logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
459 online
54 214 683

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Czy zapewniłeś sobie odpowiednią ilość brązowego tłuszczu w cielsku?

    śpi w zimnie

    Śpiąc w chłodzie masz mniejsze szanse na otyłość i cukrzycę?

                                                      Jolanta Możnym & Wielmożnym

    Możliwe, że nigdy nie słyszałeś przedtem hasła „brązowy tłuszcz”, ale właśnie w ten sposób określa się tkankę tłuszczową, która jest tak zwanym tłuszczem aktywnym. W przeciwieństwie do jej odpowiednika tłuszczu białego, który stanowi dla organizmu jakby magazyn z tłuszczem, czyli tłuszcz na zapas.

    Im więcej będziesz miał w cielsku brązowego tłuszczu, a mniej białego tym szybciej będziesz spalał kalorie.

    Twój rdzeń będzie bardziej rozgrzany, dzięki czemu będą chronione wszystkie najważniejsze narządy, które nie powinny ulec wychłodzeniu.

    Zgodnie z tym co twierdzi National Institutes of Health (NIH) podaję, że brązowy tłuszcz jest bardziej powszechny u dzieci, ponieważ dzieci potrzebują go, aby zatrzymać ciepło.

    Dorośli mają o wiele mniej aktywnego tłuszczu. Natomiast im więcej go mamy, tym mniej jesteśmy narażeni na otyłość i cukrzycę.

    Okazuje się, również na podstawie badań naukowców NIH, że aby zwiększyć poziom brązowego tłuszczu należy spać w chłodniejszych pomieszczeniach.

    Latem w ciepłych krajach będzie to związane z większymi wydatkami na klimatyzację, ale naprawdę warto wyskoczyć z kasy, bo ilość brązowego tłuszczu w cielsku jest kluczem do poprawy przemiany materii.

    W Polsce noce nawet w lecie bywają zwykle chłodniejsze, jednak ludzie również w zimie śpią w przegrzanych pokojach.

    Natenczas temperatura powinna być skorygowana w sypialniach. Badanie ochotników wykazało, że spanie w pomieszczeniu o temperaturze 66 ° F, czyli 18,9 °C sprawia, że wzrasta poziom brązowego tłuszczu w ich ciałach, co wywołuje bardzo pożądane zmiany metaboliczne.

    U tych samych ochotników po czterech tygodniach spania w temperaturze 81°F, czyli 27,2 ° C, odnotowano cofnięcie się pozytywnych zmian metabolicznych i oczywiście spadek ilości brązowego tłuszczu.

    Posiadanie brązowego tłuszczu oznacza bardziej skuteczne usuwanie glukozy.

    Nawet Twoje miejsce pracy powinno być chłodne, bo długo przebywasz w takim pomieszczeniu, a to przyczyni się do rozszerzenia brązowej tkanki tłuszczowej i uaktywnienie jej w długim okresie czasu.

    Jeżeli spędzasz w pracy 40 do 50 godzin tygodniowo za biurkiem, czyli mało aktywnie, od złych skutków słabej przemiany materii może Cię wybawić właśnie zimne pomieszczenie.

    Zastanawiam się, czy cukrzyca, bardzo popularna w części dobrze rozwijającej się Afryki (Namibia, RPA, Egipt, Tunezja, Maroko i inne), a więc, czy tam cukrzyca, nie ma związku z ciągłym przegrzewaniem ciał podczas snu i w pracy, a co za tym idzie zmniejszanie w organizmach tych Afrykańczyków ilości brązowego tłuszczu?

    Chociaż z drugiej strony Afroamerykanie mają również duże skłonności do cukrzycy, więc może moja teoria ma jednak luki.

    Ostatnie badanie w tym temacie zostało opublikowane w lipcu tego roku w czasopiśmie Diabetes. Próby odbywały się w Clinical Research Center NIH i przeprowadzono je na pięciu zdrowych i szczupłych ochotnikach płci męskiej, a następnie na otyłych i z insulino opornością.

    Test rozpoczął się meczem spania przez miesiąc w temperaturze 23,9 ° C (75 °F), w następnym miesiącu towarzystwo spało w temperaturze 18,9° C.

    W trzecim miesiącu znowu wrócili do spania w temperaturze 23,9 ° C, a w czwartym miesiącu kimali naprawdę w ciepłym klimacie nawet dla noworodków 27,2 ° C.

    Jedynie śpiąc w temperaturze poniżej 19-tu stopni Celsjusza u mężczyzn dwukrotnie zwiększyła się ilość brązowego tłuszczu, nie mówiąc już o tym, że każdemu z badanych bardzo poprawiła się wrażliwość na insulinę.

    O insulino oporności pisałam TUTAJ

    Taki sam test przeprowadzony na ludziach z nadwagą i cierpiących na insulino oporność dał podobne rezultaty.

    Wyniki były bardzo zadowalające, a nawet spektakularne do tego stopnia, że wiodący autor badania dr. medycyny Francesco Celi z Narodowego Instytutu Cukrzycy oraz Chorób układu pokarmowego i nerek, ogłosił, że korzyści ze spania w chłodnych pomieszczeniach dla osób otyłych i cierpiących na insulino oporność mogą być ogromne.

    Informacja prasowa w Virginia Commonwealth University:

    – Zespół naukowców przeanalizował skutki ostrej ekspozycji na zimno i zidentyfikował relacje/przekazy między mięśniami szkieletowymi i brązowym tłuszczem w tkance, odbywające się za pośrednictwem hormonu wywołanego wysiłkiem. Taka metaboliczna sygnalizacja może pomóc organizmowi skuteczniej utrzymać odpowiednią temperaturę rdzenia.

    Ciało jest bardzo produktywną maszyną i dlatego bardzo ważne jest co się jej dostarczy na wejściu, aby otrzymać maksymalną wydajność i doskonały metabolizm.

    Po pierwsze jedz zdrowe tłuszcze jak awokado, olej kokosowy extra vergine, to dla wegan. Nie możesz jeść uwodornionych olejów, ani transów.

    Masz mieć zawsze na uwadze, że Twoja insulino oporność i metabolizm może być kluczem do ekstra długiego życia w zdrowiu.

    Źródła: 123

    Serdeczności
    pepsun

    (Visited 4 338 times, 1 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. Lil 4 sierpnia 2014 o 18:42

      człek to maszyna skomplikowana.. po rozwozie, a było to 18 lat temu (?) zakręciłam kaloryfery, jestem też morsem, a mimo to dorobiłam się w ostatnim roku cukrzycy i utyłam ponad 20 kg..Okna mam otwarte cały rok, temperatury zimą nie wyższe niż 14 stopni..cotygodniowa kąpiel w morzu (zimą rzecz jasna) .. i jakoś tak nie do końca zdrowa jestem, choć fakt, prawie się nie przeziębiam. Pozdrawiam

      1. pepsieliot 4 sierpnia 2014 o 18:51

        Lil, skąd wiesz co by było, jakbyś spała w cieple? No a powiedz mi, co Ty jesz kochana?

        1. Lil 4 sierpnia 2014 o 22:48

          nooo, teraz to ja ładnie jem, warzywa i owoce i trochę ryby 🙂 zaczęłam brać D3, chlorelle i odstawiłam chleb…absolutnie zgubny dla mnie

          1. pepsieliot 5 sierpnia 2014 o 08:21

            No widzisz Lil chlebkowi nawet chłodek nie sprosta 🙂

    2. siymia 4 sierpnia 2014 o 19:07

      Peps. Tłuszcz o którym piszesz nazywa się tłuszczem brunatnym, nie brązowym a żółty tłuszcz, to żółty. Nie ma brązowego i białego. Te dwa to co najwyżej cukry 😉
      Kurde, mieszkam w kawalerce i za dnia i zwłaszcza rano muszę mieć ciepło a w nocy trudno nagle obniżyć temperaturę 😉 może dorobie balkon 😉

      1. pepsieliot 4 sierpnia 2014 o 19:32

        G. też tak dzisiaj mówił, ale brązowy i biały jest mniej ohydny od żółtego i brunatnego, a wiadomo o co chodzi, ale naukowcy nie używali słowa tłuszcz żółty, tylko mówili biały, co do brązu nie obstaję 🙂

        1. naturalnystan92 4 sierpnia 2014 o 20:15

          Prawie jak cukier : biały i brązowy 😀
          A jak można zbadać ilość posiadanej brunatnej tk. tluszczowej ? Zwykly analizator skladu ciala dostepny w poradniach dietetycznych nie mierzy takiego parametru. A nie każdy może się zgłosić do badań naukowcow 😛

    3. Oli 4 sierpnia 2014 o 22:13

      Tim Ferriss w swojej książce 4- godzinne cialo w celu pobudzenia do działania tluszczu brązowego zaleca przykładanie worka z lodem na kark i czworogłowy co wieczór 😉 pozdrawiam, Pepsi jestes moim guru.

    4. pepsieliot 4 sierpnia 2014 o 22:14

      Oli :)))

    5. Łysica 5 sierpnia 2014 o 23:56

      OOOOO, widzę tłuszczyk wrócił do łask, ale trzeba uważać żeby nie przekroczyć magicznych 10%?
      „to dla wegan”, a nie wegan?
      Zapomniałaś o mnie i nie weganach, smalczyk sam albo ze skwarkami to chyba najzdrowszy tłuszcz z możliwych czy mi się tylko zdaje?

      1. pepsieliot 6 sierpnia 2014 o 07:55

        Łysico tłuszczyk nie wrócił do łask, bo jakim cudem na 811, chodzi o tluszcz w cielsku !!!

      2. Niki 6 sierpnia 2014 o 10:16

        Jako o najzdrowszym tłuszczu świata mówi się o oleju kokosowym, wprawdzie nasycony, lecz z krótkimi wiązaniami.

        1. pepsieliot 6 sierpnia 2014 o 11:59

          Niki łi

          1. Łysica 6 sierpnia 2014 o 22:10

            No wiem że ten w nas, ale Ty pochwaliłaś swoje tłuszcze a ja swoje, te do konsumpcji.

            1. kurkur 6 sierpnia 2014 o 23:07

              ostatnio kupiłem smalec z dzika i jest absolutnie pyszny, polecam!

          2. Łysica 7 sierpnia 2014 o 09:12

            Dzięki kurkur za info, na pewno spóbuje!

    6. Beatka 6 sierpnia 2014 o 08:32

      Hej! Czytam od dłuższego czasu,subskrybuję, wprowadzam w życie. Styl językowy -moim zdaniem- twórczy, odkrywczy, jak dla mnie ciekawy i lekki. Większość teorii popieram. W przypadku niektórych drążę dalej. Trzymam kciuki za Autorkę 🙂
      PS – A teraz najważniejsze- dlaczego nikt nie pochwalił najlepszej , jak dotąd, ilustracji !!! BAARDZO mi się podoba ,niezależnie czy to tłuszcz brązowy, brunatny czy biały lub żółty – jest kul.

      1. Łysica 6 sierpnia 2014 o 22:13

        Ja chciałem pochwalić, ale tak głupio chwalić samego siebie na rycinie!

    7. pepsieliot 6 sierpnia 2014 o 11:59

      Beatka thx, no seksowny ten kolo 🙂

    8. Kris538 30 maja 2015 o 20:20

      Dzięki Peps ! super artykuł 🙂

    Dodaj komentarz