Co robić, gdy Twój zegar robi tik tak, tik tak, a On się nie deklaruje … ?

Co robić, gdy Twój zegar robi tik tak, tik tak, a On się nie deklaruje …?

Komć

A co zrobić jak od kilku lat mój ukochany i jedyny nie chce ze mną mieszkać mimo że podobno kocha …? Zaakceptować i być radosną panią po 30-tce której czas wcale nie ucieka i żyć pełnią życia, cieszyć się z tego co mam czyli .. hmmm niczego w sumie w życiu osobistym. Mam sobie oddychać i cichutko pochlipywać i patrzeć jak moje życie stoi w miejscu i akceptować mojego cudownie niedojrzałego partnera jak marnuje mi życie ? A może wrzucić do kosza te całą ckliwośći, zakasać rękawy i poszukać kogoś nowego? Ale to już nie będzie akceptacja rzeczywistosci i poddanie się temu co jest … To co jest, nie zawsze jest na tyle dobre, aby to moć i chcieć zaakaceptować. I nie mówcie mi że to moja wina … ehhh

Przede wszystkim dziękówka za komentarz. Jestem Ci wdzięczna, że napisałaś.

Wybrałam Twoje słowa do rozkminki, bo od razu rzuca się w oczy, że jesteś obok tematu i na to chcę zwrócić uwagę. Nie to mam na myśli pisząc o akceptacji. Wszystko co się dzieje wokół Ciebie, ludzie, którzy stają się Twoimi znajomymi, Twój partner, są to programy Twojego umysłu (łącznie z DNA, tyle, że DNA mocno zahacza o świadomość, patrz dzisiejszy wpis Emanueli), z tym rezonujesz.

Nie spotkasz faceta idealnego, bo raz, że takie cele są głupie i pochodzą z ego, a dwa, że spotkasz dokładnie takiego z którym teraz rezonujesz.

Możesz zaakceptować tego faceta obok siebie (czy trochę dalej), ale musisz w to wejść. Stać się obserwatorem siebie akceptującej, szczerze pogodzonej. Jednak możesz też odejść, przy czym, też akceptując i godząc się na odejście, bez żałowania, bez oglądania się za siebie, bez żadnych zdjęć z przeszłości. Po prostu teraz odejdź.

Tak naprawdę zdziwiłam się, że takie wnioski wysnułaś z mojego artykułu? Wysnułaś wnioski z czegoś, czego tam nie było. Ty rezonujesz po prostu ze swoimi wnioskami:

O jakim czasie uciekającym mowa? Ktoś Ci marnuje życie? Naprawdę tak uważasz?

Co to znaczy ?: … nie mówcie mi, że to moja wina … ehhh.

Przecież podkreślam 100 razy wraz z Oshko, że nie ma czegoś takiego jak wina, grzech, to wymysł matrixu religijnego. Ale są wybory, a to trochę inna sprawa.

Chcesz, żeby Twój facet określił się bardziej, zapłodnił Cię, polubił zabawę w dom, potem zaiwaniał całe życie w kieracie, jak jego koledzy, nabrał kredytów i stwierdził, że tak naprawdę to jest przyjemniejsze: podejmowanie decyzji w kwestii wykształcenia dzieci, sprawdzanie ocen i przepytywanie potomstwa, niż jazda motorem przez bezdroża z rozwianym włosem(spod kasku).

Akurat.

Twój facet czuje, że z powyższym nie rezonuje i stąd te uniki. Boi się takiego życia. A Ty tej jego postawy teraz nie akceptujesz, bo masz zajawkę na dom na poważnie. Tymczasem jego nie zmienisz. Można zmienić tylko siebie i ruszyć ze skrzyżowania.

Ty stoisz na skrzyżowaniu/rozdrożu i dziwisz się sytuacji.

Wszystko dlatego, że nie ma między wami prawdziwej miłości, jest za to masa pomysłów z głowy, czyli ego. Ty wybiegasz do przodu, jak to Twoje jajeczka nie będą już skore do rozmnażania, a potem w ogóle przepadną bez wieści. Rezonujesz ze sobą, której jeszcze nie ma. Nie cieszysz się z tego co jest. Nie żyjesz teraz. On też Cię nie kocha (nie da się kochać umysłem), bo za dużo kombinuje. Miłość z serca jest bezwarunkowa.

Czyli spoczko, kochacie się jak większość Ziemian w Matrixie, ostatecznie to żadna strata, gdy taka „miłość”, że ujmę to w cudzysłów, wygasa. (Tolle)


TU KUPISZ NASZ ZIELONY DETOKS 4 GREENS 10% ORGANIC

Co robić więc?

Zrób test, gdyż posiadasz coś, czego mężczyźni nie posiadają w nadmiarze, albo wcale.

Mianowicie posiadasz intuicję, czyli jesteś w stanie usłyszeć głos duszy.

Aby usłyszeć siebie samą, swoją jaźń, duszę, Buddę, Jezusa, łodewer (nie ego, nie program z głowy) trzeba chociaż na chwilę wyciszyć emocje.

Wyzerować metodami o których trąbię: oddechy do brzucha, medytowanie (najtrudniejsze dla człowieka zachodu), bieganie, woda, śpiewanie, uderzanie w kryształowe misy, kamertony rezonujące z Ziemią,  wchodzenie w najprostsze czynności, obserwowanie siebie od środka.

Tak czy siak, dopiero jak znikną wszelkie emocje (choć na chwilę), strach, zazdrość, zamartwianie się, smutek, jakieś podniecenie, wówczas posłuchaj co sama sobie powiesz.

Gdy intuicja podpowie Ci wtedy:

Wiej dziewucho, teraz masz zdobywać doświadczenie poprzez dzieci, dom, krzątaninę, w tym się odnajdziesz. Zostaw gościa, bo i tak go nie kochasz. Jakbyś go kochała, nie byłoby mowy, żeby go w jakikolwiek sposób wiązać, przyduszać, napierać.

Czasu nie ma, jest teraźniejszość

I jest to najlepsza prawda, którą odkryłam. Pozwala ona osiągnąć radość i spokój nawet będąc pod obstrzałem w okopie. Nawet z gromadką dzieci fantazjujących o nowym laptopie i grach, jak i na fotelu u dentysty. Jesteś. Do tego będziesz już zawsze.

Zostań obserwatorem siebie w życiu, doświadczaj, ciesz się tym co Cię spotyka, ale też wiedz, że wszystko w sobie możesz zmienić.

Laska ma świat u stóp i cierpi, a inna jest stara, pasie krowę i jest mega radosna. Rozwala ją szczęście istnienia. Doceń wszystko, w tym siebie.

Gdy wejdziesz na taką drogę, zobaczysz w końcu, co ma dla Ciebie Wszechświat. Najbardziej zajebistą tę właśnie chwilę.

W innej nie ma życia.

Lovciam:)


PepsOshko kim jest, jest trudniej określić niż kim PepOsh nie jest. Nie jest ani Pepsi, ani tym bardziej Osho. Nie jest też Tolle, ani Romanem (Nachtem).

Po prostu jest sobie tutaj dla Ciebie instalacją PePoż.


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.