logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
196 online
50 760 813

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Dieta i Suplementy w leczeniu Candidy wg Lasta

mężatka

Dieta i Suplementy w leczeniu Candidy wg Waltera Lasta

Czyli uzdrów się sam …

WIESZ już, albo podejrzewasz (na bank), że masz przerost Candidy i innych drożdżaków, więc co robisz?

Najpierw oczywiście  przed Tobą 5. dniowe oczyszczanie z Candidy za pomocą psylium wg Lasta , a potem jakie suplementy? Co masz jeść?

OWSZEM dieta 811 w kontekście Candidy brzmi logicznie, chociaż kontrowersyjnie , jednak każdy kto się nad nią (811) pochylił wie, że jest to hardcore w naszym klimacie. Do tego pewnego wychładzania ciała (trudno uniknąć na początku) mało kto poleca.

Ale …

WIĘKSZOŚĆ chorób jednak, wliczając w to choroby autoimmunologiczne, choroby serca i raka, są związane z Candidą i innymi ustrojami chorobotwórczymi. Dlatego można im zapobiec usuwając drożdżaki, grzyby i inne patogeny.

10 zasad w tym dieta i najlepsze suplementy w leczeniu Candidy

bułeczki

1.

UNIKAJ cukrów prostych (na początek nie jedz owoców w większych ilościach, gdy nie zamierzasz baaardzo ograniczać tłuszczu), a przede wszystkim odstaw gluten (nawet żyto, nie mówiąc o pszenicy) i wszystko co jest fermentowane na bazie drożdży. Ale to wiesz.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

ładna ta ciecierzyca (cieciorka)

2.

JEDZ dużo warzyw i strączkowe (osobiście mam pewne wolty, jak już to soczewicę i cieciorkę – ale skoro Last zaleca), jako dodatki do pokarmów z białkiem i tłuszczem zwierzęcym (ryby, mięso, jaja, ale … o tym za chwilę). Świetne są warzywa kapustne, i surowe sałatki, marchew tarta doskonała, generalnie masa błonnika rozpuszczalnego

3.

Doskonałym sposobem na oczyszczenie przewodu pokarmowego jest zmiksowanie garści świeżych zielonych liści, dolanie wody i wypicia ich bez odcedzania.

Błonnik i chlorofil pochodzący z liści stanowią wysokiej jakości pokarm dla bifidobakterii zamieszkujących okrężnicę.

Mój sposób:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zamiast szpinaku/jarmużu tutaj użyję selera naciowego, ale wzbogacam go łyżeczką 4 Greensa 100% Organic This is Bio (sproszkowane po 1/4 chlorella, spirulina, trawa pszeniczna i jęczmienna), czyli wypas chlorofilowy i białkowy

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jeszcze tylko dobra woda i do blendera

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Efekt końcowy nie poraża smakiem :), ale działa niesamowicie prozdrowotnie i przeciwgrzybicznie

4.

GDY upierasz się, żeby jeść węglowodany proste (i tłuszcz) jak owoce, biały ryż, ziemniaki, to jednak nie jedz drożdżówek, wybieraj chleb na zakwasie i koniecznie dodawaj do takich kontrowersyjnych zdrowotnie posiłków kilka kapsułek z ekstraktem z liści oliwnych, lub pau d’arco w proszku. Możesz dodać ząbek czosnku, ale na temat czosnku są też bardzo sprzeczne opinię, więc możesz nie dodawać.

Po oczyszczeniu jelit i kilkutygodniowej ogólnoustrojowej terapii przeciwgrzybiczej znowu możesz wprowadzić węglowodany proste, jak owoce i inne, ale ciasto drożdżowe i sery pleśniowe w bardzo ograniczonym zakresie (zero?), po prostu jakby się Twój organizm uparł.

Kiedyś mój się uparł, żeby jeść dżem.

Pleśnie niekoniecznie powodują przerost drożdżaków Candida, ale są potwornie niezdrowe, wzmacniają stany zapalne i osłabiają układ odpornościowy. Posypywanie kwasem askorbinowym/witaminą C  (jak solą) podejrzanego pokarmu daje dobre rezultaty wg Clark.

apple-peel-420x0

5.

Jeśli wciąż dokucza Ci zmęczenie i osłabienie mięśni staraj się jeść od 20 dkg do 30 dkg zielonych jabłek dziennie (ciekawe skąd w Polsce brać Granny Smith organiczne, raz tylko trafiłam u „Piotra i Pawła”). W lecie papierówki dzikie  byłyby doskonałe. Należy te jabłka jeść od rana, a potem w równych odstępach czasu, a chodzi o kwas L-jabłkowy, który bardzo ułatwia oddychanie komórkowe. Im bardziej kwaśne (mniej dojrzałe) jabłko tym lepiej, tego kwasu jest jeszcze więcej w wiśniach i nektarynkach.

Możesz użyć suplementu z kwasem L-jabłkowym (niestety droższy od kwasu D,L – jabłkowego).

Normalna dzienna dawka kwasu L-jabłkowego może wynosić od 1,5 do 2 g. natomiast chlorku magnezu około 500 mg

TU KUPISZ sześciowodny Chlorek magnezu TiB, czystość faramceutycznaTU KUPISZ sześciowodny Chlorek magnezu TiB, czystość farmaceutyczna

Można też użyć jabłczanu magnezu (już wkrótce w sklepie www.thisisbio.pl).

Bierz go w dawkach podzielonych w trakcie, lub przed posiłkami. Zbyt duża ilość magnezu (tak jak witaminy C) może skutkować biegunką.

6.

PREPARAT multi-witamonowy, najbardziej chodzi  o witaminy z grupy B z dodatkiem fosforanu pirydoksalu (50-150g), czyli witaminy B6 (P-5-P), witaminy E, magnezu, selenu i cynku. 

7.

PRZECIWUTLENIACZE, co ogólnie oznacza, aby przyjmować jak najwięcej antyoksydantów. Bierz od 10 do 12 mg astaksantyny dziennie (już wkrótce w sklepie www.thisisbio.pl), ponieważ jest ona jednym z najsilniejszych przeciwutleniaczy, szczególnie korzystnym dla mózgu i skóry.

W razie podejrzenia infekcji wirusowej przyjmuj od 200-400 mcg selenu dziennie oprócz dużej ilości witaminy C i innych przeciwutleniaczy.

TU KUPISZ Super Antyoksydant - raw/surową fioletową kukurydzą Purple Corn 100% Organic This is Bio

TU KUPISZ Super Antyoksydant – raw/surową fioletową kukurydzą Purple Corn 100% Organic This is Bio

8.

Przypominam kwestię Siarki MSM (jak dawkować MSM z C, co i jak) i Molibdenu: 

Molibden w dawce około 5oo mcg może pomóc, jeśli żywność lub suplementy zawierające siarkę ( w tym MSM) powodują problemy.

9.

DOBRYM suplementem białkowym jest 1 łyżeczka spiruliny w proszku i 2 łyżeczki izolatu białka serwatki

TU KUPISZ 100% izolat serwatki CFM TiB bez cukru, laktozy i kazeiny (słodzony stewią)

TU KUPISZ 100% izolat serwatki CFM SHAPE SHAKE TiB bez cukru, laktozy i kazeiny (słodzony stewią)

Zarówno spirulina, jak i chlorella (i inne zielonki) mogą sprawić, że Twój stolec będzie zielony, ale to dobra oznaka świadcząca o tym, że bierzesz ich wystarczająco do wyleczenia ścianek jelit!

10.

JOD pomaga chronić błonę śluzową przed inwazją grzybów. Podane ilości jodu w wodorostach są bardzo zróżnicowane, a do tego powinny być organiczne. Warto zażywać 1 lub 2 krople płynu Lugola dziennie (O ile nie wywołuje żadnych nieporządanych reakcji). Osobiście polecam suplementację płynu Lugola (jodu pierwiastkowego) przez skórę.

PŁYN Lugola chroni nie tylko przed grzybami, ale również hamuje rozwój torbieli w piersiach, macicy, jajnikach i jelitach.

Osoby wrażliwe powinny zawsze zwiększać dawkę jodu stopniowo, aby nie doszło u nich do tymczasowej nadczynności tarczycy, skutkującej przyspieszonym pulsem, uczuciem gorąca, zmęczeniem i bólami głowy. Może to być problemem szczególnie u osób przyjmujących lekarstwa na tarczycę lub serce albo przyjmującym steroidy. Należy wtedy zmniejszyć dawkowanie.

Tu napisałam kiedyś jak zrobić płyn Lugola w domu, ale nie każdy na to pójdzie. Ja nie poszłam …

Źródło: „Jak wyleczyć się z drożdżaków” Walter Last


awatar małyBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 7 423 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. KASIALUSZCZEWSKA 13 października 2016 o 08:38

    fajnie owocuje i kwietnie ciciorka, nie miałam pojecia, ale brukselkę też dopiero niedawno odkryłam i ze zdziwienia rozdziawiłam japę 🙂

  2. grzegorzadam 13 października 2016 o 10:09

    ==(ciekawe skąd w Polsce brać Granny Smith organiczne, raz tylko trafiłam u „Piotra i Pawła”).==

    Kilak lat temu kupiłem w dyskoncie popularnym piękne jabłka czerwone, ale próbowałem zmyć taką szarą
    substancję, konserwant chyba.
    Stało z 5 miesięcy, później małżowinka wyrzuciła, szkoda, może do tej pory byłoby ”świeże” 🙂

    1. Klaudia Jakubowska 13 października 2016 o 13:03

      Grzegorzuadamie, Pepsi.
      Teraz proszę Was o pomoc co do mojej twarzy.
      Mam cere całą zasypaną „piachem”.
      Jedyny raz gdy była piękna gładka to po tygodniu od wyjścia ze szpitala gdy to miałam problem z jelitem cienkim – przejadałam się każdego dnia serem kozim pleśniowym i miałam problem z dolnym odcinkiem jelita cienkiego i żołądkiem. W tym, że szpitalu nie jadłam nic 4 dni. Po powrocie cera dalej była w tak samo złej kondycji. Potem po tygodniu gdy wlewałam w siebie witC dla regeneracji nie wiedząc nic jeszcze o pozostałej suplementacji przy Hashi pozbyłam się problemu na buzi. Była przede wszystkim gładka jak tafla szkła. Sądziłam, że to witC zdziałała cuda.

      Byłam kiedyś o krok od stosowania Izoteku.

      Obecnie mam cała buzie wysypaną małymi krostkami, na czole kującymi. Są delikatnie czerwone. Na brodzie i polikach wyskakują mi czasem ropne. Poza tym mam zapchane pory. Jestem tym tak zmęczona, że ręce mi opadają chce mi sie płakać bo wyglądam okropnie… Jakbym o siebie nie dbała. I jak będzie tak źle to nie będe miała wyjścia i będe musiała sięgnąć po Izotek którego omijałam szerokim łukiem.

      Przypomnę, mam hashimoto, suplementuje wit C, D3+k2, lugola, selen, cynk, witB complex, cytr. magnezu. Nie spożywam glutenu, cukru, kofeiny, nabiału. Badania przeciwciał na razie wyszły po 3 miesiącach super, Tsh, fT też.

      Wykluczyłam na razie jajka i jakby większe pryszcze mi zniknęły. Zostały kujące krosty na czole i pryszcze na brodzie czasem poliku, poza tym cała twarz jest w grudkach, kaszy jakkolwiek można to nazwać
      .
      Jaki wg Was szereg badań powinnam wykonać w celu sprawdzenia alergii? Wykonałabym od razu wszystko, wydam każdy pieniądz byle by wiedzieć co jest nie tak. Będę bardzo wdzięczna za pomoc!

      1. grzegorzadam 13 października 2016 o 20:19

        Nie potrzeba szeregu badań, na początek wystarczy vegatest (Volla) i testy domowe:
        http://www.pepsieliot.com/4-bardzo-proste-testy-zdrowotne-ktore-powinienes-przeprowadzic-w-domu/

        miałaś, i prawdopodobnie masz (po szpitalu) kłopoty z gronkowcem i paciorkowcem, standardowa i uciążliwa przypadłość, dośc szybka do likwidacji.

        To nie jest problem skórny, trzeba oczyścić się od wewnątrz, w temacie sa przedstawione pewne recepty.

        Zastosowałbym oczyszczanie ziołąmi wg Clark:
        http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

        Inhalacje WU, sodą , magnezem, cytryną:
        http://www.pepsieliot.com/dziecko-w-tym-male-kaszle-co-ma-robic-skolowana-matka/

        I systematycznie tartą cebulą.

        Soda wskazana, ale musisz sprawdzać ph paseczkami.

        Włącz piołun, łopian, rdest ptasi, kożeń mniszka… , poczytaj tutaj co potrafią chwasty:
        http://www.pepsieliot.com/pozbadz-sie-naturalnie-kamieni-zolciowych-czmychajac-skalpelowi-dochtore/

        Wszystko po czasie się unormuje, wróci ładna cera i dobre samopoczucie.

        1. Klaudia Jakubowska 16 października 2016 o 22:55

          Grzegorzuadamie, chyba mnie nie zrozumiałeś a może ja się źle określiłam…

          Ten problem z cerą mam odkąd tylko pamiętam, a nie po wizycie w szpitalu! Dziwne zniknięcie zmian skórnych i piękna gładka lśniąca cera pojawiła mi się właśnie PO WYJŚCIU ZE SZPITALA… po przymusowej głodówce 4-dniowej. Miało to miejsce w tydzień po wyjściu z niego – zniknęły wszystkie kujące krosty pojwiła się nieskazitelna cera z jedynie bliznami potrądzikowymi. Po 1,5 miesiąca do 2,5 problem nawrócił.

          Zatem czy dalej radzisz mi to co w powyższym komentarzu?

          1. grzegorzadam 17 października 2016 o 09:32

            Tak, vegatest, potem oczyszczanie organizmu, zioła.

  3. suchar 13 października 2016 o 10:57

    tu suchar-dużo super cennych potwierdzających wskazówek PEPS… /ja nie mam candidy/nigdy nie miałem…/ale ogólnie np.;jod na skórę-rewelacja…/;-))magnez zewnętrznie, ”SKACZĘ” po tym jak na ”sprężynach” /;-))SPIRO-CHLORELLĘ-to od zawsze…/;-) B-12+inne D3…no i minerały bo ONE jak ”GENERAŁY” ojejej…tyle się nazbierało?? /;-) żartuję…tak musi być A NAWET może się zmieniać +- OBSERWUJĄC ”siebie”… Boooo… tym wszystkim jesteśmy, i tego nam brakuje w naszym POKARMIE-paliwie-lekarstwie… /;-)

  4. Betka 13 października 2016 o 10:57

    Witaj Pepsi,
    D3+K2- kupuję u Ciebie i pakuję w dzieci (5,7lat) sama biorę od czasu do czasu, mam małą arytmię serca, bez konieczności leków, ostatnio bardzo się męczę, puchną łydki, lecą włosy, zrobiłam badanie D3, wynik: 24,3 ng/ml !!! Ile brać? Mam 42 lata, 176 cm i jestem z Olkusza ;)) Pozdrawiam.

    1. pepsieliot 13 października 2016 o 12:25

      4 tabletki D3+K2 TiB do ssania po śniadaniu, badanie za 2 miesiące , nie wcześniej, na 5 dni przed badaniem nie bierz D3

  5. Manna 13 października 2016 o 11:42

    Siedzę na blogu od kilku dni, zbieram informacje i nie wiem od czego zacząć. Jestem w ciąży, 15 tydzień. Od kilku może kilkunastu dni mam grzybicę pochwy. W poprzedniej ciąży też tak było, co chwilę brałam jakieś globulki, nic to nie dało. Napisali po porodzie, że przez to dziecko miało podwyższone CRP. Teraz smaruję clotrimazolem i olejem kokosowym. Olej cudnie łagodzi swędzenie, ale grzybek ciągle jest. Od kilku miesięcy na głowie mam jakieś takie strupki jakby – nie wiem jak je ugryźć i jak się je pozbyć. Ogólnie są niebolesne, ale wypadają włosy. No i zwolniona praca jelit, w zasadzie od dłuższego czasu, kiedy dotnę brzuch po lewej stronie trochę nad kością biodrową, to mnie boli. Kolanoskopia była, poza zrostami nic ciekawego. Piję 2mg wit C, staram się jeść olej lniany. To byłoby na tyle, bo nie wiem, na co jeszcze mogę sobie w ciąży pozwolić – soda, sól, wu? Myślałam o zakupieniu tego preparatu witaminowego z thisisbio, bo i tak jakiś preparat muszę zażywać, to wolałabym ten niż syntetyczny. Nie znam ginekologa, któremu mogłabym powiedzieć o tych eksperymentach, a nie spojrzałby na mnie jak na świra, więc czekam na sugestie :).
    Acha, od tamtego roku wróciły problemy z zatokami, przepłukuję je roztworem soli, dziwne rzeczy wypływają, ale doszczętnie pozbyć się ich nie umiem.

  6. pepsieliot 13 października 2016 o 12:32

    postawiłabym na wacik zanurzony w wodzie utlenionej 3% i włożony do pochwy na kilka minut , nie jestem lekarzem

    na zatoki tez inhalacje z wody utlenionej 0,5 %

    greens & Fruits TiB po konsultacji składu z lekarzem prowadzącym i chlorella this is bio,

    1. grzegorzadam 13 października 2016 o 16:14

      Miałem to zaproponować 😉

    2. Manna 13 października 2016 o 21:45

      Użyłam wacik, w zasadzie dwukrotnie, chyba co 6h. Lepsze to niż czosnek ;). Grzybek jeszcze jest, posmarowałam na noc olejem kokosowym i czekam na spektakularne efekty. Pytanie techniczne – mężowi też chyba trzeba ten wacik z WU dać (mam tylko apteczną)? Czy jemu wystarczy clotrimazol?
      Do lekarza wydrukuję skład i zobaczymy, nie chcę łykać syntetycznych, typowo ciążowych, no i chcę także zdrowotnie przygotować się na poród naturalny, więc trzeba być w formie. Od chlorelli mnie odrzuca, ale będę próbować. Dziękuję.

      1. pepsieliot 13 października 2016 o 22:56

        clotrimazol to nie jest nic dobrego, ale pomaga, najlepiej przejść na seks tantryczny 🙂 Osho radzi

        1. Natalos87 18 października 2016 o 14:36

          Pepsi, Grzegorzuadamie, ten sam problem mam co Manna. Zachciało mi się być w formie również jesienią i zaczęłam chodzić na basen. Na efekty nie trzeba było długo czekać – po kilku dniach zaczęło piec, swędzieć, ale pomyślałam sobie – przecież wiem, co zrobić, zanurzyć wacik w wodzie utlenionej, wsadzić sobie i przejdzie jak ręką odjął. Nie przeszło. Jest dalej. Jak często mam to robić i jak długo, żeby mnie popuściło? Czosnku się boję, z tego względu, że nie wiem czy wyciągnę (fobia taka) 😀 help mi, bo nie chcę pójść do gina, gdyż wiem, że skończy się to siatą pełną dopochwowych i doustnych specyfików, a tego chyba nie zdzierżę. Pozdrawiam.

      2. grzegorzadam 13 października 2016 o 23:02
        1. Monika 19 października 2016 o 21:22

          Miałam również często problem z grzybicą pochwy i znalazłam na to sposób: roztwór boraksu ( 1 łyżeczka czubata na 1 l wody destylowanej), wlewam trochę do literatki, do tego z 10-20 kropel płynu lugola wg. przepisu Pepsi. Płyn nabieram do strzykawki 20 ml i delikatnie wstrzykuję do pochwy. Można też użyć irygatora, ale jakoś szybciej i sprawniej idzie mi ze strzykawką… Robiłam tak 2 razy dziennie. Po 2 dniach przeszło całkowicie, ale dla podtrzymania efektu stosowałam tą metodę jeszcze parę dni.
          Potem pamiętać o wspomaganiu flory bakteryjnej np. jogurtem

          1. grzegorzadam 19 października 2016 o 22:52

            Ciekawy pomysł, ale wstrzykiwanie jest doraźne a problemu trzeba i tak pozbyć się holistycznie .
            To ma swoje źródło, nie jest miejscowe, jak dotyczy organu, dotyczy całego organizmu.

            Tzw. medycyna twierdzi, że istnieje takie ”schorzenie” jak grzybica stóp, że wiąże sie to
            z ciepłem i wilgocią w obuwiu.
            To jest bardzo delikatnie mówiąc nieporozumienie.. 😉

            Monika nie życzę Ci nawrotów, ale zrób sobie Vegatest i załatw sprawę do końca 🙂

          2. monikes 21 października 2016 o 00:27

            Dziękuję za odpowiedź grzegorzadam.
            Właśnie próbuję coś z tym zrobić od dwóch lat- odkąd dowiedziałam się, że mam Hashimoto. Od tamtej pory ładnie mi spadły przeciwciała z prawie 500 na: TPO 122 ( norma 0-34), TG 77 ( norma 0- 115), TSH z ponad 3 na 1,2 ( norma 0, 27- 4,2).Bez leków hormonalnych. Tylko dieta. Ale jednak coś jeszcze robię nie tak skoro grzybica pochwy wraca- aczkolwiek teraz raz na 3-4 miesiące a wcześniej – co miesiąc- ale jednak…
            Początkowo naczytałam się, że powinnam przejść na dietę paleo. Wytrzymałam pół roku i czułam się okropnie jedząc tylko mięso- najniższe dawki jak się dało i mnóstwo warzyw i nic prócz tego- cierpiałam na zaparcia i przez te pół roku schudłam dwa kilo. Oczywiście jak to przy hashi mam kłopoty z wagą, która wciąż szybuje do góry… Potem zrobiłam testy na nietolerancje i wykluczyłam to co wskazały: gluten, nabiał, migdaly, kukurydza, imbir, drożdże i czosnek- chociaż z tym ostatnim mam czasem problem, bo lubię…
            Rano biorę wit. C z msm, na śniadanie jem owoce np. jabłko i gruszka, po 3 godz. szejk z zieleniną, bananem, spiruliną i chlorellą i mrożonych owocami ( truskawki, maliny…) Po tym wit.D3 + K2, B12, B3 B komplex, kwasy omega z ryb. Na późny obiad kasza gryczana lub jaglana, czasem jakaś soczewica czy ciecierzyca i surówki; wieczorem bor ( roztwór boraksu)+ selen + płyn lugola na skórę. (Po borze przestały mnie boleć stawy). Biorę też siarczan magnezu na skórę.
            Piję około 2-3 litrów: wody z cytryną, lub rumianku, mięty, czystka, hibiskusa, soków warzywnych i codziennie zakwas z buraków.  Jak nie zapomnę to piję ocet ekologiczny jabłkowy i wodę z solą kłodawską albo himalajską. Czasem sodę gaszoną z cutryną, po której w ogóle mi się nie odbija… Ale przyznam, że brakuje mi czasu albo miejsca na to wszystko
            Jem trochę pestek i orzechów. Parę razy w tygodniu jajka od gospodarza, mięso raz na tydzień albo dwa tygodnie- zazwyczaj ryba, czasem kurczak.
            Niestety grzeszę tym, że jem duzo owoców, które uwielbiam  ( latem prawie na samych arbuzach) i nie potrafię sobie odmowić- teraz np. z dwa banany, ze dwa jabłka i z 3 gruszki. Owoce i warzywa myje najpierw w kwasku potem w sodzie.
            Sama robię kosmetyki, mydła, płyny do mycia, prania i sprzątania.
            Skaczę na trampolinie prawie codziennie 15- 30 min., trochę ćwiczę jogę, chodzę na długie spacery.
            Przeszłam kurację ziemią okrzemkową, olejkiem oregano i kurację spożywania zmielonych ziół : wrotycza, piołunu i goździków- oj to było strasznie niedobre… Kilka razy oczyszczałam wątrobę metodą Clark. Czytam Lasta, Ziębe, Saula o megadawkach witamin, Pepsi i grzegorzaadama…Próbuję to przyswajać i wprowadzać w życie… Robię wykłady mojej rodzinie blizszej i dalszej, że już czasem patrzą sie na mnie jak na wariatkę, albo boją sie przy mnie niezdrowo jeść… Aczkolwiek najbardziej oporny jest mój mąż i syn, bo córki trzymają z mamą.
            Dodam, że moje 3 siostry i mama chorują też na hashi. Najmłodsza siostra miała tsh ponad 80 aż z labolatorium dzwonili czy jeszcze żyje…
            No i waga a raczej nadwaga z 15 kg.
            Ale z 10 kg udało mi sie zrzucić, ale tylko na poście Dabrowskiej…
            Ach i jeszcze zero popędu seksualnego… I tu mi pasuje teoria Pepsi i Osha o braku sexu…
            To tyle sie rozpisałam… aż mi lżej…
            Pozdrwiam Pepsi, grzegorzaadama i wszystkich czytelników.
            Monika

          3. pepsieliot 21 października 2016 o 10:07

            post jest słabą opcją, szczególnie przy Hashimoto

          4. grzegorzadam 21 października 2016 o 10:16

            Robilaś kiedykolwiek vegatest?

          5. monikes 21 października 2016 o 11:46

            No niestety, dopiero niedawno przeczytałam Siemianową i zaczęłam sie interesować pasożytami. Mieszkam za granicą i nie bardzo tu ogarniam te tematy… Pochodzę z Koszalina i nie wiem czy tam jest jakiś dobry gabinet… Ale muszę naprawdę rozeznać się w tym temacie i zrobic ten test koniecznie.

  7. obudzona 13 października 2016 o 14:00

    Witaj:) co będzie najlepsze przy niedozywieniu,niedowadze, braku miesiączki od 4 lat,zaburzeniach wchlaniania,niskim cholesterolu , nadczynnośći przytarczyc ,zwapnionych nerkach, owodnieniu do tego watroba uciska po tłuszczach innych niż kokosowy co skutkuje brakiem apetytu i zgaga. Mam przelewania sie w jeltach i wilgoc czyli candida rządzi.Przerzuciłam się z 80/10/10 wita na gotowane skiełkowane kasze z warzywami i olejem kokosowym. Rano jeszcze szejk zielony bananowy. Biorę z supli wszystko co jest możliwe. Dodam że załatwiło mnie tak zatrucie rtęcią i chelatacja. Jak mam się po tym pozbierac? Czy lepsze by były może zielone soki i terapia coś ala Gerson w moim przypadku? Nerki mam w fatalnym stanie chyba bo strasznie dużo oddaje moczu i mam ciągle pragnienie. Doszłam do wniosku ze to nadczynność przytarczyc bo źle zareagowałam na borax. Kiedyś miałam parathormon na granicy górnej normy a wapn był ok. Nerki były dziwne jak to stwierdzili jakby zwapnione albo anomalia rozwojowa. To było 7 lat temu ale wtedy jeszcze nie sikałam tyle. Napewno miałam niedobor D3 juz wtedy a teraz to pewnie mega choć biorę ale co ostatnio doczytałam ze bez cholesterolu się nic nie przyswoi a ja mam napewno niedobor przez biegunki i zaburzenia wchlaniania.

    1. pepsieliot 13 października 2016 o 16:00

      a jakie inne tłuszcze jadłaś? Terapia Gersona stawia jeden warunek, nerki muszą działać chociaż w 25%, czyli nie może być mowy o dializach, bo wtedy odradzają. D3 przyswoi się tylko nie przez układ pokarmowy, nasza D3+K2 TiB jest do ssania i spod języka jest o wiele większe wchłanianie i z pominięciem dróg trawiennych.
      Jeśli nie działa u Ciebie 811, być może właśnie w Twoim przypadku powinno się włączyć coś przeciwnego „tłuste żarcie”, czyli tłuszcze nasycone, i tylko 10% węglowodanów najwyższego gatunku bio.Tu robię porównanie tych 2 skrajnych diet http://www.pepsieliot.com/w-obronie-diety-o-niskiej-zawartosci-tluszczu-i-wysokiej-weglowodanow/

      Musisz zbadać 25(OH)D koniecznie! i jeszcze kilka różnych rzeczy
      Jakie suple bierzesz?

    2. Manna 14 października 2016 o 10:22

      Grzegorzu, a co z włosami? Umyłam i jest jakby łupież dookoła każdego włosa na czubku głowy. Wodę utlenioną boję się lać na włosy :D. Tutaj też dawalam clotrimazol, ale niewiele pomógł. Mam taką jakby łuskę na górze głowy, po bokach już nie. Olej kokosowy zastosować? Artykuł czytałam, teraz przejrzę jeszcze raz pod kątem niklu.

      1. grzegorzadam 14 października 2016 o 10:43

        Spróbuj z octem wrotyczowym, boraksem z WU, sodą z OJ, pisałem chyba wczoraj?
        http://www.pepsieliot.com/sok-leczacy-zapalenia-w-tym-stawow-oraz-dlaczego-boraksowi-mowimy-nie/
        Może być chlamydioza, zrób vegatest.

        To nie jest problem skóry głowy a organizmu.

      2. grzegorzadam 14 października 2016 o 10:48

        Z clotrimazolem uważaj, choć doraźnie potrafi załagodzić objawy.
        To może być grzybica, powszechna jednak.

        Zrób vegatest-Volla.

        1. Manna 15 października 2016 o 19:49

          Jestem w ciąży, więc ocet wrotyczowy odpada. WU nasiliła wydzielinę, z boraksem nie chcę eksperymentować ze względu na ciążę. Na razie postawiłam na probiotyki, vit C, grejfruty i smarowanie olejem kokosowym. W czwartek idę do lekarza i myślę, że nystatyna byłaby dobrym rozwiązaniem. A potem przywracanie równowagi, czyli dalej probiotyk, vit C i kiszonki. Nie wiem na co więcej mogę sobie pozwolić – to drugi trymestr.

          1. grzegorzadam 15 października 2016 o 21:48

            Zrób vegatest!

    3. Natalos87 18 października 2016 o 19:06

      Poczytałam, ale dalej nie wiem jak to się ma do tego, że woda utleniona nie pomaga mi na mój problem. Chyba już dzisiaj nie kumam 🙁

      1. pepsieliot 18 października 2016 o 19:38

        przecież nie ma cudownego leku dla wszystkich, niekiedy wystarczy źle oddychać przy pewnych kuracjach(wg. Nieumywakina)

      2. grzegorzadam 18 października 2016 o 20:05

        Od kiedy stosujesz i w jakiej formie?
        Same waciki działają doraźnie, ale są i większe obciążenia,
        Czytałaś ten link o niklu?

  8. helike 13 października 2016 o 14:59

    Pepsi, proszę powiedz jaką Betainę HCL z pepsyną polecasz? Na dokwaszenie żołądka, bo ocet jabłkowy i cytryna, które piję dłuższy czas są za słabe. Źle trawię białko od dłuższego czasu, mam wzdęty brzuch, ból , gazy i mgłę mózgu po zjedzeniu białka, tłuszcu. Czy jest w Twoim sklepie, szukałam ale nie znalazłam, może pod inną nazwą ją masz?Mam zmęczone nadnercza do tego.
    Drugie pytanie: jak zlikwidować strupy na głowie córki lat 11, takie podobne do ciemiączki jak u małego dziecka tylko bardziej suche. Myślałam o płukaniu głowy WU, sodą lub siarczanem magnezu. Co ty na to?

    1. pepsieliot 13 października 2016 o 16:12

      Betaina HCL jest niedozwolona w Polsce jako suplement, kiedyś mieliśmy, ale odkąd jest nielegalna nie mamy, więc Ci konkretnej nie polecę. Nie rozważałaś może zakwaszenia żołądka metodą Bołotowa? Sól gruba szara, albo zgoła odpowiednio rozcieńczony kwas solny?

    2. grzegorzadam 13 października 2016 o 16:46

      Te wysypki mają swoja konkretną przyczynę, jeżeli to chlamydia też są na to sposoby.
      Zrób vegatest (Volla).

      Możesz smarować octem wrotyczowym, jeszcze można zerwać i zrobić, mieszanką WU z boraksem również
      olejem kokosowym z DMSO i aloesem:
      http://www.pepsieliot.com/sok-leczacy-zapalenia-w-tym-stawow-oraz-dlaczego-boraksowi-mowimy-nie/

    3. grzegorzadam 13 października 2016 o 16:51

      Dodałby też odrobinę srebra koloidalnego, świetnie współpracuje z ziołami:

      Część I. nalewka z pączków topoli balsamicznej lub osiki:
      – 25 g pączków
      – 25 g propolisu
      – 200 g spirytus 80-90% – zostawić na miesiąc

      Część II. zioła suche:
      – kardamon 100ml zmielony
      – szafran 500 mg
      – nasiona lub całe baldachy podagrycznika 50ml zmielić
      – nasiona pietruszki lub selera lub trybuli (oczywiście niezaprawiane) 50 ml zmielić
      – kłącze tataraku 50 ml
      – korzeń arcydzięgla lub mistrzownika 100ml
      – berberys lub mahonia gałązki 50 ml (chodzi o berberynę)
      – szyszki olchy 50 ml
      – kwiat wrotyczu 50 ml

      a. Tradycje medycyny ludowej:
      2 łyżki stołowe liści gruszy
      3 łyżki stołowe liści pomocnika baldaszkowego (u nas pod ochroną, trzeba kupić z Rosji)
      1 łyżke stołową gruszyczki okrągłolistnej (można kupić w Rosji, u nas trzeba zebrać samodzielnie)

      Zalać litrem wody, gotować pół godziny i odcedzić. Pić po pół szklanki 3-4 razy dziennie. Jednocześnie odwar stosować do mikrolewatyw, przemywania narządów płciowych i moczowych oraz wlewów do wewnątrz pęcherza moczowego (łac. instillatio).

  9. obudzona 13 października 2016 o 18:19

    Dzięki za odpowiedź 🙂 Z tłuszczy to migdały ,słonecznik i siemię lniane. Wszystko namoczone i zmiksowane. Mam nietolerancje na awokado i oliwki niestety a nawet na kokosa.W ogóle to mam mnóstwo nietolerancji. Nerki jak badałam kilka lat temu kreatynine to było ok. Myślę że niewydolności to nie mam bo wtedy mało moczu się oddaje a ja Sikam na potęgę. Czuję się zakwaszona często. Pije sode oczyszczoną i jest lepiej napewno ale i tak kiepsko. Biorę Cytrynian magnezu,cynk,d3(latem słońce ),k2,selenometionina, b12,bcomplex, C,MSM,jod,potas,omega 3 od niedawna i Betaine HCL od tygodnia i jest lepiej z trawieniem trochę.Chlorella też zaczęłam brać tydzień temu 10 gram.Mam wrażenie że ruszyło oczyszczanie znowu bo zakwasiło mnie i boli mnie trochę głowa. Nie chciałabym odstawiać D3 żeby badania zrobić ale może warto choć myślę że to pewne że mam niedobory. Ta watroba mnie martwi.Chyba zrobię próby watrobowe.Biorę ostropest.Brałam cytrynca przez 3 miesiące też. Jest mi zimno choć już nie tak jak wcześniej.Najgorzej jak zjem tłuszcz który nie jest kokosowy to wtedy mam dreszcze i czuje klucie i ucisk.D3 zamówię u Ciebie jak mi się skończy to co mam.

    1. pepsieliot 13 października 2016 o 18:58

      no to jedz masło, tłuste ryby,
      jak to nie może sz odstawić na 5 dni, przecież może okazać się, że będziesz musiała brać 10 000 jednostek dziennie

    2. grzegorzadam 13 października 2016 o 19:59

      Mam nietolerancje na awokado i oliwki niestety a nawet na kokosa.W ogóle to mam mnóstwo nietolerancji==

      Stwierdziłąś to, czy to wynik z testu?

    3. Piotr 13 października 2016 o 21:29

      Wątroba jest zablokowana przez jakiegoś pasożyta np. lamblie lub candidę . Z jelitami jest żle może przez candidę i wapń się nie wchłania i organizm wyrywa go z kośći . Brak wchłaniania wapnia jest też skutkiem braku boru i wynikającej stąd niedoczynności przytarczyc . Zatrucie krwi wapniem osłabia działanie wazopresyny , dlatego ciągle pijemy , sikamy i piasek mamy w nerkach . Słaba wątroba nie trawi tłuszczów .

  10. Dogda 13 października 2016 o 20:21

    Witam serdecznie.Od kilku dni sledzę bloga Pepsi.W związku z poważną (o ile nie najgorszą chorobą) najbliższej mi osoby zwracam się z serdeczną prośbą do Grzegorzadama z prośbą o kontakt.W moim mieście nie mam żadnego lekarza naturopaty , a lekarz poza zapisaniem dawki leku nie chce slyszeć o suplementacji niacyną …. Mój adres dogda70@wp.pl

    1. grzegorzadam 13 października 2016 o 22:23

      Nie jestem naturopatą, komentuję jak inni.
      Co to za choroba?

  11. Roman 13 października 2016 o 22:58

    Witam ja ostatnio odczuwam lekkie pieczenie w cewce moczowej zwłaszcza z rana po oddaniu moczu pare dni miałem czesto mocz chyba z 10 razy sikałem zastanawiam się czy nie zrobic sobie jakiegos badania w tym kierunku i jakie to badanie powinno byc? byłem nawet u lekarza i jak zwykle to samo pani doktor nie zleciła mi żadnych badań tylko od razu przepisała jakieś farmacełtyki których oczywiście nie wykupiłem
    czy jest jakieś badanie czy jakiś pakiet badań który może wykryć wszystkich nieproszonych gości w moim ciele.

    1. pepsieliot 13 października 2016 o 23:24

      zwykła analiza moczu za 11 zło

    2. grzegorzadam 14 października 2016 o 00:05

      Na czas leczenie wyruguj nikiel, zdejmij zegarek, wskazana histydyna i cynk, szczegóły w linku-prostata:
      http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

      Na czas eliminacji bakterii stosuj sodę, podwyższanie pH niweluje ból.

      Kilka dawek WU (łyżeczka 3% na szklankę) pomaga wyraźnie.

      Ładnie wspomagają zioła, np napar z kory brzozy, i trzy zioła wymiatające: perz, rdest ptasi i piołun.

  12. Gocha 13 października 2016 o 23:45

    Witam sie serdecznie. Czytuje namietnie a pisze pierwszy raz. Temat wybitnie mi dzis pasuje.
    Do rzeczy – wczoraj na nowo wykrylam znamie nad uchem na owlosionej skorze glowy, podejzewam czerniaka, bo znamie kilka miesiecy temu bylo gladkie i czerwone, dzis jest czarne i wypukle. Boli mnie czesto glowa, miewam zawroty a teraz (jak wiem ze ono tam jest) czuje non stop ucisk w tym miejscu. Ale czytajac o czerniakach, powiazalam go z mozliwoscia zaistnienia zapalenia wsierdzia… i tu sie zaczyna sie… Urodzilam sie z mala wada budowy serca, od zawsze odczuwam intensywne klucie w jego okolicy, uniemozliwiajace wziecie pelnego oddechu (trwa to ok 5-10min i mija na tydzien, miesiac lub dluzej). Miewam cala mase wszelakich boli rozsianych po calym ciele. Intensywne jakby kopniecie w sledzione, uklucie w pluco, przeszycie barku, stopy lub przewlekle kolan, glowy, tarczycy czasem plecow.
    Odwiedzilam Irydologa… (polecam!) widzial grzybice przewodu pokarmowego i ogolnonarzadowa , skrzywienie kregoslupa odc. szyjnego, zaburzenia hormonarne, nerwice i wade budowy serca (zastawki trojdzielnej oraz „miedzykomorowo cos sie dzieje”). Przepisal ziola, duuuuuzo ziol.
    Na poczatku pilam je 3x dziennie, zupelnie przestalam jesc gluten i cukry proste. Objawy wyczerpania organizmu wyraznie ustapily i wrocila mi energia do zycia. Pozniej wyluzowalam z tymi ograniczeniami dietetycznymi ale dalej pilam ziolka, a jeszcze pozniej przestalam pic ziolka i mialam wszystko w nosie.
    Jestem przyzwyczajona do ignorowania sygnalow ciala. Przyzwyczailam sie do bolu i go znosze . OK czasem tak peka mi czaszka ze haftuje caly dzien ale coz… mija to. Nie pamietam kiedy bylam u lekarza… laata temu. Robilam rozniste badania na wlasna reke (ale wynikow z nikim nie konsultowalam)
    Jestem nieobowiazkowa i trudno sie mobilizuje. Cwicze joge, wspinam sie, daje czadu na bootcampie, jezdze na deskorolce i rowerze, pracuje fizycznie. 15lat nie jadlam czerwonego miesa, 9 miesiecy temu zaczelam jesc wszystko. Mam proszki Acai, Spiruline, Chlorelle, Jeczmien, Guarane (ale biore nieregularnie) magnez, D3+K2, chrom. Uzywam tylko oleju kokosowego i oliwy z oliwek, jadam kasze i warzywa bio. Medytuje i staram sie pozytywnie natchnac cialo do wyzdrowienia… ale od wczoraj straaaasznie sie zaczelam bac o zycie, dlatego teraz tu pisze. Obawiam sie ze Candida zaaklimatyzowala sie w sercu, sledzione i plucach a czerniak trepanuje mi czache.
    Jakkolwiek ktokolwiek skomentuje?

    1. grzegorzadam 14 października 2016 o 08:35

      Robiłaś kiedykolwiek vegatest-Volla?
      Jaki masz poziom 25OHD?
      Jaki masz poziom pH moczu z rana i w dzień?

      Jeżeli czerniak to może mieć związek z grzybem Aspergillus Niger, do likwidacji.
      @Agnieszkaanka stoczyła z tym zwycięski pojedynek.
      Można tymczasem smarować znamię naprzemiennie papką z witaminy C i mocnym 10% roztworem Lugola (dr Last)
      Na candidę Lugola też działa zabójczo.

      Bóle świadczą o stanach zapalnych (krwawieniach) i szalejącej bakterii Strep pneumoniae.
      Kuracja WU (doustnie, inhalacje WU, sodą, magnezem) mogą sobie z tym szybko poradzić.
      Jest MSM, DMSO jeszcze.
      Nie wpadałbym w panikę, trzeba sukcesywnie się za to zabrać.

      Te bóle mogą być wynikiem działania pasożytów, to jest do opanowania w krótkim czasie.

      1. Gocha 14 października 2016 o 09:34

        Dziekuje barrrrdzo! Vegatest robiłam 2 lata temu- praktyk powiedział ze jestem zdrowa jak ryba i namawial bym mu pomagała sprzedawać specyficzny sok na wszystko… Stopień IV zatrucia wewnatrz i zewnatrzpochodnego, wykazało uszkodzenia w jelitach, krwi i chlonce, i mnustwo bakterii i wirusiw wszędzie …
        25OHD zbadam, pH moczu tez,
        płyn Lugola i WU pójdzie zatem w ruch,
        MSM, DMSO kuracje zastosuje

        1. grzegorzadam 14 października 2016 o 10:29

          Jak zdrowa jak ryba?
          Przy tych obciążeniach??

          Do pH moczu kup paski w zakresie 5-9, od razu kilka opakowań.

    2. grzegorzadam 14 października 2016 o 08:40

      Zioła kontynuowałbym, szczególnie piołun, łopian, rdest ptasi, mniszek, perz.
      Same te mocne zioła-chwasty powinny sobie poradzić z większością przykrych objawów z pasożytami w bonusie.

      1. Gocha 14 października 2016 o 09:56

        Dzięki za dobre tipy! Zanotowalam chwasty. Tymczasem mam skomponowane mieszanki miesięczne ( na stany zapalne, tarczyce,nerwice, serce, nerki, stawy) nie wiem co w nich drzemie..
        Ale czuje sie zmotywowana do działania – zaparzam

    3. grzegorzadam 14 października 2016 o 08:47

      Przyzwyczailam sie do bolu i go znosze . OK czasem tak peka mi czaszka ze haftuje caly dzien ale coz… mija to.==

      Te bóle mają przyczynę, zrobiłbym dodatkowo APW (analizę pierwiastkową włosa), jeżeli to metale ciężkie,
      eliminacja chelatacją zlikwiduje je.

      1. Gocha 14 października 2016 o 09:46

        Hmmm APW powiadasz? Jasne!
        Powinnam zrobić jeszcze mnustwo badań .. Ubezpieczona zdrowotnie nie jestem, o wszystko mogę sama oplacic ale komu te badania pózniej przedstawić? Gdy bedzie groznie, zastosuje chelatacje… zamiast chemioterapii i interwencji chirurgicznej

        1. grzegorzadam 14 października 2016 o 10:21

          Po badaniu dostajesz wykaz, diagnosta też się do tego ustosunkuje.
          Możesz tu napisać, może coś poradzimy 😉
          Najpierw vegatest, jest 2x tańszy i też może wykazać pewne zasoby bez APW nawet.

        2. pepsieliot 14 października 2016 o 10:23

          w Krakowie jest prywatna klinika leczenia holistycznego raka, ale Ty wcale nie musisz mieć czerniaka, to może być brodawczak, a co do badań, to zawsze masz podane referencyjne wartości, no i czytaj tego bloga, sporo mówię i mówimy o interpretacji badań. Idź pokaż onkologowi to znamię

          1. grzegorzadam 14 października 2016 o 10:39

            Słuszna uwaga, już 90% gruczolaków i brodawczaków kwalifikują jako ”raki złośliwe”!
            Szczególnie onkolodzy.
            Trzeba bardzo uważać, konsultować w kilku miejscach.
            To może kosztować życie, reklamacji brak.

  13. SwinkaMorska 14 października 2016 o 00:42

    „UNIKAJ cukrów prostych (na początek nie jedz owoców w większych ilościach, gdy nie zamierzasz baaardzo ograniczać tłuszczu)” – co oznaczają te „większe ilości”? Ile owoców można jeść bezpiecznie nie ograniczając zbytnio tłuszczu? 🙂

    1. pepsieliot 14 października 2016 o 08:02

      2, najlepiej kwaśne

  14. obudzona 14 października 2016 o 08:08

    No fakt masz rację zrobię to badanie też. Czy zamiast tych tłustych ryb nie mogę omega 3? Nie jestem w stanie zjeść martwego ciała…wczoraj wieczorem po tłuszczu było ok więc może wracam powoli do żywych

    1. pepsieliot 14 października 2016 o 08:55

      weź Omega 3 TiB

    2. obudzona 14 października 2016 o 08:59

      Grzegorzadam sama stwierdziłam. Po tych produktach mam biegunkę , ból głowy i silne osłabienie. Tak samo jak po brokułami, kalafiorze, pomidorach,papryce, cebuli,czosnku,truskawkach, wiśniach, kiwi,mandrynkach,ananasem, sezamie,ryżu,karobie,soczewicy czerwonej, ciecierzycy i pewnie coś jeszcze się znajdzie.

      Piotr z tego co czytałam to przy nadczynnośći przytarczyc wapn pobierany jest z kości.

      1. grzegorzadam 14 października 2016 o 09:39

        Tym bardziej trzeba działać.
        Nie można mieć w zdrowym organizmie uczulenia na tyle produktów.

        Piotr ma dużo racji, zastosuj oczyszczanie wg kolejności: jelita, nerki, wątroba:
        http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

  15. AgnesL 14 października 2016 o 15:24

    Hej Pepsi i Grzegorzadam.
    Czytam tę stronę często, stosuję i czekam na efekty. Trochę od tego wszystkiego w głowie się miesza. Mam parę pytań jeżeli można. Wypunktuję to będzie łatwiej.
    Mam stwierdzoną alergię pokarmową od lutego i nietolerancje od czerwca a ponad to kamienie na woreczku. Była albo jest też candida. Walczyłam z nią biorezonansem i dietą, wit c, WU, MSM, brakiem cukru, glutenu, laktozy, probiotykach, ostropest, witaminy i sofora japońska. Na biorezonansie podobno już nie wychodzi ale badanie z krwi mam zrobić za dwa miesiące. Chciałam bardzo kupić od Pepsi Greens& Fruits ale ma płatki owsiane (nietolerancja) i Pepsi radziła nie kupować. Polecam za to znajomym.
    Kamienie sie troszkę zmniejszają. Raz robiłam oczyszczanie metodą dr. Clark ale zeszła sama żółć a kamienie nie. Jest podejrzenie lamblii. Grzegorz pisałeś, że Ty nie jesteś za takim agresywnym oczyszczaniem. Dlaczego?
    1. Co z kurkumą? Czytałam,że przy zablokowanie wątroby przez kamienie to z kurkumą ostrożnie, raczej nie wskazana. Co Wy na to?
    2. WU- podobno nie można po wypiciu 3 godziny jeść wit c i tłuszczy? Dzisiaj tak wyczytałam.Prawda? Ja biorę rano po wstaniu na czczo. Po godzinie do śniadania piję wit c z MSM. Na śniadanie albo płatki jaglane na mleku kokosowym albo omlet bądź jajecznica.
    3. Ile tych kropli Lugola i jak często? Biorę na przedramię trzy, cztery dwa razy na tydzień.
    4. Co z sodą na candidę? Jak często i w ogóle to i wit c i WU i sodę ? Czekam na papierki do sprawdzenia zakwaszenia organizmu.
    5. Czasem jak zjem to mi się nie przewala a czasem tak. Czy to zależy od jedzenia? Z reguły w pracy jak zjem to mi się przewala. Stres? Czy nie takie jedzenie? Często kasza lub ryż basmatii kupiony od Hindusów i do tego warzywa i oliwa. Muszę zrobić test biorezonansu na alergie bo wiem, że mam nietolerancję na pszenicę ale podejrzewam pomidora chociaż czasem zjem i ok a czasem przelewanie.
    6. Banany jem ale są różne opinie. Podobno bardzo chemią nafaszerowane.
    Oj macie tu pełne ręce roboty. Ale jak pomagacie ludziom to jest to super.
    Pepsi mam od Ciebie książkę jak zarabiać w internecie. Problem tylko bo nie mam kiedy przeczytać. Ale przyjdzie taki czas.

    Pozdrawiam serdecznie.
    Agnes

    1. grzegorzadam 14 października 2016 o 23:43

      ==Grzegorz pisałeś, że Ty nie jesteś za takim agresywnym oczyszczaniem. Dlaczego?==

      Bo ludzie bez przygotowania od razu leją w siebie olej, grejfruty, czasami robiąc sobie bubę zamiast
      polepszyć zdrowie.
      Sa świetne recepty i środki ziołowe, które nie działają błyskawicznie, ale bez skutków ubocznych.
      I najpierw jelita i nerki, potem wątroba.
      Trzeba odkorkować kanały oczyszczania najpierw, żeby toksyny miały którędy umykać.

      Musi być drożność, inaczej Herxy będą potężne i efekty znikome albo żadne.

      identycznie z suplementacją witaminami przy dużym zarobaczeniu.
      Nierozsądnie jest żywić patogeny, a lubią one szczególnie niektóre witaminki i zdrową żywność.

    2. grzegorzadam 14 października 2016 o 23:50

      WU- podobno nie można po wypiciu 3 godziny jeść wit c i tłuszczy?==

      Trzymaj się co najmniej 2 godzin przerwy.
      nie można dawać razem utleniaczy (WU) i antyutleniaczy (Wit,C, E itd.), bo będą tracić
      potencję na wzajemne zwalczanie się…

      Wziete razem mogą np. mocno uszkodzić przełyk.

      Sprawdź to pH.

      ==Muszę zrobić test biorezonansu na alergie==

      Biorezonans-vegatest to nie tylko diagnozowanie alergii, a raczej innych przyczyn.

  16. Maggie 14 października 2016 o 23:21

    Czy ktoś słyszał o wyprysku potnicowym? ? Od czego może się robić? Jak zwalczyc?

    1. grzegorzadam 15 października 2016 o 09:46

      Alkalizować organizm, wodorowęglan sodu), zioła gorzkie napary.

    2. AgnesL 15 października 2016 o 14:36

      Dzięki Tobie Grzegorzu odpuściłam sobie tą metodę dr Clark. Miałam robić jutro na pełnię księżyca. Biorę krople ukraińskie Urolesan. Podobno kruszą kamienie jak nic. Jak się zmniejszają to pewnie wystarczy.
      Jak z tymi witaminami przy pasozytach. Czytałam że jak się podniesie odporność to organizm je zwalczy a jak uważasz że nie tędy droga to jak według Ciebie? Dziękuję za odpowiedź.

      1. grzegorzadam 15 października 2016 o 21:17

        Przy przewadze rujnujących pasozytów nie podniesiesz odpornosci.
        Najpierw badanie vegatest-Volla.
        Być może kruszą, nie znam, są metody Clark i Siemionowej.
        Nie podniesiesz odporności bez likwidacji obciążeń.
        Mówiąc kolokwialnei one będą ”zjadać” te odżywcze elementy.
        Włącz choćby piołun.

  17. Maggie 15 października 2016 o 16:03

    Dzięki grzegorzadam. Zastanawiam się nad odrobaczeniem organizmu. Ostatnio czasem pobolewaja mnie wezly chlonne pod pachami, wyprysk potnicowy na palcach stop , okropne pmsy i mega brzydko pachnący pot.. nie wiem czy to od stresu( mam nerwice) czy to może jakieś pasożyty. Czytałam twoje wypowiedzi apropo ziół 7 pepas, czy nadal je polecasz?
    W sumie nerwy działają na wszystko, ale odrobaczyc organizm tez by się przydało , szczególnie ze nigdy tego nie robiłam;) wiem ze nie jesteś lekarzem ale cenie sobie twoja wiedzę, wiec co o tym sądzisz?
    Pozdrawiam wszystkich !

    1. grzegorzadam 15 października 2016 o 21:10

      Maggie
      Zrób dobry vegatest. Warto.
      Metodyka dehelmintyzacji jest mniej istotna.

      1. Klaudia Jakubowska 10 listopada 2016 o 15:16

        Jestem przed Vega testem za tydzień we wtorek. Ci znaczy dobry Vega test? Vegatest – volla mam zrobić w Gdyni, lecz jaka jest pewność że właśnie Ci diagnostycy robią to najlepiej/ mają skalibrowane urządzenie/ jakieś certyfikaty. Chodzi mi o wiarygodność tego miejsca. Nie chcę wydać pieniędzy na oszukane wyniki a jestem ku nadziejo że ten test rozwiąże moje problemy…

        1. grzegorzadam 10 listopada 2016 o 18:47

          Jest trochę przekłamań w tych zakresach.
          Znajomy robił (przy chłoniaku) 3 badania krótko po sobie w 3 róznych miejscach i wyniki były podobne..
          Ważna jest fachowość, jasne, ale oni pilnują jakości, to jest ich fach i zarobek.
          Nikt celowo nie oszukuje, same wyniki, nie musisz brać supli zalecanych nachalnie.
          To byłoby podejrzane.

          Zrób, zobaczysz co wyjdzie.

          1. Klaudia Jakubowska 11 listopada 2016 o 10:16

            Grzegorzuadamie – czy aparat ortodontyczny może zakłócić badanie? Ściągam go dopiero za ok 1,5 miesiąca 🙁

          2. grzegorzadam 11 listopada 2016 o 11:03

            Nie ma związku, aczkolwiek jako metal, może w dłuższej perspektywie
            powodować zapalenia (Clark)
            To badanie częstotliwości.

          3. Klaudia Jakubowska 11 listopada 2016 o 19:14

            Znajomy zasugerowal mi zjedzenie przed badaniem dzien lub dwa, glutenu i cukru, żeby wyniki wyszły bo tak organizm mam prawie że od nich czysty. Czy radził byś to samo grzegorzuadamie czy raczej nie? Sprawdzam te grzyby, pasożyty, alergie na gluten i laktozę z racji Hashimoto i tylej kaszy na buzi co mam.

          4. grzegorzadam 11 listopada 2016 o 20:29

            Nie spotkałem się z tym, a raczej z potrzebą kilkudniowego oczyszczania przed testem.
            2-3 dni na sokach i wodzie.
            Są przypadki, że test jest trudno wykonywalny ze względu na duże obciążenia.

          5. Klaudia Jakubowska 15 listopada 2016 o 18:39

            Dobrze, Grzegorzuadamie mam wyniki.

            Co do wizyty, zraziłam się lekko. Nie wiem czy potrzebnie czy nie, ale po pierwszym badaniu „całego organizmu” wspomniałam, że dziwie się tym wynikom trochę, że nie widać aż takich problemów na wykresach z ukladem pokarmowym bo byłam w szpitalu na jelito cienkie po jedzeniu przez miesiąc okragły prawie codziennie tego pleśniowego sera i po oczyszczeniu jelita po kilku dniach mialam pierwszy raz w zyciu doroslym nieskazitelną i zdrową cerą.
            Tylko ten jeden raz i nigdy już więcej. Powiedziałam ze podejrzewam ze cos moze być wlasnie z jelitami…

            No to więc na przy drugim badaniu – obciażeń – Pani od razu stwiedzila ze ewidentnie cos jest źle z jelitem cienkim. Mogłam nic się nie odzywać… a tak zamiast się utwierdzić albo pzekonać w kwestii wiarygodności badań, to trochę podchodzę z dystansem i niezawierzaniem dokońca w te badania. No ale…

            Wyszło mi tego sporo:

            Autoimunita
            Gluten
            Kazeina
            Helicobacter pyroli
            Toksyny paciorkowców
            Torbiel (cysta)
            zaburzenie metabolizmu: bialek zwierzecych. tluszczy roslinnych i tłuszczy zwierzecych
            Candida+
            Staphylococcus+
            Staphylococcus epidermidis
            Streptolococcus pyogenes
            Bartonellaceae+
            Rickettsiae
            Mycoplasma fermentans
            Ascaris lumbricoides
            Opisthorchis felineus
            Toksyna borelii
            Gruczoł tarczycowy
            Mięsnie
            Stawy+
            Żołądek
            Nerki
            Borelia burgorferi

            W badaniu całego organizmu wyszło:

            minus – niedoczynność
            plus – nadczynność

            układ tętniczy, lewa czesc serca +47% (nadczynnosci)
            dwunastnica +36% (nadcz.)
            wstępująca cześć jelita grubego, wurostek robaczkowy +31% (nadczynności)
            pęcheżyk żółciowy -30% (NIEdoczynności)
            żołądek (-29%) (niedocz)
            poprzeczna część jelita grubego -30% (niedocz)
            przełyk -28%

            macica -25%
            pęcherz moczowy -30%
            jajnik P +11%
            jajnik L +19%
            nerka, moczowód L +33%
            nerka, moczowód P +26%

            gruczoły piersiowe P -16%
            gruczoły piersiowe L -31%
            tarczyca L +3%
            tarczyca L+12%
            grasica -11%
            węzły limfatyczne śródpiersia -26%
            węzły limfatyczne szyi -13%
            śledziona +35%

            stawy rąk Prawe +40%
            stawy rąk Lewe +47%
            stawy nód Prawe +35%
            stawy nóg Lewe +36%

            Kręgosłup wyszedł kolorowy: na czerwono: nadczynności, (+), zielono: niedoczynności (-), i niebiesko (norma)

            Dodam ponownie, że mam Hashimoto, nie biore hormonów, stosuje się do zalezeń Pepsi dla Hashimotek przeciwciała ostatnio były już w normie ale badalam je tylko raz od czasu mojej zmiany żywienia
            .
            Nie jem już glutenu, niedawno odstawiłam ostatni nabiał: kefiry.
            Jak już kupuję twaróg bez laktozy.
            Bialko staram się uzupełniać mięsem, nie wiem czy glutation to dobre wyjście jeśli chodzi o uzupełnianie białka.
            Boję się jeść strączkowych i nasion więc nie jem. a lubię bardzo.
            Boję się jeść orzechy włoskie i pestki dyni choć lubię bo obawiam się zdrowie jelit.
            Boję się jeść makaronu na mące kukurydzianej bo ma ponoć białka podobne do glutenu mogące wywoływać (ponoć) również reakcję układu odpornościowego na te białka i źle wpływać tym samym na tarczycę.

            Ogólnie to już nic nie wiem i boje sie jeść cokolwiek… Poza warzywami.

            Nie mam czasu na terapię biorezonansem do lipca przyszłęgo roku. Nie chciałabym też na taką terapię wydawać 600zł. Jeśli będzie to jedyne wyjście, to niestety zrozumiem i podejmę się. Jednak wolałabym zastosować inne sposoby pozbycia się tego wszystkiego.

            Nie wiem co powinnam z tym robić, jak z tym działać. Kompletnie nie wiem już co mi wolno jeść.
            Bardzo proszę o pomoc.
            Tym samym chciałabym zapytać, czy są jakieś badania inne aby te wyniki to potwierdzić?

          6. grzegorzadam 15 listopada 2016 o 23:58

            Jest tego sporo, zacząłbym od likwidacji pasożytów zdiagnozowanych metodami ziołowymi wg Clark i Siemionowej,
            dostarczył krzemu, tlenu, boru (boraks):

            http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/
            http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

          7. Klaudia 3 stycznia 2017 o 13:27

            Pepsi i
            Grzegorzuadamie.
            Mam większość ziół na paso, sporo tego ale zaczynam działać. Codziennie herbata kurkuma-imbir-cynamon-kardamon z miodem i kokosowym olejem. Plus łyżka jak sobie przypomnę miksu mielonych goździków i siemienia lnianego, czytałam że też działa. Ale co do ziół:

            Bardzo ważne pytanie (dla mnie): czy te zioła pić na czczo czy moge zaraz przed lub po jedzeniu?
            Drugie ważne pytanie: Jakie produkty powinnam na jakiś czas wyeliminować z mojej stałej diety by się pozbyć tych robaków?

            Wspomnę co jest w mojej stałej diecie:
            cebula podsmazana (w jajecznicy i czasem warzywach „na patelnie”),
            jajka (duzo jajek),
            indyk (smażony na kokosowym),
            warzywa i owoce jedzone często, na surowo:
            papryka,
            awokado (duzo)
            marchewka
            ogorek,
            pomidor,
            jarmuz,
            pietruszka natka (duzo),
            czosnek,
            kapusta kiszona,
            ogorek kiszony,
            fasola szparagowa,
            fasola czerwona,
            żodkiewka
            kiwi
            jablka,
            pomarancze (codziennie jedna pomarancz do wit C)
            czasem banany, ananas, mango.

            Poza tym: makaron kukurydziany, ryz, kasza jaglana, żodkiewka, wafle ryżowe.
            Ksylitol,
            DUŻO miodu (co drugi napar z ziół lub do herbatki na paso zawsze)

            Czy z czegoś radziłbyś zrezygnować w ogóle przy takich problemach jak robale i candida? Mam ponoć tą niestrawność tłuszczy zwierzecych i roslinnych (vegatest – volla)… do czego to się więc odnosi? Nie mogę jeść awokado albo oleju kokosowego?

            Będę wdzięczna za odpowiedź, z góry dziękuję!
            pozdrawiam

          8. grzegorzadam 3 stycznia 2017 o 22:06

            zioła zawsze 1/2 godz. przed jedzeniem, przy okazji zakwaszają ładnie żołądek.

            MSM tak działa, możesz połączyć, nic tu nie koliduje.

          9. Klaudia 3 stycznia 2017 o 13:30

            Zapomniałam spytać czy suplementy nie kolidują:
            -kwas askorbinowy mieszam z pomarańczą – czy zamienić na sól ten kwas? Mam oba w domu.
            -witB complex
            -biotyna
            -selen
            -cynk
            -wit D3+K2
            -jod na skórę
            -cytrynian magenzu

            I czy dokupić MSM? Czytałam że też działa na paso i w ogole na robaki.

            dziękuję

          10. Klaudia 3 stycznia 2017 o 13:32

            Płatki owsiane, bezglutenowe i płatki jaglane – jadam często. Można czy odstawić?

            Przepraszam za te dodatkowe komentarze, zawsze jak się wyśle to wszystko się przypomina.

          11. grzegorzadam 3 stycznia 2017 o 22:03

            Jak sie dobrze czujesz to jedz, Hulda polecała też jęczmienne.

  18. Maggie 15 października 2016 o 16:07

    Dziękuję. Chce odrobaczyc organizm. Czy nadal polecasz zioła 7 pepas?
    Ostatnio mam bolące czasem wezly chlonne pod pachami, mega pmsy, wypryski potnicowe na palcach nog i mega cuchnacy pot.. wiem ze nie jesteś lekarzem ,ale co o tym sądzisz?
    Fakt ze mam nerwice , ale może to jednak nie od nerwów tylko coś jeszcze? Juz sama nie wiem…
    Pozdrawiam serdecznie

    1. grzegorzadam 15 października 2016 o 21:08

      7 pepas jest sprawdzone, ponoc, pobierałem, alem byłem czysty – WU.
      Ale mamy w zasięgu RÓWNIE a nawet LEPSZE w skuteczności BWT: piołun, nalewki z orzecha włoskiego, korę dębu
      (drzewa leczą!) gożdziki, dynię, rdest..

      Oczyść organizm ziołami, Siemionowa ma swoje sprawdzone, Clark swoje.
      Są podobne i równie skuteczne.
      Małachow wszystko skopiował od Clark i Siemionowej, do czego się niegdyś przyznał.
      Zioła -chwasty są niezwykle skuteczne.

      1. Maggie 16 października 2016 o 12:27

        Dziękuję Grzegorzu, jak zawsze ratujesz mi tylek;) mam zamiar znów wrócić do wu na jakiś czas, pić soki warzywne i pić jakieś ziolko oczyszczające. Myślisz ze dobre połączenie?
        Pozdrawiam

        1. grzegorzadam 16 października 2016 o 17:40

          Bardzo dobre,
          Ziółek kilka w mieszankach najlepiej, z liści , kłączy, korzeni.

  19. anna.pawlowska 15 października 2016 o 23:39

    Ja wprawdzie nie miałam candiny ale stosowałam diete oczyszczającą organizm warzwyno owocową była naprawdę świetna

  20. cam 16 października 2016 o 01:40

    Czy warto zrobić vegatest jeśli ma się łuszczycę?

    1. grzegorzadam 16 października 2016 o 11:25

      Zawsze warto zrobić vegatest przy każdych objawach niepokojących.

  21. milkaemi 16 października 2016 o 17:19

    Witam. Przez kilka długich miesięcy borykałam sie z owym problemem-Candida albicans ( okrucieństwo które przewróciło moje życie do góry nogami 🙁
    Po diagnozie wiedziałam ze łatwo nie bedzie sie tego pozbyć ale od razu zaczęłam wojnę z owymi drozdzakami. Ponieważ mój lekarz pierwszego kontaktu nie bardzo wiedział jak ma to leczyć (przepisywał tylko flukonazol) postanowiłam sie leczyć na własną rękę. Nie mam pojęcia czy wszystko co robiłam robiłam właściwie i słusznie ale po 5 miesiącach wyleczyłam sie z candidy 🙂
    Dietę miałam bardzo restrykcyjna. Rozlaczną. Wyeliminowałam gluten, cukier, nabiał (oprócz jog.nat z żywymi kulturami bakterii) owoce (oprócz grapefruitow). Po 3 miesiącach wprowadziłam zielone jabłka granny smiths. Na czczo wypijalam codziennie wodę z cytryna. Piłam właściwie tylko wodę lub wodę z cytryna. Jadłam duża ilośc warzyw oprócz ziemniaków buraków i marchwi w połączeniu z kaszami (gryczana, jaglana +komosa ryżowa). Olej kokosowy praktycznie codziennie, kurkuma i czosnek. Drób lub ryby średnio 2 razy w tygodniu.
    Wszystko możliwie Bio. Mleko tylko migdałowe bez cukru. Suplementacja wprowadzana stopniowo: olej z oregano, ekstrakt z pestek winogron, kwas kaprylowy (po wszystkich miałam reakcje herxa trwające 3-4 dni i każda inna) herbata pou d’arco oraz probiotyk sanprobi.
    Wyniki badań oczywiście potwierdziły diagnozę a wynik był: wzrost obfity.
    Po 5 miesiącach gdzie juz o wiele lepiej sie czułam podczas gastroskopii P. doktor oznajmiła ze nie ma juz żadnych koloni drożdżakow i dodała ze pięknie je zaglodzilam :)…lecz zdiagnozowała kolejny problem-refluks żółciowy 🙁
    To był dopiero początek tej choroby. Kilka dni pózniej zaczęłam mocno to odczuwać. Pojawiły sie typowe i dość silne objawy refluksu. Obecnie 2 miesiące. Mam rownież zanikającą błonę śluzowa. Czeka mnie kolejna dieta i tak naprawdę uczę sie co mogę a czego nie mogę jeść.
    Dlaczego tak sie rozpisałam i opisałam to wszystko? Gdyż tu chciałabym zapytać o rade aby nie popełnić jakichś błędów żywieniowych. Biorę leki na refluks ale nie wiem czy jest on kwaśny czy zasadowy. Jutro oczywiście zrobię test o ktorym przeczytałam na tym blogu. Odbija mi sie praktycznie po większości produktach które zjadam wiec wydaje mi sie ze mam nadkwasnosc? Jeśli tak to co powinnam jeść ? Jaka suplementacja?
    Dodam ze probiotyki biorę po dzień dzisiejszy.
    Z góry dziekuje za porady i przepraszam za długi wpis :/

  22. grzegorzadam 16 października 2016 o 19:20

    Robiłąś kiedykolwiek vegatest-Volla?
    Coś tu nie pasuje z definitywnym zagłodzeniem candidy.
    Refluks ma swoja przyczynę.

    1. milkaemi 17 października 2016 o 10:22

      Nie znam tego testu, gdzie się go wykonuje? I na czym polega?
      Gastrolożka powiedziała że w przewodzie nie ma już żadnych kolonii candidy dlatego użyła sformułowania że zaglodzilam ponieważ dieta była skuteczna (tak mysle)
      Ps. Po teście z soda nie odbiło mi się wogole! Czekałam 7min, czy powinnam zacząć zakwaszac żołądek? Czym najlepiej?

      Bardzo dziękuję za odpowiedzi!!!

        1. milkaemi 17 października 2016 o 11:13

          Dziękuję bardzo napewno to wypróbuje 🙂

      1. grzegorzadam 17 października 2016 o 11:10

        Trzeba zakwaszać, chlorek magnezu. sodu (sól kamienna) i gorzkie zioła (piołun, łopian) oraz kwas solny w roztworze.
        W linku masz bardziej szczegółowo i w kilku innych tematach.

      2. milkaemi 17 października 2016 o 11:11

        Dodam że po wypiciu sody wystąpiła straszna suchość w ustach i bol brzucha.
        Odbiło mi się dopiero po śniadaniu 20min później (płatki owsiane z mlekiem migdalowym)

        1. grzegorzadam 17 października 2016 o 14:07

          Płatki owsiane nie zawsze wszystkim służą.
          20 minut to niedobry wynik, powtórz kilkakrotnie, badaj pH moczu paskami.

    2. milkaemi 2 listopada 2016 o 23:10

      Witam ponownie. Zrobiłam ten vega test i nie wiem czy mam jego wynik brać na serio!? cała strona jakichś dziwnych obciążeń (większość z wynikiem nieco powyżej 10). Troche sceptycznie do tego podchodzę, tymbardziej ze wyszło z 20 obciążeń o dziwnych nazwach.
      Dodatkowo zrobiłam test elisa na nietolerancję pokarmowa i jestem załamana. Na 46 produktów na 30 mam nietolerancję Czeka mnie dieta ustalona przez dietetyka.
      Aha…kupiłam betaine z pepsyna i zaczęłam brać, juz zauwazylam poprawe
      Poradzicie jak sie do tego wszystkiego odnieść bo ja zaczynam być bezsilna, od kilku dni mam refluks o objawach grypowo-zatokowych. Straszna gorycz i suchość w ustach…i juz sama nie wiem czym spowodowana: słabym trawieniem, refluksem czy nietolerancja…help

      1. grzegorzadam 3 listopada 2016 o 11:43

        Jeżeli przy obu wychodzą takie wyniki zastanowiłbym się..
        Wypytałaś na miejscu co oznaczają?

        ==mam refluks o objawach grypowo-zatokowych==

        w vegatescie jest odpowiedź.

        1. milkaemi 3 listopada 2016 o 12:42

          Oczywiście zapytałam. Dużo bakterii, pleśni, przywra wątrobowa, motylica, Toksoplazmoza, Lamblie, I wiele innych…te zapamietalam (wynik mam w domu) a jestem w pracy. Kobieta powiedziała że norma jest do 10…a mi wyszło to wszystko w granicach 11-14, plesnie ok 30 więc nie wiem czy się martwić i czy brać to na poważnie. Tam było z 25 pozycji. W lipcu miałam posiew kału na pasożyty i wyszedł negatywny, a tu takie wynalazki
          To był jedyny vega test w moim mieście który namierzylam. Żadna klinika tylko prywatka

          1. grzegorzadam 3 listopada 2016 o 19:46

            U nas vegatest można wykonać tylko prywatnie.

            ==nie wiem czy się martwić i czy brać to na poważnie.==

            Już któryś raz spotykam się z lekceważeniem tych wyników..
            Te nie leczone ‚wynalazki’ mogą doprowadzić do znacznie poważniejszych kłopotów.

            Posiew kału ma dokładność 10-12%!
            A te zatoki to skąd się przyplątały?..

            Poczytaj sobie linki niżej w odp. na Asia z Warszawy i zacznij działać.
            Do tego książki Clark i Siemionowej.
            Wtedy wszystko sie ułoży w logiczny ciąg objawów i przyczyn

          2. milkaemi 3 listopada 2016 o 20:11

            Dzięki za wpis…zapytam jeszcze z „innej beczki” biorę betainę z pepsyną pod koniec jedzenia (proteinowego). Pytanie brzmi czy sięgnąć po jeszcze jakaś suplementacje biorąc te tabletki? …I czy pic OJ przed jedzeniem czy nie jeśli biorę te tabletki?
            Dzięki z gory

  23. Maciekrk 16 października 2016 o 22:30

    Pepsi, czy jesteś w stanie polecić miejsce w Krakowie gdzie dobrze robią vegatest?

    1. pepsieliot 17 października 2016 o 07:57

      niestety nie, vegatesty są specjalnością grzegorzadama, ja polecam raw food niskotłuszczowy, wszystko przechodzi bez vega testu 🙂

      1. grzegorzadam 17 października 2016 o 09:46

        Przy dużych obciążeniach może to trwać latami albo nie pomóc.
        Czasami trzeba reagować szybko i skutecznie.

  24. Asia Warszawa 22 października 2016 o 20:16

    Kocham Tą stronę 🙂 Czytam, kupiłam książki dla siebie i znajomych i polecam wszystkim znajomym:) Mam pytania, jeśli mi pomożecie to będę mega wdzięczna
    1. Mam od dawna dziwne zjawisko. Puchnę tylko na twarzy, oczy mam zalane łzami, czuję drętwienie w okolicy kosci jarzmowych i ucha. Dziwny bol przy uchu, cieplo mi. Ale najgorsze to dretwienie i mrowienie policzka, kosci jarzmowej i przyusznej slinanki i to puchniecie wszystko razem. Wyniki mam wszystkie dobre, lekarze badaja mnie od miesiecy i nic. Mocz, tarczyca, krew, nerki, wszytsko super. A jednak wygladma jak balon na buzi i mam te dolegliwosci. Proszę pomożcie

  25. Asia Warszawa 22 października 2016 o 20:17

    dodam ze naprawde mialam badania na wszytsko, borelioza itp

    Dziękuję raz jeszcze!
    Pozdrawiam <3

    1. grzegorzadam 22 października 2016 o 22:45

      Były wszystkie badania oprócz biorezonansu.
      Takie niepokojące objawy przy ”dobrych” wynikach moga wskazywać tylko na jedno:
      Chorobę ”genetyczną” czyli pasożyty lub zatrucia chemiczne..

    2. grzegorzadam 23 października 2016 o 00:39

      Takie puchnięcia, obrzeki twarzy mogą byc wynikiem działania włośnia krętego.

  26. Asia z Warszawy 23 października 2016 o 13:53

    dziękuję bardzo za odpowiedz, jestem strasznie wdzięczna ponieważ od kilku miesięcy nie wiem co robic a żaden lekarz nie potarfi mi pomoc. Czyli choroba genetyczna tzn pasozyty lub zatrucia chemiczne. Dzisiaj równiez mam bardzo opuchnieta twarz z oczami i kurtyną wodną przed oczami, z lekkim dretwieniem jednej strony w okolicy kosci jarzmowej. Od miesiaca kiedy piję sok z cytryny na czczo nasil się obrzęk, wiec to moze chemi? Panie GrzegorzuAdamie, co powinnam zrobic jesli to zatrucie chemiczne lub jesli to pasozyt – włosień? Dziękuje najmocniej na swiecie bo ledwo juz sobie z tym złym samopoczuciem radziłam.

    1. grzegorzadam 23 października 2016 o 18:24

      Zrobić vegatest-Volla, może analizę włosa (APW) i zacząć po diagnozie działać.

      W tym i podobnych tematach są odnośniki i recepty:
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/
      http://www.pepsieliot.com/category/zdrowie/pasozyty/

      Musisz (możesz) zmienić całkowicie podejście do problemu.
      Lektura dr Siemionowej i Clark bardzo wskazana.
      Ziołami, krzemem i wodą pozbędziesz się wszystkich problemów.

      Siemionowa:
      ==Profesor M. Niewiadomski twierdził już w połowie XX wieku, że
      onkologia to jedynie gałąź parazytologii. ==

  27. grzegorzadam 23 października 2016 o 18:33
  28. Asia z Warszawy 23 października 2016 o 20:43

    Jeszcze mam pytania, które mają też inni czytelnicy, więc mam nadzieję, że odpowiedź również im ułatwi podjąć właściwą dezycję w tym temacie:

    – czy mozna leczyc pasozyty dwóma produktami na raz: paraproteksem i 7pepa? (+AC Zymes jako probiotyk)

    – A jeśli nie to który polecacie, w sensie, który skuteczniejszy jest Waszym (autorzy, czytelnicy) zdaniem?

    – Zamierzam do kuracji dodać również: WU+chlorelle+wodę z solą+vitamina C+kurkumę+k2d3. Czy moge pić sodę oczyszczoną i jod ? Jeśli tak to w jakich ilosciach/dawkach?
    Czy taka kuracja jest w porządku?
    Czy może jeszcze coś dodać?

    Dziękuję i pozdrawiam, mam nadzieję ze komuś również pomoze ten wpis.

    Moje objawy się nasilają, całą spuchnieta twarz, z przewagą jednej strony, mrowienie i cierpnięcie w okolicy kość jarzmowych, spuchniete powieki i oczy, zalane łzami. Wynik eos% prawie 7.

    1. grzegorzadam 23 października 2016 o 21:42

      Po swoich doświadczeniach nie polecam już 7 Pepas ani paraproteksu (cena do składu, absurd ‚kosmiczny’).

      Zarówno Clark, jak i Siemionowa, Małachow polecają nalewki na naowocni orzechów (czarnym i greckim czyli włoskim).
      Dehelmint nr 1 wg Siemionowej to kora kruszyny, dębu oraz piołun i wrotycz.
      Wg Clark BWT (nalewka+piołun + goździki).
      Jest ich znacznie więcej w kolejnych etapach oczyszczania, to dość konkretna receptura.

      W tych linkach wyżej jest to z grubsza zasygnalizowane, szczegóły w książkach.

      Twoje objawy wymagają właściwie bezzwłocznej reakcji, kup już piołun, wrotycz, łopian, goździki, popijaj napary.
      Zbadaj pH i podwyższaj lemoniadkami sodowymi bo jest pewno niskie.
      http://www.pepsieliot.com/jak-pic-sode-na-3-sposoby-aby-spektakularnie-poprawic-swoje-zdrowie/

      I możliwie jak najszybciej wykonaj Vegatest, to może być klucz do zagadki.

      Stosuj kąpiele z sodą, magnezem , solą kamienną (2-3 kg). wywarami ze skrzypu, rdestu, pokrzywy.
      Popijać też można.

      Spróbuj jak zareagujesz smarując te miejsca zwykłą wodą utlenioną (WU).
      Rozrzedzonym DMSO.
      Popijanie WU wg zasad lub inhalacje nebulizatorem mogą znacznie ograniczać te objawy
      i maja niesamowicie destrukcyjny wpływ na pasożyty:
      http://www.pepsieliot.com/dziecko-w-tym-male-kaszle-co-ma-robic-skolowana-matka/

      1. Asia z Warszawy 24 października 2016 o 09:38

        Dziękuję za odpowiedź, jest niezwykle pomocna.
        Niestety jestem w miescie gdzie nie ma mozliwosci badan VEGA TEST, dlatego jestem zmuszona działać sama intuicyjnie.
        Podusmowując:
        – Nalewki: piołun, wrotycz, łopian, goździki, kora kruszyny, debu
        – kapiele z sodą, magnezem, solą kamienna, wywarami ze skrzypu, rdestu, pokrzywy.
        – popijanie WU i inhalacje

        Gdzie mogę znalesc info jak pic nalewki, kiedy itp. (Mogę zamowic ksiazki w internecie ale to kolejne kilka dni zanim otrzymam, nastepnie przeczytam informacje na temat jakich ziol potrzebuje i zamowie przez internet, to juz kolejne kilka dni i zrobi się 2 tygodnie.Dlatego pytałam o paraprotex bo jest mi łatwiej zamówić przez internet na wieś, jesli to kwetsia tylko ceny jakos to zniose, niz czekac dwa tygodnie na sporzadzenie nalewki

        1. grzegorzadam 24 października 2016 o 11:26

          Nie tylko nalewki, można zioła zaparzać również, nalewki można zrobić samemu po zakupie ziół, ale
          muszą naciągnąć, 7-14 dni, a napary bez czekania przed posiłkami.
          Poczytaj u dr Różańskiego.
          Podaj maila, podeślę dr Ożarowskiego.

          Jak zamówisz dzisiaj wszystko dojdzie w ciągu 2-4 dni., jak paraprotex, zioła również, najlepiej w opak. 250-500 gramów.
          O ziołach już możesz czytać np. tutaj:
          http://wolna-polska.pl/wiadomosci/wazne-przetrwac-warunkach-apokaliptycznych-zastosowanie-ziol-dla-zdrowia-leczenia-spozycia-video-2016-10

          Przeczytaj dokładnie tamte linki, jest dużo szczegółów, to jest obszerny medyczny temat, powoli wszystko się poukłada.
          Wszyscy uczą się tego mozolnie, właściwie latami.

          Polecam ten link dodatkowo, WU bardzo może tu pomóc, można zacząć choćby dziś.
          http://www.pepsieliot.com/skuteczna-terapia-leczenia-raka-woda-utleniona/

          Aha, nie panujmy, tu wiek nie ma znaczenia, wobec choroby wszyscyśmy równi 😉

        2. grzegorzadam 24 października 2016 o 11:28

          Smarowałaś miejscowo wodą utlenioną?
          Kilkanaście razy dziennie, bez obaw.

  29. Asia z Warszawy 23 października 2016 o 20:44

    Dziękuję serdecznie Panie GrzegorzuAdamie za wszystkie odpowiedzi:) !

  30. Asia z Warszawy 24 października 2016 o 20:21

    Dziękuje serdecznie za odpowiedz (bez panowania :)) Grzegorzu:)

    Tak kupilam dzis w kieurnku oczyszczania/pasozytow :
    gozdziki, lisc orzecha wloskiego, ziele piołun,kora debu, kora kruszyny, kwiat wrotyczu oraz olejek oregano, witamine C naturalną, kurkumę.

    Myślę nad ziemia okrzemkową i naturalnym zestawem na alergie.
    Zielarka polecila mi tabletki bo twierdzi ze wskaznik eos% 7 i moje objawy moga oznaczac pasozyty lub silna alergie. Ale te opuchniete zalzawione oczy wskazują na pasozyta + okropny bol w okolicy watroby i z tyłu pod łopatką.

    Tak smrowalam wodą utlenioną, bez efektu, buzia okropnie nabrzmiała z opuchnietymi powiekami i workami, oczy załzawione.

    Czyli napary popijac przed posilkami (dawki i okres stosowania poczytam z linkow)
    Panie Grzegorzu, a jak długo pic te ziolka?

    Własnie kurcze czytam cały czas, ale bardzo sie w tym gubie, czytam komentarze i szukam odpowiedzi jak dzialac i jak dawkowac, ale objawy się bardzo nasilają wiec nie wiem juz co robic, zaczynam juz rezygnowac powoli dlatego pomyslalam ze krotsza droga bedzie paraprotex + Ac zymes + nopalin ale to bardzo bardzo drogie.

    1. grzegorzadam 24 października 2016 o 23:10

      Rzęsistek policzkowy:

      Mało zbadana forma. Obszar jego występowania to jama ustna, drogi oddechowe, migdałki, kieszonki dziąseł, flegma,
      spojówka oka i krew.
      Ropnie na skórze i guzy w płucach to często skutek zarażenia rzęsistkiem jamy ustnej.
      Doświadczenia naukowców dowodzą, że rzęsistek policzkowy może doprowadzić do paraliżu, nieżytu żołądka i jelita cienkiego,
      chorób stawów nóg, wątroby i innych organów, bezpłodności i poronień.
      Rzęsistek policzkowy jest najbardziej rozpowszechnioną forma tego pasożyta.
      Próchnica i paradontoza to rezultat jego działania..

    2. grzegorzadam 24 października 2016 o 23:46

      Tak smrowalam wodą utlenioną, bez efektu, buzia okropnie nabrzmiała z opuchnietymi powiekami i workami, oczy załzawione.==

      Bo tam sie coś dzieje! Jest efekt, na zdrowej skórze nic takiego się nie dzieje, naprawdę.
      Dostały tlenu i szaleją..

      Tak, jest tych informacji sporo, likwidacja nie jest przyjemna, ale jej skutki owszem.
      Zioła tylko przed posiłkami. zaparz z rana piołun, inne zioła, nie wiem co masz w zasięgu.
      Nie licz na natychmiastowy efekt, to musi potrwać.
      Dobrze by było gdyby była diagnoza.

  31. Asia z Warszawy 24 października 2016 o 20:27

    Kolezanka miała tez wyzszy wynik eos % i lekarz powiedział jej ze to skutek bulimii która miała, ze jest wyjałowiona po prostu stad walka organizmu, wiec myslalam ze moze mam jakies braki w organizmie, tylko ze ona nie miala opuchnietej twarzy ani łzawiących oczu.

    1. grzegorzadam 25 października 2016 o 00:41

      ==Lek. Jan Zając
      Stażysta/Rezydent, Siedlce

      Witam. Podwyższone wartości eozynofilów obserwuje się głównie w czasie chorób alergicznych lub pasożytniczych.
      Trudno określić czy są one związane z Pani objawami bez szerszego wywiadu==

      Jesteśmy blisko..

      1. Asia 25 października 2016 o 10:09

        podsyłam jeszcze maila:joasia.stepien(małpka)gmail.com

    2. Asia 25 października 2016 o 09:34

      Dziękuje serdecznie Grzegorzu za odpowiedź:)
      Dziekuje za informację, bede zaparzac ziółka z rana.
      Zaopatrzyłam się w : gozdziki, lisc orzecha wloskiego, ziele piołun,kora debu, kora kruszyny, kwiat wrotyczu oraz olejek oregano, witamine C naturalną, kurkumę.

      Tylko nie wiem co dalej, pic te ziolka i liczyc ze wypedze rzęsistka lub inne pasozyta? Czy pic oljek oregano i zaopatrzyc sie w ziemie okrzemowką? Z tegoo wszytskiego juz coraz czescie mysle o paraprotexie, ale czy do niego musze kupic Zymes i Nopalin? Moze sam wystraczy?

      Czytalam ze nalezy brac jakis probiotk np chlorelle przy wypedzaniu zeby nie zaskzodzic sobie, czy powinnam juz zaczac brac? Czy badanie krwi moze wykryc takiego pasozyta?
      Rwanie od czasu do czasu delikanie tylko jednej strony twarzy. Rwanie policzka wystepuje od lat ( ale tylko jedna strona delikatnie cierpnie, rwie, mrowi) ale nigdy nie bylo w badaniu wysokiego eos. Wiec moze to objaw czegos innego?

      dziekuje serdecznie za pomoc, dzisiaj mam dzien oczekiwania na książkę Pepsi, juz nie mogę sie doczekać 🙂 Polecialam juz wszystkim 🙂

      Pozdrawiam ciepło:)

      1. grzegorzadam 25 października 2016 o 10:12

        Zacznij od ziół. przed posiłkami.
        O dokładności badań krwi na to jest w tych linkach co podałem, musisz dokładnie czytać, linki
        w komentach również, jesteś sama dla siebie lekarzem-detektywem jak mawiała Clark.
        Sprawdź skład paraprotexu, zakup składniki i próbuj sama, sama wybierasz.

        Ziemię możesz też kupić, glinkę, i inne.
        Siemionowa pisze dokładnie jak, co i kiedy.
        To jest duży zakres wiadomości z dietą włącznie.

      2. grzegorzadam 25 października 2016 o 10:14

        Badanie krwi nie jest czasami w stanie w ogóle ich wykryć, dokładność 12-20% max.
        Tylko vegatest-Volla.

  32. Tomi 24 października 2016 o 22:32

    PePsi , grzegorzadam

    Mam problemy ze zdrowiem od dłuższego czasu mam 23 lata , jestem wysoki i chudy jak patyk. Moje problemy polegają na tym ze po jedzeniu czuje ciężkosc na brzuchu w sumie na żołądku troche też choc ostatnio test odbicia sodą wychodził nawet 60-90 sekund wiec mysle ze ok. Mam kwasny posmak w ustach , troche obłożony jezyk , po gardle scieka wydzielina . Mam problem raczej z zatwardzeniem niż z biegunkami . Ciezko doprowadzić do biegunki a jak już sie uda to czuje taką przyjemną lekkość . Stosuje dużo rzeczy przeciw Candida ale nie mam żadnych herxów. Ogolnie czuje sie ok tylko po jedzeniu ciężkawo…;/ Mam wrażenie ze na zołądku moje dobre trawienie sie kończy. Dalej już jest coś nie tak. Planuje zrobić przeczyszczenie bentonitem i łuską gryczaną , Chciałbym zeby moje trawienie wrocilo do takiego stopnia jak kiedys ze moglem zjesc talerz pierogów ruskich i popić herbata i było ok… tyle rzeczy stosuje a tu nic nie zaskakuje. Ostatnio zacząlem jesc dużo tłuszczy i białek nie wiem czy to nie duże obciązenie dla organizmu jak mysliscie? tłuszcze to olej kokosowy, smalec gesi jem sporo tego . Np dzisiaj zjadlem o 18 , kalafior mieso z indyka i do tego 3 łyzki oleju kokosowego i 2 łyzki smalcu gęsiego i troche za duzo chyba bo mi niedobrze.. pomimo ze w trakcie posiłku brałem roztwor kwasu solnego a przed posiłkiem szklanka z octem jabłkowym.
    Poradzicie coś? Mam dośc juz takiego niejedzenia , ograniczania , zero przyjemnosci z życia …

    1. grzegorzadam 24 października 2016 o 23:18

      Nie ma problemu z zatwardzeniami.
      Rano i wieczorem wypijasz szklane gaszonej sody z łyżeczką 50% roztworu chlorku magnezu.
      Po kilku dniach problem minie, badaj kontrolnie pH.

      Twoim problemem nie jest żołądek, ale odcinki kolejne, aby to zbadać wykonaj vegatest.
      Poczytaj te tematy:
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/
      http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

      Zagrzybienie to inny temat, ale tym zajmiesz się później.

      1. Piotr 25 października 2016 o 11:29

        Wygląda to że masz na zablokowaną wątrobę lub trzustkę przez candidę , a candidę może przez jakiegoś pasożyta .

        1. Tomi 25 października 2016 o 21:27

          @Piotr wiec co mam robić ???

  33. Tomi 25 października 2016 o 10:56

    Czyli narazie mam sie skupić na zabiciu pasożytów? Czy na czym?
    Grzybicy wydaje mi sie ze nie mam jako takiej , gastroskopia wykazała żołądek dwynastnica i przełyk ok, wiec cos dalej jest nie tak raczej ..
    Skupić sie na jakiś specjalnych poradach żywieniowych czy tak jak jem jest ok ? Mogę włączyć troche kasz ? Jak tolerowana jest np wiejska kaszanka?

    1. grzegorzadam 25 października 2016 o 14:28

      troche obłożony jezyk , po gardle scieka wydzielina .==

      Masz jakiś gatunek rozrośniętego grzyba, gronkowca, może paciorkowca.
      Gastroskopia nie bada pasożytów, najpierw ustal vegatestem jakie to obciążenia.
      Jak jesteś czysty nic nie zaszkodzi, tym bardziej naturalny wiejski produkt.

      1. Tomi 25 października 2016 o 21:30

        @grzegorzadam

        Co zalecasz poza wykonaniem vegatestu , jesli wyjdzie ten grzyb , gronkowiec , paciorkowiec?

        Dodam ze po posilku zawsze jakies polgodziny musze odchrzakiwac coś , to by było od refluksu?

        1. grzegorzadam 25 października 2016 o 23:36

          Pozbyć się ich, inhalacje nebulizatorem przy użuciu WU, sody, Magnezu, a także cebulą, to na gronkowca:
          Przy grzybie sprawa jest bardziej skomplikowana, ale te srodki równiez wskazane.
          http://www.pepsieliot.com/dziecko-w-tym-male-kaszle-co-ma-robic-skolowana-matka/

          Na grzyba płyn Lugola również wskazany.
          Po badaniu może być pełne spektrum obciażeń.

  34. nuna 26 października 2016 o 23:17

    Ciepło Was witam Wszystkich!
    Pepsi od kilku dni obserwuję Twój blog, czytam, analizuję…. Dziś zroiłam pierwsze zakupy 😉
    Sporo mam do posprzątania (w życiu i w organizmie) – Pisząc krótko DZIĘKUJĘ ze trafiłam (przypadkiem) na Twojego bloga!
    Przyczynek Candida babski 😉 – ubolewam, ale dobrze przyczynek był (właściwie jest :))

    Zaczynam od olejku oregano SWANSONA i dojrzewam do zmian

    Trzymajcie kciuki!!!

    Pozdrawiam Was wszystkich ciepło życząc dobrej nocy!!

    1. Pepsi Eliot 26 października 2016 o 23:19

      ciesze się <3

  35. nuna 26 października 2016 o 23:30

    co polecasz jako lekturę na start? nazwijmy ją „uzdrowiająco-motywującą”?

    1. Pepsi Eliot 27 października 2016 o 09:10

      mnie pytasz, czy Grzegorzaadama?

    2. grzegorzadam 27 października 2016 o 09:34

      Książka Pepsi o diecie.
      Potem pozostałe.

  36. Anuszka 5 grudnia 2016 o 14:12

    Ja dodaje na pół szklanki wody 3 krople płynu Lugola . Czasami woda jest przeźroczysta a czasami po dodaniu płynu robi się brązowawa i czuć tak jakby jodynę. Co to może być? Czy coś robię nie tak?… Dziękuje z góry za odpowiedź.

    1. grzegorzadam 5 grudnia 2016 o 20:19

      Smak-zapach jodyny powinien być wyczuwalny.

      1. Anuszka 5 grudnia 2016 o 22:03

        A jaki powinien być kolor wody po dodaniu płynu..?…Dziękuje

        1. grzegorzadam 5 grudnia 2016 o 23:39

          Słomkowy, jasno brązowy, nawet sobie teraz sprawdziłem, wlałem 5 kropli Lugola
          własnego wyrobu.
          Wypiłem, smak, no cóż, ambrozja to nie jest, ale znośne.

          1. Anuszka 7 grudnia 2016 o 00:55

            Widocznie coś nie tak z tym moim płynem bo raz woda jest słomkowa a drugim razem przeźroczysta.. A czy płyn Lugola można stosować więcej niż raz dziennie. Jak robiłam próbę na skórze wchłonął mi się po pół godzinie.. Dziękuje

          2. grzegorzadam 7 grudnia 2016 o 07:44

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze