logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
156 online
54 070 355

Greens_Fruits

TWÓJ NAJLEPSZY ZESTAW NA RANO

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Czy na pewno musimy być grube, żeby mieć PCOS?

    Weighing in

    Czy na pewno musimy być grube, żeby mieć PCOS?

    Czyli zespół policystycznych jajników?

    Witamina D3 z Lanoliny TiB

    TU KUPISZ WITAMINA D3 Z LANOLINY TiB

    W jednej z książek Kurta Vonneguta jest scena, w której bohater po śmierci ma możność rozmawiać z samym Bogiem. Próbuje omówić z nim jakieś wątki swego życia, ten jednak obojętnie wzrusza ramionami.
    – Chłopie, skąd ci przyszło do głowy, żeby mi o tym wszystkim opowiadać? Tylko przedłużanie gatunku. Nic innego mnie nie interesuje. No to zaliczyłeś, czy nie zaliczyłeś? Resztę sobie odpuść – mówi Bóg do osłupiałego człowieka (w tym kobiety?)

    Wracając do płodności i nie tylko

    Zespół policystycznych jajników (PCOS), jak sądziło się potocznie miał dotykać jedynie kobiet z nieregularnymi cyklami miesiączkowymi, do tego z nadmiernym owłosieniem w niezbyt pożądanych miejscach, jak policzki, czy uda, czyli kobiet z objawami nadmiaru androgenów, no i oczywiście jednocześnie tych przy tuszy.

    Obecnie wiadomo, że PCOS może dotykać kobiety o wszystkich gabarytach ciała, oraz, że objawy mogą być zmienne i nie występować wszystkie naraz.

    Czyli, że kobieta może mieć nadwagę i nieregularne miesiączki, ale wcale nie mieć problemów z nadmiernym owłosieniem, a inna może być szczupła, ale z trądzikiem na twarzy. Przy czym obie mają zespół policystycznych jajników, tyle, że ta szczupła nic takiego nie podejrzewa.

    Mając na uwadze ten fakt, aby bardziej zainteresować się stanem swojego zdrowia należy wzmóc czujność i zwrócić uwagę, czy występuje więcej niż jeden z poniższych symptomów:

    Zaburzenia miesiączkowania, szczególnie, gdy cykle wydłużają się, albo w ogóle jakiś wypada
    Nadmiernie ciemne i więcej owłosienia na ciele lub twarzy
    Łysienie typu męskiego
    Insulinooporność i / lub wysoki poziom cukru we krwi
    Trądzik, lub ciemne zmiany skórne (rogowacenie ciemne)
    Podwyższony poziom testosteronu podczas badania krwi
    Powtarzające się poronienia, lub niepłodność
    Policystyczne jajniki (wynik badania USG)
    Nadmiar masy ciała, szczególnie w okolicy brzucha

    Co należy więc zrobić, jeśli zdiagnozowano PCOS? Od czego zacząć?

    Jak zawsze, należy zacząć od zmiany diety i stylu życia.

    Wiele z tych zaleceń jest podobnych do tych, które wskazane są dla chorych na cukrzycę typu 2 w celu wyrównania poziomu cukru we krwi i zmniejszeniu tłuszczu w jamie brzusznej.

    Oznacza to jedzenie więcej warzyw, nie napiszę teraz więcej owoców, bo przy tak zwanych „normalnych „ dietach na których również są Możni, czyli jak dietach zawalonych tłuszczem, bo nawet chude mięso ma dużo tłuszczu, a więc minimum 30% tłuszczu, co zwykli ludzie uważają za całkiem mało, roślin strączkowych (bo przecież mało kto jest rawfood’ystą), mniej w sensie zero wysoko przetworzonej żywności, cukru rafinowanego, i niestety ziaren.

    Do tego jak zwykle eliminacja pokarmów, które mogą powodować wrażliwość, czyli tych zawierających gluten, nabiału i jaj – będących najczęstszymi sprawcami reakcji alergicznych.

    Dodanie umiarkowanej aktywności fizycznej, minimum 3 razy w tygodniu, po około 1 godzinnej sesji dowolnych ćwiczeń (lajtowe bieganie) może poprawić wiele znaczników PCOS, w tym także oporność na insulinę, oraz płodność.

    Jeśli chodzi o suplementację, lista może być rozległa i ważne jest, aby porozmawiać z wykwalifikowanym praktykiem, który określi jakie suplementy będą najlepiej skorelowane z Twoim przypadkiem.

    W każdym razie tych kilka z pewnością warto rozważyć:

    Chrom

    Ludzie zwykle znają chrom i jego rolę w regulacji stężenia glukozy we krwi poprzez wrażliwość receptora insulinowego. Biorąc pod uwagę, że osoby cierpiące na PCOS wykazują również oporność na insulinę, nie będzie zaskoczeniem, że stwierdzono iż 200 -1000mcg /dzień pikolinianu chromu zmniejszy poziom wysokiej insulinu u kobiet z PCOS. Tym bardziej, że jest wiadomo iż osoby z zespołem PCOS mają niższy poziom tego minerału we krwi, niż te bez.

    Witamina D

    Niedobór witaminy D stwierdzono u większości populacji, o czym pisałam zylion razy. Nie zabrakło w niej kobiet z zespołem policystyczncyh jajników. Faktycznie suplementacja witaminy D3 (oczywiście w protokole z witaminą K2), jak wykazały badania, poprawia regularność cyklu miesiączkowego, oraz regularność profilów androgenów, a także metabolizm glukozy i dojrzewania pęcherzyka jajnikowego. Aby dobrać optymalną dawkę najlepiej jest wykonać badanie 25(OH)D.

    Inozytol

    Mio-inozytol może poprawić jakość jajeczek i wrażliwość na insulinę. Do celów poprawy warunków przy PCOS zazwyczaj skuteczna dawka zawiera się w zakresie 0,5-2,0 g/dzień.

    N-acetylocysteina (NAC)

    Ów aminokwas najlepiej znany jest ze swojej zdolności do up-regulacji produkcji glutationu i wspierania działań przeciwutleniających w organizmie. W przypadku PCOS, NAC działa nie tylko jako ratunek przed stresem oksydacyjnym, ale wykazano, że poprawia hormonalne znaczniki ważne przy wspieraniu prawidłowej owulacji, oraz zajściu w ciążę. Skuteczne dawkowanie zwykle waha się od 1000 mg do 1500 mg / dzień.

    No i kiedyś wrzuciłam tego posta – Co to jest maca i w jaki sposób, z historią przypadku Tosha’y Nichole z PCOS, która wyleczyła się macą.

    Referencje:
    Huang G et al. Clinical Update on Screening, Diagnosis and Management of Metabolic Disorders and Cardiovascular Risk Factors Associated with Polycystic Ovary Syndrome. Curr Opin Endocrinol Diabetes Obes 2012; 19(6): 512-519.
    Thomson R et al. The Effect of a Hypocaloric Diet with and without Exercise Training on Body Composition, Cardiometabolic Risk Profile, and Reproductive Function in Overweight and Obese Women with Polycystic Ovary Syndrome. J Clin Endocrinol Metab 2008; 93(9):3373-3380
    Wang J et al. The effect of Cinnamon Extract on Insulin Resistance Parameters in Polycystic Ovary Syndrome: A Pilot Study. Fertil Steril 2007; 88:240-243
    Wehr E et al. Effect of Vitamin D3 Treatment on Glucose Metabolism and Menstrual Frequency in Polycystic Ovary Syndrome Women: A Pilot Study. J Endocrinol Invest 2011; 30(10):757-763.
    Wehr E et al. Association of Hypovitaminosis D with Metabolic Disturbances in Polycystic Ovary Syndrome. Eur J Endocrinol. 2009; 161(4):575-82.
    Unfer V et al. Effects of Myo-Inositol in Women with PCOS: A Systematic Review of Randomized Controlled trials. Gynecol Endocrinol 2012;28(7):509-515.
    Genazzani A et al. Differential Insulin Response to Myo-Inositol Administration in Obese Polycystic Ovary Syndrome Patients. Gynecol Endocrinol 2012; 28(120):969-973.
    Saha Letal. N-acetyl cysteine in clomiphene citrate resistant polycystic ovary syndrome: A review of reported outcomes. J Pharmacol Pharmacother. 2013;4(3): 187–191.


    reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Rzuć też może gałką na to:

    Dobre suplementy, pożywienie, etc znajdziesz w naszym Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


     

    (Visited 6 873 times, 1 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. Patrycja 23 listopada 2015 o 09:43

      U mnie ostatnio przy usg wyszedł ten zespół, a z objawów mam 5 tygodniowe cykle, troszkę niepotrzebnego owłosienia (bez tragedii) i nadmierne wypadanie włosów. Jestem szczupła, zdrowo się odżywiam, suplementuję D3 z K2, wit C lewoskrętną, chlorellke i spirulinke i mam nadzieję, że mój przypadek nie zakończy się niepłodnością, bo choć mam dopiero 21 wiosen i nie przepadam za bachorkami, byłby to dla mnie duży cios. Trzymajcie się kobietki z pcos i Ty Pepsi 🙂 buźka

    2. Martii 23 listopada 2015 o 10:47

      Prawda, prawda,

      Mam PCOS a moja waga nigdy nie przekroczyła 63kg – przy wzroście 173cm. No ale oczywiście otyłość brzuszna jest mi dobrze znana 🙂 Warto powiedzieć, że „leczenie” antykoncepcją to najgorszy sposób ever – szczególnie diane35. Piszę to ponieważ wiem jak ciężko przetłumaczyć komuś, że anty są powodem większości ich nieszczęść. Mnie dużo dało odstawienie glutenu, cukru i przetworzonej żywności. Mam nadzieję, że w końcu wygram tą nierówną walkę …

    3. Kasia 23 listopada 2015 o 11:54

      Heja Papsi,
      A mogłabyś co niektórych wesprzeć w kwestii haluksów? Temat ani estetyczny, ani przyjemny. Ortopeda w moim przypadku określił, że to jeszcze nie przypadek kliniczny więc nic nie poradzi…wolałabym jednak nie czekać na tę przyjemność i popijam z rana ocet jabłkowy, oczywiście rozcieńczony. Paluchy koślawe zaczęły boleć i nie wiem czy to kryzys ozdrowieńczy, czy może nadszedł czas zaznajomić się ze skalpelem. Co mogę zrobić?
      Z najlepszymi,
      Kasia

      1. pepsieliot 23 listopada 2015 o 13:01

        Droga Kasiu oczywiście, że jest to problem, napiszę o tym, a póki co nie noś za małych butów, to jest właśnie przypadłość modelek

        1. anonim 23 listopada 2015 o 19:16

          Hej skoro poruszamy ten temat. muszę zaopatrzyć się w jakiś aparat korekcyjny. Miał ktoś? nie wiem co wybrać, przez jakiś czas namiętnie molestowała mnie strona/banner reklamujący „cudo” czyli jakąś hm.. nowocześniejszą?/lepszą? formę nakładki na palec. Czy ktoś w temacie zorientowany mógłby podać na co zwracać uwagę przy wyborze, bądź które produkty odradza. Albo jakiś link do innej strony/forum.
          Dzięx

      2. grzegorzadam 23 listopada 2015 o 23:53

        @Kasia
        A próbowałaś zmierzyć sobie paskami pH moczu koło południa?
        Badałaś się biorezonansem?

      3. grzegorzadam 24 listopada 2015 o 22:01

        @Kasia
        ==Tombak w swojej książce pisze o metodzie na halluksy: chodzi o wcieranie w nie
        mieszanki amoniaku z jodyną, chyba w proporcji 1:1.
        Ponoć niektórym osobom pomaga – zwłaszcza gdy narośle są świeże.==
        Nie znam skuteczności..

        ==Chodzi o rozpuszczanie złogów, więc może zadziałać również bromelaina (z papai i ananasa) z dodatkiem DMSO. ==

    4. Agnieszka 23 listopada 2015 o 12:27

      U mnie endokrynolog stwierdził PCOS mimo, że nie zlecił mi usg jajników, jestem szczupła i aktywna fizycznie, a moje cykle są krótkie, ale regularne jak w zegarku. Podobno mam hiperandrogenizm z jajników i nadnerczy. Dostałam plastry anty mimo braku badań po których zrobił mi się cellulit, nie wspomnę o zmianach nastroju i przybraniu na wadze. Do tego puchłam i zniknęła moja kondycja. Gdy poprosiłam o zmianę leku dostałam znowu bez żadnych badań (!) lek na cukrzycę (metformax).
      Mam podejrzenia, że ten wzrost testosteronu nastąpił w wyniku nadmiernego spożywania przeze mnie piersi kurczaka. Byłam na diecie „sportowej”, głupia ja 🙁

      W trakcie genialnego leczenia szlag mnie trafił, więc odstawiłam wszystko w cholerę! Od trzech tygodni rezygnuję z glutenu, mięsa, alkoholu, suplementuję się chlorellą i pyłkiem pszczelim. Ćwiczę spokojnie na siłowni, mam romans z bieżnią. Meszek nad wargą jest, krostki na plecach są, ALE powolutku widzę poprawę. Tak się zraziłam do leków, że nawet magnez aplikuję w bananach i kakao. Jest lepiej, wierzę, że będzie jeszcze lepiej z czasem.

      Najgorzej, że jak człowiek jest chory i robi badania, to z ich wynikami idzie do lekarza. przecież nie leczymy się na własną rękę, a czasami warto postawić wszystko na własną kartę i próbować na sobie metodą prób i błędów.

      Cieszę się, że jesteś Pepsi, uwielbiam Twoje mądre posty.

      1. pepsieliot 23 listopada 2015 o 13:00

        Agnieszko wzruszyły mnie Twoje miłe słowa, bo dzisiaj wylewa się na moją głowę wiadro hejtów. Pozdrawiam cię serdecznie.

        1. Agnieszka 23 listopada 2015 o 13:30

          Większość ludzi, których horyzonty wykraczały poza ich czasy, miała przekichane. Van Gogh nie sprzedał ani jednego obrazu, Leonardo da Vinci, jako wynalazca uważany był za wariata.
          Hejt jest znakiem naszych czasów, głupota ludzka ewoluowała, a polska to chyba chce zawody wygrać. Dla wielu ludzi jesteś światełkiem w tunelu Pepsi 🙂

          1. grzegorzadam 24 listopada 2015 o 00:08

            == głupota ludzka ewoluowała, a polska to chyba chce zawody wygrać==

            Szczególnie głupota polskiej ‚nałuki! 🙂
            Prosze poczytać jak torpedują wykład J. Zięby w Gdańsku..
            Wyżyny najwyższe głupoty i arogancji:

            http://www.tvp.info/22760235/spoleczenstwo/leczy-raka-i-powieksza-piersi-w-hipnozie-pracownicy-uniwersytetu-gdanskiego-nie-chca-spotkania-ze-znachorem/

            ==Leczy raka i powiększa piersi w hipnozie. Pracownicy Uniwersytetu Gdańskiego nie chcą spotkania ze „znachorem”==

            🙂 🙂

            1. pepsieliot 24 listopada 2015 o 08:07

              i kto tu wierzy w gusła?, dają sobie w żyłę chemie

        2. Martii 23 listopada 2015 o 13:44

          bo ludzie zapominają chyba, że nie jesteś lekarzem (co podkreślasz na każdym kroku), a na blogu są Twoje spostrzeżenia i wyniki Twoich poszukiwań. Przede wszystkim ludzie zapominają, że MOGĄ skorzystać z tego co udostępniasz – ale nie muszą. Drodzy hejterzy – nikt Wam nie nakazuje prowadzić takiego czy innego trybu życia. Ktoś odwala kawał roboty szukając odpowiedzi na wasze bolączki – to czy się do nich zastosujecie to wasz wybór. Nie zrzucajmy odpowiedzialności na innych, bo to my decydujemy o swoim życiu. A jeśli kierujecie się troską o innych, to powiem tyle – każdy ma swój rozum, a jak nie ma to będzie miał, jeśli tylko nauczy się na „własnej skórze”.

          Ja jestem Ci bardzo wdzięczna za każdy post na tym blogu. Nie ze wszystkiego korzystam ale doceniam bardzo Twoją pracę i wielki szacun dla Ciebie Pepsi 🙂

          1. pepsieliot 23 listopada 2015 o 16:50

            Martii bardzo dziękuję i ściskam 🙂

        3. anonim 23 listopada 2015 o 19:18

          za co to wiadro hejtów?

    5. WegeNat 23 listopada 2015 o 14:43

      To może ja też podzielę się swoją historią życia z PCOS. Sama się zdiagnozowałam, ponieważ od 16 roku życia nie mam cykli normalnych (przez anoreksję..cholerstwo, inaczej nie można nazwać). Zaczęłam czytać na necie objawy itd, itp, itj. i zapytałam lekarza czy to może być PCOS, a on: ‚No rzeczywiście, wygląd jajników na no wskazuje…’ No ja pitole…ja jestem lekarzem, czy on??? (WTF:)
      Długo szukałam właściwej drogi, od paleo, po inne diety. Trafiłam na Twój blog i czytałam i czytałam…ąż w końcu zmieniłam sposób życia.
      Od czerwca przeszłam na dietę roślinną, w większości surową, odrzuciłam cukier (no może oprócz gorzkiej czekolady w małych ilościach :P), nabiał, mięso i inne paskudztwa. Suplementuję chrom, magnez, omega 3, selen, kelp, D3, ALA, cynk. Olej kokosowy – zbawienie 😛 Ćwiczę , dużo chodzę.
      Co jest ważne tutaj…brak stresu, sama widzę po sobie, że duża rolę odgrywa w tym zespole.
      Dodam, ze jestem szczupła, także widać, że takie osoby też mogą na to cierpieć.

      Widzę duuuuużą poprawę i mam nadzięję, że będzie lepiej, a to zasługa tego bloga, który mnie zainspirował do zmiany 🙂 Ciągle dowiaduję się ciekawych rzeczy i na każdy post czekam z utęsknieniem 🙂
      Dziękuję Peps 🙂

      1. anonim 23 listopada 2015 o 18:44

        Jakie badania robi się w celu wykrycia PCOS?

        1. pepsieliot 23 listopada 2015 o 19:16

          USG jajników, poziom testosteronu, no i trzeba patrzyć na te ewentualne symptomy

          1. anonim 23 listopada 2015 o 22:33

            Ok, a w przypadku gdy wyniki są ok, a symptomy występują? Inne badania? Ponowić np w innym dniu cyklu?
            Jeszcze odnośnie badań, jak cykl, poziom hormonów w różnych dniach wpływa na wyniki badań, ma ktoś info?

            1. grzegorzadam 24 listopada 2015 o 08:25

              Trzeba pamiętać, że sa to badania, dzięki którym realizuje się procedury
              medyczne ‚lecznicze’…
              Nawet boreliozy dokładnie nie diagnozują..

              ==Ok, a w przypadku gdy wyniki są ok, a symptomy występują?==

              O to właśnie..

            2. Martii 24 listopada 2015 o 15:25

              Też się zastanawiam jak to jest z badaniami hormonów. Byłam w szpitalu na diagnostyce PCOS – w pierwszych dniach cyklu , wg lekarzy ze szpitala należy badać hormony na początku cyklu. Później mnie wkurzyli, poszłam do endokrynologa prywatnie – Pani dr stwierdziła, że jest to obojętne, w którym dniu cyklu wykonujemy badania. Oszaleć można. Do dziś nie wiem co jest prawdą.

              Anonimku – można widzieć jakie masz symptomy? Niektóre charakterystyczne dla
              PCOS występują też przy innych chorobach, łatwo się pomylić. Bo w zasadzie wg medycyny PCOS to nie choroba, lecz zespół objawów.

    6. karolcia 23 listopada 2015 o 19:05

      hej Pepsi ..az mi przykro ze musisz sie zmagac z ”wiadrem hejtu”. chcialam tylko dac Ci znac, ze nie ma dla mnie dnia bez Twojego bloga odkad go odkrylam.
      Nie tylko nowe posty ale tez kopalnia wiedzy i przede wszystkim inspiracji na wszelakie tematy. ze swieca szukac takich osob jak Ty.
      Twoj blog na pewno nie ma policystycznych jajnikow, plodne cholerstwo!

      Uwielbiam i sciskam mocno. nie przejmuj sie burakami.

      1. pepsieliot 23 listopada 2015 o 19:13

        Karolci i Wszystkim, którym zechciało się napisać D mnie coś miłego, bardzo, bardzo dziękuję & lovciam

        1. Ola 23 listopada 2015 o 20:39

          Pepsi Ty wiesz, że nic oryginalnego Ci tu nie napiszę bo zawsze się zapętlam i w kólko dziękuję..no i cóż..tym razem nie będzie inaczej 😉 zwłaszcza, że musisz się z hejterami użerać.. Nie rozumiem cholerstwa. Jak mi coś nie odpowiada – klikam czerwony krzyżyk po prawej stronie i voila..a że niektórzy mają taką potrzebę nawsadzania drugiemu..powinien to być tylko ich problem, ich negatywna energia.. Mam nadzieję, że nie bierzesz sobie tego do siebie zbyt poważnie
          ściskam Cie i pozdrawiam cieplo Pepsi dziękując za tę naprawczą metamorfozę mojego (i mojej rodzinki) życia 🙂 Pamiętaj, że takich jak ja, korzystających z Twojej wiedzy, jest pewnie cała wdzięczna masa
          nie ma dnia, żebym nie zaglądnęła, i nie cieszyła się tym, że nam tu wykładasz przysłowiową kawę na ławę.. trzymaj się :*

    7. iza 23 listopada 2015 o 19:26

      Pepsi dziękuję Ci z całego serca za wiedzę, którą się dzielisz 🙂 Dzięki Tobie krok po kroku zaczęłam zdrowieć. Każdy Twój wpis to kopalnia wiedzy i moc pozytywnej energii 🙂 Dziękuję, że jesteś 🙂

    8. Lidia 23 listopada 2015 o 19:50

      Droga Pepsi, robisz dobrą i bardzo wartościową pracę z której dobrowolnie wszyscy potrzebujący mogą skorzystać. Należy Ci się bardzo duży szacunek i słowa podziękowania za pracę na rzecz czytelników, którzy sami bardzo często i z różnych przyczyn m.in. bariera językowa, brak dostępu do czasopism, nie dotarliby do informacji, które Ty podajesz. W swoim własnym imieniu dziękuję Ci bardzo za każdy artykuł !!!

    9. Desperatka 23 listopada 2015 o 20:20

      Pepsi, dzięki za ten post. Pytanie – prośba: napiszesz coś o tym jak stopniowo odzwyczaić organizm od cukru?

      1. pepsieliot 23 listopada 2015 o 21:42

        napiszę 🙂

        1. Desperatka 23 listopada 2015 o 22:57

          zatem będę czekać (nie)cierpliwie! <3

      2. Niki 24 listopada 2015 o 17:52

        Ohh! Oż to będzie thriller ;D Zamień nałogowe wylizywanie cukiernicy w nałogowe pochłanianie blożka Pepsi szamanicy 😉
        na siłę zrymowałam

    10. meg 23 listopada 2015 o 23:07

      Pepsi Twoja praca blogowa jest nie do przecenienia….dziękuję Ci za nią! dzięki temu krok po kroku zmieniam swoje życie/przyzwyczajenia/myślenie…moc uścisków!

    11. ewcialin 24 listopada 2015 o 11:52

      Hello, jakie witaminy zbadac przy pcos, bo hormony mam wporzo oprócz OH progesteron czyli nadnercza szwankują. Podejrzewam niedobory witamin. pozdro

    12. grzegorzadam 24 listopada 2015 o 14:07

      Teksty pochodzą z: prawda2
      Szokujące! :

      ==Po piątej mammografii, ryzyko powstania tumoru, w związku z diagnostyka, powiększa się o 60% – i business się kreci.

      1. Mój znajomy sprzedawał masowo wyeksploatowane Mammografy (Siemens) do Polski. Mammografy, które to w Niemczech nie przechodziły technicznej kontroli znalazły się w Polsce i maja się dobrze.

      2. Robiono kontrole u niemieckich radiologów. Okazuje się ze tylko 6% tych konowałów czytało i zna instrukcje obsługi tych urządzeń. A jak to jest w Polsce? Przypuszczam, ze 2% to maximum. Nie wspominając, ze jest ona po angielsku czy tez po niemiecku.

      3. Onkologia, hematologia to nie tylko świadome kryminalne działanie, to przede wszystkim potężny business.

      W Niemczech, parę lat temu, dociekliwa kobieta doprowadziła do poważnego skandalicznego odkrycia. Okazuje się, ze przedstawiciele tego „zorganizowanego kryminalnego syndykatu zmowy milczenia” są tak dobrze zorganizowani, ze prawie nic nie można im udowodnić i tak jest do dzisiaj.
      Otóż u tej kobiety po mammografii, konował zdiagnozował raka. Dla pewności (i zabezpieczenia siebie samego) pobrał próbę (biopsję) od tej młodej kobieciny i wysłał ten materiał do specjalistycznego laboratorium celem potwierdzenia diagnozy. Wynik z laboratorium był pozytywny. Kobieta ta pod presja „półbogów w bieli” bezwiednie poddała się długotrwałej chemoterapii. Gdy doszło do tego, ze chciano jej odjąć obie piersi, zreflektowała się!
      Nie będę ze szczegółami opisywał tego wydarzenia, powiem tyle, wyszło na jaw, ze radiolog (z Hamburga) wysylał wszystkie swoje pobrane próby do szkolnego kolegi (konowala z Monachium) laboranta. Ten natomiast bez sprawdzania (kasując ogromne pieniądze) odwdzięczał się za zlecenia pozytywnymi wynikami. Przypadków takich były tysiące! Tysiące kobiet świadomie skaleczonych. Sprawa wyszła na jaw po testach DNA. Pobrane próby były za każdym razem podmieniane i nie odpowiadały przypisanym kobietom.

      Tak wiec, jest rzeczy jasna, ze scenariusz ten w Polsce może być powtarzany. I dlatego tez, tak napastliwie i nagminnie, namawia się kobiety do „darmowych” diagnoz mammograficznych.

      Rak piersi – wykrywanie czy oszukiwanie?

      Co roku rośnie liczba zachorowań na raka piersi, za co częściową winę ponoszą mammograficzne prześwietlenia rentgenowskie, oraz toksyny trafiające do naszego środowiska i żywności. Każdego października od 1985 roku w każdym telewizorze, na plakatach, a także w reklamach można dostrzec łatwo rozpoznawalny symbol Miesiąca Świadomości Raka Piersi – pętelkę z różowej wstążki, którą kobiety z dumą noszą na swoich strojach. Niezliczone dobroczynne biegi, wycieczki, marsze i inne imprezy przynoszą rocznie 100 milionów dolarów na walkę z postrachem współczesnej kobiety – rakiem piersi. Tak znane firmy jak Avon, Lee Denim i Revlon przyłączają się do organizowanego przez Fundację Susan G. Komen tzw. Wyścigu dla kuracji (Race for The Cure) i Spaceru Dla Nadziei (Walk for Hope) szpitala City of Hope w Los Angeles. Do udziału w zbiórkach kaptuje się również popularne gwiazdy.

      Co roku w USA wykrywa się raka piersi u 180 000 kobiet, z których ponad 44 000 umiera na tę chorobę. USA mają jeden z najwyższych na świecie współczynników zapadalności na raka piersi.

      Pięćdziesiąt lat temu ryzyko zachorowania na raka piersi w ciągu całego życia kobiety wynosiło jeden do dwudziestu, teraz-jeden do ośmiu. Krótko mówiąc, tak zwana Wojna z rakiem nie zrobiła żadnego wrażenia na epidemii raka piersi, która rozprzestrzenia się w najlepsze, przy czym współczynnik zapadalności na tę chorobę wzrasta o 1% rocznie.

      Od roku 1995, kiedy to Narodowy Instytut Raka (National Cancer Institute) stwierdził, że rak piersi jest chorobą, której w żaden sposób nie można zapobiec, motto Miesiąca Świadomości Raka Piersi brzmi – wczesne wykrycie jest twoją najlepszą ochroną. Amerykańskie Stowarzyszenie Rakowe (American Cancer Society w skrócie ACS) wystąpiło z podobną informacją w roku 1997, ogłaszając, że nie ma realnych sposobów zapobiegania rakowi piersi, poza jego wczesnym wykryciem. Dlatego też mammografy znalazły się na pierwszej linii obrony.

      Konflikt Interesów

      Inicjatorem i głównym sponsorem Miesiąca Świadomości Raka Piersi w roku 1985 była firma Zeneca Pharmaceuticals, znana obecnie jako AstraZeneca. AstraZeneca to firma, która produkuje kontrowersyjny i szeroko stosowany lek na raka piersi Tamoxifen. Wszystkie reklamy w telewizji, radio i prasie są opłacane i muszą być zatwierdzone przez AstraZeneca. Dużo mniej znany jest natomiast fakt, że AstraZeneca produkuje też chemiczne środki ochrony roślin. Jeden z jej produktów, chloroorganiczny pestycyd Acetochlor, uznany został za jeden z czynników powodujących raka piersi. Jej fabryka chemiczna położona w Perry w stanie Ohio jest poważnym źródłem potencjalnie rakotwórczych zanieczyszczeń. W roku 1996 wypluła do atmosfery 24 tony substancji uznanych za kancerogeny.

      Przez cały Miesiąc Świadomości Raka Piersi panuje głuche milczenie na temat rakotwórczego działania herbicydów, pestycydów, różnych toksycznych chemikaliów i tworzyw sztucznych. Czyżby przyczyny alarmującego wzrostu zachorowań na raka piersi były takie tajemnicze?
      A może wygodniej jest się skupić na leczeniu choroby, ignorując jej przyczyny?
      Rzecz w tym, że gdyby ludzie dowiedzieli się, że fabryki i produkty chemiczne AstraZeneca są współodpowiedzialne za epidemię raka piersi, z pewnością zaszkodziłoby to jej kampanii reklamowej. Wielu ekspertów już 40 lat temu przepowiadało, że ilość zachorowań na raka będzie rosnąć, widząc przyczynę w lawinowym wzroście używania syntetycznych chemikaliów.

      Od roku 1940 do wczesnych lat osiemdziesiątych, produkcja syntetycznych chemikaliów wzrosła 350 razy. Do środowiska trafiły miliardy ton nieistniejących wcześniej substancji. Zaledwie 3% z 75000 związków chemicznych było badanych pod kątem bezpieczeństwa. Te toksyczne bomby z opóźnionym zapłonem są wszędzie – w wodzie, powietrzu i żywności. Znajdują się też w miejscu pracy, szkole, środkach czystości, oraz kosmetykach.

      Amerykańskie Stowarzyszenie Rakowe (ACS) założono w roku 1913 przy wsparciu rodziny Rockefellerów. W jego władzach od dawna zasiadają przedstawiciele przemysłu chemicznego i farmaceutycznego.
      Dr med. Samuel Epstein, profesor medycyny pracy i medycyny środowiskowej w Szkole Zdrowia Publicznego Uniwersytetu w Illinois powiedzia ł- ACS ma również bliskie powiązania z przemysłem mammograficznym. Pięciu rentgenologów było prezydentami ACS. Każde działanie ACS odzwierciedla interesy dużych producentów sprzętu mammograficznego, w tym takich firm jak Siemens, DuPont, General Electric, Eastman Kodak i Piker.

      Czy może to mieć coś wspólnego z faktem, że ostatnie sprawozdanie Amerykańskiego Stowarzyszenia Rakowego dotyczące zapobiegania nowotworom nie wspomina w ogóle o czynnikach środowiskowych, albo bezpieczniejszych metodach wykrywania nowotworów?

      Dr Epstein bardzo ostro atakuje rakowy establishment – zachorowalność na nowotwór wzrosła na przestrzeni minionych dekad do rozmiarów epidemii, podczas gdy nasza zdolność leczenia większości jego rodzajów praktycznie się nie zmieniła. Pomijając istotną rolę tytoniu, są jeszcze inne ważne i od dawna znane przyczyny tej epidemii, które wiążą się z nieświadomym i możliwym do uniknięcia kontaktem ze znajdującymi się w powietrzu, wodzie itd. kancerogenami. Mimo to rakowy establishment jest skoncentrowany na kontroli skutków – diagnozowaniu i leczeniu – oraz na podstawowych badaniach molekularnych, traktując zapobieganie z nie zawsze życzliwą obojętnością. Rozważania nad tym brakiem równowagi wskazują na istnienie konfliktu interesów z wielomiliardowym przemysłem leków przeciwnowotworowych.

      Toksyczny tamoxifen (tamoxyfen)

      Być może moglibyśmy wybaczyć firmie Zeneca powiązania z rakotwórczymi chemikaliami, odkąd wynalazła i opatentowała najpopularniejszy lek przeciw nowotworowi piersi Tamoxifen, wytwarzany pod nazwą Nolvadex. A może jednak nie. Ten wysoce zyskowny lek daje jej rocznie pół miliarda dolarów dochodu.

      16 maja 2000 roku, New York Times doniósł, że Narodowy Instytut Zdrowia i Środowiska dopisał 14 nowych substancji do listy znanych kancerogenów. Jedną z nich był Tamoxifen! To oficjalne stanowisko potwierdziło tylko to, co było już od dawna wiadome. W maju 1995 roku, założony przez Proposition 65 komitet ekspertów z Kalifornii poinformował społeczeństwo, że stosowanie Tamoxifenu może powodować nowotwór śluzówki macicy.

      Zeneca Pharmaceuticals nie skomentowała tego odkrycia. Wiadomo jest, że Tamoxifen wywołuje nowotwór macicy, nowotwór wątroby, nowotwór żołądka, nowotwór okrężnicy i odbytu. Już po 2-3 latach stosowania, Tamoxifen powiększa zapadalność na raka macicy od 2 do 3 razy. W przypadku nowotworu macicy stosowana jest histerektomia, czyli jej usunięcie. Substancja ta zwiększa poza tym ryzyko udaru, zakrzepów krwi, uszkodzenia oka, nasila także objawy menopauzy i depresji. Jednak najbardziej szokujący jest fakt, że Tamoxifen zwiększa ryzyko nowotworu piersi! Magazyn Science opublikował wyniki badań Centrum Medycznego Uniwersytetu Duke z roku 1999, które wykazały, że po okresie 2-5 lat stosowania, Tamoxifen wywołuje w rzeczywistości raka piersi!

      Tak, więc Zeneca, inicjator Miesiąca Świadomości Raka Piersi i producent rakotwórczych wyrobów petrochemicznych, oraz rakotwórczych odpadów, okazuje się być wytwórcą leku przeciwko rakowi piersi, który wywołuje, co najmniej cztery różne typy nowotworu u kobiet.
      Coś tu śmierdzi!

      Zagrożenia mammografią

      Kobiety są obecnie zachęcane do poddania się pierwszej mammografii wcześniej niż kiedykolwiek dotąd. Dawniej na prześwietlenie kierowano tylko kobiety w wieku 50 lat i starsze. Teraz kampania skierowana jest do kobiet 40 letnich, a nawet do 25 letnich. Jednak wykrywanie nowotworu przy pomocy mammografy to nie to samo, co ochrona przed nim. Pojawiają się wątpliwości, co do zasadności i wiarygodności mammogramów. Mammogram jest zdjęciem wykonanym przy użyciu promieni rentgenowskich. Z kolei według Amerykańskiego Stowarzyszenia Rakowego, jedyną uznawaną przyczyną nowotworu jest promieniowanie. Kiedy dochodzi do napromieniowania, nie ma żadnej bezpiecznej dawki. Dr Epstein ostrzega-Jest jednoznacznie udowodnione, że pierś, szczególnie u kobiet przed menopauzą, jest bardzo wrażliwa na promieniowanie, z szacowanym ryzykiem (nowotwór) wzrastającym o 1% wraz z każdym radem promieniowania rentgenowskiego. Zwiększa to o 20% ryzyko raka u kobiet, które w latach 70 – tych miały co roku 10 mammografii o przeciętnej dawce 2 radów, a o ponad 40% u kobiet po czterdziestce, które robiły pierwsze mammografy w latach 60 – tych, niekiedy co roku i niekiedy z jednorazową dawką od 5 do 10 radów.

      W roku 1995 Lancet doniósł, że odkąd w roku 1983 wprowadzono badania mammograficzne, liczba przypadków raka przewodowego In situ, który stanowi 12% wszystkich przypadków nowotworu piersi, wzrosła o 328%, z czego 200% spowodowane jest stosowaniem mammografii. Od czasu rozpoczęcia szeroko zakrojonych badań mammograficznych u kobiet przed 40 rokiem życia wzrost ten wyniósł ponad 3000%. Dodać należy, iż 5 do 15% przypadków tych badań daje fałszywe wyniki, wiec fałszywe, dodatnie wyniki oznaczają kolejne badania, a w konsekwencji większą dawkę promieniowania. Idąc dalej należy stwierdzić, że mammogramy nie są pewną metodą diagnostyczną i zbyt często prowadzą do zbędnych biopsji piersi – kosztownego, inwazyjnego zabiegu chirurgicznego, który wywołuje silny strach, ból, i uraz psychiczny u kobiet, które nowotworu nie mają. Jak podaje Merck Manual z 1998 roku, na każdy przypadek wykrytego nowotworu piersi, przypada od 5 do 10 kobiet, które niepotrzebnie przechodzą bolesną biopsję piersi. Dlaczego zatem mimo tych wszystkich dowodów ACS zaleca poddawanie się badaniom mammograficznym raz do roku, lub co dwa lata wszystkim kobietom po 40 – stce ( a nawet młodszym)?

      Zróbmy małe obliczenie – 100 dolarów za mammogram u 62 milionów amerykańskich kobiet po czterdziestce i 1000 dolarów za biopsję u 1 do 2 milionów kobiet, daje razem przemysł przynoszący około 8 miliardów dolarów rocznie.

      Autor – Sherill Sellman
      Źródło – dwumiesięcznik NEXUS nr 20, listopad-grudzień 2001.
      Od autora strony:
      Badanie mammograficzne jest zalecane jako profilaktyczne już po 40 roku życia.
      Z uwagi na pewną szkodliwość – nie jest wskazane u kobiet w ciąży.

      Leuren Moret: Naukowe badanie wykryło ze ”radiacja jest jedyna znana przyczyna raka piersi u mysz”. Uran w wodzie psuje estrogen i hormony. Badania na zwierzętach sa ważne bo mamy te same hormony i reakcje estrogenu jak zwierzęta. Radioaktywność powoduje uszkodzenia genetyczne, które kumulują się.

      Wiec można spytać, dlaczego społeczność medyczna zaleca stosowanie mammografii (promieniowanie) i używanie naświetlania radioaktywnego w leczeniu raka ?

      „Powiedział mi (Dr. John W. Gofman) że na każdy przypadek wykrycia raka zidentyfikowanego przez mammografie przypada 5 nowych wypadków raka piersi spowodowanych przez diagnostyczne użycie mammografii. To wygląda jak świetna metoda do generowania nowego biznesu i dużych zysków dla medycznego przemysłu.”

      Marshall: „Wygląda to tak ze, jeśli naprawdę chcemy „wyleczyć” raka piersi to potrzebujemy pracować nad zapobieganiem go przez limitowanie naszego wystawienia na znane czynniki rakotwórcze, szczególnie radiacje”

      „Powinniśmy się skupić na edukacji publicznej jak minimalizować nasze wystawienie na jonizacyjna radiacje. Woda pitna i nabiałowe produkty sa dwie główne drogi do wystawienia na jonizacje radioaktywna”

      „Filtry z odwróconą osmoza powinny być w każdym domu by uchronić nas przed radioaktywnymi izotopami w wodzie” Woda jest prawdopodobnie zanieczyszczona przez działania wojenne w Iraku, Jugosławii itd. Poziom uranu podwoił się w Los Angeles w 2007 roku (w jednym roku!!).

      Może powinniśmy to odnieść do planów obowiązkowej radiacji pożywienia w UE ?
      Może powinniśmy to powiązać z chemtrails ?===

      Diagnostyka…. ?!

    13. malena 24 listopada 2015 o 16:53

      Droga Pepsi, bez fałszu – to co robisz ma sens i dziękuję Ci za to. Biorę sobie do serca to, o czym piszesz i staram się wprowadzać w życie. Inspirujesz mnie, dzięki <3

      1. pepsieliot 24 listopada 2015 o 18:55

        <3

    14. Agga 24 listopada 2015 o 18:20

      Pepsi, mam nadzieję, że hejtami coraz mniej się przejmujesz. Juz pisałam kiedyś, że trafienie na Twój blog było dla mnie niemal objawieniem. Bardzo zmieniłam swoje podejście do jedzenia, leków, pseudosuplementów. Już wcześniej coś tam mi świtało w głowie odnośnie potrzeby zmian, ale dopiero Ty walnęłas mnie obuchem w głowę! Podobnie, jak jedna z komentujących wcześniej osób, nie wyobrażam sobie rezygnacji ze śledzenia Twoich nowych wpisów, na które czekam niecierpliwie, a jak ich nie ma, to wracam do starych;) Kocham Twój styl po prostu i to co piszesz, trafia do mnie bardzo. I mam jeszcze pytanie – rozgryzanie witaminy c TiB jest dozwolone? Bo dla mnie to strasznie wielka tableta i nie dam rady przełknąć, tak samo z resztą G&F – no muszę rozdrobnić, nie ma rady;) I jeszcze jedno pytanie – ostatnio gdzieś przeczytałam, że w hashimoto bananów trzeba unikać – szok dla mnie i nie wierzę. Spotkałaś się z czymś takim? Jem dziennie 2-3 przynajmniej, a w weekendy duże szejki z 4-5 bananków…
      Pozdrowienia spod Kraka.

      1. pepsieliot 24 listopada 2015 o 18:54

        Agga nie spotkałam, ale poszukam, pozdrawiam & kissyy

    15. ewcialin 25 listopada 2015 o 11:27

      Jakie badania oprócz hormonów przy pcos, żeby nie za bardzo wypstrykac sie z hajsu???

    16. Karolcia 25 listopada 2015 o 23:01

      Pepsiaku, a spotkalas juz na swojej drosze yerba mate?
      mysle, ze jest to ziolko warte blizszemu przyjrzeniu.
      pije od jakiegos czasu i energia szybuje.
      Tak sie zastanawialam ostatnio czy mialas stycznosc?…
      kissy

    17. Kasia 27 listopada 2015 o 12:24

      Napisałaś w komentarzu, ze do diagnozy pcos trzeba usg jajników i poziom testosteronu. To nie za mało ? piszesz ze testosteron, ale jaki ? Wolny ? Czy ten zwykły ? A moze próbki pobierane ze śliny ? Bedzie cos więcej na temat pcos. ? Bo ten wpis chyba 5 procent porusza tylko całej diagnozy i leczenia pcos. A co z badaniami takimi jak insulina, glukoza, hemoglobina glikowana, progesteron, cholesterol całkowity, cholesterol hdl, cholesterol ldl,trójglicerydy, progesteron i wiele innych, uważasz, ze ich nie trzeba robić ? Bo trochę o tym czytałam i przy diagnozie mówią, ze te badania sa potrzebne.

    18. Baśka 27 listopada 2015 o 23:18

      Hej 🙂
      W jakim dniu cyklu najlepiej zrobić poziom testosteronu ?

    19. M90 28 listopada 2015 o 20:09

      Pepsi mam pytanie, czy możliwe żeby w badaniu usg jajników nie wyszło że cierpie na PCOS mimo że tak jest? Mam kilka z tych objawów : łysienie plackowate, nadmierne ciemne owłosienie, szybkie tycie głównie brzuch i uda. Nie wiem jak hormony nadnerczy bo nie badałam. Ale słyszałam że te objawy mogą występować też w niedoczynności tarczycy jednak u mnie TSH t3 t4 i antyTPO są w normie… Z czym jeszcze związane mogą być takie objawy?? ewentualnie w jaki sposób jeszcze mogę zdiagnozować PCOS jeśli w usg jajniki wyglądają ok?
      I jeszcze jedna sprawa, jeśli poziom 25(OH)D mam w granicach 30 to jaka najlepsza będzie dla mnie dawka D3 i k2 żeby go odpowiednio podnieść?
      Z góry dziękuje za odpowiedzi 😉 Pozdrawiam

      1. pepsieliot 28 listopada 2015 o 21:56

        Przyjmuj 2 tabletki dziennie D3+K2 TiB. Zbadaj hormony. Raczej USG jajników dość trafnie diagnozuje zespół,

    20. wilcza_jagoda 13 grudnia 2015 o 19:13

      Eh… Ja zmagam się z PCOS już 10 lat. Do gina wysłała mnie w wieku 16 lat dermatolożka, która przy pomocy wszystkich wielkich dział (w tym antybiotyków po kilka miesięcy) nie dała rady wyleczyć mojego trądziku.
      Badania były jednoznaczne – PCOS, okresu nie miałam po 3 miesiące.
      Tak zaczęło się „leczenie” tony tabletek anty i innego badziewa, które nic nie dało… Teraz jestem na luteinie dopochwowej 5 dni w miesiącu. ALE jakieś pół roku temu znalazłam info, że wykluczenie glutenu, nabiału i cukru może pomóc. Zmniejszyłam ilości tych produktów w diecie i rzeczywiście CUD – okres wystąpił miesiąc po poprzednim bez luteiny 😀 Teraz biorę D3, Chrom, omega3, cynk ,, be-complex i ostropest.

      1. grzegorzadam 13 grudnia 2015 o 21:28

        Bingo!
        Poczytaj o alkalizacji dodatkowo i płynie Lugola.. 😉

    21. lilkim 11 kwietnia 2016 o 17:25

      Peps, dlaczego ziaren nie? Mam na myśli ziarna słonecznika, kakaowca, itp.

      1. pepsieliot 11 kwietnia 2016 o 19:59

        ostrożnie z ziarnami, bo to błonnik nierozpuszczalny

    22. natalia106a 24 kwietnia 2016 o 12:06

      Pepsi, jaką suplementację byś zaleciła w przypadku PCOS? Bo czasem jestem już bezsilna i ręcę opadają… Jestem szczupła, ruszam się dużo i jem rośliny (mam 25 lat z przeszłośćia początków anoreksji) Miałam już normalne cykle przez 5 mies. i dalej coś się zwaliło..może być stres? Proszę o pomoc, bo dla mnie jesteś Guru 🙂

      1. pepsieliot 24 kwietnia 2016 o 12:26

        Natalio napiszę Ci wieczorem

    23. natalia106a 26 kwietnia 2016 o 11:00

      Pepsi, mogę się przypomnieć? 🙂

    24. pepsieliot 26 kwietnia 2016 o 12:37

      Natalia sorki, zbadaj koniecznie 25(OH)D, hormony tarczycy, nie tylko TSH i przeciwciała, Insulinę i cukier na czczo, USG narządów rodnych i tarczycy, CRP, morfologia, mocz, kwas moczowy, lipidy. Z wynikami do mnie i oczywiście do własnego lekarza

      D3 +K2 TiB, http://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/70-vitamin-d3k2-90tabl-tib-254475917312.html , póki nie sz badań 25(OH)D bierz 2 tabletki do ssania po śniadaniu

      Omega 3, http://thisisbio.pl/zdrowe-tluszcze/16-omega-3-60kaps-tib-254475917190.html , razem z witaminą D 1 kapsułka

      Ashwagandha This is Bio, http://thisisbio.pl/ashwagandha/115-ashwagandha-100-organic-110g-this-is-bio-254475917367.html?search_query=+Ashwagandha&results=4, tak jak na opakowaniu

      Maca This is Bio, http://thisisbio.pl/maca/101-maca-100-organic-110g-this-is-bio-254475917336.html, tak jak zaleciłam ostatnio

      Saw Palmetto, http://thisisbio.pl/suplementy-diety/386-saw-palmetto-120kaps-swanson-87614142227.html?search_query=Saw+Palmetto+&results=1

      Olej z wiesiołka http://thisisbio.pl/zdrowe-tluszcze/242-evening-primrose-oil-omegatru-250kaps-87614170091.html?search_query=olej+z+wiesiolka&results=3 Bierz 1500mg od pierwszego dnia cyklu (miesiączki) aż do owulacji.

      Cynamon cejloński, http://thisisbio.pl/przyprawy/1644-cynamon-cejlonski-mielony-bio-50g-lebensbaum-4012346154206.html dodawaj do herbaty miętowej, trochę miodu i mleczka pszczelego (jak nie jesteś uczulona)

      I można dodać preparat witaminowo minerałowy wysokiej klasy, jak Grees& Fruits TiB 1 tabletka ze śniadaniem, http://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/10-greens-fruits-90tabl-tib-254475917121.html

      Pij dużo organicznej zielonej herbaty, czasami espresso (bio, czarne) nigdy nie przedłużana Americana. Nawadniaj się dużo, szczególnie po kawie.

    25. ANNA BRAJCZEWSKA 5 czerwca 2016 o 13:07

      Witaj Pepsi,

      Ja również mam PCO, dzięki dobremu ginekologowi bardzo szybko stwierdzone. Cykle monitorowane i 2 dzieci jest.
      Mam 36 lat i cały czas walczę z trądzikiem i oponką na brzuchu. Pieczywo, makaron, ziemniaki, ryż, cukier, słodycze odstawione. Jak tylko pozwolę sobie zjeść coś lepszego (wesele/impreza) to bardzo szybko waga idzie na +. Ostatnio bardzo popularny jest post Dr. Dąbrowskiej. Co o nim sądzisz czy może wyleczyć z PCO, trądziku i słabych włosów?

      Pozdrawiam

      1. pepsieliot 5 czerwca 2016 o 16:03

        nie polecam

        1. anonim 5 czerwca 2016 o 21:46

          dlaczego?? powiesz bardziej szczegółowo

      2. grzegorzadam 6 czerwca 2016 o 06:51

        Spróbuj zdiagnozować, a później pozbyć się drożdżycy.

    26. ewelaina 15 czerwca 2016 o 10:41

      Jestem jedna z wybranych, mam pcos z hiperinsulenizmem, ktory to podnosi moje hormony dhsea i trace wlosy,moja tarczyca, crp i testosteron ok, tylko skaczacy androstendium, badanie na candide wyszlo ok, wit d3, omege 3, magnez z cynkiem, ostroplest i rhiodole na uspokojenie siebie i moich nadnerczy, pije kwas askorbinowy, dodalam chrom dzieki temu blogu, jestem na diecie niskoglikemicznej, bez kawy, cukrow, nabialu, pszenicy, jestem szczupla wiec nie chce schudnac, jestem aktywna, pije duzo wody i herbat ziolowych, na czczo wode z cytryna,co jeszcze poradzicie na moje problemy hormonalne? Zmodyfikowanie mojej diety, odrobaczanie? Pepsi, Grzegorzadam prosze o wskazowki gdyz walcze z tym bez lekarzy ktorzy by tylko pigulki wciskali!

    27. grzegorzadam 15 czerwca 2016 o 22:59

      ==badanie na candide wyszlo ok, ==

      Co to za badanie?

      Robiłaś 4 testy domowe?
      http://www.pepsieliot.com/4-bardzo-proste-testy-zdrowotne-ktore-powinienes-przeprowadzic-w-domu/

      Kwas askorbinowy? Zamień na askorbinian, dodaj MSM.

      Diagnozowałaś poziom pierwiastków? (APW)

      Niedobrze pracujące nadnercza mogą mieć przyczynę odpasożytniczą – H. Clark.

      1. ewelaina 16 czerwca 2016 o 14:15

        Dzieki Grzegoadam, badanie candidy bylo robione z kalu w laboratorium przez 4 tyg, jesli sa pasozyty to co wykaze biorezonans? Co na to pomoze, jaka dieta i suplementy? Wydaje mi sie ze te nadnercza moga byc polaczone z zle pracujacymi jajnikami i trxustka, ale od czego zaczac zeby przerwac ta spirale? Nie chce zakonczyc na cukrzycy, mysle o przejsciu na diete 811 ze wzgledu na hiperinsulinizm, ale czy jest to ok przy tych nadnerczach i jajnikach, a mozliwie przy pasozytach ? Cenie wasze uwagi i dziekuje za kazda wskazowke i poswiecony czas.

        1. grzegorzadam 16 czerwca 2016 o 23:39

          Robiłaś 4 testy domowe? 😉
          Poczytaj Lasta, oszczędzisz pieniądze na niemiarodajne badania laboratoryjne w tym zakresie.

          Biorezonans wykaże swoje, H. Clark twierdzi, że za kłopoty z nerkami, nadnerczami, trzustką, wątrobą
          odpowiadają przywry.. – ”Kuracja życia”, polecam.

          Zacznij od początku, 4 testy i biorezonans lub b. kropli krwi.
          Zrobisz jak uważasz.

          http://www.health-science-spirit.com/pyroluria.htm

          Ten link i inne poleciłbym..

          ==Jest mi przy tym zimno, no i te wypadajace wlosy, ktore zrobily sie cienkie, dodam ze moja skora na uszach zluszcza sie i robia sie tam male strupki nawet jak nie dotykam a i na twarzy mam takie such miejsca ktore przychodza i odchodza==

          Masz objawy drożdżycy (candidy) prawdopodobnie, zrób test Lasta..

          Zanim przejdziesz na 811, zbadaj sobie typ metaboliczny, żeby nie wpaść z deszczu pod rynnę:
          http://www.pepsieliot.com/okreslic-swoj-typ-metaboliczny-ktos-ogole-moze-dobrze-sie-czuc-paleo/

          1. ewelaina 17 czerwca 2016 o 10:32

            Boze otwieraja mi sie oczy, czyli moje problemy z hormonami, trawieniem ba z pigmentacja skory to wszystko przez grzyby!? Czytalam link za ktory dziekuje, poleca on zink koper vit b, p5p co to jest? Magnez i plyn lugola, askorbinian, serraenzyme- co jeszcze moge zrobic, na innym linku polecasz wu lub boraks, jestem bardzo zielona z tym wiec wystarczy jesli zaczne od sody oczyszczonej na czczo? Zanim zaczne wydawac pieniazki na suplementy, ktore sa tu drogie (mieszkam w londynie i wizyty u naturopatow kosztuja majatek) moglbys mi pomoc i ogarnac to liste, jak to wszystko dozowac i polaczyc, wiem ze nie jestes lekarzem ale widze ze jestes bardzo ‚Doksztalcony’ w tych tematach. Moze jest ktos kogo polecasz w polsce? Zostawiam moj email jesli moge: ewelainaterka@gmail.com. Ps lece teraz po dobry cynk z krzemem i paski na ph;)) dziekuje za te bezcenne informacje!!!!

            1. grzegorzadam 17 czerwca 2016 o 13:26

              P5P – wit B6 przyswajalna, jest dostępna, jest też w B-50, pamiętaj o kwasie nikotynowym (B3) osobno,
              3x 500 mg dziennie, zaczynasz od 25-50 mg, mocno rozgrzewa, poprawia krążenie i nastrój,
              szczególnie przy depresji (dr Hoffer, Saul)

              TAk, zacznij od podwyższania pH, paski pH (od 5- do 9 zakres lub podobne), soda gaszona z OJ lub cytryną, przy pH 6.4 zaczynasz przyswajać Jod..

              Pigmentacja to zanieczyszczona wątroba, trzustka, być może przywry.. – H. Clark.

              SAm to stosuję od dawna, dlatego polecam.
              Nie potrzebujesz drogich wizyt u naturopatów, zacznij od lektur dr Lasta, Sircusa, Nieumywakina,
              diety wg Pepsi, to kosztuje koło 200 złotych, to najlepiej zainwestowane pieniądze,.
              Tu na blogu masz mnóstwo praktycznych porad, tylko czytać i stosować.
              I jest to naprawdę tanie skuteczne leczenie, czasami śmiesznie tanie.

              Przy konsekwencji i systematyczności wrócisz do zdrowia, zobaczysz.

              Z cynkiem sie nie rozpędzaj, bo potrzebujesz skontrować go miedzią

            2. grzegorzadam 17 czerwca 2016 o 13:31

              ewelaina

              Po prawej masz zakładki tematyczne, to jest olbrzymia lektura, ale warto,
              Poczytaj te tematy o pasożytach, razem z komentarzami:
              http://www.pepsieliot.com/category/zdrowie/pasozyty/

            3. ewelaina 24 czerwca 2016 o 23:54

              Mam complex wit b -100 gdzie vit b6 to 100mg jak i b3. Wczesniej mialam vit b 50, wiec teraz mam zwiekszona dawke, moj cynk to 15mg z dodatkiem 1 mg krzemu, mam jeszcze 200mg selenu, rozumiem ze kuracje soda( ja narazie stosuje wheetgrass na czczo lub cytryne) i WU mam stosowac caly czas, ale jak sie to ma z boraksem i plynem lugola? Jaki jest okres czasu, przepraszam ale jeszxze nie dostalam ksiazek, ps ten blog to moje najlepsze odkrycie internetowe;))))

            4. grzegorzadam 25 czerwca 2016 o 01:30

              WU stosuj na czczo, boraks kiedy chcesz, ale raczej równomiernie-niereaktywny
              z niczym.
              Jod w oddaleniu od innych raczej, z wodą.

              Można pobierać z wit.C ale uzyskany askorbinian jodu traci potencję
              antybakteryjną, choć organizm sam jod wyizoluje sobie biochemicznie.

              Nie ma okresów czasowych.
              CZym innym jest stosowanie chelatacyjne (oczyszczające) a innym
              suplementacja profilaktyczna.

            5. ewelaina 27 czerwca 2016 o 08:57

              Ok na czczo wu, za pol godziny woda z cytryna i soda, potem ze sniadaniem vit d i magnez, ostroplest, godz po sniadaniu askorbinian sodu (3mg) z msm(3mg) w zielonej herbacie, 2 krople plynu lugola zwiekaszajac o krople dziennie przez 10 i przerwa 2dni, z lunchem lykam kompleks vit b, cynk z krzemem i selen, wieczorem z obiadem magnez i omega 3, godz po askorbinian sodu z msm, na noc cos do alkalizacji, a gdzie ten boraks? Czy powinnnam dac wiecej vit c niz msm? Czytalam gdzies tutaj ze powinno byc troche wiecej, prosze o wskazowki bo sie gubie z moim planem

            6. pepsieliot 27 czerwca 2016 o 09:02

              Ewelaina, czy wymienione produkty kupiłaś w naszym sklepie http://www.thisisbio.pl, jeżeli nie, proszę pytaj tam gdzie dokonujesz zakupów

            7. grzegorzadam 27 czerwca 2016 o 09:32

              Wit.c może być tyle samo co MSM, boraks kiedy chcesz, nie reaguje z niczym, aby rownomiernie mniej
              więcej przez cały dzień, jest nieproblematyczny.

    28. ewelaina 16 czerwca 2016 o 08:34

      Dodam jeszcze ze te zaburzenia powoduja u mnie powstawanie wiecej nowych pieprzykow, co mnie martwi gdyz mialam usunietego czerniaka i od 7 lat unikam slonca, jakas madra rada na to? Sciskam

      1. grzegorzadam 16 czerwca 2016 o 09:29

        Czerniak nie ma nic wspólnego ze słońcem!!
        Suplementujesz D3, jak OH25?
        To grzyb aspergillus niger.
        Czerniaka nie można wyciąć!
        Tym bardziej potrzebujesz wit.D i to koło południa.
        Kto tak powiedział?

        Przeczytaj podręcznik Lasta- ”Jak wyleczyć się z raka”, naprawdę polecam

    29. ewelaina 16 czerwca 2016 o 20:15

      Aby dolac oliwy do ognia rowniez odczuwam bole z prawej strony z tylu plecow bluzej kregoslupa, zawsze jakies 2 godz po jedzeniu nawet lekkostrawnej salatki, czy to moga byc te nadnercza czy trzustka? Jest mi przy tym zimno, no i te wypadajace wlosy, ktore zrobily sie cienkie, dodam ze moja skora na uszach zluszcza sie i robia sie tam male strupki nawet jak nie dotykam a i na twarzy mam takie such miejsca ktore przychodza i odchodza. Mialam robiona endoskopie i kolonoskopie wyszly ok ( z malym hemoroidem aczkolwiek), test na tolerancje glutenu, ogolne badanie krwi, poziom sodu potasu ob i zelaza ok ( mimo wszystko zelazo mogloby byc lepsze-67) z plytek krwi wyszlo ze robia sie zlepy ale nikt mi nic wiecej nie wytlumaczyl, mam ciagle migrujace bole- raz ‚rwaca’ prawa lydka, raz prawe kolano innym razem zab ktory byl leczony kanalowo wszytko to nateza sie przed deszczem.A wiec od czego tu czlowieku zaczac? Czy przy odrabaczaniu trzeba trzymac jakiejs dpecjalnej diety jak dla candidy? Dzieki jeszcze raz tu juz napewno wszystko z moich udrek!!

    30. ewelaina 16 czerwca 2016 o 22:09

      Ksiazke nabywam juz jutro! W miedzy czasie powiem ci ze mnie zszokowales tym grzybem, jak go wytepic ze mnie?Czy to moze miec cos wspolnego z moimi ‚nowymi’ dolegliwościami? Suplementuje d3 od roku, najpierw byly to tabletki teraz mam w kroplach 2500IU – moja codzienna dawka 1 ml, moj ostatni poziom byl 66( 51-75 prawidlowy, >75 optymalny). Czy mam zaczac kuracje woda utleniona? Mam 34 lata i uslyszalam diagnoze zeby lepiej nie zachodzic w ciaze bo to moze nawrocic czerniaka, plus moje pcos tez mi nie pomoze- dlatego nie radze sie juz lekarzy..

    31. grzegorzadam 17 czerwca 2016 o 09:16

      Sa różne sposoby likwidacji grzybów, ten jest oporny, ale do likwidacji.
      Poziom D3 możesz śmiało podwyższyć w okolice 90ng/ml.

      Ciąża i nawrót czerniaka.. ?
      WU wskazana zawsze, boraks, soda (pH w okolice 8-8.5).

      Zrób sobie 4 testy domowe, przestudiuj podręczniki W. LAsta, tłumaczy przejrzyście i podaje
      sposoby reakcji.

      1. ewelaina 17 czerwca 2016 o 14:43

        Czyli jak dobrze rozumiem- powinnam zaczac kuracje na asspergilus niger co dowiem sie z ksiazki jak wyleczyc raka, co nastepnie moze pomoc innym moim problemom? Czy ewentualna candida lub pasozyty tez w tym momencie sie cofna?

    32. ewelaina 17 czerwca 2016 o 14:46

      Jak dotychczas koncentrowalam sie na hiperinsulinizmie i pcos, zmieniam taktyke, dzieki tobie!!

    33. grzegorzadam 17 czerwca 2016 o 15:05

      Jest tam wszystko w tym zakresie, polecam.
      Mistrz Last rozkminił to znakomicie, musisz przeczytać.
      Przyczyny, postępowanie do wyleczenia.
      Tak, żeby usunąć raka trzeba po drodze pozbyć się obciażeń, właśnie grzybów i pasożytów, które
      Dr Walter uważa za przyczynę wszystkich schorzeń, podobnie jak H. Clark.

      Odradza biopsje, operacje, wycinania, chemio-terapie, radio-terapie jako bardzo nieskuteczne i zbyteczne.

      ==Jak dotychczas koncentrowalam sie na hiperinsulinizmie i pcos,==

      Wcale się nie dziwię, każdy tak zaczyna, a przyczyna jest czasami zupełnie w innym miejscu.

      Poleciłbym jeszcze lekturę prof. B. Bołotowa, ma swoje bardzo ciekawe spojrzenie na nowotwory, warte lektury
      i wykorzystania.

      Pozdrawiam 🙂

    34. grzegorzadam 17 czerwca 2016 o 15:15

      I dr H. Clark, wszyscy naturalni bazują w wielu aspektach na badaniach pani biolog.

      ==U mojego 12 letniego syna,w lutym tego roku zdjagnozowano cukrzycę.Diabetolog powiedział insulina i tylko insulina..W marcu trafiliśmy do pana Arka,który wykrył pasożyta na trzustce i inne obciążenia organizmu.Pasożyt,motylica wątrobowa,został usunięty no i cukry zmalały z 400 do100 czyli do normy.Moje dziecko jest bez insuliny od ponad 2 miesięcy,teraz tylko wzmamcniamy trzustkę.Jesteśmy wdzięczni panu Arkowi za fachowe podejście do pacjęta i za wsparcie.==
      Likwidacja biorezonansem przywry o nazwie motylica, problemy zniknęły..

      Za każdą infekcją kryje się grzyb, pasożyt i obciażenie wirusowo-bakteryjne, wszystko jest w miarę dobrze, jeżeli
      organizm ‚otorbi’ raka guzem, to reakcja obronna, wtedy medycyna natychmiast (!) próbuje, nie wiedzieć czemu, usunąć go
      skalpelem i chemią, a nie tu jest problem.
      Zwykła biopsja może doprowadzić do zgonu, doprowadzajac do niepohamowanych przerzutów..

      Reszta w podręczniku Lasta. 😉

    35. ewelaina 17 czerwca 2016 o 16:10

      Grzegorzadam serdecznie dziekuje za twoja szlachetna pomoc! Zawsze nurtowal mnie problem skad ja to mam bo na twierdzenie lekarzy ze to geny zupelnie sie nie zgadzam, no coz czuje ulge ( nie ze mam potencjalne grzyby) ale ze juz wiem od czego zaczac, jestes wielki! Oby wiecej ludzi tutaj zagladalo pepsieliot! Rozgladam sie za biorezonasami w Polsce ale jak to wytlumaczyc z intenetu to mi ciezko cos zaufac, jesli polecilbys mi kogos niewazne gdzie w polsce jestem w stanie przyleciec, dziekuje za twoje rady! Ksiazki zamowione, ps tak mnie wzielo na myslenie ze nie spalam pol nocy, pozdrawiam

      1. grzegorzadam 18 czerwca 2016 o 08:02

        Lekture polecam, duzo potrafi wyjaśnić.

    36. grzegorzadam 18 czerwca 2016 o 08:01

      Jak już nie wiedzą co wymyslić i żadne ”leki” nie działają, mówią o genach ;)..

      W dużych miastach są ”sieciówki”, są gabinety z metodą Volla, vegatestem, sa aparaty Bicom i inne.
      Wpisz: gabinety Volla nazwę miasta i poszukaj, podzwoń, wypytaj o ceny i długośc badania.
      Powinno trwać około godziny, 15 min. trwa exspress scan, uważaj na takie, express jest tylko przedbadaniem.
      Zapytaj czy jest lekarz w gabinecie.
      Uważaj na zalecane suple po badaniu, nie musisz ich brać, zdarza się że gdzie indziej kupisz kilkakrotnie taniej.
      Najpierw badanie i wyniki, po namysle opodejmiesz decyzje.
      Pasożyty wykryte można leczyć np. skutecznie w domu ziołami, solą, innymi substancjami.
      Można zdecydowac się też na likwidację odpowiednimi częstotliwościami.
      Przy stwierdzonej boreliozie można wypożyczać sprzet do domu, albo kupić, co czasami jest nawet tańsze.
      Jest duzo opcji.

      1. ewelaina 18 czerwca 2016 o 13:46

        Rowniez czytalam o leczeniu czestotliwosciami, tutaj znalazlam gabinet z photon genie sprzetem, ponoc photon therapy jest skuteczna razem z powyzszymi kuracjami, mysle rowniez o czyms sprzezonym na system odpornosciowy, (sa jakies suplementy ale drogie, nie moge raczej wymieniac nazwy) czy kurkuma w przyprawie lub tabletkach wystarczy, czytalam ze trzeba tez cos dobrego na czyszczenie z toksyn jakie powstaja w miare oczyszxzania, co byscie sugerowali?

        1. grzegorzadam 18 czerwca 2016 o 16:45

          Pij sok ze świeżej kapusty, powinien temu zaradzić.

          I dr Jaśkowski:
          ==Na czym polega problem?

          Otóż dolegliwości bólowe ze strony przewodu pokarmowego, szczególnie u osób starszych, mogą być zarówno z powodu nadkwasoty, jak i niedokwasoty. Na pierwszy rzut trudno to odróżnić. Ale reklama w „medycznych” biuletynach mówi, że jak czujesz pieczenie, to bierz omeprazole.

          Dlatego w przychodniach najczęściej się przepisuje te preparaty. Wszyscy robią gastroskopię, ale nie wykonuje się testu na kwasowość żołądka.

          Rady starego „Dochtora”.

          Moim zdaniem, jak odczuwasz odbijanie, bóle w żołądku występujące po 30 – 60 minutach po posiłku, to kup sobie zioła o nazwie gastrogran. Jak nie będą mieli, to kup pojedyncze torebki tych 8 ziół. Wsyp to wszystko do dużego słoja i dokładnie zmieszaj.

          Następnie masz do wyboru.

          Jako normalny chłop możesz zalać to 60 % spirytusem i odstawić na 10 – 14 dni do ciemnego zakątka szafy. Po tym okresie codziennie na czczo pić po 25 ml. Metoda leczenia owrzodzenia żołądka spirytusem była metodą kliniczną, stosowaną w Akademii Medycznej przez p. prof. Gamskiego jeszcze w latach 70. Dawała doskonałe efekty. Taka 10-dniowa kuracja i na rok lub dwa miało się spokój.

          Jeżeli masz problem psychiczny z piciem alkoholu [kobiety, młodzież], czy konieczność dojazdu samochodem do pracy, to codziennie należy łyżkę tych ziół zalać wodą o temperaturze około 80 C i po 30 minutach wypić, dwa – trzy razy dziennie.

          Oczywiście wiedząc, że choroba pojawia się na wiosnę, już w lutym można sobie przygotować nalewkę.

          Najlepiej jeszcze pod koniec maja zebrać orzechy włoskie, takie miękkie zielone i także zalać spirytusem. Potem zmieszać część nalewki orzechowej z nalewką ziołowa w/w.

          Jest to kuracja znacznie zdrowsza i o wiele tańsza.

          Jeżeli masz dolegliwości bólowe występujące po 2-3 godzinach po posiłku, lub w nocy, to świadczy o wrzodzie dwunastnicy. W tej sytuacji lepiej popijać tylko napar. Jedynym problemem jest dwu – trzykrotne zmywanie kubków.

          Jeżeli natomiast poprawia się trawienie po wypiciu soku z kwaśnej kapusty, lubisz kiszone ogórki, to prawdopodobnie masz niedokwas żołądka i wskazane byłoby do posiłku popijanie czy to kwaśnego mleka, czy właśnie kapusty kiszonej itp.

          Jeżeli poobserwujesz reakcje swojego żołądka przez 2-3 tygodnie to doskonale postawisz sobie rozpoznanie. Występowanie dolegliwości po słodkich posiłkach, po 2-3 godzinach, to na pewno dwunastnica reaguje. Występowanie w trakcie jedzenia, to żołądek i nalewka.

          Oczywiście możesz do smaku dodać więcej mięty, lub orzecha. To już kwestia gustu.

          Jak to się mówi, jeden woli brunetki, drugi blondynki, ale w tym samym celu.

          A tak na marginesie, Pan Bóg zrobił ludziom nieziemski kawał, dając im wolną wolę i rozum.

          Z jednej strony bowiem daje Tobie Człeku wiedzę, co trzeba robić, aby być zdrowym, a kiedy możesz zachorować.

          I sam wybieraj. Ale potem nie skarż się na wszystkich dookoła, że zachorowałeś!

          To zrobili w 1789 roku, zrzucając Pana Boga z ołtarza i kładąc na nim tzw. rozum ludzki. Oczywiście w sensie składu chemicznego zarówno u profesora, czy mędrca, jak i u pijaczka, jest taki sam. Ale efekty działania zasadniczo różne. Więc jak tu można mówić o równości? ==

      2. Ewelina 23 lipca 2016 o 17:38

        Grzegorzu, biorezonans wykonany, stwierdzino lamblie i candyde na watrobie( stad te bole) oraz gronkowca na migdalach, stad czeste infekcje gardla, zoladek w porzadku tylko jelita lekko podraznione i brak wielu vit, dostalam tabletki naturopatyczne na miesiac plus picie herbaty z oregano i powinno przejsc, polecono mi przy tym diete, probiotyki i cos na uspokojenie (herbate z glogu) serce tez zle wyszlo, ogolnie moj organizm ma malo energii, ale nie jest zakwaszony, dzieki za twoje rady, nigdy bym na to nie wpadla;) cos jeszcze bys od siebie dodal?

        1. grzegorzadam 24 lipca 2016 o 07:59

          Badanie ok.
          Tak, stąd infekcje.
          Candida jezeli jest w wątrobie (nadmiar) jest wszędzie. Sa też przywry prawdopodobnie.
          Na wątrobę ostropest (miel sama w młynku) + kwas ALA (R-ALA)
          Na gronkowca (jakiegokolwiek) stosuj najwspanialszy środek czyli inhalację z tartej cebuli.
          Herbatka z oregano bardzo gut.
          Zastosuj kurację askorbinianu z MSM.
          Na serce też wyśmienite, dodaj węglan potasu i MAGNEZ, najlepiej oliwę i do kąpieli.
          Dodatkowo WU potrafi sobie z tym poradzić w kilka dni.
          Nie polecam tabsów, chociaz te mogą być skuteczne.

          Na lamblie świetnie dział wspomniany MSM
          Można zastosować wskazówki przemądrej H. Clark.

          Jest jeszcze taki sprytny barwnik, nazywa się błękit metylenowy:
          ==Natomiast wiem, że opisywany gdzie indziej błękit metylenowy jest bardzo skuteczny na grzyby i pleśnie, nawet przenika doskonale barierę krew – mózg i pomaga przy Parkinsonie.
          Ale jest więcej – w czasie wojny wietnamskiej Amerykanie stosowali go dożylnie na malarię z bardzo dobrym skutkiem, więc unicestwia coś więcej niż tylko w/w grzyby i pleśnie.==

          Stosowałem z ciekawości, żyję 😉

          1. Ewelina 28 lipca 2016 o 23:20

            Dziekuje, czytalam juz gdzies tutaj o tej terapii z cebuli, jak dlugo powinno sie to robic, czy jest jakis czas usmiercania tych pasozytow? Ja juz od dwoch mcy pije herbate zielona z lyzeczka askorbinianu sodu( ktory poleciles zamiast kwasu askorbin-czuje roznice z zoladkiem;) i lyzeczke msm- to rano i wieczorem, rowniez jestem po terapii wu teraz biore 10 kropli w 2 lyzkach wody co 3-4 dni tylko rano bo na wieczor brak czasu, biore tez chlorelle this is bio z racji ze biorezonans wykazal za duzo olowiu i pestycydow( chociaz kupuje owoce i warzywa organic) codziennie kropie plyn lugola na skore i tu pytanie czy powinnam zwiekszac dawke i jaka jest bezpieczna? Czy jest sensowne kropic na pieprzyki?

            1. grzegorzadam 28 lipca 2016 o 23:55

              Nie ma terminu na cebulę 😉
              Patrz na efekty, możesz zażywać profilaktycznie również, sok z cebuli
              z miodem jest kapitalnym środkiem leczniczym, lekiem.

              Pasożyty możesz usmiercić i w niedługim czasie znowu się zainfekować.
              One są tu od 800 mln. lat, cwaniaczki, chowają się w cystach, torbielach, miejscach
              trudnodostępnych (mała zawartośc płynów ustrojowych).
              Usuwanie ich z tych miejsc może zająć czasami kilka lat wg LAsta.
              Na ołów swietnie dział własnie WU i STS. (Last, Sircus)

              Stosuj boraks 60-90 mg dziennie antypleśniowo i grzybiczo dodatkowo,
              jako regulator hormonów płciowych, przytarczyc, i libido u obu płci (testosteron panowie).

              Jod transdermalnie nie ma skutków niepozytywnych, wyłączając bardzo rzadkie uczulenie
              ( 1 na 100.000 przypadków) obserwuj czas znikania plamy.

            2. Ewelina 31 lipca 2016 o 00:03

              Tak licze sie z tym ze moga wrocic, dlatego profilaktycznie pilnuje ph, pije co kilka dni wu, tylko czy jedna porcja rano wystarczy? Joda na poczatku szybko wchlaniala sie, teraz po ok 10-12 godz a wiec lepiej, prosze cie jeszcze o jedna rade, a mianowicie jakie sa metody pozbycia sie cysty z nadgarstka- bez ingerencji lekarzy i wciskania- czy mozna ja jakos rozpuscic?

            3. grzegorzadam 31 lipca 2016 o 12:32

              Rano wystarczy, możesz poprawić przed snem, ale może przeszkadzać w zaśnięciu.;)

              Spróbuj zrobić roztwór DMSO z kwasem ALA lub asorbinianem sodu i smaruj.

              Proporcje:
              25 woda
              50 DMSO
              25 AS lub kwas ALA.

              Do tego nakładaj opaskę ortopedyczną i nasączaj ją WU 3%.
              Z czasem powinna się wchłonąć.
              To jest prawdopodobnie ognisko jakiegoś pasożyta.
              Poczytaj rady dr Clark.

            4. Ewelina 4 sierpnia 2016 o 21:18

              Grzegorzu dziekuje za kolejna, nieoceniona rade;) skorzystam napewno jak z wszystkich dotyczczasowych- jestem ne etapie 2 tygodnia odrobaczania, plynu lugola i wu oraz picia askorbinu sodu z msm troche dluzej i juz czuje efekty przede wszystkim odzyskalam wlosy;) bole watroby coraz rzadziej jeszcze tylko system odpornosciowy musi dojsc do siebie, bo czesto lapie mnie takie jednodniowe przeziebienie,ps na migdaly zrobilam tygodniowa inhalacje z cebuli- na poczatku szczypalo ale bylo coraz lepiej;) czy nacierajac ta mikstura z dsmo trzeba skore najpierw posmarowac zelem aelosowym zeby nie poparzyc skory, czy rozcienczone nie powodujr takiej reakcji?

            5. grzegorzadam 4 sierpnia 2016 o 23:23

              DMSO nie parzy skóry, ale nigdy nie poleca sie smarowania 100% bez rozcieńczenia choćby wodą.
              Możesz zrobic z olejem kokosowym 50/50.
              Mam w domu 60 olej/30 DMSO/10 SSKI.

              Tych kombinacji jest wiele, polecam książkę dr Fischera.

            6. grzegorzadam 4 sierpnia 2016 o 23:25

              DMSO jest wielokrotnie silniejsze od MSM.

          2. Ewelina 18 sierpnia 2016 o 12:50

            Grzegorzu, witaj po przerwie! Bedac juz miesiac na powyzszej kuracji, czulam sie coraz lepiej, az do ostatniego tygodnia, problem lezy w zoladku, najpierw odczuwalam silne mdlosci pare godz po posilku ( myslalam ze to reakcja na oczyszczanie z lambli) nastepnie doszlo do piekacego uczucia w przelyku po piciu na czczo wody z cytryna, teraz jest juz pare dni dokuczliwa zgaga po kazdym posilku( pije na to sok z aloesu przed jedzeniem 3 razy dziennie i nawet po tym szczypie). Narazie zaprzestalam wody z cytryna i pije naczczo siemie lniane ktore pomaga mi rowniez na jelita i wyproznienia, dzisiaj po tym kleiku wypilam szklanke soku ze swiezo wycisnietej kapusty, reakcja natychmiastowa- najpierw pieczenie w przelyku, bol w gornej czesci zoladka az po silne uczucie wymiotne, nastepnie bolalo mnie jak zazwyczaj w okolicy watroby ( gdzie te pazozyty i grzyb siedzi). Bede ten sok pila reguralnie przez 7 dni i zobacze jak samopoczucie. Rok temu mialam helicob.leczony przez lekarzy jedna terapia antyb podzialala (niestety nie znalam tej str) jak dotychczas kazde badanie rowniez biorezonans wykluczalo go, niesetety mam 2 male nadzerki co gasrtoskopia wykryla, i malo enzymow co biorezonans wskazal. Pilam ta cytryne, czasami z soda, pije askorbinian sodu z msm- wszystko to na odkwaszanie org tak wazne przy candidzie i historia z czerniakiem ale martwie sie ze te kwasne plyny pogorszyly moja delikatna blone zoladka. Jaka metode bys tu zastosowal? Mysle tez oprocz aloesu i soku z kapusty o enzymach jakich gdzies tu pepsi pisala. Czy ja bede mogla kiedys powrocic do picia wody z cytryny tak istotnej dla mnie alkalizacji? dzieki

            1. grzegorzadam 20 sierpnia 2016 o 13:58

              Dlaczego musisz pić wodę z cytryną?
              Próbowałaś sodę z OJ?
              Stosuj sok z kapusty, na nadżerki powinien pomóc.
              Kilka razy dziennie.

              Pasożyty, przywry mogą być wszędzie, wątrobie, trzustce…
              ZAstosuuj kurację dr Clark na przywry.

            2. Ewelina 23 sierpnia 2016 o 22:43

              Grzegorzu, pije ta cytryne na odkwaszanie oragnizmu tak wazne przy candida, pilam wode z soda lub OJ i bylo jeszcze gorzej od razu pieczenie, lecze wiec teraz ta zgage i nadzerki zoladka sokiem z kapusty, dzisiaj sprobowalam herbaty zielonej i zgaga pojawila sie jak poprzednio, co tu poczac? zawsze po kwasnym posilku nawet po grejpfutcie mam zgage, lecze sie na candide dbam o alkalizacje, jem rzeczy dozwolone na tej dietcie a z drugiej strony biorezonans wykazal uszkodzone blony sluzowe zoladka i jelit wiec jak to polaczyc? Czy przy helico ktore mialam rok temu i teraz mam podobne objawy jest mozliwe ze mam niedokwaszony zoladek bo ja myslalam ze to nadkwasota( nawet test z soda na to wskazywal)? Pije WU co kilka dni czy to nie zaszkodzi blonie sluzowej? Przypomnij mi prosze z plynem lugola bo mysle o piciu zamiast doskornie, zaczynam od kropli na szklanke z woda/sokiem dochodzac do ilu kropli aby bylo to bezpieczne dla mnie rozniez silne na candide?

            3. grzegorzadam 24 sierpnia 2016 o 09:04

              Last na candide zaleca nawet 3x dziennie po 8 kropli Lugola 5%.
              Apteczne są 5-10x słabsze.

              Spróbuj z metodami Bołotowa na śluzówkę.

            4. Ewelina 8 września 2016 o 22:29

              Grzegorzu, po tygodniu picia soku z kapusty dolegliwosci zoladkowe przeszly, nastepnie pilam na czczo sok z trawy jeczmiennej dla alkalizacji, miesiac juz walczac z candida i lamblia- niestety zgaga powraca ( zwlaszcza po grejfrucie) pobieram enzymy przed jedzeniem i blonnik z glutanima na jelita, mimo wszystko cokolwiek jem lub pije odrazu mi sie odbija, czy chodzi o zoladek ( brak lub za duzo kwasu) czy to watroba odmawia wspolpracy? Czesto mam bole w klatce piersiowej ( klucie) i zatykajace lub bolace ucho, jak tu sobie pomoc? Czesto po przebudzeniu czuje sie slaba i przeziebiona ale w ciagu dnia wszystko przechodzi, chociaz czesto dokuczaja mi stany zapalne- o co tu chodzi jestem tym wykonczona

            5. grzegorzadam 9 września 2016 o 08:14

              Te objawy wskazują, ze naruszyłaś spokojny żywot pasożytów.
              Bronią się, przemieszczają.
              Trzeba przeprowadzić kompleksowe oczyszczanie i likwidację obcych.
              Zacznij od tego tematu i pokrewnych:
              http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

              Oraz lektury Clark i Lasta (o drożdżakach)
              Poradzisz sobie z tym, z watrobą również.

            6. Ewelina 10 września 2016 o 13:56

              Na 100% mam zmeczone nadnercza, bo takie ataki (palpitacje serca i zalamanie odpornosci) czesto pojawiaja sie, mam przy tym rowniez spowolniony metabolizm i wrecz bol w okolicach nadnerczy. Trwa to juz ponad rok czy jest to wynikiem candidy? Biore te suplementy ale problemy wracaja

            7. grzegorzadam 10 września 2016 o 16:04

              Może być, zagrzybienie to poważny problem i zawsze ciągnie za sobą jakiś ”ogon”.

    37. ewelaina 18 czerwca 2016 o 08:57

      Nurtuja mnie jeszcze te moje nowe pieprzyki, ktorych calkiem sporo powstalo w przeciagu roku- czy jest to grzyb ktory ze mnie ‚wychodzi’? Apropo kuracji, na czczo szklanka wody z 1 lyzeczka sody oczyszczonej plus sok z cytryny- czy moze byc ta kuchenna soda czy sa jakies specjalne? Czytalam ze moze podrazniac zoladek( ja mam lekkie dolegliwosci) i trzeba brac przez 2 tyg potem 3 dni przerwy, co do wu, msm i boraksu kiedy to Brac, jak to rozdzielic w ciagu dnia?

      1. grzegorzadam 18 czerwca 2016 o 11:12

        Sposoby pobierania są na blogu.
        Zrobisz porządek z grzybami, oczyścisz wątrobę, plamki poznikają.
        Kup sodę bez antyzbrylaczy, w sklepie też jest, jak do kąpieli (wskazane na grzyby skórne, dodatkowo sól, magnez wywary ze skrzypu, pokrzywy)
        lepiej kupić wiaderko 5 kg.
        Soda pobierana na pusty żołądek nie podrażnia.

        1. ewelaina 25 czerwca 2016 o 00:01

          Co masz na mysli oczyszczanie watroby, narazie lykam osrtoplest rano i wieczorem od 5 miesiecy, czy jest cos co polecasz zwlaszcza przy kuracji oczyszczania’, czytaml ze moga te odpady mocno zanieczyscic watrobe, czy ostroplest i kurkuma w przyprawie wystarczy?

          1. pepsieliot 25 czerwca 2016 o 00:14

            chlorella dobrze oczyszcza wątrobę

          2. grzegorzadam 25 czerwca 2016 o 01:23

            Nie można tak tego traktować, wybiórczo.

            Last poleca dodatkowo kwas ALA (R-ALA), B6, psyllium, soki warzywne w różnych
            konfiguracjach.
            Oczyszczanie krótkie, oczyszczanei 6-tygodniowe, poczytaj.
            Dostosowujesz na bieżąco w zależności od reakcji, Herxa, itd.

            Bołotow ma swoje metody enzymatyczne, ciekawe.

      2. ewelina 22 października 2016 o 00:49

        witaj cie po niebocenosci, Pepsi, i Grzeegorzu od 3 mcy wlacze z candida wlaczylam zalecenia Grzegorza -co tydzien robie test sody na zoladek, odbija mi sie po 1min. Od 2 dni pije wode utleniona na czczo zwiekszajac o krople dziennie (jest to moja druga kuracja z woda) niestety mam duza zgage i pieczenie, wczesniej tego nie bylo. Z biorezonansu wyniklo rowniez uszkodzona sluzowka zoladka ijelit .Czy to przez candide? Robie duzo oczyszczajacych, alkalizujacych kuracji, plyn lugola na skore niby coraz lepiej ale wszystko powradza jak mam problem z wyproznieniem., ogolnie zawsze go mialam wiec moze to jest poczatek mojego zagrzybienia? Pije blonnik, duzo wody od czasu do czasu siemie lniane ale nie chce sie uzaleznic, co jeszcze jest potrzebne aby to unormowac? Dwa dni temu zrobilam kalibracje wit c i dopiero po 12 dawce doszlo do progu jelitowego, od tej pory bardzo ‚szczypia’mnie jelita z prawej strony,wyproznien brak. Podsumowujac szczypie mnie i zoladek i w jelitach. Co tu robic?

        1. grzegorzadam 22 października 2016 o 08:26

          ==Z biorezonansu wyniklo rowniez uszkodzona sluzowka zoladka ijelit .==

          Tylko to?

    38. ewelaina 18 czerwca 2016 o 09:22

      Zrobilam test z soda na czczo odbilo mi sie w ciagu 1 min,ba delikatne bekniecie bylo w ciagu 30s wiec jest ok? Czy nadal mam to pic, na ta candide? Slyszalam tez o occie jablowym?

    39. grzegorzadam 18 czerwca 2016 o 11:07

      Bardzo ładnie z żołądkiem, zbadaj sobie jeszcze koło południa pH moczu.

      Soda, WU, boraks, jod (jodyna, Lugola), sól kamienna, himalajska, przeczyszczenie protokołem Ted’a i inne środki zwalczają grzyby, wszystko w podręczniku Lasta.
      Protokół Ted’a zamieszczałem wczoraj gdzieś.

      1. ewelaina 25 czerwca 2016 o 00:06

        Czy podczas tych kuracji( wu boraks i jod) w jakis sposob chudnie sie? Ja bardzo duzo schudlam ( przez te problemy zdrowotne) i chcialabym w jakis sposob temu zapobiec, jak narazie dieta antycandida odnosi odchudzajacy skutek;(((

        1. grzegorzadam 25 czerwca 2016 o 01:19

          Najpierw wróć do zdrowia.
          Waga z czasem sama się unormuje, wróci energia i inne elementy.

          1. ewelaina 27 czerwca 2016 o 00:52

            A wiec, wizyta na biorezonans zamowiona, prosze cie tylko napisz jaki ma byc ten plyn lugola(1% czy 5%) czy ja go dostane w aptece- bede niebawem w polsce i tam sie ‚obkupie’ w te srodki, to samo z boraksem na co musze zwracac uwage? Gdzie ty to zazwyczaj kupujesz? Jestem tym ogromnie przejeta i chce dobrze wybrac!

            1. pepsieliot 27 czerwca 2016 o 07:57

              Ewelaina sorry, ale tutaj polecamy tylko produkty ze sklepu http://www.thisisbio.pl

            2. ewelaina 27 czerwca 2016 o 08:25

              Tak wiem, i mam zamiar zamowic od ciebie niektore suplementy, ale nie widzialam tam w sprzedazy plynu lugola, wu 30% czy boraks- zrozum jestem tym lekko przytloczona i nie chce zle trafic, sama mysl jak musze to dawkowac i z czym laczyc przeraza mnie, x

            3. pepsieliot 27 czerwca 2016 o 09:03

              Boraksu, płynu Lugola nie prowadzimy, bo nie można

    40. ewelaina 18 czerwca 2016 o 12:06

      Dzieku pepsi;) wyszlo na to ze nadkwasota, ja czesto mam zgage po pomaranczy, zamiast kupowac kolejne tabletki, bo juz ich mam za duzo, czy jest cos jeszcze- mam sol himalajska? Co do WU gdzie ja trafie na dobra 30%? Musze zamowic przez internet..ale jestem nieufna ebayowi;)

      1. grzegorzadam 18 czerwca 2016 o 16:47

        Kup jakości Food Grade lub czda, 30 lub 35%.

        1. ewelaina 27 czerwca 2016 o 00:20

          Czy ktos moze podac mi namiary na ta wode utleniona bo ciezko znalesc a w uk calkowicie niedostepna?

          1. grzegorzadam 27 czerwca 2016 o 08:31

            Wszystko jest w sklepach, stacjonarnych, internetowych, wystarczy odpowiednie hasło
            wpisać w wyszukiwarkę:

            Np. nadtlenek wodoru 35%, albo czda 30% cena.

            1. Ewelina 28 czerwca 2016 o 21:47

              Ok, woda 35% zamowiona, czyli mam to rozcienczyc 1 ml do 10ml wody ( moze byc przegotowana lub mineralna?) i z 3 godz przerwa do vit c,zelaza – od kropli zaczynajac na 2-3 lyzki wody? Dobrze to rozumiem z waszych komentarzy pod blogiem?

            2. grzegorzadam 29 czerwca 2016 o 03:56

              Najlepiej z demineralizowanąś lub oczyszczoną z apteki.
              Potem może być zwykła.
              Możesz tak zacząć, Na łyżkę wystarczy.

            3. Ewelina 29 czerwca 2016 o 13:35

              Dziekuje za potwierdzenie, jestem ta kuracja lekko przerazona i nie chce sobie zaszkodzic nieodpowiednia dawka;) gdzies w komentarzach przewinelo sie oczyszczanie jamy ustnej gozdzikami napisz mi prosze co i jak bo nie umiem tego znalesc

            4. grzegorzadam 29 czerwca 2016 o 18:09

              Nie ma tu nic przerażającego, naprawdę.
              1-2 goździki pogryź, jak się rozpuszczą popłucz wszystkie zakamarki, potem wypluj, cała filozofia. 😉
              tak 3x dziennie przed jedzeniem, to jeszcze kwasy w żołądku obudzisz .

    41. agnieszka-smieszka 20 czerwca 2016 o 11:59

      Odebrałam dzisiaj wyniki testosteronu jestem załamana… 1,12ng/ml przy normie (0,084-0,481) jak go obniżyć?

      1. ewelaina 20 czerwca 2016 o 14:04

        Zmien diete, bez nabialu i cukru, pij czesto herbate z pieprzowej miety, sa tez ziola saw palmetto na wysoki testosteron, wygugluj i poczytaj

        1. pepsieliot 20 czerwca 2016 o 17:52

          o wszystkim piszę w moich postach

    42. grzegorzadam 20 czerwca 2016 o 14:38

      Robiłaś może APW (analizę włosa) ?
      A jak reszta wyników?

      1. agnieszka-smieszka 21 czerwca 2016 o 09:49

        Nie robiłam APW ale się do tego przymierzam. Dzisiaj idę do irydiologa zobaczę co mi powie. Może ktoś już był i miał doświadczenie z takim lekarzem? Nie wiem na ile wiarygodne jest takie badanie z tęczówki oka.
        Co do pozostałych wyników to DHEAS tez poza norma + IO + straszne niedobory wit. D… mogę wieczorem pokazać resztę wyników? przeleżałam na oddziale w szpitalu przez 3 dni i miałam trochę tych badań ale niestety nic się konkretnego nie dowiedziałam.

        1. grzegorzadam 21 czerwca 2016 o 10:38

          Nie czekając uzupełniaj wit.D3, oraz wit.C z MSM.
          Zrób sobie 4 testy domowe również.

          1. agnieszka-smieszka 1 lipca 2016 o 10:04

            Tak się przedstawiają moje wyniki po wizycie w szpitalu, były robione w lutym.
            ALT 28 U/I (5-33)
            AST 25 U/I (5-32)
            Birulina całkowita 6,40 umol/l (0.00-21,00)
            GGTP 14 U/I (5-36)
            Glukoza 5.25 mmol/l (3,30-5,60)
            Potas 4,41 mmol/l (3,50-5,10)
            Sód 139 mmol/l (136-145)
            Ca 125 9,5 u/ml (0,0-35,0)
            TSH 2,060 ulU/ml (0,270-4,200)
            Kortyzol badany dwa razy I 11,19 ug/dl , II 16,5ug/dl ok. godz. 8.00 (2,3-19,4)
            ATG p/c przeciwko tyreoglobulinie <10,0 IU/ml (1,2)
            Cholesterol LDL wyliczany 2,9mmol/l (<3,4)
            Trójglicerydy 1,10 mmol/l (<2,26)
            CRP <1,00 (<5,00)
            ATPO 8,56 IU/ml (<34,00)
            SHBG – białko wiążące hormony płciowe 37,8 nmol/l (przed menop. : 26,1-110,0, postmenopauz. 14,1-68,9)
            Krzywa obciążenia glukozą: 5,50 mmol/l, 11,00mmol/l, 6,25 mmol/l
            Immunochemia 10,97 uU/ml (2,6-24,9) 92,69 uU/ml, 44,59 uU/ml

            Pani irydiolog poleciła mi robić taką drabinkę z jodyny #, powiedziała mi, że jestem zarażona paciorkowcem, mam zakwaszony organizm, kryształki kwasu moczowego odkładają się w stawach.

            Udało mi się także całkiem przypadkowo zbadać się biorezonansem badanie było darmowe ale trwało może 3 minuty więc nie wiem czy wyniki są miarodajne zwłaszcza że z wpisów powyżej widziałam że takie badanie powinno trwać dłużej. WYNIKI: Czynnik etiologiczny – streptococcus mutans= 27%, mycoplazma genitalium=23% , mycoplazma genitalium=18% , candida albicans=3%. Porażone narządy i układy (jajnik L, stawy nóg praw, stawy nóg lewe. Prawdopodobieństwo diagnozy: dysbakterioza jelitowa, zapalenie dróg żółciowych, fotma hipokinetyczna dyskinezy dróg żółciowych, osłabienie mechanizmów ochronnych organizmu, niedobór selenu, kandydoza, mykoplazma, policystoza jajników, zakażenie grzybicowe, niedobór witaminy Q, niedobór witaminy grupy B. Współczynnik dysbalansu: dysbalans podwyższona reakcja kwasowa w komórkach. Stopień ryzyka dla najważniejszych układów: moczowo-płciowy system 22%, Stawy: 50%. Ogólna odporność na czynniki szkodliwe z otoczenia: zwiększona podatność na czynniki i biopatogenne, typ wegetatywnego układu nerwowego: równowaga wegetywna. Centralny układ nerwowy: wyczerpanie I stopnia. Tło alergiczne: brak tła alergicznego.

            Mogę dodać tylko że mam PCOS, insulinooporność. Czuje się często źle, jestem otępiała, czasem mam problem z wypowiadaniem się jakbym dopiero uczyła się mówić albo bym wgl nie żyła. Okresowo mam takie pulsacyjne bóle z tyłu głowy, mój język tak jakby się „złupiał” , czasem mam bóle stawów w rękach, nogach, raz- dwa razy w miesiącu wyskakuje mi wysypka na dłoniach, okolice palców czasem na kolanach, łokciach i palcach u stóp.
            Jak tylko będę mieć zastrzyk gotówki w sierpniu na pewno zrobię APW i zaopatrzę się w suplementy od Pepsi, na pewno też zakupie polecane książki Lasta, Pepsi, Sircusa i Nieumywakina tylko wszystko po kolei małymi krokami chyba że wygram w LOTKA 🙂 pomału chłonę wiedzę z tego bloga i czuję się ciągle głodna. POZDRAWIAM

            1. grzegorzadam 1 lipca 2016 o 10:37

              Ten express scan jest za krótki, ale jak masz mikoplasmę bez boraksu się nie obędzie.
              Do tego konsekwentna kuracja WU.
              Trzebqa utlenić bakterie, idealnie się do tego nadaje.
              Jod, wit.C, MSM, soda rownież.

              Przy konsekwentnym stosowanie pozbędziesz się wszystkich kłopotów z PCOS włącznie.
              Te wyniki przy ttych obciążeniach są niemiarodajne.

              Sodę, boraks i WU, MSM, askorbinian możesz już zacząć stosować.

              ZAkwaszenie żoładka (4 testy domowe) i poziom 25OH też warto sprawdzić.

    43. dronka 21 czerwca 2016 o 03:46

      U mnie problem był z bardzo nieregularnym okresem, przy tym miałam problemy z cerą. Brałam …, okres jest już regularny jak w zegarku no i cera jest ładna. jestem zadowolona bona prawdę nie czekałam długo na efekty.

    Dodaj komentarz