Czy kiedykolwiek widziałeś płaczącego weganina z powodu braku kolagenu? Część I

DSC01459

Czy kiedykolwiek widziałeś płaczącego weganina z powodu braku kolagenu? 

Temat rzeka został podzielony na dwie części, rzuć potem gałką na część II (link przy końcu wpisu)

Jolanta Cywilom i Ślicznym,

Przychodzi weganin do lekarza, a lekarz mówi:

– Uuuupssss. Widzę szarą, ba, ziemistą cerę, widzę wory, szalenie pan nie rozciągnięty, sztywny jakiś, a ileż u pana wiosen?, przecież nie jestem geriatrą, – diagnozuje mściwie doktor mięsożerca.

To wszystko ma oznaczać jedną zawoalowaną prawdę alopacji: 

– Zachciało Ci się żreć trawę? Teraz masz opłakane skutki braku kolagenu. W starość poszedłeś bez powodu. Weźże się przeprasuj. Sam sobie jesteś winien liściożeru.

Mogłeś chociaż zostać wegetarianu, to byś mógł szamać grzebienie kogutów, czy płetwy rekina. Taka panuje stale ignorancja wśród alopatów i innych uczonych, że wegetarianie jedzą drób i ryby.

Idioci ci uczeni.

Co to jest kolagen?

Centralnie jesteś szczęśliwy, tak długo, dopóki Twój organizm produkuje duże ilości kolagenu, ale kiedy przestaje, skóra wiotczeje, widać zmarchy, matowieje sierść, słabną mięśnie i stawy.

Stajesz się sztywny i obolały. Młodzieńczy wygląd to przeszłość, w zamian witasz się ze słabo gojącym się cielskiem.

Kolagen i elastyna, to dwa z tych białek, które wchodzą w skład tkanek naszego organizmu, w tym skóry. On nadaje skórze siłę i pomaga w gojeniu się ran, a elastyna ​sprawia, że ​skóra jest mocna i szczelna.

Wraz ze starzeniem się, albo każdym innym powodem zmniejszającym produkcję kolagenu pogarsza się sieć włókien kolagenowych i elastyny ​​w skórze, co prowadzi do zmarszczek i zwiotczeń.

Czyli mamy do czynienia z kolagenem w aspekcie urody skóry i włosów. Inny punkt widzenia na produkcję kolagenu są jego właściwości budulcowe. 

Kolagen stanowi większość struktury białek w Twoim organizmie, a owa włóknista tkanka trzyma Cię w ryzach. W rzeczywistości dzięki niemu nie rozpadasz się, gdyż ów komponent tkanki ma strukturę sieci, która łączy wszystko razem – Twoje komórki, skórę, kości i stawy.

Nasze ciało umie produkować kolagen, a im jesteśmy młodsi tym mamy go więcej i adekwatnie, gdy się starzejemy mamy go coraz mniej, co widać gołą gałką.
Niedobory kolagenu nie tylko, że ohydnie wyglądają, ale często są również newralgiczne, gdyż możemy odczuwać bóle mięśni i stawów.

Braki kolagenu wpływają na utratę smarowania chrząstek stawowych. Sprzyjają stanom zapalnym, a w następstwie sztywności stawów i mięśni, co przyspiesza degenerację.

Powiem więcej 

Słaba produkcja kolagenu naraża nasze życie na niebezpieczeństwo, gdyż pomarszczona skóra, oraz bóle stawów i mięśni to tylko część ogólnych problemów zdrowotnych związanych z tą niedoskonałością.

Sztywne słabe tętnice, popękane naczynia krwionośne, problemy z sercem, niekiedy bardzo poważne, bo prowadzące do operacji by-passów, oraz inne uszkodzenia tkanek narządów.

Słaba tkanka łączna staje się podatna na stany zapalne, zaczyna puchnąć, spowalnia krążenie, pozostawiając toksyczne odpady uwięzione w mięśniach i stawach. Stąd bóle i sztywność.

Ostatecznie niedobór tego mega ważnego budulca przejawia się w postaci wszystkich najgorszych chorób naszych czasów, czyli zawałów serca, konieczności bay-passów, raków, udarów, cukrzycy, zapalenia stawów, fibromialgii i innych.

Czyli kiła

Dlatego koniecznie musisz stać się bardziej elastyczny.

Przychodzi weganin do lekarza, a lekarz mówi:
– Uuupssss

Tymczasem

Na podstawie mojej głębokiej rozkminy tematu za pomocą kalkulatora i peryskopu mówię co wiem w temacie:

Są działania, w tym pokarm, obok aktywności fizycznej, które wpływają na wzmocnienie produkcji kolagenu.

Pokarm niekoniecznie musi być pochodzenia zwierzęcego, chociaż może.

Suplementy kolagenowe nie mają skutków ubocznych. Wiele badań wykonano i nie stwierdzono takich skutków. Jeżeli były jakieś skutki uboczne, to dotyczyły preparatów złożonych i nigdy nie szkodził kolagen, tylko jakiś inny składnik.

Najczęściej oferuje się kolagen bydlęcy. W Sklepie wkrótce pojawi się kolagen z łusek rybich, oraz chrząstki rekina. Wiem, że to smutne, jednak się pojawi. Czyli wegetariański według alopacji i innych. Ale oczywiście nie jest wegetariański.

Dlaczego produkujemy za mało kolagenu?

Są dwa główne powody zbyt małej produkcji kolagenu: 

Pierwszy, to niedobór witaminy C 

W zależności od stanu zdrowia i słabej podaży witaminy C w diecie, albo słabej przyswajalności następuje spadek produkcji kolagenu.

Witamina C i kolagen to najlepszy duet upiększający i budujący ciało

Ważne jest, aby uświadomić sobie jak duże ilości witaminy C są nam potrzebne, aby wesprzeć produkcję kolagenu. Żebyśmy mogli odczuć naprawdę obfite korzyści dla całego organizmu. Możemy założyć, że nie da się tego osiągnąć z diety, bo mówimy tu o wielkościach rzędu od 3000 do 5000 mg dziennie. Źródła roślinne nie mogą zaspokoić tego popytu i suplementacja staje się niezbędna. To wszystko przez współczesne stresujące życie, no i oczywiście wiek.

Drugim powodem, to krzemionka 

Badania wykazały, że krzemionka stanowi niezbędny mikroelement, aby organizm produkował kolagen.

Przy czym, kolagen budujemy od środka, a nie od zewnątrz!

Wiele firm oferuje kosmetyki zawierające kolagen, ale to jest głównie marketingowa ściema, bo kolagen jest strukturą składającą się z bardzo dużych komórek, które nie są w stanie przedostać się przez skórę.

Co w takim razie najlepiej jeść, aby zwiększyć produkcję kolagenu​?

Tym bardziej, gdy jesteśmy na dietach roślinożerców.

Yyy … soja?

Produkty sojowe, takie jak mleko sojowe i ser zawierają składnik zwany genisteiną.

Obecność genisteiny sprawia, że produkty sojowe wpływają na produkcję kolagenu poprzez blokowanie enzymów mających tendencję do rozkładania i starzenia się skóry.

Znalazłam takie badanie tutaj, (przy okazji okazało się, że geinsteina jest antynowotworowa) , które na szczęście mówi, że fermentowane produkty sojowe, jak tempech, natto, czy tamari zawierają więcej genisteiny niż zwykłe tofu, czy mleko sojowe.

To bardzo dobrze, gdyż kolidowałoby zachęcanie Socjety do soi, z moim paszkwilem Soja produkt not to eat?

Następnie konsumujmy:

Czosnek zawiera siarkę, która pomaga ciału w produkcji kolagenu. Właśnie siarka i kolagen, jeszcze do tego wrócę. Czosnek zawiera tauryny i kwas lipoidowy, który obsługuje uszkodzone włókna kolagenowe.

Pomidory są bogate w przeciwutleniacz likopen, który hamuje kolagenazy/enzymy, które niszczą kolagen. Podczas gdy wiele produktów ma wyższe wartości odżywcze, gdy są spożywane na surowo, pomidory rzeczywiście zawierają większe ilości likopenu, gdy są gotowane. Delikatnie duś je więc i rób sosy na ciepło.

Oraz jedz koniecznie:

ostra papryka!, słodka papryka, czarne porzeczki, liczi, pomarańcze i grejpfruty, brzoskwinie, kiwi

Oraz, a może przede wszystkim:

Ciemnozielone warzywa są doskonałym przykładem żywności zawierającej substancje do zwiększania produkcji kolagenowej. Dodawaj codziennie do diety warzywa liściaste zielone takie jak szpinak, kapusta i jarmuż.

Są napakowane przeciwutleniaczem o nazwie luteina. Jedz liści zielonych dużo, a Twoja skóra nabierze elastyczności, chyba, że jesteś szczególnie oporny, lub dość stary. Ale nawet wtedy się polepszy.

Następnie czerwone i fioletowe owoce jedz, czyli jagody, borówki, jeżyny.
Bo są to silne przeciwutleniacze, co z kolei zwiększa produkcję kolagenu.

Spróbuj dodawać do swojej diety paprykę, buraki czerwone i świeże lub duszone pomidory. Te właściwości obejmują także słodkie ziemniaki, marchew i inne pomarańczowe warzywa.

Ciekawostka

Badania dr. Ronalda Watsona z Uniwersytetu w Arizonie wykazały, że antyoksydanty w czerwonej, żółtej i pomarańczowej żywności budują pod skórą dodatkową ochronę przed promieniowaniem UV.

„Efekt jest tak silny, że jedzenie sześciu porcji dziennie takich warzyw, tylko przez dwa miesiące buduje naturalną barierę równoważną sztucznej ochronie przeciwsłonecznej na poziomie czwórki” mówi dr Watson.

Jedząc jagody i śliwki, to tak jakbyś się nastrzykiwał kolagenem 

Komórki skóry są otoczone warstwą tłuszczową, gdy jesz odpowiednie ilości omega-3, 6, 9.

Gdy jesz awokado, tak jak Ci nieraz radzę i trochę orzechów, to raz, że Twoja skóra to lubi, a przede wszystkim stwarzasz idealne środowisko do produkcji kolagenu. 

Olej z awokado jest ekstra ważny, ponieważ jest naukowo udowodnione, że stymuluje produkcję kolagenu i zwiększa odsetek rozpuszczalnego kolagenu w skórze. Nie zapomnij więc o świeżych awokado.

Miej jednak na uwadze, że jesteś na 811, ( a co, jeszcze nie jesteś?) więc pół/ćwierć awokado dziennie będzie w sam raz. 

Siemię lniane jest spoko.

Tak jak napisałam przy czosnku, wszelkie pokarmy zawierające siarkę są ważne w produkcji kolagenu 

Wśród nich są zielone i czarne oliwki, świeże ogórki i świeże łodygi selera. Znowu seler naciowy!

Siarka plus witamina A zawarta w prowiancie sprawiają, że Twój poziom kolagenu rośnie.

Chrup marchewkę, paruj bataty, chyba nie muszę w takim przypadku szukać dla Ciebie dodatkowej motywacji.

O czekoladzie mówi się różnie, że dla skóry jest podobno bardzo dobra, co potwierdzają badacze Niemieccy, chociaż znam kilku (nie badaczy) co po czekoladzie, nawet gorzkiej, wyglądają wyjątkowo paskudnie z ryja.

Miód Manuka to specjalny miód z Nowej Zelandii o unikalnych właściwościach leczniczych. Ma wielkie zastosowanie również w pielęgnacji skóry od wieków przez Maorysów.

W sumie nigdy nie przyglądałam się z bliska maoryskiej dermie, ale podobno rzeczeni mają bardzo odmłodzoną skórę. Miód Manuka wspiera proces odnowy komórek skóry i pomaga w tworzeniu się silniejszego białka kolagenowego. Redukuje też przebarwienia.

Dzika róża jest super i może stanowić bogate źródło kolagenu, chociażby przez swój wysoki poziom witaminy C.

Wstępnie podsumowując zagadnienie kolagenu mogę powiedzieć, że:

Nie możemy pozwolić, aby zamieniono nas w bankomaty 

Na tym dziwacznym akcencie finansowym kończę część pierwszą dzisiejszego wpisu o kolagenie i zapraszam do części drugiej TUTAJ, między innymi po podsumowanie.

ścisk&kolagen&git
peps

Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie  hype strategia, to potrzeba.