logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
168 online
52 914 399

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Czy kiedykolwiek widziałeś płaczącego weganina z powodu braku kolagenu? Część I

DSC01459

Czy kiedykolwiek widziałeś płaczącego weganina z powodu braku kolagenu? 

Temat rzeka został podzielony na dwie części, rzuć potem gałką na część II (link przy końcu wpisu)

Jolanta Cywilom i Ślicznym,

Przychodzi weganin do lekarza, a lekarz mówi:

– Uuuupssss. Widzę szarą, ba, ziemistą cerę, widzę wory, szalenie pan nie rozciągnięty, sztywny jakiś, a ileż u pana wiosen?, przecież nie jestem geriatrą, – diagnozuje mściwie doktor mięsożerca.

To wszystko ma oznaczać jedną zawoalowaną prawdę alopacji: 

– Zachciało Ci się żreć trawę? Teraz masz opłakane skutki braku kolagenu. W starość poszedłeś bez powodu. Weźże się przeprasuj. Sam sobie jesteś winien liściożeru.

Mogłeś chociaż zostać wegetarianu, to byś mógł szamać grzebienie kogutów, czy płetwy rekina. Taka panuje stale ignorancja wśród alopatów i innych uczonych, że wegetarianie jedzą drób i ryby.

Idioci ci uczeni.

Co to jest kolagen?

Centralnie jesteś szczęśliwy, tak długo, dopóki Twój organizm produkuje duże ilości kolagenu, ale kiedy przestaje, skóra wiotczeje, widać zmarchy, matowieje sierść, słabną mięśnie i stawy.

Stajesz się sztywny i obolały. Młodzieńczy wygląd to przeszłość, w zamian witasz się ze słabo gojącym się cielskiem.

Kolagen i elastyna, to dwa z tych białek, które wchodzą w skład tkanek naszego organizmu, w tym skóry. On nadaje skórze siłę i pomaga w gojeniu się ran, a elastyna ​sprawia, że ​skóra jest mocna i szczelna.

Wraz ze starzeniem się, albo każdym innym powodem zmniejszającym produkcję kolagenu pogarsza się sieć włókien kolagenowych i elastyny ​​w skórze, co prowadzi do zmarszczek i zwiotczeń.

Czyli mamy do czynienia z kolagenem w aspekcie urody skóry i włosów. Inny punkt widzenia na produkcję kolagenu są jego właściwości budulcowe. 

Kolagen stanowi większość struktury białek w Twoim organizmie, a owa włóknista tkanka trzyma Cię w ryzach. W rzeczywistości dzięki niemu nie rozpadasz się, gdyż ów komponent tkanki ma strukturę sieci, która łączy wszystko razem – Twoje komórki, skórę, kości i stawy.

Nasze ciało umie produkować kolagen, a im jesteśmy młodsi tym mamy go więcej i adekwatnie, gdy się starzejemy mamy go coraz mniej, co widać gołą gałką.
Niedobory kolagenu nie tylko, że ohydnie wyglądają, ale często są również newralgiczne, gdyż możemy odczuwać bóle mięśni i stawów.

Braki kolagenu wpływają na utratę smarowania chrząstek stawowych. Sprzyjają stanom zapalnym, a w następstwie sztywności stawów i mięśni, co przyspiesza degenerację.

Powiem więcej 

Słaba produkcja kolagenu naraża nasze życie na niebezpieczeństwo, gdyż pomarszczona skóra, oraz bóle stawów i mięśni to tylko część ogólnych problemów zdrowotnych związanych z tą niedoskonałością.

Sztywne słabe tętnice, popękane naczynia krwionośne, problemy z sercem, niekiedy bardzo poważne, bo prowadzące do operacji by-passów, oraz inne uszkodzenia tkanek narządów.

Słaba tkanka łączna staje się podatna na stany zapalne, zaczyna puchnąć, spowalnia krążenie, pozostawiając toksyczne odpady uwięzione w mięśniach i stawach. Stąd bóle i sztywność.

Ostatecznie niedobór tego mega ważnego budulca przejawia się w postaci wszystkich najgorszych chorób naszych czasów, czyli zawałów serca, konieczności bay-passów, raków, udarów, cukrzycy, zapalenia stawów, fibromialgii i innych.

Czyli kiła

Dlatego koniecznie musisz stać się bardziej elastyczny.

Przychodzi weganin do lekarza, a lekarz mówi:
– Uuupssss

Tymczasem

Na podstawie mojej głębokiej rozkminy tematu za pomocą kalkulatora i peryskopu mówię co wiem w temacie:

Są działania, w tym pokarm, obok aktywności fizycznej, które wpływają na wzmocnienie produkcji kolagenu.

Pokarm niekoniecznie musi być pochodzenia zwierzęcego, chociaż może.

Suplementy kolagenowe nie mają skutków ubocznych. Wiele badań wykonano i nie stwierdzono takich skutków. Jeżeli były jakieś skutki uboczne, to dotyczyły preparatów złożonych i nigdy nie szkodził kolagen, tylko jakiś inny składnik.

Najczęściej oferuje się kolagen bydlęcy. W Sklepie wkrótce pojawi się kolagen z łusek rybich, oraz chrząstki rekina. Wiem, że to smutne, jednak się pojawi. Czyli wegetariański według alopacji i innych. Ale oczywiście nie jest wegetariański.

Dlaczego produkujemy za mało kolagenu?

Są dwa główne powody zbyt małej produkcji kolagenu: 

Pierwszy, to niedobór witaminy C 

W zależności od stanu zdrowia i słabej podaży witaminy C w diecie, albo słabej przyswajalności następuje spadek produkcji kolagenu.

Witamina C i kolagen to najlepszy duet upiększający i budujący ciało

Ważne jest, aby uświadomić sobie jak duże ilości witaminy C są nam potrzebne, aby wesprzeć produkcję kolagenu. Żebyśmy mogli odczuć naprawdę obfite korzyści dla całego organizmu. Możemy założyć, że nie da się tego osiągnąć z diety, bo mówimy tu o wielkościach rzędu od 3000 do 5000 mg dziennie. Źródła roślinne nie mogą zaspokoić tego popytu i suplementacja staje się niezbędna. To wszystko przez współczesne stresujące życie, no i oczywiście wiek.

Drugim powodem, to krzemionka 

Badania wykazały, że krzemionka stanowi niezbędny mikroelement, aby organizm produkował kolagen.

Przy czym, kolagen budujemy od środka, a nie od zewnątrz!

Wiele firm oferuje kosmetyki zawierające kolagen, ale to jest głównie marketingowa ściema, bo kolagen jest strukturą składającą się z bardzo dużych komórek, które nie są w stanie przedostać się przez skórę.

Co w takim razie najlepiej jeść, aby zwiększyć produkcję kolagenu​?

Tym bardziej, gdy jesteśmy na dietach roślinożerców.

Yyy … soja?

Produkty sojowe, takie jak mleko sojowe i ser zawierają składnik zwany genisteiną.

Obecność genisteiny sprawia, że produkty sojowe wpływają na produkcję kolagenu poprzez blokowanie enzymów mających tendencję do rozkładania i starzenia się skóry.

Znalazłam takie badanie tutaj, (przy okazji okazało się, że geinsteina jest antynowotworowa) , które na szczęście mówi, że fermentowane produkty sojowe, jak tempech, natto, czy tamari zawierają więcej genisteiny niż zwykłe tofu, czy mleko sojowe.

To bardzo dobrze, gdyż kolidowałoby zachęcanie Socjety do soi, z moim paszkwilem Soja produkt not to eat?

Następnie konsumujmy:

Czosnek zawiera siarkę, która pomaga ciału w produkcji kolagenu. Właśnie siarka i kolagen, jeszcze do tego wrócę. Czosnek zawiera tauryny i kwas lipoidowy, który obsługuje uszkodzone włókna kolagenowe.

Pomidory są bogate w przeciwutleniacz likopen, który hamuje kolagenazy/enzymy, które niszczą kolagen. Podczas gdy wiele produktów ma wyższe wartości odżywcze, gdy są spożywane na surowo, pomidory rzeczywiście zawierają większe ilości likopenu, gdy są gotowane. Delikatnie duś je więc i rób sosy na ciepło.

Oraz jedz koniecznie:

ostra papryka!, słodka papryka, czarne porzeczki, liczi, pomarańcze i grejpfruty, brzoskwinie, kiwi

Oraz, a może przede wszystkim:

Ciemnozielone warzywa są doskonałym przykładem żywności zawierającej substancje do zwiększania produkcji kolagenowej. Dodawaj codziennie do diety warzywa liściaste zielone takie jak szpinak, kapusta i jarmuż.

Są napakowane przeciwutleniaczem o nazwie luteina. Jedz liści zielonych dużo, a Twoja skóra nabierze elastyczności, chyba, że jesteś szczególnie oporny, lub dość stary. Ale nawet wtedy się polepszy.

Następnie czerwone i fioletowe owoce jedz, czyli jagody, borówki, jeżyny.
Bo są to silne przeciwutleniacze, co z kolei zwiększa produkcję kolagenu.

Spróbuj dodawać do swojej diety paprykę, buraki czerwone i świeże lub duszone pomidory. Te właściwości obejmują także słodkie ziemniaki, marchew i inne pomarańczowe warzywa.

Ciekawostka

Badania dr. Ronalda Watsona z Uniwersytetu w Arizonie wykazały, że antyoksydanty w czerwonej, żółtej i pomarańczowej żywności budują pod skórą dodatkową ochronę przed promieniowaniem UV.

„Efekt jest tak silny, że jedzenie sześciu porcji dziennie takich warzyw, tylko przez dwa miesiące buduje naturalną barierę równoważną sztucznej ochronie przeciwsłonecznej na poziomie czwórki” mówi dr Watson.

Jedząc jagody i śliwki, to tak jakbyś się nastrzykiwał kolagenem 

Komórki skóry są otoczone warstwą tłuszczową, gdy jesz odpowiednie ilości omega-3, 6, 9.

Gdy jesz awokado, tak jak Ci nieraz radzę i trochę orzechów, to raz, że Twoja skóra to lubi, a przede wszystkim stwarzasz idealne środowisko do produkcji kolagenu. 

Olej z awokado jest ekstra ważny, ponieważ jest naukowo udowodnione, że stymuluje produkcję kolagenu i zwiększa odsetek rozpuszczalnego kolagenu w skórze. Nie zapomnij więc o świeżych awokado.

Miej jednak na uwadze, że jesteś na 811, ( a co, jeszcze nie jesteś?) więc pół/ćwierć awokado dziennie będzie w sam raz. 

Siemię lniane jest spoko.

Tak jak napisałam przy czosnku, wszelkie pokarmy zawierające siarkę są ważne w produkcji kolagenu 

Wśród nich są zielone i czarne oliwki, świeże ogórki i świeże łodygi selera. Znowu seler naciowy!

Siarka plus witamina A zawarta w prowiancie sprawiają, że Twój poziom kolagenu rośnie.

Chrup marchewkę, paruj bataty, chyba nie muszę w takim przypadku szukać dla Ciebie dodatkowej motywacji.

O czekoladzie mówi się różnie, że dla skóry jest podobno bardzo dobra, co potwierdzają badacze Niemieccy, chociaż znam kilku (nie badaczy) co po czekoladzie, nawet gorzkiej, wyglądają wyjątkowo paskudnie z ryja.

Miód Manuka to specjalny miód z Nowej Zelandii o unikalnych właściwościach leczniczych. Ma wielkie zastosowanie również w pielęgnacji skóry od wieków przez Maorysów.

W sumie nigdy nie przyglądałam się z bliska maoryskiej dermie, ale podobno rzeczeni mają bardzo odmłodzoną skórę. Miód Manuka wspiera proces odnowy komórek skóry i pomaga w tworzeniu się silniejszego białka kolagenowego. Redukuje też przebarwienia.

Dzika róża jest super i może stanowić bogate źródło kolagenu, chociażby przez swój wysoki poziom witaminy C.

Wstępnie podsumowując zagadnienie kolagenu mogę powiedzieć, że:

Nie możemy pozwolić, aby zamieniono nas w bankomaty 

Na tym dziwacznym akcencie finansowym kończę część pierwszą dzisiejszego wpisu o kolagenie i zapraszam do części drugiej TUTAJ, między innymi po podsumowanie.

ścisk&kolagen&git
peps

Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie  hype strategia, to potrzeba.

(Visited 23 868 times, 7 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Niki 28 października 2014 o 18:37

    Tekst idealny do podetknięcia pod nos i dwie pary oczu mojej siostrze, która młodą jeszcze będąc już ma zaczątek zmarszczek, naczynka rozszerzone a jakże, a z tych rzeczy je bardzo niewiele, rzekomo nie lubi, najczęściej zjada czekoladę. A i to tylko mleczną. Przekonałam ją do zmiany mleczka do twarzy na eko, żelatyny nakładanej na suche spękane dłonie zimą na razie nie przetrawiła, może wreszcie to ją ruszy.

    1. amo 28 października 2014 o 22:14

      Niki żelatyna nakładana na dłonie?

      1. Niki 29 października 2014 o 09:37

        Mhmm taka robiona domowa najzwyklejsza, gruba warstwą nakładana na skórę, to owinięte folią spożywczą i w rękawiczki na co najmniej godzinę, można oczywiście dłużej jeśli się ma więcej czasu i tak codziennie aż do uzyskania efektów. Skóra po zabiegu wygładza się, utrzymuje elastyczność. Nie powiem czy zadziała na każdą skórę, na jak długo i czy w ogóle zadziała prawidłowo.
        Są kuracje kolagenowe na dłonie gotowymi preparatami, domowe maseczki na twarz z żelatyny – podobno mają eliminować zaskórniki, ale ten proces jest żmudny, trzeba wiele razy ponawiać, itp. zabiegi.

  2. Mylène Lariche 30 października 2014 o 23:59

    Cudnie! Tyle nowości. Jakkolwiek makabryczne to zabrzmi, chciałabym mieć w domu taką swoją własną małą Peps, którą wyciągałabym z małego pudełeczka i pytała o porady i motywacje różne. Ok, jest późno-majaczę chyba. Kiss <3

    1. pepsieliot 31 października 2014 o 08:25

      Mylene 😀

  3. oregano 21 listopada 2014 o 11:19

    Czy strzelanie (raczej głośne) w kościach czy też stawach (w stopach), jest/może być spowodowane brakiem kolagenu? Lub takie uczucie…. tarcia przy ruszaniu głową 😉 Suplementacja kolagenem mogłaby to rozwiązać?

    1. ka 9 marca 2015 o 10:40

      Może też lekki dysbalansik mięśniowy.

  4. Jadwiga 17 marca 2015 o 05:36

    Pepsi mam pytanie jesli chodzi o miod manuka lepiej kupic MGO czy UMF bo juz sama nie wiem?

  5. byczek 24 września 2015 o 11:32

    Fajne i ciekawe rzeczy ale ten język ….

    1. pepsieliot 24 września 2015 o 20:02

      Tu jest mój dom, piszę w moim języku, Ty jesteś gościem w moim domu. Co byś powiedział, gdybym przyszła do Ciebie i powiedziała obiad spoko, ale serwis do bani?

  6. […] się w tym temacie tutaj Czy kiedykolwiek widziałeś płaczącego weganina z powodu braku kolagenu, cz I  i tutaj Czy kiedykolwiek widziałeś płaczącego weganina z powodu braku kolagenu, cz […]

  7. zuuu85 6 listopada 2015 o 02:41

    Pepsi czyli dobrze jest suplementowaç kagen bydlecy? Mam 30 lat i piję to pierwszy miesiąc. .. co o tym sadzisz? Jak dlugo stosować i kiedy zrobić przerwę? Czy spirulina, chlorella i kolagen powinny stac się suplementami na cale życie? ?? Dziękuję za odpowiedź :-):-):-)

    1. pepsieliot 6 listopada 2015 o 08:30

      w pewnych sytuacjach tak, ale przerzuciłabym się na kolagen z ryb, albo (szczególnie weganie) miód z manuka

  8. grzegorzadam 6 listopada 2015 o 09:00

    ===Odnośnie MSM to wiem, że na stawy, włosy i paznokcie pomaga. Dodatkowo w połączeniu z wit C tworzy tzw pary redox, które skutecznie dotleniają źle natlenione części organizmu.
    Na stawy bardzo pomaga zakwaszenie żołądka gdyż wówczas dobrze są przyswajane między innymi aminokwasy siarkowe niezbędne do odbudowy mazi.
    Większość ludzi suplementujących się kolagenem nie zyskuje na tym kompletnie nic. Kolagen to białko wielkocząsteczkowe trudne w trawieniu a co za tym idzie w przyswajaniu. Jedzenie kolagenu bez odpowiednio niskiego pH jest bezcelowe, a nawet szkodliwe.===
    Z: DI

    Piszący miał na myśli niskie pH w żołądku!
    Nikt nie wspomina o tym , że żeby przyswoić białka wielkocząsteczkowe trzeba mieć silny kwas w żołądku!
    To samo z jedzeniem innych białek.
    Bez tego jakakolwiek suplementacja (kolagenu) traci sens i powoduje wiele kłopotów z chorobami autoimmuno włącznie.

    1. zuuu85 7 listopada 2015 o 17:47

      Dzięki za odpowiedź… ok rozumiem, chociaż nie podałaś konkretnego powodu dlaczego… mimo to mam nadzieję, że nie zaszkodzę sobie zażywając kolagen w tej postaci (nie jestem weganinem).
      Pozdrawiam serdecznie
      p.s. super blog!

      1. pepsieliot 7 listopada 2015 o 18:23

        Żuuu jakiekolwiek wątpliwości ma rozwiewać lekarz, ja niczego nie radzę, bo ńie mam uprawnień, a kolagen to po prostu białko

        1. zuuu85 10 listopada 2015 o 15:39

          jasne, rozumiem… po prostu cięzko gdziekolwiek znaleźć jakieś info odnośnie suplementacji kolagenem… zależy mi głównie na jego działaniu na skórę 🙂 ale myślę, że rozsądnie będzie jeśli zrobię tak jak w przypadku spiruliny i chlorelli – kilka miesięcy codziennego przyjmowania i następnie kilka tygodni przerwy… i znowu powrót 😉 mam nadzieję, że nie rozleniwię organizmu 😉 pozdrowieniaaa

    2. Madlen 2 sierpnia 2017 o 13:36

      W takim razie moze dobrym pomyslem byloby spozywanie kolagenu na czczo.Albo pol godziny przed napic sie wody z octem jablkowym?Czy dobrym tropem ide czy niezbyt?

      1. Pepsi Eliot 2 sierpnia 2017 o 15:16

        ja robię tak, biorę pęczek jarmużu, miksuję go z wodą i łyżeczką 4 Greens This is BIO, do tego dodaję łyżeczkę kolagenu TiB, łyżeczkę magnezu, i szczyptę kwasu askorbinowego TiB i wypijam tuż po treningu, czyli jestem na czczo. Wcześniej wypijam jeszcze minimum 1 litr w ody z cytryną, i jedną szklankę ( odlaną) wody z bio octem jabłkowym – stołowa łyżka. Wiec dobrze kombinujesz. Ważna jest witamina C przy kolagenie.

        1. Madlen 2 sierpnia 2017 o 22:17

          Dzieki za dobra rade.

  9. Nadia 29 kwietnia 2016 o 22:36

    Zajebisty post! Dzięki bardzo bo moje stawy po ostatnich ciężkich ,iesiącach treningu zaczynają płakać.

  10. Beata 12 lipca 2016 o 15:48

    Pepsi, czyli rozumiem że kolagen sam się wyprodukuje jak będziemy zajadać to wszystko co napisałaś. Jako tako nie trzeba go w wieku przed 30 tką dostarczać w formie suplementu bo organizm sam się o ot postara jeśli dostarczy się mu paliwa?:)

    1. pepsieliot 12 lipca 2016 o 20:57

      bierz kolagen, taka jest moja rada. Nie musi być w suplementach jak jesz bulion na kościach, albo karpia po żydowsku

  11. Beata 12 lipca 2016 o 21:00

    czyli taki rosołek raz na jakiś czas taki wygotowany na wolnym ogniu na kościach rosołowych z warzywami, zieleniną przez min 1 godz będzie ok?:)

    1. pepsieliot 12 lipca 2016 o 21:20

      tak

    2. grzegorzadam 12 lipca 2016 o 22:27

      ==Wywar, czy to kostny, czy mięsny, dobrze jest gotować co najmniej kilka godzin. Wywary kolagenowe na kościach, aby miały swe lecznicze właściwości, wymagają gotowania na wolnym ogniu przez co najmniej 24 godziny. W niektórych tradycjach (na przykład Tradycyjnej Medycynie Chińskiej) kości gotuje się nawet kilka dni. Jest to niezwykle ważne, ponieważ taka długotrwała obróbka termiczna powoduje uwalnianie się składników leczniczych (kolagenu, proliny, glicyny czy gllikozaminoglikanów). Związki te uwalniane są skuteczniej, jeśli wywar ma odczyn kwaśny, dlatego zaleca się na samym początku do gotowania dodać odrobinę soku z cytryny lub octu jabłkowego. ==

      Godzina, trochę za krótko 😉

  12. grzegorzadam 12 lipca 2016 o 22:31

    Lecznicza i odmładzająca moc kolagenu

    ==Wywar z kości
    Wywar gotowany kilka, a nawet kilkanaście godzin, to prawdziwa zupa długowieczności
    Gotowany przez kilka lub nawet kilkanaście godzin wywar z kości, skórek i ścięgien jest bardzo dobrym źródłem kolagenu. Aby przekonać się o tym, jak bardzo, wystarczy wstawić go do lodówki – już po kilku godzinach otrzymamy galaretkę.

    Kolagen jest głównym białkiem zawartym w tkance łącznej. Jest odpowiedzialny za sprężystość i jędrność naszej skóry oraz ciągłą odnowę jej komórek. Stanowi źródło podpory strukturalnej dla narządów wewnętrznych (nerki, wątroba). Wraz z wiekiem produkcja kolagenu maleje. Do zaburzeń w jego tworzeniu może dochodzić również przy intensywnym wysiłku fizycznym oraz w chorobach autoimmunologicznych. Kolagen znajduje zastosowanie w optymalizacji procesów regeneracyjnych ścięgien i więzadeł. Kolagen wchodzi w skład różnych struktur – jest elementem składowym chrząstek stawowych, tkanek nabłonkowych skóry, wnętrza tkanki wyściełającej żyły i tętnice oraz błon śluzowych.

    Podczas gotowania wywaru kolagen ulega hydrolizie dając żelatynę. Spożywanie żelatyny w naturalnej i łatwo przyswajalnej formie niesie ze sobą następujące korzyści:

    działa kojąco na jelita łagodząc objawy takich schorzeń jak zespół jelita drażliwego, choroba Crohna, wrzodziejące zapalenie jelita grubego czy refluks

    wywar z kości szpikowych
    Najwartościowszy wywar przygotujemy na kościach szpikowych
    sprzyja zachowaniu i odbudowie właściwej flory bakteryjnej jelit

    poprawia wygląd skóry – zmniejsza ilość zmarszczek i redukuje cellulit

    dostarcza minerałów niezbędnych dla budowy kości chroniąc przed osteoporozą i zmniejszając dolegliwości stawowe

    zwiększa tolerancję na różne pokarmy w przypadku alergii pokarmowych

    Minerały
    Wywar kostny jest niezwykle bogaty w łatwo przyswajalne minerały, które spełniają kluczową rolę w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu. Gotując kości przez kilka, a nawet kilkanaście godzin w roztworze o kwaśnym odczynie, minerały z łatwością przenikają do wywaru czyniąc go idealną mienerałową odżywką. Wapń, magnez, fosfor, potas, siarka i inne pierwiastki śladowe przechodzą do bulionu w większej ilości jeśli jest on gotowany razem z warzywami, dlatego pamiętajmy zawsze o dodaniu włoszczyzny.

    Aminokwasy – prolina i glicyna
    Żelatyna, inaczej niż większość białek zwierzęcych, nie jest pełnowartościowym białkiem ponieważ nie zawiera wszystkich aminokwasów białkowych, ale zawiera bardzo ważne aminokwasy: glicynę i prolinę. Te aminokwasy pełnią kluczową rolę jeśli chodzi o odbudowę tkanki łącznej i dlatego wspierają zdrowie naszych stawów, ścięgien, więzadeł, kości oraz sprzyjają zachowaniu promiennej i gładkiej skóry.

    Prolina

    Składniki odżywcze zawarte w wywarze sprzyjają zachowaniu zdrowej i promiennej skóry
    Prolina należy do aminokwasów endogennych, czyli takich, które organizm może syntetyzować samodzielnie. Tak jest w przypadku większości osób zdrowych. Jednak wraz z upływem czasu oraz u osób chorych warto dostarczać tego aminokwasu wraz z pożywieniem ponieważ jest on bardzo istotny dla organizmu. Prolina wraz z witaminą C wpływa na usprawnienie wytwarzania kolagenu wewnątrz komórek naczyń krwionośnych, czego skutkiem jest nie tylko wzmocnienie i ustabilizowanie elastyczności ścianek, ale również zmniejszenie osadzania się blaszek tłuszczowych. Prolina doskonale regeneruje jelita przynosząc ulgę w przypadku alergii pokarmowych i innych dolegliwości trawiennych. Działa regeneracyjnie na całą tkankę łączną wspomagając nas w przypadku schorzeń reumatycznych.

    Glicyna
    Glicyna, podobnie jak prolina, jest związkiem endogennym. Pełni ważną funkcję energetyczną biorąc udział w syntezie glukozy i kreatyny. Przypisuje się jej też wpływ na syntezę hormonu wzrostu, dzięki czemu może znacznie przyspieszać regenerację. Bierze udział w tworzeniu kwasów żółciowych i hemu. Glicyna jest też niezbędna w procesie syntezy glutationu, jednego z najsilniejszych przeciwutleniaczy. Jest związkiem wpływającym na funkcjonowanie układu nerwowego – wzmacnia koncentrację i pamięć, polepsza jakość snu. Ponadto podkreśla się również jej udział w syntezie erytrocytów i hemoglobiny. Wspomaga detoksykację organizmu. Działa przeciwzapalnie i antyskurczowo. Uzupełnianie diety glicyną pomaga w zapobieganiu chorobom zwyrodnieniowym, między innymi stawów, zmniejsza też ryzyko zachorowania na choroby związane z osłabieniem mięśni i kości oraz wspomaga regenerację po urazach.

    Glikozaminoglikany (GAG), czyli siarczan chondroityny i kwas hialuronowy
    Wywar z kości zawiera również dwa bardzo ważne glikozaminoglukany: kwas hialuronowy i siarczan chondroityny, niezwykle istotne dla zdrowia skóry i stawów.

    Kwas hialuronowy spełnia swoją podstawową rolę w chrząstkach i w naskórku, gdzie wiąże wodę, zapewniając prawidłowe nawodnienie i sprężystość chrząstek oraz skóry Siarczan chondroityny to jeden z podstawowych składników chrząstki i płynu stawowego. Jego niedobór skutkuje utratą sprężystości, powoduje również zmniejszenie szpary stawowej, której to powstanie wywołuje ścieranie się powierzchni stawowych podczas ruchu upośledzające funkcje stawu i powodujące ból. Zatem dostarczanie tych dwóch związków zawartych w wywarze z kości wspomaga leczenie choroby zwyrodnieniowej stawów oraz poprawia jakość skóry chroniąc przed negatywnymi skutkami fotostarzenia. Buliony gotowane odpowiednio długo są znakomitym źródłem zarówno kwasu hialuronowego, jak i siarczanu chondroityny, zwłaszcza, jeśli do jego przygotowania użyjemy kości z dużą zawartością tkanki chrzęstnej, takich jak chrząstki czy kurze łapki.

    Odbudowa esencji, nerek i remedium na bezpłodność, czyli bulion okiem Tradycyjnej Medycyny Chińskiej
    Tradycyjna Medycyna Chińska bardzo ceni sobie wywary mięsne i kostne, zwłaszcza te przygotowane na kościach szpikowych. Lekarze medycyny chińskiej

    zalecają je na dolegliwości układu pokarmowego, odbudowę krwi oraz wzmocnienie nerek. Szpik zawarty w kościach odżywia jing nerek, esencję, która odżywia nerki, kości, szpik, mózg i układ odpornościowy. Wspomaga też leczenie niepłodności, problemów ze wzrokiem, zapobiega wypadaniu włosów i osłabieniu zębów. W trakcie naszego życia jing, jeśli nie przestrzegamy podstawowych zaleceń zdrowotnych, może ulec wyczerpaniu co prowadzi do różnorakich problemów zdrowotnych. Bulion jest doskonałym remedium, ponieważ pomaga odbudować właśnie tę utraconą substancję.
    ==

  13. Beata 13 lipca 2016 o 07:19

    dzięki grzegorzadam:) bardzo przydatne informacje. Nic tylko gotować rosół, zwłaszcza na problemy z kręgosłupem w celu jego odbudowy i na piekną skórę!

  14. Aśka 10 listopada 2016 o 09:24

    Trzeci powód braku kolagenu to choroby genetyczne. Na to nie ma rady ale jak jesz to co wspiera produkcję kolagenu to dożyjesz starości w sprawności fizycznej. Ja tego komfortu wiedzy nie miałam i niestety mam dyskopatie na całym kręgosłupie. Więc dla obciążonych genetycznie dobra wiadomość tylko nie dźwigać zbytnio i się szarpać to będzie dobrze. Druga sprawa alergie pokarmowe. Sporo z tych produktów które są wypisane w artykule nie mogę jeść. Trzecia to taka że najmniej alergii pokarmowych mam na to co jest lokalne a najwięcej to z poza naszego klimatu. Porada dla wszystkich jedz to co rośnie w naszym klimacie i na naszym kontynencie, mało przetworzone, używaj umiarkowanego ruchu, korzystaj ze słońca umiarkowanie, ciesz się życiem bo jest fajne. Mam 52 lata i choroba dała znać o sobie (bardzo boleśnie ) dopiero po pięćdziesiątce.

    1. grzegorzadam 10 listopada 2016 o 21:03

      Chorobę genetyczną stwierdzono ostatnio?
      Jakie były podstawy diagnozy?
      Jaki masz poziom 25OH?

  15. Cassie 18 kwietnia 2017 o 13:01

    Hej zamowilam w sklepie pepsi kolagen z rybich lusek, chcialam zamowic ten w ktory w skladzie ma witamine c I wiele innych skladnikow ale z uwagi na slaba sluzowke zoladka wybralam tę pierwsza opcje. Teraz pytanie.. czy jezelu przyjmuje kolagen w suplencie czy musze dodatkowo dbac o to by z posilkiem spozywac witamine c dla lepszego przyswajania? Czy kolagen jako tako powinien sam przyswoic sie skoro go suplementuje? Oczywisci.staram sie dbac o odpowiednia diete ale czasem zdarzaja mi sie posilki kiedy nie spozywam zadnych warzyw czy owocow,, tez z tym troche musze.ostroznie.szczegolnoe jesli chodzi o cytrusy..
    Ogolnie to od 1,5 msca mam stan zapalny reki..bralam ketonalbw zastrzyku o po.tym opuchlizna o polowe zmalala jednak wciaz nie jest najlepiej ruszM normalnie reka ale rano budze sie I mam zesztywniale palce w ciafu dni sie poprawia.. no I w drugiej rece ponciagane miesnie tez juz zaczyna bolec..
    Szukam jakichs alternatywnych sposobow..nie chce truc sie sie dalej ketonalem…czy kolegane bedzie w stanie ten stan zapalny zwalczyc I po jakim czasie moze nastapic poprawa? Planuje dontefo.zrobic sobie olej z zywokostu zamowilam tez dsmo , choc w.tej chwili ze pracuje po prostu nie mam nawet liedy tefo aplikowac wszystkiego:/ Na razie smaruje olejkiem z zywokostu ale takimm kupnym z apteko zielarskiej tj zywokost z gojnikiem, co prawda smaruje krotkp bo przez ttdzien dopiero ale na razie bez wiekszej poprawy..
    Czy ktos moglby cos poradzic wypowiedzidc sie.. a takze mam.pytanie.czy moge smarowac dsmo zi olejekiem.z zywokostu jednoczenie tzn nie naraz ale np zywokost wieczorem dsmo rano? Czy lepiej moze skupic sie na jednym.. no I czy w tym samym czasie moge smarowac ketoprofenem..wiem ze.yo chemia ale pomyslalam ze.skoro zastrzyki pomogly to moze I masc da jakis efekt.. a masx wiadomo jednak mniejsze zlo. Prosze o rady. Pozdrawiam

    1. Pepsi Eliot 18 kwietnia 2017 o 20:29

      przyswoi się, C weźmie z jedzenia, tylko jedz zielone rośliny liściaste

    2. grzegorzadam 18 kwietnia 2017 o 23:09

      Wyklucz boreliozę, EBV, inne obciążenia biorezonansem najpierw.
      Stany zapalne mają swoją przyczynę.

  16. Cassie 19 kwietnia 2017 o 13:25

    Okej dzieki pepsi. Borelioza itd to wykluczam, to w nastepstwie urazu, sprzatalam I niefortunnie wygielam sobie kciuka najprawdopodbnije naciagnelam miesnie badz sciegna wskutek czego powstal stan zapalny. Mniemam ze po prostu sa one slabe dlatego pomyslalam o kolagenie by je wzmocnic. Druga reke tez uzywalam caly czas podczas gdy prawa oszczedzalam I ponadwyrezalam sobie, ogolnie ruszam nimi ale przy wiekszym wysilku zaczynaja bolec:/

    1. grzegorzadam 19 kwietnia 2017 o 13:54

      Wzmacniaj się w takim razie kolagenem, krzemem, magnezem i borem, do tego wit.D3.

      1. Cassie 2 maja 2017 o 18:02

        Dzieki za rady. U mnie niestety poki co bez zmian. Planuje zrobic sobie macerat z zywokostu na alkoholu oraz zaczac stosiwac systematycznie dmso.. Bylam ponownie u lekarza zrobil mi usg nie wykazalo zadnyc zmain mowi ze przy stanach przeciazeniowych moze nie byc to widoczne ale czesc moich problemow na pewno powstalo wskutek urazu..jak pisalam wczesniej mam tez sztywnienie poranne palcow wiec stwierdzil ze moze byc to rzs:/… na razie mam.skierowanie na zabiegi krioterapie I pole magnetyczne..chcialam jednoczesnie stosowac dmso I jak myslicie czy stosowanie moze byc jakims przeciwskazaniem do zabiegow czy raczej jedno nie powinno miec wplyw a drugie?…no I wrocilam do pracy praca biurowa staram sie oszczedzac rece ale wiadomo ze tak calkiem sie nie da.. lekar powiedzial.mi.ze moge pracowac jednak boje sie ze jak bede tak stale je przeciazac to wtedy nie bedzie efektu leczenia:/ choc naprawde staram sie uwazac na te rece…
        I jeszcze jedna sprawa mysle o wodzie utlenionej smarowanie kapiele.. slyszalam opinie ze nie mozna laczyc jej z dmso.. macie jakas wiedze na ten temat? Czy stosowania zewnetzrnego tez.to moze dotyczyc??
        Pozdrawiam

        1. grzegorzadam 2 maja 2017 o 22:40

          na razie mam.skierowanie na zabiegi krioterapie I pole magnetyczne.”
          Dobry pomysł

          slyszalam opinie ze nie mozna laczyc jej z dmso”

          Raczej odwrotnie:
          ”DMSO. Naturalny środek przeciwzapalny i przeciwbólowy
          Fischer Hartmut P.A.”

          1. Cassie 12 maja 2017 o 22:44

            hej, to znowu ja;)
            no więc od tygodnia zaczęłam stosować dmso, chodzę też na zabiegi. Niestety jak na razie bez żadnej poprawy, wszyscy straszą mnie rzs i wysyłają do lekarza:/
            Oczywiście ja się nie daje powiedziałam już że nie dam się wmanewrować w żadną chorobę i nie to, że będę z tym żyć, po prostu się z tego wyleczę.
            Dzisiaj jednak zrobiłam chyba głupstwo, i postanowiłam stosować wraz z resztą wodę utlenionę…. Czytałam , że powinno się nawet zewnętrznie przyjmować wu stopniowo, 2 łyżki na 50 ml i powoli zwiększać dawkę, aż dojdzie się do samej wu. Ja zniecierpliwiona dziś wylałam sobie na rękę wu, i wtarłam ją samą. Teraz ręka tzn palce spuchły mi i pobolewają mnie dziwnie opuszki… staram się uspokoic że nic się nie stało, jednak troichę boję się , ze przesadziłam. Myślicie że od jednorazowej aplikacji samą wu mogłam sobie coś zaszkodzić, czy jeśli teraz będę stosować zgodnie z zaleceniem to powinno się to rozejść.?.
            Zdaje sobie sprawę , że może byc pogorszenie, ale czytalam różne oponie, ze jak za dużo weżmie się naraz, to może być szok dla organizmu i można sobie zaszkodzić, dlatego trochę się zmartwilam..
            Tutaj widziałam wiele zaleceń co do wcierania wu, jak najlepiej ją przyjmować, czy tak jak pisałam wcześniej 2 lyżki na 50 ml i zwiększać stopniowo powinno byc ok? I czy nie narobiłam sobie kuku skoro, zaaplikowałam sobie samą wu, i przyznaje trochę w sporej ilości..:// tzn polewałam palce kilkakrotnie..

            Pozdrawiam

          2. grzegorzadam 13 maja 2017 o 11:13

            wszyscy straszą mnie rzs i wysyłają do lekarza”
            Spokojnie, poczytaj to:
            http://www.pepsieliot.com/sok-leczacy-zapalenia-w-tym-stawow-oraz-dlaczego-boraksowi-mowimy-nie/

            ”Czytałam , że powinno się nawet zewnętrznie przyjmować wu stopniowo, 2 łyżki na 50 ml i powoli zwiększać dawkę”
            To jest akurat stężenie 1.5% około.

            ”Teraz ręka tzn palce spuchły mi i pobolewają mnie dziwnie opuszki… staram się uspokoic że nic się nie stało, jednak troichę boję się , ze przesadziłam. Myślicie że od jednorazowej aplikacji samą wu mogłam sobie coś zaszkodzić,”

            Zaszkodzić nie bardzo, to tlen, jeżeli masz mykotoksyny (reakcja.. na 90%)
            lepiej aplikacje rozłożyć w czasie,
            Biorezonans pod kątem wirusów i grzybów wyjaśniłby bardzo wiele….

          3. grzegorzadam 13 maja 2017 o 11:18

            WU leczy, rozłóż to w czasie.
            Takie reakcje to norma.
            Nie ma powrotu do zdrowia bez reakcji ozdrowieńczej: Walter Last:

            ”na przykład reakcja ozdrowieńcza lub po prostu reakcja. Po przetrzymaniu każdej tego rodzaju reakcji przechodzimy na wyższy poziom zdrowia.
            Proces ten przebiega zatem według pewnego wzorca. W dawnym systemie medycyny naturalnej omawiana reakcja przedstawiana była w formie tak zwanego

            Prawa Leczenia Heringa: Proces leczenia zachodzi od wewnątrz na zewnątrz, od głowy w dół i w odwrotnej kolejności, niż pojawiały się symptomy.

            Zgodnie z tym prawem w trakcie każdego prawdziwego leczenia dochodzi do odwrócenia sekwencji utraty zdrowia stare, dawno zapomniane objawy chorobowe mogą nagle powrócić nasilone w postaci kryzysu ozdrowieńczego.

            Aby zrozumieć tę zasadę, można porównać nasze zmiany zdrowotne ze spacerem po krętej górskiej ścieżce. Kiedy w końcu zawracamy, napotykamy te same obiekty, co poprzednio, tyle że tym razem w odwrotnej kolejności.
            Ważna jest również strona emocjonalna naszych problemów zdrowotnych.
            Każda choroba, wypadek lub interwencja chirurgiczna niesie z sobą silny ładunek emocjonalny i podczas reakcji ozdrowieńczej ponownie doświadczamy tych samych uczuć.
            W przeciwnym razie nie dochodzi do całkowitego uzdrowienia i problem może wrócić później na głębszym poziomie. Niezwykle istotne jest to, że organizm wybiera sobie taką postać kryzysu ozdrowieńczego, która jest najodpowiedniejsza w danym momencie, biorąc pod uwagę swoje potrzeby i zdolność do wyleczenia określonego schorzenia. ”

            ”Jeśli ktoś wspomaga organizm w czasie reakcji odpoczynkiem, dietą oczyszczającą i tak dalej, to w końcu doczeka się zdrowia lepszego niż przed jej wystąpieniem. Jeśli jednak leki, a nawet naturalne środki, są wykorzystywane do tłumienia objawów zdrowienia, to narząd w stanie zapalnym wróci do podostrego, przewlekłego stanu i będzie czekał na następną okazję do uleczenia. Czasami reakcja może być zbyt ciężka i trwać za długo lub wystąpić w nieodpowiednim czasie. W takim wypadku można ją osłabić, alkalizując organizm, spożywając głównie gotowane potrawy oraz stosując inne środki przeciwzapalne.”
            http://docplayer.pl/904030-Proste-metody-przywracania-zdrowia.html

          4. Cassie 13 maja 2017 o 17:54

            To jest taki dziwny bol jakby bolaly mnie paznokcie..wczoraj polalam reke woda I ona zrobila sie totalnie zimna jakbym nie miala w niej krazenie.. pozniej ogrzalam ja I to zimno odeszlo..ale wlasnie zostal ten bol jakby pod paznokciami..
            Ogolnie reka nie jest opuchnieta tak mi sie zdawalo w pierwszej chwili ale troche martwia mnie te objawy..chce zastosiwac wu wewnetrznie bo jestem totalnie zmeczona walka z choroba, wczesniej przez dlugie lata mialam problem z jelitami nieszczelne jelita I tylko na diecie.czuje sie w miare dobrze, mam tez problemy o ktorych nie chc emowic ale wpadam juz po prostu w depresje przez to wszystko I czasem mysle ze.tp juz moj koniec.. kiedy lecze cos co chwile pojawia sie cos nowego tutaj w wyniku przypadku urazu wynikly takie klopoty..
            Postanowilam ze albo woda mi pomoze albo to bedzie moj koniec od wielu lat mam depresje I juz nie daje rady..
            Wybaczcie musialam sie wygadac..

          5. grzegorzadam 13 maja 2017 o 19:17

            Postanowilam ze albo woda mi pomoze albo to bedzie moj koniec od wielu lat mam depresje I juz nie daje rady..”

            Jeżeli piszesz, to znajdziemy przyczynę, dasz radę.
            Możesz przymierzyć się do WU doustnie.
            Na cito trzeba zrobić biorezonans porządny ze wskazaniem na wirusy i cała resztę.
            No time to lose.

            Podejdź do tego kompleksowo, pomogę w miarę swoich skromnych możliwości.
            Głowa do góry!

          6. Cassie 19 maja 2017 o 15:43

            Dzięki za wsparcie! Na razie póki co stosuję dmso zewnętrznie, najpierw sprobuje tak jeśli to nie pomoże to bedę działać od wewnątrz. Na razie jednak bez rezultatow, dmso stosuje od dwoch tygodni, jedyne co zauwazylam to, że poprawil się stan mojej skory wczesniej mialam silnie pomarszczona a teraz jest napieta, nawet gdy zbytnio jej nie nawilżam..
            Zamowilam ksiązke o dmso, na razie przeczytalam część.. i mam w związku z tym kilka pytań.. pisze tam, że dmso zamienia się pod wplywem tlenu w msm, czyli jeśli dodam wode utlenioną to wtedy zwieksze prawdopodobienstwo że zajdzie taka reakcja tak? I teraz pytanie ile tej wody dodać do roztworu, czy traktować ja jako część wody.., czy raczej oddzielnie smarować nie mieszając z dmso? Ja robie roztwo 70% 1 lyzke dmso mieszam z polowa lyzki wody destylowanej, i jeżeli będe wlączać w to wodę czy wystarczy jeśli dodam kilka kropli czy raczej wiecej byloby wskazane..
            I czy jeśli oddzielnie będe stosować wu to czy tkanki zatrzymają tlen i dojdzie do redukcji do msm pod wplywem dmso??
            Czytalam też , że można oddzielnie dodać msm wtedy dmso pomoze mu wniknac w glab tkanek. Jednak tu tez pojawia się problem , msm wystepuje w postaci proszku i i w jakich proporcjach najlepiej rozrobić go z dmso? Ja też mam ten problem że robie roztwor na biezaco tuz przed aplikacją i dodaje tylko pol lyzeczki wody, wiec nie wiem jak to sobie poukladać by bylo dobrze..
            I ostatnie pytanie czy jeśli pod wplywem tlenu dmso zamieni sie w msm to jest sens dodawać do tego msm czy może to zwiekszyć dzialanie substancji?

            Pozdrawiam serdecznie

          7. grzegorzadam 19 maja 2017 o 15:50

            i w jakich proporcjach najlepiej rozrobić go z dmso?
            34/100, jest tutaj:
            http://www.pepsieliot.com/wlasciwie-znam-nikogo-cieszylby-sie-duzych-yyy-porow-2/

            DMSO jest tu kluczem, jak MSM się utleni też nie problem.

          8. Cassie 19 maja 2017 o 18:08

            Okej, rozumiem, dziękuje.

          9. Madlen 2 sierpnia 2017 o 10:57

            Swietny wyklad o reakcji ozdrowienczej.Czuje sie oswiecona 😀

  17. Milena Krecisz 21 kwietnia 2017 o 08:52

    super post! czytalam post Anny Lewandowskiej na temat kolagenu w ktorym jest mowa prawie tylko o miesie 🙁 Po szperaniu w googlach znalazlam Twoj post. Jak widac jest pelno owocow i warzyw ktore pomoga! Pisane prosto z mostu bez bibulki, Wroce na pewno!

    1. Pepsi Eliot 21 kwietnia 2017 o 10:30

      <3

    2. grzegorzadam 2 sierpnia 2017 o 20:02

      czytalam post Anny Lewandowskiej”

      Kto to jest?
      Dietetyczka?

  18. Ewa Byra 30 września 2017 o 02:31

    Witam,przymierzam sie do zrobienia wywaru z kości wołowych dla pozyskania kolagenu.Moje pytanie jest takie,skoro to ma byc gotowane od kilku do kilkunastu godzin w takim razie woda będzie sie stopniowo wygotowywala,czy można dolewać w miarę ubytku czy od razu zalać kości taka ilością wody zeby jej wystarczyło do konca gotowania.

  19. grzegorzadam 30 września 2017 o 09:25

    w takim razie woda będzie sie stopniowo wygotowywala,”

    dolej, nie ma problemu, jak wystygnie będzie galareta, czysty kolagen.

  20. berbla 1 października 2017 o 14:52

    Witaj, Pepsi, Grzegorzu! Czy masz, Pepsi u siebie w sklepie coś w rodzaju Skeletinu? jest w nim niestety olej sojowy. Stosuję Twoją rozpiskę „podstawowa suplementacja przy hashimoto”, więc nie chciałabym czegoś powielać. Mój lekarz homeopata zalecił, by wzmocnić kości, stąd ten Skeletin. Ale ma niestety swoje zdanie na temat leczenia internetowego, więc suplementuję się poza jego wiedzą. Nie mam innego naturopaty w okolicy, więc „na bezrybiu i rak ryba”. I tak uważam, że moje kompleksowe podejście do zdrowia dużo zmieniło w moim życiu i chociaż takiego lekarza warto mieć pod ręką. Z „usług” alopacji już nie korzystam, poza profilaktyką szeroko pojmowaną. Wracając do tematu, to biorę D3 z K2, Omegę 3, cynk, magnez, B compl., wit.C, parę suszonych daktyli; do obiadu selen, wit.E, resveratrol i znów trochę wit.C, kurkuma (robię z niej pastę, lepiej się łyka), MSM, trochę roztworu boraksu. Oliwa magnezowa i płyn Lugola przez skórę. Może więc wystarczy sam kolagen, chociaż są tam jeszcze aminokwasy w tym skeletinie. Nie chcę za dużo tych pojedynczych tabsów brać. Pomóż, proszę :*)

    1. Pepsi Eliot 1 października 2017 o 14:58

      Bierz kolagen TiB, będzie za moment, na już mamy kolagen marino Clarou, do tego MSM z witaminą C i możesz doŁĄCZYĆ Shape Shake TiB bez laktozy, soi, i kazeiny z pełną pulą aminokwasów esencjonalnych.

      Mamy też kilka nowych wyizolowanych aminokwasów pod kości też, jutro to ogarnę, bo dostawa przyszła dopiero co.

  21. berbla 1 października 2017 o 17:26

    Póki co, dzięki Popsi, przypomnę się w razie czego 🙂

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze