logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
164 online
50 043 825

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Czy ktoś w ogóle myśli o swoich nerkach?

nawłoć pospolita

Czy uśmiechnąłeś się już dzisiaj do swojego dziecka i czy pomyślałeś o swoich nerkach?

TU KUPISZ  roślinne odtruwanie  4 razy zielony 4 Greens 100 % Organic This is Bio

TU KUPISZ roślinne odtruwanie 4 razy zielony 4 Greens 100 % Organic This is Bio

NERKI są jednym z najważniejszych, a jednocześnie najbardziej niedocenianych narządów w naszym organizmie. Każdego dnia muszą filtrować ogromną ilość krwi i przesiewać odpady wydalane z moczem.

Gdy uświadomisz sobie ten fakt od razu zrozumiesz, że funkcjonowanie nerek na wysokim poziomie ma zasadnicze znaczenie dla Twojego zdrowia.

Już niejednokrotnie przedstawiałam Socjecie zacną osobę doktora medycyny Davida Jockersa, naturopaty działającego w Atlancie, twórcy Exodus Centrum Zdrowia. I dzisiaj także skorzystam z jego wiedzy na temat nerek i ziół, które sprzyjają ich prawidłowej pracy.

Nerki funkcjonują wydalając toksyny z moczem i równoważąc nasze elektrolity (sód, potas, wapń, magnez, chlorek i fosfor) i poziomy aminokwasów.

Praca nerek jest szczególnie ważna dla skutecznego wyeliminowania amoniaku, który jest wysoce toksyczny i niszczący tkankę mózgową.

Problemy z nerkami

Nerki mogą ulec uszkodzeniu ze względu na przewlekłe procesy zapalne w organizmie. Do najczęstszych problemów niszczących tkanki nerek należą cukrzyca, wysokie ciśnienie krwi, otyłość i przewlekłe infekcje.

Przewlekła choroba nerek (CKD), spowodowana zaburzeniami czynności nerek lub zakażeniem moczu przez trzy miesiące lub dłużej, jest znacznie bardziej powszechna w ciągu ostatnich 10 lat.

CKD obecnie awansowała do jednej z głównych przyczyn zgonów w USA.

Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy ze zdrowia swoich nerek dopóki nie jest już za późno. Dlatego, że objawy choroby nerek często pojawiają się dopiero, gdy 60-70 % funkcji nerek jest już utraconych.

Kiedy należy bacznie przyjrzeć się swoim nerkom?

Przewlekle wysokie ciśnienie krwi
Cukrzyca
Nadwaga / otyłość
Problemy z krążeniem
Zła dieta (przy nerkach szczególnie nie wskazana jest dieta wysoko białkowa)
Powtarzające się kamienie nerkowe
Zakażenia dróg moczowych i nerek
Przewlekłe używanie alkoholu i / lub palenie
Przewlekłe stosowanie NLPZ (czyli niesteroidowych leków przeciw zapalnych: Tylenol, aspiryna, Advil)
Leki przeciwbólowe
Antybiotyki
Wysokie białko C-reaktywne (CRP)

Doktor David Jockers poleca trzy popularne zioła dla lepszej pracy nerek:

1. Nawłoć

Zaraz udałam się do apteki, żeby zakupić nawłoć, a rezolutna farmaceutka powiedziała mi, że nawłoci nie mogą sprzedawać apteki, ale że nawłoć rośnie wszędzie dookoła, tak jak pokrzywa.

Tyle, że pokrzywę umie rozpoznać każde dziecko z wiadomych powodów, natomiast jak wygląda nawłoć i jak ją odróżnić w zielonym gąszczu nie mam pojęcia.

Szukając zdjęcia do tego wpisu, okazało się, że w naszym ogrodzie rośnie bujnie nawłoć. Już poszły liście do suszenia. Poniżej nasza nawłoć, czyli polska mimoza. Uśmieszek.

DSC05259 DSC05260

Tymczasem nawłoć jest używany, a może używana w Europie od wieków w leczeniu stanów zapalnych układu moczowego i w zapobieganiu, oraz leczeniu kamieni nerkowych. Nawłoć jest głównym składnikiem wielu herbat tradycyjnych stosowanych w celu wypłukania kamieni nerkowych i zatrzymywaniu chorób zapalnych układu moczowego.

Nawłoć, co wykazano w wielu badaniach posiada właściwości moczopędne, przeciw utleniające i ściągające. Stosuje się go w leczeniu przewlekłej choroby nerek i zapalenia pęcherza moczowego, jak również przy większości problemów z drogami moczowymi.

Saponiny zawarte w nawłoci są bardzo skuteczne w walce z drożdżakami Candidą i infekcjami bakterii E. coli, które stanowią wspólne czynniki zakażeń zarówno układu moczowego, jak i nerek.

Nawłoć pospolita (wykształcona aptekarka wymieniła też nawłoć kanadyjską, ale już jej nazwa raczej sugeruje, że nie jest pospolitą), bo właśnie o tę nawłoć chodzi jest bardzo ceniona w ziołolecznictwie i ma również tę właściwość, że łagodzi bolesne oddawanie moczu lecząc zapalenie dróg moczowych.

Hurrraaa, że mam ją pod oknem!

Czyli jest fakt, nawłoć jest wszędzie, tylko nie  w aptece.

 2. Liść mącznicy lekarskiej

Zioło to również znane jest pod nazwą uva-ursi.

Liście tego małego krzewu były wykorzystywane jako ziołowy medykament w medycynie ludowej od wieków, jako łagodny środek moczopędny i ściągający, a także w leczeniu wszystkich form stanów zapalnych nerek i zakażenia układu moczowego (ZUM).

Wykazano, że uva-ursi jest szczególnie skuteczna wobec bakterii E. coli i drożdżaków Candida, które są dwoma najczęstszymi sprawcami ZUM, zakażenia nerek i śródmiąższowego zapalenia pęcherza.

Leczenie zakażeń dróg moczowych, to przede wszystkim antybiotykoterapia.

Jednak na szczególną uwagę w fitoterapii układu moczowego zasługuje mącznica lekarska (Arctostaphylos uva-ursi). Zawarte w niej związki chemiczne działają antyseptycznie na bakterie uropatogenne. Mącznica lekarska należy do grupy roślin leczniczych o udokumentowanych właściwościach.

Surowcem leczniczym jest liść mącznicy – Folium uva-ursi. Substancja ta zawiera od 3 do 12 % glikozydów fenolowych (m.in, arbutynę i jej estry z kwasem galusowym), garbniki pochodne kwasu galusowego i elagowego, flawonoidy (izokwercytynę, hiperozyd, kwercetynę), ponadto triterpeny (kwas ursolowy, uweol) oraz fenolokwasy.

W przypadku zakażeń bakteryjnych pH moczu ma charakter zasadowy, co sprzyja w środowisku alkalicznym uwolnieniu hydrochinonu, który działa przeciwbakteryjnie w stosunku do większości drobnoustrojów wywołujących zakażenia układu moczowego.

Zaleca się, w celu wzmocnienia siły działania mącznicy, równoczesne podawanie środków alkalizujących mocz. Aktywność hydrochinonu wykazano w badaniach doświadczalnych na zwierzętach.

Czyli jasne jest, że podczas stosowania mącznicy nie należy wcześniej, ani w trakcie stosować żurawiny, której podstawowym zadaniem jest zakwaszenie naszego moczu, co automatycznie wyklucza dobre działanie mącznicy.

Według doktora farmcji Tomasza Baja z Katedry i Zakładu Farmakognozji, Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, są następujące wskazania dla stosowania uva-ursi:

Stosowanie

Zakażenia bakteryjne dróg moczowych, wspomagająco w przewlekłym zapaleniu pęcherza moczowego, łącznie z antybiotykami lub sulfonamidami. Przetwory z mącznicy mogą być również stosowane w zaburzeniach żołądkowo-jelitowych wywołanych nadmiernym rozwojem flory jelitowej.

Najsilniejsze działanie preparatów z mącznicy obserwuje się po 3-4 godz. od momentu podania, stężenie w moczu hydrochinonu winno wynosić 60 μl/ml.

Działania niepożądane

Substancje roślinne zawierające arbutynę nie powinny być stosowane w dużych dawkach, a także przez długi okres. Ze względu na drażniące działanie składników mącznicy lekarskiej powinno się ją przyjmować w preparatach złożonych.

Przeciwwskazania

Nadwrażliwość na składniki substancji roślinnej, ciąża, okres karmienia, a także wiek (nie stosować do 12 roku życia)

Dawkowanie

Najwyższa dawka dzienna to 3 g ziół przyjmowana cztery razy w ciągu dnia (lub 400-840 mg hydrochinonu dziennie).

Według danych literaturowych substancję roślinną oraz preparaty z niej otrzymane należy stosować zwykle 7 dni.

Dłuższe stosowanie ze względu na możliwość wystąpienia podrażnień oraz działań niepożądanych jest możliwe tylko po konsultacji z lekarzem.

Maksymalny czas terapii preparatami mącznicy nie może być dłuższy niż 14 dni i nie należy jej stosować częściej niż 5 razy w okresie roku.

Na tym koniec porad dr. Tomasza Baji.

Natomiast na koniec dr. David Jockers wymienia liść pokrzywy

3.Liść pokrzywy

Podczas gdy korzeń pokrzywy stosowany jest w leczeniu zaburzeń prostaty, to liście pokrzywy mają właściwości łagodzące i leczące zakażenia układu moczowego i chorobę nerek.

Pokrzywa zawiera bioaktywne składniki o właściwościach immunologiczno-wspierających i kojących. Są to kluczowe polisacharydy, które aktywują układ odpornościowy i poprawiają swoją zdolność do zwalczania infekcji.

Pokrzywa jest również bogata w sterole roślinne, lignany i flawonoidy – przeciwutleniacze, które wspierają ścianki komórek pęcherza moczowego i nerek.

Owe składniki zmniejszają ilość prostaglandyn zapalnych i mają wpływ na zwiększenie objętości moczu, aby łatwiej wypłukać bakterie i toksyny z przewodu moczowego.

Z tych powodów pokrzywa również pomaga w zapobieganiu i leczeniu kamieni nerkowych.

DSC04563

DSC04575

wisi 3

Źródła dla tego artykułu można znaleźć na stronach: 123

Oczywiście nie jestem lekarzem i powtarzam zasłyszane mądrości, ale nie rady, bo znachorom nie wolno radzić. Ale w kwestii częstych zapaleń pęcherza moczowego bakteriami Ecoli, mogę powiedzieć z całą pewnością jedno, że najważniejsze jest wzmocnienie odporności.

Doskonałą terapią wzmacniającą jest preparat wysoko minerałowy i wysoko witaminowy taki jak Life’s vitality, wkrótce będzie jeszcze lepszy Greens & Fruits TiB, wraz z jagodą Acai Berry TiB. Na mnie ta metoda zadziałała bardzo skutecznie.

Dodatkowo można pić herbatki z pokrzywy i zacząć biegać.
Bo bieganie, albo inna wytrzymałościówka, Droga Socjeto może leczyć masę schorzeń.

Serdeczności
peps

Pomocne artykuły

Acai berry, jagoda acai super żywność wszechczasów

5 zaskakujących korzyści z kalafiora


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką tutaj:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


(Visited 8 132 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. r220 25 sierpnia 2014 o 10:37

    pepsi, jak prace nad pdf’em ksiazka? 🙂 kiedy mozna sie jej spodziewac?:)

  2. pepsieliot 25 sierpnia 2014 o 10:40

    r220 jestem za połową, staram się, żeby wczesną jesienią już była 🙂 kisssss

  3. r220 25 sierpnia 2014 o 11:32

    To jest ta ksiazka „Znachorzy” , tak? 🙂 I tam tez w formularzu mozna robic juz preorder, si?:) dopytuje dlatego, ze chcialbym faktycznie nabyc ksiazke, z ktorej dowiem sie duzo rzeczy na temat swiadomego odzywiania 🙂 Pozdro

    1. pepsieliot 25 sierpnia 2014 o 17:01

      R220 nieeee, znachorzy to beletrystyka, ta dopiero powstaje

  4. Sara 25 sierpnia 2014 o 12:26

    Pięknie urządzony dom. Powiedz mi skąd bierzesz takie meble w stylu vintage?:)

    1. pepsieliot 25 sierpnia 2014 o 17:03

      Sara dzięks, jest trochę firm, które robią takie rzeczy, Anglicy, Włosi, Francuzi, jeszcze nie Polacy, bo obawiają się kto by kupił wintydż 🙂

      1. pepsieliot 25 sierpnia 2014 o 19:11

        Sara, to biurko i krzesło/fotel przy biurku kupiłam w Almi Deco, a następnie sama je pomalowałam i zrobiłam przecierki. Kupiłam sobie takie mechaniczne urządzenie i wkłada się do niego papier ścierny, i ono wibruje i zdziera wszystko. Postarzam nim różne nowe meble, a potem przecierki podrasowuję kolorowymi akrylami 🙂 Stół włoski już był wintycz, uwielbiam go.

  5. Niki 25 sierpnia 2014 o 15:11

    Nawłoć w aptece może i nie, ale mają ją zielarnie 🙂 jakby kto pytał i nie miał skąd wziąć. Mało tego – bio nawłoć.

    1. pepsieliot 25 sierpnia 2014 o 17:05

      Tak Niki, oczywiście, że w zielarskim, ale nic by się nie stało gdyby była w aptece, skoro jest pod dostatkiem w każdej aptece past do zębów z fluorem, i kremików vichy z parabenkami 🙂

      1. Niki 25 sierpnia 2014 o 17:38

        Być może koncerny farmaceutyczne na tym by straciły, jeśli jest na rynku produkt atestowany leczący przewlekłe choroby nerek… które to leki trzeba kupować stale… farmaceutyk syntetyczny znaczy się. Ja tam nie wiem, mogę sobie gdybać jedynie. Tak podejrzewam, bo tak to działa w tym przemyśle. Zioło to alternatywa, do tego tańsza i bez skutków ubocznych, jeśli stosuje się zgodnie ze wskazaniem, nie prowokuje innych chorób itd. co w efekcie nawet przynosi oczekiwane wyzdrowienie.
        Ooooh wiele wody jeszcze musi upłynąć, żeby światowa org. zdrowia i naczelna rada dentystów polskich opowiedziały się przeciw chemikalnemu fluorowaniu… wiemy dlaczego tak jest. Fluor naturalny (f. wapniowy) jest nietoksyczny, bezpieczny, ale gdyby ludzie masowo zwrócili się na jasną stronę natury, to dentyści i inni lekarze nie mieliby takiego obłożenia, c’nie 🙂

  6. Niki 25 sierpnia 2014 o 15:19

    Kilka lat temu popijałam napój z miodu nawłociowego (opcj. z cytryną) na czczo, sam ten miód ma ciekawszy smak niż wszystkie inne, taki kwaskowaty, lżejszy od typowego cieżkiego słodkiego smaku miodu.

  7. Łysica 25 sierpnia 2014 o 18:16

    O nerki to chyba najlepiej to dbają piwosze!?!

    1. pepsieliot 25 sierpnia 2014 o 18:37

      Łysico wręcz przeciwnie

    2. Łysica 25 sierpnia 2014 o 21:06

      Poważnie?
      Z tym że nie chodzi mi o kuflomaniaków co walą dzień w dzień po kilka/kilkanaście browarów, ale takich co okazjonalnie, jedno co dwa/trzy dni, albo na weekend.
      Siostry teść miał 2kamienie (widoczne na USG), i przez kolejne trzy tygodnie codziennie po 2-3piwka plus sok z 2-3cytryn. Następne USG i brak kamieni, no i lekarz rzekł „że chyba się coś pomylili bo to nie możliwe że już nie ma kamieni”.
      Czy to przez piwo, czy przez cytryne?

      1. pepsieliot 25 sierpnia 2014 o 21:17

        Piwo działa moczopędnie, ale ma tak poważne działania niepożądane, jak silną kancerogenność, że o wiele lepiej zjeść, czy wypić coś moczopędnego i jednocześnie bez takich ubocznych skutków. Pyszna jest cieplutka herbata z pokrzyw, właśnie piję.

        1. Niki 25 sierpnia 2014 o 22:46

          „Na nerki to pół szklanki dziennie” – taka jest recepta od zawsze – ale nie mam pojęcia czy się sprawdza w praktyce.
          Zakwaszające, żywiące candidę, pasteryzowane, siarkowane, glutenowe, a teraz jeszcze kancerogenne. Gen jakiś r1230025… Ja tam nie przepadam za tym smakiem, ale tym bardziej niepokoją mnie te złe wieści. Bo o ile na swoje wybory mam wpływ, na ludzi miewam przekonujący, tak w sprawach zdrowia mam już na ich wybory bardzo ograniczony. A polskie browary ostatnio rosną w siłę wypuszczając piwa smakowe, rozwija się kultura picia piwa przez degustację, co nie oznacza poprzestania na kilku łykach. Pepsi, piwosze mówią, że ziółka to dla babć, oni chcą poczuć krew w żyłach, przekonać ich to wyzwanie. Natomiast piwa bezglutenowe bez słodu jęczmiennego można policzyć na palcach jednej ręki.

          1. pepsieliot 26 sierpnia 2014 o 07:57

            Dla mnie piwo nigdy nie istniało, nie rozumiem laseczki, która lubi być ożłopana piwem. Czerwone wino, szklaneczka bardzo starej whisky z lodem ewentualnie – byłabym skłonna zrozumieć.

        2. Niki 26 sierpnia 2014 o 20:41

          Łysica na te złe wieści zamilkł był w pokorze… mmh…?
          W sumie można ulegać raz na jakiś czas piwnym kaprysom, po czym bombardować złe cząsteczki ciężkim ładunkiem antyoksydantów. Zadziała jak antidotum czy nie?

          1. pepsieliot 26 sierpnia 2014 o 20:45

            Smutno byłoby bez piwa niektórym 🙂

        3. Łysica 26 sierpnia 2014 o 22:17

          Niki, nie zamilkłem, tylko czasami trzeba też popracować.
          Co do picia, piwa czy innego alkoholu to sporadycznie, jedno piwo albo setka raz na dwa trzy miesiące albo rzadziej.

  8. plomyk 25 sierpnia 2014 o 18:24

    chcialbym zapytac co to moze oznaczac:
    1) gdy jem chleb czesto mam (przy polykaniu) czkawke
    2) gdy zjem cos ostrego (mocno ostre oraz srednio ostre) mam mega atak czkawki (niemalze nie do opanowania)

  9. pepsieliot 25 sierpnia 2014 o 19:03

    Czkawka jest spowodowana przez stymulację nerwu błędnego (jest to nerw odpowiedzialny za wiele rzeczy, w tym nagłaśnia tylną część gardła). Vagus, czyli ten nerw błędny z kolei pobudza nerw przeponowy, który jest połączony z przeponą.
    Podczas jedzenia dużego kęsa suchej żywności trudnego do przełknięcia, w istocie podrażniasz vagusa naciskając na niego i kończy się to czkawką. Brakuje po prostu smarowania, dlatego następuje błędna stymulacja.
    Możesz też zbadać czy nie masz przepukliny przełyku, ale w najczęściej jest to odwodniona membrana. Szybko popij chleb. Wiele osób na świecie ma czkawkę po chlebie, ale świetnie można się obejść bez chleba, bo to nic dobrego, kiedy jeszcze do tego trzeba go popijać rozrzedzając kwasy żołądkowe, utrudniając trawienie.

    Ostre jedzenie z kolei również może pobudzać vagusa swoją ostrością, a ten pobudzi nerw przeponowy i masz czkawkę 🙂 Wiele osób nie może się napić ostrego bulionu, albo barszczyku.

  10. pit 25 sierpnia 2014 o 19:57

    O tej porze roku nawłoć jest w zasadzie wszędzie. W zasadzie jak widzisz dużą połać wysokiego i żółtego na łące, to można zakładać w ciemno, że to będzie nawłoć. Pzdr

  11. pepsieliot 25 sierpnia 2014 o 20:47

    Pit dzisiaj też to odkryłam, jest wszędzie :))

  12. agnieszkaanka 26 sierpnia 2014 o 09:21

    Hej nawłociomiłośnicy
    chciałabym prosić o wsparcie. Nie mentalne, tylko merytoryczne, bo właśnie dostałam telefon, że moja 40 letnia szwagierka ma białaczkę. Pierwsze co pomyślałam – alternatywne metody leczenia, ale już leży w szpitalu w Berlinie (tam mieszka) więc zakładam że alopacja zrobi swoje. Co prawda pokładam nadzieję w Niemcach jak i lekarzach niemieckich, bo mieszkając tam ponad 10 lat temu przez krótki czas i mając kontakt ze zwykłymi śmiertelnikami poczyniłam spostrzeżenie, że wiedza zwykłych nawet szaraków na temat naturalnych metod leczenia ma się o niebo lepiej od naszej. Wiele osób praktykowało tam naturalne metody oczyszczania, bali się jak ognia antybiotyków, pili herbatki pokrzywowe, pili ocet jabłkowy na czczo i takie tam. Lekarze pisali prace doktorskie na tematy postów i generalnie świadomość na te tematy nieproporcjonalnie większa od naszej. Teraz pytanie, szczególnie do osób, które mają za sobą ciężkie choroby wyleczone lub na dobrej drodze do wyleczenia poprzez zmianę stylu życia i odżywiania. Czy w przypadku białaczki coś takiego jest możliwe? Jeśli tak to gdzie szukać pomocy? Wśród komentujących tak na gałkę miesiąc temu była osoba, która właśnie walczy z nowotworem płuc i jest pod opieką lekarza z Kudowy albo gdzieś ten rejon, który właśnie leczy dietą między innymi. Jak nazywa się ten lekarz? Co mogę realnie zrobić dla mojej szwagierki?
    Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi

    1. Maya 26 sierpnia 2014 o 14:23

      Cześć Agnieszkaanka, jak już się Twoja szwagierka dostała w łapska dohtorów, to raczej jej szybko nie wypuszczą, że o rezultatach ich szarlatanerii nie wspomnę. Co prawda sama nie jestem chora, ale osobiście spróbowałabym czegoś takiego:

      http://mojetwojezdrowie.wordpress.com/burak-czerwony-rak-anemia-bialaczka-nowotwor-rak-krwi-leczenie-sposoby-naturalne-leczenie-naturalne-leczenia-warzywami-wlasiwosci-lecznicze-warzyw/

      Zdrówka wszystkim życzę 🙂

    2. pepsieliot 26 sierpnia 2014 o 20:06

      Agnieszkoanko białaczek jest kilka odmian i niektóre idą bardzo dobrze na współczesne metody leczenia alopacji, a niektóre są źle rokujące. Niemcy mają świetną medycynę i ma farta w tym nieszczęściu Twoja szwagierka. Poszukałabym na jej miejscu kliniki, która łączy alopację z naturalnym leczeniem, na przykłąd ozonem, i dopiero takie holistyczne podejście może dać świetne rezultaty.

  13. Mary 26 sierpnia 2014 o 09:42

    Pepsi wiesz coś o seronegatywnej spondyloartropatii..

    1. pepsieliot 26 sierpnia 2014 o 20:02

      Mary no wiem tyle, co można wyczytać w necie, chodzi Ci o szczególny przypadek, czy jakieś naturalne metody leczenia? Mogę porozkminiać, ale na przykład amerykańskie strony z naturalnymi metodami leczenia z których często korzystam, podają mi info- brak wyników wyszukiwania

      1. Mary 26 sierpnia 2014 o 23:01

        mam Raynauda zespol Sjogrena i teraz jeszcze chyba to ;/ poszerzenie szpary stawu krzyzowo biodrowego..i ciagle infekcje intymne..;/ czytalam u Ciebie o Rayno 😉 wiesiolek mam.. B12 tez lykam kwas foliowy tez spiruline tez 😛

        1. pepsieliot 27 sierpnia 2014 o 09:28

          Mary zdrowia więc życzę & ściskam

  14. Gosia 27 sierpnia 2014 o 10:08

    Zadam pytanie z innej beczki – nery u mnie słabe, oj słabiusieńkie. Załatwiłam je sobie jako 4-latka kąpiąc się pod koniec lutego w pobliskim rowku a jako nasto- i 20-parolatka jeżdżąc w nieodpowiednim ubraniu na motocyklu. Generalnie tragedii nie ma ale to ile razy biegam do toalety na siku jest tak niemiłosiernie męcząca, że szukałam czegoś na tę przypadłość. Żeby było śmiesznie to wszystkie ziołowe preparaty są moczopędne a ja już nie chcę tyle siusiać, zwłaszcza w nocy co jest strasznie uciążliwe. Co w takim wypadku robić bo przez to bieganie po nocy do toalety to się nie wysypiam? Pepsi wiesz coś w temacie?

    1. pepsieliot 27 sierpnia 2014 o 11:30

      Gosiu zbadaj: mocznik, kreatynina, potas, sód, analiza moczu z ciężarem właściwym, ale to chyba zawsze robią rutynowo, ewentualny posiew bakteryjny, usg nerek i pęcherza, w jakim jesteś wieku?, badanie ginekologiczne,czy nie ma mięśniaka, który by ewentualnie naciskał na pęcherz,dobrze więc byłoby zrobić usg narządów rodnych.Poza tym ile pijesz w ciągu dnia? Dopiero wtedy można by próbować coś doradzić, a wcześniej ustalić konkretną przyczynę. pozdrowionka

  15. Gosia 27 sierpnia 2014 o 12:18

    USG roblam tylko ginekologiczne ale to i tak dawno bo ze 4 lata temu a problem z bieganiem na czas do toalety zaczął się stosunkowo nie tak dawno bo męczy mnie może ze 2 lata. Zrobię to badanie i te inne również tylko do kogo się udać z tymi wynikami – oto jest pytanie bo ja alopacji zwyczajnie nie wierzę. Młoda jestem 36 lat – pewnie tak samo bym powiedziała mając ze 20 więcej ale żeby sypać się w tym wieku to ja tego nie rozumiem. Piję około 2 l płynów dziennie w tym wyciskane soki z warzyw, więcej się nie odważę bo z toalety nie wyjdę. Ale masz rację – najpierw badania. Dziękuję wielce

    1. pepsieliot 27 sierpnia 2014 o 13:17

      Gosiu odpowiedź może być bardzo prosta, dużo pijesz, dużo sikasz. Według dr. Grahama to idealna wersja, 10 wypróżnień jasnym moczem 🙂 Alopacja twierdzi, że to już za duże nawodnienie. Najlepiej zrobić badania i jak wszystko jest ok, to nadal pić i nadal sikać 🙂 pozdrowionka

  16. Gosia 27 sierpnia 2014 o 13:49

    Zmierzę częstotliwość, zbadam się a na noc pampersa zamontuję 😉 bo tak naprawdę tylko w nocy się wściekam, że muszę minimum raz wstać. Pozdrawiam również gorąco 🙂

  17. atqa 27 sierpnia 2014 o 15:48

    No ale co w sytuacji, gdy lekarze nie potrafią znaleźć przyczyny?
    Mój mąż tak jak Gosia, od prawie 2lat -siusia na potęgę, w nocy musi iść do toalety ze 4x…
    Dobowa ilość oddanego moczu wynosi u niego od 2500ml. do 3400ml., a płynów przyjmuje ok.2L.
    Lekarze nie wiedzą co jest przyczyną częstego siusiania zwłaszcza nocą…
    Fakt, że dostał skierowanie od kardiologa, do poradni nefrologicznej, ale to w zw.hypopotasemią (defekt cewkowy?),niestety uciążliwą przypadloscią nikt się nie interesuje.
    W badaniach moczu wszystko ok., oprocz ciężaru właściwego moczu który wyniósł 1,012g/ml przy normie 1,015-1,030.
    W morfologi tez wszystko ok, poza zawsze duuuzo poniżej normy eozynofilami i niskim potasem-3,38 (N:3,50-5,10) sód-145 (N:136-145), mocznik-18 (N:16,60-48,50) , kreatynina-0,87 (N: 0,70-1,20), kwas moczowy-5,3 (N:3,4-7,0)
    Usg.nerek i pęcherza ok.
    I co to może być?

    1. pepsieliot 27 sierpnia 2014 o 19:43

      Atqa a jakie ma ciśnienie krwi?

      1. atqa 27 sierpnia 2014 o 20:12

        średnio 130/70 tętno 50.
        ..i to bez leków! 😀 bo w listopadzie ubiegłego roku,a po 2latach brania-odstawił beta blokery, sartany, statyny 😀 😀 😀
        ..niestety bierze cholerna aspiryne, ale po angioplastyce ponoć obowiązkowo trzeba…

        1. pepsieliot 27 sierpnia 2014 o 20:44

          No to spoko 🙂 Przy przeroście prostaty sika się często. Jak tam prostata?

  18. atqa 27 sierpnia 2014 o 21:51

    Per rectum- to ok. ,ale specjalnych jakiś badań prostaty nie robiono.
    A sikanie w ciągu doby ze 20x , w tym 4x w nocy to nie często?

    1. pepsieliot 28 sierpnia 2014 o 08:39

      2 razy za często

  19. atqa 28 sierpnia 2014 o 09:14

    No właśnie, od 2lat tak się dzieje, bo wcześniej siusiał normalnie.
    ..a przyczyna nieznana.

  20. ziółko 8 października 2014 o 17:07

    Macznicy nie nalezy stosowac w przypadku podejrzenia lub przebytego uszkodzenia nerek!!!

  21. Sebastian 28 sierpnia 2016 o 19:54

    Na zdjęciach jest nawłoć kanadyjska – ona jest obecnie w Europie inwazyjna i wcale nie jest rzadkością – miejscami jest znacznie częstsza od rodzimej nawłoci pospolitej (tzw. złotej rózgi). Nawłoć pospolitą znajdziesz w lesie, szczególnie sosnowym, kanadyjska i późna wolą otwarte przestrzenie. Wszystkie mają wlaściwości lecznicze, ale różnią się działaniem – w Europie od wieków uzywano nawłoci pospolitej, kanadyjską stosowali Indianie.

  22. Malgosia 71 28 lutego 2017 o 20:23

    Nie moge znalezc watku o kreatyninie wiec zapytam tutaj: moja prxyjaciolka ma torbielowatosc nerek. Kreatynina wysoka. Wydolnosc nerek zaraz bedzie na zero. Choroba zaawansowana.. mozna jakos zbic kreatynine? Lekarze szykuja ja do przeszczepu choc nie jest jeszcze tak zle. Wg mojego obrazu ale tylko wizualnego. Mozna Jej jakos pomoc? To sa lata torbielowatosci.

  23. Nadia 25 kwietnia 2017 o 11:05

    Robiłam USG jamy brzusznej i mam torbiele w nerkach (w jednej 5mm i drugiej nerce też 5mm). Badania moczu wykazały bakterie. Co mam robić?

  24. Eb 5 maja 2017 o 02:41

    Witam,może mi ktoś coś doradzi,od wczoraj pobolewa mnie w okolicy prawej nerki.Nie wiem czy to napewno nerka bo nigdy mnie ńie bolały wiec nie wiem nawet jak ten ból sie odczuwa.Chcialabym coś na to brać zanim sie pogorszy a nie chce za bardzo iść do lekarza bo wiadomo ze z tym łącza sie najpewniej jakieś leki.
    Proszę,doradźcie coś.

    1. Pepsi Eliot 5 maja 2017 o 07:43

      zacznij od zaniesienia moczu do badania, koszty bardzo niskie, a od razu będzie wiadomo

  25. julita 8 lipca 2017 o 17:01

    Od wczoraj mam uczucie ciaglego parcia na pecherz. Czuje takie pieczenie. Bym po prostu,cos tam sobie wyrwala,takie to paskudne uczucie. Duzo pije wody z sola himalajska,a kolor moczu trudno okreslic,bo biore B com. Jestem na etapie leczenia zoladka. Stosuje wytloki wedlug Bolotowa,sok z kapusty,sol himalajska. Wiec odpada jakakolwiek wit. C. Strasznie podraznia mi zoladek. W uzyciu Urosept I lekarz przepisal Cipronex 500mg. Zaznaczam,ze nawet nie wykupilam Cipronexu. Nawet nie dal na badanie moczu. Zrobie prywatnie w poniedzialek. Czym sie mam do tego czasu ratowac? Dziekuje za odp.

    1. Pepsi Eliot 8 lipca 2017 o 17:50

      bez kalibracji witaminą C nie da się i sokiem z pomarańczy
      Zbadaj mocz koniecznie (i zrób posiew na bakterie), bo jak jest białko w moczu, to trzeba będzie wziąć antybiotyk. Zwykle doradzam monural, bo bierze się tylko 1 saszetkę, ale trzeba sprawdzić, czy się idzie na niego. potem natychmiast ładować się probiotykami i do pochwy coś przeciw grzybiczego, np, wacik zanurzony w wu, i wsadzać na palcu bio jogurt. I smarować się olejem kokosowym.

  26. julita 8 lipca 2017 o 20:21

    Taka WU z apteki moze byc?

    1. Pepsi Eliot 8 lipca 2017 o 20:49

      tak

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się