logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
267 online
50 067 749

TWOJA WITAMINA C 1000+ TiB O PRZEDŁUŻONYM DZIAŁANIU

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Co fajnego powie Ci Twój język widziany z rana w lusterku?

jęzor

Co fajnego powie Ci Twój język widziany z rana w lusterku?

Czyli gdzie jeszcze może siedzieć symptom choroby?

Kurde flaczek, już zacierałam grabki, że skoro tyle osób tu włazi, to będę bardziej kochana.

A tu nic z tego.

Zawsze wydawało mi się w dzieciństwie, że gdy doktor kazał mówić AAA, to chciał zobaczyć mój język. Jednak nie, doktor chciał zobaczyć gardło.

Oczywiście sami rzucamy gałką z rana, żeby zebrać specjalną drapaczką ewentualny nalot z języka, a hipochondrycy drżą, że widzą „żółtą candidę” (trochę candidy na języku ma każdy), zapominając, że właśnie wyżłopali sok z grapefruita. To wszystko było.

Co może być teraz?

Okazuje się, że faktura i wygląd języka wiele mówi o stanie naszego zdrowia

Właśnie hinduscy badacze opracowali protokół, który łączy cyfrowe obrazy wzorców języka wraz z ich analizą, co pozwala określić, czy dana osoba jest chora, czy zdrowa.

Owe zdigitalizowane obrazy, odwzorowujące kolor, rozmiar i teksturę języka mogą być stosowane, przy określaniu celnej diagnozy i sposobów leczenia.

Można już podsumować pewne wyniki tych badań, z których wynika, że taki gładki, silny język może oznaczać, że dana osoba ma braki witamin z grupy B, żelaza i kwasu foliowego. Ups.

Jeśli język robi się zdecydowanie ciemniejszy, zgoła czarniejszy niż normalnie, pacjent może być poważnie zainfekowany przerostem grzyba, spowodowanym przyjmowaniem zbyt dużej ilości antybiotyków, albo może nawet mieć HIV. To poważna wskazówka, której nie można ignorować.

Z kolei wrzody na języku mogą wskazywać na obecność zapalenia okrężnicy lub choroby Crohna.

TU KUPISZ SUPER ANTYSTRESS – ADAPTOGEN 1oo % ORGANIC ASHWAGANDHA This is BIO,

NAUKOWCY są pewni, że jest to krok milowy w trafności procesu diagnostycznego, szczególnie, gdy chodzi o rozróżnienie chorób tak ciężkich jak obrzęk płuc, od znacznie bardziej błahych, czyli podstawowego przeziębienia.

Daily Mail Online wyjaśnia, że zdrowy język powinien być różowy, czysty i pokryty brodawkami, zawierającymi kubki smakowe.

Jednak zaognione, czerwone, czarne lub białe jęzory mogą być objawem innych schorzeń, w tym pleśniawki. Natomiast obrzęk języka może być objawem reakcji alergicznej.

Ramamurthy i jego zespół stara się bardziej holistycznie zdiagnozować chorobę, która jest częścią unikalnej sieci neuronowej.

Jama ustna wraz z językiem, co zostało opublikowane w Międzynarodowym Medical College, zarówno w tradycyjnej medycynie chińskiej, jak i w ajurwedyjskiej służyła od pradziejów do diagnozowania choroby.

leczenie dobrą dietą, pepsi eliot, this is bio

TU KUPISZ moją rewolucyjną książkę „LECZENIE DOBRĄ DIETĄ” z autografem:)

Ustalono następujące korelacje stanu języka, jamy ustnej i chorób:

Zakażenia ogólnoustrojowe:

Odra: Plamki
Szkarlatyna: Mocno truskawkowy język
Różyczka: Wybroczynowe zmiany na podniebieniu i języczku
Krztusiec: Urazowe owrzodzenie powierzchni językowej
Varicella (ospa wietrzna): Wysypka plamki z centralnymi pęcherzykami, okrągłe nadżerki
Mononukleoza zakaźna: Aftowe zapalenie jamy ustnej, krwotok, wrzodziejące zapalenie migdałków
Błonica: Rzekomo błoniaste zapalenie jamy ustnej
Kiła: Śródmiąższowe zapalenie języka, przedrakowe zmiany chorobowe III etap

(Więcej na temat wskaźników, w tym o brakach witaminowych, zaburzeniach endokrynopatii metabolicznej, choróby sercowo-naczyniowych, chorób skóry i innych chorób przewlekłych tu, tyle, że aby pobuszować tam, trzeba trochę się wysilić)

SYSTEM Ramamurthy’ego i jego zespołu, pozwala obecnie na diagnozowania 14 różnych istotnych warunków chorobowych za pomocą cyfrowej analizy języka. Jednak na tym nie koniec odgraża się zespół hinduskich naukowców.

Tutaj pani uczy po angielsku jak rozumieć język. Ja tylko przetłumaczyłam obrazek z tej strony, vide zajawka z początku tekstu.

Moje rady są następujące:

Codziennie ssij olej kokosowy, lub inne Ssanie oleju

Oczyszczaj swój język z białej naleciałości rano i wieczorem, najlepiej specjalną drapaczką, a jak nie masz to szczoteczką do kłów.

Tu znajdziesz też coś o zabombionych migdałkach: Czy człowiek, który jeszcze rośnie powinien być na diecie 811?

Obserwuj swój jęzor i w razie potrzeby reaguj.


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

 

(Visited 12 391 times, 9 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Pola 20 stycznia 2015 o 13:09

    Ciekawe, że nie krzyczą o tym kto finansuje te super znane badania 😀 Pozdrawiam Pepsi 😛

  2. ola 20 stycznia 2015 o 13:54

    Jestem Pani fanką ale bardzo proszę niech Pani nie demonizuje słowa murzyn. Moja córka i siostrzeniec są mulatami i ch ojcowie są „murzynami” Od tak dawna Polacy używaja tego słowa, że żadne krucjaty i obrażania się tego jeszcze długo nie zmienią. Są dwie teorie, jedna że to słowo pochodzi od Maur (wielka, piękna ciemnoskóra cywilizacja) lub od słowa umurzany czyli brudny. Jeśli tak mój nieświadomy przodek nazwał człowieka z bardzo ciemną skórą nie ma w tym nic dziwnego ani strasznego. Są miejsca gdzie Polak też ma znaczenie pejoratywne. Proszę nie kręćcie bata na moje dziecko. Jest to słowo bardzo potoczne więc nie brzmi dobrze w oficjalnych wystąpieniach ani mediach. Jednak zamierzam czytać mojej córce „Murzynka Bambo”, czasem mówię do niej moja słodka Murzynko, pieczemy ciasto Murzynek itd. i mam nadzieję, że jeśli kiedyś ktoś o złych intencjach, pejoratywnie nazwie ją murzynem, a to niestety bardzo prawdopodobne, nie zrobi to na niej wrażenia, może ton ale nie słowo.
    Poza tym uważam, że pisze Pani w bardzo fajny sposób bardzo ciekawe artykuły.
    Pozdrawiam,
    Ola

    1. pepsieliot 20 stycznia 2015 o 14:10

      szanuję pani opinię, ale mam inne zdanie, a określenie nie demonizować mi zupełnie nie pasuje, a poza tym cieszę się, że Pani lubi ten blog

      1. atqa 20 stycznia 2015 o 21:12

        Oj, kurde flaczek i ja szanuję czyjeś zdanie, nawet gdy wg.mnie jest ono absurdalne.
        Zatem o określeniu „Murzyn” swoje trzy grosze wrzucę. 

        Źródłosłów słowa „Murzyn” prawdopodobnie pochodzi od łacińskiego Maurus, czyli Maur, odnoszącego się do mieszkańców Afryki. Wg . Wikipedii: Murzyn – tradycyjne określenie osoby czarnoskórej w języku polskim. Polskie słowo „Murzyn” powstało prawdopodobnie w wyniku przekształcenia niemieckiego Mohr poprzez dodanie -in.
        Słowo czarnuch jest w polszczyźnie pogardliwe i obraźliwe o zdecydowanym wydźwięku rasistowskim.
        Według słowników – w tym Słownika Języka Polskiego PWN – słowo Murzyn jest neutralne i nie jest opatrzone kwalifikatorem pogardliwie. Opinię tę podzielają m.in. dwaj językoznawcy: prof. Jerzy Bralczyk i prof. Jan Miodek czy też czarnoskóryposeł na Sejm RP – John Godson(nazywajacy siebie Murzynem), który stwierdził:
        „Naprawdę nie widzę nic złego w tym słowie. Przecież mówiąc o kimś, że jest ciemnoskóry możemy też mieć na myśli Meksykanina, Brazylijczyka czy Egipcjanina. Nie obrażam się na słowo „Murzyn”, jeśli słyszę je od osoby, która czuje szacunek do czarnoskórych.”
        Jednak dla części osób, w tym niektórych czarnoskórych, jest to wyraz pejoratywny.

        Co jest zatem poprawne, a co obraźliwe? 

        Wiadomo że określenia  gej, lesbijka czy homoseksualista są „poprawne” ale już: pedał, ciota, czy lesba na pewno nie…., podobnie obraźliwym jest nazywanie debilem osoby niepełnosprawnej umysłowo, czy kaleką osoby z fizyczną niepełnosprawnością, no i muzułmanina terrorystą..

        Nie rozumiem jednak dlaczego w określeniu „Murzyn” dopatruje się podtekstu negatywnego czy krytycznego. Przecież to określenie osób o czarnym kolorze skóry.

        Ale ok. – zatem jakie nazewnictwo jest poprawne? -może”Afroamerykanin”?
        No jeśli tak, to w takim razie ja też doszukuje się  w określeniu „Afroamerykanin” podtekstu rasistowskiego. 
        Dlaczego bowiem Amerykanin o czarnym kolorze skóry którego przodkowie urodzili się w Ameryce ma być -nie Amerykaninem, a Afroamerykaninem? -no sorry ale to dyskryminacja w takim razie. 

        Dalej…czy mieszkający w Polsce Żydzi powinni być zatem Azjatopolakami?
        A może słowo „Żyd” jest obraźliwe?  -jak mam zatem nazywać Żydów? a Arabów? , a Cygan? (zgadnę-Romowie) , a przeciez „Cygan” to zakorzenione i nieobrazliwe w kulturze romskiej i języku polskim określenie.

        Tak więc naprawdę nie wiem czemu robić problem ze słowa „Murzyn”, skoro słowo to nigdy nie miało wydźwięku negatywnego. 
        Czy Julian Tuwim był rasista, czemu dał upust pisząc „Murzynka Bambo”….”Murzynka” zamiast łacińskiego przymiotnika niger(czarny), negro,  czarnoskóry Bambo?

        Określeniem obraźliwym,  wstrętnym,  rasistowskim jest chociażby czarnuch….natomiast określenie „Murzyn” odnosi się do osób czarnoskórych i tak powinno być rozumiane bez podtekstów…

        Zgadzam się z Olą że to ton, zamiar bezpośredniego obrażenia, poniżenia jest naganny -a nie nazewnictwo…bo ja nie dostrzegam nic nagannego w nazwaniu osoby o czarnym kolorze skóry „Murzynem” , czy Roma-Cyganem….
        Okreslenie „Murzyn” może posiadać znaczenie pejoratywne wtedy gdy sami mu je nadamy, używając go w treściach o wydźwięku rasistowskim.Przeciez nie nazywamy Indian „czerwonymi” czy „czerwoniskorymi” , a Azjatów „żółtymi” .

        W oparciu o retorykę Johna Godsona twierdzę że lepiej używać słowa „Murzyn” niż „Afroamerykanin” czy „Afrykanin” , bo zamieszkiwanie osób ciemnoskorych nie ogranicza się przecież do Afryki, którą to z kolei zamieszkują przedstawiciele różnych grup etnicznych i ras. 

        Z drugiej strony mogę zrozumieć o co chodzi osobom uwazajacym określenie”Murzyn” za dyskryminujace i obraźliwe. Zatem odwracając sytuacje…neutralne określenie na ludzi o jasnej karnacji jest „Biały” i dlatego ludzi o ciemnej karnacji powinno się określać właściwie-„Czarny”, a nie „Murzyn”, ktore to określenie nie wskazuje  bezpośrednio na kolor skóry, natomiast określenia „czarny”, „żółty”, „czerwony”,”biały”-jak najbardziej.

        Tak czy siak ja dzielę ludzi na dobrych i złych, mniej na mądrych i głupich przy czym żadnego nie ma znaczenia ani kolor skóry, ani orientacja seksualna, czy jakiego kto jest wyznania. Peace.

        1. marta 22 stycznia 2015 o 13:53

          Zastanawia mnie, że funkcjonuje, najczęściej w literaturze, określenie „biały człowiek”, nie istnieje jednak „czarny człowiek”, „czerwony człowiek”, itd. Ja preferuję neutralne „Czarny”, „Biały”, itd. „murzynem” nazywam najczęściej siebie, gdy mam poczucie, że daję z siebie robić niewolnika.

    2. pepsieliot 20 stycznia 2015 o 21:26

      Byłam trochę niesprawiedliwa, przepraszam, a co do Murzynka Bambo i W pustyni i w puszczy, to już nie są to lektury obowiązujące, a chyba nawet „zakazane”. pozdrawiam serdecznie Pani Olu

      1. atqa 21 stycznia 2015 o 10:00

        Jak zakazany jest „Murzynek Bambo” skądinąd autorstwa polskiego Żyda, oraz „W pustyni i w puszczy” to i cytat z „Konrada Wallenroda” Adama Mickiewicza powinno się zmienić na „…Już w gruzach leżą Afroamerykanów posady,…” 🙂

        No i koniecznie scena z filmowego „Vabanku” z rasistowską wypowiedzią Kramera powinna być usunięta tudzież zmieniona z „Murzyn z psem” na „Afropolak z psem” 😀

        …czy naprawdę nie można dostrzec tego absurdu?

        A jak określić Murzyna vel czarnoskórego zamieszkałego w Afryce, ale narodowości amerykańskiej lub pochodzącego z innego europejskiego kraju tak żeby było poprawnie politycznie i żeby nie narazić się na zarzut rasizmu przecież nie”Afroamerykanin”..ani „black” bo to z kolei segregacja rasowa..hę?

        1. pepsieliot 21 stycznia 2015 o 10:47

          Afroamerykanin

          1. atqa 21 stycznia 2015 o 11:17

            No nie, żartujesz sobie chyba.
            Czarnoskóry Francuz (nawet jak mieszka w Afryce, Niemczech, czy Polsce) to wg. Ciebie Afroamerykanin?

            Wszak Afroamerykanin to nazwa zarezerwowana dla czarnoskórego amerykanina.

            Urodzeni w Polsce , Chinach, czy Australii -czarnoskorzy nie są Afroamerykanami Peps. 

            Oto do czego prowadzi dopatrywanie się rasizmu,  nietolerancji tam, gdzie jej nie ma -do absurdu właśnie 😉 

          2. pepsieliot 21 stycznia 2015 o 14:44

            a o tym nie mówię, po prosu Senegalczyk, albo Francuz, po co określać kolor skóry

          3. atqa 21 stycznia 2015 o 12:23

            ..a czarnoskórego obywatela Francji Afrofrancuzem.

          4. atqa 21 stycznia 2015 o 20:39

            No nie no sory Peps ale to Ty sama użyłaś określenia „Murzyn” sprzeciwiajac się tym samym (rzekomemu wg . mnie) przejawowi dyskryminacji językowej w kontekście odnoszącycym się do rasy, koloru skóry… a teraz przytaczasz przykład „Senegalczyka” który jest przykładem NARODOWOŚCI NIE RASY. 

            To oczywiste ze różnorodność ras istnieje , a nazewnictwo utożsamia daną rasę, jednak skoro określenie „Murzyn” jest dla Ciebie pogardliwe, to jakim neutralnym odpowiednikiem go zastapisz? 

            Oburzasz się na określenie osób czarnoskórych „Murzyn” ,samej dopuszczając określenie „Afroamerykanin”.Pomijam fakt że to określenie odnosi się jedynie (!) do czarnoskórych obywateli amerykańskich, ale idąc Twoim tokiem myślenia,  nie należałoby używać również określenia „Afroamerykanin” , tylko „Amerykanin” , bo już przedrostek „Afro” jest dyskryminujacy poprzez sugerowanie właśnie koloru skóry- a tego chcesz wszak uniknąć. 

            Dla mnie określanie koloru skóry nie jest problematyczne…Ty zas pomijasz NAZEWNICTWO osób czarnoskórych niebędących obywatelami państw AFRYKANSKICH, tylko państw w zdecydowanej większości zamieszkałych przez ludzi o jasnej skórze.

            Ja wiem, że temat jest konflikogenny ale Twoje twierdzenia i odpowiedzi ograniczają się jedynie do kontekstu poprawności politycznej słów niegdyś będących w zwyczajnym obiegu, a dziś przez niektórych uznawanych za dyskryminujące czy rasistowskie. 

            A ja pytam co proponujesz? jaką zmianę sformułowań nie krzywdzących dla przedstawicieli i przedstawicielek mniejszości (nie tylko rasowych).-bo wedlug mnie najpierw zrozumienie historii i etymologii określeń jak przedmiotowe „Murzyn” (ale i Żyd, Cygan) jest według mnie kluczowe dla rozstrzygnięcia sporu.

            Będę się upierać że w Polsce słowo „Murzyn”, jest nadal słowem neutralnym określajacym osobę o czarnym kolorze skóry.

            Ty negujesz wogole określanie koloru skóry, ale czy zastanawiasz się skąd się ono wzięło? Dlaczego tylko określono czarnoskórych ludzi, a nie ma specjalnego słowa dla osób o białym kolorze skóry? 

            Czy nie jest logicznym że w krajach, gdzie większość osób była biała i była to cecha powszechna, oczywista -osoby o wyraźnie innym kolorze skóry były budzacym zainteresowanie wyjątkiem i stąd powstało ODRĘBNE słowo dla osób czarnych?

            Przy czym powstanie określenia dla osób czarnych nie było oznaką dyskryminacji, a jedynie odzwierciedleniem faktu, że osoba czarnoskóra (chociażby w Polsce) była zjawiskiem niezwykłym, podczas gdy osoba o skórze jasnej – całkowicie pospolitym.

            Świadczy o tym etymologia. cyt.: „Polskie słowo „Murzyn” pochodzi od Maur, wywodzącego się z łaciny (Maurus – czarny). Było to rzymskie określenie dla ciemnoskórych (…) Powstało prawdopodobnie w wyniku zapożyczenia i przekształcenia niemieckiego odpowiednika Maura) i pojawiło się w XIV wieku. (…) Słowo „Murzyn”, mające zasadniczo neutralne pochodzenie i znaczenie, bywa uznawane za obraźliwe dopiero gdy w ściśle określonym kontekście znaczenie tego słowa ulega zniekształceniu i nabiera cech pejoratywnych. Podobny problem istnieje ze słowem Żyd które jest w istocie neutralne i oznacza nazwę narodowości lub wyznania, ale, ze względu na krzywdzące Żydów stereotypy, nabiera niekiedy pejoratywnego znaczenia np. w znaczeniu np.”skąpiec”.

            Czy naprawdę takie zakazywanie określeń nazewnictwa w imię poprawności politycznej będzie przysługą dla osób czarnoskórych?-moim zdaniem nie, bo problemu rasizmu nie rozwiąże się poprzez zbiór zakazanych książek, filmów (poprzez ich wypaczania, zaklamywania treści) , czy uznawania niektórych określeń dotąd neutralnych za dyskryminujace…bo skończyć się to może kiedyś że uznawane OBECNIE przez większość w tym Ciebie określenie „Afroamerykanin” (jak niegdyś w USA „Negro”) też zmieni się w pejoratywne określenie…i żeby odwołać się do tego słowa amerykanie będą musieli posługiwać się politycznie poprawnym eufemizmem A-word.

            Zatem nie o zakazywanie chodzi, a o wypracowanie postawy antyrasistowskiej poprzez wykształcenie kompetencji pozwalających chociażby na odczytanie kontrowersyjnych słów we właściwym kontekście, bo to słowa mają wydźwięk pejoratywny lub pozytywny nie same w sobie jak”Murzyn”, ale za sprawą znaczenia, jakie nadają im nadawca i odbiorca.

            To byłoby na tyle. 

  3. agnieszkaanka 20 stycznia 2015 o 14:03

    A Pepsi nie było nic o języku geograficznym? Moja młodsza córka ma. Ja osobiście przypuszczam, że z powodu pasożytów, bo jak odrobaczam to objawy się zmniejszają lub znikają na jakiś czas. Ale oczywiście jak mówię pediatrze to z wyższością się uśmiecha i oznajmia że to nie ma związku, poza tym taki języl nie boli i tego się nie leczy. Dla mnie to śmieszne, bo język wygląda naprawdę niepokojąco jak się taka mapa na nim pokazuje.

    1. pepsieliot 20 stycznia 2015 o 14:14

      Agnieszko myślę yyy … to samo co lekarz, to jest po prostu taki język, będzie żyła długo i szczęśliwie, oczywiście ssanie oleju i czyszczenie języka , zębów i flossowanie obowiązuje wszystkich

    2. mo 20 stycznia 2015 o 14:54

      Agnieszko, wg Tardycyjnej Medycyny Chińskiej, język geograficzny oznacza niedobór yin żołądka, czyli brakuje mu takiego wewnętrznego nawilżenia. To można skorygować dietą.

    3. Koala 20 stycznia 2015 o 16:33

      Według medycyny chińskiej język geograficzny oznacza niedobór yin (yin = płyny ciała tj. krew, limfa, hormony, wydzieliny, płyn międzykomórkowy itp., ale też kości, mięśnie, tkanki). Patrząc na schemat języka – tam, gdzie nie ma nalotu (poszczególne narządy) brakuje płynów yin, natomiast obszary z białym nalotem wskazują na osłabione narządy, w których gromadzi się trudna do usunięcia wilgoć i śluz.

    4. edyta 20 stycznia 2015 o 21:33

      Mam jezyk geograficzny i stwierdzam ponad wszelka watpliwosc, ze u mnie jest to objaw alergii. Zaobserwowalam te zaleznosc (jedzenie alergicze- powstawanie wzrow juz setki razy, doslownie. Jak odstawie alergiczne zarcie jezyk robi sie rozowiutki i gladki.

      1. pepsieliot 20 stycznia 2015 o 22:20

        to nie o takim języku mowa. Mowa o języku z nacięciami, który ma się od dziecka przez całe życie, chociaż nigdy nie miało się żadnej alergii

        1. agnieszkaanka 21 stycznia 2015 o 13:36

          No a ja miałam taki język we wzory na myśli. Mi też się to wydaje powiązane z tym co się je. Albo alergia albo pasożyty.

    5. Niki 21 stycznia 2015 o 18:48

      Moje cętki-wijki też zdają się być nie do ruszenia, takie wyraźne i wypukłe. Tzn. one się ruszają, przemieszczają, co dzień to w innych miejscach, ale cały czas mi towarzyszą, czasami jest ich mniej i słabsze. Taka kultura języka żywego?
      Nasuwa mi się: przerost bakteryjny (paciorkowiec?) lub pasożyty fauny, alergia na ich toksyny albo alergia pokarmowa. Co tu jeszcze usunąć z menju… może całe menju? hhhrrrrrr „co ja będę jeść?!”
      Albo – skoro idzie toto od żołądka to może składniki ostatniego posiłku zabrużdżają?

      Podobno ta biaława lekka mgiełka z rana łatwo usuwalna skrobaczką to naturalne zjawisko złuszczania śluzówki i nie ma co się niepokoić, jeśli nie ma białego grubego kożucha, a nie… „ta pani przyszła w tym kożuchu i w nim wychodzi” 😉

      Miałam sobie zapisywać co jem i nic z tego wyszło, bo nie mam nawyku zapisywania i jestem w tym samym miejscu co wtedy. Ściana. To do mnie nie podobne tak się zapuścić, zakrzaczyć

  4. zolo du 20 stycznia 2015 o 14:12

    A propos lekarze z III-ciego(?) świata:
    oparzyłem się paskudnie parą z pękniętej rury, z boku pięty. Po dwóch dniach białożółty strup wielkości 5 zł.
    Panowie doktorzy w Hamburgu, Rotterdamie, Nowym Jorku, Caracas zapisywali różne maści najlepszych światowych firm i przez 2 miesiące nic. Specjalnie wycięte buty, maści 2-3 razy dziennie i nic – strup ani malał ani się powiększał – trwał.
    W końcu Singapur, lekarz Hindus obejrzał, wysłuchał i zapisał na recepcie z 8 składników maści.
    O 16-tej odebrałem maść, posmarowałem.
    Rano następnego dnia, okolica strupa zaczęła swędzieć, a po 7-miu dniach smarowania, sam odpadł.
    I taka jest różnica między trzecim, a pierwszym światem.
    Aha – na maści (z 5 tubek, najdroższa chyba Ciba-Geigy) wydałem 280$. W Singapurze 2,5 $.
    Pozdro.

    1. pepsieliot 20 stycznia 2015 o 21:27

      Przydałby się taki lekarz na podorędziu

  5. Jan 20 stycznia 2015 o 16:38

    Bardzo dobry artykul, z wygladu jezyka mozna wiele wiecej chorob zdiagnozowac, prosze sie nie przejmowac wypowiedziami ludzi o zenujaco niskiej wiedzy, oni musza cos „mowic” tutaj bo w zyciu „realnym” nie maja nic do powiedzenia…

    1. pepsieliot 20 stycznia 2015 o 19:34

      Janie thx

  6. ewig 20 stycznia 2015 o 20:57

    Pepsieilot, nie przejmuj się (łatwo powiedzieć), ale my Cię naprawdę uwielbiamy 🙂
    Ja bardzo 🙂
    Stajesz się, jesteś osobą publiczną i czas „ubrać, grubszą skórę”, ponieważ niestety będziesz w różny sposób zaczepiana. Bardzo proszę, abyś właśnie odebrała wszelkie niesprawiedliwe komty, jako właśnie zaczepianie, absolutnie nie bierz ich na swoje serce. Wiem, że do serca nie bierzesz, dlatego napisałam na serce.

    Uściski serdeczne 🙂

    1. pepsieliot 20 stycznia 2015 o 21:20

      Ewig , czasami biorę do, owocek

  7. Ma 21 stycznia 2015 o 00:31

    Dzień dobry 🙂 czytam Pani bloga mniej więcej od roku, przewertowałam chyba wszystkie wpisy. Podziwiam wiedzę ale też konsekwencję w trzymaniu diety. Zastanawiam się czasem nad taką rzeczą -czy Pani nie ma chęci, tak po ludzku , wszamać frytek z majonezem, włoskiej pizzy na cieniutkim spodzie, serów, kawałka tortu urodzinowego, napić się kawki? Nie mówię nawet o mięsie… jak to się robi, żeby nic nie kupiło? Pozdrawiam 🙂

    1. pepsieliot 21 stycznia 2015 o 09:31

      Ma hej, od 26 lat nic takiego nie miałam w ustach, czasami marzę o kromce razowego chleba, tak żeby ją zjeść z niczym, tylko z zamkniętymi gałami.Ale takie rzeczy, które Pani wymienia nie kojarzą mi się z jedzeniem. W sumie patrzę na ludzi ze zdziwieniem, nie włożyłabym tego do ust.

  8. Aga 21 stycznia 2015 o 16:58

    Ja nie w temacie języka ale są jakieś dobre sposoby na kolkę,kłucia w okolicach lewego żebra. Ostatnio często mnie łapie. Pozdrawiam!

    1. pepsieliot 21 stycznia 2015 o 21:40

      Ago, a związana ta kolka jest z ruchem?

      1. Aga 21 stycznia 2015 o 23:50

        nie, w spoczynku łapie z nienacka i puszcza zaraz

        1. Aga 22 stycznia 2015 o 01:21

          chyba, że ma to coś wspólnego z braku ruchu bo ostatnio to z tym niestety bardzo słabo 😉

        2. pepsieliot 22 stycznia 2015 o 10:05

          Aga, w sumie kolki takie krótkotrwałe zdarzają się wszystkim ludziom, szczególnie niemowlętom. Może jesz zbyt łapczywie i połykasz dużo powietrza, może jakiś samotny zagubiony bąk? Oczywiście należy robić sobie USG brzucha, ale interwencja u lekarza jest konieczna, gdy ból jest ostry, albo długotrwały, albo jedno i drugie. Jak wiesz nie jestem lekarzem.

          1. Aga 22 stycznia 2015 o 16:16

            Tak tak wiem, w najbliższym czasie idę do lekarza, dziękuje za odp.

  9. Panna Migotka 21 stycznia 2015 o 18:38

    Pepsi, u mnie to juz 21 lat. I tez nie widze tego jako jedzenia.

  10. Mylène Lariche 22 stycznia 2015 o 23:46

    Kurcze flak (tak mawiała moja ś.p. babcia)! Nie trawię murzynów…Tego słowa oczywiście, bo mimo że ma ono swój historycznie ukształtowany źródłosłów, to dziwnym trafem przez rodaków prawie zawsze jest używane pejoratywnie. Miałam i mam sporo czarnych znajomych i żaden nie ma problemu z nazywaniem go czarnym, a wręcz są z tego dumni i sami również tak o sobie mówią.

  11. aga 1 lutego 2016 o 14:16

    problem proszę o rade mam od urodzenia jezyk ” geograficzny moja mam i siostry tez, ale ostatnio mam co jakiś czas bialy nalot na nim. Wygląda to okrponie jakbym jakies wrzody miała….oprócz tego boli mnie on i mam dziwny posmak. Zdarza się to kilka razy w miesiącu zaczełąm obserwowac i wg mnie jak jem orzechy brazylijskie…a może nie…? czy ktoś cos słyszał albo ma podobnie..? dodam ze zrobiłam wymaz z jamy ustnej i nic nie wyszlo lekarz mowi ze albo drozdzyca albo refluks macie jakiec metody na pozbycie się tego upierdelstwa…? pozdrawiam

  12. aga 5 lutego 2016 o 08:37

    do pepsieliot
    c.d do jezyka i nalotu… bylam u lekarza i od reki dal mi ipp bo to od zolodka pytam a co jelsi mam za mało kwasu w zolodku ( bo tak mi wyszlo z testu sodowego ) a lekarz pyta skąd mam taką wiedzę wiec mowie ze mi posiłki białkowe zalegaja w zolodku tak czuje…..a on na to ze to wlasnie refluks i lek mam wypronowac przez miesiąc…..nie wykupiłam bo na razie zakwaszam się woda z lyzeczka octu na czczo i jakby pomoglo. czy sa jeszcze inne metody sprawdzenia ph zolodka???wdzieczna za info pozdrawiam gorąco i duzo sily zycze 🙂

    1. pepsieliot 5 lutego 2016 o 08:44

      niestrawione cząstki jedzenia w kale, i to już byłoby prawdopodobnie nieszczelne jelito również

  13. Kaśka 3 kwietnia 2016 o 21:17

    witaj Pepsi, a czy mogę zapytać co oznaczają dwie, czasem trzy czarne kropki na języku? pojawiają się i znikają..

    1. pepsieliot 4 kwietnia 2016 o 06:34

      Hej Kaśka, to może być wynik tytoniu, alkoholu, antybiotyków, albo jakiejś chemii, na którą tak zareagujesz. Jak masz przekłuty język, to tez się zdarzają. Gdyby towarzyszyły temu inne poważne okoliczności związane z bólem uszu, gardła, trudności z przełykaniem, trzeba udać się jak najszybciej do lekarza. Bywa, że rak może dać takie objawy, ale są to tak rzadkie przypadki, i plamy/kropki nie znikałyby same z siebie, że nie powinnaś się takich rzeczy obawaiać, pzdr

  14. magda 11 kwietnia 2016 o 23:52

    A taki żółtawo zielony nalot to co to może być? podniebienie tez podobny kolor ma. No i wieczorem mnie jakby piecze w paszczy i chce mi się pić. To jakiś grzyb.???podobno warto zrobić gastroskopie. Jestem w ciąży wiec nie wiem jak mam to zwalczać. Ale najpierw muszę wiedzieć co to jest.
    byłam u lekarza po skierowanie na badanie żywej kropli krwi to dal mi skierowanie na wykrycie włośnicy. Czy w Polsce wszędzie wiedzą o co chodzi?bo tu we Francji to nie kumaja za bardzo.wiec jak pójdę z językiem to też nie wiem czy będzie kumal cokolwiek.

  15. Munio 9 grudnia 2016 o 17:31

    Biały obłożony język od 15 lat. Nie wiem jak sobie z nim poradzić. Ciągle mam niesmak w buzi chociaż inni go nie czują. Stosowałem już citrosepty, eludrile, oregano, kokosowe i inne. Co myślisz o dr. Janusie? Mam zamiar zapisać się do niego na wizytę.

  16. Munio 30 stycznia 2017 o 13:30

    Pepsi ponawiam co myślisz o obłożonym języku i niesmaku?

    1. Pepsi Eliot 30 stycznia 2017 o 13:44

      to może być przerost Candidy, ale też gronkowiec, albo zatrucie pokarmowe, dużo przyczyn, robiłaś kalibrację witaminą C? ssiesz olej kokosowy? inhalujesz się wodą utlenioną (o,5 %)?

  17. Munio 30 stycznia 2017 o 15:28

    Obecnie używam sody oczyszczonej nie wiem czy miodu nie dodawać na wabika. Osad lekko schodzi ale niesmak mam straszny. Ten niesmak o dziwno znika mi jak stosuje tabletki od psychiatry- nie wiem czy wyciszają czy ślina jakoś jest mniej. Nie robiłem kalibracji witaminą C? Możesz wytłumaczyć? CHodzi o tą prawoskrętną ? Olej kiedyś ssałem, wodę piłem utlenioną, może za krótką. Teraz mam Lamisil(przeciwgrzybiczy) i sodę. Kiedyś poomagał citrosept ale już nie. Chyba to trzeba jakoś wewnątrz leczyć a nie sam język. Wymazy robiłem. Wyszło raz pojedyńcze candida alibicans a gronkowca chyba nie ma bo robiłem na grzyby i bakterie i bakterie nic a grzyb tak jak wspomniałem. Robiłem drugi raz to nic nie wyszło

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się