logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
online
55 419 645

ODŻYJESZ Z GREENS & FRUITS TiB:)

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Choroba Raynauda i legenda o królu Wiesiołku

    primrose-3

    NIE stanowi niespodzianki fakt, że środowisko medyczne nie może określić przyczyny dla objawów Raynauda, ​​odnosząc się do tej choroby jak do dziwnego samoistnego zjawiska.

    Zespół Raynauda jest naczynio skurczowym zaburzeniem lub zwężeniem naczyń krwionośnych, co poważnie zmniejsza dopływ krwi do kończyn, powodując przebarwienia palców u rąk i nóg , a czasami nosa i uszu. RS jest niejako przesadną odpowiedzią organizmu na zimno lub emocjonalnego stresu, lub obu tych czynników. Jest przede wszystkim bardzo bolesny, kiedy dajmy na to, w cieplejszym środowisku naczynia z powrotem rozszerzają się. Ból trwa niekiedy godzinami. W samych USA choruje na RS około 160 tysięcy osób, z których większość to kobiety.

    Ponieważ nie wiadomo za bardzo co jest warunkiem inicjującym tę chorobę, współczesna medycyna, która wręcz wielbi takie sytuacje i czuje się w swoim żywiole, kiedy nawet nie ma jak usunąć przyczyny, bo się jej z ręką na sercu nie zna. A więc Medycyna może się wykazać tym co najbardziej lubi, usuwaniem objawów. Tym razem proponując kosztowne rozwiązania, a nawet niebezpieczne leki w celu łagodzenia i tłumienia objawów. Co z tego, że faktycznie takie działanie prowadzi do jeszcze bardziej spotęgowanych objawów w perspektywie długoterminowej.

    Kiedy chorujemy na RS od razu widzimy zmiany koloru skóry, poczynając od blado niebieskiego, który obraca się z powodu braku krwi i tlenu w sinawy, a następnie występuje miejscowe zaczerwienienie po powrocie krwi. Zaczyna się od utraty czucia, a następnie przez kłucie lub uczucie pulsowania, podobnie jak uczucie mrowienia kiedy odmroziliśmy pale u stóp na sankach. Każdy pamięta to niemiłe uczucie z dzieciństwa. Zresztą ostatnio nas z G, przymroziło na zimowym treningu.  A w tym przypadku niewątpliwie jest o wiele mocniejsze.

    Tutaj kupisz - Omega 3 TiB, zero metali ciężkich i transów
    TUTAJ KUPISZ OMEGA 3 TIB, w wielkiej dawce kwasów EPA i DHA
    zero metali ciężkich i transów

    Niektóre badania sugerują, co utworzyło pewną grupę nacisku ze strony alopatów, żeby przepisywać blokery kanału wapniowego Amlodypinę lub Nifedioine, co ma właśnie za zadanie blokować przepływu wapnia we krwi.

    Efekty uboczne to zawroty głowy, duszność , obrzęk rąk i nóg oraz problemy ze wzrokiem . Dodatkowo, jeśli problemem jest przeciążenie wapniem, a leki tylko przekierowują wapń, bywa, że pacjent zyskuje jeszcze kamienie żółciowe, kamienie nerkowe i innych depozytariuszy przeciążeniowych wapnia. Co niesie ze sobą szereg osobnych problemów krytycznych.

    Skoro byle jaki naturopata wie, że naturalne składniki, takie jak magnez, grzyby lecznicze i MSM (siarka biologiczna) służą do wypłukiwania nadmiaru wapnia z ciała, więc dlaczego prawie każdy lekarz poleca blokery kanału wapniowego, ze wszystkimi ich skutkami ubocznymi i długoterminowymi zagrożeniami?

    Lekarze przepisują niekiedy antagonistów alfa i beta- receptorów, które mają wpływ na komórki mięśni gładkich naczyń krwionośnych. Zapobiega to, aby komórki w mózgu i sercu otrzymywały katecholamin. W związku z tym serce bije wolniej, z mniejszą siłą. Dlaczego ktoś na ziemi chciałby zmieniać sposób normalnej funkcji swojego serca, kiedy problem można wyleczyć żywieniem i suplementami? Niektórzy lekarze alopaci zalecają również wykorzystywanie parafiny, promieniowania laserowego i w końcu operację.

    Tymczasem już od średniowiecza, używano buraków przy chorobach związanych z chorobami krwi . Rzymianie używali buraków w leczeniu gorączki, a Hipokrates używał ich do gojenia się rany. Buraki zwiększają poziom przeciwutleniaczy w wątrobie, zmniejszają poziom cholesterolu oraz zmniejszają ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Buraki pomagają walczyć także miażdżycą i zapaleniem stawów. Sok z buraków, albo buraczany proszek są bardzo bogate w składniki odżywcze, które poprawiają ogólne krążenie.

    Wypicie soku z buraków – 500ml może zmniejszyć ciśnienie krwi w ciągu jednej godziny!

    L- Arginina jest najzwyklejszym aminokwasem egzogennym( któy człowiek nie umie sobie wytworzyć, musi go dostarczyć z pożywieniem lub suplementem), który rozszerza żyły w sposób naturalny. Ma właściwości odwracania uszkodzenia tkanek. Pan, który odkrył te właściwości L-Argininy dostał nawet nie tak dawno temu Nobla. L-Arginina stymuluje produkcję tlenku azotu, pomagając w ten sposób utrzymać arterie krwionośne otwarte i zrelaksowane.

    Ponadto, witamina E wraz z witaminą C, jako kluczowe przeciwutleniacze polepszają przepływ krwi. Zaś magnez utrzymuje rozluźnienie mięśni gładkich małych tętnic dotkniętych RS.

    Z kolei kwasy tłuszczowe Omega -3, działają przeciwzapalnie i pomagają złagodzić objawy RS. Olej z ryb poprawia tolerancję na zimno, podczas na zimno akurat ekspozycji, poprzez zwiększenie ciśnienia krwi w palcach.

    Ponieważ zespół Raynauda powodujący twardziny, to niejako rodzaj choroby autoimmunologicznej nie wyklucza się, że to aspartam może być również jej pośrednią przyczyną. Należy wprowadzić na szeroką skalę przeciwutleniacze, aby zaatakować źródło problemów i nie doprowadzać do rozwoju bardziej poważnych problemów.
    1 , 2 ,  3456

    Można też zastosować jeszcze inne metody, a też naturalne.

    Podam bardzo lapidarnie algorytm innych naturopatów:

    Jeść – ryby, jagody i kapustę

    Zioła i przyprawy – czosnek i Ginkgo biloba

    czoch

    Suplementy – Vitaminę B3 i L-carnitynę

    Oraz na końcu poszukiwań natrafiłam właśnie na wspomniany olej z wiesiołka, który już na pierwszy rzut gałki okazał się wręcz prawdziwym panaceum.

    Olej z wiesiołka (EPO) pochodzi z nasion roślin pierwiosnka wieczornego i jest wskazany przy chorobach skóry takich jak – egzema, łuszczyca i trądzik. EPO stosuje się również w celu ułatwiania zaciążenia i stanach przed rzucawkowych. Kobiety używają oleju z wiesiołka w walce z PMS, bólami piersi, endometrioza, objawami menopauzy i uderzeniami gorąca.

    Wiesiołek jest powszechnie nazywany ” królem lekarstw na wszystko „, co znajduje odzwierciedlenie w szerokiej gamie jego uzdrawiających atrybutów. Oprócz korzyści z wiesiołka, które wymieniłam powyżej EPO stosuje się również w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów, osteoporozy , zespołu Raynauda , stwardnienia rozsianego, zespołu Sjogrena, ADD, alkoholizmu, chorobyoAlzheimera, schizofrenii, astmy, raka, wysokiego poziomu cholesterolu, zespołu przewlekłego zmęczenia, cukrzycowego uszkodzenia nerwu dyspraksji, choroby serca, nadpobudliwości, bólu nóg, neurodermitu , otyłości i utraty wagi, krztuśca oraz zaburzeń żołądkowo-jelitowych , w tym wrzodziejącego zapalenia okrężnicy, zespołu nadwrażliwości jelita grubego i choroby wrzodowej.

    A więc widzimy, że lista jest imponująca, a nawet znalazła się na niej choroba RS, która jest tematem dzisiejszego wpisu.

    EPO jest przekształcany do hormonów jako substancja o nazwie prostaglandyny E1, która ma właściwości przeciwzapalne, działające zarówno jako rozcieńczalnik krwi, jak i rozszerzacz naczyń krwionośnych.
    A oto klechda o wiesiołku

    Wiesiołek jest dzikim kwiatem rosnącym w Ameryce Północnej. Przedziwne kwiatki wiesiołka kwitną tylko po zachodzie słońca, lub w pochmurne dni od czerwca do września, stąd nazwano go Pierwiosnkiem wieczornym.

    W Ameryce Północnej korzystanie z wiesiołka sięga rdzennych i wczesnych Amerykanów, którzy używali nasion w kontekście żywności, ale też wykonując okłady z całej rośliny, aby przyspieszyć gojenie się ran i siniaków. Osadnicy europejscy zabrali ze sobą korzeń wiesiołka jadąc z powrotem do Anglii i Niemiec i używali go jako żywność.

    Olej z wiesiołka jest uzyskiwany z nasion roślin pierwiosnka wieczornego. EPO jest doskonałym źródłem niezbędnego kwasu tłuszczowego, kwasu gamma-linolenowego (GLA).

    Dlatego trzeba mieć na uwadze rozwagę w stosowaniu wiesiołka, gdyż jest to nic innego, tylko kwas tłuszczowy omega-6, któego zwykle mamy za dużo w diecie.

    EPO jako lek

    W pewnym momencie EPO został nawet zatwierdzony jako lek stosowany w leczeniu egzemy i bólu piersi. Ale Komisja Badania Leków na szczęście odkryła, że to jest naturalny środek, czyli własność ludzkości, co oznacza, ze nie można go opatentować, więc odpuszczono wiesiołkowi. Chociaż skądinąd wiemy, że Monsanto w zeszłym roku udało się opatentować brokuła. Nie wiem jak się teraz sprawy brokułowe potoczyły, bo były protesty, muszę wrócić do tematu z czystej ciekawości. Nocą farmacja niech lepiej tradycyjnie korzysta ze swoich produktów pochodnych ropy naftowej, a nie kwitnącego wieczorową porą wiesiołka.

    W kontrolowanym badaniu w Centrum Chorób Reumatycznych, pacjenci otrzymywali 540 mg EPO codziennie, co spowodowało zmniejszenie stanów zapalnych i znaczną poprawę zdrowia w ciągu 12 miesięcy w porównaniu do braku poprawy w grupie przyjmującej placebo. Przez 12 miesięcy stosowania EPO i oleju rybnego omega-3 (też w celu zrównoważenia 3,6 do 1 stosunku omegi -6 do omegi -3) nastąpiła znaczna poprawa zdrowia pacjentów.

    EPO również testowano w leczeniu wyprysków, zmniejszaniu objawów neuropatii cukrzycowej, zmniejszenia objawów zespołu/zjawiska Raynauda i stwierdzono poprawę przepływu krwi i usprawnienie czynności nerwowej przez obniżenie czynników ryzyka lipidów we krwi.

    Dostępne formy EPO

    Młode korzenie wiesiołka można spożywać jak warzywo lub pędy mogą być spożywane jako dodatek do sałatki. Olej z wiesiołka jest uzyskiwany z nasion rośliny, które zawierają do 25 procent kwasów tłuszczowych należących do rodziny omega-6 kwasów tłuszczowych. Tak jak pisałam przed chwilą większość mieszkańców Ameryki Północnej, ale też Europy je zbyt dużo kwasów tłuszczowych omega- 6, dlatego należy spożywać, chociażby z tego powodu olej rybi omega -3.

    Suplementowanie się EPO, z powodu powyższych schorzeń jest mądrym wyborem. Olej z wiesiołka jest dostępny w płynie lub w postaci kapsułek i powinien być przechowywany w lodówce i chroniony przed bezpośrednim nasłonecznieniem, aby zapobiec jego jełczeniu. Olej wyższej jakości będzie certyfikowany organicznie, butelkowany w pojemnikach odpornych na światło, przechowywany w lodówce, i oznaczony datą świeżości. Najlepiej kiedy EPO zawiera od 8 % kwasu gamma- linolenowego.

    Źródła dla tego artykułu
    6789
    Sinn N , Bryan J. Wpływ suplementacji wielonienasyconych kwasów tłuszczowych i mikroelementów na naukę i zachowanie dzieci z problemami ADHD . J Dev Behav Pediatr 2007 .


    reklamablogBlog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Rzuć też może gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


     

     

    (Visited 5 679 times, 1 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. Łysa 14 lutego 2014 o 20:30

      Super Peps, że piszesz o chorobie Raynauda!! Kuzynka to ma, linka podesłałam, może znajdzie coś dla siebie…bo po lekach to cudów spodziewać sie nie można…

    2. Aleksandra Ośko 14 lutego 2014 o 20:34

      Pepsi… Jak dobrze, że jesteś… ♡

      1. pepsieliot 15 lutego 2014 o 09:05

        Jak się rysuje takie seurduszka? Kisssssssssss

    3. Lena 14 lutego 2014 o 20:48

      RS często towarzyszy toczniowi, czy innym chorobom z autoagresji (znam z autopsji), i wyleczyć tego wiesiołkiem na pewno się nie da. Jeśli nie oczyści się organizmu i nie zmieni nawyków, to zażywanie suplementów, choćby najlepszych, nie przyniesie efektów leczniczych, a tylko wyczyści nasze portfele.

    4. Klaudia 14 lutego 2014 o 21:39

      za wykład o insulinooporności dziękuję, a może coś o PCOs teraz, bo niestety idzie u mnie to w parze ;/
      czytam Ciebie z zapartym tchem! 😀

    5. kurkur 14 lutego 2014 o 21:44

      super peps, bardzo ładny post : ) Wiesiołek brałem już nie raz, ale brałem ten w tabletkach i wydaje mi się że przez to były zdecydowanie za małe dawki. Teraz przymierzam się do takiego w butelce, jednak zniechęca mnie fakt że butelka z olejem wiesiołkowym w lokalnym zielarskim stoi tam ‚od zawsze’ i to bynajmniej nie w lodówce czy ciemnym miejscu, a że sknera jestem to za przesyłkę trochę mi się płacić nie chcę : [

    6. Bastoni di fashion 14 lutego 2014 o 21:45

      Bardzo interesujące……Współcześni lekarze bardzo słabo, o ile w ogóle są szkoleni z naturalnej metody leczenia…… W końcu jedzenie to nasze lekarstwo……Długie i zdrowe życie to nie tylko zasługa dobrych genów, ale też – co ważniejsze, kwestia naszych świadomych wyborów.Zdrowie i Natura…

    7. malisa 15 lutego 2014 o 03:58

      Wiesiołek kto by pomyślał:)
      A zna ktoś coś skutecznego na astme?? 🙁

      1. pepsieliot 15 lutego 2014 o 09:03

        Malisa, only raw food , ale poszukam konkretów

        1. malisa 15 lutego 2014 o 17:05

          To na pewno ale jednak jak ktoś już ma to i tak się z tym dziadostwem męczy i dusi:(
          Byłabym wniebowzięta gdyby w jakimś wpisie kiedyś było wspomniane o tej chorobie:)

      2. xxxx 16 lutego 2014 o 17:39

        Mi na astme pomogła spirulina ale też chętnie bym poczytała jakiś post o tej chorobie. Może znalazło by się jeszcze coś skutecznego na to dziadostwo!

    8. QQ 15 lutego 2014 o 12:12

      „Tak jak pisałam przed chwilą większość mieszkańców Ameryki Północnej, ale też Europy je zbyt dużo kwasów tłuszczowych omega- 6, dlatego należy spożywać, chociażby z tego powodu olej rybi omega -3.”

      1kg śledzia z solanki coś ok 15zł/kg. Samemu zrobić odpowiednią marynatę (oliwa z oliwek,cebula itp itd) i niech sobie leży. 100-200g dziennie po kłopocie. Naturalnie,zdrowo i jednocześnie nie dajemy zarobić koncernom co robią „samo zdrowie”,a tylnymi drzwiami odpadki wylewają do morza (dzięki Summer za filmik na twoim blogu).

      1. Seweryn - Summer Breeze 15 lutego 2014 o 12:36

        Proszę bardzo. Chociaż ja akurat to jem siemię lniane i nie przejmuję się proporcjami. Bardzo lubię orzechy i dynię. Nie widzę nic złego, że tam proporcje nie tak. Ostatecznie jak Pepsi pisała orzechy to samo zdrowie. Mam w ten sposób extra minerały i białko. Są bardzo zdrowe dla serca bez względu na ich „złe proporcje k. tłuszczowych”. Nowa oprawa bloga, nowy tytuł, kryzys psychiczny za sobą. Jutro uciekam na pierwszy trening w tym roku. Ciekawostka, jak popompujesz mięśnie pompki, przysiady jednonóż etc. to masa mięśniowa utrzymuje się nawet jeśli siła spadnie 2 razy lub więcej. W sumie to jestem słabiutki jak 10 lat temu gdy poszedłem pierwszy raz na siłkę. Kto by pomyślał, że dokładnie po 10 latach zaczynam wszystko od zera. Przez ostatnie 2,5 roku pracowałem w miejscu gdzie nie mogłem ćwiczyć, jedna siłownia otwarta w godzinach mojej pracy he, he. Ale pompowałem, drążek w pokoju też był.

      2. pepsieliot 15 lutego 2014 o 14:54

        polskie śledzie to ciągle cez 132, a o innych metalach nie mówię

        1. QQ 15 lutego 2014 o 20:32

          Tylko,że ja lubię naszego śledzika.
          Przy produkcji twoich o3 „eko” gdzie wyrzucają odpadki?
          Jeśli już mamy przesadzać to powiem,że przy obecnym stanie zanieczyszczeń – strach oddychać.

    9. klepsydra 15 lutego 2014 o 15:12

      Sic, piszesz tak dużo, że nie nadążam ani z czytaniem artów, ani z wyszukiwaniem własnym komentarzy! Przepraszam, ale wracając do wątku o smarowidełkach do ciała, czy byłabym skłonna smarować dwa razy dziennie olejem kokosowym eee piersi? Wiesz o co chodzi, jest dużo super odżywczych produktów, no ale gdyby tak sobie pomyśleć o miejscu tak usianym gruczołami i w ogóle, czy wtedy ręka by Ci się nie zatrzęsła? Odnajduję w tym całym mizianiu i dbaniu o siebie radość, ale w pewnej chwili zaczyna się myślenie, że może i tutaj przedobrze czy co…? Twarz to jeszcze, dupa, uda ok, aby czy aby na pewno można się tak bezkarnie oklepywać? Pzdr Pepsi ^^

      1. pepsieliot 15 lutego 2014 o 16:15

        Klepsydra, mam w planie wrzucać minimum po 3 i więcej wpisów dziennie, jest tyle spraw, które chcę poruszyć i o które proszą czytelnicy. Natomiast faktycznie będę musiała zmienić formę bloga, żeby ułatwić Socjecie odszukiwanie ciekawych dla nich kontentów, ale też właśnie ciągłości komentarzy. Może układ cegiełkowy, albo gazety coś mógłby w tej kwestii poprawić. W każdym bądź razie,dążę do tego, żeby na tym blogu było wszystko i widziane z wielu perspektyw, czyli o jednym temacie będę pisać z pewnością kilka razy. Chociaż nic na siłę, po prostu kiedy wpadną mi w ręce informacje. Napisałam już posta, z wieloma linkami źródłowymi o 10 -ciu niedobrych i najważniejszych czynnikach powstawania raka piersi, zapewniam Cię , ze smarowania ciała organicznym olejem kokosowym zamiast balsamu z konserwantami i inną chemią, wraz z piersiami nie znalazło się na tej liście. Po prostu smaruję się naturalnym tłuszczem i nie myślę o tym. Albo nie zrozumiałam Twoich wywodów.

    10. klepsydra 16 lutego 2014 o 18:08

      Pewnie chodziło mi o przekarmienie cycka hehe

    11. klepsydra 16 lutego 2014 o 18:10

      Układu gazety chyba nie polecam…Jedno pod drugim, widoczne zdjęcie, tytuł i lead i będzie bardzo ok.

      1. pepsieliot 16 lutego 2014 o 20:09

        Dzięki za radę, na razie podzieliłam trochę wpisów na faktyczne kategorie i ustawiłam z prawej strony i na przykłąd można sobie nacisnąć magnez dajmy na to i wyjdą odpowiednie artykuły

    12. Liliana Łuczycka 17 lutego 2014 o 01:42

      wywołana do odpowiedzi, JESTEM, to ja mama owej córci chorej.. bardzo dziękuję i zaraz przesyłam informacje o możliwości wyjścia z choroby, Bardzo dziękuję. A tak na marginesie, juz w wieku 30 lat (mam 54) miałam ciśnienie 170+- na 110+-, przy 480 cholesterolu..nigdy nie wzięłam ani jednej tabletki na ciśnienie i cholesterol, czując, ze nie tędy droga.. od jutra zastosuję sie do wskazówek.. jest Pani moim guru :))

      1. pepsieliot 17 lutego 2014 o 08:49

        Liliano Droga jakże się cieszę, bo zamierzałam jeszcze raz przeczesać maile, a to syzyfowa praca, ściskam i całuski

    13. Anna 15 marca 2014 o 22:51

      Drogie dziewczyny. Zdjęcia rąk w tym artykule pokazują dłonie męskie. Są to białe palce na skutek choroby wibracyjnej – odmiany zespołu Raynauda (Zespół Raynauda to nie to samo co choroba Raynauda). Udowodnioną metodą zapobiegania atakom Raynauda jest utrzymywanie stałej temperatury rąk – jako iż zmiany temperatury wywołują ataki. Oczywiście suplementy diety pomagają rozrzedzić krew, ale nie uchronią przed atakiem jak wejdziecie z 25 stopni do klimatyzowanego biura gdzie jest 20 stopni. Tu pomogą jedynie rękawiczki. Poczytajcie http://vibromed.pl/1_16_choroba-raynauda.html

    14. vibromed.pl 31 października 2016 o 12:32

      Ciekawy i dobry artykuł!

    15. ada 2 grudnia 2016 o 11:13

      Witajcie 🙂 olejek z wiesiołka ( dla mnie ) działa . Mam chorobę raynauda i tym oto olejkiem smaruję dłonie kiedy bardzo zmarzną -działa . Oczywiście wszystko w granicach rozsądku 🙂 pozdrawiam 🙂

    16. Andzia 6 listopada 2017 o 17:24

      Pepsi, a ja z innej strony. Od kilku lat mam torbiel na woreczku żółciowym. Nie zmniejsza się i też nie rośnie. Lekarz mówi, że nie jest groźna, tylko trzeba kontrolować. A ja chciałabym się jej pozbyć. Jak????Ty wszystko wiesz;))). Napisałaś, że post przerywany( u mnie 16 godzinny) czyni cuda. I czyni! Jem do 16, nigdy tak dobrze się nie czułam, nigdy nie byłam taka szczupła i nigdy tak dobrze nie wyglądałam. Nie rzucam się już rano na kawę,a wieczorem na lampkę wina wrrr;) Na początku czułam głód, teraz już nie. Dziękuję!!!

      1. Pepsi Eliot 6 listopada 2017 o 21:56

        Miej na uwadze, że wszelkie narośla, guzy, też torbiele, które są łagodne są dość oporne na leczenie. A próbowałaś opasek solnych?
        Opowieść ta został znaleziona w starej gazecie. Mowa w niej jest o niesamowitych leczniczych właściwościach soli, którą stosowano w czasie II wojny światowej w leczeniu rannych żołnierzy.

        W czas Wielkiej wojny ojczyźnianej pracowałam jako starsza siostra operacyjna w szpitalach polowych z chirurgiem I. I. Szczegłowem. W przeciwieństwie do innych lekarzy z powodzeniem stosował on w leczeniu rannych hipertoniczny roztwór soli kuchennej.

        Na obszerną powierzchnię skażonej rany kładł miękką, obficie zmoczoną roztworem soli dużą serwetkę. Po 3-4 dniach rana stawała się czysta, różowa, temperatura u pacjenta jeżeli była wysoka spadała prawie do normalnych wartości, po czym nakładało się na to opatrunek gipsowy. Po kolejnych 3-4 dniach rannych wysyłano na tyły. Roztwór hipertoniczny działał doskonale – w zasadzie prawie nie mieliśmy zgonów.

        10 lat później, po wojnie skorzystałam z metody Szczegłowa w leczeniu swoich zębów a także próchnicy i skomplikowanym ziarniniaku. Sukces nastąpił już po dwóch tygodniach. Po tym zaczęłam studiować wpływ solnego roztworu na takie choroby, jak zapalenie pęcherzyka żółciowego, zapalenie nerek, przewlekłe zapalenie wyrostka robaczkowego, reumatyczne zapalenie krążenia, procesy zapalne w płucach, reumatyzm stawowy, zapalenie kości i szpiku, ropnie po iniekcji i tak dalej.

        W zasadzie były to pojedyncze przypadki, ale za każdym razem otrzymywałam dość szybko pozytywne wyniki. Później pracowałam w ośrodku zdrowia i mogłabym opowiedzieć o wielu trudnych przypadkach, gdzie okłady z roztworem soli był skuteczniejsze niż wszystkie inne lekarstwa. Udało się nam wyleczyć krwiaki, zapalenie torebki stawowej, chroniczne zapalenie wyrostka robaczkowego.

        Chodzi o to, że roztwór soli ma właściwości pochłaniające i wyciąga z tkanki płyn z florą chorobotwórczą. Pewnego razu w czasie delegacji zatrzymałam się w jakimś mieszkaniu. Dzieci gospodyni chorowały na koklusz. Ciągle kaszlały. Położyłam im na noc na oparcia opaski soli. Po półtorej godziny kaszel ustał i nie pojawił się aż do rana. Po czterech opatrunkach choroba zniknęła bez śladu.

        W klinice o której mówiłam, chirurg zaproponował aby spróbować roztwór soli w leczeniu nowotworów. Pierwszym takim pacjentem była kobieta z pieprzykiem rakowym na twarzy. Zwróciła uwagę tą plamkę pół roku wcześniej. Od tego czasu plamka spurpurowiała i powiększyła się trzykrotnie, a ze środka zaczęła wyciekać szaro-brunatna ciecz. Zaczęłam jej robić okłady solne. Po pierwszym okładzie opuchlizna zbledła i zmalała. Po drugiej jeszcze bardziej zbledła i wydawała się kurczyć. Wydzielina ustała. A po czwartym okładzie pieprzyk przybrał swój początkowy wygląd. Po piątym okładzie zabieg zakończył się bez operacji.

        Następnie była młoda dziewczyna z gruczolakiem piersi. Czekała na operację. Poradziłam chorej aby przez kilka tygodni robiła sobie na piersi okłady solne. Operacja nie była już potrzebna.

        Po pół roku na drugiej piersi utworzył się ponownie gruczolak. I znów wyleczyła się okładami bez operacji. Spotkałam ją dziewięć lat później. Czuła się dobrze a o chorobie swojej nawet nie wspomniała.

        Mogłabym dalej kontynuować historie cudownych wyleczeń za pomocą opasek z roztworu hipertonicznego. Mogłabym opowiedzieć o wykładowcy jednego z kurskich instytutów, który po dziewięciu okładach pozbył się gruczolaka gruczołu krokowego.

        Kobieta, cierpiąca na białaczkę, po tym jak na noc wkładała opaski solne na bluzę i spodnie w ciągu trzech tygodni, znów odzyskała zdrowie.

        Stosowania solnych opasek w praktyce.

        1. Sól stołowa w roztworze wodnym ma nie przekraczać 10 procent – aktywny sorbent. Wyciąga z chorego organu wszelkie nieczystości. Efekty w leczeniu będą tylko w tym przypadku, jeśli opatrunek będzie przepuszczalny dla powietrza, to znaczy higroskopijny, co zależy od jakości materiału użytego do opatrunku.

        2. Opatrunek działa lokalnie – tylko na chory organ lub część ciała. W miarę wchłaniania cieczy z warstwy podskórnej wchłania się do niego płyn tkankowy z głębszych warstw zabierając ze sobą wszelkie patogeny: drobnoustroje, wirusy i substancje organiczne.

        Tak więc, podczas działania bandaża-opaski w tkankach chorego organizmu płyn jest odnawiany, miejsce zostaje oczyszczone od zarazek, i z reguły proces patologiczny zostaje wyeliminowany.

        3. Opatrunek z hipertonicznym roztworem soli kuchennej działa stopniowo. Wynik osiąga się w ciągu 7-10 dni, a czasem dłużej.

        4. Stosując roztwór soli kuchennej należy zachować ostrożność. Nie polecam stosowania opatrunków z roztworem o koncentracji ponad 10 procent. W niektórych przypadkach lepszy będzie nawet 8-procentowy roztwór. (Roztwór pomoże w przygotować każdy farmaceuta).

        Niektórzy będą pytać: gdzie są lekarze skoro opatrunek-opaska hipertoniczna jest tak skuteczna, to dlaczego ta metoda leczenia nie jest szeroko stosowana? To bardzo proste – lekarze są w niewoli leczenia medykamentami. Firmy farmaceutyczne proponują coraz nowe i droższe lekarstwa. Niestety, medycyna jest również biznesem. Kłopot z rozwiązaniem hipertonicznym jest taki, że jest on zbyt prosty i tani. Tymczasem życie przekonuje mnie, że takie rozwiązanie jest doskonałym narzędziem w walce z wieloma chorobami.

        Na przykład, przy katarze i bólach głowy kładę kolistą opaskę na czoło i tył głowy na noc. Przez godzinę-półtora katar mija, a do rana znika również ból głowy. Przy każdym przeziębieniu podczas pierwszych oznak stosuję opaski. A jeżeli zrobiłam to zbyt późno i infekcja zdążyła wniknąć do gardła i oskrzeli, to robię jednocześnie pełną opaskę na głowę i szyję (z 3-4 warstw miękkiego cienkiego płótna) i na plecy (z 2 warstw wilgotnego i 2 warstw suchego płótna) przez całą noc. Leczenie kończy się po 4-5 procedurach. Przy czym cały czas pracuję.

        Kilka lat temu zwróciła się do mnie krewna. Jej córka cierpiała na ostre ataki zapalenia pęcherza żółciowego. Przez tydzień przykładałam jej bawełniane okłady na chorą wątrobę. Składały się one z 4 warstw, moczyłam je w solnym roztworze i pozostawiałam na noc.

        Opaskę na wątrobę nakłada się w następujący sposób: od podstawy lewej piersi do połowy linii poprzecznej brzucha, i na szerokość – od mostka i białej linii brzucha z przodu do kręgosłupa. Bandażuje się szczelnie jednym szerokim bandażem, mocniej – na brzuchu. Po 10 godzinach zdejmuje się opaskę i w to miejsce na pół godziny nakłada się gorący termofor. Robi się to aby w rezultacie głębokiego rozgrzania rozszerzyć przewody żółciowe w celu swobodnego przejścia do jelita odwodnionej i zgęstniałej masy żółciowej. Termofor w tym przypadku jest obowiązkowy. Jeśli chodzi o dziewczynę, minęło wiele lat od tego leczenia, a ona nie narzeka na swoją wątrobę.

        Nie chcę podawać adresów, imion, nazwisk. Chcecie to wierzcie, nie chcecie to nie wierzcie, ale 4-warstwowa opaska solna wykonana z bawełnianego ręcznika, nakładana na piersi przez 8-9 godzin w nocy pomogła kobiecie pozbyć się raka piersi w ciągu dwóch tygodni. Moja znajoma za pomocą solnych tamponów, nałożonych bezpośrednio na szyjkę macicy po 15 godzin poradziła sobie z rakiem szyjki macicy. Po dwóch tygodniach leczenia guz zmniejszył się o 2-3 razy, stał się bardziej miękki, przestał rosnąć. Taki pozostaje do dziś.

        Roztwór soli można używać tylko w opasce, ale w żadnym wypadku nie w kompresie. Koncentracja soli w roztworze nie powinna przekraczać 10%, ale też nie spadać poniżej 8%.

        Opaska z roztworem o większej koncentracji może doprowadzić do zniszczenia naczyń włosowatych w tkankach w obszarze jej stosowania.

        Bardzo ważny jest wybór materiału na opaski. Powinien być higroskopijny. Czyli łatwo przemakalny i bez żadnych pozostałości tłuszczu, maści, alkoholu, jodu. Są one niedopuszczalne na skórze, na którą nakłada się Opaskę.

        Najlepiej wykorzystać tkaninę lnianą lub bawełnianą (ręcznik), które wielokrotnie używałam i wielokrotnie myłam. W ostateczności można skorzystać z gazy. Opatrunek z niej składa się z 8 warstw. Każdy inny materiał ze wskazanych – 4 warstwy.

        Przy nakładaniu opaski roztwór powinien być wystarczająco gorący. Wyciskanie materiału polega na tym, aby był niezbyt suchy i niezbyt wilgotny. Nie kłaść niczego na opaskę.

        Przymocować bandażem lub przymocować plastrem opatrunkowym – i to wszystko.

        Przy różnych procesach płucnych opaskę lepiej kłaść na plecy, ale wtedy trzeba dokładnie znać lokalizację procesu. Bandażować klatkę piersiową wystarczająco szczelnie ale tak aby nie utrudniać oddychania.

        Brzuch bandażować trzeba dość mocno gdyż w ciągu nocy obluzowuje się, opaska robi się luźna i przestaje działać. Rankiem, po zdjęciu opaski, materiał należy dobrze opłukać w ciepłej wodzie.

        Żeby opaska lepiej przylegała do pleców, na wilgotne jej warstwy kładę między łopatkami wałek na kręgosłup i bandażuję go razem z opaską.

        To właściwie wszystko, czym chciałbym się podzielić. Jeśli macie problemy i nie możecie ich rozwiązać w placówkach medycznych, spróbujcie solnych opasek. Metoda wcale nie jakaś sensacyjna. Po prostu została zapomniana.

        Jak prawidłowo przygotować 10% roztwór soli:

        Można teraz znaleźć setki dobrych przepisów, trudno kogoś zadziwić czymś nowym. Recepta ta jest na tyle prosta i efektywna, że podzielić się nią chcę w pierwszej kolejności. Przeczytałam ją wiele lat w temu w gazecie. Opis pochodzi od jednej z pielęgniarek, a oto opis recepty:

        1. Wziąć 1 litr przegotowanej, ze śniegu lub deszczowej albo destylowanej ciepłej wody.

        2. Do 1 litra wody wsypać 90 g niejodowanej soli jadalnej (3 łyżki stołowe bez czubków). Dokładnie rozmieszać. Wyszedł 9-procentowy roztwór soli.

        3. Przygotować 8 bawełniano-gazowych warstw, odlać część roztworu i potrzymać w nim 1 minutę 8 warstw gazy. Lekko odcisnąć, aby nie spływały.

        4. Położyć 8 warstw gazy na chore miejsce. Na górę położyć kawałek czystej wełny owczej. Zrobić to przed snem.

        5. Przymocować bandażem wszystkie bawełniane szmatki lub z gazy, nie stosować uszczelnień polietylenowych. Trzymać do rana. Rankiem wszystko zdjąć. A w następną noc wszystko powtórzyć.

        Ta zaskakująco prosta recepta leczy wiele chorób, wyciąga toksyny z kręgosłupa do skóry, zabija wszystkie infekcje.
        Leczy: krwotoki wewnętrzne, ciężkie wewnętrzne i zewnętrzne stłuczenia, nowotwory wewnętrzne, gangreny, zgorzele, zapalenie torbieli stawowych i inne procesy zapalne w organizmie.

        Korzystając z tej recepty kilku moich znajomych i krewnych zostało uratowanych:
        – od krwotoku wewnętrznego
        – od ciężkiego urazu na płucach
        – od procesów zapalnych w worku stawów kolanowych
        – od zakażenia krwi, od śmierci podczas krwotoku z nogi od głębokiej rany od noża.
        – od przeziębienia, zapalenia mięśni szyi…

        I chcę aby pielęgniarka, która wysłała tą receptę do gazety i profesor leczący żołnierzy na froncie tym sposobem cieszyli się długo dobrym zdrowiem. Niski im ukłon.

        I chcę, aby z tego sposobu skorzystało wielu pilnie potrzebujących w dzisiejszych ciężkich czasach, kiedy drogie usługi medyczne nie są na kieszeń emerytów. Jestem pewna, że recepta im pomoże. A potem niech się pomodlą o zdrowie tej pielęgniarki i profesora.

        http://www.svarga.tv/vesti/poznavatelnoe/vy-znaete-chto-solevye-povjazki-tvorjat-chudesa

    17. Lullababy 6 listopada 2017 o 19:29

      Mnie lekarz w anglii polecil ten olejek na zle zamopoczucie prized okresem (szczegonie bole piersi itp ), jednak nie podzialal zbytnio na mnie. Odstawienie glutenu zadzialalo duzo lepiej.

    18. Andzia 9 listopada 2017 o 14:30

      No jestem pod wrażeniem i koniecznie to zrobię. Mam też torbiele w piersiach, więc myślę, że warto zrobić te okłady. Tylko jedno pytanie odnośnie zdania:” roztwór soli można używać tylko w opasce, w żadnym wypadku nie w kompresie”. Czyli jak? Musi być dookoła tułowia? Jak piersi to też razem z plecami?

      1. Pepsi Eliot 9 listopada 2017 o 19:08

        opaska tym się różni od kompresu, że zrobiona jest materiału, który oddycha, bawełna, gaza, a na kompres z tego samego zawsze nakłada się ceratkę, worek foliowy, żeby nie oddychało.

    Dodaj komentarz