logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
424 online
54 214 167

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Chlorofil doda Ci zdrowia, niekoniecznie zielonego :)

    Ponoć istnieją ludzie, którzy odrzucają wszystko co zielone – szpinak, sałatę i zielone soczki.

    Sprawa niezwykła i niewiarygodna, budząca niemal oburzenie. Bo co to za życie, tak bez koktajlu z owocka i jarmużu?

    Może ze względu na to, że zielonki są za bardzo zdrowe, albo ich smak się komuś nie widzi, ktoś inny pewnie uznaje, że kolor zniechęca. My na szczęście gramy w zielone!

    Co to w ogóle jest chlorella?

    Chlorella jest jednokomórkowym, zielonym glonem wodnym, który zawiera najwyższy poziom chlorofilu na uncję w stosunku do dowolnej rośliny.

    Ma zbawienne działanie detoksykacyjne.

    Chlorella jest naturalnym źródłem:

    – witaminy C

    – witamin z grupy B

    – witaminy A

    – witaminy E

    – kwasu foliowego

    – białka (tak istotnego w diecie roślinnej)

    Jej korzyści są widoczne niemalże na każdym poziomie i potrafi zdziałać cuda, nawet kiedy (odpukać w niemalowaną flaszkę) urwał Ci się film poprzedniej nocy.

    TU KUPISZ bardzo dobrą SPIRULINĘ 100% ORGANIC w proszku This is BIO

    Ale jak ją jeść, jak przemycić ten nie do końca wyszukany smak?

    Jest na to sposób, w sumie to nie jeden. Możesz być dzieckiem i lubić ją chrupać za jej zabawny słodki aromat, a możesz zaszaleć w kuchni i…

    Rozkręcić zieloną karuzelę

    1.Krem z chlorelli

    Potrzebne Ci będą:

    – ½ szklanki surowego, płynnego miodu (znakomitym odpowiednikiem dla wegan jest syrop klonowy)

    – 1-3 łyżeczki chlorelli (zaczynaj od małych dawek i obserwuj jak reaguje Twój organizm)

    – 2-4 łyżki surowej tahini

    I po kolei:

    1. Umieść miód w misce i wymieszaj razem z chlorellą, aż uzyskasz dokładne połączenie.

    2. Dodaj tahini, zacznij od jednej łyżki i roztrzep. Dodajesz tahini tyle ile lubisz oraz w zależności, w jakiej jest konsystencji.

    3. Możesz krem z chlorelli spokojnie przechowywać w lodówce.

    Jeśli nie posiadasz surowych wersji składników, użyj takich jakie posiadasz. Nie ma więcej wymówek!

    I tak samo to zjeść? Pf, i to ma być bon apetit?

    Propozycji z czym i jak jest wiele. Daj poszaleć swojej kreatywności!

    Ja dorzucę od siebie kilka pomysłów.

    – świetnie wkomponuje się do śniadania jako dodatek do dużej sałatki owocowej skropionej kremem z chlorelli, trochę granoli do pochrupania i może trochę roślinnego mleka, jeśli masz pod ręką

    – jako dodatek do smoothie. Połkniesz, zanim poczujesz, a organizm Ci za to mega podziękuje.;)

    – jako przekąska

    – możesz przekroić banany i posmarować kremem

    – możesz posmarować nim wafle

    Pełna swawola, ale wiesz, zawsze nad wszystkim odpowiednia kontrola!

    Jeśli wymyśliłaś i wypróbowałaś, pisz! Inspiracji nigdy dość!

     

    2.Chlorella pesto

    Prosto i smacznie, a do tego trochę dziwacznie.

    Składniki:

    – 1 pęczek świeżej bazylii

    – 1 łyżeczka chlorelli

    – ¼ lub ½ głowa czosnku (zależy, czy będziesz się całować:)

    – ¼ szklanki oliwy z oliwek

    – ½ szklanki parmezanu (roślinożercy mieszają nieaktywne płatki drożdżowe z płatkami migdałów 1:1)

    – ¼ szklanki orzechów piniowych

    – 1 łyżka soku z cytryny

    – 1 paczka dobrego makaronu

    Instrukcja:

    1. Umieść chlorellę, bazylię, czosnek i oliwę z oliwek w mikserze i zblenduj na puree.

    2. Lekko upraż orzechy piniowe na suchej patelni.

    3. Dodaj parmezan, sok z cytryny i orzechy sosnowe do puree.

    4. Wymieszaj z gorącym makaronem.

    Teraz pozostało Ci tylko ułożyć się wygodnie na kanapie i pozwolić swoim kubkom smakowym rozpocząć jazdę na zielonych falach!

    30° C – potrzeba ochłody. Nie ma co topnieć i wymyślać, kiedy szybko możesz przyrządzić mega zdrowy i orzeźwiający napój.

    3. Lemoniadka, co to zadziała nie tylko na dziadka

    Potrzebujesz:

    – 2 organiczne cytrynki lub limonki

    – 5-6 łyżeczek syropu klonowego

    – 1-5 łyżeczek proszku z chlorelli, najlepiej użyć 4 Greensa

    – pieprz cayenne (opcjonalnie)

    Instrukcja:

    1. Wyciśnij sok z cytryn lub limonek.

    2. W słoiku litrowym umieść 6-7 łyżek soku z cytryny, 5-6 łyżek syropu klonowego, 3-10g proszku chlorella oraz ¼ łyżeczki lub więcej pieprzu cayenne.

    3. Napełnij resztę słoika wodą i potrząśnij.

    Poczuj podmuch świeżo wyciśniętych cytryn.

     

    4. Miętowa mrożona herbata ze Spiruliną

    Spirulina to bogactwo:

    białka, zawiera go około 70%

    witamin A, B, C, D, E, K i innych

    magnezu

    beta-karotenu

    Ta lekka herbatka zapewni Ci optymalne orzeźwienie w gorący dzień i wzrost energii.

    Składniki:

    – 8 torebek herbaty z mięty pieprzowej

    – ½ łyżeczki sproszkowanej Spiruliny

    – 200 ml ciepłej wody

    – 2l gorącej wody

    – świeże organiczne liście mięty do dekoracji

    Recepta, aby wszystko grało i porządnie schładzało:

    1. Umieść ½ łyżeczki spiruliny w szklance i dodaj 200 ml ciepłej wody.

    2. Wymieszaj razem.

    3. W osobnym dzbanku dodaj 2 l wrzątku i zaparz 8 torebek herbaty miętowej.

    4. Parz przez 5 minut.

    5. Pozostaw do ochłodnięcia, dodaj mieszankę ze spiruliną i zmróź lodem.

    6. Ozdób liściem mięty.

    🙂

    5. Kremowa oczyszczająca zupa na 5 w 5 minut!

    A to dopiero, zupa bez gotowania, od razu do schrupania (no, może wysiorbania).

    Każdy składnik posiada mega pro-zdrowotne właściwości. Pobudzi Twój organizm do samoregeneracji. Jedz i ożyw się!

    Ma ona delikatną kremową konsystencję i intrygującą mieszankę przypraw, która zabierze Cię

    na przejażdżkę smakiem od ziemskiego do świeżego wigoru smakowego.

    Dla najlepszych rezultatów, spożywaj codziennie około 1,5 szklanki.

    Potrzebujesz:

    – 2/3 szklanki rozgniecionego awokado (około 1 duże lub 2 małe)

    – 1 ¼ szklanki posiekanego ogórka

    – ¼ szklanki niesłodzonego jogurtu kokosowego (lub inny niesłodzony jogurt)

    – ½ szklanki posiekanych, świeżych liści pietruszki

    – ¼ szklanki posiekanych, świeżych liści mięty

    – 1 łyżeczka świeżego, startego imbiru

    – ¼ łyżeczki pieprzu cayenne

    – ½ łyżeczki kurkumy

    – 1 łyżeczka sproszkowanej spiruliny

    – ¾ łyżeczki soli himalajskiej lub morskiej

    – 3 szklanki wody

    – ¼ szklanki świeżo wyciśniętego soku z cytryny

    Wskazówki:

    Zblenduj wszystkie składniki na gładką i kremową masę. W razie potrzeby dodaj według smaku przyprawy i podaj schłodzone.

    Zawiało dziś bardzo zielonością. Jeśli wypróbujesz któryś przepisów powyżej, koniecznie podziel się swoimi wrażeniami w komentarzach poniżej!

    Wspaniałego dnia!

    (Visited 4 239 times, 4 visits today)
    Karolina Maya pasjonatka roślinnej kuchni w wolnym czasie pochłonięta zagłębianiem teorii kwantowej. Lubi lekki absurd i bananowe smoothie z rana. Na drodze do samorozwoju i samorealizacji. Przyświeca jej zasada, że wolność to stan umysłu."Surowa szama i ani trochę surowe regułki życiowe czy słowne" to jej motto.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. grzegorzadam 17 sierpnia 2017 o 17:39

      Magnez: Lampa życia – Chlorofil, DNA, DHEA i Cholesterol
      Dr M. Sircus:
      http://drsircus.com/magnesium/magnesium-the-lamp-of-life/
      Magnez a chlorofil- niezwykłe zależności.

    2. Krodi 17 sierpnia 2017 o 19:42

      A co sądzisz o chlorofilu w płynie ? Nie do końca mam pewność co do tej mieszanki sodowo-miedziowej ? Miedź? Czy to bezpieczna forma chlorofilu? Pozdrawiam

    3. ja 17 sierpnia 2017 o 22:17

      A jak poradzić sobie z tym, że każda (najlepsza wg artykułu pepsi) forma magnezu działa drażniąco na przewód pokarmowy? Walczę z grzybem i ZJD przez niego, może w tym problem?

      1. Pepsi Eliot 17 sierpnia 2017 o 22:19

        kąpiele stóp, smarowanie oliwą magnezową, kąpiele ciała, ale w sumie dziwne

      2. grzegorzadam 18 sierpnia 2017 o 07:09

        Nie powinno być związku, ale są różne reakcje.
        Co stosujesz na grzyba i ZJD?

        1. ja 18 sierpnia 2017 o 12:11

          Dieta wg Lasta, woda utleniona, boraks, czarny orzech, piolun, goździk, wyciąg z czosnku, liść oliwki, olej z oregano, Pau D’arco, kwas kaprylowy, wrotycz, glistnik, kurkuma, imbir, soda, dużo naturalnych probiotykow, witamina C z MSM, ze słodkiego tylko miód manuka, raz w tygodniu lewatywa z kawy. Co myślisz Grzegorzadam, da radę w zmniejszeniu ‚zarazy’? 🙂

          1. grzegorzadam 18 sierpnia 2017 o 13:13

            Masz cały zestaw..
            Powinny być efekty.
            A jod?

            1. ja 18 sierpnia 2017 o 13:24

              Odrobiłam zadanie domowe 😀 jod jest, oczywiście, nie napisałam 🙂 znasz może doświadczenia innych osób związane z długością takiego leczenia, czyli tego typu diety w połączeniu z suplementacją? kiedy byli w stanie wprowadzić np. płatki owsiane do jadłospisu, albo owoce chociażby?

            2. grzegorzadam 18 sierpnia 2017 o 14:40

              znasz może doświadczenia innych osób związane z długością takiego leczenia,”

              Tak, i mam swoje, nie ma tu jednoznaczności.
              Dieta, typ metaboliczny, systematyczność i inne składowe, bardzo indywidualne,
              nie można tak określać. Próbuj i pisz o reakcjach.

              Jak wzmocnisz układ odpornościowy przy alkalizacji, grzyby nie mają prawa broić.
              Są też nam potrzebne w rozsądnych zakresach.

            3. grzegorzadam 18 sierpnia 2017 o 14:43

              Płatki, owies, kisiel owsiany dostarczają krzemu, czyli dobrze.
              I też nie każdemu służą, musisz sam sobie być lekarzem tutaj.
              Wnikliwym i reagującym 😉

            4. ja 18 sierpnia 2017 o 15:23

              Pierwszą cudowną rzeczą jaką zauważyłam po 3 tygodniach diety była bezbolesna miesiączka.. Co miesiąc wiłam się z bólu, dosłownie, ginekolog mówił mi, że to od tyłozgięcia macicy i dopiero po urodzeniu dziecka mi przejdzie, a mi się wydaję, że to wszystko od grzyba… Pod koniec drugiego tygodnia zmniejszyło się moje zmęczenie, bo na początku było ciężko, pewnie lekki herx i w końcu ruszyła mi waga, bo wcześniej cokolwiek bym nie robiła (post przerywany, jem i chudnę pepsi (<3), aktywność fizyczna), nic nie działało, a nawet miałam wrażenie, że tyję 🙂 dolegliwości jelitowe jeszcze są, ale nie w takim stopniu jak były, ale ja jestem cierpliwa.

            5. grzegorzadam 18 sierpnia 2017 o 16:13

              bo na początku było ciężko, pewnie lekki herx i w końcu ruszyła mi waga,”

              Tak, pisaliśmy o tym wiele razy, przy ostrym grzybie waga nie ruszy!
              Zbadałbym poziom rtęci i innych metali, to ich pożywienie.
              Już widzisz efekty, poczekaj kilka miesięcy, nawyki się zmienią, dieta, włącz
              intuicję, sama się włączy 😉

            6. grzegorzadam 18 sierpnia 2017 o 16:14

              Co miesiąc wiłam się z bólu, dosłownie”

              Przed , w trakcie i po większe dawki magnezu, często bardzo pomaga dodatkowo.

    4. ja 17 sierpnia 2017 o 22:27

      No wiem właśnie, ale co zrobię przerwę na parę dni to wszystko mija. A tak bti w pepsi próbowałam na candide niskotluszczowej diety i nie zadziałała, teraz zrezygnowałam z węgli, cukru, owoców na jakiś czas i jest lepiej, ogólnie dieta, którą zaleca Last i zastanawiam się czy mogę wtedy jeść twoje Greens&Fruits? Ma wyciągi z owoców i zastanawiam się czy to działa na takiej samej zasadzie jak zjedzenie np. borowek 🙂

      1. Pepsi Eliot 18 sierpnia 2017 o 07:43

        możesz jeść, i pomyśl ile waży 1 tabletka i ile jakby co dostarczy kalorii 🙂

    5. artek 18 sierpnia 2017 o 12:57

      Pytanko:
      chlorella tis + cytryna = zle ?
      spirulina + cytryna = ok ?
      4 greens + cytryna = ok ?

      Fajny art, senkju 🙂

      1. Pepsi Eliot 18 sierpnia 2017 o 14:25

        dobre, wszystko ok

    6. ja 18 sierpnia 2017 o 21:31

      Dzięęęęęęęęki Grzegorzadam! 🙂 zaktualizuję info za jakiś czas

    Dodaj komentarz