logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
192 online
50 043 853

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Dlaczego cudowne pożywienie nie wystarczy, żeby zapobiec chorobom?

podkoszulek1

Dlaczego cudowne pożywienie nie wystarczy, żeby zapobiec chorobom?

Witamina B12 TiB

Witamina B12 TiB

Ello Możnym,

Niedawno wpadł post na Facebooku napisany przez kobietę, która skarżyła się w nim, że była na diecie organicznej, żyła z dala od toksycznych produktów higieny osobistej, a i tak skończyło się na raku piersi.

Oczywiście byłoby mało rozsądne, aby na podstawie tych informacji wyciągać wnioski dlaczego do tego doszło. Jednak wpis ten dał mi do myślenia, jakie są oczekiwania od tak zwanej zdrowej diety, a także jak bardzo można się rozczarować. Tym bardziej, gdy nie do końca zrozumieliśmy pewne zjawiska zachodzące w naszych ciałach.

Pierwszą rzeczą jest fakt, że cudownej diety, a raczej takiej, która zawiera „super pokarmy” nie można oderwać od agresywnego stylu życia, toksycznego środowiska i nieumiejętności radzenia sobie ze stresem.

Podobno wiesz już o tym wszystkim, z tym, że być może nie do końca.

Co się ogólnie mówi o zmutowanych komórkach własnych?

Że dobrze odżywiony organizm nie dopuści do tego, aby raz, mogły się zmutować, a dwa, że system immunologiczny szybko sam upora się z tą patologią i nie pozwoli na rozwinięcie się nowotworu, a przede wszystkim nie dopuści do angiogenezy, czyli neowaskularyzacji, czyli mówiąc po ludzku tworzenia się nowych naczyń włosowych, które będą pośrednio odżywiać guza. A trzeba wiedzieć, że już dwu milimetrowy nowotwór wymaga osobistej angiogenezy.

Po pierwsze system immunologiczny może, szczególnie mówię tutaj o początkowym stadium choroby nowotworowej, nie zauważyć zmutowanej komórki. Niestety, to nie jest dobra wiadomość, ale raczej prawdziwa, a na dowód przytoczę opinię Tima Birdsall’a wiceprezesa medycyny integracyjnej w amerykańskich centrach leczenia raka i członka Krajowej Rady Doradczej w ramach medycyny komplementarnej i alternatywnej przy Narodowym Instytucie Zdrowia.

Układ odpornościowy jest przeznaczony do rozpoznawania i niszczenia nieprawidłowych komórek, jednak w wielu przypadkach, jak twierdzi dr.Birdsall, przede wszystkim w początkowym etapie rozwoju nowotworu, markery powierzchniowe na komórkach nowotworowych są identyczne z tymi na komórkach normalnych, co uniemożliwia układowi odpornościowemu rozpoznawania ich jako zagrożenie.

Czy w takim razie mamy machnąć ręką i udać się do restauracji Mac Donald’s po największą porcję frytek?

Wręcz przeciwnie jeżeli nie dopuścimy do powstania stanów zapalnych, czyli nie dopuścimy, aby nasz poziom CRP wyskoczył ponad 10, to wówczas mamy szansę pokonać ten nowotwór,a nawet odciąć go od jego waskularyzacji. Bez silnego układu immunologicznego bardzo trudno pokonać raka, a medycyna konwencjonalna leczy raka środkami, które ostatecznie skutkują wykończeniem układu odpornościowego, więc im więcej damy pro zdrowotnych narzędzi naszym ciałom, tym będziemy mieli większe szanse.

Czy ktoś może być w takim razie pewny, że jedząc organiczne pożywienie i nie używając antyperspirantu na pewno nie zachoruje na raka? Niestety nie.

Nie dlatego, że to jest działanie niewystarczające, ale dlatego, że jednocześnie ten ktoś robi wiele innych szkodliwych dla siebie rzeczy, jak jedzenie organicznych ciasteczek i lodów, picie, albo tylko kąpiele w wodzie z chlorem, używając pasty do zębów z fluorem, złamanie diety od czasu do czasu, często raz dziennie, braku aktywności sportowej, oraz co niezwykle istotne totalnej nieodporności na stres.

Gdy dołączymy do tego niedożywienie (sic!) oddychanie przypadkowym powietrzem i słabe nawadnianie mamy do czynienia z takim kimś, na dwoje babka wróżyła, i wtedy może nadejść choroba.

No i jak tu nie zjeść w sezonie truskawki, gdy w sklepach ze zdrową żywnością, kończą się w pół godziny po dostawie? No to idzie się na placyk, do uprzejmego rolnika i kupuje kobiałkę truskawek zanurzonych wcześniej w jodku metylu, ulubionym truskawkowym pestycydzie. A co mi tam i zjada się kobiałkę wraz z mężem i progeniturą, ale koniecznie truskawki idą już w parze z bio jogurtem kozim pasteryzowanym (bo skąd wziąć inny?) i ze stewią, ma się rozumieć organik.

Niestety to tak nie działa.

Jak to niedożywienie, skoro jem tyle zdrowych pokarmów?

Yyy … zapamiętaj raz na zawsze, że pomimo jedzenia najlepszych pokarmów i zawsze organicznych, nie masz gwarancji, że będziesz dobrze odżywiony.

Jak to?

Ponieważ może i zapewne nadal będzie nam brakować istotnych składników odżywczych niezbędnych dla dobrego funkcjonowania układu immunologicznego i szeregu innych istotnych funkcji komórkowych.

Oto przykład:
Nawet w najlepszej nowoczesnej diecie brakuje jodu. Pomimo tego, że odgórne instytucje medyczne sugerują tyle jodu dziennie, aby podtrzymać odpowiednie funkcjonowanie tarczycy, to ignorują fakt, że jod jest potrzebny do dobrego funkcjonowania każdej komórki w organizmie. Jod jest niezbędny do prawidłowego metabolizmu komórek. A prawidłowy metabolizm komórek, to jest przekształcanie/wykorzystywanie energii. Do tego potrzeba znacznie więcej jodu, niż tylko pełnienie wymogów naszych tarczyc. Jak to jest w końcu z tym jodem złym organicznym i dobrym nieorganicznym?

Jod jest bardzo potrzebny zarówno w chorobie, jak i gdy zamierzamy zapobiec rakowi. Dr. Stephanie Buist pisze: – Jod jest absolutnie niezbędny dla genu o nazwie P53, znanego jako „drużynowy kodu genetycznego „. Bez jodu i selenu organizm nie będzie mógł eliminować nieprawidłowych komórek z organizmu, takich jak rak Jod ma wpływ na raka piersi?

Jedną z największych przeszkód na drodze do niedoboru jodu jest ciągłe zużycie / absorpcji halogenków, takich jak bromki, fluorki i chlorki. Te trzy substancje konkurują z jodem do receptorów w obrębie komórki. Zasadniczo oznacza to, że jod nie może dostać się do komórek, jeśli te inne halogenki znajdą się tam pierwsze.

Myślisz, że jak nie jesteś na służbie wojskowej, to nie masz bromu w pożywieniu, a jesz chlebek ze sklepu? No to już masz.

Ale przecież braki jodu idą zwykle z brakami selenu

A selen wchodzi również w akcje łączenia się z białkiem, tworząc seleno-białka funkcjonujące jako ważne enzymy antyoksydacyjne o pojemnościach zdolnych do zatrzymania uszkodzonych cząsteczek DNA, które nie mogą się replikować. Czyli, że nowotwór nie może się rozwijać. To jest bardzo ważna rola selenu, bowiem skomplikowane relacje układu odpornościowego z rakiem, nie są do końca dobrze rozumiane o czym wspomniałam chwilkę temu.

Lecz nie tylko chodzi o jod i selen, jako przykłady elementów potrzebnych do optymalnego zdrowia.

Wielu z nas słyszało o niesamowitych korzyściach płynących z pomidorów, a chodzi tutaj oczywiście o likopen a na stronie internetowej dr. Joel’a Fuhrmana możemy przeczytać o badaniach, które potwierdzają, że im wyższy poziom likopenu we krwi, tym niższe jest prawdopodobieństwo zawału serca, a ci mężczyźni, którzy mieli go mniej mieli potrójne ryzyko wystąpienie incydentów sercowo-naczyniowych. Ożeż, do tego z tętnicą szyjną robiło się coś naprawdę nie halo.

Zaraz, zaraz, a czy przypadkiem likopenu nie jest znacznie więcej w przecierze pomidorowym, czy keczupie, niż w świeżych,nawet organicznych pomidorach? A czy w restauracji Mac Donalds zabrakło kiedyś na tacach konsumentów keczupu? To w takim razie oni, ci konsumenci powinni mieć bardzo zdrowe aorty szyjne i niskie ryzyko zawału. Tia.

A jabłko?

Faktycznie wystarczy jedno jabłko dziennie, żeby nie musieć widywać lekarza?
Cokolwiek nie powiedzieć jabłko jest zajebiste. Poświęcę apple wkrótce cały artykuł, bo znalazłam takie badania o jabłku, że tylko filopaleolity o tym wiedzą, bo muszą. Oni przecież nie mogą sobie zjeść roślin w dowolnych ilościach, więc muszą się oprzeć na esencji egzogennych antyoksydantów.
Wracając do nieodżywionego ciała, przy tak zwanym zdrowym jedzeniu. Tak, to są fakty.

Ktoś czyta o grzybach shiitake, wykazano, że zabijają komórki nowotworowe. Shiitake znany jest z wartości polisacharydu lentinan pomagającego zwiększyć przeżywalność chorych na raka. Naukowcy z Uniwersytetu w Harbinie, Chiny (w 2008 roku) stwierdzili, że lentinan jest korzystny w kazdym przypadku, czyli do zabijania nowotworu, do przedłużania życia z tą chorobą, oraz do zmniejszania prawdopodobieństwa nawrotów.

Mimo to, ktoś może zjeść wszystkie grzyby shitake, jakie tylko wpadną mu w ręce, ale gdy nie zmieni całej diety i stylu życia i nadal będzie pozwalał sobie na truskawki przyprawione jodkiem metylu nie koniecznie osiągnie pożądane przez siebie rezultaty zdrowotne.

Jedynym wskaźnikiem, czy nasz organizm jest odpowiednio odżywiony, jest wykonanie odpowiednich badań fizykalnych. Na przykład takich Zostań bogaczem płci przeciwnej, czyli jakie zrobić obowiązkowe badania?

Ale nawet kontrolne badania nie pomogą, gdy nie umiemy sobie poradzić ze stresem.

Stres to cichy zabójca?

Wpływ stresu na nasze ciała wciąż nie jest doceniany i najczęściej pomijany również przez współczesną medycynę. Owszem, lekarze przepisują leki przeciwdepresyjne, lub leki, które pozwalają ludziom w ogóle zasnąć, ale te leki nie leczą nas ze stresu to oczywiste, ale również dodatkowo potwornie nam szkodzą. Dopóki nie nauczysz się radzić sobie ze stresem nie będzie wiele zdrowia w Twoim życiu chłopaku, czy dziewczyno.

Stres powoduje kaskadę reakcji odbijających się hormonalnym piętnem na naszym ciele, wywołując przewlekłe stany zapalenie, przewlekłe zmęczenie i poważne, lub chociaż umiarkowane problemy emocjonalne, to tak w telegraficznym skrócie.

Stres zużyje do imentu nasze nadnercza, ogranicza przepływ krwi, przysparza ataki serca, zakłóca oddychanie. Jednym słowem, organiczna dieta nie pomoże, ani odstawienie antyperspiranta, czy też wi-fi, chociaż to ostatnie jest prawie niewykonalne. Tak czy siak sters prowadzi do poważnego chorowania i trzeba mieć w zanadrzu jakieś remedium.

Dla jednych to będzie powtarzanie spółgłoski Kosmosu „Ommmmmmmmmmmm” , dla innych to będzie bieganie.

Byle jakie bieganie samo w sobie obniża poziom zapalenia, ale już bieganie odpowiednie wywołuje efekt głębokiej medytacji O tym jak biegać byle jak, a i tak czerpać korzyści, oraz jak biegać specjalnie i automatycznie czerpać korzyści pokonywania strachów i budowania mocy nadczłowieka jest sporo wpisów na tym blogasku, ale będą następne. Jest ogromna często nieuświadomiona potrzeba. Ale wiem, że jest.

Referencje
Vic Shayne, PhD www.nutritionresearchcenter.org
Stephanie Buist, ND HC, The Guide to Supplementing with Iodine What you need to know to get started, http://jeffreydachmd.com/wp-content/uploads/2014/03/The-Guide-to-Supplementing-with-Iodine-Stephanie-Burst-ND.pdf, Dec ’11
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22135889
http://www.prevention.com/food/healthy-eating-tips/strawberries-contain-large-amounts-chemicals-and-pesticides
https://www.drfuhrman.com/library/tomatoes_protect_against_heart_attack_stroke.aspx
http://www.medicalnewstoday.com/articles/265254.php
Jenkins, Matthew, Could Mushrooms be the Cure for Cancer? The Guardian, Mar 2, ’14. http://www.theguardian.com/lifeandstyle/2014/mar/02/could-mushrooms-cure-cancer

Konklużyn

Następnym razem, gdy tylko zobaczysz artykuł, że ekstrakt z nasion winogron pomaga również utrzymywać równowagę poziomu hormonów żeńskich, albo że dziko rosnące w lasach dalekiej północy grzyby witalne Chaga zabijają komórki nowotworowe, lub przeczytasz pean o jabłku trzymającym lekarza z dala, nie zapominaj, że jesteś jednostką integralną.

Że jesteś całością

Że nie możesz skupić się tylko na jednym fragmencie zdrowego stylu życia

Że przed nami jest sporo pracy, aby być zdrowymi, czyli uwolnić się od choroby

Genami bym się już tak nie przejmowała. Uno, że badania potwierdzają, że mniej niż 1% raków jest stricte związanych z genetycznym obciążeniem, a secundo, że profesor Brusik Lipton przecież mówi, że nasze umysły potrafią zmieniać geny.

Jednak, żeby nasz pogodny umysł potrafił zmieniać geny, nie wystarczy idealny poziom jodu, czy nawet selenu z cynkiem, prowitaminą A, czyli beta-karotenem, oraz witaminą E i C tworząc nieprawdopodobnie silny antyoksydant egzogenny, bo to właśnie może może nie wystarczyć.

Musimy dodatkowo nauczyć się jeszcze ujarzmiać stres.

Dopiero wszystko razem może doprowadzić do osiągnięcia homeostazy, czyli cudownej samoregulacji procesów biologicznych

♥♦

czego Możnym serdecznie życzę
jor peps

Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep

Już wkrótce pojawi się nowy produkt antyoksydant Glutation (w spoko cenie)


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 6 368 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Paula 29 czerwca 2015 o 12:47

    Cześć Pepsi,
    czytam już Twojego bloga od jakiegoś czasu. Powoli wprowadzam sobie coś od Ciebie do mojej diety. Zdaje sobie jednak sprawę, że nie jest to jeszcze poziom homeostazy. Na razie skupiam się na wypracowaniu diety odpowiedniej dla mnie. Mam jednak ciągle problem z doborem produktów – tzn. gdzie kupować te organiczne. Nawet jak zawieszę się na jakimś rolniku, który mnie zapewni, ze zdrowe i nie pryskane, to skąd mam wiedzieć czy to prawda? Napisz proszę jak Ty do tego dochodziłaś, jak szukałaś tych produktów. Może jesteś wstanie wskazać które produkty można kupić w „normalnych” sklepach. Pisałaś kiedyś, że banany kupujesz w Lidlu. Potrzebuję wskazań w tym temacie, bo już mi się kończą miejsca do których mogę pójść, a chciałabym rzeczywiście odnaleźć takie miejsca.
    pozdrawiam
    Paula

    1. pepsieliot 29 czerwca 2015 o 13:16

      trzeba uwieżyć sprzedawcy w skelpie ze zdrową żywnością, a także kupuję w Lidlu, w Oszonie każdym tez codzienniwe są różne produkty bio. Jest internet i „paczka Jakuba”,wygooglasz to ci wyjdzie, i jest szcześliwa 15, czyli że mogą być normalnie sciagane z półek hipermasrketu, czy z placu zwykłego

  2. Beatka 29 czerwca 2015 o 13:44

    Amen

  3. Kill Bill 29 czerwca 2015 o 15:20

    You are so vain 🙂

    Na tym świecie zdrowia już nie będzie. Właśnie co odczytałem na jakimś portalu informacyjnym, że pisano do rodziców, bodajże w Bawarii, żeby ich dzieci nie ubierały się skąpo, bo dzikusy zjechały zza siedmiu mórz. Jest takie anglojęzyczne określenie liberalizmu – pussification, co można przetłumaczyć jako ciponizacja społeczeństwa. Narazie ludzie pomyślcie o tym, czy facet to jeszcze facet, bo coś kiepsko to wygląda..

    1. Królik 29 czerwca 2015 o 16:28

      A zastanawiałeś się kiedyś czy kobieta z usuniętym niemalże całym owłosieniem ciała, z makijarzem, w szpilkach, farbowanymi włosami to jeszcze kobieta? Jakoś mało kto zwraca uwagę, że w przypadku kobiet to też nienaturalne 🙂 Ba, uznaje się wtedy kobietę za zadbaną i bardziej atrakcyjną. Dla mnie to akurat spoko jak facet się uczesze czy wydepiluje tu i tam, niech się cieszą, że to jeszcze jest opcja, a nie wymóg społeczeństwa, bo inaczej jesteś aseksualną feministką 😉

      1. Kill Bill 29 czerwca 2015 o 20:34

        Mówię o mentalności, nie o szpilkach. Jakbyś był chłop, to byś zrozumiał. Twój nick mówi sam za siebie.

        1. Królik 30 czerwca 2015 o 12:19

          Zakładam, że mówiąc „ciponizacja” masz na myśli zniewieścienie mężczyzn (chociaż mogę się zupełnie mylić), to co kto robi ze swoim ciałem wynika z tego co ma w głowie. Wygląd to moim zdaniem też część mentalności. Tak czy siak mnie bardziej przeraża jednak druga strona skali, w pracy spotykam się głównie z facetami także mam pełen przekrój różnych wariantów do obserwacji i szczerze mówiąc większość ma mentalność typowego polskiego chłopa, czyli najlepsze rozrywki to piwo i kumple, dziewczyny niby mają, ale nie wiem po co bo tylko narzekają, że im trują żeby odeszli od kompa w domu, itd… to jest mentalność, która bardziej rzuca mi się w oczy i nieustannie przeraża.

          1. Kill Bill 30 czerwca 2015 o 15:51

            Owszem, dziś, gdy facet ma do wyboru iść z kumplami na piwo lub być z dziewczyną, wybiera to pierwsze. Na dodatek alkohol obniża poziom teścia. Cipy nie faceci. Czasem nie mogę oprzeć się wrażeniu, że wiele kobiet przerasta ich pod kątem męskości. Przyczynia się do zniewieścienia skażenie środowiska estrogenami tzn. samice przez całe swoje życie produkują estrogeny, a samce nie produkuja teścia, bo zostały zabite w dniu urodzin, bo są ekonomicznie nieopłacalne tzn. nie dają mleka, ani jajek. Mało tego soja, która zwieksza poziom estro jest jedną z głównych pasz dla zwierząt hodowlanych. Do tego ci idioci na stricte sportowych portalach wegańskich wypisują, że soja jest w porządku. I działalność takich idiotów jak Gary Y. który promuje sojowe kotleciki, choć może rzeczywiście sympatyczny gość, ale to inna historia.
            Zresztą już zaobserwowano, że niektóre samce ryb potrafią zmieniać płeć i stawać się babami. Wśród ludzi też ciepłolubnych nie brakuje.
            Temat na bloga gotowy.

          2. pepsieliot 30 czerwca 2015 o 17:20
          3. Kill Bill 30 czerwca 2015 o 17:33

            W zasadzie tekst mam gotowy, bez plagiatu. Do tego dochodzi jeszcze kobieca antykoncepcja. Kobitka robi siusiu i estro ląduje w wodzie pitnej.

  4. Aga 29 czerwca 2015 o 16:45

    Nie mam i póki co nie bbędę mieć dostępu do eko truskawek i co teraz kupić takie nie eko czy w ogóle nie jeść truskawek?

    1. pepsieliot 29 czerwca 2015 o 18:34

      nie jeść

      1. Niki 30 czerwca 2015 o 10:06

        Właśnie. Postanowiłam ich nie jeść, a zjadłam kilka razy. I co. Wysyp na twarzy drobnych krostek i kilka większych, tak samo jak w ubiegłym roku wyrzucam z siebie syf zamknięty w przemysłowych truskawkach. Pi’rdole – nie jem! ;D nie będę męczennicą.

    2. marek13 30 czerwca 2015 o 00:35

      Kill bill, no to jak to jest, typ depilowany to pedał, ale kim dla Ciebie jest laska na szpilkach? ( próbuje ” zmęszczyć” punkt widzenia Królika ).

      1. Kill Bill 30 czerwca 2015 o 11:38

        W którym miejscu napisałem, że depilowany to pedał?
        Pisałem o zniewieściałej Eurpie. Inny przykład: 18 letnia Angielka położyła kawałek boczku na klamce od meczetu. Tam, w Wielkiej Brytani. Co zrobił rząd brytyjski? Wsadził ją do więzienia!

        Widzę, że dostosowaliście się poziomem. Ja o czarnej stronie liberalizmu,a wy udajecie (jak na prawdziwych mężczyzn przystało), że to nie jest istotne, tylko czepiacie się jakiejś dziewczyny.

        1. Królik 1 lipca 2015 o 15:39

          chyba zaszedł tu jakiś błąd… nie jestem mężczyzną 😉

  5. Margarita 29 czerwca 2015 o 17:53

    Dało mi do myślenia teraz, że nie doceniłam wpływu stresu…

  6. Dżoanna 29 czerwca 2015 o 21:06

    A czy kupowanie przemyslowych bananow w lidllu (nie bio) jest ok? Jak mój mózg ma ogarnąc taką wybiórczość? Jestem ciekawą i otwartą głową, która poszukuje dla swego organizmu dobrych rozwiązań ale stały dostęp do produktów bio mam niemożliwy. Jak żyć? Zapytam cytując klasyka.

    1. pepsieliot 29 czerwca 2015 o 21:48

      akurat banan nie musi być bio

      1. Gabi 29 czerwca 2015 o 22:05

        Pepsi a napiszesz coś o bananach pastewnych? Czytałam, że rynek europejski jest zalany tymi bananami, ściema?

        1. pepsieliot 30 czerwca 2015 o 08:31

          jakaś bzdura, nie chce mi się o tym pisać

  7. martusiaar 30 czerwca 2015 o 09:30

    Hejka, no z tymi truskawkami bio to nie jest łatwa sprawa, a szczególnie w UK, sprawdziłam kilka sklepów i d**a =/ trzeba wracać do Polski heh. Mam pytanie związku z ilością przyjmowanych suplementów, trochę się u mnie tego zebrało: a,d,e,k2, complex b, jod, selen, graviola, oregano, imbir&kurkuma itd 🙂 czy nie obciążam nimi układu pokarmowego? w końcu ktoś musi to strawić 🙂 Na początku o tym nie myślałam, ale dosłownie każdy widząc taką ilość tabsów od razu pyta- a co z żołądkiem?

    1. pepsieliot 30 czerwca 2015 o 15:23

      ja się wypowiaadm tylko na temat supli kupionych w naszym wellness sklepie

  8. Gosia 30 czerwca 2015 o 11:31

    Pepsi, kilka dni temu pytałaś, co chcemy czytać. I teraz mi się przypomniało… Czasami zastanawiam się, co robisz, że jesteś tak świetnie zmotywowana. Nie należę do ludzi, którzy mają problemy z dyscypliną, ale zwątpienia – i owszem -dopadają mnie czasami. Przypuszczam, że to nie tylko moja potrzeba. Wprawdzie wszystkie Twoje posty są motywujące, ale chętnie dowiem się, jak to u Ciebie wygląda.

  9. Nata 30 czerwca 2015 o 13:12

    Pepsi czy to oznacza, że lepiej nie jeść truskawek od rolnika? więcej z nich szkody niż pożytku?
    A gdy je umyje w sodzie, a następnie w kwasku cytrynowym czy to pomoże pozbyć sie tego wstrętnego jodku metylu?

    1. pepsieliot 30 czerwca 2015 o 15:21

      od 3 lat jest na tym blogu parszyw dwunastka, a na niej jak byk sa truskAWKI I JAGODY AMERykńskie , ich nie można jeść nieorgniczmych

  10. Marika 30 czerwca 2015 o 15:21

    Pepsi, kilka pytań, mam nadzieję że odpowiesz na nie:
    1. Piszesz często o wodzie z kranu, żeby w niej nie gotować i nie myć się chlorowaną wodą. Mieszkając w bloku jakie mamy alternatywy? Gotowanie jeszcze, ale mycie?
    2. W tym poście pisałaś o niedożywieniu.. Skąd Ty masz pewność, że dostarczasz sobie wszystkiego? Mówię o Twojej witariańskiej diecie, koktajlach itp. Ich skład nie zmienia się diametralnie, więc skąd wiesz, że czegoś nie dostarczasz? Sprawdzasz to badaniami czy upewniasz się suplementacją? Nie jest to hejt czy zarzut, po prostu ja też nie wiem, i myślę że wiele osób się nad tym zastanawia czy ich dieta jest dostatecznie zróżnicowana…

  11. Lisa 1 lipca 2015 o 08:10

    Polecam zainteresować się własną uprawą, niewielki ogród wystarczy i nie trzeba się zastanawiać, skąd? co? i z czym?

    1. pepsieliot 1 lipca 2015 o 08:14

      mnie okropnie nudzi uprawianie, po drugie nie jest zdrowe dla kręgosłupa, wolę w tym czasie biegać

      1. Lisa 1 lipca 2015 o 09:51

        A ja wręcz przeciwnie, uwielbiam się uziemiać plewiąc 🙂 pzdr

        1. pepsieliot 1 lipca 2015 o 13:50

          zazdroszczę, bo mam spory zapuszczony ogród

          1. Lisa 3 lipca 2015 o 13:21

            To ja zazdroszczę, bo chętnie bym pobiegała…..mam pourazowy problem z szyjnym…ale dzisiaj czytając Twoje stare wpisy odkryłam, że ty również …. no więc jak to jest z tym bieganiem i wstrząsami? Lekarz mi nie polecił nawet jazdy na rowerze (oczywiście nie posłuchałam i zaczynając od krótkich dystansów jeżdżę coraz dłuższe) ale biegać się boję , bo wizja powrotu do szpitala czy kolejnego paraliżu reki jest nieprzyjemna 🙂

          2. pepsieliot 3 lipca 2015 o 16:47

            dużo trenuję izometrycznych ćwiczeń, takich na leżąco, a po drugie uraz urazowi nie równy

  12. Paula 1 lipca 2015 o 09:33

    Hej. Potwierdzam, 1.5 wody rano i 1 cytryna zmieniły wszystko nie do poznnia, 10 lat mniej na oko i fastfoody mi przeszły same, dziękuję Pepsi. Masz coś na gronkowca? Po skórze mi łazi, mam maść z antybiotykiem, waham się czy stosować.

    1. pepsieliot 1 lipca 2015 o 13:57

      przeczytaj wpis o czarnuszce, niedawno był, oraz jedz eko jabłka ze skórką

    2. Lisa 3 lipca 2015 o 13:19

      To ja zazdroszczę, bo chętnie bym pobiegała…..mam pourazowy problem z szyjnym…ale dzisiaj czytając Twoje stare wpisy odkryłam, że ty również …. no więc jak to jest z tym bieganiem i wstrząsami? Lekarz mi nie polecił nawet jazdy na rowerze (oczywiście nie posłuchałam i zaczynając od krótkich dystansów jeżdżę coraz dłuższe) ale biegać się boję , bo wizja powrotu do szpitala czy kolejnego paraliżu reki jest nieprzyjemna 🙂

  13. Aga 1 lipca 2015 o 23:12

    To 1,5 l wody to na czczo i za jednym zamachem wypijamy ?

    1. pepsieliot 2 lipca 2015 o 07:28

      powoli, robiąc cidzienne poranne czynności, ale przed umyciem zębów, i z dodatkiem soku z połowy najlepeij eko cytryny

      1. orzełek 2 lipca 2015 o 23:01

        A ssanie oleju w takim razie po wodzie?

        1. pepsieliot 3 lipca 2015 o 08:12

          ja ssię wieczorem

  14. Lisa 3 lipca 2015 o 16:51

    W takim razie czekam na wpisy dla poturbowanych kręgosłupów 🙂 pzdr

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się