logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
55 478 859
454 online
25 615 users

witamina c, this is bio, kwas l-askorbinowy

TWOJA WITAMINA C 1000+ TiB  O PRZEDŁUŻONYM DZIAŁANIU

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • DIY – sama zrób domowe środki czystości i zacznij się zerować

    diy, mydło, pepsi eliot, this is bio

    DIY – sama zrób domowe środki czystości i zacznij się zerować

    Sprzątanie przestrzeni wokół siebie, wchodzenie w czynność sprzątania jest sposobem na odwrót od karmienia matrixu lękami, zamartwianiem się, chorą ekscytacją, czyli niskimi wibracjami. Jednak sprzątanie nie może odbywać się z automatu, gdy ego w tym czasie planuje zemstę, albo marzy o przyszłości.

    Sprzątanie w stanie zero, to jest ratunek dla każdej z nas

    W stan zero wprowadzasz się oddechami do przepony, śpiewem, nawadnianiem, ommowaniem, po czym od razu wchodzisz w prostą czynność sprzątania „tu i teraz” i stajesz się nim. Jakbyś patrzyła na siebie sprzątającą. Została obserwatorem siebie czyszczącej zakamarki. Metodycznie, krok po kroku, bez przyspieszania, bez wybiegania w przyszłość myślami. Bez myśli, ale nie bezmyślnie, bo to kolosalna różnica.

    Sprzątanie w stanie zero za pomocą środków czystości, które nikomu nie szkodzą to dodatkowy wypas sytuacyjny.

    Nasze babki miały nosa do tego jak sprzątać, żeby wszystko lśniło. Nie miały ściereczek z mikrofibry, druciaków, barwnych gąbeczek, kolorowych płynów w różnokształtnych butelkach, każdy wyspecyfikowany tak, żeby umyć konkretną część domu albo przedmiot.

    A jednak zawsze było czysto, a środki, których używały nie zanieczyszczały wody i środowiska.

    Mamy alternatywę do chemicznych środków czystości, produkty bio i eko. Nie zanieczyszczają środowiska, nie niszczą naszych dłoni, nie pachną jak laboratorium szalonego chemika.

    Można kupić indyjskie orzechy piorące, można kupić cały asortyment produktów utworzonych w zgodzie z naturą, ale, gdy kurier nie przyjedzie na czas, albo ulubiony płyn niespodziewanie się skończy, można ukręcić środki do sprzątania samemu.

    this is bio, pepsi eliot, sklep

    TU KUPISZ EKOLOGICZNE ŚRODKI CZYSTOŚCI

    I można się cofnąć nostalgicznie do przeszłości, do babcinego (raczej pra-babcinego) domu, który miał swój specyficzny zapach: mieszankę aromatu ciasta, krochmalu, octu i kwiatów, które niemal zalewały mieszkanie.

    Jak?

    DIY

    Czego potrzebujesz:

    – octu

    – sody oczyszczonej

    – cytryny

    Dodatkowo możesz potrzebować:

    – olejków eterycznych (np. z drzewa herbacianego, lawendowego, liliowego, etc.)

    – płatków mydlanych (szarego mydła i tarki)

    1. Płyn uniwersalny

    – szklanka wody

    – szklanka octu

    – 4 krople olejku eterycznego

    Wlewasz składniki do atomizera po płynie do szyb, mieszasz i voila! Masz płyn, który możesz trzymać pod ręką, umyjesz nim na szybko gazówkę w trakcie gotowania, przetrzesz blat, zlew, kafelki i co tylko zechcesz.

    2. Płyn do naczyń

    – sok z trzech świeżych cytryn

    – szklanka przefiltrowanej lub przegotowanej wody

    – 4 łyżki octu

    – 1/3 szklanki sody oczyszczonej

    – ulubiony olejek eteryczny

    3. Płyń do naczyń II

    – łyżka płatków mydlanych (ścierasz na tarce szare mydło)

    – 2 szkalnki gorącej wody

    – łyżka octu

    – łyżka sody oczyszczonej

    – ulubiony olejek eteryczny

    4. Pasta sodowa do fug i zlewów

    Wsypujesz do pojemnika sodę i wodę w proporcjach 3:1, mieszasz widelcem. Roztworem, za pomocą gąbki, przecierasz środek zabrudzonego miejsca, zostawiasz na jakiś czas, po czym zmywasz ściereczką z letnią wodą.

    5. Czyszczenie kibelka

    Wsypujesz do muszli klozetowej 1/3 szklanki sody, zalewasz 1/4 szklanki octu, po pół godzinie przecierasz toaletę szczotką i płuczesz.

    6. Płyn na kamień

    Mieszasz pół szklanki soku z cytryny z 3-4 kroplami olejku herbacianego (ma działanie antyseptyczne, bakteriobójcze i grzybobójcze), przecierasz miejsca z kamieniem, płuczesz je, przecierasz jeszcze raz i przed opłukaniem pozostawiasz na 10 minut.

    7. Szyby

    – 2 litry wody

    – 3-4 łyżki octu, zależnie od stopnia zabrudzenia

    Wlewasz roztwór do atomizera i wycierasz szyby gazetą żeby nie było smug.

    8. Odświeżacz powietrza

    Coś Ci śmierdzi?

    Wlewasz do atomizera:

    – 15 kropli olejku eterycznego,

    – 1/3 szklanki octu jabłkowego lub gruszkowego

    – 1/10 szklanki wody

    Mieszasz chwilę energicznie, psikasz i problem z głowy!

    czystosć, this is bio, pepsi eliot

    Źródło: 1

    Takie sprzątanie to medytacja

    Owocek:)


    reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    (Visited 7 857 times, 10 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. Fee 26 kwietnia 2017 o 08:56

      Super wpis. ❤ Może być bio ocet jabłkowy zamiast normalnego?

      1. Pepsi Eliot 26 kwietnia 2017 o 09:17

        pewnie że tak burżujko 😀

    2. K. 26 kwietnia 2017 o 08:58

      A co jeśli od sprzątania i przebywania w wymuszonych pozycjach boli mnie ciało? Mam fibriomialgię- boli mnie kręgosłup podczas zmywania naczyń, odkurzania, zmywania podłóg itd. Dodatkowo nie mogę klęczeć przez zbyt słabe naczynia – robią mi się siniaki na kolanie, a też miałam tam usuwane żylaki. Wiem, że się zeruję podczas sprzątania i jest to przyjemne, jednak czasem po tym cierpię. Co robić?

      1. Pepsi Eliot 26 kwietnia 2017 o 09:17

        Najpierw zrób biorezonans, bardzo często powodem są pasożyty, po wytępieniu, uzupełnij suplementacją braki (Green&Fruit TiB, D3+K2 TiB) a następnie przejdź na surową dietę roślinną, witarianizm usuwa ten zespół (bo to nie choroba) w 4 tygodnie.

        Póki co wchodź w proste czynności, które nie sprawiają Ci bólu, np wyczyść sobie idealnie garnek za pomocą pasty do zębów bez fluoru, a jak kupiłaś z fluorem to tym bardziej użyj ja do metodycznego/medytacyjnego wybłyszczenia patelni

      2. grzegorzadam 26 kwietnia 2017 o 12:18

        Fibromialgia to może być wirus EBV i koinfekcje i inne dodatkowe patogeny, podobne do hashi, SM, borelii itd.
        http://www.pepsieliot.com/czy-to-mozliwe-by-niedoczynnosc-tarczycy-po-prostu-zniknela/

        1. Magda 26 kwietnia 2017 o 17:51

          Grzegorzuadamie, czy hashi to jest problem z pasożytami?

          1. Pepsi Eliot 26 kwietnia 2017 o 19:51

            Hashi to przedew szytkim problem ze złym trawieniem, nietolerancją glutenu, przeciekającymi jelitami, oczywiście pasożyty też nie polepszają sprawy, ale pasożyty mają prawie wszyscy w jakimś okresie życia, a hashi głównie kobiety z niedoczynnością tarczycy, a raczej 90% przypadków niedoczynności to hashimoto

          2. grzegorzadam 26 kwietnia 2017 o 20:03
        2. mamamagda 27 kwietnia 2017 o 09:18

          Na co zwrócić uwagę szukając gabinetu biorezonansu?

          1. grzegorzadam 27 kwietnia 2017 o 14:25

            Badanie co najmniej godzina, szczegółowe, nie żaden wydruk po 10 minutach.
            Opinie klientów warto by pozyskać, jest wiele uznanych gabinetów już w Polsce.

    3. yellowfin38 26 kwietnia 2017 o 09:42

      Bardzo fajne i praktyczne, wypróbuję. Dziękuję, miłego dnia 🙂

      1. mamamagda 30 kwietnia 2017 o 19:58

        Piszę tu, bo tu zaczęłam i nie wiem gdzie to przekierować:
        A żywa kropla krwi, warto? Zarejestrowałam siebie i dzieciaki do pana od biorezonansu (ma pozytywne opinie na forach) i zaproponował mi też to badanie .Znalazłam, na ten temat, jeden wpis na blogu, jest z zeszłego roku, może coś się zmieniło?
        Mam jeszcze jedno pytanie:
        Syn ma dość specyficzny problem z pęcherzem albo raczej ze zwieraczami czy coś…Zdarza mu się, że popuszcza mocz podczas śmiechu i nie jest to kwestia kilku kropli, tylko sporej plamy na bieliźnie i spodniach.Dzieje się to tylko przy śmiechu, w innych sytuacjach nigdy. Ma 10 lat. Morfologia ok, tsh, ft3 i ft4 też, sód, potas, kreatynina w normie, zaniżone chlorki (badanie robione po leczeniu anginy), badanie ogólne moczu i posiew bez zmian, ocena USG: pęcherz opróżnia się do końca, jest dość pojemny, narządy ok. Jest dzieckiem dość szczupłym, wysokim, z bardzo małą masą mięśniowym, podejrzewam że problem ten wynika właśnie z mięśni ponieważ jest dość wiotki, cały taki jakby „człowiek guma” (koślawość nóg, krzywy kręgosłup, przeprosty w łokciach itd). Zastanawiam się czy mogę mu pomóc dietą, suplementami? Lekarz zlecił nam kolejne badania i wspomniał, że można to leczyć farmakologicznie lub za pomocą jakiegoś urządzenia które przyczepia się do skóry i ono wysyła impulsy do mięśni czy coś(?) (chyba biofeedback).
        Jedyne co przyszło mi do głowy to zatrzymywanie moczu podczas oddawani go aby wspomóc mięśnie ale to niewiele pomaga dziś znów wrócił mokry, bo któryś z kolegów opowiadał kawały.

        1. grzegorzadam 30 kwietnia 2017 o 22:15

          jeżeli wykonuje prawidłowo biorezonans, kropla krwi zbyteczna..
          Zastanawiające.

          ”ponieważ jest dość wiotki, cały taki jakby „człowiek guma” (koślawość nóg, krzywy kręgosłup, przeprosty w łokciach itd). Zastanawiam się czy mogę mu pomóc dietą, suplementami? ”

          Tu jest problem i przyczyna, dość poważny jak widać.
          Posikiwanie dodatkowo ma dla dziecka w tym wieku raczej traumatyczny wymiar, rówieśnicy itd.

          Nie brnąłbym w ”leczenie” farmakologiczne, bo to loteria z zazwyczaj niedobrym wynikiem i ogromem
          skutków ubocznych.

          znajdź przyczynę, a potem zadziałaj.

    4. AnnaAnna 26 kwietnia 2017 o 09:52

      Uwielbiam takie wpisy
      Od kilku miesięcy używam sody do zmywarki zamiast „finiszowych kostek” pachnących jak myje podłogi dodając ocet jabłkowy, troszkę oleju kokosowego i ulubionego cytrynowego olejku. W moim domu króluje ocet jakłkowy, soda, olejki eteryczne, woda utleniona i olej kokosowy. Rodzina uznaje mnie za wariatkę a mąż czasem podśmiewuje się pytając czy jest coś do czego olej kokosowy się nie nadaje
      Do ciała używam olejku z pestek moreli lub słodkich migdałów lub masło shea.
      Nie potrafiłam tylko zastąpić proszku do prania i płynu do mycia naczyń a teraz czytam taki post

      Droga Pepsi czy jest jakiś sposób na antyprespirant(wszystkie kombinacje z olejem kokosowym, sodą, wodą utlenioną zawodzą) i podkład lub puder?

      1. Pepsi Eliot 26 kwietnia 2017 o 13:53

        pudru/talku absolutnie nie stosuj. Dlaczego zawodzi olej kokosowy z sodą oczyszczoną i kilka kroplami paczuli?

        1. Filo 26 kwietnia 2017 o 22:28

          A próbowałaś cytryny? Posmarować pod pachami sokiem z cytryny lub odciętą cząstką z cytryny, pocisz się ale zapachu brak. Poszukaj w sieci na ten temat…(wiadomo: uwaga po goleniu)

      2. Niki 26 kwietnia 2017 o 15:55

        Puder do twarzy robi się ze skrobi – ziemniaczanej bądź ryżowej, lub innej sproszkowanej z roślin tropikalnych o nazwie mąka ararutowa albo maranta trzcinowata, mąka z tapioki też oraz z białej (lub żółtej) glinki. Tylko ażeby trafić w naszą tonację (w Polsce większość osób ma chłodną) trzeba połączyć ją z czymś takim jak kakao albo cynamon w odpowiednich proporcjach, aplikacja szerokim pędzlem. Podobnie robi się róż (i bronzer), skrobia lub biała glinka zmieszana w odpowiednich proporcjach ze zmielonymi na drobniutki puder suszonymi buraczkami.

      3. leelee 26 kwietnia 2017 o 18:29

        Dezodorant z chlorku magnezu!

        1. Pepsi Eliot 26 kwietnia 2017 o 19:49

          po goleniu piecze

        2. Zyraffa 27 kwietnia 2017 o 17:11

          A mogłabym przepis na deo z chlorku magnezu,plis:)

      4. gartina 27 kwietnia 2017 o 14:29

        Po goleniu piecze, fakt. Ale oliwa magnezowa z chlorku świetnie się sprawdza jako deo . Dla zapachu można potem po kropli ulubionego olejku. Tu na blogu w komciach ktoś podał takie zastosowanie oliwy, sprawdziłam, polecam:) przy okazji dostarczasz mg:)

        1. Zyraffa 27 kwietnia 2017 o 17:14

          A,oliwę magnezowa do pachi ,mmmm ,spróbuje ,fenks

      5. Majka864 28 kwietnia 2017 o 15:42

        Polecam jako dezodorant oliwę magnezową.

      6. mamamagda 1 maja 2017 o 10:39

        Pan twierdzi, że badania się uzupełniają, że vegatest nie pokaże niektórych szczepów bakterii, które pokaże kropla, czy np. metali ciężkich, że te dwa badania dają obraz bardziej precyzyjny…kurcze nie stać mnie na to aby dać się naciągnąć. Facet ma pozytywne opinie na forach, wydawał się być uczciwy w taj krótkiej rozmowie. Zapytałam m.in. o boleriozę (działam na kleszcze jak magnez) odpowiedział, że jeśli to początkowe stadium jest w stanie to wykryć, jeśli przewlekłe to prędki się „ukrywają” i to jest już trudniejsze – pomyślałam, że naciągacz byłby w stanie wykryć wszystko.
        Grzegorzuadamie myślisz, że na przypadłość mojego syn biorezonans jest odpowiednim narzędziem diagnostycznym? Czy powinnam zacząć właśnie od tego? Ja nie mam pomysłu (i wiedzy), gimnastyka korekcyjna działa tylko na skutki i to nie całościowo, bo tą wiotkość widzę w całym organizmie(żołądek, język, wspomniany pęcherz) nawet w zachowaniu, czasem aż się dziwię, że przy tym wszystkim moje dziecko pozostaje mocno asertywne i dość ambitne w realizacji zamierzonych celów, natomiast całą reszta to tak jakby błądził we mgle.

        1. grzegorzadam 1 maja 2017 o 18:54

          Wszystkie, ukryte i nieukryte formy boreliozy wykrywa i likwiduje dobry diagnosta.
          MD nie wymagał ode mnie dodatkowych badań.

          ”myślisz, że na przypadłość mojego syn biorezonans jest odpowiednim narzędziem diagnostycznym?”
          Tak, to może być klucz do wyzdrowienia.

          Podaj maila, może pomogę znaleźć gabinet.

      7. mamamagda 1 maja 2017 o 10:40

        Wyrzuca mi komentarze w zupełnie innych miejscach niż próbuję je umieścić 😉

        1. mamamagda 7 maja 2017 o 18:03

          Grzegorzuadamie próbowałam kilkakrotnie podać tu maila ale chyba coś się zablokowało i nie mogłam dodawać żadnych komentarzy (pomogli inforamtycy Pepsi 🙂 ). Z tamtej wizyty zrezygnowałam, więc jeśli nadal chcesz pomóc i jeśli znów nic się nie zablokuje podaję adres hk.magda@gmail.com

    5. janee 26 kwietnia 2017 o 10:28

      Pepsi, czy można rozumieć, że bez wytępienia pasożytów suplementacja nie ma sensu?

      1. Pepsi Eliot 26 kwietnia 2017 o 13:50

        zależy jaka, witamiiny, minerały nie mają sensu na tym etapie, bo mogą odżywiać przede wszystkim pasożyty, za to kurkuma, 4 greens to już są elementy kuracji, plus inne zioła tępiące

    6. Hinata 26 kwietnia 2017 o 11:49

      I oto jak sprzątanie stanie się dla mnie przyjemną czynnością, a nie tylko konieczną 🙂 już od jakiegoś czasu staram się nie stosować chemii w domu, takie sprzątanie zawsze kończyło się bólem głowy i rozdrażnieniem.

      Pepsi mam pytanie czy mając objawy refluksu + fakt, że tłuszcz na moim ciele gromadzi się w formie oponki na brzuchu, mogę zacząć stosować program „Jem i chudnę”? Od jakiegoś czasu mam podrażnioną śluzówke gardła i przełyku i problemy z nadmiernym głośnym odbijaniem, złym trawieniem. Test sody robiłam przez ostatnie dni i odbicie do 90 s za każdym razem. W laboratorium mikrobiologii przebadany został mój wymaz z nosogardzieli, a wynik jaki otrzymałam to „Enterobacter aerogenes-bardzo liczne kolonie. Grzybów nie wyhodowano.” Obecnie jest mój pierwszy tydzień bez glutenu, bez nabiału będzie to już kilka miesięcy. Przymierzam się teraz do zakupów w TiB i prosze podpowiedz jak zrobić porządki także w domu mojej duszy, bo bardzo chcę żeby to był piękny i czysty dom.

      1. Pepsi Eliot 26 kwietnia 2017 o 13:38

        tak, jak najbardziej, ten program wzmacnia jelita ( w szejpie przy okazji budulca jest bardzo dużo glutaminy)

    7. Yeshka 26 kwietnia 2017 o 11:51

      Uwielbiam sprzątać i robię to z namaszczeniem raz w tygodniu (bliscy wiedzą, że mnie w sobotę „nie ma”, bo sprzątam) + mniejsze porządki na tygodniu. Znałam różne naturalne specyfiki DIY, ale przecież łatwiej kupić gotową flaszkę z chemią w sklepie… Zmotywowałaś mnie to przemyślenia swojego postępowania 😀 Dzięki Pepsi <3

      1. Pepsi Eliot 26 kwietnia 2017 o 13:36

        <3

    8. grzegorzadam 26 kwietnia 2017 o 12:19

      ŚWIETNY WPIS!
      Przedstawię wieczorem pani domu, bez chemii żrącej nie potrafi nic zrobić 😉

      1. Klaudia 6 września 2017 o 08:25

        Grzegorzuadamie, czy znasz jakieś tanie lub zdrowe lub jedno i drugie chemiczne środki do codziennego odkażania TOALETY domowej? Stancja – 4 osoby w mieszkaniu (studenci). Stąd pytanie. Co i gdzie najlepiej kupić lub sporządzić?

        Czy jest coś jeszcze co możesz zasugerować w związku z odkażaniem innych rzeczy – powierzchni, dłoni… itp?

          1. Klaudia 6 września 2017 o 09:20

            Chodzi mi o coś co mocno dezynfekuje. Nie coś co wsypię do ubikacji. Chodzi o spryskaniwanie ścian i na bieżąco praz przed uzyciem toalety calej pokrywy na ktora się siada.

            1. Klaudia 6 września 2017 o 09:22

              Coś mocnego co użyje spryskujac na kazda powierzchnię w toalecie, w tym takze na ta na ktora siadam.

            2. Pepsi Eliot 6 września 2017 o 09:25

              rozcieńczony olejek oregano w sprayu, tylko potem trzeba zmyć, bo działa jak lizol

            3. grzegorzadam 6 września 2017 o 21:41

              Clark podawałą jako bardzo skuteczny roztwór spirytusu.

    9. Anita 26 kwietnia 2017 o 12:22

      ja używam do sprzątania też tego: http://www.greensign.pl/cytrusowy-enzym-czyszczacy-naturaln-plyn-do-czyszczenia-calego-domu-i-nie-tylko-przepis-cz-1/ nakład praktycznie zerowy, tylko uważać bo to mocne. Wymyłam tym do czysta cyferki na piekarniku, te wskazujące temperaturę. Ale świetne do zlewozmywaków, kuchenki, umywalek, prysznica i podłogi z kafelek.

    10. Sofia36 26 kwietnia 2017 o 12:53

      Rewelacja!☺

    11. miła 26 kwietnia 2017 o 12:57

      zrobiłam ten odswieżacz powietrza ale ten ocet jabłkowy za silny, dolałam wiec wiecej wody i nadal :/ użyłam olejku bergamotka i ocet czuje nadal:/

      1. Pepsi Eliot 26 kwietnia 2017 o 13:31

        do zapachu octu owocowego w pomieszczeniu trzeba się przyzwyczaić, dla mnie to piękny, zdrowy zapach

    12. Krzysztofpk 26 kwietnia 2017 o 13:04

      Witaj Pepsi. Piszę tutaj bo nie znajduję innego aktualnego tematu dot. GMO. A GMO to zdrowie nas wszystkich. Otóż w Sejmie trwa obecnie batalia o zalegalizowanie wprowadzenia GMO. Temat jest cholernie ważny, dlatego proszę umożliwić tym którzy nie widzieli, albo nie słyszeli, obejrzenie poniższego materiału:

      1. Pepsi Eliot 26 kwietnia 2017 o 13:31

        nie wspieramy uwagą działań sejmu (co to jest sejm?), nie walczymy, nie przyłączamy się ani do protestujacych, rezonujemy z Ziemią, problemy takie nas nie dotyczą, jesteśmy świadomi

    13. Krzysztofpk 26 kwietnia 2017 o 14:00

      Pepsi jesteś wspaniała. O tym my wszyscy wiemy ale tematu GMO chyba nie ogarniasz. Nieprawdą jest, że te „problemy nas nie dotyczą”. Wręcz przeciwnie. Zgadzam się z Tobą, że Sejmu tutaj nie powinno być, ale nie w tym wypadku. GMO to jest wyjątek, bo te problemy BĘDĄ DOTYCZYĆ NAS WSZYSTKICH, również Ciebie i Twoich bliskich. A dlaczego? Ano dlatego ,że kiedy zalegalizują GMO to żadne cudowne diety, ani suplementy nie ochronią nas przed niektórymi chorobami włącznie z BEZPŁODNOŚCIĄ . Po prostu nie będzie wyboru. A nie każdy ma hektary i jest żywnościowo niezależny. Rozważ to w swoim sumieniu. Ponosisz jako moderator także maleńką odpowiedzialność.
      Pozdrawiam

      1. Pepsi Eliot 26 kwietnia 2017 o 14:15

        bardzo dobrze ogarniam temat GMO, tylko nie wspieram żadnych zbiorowych działań w matrixie, ani słusznych, ani niesłusznych, to tylko oddala od zrozumienia i przebudzenia

    14. Iza 26 kwietnia 2017 o 14:25

      Pepsi temat inny ale wazny dla mnie Prosze napisz jak zakonczyc zapalenie zatok tak by nie wracalo!!!! Dziekuje

      1. grzegorzadam 26 kwietnia 2017 o 22:32

        Oczyścić nerki, jelita, potem usunąc patogeny, to źródło pierwsze kłopotów z zatokami:
        http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

      2. Lustysia 27 kwietnia 2017 o 00:19

        Hej, ja miałam problem z zatokami przez prawie 10 lat i pomogły rady z tego blogu. Krople do nosa z WU lub płynem Lugola, tymianek do picia i najważniejsze- eliminacja ZAGLUCAJĄCEJ żywności. Sprawdzone na swojej skórze- po kilku miesiącach bez kataru i trzymania diety skusiłam się na piękny biały chlebek z chrupiącą skórką, no a potem znowu z zatok ciekło przez prawie dwa tygodnie;>

    15. Zyraffa 26 kwietnia 2017 o 15:53

      Helou ,ja dziś w temacie troszkę podobnym,otóż jakieś 1,5 roku produkuje na własny użytek deo do pachi -soda ,olej coco i czasami olejek miętowy ,no i po 1,5 roku beztroskiego raczenia sie tym cudem po którym pachi nie śmierdzą a ubrania sie nie niszczą dostałam jakiś czerwonych,swędzących plam ,ewidentne od tego bo jak odstawiam to znikają jak wracam one niestety tez:( no dzizasie na co ja tam miałabym uczulić?soda?olej coco? Whyyyy? Lato idzie coś trza na szybciora ogarnąć,może ktoś ma jakieś cudowne pomysły,będę bardzo wdzięczna 🙂

      1. Pepsi Eliot 26 kwietnia 2017 o 20:05

        za dużo sody

        1. Zyraffa 27 kwietnia 2017 o 12:00

          Fenks, spróbuje zmniejszyć sodę może przestanie uczulać 🙂

    16. Beata 26 kwietnia 2017 o 16:12

      hej Pepsi i Grzegorzuadamie czy moglabym pomoc mojej mamusi ktorej od jakis 3 miesiecy cierpni duzy palec u nogi, mowila ze to sie stalo po tym jak szorowala stopy i moze zbyt intensywnie, poczula bol i na drogi dzien wyskoczyla jakas zylka. od tego czasu nie czuje palca. co powinna zrobic? proponowalam moczenie w wodzie z sola magnezowa ale nie wiem czy nie jest to mechaniczne uszkodzenie. czy czucie w palcu kiedys wroci? czy spotkaliscie sie z czyms takim. poza tym normalnie moze chodzic nic sie nie dzieje. pozdrawiam goraco!

      1. Pepsi Eliot 26 kwietnia 2017 o 19:59

        niech zrobi kilka badań, cukier i insulina na czczo, lipidy, B12, kwas foliowy, żelazo i homocysteina, oraz CRP i hormony tarczycy

      2. grzegorzadam 26 kwietnia 2017 o 20:07

        Te badania można zrobić oraz testy domowe ze wskazaniem na pH i hydratację.
        http://www.pepsieliot.com/4-bardzo-proste-testy-zdrowotne-ktore-powinienes-przeprowadzic-w-domu-2/
        Do kąpieli stóp dodaj soli i sody.
        Ciężko stwierdzić przyczynę, dlatego najpierw dociekaj ogólnymi ścieżkami
        Smarowanie DMSO (WU) też może pomóc.
        http://www.pepsieliot.com/wlasciwie-nie-znam-nikogo-kto-cieszylby-sie-z-duzych-porow/

        1. Beata 27 kwietnia 2017 o 20:23

          dziekuje bardzo Pepsi i grzegorzuadamie za odpowiedz.postaram sie zeby wprowazila to w zycie i badania porobila.

    17. Kasjopka 26 kwietnia 2017 o 20:14

      Ja mam od kilku dni paplającą głowę. Kiedy biegnę pojawiają się myśli i to bardzo, baardzo fajne inaczej (rodem z wojny i horrorów a tv i filmów nie oglądam od dwóch lat), wczoraj musiałam się zatrzymać bo brakowało mi tchu i przez te myśli szlochałam. Przy sprzątaniu mam podobnie. Ja właściwie żyję zdrowo od dwóch miesięcy, jem warzywa i owoce, orzechy, ryż i soczewicę.Wiem że to początek ale nie miałam tak jeszcze. Stosuję wasze wskazówki zerujące i dotychczas było dobrze. Faje odpadły, obgryzanie paznocki odpadło, od czasu świąt wielkanocnych mam ochotę na słodycze. Kupuję bio czekolady ponad 80% kakao ale zjadam jedną na dzień! To bardzo dużo! Trzy dni temu zaczęłam odrobaczanie piołunem, wrotyczem i goździkami, zrobiłam mieszankę(szklanka piolunu szklanka wrotyczu i pół szklanki zmielonych goździków) i piję dwa razy dziennie ale wciąż chę żreć czekoladę i dzisiaj już jedną zjadłam :(. Od jakichś sześciu dni mam taką paplaninę w głowie, nie wiem co się dzieje… przecież nie wrócę do poprzedniego życia. Proszę o wskazówki jak sobie z tym poradzić. Nie mam spadków energii w ciągu dnia, tylko te myśli… boję się.

    18. Marta 26 kwietnia 2017 o 20:42

      Baaaaardzo czekałam na taki wpis – dziękuję 🙂 Teraz do szczęścia brakuje mi porad kosmetycznych – czym traktować swoją skórę z zewnątrz (bo od wewnątrz wiem, że woda, przeciwutleniacze i tak dalej). Jednak póki jeszcze moje ciało nie pracuje na najwyższych obrotach, mam problemy z przesuszaniem się skóry. Na łydkach po chlorku magnezu dramacik czasami 🙂 Konwencjonalne kremy i balsamy już mi po prostu śmierdzą chemią, a olej koko jakoś sobie nie radzi… Czym traktować facjatę a co pod oczy, co by uchronić się przed zmarszczkami (brzmi matriksowo 😉 ) Może znajdzie się miejsce na taki wpisik z przepisami kiedyś 🙂

    19. Piwonia 26 kwietnia 2017 o 21:30

      ” Ludzie nie mogą znieść bromelainy (mega enzym z ananasa), a są w stanie 72 godziny trawić gicz.”
      Pepsi czyli co miałaś na myśli? że źle się po niej czują? a ona czasem mocno nie zjada mięśni? ja faktycznie źle się po niej czuje… tak jakby coś z mięśniami było nie tak i cała „wibruję” po serrapeptazie czy nattokinozie tak nie mam.

    20. Matsushita 26 kwietnia 2017 o 21:52

      Panie Grzegorzu, co poradzi na surowicze zapalenie ucha? Czy można w tym stanie zakraplać wodę utlenioną?

      1. grzegorzadam 27 kwietnia 2017 o 06:59

        U dziecka?
        Co było już zastosowane?
        Jak na każde zapalenie wit.C z MSM, inne środki przeciwzapalne, preparaty cynku, jodu.
        http://www.pepsieliot.com/witamina-c-i-msm-najlepsze-alternatywne-zrodla-tlenu-czyli-leczenie-w-pigule/
        Inhalacje:
        http://www.pepsieliot.com/dziecko-w-tym-male-kaszle-co-ma-robic-skolowana-matka/
        http://www.pepsieliot.com/co-mozemy-zrobic-zeby-dochtore-nie-wycielo-migdalkow/

        Wodę zastosowałbym u siebie, ale nie polecę, różne sa reakcje organizmu.
        teoretycznie nie ma niebezpieczeństwa, ale ostrozność zawsze wskazana.

    21. Lustysia 27 kwietnia 2017 o 00:10

      Wieczór dobry Wszystkim.
      Chciałam się pochwalić wynikiem biorezonansu:

      CÓRKI 6LAT
      ogoniastek jelitowy (lamblia)
      grzybki: candida albicans, candida kefyr, cladosporium
      bakterie: leptospira griotifoza, streptococcus pyogenes, mycoplasma pneumoniae-w płucach
      owsiki (niedużo, było 7pepas)
      Córka często zapada na infekcje dróg oddechowych, szczekający kaszel, w zeszłym roku szkolnym szpitale pogotowia sterydy antybiotyki. Od jesieni trochę lepiej, bez ww specyfików, inhalacje z WU pomagają.

      MÓJ
      przywra clonorchis sinensis
      grzybki: candida kefyr, penicillium frequentans, candida robusta, rhizopus stolonifer (to ostatnie pleśniowe)
      bakterie: streptococcus aureus, campylobacter jejuni-w przewodzie pok.
      oprócz tego niedobór B12,E, kamienie żółciowe, piasek w nerkach, wątroba obciążona, tłuszczaki w piersiach.
      Mam jeszcze niedoczynność bez autoagresji, od ponad dwóch tyg bez letroxu i dobrze się czuję. W lutym było 3x 7pepas, w marcu 3 tyg Dąbrowskiej

      Pani Naturopatka przepisała dużo specyfików ale chciałam się Was poradzić, może dałoby radę prościej, taniej…?
      Dieta bezmleczna, bezglutenowa raczej (czasami chleb żytni na zakwasie), prawie bez cukrowa (ogólnie jakoś radzimy sobie w tej kwestii ale niestety, raz w miesiącu, przed okresem nie mogę wytrzymać)

      Plan mam taki, żeby:
      1. Wybić dziadostwo
      2. Oczyścić nas z metali i toksyn (niestety szczepiłam) mam spiru i chlo od Pepsi
      3. Uzupełnić niedobory witamin i oczywiście cały czas odżywiać Nas racjonalnie.

      Czy mogę działać na tych trzech płaszczyznach od razu, czy po kolei?
      Co do suplementacji witamin to raczej kumam, tylko nie wiem czy od razu podawać, czy się wstrzymać na razie, a może część można podawać, a część nie? Myślałam też o oczyszczaniu woreczka tą metodą z piciem oleju z sokiem z grejfruta i soli epsom, tylko nie wiem czy lepiej to zastosować teraz, czy po kuracji?

      1. grzegorzadam 27 kwietnia 2017 o 09:20

        Pani Naturopatka przepisała dużo specyfików ale chciałam się Was poradzić, może dałoby radę prościej, taniej…?”

        Co przepisała?
        Tu masz zamienniki naturalne o dużej sile rażenia:
        http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

        zabiegi lecznicze biorezonansem również wskazane.

      2. grzegorzadam 27 kwietnia 2017 o 09:23

        Z wątrobą nie szarżowałbym, potrafi w trakcie innych zabiegów dojść do równowagi.
        Możesz na 3 płaszczyznach ze wskazaniem na 1 i 2.
        Do chlorelli https://thisisbio.pl/chlorella/21-chlorella-100-organic-230tabl-this-is-bio-254475917244.html
        dołącz kolendrę, nasiona mielone, wyciągi lub liście:
        http://www.pepsieliot.com/eliminacja-metali-ciezkich-i-dlaczego-akurat-weganie-powinni-sie-odtruwac/
        http://www.pepsieliot.com/jak-latwo-pozbyc-sie-metali-ciezkich-2/

      3. grzegorzadam 27 kwietnia 2017 o 09:26
    22. freakout 27 kwietnia 2017 o 00:52

      Jakiś dobry sposób na pozbycie się kamienia z czajnika? 😉

      1. grzegorzadam 27 kwietnia 2017 o 09:08

        Soda plus kwas cytrynowy, zagotuj kilka razy.
        Coca cola z sodą też.
        wsypać , poczekać z 30 minut, pogotować i zostawić na 2 godziny, wypłukać.

      2. grzegorzadam 27 kwietnia 2017 o 09:09

        Ocet – chyba najskuteczniejszy domowy odkamieniacz, który potrafi poradzić sobie nawet ze sporym osadem. Do czajnika należy wlać szklankę octu i pół szklanki wody, następnie zagotować i odstawić na ok. godzinę. Aby pozbyć się ostrego zapachu, konieczne będzie dokładne umycie i kilkukrotne zagotowanie wody.

        Obierki ziemniaczane – wystarczy napełnić czajnik obierkami, zalać wodą i zagotować. Następnie wymienić wodę (nie obierki) i ponownie zagotować.”

        Coś poskutkuje.

    23. Takajaka 27 kwietnia 2017 o 08:30

      Ja niestety mam fatalną wodę w kranie, która zostawia osady. Umywalki, kibelki i kabinę prysznicową traktuję nierozcieńczonym octem. Strasznie śmierdzi i (przy myciu kabiny zwłaszcza) szczypie w oczy ale niestety niczym innym nie jestem w stanie domyć swoich sanitariatów.

    24. Pszczolisia 27 kwietnia 2017 o 10:29

      dzięki za ten wpis! nie miałam pomysłu na zrobieniu płynu do mycia naczyń <3

    25. kropka 27 kwietnia 2017 o 14:42

      Tego wpisu było mi potrzeba! A pytanie z innej beczki czy podczas gdy zmagam się z pasożytami oraz candidą mogę przyjmować GREENS & FRUITS ? leży sobie biedny w mojej szafce i marnieje, utkwiły mi kogoś słowa ,,pasożyty uwielbiają witaminki” nie mam pojęcia jak się do tego odnieść, zrezygnowałam z owoców (słodkich) na rzecz candy a z drugiej strony pozbawiam organizm witamin. Jestem w kropce.

      1. Pepsi Eliot 27 kwietnia 2017 o 14:55

        pasożyty wytęp i zacznij się odżywiać G&F TiB

    26. Miśka 27 kwietnia 2017 o 18:32

      Gajs, jeśli komuś przeszkadza zapach octu, jest na to prosty myk: na 2 tygodnie zalejcie w słoju zużyte cytryny (czy inne cytrusy). Octowy zapach się ulotni.. w 94%. Nie będzie to ocet cytrynowy, co to to nie – ale zapach nie będzie już tak jadowity. Działa doskonale, używam do wszystkiego, tylko nie mam jeszcze patentu na meble drewniane.

    27. gosia 27 kwietnia 2017 o 20:20

      a znacie może jakiś przepis na paste do podłogi (paneli)żeby ładnie błyszczała:)

    28. Gosialavenda 27 czerwca 2017 o 21:25

      No super,he he, ja to tyle chemii w pracy używam, bo myślę, że inaczej się nie da. Muszę zadbać o siebie i w tej kwiestii.

    29. zielonespa 27 lipca 2017 o 11:06

      Wczoraj postanowiłam umyć kabinę prysznicową. Nie lubię tego bo to ciężka robota ale już nie mogłam na nią patrzeć. Zrobiłam pierwszą próbę z octem. Wypsikałam cała kabinę w środku, zamknęłam i po 10 minutach zabieram się do szorowania szczotą a tu… nie ma co szorować! Cały kamień się rozpuścił SAM, i z tych zakamarków i z rolek i ze wszystkiego! SZOK! No tak to ja mogę ją „myć” co tydzień. 😉 Smrodek jeszcze był ze dwie godziny ale rano już nie nie było czuć. Butelka octu kosztuje 1.30 a cilit bang 17 zł! I zero roboty, tylko spłukać.

      1. Emanuela Urtica 27 lipca 2017 o 11:39

        Zawsze można użyć jabłkowego octu, wtedy pachnie ładnie. Ja już tak przyzwyczaiłam się do sprzątania jabłczakiem, że ten zapach totalnie kojarzy mi się z czystością! <3

        1. Pepsi Eliot 27 lipca 2017 o 12:10

          <3

      2. grzegorzadam 27 lipca 2017 o 21:05

        Moja stwierdziłą ostatnio, że zapuściłem wannę kamieniem, co było prawdą,
        nie wnikajac w szczegóły.
        kamień i rdza T…, taka byłąm dyspozycja bo niczym nie ruszało.
        Użyłem octu ze 100 ml + sok z połówki cytryny, przesmarowałem, może
        trwało to 2 minuty, kamień zniknął.. 😀

        1. Gosialavenda 19 listopada 2017 o 23:58

          Muszę sprawdzić tę miksturę 🙂

          1. grzegorzadam 20 listopada 2017 o 00:34

            W organizmie tak samo rozpuszcza ”kamienie”… 😉

    30. Gosialavenda 19 listopada 2017 o 23:56

      Ja niestety na co dzień mam kontakt z chemią bo sprzątam apartamenty w których czyscioszki nie mieszkają. Powiedziałam, że chloru się nie tykam i uszanowano to. Jeśli chodzi o ocet to dusi mnie po nim, a poza tym na kamień w kabinie prysznicowej nie zawsze działa, więc muszę używać czegoś silniejszego. Ale nie podoba mi się to, z jednej strony nie jem syfu, a z drugiej wdycham go i dotykam. Ja bardzo lubię sprzątać, syn zainstalował mi coś takiego na telefonie, że legalnie słucham muzyki, płacę co miesiąc dziesięć euro i mam tę świadomość, że nikogo nie okradam, bo to tak jakby ktoś za darmo chciał Twoje książki ściągać, no ale ja nie o tym, wiec na telefonie włączam sobie odgłosy natury, szum oceanu czy odglosy burzy, albo wiatru w górach i sprzątam, a gdyby do tego dołożyć środki czystości eko, to porządkowanie byłoby prawdziwym relaksem. Fajnie, gdyby na koniec dom pachniał lawendą, a nie chlorem.. Pozdrawiam Gosia.

    31. Edytka Kurek 15 grudnia 2017 o 14:56

      Świetny wpis. Lepiej sięgać po bardziej naturalne środki i nawet spędzać czas nad ich zrobieniem niż brać te chemiczne gotowce. 😉

    Dodaj komentarz