logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
172 online
50 026 276

TWOJA WITAMINA C 1000+ TiB

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Czy pijąc alkohol grozi Ci zasiedlenie przez demony?

Czy pijąc alkohol grozi Ci zasiedlenie przez demony?

Czy Twoja dusza opuści ciało, staniesz się pusty i grozi Ci pasażer na gapę?

Flaszki to nic innego, tylko złe duchy. Alkohol jest śliskim narzędziem zwolenników Matrixu, jako globalnego programu kontroli umysłu i ucisku, aby utrzymać ludzi na ścieżce niemocy i choroby

Nie zaszkodzi więc skumać duchowych konsekwencji picia alkoholu

Zacznijmy od przyjrzenia się etymologii słowa alkohol na Świecie:

Słowo „alkohol” pochodzi od arabskiego „al-KUHL”, co oznacza „duch zjadający ciało” i stanowi korzenie angielskiego odpowiednika dla „wampira”. W folklorze Bliskiego Wschodu „wampir” jest złym demonem, który lubi przekąszać ludzkie ciała, albo w postaci dzieci, albo jako wykradzione zwłoki. Yyy ..  nie brzmi to ślicznie, i od razu czujesz, że owe pojęcia nie niosą dobrej energii. To są mega niskie wibracje.

Słowa „alembic” i „alkohol” (obie metafory dotyczą okowity lub „wody życia” i „ducha”) często odnoszą się do magicznej cieczy destylowanej przez alchemików Bliskiego Wschodu.

witamina c, this is bio, kwas l-askorbinowy

TU KUPISZ polecaną WITAMINĘ C 1000+ TIB o przedłużonym działaniu (kwas l-askorbinowy i wyciągi z owoców, oraz kwercetyna, rutyna i hesperydyna

Pisarz i entuzjasta zdrowia, Jason Christoff mówi mniej więcej coś w ten deseń:

W alchemii, alkohol jest używany w celu wyodrębnienia istoty duszy jednostki. Stąd jego stosowanie w ekstrakcjach esencji olejków eterycznych i do sterylizacji yyy … narzędzi medycznych.

W efekcie spożywania alkoholu wydobywa się tę istotę człowieka, dzięki której organizm jest bardziej podatny, czyli rezonuje z czymś co w większości posiada niskie częstotliwości.

Dlatego ludzie, którzy spożywają nadmierne ilości alkoholu często nie pamiętają co się stało. Dzieje się tak, gdy wysokie częstotliwości duszy nie są w stanie w tych zanieczyszczonych, toksycznych, traumatycznych warunkach dojść do jakiegokolwiek głosu. Dusza, czyli prawdziwa istota Ciebie spada z ciała.

Dusza robi wypad

Zachowanie człowieka po alkoholu zamienia się w hedonistyczny, egoistyczny i nielogiczny szał.

To tak jakbyś miał fajny samochód, i on by sobie jechał, tylko Ciebie by w nim nie było i wtedy każdy może wskoczyć do niego i zacząć robić to co chce. Stajesz się pusty i zachęcasz niskie wibracje, które są bytami czysto energetycznymi żeby zaczęły szaleć w Tobie. Ty sam, czyli Twoja istota zostaje stłamszona i po prostu opuszcza ciało. Nic tu po niej.

Jesteś teraz opętany innymi podmiotami.

To nie dżołk, to grozi każdemu, kto nie jest przytomny, kto przestaje być obserwatorem, niskie wibracje tylko czekają, żeby zająć się Tobą od środka. Dlatego nie należy uciekać ze swojego ciała, nawet za pomocą flaszki, czy czegoś innego, należy zachowywać spokojną, radosną czujność.

I zawsze powinnaś  siedzieć w ciele, to jest póki co Twoje miejsce

Widzieć wszystko co się dzieje dookoła głowy. Gdy wibrujesz wysoko, nigdy nie będziesz rezonować z kimś/czymś nisko wibrującym. To nie jest możliwe, inaczej po zrobieniu flaszki.

Dusza opuszcza ciało, gdy robisz flaszkę, jesteś wtedy pusty i każdy byt może w Tobie zamieszkać, co nie jest dobre ani dla Ciebie, ani dla Wszechświata. To nie jest wporzo w stosunku do innych ludzi i całego Kosmosu.

Destrukcyjne zachowania, przemoc, niskopoziomowe zachowania seksualne, to wszystko może zadziać się z człowiekiem, który jest natenczas pusty we własną Istotę, duszę, Buddę, Jezusa, czy jak to chcesz nazwać.

Należałoby zapytać, dlaczego alkohol jest legalny w większości krajów świata, jednak w wielu krajach, w tym w Polsce psychodeliki są nielegalne?

Psychodeliki, to substancje o unikatowym działaniu i ogromnym potencjale

Ponieważ naturalne psychodeliki prawidłowo użyte mogą leczyć i wyzwalać człowieka, są w stanie zwrócić człowieka swojej Istocie, a to nie może być dozwolone. Alkohol jest na rękę matrixowi, marihuana wręcz przeciwnie.

Ale

Dla jasności: ludzie są tak zdezorientowani, wylęknieni, oszaleli od emocji, że branie jakiejkolwiek marii, czy czegoś w tym guście, nawet mega naturalnego będzie służyło tylko i wyłącznie do zagłuszenia emocji. A to nigdy nie kończy się dobrze. To właśnie robią psychotropy: mają na celu zagłuszyć emocje, które rozwalają ludzi.

Ludzie robią w gatki bez ustanku, bo matrix karmi się strachem. Matrix dopuszcza psychotropy, bo one zagłuszają, tłamszą emocje, ale dzięki temu ludzie zaczynają jeszcze bardziej chorować, tym razem dodatkowo na choróbska somatyczne. I to jest spoko, to będzie karma dla matrixu medycznego i tak w kółko macieju.

Psychotropy, to ciemna strona mocy matrixu

Psychodeliki działałyby inaczej, ale nawet na to matrix może już machnąć ręką, bo ludzie nie umieją skorzystać z prozdrowotnego mniszka lekarskiego, żeby się nie zatruć, a co dopiero mówić, żeby napić się ajałaski, czy wypalić pokojowego blanta w wysokich wibracjach.

Bio owoce już dzisiaj ludziom szkodzą

Boskie jedzenie, czyli wysoko energetyczne, nektary, zielone pokarmy rozwalają ludziom trzewia, tworzą się mega bąki, ludzi rozdyma po roślinach stworzonych do jedzenia. Ludzie pozbawieni kwaśnych soków trawiennych biorą się za mięso z potężnie niską energią cierpienia i jakoś dają radę, a nie mogą strawić liścia szpinaku i jednej truskawki, nie mówiąc o bananie. Ludzie nie mogą znieść bromelainy (mega enzym z ananasa), a są w stanie 72 godziny trawić gicz.

Czyżby w nas siedziało już coś innego?

O co więc kaman?

Do przebudzenia nie ma po co nikogo namawiać. Przebudzenie dzieje się zawsze samo. Przebudzenie nie zadzieje się, gdy nie będzie Ciebie we własnym ciele. Flaszka (duża flaszka) wypiera Ciebie z ciała, zostawiasz puste miejsce na pastwę losu, złych duchów.

Jakbyś miał jakieś wolty do tych demonów yyy … przypomnij sobie co widziałeś

Flaszki to nic innego, tylko yyy … złe duchy

Owocek:)


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


(Visited 9 818 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. grzegorzadam 24 kwietnia 2017 o 16:09

    Alkohol do ekstrakcji ziół idealny, w małych ilościach jest lekarstwem.

  2. blueeyesblueskyabove 24 kwietnia 2017 o 16:49

    Baaardzo ciekawe to co piszesz, i ciekawe jest też to że alkool sam odpada od człowieka jak się je zdrowo i owocowo 🙂

    A teraz taki pomysł dla Ciebie pepsi: co by było gdybyś na stronie stworzyła portal randkowy dla ludzi Ciebie czytających? 😀 brzmi jak szaleństwo ale pomyśl o tym 🙂
    Bo zupełnie inaczej rozmawia i poznaje się ludzi którzy są świadomi takich treści, no a w komentarzach ciężko tak niektórych ‚wyrywać’ bo przecież niektórzy są już zajęci albo akurat nie szukają nikogo

    Pozdrawiam serdecznie, rób dalej to co robisz i nie przestawaj

    1. Pepsi Eliot 24 kwietnia 2017 o 16:54

      Chętnie :), pogadam z Emanuelą, i resztą redakcji 🙂

      1. ela 30 kwietnia 2017 o 13:55

        Pamietasz jak się śmiałam tutaj z Tobą Pepsi z człowieka, który stał nad widmem rozwodu, bo żona się z nim rozwodziła, gdyż ciągle je babany. I śmhuieszne i smutne to ale gdzie szukać kogoś oświeconego no może chociaż zdrowo odżywiającego się i myślącego? To ja już wolę być sama. To jest dobry pomysł;-)

    2. grzegorzadam 24 kwietnia 2017 o 16:55

      Alkoholizm to szkorbutowy brak witamin i minerałów.

    3. jj 24 kwietnia 2017 o 21:26

      tak tak tak, blueeyesblueskyabove – genialny pomysl! podpisuje sie obiema rekami i nogami 😉

      1. Pepsi Eliot 25 kwietnia 2017 o 07:49

        zrobimy, zadam temat informatykowi

  3. Wodnik 24 kwietnia 2017 o 17:13

    hehe dobre 😉 jakby co, to również popieram pomysł 😉 – po weekendzie majowym będę wiedział więcej, czy będę zapisywać się do portalu czy nie 😉 – ale idea godna uwagi !

  4. Johan_Burbon63.5℅ 24 kwietnia 2017 o 17:54

    Alkoholizm to nie choroba tylko nędzny żywot pijaka w rozpustnej niemocy na własne życzenie. To jak żarcie cukru z cukierniczki bez opamiętania, nikotynizm i inne takie typowe dla mądral 🙂

  5. Nina 24 kwietnia 2017 o 18:02

    Haha tak randki pliss…mezczyzn, kochanków, potrzeba mi..ciekawe jak taki.portal by miał wyglądać

  6. Piwonia 24 kwietnia 2017 o 18:31

    a Jezus i apostołowie nie pili czasem wina?

    1. Pepsi Eliot 24 kwietnia 2017 o 21:09

      czasem , a apostołowie byli nieoświeceni

      1. Piwonia 25 kwietnia 2017 o 08:36

        Tylko dlaczego on zezwalał im na picie wina i sam je pił? w małych ilościach jest rownież zły?

        1. Pepsi Eliot 25 kwietnia 2017 o 09:14

          w małych ilościach nie tworzy się pustka w Tobie, nie ma miejsca na demony. Jezus nie był z naszego wymiaru, on poszukiwał dla nas najlepszej drogi, ale niczym się od nas nie różnił, oprócz miłości.

          1. Piwonia 25 kwietnia 2017 o 14:59

            Czyli jeden kieliszek dobrego wina/szampana nie jest straszny w skutkach?(okazjonalnie oczywiście a nie codziennie!)

          2. Pepsi Eliot 25 kwietnia 2017 o 15:07

            w matrixie jest spoko, dla wyższych wibracji nie

  7. skuwka 24 kwietnia 2017 o 18:48

    pomysł z portalem randkowym jest świetny! 🙂

    1. orzech26 25 kwietnia 2017 o 06:19

      To może kogoś zainteresować. Osho mówi o tym, że Jezus nie był oświecony
      http://www.captizen.com/osho-jesus/

    2. Kashka 25 kwietnia 2017 o 09:53

      Naprawdę bardzo ważny wpis. Jestem pod wrażeniem<3

      1. Max 26 kwietnia 2017 o 10:28

        Osho ewidentnie nie wie kim był Jezus i filozofuje jak na imieninach u cioci.

        1. Pepsi Eliot 26 kwietnia 2017 o 13:48

          Osho wie wszystko 😀 Jest faktem, ze apostołowie nie byli oświeceni, a Jezus pochodzi z 5 (prawdopodobnie) wymiaru miłości, pokazują Ziemianom jedynie sensowną drogę

  8. ewa74 24 kwietnia 2017 o 18:50

    Oj ! taki portal bylby super 🙂

  9. Mon 24 kwietnia 2017 o 21:00

    Ja juz lubego odnalazłam, ale z tym portalem to świetny pomysł. 🙂

    1. Piotr Kierus 26 kwietnia 2017 o 07:39

      17 letnie – nie potrzebują portalu randkowego.
      Wystarczy że pójdzie na dysko.

      1. Pepsi Eliot 26 kwietnia 2017 o 08:14

        wcale nie!, tu chodzi o to, że na tym blogu spotyka się ludzi o pewnych walorach/chęciach/potrzebach duchowych, a na disco niekoniecznie

  10. janK 24 kwietnia 2017 o 21:02

    Żołnierze ruchu AA każdy akapit rozpoczynają od: „Nazywam się (e.g. Leon) i jestem alkoholikiem”. W życiu nie potrafiłem tego zrozumieć… Nałóg to coś fatalnego. Ale alkohol, że szkodzi? Zwierzęta uwielbiają alkohol (konie, mój pies, małpy w Afryce itd).

  11. Carrie 24 kwietnia 2017 o 21:20

    „Boskie jedzenie, czyli wysoko energetyczne, nektary, zielone pokarmy rozwalają ludziom trzewia, tworzą się mega bąki, ludzi rozdyma po roślinach stworzonych do jedzenia..”

    Pepsi, możesz rozwinać dlaczego tak się dzieje?
    Dzięki z góry banankowo-pomarańczowe 🙂

  12. Yestemin 24 kwietnia 2017 o 22:04

    Dzięki za ten wpis 🙂 Dał mi bardzo istotny puzelek do układanki, którą ostatnio rozkminiam. <3

  13. Mimi 24 kwietnia 2017 o 22:07

    Pepsi jak poradzić sobie z demonami przeszłości… mając naście lat (teraz zbliżał się do 30) robiłam głupie rzeczy… chlalam szlajalam się po dyskotekach i rypalam się z kim popadnie pod wpływem alko. Wstydzę się tego bardzo. Teraz może dojrzalam nie potrzebuje juz czyjejs aprobaty by poczuć się kimś Ale wstyd został. Cale szczęście ze zmieniłam środowisko i nikt nie szydzi z ku…. Ale w głowie i tak to siedzi i przychodzi w najmniej opdoowiednim momencie.. jak sobie poradzić z przeszłością? Poraz kolejny proszę o radę

    1. Pepsi Eliot 25 kwietnia 2017 o 07:47

      Kochana przeszłości nie ma, jest teraz. Zaakceptuj z miłością siebie taką jaka byłaś, wczoraj tworzy dzisiaj, a dzisiaj jesteś obserwatorem teraz. Co Cię obchodzi przeszłość, to i tak nie byłaś Ty. Wywal zdjęcia z przeszłości i śmiej się z tego. Nie zrobiłaś nic złego, bo grzechu nie ma. Takich doświadczeń widocznie potrzebowałaś do tego, żeby zacząć się budzić. Kocham Cię i chętnie wezmę na siebie Twoje niepokoje i smutki i oddam Ci energię z serca.

      1. Mimi 25 kwietnia 2017 o 19:28

  14. Yoasia71 24 kwietnia 2017 o 23:26

    hi Peps
    …..i znowu ,wiem że tak jest ….niektórzy o tym piszą ALE
    jeśli nadużywałam alk jako nastolatka,wiadomo siła grupy i doprowadzałam się stanu nieprzytomności….i ta dusza zwiała to czy wróciła????czy trzeba jakichś hokus pokus by wróciła ???
    Nelly R np odradza wszelkie hokus pokus by chronić swą energetykę i prawdopodobnie ma rację ,bo ja od korzystania z takiego doractwa tylko gorzej się czuję/łam….(jakoś mam pod górkę)
    skąd zatem wiedzieć że duszyczka jest we mnie?????
    a co np z winem dodawanym do potraw gotowanych jak np.risotto???
    alkohol rzeczywiście sam „odpadł” jak i fajki ……
    choć nie stało się to z wczoraj na dziś….
    namaste
    p.s.
    kontynuuj takie tematy , bo to szalenie ważne….
    a portal randkowy???,hmmmm nie mam bladego…..dobrze mi samej;-)
    pa

    1. Pepsi Eliot 25 kwietnia 2017 o 07:42

      Nie widzę w Tobie demona, więc na pewno jest piękna, nieśmiertelna dusza, demony nie wykorzystały pustki jak byłaś na zwałce 🙂 lovciam

  15. Agatson 25 kwietnia 2017 o 08:28

    Hmmm… Ciekawy tekst. Mnie nurtuje od dawna jedna kwestia związana z flaszkami. Jeśli mój ojciec był alkoholikiem, u niego w rodzinie to z resztą problem dość powszechny, to ja mam zawsze z tyłu głowy że mi też to grozi. I za każdym razem kiedy sięgam po jakieś bąbelki, zastanawiam się czy to już nie jest aby krok w tę złą stronę? Nawet w domu, każde piwo, wypite nawet raz na miesiąc u jednego z domowników to już o jedno piwo za dużo…

    1. grzegorzadam 25 kwietnia 2017 o 09:25

      za każdym razem kiedy sięgam po jakieś bąbelki, zastanawiam się czy to już nie jest aby krok w tę złą stronę?”

      Absolutnie, tylko Ty decydujesz.

  16. Ja 25 kwietnia 2017 o 08:44

    Hej Peps.
    Siedzę teraz w aucie, przed 12sto godz praca mam ochotę rozpłynąć sie w nicość.
    Był alkoholizm rodziców w dzieciństwie i przemoc wobec mnie i rodzeństwa. Dla nich dom dziecka potem, dla mnie krok w dorosłość. Byla bieda ale uciekanie w świat marzeń przez całe dziecinstwo byc moze przywitało pozytywne wiatry bo udało sie podnieść standart życia w innym kraju. I choc brzusio został zapełniony i szafka z ubraniami to ta bezdenna pusta dała o sobie znac. Niepohamowana złość, agresja, kłamstwa, alko, kompulsywne żarcie lub nadużywanie technologii alboooo kolejne przebywanie w chmurach całymi dniami. Nie zapomnijmy o niesprzątanie przez miesiące. I był ten de Mello ale zeby w praktykę przełożyć nauki to juz zabrakło sił.
    Siedzę teraz w aucie, przed praca. W pracy w ktorej od ponad roku mam romans z żonatym facetem choc sama mam na palcu obrączke. zaczęło sie od tego ze wogole tego nie chcialam ale z nudów zaczelam robić rzeczy o ktore sie nie podejrzewałam. To wszystko kosztuje ogromne nakłady energii i na ten moment zostawia mnie z poczuciem nic nie wartośc. Gram jak mi zagra. A ze nie gra melodii ktora chce usłyszeć to cierpię. Układ kosztuje mnie energię i czas i szmat kasy:daje to wszystko by utrzymać to w ryzach ale wszystko sie wali bo nic nie jest stałe a ja jestem jak osioł. Oceniam swoją wartość przez pryzmat tej jednej relacji ktora mnie niszczy. Btw zostałam kumpela jego zony. Czasem pomyśle (czy to robie ja czy ktoś inny)? Gdy czuje rejection i nadchodzi pożar w klatce piersiowej automatycznie robie impulsywne rzeczy by sie tego uczucia pozbyć,choćby miało to kosztować duzo wiecej energi.
    Pepsi uwielbiam Cie od 4 lat. Czytam i ubóstwiam. Teraz zmieniłam ksywkę.
    Szamocę się w tonącej klatce i szukam ratunku. To jest jak spirala w dół. A ja chce byc wolna i dać wolność innym i byc z tym ok. No bo jest jak jest a jest chujowo. I jak to zaakceptować skoro pali i boli? Jestem okropnie samotna. Mam ludzi wokół siebie a mimo to jestem samotna. Chce zwrócić sie ku sobie a tu czarna dziura
    Kocham Cie x

    1. Pepsi Eliot 25 kwietnia 2017 o 09:13

      Wzruszający list tak naprawdę. Odpowiedź moja to pewnie wkrótce będzie dłuższy wpis, ale powiem Ci teraz tylko, że najwspanialsze jest to, że cały ratunek dla siebie i ukojenie masz przy sobie. Że nie ma znaczenia przeszłość, dzieciństwo, jak długo się żyje, że sens jest w Tobie. Wystarczy sięgnąć do siebie. Jeśli chcesz ciągnąć ten związek rób to, ale świadomie, jakbyś obserwowała samą siebie, zachowujesz się jak nałogowiec, jak nie o, to tamto, wszystko tak naprawdę niszczące i destrukcyjne, przestaniesz być nałogowcem, gdy to samo od Ciebie odpadnie. Świadomie nie zrobilibyśmy wielu rzeczy. Spróbuj obserwować siebie z boku, ale od środka. Musisz stać się w końcu świadoma. Pomyśl, że to wszystko jest snem, programem. I zobacz jak grasz we własną grę we śnie.Lovciam2

      1. Ja 25 kwietnia 2017 o 11:51

        Samo przyznanie sie do romansu komukolwiek bardzo mi ulżyło.
        Dziekuje za prędką odpowiedz Peps i byłabym wdzięczna za wpis.
        Pozdrawiam
        G.O.

  17. Papcio Chmiel 25 kwietnia 2017 o 09:08

    Ale jak to widzę / nie widzę? Poprzez wypowiedź? Mi został jeden napewno, widać od razu .. Jak sie go pozbyć P.E.?

  18. oneaja 25 kwietnia 2017 o 09:43

    Droga Pepsi,
    Chciałam się Ciebie zapytać co zrobić, gdy najbliższa osoba jest agresywna. Jest tak, że to co mówię, co robię i to czego nie mówię i nie robię (tzn co powinnam a nie robię ) wywołuje te sytuacje, które bywają naprawdę nieprzyjemne. Staram się to akceptować, idę pod prysznic, pojęcze, popłaczę i przyjmuję to bo wiem, że jest tak jak ma być. Ale ta osoba się męczy, szaleje i wykszykuje, że to przeze mnie, że gdyby nie ja, że taki nie był do czasu..co mam zrobić jak nie chcę, żeby się męczył, nie chcę bo kocham. W takich momentach jestem jak sparaliżowana, stoję jak słup soli, nie umiem zareagować. Co mam zrobić kochana Pepsi, żeby swoim programem nie robić nikomu krzywdy?

    1. Pepsi Eliot 25 kwietnia 2017 o 10:08

      Nie obwiniaj siebie, pogadaj z gościem, zwykle wszystko zależy od nas, ale w znaczeniu, że albo to akceptujemy i cieszymy się z kolejnego doświadczenia, albo odchodzimy. Tutaj widać, że gość na napady złości z powodu swoich myśli, nie potrafi zaakceptować tego w sobie i jeszcze baRdziej się złości i przerzuca winę na Ciebie. Kup książkę Osho, Zdrowie emocjonalne. Przemień lęk, złość i zazdrość w twórczą energię, poczytajcie ją razem. Tam zresztą znajdziesz dla siebie sporo odpowiedzi, jak to u osho

      1. oneaja 25 kwietnia 2017 o 12:14

        Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź. Tą książkę i jeszcze dwie inne kupiłam mu w tamtym roku z jakiejś tam okazji. Nawet ich nie otworzył. Czasami jak uda nam się porozmawiać to opowiadam mu o Twoim blogu, o tym co piszesz i co z tego wszystkiego udaje mi się odnaleźć w swoim i naszym życiu i wtedy jest super i fajnie i super plan. A dosłownie za chwilę wszystko jakby ze zdwojoną siłą się odwraca przeciwko wszystkiemu. I pada zawsze to samo zdanie, skoro jestem taka oczytana i mądra to dlaczego nasze życie jest takie ch..jowe. Zastanawiam się, czy moja akceptacja tej sytuacji jest moim wyborem czy rolą, którą odgrywa moje ego. Nie wiem gdzie kończy się mój program a zaczyna jego. Czy jak odejdę nie będzie to pokarm dla mojego ego: zostaw go, ktoś musi być mądrzejszy. A jak zostanę, a nie chcę nigdzie isc:), to czy nie będzie to jeszcze większy egoizm?

        1. Pepsi Eliot 25 kwietnia 2017 o 13:32

          Nie rozpatruj więc tak wszystkiego, po prostu bądź jak obserwator, przyglądaj się w teraz, nie oczekuj, nie zmieniaj jego, bo tego i tak nie da się zrobić, zmień siebie, wchodź na wyższe wibracje, schody do serca, patrz na niego przez pryzmat swojej miłości. Jest jaki jest i spoko.

          1. oneaja 25 kwietnia 2017 o 13:44

            Dziękuję Ci Pepsi, że jesteś,
            że jesteś moją oślicą :*

          2. Pepsi Eliot 25 kwietnia 2017 o 13:53

            <3

  19. Maciej Korpiela 25 kwietnia 2017 o 11:35

    Świetna robota! Jedziesz Aniołku !!!

    Słyszałem, że ubite przez ALKO bakterie nie produkują już więcej witamin z grupy B, których deficyt popycha do dalszego picia. Koło się napędza. Zatrzymaj je! Suplementacja baaardzo pomaga. Ale przede wszystkim zdrowa szamka.

    1. Pepsi Eliot 25 kwietnia 2017 o 13:41

      magnez niezbędny też

  20. Ada 25 kwietnia 2017 o 14:19

    Skoro dusza moja uciekła pod wpływem ciągłego upijania sie, czy jest zatem jakaś szansa na jej powrót? Gdzie jej szukać , gdzie szukać swojego Ja, bo teraz czuje jak bardzo jestem pusta. Walczę z alkoholizmem od kilku lat(w sumie pije 17, ale do nie dawna to był mój ulubiony stan) i nie czuje nic oprócz strachu i ogromnego spustoszenia. To nie tak, że doznałam oświecenia i nagle zachciałam przestać ..bardziej tak, że to wyeksploatowany organizm, zniszczona wątroba i powiększająca sie depresja, nerwica i cyklotymia po troszku zmusiły mnie do ograniczenia butelek wina w tygodniu..dzięki temu na pare chwil, dosłownie na pare minutek ktoś inny, od czasu do czasu, zasiadał przy sterze..chociaż były to czasem ułamki sekund to bardzo mi sie to spodobało, tylko nie wiem gdzie szukać tej nieznajomej „istoty” , chyba mojego prawdziwego ja..? Czy może mnie ktoś delikatnie naprowadzić ?

    1. Pepsi Eliot 25 kwietnia 2017 o 15:03

      sama do tego dojdziesz, ale musisz zacząć od akceptacji siebie teraz, ńie wyrzucać sobie niczego, nie grzebać w przeszłości, nie myśleć co by było gdyby, ani nie konfabulowaćvo przyszłości. Zacznij się sobie przyglądać, zobacz do czego prowadzi ego, na, nawet zaśmiej się z jego sztuczek i konsekwentnie rusz ze skrzyżowania. Liczy się tylko teraz, ta chwila teraz jest najważniejsza, tylko wtedy żyjesz, a teraz jest spoko i w ten deseń nie pozwól aby rodziły się kolejne emocje, które zawsze odzielający nas od siebie samych. Ale nawet gdy nie zapanujesz nad myśląmi destrukcyjnymi/ego daj na luz, powiedz sobie trudno tym razem nie udało się, i zacznij od nowa, jesteś nieśmiertelna.

      Jeśli natomiast weszły Ciebie jakieś niskowi racyjne demony, gdy Ciebie nie było w sobie, będzie trochę trudniej, będziesz musiała włożyć więcej pracy, aby jaj najdłużej utrzymywać się w wysokich wibracjach, to odpadną. Nic ńie jest takie na jakie wygląda i nic nie może nam zaszkodzić, gdy z nami nie rezonuje. To są podstawowe zasady.

  21. Anna Szczęsny 25 kwietnia 2017 o 15:17

    Super wpis❤❤❤Mam pytanie z innej beczki co sądzisz o opalaniu w solarium ? Czy też wytwarza się witamina d i z jakiego solarium najlepiej korzystać wiesz brązujące ,sciemnuajace i te sprawy błagam odpisz co ty na to??? Pliisss .

    1. Pepsi Eliot 25 kwietnia 2017 o 20:03

      można iść, byle się nie poparzyć

      1. Kamila 28 kwietnia 2017 o 11:23

        Pepsi a w solarium się nie napromieniowujemy? Ostatnio zastanawiam się też nad tym w kontekście siedzenia po kilka godzin przed komputerem…

        1. Pepsi Eliot 28 kwietnia 2017 o 13:18

          wszędzie się napromieniowujesz

        2. grzegorzadam 28 kwietnia 2017 o 14:24

          Jeżeli są lampy z UVB (spytaj) to dobre promieniowanie.
          Ale nie dłużej niż 6-7 minut na raz.

  22. Natan 25 kwietnia 2017 o 20:15

    U mnie jest tak , że bez alkoholu , na codzień jestem poderwowany , przygnębiony i zamyślony . Wypiję chociaż 2 piwa i już jest lepiej , mam pełno energii i dobry nastrój . Dzisiaj są moje urodziny a i tak cały dzień żyć mi się nie chce . Tylko czekam żeby się nawalić ;p

  23. 1Asasasa 26 kwietnia 2017 o 02:07

    A ja jeszcze słyszałam, ze urywanie sie filmu to obumieranie szarych komórek

    1. Pepsi Eliot 26 kwietnia 2017 o 08:15

      jedno nie wyklucza drugiego

  24. Romuald Lumberjack 26 kwietnia 2017 o 09:16

    Jezus był wegetarianinem i nie pił alkoholu.

  25. Romuald Lumberjack 26 kwietnia 2017 o 09:51

    ↔DLA NIEDOWIARKOW ZALACZAM Oryginał
    Jak wspomniano w liście 441 w książce “Boskie Światło”, najlepszą odpowiedzią na twoje pytanie czy Jezus był wegetarianinem, jest cytat z fragmentów Ewangelii Esseńskiej św. Jana, która – jak się mniema – jest bezpośrednim przekładem z języka aramaic i oddaje czyste, oryginalne słowa Jezusa. […] Zwróć uwagę, że cytat z Genezis I:29,30 jest również zawarty w tej Ewangelii.

    Ale oni mu odrzekli: “Dokąd mamy iść Mistrzu, bo z tobą są słowa żywota wiecznego? Powiedz nam, jakich grzechów wystrzegać się mamy, ażeby nigdy więcej nie oglądać choroby?”
    Jezus odpowiedział: “Niech się stanie zgodnie z waszą wiarą” – i usiadł wpośród nich, mówiąc: “Powiedziano im w dawnych czasach: ‘Szanuj Ojca twego niebieskiego i twą Matkę ziemską, spełniaj ich przykazania, ażeby dni twoje na ziemi długie były!’ A następne dane było przykazanie: ‘Nie będziesz zabijał!’ Bo życie dane jest wszystkiemu od Boga, a co dane zostało od Boga, niech żaden człowiek nie waży się zabrać. Bo mówię wam w prawdzie, od Matki pochodzi wszystko życie na ziemi; dlatego ten, który zabija, zabija swego brata. A od niego ziemska Matka odwróci się i oderwie od niego swoje ożywiające piersi. I przepędzą go jej aniołowie, a Szatan zamieszka w jego ciele. A ciało zarżniętych zwierząt w jego ciele stanie się jego własnym grobem. Bo mówię wam w prawdzie, ten który zabija, zabija siebie; a ten kto spożywa ciało zarżniętych zwierząt, spożywa ciało śmierci… I ich śmierć stanie się jego śmiercią. Bo zapłatą za grzech jest śmierć!”
    “Nie zabijaj, ani też nie spożywaj ciała twych niewinnych ofiar, ażebyś nie został niewolnikiem Szatana. Bo jest to droga cierpień i prowadzi do śmierci. Lecz spełniaj wolę Bożą, ażeby Jego aniołowie mogli ci służyć na drodze twojego życia. Dlatego bądź posłuszny słowom Boga: ‘Oto dałem wam wszelkie ziele, wydawające z siebie nasienie, które jest na obliczu wszystkiej ziemi; i wszelkie drzewo, na którym jest owoc drzewa, wydawające z siebie nasienie, będzie wam ku pokarmowi. I wszelkiemu zwierzowi ziemskiemu, i wszystkiemu ptactwu niebieskiemu, i wszelkiej rzeczy poruszającej się na ziemi, w której jest dusza żywiąca; wszelka jarzyna ziela będzie ku pokarmowi.’ Także mleko wszystkiego, co porusza się i żyje na ziemi, będzie dla ciebie pożywieniem; tak jak dane im zostało wszystko zioło zielone, tak ja daję wam ich mleko. Ale ciała i krwi, która je ożywia, nie będziesz jadł”.
    ❤❤❤

    1. Pepsi Eliot 26 kwietnia 2017 o 13:54

      Jezus nie był z naszego wymiaru, więc to nie ma znaczenia, spoko kolega, uczył miłości i był czystą miłością

  26. Malgosia 71 22 maja 2017 o 05:44

    Ach, zapomniałam dodać,że takowa modlitwa zaczynają A A owcy spotkania.

  27. grzegorzadam 22 maja 2017 o 08:30

    Podaj maila, bo nie kumam o co chodzi.

  28. ania 6 czerwca 2017 o 13:40

    własnie dopiero trafiłam na ten art i sie przestraszyłam. w te ostatnia sobotę porządziłam, choć nie do nieprzytomności, to paru rzeczy nie pamietam za bardzo, albo przez mgłe. a dwa dni póxniej przyśnił mi sie sen własnie szatan i jakies demony we mnie i za oknem w jakimś budynku, szamotałam się, mroczny głupi sen. dziś czytam to i wawalam oczy i się zlękłam czy dusza moja jest na miejscu?? nie mam żadnych demonów w sobie? już nie tkne wódki, obiecuję sobie i tobie

    1. Pepsi Eliot 6 czerwca 2017 o 15:45

      coś było na rzeczy, nie uciekaj już więcej z ciała, lovciam, wszystko będzie dobrze

      1. ania 6 czerwca 2017 o 15:48

        czyli dusza jest na miejscu? a we mnie niskie byty są czy nie ? nie czuje niczego złego..
        dziękuję

        1. ania 6 czerwca 2017 o 15:49

          dodam, że w te noc picia, byliśmy swiadkami samobóstwa 6 metrów od nas spadł gościu i zginął na miejscu, może to ma coś wspólnego z tym ?

  29. ania 6 czerwca 2017 o 13:41

    dodam, że w szatana ogólnie nie wierze takiego jakiego kler go maluje, wiec tym bardziej sen dla mnie dziwny…. boje, sie odpisz prosze

  30. Freebee 22 czerwca 2017 o 07:03

    Ale kim są ONI? Kto zarządza matrixem? Kto to wymyślił? Po co nami sterować, skoro mając w rękach matrix można ten świat przeprogramować i modyfikować? Jaka jest nasza rola we wszechświecie? Czy prawda jest aż tak nieprawdopodobna? Kto zyska, a kto straci i co – na utrwalaniu matrixa? Icke chyba odjechał ale z drugiej strony, czy człowiek jest w stanie działać globalnie w każdym aspekcie życia? Nikt nam nigdy nie powiedział, że żyjemy dla siebie. Zawsze dla kogoś, zawsze jesteśmy coś komuś winni, egocentryzm, egoizm, ego-śmego, niby o nas ale nie dla nas. To niemożliwe, żeby to, co czuję było prawdą, a może…?

    1. Pepsi Eliot 22 czerwca 2017 o 07:47

      sens życia jest tylko w nas, jesteśmy energią oderwaną od absolutu, doświadczamy i powrócimy do źródła, wszystko ma świadomość, nawet w kamieniu jest jakaś mikro świadomość, ale nie jesteśmy sami we wszechświecie, no i jeszcze to pojęcie dobra, które nie miałoby sensu,gdyby nie pojęcie zła

      1. Freebee 22 czerwca 2017 o 07:58

        Ale przez kogo i dlaczego jesteśmy oderwani? Bo jeżeli życie jest przypadkowym przyporządkowaniem, to pojęcie dobra i zła nie ma sensu, ale jeśli jesteśmy częścią oderwaną od całości, to dlaczego droga powrotną jest taka długa i wyboista?

        1. Pepsi Eliot 22 czerwca 2017 o 08:00

          nie ma przypadków we Wszechświecie, to tylko nam się zdaje, że są, bo widzimy tylko mały fragment całości, wszechświat jest świadomy i mega logiczny

          1. Freebee 22 czerwca 2017 o 08:02

            To dlaczego matrix istnieje?

          2. Pepsi Eliot 22 czerwca 2017 o 08:03

            a demony? a Frankiści, a sataniści, a Jezuici, a bankierzy, a Watykan, a Lucyfer, a Hitler, a Stalin, a Reptilianie? Wnieś odrobinę ciemności do oświetlonego pokoju, nie stanie się nic, wnieś odrobinę światła do ciemnego pokoju, zaraz będzie widniej. Tak to działa, jednak póki co żyjemy w dualizmie. Jesteśmy dualni, bez zła nie mielibyśmy pojęcia, czym jest dobro, co nie znaczy, że zło jest konieczne, ale póki co jest.

          3. Freebee 22 czerwca 2017 o 08:05

            Ale równowagi nie ma. Tak myślę

          4. Pepsi Eliot 22 czerwca 2017 o 08:09

            nie ma oczywiście, bo to nie o równowagę dobra i zła chodzi

          5. Freebee 22 czerwca 2017 o 08:11

            A o co?

          6. Pepsi Eliot 22 czerwca 2017 o 08:13

            o Ciebie

          7. Freebee 22 czerwca 2017 o 08:33

            Tylko? To budzi właśnie moje wątpliwości. Tyle mocy i tylko dla mnie?

  31. Mate 18 lipca 2017 o 14:30

    Poznam babkę (moze byc pospolita) do zasiedlenia ziemi młodymi szczawiami. Aby Cie nie wyjałowić proponuje trójpolówke (tak posiadam polówke). Oferuje zdrowe kiełki i bio banana (a nie jakąś tam Chikite z kolorowych pisemek). Marzy mi sie szczesliwy eko żywot aż do biodegradacji. 😉

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się