logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
287 online
50 873 802

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

TWÓJ ZIELONY DETOX 4 GREENS

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Czy naprawdę dieta ketogeniczna niszczy raka?

tumblr_kxsoqfNcEb1qzogms

Czy w takim razie jedząc na witariańskiej 811 wielkie ilości cukru prostego nie stanie się on żywicielem ognisk rakowych, z którymi nieuniknione, że w ciągu życia zawsze się stykamy?
Są pytania, jest jakaś tam odpowiedź

Dzisiaj będzie zabawa w podawanie info, a na końcu nastąpi wyciąganie amatorskich wniosków, dodatkowo na podstawie amatorskich wiadomości. Sorki, że póki co, będę się bawić tylko ja, jednak i tak wrzucam wpis o tej igraszce, gdyż może kogoś zaciekawi.

Info 1
Cukier to podstawowy pokarm komórek nowotworowych

To twierdzenie zostało udowodnione naukowo i nie dotyczy już tylko wiadomości zdobytych na seminariach z medycyny naturalnej. Istnieją dowody na to, że decydujące znaczenie dla złośliwości komórki nowotworowej ma nie jej typ czy lokalizacja lecz rodzaj metabolizmu.

Zdrowa komórka czerpie energię ze spalania glukozy, komórka rakowa robi to w inny sposób. Fermentuje ona glukozę i wytwarza w ten sposób kwas mlekowy.

Naukowcy odkryli, że w naszym organizmie zachodzi nieznany dotąd rodzaj fermentacji, który ma decydujący wpływ na powstawanie agresywnych rodzajów nowotworów tzw. metabolizm TKTL1 komórek rakowych (transketolase-like1). TKTL1 to gen (lub białko).

Dla osób bardziej wnikliwych podaję kompetentne źródło wiedzy o genie TKTL1 mianowicie Weizmann Institute of Science.

Aktywacja fermentacji TKTL1 została jak dotąd stwierdzona we wszystkich badanych rodzajach nowotworów jest to zatem w przypadku raka zjawisko powszechne, czyli poszukiwany do tej pory bezskutecznie wspólny mianownik różnych rodzajów raka.

Kiedy spożywamy cukier lub białą mąkę, substancje odznaczające się wysokim indeksem glikemicznym – poziom glukozy we krwi gwałtownie rośnie, ponieważ organizm natychmiast uwalnia dawkę insuliny pozwalającą glukozie wniknąć do komórek.

Wydzielaniu insuliny towarzyszy uwalnianie innego związku zwanego IGF (insulinopodobny czynnik wzrostu), którego zadaniem jest stymulowanie wzrostu komórek. Innymi słowy cukier odżywia tkanki i sprawia, że rosną szybciej.

Ponadto insulina oraz IGF wywołują pewien wspólny efekt: podsycają procesy zapalne, które stymulują wzrost komórek i służą jako odżywka dla guzów.

Obecnie wiadomo już, że nagłe skoki poziomu wydzielania insuliny i IGF nie tylko podsycają wzrost komórek rakowych, lecz także ich zdolność wnikania do sąsiadujących tkanek.

Info 2
Ciała ketonowe są alternatywnym produktem utleniania wolnych kwasów tłuszczowych w wątrobie, a proces ich powstawania określa się terminem keto geneza.

Stężenie ciał ketonowych w surowicy krwi u zdrowych osób pozostających na prawidłowej diecie nie przekracza 0,2 mmol/l.

Mózg, serce, mięśnie oraz nerki potrafią wykorzystywać je jako materiał energetyczny, ale w prawidłowych warunkach, głównym wykorzystywanym materiałem jest glukoza.

W pewnych warunkach metabolicznych dochodzi do zwiększenia produkcji ciał ketonowych. Najczęściej zachodzi to w cukrzycy przy znacznym niedoborze insuliny i może prowadzić do ketonemii i kwasicy ketonowej (nazywanej też ketozą), a w zaawansowanych przypadkach ketonowej śpiączki cukrzycowej. Ketoza może być wywołana również zwiększoną podażą białka, przy ograniczeniu spożywania węglowodanów.

Info 3
Problem z fruktozą jest następujący:

Ludzie wyczytali, że cukier jest wielce szkodliwy i się dostaje od glukozy cukrzycy, niewydolności nerek, udarów, rany się nie goją i tym podobne rzeczy w tym raka, zaś od słodzików pomieszanie w mózgu, też raka, czyli nic miłego, więc rzucili się jak to ludzie na fruktozę i to w formie koncentratu takiego jak agawa, krystaliczna fruktoza, oraz wysoko fruktozowy syrop kukurydziany.

Okazuje się, że ponieważ fruktoza omija przewód pokarmowy i od razu jak tylko znajdzie się w jelicie zaiwania do żyłą wrotną do wątroby, to chociaż nie ma wyrzutu insuliny, to jednak wątroba zostaje toksycznie obciążona.

Taki strzał, dajmy na to z agawy, a przemysł spożywczy oszalał, bo syrop fruktozowy jest tańszy od cukru, wracając, możliwe są dwie dalsze drogi jej użytkowania, mianowicie przekształcenie w glukozę i odnowa glikogenu lub wykorzystanie na potrzeby energetyki komórek wątrobowych.

W przeciwieństwie do glukozy, fruktoza może być metabolizowana jedynie w wątrobie. Glukoza może być transportowana do innych tkanek, np. mięśni i tam wykorzystywana. Dodatkowo, fruktoza jest przekształcana w wątrobie w glicerol, który może podnieść poziom trójglicerydów.

Wysoki poziom trójglicerydów są związany wiadomo z czym, ze wzrostem ryzyka miażdżycy i chorób serca, albowiem metabolizm fruktozy zatem sprzyja lipo genezie. Fruktoza ma również podobno wpływ na powstawanie zmarszczek.

Gdy ludzie słyszą słowo fruktoza, zwykle pierwszym skojarzeniem, które przychodzi im do głowy są owoce. Jednak w rzeczywistości tylko dla frutarian, owoce są głównym dostawcą fruktozy, gdyż dla wiekszości innych ludzi fruktoza powodująca wielkie obciążenie dla wątroby i odkładanie się tłuszczu na brzuchu znajduje się tutaj, lista ułożona malejąco w stosunku do zawartości fruktozy:

1. wysoko fruktozowy syrop kukurydziany
2. cukier buraczany /sacharoza
3. cukier brązowy
4. cukier klonowy
5. cukier trzcinowy
6. melasa
7. miód
8. skoncentrowane soki owocowe
9. owoce
10. warzywa

I tych pierwszych ośmiu należy faktycznie unikać

InDr. Norman Swanfo 4
Dr. Norman Swan,

od lat raportujący australijskiej społeczności najnowsze dane o stanie zdrowotnym społeczeństwa zadaje pytania:

Tak się często zastanawiam, wiem o tych wszystkich rzeczach na temat przetworzonych produktów i związanym z z nimi  demonicznym przemyśle spożywczym, ale niech mi pan wytłumaczy zagadkę, dlaczego Azjaci są szczupli, lub też byli tradycyjnie szczupli przez wieki jedząc przetworzony ryż, przecież oni jedzą biały ryż, oni nie lubią ryżu brązowego i ja wcale nie mam im tego za złe.

Robert Lustig:

(profesor Robert H. Lustig jest amerykańskim endokrynologiem dziecięcym na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco, praktykującym w dziedzinie neuroendokrynologii ze szczególnym uwzględnieniem regulacji bilansu energetycznego poprzez ośrodkowy układ nerwowy, który ma szczewgólne znaczenie w otyłości dziecięcej)

Nie ma problemu, mogę to łatwo wyjaśnić. Spójrzmy na dietę Atkinsa: dieta Atkinsa nie ma węglowodanów, ma dużo tłuszczu i działa. Dieta japońska, dużo węglowodanów, bez tłuszczu i też działa.

Gdy połączymy te diety to dostajemy coś co się nazywa McDonaldem i co po prostu działa źle. Powstaje więc pytanie, co to takiego jest w diecie japońskiej, że pomimo, iż spożywają oni biały ryż, to  jest z nimi bardzo dobrze?

Odpowiedz na to jest prosta: fruktoza, ponieważ fruktoza to tak naprawdę nie węglowodan. Jeśli przyjrzymy się jej metabolizmowi, to nasza wątroba przetwarza fruktozę tak ja tłuszcz: nie powoduje ona wydzielania insuliny, tak jak i tłuszcz. Ona powoduje tą de novo lipogenezę.

Norman Swan:
Produkcję tłuszczu.

Robert Lustig:
Produkcję tłuszczu wewnątrz wątroby, odkładanie się tłuszczu w wątrobie, dokładnie tak samo, co czyni alkohol, i alkohol jest jak tłuszcz.
Tak więc mamy tutaj do czynienia z węglowodanem, który działa podobnie jak tłuszcz; jeśli więc nie jesteśmy na diecie japońskiej to co jemy? Chipsy, batoniki, precelki, a co oni robią? Oni dodali do nich cukier, bowiem bez niego byłyby one niesmaczne; tak więc nisko tłuszczowa dieta nie jest dietą nisko tłuszczową; dieta nisko tłuszczowa zawierająca fruktozę jest w rzeczywistości dietą wysoko tłuszczową i ten fakt wyjaśnia wszystko.
Japończycy jedzą co prawda dużo białego ryżu, ale oni jeszcze do tego spożywają duże ilości błonnika w postaci warzyw i nie jedzą fruktozy.
W diecie japońskiej nie było fruktozy, ale jest ona w obecnych czasach i to jest właśnie powodem dlaczego liczba dzieci otyłych w Japonii wzrosła dwukrotnie w ostatnich dziesięciu latach, podczas gdy liczba otyłych wśród dorosłych pozostała bez zmian.

Norman Swan:
I jakie są tego powody?

Robert Lustig:
Takie, że dorośli żywią się tradycyjnie, a dzieci tak jak my w Ameryce.
Azjaci są szczupli, lub też byli tradycyjnie szczupli przez wieki jedząc przetworzony ryż, przecież oni jedzą biały ryż, czyli glukozę.

                                                                         Info 5

AtkinsAmerykański kardiolog Dr. Robert Atkins zauważył, że na naszą wagę nie ma właściwie wpływu ilość spożywanych kalorii, lecz to, czy zostaną one przyswojone przez organizm.

Sukces diety kryje się więc w formie, w jakiej te kalorie są przyjmowane.

Program opiera się na spożywaniu jak największej ilości tłuszczy, które powinny być łączone z białkami oraz na unikaniu produktów zawierających proste i złożone cukry.

Zgodnie z zapewnieniami twórcy diety, po pewnym czasie stosowania takiego programu żywieniowego, je się coraz mniej, dzięki czemu można osiągnąć doskonałe rezultaty w odchudzaniu.

Dieta Atkinsa zakłada stopniową zmianę w metabolizmie od spalania glukozy do spalania nagromadzonego w ciele tłuszczu. Proces ten, zwany ketozą rozpoczyna się w momencie osiągnięcia niskiego poziomu insuliny.

W przypadku normalnego ustroju poziom insuliny jest zależny od poziomu glukozy. Najczęściej przed posiłkiem jest on najniższy. Rozkład tłuszczów następuje gdy część z zapasów lipidów w komórkach tłuszczowych przenika do krwi i jest w dalszym etapie wykorzystywana do wytworzenia energii.

Jednak do prawidłowego trawienia tłuszczów w organizmie niezbędne są węglowodany

To dzięki nim tłuszcze dostają się do komórek organizmu. Jeśli zablokujesz przyjmowanie węglowodanów do organizmu, wtedy tłuszcz nie ma możliwości dostać się do mitochondrium komórkowego gdzie jest spalany, pozostając na zewnątrz.

Jeśli nie dostarczysz węglowodanów zablokujesz trawienie tłuszczów, co powoduje, że nawet jedząc w dużych ilościach tłustą golonkę czy smażony boczek nie przytyjesz.

Otóż w wyniku braku przyjmowania węglowodanów do organizmu, przy jednoczesnym dostarczaniu dużych ilości tłuszczu powstają niestrawione resztki wokół komórek. Wprawdzie organizm otrzymał bardzo dużą ilość energii (dla przypomnienia w 1 g tłuszczu jest aż 9 kcal) lecz co z tego kiedy nie może być do końca spalona podczas trawienia.

Na początku takiej diety organizm może czuć się znakomicie z powodu dużych ilości energii, jaką mu dostarczasz.

Co dziwniejsze niektóre badania dochodzą do wniosku, że wspomniana dieta pomaga zapobiec chorobom układu sercowo-naczyniowego, obniża poziom cholesterolu we frakcji lipoprotein niskiej gęstości (LDL cholesterol) i zwiększa poziom cholesterolu we frakcji lipoprotein wysokiej gęstości (HDL cholesterol).

Info 6

7453Skoro węglowodany żywią raka, to oczywiście szybko i łatwo zrodziła się promocja, że w takim razie dieta ketogeniczna będzie reklamowana jako „lekarstwo” na raka.

Popularne strony internetowe, w świecie przyrody i zdrowia, magazyny i eksperci medyczni nie bredzili by przecież o zdolności diety ketogenicznej do zabijania komórek nowotworowych przez karmienie ciała, przede wszystkim, dietą na bazie tłuszczu. Ale musimy zadać bardzo proste pytanie, zanim się zbyt podnerwimy, gdzie jest na to dowód naukowy?

Węglowodany są „złe” dla chorych na raka?

Słyszymy to cały czas i to jest główny powód, dlaczego dieta ketogeniczna przyciąga tyle uwagi.

Ekspert w dziedzinie leczenia żywieniowego chorych na raka Nicholas Gonzalez,

który osobiście znał dr Atkinsa, ujawnił wyniki dr Atkinsa podczas kuracji dietą wysoko tłuszczową, czyli nisko węglowodanową z chorymi na raka. Wyniki nigdy nie zostały wcześniej publicznie ujawnione. Nic dziwnego, gdyż należą do mitologii.

Szczególnie wśród mężczyzn panuje wręcz szał na dietę ketogeniczną, możesz walnąć sobie bezkarnie pół szklanki roztopionego smalcu.

Ostatnio, dieta ketogeniczna została spopularyzowana jako lekarstwo na raka przez Thomasa N. Seyfrieda, w jego książce „Rak jako choroba metaboliczna”. Dr Seyfried proponuje, że nasze normalne komórki przeżyją z powodu braku weglowodanów, ale komórki nowotworowe nie.

Tak więc, w oparciu o opracowanie Dr. Otto Warburga, dr Seyfried sugeruje, że dieta wysoko tłuszczowa i bardzo nisko, a włąściwie bez węglowodanowa będzie skutecznie zabijała wszystkie typy komórek nowotworowych.

Info 7

Jest kilka czynników, które mają największy wpływ i leżą jakby u podstaw większości nowotworów, a wśród nich jest „kwasica”, która praktycznie wymieniana jest wśród wszystkich badaczy i lekarzy, którzy zajmują się onkologią

„Kwasica” pozbawia komórek ciała tlenu, a niedotlenienie komórek będzie zawsze ewoluować do powstania komórek nowotworowych.

Ogólnie rzecz ujmując, dobrze natlenione komórki organizmu, to jest zdrowa i szczęśliwa tkanka.

Niektóre części naszego ciała są oczywiście bardziej zasadowe niż inne.

Wysoko alkaliczne gruczoły, takie jak trzustka, czy wątroba są najbardziej podatne na uszkodzenia kwaśnym atakiem.

Sok trzustkowy ma poziom pH między 7,8, a 8,0, zaś żółć z wątroby pomiędzy 7,5, a 8,8.

Jednak kiedy kwasowość całego ciała będzie większa, soki trzustkowe i żółć wątrobiana również staną się bardziej kwaś
ne.

Te kwaśne soki i żółć będą destrukcyjnie podrażniać najbliższe tkanki trzustki i wątroby, powodując zapalenie, kamienie, owrzodzenia i nawet raka.

Nadmierna kwasowość żółci powoduje również refluks, cofanie się żółci przez trzustkę do jelita cienkiego, żołądka i w końcu do przełyku.

Refluks podrażnia dwunastnicę i żołądek powodując stany zapalne, wrzody i w konsekwencji raka. Refluks kwasów i refluks żółciowy często występują razem i mogą prowadzić do zapalenia błony śluzowej przełyku i też może doprowadzić do raka.

Innym problemem wśród ogólnej wysokiej toksyczności dla ciała kwasu żółciowego, jest refluks trzustki, lub gdy żółć wraca się do trzustki, co może wywołać atak ostrego zapalenia trzustki oraz nasilić problemy przewlekłego zapalenia trzustki.

Kwaśność żółci jest również główną przyczyną rozwoju kamicy pęcherzyka żółciowego, zaś kamienie te mogą spowodować poważne uszkodzenia trzustki i wątroby, przez zablokowanie trzustki i dróg żółciowych.

Kiedy krew jest zbyt kwaśna, to komórkom trzustki trudno jest uzyskać konieczne minerały i wodorowęglany niezbędne do produkcji wystarczająco alkalicznego soku trzustkowego.
Reakcja mleczanowa, czyli kwasowa przemiana beztlenowa jest nie tylko jedną z głównych przyczyn raka trzustki, ale uważa się, że zakwaszenie organizmu jest podstawowym fundamentem wszystkich chorób.

Dlatego proces alkalizacji, czyli odkwaszania naszego ciała i utrzymywanie odpowiedniej proporcji zasad i kwasów w naszym organizmie jest najważniejszym procesem dla naszego zdrowia jaki człowiek może sobie zafundować.

Albowiem wszystkie gruczoły naszego ciała działają prawidłowo tylko w odpowiednim środowisku pH, umiarkowanej alkalizacji.

Koniec imf

wegetarianizm_3-300x160Mam już wszystkie infa do dzisiejszej zabawy, a odpowiedzieć chcę sobie tylko i wyłącznie, no dobra niech będzie, że z pobudek egoistycznych, faktycznie tylko na jedno proste pytanko:

Czy jedząc na 811 wielkie ilości cukru prostego nie stanie się on żywicielem ognisk rakowych, z którymi nieuniknione, że w ciągu życia zawsze się stykamy?

A więc koks:

Przede wszystkim rzucę parę zdań o fruktozie. Bezwzględnie należy unikać syropów fruktozowych, w tym syropów z agawy, kukurydzy, klonu i wszystkich krystalicznych form fruktozy, tak samo jak zwykłego cukru, z kilku powodów. Po pierwsze, pomimo, że fruktoza nie ma wpływu na poziom insuliny, tak się dzieje jednak tylko w teorii, lub kiedy jesteśmy faktycznie na czczo rano, ale w każdym innym momencie dnia w naszym przewodzie pokarmowym znajduje się glukoza, a te dwie formy cukru prostego podbijają się wzajemnie. Po drugie z powodu bardzo obciążającego wątrobę strzału fruktozowego, pozbawionego błonnika. Po trzecie, gdyż będziemy tyć. Jeżeli już potrzebujemy koniecznie coś dosłodzić nie owocem, to użyjmy ksylitolu, albo najlepiej stewii.

Dieta 80/10/10 czyli tak jak ją nazywam w skrócie 811, jest dietą w wielkiej przewadze surową, w moim przypadku całkowicie roślinną, czyli wegańską i opiera się na jedzeniu w przewadze węglowodanów w ilościach 80% kalorii zjadanych dziennie, a tłuszczu i białka odpowiednio po 10%.

Jak zadasz pytanie, czy owoce powodują raka?

To większość ludzi popuka się w czoło, ale jak zadasz pytanie czy spożywanie w dużej ilości cukru powoduje raka?
Tutaj odpowiedź będzie cokolwiek inna. A jak do tego dodasz, że jesz stale 10g węglowodanów na 1 kilogram ciała?
Owoce powodują raka?

Każdy tydzień wydaje się owocować w odkrycia nowych anty-nowotworowych przeciwutleniaczy wykrytych w niektórych owocach lub warzywach. W rzeczywistości, jeśli naprawdę odrobinę poszperasz znajdziesz dziesiątki badań zakończonych przytłaczającymi dowodami łączącymi jedzenie owoców ze zmniejszeniem zachorowalności na raka. American Cancer Society zaleca również zwiększenie spożycia owoców.

Jednak twierdzenia niektórych naturopatów są błędne w założeniu.
Teoria jest taka, że ponieważ komórki nowotworowe żywią się cukrem, chorzy na raka powinni unikać owoców, aby nie doprowadzić do wzrostu nowotworów.

Oczywiście, czyżby nie zdawali sobie sprawy, że poziom glukozy we krwi jest tworzony przez wszystkie rodzaje pokarmów jakie spożywamy? Albowiem wszystko co spożywasz, czy węglowodany, czy białka, czy tłuszcze zostają zamienione w cukry proste i wraz z krwią transportowane do komórek ciała. Więc co to jest za rozwiązanie, nie jeść w ogóle i słabnąć?

Ponownie, najlepiej zająć się problemem u źródła.
Czy jedzenie owoców powoduje powstanie nowotworu? Jeśli tak, jakie badania naukowe można przytoczyć, na powiązanie przyczynowo skutkowe jedzenia owoców do zwiększonej zachorowalności na raka? Nie słyszałeś o tych badaniach?

Nic dziwnego, ponieważ nie istnieją

Tak, nie ma badań o owocach, ale są na temat cukrów niepodważalne.
Dlaczego się to nie łączy?

Wracam teraz do diety Atkinsa.
Powiem szczerze, że dziwił mnie fenomen takiego żarcia tłuszczu w kontekście odchudzania, jednak jak słusznie podejrzewałam był drugi tor działalności doktora Atkinsa, który poślizgnął się w wieku 72 lat na oblodzonym chodniku idąc do pracy i po 9-ciu dniach od tego wypadku zmarł będą bodajże w śpiączce na serce.

Albowiem tajemnicą poliż szynela było, że dr. Atkins leczył swoich pacjentów chorych na raka swoją dietą ketogeniczną

Inne badania pozwalają z kolei dojść jednak do wniosku, że przeciwnie, dieta ta w dalszej przyszłości przyczynia się do chorób układu sercowo-naczyniowego, choroby wieńcowej serca, arytmii, osteoporozy i do powstania kamieni nerkowych i że być może właśnie uśmierciła doktora Atkinksa.
Jest jeszcze jedna, być może marginalna sprawa, tłuszcz nie jest w stanie przejść przez barierę krew-mózg. Brak węglowodanów prostych, którymi żywi się mózg ogranicza jego funkcje poznawcze, jednak faktycznie jakiś cukier zawsze organizm umie sobie zrobić z tego co dostanie do spożycia, nawet z zerem węglowodanów, ale nie będzie zbyt przyjemnie psychicznie.

Oczywiście, tłuszcz spożywany idzie bezpośrednio do tkanki tłuszczowej, ponieważ tkanka tłuszczowa może być źródłem energii tylko po przejściu różnych procesów, które mają miejsce w wątrobie. Czyli po keto genezie.

Ludzie na diecie nisko węglowodanowej często przechowują więcej tłuszczu niż go spalają, czyli wnioski są wręcz przeciwne.

Gdyby faktycznie wszystkiemu byłby winny cukier prosty zawarty w dużej ilości owoców i warzyw wraz z wielką ilością błonnika, które spożywam na 811, to jak można byłoby wytłumaczyć wielkie alkalizujące możliwości dla organizmu, takiej formy odżywiania?

Dlaczego dieta roślinna bogata w węglowodany proste i złożone alkalizowała organizm, co jest niezbędne do dotleniania komórki, w której nigdy
nie rozwinie się rak?

Przecież dieta wysoko tłuszczowa, zwykle ze sporą zawartością białka zwierzęcego, znacznie przekraczającą Campbellowską barierę 10% w diecie mocno zakwasza komórki, czyli pozbawia je tlenu, czyli akurat sprzyja rozwojowi mutagennych. Thomas N. Seyfried ma prostą teorię i opisał ją w książce, że jeśli nie żresz cukru to rak umiera. Jednak cukier jest zawsze obecny w krwiobiegu, gdyż jak nie żresz cukru, to organizm i tak go sobie zrobi.
Organizm, co z pewnością jest prawdą, nie umie sobie zrobić tych dziewięciu, a w dzieciństwie dziesięciu aminokwasów egzogennych, co oznacza, że aby przeżyć musi dostać swoją pulę pełnowartościowego białka, ale cukier i tak sobie zrobi.

Ale na to co mówi dr Seyfried nie ma jeszcze żadnych dowodów, natomiast ładowanie węglowodanami, w postaci soku z marchwi, i soku marchwiowo- jabłkowego marchwi, a także zupa Hipokratesa wyleczyły już wiele osób z raka. Patrz terapia Gersona, ale nie tylko.

Dr. Robert Lustig twierdzi, że fruktoza jest groźna, ale raczej ma na myśli dodawany do wszystkiego co jest jadalne w hipermarketach amerykańskich i nie tylko syropów fruktozowych, głownie kukurydzianych do tego z GMO, a także glukozowo – fruktozowych, gdyż są po prostu tanie, tańsze od cukru, więc uwielbiane przez producentów.
Ksylitol i stewia są drogie, ale i tak na co dzień odradzam.

Zawsze pisałam, że ludzie, którzy piją coca colę, albo nomen omen pepsi i zjadają frytki, też mogą uważać się za wegan. Jednak czy takie jedzenie ma pro zdrowotne znaczenie?

Ale cokolwiek Robert Lustig twierdzi o fruktozie, to powoływanie się na dobrze działającą dietę doktora Atkinsa, świadczy, że nie do końca siedzi w temacie.
Gdyż:
W miarę upływu czasu, na diecie Atkinsa nie strawione tłuszcze powodują odkładanie ciał ketonowych we krwi, część z nich może zostać wydalona z moczem, lecz zaczyna to dość mocno obciążać nerki, a także w dalszej konsekwencji powoduje wprowadzenie twojego organizmu w stan nazwany ketozą.

Kwasica ketonowa może ogromnie źle wpływać na zdrowie organizmu, a szczególnie powinny uważać osoby chore na cukrzycę w przypadku stosowania takiej diety, ponieważ mała podaż węglowodanów ma ogromny wpływ na hormon insuliny.
To delikatny obraz tego co powoduje ciągły kwach w organizmie.

Właściwie po pierwszym opublikowaniu przez Nicholasa Gonzaleza wyników leczenia nieżyjącego doktora Atkinsa własnych pacjentów chorych na raka, dietą wysoko tłuszczową, praktycznie od wczorajszej niedzieli, a więc 13 października 2013 roku zapadło milczenie w temacie: Czy na prawdę dieta ketogeniczna niszczy raka?

Gdyż nie leczy, a wręcz przeciwnie.

Więc skoro dr. Lustig nie siedział za dobrze w sprawach dr. Atkinsa, patrz ketoza i kwasica, to być może niewiele też wie o zwykłej 811.

Tak bawiła się pepsi, nadal pozostająca na 811.


Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką tutaj:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 12 249 times, 3 visits today)

Powiązane artykuły

  1. pat 14 października 2013 o 14:27

    a wie moze Pani jaki jest najlepszy sposob suplementacji witaminy D? dla doroslych i dzieci. pozdrawiam

    1. pepsieliot 14 października 2013 o 18:26

      najlepsza jest witamina D3 , odradzam D2 ze względów o których pisałam o witaminie D, w poscie chyba, o zapobieganiu grypie

  2. cameeel 14 października 2013 o 17:18

    Czy soki z sokowirowki lub wyciskarki to są te skoncentrowane soki ktorych trzeba unikać i np. Rozcieńczać czy tu chodzi o jakieś inne koncentraty ?

  3. pepsieliot 14 października 2013 o 18:22

    cameeel myślę, że soki z sokowirówki lub wyciskarki, nie są zagęszczone, tylko jak najbardziej ok, tutaj z pewnością odradza się soki zagęszczone, takie kupno, jak a przyklad koncentrat pomarańczowt, lub inne

  4. Lucjan 14 października 2013 o 20:18

    Mam wrażenie, że decydującą rolę w tym wszystkim odgrywa równowaga kwasowo – zasadowa, dieta 811 i generalnie całe raw food alkalizuje organizm (co jest zdrowe i dobre), mięso i węglowodany przetworzone zakwaszają, co nie tylko zgagą się odbija, ale i wieloma chorobami, nowotworami też!

    1. pepsi 14 października 2013 o 21:28

      Lucjan, właśnie do tego zmierzałam moim pokrętnym wywodem, cieszę się, że jesteśmy zgodni

  5. Daniel 15 października 2013 o 07:28

    jedno mi tu nie bangla
    lustig mowi, ze fruktoza jest cool ale tylko w polaczeniu z blonnikiem, ktory neutralizuje jego negatywne efekty – czyli cale nieprzetworzone owoce
    czyli soki wyciskane tutaj nie pasuja wogole

    polecam dlugi wyklad 🙂

    1. pepsieliot 15 października 2013 o 07:45

      Daniel, powiedz to Charlotcie Gerson 😀

  6. Piotr 15 października 2013 o 13:03

    Kiedy moja mama zapadła na raka, lekarz zajmujący się dietą optymalną był na tyle uczciwy, że powiedział – nic z tego.

    1. pepsi 15 października 2013 o 20:48

      współczuję

      1. Kamil 15 lutego 2017 o 17:02

        Nie musi to oznaczać że dieta optymalna nie działa. Możemy się domyślać że choroba była już w zbyt zaawansowanym stadium. 🙁
        Dieta optymalna lub Atkinsa w takich przypadkach nie są najlepsze (zbyt duże ilości białka).

        Najskuteczniejsza byłaby dieta ketogeniczna w ktorej oragnizm przestawia się na pozyskiwanie energi z ciał ketonowych (tłuszcze), a nie z glukozu (cukry) :
        5% węgli (zielone liście, warzywa z niską zaw cukru),
        15% białka (jeden rodzaj białka dziennie: albo jajka, albo migdały, albo wątróbka itd.),
        80% dobrych tłuszczy – najzdrowsze dla człowieka jako gatunku są tłuszcze odzwierzęce: smalec, łój, szpik kostny, masło. tez dlatego ze te tłuszcze już są, nie trzeba chemii jak w przypadku roślin by je ‚wydobyc’. oliwa z oliwek, olej kokosowy.

        prosze sie nie obrazac na zdrowotność tłuszczy zwierzecych, szczególnie w obliczu choroby. podobnie jak np. nie obrażamy sie i wracamy do wątróbki gdy dopada nas anemia.

        1. Pepsi Eliot 15 lutego 2017 o 18:22

          ciekawe jaką chemię używa się w produktach extra vergine tłoczonych na zimno , aby wydobyć tłuszcz z oliwek, czy kokosa
          a co do diety błękitnych stref , czyli 7 miejsc na świecie gdzie ludzie żyją najdłużej to raczej nie są na ketozie 😀

  7. Kaja 29 października 2013 o 10:49

    od dawna wychodzę z założenia że w dzisiejszym świecie to najlepiej jeść ( tak – jeść) tylko wodę źródlaną 🙂 raka można dostać nawet od czarnej herbaty z cytryną (ktoś kiedyś powiedział, ze chciałby umrzeć na takiego raka). Czy jedząc, za każdym razem musimy intensywnie myśleć co jemy i co z czym łączymy a czy przypadkiem nie za dużo zjedliśmy albo czy nie za późno…Jeśli chodzi o te nieszczęsne komórki rakowe to w każdym organizmie one występują, nawet u małych dzieci, dowiedziałam się tego od pani naukowiec zajmującej się patologią anatomiczną i sekcją zwłok, obojętnie co byśmy nie jedli i jaki tryb życia nie prowadzili każdy z nas nosi w sobie komórki rakowe i jest to normalne i to zależy od organizmu czy je „przepuści” no bo przecież osoba całe życie prowadząca zdrowy tryb życia może umrzeć młodo na raka, a trzęsąca się 90letnia staruszka kopcąca fajki od 60 lat dalej jest „na chodzie” w dodatku energicznym… Zależy to od tego jak silny jest organizm, a na pewno nie będzie kiedy ładujemy w siebie negatywne emocje. To fakt, że organizmowi należy dać szansę na to aby był mocniejszy. Kiedyś cierpiałam na ortoreksję (niby fajnie) i to było coś potwornego, samo częste (nawet całodniowe) myślenie o jedzeniu czy wszystko na talerzu gra wywołuje i tak niepokój jeśli jest ok, w końcu trzeba było się od tego uwolnić, a nasi przodkowie naprawdę się tym nie interesowali czy muszą łączyć upolowanego dzika z korzonkami…

    Artykuł ciekawy ale nie jestem w stanie przeczytać do końca gdyż paranoja może stać się moim drugim imieniem 🙂

  8. pepsieliot 29 października 2013 o 13:26

    Ello Kaja, pozdrowionka i dobrze Cię rozumiem 🙂

  9. Kaja 30 października 2013 o 15:28

    Ello,
    najważniejsze to less stress 🙂

  10. arczi 21 stycznia 2014 o 20:37

    Cytat: „Oczywiście, tłuszcz spożywany idzie bezpośrednio do tkanki tłuszczowej (…)Czyli po keto genezie.”
    Nie prawda. Idzie do wolnych kwasów tłuszczowych.

    Cytat „Ludzie na diecie nisko węglowodanowej często przechowują więcej tłuszczu niż go spalają, czyli wnioski są wręcz przeciwne.”
    Nieprawda, bardzo ciężko na keto przytyć. Mi też się nigdy nie udało, a próbowałem jeść ogromne ilości jedzenia. Mówimy oczywiście o tłuszczu, bo mięśnie można ćwiczyć i rosną, ale trochę wolniej niż bez keto.

    Cytat „Jest jeszcze jedna, być może marginalna sprawa, tłuszcz nie jest w stanie przejść przez barierę krew-mózg. Brak węglowodanów prostych, którymi żywi się mózg ogranicza jego funkcje poznawcze, jednak faktycznie jakiś cukier zawsze organizm umie sobie zrobić z tego co dostanie do spożycia, nawet z zerem węglowodanów, ale nie będzie zbyt przyjemnie psychicznie.”
    Nie prawda. Tłuszcz nie jest w stanie przejść tej bariery bez przetworzenia. Wątroba z tłuszczu robi ciała ketonowe. Ciała ketonowe o wiele lepiej odżywiają mózg niż glukoza. Mało tego w pierwszych dniach keto wyzwalane są związki chemiczne, które powodują euforię i zwiększoną umiejętność skupienia się, o wiele lepiej się też śpi.

    Autora proszę o spróbowanie kiedyś keto. Starczy 4 dni. Widzę też ciągłe mylenie ketozy z kwaśnicą ketonową. To jak mylić piłkę nożną z piłką do metalu. Kwaśnica to choroba.

  11. Agata 5 lutego 2014 o 15:15

    jako lekarz-dietetyk pragne nadmienic ze bieta Atkinsa NIE jest dieta ketogeniczna w medycznym tego slowa znaczeniu. Ma za duzo bialka a bialko organizm zamienia na weglowodany. Ponadto zostalo udowodnione ze dieta ketogeniczna dziala ale chodzi tu bardziej o osiagniecie bardzo niskiego poziomu cukru we krwi czyli dieta ketogeniczna MUSI byc jednoczesnie dieta odchudzajaca. Prosze poszukac na necie publikacji o wynikach!!problem tej diety jest ze efektem ubocznym jest znaczna redukcja masy ciala co w przypadku pacjentow po chemii jest bardzo ciezkie. Prosze poczytac o terapii polegajacen na polaczeniu diety ketogenicznej z terapia tlenem i radioterapia!!!OCZY SIE OTWORZA!!!!!

    1. Daniel 4 marca 2014 o 00:32

      Pani Agato. Czy mogłaby Pani napisać więcej informacji o połączeniu diety z terapią tlenem i radioterapią? Moja mama jest chora na raka, a czytanie wielu niepotwierdzonych i mało wiarygodnych informacji na różnych stronach skutecznie odstrasza od podejmowania jakichkolwiek prób. Będę wdzięczny jeżeli zechce Pani wysłać więcej informacji na mój adres mailowy: spamowanie89@gmail.com

    2. inferno 4 października 2015 o 11:13

      Uzywanie chemii jest absurdalne juz zalozenia. Sami ludzie pracujacy w szpitalach pytani czy majac raka zdecydowaliby sie na nia w 80% mowia nie!!! W badaniach dlugosci zycia ludzie po chemii zyja nawety krocej niz ludzie jej nie bioracy.

    3. Merry 13 lutego 2017 o 14:26

      4 dni i cudowne uzdrowienie? Chyba Pan nie widzi jak absurdalnie to brzmi. Jeżeli ktoś od wielu lat prowadził niezdrowy tryb życia, przejdzie na dietę ketogeniczną i po 4 dniach poczuje się lepiej, to powinna zapalić się czerwona lampka i tyle. Więcej faktów i przykładów przemawia za dietą roślinną i surową. Ludzie po wieloletnich doświadczeniach opowiadają jakie mają wyniki i jak dobrze się czują. Niektórzy są całe życie na takich dietach. To są świadectwa, a nie 4 dni, bo choroby, w ciągu 4 dni też się nie rozwijają i nie muszą dać o sobie znać, ale wieloletnie praktykowanie takich diet już tak. Już samo to, że ludzie nie są drapieżnikami, daje o myślenia, że dieta bogata w mięso i tłuszcze nie jest dla nas dobra. Ale lubimy się porównywać do tygrysów, bo to takie silne zwierzęta, a my jesteśmy słabi. No cóż ja tam wolę wcinać owoce, warzywka i czuć się lekko, a nie robić z siebie udawanego tygrysa

  12. Adramel 14 marca 2014 o 12:02

    W artykule jest kilka błędów:
    „Oczywiście, tłuszcz spożywany idzie bezpośrednio do tkanki tłuszczowej”
    Jest to nie prawda. No bo jaki tłuszcz? Nasycony, nienasycony, wielonienasycony, jak uwodorowiony itp. Rodzajów tłuszczu jest multum. Ale w tkance tłuszczowej jest jeden specyficzny rodzaj lipidów(połączonych z glicerolem), który organizm SAM produkuje z węglowodanów. Były badania, oznaczony tłuszcz spożywczy izotopem. NIC ze tłuszczu pokarmowego nie trafiło do tkanki adipocytów. Za to trafiały tam węglowodany po lipogenezie.
    „Kwasica ketonowa może ogromnie źle wpływać na zdrowie organizmu,”
    Kwasicia tak, ale nie ketoza. Jedne i drugie łączy tylko obecność ciał ketonowych. Ale fizjologicznie to odmienne stany. Pierwszy to groźna choroba występujący TYLKO u cukrzyków, drugi to naturalny stan organizmów. Wszystkie drapieżniki są w ketozie. Nie chorują na serce. Dopiero udomowione zwierzęta, karmione węglowodanami mają problemu z układem krążenia.
    Ciała ketonowe są preferowanym paliwem np dla serca. Odżywiają też mózg, zamiast glukozy. Jest dokładnie odwrotnie niż piszesz. Przejście na diete wysoko tłuszczową jest trudne, bo organizm musi aktywować nowe szlaki metaboliczne, wcześniej deaktywowane przez insulinę. Zadaniem insuliny jest nie dopuścić do wysokiego stężenie glukozy we krwii – bo może to się skończyć nawet śmiercią organizmu. Przez to insulina wymusza spalanie cukru, blokując metabolizm lipidów.

    „Ludzie na diecie nisko węglowodanowej często przechowują więcej tłuszczu niż go spalają, czyli wnioski są wręcz przeciwne”
    Akurat na dietach wysoko tłuszczowych wszyscy chudną, a poziom trójglicerydów we krwi spada,
    Przytyć można tylko zjadając za dużo białka, gdy tłuszcz stanowi mniej niż ~60% energii.

  13. pepsieliot 14 marca 2014 o 14:19

    Adramelu oczywiście, że upraszczam wielokrotnie, a to że drapieżniki są często w ketozie, to jakby nie w naszym/ludzkim temacie. Jeżeli masz czas rzuć okiem na wpis poniższy http://pepsieliot.wordpress.com/2012/08/27/trudne-pytania-dla-wita-na-granicy-bana-banana/, bo tam niejako bardziej dogłębnie traktuję temat ludzkiego jedzenia,oraz o ketozie i wyliczeniach na diecie wysoko węglowodanowej i surowej http://pepsieliot.wordpress.com/2012/03/30/773/
    Natomiast Tobie dziękuję za wypowiedź i pozdrawiam

    1. Julia 21 sierpnia 2016 o 23:32

      jest dokladnie jak mowisz Adramel. Tez przed laty bylam na keto (wtedy bardzie pod nazwa dieta optymalna). zdecydowanie się chudnie i poziom trojglicerydow spada. to fakty, mniej lub bardziej wygodne, ale jednak. JEsli czlowiek bylby roslinozercą, to skad tak krotki uklad pokarmowy, jeszcze krotszy niz u drapieznikow?

      1. pepsieliot 22 sierpnia 2016 o 08:56

        mamy wyjątkowo długi układ pokarmowy Julio, okropnie bredzisz, idź stąd bredzić gdzie indziej

  14. Tomek 17 marca 2015 o 16:04

    Właśnie od 4 tygodni jestem na ketozie. Waga leci a braku energii w mózgu nie ma – tzn nie jestem wcale otępiały. Wręcz lepiej wszystko we mnie funkcjonuje.
    Eskimosi jedząc tylko ryby i foki też są ciągle w ketozie 🙂 PRzecież roslin nie mają tam.

    1. Kasia 20 grudnia 2015 o 21:28

      Cieszę się Tomek, że dobrze znosisz dietę ketogenną. Moja koleżanka także podjęła się diety ketogennej oleketo. Ma ona mocną motywację, gdyż cierpi na chorobę nowotworowa, a ja wspieram ja jak tylko mogę.

  15. Ziom z bieszczad 4 lipca 2015 o 16:27

    Jestem skrajnym endomorfikiem i waga zawsze stanowiła dla mnie problem, do tego stopnia że przekroczenie 150-200g węgli i okolice 1900-2000kcal oznaczają tycie !!! (dorosły facet, 180cm wzrostu, obecna waga 80kg).
    Odkryłem ketozę i jest ona fantastyczna !!! Wreszcie problem utraty wagi nie stanowi problemu !!!
    Jedyny problem dla mnie w tej diecie to dostarczenie błonnika (gotuję sobie warzywa i wcinam trochę lnu), bo jak przesadzę z samym białkiem i tłuszczem to mnie w kichach szarpie i mam zatwardzenie.
    99% artykułów o ketozie pisze o problemie z mózgiem, myśleniem itd – a to kompletna BZDURA !!! nie ma żadnej różnicy !!! (a jeżeli w tak ważnej kwestii wszystkie artykuły się mylą, to jak jest z resztą zawartych w nich informacji ?)

    1. inferno 4 października 2015 o 11:10

      mozesz suplementowac blonnik

  16. agata.slesz.michalczyk 6 września 2015 o 08:13

    Zgadzam się z Adramelem i arczim. Właśnie też chciałam poprawić te błędy, które napisałaś, ale już ktoś mnie uprzedził. Pozdrawiam ciepło. 🙂

    PS. Też jestem na diecie ketogenicznej od wielu miesięcy, myślenie świetne, humor świetny, jem ogromne posiłki i ogromne ilości kalorii, już waga dobiła do 48kg (159cm wzrostu [ale z drugiej strony dużo mięśni też, bo ćwiczę siłowo]), a chudnę dalej – jeszcze nigdy tak nie było! Moje odchudzania wyglądały całe życie tak, że jak jadłam normalnie węgle (co z tego, że tylko i wyłącznie złożone) i np. 1500-1800kcal dziennie (przy bieganiu 70km tygodniowo + drugie tyle siłowych ćw.), byłam non-stop głodna, mimo, że białka dużo również dostarczałam, a ono powinno zahamować głód, ostatni posiłek kończyłam o 16-17, potem, aż do zaśnięcia, bez przerwy burczało mi w brzuchu, co było nieprzyjemne i miałam o wiele większą obsesję, że myślałam o jedzeniu (mimo, że dieta mega zdrowa i zróżnicowana), niż teraz, jak mam taką „ograniczoną” dietę (do 50g węgli dziennie), ale dostarczam organizmowi tyle, na ile jest on głodny, butelkę oleju lnianego zużywam w parę dni, jem jajecznice z 5 jajek i sera żółtego itd, mój chłopak nawet tyle nie je, a ja nadal chudnę – nawet teraz, jak chwilowo choroba mi uniemożliwiła ćwiczenia na kilka tygodni.
    Więc samopoczucie dla kogoś, kto pragnie dopingu mózgu lub samopoczucie dla kogoś, kto jest strudzony odchudzaniem i głodem – na tej diecie jest cudowne wręcz.
    Polecam, mówię Ci, jak spróbujesz, to będziesz w euforii, najedzona i złapiesz się na tym, że mimo wszystko tak schudłaś, że już dalej nie chcesz. 🙂

    Pozdrawiam, trzymaj się mocno. 🙂

    1. pepsieliot 6 września 2015 o 08:33

      Agato zacznij jeść 80% węglowodanów stosując minimum 10 g węgli najlepiej z surowych owoców i zielonych liściastych warzyw na kilogram ciała, do tego 10% kalorii z tłuszczu, i 10 % kalorii z białka, pij masę wody, abyś sikała białym moczem 10 razy dziennie, niech to będzie dieta wysoko potasowa (banany!) i nisko sodowa, będziesz miała ekstremalną energię, i będziesz bardzo szczupła i baaaardzo najedzona. Dłuuugo śpij. wcześnie się kładź spać i wcześnie wstawaj. To będzie dopiero euforia bo z pewnością nie będzie tego zdania: ” teraz, jak chwilowo choroba mi uniemożliwiła ćwiczenia na kilka tygodni.” pozdrawiam

  17. Me 9 stycznia 2016 o 13:42

    Jestem na diecie paleo i zgadzam sie z wypowiedziami powyżej. Przy diecie opierającej sie na tłuszczu mam problem z przybraniem na wadze. Czuje sie rewelacyjnie, mniej śpię(wcześniej po 10 godzinach snu czułam sie zmęczona), przeszły problemy z żołądkiem (wrzody, przerost złych bakterii, rak żołądka w rodzinie) moja skóra sie oczyściła (wcześniej cały czas miałam ropne wypryski) hormony sie wyrównały. Przez pewien czas żywiłam sie głownie ryżem, owocami i warzywami. Wtedy zaczęły sie problemy ze zdrowiem. Po ograniczeniu węglowodanów odzyskałam zdrowie. Na początku raz kiedyś robiłam siebie naleśniki z maki ryżowej bądź jadłam duze ilości owoców….. I zawsze mój organizm to odchorowywał. Po czasie mój żołądek sam sie przestawił. Przestało ciagnąć mnie do cukru…..kiedy jestem glodna to czuje ochotę na jakieś warzywko, rybkę albo mięsko. Pierwszy raz od dawna mam dobre wyniki krwi. Polecam 😉

    1. pepsieliot 9 stycznia 2016 o 15:15

      raczej nie jest to miła dieta, ona przeraża, ale jak ktoś się dobrze czuje

      1. Merry 13 lutego 2017 o 14:04

        Na początku może się poprawić, tak jak przed śmiercią pacjent zawsze czuje się dobrze, a później – niemiła niespodzianka

  18. Robert 23 lutego 2016 o 14:18

    pepsieliot czy rzeczywiście nie można w kuracji nowotworowej jesc owoców czy rak także sie żywi tym cukrem proszę o rady bo zwariuje..

    1. pepsieliot 23 lutego 2016 o 21:11

      W kuracji nowotworowej możesz jeść dużo owoców całych z błonnikiem (mogą być w szejkach), oraz zielonych warzyw, w tym najwięcej liściastych. Tylko nie możesz łączyć owoców z tłuszczem. Na diecie wysoko owocowej tłuszcz nie może przekraczać 10% kalorii w diecie. Owoce to najsilniejsze antyoksydanty. ŚWIetne są cytrusy, ananas i bardzo dojrzałe banany, papaja, mango i melony, nasze jabłka też oczywiście organik, bo są pryskane kilkanaście razy, morele, pestki z moreli

      1. Kamil 15 lutego 2017 o 17:30

        Robert
        Organizm ludzki trawiąc weglowodany ma kilka waznych problemów:
        – produkuje 30% odpadów. te odpady musi wydalić
        – podczas trawienia wegli produkuje toksyny – aceton itp
        – część z tych odpadów ‚upcha’ w różnych miejscach co prowadzi do stanow zapalnych, chorób w tym przewlekłych
        – aby wogóle te weglowodany strawić wyciąga ważne minerały z organizmu, najszybciej z zębów i kości

        Odsyłam do pracy biochemikla Donald E. Nicholson, D.Sc, ktory spedził całe zycie by to zbadac. dość sprawnie opowie Dr. Darren Schmidt

  19. Robert 23 lutego 2016 o 14:26

    a czy melasa jest zdrowa w diecie nowotworowej z sodą??

  20. Beata 12 lipca 2016 o 17:30

    Pepsi, nie rozumiem, jeśli w moczu ciała ketonowe mam : +
    to co ja mam z takim wynikiem zrobić? Mężowi wyszło: nieobecne. Pierwszy raz wyszły mi dodatnie ciała ketonowe….

    1. pepsieliot 12 lipca 2016 o 20:20

      no może jesz za mało węglowodanów

  21. Beata 12 lipca 2016 o 20:43

    tak pomyślałam w pierwszej chwili ale przecież owocowe i warzywa to teraz podstawa mojej diety, choć nie powiem bo zrobiłam spory przeskok z jedzenia sporej ilości kasz płatków zwykłych ryżu i ziemniaków i chleba..na jedzenie od jakiś trzech tygodni warzyw i owoców głównie bananów ale zdarza mi się jeść ziemniaki..więc nie rozumiem:/ zostawić to skoro się dobrze czuję?

  22. Dawid9 11 września 2016 o 02:42

    Ja osobiście jestem już 5 dni na ketozie 🙂

  23. Merry 13 lutego 2017 o 14:01

    Ok, przebrnęłam, ale nie wszystko zrozumiałam… Tekst momentami jest napisany z błędami gramatycznymi i niektóre kwestie przez to są dla mnie niejasne.. Czyli:
    1. Jeżeli zjadamy sam tłuszcz bez węglowodanów, to on nie zostanie strawiony? W takim razie co się z nim dzieje, gdy nie jest trawiony? Jest po prostu wydalany? W efekcie nie mamy energii ani z tłuszczu ani z węglowodanów, czy jak?
    2. Polecasz ksylitol i stewię, ale nie na co dzień, czy od czasu do czasu tak?
    3. Te wszystkie syropy z agawy, melasy itd. są złe, bo występuje w nich sama fruktoza bez błonnika i bez innych substancji, które są w całym owocu? Czy dotyczy to także teraz polecanego syropu i cukru z kwiatów drzewa kokosowego?
    4. Wbrew temu co sądzą zwolennicy paleo, którzy piszą, że to tłuszcz odżywia mózg jest to nieprawda?
    5. ‚ Albowiem wszystko co spożywasz, czy węglowodany, czy białka, czy tłuszcze zostają zamienione w cukry proste i wraz z krwią transportowane do komórek ciała. Więc co to jest za rozwiązanie, nie jeść w ogóle i słabnąć?’ Białka zamieniają się w cukry proste i tłuszcz także? Jak? To zdanie oznacza, że ludzie, którzy unikają węglowodanów i uważają je za zło, ze względu na te przemiany musieliby tak naprawdę zrezygnować z jakiegokolwiek jedzenia, aby uniknąć cukrów?
    6. Jak ma się do tego dieta paleo? Ja uważam, że to trochę właśnie odmiana diety dr. Atkinsa, i teraz te badania, które pokazują te szkodliwe substancje w strączkach itd. owszem mają rację, co do ich występowania, ale w prawdziwym życiu moim zdaniem nie pokrywają się z tym, że od nich umrzemy, że nasze jelita są niszczone itd, bo nikt nie jest ogromnych ilości strączków, zbóż itd. (nikt kto zdrowo się odżywia), wystarczy wiedzieć jak je odpowiednio przygotować i tyle. A najlepiej jeść jak najwięcej tego, co można jeść na surowo i to jest moim zdaniem klucz, obserwować także odżywianie dzikich zwierząt i tyle. Wiem, że może się to wydawać śmieszne, bo ludzie zawsze będą się uważali za wyjątkowych, ale mamy wiele wspólnego ze zwierzętami, a one jakoś lepiej sobie radzą niż my z tym całym odżywianiem, a nie wymyślają ciągle nowych diet… Wydaje mi się, że im prościej, tym lepiej

  24. Merry 13 lutego 2017 o 14:43

    No i jeszcze jedno pytanie:-) Japończycy dlatego nie tyją, mimo, iż jedzą biały ryż, bo nie łączą go z tłuszczem?

    1. Pepsi Eliot 13 lutego 2017 o 16:45

      po pierwsze jedzą go mało, po drugie jedzą zimny

      1. Kamil 15 lutego 2017 o 17:14

        jedzenie wielkej ilosci ryżu przez japonczykow to tak samo jak jedzenie wielkiej ilosci pierogow zapijanych wódką przez polakow. stereotyp.

        rzeczywiście jesli ryz jest przez nich jedzony, to raczej zimny (resistant starch), a co dużo wazniejsze, japonczycy jedza b dużo ryb, tłustych ryb. oraz dużo zielonych warzyw i glonów

  25. […] Czy naprawdę dieta ketogeniczna niszczy raka? […]

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze