logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
280 online
52 925 676

SPALAJ TŁUSZCZ  Z BIKINI BURN TiB

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Dieta czy ćwiczenia? Co pomoże Ci szybciej zrzucić nadmiar kilogramów?

Dieta i ćwiczenia, ćwiczenia i dieta. A testosteron?

3 słowa które stanowią wyrocznię w codziennej batalii o wymarzoną wagę i lepszą kondycję.

Każdy kto rozpoczyna swoją przygodę z określonym programem ćwiczeń albo nową dietą cioci Grażynki chce jak najszybciej uzyskać upragnione rezultaty i wskoczyć na wyższy poziom formy.

W momencie weryfikacji poczynionych postępów, okazuje się że waga … stoi w miejscu.

Spojrzenie w lustro, słyszysz jak ego szepcze do ucha że jesteś do bani i już dzwonisz po najszybszą pizzę.

W czym tkwi tajemnica sukcesu?

Na czym się skoncentrować żeby osiągnąć rezultat? Odpowiedź jest jednocześnie prosta i skomplikowana.

Posłuchaj opinii eksperta:

Zdaniem specjalistów redukcja przyjmowanych kalorii jest najbardziej efektywną formą zmniejszania wagi. Kluczem jest konsumpcja mniejszej ilości kalorii niż ta którą spalasz. Ale.

W pewnym momencie przestajesz chudnąć, ponieważ zmniejszona masa ciała wymaga dalszego cięcia kalorii. Czym to grozi?

Zniechęceniem i … niedożywieniem.

Obniżając dzienne zapotrzebowanie kaloryczne zrzucasz więcej wagi niż próbując spalić to ćwiczeniami na siłowni. Jasne, ale ile jesteś w stanie pociągnąć?

Musisz, a raczej nic nie musisz, tylko jakbyś chciała, należy znaleźć złoty środek. Równowaga Kung-Fu Pandy. Ćwiczenia i jedzenie, synergia w jednym celu: odchudzanie.

Badania wskazują że osoby które zbijają wagę stopniowo, kontrolując ilość przyjmowanych kalorii, będą w stanie utrzymać swoje rezultaty dzięki regularnym ćwiczeniom. Ostra dieta bez ćwiczeń prowadzi najczęściej do szybkiego przybierania na wadze zaraz po jej zakończeniu. Tak zwany efekt yo-yo.

pamiętaj, że po czymś takim

z pewnością nadejdzie to 

Zdiagnozuj problem i znajdź rozwiązanie:

Jeść więc dużo i rzadziej, czy mało i często?

Słyszałeś o poście przerywanym?

Na czczo rośnie poziom testosteronu, więc nawet dla zdrowych kobiet jest to bardzo atrakcyjna rzecz, bowiem, kobiety współczesne mają najczęściej zbyt mało testosteronu. Nie mówię o osobach z PCOS, czy innym tego typu schorzeniem (hirsutyzm)

Dochodzi do pewnego absurdu, że post przerywany pozwala nam skorzystać nawet z tej samej ilości pokarmu o wiele bardziej efektywnie. Nie mówiąc o tym, że możesz jeść więcej.

Dlaczego w takim razie prawie wszędzie czytamy o tych 5/6 małych garstkach posiłków? Że to miałoby być dla nas najlepsze?

Dietetycy nie są skończonymi nieukami, więc są logiczne powody:

1. Gdy zjesz 2000 kalorii rozłożone na 6 posiłków w ciągu dnia, Twoje ciało będzie wciąż łaknęło kalorii, co ma przyspieszyć metabolizm przez cały dzień. Dobrze, że jednak nie jest to prawdą. Czy zjesz 2000 kalorii rozłożone na 6 posiłków, czy zjesz te kalorie w małym oknie, ciało spali i tak taką samą ilość kalorii. I chociaż to rozłożenie kalorii na wiele posiłków brzmi dość rozsądnie, to jednak rzeczywistość opowiada inną historię. Natura tak nie działa.

2. Gdy jesz mniejsze posiłki prawdopodobnie nie będziesz się przejadał. I jest w tym sporo prawdy, jednak, gdy porozmawiasz z kimś o takiej diecie, to każdy przyzna, że jest to bardzo kłopotliwe, nie mówiąc, że bardzo drażniące. Dodatkowo jest jeszcze jedna mina, bowiem fakt, że nie czujesz się pełny, zachęca Cię niejako do podjadania. I to nieustającego.

Gdybyś cofnął się nieco w czasie i pomyślał o sobie, jak o troglodycie, to zapewne byłbyś mocno zniechęcony, gdyby trzeba było co 2,5-3 godziny szykować sobie posiłek.

TU KUPISZ 100% IZOLAT SERWATKI CFM TiB bez cukru, laktozy i kazeiny (słodzony stewią), o dużej zawartości glutaminy, oraz BCAA

2 ważne cytaty z badania opublikowanego kiedyś w New York Times:

“… Założenia leżące u podstaw niniejszego badania miały na celu dowieść, że częste spożywanie posiłków doprowadzi ostatecznie do regulacji apetytu. Ponadto uznano, że będzie to miało korzystny wpływ na profil dobrych peptydów, co miałoby prowadzić do większej utraty wagi. Zgodnie z warunkami opisanymi w niniejszym opracowaniu, owe hipotezy zostały odrzucone. ”

i druga cytata

“… Częste posiłki przyczyniają się do zwiększenia zgodności diety z naturalnym wydatkowaniem energii, co prowadzi do większej utraty wagi. Wyniki obecnego badania nie obsługują tej hipotezy. „

Oczywiście, że ograniczenie kalorii powoduje chudnięcie, ale częstotliwość posiłków nie odgrywa aż takiej roli, jak sądzono. Liczy się najbardziej jakość pokarmów i oczywiście ilość.

Dlaczego „przerywany post” działa?

Tak jak napisałem wcześniej, wszystko sprowadza się do tego, że rośnie wrażliwość na insulinę, i rośnie hormon wzrostu, a są to 2 klucze na budowanie mięśni i spalanie tłuszczu. I chociaż może się to wydawać nieprawdopodobne, aby ktoś, kto buduje suchą masę mięśniową nie chodził przez cały dzień z przytroczoną do paska miską ryżu i piersi z kurczaka, to jednak gdy przyjrzymy się koniowi wyścigowemu, czy hartowi, zrozumiemy, że jest coś na rzeczy.

Yyy … jakie są więc wady diety z „przerywanym postem”?

W moich własnych doświadczeniach znalazłem bardzo niewiele negatywnych skutków ubocznych. No może to, że trzeba mieć trochę samozaparcia, ale świadomość, że następny posiłek, który nadejdzie, nie będzie głodową racją drażniącą osobę uwielbiającą jeść, ale dużym, satysfakcjonującym posiłkiem, dodaje mocy do przetrwania.

Dla ludzi, którzy jedzą stale, rzeczywiście te kilkanaście godzin bez jedzenia może być szokiem, w tym kulturowym.

Jednak ciało przystosowuje się do tego trybu jedzenia zadziwiająco szybko. Bowiem szczególnie ci jedzący kiedyś w sposób kompulsywny o wiele łatwiej radzą sobie z niejedzeniem wcale, niż z jedzeniem mało.

a cat portrait close up

Zwierzę (za wyjątkiem Twojego pupila) wstaje rano i musi zatroszczyć się o wodę, pędzi więc do wodopoju, a następnie dopiero zaczyna zdobywać pożywienie, czyli pracować. Zwierzę nigdy nie zaczyna dnia od żarcia. Tak działa natura.

Oczywiście człowiek robi wszystko, aby jego życie jak najmniej współgrało z naturą. Kładzie się późno, jak tylko może stara się wstać również jak najpóźniej, tak czy siak nie wysypiając się ostatecznie. Je wysoko przetworzone pokarmy. Ciągle spala energię dostarczaną jak do lokomotywy.

Ale po pewnym czasie post przerywany staje się dla niego bodźcem do nowego życia. Bardziej zwierzęcego, z większą ilością użytecznej tkanki mięśniowej, i mniejszego balastu w postaci otyłości brzusznej, wyznacznika fatalnego zespołu metabolicznego.

Gdy jesteś mieszczuchem, Twoje ego będzie zmuszało Cię do jedzenia zaraz po przebudzeniu, a gdy odkryjesz w sobie zwierzę, zrozumiesz, że jest to irracjonalne.Zaczniesz jeść świadomie.

Co do tych rosnących mięśni i redukcji tłuszczu, czy to rzeczywiście prawda?

To brzmi absurdalnie przecież. Co innego mówił 100 razy guru na siłowni.

Absolutnie!

Pomimo, że Ci się to nie mieści w głowie, absolutnie prawda. Masz wielkie zyski dla mięśni, gdy tylko zechcesz je dodatkowo stymulować treningiem.

To nie jest robienie wyglądu przed wakacjami, to stały dobry wygląd.

Czy „post przerywany” działa identycznie na kobiety i na mężczyzn?

Podobno mężczyźni i kobiety mają różne doświadczenia z postem przerywanym, jednak nie znalazłem na to dowodów.

Ludzie faktycznie są jak płatki śniegu, czyli różnią się od siebie, dlatego bez względu na to, czy jesteś kobietą, czy mężczyzną moja rada jest taka, że powinieneś się badać i śledzić swoje wyniki, czy wszystko idzie ku lepszemu.

Czy nie będę okropnie głodny?

Organizm z czasem (dość szybko) przyzwyczai się do jedzenia w stosunkowo wąskich widełkach czasowych i będzie sobie cenił wydłużony czas na regenerację. Szczególnie, gdy „okno z jedzeniem” będzie wypadało mniej więcej zawsze w tych samych godzinach.

Skąd wezmę energię na trening na czczo?

Ciało nie tylko może, ale będzie się jeszcze rozwijać, gdy pójdziesz na trening z pustym żołądkiem. Jednak w oknie anabolicznym, czyli do 30 minut po treningu, gdy budujesz masę mięśniową radziłbym jednakże zjeść dobry posiłek, który uzupełniłby glikogen w mięśniach.

Czy gdy jestem na czczo nie tracę mięśni?

Powiedziano nam kiedyś, że gdy co kilka godzin nie zjemy 30 g białka, nasze mięśnie wejdą w silny katabolizm, zaczną się rozpadać i służyć jako źródło energii. Nieprawda.

Nie ma żadnego znaczenia kiedy zjesz swoją codzienną porcję białka

Badania dowodzą, że wchłanianie białka może trwać wiele godzin, do tego nie trzeba go jeść aż tak dużo, dlatego nie trzeba ciągle go dostarczać.

Czy moje ciało nie spowolni metabolizmu z powodu postu?

Mamy dowody na to, że obniżenie metabolizmu spoczynkowego w odpowiedzi na post występuje dopiero po 60 godzinach (+- 8%). Inne badania wykazują, że metabolizm obniża się po 72-96 godzinach postu.

Natomiast mamy tutaj do czynienia z pozornie paradoksalnym zjawiskiem, bowiem w krótkotrwałym poście metabolizm … przyspiesza.

Określono wzrost o 3,6% do 10% po 36-48 godzin postu!

Adrenalina/noradrenalina wyostrza umysł i sprawia, że chcesz się poruszać. Są to bardzo pożądane cechy dla pierwotnego myśliwego, i zachęcały go do poszukiwania żywności, długiego tropienia i w końcu zdominowania ofiary.

defined-womans-muscles

Popularny dialog:

– Jestem wychowankiem siłowni, cenię mięśnie ponad wszystko, a to brzmi jakbyś Pompa był szaleńcem, nie zrobię tego nigdy!

Na to ja:

– Twoja sprawa. Nie spróbujesz? Nigdy nie doświadczysz. Tylko samodzielne eksperymentowanie jest metodą dla najlepszych wyników. Chcesz nie mieć tłuszczu, chcesz być bardzo zdrowy, chcesz mieć ładne mięśnie? Spróbuj przerywanego postu.

Tylko nie świruj w typie: jejku, co ja zrobię, zjadłem jabłko w poście i wszystko zniweczyłem?! Albo Pompa ratuj, czy woda z sokiem z cytryny z rana przerywa post?! Albo, czy mogę pościć 15 godzin zamiast 16?!

Jest jedna zasada: odczekaj trochę, daj się mu przyzwyczaić, a potem tylko go wysłuchaj. Swojego mądrego ciała

Zmierz poziom tkanki tłuszczowej przed i po miesiącu diety z przerywanym postem. Sam zobaczysz. Jak się spodziewasz cudów, to może się rozczarujesz, ale gdy po prostu chcesz schudnąć będziesz zadowolony. Bowiem post przerywany ma wielki potencjał prozdrowotny i odtłuszczający.

Raz, góra 2 razy w tygodniu można zrobić dłuższy post, czyli przykładowo zjeść ostatni posiłek w niedzielę wieczorem, a dopiero następny w poniedziałek po 24 godzinach postu. Jestem fanem odchudzającego programu  Pepsi „Jem i … chudnę”

Było pytanie, jest więc odpowiedź:

Jak chudnąć, to tylko raz!

A następnie trzymać dietę przez całe życie postem przerywanym (można się codziennie najeść, dobrze odżywić i podtrzymać dobry poziom testosteronu, co jest równie ważne dla mężczyzn, jak i dla kobiet), oraz codziennie uprawiać sport.

Tak trzymać!
Piona!:)

(Visited 5 253 times, 5 visits today)
Przemysław vel dr Pompa - wyznawca treningu w starym, dobrym stylu. Oddany sztuce kształtowania ciała, ducha i umysłu.Z wykształcenia prawnik, z zamiłowania sportowiec, zwolennik filozofii harmonijnego rozwoju, adept wschodnich sztuk walki.Na blogu Pepsi zmierzy się z problemami współczesnego samca (i nie tylko;).
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Powiązane artykuły

  1. grzegorzadam 7 sierpnia 2017 o 11:56

    I chociaż to rozłożenie kalorii na wiele posiłków brzmi dość rozsądnie, to jednak rzeczywistość opowiada inną historię. Natura tak nie działa.”

    Tak, człowiek nie jadał 6 razy dziennie nigdy, to cywilizacja restauracyjno-barowa ze śmieciową
    zawartością, jedzą, jedzą i ciągle są niedożywieni.

  2. Pompeczka 7 sierpnia 2017 o 13:30

    Mój tak robi tz posci przerywanie ( Ale nie żeby schudnąć, jego ciało mu tak mówi) no i nie ma tłuszczu ma mięśnie a i nie ćwiczy na siłowni, pracuje fizycznie ( Ale nie na budowie w fabryce, trochę tam kilogramów poprzezuca).
    A więc ten post działa i sama też tak zaczęłam robić bo przedtem to tylko jadłam od rana do nocy i niezłej opony się dorobilam , oczywiście ćwiczenia te są.
    Pozdro

  3. Danka 7 sierpnia 2017 o 13:57

    Przy mojej niedoczynności tarczycy ta dieta nie działa. Po stosowaniu jej przez trzy tygodnie ubytek wagi 1,5 kg i dalej stop. Nawet mi się ta dieta spodobała , przyzwyczaiłam się do jedzenia w godzinach 9-17 i tak chyba zostanę pomimo braku dalszych efektow.

    1. Pepsi Eliot 7 sierpnia 2017 o 16:33

      działa przy niedoczynności, tylko nie robiłaś dobrze, znam przypadki, że się bardzo chudnie i niedoczynność znika, szczególnie ta jeszcze bez leków

      1. Monika 8 sierpnia 2017 o 02:52

        Pół roku brałam leki przepisane przez endokrynologa i z dnia na dzień przestałam przechodząc na post przerywany. Zadziałało 🙂

      2. Anka 8 sierpnia 2017 o 23:26

        A co robila zle? Tez mam niedoczynnosc i zasranawiam sie nad ta dieta. Anka

  4. Kasia 7 sierpnia 2017 o 14:16

    Ja a propos „dobrego posiłku” po treningu. Jak powinien wyglądać taki posiłek?

  5. Kaki 7 sierpnia 2017 o 14:25

    Stosowałam post przerywany kilka razy w życiu, ale na kilka godzin przed pierwszym posiłkiem umierałam z głodu, miałam mroczki przed oczami, a ćwiczenia (bezpośrednio przed pierwszą szamą) były nieznośną udręką. Jak nie ćwiczyłam podczas postu, to jadłam do mniej więcej 21:00 i zaczynałam następnego dnia o 12:00. Te pierwsze dwie godziny (od 10:00) to był koszmar. Ssanie w żołądku i totalna niemożność skupienia się na czymkolwiek. No ale działa cholerstwo -_- A, oprócz tego, jadłam trzy spore warzywne posiłki, w tym raz dziennie strączki, raz kasza jaglana, raz jakaś zupa. Dla dobrze znoszących głód, polecam. A to, że organizm szybko się przyzwyczai w moim przypadku okazało się nieprawdą 🙁

    1. Pepsi Eliot 7 sierpnia 2017 o 16:30

      nigdy, przenigdy nie należy jeść wieczorem, choćby zaczynało się jeść o 18. Nie byłaś po prostu na poście przerywanym.

      1. lukrecja 7 sierpnia 2017 o 21:17

        a co jesli 4x w tygodniu pracuję 21-05 (12-13 wstaję) ?

        1. Pepsi Eliot 8 sierpnia 2017 o 07:53

          no to jesz od 13 do 18 (max, a lepiej do 17) 2 posiłki

        2. Kaki 8 sierpnia 2017 o 13:54

          Kurde, no chyba nie jedząc 15h na dobę to chyba byłam? 😀 W dodatku ładnie zadziałało. Nevermind, bo w innych przedziałach czasowych też próbowałam – właśnie jedząc ostatni posiłek o 18:00. Chodzę spać o północy, więc te 6h bez jedzenia też były nie do wytrzymania i wtedy uznałam, że wolę jeść do 21:00, a zaczynać o 12:00.
          No, ale to prawda, że na noc nie powinno się jeść. Teraz jem od 9:00 do 20:00 i wygląda to tak:
          PrzedRano, 7:00 – dwie szklanice wody, w tym jedna z octem jabłkowym
          Rano, 9:00 – zielony szejk (1.5 banana + natka pietruszki), 50 g kaszy jaglanej z cynamonem i łyżką miodu
          Obiad, 13:00 – soczewica ugotowana w różnych wariantach (np. czerwona soczewica z passatą i przyprawami, krem z zielonej soczewicy i pietruszki, itp.. Itd.) lub zupy warzywne, wszystko bez żadnych przetworzonych dodatków, i w ogóle w sumie bez dodatków, sól tylko himalajska + surowe warzywo, np. marchewka, papryka, albo surówka z białej kapusty (kapusta+papryka)
          PoPracy, 18:00 – porcja owoców – ostatnio miska arbuza albo dwa melony, cóż, taka faza + zielony sok (roszponka, szpinak albo seler naciowy, różne tam)
          TRENING – czyli jednego dnia ćwiczenia na pupę, w tym z ciężarkami, pompki, deski i inne wygibasy, a drugiego dnia aerobik według własnego pomysłu na podstawie całożyciowych doświadczeń z ćwiczeniami.
          PodWieczór, potreningu – 20:00 – sałatka – pokrojona sałata albo jakaś kapusta czy liście roszponki, pomidorki koktajlowe, pół małej garści posiekanych orzechów włoskich lub innych, czosnek, łyżka superbio oliwy i szczypta soli himalajskiej. Nom taka miseczka czubata z ikei wejdzie.
          Po co to wypisałam? To chyba z próżnej dumy, że ogarnęłam system, w którym nie jestem głodna, a zachwycam pięknem i szczupłością. Idealnie chciałabym jeść do tej 18:00 i tylko 3 posiłki i do tego jeszcze więcej surowizny, ale głód nie dawał mi w takich układach żyć ;_; (to buzia z łezkami). Plus ćwiczę po pracy, a jak nie zjem po ćwiczeniach, to jestem smutna.
          Muszę wprowadzić więcej kiszonek, bo obecnie jem tylko jak dostanę od taty własnoręcznie przez niego kiszone ogóry, a tym sklepowym w plastikowych kubełkach nie ufam. W końcu zakasam rękawy i zacznę kisić kapustę, ten czas jest bliski.
          Owocki dla Was wszystkich <3

      2. Anemonne 8 sierpnia 2017 o 00:26

        Pepsi jak to? Nie można sobie okna przesunąć np. Właśnie 20:00 ost posiłek a następny Ok 12-13:00?

      3. Anemonne 8 sierpnia 2017 o 00:29

        Pepsi czy to znaczy że nie można okna dowolnie ustawiać np.: 20:00 ost posiłek i następny 12-13:00?

        1. Pepsi Eliot 21 sierpnia 2017 o 15:18

          w nocy nie można jeść, ani wieczorem,

      4. Kaki 8 sierpnia 2017 o 13:55

        Kurde, no chyba nie jedząc 15h na dobę to chyba byłam? 😀 W dodatku ładnie zadziałało. Nevermind, bo w innych przedziałach czasowych też próbowałam – właśnie jedząc ostatni posiłek o 18:00. Chodzę spać o północy, więc te 6h bez jedzenia też były nie do wytrzymania i wtedy uznałam, że wolę jeść do 21:00, a zaczynać o 12:00.
        No, ale to prawda, że na noc nie powinno się jeść. Teraz jem od 9:00 do 20:00 i wygląda to tak:
        PrzedRano, 7:00 – dwie szklanice wody, w tym jedna z octem jabłkowym
        Rano, 9:00 – zielony szejk (1.5 banana + natka pietruszki), 50 g kaszy jaglanej z cynamonem i łyżką miodu
        Obiad, 13:00 – soczewica ugotowana w różnych wariantach (np. czerwona soczewica z passatą i przyprawami, krem z zielonej soczewicy i pietruszki, itp.. Itd.) lub zupy warzywne, wszystko bez żadnych przetworzonych dodatków, i w ogóle w sumie bez dodatków, sól tylko himalajska + surowe warzywo, np. marchewka, papryka, albo surówka z białej kapusty (kapusta+papryka)
        PoPracy, 18:00 – porcja owoców – ostatnio miska arbuza albo dwa melony, cóż, taka faza + zielony sok (roszponka, szpinak albo seler naciowy, różne tam)
        TRENING – czyli jednego dnia ćwiczenia na pupę, w tym z ciężarkami, pompki, deski i inne wygibasy, a drugiego dnia aerobik według własnego pomysłu na podstawie całożyciowych doświadczeń z ćwiczeniami.
        PodWieczór, potreningu – 20:00 – sałatka – pokrojona sałata albo jakaś kapusta czy liście roszponki, pomidorki koktajlowe, pół małej garści posiekanych orzechów włoskich lub innych, czosnek, łyżka superbio oliwy i szczypta soli himalajskiej. Nom taka miseczka czubata z ikei wejdzie.
        Po co to wypisałam? To chyba z próżnej dumy, że ogarnęłam system, w którym nie jestem głodna, a zachwycam pięknem i szczupłością. Idealnie chciałabym jeść do tej 18:00 i tylko 3 posiłki i do tego jeszcze więcej surowizny, ale głód nie dawał mi w takich układach żyć ;_; (to buzia z łezkami). Plus ćwiczę po pracy, a jak nie zjem po ćwiczeniach, to jestem smutna.
        Muszę wprowadzić więcej kiszonek, bo obecnie jem tylko jak dostanę od taty własnoręcznie przez niego kiszone ogóry, a tym sklepowym w plastikowych kubełkach nie ufam. W końcu zakasam rękawy i zacznę kisić kapustę, ten czas jest bliski.
        Owocki dla Was wszystkich <3

      5. Kaki 10 sierpnia 2017 o 10:55

        No i skomentowałam, a to chyba nie zostalo zaakceptowane i tak się zastanawiam dlaczego. No nic, owoc anyway.

  6. mwsuwaj 7 sierpnia 2017 o 14:26

    To jedyny sposób odżywiania, który zadziałał po 20 latach na mojego – niegdyś chudego jak jeniec w obozie – brata. Też spróbuję. Ale pisałaś Pepsi, że przy Hashimoto niekoniecznie. Muszę przejrzeć jeszcze raz co mi o tym pisałaś na priv.
    No i jeszcze: czy jak wstaję o 6:30, ćwiczę i zjem posiłek w oknie, które ustaliłam sobie na 9-17, to nie za długo od wstania? W takim trybie nie robi to różnicy?

    1. Pepsi Eliot 7 sierpnia 2017 o 16:29

      już wkrótce prawdopodobnie odwołam to co napisałam, że nie dla hashi, post 14 godzin może być

  7. mamamagda 7 sierpnia 2017 o 17:23

    Podejmuję wyzwanie 🙂

    1. Pepsi Eliot 7 sierpnia 2017 o 18:00

      🙂

  8. PaniJaga 7 sierpnia 2017 o 19:16

    A o co kaman z postem przy PCOS? Dorobiłam sie jeszcze subklinicznej niedoczynności i łuszczycy. Teraz chcę się tego pozbyć. Myślę nad tym postem- jest w stanie wrócić mi formę?

  9. dażaża 7 sierpnia 2017 o 21:01

    „Bowiem szczególnie ci jedzący kiedyś w sposób kompulsywny o wiele łatwiej radzą sobie z niejedzeniem wcale, niż z jedzeniem mało.”- potwierdzam post to idealne rozwiązanie. pozdrawiam <3

  10. Alex 7 sierpnia 2017 o 21:19

    To z policestycznymi i insulino opornościa można poscic czy nie można?

    1. Pepsi Eliot 8 sierpnia 2017 o 07:52

      można, tylko należy znaleźć równowagę

  11. barbarka 8 sierpnia 2017 o 08:31

    ej dobra ale ja dalej nie wiem co chodzi z tą dietą jak sie tu je co sie je kiedy? nic nie jest napisane 😐

    1. Pepsi Eliot 8 sierpnia 2017 o 12:13

      wejdź na program „jem i chudnę” na stronie główenej

  12. Mel 8 sierpnia 2017 o 09:24

    Hej pepsi! Ja w innym temacie, czy picie wody wzbogaconej jodem jest wskazane jeśli ft3 jest niewiele poniżej normy, ale ft4 i tsh w normie? I jak podwyższyć ferrytynę, kiedy jest jej mało ale żelazo jest ok?

    1. Pepsi Eliot 8 sierpnia 2017 o 12:12

      jod pierwiastkowy przez skórę, ferrytyna często jest niska przy pasożytach, zrób biorezonans pozbądź się pasażerów na gape

      1. Mel 8 sierpnia 2017 o 15:32

        A co z tą wodą wzbogaconej jodem? …
        Jeśli chodzi o pasożyty, to tylko leki przepisane przez lekarza pomagają czy można zastosowac inne metody?

  13. Ania 8 sierpnia 2017 o 10:31

    Kochana Pepsi Eliot, mam bardzo wysoki estradiol po odstawieniu tabletek na endometriose Visanne, przekroczone wszystkie normy i tyje wlasciwie od samej wody. Nie jest dobrze! Pomocy!

    1. grzegorzadam 8 sierpnia 2017 o 12:21

      Normy to nie wszystko, zbadaj patogeny.

  14. pinacocolada 8 sierpnia 2017 o 11:37

    Ja jestem już 3 miesiące na tym poście. Biegam, jem shape szejka i nie schudłam w oczach ani grama, więc i na wadzę też na pewno nie ma różnicy. Dodatkowo chyba wpadam w większe kompulsy i między 17-18 nie umiem nie podjadać, a okno mam 10-18 i to już różnie jadłam, o 10 kiedyś węgle a na drugie 13-14 też tylko warzywa lub szejka z owocami o 17-18 to już prawie wszystko za wyjątkiem cukru, glutenu, nabiału, a mięsa raczej mało. Później przerzuciłam się i o 10 białko-tłuszcze, a o 13-14 sok z marchwi i często nic po za tym, bo nie byłam głodna. a 17-18 standard czyszczenie magazynów tylko w zdrowszej wersji lub zwyczajnie musiałam po tym „obiedzie” zjeść deser, bo tak czy siak wszystko inne bym wcinała. 😀 W ogóle uwielbiam słodkie, tylko zawsze zdrowe wersje słodyczy sama robię i najczęściej jednak pada na koktajle białkowe. Nie wiem jak tam skład masy ciała. Teraz boję się zrezygnować z tego postu, bo wyjdzie, że nadal będę miała te napady i psychicznie się przywiązałam do takiego trybu jedzenia, nie chcę rezygnować skoro wytrwałam 3 miesiące…

    1. Pepsi Eliot 8 sierpnia 2017 o 12:10

      zmniejsz okno do 16

      1. pinacocolada 8 sierpnia 2017 o 12:24

        Właśnie zwykle jest 16 godzin, od 18.00 do 10.00 poszczę, czasami wyjątkowo 18h postu. W ogóle im mniej jem tym lepiej wyglądam i lepiej mi się biega. kiedy biegam z pełnym brzuchem ciągle mi się odbija, czasami aż nawet cofa…Tylko problem, że mam apetyt i potrafię zjeść za dużo.

        1. Pepsi Eliot 8 sierpnia 2017 o 14:58

          właściwie jak post nie działa okazuje się, że nie działa godzina 18, a nawet 17, dlatego proponuję 16.

      2. Forest Lump 8 sierpnia 2017 o 13:47

        Postaraj się poukładać problem w głowie. Dodatkowo zrób sobie dłuższą głodówkę 3,4 dniową jeśli wytrzymasz tygodniową. Podczas postu organizm się częściowo resetuje i wraca do normalności (oczywiście trzeba to robić z głową). Uwolnij się od autodestrukcyjnych nałogów, zbliż się do natury. Fizycznie i mentalnie. Mnie osobiście harmonizują spacery po lesie, oddychanie, medytacja, joga, bieganie, kontakt z naturą 🙂

        1. Pepsi Eliot 21 sierpnia 2017 o 15:17

          sorki, ale to nie dla mnie, nie widzę potrzeby nie jeść codziennie, uwielbiam biegać, jest bardzo spoko

    2. grzegorzadam 8 sierpnia 2017 o 12:20

      Zbadaj grzyby, wirusy biorezonansem i metale ciężkie, biorezonansem lub analizą APW.

  15. owocek 8 sierpnia 2017 o 17:34

    kawa z mlekiem roślinnym ”psuje” post ? ściskam 🙂

    1. Pepsi Eliot 8 sierpnia 2017 o 21:39

      oczywiście, że psuje

      1. owocek 9 sierpnia 2017 o 17:23

        dziękuję za odp Pepsi <3 mam jeszcze jedno pytanko, czy godziny postu muszą być każdego dnia takie same, czy bez różnicy jest czy np jednego dnia zrobię krótsze okno, a innego dłuższe ? ściskam ;))

        1. Pepsi Eliot 9 sierpnia 2017 o 17:32

          nie musi być równe, ale zawsze z tendencją do krótszego

  16. Gosialavenda 8 sierpnia 2017 o 23:02

    Skoro godzina szesnasta jest ok, to nie ma co dyskutowac. Ja nie mam woreczka żółciowego, czy post przerywanymi nie zaszkodzi? Pozdrawiam Gosia.

    1. Pepsi Eliot 9 sierpnia 2017 o 08:06

      post przerywany leczy

  17. Gosialavenda 9 sierpnia 2017 o 15:54

    Skoro tak to super. Bo mi taki sposób jedzenia przypadł do gustu. Waga znów ruszyła w dół, pół kilo w tydzień, ale to mnie zadawala.A biorąc pod uwagę samopoczucie, stan skóry i to, że w 3 miesiące z 92 kilo zrobilo się 79,5 to jestem szczęśliwa. A mięso, produkty mleczne, kawa, cukier i gluten mogą dla mnie nie istnieć. Moja koleżanka dostala dietę od dietetyka i w 3 miesiace schudla 2 kg. A teraz w weekend nie wytzymala glodu i się nazarla. Przytyla 1 kg. Szkoda że odżywia się stylem.. wszystkiego po troszkę, maleńkie porcje 7 razy dziennie. A dziś na przerwie glodnym wzrokiem patrzyla na mój wielki talerz kaszy gryczanej z fasloa i warzywami. Spytała tylko czy to nie za dużo, a ja na to że akurat tyle, żebym się najadla do syta.

    1. Pepsi Eliot 9 sierpnia 2017 o 17:42

      tak trzymać 🙂

    2. grzegorzadam 9 sierpnia 2017 o 17:57

      a ja na to że akurat tyle, żebym się najadla do syta.”

      😀

  18. Eweli96 12 sierpnia 2017 o 12:01

    Pepsi, czy trening siłowy na czczo, post 20 h i okno 4 h , będzie skuteczne
    w redukcji tłuszczu ?

    1. Pepsi Eliot 12 sierpnia 2017 o 14:34

      baaaardzo, szczególnie jak po treningu siłowym zjesz Shape shake TiB na wodzie i zrobisz przerwę 2 godziny do następnego posiłku, czyli śniadania

      1. Bijonse 2 października 2017 o 00:17

        Peps, mam pytanko:)
        Jak ćwiczysz na czczo (biegasz), to nie obawiasz się spadku cukru? Miałam taki przypadek, że po letkim treningu, cukier spadł, że aż mnie z podłogi facet musiał zbierać i karmić cukierkami 🙂 Chyba, że mówimy o tym, że po treningu mamy max 20-30 minut, by wprowadzić jadło, no, ale te w postaci głównie węgli?
        Obawiam się właśnie tego przy treningu na czczo, bądź przy mocniejszej redukcji. To tak wpaja się w czerep, że pojawia się strach i błędy dietetyczne w czasie ćwiczeń. No bo jak jeść i kiedy? Co – przed i po węgle czy białka? Tyle opinii, każdy ma swoją prawdę (x Tischner) 😉
        Czy napisać mogę maila, o dobór supli dla ćwiczących umiarkowanie?
        xxx

  19. Marta 15 sierpnia 2017 o 12:44

    To jest naprawde super sposob. Jak bylam piekna i mloda tak sie odrzywialam bo nigdy nie lubilam jesc rano zwlaszcza zaraz po wstaniu z luzka dodam ze wazylam wowczas 49 kg. Moja mama zawsze marudzila ze jak to tak nie jesc sniadan przecierz to najwarznoejszy posilek…! No I jak zmienilam to zaczelam tyc I teraz 15 kg do zrzutu 😩

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze