logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
480 online
50 821 283

TWOJE LIPOSOMALE TiB

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Co zrobić, żeby ktoś się we mnie zakochał?

Co zrobić, żeby ktoś się we mnie zakochał?

Czyli poradnik dla umysłu, 3 mechanizmy (zajawka)

Większość uważa, że miłość jest czymś zupełnie przypadkowym, trafem, walnięciem strzałą Kupidyna prosto w serce, bywa, że w umysł, bo wielu zakochanych niejako (dla otoczenia) idiocieje.

Oczywiście zakochanie się to nie jest miłość w wymiarze wysoko wibracyjnym, gdyż zakochanie to stan euforycznej emocji, jest odpowiedzią na wyobrażenie ego, natomiast miłość to jest uczucie płynące ze środka, z serca i nie ma wiele wspólnego z ego.

Bezwarunkowa, radosna miłość dzieje się dopiero w stanie zero. Nie może być kontrolowana, ani manipulowana. Po prostu dzieje się. To wysokie wibracje.

TU KUPISZ moją rewolucyjną książkę „LECZENIE DOBRĄ DIETĄ” z autografem:)

Z kolei zakochanie, czy też nazwijmy to miłością na poziomie emocjonalnym bazuje na niskich wibracjach.

Szokującą prawdą jest więc, że zarówno taka miłość, jak i nienawiść są w pełni kontrolowane przez umysł, czyli ego. Ego to oprogramowanie mózgu.

Jeśli z kolei możesz zrozumieć logikę działania umysłu, będziesz miała duże szanse na to, aby zakochał się w Tobie ten kogo wybierzesz. Owszem będzie to manipulacja, ale ego i tak nic innego nie robi od rana do rana, tylko manipuluje Tobą.

na nich nie licz

Gdy tylko podejdziesz do tego faktu ze zdrowym rozsądkiem, bo trudno mieć wpływ na popularne gwiazdy filmowe, z którymi nie kontaktujesz się osobiście, a jedynie za pośrednictwem mediów, to masz spore szanse na to, aby zakochał się w Tobie człowiek nawet, gdy nie gracie w tej samej lidze.

Brzmi to denerwująco, że są jakieś ligi, ale przecież ego wciąż ocenia, klasyfikuje, odrzuca, akceptuje, wystawia opinie. Dlatego podziały na ligi są i będą dopóki żyjemy w matrixie.

Programowanie zakochania/miłości w 3D działa w taki sam sposób, jak zaznajomienie się z technikami kontrolowania stresu, czyli każdej emocji, bowiem każda psychiczna emocja, której doświadczasz, może być kontrolowana.

Głębsze zrozumienie psychologii zakochiwania się pozwala na to, żeby móc istotnie sobie pomóc w przypadku braku wzajemności, na każdym etapie znajomości.

Mam na myśli, że można również odzyskać utraconą miłość. Z tym, że nie będzie to już ta sama miłość i na to nie licz. Ludzie po 12 latach małżeństwa, gdy wszystko się sypie, nagle pragną wyjechać gdzieś razem i przeżywać wszystko tak jak na początku związku. Jest to z założenia niewykonalne. Nie da się wejść do tej samej rzeki, za każdym razem woda jest już inna. Nie potrzeba czytać mistyków, aby intuicyjnie to wyczuć.

Gdy chcesz odzyskać utraconą miłość musisz się liczyć z tym, że to może być tylko zupełnie nowa, inna miłość.

W połowie roku pojawi się (lub nie) moja książka w formie e-book’a, czyli poradnik dla ego tych, którzy chcą, aby ktoś konkretny się w nich zakochał.

Byłaby to książka o wywieraniu wpływu Twojego ego na ego innych, dlatego ostateczna decyzja należy do Ciebie

Taka książka będzie Cię automatycznie odciągała od pełnej akceptacji tu i teraz, bowiem tak naprawdę porusza sprawy uśpionych, czyli stoi niejako na drodze do Twojego przebudzenia.

Dlaczego więc ją napisałam?

Zaczęłam jej pisanie, gdy byłam całkowicie pogrążona we śnie własnego ego. Kończę ją z ciekawości, czy da się matrixowe porady jakoś oświecać?

Tak czy siak:

Informacje nie mogą w 100 % zagwarantować sukcesu, ale mogą nawet kilkakrotnie zwiększyć szanse na to, aby ktoś konkretny zakochał się w Tobie.

Oczywiście w książce (jak się pojawi) znajdziesz motywy dotyczące psychologii zakochiwania się, bowiem zrozumienie mechanizmów jakie zachodzą w drugim człowieku, i które są znane nauce, z pewnością pomaga w praktyce.

Z drugiej strony, abyś nie nabrała do tego wszystkiego fałszywego przekonania opowiem Ci dykteryjkę z książki „Przebudzenie” Antoniego De Mello

Johna społeczeństwo uznało za opóźnionego w rozwoju i umieszczono w szkole specjalnej. Na zajęciach ręcznych dzieci dostały plastelinę do zabawy. Nauczycielka podeszła i zapytała Johna co robi z plasteliny? John odpowiedział, że to nie plastelina, tylko kozia kupa i robi z niego nauczycielkę. Nauczycielka szybko zgłosiła dyrektorowi szkoły specjalnej, że Johnowi się pogorszyło.

Dyrektor postanowił sam zbadać sprawę, pyta więc: – Hi John, co robisz z tej plasteliny?
Na to John: – Hi, to nie plastelina, tylko kozia kupa i robię z niego dyrektora.

Dyrektor pobiegł do psychologa i zgłosił pogorszenie u Johna.

Psycholog bada sprawę, a że jest cwany pyta: – Hi John, widzę, że masz tu kozią kupę.

– Owszem – przytakuje John.

– I co? Robisz z niego psychologa?
Na to John: – O nie, na to mam o wiele za mało kupy.

No i kto tu jest opóźniony w rozwoju?

Tę dykteryjkę przytoczyłam Ci po to, abyś nabrała dystansu, miała jasność na jakim polu działamy, że wszystko odbywa się na płaszczyźnie ego, czyli w niskich wibracjach. Że John, wyzerowane dziecko wibruje wyżej i że trudno jest nauczycielom, dyrektorom i szkolnym psychologom z nim rezonować.

Potraktuj więc te porady, jak przewodnik dla umysłu i z dozą poczucia humoru, bo jeśli chodzi o Twoją prawdziwą Ty, o Twoją nieśmiertelną Jaźń, to nie potrzebuje ona żadnej wzajemności, warunków, czy czegoś w tym stylu, po prostu tu i teraz kocha tego człowieka, siebie i wszystkich.

Jak zrobić, żeby ktoś się we mnie zakochał?

Zajawki

Mechanizm 1, czyli ” mam to, czego potrzebujesz”

Gdy ludzie są gotowi na miłość, zaczynają szukać partnera posiadającego cechy, które sami lubią w sobie, a niemającego cech, których u siebie nie znoszą.

Gdy jesteś inteligentna, ale nieśmiała, będziesz poszukiwać partnera też inteligentnego, ale pewnego siebie. Tak to mniej więcej działa. Gdy poznasz dobre i słabe strony obiektu swoich westchnień, będziesz mogła, przedstawić mu się jako jego przeciwieństwo w słabości, a podobieństwo w mocy.

„Mam to, czego potrzebujesz” niekoniecznie musi być totalnym kłamstwem, możesz zastanowić się, jakie fajne wspólne cechy łączą Cię z osobą, którą kochasz i pokazać jej to. Wspólne cele, interesy, zainteresowania, tak to działa.

To będzie nic innego, tylko wysyłanie wiadomości do jego podświadomości:  w razie czego nie musisz daleko szukać, gdyż akurat ja mam dla Ciebie wszystko.

Mechanizm 2, czyli  „spełnienie kryteriów”

Ten mechanizm może sprawić, że będziesz zmuszona spełniać kryteria nawet wbrew sobie, a więc rozważ również opcję odstąpienia od tej miłości.

W umyśle każdego, siedzi krótka lista podstawowych kryteriów, które muszą być spełnione, zanim będzie można się w kimś zakochać.

Oczywiście, pomimo spełnienia tych kryteriów nie ma 100% gwarancji, że wywołasz emocję zakochania, ale niespełnienie żadnego z nich raczej na 100% stawia Cię na pozycji przegranej.

Przykłady tych kryteriów:

„Nie może palić, albo musi palić, bo ja też palę”

„Musi być religijna, albo ateistka”

„Nie może jeść zwierząt”

„Musi być blondynką z dużym biustem”

„Musi być wysokim brunetem”

Cokolwiek nie powiedzieć, należy przynajmniej poznać tło w jakim osadzona jest dana osoba, dopiero potem spróbować spełnić jej podstawowe kryteria, bo możesz zostać odrzucona zanim wszystko się zacznie.

Jest też taka zależność, że gdy obiekt Twoich zainteresowań jest w najlepszej formie, będzie zdecydowanie bardziej skierowany na siebie i może w ogóle nie dostrzec Twoich zabiegów.

On teraz rządzi

Ale, gdy obiekt Twoich westchnień akurat przechodzi jakiś kryzys, zwykle będzie bardziej skierowany na zewnątrz, nawet podświadomie poszukując wsparcia.

Czyli:

Gdy masz czas i samozaparcie, możesz zaczekać, aż Twojemu ideałowi forma oklapnie, i dopiero wtedy zacząć próbować spełniać jego kryteria.

Może będą łatwiejsze do spełnienia? Dajmy na to: mąż w chorobie, może mieć zupełnie inne priorytety.

Dziewczyna, która nie zdała matury, albo jego rozwodzący się rodzice, czy wylotka z drugiego roku prawa.

kiedyś nieosiągalny do przyszpilenia Warren Betty

Pięknego podrywacza Warrena Betty udało się przyszpilić dopiero po 70.

teraz (80+) owszem, Anette Bening 

W czasie spadku mocy, ludzie zaczynają być bardziej otwarci na zewnętrzną pomoc. Będziesz dobra, podasz pomocną dłoń, spełnisz priorytetowe kryteria, wzrosną Twoje szanse.

Historyjka

Moja koleżanka Agnieszka była piękna, dowcipna, światowa i rządziła na studiach, a przebić się (przez jej własne samozadowolenie i chmarę adoratorów) zupełnie nie mógł pewien student, tym bardziej, że grał w zupełnie innej lidze: ani kasa, ani uroda.

Gdy skończyła 40 lat, nagle została sama z dwójką niedużych dzieci, bo jak często się zdarza kobietom, które mogły wybierać niby w ulęgałkach (popularne gruszki) zdarza się wybrać najgorzej, a więc wtedy ponownie pojawił się student (teraz już architekt).

W tym momencie spełniał już wszystkie kryteria i właśnie się pobierają, a ona jest zakochana jak nigdy w życiu.

Mechanizm 3, czyli „programowanie podświadomości umysłu”

Można programować cudzą podświadomość do zaakceptowania pewnych rzeczy, przez ciągłe powtarzanie czegoś

Przy czym zupełnie nie chodzi o to, aby dzwonić do obiektu swoich uczuć co 5 minut i przeszkadzać jego świadomemu umysłowi. Bo skutek osiągniesz odwrotny do upragnionego.

Podświadomość jest w stanie bardzo dużo wychwycić spraw, byle tylko pojawiły się w zasięgu jej wzroku

To musi działać naprawdę perfekcyjnie

Najlepsi są do tego wspólni znajomi, bowiem podświadomy umysł jest zawsze łatwiejszy do zaprogramowania przez zaufane dla niego źródła.

Oczywiście prośba, aby Cię rekomendowali wspólni znajomi, może być najgorszą z możliwych, gdyż ludzkie ego posiada wiele odpychających cech, które mogą z niego wyleźć, gdy Cię z nimi nie ma.

Natomiast, gdy rekomendujący nie będą mieli pojęcia, że zostali zaprogramowani przez Ciebie do rekomendowania Twojej osoby przed obiektem Twoich uczuć, tak będzie najlepiej.

To oczywiście jest egotyczne, ale nie chcesz chyba czytać tutaj rad, które nie działają w matrixie?

Ludzie, a raczej ich programy umysłowe, nie zawsze chcą, żeby Ci się powiodło. Nawet jakby z punktu widzenia korzyści było to dla nich zupełnie obojętne.

Ale, gdy zaaranżujesz to tak:

Jedziesz z dobrymi znajomymi Twojego obiektu westchnień, dajmy na to do Doliny Słońca w Dolomitach, jest dużo wesołości, masę świetnej jazdy po śniegu, do tego jesteś prześmiesznym kompanem i to się chcąc nie chcąc za pomocą fali roznosi.

Fala w końcu dociera do tej osoby, do której od początku było adresowana.

nie musisz zjeżdżać telemarkiem

A przy okazji dobrze się bawisz, zdobywasz nowych przyjaciół (po co wystawiać ich więc na próbę) i rośnie Twoja kondycja fizyczna. Pięknienia nigdy za wiele.

Możesz się zapisywać w podświadomych umysłach ludzi, tak jak tylko chcesz. Jako „silna”, „pewna”, albo „przegrana”.
W ten sposób będziesz się w cudzych umysłach pozycjonowała. Coś jak SEO na stronach Google.

W matrixie wiedza z zakresu psychologii może być mocniejsza niż tysiąc zaklęć

Bowiem właśnie ta wiedza potrafi być najmocniejszym atutem, żeby się ktoś w Tobie zakochał.

Szczęściarze dostają karetę do ręki, inni szachrują i dokładają asa z rękawa, ale są tacy, którzy potrafią zablefować i wygrywają fortunę, bez pokazania pary waletów, którą przebijali z odpowiednim wyrazem twarzy.

Tak działa programowanie miłości w 3D

Nie musisz mieć samych asów, ani koloru, nie mówiąc o pokerze. Nie musisz też oszukiwać. Ale blefować nikt Ci nie może zabronić, bo i tak nie ma sprawiedliwości. A więc miną można nadrobić wszystko.

Wszystko jest do wypracowania: tężyzna fizyczna, zdrowie i moc. W tym niezbędna do tego, aby Cię ktoś pokochał.

Wiedza o psychologii miłości w jednym małym paluszku może sprawić, że pojawią się starzy mężowie z nową miłością, znajomi chłopcy, dziewczyny i całkiem nowe miłości.

Na poziomie niskich wibracji, gdy nasze ego dochodzi do głosu, to właśnie oprogramowanie umysłu jest ostatecznie najbardziej seksowne.

Medal ma dwie strony

Wszystko co się dzieje wokół Ciebie jest programem Twojego umysłu. Tylko Ty możesz zmienić ten program i zdobyć przychylność świata, który Cię otacza jeszcze w inny sposób, czyli nie na poziomie niskich wibracji ego.

Gdy zaczniesz się zerować, właśnie wychodzić z niskich wibracji przestrzeń wokół Ciebie zaczyna się zmieniać. Pojawiają się ludzie i wydarzenia, które zaczynają Ci sprzyjać.

Jednak w „tu i teraz” ego znika.

Owocek 🙂


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 11 292 times, 7 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Tysia 20 marca 2017 o 14:03

    Tak właśnie, warto mieć dystans…

  2. Lorka 20 marca 2017 o 15:22

    ale sie ubawiłam:) fajny wpis.. no i kawa ode mnie odpadla..

  3. niezdecydowana12 20 marca 2017 o 17:58

    Chca mnie zaszczepic w pracy na hepatitis, zoltaczka,czy odmowic? Nie mam do czynienia z chorymi na to. Czy odmowic?

    1. Laura 20 marca 2017 o 19:53

      Odmówic! Ja miałam po tym koszmarne powikłania

    2. grzegorzadam 21 marca 2017 o 08:39

      Nie daj się w to wkręcić, sprawdź czy sami się szczepią osły!

  4. Madzia 20 marca 2017 o 19:12

    A to ciekawe spostrzeżenia szkoda ze na niewiele się przydadza …ha ha … Jedno mnie zastanawia jak często zdarza się miłość taka na prawdę prawdziwa od serca bez ego jak to mowia bliźniaczych dusz …. ???? Pomijając już fakt ze na pewnym poziomie powinno się poczuć jej permanentny stan do wszelkiego stworzenia ….czego nie czuje ….niestety …. Pozdrawiam i znowu pytam kiedy trasa pepsi ????

    1. Pepsi Eliot 20 marca 2017 o 19:18

      miłość prawdziwa bez ego, to już nie z poziomu umysłu, tylko serca/duszy i ona rozpościera się na wszystkich, więc kocha się każdego, a więc siebie i wszystkich, kochasz drzewa, naturę, wszędzie widzisz swoją istotę, bo jesteś wszystkim

      1. grzegorzadam 21 marca 2017 o 08:41

        Nie można kochać każdego, niewykonalne.

        1. Pepsi Eliot 21 marca 2017 o 12:04

          dlatego że siedzisz tylko w głowie, słuchasz oprogramowania ego, gdy zaczniesz się budzić zrozumiesz o co chodzi, jesteś wszędzie i jesteś wszystkim, z łatwością kochasz, patrzysz sercem

          1. grzegorzadam 21 marca 2017 o 12:54

            Nie można kochać każdego, niewykonalne.

            Amen

          2. Majki 21 marca 2017 o 15:01

            wykonalne jak najbardziej :D. nie czuję się przebudzona, ale zdarza mi się taki stan;)

          3. Pepsi Eliot 21 marca 2017 o 15:36

            oj tam oj tam, zaraz przebudzona, ale świetnie, że już patrzysz inaczej

          4. Agnieszka 21 marca 2017 o 17:11

            Nie ma znaczenia to kto zostanie Twoim życiowym kompanem, mężem. Wszyscy jesteśmy „bliźniaczymi duszami”. Ktoś kiedyś powiedział że „Miłość to wybór drogi miłości i wierność wyborowi” i całkowicie się z tym zgadzam.

          5. Pszczolisia 25 maja 2017 o 14:19

            można! po powrocie z vipassany poczułam co to znaczy!!!! <3

      2. zzz 21 marca 2017 o 08:52

        zdarzało mi się odczuwać tę jedność z każdym i ze wszystkim, niestety w smutnym kontekście – że cierpienie jednej istoty jest cierpieniem wszystkiego. na szczęście dawno nie miałam tak mrocznych myśli!

        1. Pepsi Eliot 21 marca 2017 o 12:02

          To tak nie działa, bycie obserwatorem, tak ma być

    2. niezdecydowana12 21 marca 2017 o 11:28

      OK, dzieki. Odmowie.

  5. Ewa 20 marca 2017 o 20:22

    Pepsi, kiedys bardzo chcialam założyć rodzine, urodzic dzieci, od dwóch lat (po urazie przez nieszczęśliwa milosc) nie chce sie wiązać (do okolo 35lat, mam 25) . Mam niskie poczucie wartości,(nie podobam się sobie) a przyciągam facetów (rodzinnych i konkretnych). Bylam pewna, ze dopiero gdy sama siebie pokocham oni się pojawią, widza we mnie piękno i materiał na żonę!
    Nie rozumiem tego kompletnie!

    1. Pepsi Eliot 20 marca 2017 o 21:23

      nic nie musisz rozumieć, żyj

      1. Ewa 21 marca 2017 o 14:05

        kłuci mi się to z tym „oprogramowaniem…” postrzegam siebie inaczej niż jestem odbierana. Co jest nie tak? Czy to dlatego, że myślę NIE CHCE SIE Z NIKIM WIAZAC! a to dziala odwrotnie bo nie uznaje NIE?

        1. Pepsi Eliot 21 marca 2017 o 15:38

          gdy myślisz, nie chcę się z nikim wiązać to po prostu tego nie rób, i nie rozkminiaj sprawy.

  6. Malina 21 marca 2017 o 06:20

    Teoretycznie wszystko sie zgadza ale niestety z osobistego doswiadczenia moge powiedziec, ze powyzsze sposoby sie nie sprawdzaja. Wlasciwie do wszystkiego co wyzej wymienione sie stosowalam a i tak uslyszalam od delikwenta (dodatkowo wspolni znajomi mnie uwielbiaja i do tej pory sie mu dziwia), (doslownie) ze: „spelniam wszystkie jego kryteria, wlasciwie wszystkie skladniki sa ale sie nie zakochal… i ze czasem trudno powiedziec czemu w tej osobie tak, a w drugiej nie” Moze trafilam na jakis wyjatkowo oporny przypadek 😉

    1. Pepsi Eliot 21 marca 2017 o 06:33

      nie ma 100% gwarancji nigdy, pewnie miałaś słabe oprogramowanie na niego 🙂

  7. Maggie 22 marca 2017 o 13:49

    Jakie są sposoby redukcji stresu? Twoim zdaniem?

    1. Pepsi Eliot 22 marca 2017 o 14:43

      akceptacja, zerowanie, obserwacja umysłu

  8. Lara 22 marca 2017 o 16:28

    Czy moglaabys napisac jak sie odkochac?

  9. Sylwia 24 marca 2017 o 15:41

    Śmieszne! Jesli zakochamy się facecie, dla którego jesteśmy zbyt brzydkie, warto poczekać, aż się wyszaleje, zestarzeje i zacznie doceniac inne wartości 🙂

    1. Pepsi Eliot 24 marca 2017 o 20:30

      życiowe

  10. Maja 20 maja 2017 o 03:41

    Jest jeszcze jeden sposob, zeby rozkochac w sobie kogos, a mianowicie, sprawienie, zeby ta osoba patrzyla ci w oczy w milczeniu i dluugo. Mozesz byc niezbyt w typie, a takie patrzenie sprawic moze totalne zakochanie i namietnosc. Mi sie cos takiego przydarzylo. Tylko nie wiem, czy do tego nie doszla rowniez „chemia”, ktora spowodowala, ze tak dlugo patrzylismy sobie w oczy. Tylko jak zmusic obca osobe do takiego patrzenia. U mnie to bylo, jakbym nie miala kontroli nad swoimi zmyslami. Wystarczy iskra, a potem trzeba sie ” zaprogramowa”, tzn myslec o tej osobie w wiadomy sposob.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze