logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
195 online
50 800 049

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Cholesterol LDL, może by go suplementem?

cholewagaChoć czosnek może pomóc obniżyć poziom złego cholesterolu LDL czasowo, to jego zdolność do znaczącego wpływu na poziom cholesterolu jest wątpliwa. Ale o tym za chwilę.

Jolanta Państwu,
O cholesterolu ostatnio krąży wiele klechd, a nawet teorii spiskowych, w tym taka, że jest to rzecz totalnie zmyślona z powodów merkantylnych, że nie ma ani dobrego, ani złego, tylko ewentualnie jeden za to bez specjalnego wpływu na zdrowie, bo któryś pan doktor ma dwudziestkę, a norma jest pięć koma dwa i czuje się kapitalnie. Ten doktor. Czyżby chodziło o kolegę Atkinsa? Jednak osobiście pozostanę, przy podejściu konserwatywnym, tym bardziej, że dr. Campbell też przy nim tkwi, gdzie mamy do czynienia z cholesterolem dobrym i złym, którego raczej ma być jak najmniej i trójglicerydami jak wyżej.

chole fastI jeszcze jedna rzecz, ludzie sądzą, że ich problem nie dotyczy, gdyż oni nie objadają się fast foodami i pączkami, a w rzeczywistości to jeszcze nic nie przesądza w kwestii poziomu cholesterolu. Poziom lipidów należy zbadać w laboratorium analitycznym, a nie snuć domniemania. To samo z witaminą D.

Choroby układu krążenia , w tym choroba wieńcowa, miażdżyca, choroba naczyń mózgowych, epizody mózgowo – naczyniowe, czyli udary, zawał mięśnia sercowego i zespół nagłej śmierci są obecnie głównymi przyczynami śmierci w krajach najbardziej rozwiniętych na całym świecie.

choleaortyPodwyższone poziomy całkowitego krążącego cholesterolu, zwłaszcza niski poziom tak zwanego dobrego cholesterolu HDL są dobrze znane jako jeden z głównych czynników ryzyka rozwoju i progresji choroby naczyniowej i sercowo-naczyniowej mózgu. Podobnie jak wysokie poziomy krążących lipidów zwanych trójglicerydami.

Ponadto, co jest ogólnie wiadome osobom zagrożonym chorobą, lub już chorym, chociaż nie zawsze świadomym tego faktu, towarzyszy otyłość, różne zaburzenia metaboliczne (takie jak zespół X, cukrzyca i hiperlipidemia). Populacja tak zwanych krajów wysoko cywilizowanych w wielkim procencie to olbrzymia grupa ludzi jako tako egzystująca dzięki lekarstwom, w tym statynom.

Niby mamy stale do czynienia z postępami medycyny głównego nurtu w leczeniu chorób sercowo-naczyniowych i zaburzeń metabolicznych związanych z hiperlipidemią, hipercholesterolemią i tym podobnym chorobom to i tak prawie co druga osoba odkłada widelec właśnie z powodu tych chorób.

W wielu przypadkach, leki stosowane w leczeniu tych warunków chorobowych nie są dobrze tolerowane i mają poważne skutki uboczne.

Przykładowo główną wadą podstawowego leku, który jest przepisywany pacjentom czyli statyn są bóle mięśni i z tym związane dolegliwości. Osłabienie mięśni, tkliwość mięśni, silny ból mięśni ( gdy statyny wywołują miopatię), neuropatia obwodowa i w końcu ekstremalna postać uszkodzenia mięśni zwana rabdomiolizą. Rabdomioliza jest bardzo groźnym efektem ubocznym wyraźnie powiązanym z zastosowaniem statyn, w którym rozpad mięśni powoduje poważne uszkodzenia zarówno wątroby, jak i nerek, co może skutkować fatalnie.

chole7
Oczywiście wszyscy znamy historie o Eskimosach, którzy mają bardzo wysoki cholesterol, ale nie chorują na serce. Z drugiej zaś strony żyli wyjątkowo krótko, o czym się nie zawsze chętnie wspomina. Ale Eskimosi praktycznie nie kontaktowali się z węglowodanami, chyba, że z glikogenem w mięśniu zwierząt, a dwa, że tłuszcze nasycone z którymi się kontaktowali, w tym duża ilość omega -3 miały wpływ na obniżenie ich trójglicerydów.

A wiadomo, że w sprawach lipidowych, właśnie poziom trójglicerydów i stosunek złego do dobrego cholesterolu, czyli LDL do HDL, który ma być jak najniższy, odgrywają o wiele ważniejszą rolę niż ilość całkowitego cholesterolu.

chole rysKiedy w żyłach płynie dużo tłuszczu, jakikolwiek węglowodan, który niesie z sobą cukier nie zostanie zauważony przez trzustkę i nie zostanie rozprowadzony do komórek, tylko zacznie się namnażać w żyłach. Z kolei fruktoza, która od razu żyłą wrotną pędzi do wątroby, powoduje wzrost trójglicerydów i otłuszczenie wątroby. Przy czym, nie należy mylić zachowania się organizmu osoby zdrowej w przypadku jedzenia nawet dużej ilości słodkich owoców zawierających fruktozę i jednocześnie duże ilości błonnika, ale przy niskim, nie przekraczającym 10% kalorii spożyciu tłuszczu. Nawiązuję oczywiście do diety 811.

Wracając do naszego cholesterolu, poziom lipidów w pierwszej kolejności należy normować za pomocą odpowiedniej diety i aktywności fizycznej.

Istnieje kilka leków, które obniżają podwyższony poziom cholesterolu i trójglicerydów.
Należą do nich:

Statyny ( lowastatyna , prawastatyna , simwastatyna , fluwastatyna, atorwastatyna i rozuwastatyny ) – to najbardziej popularne leki na receptę do kontroli hiperlipidemii. Zmniejszają produkowany przez organizm cholesterol całkowity, zmniejszają tak zwany zły cholesterol LDL i powodują mniejsze stężenie trójglicerydów. Jednakże tak jak wspomniałam, statyny są często związane z bólem mięśni oraz, w rzadkich przypadkach poważnym uszkodzeniem mięśni.

Ezetymib ( Zetia ) wiąże kwasy żółciowe ( cholestyramina , kolestypol i kolesewelam ) – zmniejsza zdolność organizmu do wchłaniania cholesterolu z przewodu pokarmowego, obniża poziom LDL.

Kwas nikotynowy ( niacyna ) – jest witaminą B3, która służy do obniżenia stężenia trójglicerydów.

Fibraty, jako alternatywa dla statyn ( gemfibrozyl , fenofibrat i kwas fenofibrowy) powodują również niższe stężenie triglicerydów i podnoszą poziom tak zwanego dobrego cholesterolu HDL.

Skutki uboczne:

Zwiększenie aktywności enzymów wątrobowych, a wiadomo, że mamy ograniczoną ilość enzymów do dyspozycji w życiu i wraz z użyciem ostatniego odkładamy widelec.

Bóle mięśni, skurcze mięśni, a nawet ich uszkodzenia

Nudności, wymioty, wzdęcia i biegunka

Tiki na twarzy

Reakcje alergiczne

Mówi się, że odżywcze naturalne suplementy, powstałe z jedzenia i ziół obniżające poziom lipidów są skuteczne i są o wiele mniej toksyczną alternatywą niż lekarstwa przepisane przez medyka alopatę.

Podobno jedyną ich wadą jest, że działają wolniej niż leki, gdyż korzyści z nich są widoczne dopiero po dwóch do trzech miesięcy stosowania. Bowiem leczenie hiperlipidemii jest procesem ciągłym, co oznacza, że odstawienie lekarstw skutkuje ponownym skokiem lipidów.

Mówi się, że na obniżenie poziomu lipidów w organizmie mają naturalne suplementy takie jak:
Żeń-szeń, Guggul, Czosnek, Olej z ryb, czyli Omega-3, Czerwone Drożdże z ryżu, Niacyna, czyli witamina B3, Białko sojowe, Ekstrakt z liści karczocha, Kozieradka, Błonnik rozpuszczalny, a także Pantetina, Berberyny, Kurkumy, oraz Polynicotinate chromu i biotyny.

Te wszystkie suplementy mają mieć podobno istotny wpływ na obniżenie poziomu lipidów.
Ale czy faktycznie działają?

Mówi się, że powyższe suplementy obniżają poziom lipidów, ale z naszym/światowym rynkiem wierzytelności bywa różnie.

Chociaż badania naukowe, mają swoje wady, chociażby gdy na pewnych określonych wynikach szczególnie zależało zlecającemu badania, lub samemu badaczowi, ale i tak nie wymyślono nic lepszego do weryfikacji działania alternatywnych środków niż właśnie badania. Co więc mówią badania o konkretnych suplementach an obniżanie cholesterolu, skoro mamy się na nie zdecydować zamiast na statyny, czy inne szkodliwce.

 

Żeń-szeń

Czym jest? Żeń-szeń pochodzi z Azji i należy do ziół, które były wykorzystywane w medycynie tradycyjnej od wieków.

Dowody. Kilka badań wykazało korzystny wpływ żeń-szenia na jeden, lub więcej składników cholesterolu, ale większość z tych badań było bardzo małych, gdyż tylko nieliczni zostali wybrani do nich losowo, a także nie porównano badań z efektem placebo. Jedno z badań, które mówiło o spadku stężenia cholesterolu frakcji (złej) LDL o 45% i wzrostu (dobrej) HDL o 44%!!! Nie było zewnętrznie kontrolowane, zostało przeprowadzone tylko na ośmiu osobach i było w całości finansowane przez yyy … koreańskiego producenta produktów z żeń-szenia.

Konkluzja. Chociaż badania nie mogą być ignorowane w całości, nie ma wystarczająco dużo dowodów na to, aby namawiać kogokolwiek na korzystanie z żeń-szenia w celu obniżenia poziomu cholesterolu.

Guggul

Czym jest? Guggul, to wyciąg z żywicy drzewa, od bardzo dawna stosowany w medycynie ajurwedyjskiej, która zawiera sterole roślinne (Guggulsterones).

Dowody. Wczesne badania na guggulu ogłaszają redukcję stężenia cholesterolu całkowitego, cholesterolu LDL i trójglicerydów o 10% lub więcej. Jednak większość z tych badań było przeprowadzanych na bardzo małą skalę i miało wady. Następnie, w roku 2003, przeprowadzono badanie z guggulem opublikowane w czasopiśmie Stowarzyszenia American Medical, w którym stwierdzono, że guggul owszem miał wymierny wpływ na LDL, gdyż spowodował spadek złego cholesterolu o około 5%.

Konkluzja. Potrzebne są dalsze badania, ale na razie nie ma wystarczających dowodów, aby uzasadniać suplementację guggulem w celu obniżenia poziomu cholesterolu.

Czosnek

Czym jest? Czosnek jest członkiem rodziny cebul, który jest dostępny w postaci oleju, wyciągu lub pigułki.

Dowody. W 2000 roku, Federalna Agencja Badań i Jakości Opieki Zdrowotnej oznajmiła, że czosnek może powodować małe, ale wymierne spadki zarówno LDLu, jak i cholesterolu całkowitego, ale tylko w krótkim, gdyż trzy miesięcznym okresie. Kolejne badania już nie były tak zachęcające. W 2007 badania w Archives of Internal Medicine wykazały, że łykając surowy czosnek, lub czosnek w postaci suplementów przez okres sześciu miesięcy nie spowodowało mierzalnego wpływu na stężenie cholesterolu całkowitego, LDL, HDL lub trójglicerydów.

Konkluzja. Choć czosnek może pomóc obniżyć poziom złego cholesterolu LDL czasowo, to jego zdolność do znaczącego wpływu na poziom cholesterolu jest wątpliwa.

omega Olej z ryb, czyli Omega-3

Czym jest? Omega-3 jest mieszaniną dwóch kwasów tłuszczowych niezbędnych dla zdrowia, wtym serca. Są to EPA i DPA

Dowody. W badaniach klinicznych z zastosowaniem stosunkowo wysokich dawek Omega-3 (3g lub więcej) wykazano, że omega -3 obniża poziom trójglicerydów i całkowitej ilości cholesterolu od 10% do 30%, ale nie obniża poziomu LDL. Faktycznie wydaje się, że powoduje niewielki wzrost stężenia LDL.

Konkluzja. Olej z ryb obniża trójglicerydy, które zostały ściśle powiązane ze zwiększonym ryzykiem chorób serca. Jednak dla ludzi, którym zależy w pierwszej kolejności na obniżeniu złego cholesterolu omega- 3 raczej nie zadziała.

Niacyna, czyli witamina B3

Co to ​​jest? Niacyna, czyli witamina B3, znana także jako kwas nikotynowy, który naturalnie występuje w mięsie, rybach i nabiale.

Dowody. Badania kliniczne sięgające 1970 roku wykazały, że niacyna może obniżyć zły cholesterol LDL i poziom trójglicerydów. Jednak najbardziej znaczący wpływ ma na podwyższenie tak zwanego dobrego cholesterolu nawet do 35%. Niacyna wywiera podobny efekt tylko w wysokich dawkach 2 g do 3 g dziennie, jednakże w takich dawkach jest zwykle podawana jako lek na receptę (np. Niaspan). Niacyna jest również dostępna na receptę w dawkach po 500 mg lub więcej, ale duże ilości niacyny mogą nieść za sobą potencjalne skutki uboczne.

Konkluzje. Niacyna zwiększa poziom dobrego cholesterolu HDL, ale suplementów niacyny nie kupisz i nie powinieneś kupować, ze względu na skutki uboczne, bez recepty.


Czerwone Drożdże ryżu

Co to ​​jest? To jest grzyb, który rośnie na ryżu i zawiera niewielkie ilości lowastatyn, naturalnie występującej formy statyny.

Dowody. W wielu badaniach od lat różne preparaty zawierające czerwone drożdże ryżowe były przedstawiane jako te do obniżenia cholesterolu LDL o około 20% do 30%. Co było porównywalne do statyn zapisywanych przez medyków na receptę. W ostatnim badaniu klinicznym kapsułki z czerwonych drożdży ryżowych obniżyły zły cholesterol LDL o 21%.

Konkluzja. Rzeczywiście można za pomocą Red Yeast Rice, obniżyć poziom cholesterolu i jest to rzecz sprawdzona, ale niektórzy eksperci nakazują ostrożność. Ilość lowastatyny w pigułkach z czerwonych drożdży ryżowych bardzo różni się w zależności od marek. Dlatego ze względów bezpieczeństwa lekarze odradzają korzystania z nich. Ciekawe, czy sztuczne statyny są bardziej bezpieczne, ale nie wymądrzam się, bo nie siedzę na tyle w temacie statyn.


Białko sojowe

Co to ​​jest? Białko znajdujące się w produktach sojowych takich jak tofu, edamame i mleku sojowym.

Dowody. FDA pozwala umieścić na etykietach niektórych pokarmów zawierających białko sojowe, oświadczenia, że białko sojowe jest elementem zdrowej dla serca diety, a także, że białko sojowe może pomóc zmniejszyć ryzyko chorób serca poprzez obniżenie złego cholesterolu LDL. Tymczasem badania wykazały, że działanie białka sojowego jest stosunkowo skromne, jednak w 2006 roku American Heart Association stwierdziło, że spożywanie 50 gramów białka sojowego dziennie, czyli dwa razy tyle co FDA radzi, jest konieczne, aby zmniejszyć ryzyko wystąpienia chorób serca. To dziwne, gdyż wyniki sugerują, że białko sojowe jest w stanie obniżyć LDL zaledwie o 3%.

Konkluzje. Białko sojowe faktycznie może obniżyć poziom LDL, ale tylko nieznacznie. Rozmiar efektu wydaje się być znacznie zawyżony.


Błonnik rozpuszczalny

Co to ​​jest? Rodzaj błonnika, który znajduje się w owsie, jęczmieniu, otrębach, grochu i owocach cytrusowych.

Dowody. Każdy gram rozpuszczalnego błonnika, który możesz dodać do swojej codziennej diety obniży poziom złego cholesterolu LDL o około 2 punkty (%), według przeglądu badań przeprowadzonych w Harvard Medical School z 1999 roku. Jednak ilość błonnika, który należałoby zjeść, aby istotnie obniżyć poziom LDL byłby dla przeciętnego człowieka niezbyt wygodny. Trzy miski owsianki na dzień dostarcza tylko około trzech gramów rozpuszczalnego błonnika, a dodatkowo taka ilość włókna w przewodzie pokarmowym, może powodować skutki uboczne.

Konkluzja. Dieta bogata w błonnik rozpuszczalny może obniżyć LDL. Jednak efekt może być stosunkowo niewielki przy czym kłopotliwy.

Kozieradka

Co to ​​jest? Nasiona kozieradki (często mielone na proszek), były stosowany od czasów starożytnego Egiptu.

Dowody. Kilka badań sięga roku 1990 i donosi, że w dużych dawkach, różne preparaty z nasion kozieradki mogą obniżać poziom cholesterolu całkowitego i LDL, a w niektórych przypadkach znacznie. Gdyż w jednym z badań nastąpił spadek LDL aż o 38%. Jednakże prawie bez wyjątku, wszystkie badania były bardzo małe i słabej jakości, a co za tym idzie niezbyt wysokiej wiarygodności.

Konkluzja. Pomimo badań często cytowanych jako dowód zdolności kozieradki do obniżenia poziomu cholesterolu, nie ma wystarczająco dużo dowodów na poparcie tych twierdzeń i wykorzystywania nasion kozieradki do tego celu.


Ekstrakt z liści karczocha

Co to ​jest? Suszony wyciąg z liści warzywa karczocha (znany również jako Cynara scolymus).

Dowody. Istnieje bardzo niewiele badań dotyczących jakości ekstraktu z liści karczocha i powiązań ich z cholesterolem. Do tego wyniki tych badań były różne. W rygorystycznym badaniu, którym objęto 2000 osób z cholesterolem całkowitym w zakresie wysokiego ryzyka, którym dodawano dodatek z ekstraktu z liści karczocha przez sześć tygodni obniżył się badanym zły cholesterol LDL w surowicy krwi średnio o 23%. Jednakże nowsze badania nie były skłonne tego potwierdzić.

Konkluzja. Potrzebnych jest więcej dowodów, aby potwierdzić działanie, lub brak działania karczocha na cholesterol. Nie należy raczej oczekiwać, że stężenie LDL gwałtownie spadnie, jeśli zasuplementujemy karczocha.

karcz

Serdecznie polecam za to Drogiej Socjecie to wspaniałe warzywo, które coraz łatwiej jest do kupienia w Polsce. Gotuje się go na parze, a następnie zjada tylko serce karczocha, a wcześniej można z wyrwanych liści objeść pozostawiony miąższ, który można zamaczać w następującym dipie – miksie z jednego awokado, pięciu rzodkiewek, dwóch ząbków czosnku, soli, pieprzu i koperku.

dip
Spadło mi już morale, do potwierdzania właściwości pozostałych suplementów w kwestii obniżania poziomu złego cholesterolu. Być może wiec z plewami wyrzucam ziarno, albo niemowlę z kąpielą, jednak cokolwiek by nie powiedzieć w razie podwyższonego poziomu cholesterolu należy niezwłocznie zabrać się za siebie, żeby nie być nigdy zmuszonym do kontaktowania się z lekiem na receptę, skutecznym co do objawów, ale jakże narażającym nas na skutki uboczne, do tego faktycznie nie leczącym.

Gdyż spróbuj odstawić statynę, to zobaczysz, czy już jesteś wyleczony, to oczywiście dżołk, bo zwyczajowo przyczyna leży najczęściej w Twojej diecie i trybie życia.

Jeżeli interesujesz się zagadnieniami lipidowymi, to z pewnością wiesz to, co teraz napiszę, że tak naprawdę najważniejszy jest stosunek złego cholesterolu LDL do dobrego cholesterolu HDL.

Osoba z istotnym ryzykiem zawału serca może mieć stosunek złego do dobrego około 7,1. Zakres 4.4-7.1 jest uważany za średnie ryzyko. Osoby z niskim ryzykiem mają stosunek złego do dobrego na poziomie 3,3 – 4,4. Kiedy to wiesz, łatwo możesz określić dla siebie ryzyko wystąpienia incydentu sercowego.
Jeżeli stosunek złego do dobrego oscyluje wokół dziesiątki, jest naprawdę w Tobą niedobrze.

Często u zdrowo odżywiających się witarian stosunek złego do dobrego cholesterolu jest taki, że badającemu Cię lekarzowi po prostu opada szczęka. Bo przykładowo wynosi 1,08, co oznacza, że ilość złego i dobrego jest prawie taka sama. Tego zwykli ludzie nie osiągają, tego lekarz nie widzi prawie nigdy na przedłożonych mu pod nos wynikach.

cholewege

Wiadomo, że jestem zwolenniczką naturalnego zdrowia, nienawidzę branży farmaceutycznej i ich marketingowej akcji ze statynami.

Kiedyś pomimo młodego wieku, miałam zawsze cholesterol w górnej granicy, a przecież i ona jest zawyżona, bo wszyscy prawie mieliby za wysoki cholesterol i byłaby epidemia jawna, a tak jest w konfidencji i można potem dużo bajpasów już jawnie i wysoko odpłatnie przeszczepiać, a więc pomimo, że byłam wegetarianką, mój cholesterol oscylował w okolicy 4,5-5, obecnie całkowity jest w granicach 3, a stosunek złego do dobrego tylko irytuje lekarza.

Uważam, że statyny na receptę należy brać faktycznie w skrajnych przypadkach, kiedy jest się poważnie chorym. Ale nawet wtedy istnieje szansa po zmianie trybu życia, w tym diety, że będzie można zmniejszyć dawki leku, lub całkowicie z niego zrezygnować.

choledzieciJeżeli natomiast lekarstwo będzie traktowane jako zamiennik odpowiedniego life style, to niestety nie można prognozować niczego dobrego. Lekarstwa to straszny syf i ostateczność.

Jeżeli miałbyś wypadek, to oczywiste, że przydałby się lek na receptę. Zadziałałby doraźnie i pozwolił na ukojenie bólu po urazie. Ale branie długoterminowo narkotyków, co jest ogólnie promowane, szczególnie starsi ludzie to wieloletni narkomani za aprobatą siebie samych i całego społeczeństwa, jest czymś strasznym i amoralnym.

Należy każdego dnia uprawiać aktywność fizyczną najlepiej 30-40 minut, z tętnem zaangażowanym w ćwiczenia układu krążenia. Rower, pływanie, dżoging, a nawet marsz, włażenie po schodach, gimnastyka, byle z odpowiednim impetem. Dobrze działają też uzupełniające aeroby ćwiczenia siłowe.

Nie ma żadnego lekarstwa, ani suplementu diety, który byłby w stanie przejąć na siebie korzyści z wysiłku fizycznego. Nie ma takiej możliwości.

chole okoOprócz ćwiczeń musisz również całkowicie wyeliminować całą przetworzoną żywność. Nie mówiąc już o jedzeniu śmieci. Musisz odrzucić cały pokarm z hipermarketu, który ktoś swoimi łapskami ohydnie przetworzył. Won pakowane pieczywo i każde inne, won płatki, niech spada smażenina jakakolwiek, a batony, krakersy, ciastka, makarony lub coś w tym stylu też na złomowisko. Unikaj mleka krowiego i nie dotykaj czerwonego mięsa nawet jakby ktoś Ci za to płacił.

cholemięsoCzerwone mięso jest jednym z tych produktów, które mają największy wpływ na podnoszenie złego cholesterolu LDL. Unikaj też wszystkich składników chemicznych, które generalnie są znane i zostały wymyślone, aby promować … choroby. Czyli unikaj glutaminianu sodu, azotynu sodu, substancji słodzących takich jak aspartam i oczywiście sztucznych barwników .

Pij wodę czystą i nie kontaktuj się z sokami z hipermarketu i żadnymi napojami sodowymi. Upewnij się, że jesz dużo błonnika w swojej diecie.
Jedz zdrowe tłuszcze, w tym szczególnie olej kokosowy, awokado i orzechy makadamia, pekan, nerkowce, włoskie i migdały.
Unikaj uwodornionych olejów.

chole orzech

Jedz zielonki i dużo surowych warzyw liściastych i zielonych. Jedz spirulinę i chlorellę, zadbasz wtedy o minerały i witaminy, no i chlorofil. Sprawdź, czy Ci smakuje quinoa. Jedz wodorosty, czyli warzywa morskie. Jak jesteś weganinem przyjmuj B12. Pamiątej, aby więcej niż połowa Twojej diety składała się z surowych pokarmów roślinnych. Jedz rośliny z istotną ilością potasu. Ogranicz sód.

avo

Wszystko to od dawna wiemy. Generalnie unikaj jak ognia problematycznych pokarmów, które promują choroby, bo jak wpadniesz w łapy medyka i jego farmaceuty, będziesz miał robioną wodę z mózgu i być może dasz się skołować i zostaniesz narkomanem. Do tego bez żadnej przyjemnej, czy tylko proroczej wizji.

I jeszcze jedno, jakbyś się zapędził i w końcu wylądował u jakiegoś alopaty, zanim poprosisz o receptę na statyny dowiedz się jaki cholesterol ma pan doktor. Gdyż jest zasada, nigdy nie słuchaj nieudaczników życiowych.

Serdeczności,
Jor peps

PS
Nie jestem lekarzem, tylko znachorką, więc spoks.

 

(Visited 5 373 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Edyta 6 marca 2014 o 19:34

    Pepsi, czytalas „Pszeniczny brzuch”?
    Bo tam autor twierdzi, i dosc drobiazgowo opisuje mechanizm cholesterolowy. Twierdzi, ze szkola dobry-zly cholesterol okazuje sie byc bledna, natomiast to co naprawde ma znaczenie to…zapomnialam nazwy..! ale chodzilo o wielkosc czasteczek a nie o gestosc. Aha, i ponoc znakomita wiekszosc osob z zawalami serca ma zupelnie normalny poziom cholesterolu, mierzony tradycyjnymi metodami. Co ty na to?

    1. pepsieliot 6 marca 2014 o 20:28

      z tego co wiem cholesterol całkowity niższy niż 150 całkowicie wyklucza incydent sercowy, a ludzie z zawałem mają fatalne trójglicerydy, dr. Campblell , China Study i przy tym pozostanę. Nie mogę/nie jestem w stanie/nie chcę przeczytać wszystkiego co się piszę w danym temacie

      1. Łysica 7 marca 2014 o 10:21

        Książka Davis’a nie jest dla Pepsi, bo za dużo tam krytyki Campbell’a.
        Polecam zapoznać się czasami z tym co ma do powiedzenia druga strona i samemu wyciągnąć wnioski, bo może się okazać że jesteśmy w błędzie.

      2. 13 12 stycznia 2015 o 09:55

        Mój mąż ma cholesterol 140 i ..wieńcówkę ma założony stent, więc jak to możliwe ? z czego? jego trójglicerydy 1.10, czyli tak samo dobre, oczywiście mimo dobrego poziomu cholesterolu wpakowali mu statyny, dzięki mojej szybkiej akcji jak wyszedł ze szpitala odstawił je , a lekarz nadal twierdzi że coś musi brać bo…. inaczej będzie źle, pytam jakim cudem będzie źle jak cholesteroli dobry???? i w sumie zastanawiam się gdzie leży prawda????
        Ja wciskam wszystko co mi smakuje przetworzone czy nie, i wyniki mam idealne, żyje głównie na słodyczach , powinnam być gruba i opasła a mam 53 kg, więc chyba w dużej mierze wszystko zależy od organizmu.

        1. pepsieliot 12 stycznia 2015 o 10:39

          13, owszem, tyle, ze do czasu

          1. 13 12 stycznia 2015 o 19:15

            Pepsi mam 47 lat skończone. Ważę 53 kg, wyniki jak dziecko. Nikt mi nie daje tyle lat co mam… więc to jednak geny.

          2. pepsieliot 12 stycznia 2015 o 20:39

            pewnie tak, taki Polański to też ten typ – wiosna

      3. JoannaB 13 stycznia 2016 o 18:27

        Dwa miesiące temu zmarła moja mama na ostry zawał serca. Wyniki jakie miała w stanie zawałowym: Cholesterol całkowity 189, HDL 44, LDL wyliczane114, trójglicerydy 153. Wprawdzie trójglicerydy na ciut powyżej normy ale nie tak wysoko jak wiele osób, które żyją i zawał ich jakoś omija…

        1. pepsieliot 13 stycznia 2016 o 20:02

          współczuję, a jaką mama miała homocysteinę? tego pewnie nie wiadomo.

  2. ewa ta co zawsze 6 marca 2014 o 19:40

    „Czosnek jest członkiem rodziny cebul, który jest dostępny w postaci oleju, wyciągu lub pigułki.”
    oraz w postaci główki czosnku 😉

    1. pepsieliot 6 marca 2014 o 20:29

      ewo w tym momencie pisałam tylko o suplementach 🙂

  3. aga 6 marca 2014 o 21:49

    A ja się pochwalę, bo u mnie stosunek złego do dobrego wynosi 1,1 🙂
    Całkowity 4, TG 0,8 🙂

    Ale z doświadczenia powiem, że mój TŻ cholesterol wszelaki zawsze wysoki miał, po okresowych postach(mam tu na myśli post dr Dąbrowskiej) i zmianie nawyków żywieniowych – mięsko, jaja czasem, a na co dzień więcej warzyw, kasz, fasolek jest znacznie lepiej, ale do ideału cholesterolowego nadal daleko.
    Peps, a czy to nie jest tak, że jak matka ojca czyli babka miała zawsze wysoki cholesterol, i ojciec mojego TZ też, to jednak to gdzieś w genach zaszyte jest?(się rymnęło niechcący) 🙂

    1. pepsieliot 7 marca 2014 o 08:32

      Aga, można mieć sklonności, ale poziom cholesterolu w 95% zależy od trybu życia

      1. Łysica 7 marca 2014 o 17:55

        „W 95% zależy od trybu życia”‚
        Od trybu życia czy może od wątroby?

        1. pepsieliot 7 marca 2014 o 18:04

          Łysica i moja rada, kiedy chcesz polemizować z tekstem to właśnie radzę Ci go po prostu przeczytać wcześniej

          1. Łysica 8 marca 2014 o 18:17

            No właśnie próbuję polemizować, ale jak mam to zrobić kiedy kasujesz moje wpisy, są nie wygodne dla Ciebie?
            Jak to robisz to napisz że usunęłaś mój wpis bo masz w dupie co inni twierdzą na temat cholesterolu.
            Zachowujesz się jak ktoś kto tylko ma, zna jedną jedyną najświętszą prawdę, a reszta to puste łby!

          2. pepsieliot 8 marca 2014 o 19:52

            Łysica pisz proszę w swoim imieniu, bo mam wiele dowodów na to, że bardzo szanuję moich czytelników, poświęcam im wiele czasu i cieszę się, kiedy mogę być pomocną. Nie mam za to czasu na utarczki. Nie odpowiada Ci ten blog, to na samym tylko wordpressie jest jeszcze pół miliona blogów polskich.

  4. Romek 6 marca 2014 o 22:21

    Od jakiś dwóch lat łykam karczoch, zioła w tabletkach. Trójglicerydy spadły z ok. 600 do 130. Poza tym dieta nisko węglowodanowa, IG poniżej 50.

    1. pepsieliot 7 marca 2014 o 08:33

      Romku to świetnie, jednak karczoch działa

  5. Mary 7 marca 2014 o 00:09

    A napiszesz kiedyś o bruksizmie..mam ten problem..mam zespół sjogrena

    1. pepsieliot 7 marca 2014 o 08:34

      Mary, napiszę, zdrówka

  6. Edyta 8 marca 2014 o 22:39

    Jeszcze nigdy nie jadlam karczocha, glupio mi to mowic…
    czy karczoch to warzywo takie jak ziemniak czy burak (tylko gotowane jesc) czy takie jak marchewka (ze mozna i na surowo i mozna gotowac)?

    1. Tom 8 marca 2014 o 23:10

      Jesz tylko środek kwiatka. Gotowany, pieczony, itp. Nie na surowo. Są już do kupienia w PRL-u.

    2. pepsieliot 9 marca 2014 o 08:52

      Karczoch raczej tylko gotowany,lub marynowany.Gotuje go na parze i sprawdzasz czy jest dobrze ugotowany, jak łatwo odrywasz pierwszy listek, jak od razu odchodzi od głowy, to znaczy, ze już jest ok. Potem odrywam listki i niejako wysysam jak ostrygi z dołu liścia miąższ. Wtedy właśnie można zanurzyć liśc w sosie z awokado, który to przepis własnie podałam we wpisie, po kolei odrywam listki, które mają coraz więcej pysznego miąższu przy końcu, aż dochodzę do serca karczocha, które przyrównuje się w smaku do królewskiego właśnie, odcinasz, usuwasz ja po prostu odrywam tylko takie niejadalne wąsy karczocha, od razu pojmiesz o co chodzi, jak dojdziesz do serca. Serce z dipem jest pyszne. Ja tylko odrobinę solę himalajską, albo morską i też jestem zachwycona, gdyż jestem na 811.

      1. Edyta 9 marca 2014 o 10:59

        jejku jakie skomplikowane 🙁 Moze masz jakis tutorial w postaci foto lub filmiku…

  7. Łysica 9 marca 2014 o 10:49

    Nie mam zamiaru ani chęci psuć Ci tego bloga, ale jak piszesz nie prawdę to chyba można się odezwać?
    Odnosiło się to nie do tego że Ty to wymyśliłaś, tylko że takie bzdury są na okrągło powtarzane.
    Zakładając bloga zdawałaś sobie sprawę że staniesz się osobą publiczną która musi być przygotowana na oklaski i również na krytykę, gdzie krytyka odnosiła się nie do tego co Ty robisz dla swoich czytelników, tylko do fałszywych info.

  8. Łysica 16 marca 2014 o 16:37

    „z tego co wiem cholesterol całkowity niższy niż 150 całkowicie wyklucza incydent sercowy”
    [youtube http://www.youtube.com/watch?v=u8u6kNa5mvI&w=560&h=315%5D

    1. pepsieliot 16 marca 2014 o 17:43

      Łysica i co z tego, nawet jakby się kolo mylił. Co z tego? Zresztą nie podano jaki Aborygeni mieli cholesterol, tyle że niższy. Nic nie wspomniano o mniej niź 150. Ale nawet jakby, to wyjrzyj przez okno, rzuć gałką na ulicę, zobacz powykręcanych chorobami ludzi. Nawet jakby się okazało, że to nie cholesterol jest winny, a dajmy na to taka l-karnityna zawarta w czerwonym mięsie rozwala ludzi na łopatki to i tak okaże się, że pilnując cholesterolu, który nie wyrządza takiej krzywdy jak sądzimy, a wysokość jego nie ma znaczenia, bo liczy się stosunek LDL do dobego, to ta cała nagonka na to co się je dała lepsze rezultaty. Oczywiście, że Campbell mógł błędnie zinterpretować swoje badanie, albo właśnie tendencyjnie, mógł pod kazeinę podciągnąć całe białko zwierzęce, a pominąć białko pszeniczne i sojowe, mógł to zrobić, ale czy nie widzisz efektów? Czy wiesz, że ludzie znad grobu sercowego odchodzą jedząc cholesterolu tyle, co w pół łyżeczce śmietany i pijąc tylko pokrzywę. Co z tego, że chodzi o l-karnitynę, albo o jeszcze inne zależności kiedy to działa. Spada cholesterol zły i ludzie nie mają zawału, a czy to nie chodzi o cholesterol, to kogo to obchodzi tak naprawdę? Zresztą doczekasz się, bo wrzucam wkrótce długiego i obszernego wpisa o China Study.
      No i jeszcze jedno sama napisałam o spisku.

  9. Łysica 16 marca 2014 o 23:21

    Oj Pepsi, nie nerwuj się tak bardzo, dzięki że będzie wpis o Campbell’u, czekam z utęsknieniem.

  10. […] Ciekawe co Denise ma do powiedzenia w kwestii takiej, że jednak u wielu osób odżywiających się tradycyjnie stosunek złego do dobrego cholesterolu jest bardzo nieprzyjemny. Mój wpis w tym temacie http://pepsieliot.wordpress.com/2014/03/06/cholesterol-ldl-moze-by-go-suplementem/ […]

  11. Agata 17 marca 2014 o 18:06

    Pepsi, a co sądzisz o takim stosunku LDL do HDL ? LDL – 55,20 mg/dl a HDL 32 mg/dl, całkowity 97 mg/dl a TG 49 mg/dl? Dietetyczka uspoja mnie, że wszystko jest w porządku, ale mnie trochę niepokoi ten stosunek złego do dobrego. Byłam u kardiologa i powiedziała mi, żeby jednak dążyć do zwiększenia poziomu HDLu. Tylko nie wiem jak można by to zrobić. Wszędzie są tylko rady jak zmniejszyć poziom całkowitego i LDLu.
    I sory za może głupie pytanie, ale jak obliczyć to co podała Aga , wartośc całkowitego i Tg?
    Agata

  12. pepsieliot 17 marca 2014 o 18:37

    Agata podziel 55,2 przez 32 to się równa 1,72, no i on u Agi jest 1,1, ale liczy się też stosunek całkowitego do dobrego i ma być niższy niż 3,4, a u Ciebie wynosi 3,03m czyli w normie.

    1. Agata 17 marca 2014 o 22:37

      Dzieki Peps! LDL do HDL rozkminiłam, całkowity mi podałaś ale co z TG? Jak obliczyć ?
      Nie mogę sie połapać. Sorry za upierdliowość, ale już od tygodnia stresuję się , że mam za niski poziom HDL, tak mi powiedziała kardiolog. Że ma być wyższy niż LDL! CZy to jest w ogóle możliwe?

      1. pepsieliot 18 marca 2014 o 07:25

        Agato nawet Aga ma niższy HDL niż LDL, a trójglicerydy masz ok

        1. Agata 18 marca 2014 o 21:18

          Jak już tak marudziłam to jeszcze napiszę co dietetyczka (M.Desmont)) mi napisała:

          „Cholesterol HDL nie powienien być wyższy niż LDL.

          LDL jest zawsze wyższy (lub prawie zawsze niż HDL).

          I najnowsze zalecenia mówią o tym, że HDL wogole nie jest tak istotny i najistotniejszy jest poziom LDL, który ma Pani po prostu idealny.”

          Dzięki Pepsi za zainteresowanie!
          pozdrawiam,

          Agata

          1. pepsieliot 18 marca 2014 o 21:35

            Agato to oczywiste 🙂

  13. JOLANTA 15 lipca 2014 o 09:43

    Swietny artykul sama ma problem z bardzo wysokim cholesterolem. LDL 249 HDL 63 i calkowity325. Unikam tabletek jak ognia i chetnie skorzystam z Twoich rad. Pozdrawiam

    1. pepsieliot 15 lipca 2014 o 09:46

      Jolanto, dzięki i życzę zdrowia 🙂

  14. atqa 15 lipca 2014 o 10:50

    Jestem zagorzalą przeciwniczka statyn.
    Tylko dieta, dieta i jeszcze raz dieta wraz z intensywnym ruszeniem dupska może utrzymać lipidy w normie. Tylko.Kropka.
    ..no, chyba że ma się wadę genetyczna (dla receptora ldl), ale wtedy nawet statyny w ogóle nie działają.

  15. JoannaB 14 stycznia 2016 o 13:47

    Pepsi, znalazłam taki tekst (sorki, długi jest): system medyczno-farmaceutyczny chce wmówić społeczeństwu, że cholesterol jest główną przyczyną zawałów oraz incydentów naczyniowo-mózgowych (udarów mózgu). To nieprawda!

    Po co więc takie opowieści? Z prostej przyczyny – aby sprzedać więcej statyn, czyli lekarstw przeciw cholesterolowi.

    We Francji jedna osoba na trzy powyżej 45 roku życia (czyli osiem milionów ludzi!), zażywa statyny. Kosztuje to francuski system ubezpieczeń społecznych fortunę (milliard euro rocznie). A sprzedaż statyn od 10 lat ciągle rośnie.

    W Polsce podwyższony poziom cholesterolu ma 18 milionów dorosłych Polaków1.

    Jednak to, czego sprytne firmy farmaceutyczne, nam nie mówią, to fakt, iż cholesterol wcale nie jest taką trucizną. Osoby zażywające statyny narażają swoje życie na niebezpieczeństwo, ponieważ lekom tym towarzyszy długa lista skutków ubocznych – takich jak upośledzenie funkcjonowania układu krwionośnego, zagrożenie utratą pamięci oraz zmiany w wątrobie.

    Tymczasem badania opublikowane w „American Heart Journal” (w styczniu 2009 r.), podczas których przebadano 137 000 pacjentów przyjętych do szpitali w Stanach Zjednoczonych z zawałem serca, pokazały, iż blisko 75% z nich miało „normalny” poziom cholesterolu.

    Konspiracja podtrzymująca Twoją chorobę

    Dlaczego ani lekarze, ani szpitale, ani firmy farmaceutyczne nie chcą powiedzieć prawdy na temat statyn?

    Dlaczego nie chcą, abyś Ty, Szanowny Czytelniku, wiedział, że lek, który powoduje obniżenie poziomu cholesterolu, ma tak wiele skutków ubocznych, i że nie chroni wcale przed chorobami serca?

    Otóż jest kilka powodów.

    Z jednej strony, tysiące ważnych kardiologów i jeszcze ważniejszych profesorów medycyny musiałyby publicznie przyznać się po trzydziestu latach do błędu, a to, wierzcie mi, nie jest łatwe… Obecnie każda osoba krytykująca obowiązującą powszechnie teorię na temat statyn jest z miejsca uznawana za heretyka niespełna rozumu. Niedawno wydana we Francji niezwykła książka kardiologa Michela de Lorgerila na temat naturalnych sposobów zapobiegania zawałom serca, została calkowicie pominięta przez prasę.

    Zrobiono to tylko i wyłącznie dlatego, że głosiła ona teorie zbyt przeszkadzające światu medycyny.

    Michel de Lorgeril jest badaczem CNRS (Centre national da la recherche scientifique) i napisał setki artykułów do największych magazynów naukowych. Jego książka zawiera wszystkie informacje najistotniejsze dla nowego kierunku badań, jak również niezliczoną ilość porad zdrowotnych dla osób, które martwią się o swoje serce i tętnice.

    Biorąc pod uwagę, przydatność tych informacji dla milionów chorych, milczenie mediów jest niewytłumaczalne.

    Z drugiej strony, medycyna stała się, niestety, wielką machiną do zarabiania pieniędzy. A więc, jeżeli nie brałbyś lekarstw… samodzielnie leczyłbyś choroby lub skutecznie im zapobiegał… żadna z tych firm nie zarobiłaby ani złotówki.

    Suplementy, o których nikt Ci nie powie

    Pośród niepożądanych skutków ubocznych statyn jednym z najbardziej zgubnych jest to, że Twój organizm jest w znaczący sposób pozbawiany ze swoich zapasów koenzymu Q10 (CoQ10).

    Najwięcej CoQ10 znajduje się w mitochondriach, które z kolei są mikroskopijnymi centrami energetycznymi wytwarzającymi energię w Twoich komórkach. Szczególnie dużo mitochondriów występuje w komórkach mięśnia sercowego.

    A czemu to takie ważne? Ponieważ najważniejszym mięśniem w Twoim organizmie, którego potrzebujesz, jest oczywiście Twoje serce.

    CoQ10 jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania komórek mięśniowych Twojego serca.

    Udawanie troski o Twoje serce, a jednocześnie zmniejszanie Twojego zapasu CoQ10 można porównać do sytuacji, w której fałszywy mechanik samochodowy, obiecując najlepsze osiągi, psuje Ci silnik w aucie lub wylewa za Twoimi plecami paliwo ze zbiornika!

    Jeśli zażywasz leki obniżające Twój poziom CoQ10, a dzieje się tak w przypadku większości leków przeciw cholesterolowi, to koniecznie musisz uzupełniać dietę o suplementy zawierające ten koenzym.

    To niedopuszczalne, że tak mało lekarzy informuje o tym swoich pacjentów!

    Cholesterol jest dobry dla zdrowia

    Cholesterol jest bardzo często oczerniany przez naukowców i lekarzy. W rzeczywistości niski poziom cholesterolu wiąże się z problemami zdrowotnymi, zwłaszcza z wylewem krwi do mózgu (udarem).

    Niski poziom cholesterolu zwiększa także ryzyko zachorowania na raka.

    Związek pomiędzy zagrożeniem nowotworowym i cholesterolem został potwierdzony przez badania naukowe, i jest on na tyle znaczący, iż radość z niskiego poziomu cholesterolu należy uznać za absurd i niebezpieczeństwo oraz zaprzestać diety złożonej z niskotłuszczowych dań oraz leków.

    Niektórzy naukowcy próbowali dowodzić, że związek pomiędzy niskim cholesterolem a podwyższoną śmiertelnością jest skutkiem „odwróconej przyczynowości”, inaczej mówiąc to ciężkie choroby, takie jak rak, miałyby powodować niski poziom cholesterolu, a nie odwrotnie (hipoteza Iribarrena).

    Teza ta została jednak odrzucona po wielu badaniach, które prowadzono przez długie lata (19 i 20 lat) na osobach o niskim poziomie cholesterolu2.

    Potrzebujesz cholesterolu, by mieć właściwy poziom witaminy D

    Być może bardziej prawdopodobnym wytłumaczeniem związku pomiedzy cholesterolem a rakiem jest fakt, iż rzeczony cholesterol zawiera witaminę D; jest ona w zasadzie cholesterolem, który pod wpływem promieni słonecznych ulega przemianom chemicznym.

    Jest to z kolei ważne, ponieważ witamina D odgrywa kluczową rolę w dojrzewaniu i różnicowaniu się komórek. Chroniczny niedobór tego elementu w organizmie może przyczynić się do rozpadu lub degeneracji komórek, co w efekcie powoduje guzy nowotworowe.

    Innym wskaźnikiem potwierdzającym, iż brak cholesterolu może wywoływać nowotwór, jest czteroletnie badanie, które wykazało, że mieszanka dwóch leków przeciwcholesterolowych, czyli Simvastatinum i Ezetimibum, wiąże się ze zwiększonym ryzykiem nowotworowym. Po trzech próbach, podczas których stosowano wyżej wymienioną mieszankę, ryzyko śmierci na skutek nowotworu wzrosło o 45%.

    Ale wynik ten został odrzucony przez naukowców, którzy, o dziwo, uznali go za „przypadkowy”.

    Warto zwrócić uwagę na raport na temat cholesterolu,który został opublikowany w języku polskim w naszym cyklu Dossier Naturalnych Terapii. Wedle mojej wiedzy jest to najlepsze opracowanie tego tematu, dodatkowo napisane w sposób przystępny i zrozumiały.

    Możesz otrzymać ten naprawdę obszerny i wyczerpujący raport na temat cholesterolu w prezencie, jeśli zaprenumerujesz Dossier Naturalnych Terapii. Aby dowiedzieć się więcej o Dossier Naturalnych Terapii, kliknij tutaj.

    Życzę zdrowia!

    Jean-Marc Dupuis
    Źródła:

    1. Ogólnopolskie Badanie Rozpowszechnienia Czynników Ryzyka Chorób Układu Krążenia NATPOL 2011

    2. Alawi A, et al., Statins, Low-Density Lipoprotein Cholesterol, and Risk of Cancer, „Journal of the American College of Cardiologists” 2008;52(14):1141-7.

    – Yang X, et al., Independent associations between low-density lipoprotein cholesterol and cancer among patients with type 2 diabetes mellitus, „Canadian Medical Association Journal” 2008;179(5):427-437.

    – Schatzkin A, et al., Serum cholesterol and cancer in the NHANES I epidemiologic followup study, „National Health and Nutrition Examination Survey”, Lancet 1987;2:298-301.

    – Rossebo AB, et al., Intensive lipid lowering with simvastatin and ezetimibe in aortic stenosis, „N Engl J Med.”, 2008;359(13):1343-56

    – Peto R, et al., Analyses of cancer data from three ezetimibe trials, „N Engl J Med.”, 2008;359(13):1357-66.

    1. Basia 13 lutego 2016 o 18:32

      Dlaczego nieważny hdl, ? Jeżeli od jego wysokości zależy wynik ldl do hdl.

  16. anna p. 15 marca 2016 o 14:34

    Dlatego, lekarze zanim na kimś zastosują statyny, powinni zrobić odpowiednie badania pod kątem ”sytuacji mięsniowej”, aby nie doszło do bardzo szybkiego ich rozpadu; poza tym to smutne ze ludzie jednak bardziej nalegają na tabletki niż na zmianę stylu życia

  17. noname 19 kwietnia 2016 o 11:43

    Polecam poczytac ksiazke p. Zięby. Problemem nie jest cholesterol a niski poziom wit C i K2 – wtedy blaszki miazdzycowe (skladajace sie z wapnia) tworza sie w tetnicach. W wielu krajach nie ma ustalonych norm poziomu cholesterolu ! Masz wysoki cholesterol ? Jedz jajka to sie obnizy. Cholesterol nie jest choroba ,a informacja dla Ciebie ,ze jesli jest go wiecej to gdzies jest stan zapalny i watroba produkuje go wiecej.

    1. PanGa 22 czerwca 2016 o 09:53

      Chyba chodziło Ci o D3 i K2?

  18. Julita 5 lipca 2016 o 11:58

    Dokładnie jednak dieta to nie wszystko, kwasy omega 3 DHA wspaniale radzą sobie z problemem, u mnie okazały sie głównym czynnikiem redukującym. Już od dłuższego czasu biorę … i mój stan zdrowia uległ ogromnej poprawie. Nawet pozwalam sobie czasami na zjedzenie boczku i cholesterol mam w normie.

  19. wkleo 9 stycznia 2017 o 21:56

    witam wszystkich.Prosze o radę.Od może 20 lat biore fibrat a konkretnie liphantyl.Powód wysokie trójglicerydy bez leku nawet do 700 z lekami okolo 250 do 300 zrobiłem próbę z niacyną.odstawiłem na miesiac liphantyl i zacząłem brac niacyne 2 razy dziennie.Nie dalem rady brać większych dawek jak 150 mg rano i tyle wieczorem bo flush spory goraco i czerwony i pewnie dlatego nie zadziałalło za bardzo wyniki to 400 trójglicerydów brałem równoczesnie i biorę wit e tokotrienole 100mg też podobno obniżają trójglicerydy.teraz zacząłem brać równocześnie 2 razy dziennie niacynę po 150 mg i raz dziennie liphantyl ale żeby te eksperymenty sie zle nie skończyły więc proszę o poradę co dalej robić .Co mi radzisz pepsieliot

  20. Rebel 3 kwietnia 2017 o 13:52

    witaj Pepsi i Przyjaciele witajcie!!
    nie wiem czy w miejscu odpowiednim, ale mam nadzieje, ze tak jest. chodzi o moje dziecko, chlopiec/lat8. od lat, codziennie oddaje luzne stolce, od kilku tygodni bole glowy, blada twarz, niedawno przebyta owsica, (niestety wykupilam recepte..zentel), w wieku 4lat-mononukleoza. morfologie w roznych okresach, w tym za granica wychodzily dobrze, nie stwierdzano anemii, wiec na jakis czas sie uspakajalam. w tym momencie jestesmy po pewnym badaniu, ktorego nie znalam wczesniej..jakis rezonans, ktory stwierdzil dolegliwosci i mase niedoborow i odchylow u mojego dziecka! zwykle pelen energii, z pewnoscia przyszly wege, nie marudzi na surowe, tran z mollersa i czystek. niestety okazalo sie, ze ma zerowa wchlanialnosc wartosci!!

    luzne stolce>zaburzony metabolizm tluszczy (niedobor cynku oraz biotyny)
    >niedroznosc drog zolciowych (zwapnienie)-meridan pecherzyka zolciowego
    >obnizony poziom probiotycznej flory bakteryjnej-meridan jelita grubego

    bole glowy>miazdzyca-zwapnienie naczyn mozgowych
    >podwyzszona gestosc krwi
    >zaburzony parametr dotlenienia (niedobor zelaza,miedzi,kobaltu-sledziona)
    >stres-niedobor przeciwutleniaczy, blokada przewodu pokarmowego i drog zolciowych
    >niesprawny uklad detoksykacyjny (nadmierne nagromadzenie toksyn)

    za kazda opinie i bezcenna porade..ogromnie wdzieczna bede, gdyz nie ma nic drozszego od zdrowia i szczescia moich mlodych.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze