logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
162 online
54 054 936

TU KUPISZ MOJĄ REWOLUCYJNĄ KSIĄŻKĘ "LECZENIE DOBRĄ DIETĄ" z autografem:)

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Dieta przy Hashimoto jest kluczem do sukcesu, tyle, że to ma być Twoja dieta

     

    Ma być antyzapalna, co zrozumiałe.

    Paleo więc, czy roślinny witarianizm? I to jest szkopuł.

    A może jeszcze inna?

    Hashimoto jest prawdopodobnie najczęstszą chorobą autoimmunologiczną. Jest to zaburzenie tarczycy i jednocześnie choroba autoimmunologiczna. Autoimmunologiczna część tego równania sprawia, że praktycznie wszystko co istotne i co stanowi prawdziwe wyzwanie sprowadza się do odpowiedniej diety.

    Niestety jedną z bardziej absurdalnych stwierdzeń o Hashimoto jest, że wszyscy mają identyczną wersję tej choroby. Nie jest to oczywiście prawdą. Jest wiele zmiennych zależnych, ludzie są na różnych etapach tej choroby, borykają się jeszcze z innymi chorobami autoimmunologicznymi, zaburzeniami hormonalnymi, trawiennymi, lub generalnie coś w ich systemach niedomaga.

    Gdy więc pytacie mnie, co mam jeść, bo mam Hashimoto, to tak jakbyście mnie zapytali: Pepsi, gdzie na tym polu minowym najlepiej wybudować dom, albo postawić namiot?

    Yyy … nie wiem

    Budować możesz tylko tam, gdzie pole nie jest podminowane. 80% układu odpornościowego siedzi w Twoich jelitach. U niektórych właściwie 100%.

    Brak kwasu w żołądku, nawet przy refluksie (w tym momencie zawsze zalecam prosty test na pH żołądka), pasożyty i uczulające pokarmy (co może wynikać z tego drugiego, albo z powodu glifosatu, ale kij z tym teraz, gdy już i tak nie możesz jeść glutenu) sprawiają, że Twoje jelita przeciekają, a to prosta droga do choroby autoimmunologicznej. I chociaż ostatnio modnie jest rzucać w eter na przyjęciu naturopatów, że chorób autoimmunologicznych nie ma, to jednak, póki co zapomnijmy o wieczornych dysputach, tylko zajmijmy się tematem.

    TU KUPISZ 100% ORGANIC 4 GREENS This is BIO idealny do oczyszczającej kuracji 4 szklanek.

    Tu oczyszczająca terapia 4 szklanek

    A więc Hashimotka i jej dieta

    Ta koncepcja jest właściwie oparta głównie na zdrowym rozsądku, nic więc dziwnego, że tak wielu dochtore ją ignoruje. Ale po prawdzie:

    „Nie próbuj zmieniać diety ludzi. Łatwiej jest namówić alkoholika do zaprzestania picia, niż skłonić ludzi, aby zmienili sposób jedzenia.”

    Owszem, ludzie są przyspawani do swojej żywności. Ma to swoje korzenie kulturowe, emocjonalne i psychologiczne sięgające bardzo głęboko. Jednak, jeśli masz Hashimoto i chcesz nauczyć się zarządzać tym kłopotem prawidłowo, trzeba porzucić wszystko.

    Wszystko co nie będzie Ci służyło

    Wszystko

    Leakygutcartoon2Other_03

    Nieszczelne jelita, to jak dodawanie benzyny do ognia

    Odwracając rzecz, wiele osób z Hashimoto cierpi właśnie na przepuszczalność jelit, zwaną także nieszczelnym jelitem. Zdrowy przewód pokarmowy to szczelne, ciasne kosmki jelitowe.

    Z powodu złych facetów, takich jak bakterie, chemikalia, toksyny środowiskowe i słabo strawiony pokarm, wszystko zamienia się w przewlekłe zapalenie bujnego lasu, który zamienia się w jałową pustynię, tylko z powodu złej diety, a co za tym idzie braku równowagi cukru we krwi i przewlekłego stresu. Robi się przepaść dla zdrowia. Czyli zjazd w dół.

    Pomocne wpisy: tu jest kuracja glutaminą przy nieszczelnym jelicie, a tu szejk z białka serwatki z naturalną dużą dozą glutaminy

    Jedna z szam, która zawsze jest zamieszana w ten cały rozgardiasz z przeciekaniem jelit to gluten.

    TU KUPISZ BIAŁKO SERWATKOWE 100% Izolat CFM bez cukru, tłuszczu i laktozy TiB (słodzona stewią) z dużą ilością glutaminy

     

    Nie jedząc glutenu można spowolnić Hashimoto

    Wiele osób jest przekonanych, że najlepszym sposobem, aby leczyć choroby autoimmunologiczne jest uzdrowienie jelita (jestem jednym z tych ludzi).

    Więc nasuwa się oczywiste pytanie, co leczy jelito?

    Pierwszym krokiem do uzdrowienia przewodu pokarmowego jest usunięcie wszystkich produktów, które tworzą przewlekłe reakcje immunologiczne. Ostatecznie można będzie dodać je z powrotem, oczywiście po jednym. Mam taką nadzieję. Gdy to zrobisz zaczniesz odkrywać swój własny, unikalny zestaw min.

    Zwykle chodzi o gluten, kazeinę (czyli ogromna część nabiału), soję, jaja i te rzeczy, o których wiesz, że Cię uczulają (jak na przykład psiankowate).

    nie je

    Niestety

    Większość żywności wyrządzającej największe szkody jest tą, którą kochasz

    Żywność, która wydaje się być najgorsza to ta, którą niezmiennie najbardziej kochamy. Jak lody, sery, chleb i makaron. I nie jest to tylko biologiczny powód, bowiem środki spożywcze składające się z glutenu i mlecznych białek są bardzo podobne w budowie do morfiny. Te występujące w mleku nazywają się casomorphin’ami, a te w pszenicy gluteomorphin’ami, lub gliadorphin’ami.

    Czyli nie należy się dziwić, że kochasz coś od czego jesteś uzależnienia.

    Autoimmunologiczne tamy w postaci różnych diet

    Istnieje kilka różnych tam w postaci diety dla autoimmunologicznych chorób. Większość z nich dotyczy eliminacji i prowokacji. Innymi słowy, można wyrzucać żywność za burtę, po czym wprowadzać tę żywność z powrotem. Największe różnice pomiędzy ludźmi chorymi na Hashimoto polegają na tym, które produkty spożywcze można umieścić z powrotem w ich diecie.

    W rzeczywistości dochodzimy do tego, że niektórzy ludzie mogą przywrócić kilka potraw z powrotem, a inni nie mogą. Pamiętaj, że Twoje Hashimoto nie jest taką samą chorobą, nawet jak brata, czy siostry. Musisz znaleźć swój własny sposób. Istnieją pewne pokarmy, które pewni ludzie będą musieli wyeliminować na zawsze.

    NA ZAWSZE

    I to jest prawdziwe wyzwanie

    Niektórzy ludzie cierpią, ponieważ się oszukują, sądząc, że jakoś im ujdzie to płazem. Jednak zdecydowanie odradzam, bowiem może ulegać zniszczeniu cenna tkanka mózgu, lub czegoś co będzie Ci przydatne później w życiu.

    Z drugiej strony możesz się wyleczyć ze wszystkich chorób czystą intencją, jednak póki tego jeszcze nie umiesz, zastosuj się do tych zasad.

    Oto przegląd najbardziej popularnych diet przy chorobach autoimmunologicznych:

    caveman_sitting

    Dieta paleo w chorobie autoimmunologicznej

    Jest to dieta odnosząca się do okresu paleolitu, czyli człowieka łowcy i zbieracza. Współcześnie dieta ta składa się głównie z ryb, mięsa zwierząt karmionych trawą, jajami od szczęśliwych niosek, warzywami, owocami najlepiej dzikimi, grzybami, korzeniami i orzechami. Dieta ta wyklucza ziarna, rośliny strączkowe, produkty mleczne, ziemniaki, białą sól kuchenną, cukier rafinowany, i przetwarzane oleje.

    Krytycy twierdzą, że dieta ta jest w zasadzie niczym innym, tylko dietą Atkinsa z kilkoma aktualizacjami, jednak ma wielu lojalnych zwolenników. A jeśli naprawdę w ten sposób żywili się nasi paleolityczni bracia polujący na afrykańskich równinach z włócznią, czając się za skałami? To jednak znamy trochę życie i wiemy, że głównie musieli jeść rośliny, a mięso tylko przy pomyślnych dla nich wiatrach. Jest to rzeczywiście dobra formuła dla zdrowia, gonitwa za zwierzyną i w końcu jej zjedzenie. O ile oczywiście nie zostanie się zjedzonym przez zwierzynę.

    Autoimmunologiczna wersja tej diety usuwa nie tylko ziarna, jaja, fasolę, rośliny strączkowe, nabiał, soję, cukier rafinowany i sól, oraz wszelkie oleje, w tym orzechowe, ale także rośliny psiankowate, czyli nocne cienie jak pomidory, oberżyny, papryki, ziemniaki, a nawet borówki. Czasami orzechy.

    Z tego co widać jest to wielce ograniczające.

    Prawdziwym problemem dla tej diety, która miałaby leczyć, jest stworzenie takiego jej planu, który nie byłby ciągłym jedzeniem mięsa. Musisz dokonać świadomego wysiłku, aby wprowadzić do niej odpowiednio dużo owoców i warzyw. Co może mieć inne złe konsekwencje zdrowotne, bowiem będziesz łączyć tłuszcz i węglowodany. Jest jeszcze problem wielkiej podaży białka zwierzęcego na tej diecie.

    Jednak trzeba przyznać, że niektóre osoby z Hashimoto bardzo dobrze czują się na paleo i mogą w ten sposób znacznie poprawić na własną rękę stan zdrowia jelit. Dieta ta zawiera dużo aminokwasów, gdy dodatkowo wzbogacimy ją glutaminą i kilkoma innymi suplementami, również leczącymi jelita, jak inne aminokwasy i kolagen,wiele osób może poczuć się znacznie lepiej.

    Dieta roślinożerców, witariańska w chorobie autoimmunologicznej

    Po drugiej strony diety paleo siedzi dieta witariańska, czyli w dużej przewadze surowa. Jest to w tym przypadku dieta, która nie powinna zawierać glutenu, ani nawet ziaren. Bez mięsa, nabiału, bez jajek, bez zwierząt, w tym bez ryb.

    Krytycy twierdzą, że z tej diety nie można uzyskać wystarczającej ilości aminokwasów, a do tego ludzie z Hashimoto będą pozbawieni żelaza, witaminy B12 i będą cierpieli z powodu niedoboru witaminy D. Dlatego, jeżeli uprą się przy tej diecie muszą zacząć suplementować te witaminy i minerały. Jednak w życiu okazuje się, że te witaminy i minerały powinni praktycznie wszyscy suplementować.

    Owa dieta, w dużym procencie witariańska, czyli surowa może okazać się również bardzo skuteczna w zmniejszaniu zapalenia, jak wiemy sterującego procesem autoimmunologicznym i zniszczeniami w jelitach. Jeśli nie zapomnisz o suplementacji, to wiele osób osiąga świetne wyniki poprawy zdrowia przy chorobie Hashimoto.

    Co wydaje się bardzo dziwne, w kontekście, poprzedniej diety, ale tak jest.

    Yyy … a grupy krwi?

    Niektórzy naturopaci uważają, że jednym ze sposobów, aby dowiedzieć się, która wersja autoimmunologicznej diety będzie najlepsza, będzie polegać na określeniu grupy krwi. Osoby z grupą krwi 0 mogą rzeczywiście poczuć się lepiej na diecie paleo, z kolei ci z grupą A zrobią lepiej, gdy pozostaną przy wersji witariańskiej. Pozostałe rodzaje krwi, czyli grupy B i AB mogą wybierać dowolnie, albo być na dietach hybrydowych.

    Można się oczywiście czepiać tych grup krwi i rozdzielania upodobań, bo przecież zwierzęta też mają różne grupy krwi, a jedzą to samo, jak leci, ale skoro mędrcy TCM mówią, że są różne typy metaboliczne, to raczej należy im wierzyć i poszukać dla siebie najlepszej drogi. Wcześniej określając swój typ metaboliczny – mięsożercy (podobno 25% ludzi), roślinożercy (25%), albo mieszany (50%).

    Tutaj wpis podpowiadający jak określić swój typ metaboliczny bardziej prawdopodobnie.

    Jednak którąkolwiek dietę wybierzesz dla siebie, ważne jest, aby jeść na tyle różnorodnie, jak tylko można, mając na uwadze te wszystkie ograniczenia, a także pamiętać o uzupełnianiu żelaza (najlepiej chlorella), witaminy B12 i witaminy D3 w protokole z K2, jak tylko to będzie konieczne. A uwierz, że raczej będzie.

    Cokolwiek wybierzesz, wywal lektyny ze swojej diety

    Wszystkie autoimmunologiczne diety muszą eliminować lektyny. Lektyny są przyrodniczą odpowiedzią Matki Natury na owady, na długo przed złem, które zasiało Monsanto. Są to, w zasadzie naturalne pestycydy, które żyją w roślinach, aby pomóc im przetrwać niszczące działanie grzybów, bakterii i wirusów. Można je właściwie nazwać naturalnymi toksynami. A więc tych toksyn w Twojej diecie ma nie być.

    Lektyny węglowodanowe są to białka wiążące, które chronią rośliny, ale także mają inne funkcje, jak synteza białek. Są to dość lepkie cząsteczki, które stają się przyczyną problemów w jelitach, ponieważ niejako utykają w ściankach i zaczynają wyrządzać szkody.

    Uważa się, że to właśnie lektyny przyczyniają się do nieszczelnego jelita, uszkadzając kosmki jelitowe. Kiedy już dokonają tej rzezi, ściany jelit zostają naruszone, i lektyny mogą przeniknąć do krwiobiegu z mnóstwem innych niepożądanych cząstek. A system odpornościowy będzie próbował sobie na gwałt jakoś z tym poradzić.

    Żywność obfita w lektyny to wszelkiego rodzaju ziarna (pszenica najgorsza), rośliny strączkowe (soja najgorsza), psiankowate (najgorsze pomidory, oberżyny, papryka i ziemniaki) i oleje z nasion. Produkty z GMO również zawierają lektyny, ponieważ są stosowane do modyfikacji genetycznej w celu zwiększenia odporności na szkodniki i grzyby.

    Dalsze komplikacje:

    solniczka

    Problem z tanią białą solą kuchenną (chodzi przede wszystkim o jod, ale nie tylko)

    Ostatnie badania wykazały, że wysokie stężenia soli mogą doprowadzić do inicjacji procesu autoimmunologicznego poprzez napędzanie szlaków TH-17 .

    Wiele osób z Hasimoto ma niskie ciśnienie krwi i rozpaczliwie potrzebuje soli. No i dochodzi jak zwykle do bardzo drażliwej sprawy przy Hashimoto, czyli do problemu jodu.

    Tak czy inaczej, dobrze byłoby przeczytać mój darmowy e-book, dostępny w strefie VIP

    Uwaga, nie wszyscy z chorobą Hashimoto będą dobrze tolerowali jod, nawet, gdy jest pewne, że im go brakuje. Bo brakuje prawie wszystkim. Żadnej osobie z Hashimoto nie poleciłabym doustnego wprowadzania jodu, co nie znaczy, że nie powinny suplementować przez skórę. To są poważne sprawy.

    Chociaż:

    Norma spożycia jodu jest zaniżona trzydziestokrotnie!

    Istotne wiadomości jak sądzę:

    Jedna kropla jodyny bądź płynu Lugola zawiera około 0,4 mg jodu.

    Osoby u których podejrzewa się chorobę Hashimoto muszą delikatnie obchodzić się z jodem, ryzykują przyspieszenie choroby, chociaż powinni rozważyć, czy zyski nie przekroczą strat.

    Płyn Lugola przez skórę może być bardzo dobrym rozwiązaniem i bezpiecznym! Plama na nadgarstku 3 cm i ponawianie suplementacji, gdy poprzednia plama znika.

    Powinno się zacząć od bardzo małych dawek, aby uniknąć silnej reakcji alergicznej w przypadku osób uczulonych na jod.

    Wiele osób bardzo źle zareaguje na jod przyjęty doustnie, mniej więcej 1 na 10.

    Problem – cukier

    Wiele osób z Hashimoto ma problemy z cukrem we krwi, a jeśli poziom cukru w ich krwi jest zbyt wysoki, lub zbyt niski, to może naprawdę utrudniać postępy leczenia. Niektóre z tych diet są tak restrykcyjne, że stężenie cukru we krwi w końcu bardzo spada.

    Znajdź żywność dla siebie, którą będziesz chciała i mogła jeść częściej.

    Do tej pory powiedziałabym, że zacznij dzień od białka i raczej nie opuszczaj posiłków. Dzisiaj powiem tylko, zbadaj samą siebie i jedz tak, abyś zaczęła się lepiej czuć. Jeśli tyjesz, a po przerywanym poście chudniesz, to oznacza, że on jednak nie obniżył Twojego metabolizmu.

    Anemia

    Wielu pacjentów z Hashimoto rozwija niedokrwistość z wielu powodów. Niestety to może całkowicie podważyć zmiany w diecie, które próbujesz przeprowadzić. Test na niedobór żelaza, ferrytyny i czerwonych krwinek powie Ci wiele, nie zapomnij o zbadaniu poziomu homocysteiny, a także poziomu B12 i kwasu foliowego.

    Pamiętaj, że witamina C może zwiększyć wchłanianie żelaza. Jeżeli jesteś na diecie wegańskiej upewnij się szczególnie.

    Suplementacja chlorelli może być naturalnym, dobrym rozwiązaniem. Pamiętaj też, że pasożyty również żywią się żelazem, dlatego najlepiej zacząć sprawę od biorezonansu i pozbycia się pasożytów i grzybów, a w pierwszej kolejności ewentualnych wirusów.

    Krzyżowe reaktory

    Są to produkty, które mają podobną strukturę do białka glutenu, oraz naszych własnych tkanek. Trzeba ich unikać tak samo jak glutenu, ponieważ przyczyniają się do progresji choroby.

    Choć ścisła dieta bezglutenowa jest doskonałym pomysłem przy Hashimoto, to ludzie jednak nie rezygnują z żywności krzyżowo reaktywnej z glutenem. Tymczasem cross-reaktywna żywność zawiera struktury białek podobne do glutenu i mogą wywoływać taką samą odpowiedź zapalną.

    Najczęściej ignorowana cross-reaktywna żywność to mleko (chodzi o kazeinę), a następnie ryż, kukurydza, sezam i bezglutenowy owies (ukochana przez wszystkich owsianka z rana). W rzeczywistości najlepiej unikać jakichkolwiek ziaren.

    Pasożyty, Candida i inne

    Niektóre/wszystkie osoby z Hashimoto mogą również wymagać dodatkowego leczenia ich ekosystemu w jelitach. To może jeszcze bardziej skomplikować ograniczenia dietetyczne i suplementację.

    Zagadnienia związane z nadnerczami

    Nadnercza odgrywają kluczową rolę w przepuszczalności jelit oraz z insulinooporności. Kortyzol powoduje, że ściany jelit otwierają się jeszcze bardziej, a także, że insulina również nie działa dobrze. Więc zarządzanie stresem i miłość do własnych nadnerczy są również bardzo ważne.

    Twarze: mleczna, pszeniczna i winna

    Inne choroby autoimmunologiczne

    Wiele osób z Hashimoto ma również inne choroby autoimmunologiczne na różnych etapach rozwoju, a niektóre z nich mogą mieć ogromny wpływ na układ pokarmowy, i choroby takie jak cukrzyca typu I, autoimmunizacja nadnerczy, autoimmunologiczne zapalenie wątroby, choroba Crohna i inne. Zdarza się, że ludzie chorzy na Hashimoto, naprzemiennie chorują na nadczynność tarczycy. Nie w tym samym czasie, ale naprzemiennie mają objawy, a to niedoczynności, a to nadczynności.

    I to jest właśnie przegląd dający pojęcie o złożoności, trudności i zmienności z jakimi będziesz miała do czynienia wybierając najlepszą dla Ciebie dietę. Istnieje też wiele innych kwestii, które mogą wchodzić w grę i zniweczyć postęp. Należą do nich zdrowie pęcherzyka żółciowego, neuroprzekaźniki i mózg, niskie poziomy kwasu żołądkowego i wiele więcej!

    A więc test sody z początku wpisu bardzo przydatny.

    Badania diagnostyczne

    Oprócz hormonów tarczycy i przeciwciał, oraz USG tarczycy zbadaj:

    25(OH)D, B12, kwas foliowy, homocysteina, żelazo i ferrytynę, mocz (pH moczu rano na czczo i o 12 w południe), lipidy, cukier i insulinę na czczo, kwas moczowy, kreatyninę, sód i potas, oraz CRP i fibrynogen.

    Referencje: 123
    Prevalence of celiac disease in autoimmune thyroiditis. Minerva Endocrinol 2007 Dec;32(4):239-43,

    Celiac disease and autoimmune thyroid disease. Clin Med Res 2007 Oct;5(3):184-92. Review

    Konklużyn

    Dieta jest niezwykle ważna w skutecznym leczeniu Hashimoto, ale dieta, która doskonale sprawdza się u kogoś może nie działać na Ciebie. Potrzebny jest program hot couture, czyli szyty dokładnie na Twoją miarę, unikatowy zestaw okoliczności i zagadnień pokrewnych.

    1/3 chorych na Hashimoto wyjdzie z tej choroby stosując odpowiednią dla siebie dietę (wraz z suplementacją). To całkiem nieźle jak na to, co mówią dochtore.

    owocek:)

     

    (Visited 10 031 times, 4 visits today)
    Pepsi Eliot
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Joanna 20 października 2017 o 07:02

      Droga Pepsi, plama z jodu zawsze bardzo szybko znika na mojej skorze, a gdyby tak jednak np wlac krople plynu lugola do szklanki wody i wypic z tego 1/10 przez tydzien a potem 2/10 itd. czy to bylby sposob? Gorace pozdrowienia

      1. Pepsi Eliot 20 października 2017 o 07:40

        spróbuj

    2. Anna Kowalska 20 października 2017 o 10:48

      Świetny artykuł dla mnie prosto i na temat każdy jest inny i każdemu co innego pasuje.

    3. Martitka 20 października 2017 o 11:26

      czy przy suplementowaniu kurkuminy liposomalnej TIB trzeba również pamiętać o pieprzu i tłuszczu dla poprawy wchłanialności?

    4. pina-pl 20 października 2017 o 11:48

      Z tymi twarzami to mega! Ja tak mam na drugi jak zjem coś z tych produktów. Łatwiej jest, widząc wizualne efekty, unikać tych „alergenów”. Test muszę zrobić. Niedokrwistość mam, badania krwi od zawsze pokazują u mnie dodatkowo mocno obniżoną odporność, a jakoś nie przeziębiam się i nie choruję na grypy itp infekcje wirusowe, nie dziwne?
      A z innej paczki, wie ktoś jak zrobić krem z MSM? Mogę dodać ten proszek do zwykłego kremu (oczywiście naturalnego), tylko w jakich proporcjach?

    5. J 20 października 2017 o 14:24

      ja chcę to zrobić czystą intencją – nauczysz mnie?

    6. martu 20 października 2017 o 20:17

      A co jeśli mamy hashi bez przeciwciał? Czy jest sens wprowadzania diety?

    7. Agnik 21 października 2017 o 15:06

      Trochę z innej beczki: Jaka dieta będzie lepsza na czas oczyszczania z pasożytów? Bardziej w kierunku paleo z ograniczeniem owoców i duża ilością zielonek, ale jednak białkiem zwierzęcym czy może lepsza będzie wegańska i zasadowa? Z jednej strony słyszy się, że pasożyty żywią się węglowodanami więc powinno się je na czas kuracji ograniczyć( wersja paleo), a z drugiej,że należy zapewnić w organizmie zasadowe środowisko, w którym pasożyty nie będą mogły przeżyc ( dieta alkaiczna). Co więc robić?

      1. Pepsi Eliot 21 października 2017 o 16:18

        zawsze surowa, roślinna i organiczna,a na marginesie szkoda, że ludzie nie mogą tak jeść,bo mają wzdęcia, tylko trawią schabowego i frytki

    8. Marcin 21 października 2017 o 18:25

      Fajne spostrzeżenia.. Też cierpię na Hashimoto

    9. Bijonse 23 października 2017 o 01:24

      @Pepsi, a wszelkie problemy skórne wynikające z choroby autoimmuno, ale nie tarczycowe?
      Mam jednak problem natury wizualnej – kondycja skóry twarzy. Czy są inne sposoby, niż sterydy, które lekarz mi przepisuje na popękane naczynka, otwarte pory, tłustą skórę i przebarwienia? Cały misz-masz. Wtedy, kiedy muszę stosować podkłady, to stosuję. Nie widzę poprawy po diecie, suplach, a z problematyczną skórą borykam się już od hoho. Brałam msm, witC. Brałam krzem. Brałam mms. Brałam kolagen. Brałam spirulinę +chlorelle. Multiwitaminy. Maseczki. Wizyty w salonach dermo + wykupowanie pakietów. L I P A. Brałam cynk z miedzią. Biorezonans zrobiony. Oczyszona. Żołądek kwaśny. Jelita leczę. Ale od kiedy pamiętam, to zawsze mam te same objawy skórne: popękane naczynka + otwarte pory + tłusta skóra. Jestem weganem od 22 lat, modyfikuję dietę, rotuję składniki, badam się. Coś robię źle. Nie umiem tego zauważyć. Czy mogłabym CIę prosić o sugestię? @grzegorzadam?

      1. Pepsi Eliot 23 października 2017 o 08:04

        ale nie bierzesz naszych supli, więc nie wypowiadamy się dlaczego nie działają te co bierzesz

      2. grzegorzadam 23 października 2017 o 14:32

        Czy są inne sposoby, niż sterydy, które lekarz mi przepisuje na popękane naczynka, otwarte pory, tłustą skórę i przebarwienia?”

        na pewno sterydy nie są ”lekiem” na to.
        To jest jakiś matrix, na wszystko sterydy i abx!…

        ”Biorezonans zrobiony. Oczyszona. ”
        Potwierdziłąś badaniem?

        ”to zawsze mam te same objawy skórne: popękane naczynka + otwarte pory + tłusta skóra.”
        Objawy wskazują , ze nie do końca raczej.

        1. Bijonse 23 października 2017 o 18:41

          Dziękuję za Twoją odpowiedź 🙂

          „””Czy są inne sposoby, niż sterydy, które lekarz mi przepisuje na popękane naczynka, otwarte pory, tłustą skórę i przebarwienia?”

          na pewno sterydy nie są ”lekiem” na to.
          To jest jakiś matrix, na wszystko sterydy i abx!…”””

          === lekarze dermatolodzy nie przepisują warzyw i owoców, a szkoda, bo wiedziałabym które włączyć z zamiłowaniem do diety. Niestety „zwalają” winę na… geny, taki typ urody, problemy autoimmuno.
          Nie biorę żadnych sterydów, aktualnie zaczęłam kurację z WU.

          „””Biorezonans zrobiony. Oczyszona. ”
          Potwierdziłąś badaniem?”””

          ===Tak, chodzę co tydzień na sesję do fantastycznej Pani Naturoterapeutki. Brak robali, wirusów, bakterii, grzybów, obciążeń metalami. Alergie są. Widoczne problemy ze szczelnością jelit – tak. Mam uczulenie na to, co mogłoby uszczelnić je szybko. Choroba autoimmuno pojawiła się po wyrwaniu dwóch ósemek w zeszłym roku. Lekarz nie przepisał antybiotyku, wdała się infekcja oraz suchozębodół, otwarty kanał zębowy. Masa komplikacji, zero pomocy ze strony jakiegokolwiek lekarza.

          Dokwaszam żołądek do dzisiaj. OJ + soda po WU. Zrobiłam test na poziom wit/min/skł. odżywczych. Na bieżąco i badam i koryguję składniki – wit. miner. skł. odżywcze.

          „””to zawsze mam te same objawy skórne: popękane naczynka + otwarte pory + tłusta skóra.”
          Objawy wskazują , ze nie do końca raczej.”””

          ===Objawy wskazują, że mam ten problem od ponad 25 lat i szukam i rotuje i nie mogę go znaleźć. Czy to może być problem z hormonami? Nie wiem od czego pojawia się problem z pękniętymi naczynkami? Od czego zacząć? Nadnercza?

          Jakakolwiek sugestia? Zmienić badanie? Dorobić badanie? Przemywać boraksem? Przemywałam, tak samo jak własnym moczem…ale ciii 😉

          1. grzegorzadam 24 października 2017 o 11:51

            Nie biorę żadnych sterydów, aktualnie zaczęłam kurację z WU.”
            Dobry kierunek.

            ”Alergie są. Widoczne problemy ze szczelnością jelit – tak.”
            Może tak być.

            ”Mam uczulenie na to, co mogłoby uszczelnić je szybko. ”
            Czyli na co?

            ”Dokwaszam żołądek do dzisiaj. OJ + soda po WU”
            OJ z sodą ani WU nie służą bezpośrednio zakwaszaniu żołądka.

            ”Nie wiem od czego pojawia się problem z pękniętymi naczynkami? Od czego zacząć? Nadnercza?”
            Roztocza? Nie pasują mi czyste wyniki vegatestu przy tych objawach…

            Zrobiłbym biorezonans na fiolkach w innym miejscu.

            ”Przemywać boraksem? ”
            Próbowałaś doustnie? Jeżeli to zagrzybienie, w połączeniu z WU i jodem może dać
            ciekawe efekty
            http://www.pepsieliot.com/sok-leczacy-zapalenia-w-tym-stawow-oraz-dlaczego-boraksowi-mowimy-nie/

            1. Bijonse 25 października 2017 o 01:20

              Cześć, dzięki za Twój cenny czas.

              ”Mam uczulenie na to, co mogłoby uszczelnić je szybko. ”
              Czyli na co?

              ==Mam uczulenie na glutaminę (na kwas też, na glutaminian sodu, monosodowy). Nota bene znajduje się w większości rzeczy, na które jestem uczulona. Kapusta (nawet ta kiszona, nawet sok), pomidor, czosnek, ser, ziemniaki, cebula. Uczulenie na mięso… Zresztą ja nie spożywam mięsa, od 22 lat w ogóle. Mam uczulenie na wieprzowinę, kury, krówki. Jestem uczulona na gluten, mleko. Mam uczulenie na orzechy włoskie. Na pleśń w serach. Na drożdże. ITP ITD.

              „OJ z sodą ani WU nie służą bezpośrednio zakwaszaniu żołądka.”

              ==Tak, to oczywiste. Zakwaszam samym OJ. Dodatkowo przyjmuję „bromelainę+papainę” plus z każdym posiłkiem „enzymy trawienne + probiotyki”. Czyli praktycznie wygląda to następująco:

              WU 1,5h
              OJ+Soda 1h
              Enzym B+P 0,5h
              Jedzenie + enzymy trawienne

              WU 1,5h
              OJ 0,5h
              Jedzenie + enzymy trawienne

              WU 1,5h
              ewentualnie jeśli jem
              OJ 0,5h
              Jedzenie + enzymy trawienne

              ==Nie wiem czy nie za dużo tego wszystkiego… Mam nadzieję, że wrzodów nie będzie z tego…

              ”Przemywać boraksem? ”
              Próbowałaś doustnie? Jeżeli to zagrzybienie, w połączeniu z WU i jodem może dać
              ciekawe efekty”

              ==Tak, piłam w czasie jedzenia, tak jak zalecał W.Last w swojej książce. Rozpuściłam z trudem i doszłam do paru łyżeczek w ciągu dnia. Przerwałam. Nie wiem czy to nie będzie za dużo aktualnie. Dowalę sobie, a coś mnie wątroba po kurkumie ściska…

              ==Może właśnie wątrobę oczyszczę totalnie wraz z woreczkiem? Pomału zacznę pić 4 szklanki oczyszczające wątrobę wg. peps. Potem oczyszczę solą epsom…

              „Zrobiłbym biorezonans na fiolkach w innym miejscu.”

              ==Umówiłam wizytę, sprawdzę inny gabinet.

              Dziękuję Ci GA:)

            2. grzegorzadam 25 października 2017 o 09:26

              nasze ”czasy” są równie cenne 😉

              ”Mam uczulenie na orzechy włoskie. Na pleśń w serach. Na drożdże. ITP ITD.”
              Zagadkowe te uczulenia na wsio.

              ”Mam nadzieję, że wrzodów nie będzie z tego…”
              WU wspomaga likwidację wrzodów.

              Czy za dużo? Jaka ilość WU?
              Ta rozpiska 3x dziennie?

              Boraks nie ma związku, do 100 mg dziennie bez obaw, nawet wiecej.
              Teraz biorę 250-300, miałem przerwę dłuższą.

    10. Anna 26 października 2017 o 12:11

      Pepsi moj endo zlecil mi badania na bolerioze, oczywiscie bedac w gabinecie tego nie zauwazylam, spr to dopiero w domu i kminie o co chodzi czy to ma jakis zwiazek z tarczyca i hashimoto? Robic wgl te badania czy to strata kasy? Dodam, ze nic nie wspominalam o tym, abym miala w przeszlosci kleszcze..nic mi o tym nie wiadomo..

      1. Pepsi Eliot 26 października 2017 o 13:35

        zró generalnie biorezonans, wyjdą wzystkie wirusy, pasożyty i grzyby

      2. grzegorzadam 26 października 2017 o 16:05

        ze nic nie wspominalam o tym, abym miala w przeszlosci kleszcze..nic mi o tym nie wiadomo..”

        Kleszcz nie musi mieć z tym nic wspólnego, borelioza jest powszechnie obecna
        bez wychodzenia do lasu.
        Możesz zarazić się od komara, muchy, sexu, mleka, wiele czynników.

        1. Anna 30 października 2017 o 11:21

          Cholera, a mnie komary wrecz kochaja….teraz sie przerazilam!

          1. grzegorzadam 30 października 2017 o 11:34

            czym?

          2. grzegorzadam 30 października 2017 o 11:36

            Ludzie już do lasu przestali chodzić przez te pierdoły o krwiożercych kleszczach.

            1. Pepsi Eliot 30 października 2017 o 11:57

              a kleszcze siedzą głównie w trawie, ale fakt, że zapuszczonej

            2. grzegorzadam 30 października 2017 o 12:25

              A niech sobie siedzą 😉
              kilkanaście lat łaziłem po lasach non stop, kleszcze gryzły i będą gryźć.
              Taka ich natura, co niebezpieczne od nich KLM czyli odkleszczowe
              zapalenie mózgu, ale jak będziemy się tak bać to w końcu nie pogłaskamy
              kota ani psa bo toksoplazmoza, tasiemce itd.
              To wariactwo 🙂

            3. grzegorzadam 30 października 2017 o 12:31

              Bigfarma ma w tym (jak zawsze) owocny interes, te ”badania” na boreliozę
              i ”terapie” antybioitykowe, które niczego nie leczą, a siano płynie.
              Jak mówi A. William – 3 miotły 😀

              ”……..Jeśli odwiedzimy specjalistę od tej choroby, uskarżając się
              na dowolne objawy, albo z objawami zdiagnozowanej choroby:
              stwardnienia rozsianego, tocznia, fibromialgii, reumatoidalnego
              zapalenia stawów czy zespołu chronicznego zmęczenia
              – mowa tu o takich symptomach, jak zmęczenie (łagodne/
              silne, utrzymujące się), bóle mięśni, osłabienie, drgawki/skurcze,
              zespół niespokojnych nóg, zamglenie umysłu, ból stawów
              albo obrzęk, mrowienie w dłoniach i stopach – usłyszymy, że
              cierpimy również na boreliozę, i to niezależnie od tego, czy
              badania potwierdzą tę teorię.
              Z kolei lekarz niespecjalizujący
              się w chorobie z Lyme postawi całkowicie odmienną diagnozę.
              Wszystko zależy od sfery zainteresowań danego specjalisty.

              Często powtarzam moim pacjentom, że szukanie pomocy
              u lekarza zajmującego się boreliozą przypomina pod pewnymi
              względami wizytę w sklepie ze szczotkami.
              Tłumaczymy sprzedawcy, że chcemy kupić coś do czyszczenia kafelków w łazience,
              plam na podłodze w kuchni i zacieków na szybach w pokoju
              gościnnym. Fakt, że każda z tych czynności wymaga zastosowania
              odmiennego sprzętu –

              i tak wyjdziemy ze sklepu zaopatrzeni w trzy miotły. ”

    Dodaj komentarz