logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
148 online
50 758 312

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Czy pieniądz może dać szczęście? Po co zarabiać pieniądze?

DSC00352Czy pieniądz może dać szczęście? Po co zarabiać pieniądze? Każdy szczerze powinien sobie na te pytania odpowiedzieć

Ello Możnowładcom, Minimalistom i innym Fajnym,

Mam sporo maili od ludzi zdrowych, lub prawie zdrowych fizycznie, bardzo młodych, młodych, albo w średnim wieku, ale psychicznie zrezygnowanych. Do tego właśnie apatyczni uważają mnie za jakąś super personę, której rady być może nie przystają do przeciętnej osoby.

Natenczas odkryłam, że jednym z głównych powodów zmuszających innych do zaniechania jest mylne wyobrażenie, że droga do sukcesu powinna być gładka i utwardzona.

Przede wszystkim dla każdego sukces oznacza co innego 

Ludzie chcą się odżywiać zdrowo, gdyż nie chcą chorować.

Ludzie chcą mieć wygimnastykowane i sprawne ciała z próżności, ale też robią to dla zdrowia.

Ludzie potrzebują pieniędzy nawet na to, żeby polecieć do Indii, czy Nepalu i tam medytować bez przedmiotu materialnego.

Osobiście byłam kiedyś sułtanem przedmiotu i obrastałam w przedmioty jak korporacyjna wiewiórka. A nawet kilka gryzoni. Żyłam od przedmiotu do przedmiotu. Jednym słowem byłam debilką.

Nie byłam więc z pewnością super osobą. Egzystowałam jednocześnie wśród tysięcy lęków siedzących mi na klatce. Tym bardziej nie byłam super, a moje życie nazywało się koszmar, czyli rozmowy w krypcie. Każdy kto sięgnął po moją książkę Biegam, bo muszę, ma tego jasność.

Przez pewien czas wyleczona bieganiem ze strachów, wzmocniona i zbudowana na nowo zapragnęłam minimalizmu. Wzięłam transparent, nabazgrałam zero, nul, rię, w tym jest siła, moc, potęga i udałam się do krainy niczego nieposiadania. Trochę na niby, bo nie byłam przebiegu rzeczy ostatecznie pewna.

Ale minimalizm rozczarował mnie równie mocno jak zabieganie o przedmiot 

Minimalizm tylko pozornie daje wolność, choćby wielbić ascezę. Minimalizm nie inspiruje do zarabiania pieniędzy, nawet deprecjonuje większą gotówkę. Jednak współcześnie nie jest w stanie ludzi zadowolić.

Nie należy mylić minimalizmu z samowystarczalnością, bo to drugie to niesamowita umiejętność i nadal stanowi mój cel nadrzędny 

Po całkowitym odrzuceniu gonitwy za przedmiotem, odejściu od zupełnie nie sprawdzającego się w moim współczesnym świecie minimalizmu, obecnie z rzeczy materialnych dbam tylko o sezam, czyli konto. 

Dodatkowo przestrzegam wszystkich przed konsumpcjonizmem i kredytami 666 jak przed podpisaniem cyrografu 

Jednak gotówka, to inna wartość. Pieniądz jest nie tylko ekwiwalentem wieńczącym umiejętności zarabiania, ale co jest raczej jasne, daje natychmiastową wolność i poszerza możliwości. Kraje, których obywatele są bogaci nie tylko mają dłuższą średnią życia, ale też o wiele bardziej zadowoloną z życia populację.

Zdarza się wysoki poziom szczęścia u ludzi, którzy bardzo niewiele posiadają, ale wszyscy wokół nich są w takiej samej sytuacji ekonomicznej. Dlatego wiele osób z rozrzewnieniem wspomina komunizm, bo nie tylko, że byli młodsi, to jeszcze Kowalski miał tyle samo co oni.   

Tymczasem gdy bliżej przyjrzałam się zrezygnowanym ludziom, którzy do mnie piszą, wszyscy mieli ten sam problem naczelny. 

Nie dysponowali gotówką 

Z tego powodu byli sfrustrowani, zagubieni i nie potrafili realistycznie ocenić sytuacji.

Ale sytuacja zawsze jest dobra 

Dopóki jesteś w miarę sprawny i masz wystarczającą motywację, zawsze możesz odmienić swoje życie i dać sobie to, czego potrzebujesz.

Najgłupszą rzeczą byłoby mówić, że inni mają łatwiej i, że innym ta droga do sukcesu finansowego przebiega po kwieciu. Jedno jest pewne, tylko własny biznes jest w stanie wygenerować stosunkowo szybko planowany poziom zysków. 

Każda niby super persona działająca we własnym biznesie nie raz przeszła drogę przez utratę nadziei, chęć rzucenia wszystkiego w diabli i rozmyślanie nad udaniem się do kogoś na posadę. Niektórzy byli nawet w depresji, bo dużo stracili, inni tylko płakali, a niektórym przebiegła przez sagan myśl o samobójstwie. 

Ale ci, którzy się nie poddali, cały czas wierzyli w siebie, systematycznie pracowali i dążyli do swoich celów, osiągnęli to co chcieli. Bo yyy … innej drogi nie ma. 

Gdy nie masz pieniędzy na rozpoczęcie własnego biznesu, albo nawet gdy masz, zachęcam Cię do poprowadzenia najlepszego biznesu jaki sobie można tylko wyobrazić, czyli e-biznesu.

Ukazała się już moja książka w pdf: 

Jak zarabiać przez Internet? Jak zarobić na blogu?, będąca zbiorem wskazówek, porad i przestróg przed błędami, w jaki sposób zarabiać w internecie. 

Ale już zawczasu mówię, że to nie jest droga szybka, ani szczególnie łatwa, i z pewnością przebiega sinusoidalnie.

Jednak każdy może przez nią przejść 

Każdy zmotywowany człowiek.

Jednocześnie jest to najszybsza ze znanych mi dróg do osiągnięcia wybitnej niezależności finansowej.

Ktoś:
Czy te porady pepsi są uniwersalne? Czy raczej jak poradniki Donalda Trumpa, tylko dla Donalda Trumpa? Jednym słowem, czy pani Jadzia z osiedlowego spożywczaka, albo ten kolo z piwem też by mogli wzbogacić się na e-biznesie?

peps:
Tak, pod warunkiem, że spełnią parę kryteriów. Potrafią być wytrwali w dążeniu do celu. Mają iloraz inteligencji pozwalający im na ukończenie szkoły średniej i są piśmienni. Ale nawet w przypadku analfabecji zawsze mogą zarabiać na vlogu. Warunek jeden. Muszą być wyraziści i mieć do czegoś zamiłowanie, ale patrząc na panią Jadzię i tego kola, to wyraziści jak najbardziej są. Więc spoko.

ścisk & kiss
peps

Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie  hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

7 wskazówek jak zrobić z siebie Steve Jobsa

Czy e-biznes jest lepszy niż zapomoga filantropa?

Jak zarabiać w internecie, czyli natchniona wizja wieśniaka

Czy wytrwałość zawsze zadziała, by osiągnąć sukces?

(Visited 2 097 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Asia Bed 12 października 2014 o 20:40

    🙂 Ja jak zarobię w najbliższym czasie na moim raczkującym e-biznesie, to kupię od Ciebie to Twoje dzieło i czekam na nie, by mój biznes rósł ku mojej samowystarczalności. Dzięki Pepsinku ;))

    1. pepsieliot 12 października 2014 o 21:57

      Asiu 🙂

    2. Kinga Piątkowska 13 października 2014 o 14:54

      Asiu jeżeli ten e-biznes to blog albo vlog to dawaj namiary chętnie wejdę! I zostanę na stałe jak dobre 🙂

      1. Asia Bed 18 października 2014 o 11:01

        A proszę 🙂 http://www.natule.pl
        Zapraszam i pozdrawiam ciepło 🙂

  2. siymia 13 października 2014 o 07:34

    Czekammm 🙂 Zrób promo dla takich jak ja, co chcieliby kupić wszystkie 3 Twoje dzieła na raz ;D

  3. Kinga Piątkowska 13 października 2014 o 14:51

    Pepsineczku mam pytanie odnośnie łososia. Jeżeli jednak chciałabym go jeść (oczywiście np. z kolendrą!:) to jakiego? W sklepie widziałam trzy rodzaje: dziki, atlantycki i bio hodowany. jaki najlepszy?

  4. klepsydra 13 października 2014 o 18:32

    Pepsi Eliot -specjalistka od ryb hehe

    1. Kinga Piątkowska 13 października 2014 o 19:38

      Przecież Pepsi nie jest weganką, wiec o co chodzi? 😛 nie jest nawet wegetarianka 😀 a ma kobieta wiedze sporow iec moze się nia podzielić moze wie jaką rybe mozna szamać 🙂

      1. pepsieliot 13 października 2014 o 20:08

        KIngo tak jak powiedział Seweryn ryba musi być dzika, morska i tłusta, następnie głęboko zamrożona, potem powoli, długo rozmrażana i wtedy można ją jeść na surowo w postaci sashimi. Możesz też złowić dziką i ją upiec. Możesz też kupować ryby z certyfikatem, ale na samą rybę nie dadzą Ci certyfikatu, bo bio ryba, to ryba dzika.Generalnie z rybami w Polsce jest bardzo kiepsko jeżeli chodzi o zaopatrzenie. Dlatego suplementuję się omegą TiB, bo nie ma ani transów, ani metali ciężkich. I wiem, ze to zakłamanie, ale nie wiem czy mogłąbym przełknąć jakieś zwierzę.

  5. Seweryn 13 października 2014 o 19:38

    Ryba powinna być dzika. Jak jest hodowana BIO to i tak hodowana.
    Pepsi kasiorka to nie jest dobry temat. Nie lubimy materializmu, ani minimalizmu.
    Znam ludzi, którzy robią dobre wrażenie, ale mają jedną wadę.

    1. pepsieliot 13 października 2014 o 20:03

      No coś Ty Sewerynie, będzie sporo artykułów o zarabianiu, o samo radzeniu sobie, samowystarczalności, miłości, blog poszerza swoje kręgi. Ale nie przejmuj się, to są tylko fale, które wypływają z tego samego epicentrum 🙂

      1. pepsieliot 13 października 2014 o 20:04

        A co do ryb oczywiście się zgadzam, nie ma ryb bio, bio to są dzikie ryby, ale zwykle zatrute więc jakby co, albo truskawki, albo chlorella,

      2. Seweryn 13 października 2014 o 20:24

        To dobrze Pepsi. Nie ma nic nudniejszego niż 150 post o szkodliwości glutenu.

        1. pepsieliot 13 października 2014 o 21:10

          sie rozumie Sew

  6. pit 14 października 2014 o 08:25

    Co do zarabiania i finansowego szczęścia – najprostsze rozwiązanie jest z reguły najlepsze – emigracja do „normalnego” kraju. Potem można odetchnąć i popuścić wodze kreatywności 🙂

    10 lat temu stałem przed wyborem – emigracja albo własny biznes w Polsce. Zostałem.
    Patrząc na siebie z perspektywy tych 10 lat, także w biznesie „online”, pomimo tego, że biznes się dość dobrze ułożył (sporo szczęścia i przypadku pomogło), uważam, że decyzja o pozostaniu w Polsce była zła. Niestety im jesteśmy starsi, tym trudniej podjąć decyzję o wyjeździe.

    Rozważcie to „młodzi” 🙂

    A generalizując, pieniądz może dać szczęście i może je zabrać, wszystko ma swoje plusy i minusy. Zależy od priorytetów.

    1. pepsieliot 14 października 2014 o 11:16

      Pit jeżeli oprzesz się na dobrym zarabianiu w necie, świat praktycznie nie ma granic. Nie ma znaczenia gdzie mieszkasz. A dwa, nie mówię o jakichś dziwacznych ludzkich sytuacjach, nuworyszach, ludzi z założenia nie umiejących się niczym cieszyć, ani o prostakach, mówię o pieniądzach potrzebnych na zwykły dom z naturalnych/nie promieniujących/nie trujących materiałów, w zdrowej okolicy, o ogrodzie, który możesz uprawiać w swój zdrowy sposób i braku ciągłego drżenia co miesiąc. Nic więcej. Po to zachęcam ludzi do zarabiania,a nie po to, żeby co roku musieli wymieniać całkiem jeszcze dobry jacht na nowy, bo tego wymaga etykieta 🙂

      1. pit 14 października 2014 o 12:42

        Spoko, kumam, tylko skoro świat nie ma granic, po kiego się męczyć w Polsce? Nie oszukujmy się, wszystkie rankingi pokazują, że to nie jest dobry kraj do robienia biznesu… biurokracja, urzędy, prawo, prawo podatkowe, system ubezpieczeń społecznych, zawistny sąsiad-kapuś itp itd… No chyba że jesteś korporacją i szukasz taniej siły roboczej, do której menedżer nie musi lecieć na antypody – wtedy jest.

        Dwie tabelki, obie pokazują stosunek państwa do obywatela.

        http://bit.ly/1qn4jzZ
        http://bit.ly/1yyb1LN

        Ja również zachęcam do samodzielności, ale w normalnych i przewidywalnych warunkach.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze