logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
378 online
50 753 614

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Czy jedząc dużo błonnika faktycznie szkodzę jelitom i co to jest choroba uchyłkowa?

pomidor h

Czy jedząc dużo błonnika faktycznie szkodzę jelitom i co to jest choroba uchyłkowa?

TU KUPISZ 4 razy zielony 4 Greens 100 % Organic This is Bio

TU KUPISZ 4 razy zielony 4 Greens 100 % Organic This is Bio

NA filmikach na Youtubie grozi się weganom rakiem okrężnicy od nadmiaru błonnika i niejedzenia podstawowego pokarmu rasy ludzkiej czyli mięsa, które nie zawiera praktycznie żadnych węglowodanów (może być odrobinę glikogenu w mięśniach).

JESZCZE inni przysyłają trwożnie wyniki krwi (własnej wegańskiej) świadczące o anemii z powodu braków żelaza, albo witaminy B12 i kwasu foliowego.

DOSZŁO już do tego, że ludzie boją się błonnika i chociaż może to być uzasadnione w kilku przypadkach, ale zwykle wiąże się z tym, że wcześniej zupełnie nie bali się cukru z cukierniczki i przetworzonej żywności, oraz właśnie braku yyy … błonnika w diecie.

CHOROBA uchyłkowa dotyczy blisko 1/3 społeczeństwa wysoko cywilizowanego. Była bardzo rzadko spotykana w krajach uboższych posiłkujących się mało „wyrafinowaną”, czyli prostą żywnością. Obecnie nawet w krajach najbiedniejszych mamy wszędzie fastfoody. Matrix nie robi wyjątków.

NA podstawie wstępnych obserwacji możemy już wysnuć wniosek, że główną przyczyną uchyłków, oraz raka okrężnicy jest brak błonnika w diecie, no i … witaminy D3

UCYŁKI jest to rodzaj kieszonek powstających w jelicie grubym. Szyjka takiego uchyłka zostaje zablokowana przez obrzęk i rozprzestrzenia się w tym miejscu inwazja bakteryjna. Pojawia się ropa, skurcze i w efekcie niszczenie jelit.

OSTATECZNIE taka sytuacja może wymagać natychmiastowej operacji, gdy dojdzie do perforacji jelita w miejscu ropnia. Ależ nieprzyjemne wieści. Inne powikłania wynikające z obecności uchyłków mogą spowodować zwłóknienia i zwężenia okrężnicy, co też może wymagać operacji.

Dlatego o wiele lepiej i łatwiej jest zapobiegać uchyłkom, niż je leczyć

GDY uchyłki się wypełnione bakteriami, wtedy zużywane są duże ilości witamin z grupy B i może występować też utrata krwi, co tłumaczy fakt, że niedokrwistość jest częstym problemem ludzi z uchyłkami.

Tymczasem choroba jest wywołana przede wszystkim brakiem błonnika w diecie

BRAK, lub o wiele za mała ilość włókien spożywczych w diecie powoduje przewlekłą słabą eliminację toksyn i zaparcia.

Przy okazji zaparć, prawidłowa pozycja do oddawania stolca to kucnięcie, czyli wdrapujemy się na sedes, ale o tym była mowa w innym poście.  

ZAPARCIA powodują następnie zwiększenie ciśnienia gazu wobec ścian okrężnicy. Do tego wszystkiego pokarm o małej zawartości błonnika potrzebuje dwa do trzech razy więcej czasu, żeby przejść przez jelita.

TAKI powolny przemarsz przez kiszki zachęca organizm do nadmiernego wchłaniania wody i zostaje bardzo skoncentrowany mały i twardy stolec, któremu trudno jest się przesuwać i, który domaga się bardziej energicznych skurczów perystaltycznych, aby wyprowadzić go na świat. Wszystko razem, ten cały nadmiar pracy zwiększa presję na ściany jelita grubego, powoduje tworzenie się małych kieszeni uchyłkowych.

Pisałam również tutaj o tych sprawach.  

food_colon_cancer_greenmedinfo

TYMCZASEM dieta bogata w błonnik, pełna surowych owoców, warzyw, ziaren i orzechów pomaga zapobiegać chorobom uchyłkowym i sprzyja odpowiedniemu działaniu jelit na kilka sposobów.

Przy takiej diecie stolce są dwa lub trzy razy większe niż te stworzone na diecie nisko błonnikowej. Błonnik wchłania wodę, przez co stolec robi się bardziej miękki, z łatwością przechodzący przez jelita i bywa mniej stanowczy wobec perystaltycznych skurczy.

DO tego czas przejścia zmniejsza się także, do średnio 12 do 24 godzin w porównaniu do 36 godzin lub znacznie dłużej przy diecie nisko błonnikowej.

Gdy w naszej diecie brakuje błonnika nieprawidłowe bakterie produkują nadmiar szkodliwych substancji rakotwórczych z normalnych kwasów żółciowych. Natomiast dajmy na to taka celuloza rzeczywiście zachęca do rozwoju przyjaznych bakterii, które sprzyjają tworzeniu się bakterii z grupy B. Bardzo dobrych do wykorzystania przez organizm.

Błonnik potrafi oczyścić ściany jelit i przyspieszyć wewnętrzną cyrkulację

MOŻE się tak zdarzyć, że zwykły weganizm, czy wegetarianizm oparty w dużej mierze na rozgotowanym błonniku, nie uchroni nas od zaparć, i od tworzenia się uchyłków. Po to też wymyślono witarianizm.

O jednym jednak należy bezwzględnie pamiętać, że o ile chorobą uchyłkową jelit powoduje przede wszystkim pożywienie ze znikomą ilością surowego błonnika, o tyle początkowe etapy leczenia wymagają ścisłego przestrzegania diety nisko błonnikowej

JEDNAK okres ten jest krótki i trwa tylko tak długo, aby koniecznie zmniejszyć miejscowe podrażnienie.

PO minięciu etapu zapalnego uchyłków, gdy mamy już stan zapalny pod kontrolą, należy stopniowo wprowadzać pokarmy bogate w błonnik.

I jest to absolutnie niezbędne, aby osiągnąć maksymalnie dobre wyniki.

rp_paul2.jpg

Paul witarianin, mentalnie makler

PAMIĘTACIE historię, wtedy jeszcze jakże seksownego Paula Nisona maklera giełdowego, który wyleczył się z fatalnie wrzodziejącego jelita (choroby baardzo groźnej w skutkach) właśnie pijąc soki owocowe. Natsępnie przeszedł na witarianizm i to trwa ponad dwadzieścia lat do dziś.

Ale wracając do soków

ZACZĄŁ pić szalenie odżywczy napój, nic więcej nie jadł, ale wiemy, że soki są pozbawione błonnika. Oczywiście pił soki świeże, według odpowiednich przepisów z Instytutu Hipokratesa. Tego samego w, który wierzył Steve Jobs, ale nie wszystkim było dane wyleczenie.

paul_nison

Paul witarianim, mentalnie nie makler

TAK więc, w trakcie cyklu gojenia się jelita, w ostrej fazie, posiłek powinien składać się z tylko z jednego rodzaju płynu.

Innymi słowy, w ostrej fazie im mniej błonnika i im bardziej na czczo jesteśmy tym szybciej się wyleczymy

Płyny do wyboru są następujące:

Woda, zadziała najszybciej, ale jest najtrudniejsza do przeprowadzenia taka kuracja, tym bardziej, że nie niesie ze sobą kalorii.
Następny w kolejności jest świeży, niepasteryzowany Sok z marchwi,
Sok z marchwi i sałaty,
I dalej:
Sok z sałaty i selera
Sok z buraków
Sok z rzeżuchy
Sok winogronowy
Sok jabłkowy
Herbata z wiązu
Herbata z żywokostu
Płyn z chlorofilem, przy czym sok z trawy pszenicznej z wodą jest najlepszy
Rozpuszczona spirulina w wodzie w postaci napoju

Dotąd jesteśmy na diecie płynnej, aż bolesne objawy ustąpią

OD tego momentu dodajemy pokarmy półstałe, bacznie obserwując czy nie występują jakiekolwiek reakcje niepożądane. Podajemy papaję, pure bananowe, marchew gotowaną na parze i pieczone słodkie ziemniaki.

POWOLI też dodajemy tarte surowe pokarmy. Najlepiej rozpocząć od tartego jabłka i tartej marchewki.

NADAL musisz unikać skórki z owoców i warzyw, unikać owoców i warzyw, które mają małe twarde nasionka, czyli nie możesz jeść pomidorów, ogórków, fig, truskawek, malin, kiwi i tym podobnych.

NA tym etapie nie możesz oczywiście jeść ziaren, na przykład słonecznika, czy chleba razowego. Być może przy uchyłkach już nigdy nie będziemy mogli jeść takich twardoziarnistych pokarmów. Z tym trzeba będzie się pogodzić.

KOLEJNY etap już obejmuje dodanie ziaren i białek, takich jak kasze i quinoa. Dobrze ugotowane i dobrze przeżute to najlepszy wybór z ziaren. Gruntowne żucie żywności, aż do formy płynnej w ustach jest absolutnie niezbędne w początkowej fazie tej leczącej diety.

A najlepiej zawsze długo żuć.

Zanim będziemy mogli przejść na dietę wysoko błonnikową musi minąć z pewnością około 8 tygodni

Potem dieta wysoko błonnikowa, chociaż nadal należy być ostrożnym w przypadku błonnika nierozpuszczalnego jak twarde ziarna, pomoże nam uzdrowić ściany jelita i zapobiec dalszym, silnym atakom uchyłków.

GDY nasze uchyłki hodowaliśmy latami, również później mogą z nami pozostać na lata i dlatego trzeba mieć się na baczności.

NIEKTÓRE uchyłki nigdy się nie zasklepią, ale dopóki będziesz na mądrej diecie bogatej w błonnik i rygorystycznie będziesz przestrzegał unikania fatalnych pokarmów, uchyłki nie będą dawały żadnych objawów zapalnych i Twoje jelita, czyli drugi mózg będą pracowały prawidłowo.

PRZY chorobie uchyłkowej należy pić 8 szklanek wody dziennie, szczególnie gdy jemy również błonnik nierozpuszczalny. blueberry-raspberry-cocktail-berries-cocktail-currants-raspberry-blueberries-berries-mint

Źródło 1


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 5 611 times, 6 visits today)

Powiązane artykuły

  1. aria 11 lipca 2016 o 19:20

    droga Pepsi
    powiedz mi bo to dla mnie trudny dylemat (mam poltoraroczne dziecko) lepiej byc kąsanym przez komary (co noc intensywnie, potem ro zdrapywanie) czy podlaczyc chemie do gniazdka elektrycznego?

    1. pepsieliot 11 lipca 2016 o 21:21

      moskitiera w okno i wiatrak

      1. MatMaja 12 lipca 2016 o 15:04

        I olejek lawendowy albo waniliowy (prawdziwy!) w kominku, na parapecie roślinka zwana komarnicą… Chociaż przy moskitierze chyba nie powinno być potrzeba 🙂

    2. grzegorzadam 12 lipca 2016 o 16:22

      Wit. B1, B6, B12, nie lubią, przekrojona cebula też je odstrasza, położyć koło dziecka, po ukąszeniu dobrze jest się nią posmarować, szybko niweluje
      przykre skutki.

      I olejki eteryczne różne:
      ==Te o sprawdzonych właściwościach odstraszających komary, a także inne owady to przede wszystkim:

      olejek trawy cytrynowej (odstrasza także muchy i meszki)
      olejek goździkowy
      olejek patchouli (paczulowy)
      olejek eukaliptusowy, a szczególnie olejek z eukaliptusa cytrynowego (nazywany olejkiem eukaliptusowym citronella lub cytrynowym, otrzymywany z rośliny Eucalyptus citriodora) i inne.

      Bezpieczeństwo stosowania olejków eterycznych

      Należy pamiętać, że „naturalny” nie oznacza „bezpieczny”. Olejki eteryczne są silnie działającymi substancjami i przede wszystkim nie należy nakładać nierozcieńczonych olejków bezpośrednio na skórę.

      Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku dzieci (poniżej 3. roku życia) oraz kobiet w ciąży.

    3. martusiaar 12 lipca 2016 o 18:10

      i kocimiętka 🙂

  2. PaniX 11 lipca 2016 o 19:24

    Pepsi,pytanie nie na temat.

    Jeżeli ryż zawiera skrobię oporną i upiekę ciasto z mąki ryżowej białej a potem je schłodzę a nawet i zamroże,to w tym cieście będzie znajdować sie skrobia oporna? Czy tyczy to sie tylko stricte ryżu a nie jego wyrobów

    1. pepsieliot 11 lipca 2016 o 21:21

      sam ryż na pewno będzie mniej kaloryczny

  3. Maggie 11 lipca 2016 o 22:34

    Zauważyłam dziś po buraczkach ze mam czerwony mocz. Co na to zaradzić? Czy to nieszczelne jelita?

    1. grzegorzadam 12 lipca 2016 o 16:24

      bardzo prawdopodobne.

      1. Maggie 13 lipca 2016 o 10:00

        Mam też przerost candidy bo zrobiłam test i generalnie czuje ze mam.. teraz jak się z tym rozprawić. Przeczytałam tu na blogu ze na nieszczelne jelita ; zlikwidowac candide, zakwasic żołądek i odbudować flore jelit. Czy robić to pokolei czy mogę wszystko naraz. Tj kupiłam probiotyki od pepsi , pije rano sok z cytryny, jem sól morska po jedzeniu i przed, zaczelam pić wu ale przerwałam bo wyjechalam na urlop. Czy znów zacząć? I czy wu nie będzie się kłócić z ta cytryna poranną?
        Wiele lat stresu i złej diety w końcu daje się we znaki:(
        Generalnie po wu szczypie mnie gardło. Czy jak dochodzę do większej ilości kropelek dać więcej wody niż 50 ml? Może nie będzie tak czuć jej w przełyku. ..

        1. grzegorzadam 13 lipca 2016 o 16:49

          Tak możesz dać więcej wody do WU, nie przeszkadza, tylko od razu wypić, bo leci tlen w wozduch 😉

          ZAcznij ponownie, przerwa nie przeszkadza, a nawet są one wskazane na relokację patogenów.

          Najpierw wypij WU na czczo, po godzince cytrynę.
          Albo naprzemiennie, jeden dzień to , drugi tamto, bez stresu.

          Możesz ”na raz”, z zachowaniem odstępów, to się wszystko zazębia, i trzeba cierpliwości.

        2. grzegorzadam 13 lipca 2016 o 16:51

          Może nie będzie tak czuć jej w przełyku. ..==

          Dodajesz odrobinę soli albo na język troszkę, całkiem zmienia smak.

  4. WAWA 11 lipca 2016 o 22:57

    Droga Pepsi, wczoraj umieściłam wpis o żylakach. Otrzymałam instrukcję od grzegorzadam, ale nie wiem jak to stosować. Chodzi o DMSO z MSM. Czy można to zakupić u Ciebie? A może dostałabym namiary na grzegorzadam? Nie wiem oczywiście, czy mogę. Dziękuję również NIKI za miły wpis i porady.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie i ciepło 🙂

    1. Niki 13 lipca 2016 o 20:46

      🙂
      Lubię ten ocet jabłkowy. daje w nozdrza, ale trzyma moje żyły w ryzach

  5. WAWA 11 lipca 2016 o 23:14

    I jeszcze jedno pytanie. Czy lepiej kupić MSM, czy może Colageno Marino Peptan? chodzi oczywiście o te żylaki?
    Dziękuję i pozdrawiam raz jeszcze.

    1. grzegorzadam 12 lipca 2016 o 16:26

      ZAstosuj te środki rotacyjnie, nie jest to proste, ale warto spróbować.
      DMSO kupisz w necie lub stacjonarnie, musisz poszukać, MSM jest u Pepsi.

      Żylaki to niedobory krzemu, kolagenu, wit.C oraz siarki.

  6. Di 12 lipca 2016 o 08:36

    Moje 1,5 roczne dziecko kocha warzywa, owoce. Z czułością je liście sałaty 🙂 Lato owoców w bród. Jest pięknie, tylko że jak się przez cały dzień tego naje to robi kupy 4-5 razy dziennie. Nie jest to biegunka, ale zastanawiam się czy jego organizm wyciąga wszystkie wartości odżywcze z pożywienia, skoro przy diecie wysokobłonnikowej jedzonko tak szybko przez niego przechodzi. Czy dla dzieci taka dieta jest najlepsza?

    1. pepsieliot 12 lipca 2016 o 08:38

      wyciąga, przez każdego takie jedzenie szybko przechodzi, kotlet siedzi 72 godziny

  7. P* 12 lipca 2016 o 10:49

    no ale czy gotowane mięso lub pieczone np. indyk też siedzi 72 godz.?Wydaje mi się, że to dobrze że mięso ma mało węglowodanów, ponieważ ludzie spożywają je w nadmiarze a to prowadzi do rozrostu candidy w jelitach i grzybicy. Wolę jeść mięso jak pszenicę, którą wegetarianie jedzą.Co do błonnika to jem sporo warzyw, ale kiedys jak jadłam chleb z błonnikiem to miałam ciągle biegunkę…:(. Więc wyciagam wniosek taki, że w nadmiarze źle wpływa na pracę jelit. A jeszcze mam pytanie czy jeśli jem ziarna i w kupce te ziarna są całe niestrawione to jest źle??

    1. pepsieliot 12 lipca 2016 o 13:58

      p* takie info rozsiewaj na innych blogach 🙂 to jest blog osoby na 811

    2. Niki 13 lipca 2016 o 20:53

      p* sprawdź sobie na jakiejś stronie jak długo trawią się różne produkty/ grupy pokarmowe, są takie zestawienia i co się z nimi przez ten czas dzieje, gniją czy fermentują, nadfermentują i od czego to zależy również od spożywania w towarzystwie czyli posiłku bardzo złożonym.

      jak to całe? posklejały się w całość? 😀 a gdzie rozdrabnianie, przeżuwanie, nawilżanie śliną, papka…
      Którzy wege jedzą pszenicę? nie wszyscy, nie ma takiego zalecenia, wege już świadomie przerzucają się na b/g

  8. Cośtamwiedząca 12 lipca 2016 o 12:22

    super, że o tym piszesz. Moja mama ma uchyłki i już kilka razy było u nas pogotowie z tego powodu. Mama mało pije, warzyw i owoców je mało. Głównie suche rzeczy, chleb, ser, mięso, chleb, ser, mięso, kawa, papieros 🙁 Myślałam, że uchyłków nie da się wyleczyć, muszę jej wspomnieć o tych sokach, może da się przekonać.

  9. kami 12 lipca 2016 o 13:33

    Droga Pepsi, mam do Ciebie pytanie. Marzę o zakupie wyciskarki do soków, ale ostatnio pewna znana firma zaczęła lansować swoje badania, które mówią, iż nie ma znaczącej różnicy w ilości witamin w sokach z wyciskarki oraz z sokowirówki (w asortymencie mają i to, i to). Na jednym z blogów znalazłam nawet dość dokładnie opisane wyniki tegoż badania (nie będę tu wklejać, ale mogę przesłać prywatnie jeśli chciałabyś zerknąć). Rzekomo różnica tkwi tylko w zawartości błonnika. Powszechnie natomiast wiadomo, że siłą rzeczy temperatura w sokowirówce jest wyższa, więc według mnie na pewno większa część enzymów i witamin ulega zniszczeniu… Czy mogę prosić o komentarz w tej sprawie?
    Serdecznie pozdrawiam.

    1. pepsieliot 12 lipca 2016 o 13:43

      Kami nie mam zdania, soki piję tylko na mieście, a w domu wszystko mielę jak leci w mocnym blenderze

      1. martusiaar 12 lipca 2016 o 13:51

        marchewkę też? 🙂

      2. grzegorzadam 12 lipca 2016 o 16:41

        Blendery wymiatają!

        ==Niedawno słynny chiński dietetyk ujawnił, że picie przez co najmniej 3 miesiące napoju z owoców i warzyw – sporządzonego według konkretnego przepisu, wspomaga proces leczenia osób cierpiących na choroby nowotworowe.

        Ten „cudowny napój” jest bardzo łatwy do przygotowania. Do jego sporządzenia potrzebny jest

        burak, marchew i jabłko.

        Świeże, najlepiej pochodzące ze sprawdzonego źródła warzywa i owoce należy dobrze wypłukać, pokroić w kostkę, posiekać w blenderze (razem ze skórką) i dodać trochę wody. Gotowy sok należy wypić natychmiast po przyrządzeniu.

        Sok ten pomaga przy następujących schorzeniach:

        1. Powstrzymuje rozrost komórek nowotworowych.
        2. Przeciwdziała schorzeniom wątroby, nerek, trzustki, może wyleczyć wrzody.
        3. Wspomaga płuca, zapobiega zawałom serca i obniża ciśnienie krwi.
        4. Wspomaga układ odpornościowy.
        5. Korzystnie wpływa na oczy, usuwa zaczerwienienie, suchość i zmęczenie oczu.
        6. Pomaga zmniejszyć ból mięśni.
        7. Usuwa toksyny z organizmu, reguluje pracę układu wydalniczego, leczy zaparcia.
        8. Leczy trądzik i oczyszcza skórę.
        9. Usuwa nieświeży oddech, pojawiający się w wyniku niestrawności, czy infekcji gardła.
        10. Łagodzi dolegliwości bólowe różnego pochodzenia.
        11. Leczy katar sienny (alergiczny nieżyt nosa).

        Zdaniem chińskiego dietetyka napój ten ma kilka dodatkowych zalet:

        • Nie ma żadnych efektów ubocznych.
        • Jest bardzo odżywczy i łatwostrawny.
        • Wspomaga utratę nadmiarowych kilogramów.
        • Poprawia funkcjonowanie układu odpornościowego w ciągu 2 tygodni. ==

  10. kami 12 lipca 2016 o 14:06

    Dziękuję za odpowiedź :*

  11. Meduss 12 lipca 2016 o 16:02

    Pepsi, od kilku dni suplementuje probiotyk Swanson, coby odbudować latami niszczoną florę bakteryjną i jem 1,5g kurkumy dziennie. Od tego czasu mam co dzień lekko zielony stolec. Według Ciebie to znak, że organizm się oczyszcza? To mogą być złogi jelitowe??

    1. pepsieliot 12 lipca 2016 o 20:56

      stolec może być zielony

  12. Agnieszka 13 lipca 2016 o 10:05

    No dobrze, a co jesli ktos ma odwrotny problem, moze nie zaraz wodnista biegunke ale 2-3 luznawe stolce dziennie? Za duzo blonnika i surowizny? mam wlasnie ten problem mimo ze jem mnostwo warzyw, owocow mniej, bezglutenowo (ew wlasny chleb na zakwasie zytnim, czasem cos z eko orkiszem), jaglanki, owsianki, czarna czekolade min 85%, zupy z soczewicy, mnostwo oryginalnych curry (miesa malo, janiecina raz w tygodniu), szejki zielone, spiruliny, mace itd, a dziwnym trafem jak jestem np na wyjazdach sluzbowych 3-4 dni i jem ‚co daja’ (czyli np biale pieczywo czy croissanty, makarony, pieczone miesa, nawet pizza) bo nie ma kiedy gotowac to problem jakby zanika, moje jelita sa spokojniejsze? Moj maz sie smieje ze on je wszystko (prawie) i nie ma problemu a ja wydziwiam z tymi superfoodsami i wiecznie cos mi dolega 🙁

    1. Agnieszka 13 lipca 2016 o 10:16

      Aha, w tescie sody wychodzila nadkwasota, juz po paru lykach i sekundach nastepuje maly wybuch. Zreszta on nastepuje po paru lykach nawet samej tylko wody

    2. pepsieliot 13 lipca 2016 o 11:11

      2, 3 luźniejsze stolce dziennie? To po prostu ideał

      1. Agnieszka 13 lipca 2016 o 15:06

        Nie sadze….po lekturze Twojego wpisu o tym jaki powinien byc stolec to moj nie jest idealem nr 3 niestety 🙁 Napisalas tam tez w tym artykule ze nawet ‚dzwiek’ sie liczy, a ten jest niedobry wg klasyfikacji, daleko mu do spokoju i ciszy, a raczej przypomina jakis wybuch, a to nie jest dobre. No i uczucia towarzsyszace tez nie sa pozytywne, nie zawsze jest ulga, a czesciej jest raczem uczuciem ‚jakby cos sie dzialo’, jakby cos sie zle trawilo i chcialo natychmiastowo wyjsc, czasami jakies bole brzucha, klucia pod lewym zebrem, a ja po prostu czuje ze cos jest nie tak z tymi stolcami, stad napisalam

      2. Agnieszka 13 lipca 2016 o 17:13

        Nie sadze bo daleko mu do idealu zdaje sie nr 3 czy nawet normy ktora opisalas w innym artykule ‚z obrazkami’. Pisalas tam nawet o tym jaki dzwiek czy uczucie powinny temu towarzyszyc a mi daleko do tego. Uczucie jest zawsze jakies takie dziwne, niekomfortowe, wszystko na szybko jakby wybuch to byl , a nie spokojnie, cicho i przyjemnie. Uczucie ze cos jest nie tak, czasami bole pod lewym zebrem, czasami skurcze w jelitach. Przepraszam za opis ale Tobie chyba nic co ludzkie obce nie jest – a wiec za kazdym razem wydaje mi sie ze mam biegunke i mega luzny stolec, slyszac dzwiek i odczuwajac skurcze czy bole (czasem nic) a potem okazuje sie ze nie, jednak idealem bym nie nazwala tego 🙁 Naprawde tesknie za uczuciem ze musze troche sie nameczyc 🙁

        1. pepsieliot 13 lipca 2016 o 20:03

          nigdy nie powinno się męczyć przy wydalaniu kału, najwyżej tak samo jak przy wydalaniu moczu.

  13. Marcinek 29 lipca 2016 o 10:11

    Ja już miałem parę podejść do surownicy i zawsze kończy się tak samo. Ostatnio miałem wczoraj. Rano zrobiłem sobie shake z banana i zielonych warzyw, nie wypiłem go za dużo bo ledwo 0,3 ml, ale już odczuwałem dyskomfort i wzdęcia. Po południu zjadłem trochę surowych warzyw i jaglankę i zaczął się Armageddon. Byłem jednym wielkim pierdzącym balonem. Bąki szły dosłownie cały czas. Zawsze tak jest jak próbuję wprowadzać większe ilości błonnika/surowizny. Na mięsie i tłuszczu czuję się znakomicie. Zero jakichkolwiek problemów trawiennych, dobre wyniki badań i samopoczucie. Wtedy też jem warzywa, ale głównie gotowane. Widocznie surowizna nie dla mnie. A nie przeczę, że owoce bardzo lubię, warzywa surowe zresztą też. Mięso też lubię, ale nie jestem typowym mięsożercą, że tylko mięcho. Owoce wręcz uwielbiam. Ostatnio pojadłem własnych czereśni (mam działkę i tam warzywka i owocki) i spędziłem cały wieczór w WC. Zawsze pod górę;(

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze