logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
161 online
55 139 279

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Co powinien jeść człowiek w kwiecie wieku, nie dziecko i nie starzec?

    DSC02821

    Co powinien jeść człowiek w kwiecie wieku, nie dziecko i nie starzec?

    4 razy zielony 4 Greens 100 % Organic This is Bio

    4 razy zielony 4 Greens 100 % Organic This is Bio

    Hejka Burżuazji

    Co krok się czyta, żebyśmy zwrócili się do swojego instynktu, albo zdania typu: to jest najbardziej naturalne dla nas. Po czym ktoś odpowiada, przecież my już nie mamy instynktu, został zagłuszony cywilizacyjnymi brudami, a potem są spory co niby jest takie naturalne?

    Tymczasem faktycznie od początku dziejów panował rozdźwięk pomiędzy tym co nasz instynkt podpowiadał w stosunku do tego co człowiek chciał dla siebie zabrać naturze. Nasz instynkt nie będzie wcale działał w ten sposób, abyśmy długo żyli, stale pięknie wyglądali i nie mieli grubego brzucha.

    Nasz instynkt ma za zadanie doprowadzić do przetrwania dorosłego płciowo osobnika w celu rozmnożenia, a następnie do podchowania potomstwa. I to by było na tyle.

    Zwierzę domowe gdy tylko dać mu możliwość wyboru zaraz przestawia się na gotowane jedzenie, które bardziej zwierzęciu smakuje, choć z pewnością nie służy lepiej jego zdrowiu. Ale jego instynkt przetrwania jest zaspokojony. To wystarczy.

    Organizm stara się zgromadzić tłuszcz na brzuchu, chociaż tłuszcz na brzuchu nie dodaje ani zdrowia ani osobistego uroku, jednak w przypadku kobiet jest warunkiem płodności. Generalnie w warunkach kryzysowych w każdej chwili można będzie zaczerpnąć energii z tych zapasów.

    W „Urodzonych biegaczach” opisuje się historię ludzkiego mózgu, który rozrósł się z dużym prawdopodobieństwem również od biegania i ta sama głowa potem robi wszystko, żeby jednak nie biegać, tylko gromadzić tłuszcz akurat w pasie.

    Pewna kobieta żyjąca wygodnie, zadowolona ze swojej egzystencji i spełniona zawodowo, nagle dostaje jakiegoś wręcz irracjonalnego parcia na rozmnożenie. To jest właśnie instynkt rozrodczy, który tuż po zaspokojeniu uświadamia jej, że być może jednak, wcale tego jej umysł nie chciał i, oczywiście bezwarunkowo kochając swoje dziecko, zastanawia się po co jej był ten cały ambaras i o co w tym wszystkim chodzi?

    znudzona

    Tysiące matek siedzi ze swoimi dziećmi w domach i są głęboko nieszczęśliwe, gdyż poszły tylko za głosem instynktu, a nie skonfrontowały sytuacji z aktualnym rozumem, a teraz chciałyby być zupełnie gdzie indziej, choćby w pracy, nawet, gdy jej nie lubiły.

    Dzikie zwierzę wie co ma jeść i kiedy nie jeść i to jest instynkt, ale jak dostanie żarcie pod pysk przestaje polować, gonić i ćwiczyć mięśnie. Robi się z niego idiota.

    Człowiek rzucił się na witarianizm, powołując się na to, że to takie naturalne, złapał się tego żarcia jak obietnicy bardzo długiego życia bez chorób i z mocno spowolnionym starzeniem.

    Campbell (ten od Biblii weganina, czyli „China Study”) pisze, że Chinki, które spożywały znikome ilości mięsa, znacznie wcześniej od swoich mięsożernych koleżanek z dalekiego zachodu wchodziły w menopauzę, czyli pozbywały się estrogenów i dzięki temu zachorowalność na raka piersi i narządów rodnych była szczególnie niska. Wprawdzie poziom estrogenów chroni kobiety przed chorobami serca, ale w przypadku diety roślinnej i cholesterolu całkowitego poniżej 150 i tak podobno nie zdarzają się incydenty sercowe zakończone zgonem. Tak twierdzi przynajmniej Campbell i jego znajomi, szychy w dziedzinie kardiologii, na które się w swym epokowym dziele powołuje.

    Z kolei ostatnio, bardzo licznie, naturopaci, a wśród nich Jerzy Zięba twierdzą, że cholesterol można mieć podwyższony, a nawet trzeba, a jedynie należy się obawiać utlenionego cholesterolu. Faktycznie tłuszcze roślinne najczęściej bardzo szybko ulegają utlenieniu, a do tego często mają o wiele za dużo prozapalnej omegi 6. Niby bardzo potrzebna, ale bez przesady.

    Zresztą tylko idiota będzie doradzał identyczną dietę starcom, małym dzieciom, i ludziom po prostu dorosłym, których większa podaż białka może wkrótce wyłączyć z życia towarzyskiego, bo będzie musiał taki dorosły chodzić na dializy.

    5

    Z kolei starzec będzie świetnie czuł się na diecie wysoko tłuszczowej, która dodatkowo zawiera zwykle więcej białka. Ludziom starym potrzeba białka jak powietrza. Dieta śródziemnomorska też przedłuża życie starcom, ale mało kto wie, że omega 9, czyli silnie przeciwzapalny kwas tłuszczowy znajdujący się w oliwie z oliwek, która leje się strumieniem w okolicznościach śródziemnomorskich stanowi, ta omega 9, połowę tłuszczu w słoninie? To dlatego tłuszcz zwierzęcy tak działa na starców.

    Naturze nie zależy na Twoim wyglądzie, jednak przyszpila Cię, żebyś się rozmnożył, potem już Twoja sprawa. Bociany zadziobują słabsze osobniki przed odlotem na zimę do cieplejszych krajów, gdyż to są standardy w naturze. Masz siłę ciągnąć ten majdan? Twoja sprawa, ale natura nie takie ma zadanie, żeby Cię na siłę gdzieś popychać. Nadepnie na Ciebie i przejdzie po Twoich plecach.

    A więc, gdy siedząc w biurze wyciągasz jakiś witariański miks spod biurka, to jest naturalne? Jest tak samo nie na miejscu jak zjedzenie drożdżówki. Oczywiście, że zylion razy lepiej zjeść owoc, ale generalnie wszystko co Cię otacza zaprzecza naturalności.

    A zatem chcemy wykiwać naturę. Mamy na myśli długie życie maksymalnie w zdrowiu, niestarzenie się, a raczej niezbyt szybkie. Ale to nie jest celem natury.

    JALU

    Witarianie to alchemicy, którzy sądzą, że znaleźli kamień piekielny i potrafią robić złoto z byle czego?

    To oczywiście sie okaże sie

    Póki co uważam, że człowiek w kwiecie wieku, nie dziecko i nie starzec powinien jeść 811, w przewadze surowy pokarm roślinny oparty na jak największej ilości węglowodanów prostych (owoce), masę rozpuszczalnego błonnika (owoce i zielone warzywa liściaste), węglowodanów złożonych i białka (nigdy nie ziarna z nierozpuszczalnym błonnikiem haraczącym trzewia, czyli jeść zielone warzywa liściaste i dużo wodorostów), trochę (10% w diecie) najlepszych tłuszczów trudnych do utleniania, czyli awokado, oliwy z oliwek, oleju kokosowego, ewentualnie klarowanego masła. Zapewnić sobie skądś kolagen, omegę 3 z ryb, B12, bo świat jest jednak okrutny, witaminę D i poczekać biegnąc i nawadniając się …

    Urywam w pół myśli, dla podbicia dramatyzmu młodości witarianina w tym akurat miejscu.

    Och, ileż jest pytań nie odpowiedzianych jest.


    dużo owoc & dużo warzywo zielonoliściaste & dużo łoter & dużo fikania

    J Peps

    PS
    Przypominam o akcji z Purple Corn, już dzisiaj zaczęła się i będzie trwała do końca stycznia! Kod już jest na stronie, po prawej


    reklamablogBlog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Rzuć też może gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


     

    (Visited 4 789 times, 1 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. elelele 27 stycznia 2016 o 14:29

      Pepsi powinnas zostac poetką, plyniesz kobieto ;D:D:D uwielbiam!

      1. pepsieliot 27 stycznia 2016 o 15:56

        lovciam elelelelellelelle

        1. baca 27 stycznia 2016 o 21:56

          Kobiety na traktory!

    2. Artek 28 stycznia 2016 o 08:23

      Hejka!
      Problem następujący: wycinać czy nie wycinać migdałków, osoba 50+.
      Ciągłe bóle gardła i stawów, infekcje, pojawiła się groźna bakteria (nie pamiętam nazwy-antybiotyk pomógł).
      Jakiś pomysł?
      Dziękuję bardzo za wszystkie wskazówki.

    3. Protisagi 28 stycznia 2016 o 20:31

      Kochana Pepsi!
      Bardzo proszę Cię o pomoc. Mam hashimoto i od połowy sierpnia jestem na protokole autoimmunologicznym a od tygodnia na surowiźnie. Samopoczucie poszybowało w górę a waga w dół! 15 kg mniej i radość przeogromna. Jest jedno ale. Pojawiły się problemy z cerą. Koło nosa jakaś egzema, na brwi coś tak jakby łuszczyca i czerwone plamki koło oczu. Pod pachą czasami pojawiają się ropne guzki pod skórą, które same przechodzą. Zrezygnowałam z chemii i używam tylko naturalne oleje jako kosmetyki.
      Robiłam test z sody i nie bekłam nawet po 10 minutach. Podpowiedz mi co jeść, żeby wyzdrowieć. Z suplementów biorę D3 + K (od Ciebie). Chlorellę i spirulinę też mam ale wstrzymałam się zjedzeniem bo myślałam, że to przez nie… Od poniedziałku planuję przejść na Thyroid zamiast euthyroxu. Robiłam testy na nietolerancje pokarmowe i na wszelkie zło jestem uczulona ( mięso, nabiał, jaja, kalafior, kawa, czekolada, kakao, piwo, proso i inne ale nie pamiętam) .
      Owocki!

      1. martusiaar 30 stycznia 2016 o 23:07

        Hej, nigdy nie miałam zdiagnozowanej niedoczynności, ale w rodzinie występują takowe problemy, przez co, co pół roku sprawdzam tsh, antyTpo itd. moje wyniki zawsze były blisko normy, a nawet na początku 2015 lekko ponad normę, do tego zgadzały mi się objawy. Odstawiłam wszystkie tabletki, zaczęłam brać jod, selen, cynk, witamina C, wode utleniona i inne suplementy. W zeszłym tygodniu zrobiłam badania i byłam w ogromnym szoku gdyż nigdy nie miałam tak dobrych wyników, TSH 2,56, samopoczucie też się poprawiło. Naprawdę nie warto bać się jodu, oprócz poprawienia pracy tarczycy ma też wpływ na pasożyty, wspomina o tym Walter Last w książce jak wyleczyć się z drożdżaków. Choroba Hashimoto to schorzenie autoimmunologiczne, tak jak np. trądzik różowaty, łuszczyca czy atopowe zapalenie skóry…. także Twoje objawy łączą się w całość.

    Dodaj komentarz