logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
161 online
52 914 321

TWOJE ZIELONE ODTRUWANIE 4 GREENS This is BIO

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Gdy chcesz dużo schudnąć na 811, to co dokładnie masz na myśli?

Gdy chcesz dużo schudnąć na 811, to co dokładnie masz na myśli?

Właściwie dla każdego waga oznacza coś innego. Zwykle człowiekowi grubemu obojętne co traci, a co zyskuje, liczy się tylko, żeby waga leciała w dół. Wtedy rzeczywiście, ścisły witarianizm, w tym nawet dość trudna i kontrowersyjna dieta 80/10/10 (811) bardzo dobrze się sprawdza, bo waga realnie leci, a do tego mimochodem zaczynasz być lepiej odżywiona i co najważniejsze, nawodniona.

And odtruta.

np. słynna Krystyna bardzo ładnie schudła na frutarianizmie

Trochę inaczej jest w przypadku osoby, której zależy na wyrafinowanych proporcjach masy tłuszczowej do masy mięśniowej. Waga może utrzymywać się więc na stałym poziomie, albo rosnąć, jednakże zmienia się wygląd ciała, a także  samopoczucie. Wielu ludzi czuje się znacznie lepiej zarówno fizycznie, jak i psychicznie, gdy mają więcej mięśnia na sobie.

Są oczywiście kobiety, a nawet mężczyźni, którzy całkiem inaczej rozumują. Boją się kilogramów z mięśnia tak samo jak tych z tłuszczu. Kobiety nie chcą być jak lwice z podobnymi możliwościami fizycznymi jak lew, pomimo, że od czasu do czasu wydające potomstwo na świat.

Kobieta lwica

Mięśnie ceni sobie bardzo wysoko, znacznie bardziej niż wąską talię, okrągłe biodra, czy ekscytujący świat biuścik. Stawia na wysportowaną zwartą sylwetkę. Lwica cieszy się po prostu tym co faktycznie od niej zależy, woli to, niż zamartwianie się dostosowaniem do kanonów współczesnego piękna, z których (jak to lwica) odgórnie jest wyeskejpowana.
Z powodu chociażby niemodnego kośćca, otrzymanego od własnych reproduktorów.

Czy lwicy samo bieganie nie wystarczy do idealnej masy (mięśniowej), gdy zagania antylopę? A może lwicy to wystarczy, ale nie kobiecie biegaczce?

No właśnie. Lwica je olbrzymie ilości białka, adekwatnie do wielkiej masy mięśniowej. Jest zwierzęciem drapieżnym, mięsożernym, o krótkim przewodzie pokarmowym, co sprawia, że ogromne ilości białka nie wyrządzają jej szkody, a wręcz przeciwnie. Lwica nie może biegać długo, gdyż miałaby poważny problem z odprowadzeniem ciepła. Nie poci się, tak jak Ty. Tak naprawdę byłabyś w stanie zagonić lwicę.

W takim razie co z Tobą biegaczko, będziesz obrastała w duże mięśnie?

Wytrzymałościówka korzysta z mięśni, a dokładnie z ich włókien wolno kurczliwych. Czyli podczas biegania, pracują głównie włókna wolno kurczliwe w mięśniach, które nie mają zbyt dużych właściwości do rozrastania się. Dlatego białko, które spożywasz, służy głównie do regeneracji mikro urazów, natomiast nie staje się budulcem dla przyrostu masy mięśniowej, gdyż przyrostu masy nie ma. A może wręcz dochodzić do zmniejszania objętości mięśnia, który jakby zasuszał/kurczył się/zbijał.

Durianrider nie wygląda aż tak źle:)

Zobaczysz to dobrze na filmikach z jednym ze słynnych rawfoodowców 811 i wytrzymałościowców, dwa w jednym, Durianriderem, gdzie właśnie jego „zasuszona” tkanka mięśniowa była często krytykowana. Mięśnie płaskie i jakby niedożywione, to są mięśnie typowe dla wytrzymałościowca.

Durianrider (ściął włoski?) nakupił durianów, pysznych, ale śmierdzących owoców,
które w sumie nie podchodzą pod 811,, bo mają aż 20% tłuszczu,
Durianrider teraz żałuje, że nie nazwał się jednak Bananaboy:)

Biegaczki są szczupłe, chociaż umięśnione. Biegaczki długodystansowe są baaaardzo szczupłe, chociaż też dobrze umięśnione, ale nie w pękate mięśnie. Gdyż trening niezłomności zwykle wiąże się z dłuższym czasem zegarowym na niego przeznaczonym. Często trwa długo. Ludzie biegają najlepiej na surowej roślinnej 811 (max 10% tłuszczu w diecie), albo (wręcz przeciwnie)na yyy … wysoko-tłuszczówce odzwierzęcej i nisko-węglowodanówce (max 10% węglowodanów w diecie) i co tu dużo mówić, przy okazji jest to dieta wysoko białkowa. Ilość spożywanego białka jest ściśle związana z rozbudową mięśni, w tym głównie włókien szybko kurczliwych.

Pytanie jest następujące, czy faktycznie na 811 roślinnej i w 85% surowej, jesteś w stanie dostarczyć sobie odpowiednią ilość białka?

Nie można zaprzeczyć, że katabolizm nie istnieje, widzimy, że człowiek się starzeje, jego ciało robi się rzadsze, a waga mięśniowa spada, pomimo, że może posiadać znaczną ilość tkanki tłuszczowej i nadal ważyć mega dużo. Okazuje się na szczęście, że wystarczy bardzo niewiele białka, dokładnie nawet mniej niż 10% zapotrzebowania kalorycznego i dobry trening całego ciała, żeby zjawisko to nie miało miejsca, a przynajmniej nie w sposób gwałtowny.

TU KUPISZ ODŻYWCZE BIAŁKO ROŚLINNE HEMP PROTEIN 100% ORGANIC This is BIO (konopie spożywcze) o idealnych proporcjach Omegi 3 i 6

Jeżeli weźmiemy człowieka „czystego”, czyli takiego, który nie będzie jadł żadnych sterydów anabolicznych i innych hormonów i rozpocznie on trening kulturystyczny i będzie spożywał dietę 811, czy inną witariańską, bez soi, strączkowych, ale za to jedząc białko z konopi, spirulinę, masę kiełków i jarmużu, to i tak nigdy nie osiągnie kanonów współczesnej kulturystyki.

 

TU KUPISZ sprawdzoną SPIRULINĘ 100% ORGANIC w proszku This is BIO

Która jest całkowicie wypatrzonym zjawiskiem rozwijania wyseparowanych, idiotycznie wielkich mięśni i miernej siły. A nawet jak kulturysta jest silny (tacy też są:), to nie zrobią przykucu na jednej nodze, bo urwą sobie mięsień od więzadła, bo sobie stawy zdemolują. Czyli zapomnijmy o kulturystyce na 811, raz że się nie da, a dwa, że nie ma poco.

Pytanie, czy możliwe jest dobre rozwijanie siły jedząc surowe rośliny o niewielkiej zawartości tłuszczu?

Siła funkcjonalna, jeżeli zrobimy odpowiedni trening ma wielkie szanse na rozwój i progres na 811.

Wracając do grubych ludzi, zwykle im wystarcza, że zlecą z wagi. Zwykle to wystarcza i już są szczęśliwi.
Zasada jest jednak zupełnie inna, że gdy masz sporo mięśnia i stosunkowo mało tłuszczu, czy jesteś panną, mężatką, czy facetem, musisz sporo ważyć. Nie tak mało ważyć będziesz Kochanie.

ta witarianka z pewnością nie waży całkiem mało

Leciała zajawka takiego filmu, gdzie wszyscy ludzie nagle stracili ubrania. Panie i panowie w korporacji, przy stołach z ważnymi aktami, w kancelariach, sądach, autobusach i w telewizorach. I czasami myślę sobie, o ile bylibyśmy wszyscy zdrowsi, gdybyśmy musieli tak ze 2 razy w tygodniu pokontaktować się ze sobą nawzajem, urzędowo na golasa.

Gadająca głowa z telewizora (co to niby zeszczuplała na cudownym slimie) nagle bez elastycznego pasa, z falującym brzuchem i tyłkiem przemieszczonym w worku skóry i nie o skórę się tu rozchodzi. I nie o masę tłuszczową, chodzi tylko o wołanie ciała. Ciało nie chce mieć takiego balastu, kości też nie dadzą rady.

Jedzenie jest oczywiście bardzo ważne, ale chodzi przede wszystkim o wiązadła stawów, o wzmocnienie kośćca otoczonego właściwie wytrenowanymi mięśniami, o porządnie zagęszczone ciało. Co z tego, że skóra teraz może nas nie zadowala, kij jej w nyry, mowa teraz o zwartości i sprężystości ciała w niej umieszczonego. Skóra jest do zebrania i upięcia, nie ma wpływu na naszą sprawność, chyba że już jest jak u  shar peia, ale to się rzadko przytrafia.

Trenujmy więc ciało, ale nie świrujmy

Ostatnio pojawia się też sporo wariactw w drugą stronę. Ktoś przebiegł maraton po pustyni bez popitki. Pytam się grzecznie, kurde flaczek po coś to zrobił? Po co sobie robić coś takiego? To już lepiej wejść do wanny z workiem foliowym na głowie i popełnić odebranie życia, niż biec przez pustynię na odwodnieniu. To są nieodwracalne zmiany w mózgu. Inny z kolei chce sobie odbić mózg, biegnąc maraton po asfalcie na bosaka.

Po co?

Przecież nawet w „Urodzonych biegaczach„, McDougall pisze, że po pewnym czasie człowiek się zapomina w biegu, że trzeba ślady stóp oglądać, żeby zobaczyć poziom zmęczenia, czyli istnieje realne prawdopodobieństwo, że 30 kilometrów, będzie pięknie sprężynował bosy biegacz na śródstopie, a potem w miarę zmęczenia i stresu walnie całą stopą, a może i nawet piętą w asfalt i tak wiele razy.

5.palczaki to nie to samo, co bieganie na bosaka po trotuarze

Po co to robić?

Oczywiście zawsze się znajdzie ktoś, kto biega 100 mil, kto planuje zmierzenie się z osobistym wyzwaniem i pewnie o to chodzi w powyższych przykładach, ale odradzam. Gdyż jest pewne, że takie działania już nie są obojętne dla organizmu, ani z pewnością go nie wspierają. No może tylko sam przed sobą jesteś gościem, jak gość przeżyje.

Najpierw zaakceptuj swoją wagę i skład ciała na dziś. Okaż wdzięczność za to doświadczenie. Nie afirmuj, bo wtedy musiałabyś się okłamywać. Po prostu pogódź się ze sobą taką jaką jesteś Bridget. Następnie zastanów się teraz jakim typem chudym chcesz być, i czego chcesz się pozbyć. Po czym rusz ze skrzyżowania.

Owocek:)


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy, pożywienie i kosmetyki znajdziesz w Wellness Sklep 


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 4 836 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Bogusia 22 czerwca 2017 o 12:54

    wow…super. Dzięki za tego posta 🙂

  2. MagdaB 22 czerwca 2017 o 13:57

    WiĘzadła 😉

  3. Mysz 22 czerwca 2017 o 14:02

    O, a ja się chce pozbyć mojej tłuszczycy. Na ten czas wspomagam się ergometrem. I jak wbije się porządnie w 811 mam zamiar zacząć biegać. ^^

  4. Lucia 22 czerwca 2017 o 15:02

    Pepsi, ja chciałabym nieco schudnąć, zamienić ten tłuszczyk co mam na małe, twarde gruzełki mięśni, ale ja nie mogę biegać. Co myślisz o marszobiegach, marszach? Co poleciłabyś na wewnętrzną partię ud, brzuch, ramiona?

    1. Pepsi Eliot 22 czerwca 2017 o 18:15

      marszobieg interwałowy świetny, ale nie zaczynaj od interwałów, to jest dla zaawansowanych wytrzymałościowców

  5. luliana kelnerka 22 czerwca 2017 o 16:21

    Co robic przy reumatyzmie diagnoza od fartucha ok. 10 lat temu, po ciezkim porodzie, i podejrzenie fibriomialgi (niedawno), wyniki krwi : Bazofile 1, erytrocyty 4.8, leukocyty 4.4, eosinofile 2, hematokryt 0.42, MCH 30, hemoglobina 14.3, limfocyty 35, MCHC 34, MCV 88, monocyty 9, neutrofile 54, trombocyty 79 ( nisko bardzo). Bole, zmeczenie chroniczne. Prosze o porade. Pracuje na nogach.

  6. Bybek 22 czerwca 2017 o 17:03

    Pepsi a jak mam przytyć? Odkąd nie jem mięsa schudlem z 10 kilo i przy 190 cm ważę 72 kg .
    Co jesc żeby nabrać masy , bo ja 10 godzin na nogach w pracy a potem rower albo bieganie.

    1. Pepsi Eliot 22 czerwca 2017 o 18:11

      siłownia i białko izolat CFM z dużą ilością węglowodanów, typu banany, robisz sobie szejka po każdym treningu/ciężkiej pracy Shape Shake TiB, lub Athlette protein ULTD (mamy też inne białka) z 5 bananami dojrzałymi, możesz dołożyć garść truskawek, czy malin i miksujesz z melkiem migdałowym lub z wodą i 1 miarką izolatu białkowego. Trening nie tylko wytrzymałościowy, ale też siłowy.

    2. grzegorzadam 22 czerwca 2017 o 18:47

      Może to ta waga.
      Jak samopoczucie?

    3. luliana kelnerka 23 czerwca 2017 o 08:49

      Up prosze o pomoc

  7. Gosialavenda 22 czerwca 2017 o 19:32

    Pepsi ja właśnie czekałam na ten artykuł, tak właśnie na ten chociaż wcale nie wiedziałam że się pojawi. Dzisiaj caly dzień rozmyślalam o tym jak to jest możliwe, ze nie jem mięsa i produktów mlecznych , a mam o wiele wiecej siły niż kiedyś jedząc mieeso. Moja praca do lekkich się nie zalicza bo sprzatamy apartamenty.Ma być dokladnie i szybko. Od jakiegoś czasu nie poznaję siebie. Zmiana poscieli na trzydziestu łóżkach nie sprawia mi juz problemu. Albo umycie dwudziestu pięciu łazienek. I tak się jeszcze zastanawialam nad moją wagą. Co konkretnie chcę osiągnąć. Czy chcę ważyć 57 kg przy wzroscie 167cm bo tak gdzieś przeczytalam, że tyle jest ok dla mnie? Czy postawić przede wszystkim na dobre mięśnie , siłę i zdrowie . Jak wazylam kiedyś 57 kg to wyglądałam jak kosciotrup, albo ktos chory na raka. Teraz z 92 zeszło na 85 i myślę, że to czas by zacząć ćwiczyć i skupiać się na wyglądzie, a nie tylko na wadze. A jak wegetarianizm nie stoi na przeszkodzie to nic tylko się cieszyć. Boję się tylko, ze jem za mało bialka. Nie jem mięsa i produktów mlecznych. Piję mleko migdalowe i jem 3 żółtka dziennie. Nawet ryby odstawilam. Czy tyle żółtek starczy? Pozdrawiam Gosia.

    1. Pepsi Eliot 22 czerwca 2017 o 21:48

      jak ważysz 85 kilogramów, to powinnaś jeść około 80 gramów białka dziennie, a jak będziesz starsza to 100 gramów, może troszkę więcej. Więc sobie wylicz, nie wiem ile żółtko ma gramów białka, są do tego tablice, białko jest też w warzywach.

    2. grzegorzadam 23 czerwca 2017 o 06:21

      Wagą się nie przejmuj.
      Widzisz już pozytywy, samo się z czasem wyreguluje, i waga i reszta.

      1. Gosialavenda 23 czerwca 2017 o 21:34

        A jak sprawić by skóra była jedrna po zrzuceniu nadwagi. Bo wiesz, chuda krowa to jeszcze nie łania.

        1. Pepsi Eliot 24 czerwca 2017 o 09:11

          nie do zrobienia, starać się ją wypełnić ładnym mięśniem, brać Kolagen TiB z witaminą C TiB, ale trzeba się pogodzić z pewną obwisłością. Ale po co komu napięta skóra? 🙂

        2. grzegorzadam 24 czerwca 2017 o 13:26

          Dlatego nie spiesz się z pozbywaniem wagi, powoli , organizm może sam sobie poradzić.
          odchudzanie to nie jest cel, a pozytywny skutek uboczny powrotu do zdrowia.

          1. Gosialavenda 24 czerwca 2017 o 17:11

            Czyli sport, zdrowe odżywianie, suplementy i radość z dochodzenia do zdrowia. Mój kolega, który jest trenerem i dietetykiem klinicznym powiedział mi kiedyś, że najważniejsze, aby zachować proporcje. To od niego uslyszalam, że chuda krowa to jeszcze nie łania. A, poza tym, jak spojrze na swoje zdjęcia z młodości to na dzień dzisiejszy ta figura jest ok. Ale pod koniec lat osiemdziesiątych dziewczyny wyglądające jak Pink, Rihanna czy im podobne uchodziłyby za grube świnie. Od dzisiaj najważniejsze jest zdrowie, dobre mięśnie i brak tluszczu na brzuchu, a jak się komuś nie spodoba, że nie wyglądam jak Angelina Jolie to niech się nie patrzy. Całuski zasylam. Gosia.

  8. Gosialavenda 22 czerwca 2017 o 22:01

    Dziękuję.

  9. Natalia 23 czerwca 2017 o 10:45

    A ja chciałabym wyglądać szczupło i mieć ujędrnioną sylwetkę. Ogólnie zawsze byłam szczupła….mam 162 cm i 48 kg. Od góry jestem szczupła koścista, a od brzucha w dół odkłada mi się tłuszczyk, szczególnie na brzuchu i udach, skóra trzęsie się jak galareta 🙁 , nogi całe są za grube w porównaniu do ramion….Postanowiłam ćwiczyć, żeby ujędrnić nogi i pośladki ale nie chce schudnąć jeszcze z ramion i całej góry bo i tak jestem tam chuda i sflaczała. Nie wiem też co jeść bo mam złe trawienie i problem z niedokwasotą, i nie chce czasem wyglądać chudziej lub mieć za dużo napompowanych mięśni. Postanowiłam robić ćwiczenia na nogi i pośladki oraz brzuch, rozciagac się, 2 lub 3 razy w tygodniu robic ćwiczenia spalające tłuszcz żeby zrzucić trochę z tych nóg.

    1. Pepsi Eliot 23 czerwca 2017 o 11:39

      jesteś typem estrogenowym i tylko ostre, interwałowe bieganie może spowodować, że schudną Ci nogi, ale interwały są tylko dla zaawansowanych biegaczy

    2. grzegorzadam 23 czerwca 2017 o 11:42

      bo mam złe trawienie i problem z niedokwasotą,”

      Od tego zacznij.

  10. owocek 23 czerwca 2017 o 20:05

    jaki jest najbardziej optymalny czas na zrzucenie 5 kg? czy to tylko mit, że im szybciej schudniemy tym większy efekt jojo ?

    1. Pepsi Eliot 23 czerwca 2017 o 20:16

      Mój program Jem i chudnę, nie powoduje efektu jojo, bo nie traci się komórek mięśniowych, a wręcz przeciwnie, czekamy na dostawę ze Stanów na suple do tego programu, bo chwilowo jesteśmy puści. Szybkie schudnięcie, to najczęściej utrata wody i to się szybko nadrabia.

  11. Gosialavenda 23 czerwca 2017 o 21:27

    Pepsi fajnie, że Natalia poruszyla temat chudych rąk i grubszych nóg. No ja tego nie rozumiem jak to jest że bardzo otyle kobiety mają szczulejsze nogi niż ja ważąca kiedys 70 kilo lub mniej. I to jest tak, że kiedyś glodzilam się, żeby odchudzić nogi, a najpierw leciały cycki, twarz, ręce i brzuch. Nawet w biodrach aż tak wielka nie byłam, uda też można bylo przeżyć ale łydki to już przesada. Ja jestem jakaś nie do pary. Co robić i jeść, aby biust zachować i odchudzić nogi.

    1. Pepsi Eliot 24 czerwca 2017 o 09:12

      nie da się, silikonek 🙂

  12. Olivka 24 czerwca 2017 o 09:36

    „Następnie zastanów się teraz jakim typem chudym chcesz być, i czego chcesz się pozbyć. Po czym rusz ze skrzyżowania.” Wow, dzieki Ci kochana.

  13. Gosialavenda 31 lipca 2017 o 16:58

    22 czerwca pisałam, że ważę 85 kg, ale to już przeszłość. Na dzień dzisiejszy zapracowalam sobie na 80 kg. Jednak przez dwa ostatnie tygodnie zlecialo mi tylko 300 gram. Nie mam zamiaru panikowac, ani zacząć się głodzic. 12 kg w niespelna 3 miesiące to mnie cieszy, zwłaszcza, że wcale nie chodzę głodna i czuję się super. Chciałabym tylko tylko się dowiedzieć czy to jest normalne, że waga spada coraz wolniej. Wiem, że w takich sytuacjach ludzie zaprzestaja stosowania diety. Ale ja nie jestem w takiej sytuacji, bo po pierwsze nie jestem na diecie odchudzającej tylko uzdrawiajacej, a po drugie jestem czytelniczka super bloga i mam Pepsi i Grzegorzaadama, no może nie na własność, ale jednak mam.

    1. Pepsi Eliot 31 lipca 2017 o 19:11

      oczywiście, że waga spada coraz wolniej, o deficyt kaloryczny liczy się w stosunku do aktualnej masy ciała, więc teraz żeby chudnąć, musiałabyś jeść mniej, ja bym raczej stawiała na chudniecie powolne.

  14. Gosialavenda 31 lipca 2017 o 19:34

    No to będę spieszyć się powoli. Napisz mi jeszcze proszę czy dobrze zrozumiałam, że powinnam zmniejszać ilość kalorii do czasu aż schudne np: do 70 kg? A potem utrzymywać taką ilość jedzenia, żeby utrzymać te 70 kg? A może napisz mi proszę jakie Twoje artykuly powinnam przeczytac?

    1. Pepsi Eliot 31 lipca 2017 o 20:54

      nie zmniejszaj, raczej wejdź na dłuższy post przerywany, lepiej nie stosować restrykcji kalorycznych, bo trudno wytrzymac na dłużej

    2. grzegorzadam 1 sierpnia 2017 o 18:35

      Nie stawiaj sobie ograniczeń kilogramowych, to stresuje.
      Samo się z czasem wyreguluje, to skomplikowana maszyneria.

  15. Gosialavenda 31 lipca 2017 o 22:12

    Post przerywany to chyba coś dla mnie. Czuję przez skórę, że przypadnie mi do gustu i wyjdzie mi na zdrowie. Już o nim coś czytałam, ale teraz bardziej podszkole się w temacie. Nie będzie to trudne oczywiscie, bo szukałka czeka w gotowości dzień i noc. Dziękuję bardzo. Owocowych snów życzę, jagodowo, poziomkowo, bananowych.

    1. Pepsi Eliot 1 sierpnia 2017 o 08:22

      tak, dlatego, że nie będziesz myślała o kaloriach, o małych porcjach, będziesz mogła najeśc się do syta, i potem długo pościć, ale następnego dnia znowu czeka fajne jedzenie. na dłuższą metę bardzo trudni jest stale mało jeść i do tego jak wudzisz, trzeba by wciąż zmniejszać kaloryczność, żeby dalej waga leciała, przy poście jet zupełnie inaczej i do tego korzystasz z cudowcnych włąsciwości postu, a wciąż jesteś odżywiona

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze