinna.

Dieta wysoko-węglowodanowa (80%), nisko tłuszczowa (10%) w diecie i „normalnie” białkowa (10% w diecie). Wysoko potasowa i nisko sodowa. Aby zacząć wyżej wibrować, załapać się na częstotliwości miłości do ludzi i świata, nie rezonować z niskimi częstotliwościami strachu, powinnaś przejść na tę dietę.

A z pewnością na czas odpadania nałogów.

Jeszcze nie widziałam, żeby ktoś po wypiciu dużego, zielonego szejka poszedł za dom zadrzeć faję. Zielony szejk i faja to antylogia.

Suplementy będą również niezbędne, aby odżywić ciało nałogowca, szczególnie w naszym klimacie

Alkoholizm i inne nałogi:

Magnez konieczny !
Witaminy C, E, B complex z NIACYNĄ, Omega 3, Karoten, Beta – karoten, Ashwagandha, glutation, Witamina D3 w protokole z K2

Palenie:

Faje j.w., oraz mega ważny do wychodzenia z darcia faj yyy …  sok z limonki  

Tutaj przepis na eliksir oczyszczający płuca palacza

Bulimia:

Tutaj dieta 811 po prostu czyni cuda, oraz oczywiście suplementy j.w. i odżywiające w pełnym spektrum:  Greens & Fruit TiB

Po odpadnięciu nałogów znajdziesz się w wysokich częstotliwościach wibracyjnych, wtedy dieta już nie będzie taka ważna. Z doświadczenia jednak wiem, że wielu już nie wróci do innego jedzenia, chociaż oczywiście może.

Jednak najważniejsza do odpadnięcia nałogów od Ciebie jest Twoja szczera intencja.

Bez intencji żaden nałóg od Ciebie nie odpadnie

Bez intencji wyjścia z matrixu nigdy nie odpadnie od Ciebie nałóg myślenia


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 6 508 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. malgorzata78 5 marca 2017 o 17:33

    Pepsi, najmocniej przepraszam ale pytanie z calkiem innej beki. Nasza Babcia, osoba wiekowa ma ogromne problemy ze stawem barkowym. Lekarze, empatycznie jak to oni, twierdzili ze to juz taki wiek, stawy sie zuzyly i ma bolec. No wiec ja sie Ciebie uprzejmie pytam – czy moze podpowiedzialabys jakis kolagenowy suplement? Chociaz sprobujemy, ja wiem ze wiek robi swoje, no ale przeciez nie moze tak cierpiec? Z gory serdeczne dzieki i jak zwykle soczyste calusy!!!

    1. Slawa 6 marca 2017 o 10:26

      1. Miałam już to napisać jakiś czas temu ale widzę, że jest teraz okazja. Biorę ten kolagen jakiś czas, dość regularnie ale nie, że za wszelką cenę codziennie i… (choć nie to było moim głównym celem) widzę i czuję pozytywne zmiany na skórze. Nie jestem typem przeciwzmarszkowca choć z racji wieku w tym świecie już „powinnam” ale naprawdę mam gładsza skórę. Wszedzie:):):):)

      2. Przychodzi facet do lekarza. Panie doktorze boli mnie kolano. Lekarz na to – proszę pana to jest starość. Pacjent – hm… ale drugie mnie nie boli.
      Pozdro.

      1. Pepsi Eliot 6 marca 2017 o 14:00

        🙂

  2. DEJZI 5 marca 2017 o 17:57

    PEPSI, A CO MYŚLISZ O TAKICH DŁUŻSZYCH POSTACH, NP 1O DNI? ROBIŁAŚ MOŻE?

    1. Pepsi Eliot 5 marca 2017 o 19:34

      Nie, nigdy i nie zrobię raczej, po co?

  3. Madzia 5 marca 2017 o 18:32

    A czym uzupelniać braki wywołane nadużywaniem alkoholu głównie piwa. Narazie kupiłam Green& fruits i chlorelle z Waszego sklepu.Co jeszcze uzupelnić droga i niezastąpiona PEPSI. Bloga uwielbiam i czytam codziennie.

    1. Pepsi Eliot 5 marca 2017 o 19:33

      jest napisane w poście, Magnez to podstawa

  4. grzegorzadam 5 marca 2017 o 19:00
  5. Olivka 5 marca 2017 o 19:09

    Na cale szczescie nie mam zadnych takich nalogow , ale ciezko mi rzucic Pieczywo, takie najgorsze swieze pachnace chrupiace buleczki drozdzoweczki… echhh.Nie jadam miesa wogole, mleko to juz z jakies 15 lat nie pije, nie nie 15 wiecej bedzie, warzywka owocki soczki, no i te buly czasami…. I czasem chec na czekoladke.;-) Pepsi Jestes Niesamowita, porownanie do ryby poprostu bomba! Czytalam i kiwalam glowa na tak

    1. Pepsi Eliot 5 marca 2017 o 19:32

      to jest nałóg, jesteś uzależniona od glutenu <3

      1. Olivka 6 marca 2017 o 15:18

        No kurcze jednak jestem, gluten, ale pracuje nad tym i mysle, ze niezle mi idzie, miedzy innymi dzieki Tobie Pepsi 😉

        1. agnieszkaanka 20 marca 2017 o 13:41

          Hej, nie jestem od radzenia, ale podjęcie próby zwalczenia pasożytów też bardzo może pomóc (osobiście jako mega uzależniona od glutenu u bułeczek i nabawiona przez to nadwrażliwości na gluten stwierdzam, że to mi bardzo pomogło w obniżeniu łaknienia na pieczywko. No i przerzucenie się na dobry chlebek bezgutenowy po 3 dniach likwiduje apetyt na pieczywo).

  6. Barbara 5 marca 2017 o 19:29

    U mnie zmorą jest kawa.Nie chcę jej pić ale autentycznie mam po niej takiego kopa energii że hej.Ale to nie jest naturalne. To nie ta energia o której tu mowa niestety. Od jutra detoks kawowy.

  7. zzz 5 marca 2017 o 19:43

    Pepsi, a jak się ruszać, gdy otyłość -> ból kolan? (wiem, że odradzałaś basen dla Hashimotów albo i nawet wszystkich – ale nawet po nim bolą)

    i drugie pytanie – „By działać, cząsteczki hydrolizowanego kolagenu muszą być wystarczająco małe by przeniknąć barierę jelita (czyli muszą być mniejsze niż 5000 daltonów)” – jak wygląda sytuacja z kolagenem TiB?

    1. Pepsi Eliot 5 marca 2017 o 20:52

      Kolagen TiB jest to jak dotąd najlepszy na świecie kolagen morski, opatentowany Peptan F

  8. jagatoja 5 marca 2017 o 21:09

    Pepsi spadek energii około 15…lipa energetyczna tuż po przebudzeniu. (nawet po śnie 8-9h) bez faj, alko, kawy, glutenu, mięsa, bez euthyrox prawie od roku na diecie dla hashi. jak mogę pomóc ciałku?

    1. Pepsi Eliot 5 marca 2017 o 22:04

      badałaś kortyzol?

      1. jagatoja 5 marca 2017 o 22:30

        nie, nigdy nie badałam. Planuję pakiet tsh ft3,ft4, morfo…dodam kortyzol.
        przeczytałam właśnie
        http://www.pepsieliot.com/zmeczenie-nadnerczy-choroba-ktorej-nie-ma/
        jeśli coś jeszcze radzisz przy okazji zbadać co da mi szerszy pogląd dopisz proszę 🙂

        dziękuję <3

        1. Pepsi Eliot 6 marca 2017 o 08:32

          przeciwciała tarczycowe, 25(OH)D, cukier i insulinę na czczo, CRP, sód i potas, mocz, zwykła morfologia, B12, kwas foliowy i homocysteina, kwas moczowy, lipidy

  9. OlgaEwicka 5 marca 2017 o 21:29

    Peps, a co sądzisz o poście dr Dąbrowskiej? Czy warto w to iść, czy to mnie uzdrowi? Tak bardzo tego potrzebuję a łażę jak dziecko we mgle…

    1. Pepsi Eliot 5 marca 2017 o 22:03

      idź i zobacz, ja nie lubię postów, ale tutaj chodzi o Ciebie

    2. jagatoja 5 marca 2017 o 22:37

      Mój M był…zgodnie z zaleceniami. U tych o których słyszałam było mega pozytywnie, mieli power ponad normę. U niego…wręcz przeciwnie. Dotrwał do końca ale bez spektakularnych efektów, z dużym stresem pod koniec, wychudł i zmizerniał. Ciężko to było odbudować. To nie jest krótki post, to hard core, on poważnie może osłabić zwłaszcza jeśli organizm jest nieprawidłowo odżywiony.

  10. meryenn 5 marca 2017 o 21:59

    a ja notorycznie po zielonym szejku mam chętkę na czekoladkę, lub batonika:D … do opanowania, jak sie tylko chce

  11. Maggie 6 marca 2017 o 09:03

    Mi energii przybywa po bieganiu, nawet takim lajtowym. I jak myśle pozytywnie i kiedy nie słucham swojego ego tylko serca. Bardzo trudne zadanie bo słowa ego wracają jak bumerang i się jeszcze na nie nabieram. No ale…mam nadzieje ze coraz rzadziej!

    1. Pepsi Eliot 6 marca 2017 o 09:19

      nawet Budda potrzebował na to 6 lat, Jezus być może 18, a jego Apostołowie się nie przebudzili

  12. Yoasia71 6 marca 2017 o 09:41

    hejka dear

    piszesz:”Po spadku energii we własnym ciele, mnisi są w stanie przewidzieć dokładną datę swojej śmierci”

    hmmmm,moze to lepiej ??? tak sie wpakowalam z tym,doswiadczeniem tu na ziemi ,zeee szkoda gadac ;

    super fajnie piszesz ,ja juz niby to wszystko wiem (czyt CZUJE)

    pisz dalej bo robisz to bosko w tej tematyce

    cmoki

    1. Pepsi Eliot 6 marca 2017 o 14:06

      cmoki2

  13. ebata 6 marca 2017 o 09:46

    A moim nałogiem jest czytanie tego blogaska! będzie już jakieś ponad dwa lata 🙂 I nie zamierzam iść na odwyk! serducho!

    1. Pepsi Eliot 6 marca 2017 o 14:06

      <3

  14. Betika 6 marca 2017 o 10:01

    Pepsi uwielbiam Cie <3 Marzy mi się Twój videoblog. Myślałaś o tym?

    1. Pepsi Eliot 6 marca 2017 o 14:02

      nie nadaję się do tego, nie jestem mówcą, ale juź wkrótce moje fajniejsze wpisy będą czytane przez bardzo dobrego lektora Michała Zielińskiego <3

  15. Kasjopka 6 marca 2017 o 11:37

    Pepsi, jak spożywać te specyfiki przy uwalnianiu się od darcia faj, będę wdzięczna za wskazówki.

  16. Małgosia 6 marca 2017 o 13:57

    Pepsi a co zrobić jeśli po zielonym szejku czuję się ospała. Wychodząc z anoreksji zaburzyłam sobie cały organizm i nie mogę dojść do ładu. W ciągu dnia zjem 2 jabłka i jaką sałatkę warzywną a dopiero jak wrócę po pracy do domu to robię sobie ucztę i jem np litr koktajlu ze szpinaku i bananów i do tego pół kilo świeżych daktyli. Uwielbiam takie jedzenie i nawet ta pełność w brzuchu jest przyjemna, tylko od jakiegoś czasu mam bardzo suchą skórę, a po zjedzeniu za dużej ilości owoców mam takie czerwone plamy na skórze. Chodzę jakaś skołowana i mam takie nieostre widzenie. Czy to może być insulino oporność?. Wierzę w moc diety roślinnej, ale nie wiem jak dalej postępować, co i ile jeść. Czy zostać na diecie roślinnej skoro coraz gorzej się czuję? Jak mam zbilansować posiłki ? Jestem niestety nałogowcem jedzeniowym i tak jak napisałaś przeszłam z jednego nałogu (papierosy) w drugi (jedzenie), z anoreksji w kompulsy. Pepsi wskaż mi drogę…..

    1. Pepsi Eliot 6 marca 2017 o 14:05

      zbadaj cukier i insulinę na czczo, i cukier godzinę po jedzeniu, czy w ciągu dnia jesz tłuszcz, ile? badałaś kortyzol o różnych portach dnia? Duży szejk może trochę uwierać i może być też podobne uczucie, gdy się wypije zbyt szybko, powodów takiego skutku może więc być kilka

      1. Małgosia 6 marca 2017 o 16:12

        Badałam cukier jakieś dwa miesiące temu i wszystko było dobrze. Kortyzolu nie badałam, także muszę się wybrać na badania. Dzisiaj odebrałam wyniki badań hormonalnych, które zlecił mi lekarz: TSH – 2.03, LH – 0.5, FSH – 3.9, estradiol – 7.25, progesteron – 0,09 i testosteron – 0.087 a na USG wyszło, że mam torbiel skórzastą :(. Tłuszczu nie jem w ciągu dnia wcale. Łykam tylko witaminę D w trakcie jedzenia. Co drugi dzień na kolację jem dużą miskę sałaty rzymskiej z pomidorami, papryką, ogórkiem, szczypiorem, kiełkami z połową lub całym awokado w zależności od rozmiarów i do tego piekę warzywa korzeniowe. Czy Twoim zdaniem powinnam zrobić badania na obecność pasożytów ? Dodam, że codziennie łykam chlorellę, wit. D3, B12 i od jakiegoś czasu piję preparat Jodavit. Może powinnam się jakoś odżywić, suplementować aminokwasy ? Ne wiem co mam robić :(:(

        1. Pepsi Eliot 6 marca 2017 o 18:24

          każdy powinien robić takie badanie co jskiś czas

  17. JamJest74 6 marca 2017 o 17:07

    Hejusia! Dzis moj debiut wiec niech bedzie pochwalony! Chcialam napisac o moim przypadku gdy wyladowalam z pewna przypadloscia u mnicha tybetanskiego, takiego od beznadziejnych przypadkow, co umarlakow na nogi stawia raz dwa. I on sie mnie pyta co ja najbardziej lubie jesc, to to ja wymieniam z pamieci, ze surowki, zielone szejki, owocki, kasze, zupy warzywne, ostre przyprawy, czosnek, imbir, a on na to – nie mozna! Moja konstytucja od urodzenia za slaba na surowe i ostre. Do konca zycia tylko gotowane i dbac o nerki zawsze, nawet w lato, chronic sie przed wiatrem, zimnem itp. I tu konklurzyn – nie kazdy nadaje sie na surowizne – Steve Jobs jest tego przykladem, rozwalil sobie trzustke swoim witarianizmem. Jak spada energia i czlek zle reaguje na pogode, to winna jest temu zawsze trzustka/sledziona – to samo chec na slodycze, to zawsze znak, ze trzustka/ sledziona chce sie w swej slabosci podpompowac. Mam za soba i anoreksje i bulimie i palenie i czekoholizm – wyleczylam siebie dieta makrobiotyczna, 5 przemian. Surowizna nie przeszla i ja slucham mojego ciala zawsze. A tym co slabi, niech zbadaja zelazo, bo nic o tym nie wspominasz, a to podstawa. Dziekuje za moc inspiracji i ubaw po pachy. Macham przyrzadem do machania.

    1. Pepsi Eliot 6 marca 2017 o 18:21

      To co piszesz o Steve nie jest prawdą, nie masz pojęcia o tym, tylko dzięki raw food żył tak długo z rakiem, z którym inni żyją góra 2 lata. Witarianizm chroni trzustkę, a mnisi tybetańscy mogą mieć poważny problem ze znajomością zdrowia bo Tybetańczycy żyją wyjątkowo krótko 9=, średnia to około 60 lat, umiera masa ńiemowląt i nie ma rodziny , w której nie byłoby bardzo niepełnosprawnych ludzi. Mam opinie niezależnych dziennikarzy, którzy rozkminiali takie sprawy, pisałam o tym 5 lat temu w kontekście „przekrętu „z tybetańską jagodą goni

  18. KateBe 6 marca 2017 o 17:21

    Pepsi, a jak uwolnić się od kawy???? Nałóg podjadania słodyczy sam mi odpadł. Parę lat temu po pierwszym oczyszczaniu organizmu z pasożytów zauważyłam, że całkowicie zgubiłam chęć na batony, i inne takie rzeczy. Piłam też wtedy sporo soku z buraka z jabłkiem i cytryną albo marchewki. Teraz potrafię przejść zupełnie obojętna obok półki z batonikami i w ogóle mnie na nic nie ciągnie. A z kawą nie umiem się rozstać 🙁

  19. JamJest74 6 marca 2017 o 18:40

    No nie wiem Pepsi, jak to jest z dlugoscia zycia u mnichow, wiem natomiast, ze medycyna tybetanska uwazana jest za jedna z najskuteczniejszych jesli chodzi o przywracanie zdrowia wlasnie przy nowotworach. Moj dziadek zyl 106 i pol lat, w niemalze zdrowiu doskonalym, posypal sie 2 lata wczesniej przez upadek i potem poszlo samo. Sekretem jego dlugowiecznosci jak wspomnial byla praca na swiezym powietrzu i niewielka ilosc pozywienia, przezyl 2 wojny wiec i glodowal, co akurat jak wiadomo tez wzmacnia konstytucje. Jak mu mowilam o surowiznie to przewracal oczami i ja go teraz rozumiem. Medycyna tybetanska ma kilka tysiecy lat, a witarianizm jest zaledwie moda, ktora przywedrowala z cieplego klimatu, a u nas moze sie nie sprawdzic, nie u wszystkich. Ale zachwalanie czegos, bo sluzy Tobie nie jest do konca sluszne. Ja tez zawierzylam temu kierunkowi i sie bolesnie na tym przejechalam. Zawrocilam z tej drogi i niemalze z martwych powstalam. O zgubnych skutkach surowej diety w naszym klimacie pisali m.in. Agata i Calwin Thrash, ktorzy z powodzeniem wyleczyli dieta tysiace ludzi. Stare przyslowie pszczol mowi, ze co dla jednego jest dobre, drugiego moze zabic i to sie jak widac sprawdza. Pozdrawiam

    1. Pepsi Eliot 6 marca 2017 o 20:21

      nie chce mi się o tym gadać, widocznie nie znasz tego bloga

      1. JamJest74 7 marca 2017 o 09:42

        No tak, pewnie masz racje, 3 lata czytania bloga moze byc niewystarczajacym czasem, by ogarnac, te wszystkie madre sprawy o ktorych piszesz. Caly czas jednak zastanawia mnie przypadek mojego dziadka, ktory zyl te swoje piekne 106.5 lat – jak on zdolal tyle przezyc, nie lykajac tych wszystkich suplementow, ktore tu tak ochoczo reklamujesz? No i jak radzila sobie ta medycyna tybetanska przez ostatnich 5000 lat bez tych zielonych szejkow, bananow, tabletek i regularnych badan na wszystko? No pojecia nie mam! Pozdrawiam serdecznie, poprostu rob swoje, skoro sie sprawdza, nie ma co sie wkurzac, jesli inni widza sprawy inaczej.

        1. Pepsi Eliot 7 marca 2017 o 10:54

          Uważasz, że środowisko w jakim żył Twój dziadek było takie same jak dzisiaj? A po drugie witarianie żyją tyle co zwierzęta odżywiające się na surowo, czyli 7-8 razy ich długość dojrzałego płciowo ciała, co mniej więcej odpowiada 140 lat u ludzi 🙂 Ja się nie wkurzam, jestem tu i teraz odpowiedzią, uśmiecham się, lovciam Cię

          1. JamJest74 20 marca 2017 o 18:33

            Kupilam sobie Twoja ksiazke, by „miec” Cie pod reka o kazdej porze dnia i nocy. Nie spodziewalam sie tego. Toz to prawdziwa encyklopedia! Gratuluje i zycze samych sukcesow!

          2. Pepsi Eliot 20 marca 2017 o 18:34

            dziękuję <3

        2. grzegorzadam 7 marca 2017 o 11:12

          Jest w tym co piszesz duzo logiki, ale trzeba wziąć pod uwagę
          środowisko naturalne w którym żyli nasi przodkowie, wspaniałe jedzenie bez trucizn itd itd.
          Dlatego suplementujemy sie nie tylko aby uzupełnić braki, ale
          PRZEDE WSZYSTKIM aby pozbyć się kancerogenów.
          Takie czasy.

          1. Pepsi Eliot 7 marca 2017 o 11:45

            teraz nawet pokarm eko wyrasta w ziemi nawożonej 4 minerałami, a potrzeba 90

  20. inka 7 marca 2017 o 01:04

    Z przykrością musze stwierdzić, że dla mnie 811 nie nadaje się na wychodzenie z zaburzeń odżywiania 🙁 Szczerze powiedziawszy, doprowadziła mnie do ogromnych, bulimicznych ataków, których nie miałam przez 2 lata. Poranny szejk nie nasycał mnie, po nim nabierałam ogromnego apetytu, powstrzymywałam się od jedzenia, a po południu zaczynał się atak obżarstwa i tak dzień w dzień. Sumienie nie pozwoliło mi tego przerwać. Dla mnie to kolejne ograniczenie, które sobie narzuciłam.Teraz dałam sobie na luz. Wiem, że wszystko musi nastąpic we właściwym czasie. Widocznie jeszcze nie jestem na to gotowa. Oczywiście nie uważam, że ta dieta jest zła, nie jest genialna i bardzo chcę być roślinożercą, ale wiem że musze poczekać i doprowadzić się do ładu. Nie potrafię uwolnic się od ego, nie potrafie znaleźć siebie, matrix trzyma mnie za gardło i nie chce puścić. Czasami chce mi się śmiać z własnej głupoty…uzależnienie od żarcia pfff co za niedorzeczność, a jednak. Gdyby to wszystko było takie łatwe 😉

  21. kgdsxbn 7 marca 2017 o 01:57

    Chcialbym uzyc kamertonu do zmiany struktury wody ktora bede pil jaki byście mi polecili ile hz i czy to jest dobry pomysł co sądzicie? I jeśli na wodzie pisze ze ma aniony fluorkowe to czy to jest ten fluor którego nie chcemy?

  22. Agnieszka Moitrot 7 marca 2017 o 10:40

    Halo Pepsi, trafiasz w sedno. Ja siedziałam w szponach fajek 20 lat! Odpadły ode mnie już 6 lat temu. To była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Po drodze był nałóg czekoladowy, odpadł , Teraz poszczę jeden dzień w tygodniu i czuję się po tym świetnie.Ale to dopiero przyszło, kiedy właśnie jak mówisz, odpadły nałogi.
    Pozdrawiam Cię wiosennie

    1. Pepsi Eliot 7 marca 2017 o 10:48

      post raz w tygodniu jest świetny

  23. Kasia 18 marca 2017 o 20:42

    Alkoholizm, narkomania itp. to są choroby psychiczne i leczy się je skuteczną metodą jaką jest psychoterapia uzależnień, one same nie odpadają ;). A reszta jak najbardziej może być wsparciem tego leczenia, czyli higieniczny tryb życia :).

    1. Pepsi Eliot 18 marca 2017 o 21:17

      Kasiu dziękuję Ci za odpowiedź prosto z matrixu medycznego

      1. grzegorzadam 18 marca 2017 o 23:35

        Skoda czasu na trolla.. 😉

    2. grzegorzadam 18 marca 2017 o 23:33

      Życzę sukcesów przy sporyszu.
      Pojęcia o tym nie masz bo nie ma w elementarzu durackim, dziecino.

  24. Maggie W. 20 marca 2017 o 16:30

    Pepsi! Właśnie Cię odkryłam 😉 Cieszę się jak dziecko! Nałogi ode mnie odpadają, aż miło! Najpierw było robienie flaszki, potem darcie faj, a od 2 lat (szkoda, że nie wcześniej, cholerka!) odrzucenie zwłok zwierzęcych na rzecz kuchni roślinnej! Co za ulga…Pozdrowaśki!

    1. Pepsi Eliot 20 marca 2017 o 18:22

      <3

  25. Marz 29 marca 2017 o 18:10

    No i – nie wytrzymałam – paradoksalnie z powodu faj. Chyba mam szansę dzieki swietojebliwie nam życie organizujacym oderwać sie od najniższej czakry dzieki złości. Mianowicie zobaczyłam dziś na paczce kolejny obrazek: młoda para pogrążona w smutku nad czymś białym, co da się rozpoznać jako mała trumienka..
    O żesz.. Szlag mnie trafił na taką podprogowo wtlaczana hipokryzję, czerpania akcyzy z faj i C2H5OH (byle nie Maryni..) i pod pozorem troski uprzykrzanie nałogu z jednoczesnym programem autozaglady.
    Przynajmniej już rozpoznaje z czego to wynika u mnie, z braku zgody na rzeczywistość i nie radzenia z emocjami. W dalszej perspektywie musi być z tym koniec wreszcie 😀

    1. Pepsi Eliot 29 marca 2017 o 18:14

      :))

  26. Marz 29 marca 2017 o 18:17

    Walnelo mnie w sam środek czoła, mimo że prokreacje mam lub powinnam mieć już za sobą z racji wieku 😉

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze