logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
57 313 084
198 online
26 224 VIPy

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Jak nie dać się oszukać i wybrać najlepsze zielone superfoods?

    Dlaczego zielone suplementy?

    Nawet najlepsza dieta może nie być wystarczająco odżywcza i nie zapewniać odpowiedniej ilości substancji odżywczych i antyoksydantów.

    Powodów jest kilka. Pierwszym jest ziemia i to, co w niej rośnie (a raczej to, jak się to hoduje)

    Przez ostatnich sto lat przemysłowego rolnictwa ograbiono najbardziej „pożywną” dla roślin, wierzchnią warstwę gleby z ważnych minerałów i pożytecznych bakterii glebowych, które wyhodowałyby najzdrowszą żywność. W rezultacie warzywa, które hoduje się obecnie, mają niższe stężenie minerałów.

    Do tego dochodzi kwestia pestycydów i użyźniaczy, które maksymalizują ilość przy minimalizacji jakości produktów.

    Modyfikacja smaku, na przykład w przypadku hodowli smaczniejszych, mniej kwaśnych jabłek, oznacza automatyczne zmniejszenie ilości substancji odżywczych w nich zawartych

    trawa pszeniczna, this is bio, pepsi eliot

    TU KUPISZ uważaną za najlepszą na świecie nowozelandzką trawę pszeniczną WHEAT GRASS 100% ORGANIC This is BIO

    Dr. Thomas Cowan, autor książki Poczwórna droga do uzdrowienia (The Fourfold Path to Healing), mówi, że w czasach dawnych ludzie, a w szczególności łowcy, wbrew powszechnemu przekonaniu jedli bardzo dużo warzyw – więcej, niż zjada się obecnie. Naukowcy sugerują, że było to około 20 różnych rodzajów warzyw dziennie i około 100 rocznie.

    Współczesny styl życia przekłada się na kiepską dietę i niedobory

    Chroniczny stres, zanieczyszczenia i inne kondycje życiowe sprzyjają zwiększeniu potrzeb odżywczych, najczęściej zwyczajnie ignorowanych.

    Potrzebujesz więcej witamin z grupy B i magnezu, żeby radzić sobie ze stresem. Potrzebujesz więcej selenu, antyoksydantów i – ponownie – witaminy B – żeby oczyścić się z chemikaliów, z którymi codziennie masz styczność. Potrzebujesz witaminy D3, bo masz ograniczony kontakt ze słońcem. Potrzebujesz witaminy K2 dla kości, bo nie ma jej już w pożywieniu.

    Mogłabym wymieniać w nieskończoność.

    Niski stan mikroelementów może prowadzić do zaburzeń metabolicznych, przyśpieszonego starzenia organizmu i mutacji DNA

    Co to oznacza w praktyce?

    Ciągłe zmęczenie, zaburzenia równowagi hormonalnej, przybieranie na wadze, problemy z odpornością i choroby układu nerwowego.

    NOWOŚĆ!!! TU KUPISZ sproszkowany, w 100% organiczny BROKUŁ This is BIO

    Zielone proszki na zdrowie?

    Sproszkowane algi (zresztą także te w formie tabletek), młode trawy, brokuł, jarmuż czy szpinak to przede wszystkim pokarmy, i to takie, które są ultra bogate w mikroskładniki i antyoksydanty.

    Problem ze spożywaniem surowego, roślinnego pokarmu jest taki, że jedzenie dobrej jakości nie zawsze jest dostępne pod ręką. Własne oczekiwania ustawia się więc w hierarchii wartości kilka oczek za wygodą i tym, co jest dostępne od ręki na półce w hipermarkecie.

    Zielone superpokarmy są niezwykle bogate w substancje odżywcze – zawierają niezbędne aminokwasy, mnóstwo witamin i substancji odżywczych. Ich specjalna formuła czyni je koncentratem – na sto gram sproszkowanego produktu zużywa się znacznie więcej świeżego surowca. To tykające bomby… Tyle że witaminowe.

    Z zielonymi proszkami problem jest ten sam – nie wszystkie są jakościowo równe

    Aby poprawić smak zielonych proszków, który nie wszystkim przypada do gustu, dodaje się do nich sztucznych słodzików, cukru, barwników (aby przykryć kiepską jakość produktu), nieorganicznych, modyfikowanych genetycznie substancji oraz emulgatorów i zagęszczaczy mających na celu utrwalenie tekstury produktu.

    Superfoods powstałe w ten sposób, często z surowców gorszej jakości, przy przetwarzaniu tracą substancje odżywcze. Tymczasem w przypadku zielonych proszków nic nie stoi na przeszkodzie, żeby miały tylko jeden składnik i zero dodatków. Te mają na celu wyłącznie napompowanie objętości i ewentualną poprawę walorów smakowych przy pogorszeniu zdrowotnych parametrów.

    Tworzenie zielonych superfoods jest technologicznie skomplikowane, ponieważ wiele witamin i fitochemikaliów ma niską odporność na ciepło, światło i wiele chemicznych form obróbki.

    Zielone proszki muszą być przetwarzane metodą liofilizacji aby zachować wartości odżywcze.

    W przypadku wykorzystania jednokomórkowych alg natomiast, należy rozbić strukturę komórkową ich ścian, co ma na celu udostępnienie składników odżywczych znajdujących się wewnątrz komórek.

    Większość firm reklamuje swoje produkty (tj. chlorellę i spirulinę) pisząc o tej technologii, jednak to tylko chwyt marketingowy, gdyż każdy tego typu produkt przechodzi przez ów proces.

    Obróbka techniczna produktów, która nie naraża surowców na utratę jakości (wartości odżywczych, ale też odpowiedniego smaku, zapachu, konsystencji) wymaga odpowiednich środków. Zaporowo niskie, bardzo zachęcające ceny, powinny być znakiem ostrzegawczym kiedy kupujesz superfoods.

    TU KUPISZ w 100% ORGANICZNĄ SPIRULINĘ THIS IS BIO

    Jest kilka wyznaczników dobrej jakości zielonych superfoods

    Muszą być organiczne. To jedyny gwarant wysokiej klasy surowca. Ekologiczne farmy, dzięki bardzo restrykcyjnym normom, są wolne od zanieczyszczeń i funkcjonują w zgodzie ze środowiskiem naturalnym.

    Dobrze aby producent funkcjonował na rynku superfoods i suplementów. Coraz częściej firmy żywnościowe wprowadzają do swojej oferty „super pokarmy”, w tym zielone proszki. Brak zrozumienia biologii tych produktów, a przez to odpowiednich metod obróbki, przekłada się często na ich gorszą jakość.

    Skład. Jak wspomniałam wyżej, jednoskładnikowość super foods równa się brakowi dodatków.

    Czy teraz będzie Ci łatwiej? Mam nadzieję!

    Pamiętaj, że wprowadzając nowe produkty musisz przyzwyczaić do nich organizm! Zawsze zaczynaj od dawki mniejszej niż wskazana i zwiększaj ją stopniowo jeśli nie widzisz przeciwwskazań.

    Źródła: 1

    uściski:)

    (Visited 3 927 times, 1 visits today)
    Emanuela Urtica pisarka, oldschoolowy hodowca roślin, podróżniczka, żyjąca w zgodzie z naturą, roślinożerna. Z misją dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniami.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Sylwia 9 grudnia 2017 o 12:59

      Co sądzicie o jonizatorach i oczyszczaczach powietrza? Czy są szkodliwe? Czy promieniują?
      Znacie jakieś skuteczne sposoby na pozbycie się smrodu z mieszkania? Poprzedni lokatorzy mieli koty i niezbyt dbali o higienę :/

      1. Aneta D Falkiewicz 9 grudnia 2017 o 18:13

        U rodziców w domu od małego mojego chodzi PRLowski jonizator oraz taki mały, biały odpromiennik, ja wyprowadzając się od nich wyniosłam uzależnienie od tego powietrza, także teraz mój jonizator jest włączony non stop w sypialni (kurzu tam praktycznie nie ma). W salonie natomiast chodzi lampa solna i świece z wosku pszczelego, tych świec używam też do ‚palenia’ olejków eterycznych. Innych chemicznych odświeżaczy nie toleruję. Co na koty? Hmm, miałam raz dwa domowe koty latem, hmm, no ‚pachniało’ tylko w łazience, gdzie kuweta była. Ale szybko znikało, nie mam porównania, bo te ww urządzenia u mnie cały czas chodzą…

        1. grzegorzadam 10 grudnia 2017 o 10:20

          Są też kwiaty, które ładnie oczyszczają powietrze 😉

    2. healthycat 9 grudnia 2017 o 15:57

      Dziękuję za ściągę, przyda się na pewno 🙂

    3. cytrusowysmakosz 9 grudnia 2017 o 16:18

      ktoś wie jak jest z POMELO? Czy spowalnia metabolizm? zakwasza żołądek czy odkwasza? bo rozumiem, że odkwasza organizm i jak to jest z grejpfrutem on faktycznie spowalnia metabolizm? „Co więcej, sok z pomelo nie wchodzi w interakcję z lekami. Lekarze nie zalecają picia soku grejpfrutowego podczas leczenia, ponieważ spowalnia on metabolizm, przez co składniki leków mogą odkładać się w organizmie chorego. Może to prowadzić m.in. do wystąpienia krwawienia z błon żołądka, zaburzenia rytmu pracy serca, problemów z oddychaniem czy uszkodzenia nerek. W przypadku pomelo nie ma tego zagrożenia.”

      1. grzegorzadam 10 grudnia 2017 o 10:22

        przez co składniki leków mogą odkładać się w organizmie chorego.”

        Staramy się nie pobierać ”leków”.

        ”Lekarze nie zalecają picia soku grejpfrutowego”
        czego oni nie zalecają .. 🙂

    Dodaj komentarz