logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
173 online
51 009 140

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Dlaczego Klenner i jego witamina C nie dostali nagrody Nobla?

1

Dlaczego Klenner i jego witamina C nie dostali nagrody Nobla?

Tu kupisz Witaminę C 1000+ TiB

Tu kupisz Witaminę C 1000+ TiB

W 1951 roku, o czym opowiada dr. Levy, do dr. Fredericka Roberta Klennera przywieziono pięcioletnią dziewczynkę chorą na polio. Dziecko miało już sparaliżowane obie nogi od ponad czterech dni! Prawa noga była zupełnie bezwładna, a lewa noga została określona jako wiotka w 85%. Dziecko odczuwało ból w szczególności w obszarach kolanowych i lędźwiowych. Czterech lekarzy podczas konsultacji potwierdziło diagnozę, że jest to polio.

KLENNER zadysponował jedynie dwa środki leczenia, witaminę C i masaże. Po czterech dniach zastrzyków z witaminą C dziecko znowu zaczęło poruszać obiema nogami, jednak były to ruchy bardzo powolne. Zostało wypisane ze szpitala z zaleceniem przyjmowania po 1000 mg doustnie witaminy C co dwie godziny przez 7 dni. Dziewczynka w jedenastym dniu zaczęła powoli chodzić. W 19 dniu wróciły wszystkie funkcje czuciowe i ruchowe, tak jakby dziecko nigdy nie było chore.

MOGLIBYŚMY sobie wyobrazić, jak przebiegałoby życie tej dziewczyny, gdyby nie kuracja doktora Klennera. Możemy się również zastanawiać dlaczego w dobie szczepionek, chemioterapeutyków i antybiotyków Klenner nie otrzymał Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny?

DOKTOR Frederick Robert Klenner urodzony w 1907 w Pensylwanii uratował ogromną ilość dzieci za pomocą witaminy C. Zalecał stosowanie jej kobietom przez cały okres ciąży dzięki czemu rodziły się zdrowe niemowlęta.

images-3

Z listu Klennera z 1950 roku możemy dowiedzieć się, że właśnie ostatnio zetknął się z nowymi czterema przypadkami choroby Heinego-Medina i wszystkie zostały całkowicie usunięte. W trzech przypadkach zaobserwowano ostrą gorączkę na pewnym etapie. Natomiast w każdym przypadku zastosowanie 65 mg na kilogram ciała (przez iniekcję dożylną) co 2 godziny, i co 4 godziny, wywołało we wszystkich przypadkach spontaniczne odzyskanie zdrowia w ciągu 48 godzin

Czy Klenner zasługiwał na Nobla z dziedziny medycyny, czy raczej żeby mało kto się dowiedział o i iniekcjach dożylnych z askorbinianu sodu, czy doustnym braniu witaminy C w postaci nawet najzwyklejszego kwasu askorbinowego?

Jak sądzisz?

DLACZEGO tacy ludzie nie dostają Nobla?

I jeszcze jedna (z bardzo wielu) historia, o której dr. Klenner wspomina, to historia mężczyzny bliskiego śmierci z ciężkim, wirusowym zapaleniem płuc, który nie chciał być już hospitalizowany. Doktor przybył do niego do domu i podał mu dożylnie 5000 miligramów witaminy C (askorbinianu sodu). Następnie opuścił chorego, a po powrocie (tego samego dnia) okazało się, że jego temperatura spadła o 3 stopnie. Doktor podał choremu mężczyźnie kolejną dawkę 5000 mg witaminy C i podawał mu taką samą dawkę 4 razy dziennie przez kolejne 3 dni. Beznadziejnie chory człowiek wyzdrowiał.

Referencje: 1

images-1

PRZYPOMINAM jak mniej więcej przebiega kalibracja na podstawie protokołu witaminowego dr. Cathcarta:

Idziesz do sklepu o nazwie Hipermarket i kupujesz dużo (4 kg, lub więcej) pomarańczy. W Lidlu są bio. Następnie wyciskasz (może być ręczna wyciskarka) z nich sok. Na każde pół szklanki dodajesz łyżeczkę kwasu askorbinowego. Podajesz ten specyfik osobie z zainfekowanymi migdałkami, zatokami, grypą, zapaleniem pęcherza, ale też zadziała na chory/bolesny bark i inne dolegliwości, w tym poważne choroby i bardzo poważne związane z istotnym spadkiem odporności, co pół godziny aż do wystąpienia biegunki. To jest właśnie ten próg jelitowy. Cała sztuka polega na systematycznym dozowaniu witaminy C z sokiem co 20-30 minut, ponieważ jest to okres pół-rozpadu.

Polecam Kwas askorbinowy TiB, a później albo pozostanie przy tej formie albo przejście na dawkę 1 tabletka, lub 2 dziennie Witaminy C 1000+ TiB.

WRACAJĄC do dr. Klennera:

Jak takie historie brzmią dla mainstreamu? Oczywiście jakby się tu gusła odprawiało. Jakby tu chorą Rozalkę chciano na trochę wsadzić do szabaśnika (co to jest szabaśnik?)

Oczywiście nie chodzi o to, żeby prześcigać się w temacie, kto jest bardziej ciemny, oni, czy my?

Chodzi tylko o to, żeby Nobla dostawali właściwi ludzie.

Polać im


reklamablogBlog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 7 707 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Ewa 28 kwietnia 2016 o 14:30

    Witaj. Na początek WIELKIE DZIĘKI za wszystkie informacje, które tu podajesz. Są bezcenne.
    A pytanie – jak i w jakich ilościach zastąpić tę łyżeczkę kwasu askorbinowego Liposomalem C? Wcisnąć do tego soku? Ile? Mam go dużo pudełek ;), zażywam codziennie rano jedną profilaktycznie i co godzinę jedną w chorobie. A może jest jeszcze jakiś inny pomysł.
    Nawiasem mówiąc, zażywam go od września prawie codziennie. Zwykle w sezonie chorowałam raz w miesiącu. W tym roku tylko kilka razy mnie „brało”, ale po jednym dniu końskich dawek przechodziły przeziębienia.

    1. pepsieliot 28 kwietnia 2016 o 15:36

      Liposomal C nie nadaje się do kalibracji. Jest w otoczce lipidowej i nie wywołuje (teoretycznie) biegunki. Najpierw kalibracja kwasem askorbinowym TiB, a potem przyjmowanie 1 do 2 saszetek dziennie. Przy poważnych chorobach jak rak 6 saszetek dziennie.

      1. Ewa 28 kwietnia 2016 o 15:47

        Dzięki. Rozumiem już. Zamówione. Pozdrawiam

      2. magda2424890 29 czerwca 2016 o 19:50

        Cytuję:
        „Liposomal C nie nadaje się do kalibracji. Jest w otoczce lipidowej i nie wywołuje (teoretycznie) biegunki. Najpierw kalibracja kwasem askorbinowym TiB, a potem przyjmowanie 1 do 2 saszetek dziennie. Przy poważnych chorobach jak rak 6 saszetek dziennie.”

        Pepsi Eliot, ale czego 6 saszetek dziennie? kwasu askorbinowego czy liposomalu C? Czy mogę zacząć przyjmować kwas askorbinowy od dużych dawek? Jaka dawka najlepsza na początek?

        1. pepsieliot 29 czerwca 2016 o 20:12

          Liposomalu C, to on jest w saszetkach. Najpierw robisz kalibrację i sprawdzasz ile możesz przyjąć w czasie pól rozpadu witaminy C czyli co 25-309 minut. Nie będziesz mogła przyjmować naraz dużych dawek, bo raczej pogoni Cię do toalety. To jest właśnie ten próg jelitowy

    2. orzelek 28 kwietnia 2016 o 19:33

      Ewa, a skąd masz takie wielkie ilości tak drogiego liposomalu? 🙂

      1. Ewa 28 kwietnia 2016 o 23:48

        Przygotowuję se w szabaśniku 😉

  2. monika wawrzyniak 28 kwietnia 2016 o 14:33

    Tyle się teraz słyszy o kwasie askorbinowym, myślałam że to następna moda a tutaj proszę u Ciebie tez artykuł na temat witaminy C 🙂 Mam pytanie, Witaminę C to już do końca życia w takich dawkach się przyjmuje ?

    1. pepsieliot 28 kwietnia 2016 o 15:35

      Nie w takich jak do kalibracji, wystarczy 1 gram, ale my nie umiemy produkować witaminy C jak wiele zwierząt

      1. ewelina 18 października 2016 o 13:05

        jak czesto powinno robi sie taka kalibracje, zkladajc ze pije sie vit c 5g z msm d\iennie?

        1. pepsieliot 18 października 2016 o 13:55

          tylko w razie potrzeby, infekcji

          1. grzegorzadam 18 października 2016 o 14:28

            Niektórzy zalecają raz w miesiącu, dla korekty i detoksykacji jelit.

  3. grzegorzadam 28 kwietnia 2016 o 14:41

    ==co pół godziny aż do wystąpienia biegunki. ==
    W łikend skróciłem ten czas do 7 minut.
    8 dawek > łyżeczka askorbinianu na łyżeczkę + łyżeczka MSM na 1/2 szklanki soku.
    Po godzinie ból głowy lekki, potem wiadomo, sen i rano w porządku.

    20 min to optimum. 😉

    1. magda2424890 29 czerwca 2016 o 19:53

      do Grzegorzadam: MSM? Co to takiego?

  4. Beatka 28 kwietnia 2016 o 15:08

    Po wystąpieniu biegunki ,chcąc zostać przy tej formie – jaka dawka dzienna?
    Pozdrawiam

    1. pepsieliot 28 kwietnia 2016 o 15:33

      1 – 2 gramy

  5. Robert 28 kwietnia 2016 o 15:38

    Stosuję kalibrację z dobrym wynikiem czyli osiągam stan nasycenia dość szybko 🙂 a choroby uciekają 🙂

  6. zolo du 28 kwietnia 2016 o 16:44

    Cyt.: (co to jest szabaśnik?) – proste: „lichtarz wieloramienny, w którym pali się świece podczas szabasu”

    1. pepsieliot 28 kwietnia 2016 o 17:12

      ma inne jeszcze znaczenie

      1. Ewa 28 kwietnia 2016 o 17:51

        Ależ to oczywiste, jak się z galicyjskiej wsi jest – to taki jakby piekarnik w piecu kuchennym kaflowym.

  7. Liliana 28 kwietnia 2016 o 17:11

    Pytanie do grzegorzadama Czy do kalibracji chodzi o łyżeczkę kwasu l-askorbinowego i łyżeczkę askorbinianu sodu. Dziękuję za dobry wpis pozdrawiam

    1. pepsieliot 28 kwietnia 2016 o 22:17

      Do tej kalibracji o której piszę należy wziąć tylko jedną łyżeczkę kwasu askorbinowego, lub jak ktoś ma askorbinianu sodu. Nie ma po co brać tego i tamtego.

  8. Joanna 28 kwietnia 2016 o 18:05

    Witam, czy gdy sie robi kalibracje, to sie cos je, czy tylko pije sok z kwasem askorbinowym. Boje sie, ze beda sensacje jezeli ten napoj polaczy sie z jedzeniem w zoladku, badz jelitach, ktore nie beda oznakiem pobrania wystarczajacej dawki witaminy c. Z drugiej strony, mam hashimoto i bardzo zle sie czuje, gdy nie jem regularnie..

    1. grzegorzadam 29 kwietnia 2016 o 05:15

      Można wytrzymać kalibrację bez jedzenia w tym czasie,

  9. adrian 28 kwietnia 2016 o 18:36

    Ciekawe czy mój wpis przejdzie bo po ostatnim gdzie zostałem skrzyczany przez Pepsi i chciałem się bronić (bo nie zrozumiała zupełnie mojego wpisu i przypisała mi rzeczy, których nie powiedziałem) nie dało się odpisać… Ok jeśli to przejdzie to piszemy dalej to co chciałem napisać o Witaminie C…

    1. pepsieliot 28 kwietnia 2016 o 22:14

      🙂

  10. Anaa M 28 kwietnia 2016 o 18:41

    A jakie są skutki uboczne takiej kalibracji?

    1. pepsieliot 28 kwietnia 2016 o 22:13

      no właśnie biegunka

      1. Anaa M 28 kwietnia 2016 o 22:23

        To rozumiem. Ale cos jeszcze? Inne organy?

  11. adrian 28 kwietnia 2016 o 18:45

    Ok:)
    Pracuję w szpitalu jako opiekun medyczny. Mam dostęp do wszystkiego co jest potrzebne do podłączenia kroplówki… z askorbinianem sodu. Wogóle zamierzam wkrótce nauczyć się robić zastrzyki i podłanczać wenflony. Problem tutaj stanowić może sam askorbinian sodu… czy ten kupiony na allegro czy gdziekolwiek „spożywczy” nadaje się do rozrobienia w ringerze i podania dożylnie czy z założenia nie jałowe/sterylne stanowi śmiertelne zagrożenie dla życia bo nie wiadomo co można znależć jeszcze w tym proszku?
    Czy może to musi być mega droga sterylna szklana ampułka z askorbinianem sodu kupowana gdzieś daleko za granicą? Przecież teoretycznie gdy się przetnę jakimś ostrym NE jałowo/sterylnym przedmiotem to i tak to co jest na tym przedmiocie dostanie mi się do krwi i mimo wszystko prawdopodobieństwo, że te bakterie -czy co tam- mnie zabiją jest niemal zerowe…Pozatym przecież sama witamina C podana wraz z tym teoretycznie zniwelowała by skutki tego nazwijmy to zakażenia.
    Zatem ma to znaczenie? Shit tak serio to w planach mam za pare lat pomagać ludziom ZA DARMO podając im witaminę C i wogóle bawić się w naturopate 🙂

    1. pepsieliot 28 kwietnia 2016 o 22:13

      szczytne cele

    2. grzegorzadam 29 kwietnia 2016 o 08:09

      Do wlewów potrzebny jest askorbinian z atestem.
      Stosujący sprowadzali taki z Czech i Niemiec.
      Dodatkowo woda destylowana o b. wysokiej czystości.
      Litr około 20 zł.

      Ciekawy pomysł, nie musi być za darmo, ale za rozsądna cenę.

      1. mariobros 4 listopada 2016 o 15:09

        Dzień dobry.
        Jestem bardzo zainteresowany tym wątkiem. Przeglądałem opublikowane artykuły na blogu i widziałem również Twój wpis który przytaczam poniżej

        ———————————————————————
        grzegorzadam
        23 kwietnia 2015 @ 10:07


        ———————————————————————
        Prosiłbym o informacje czy faktycznie w warunkach domowych można by zastosować preparat przygotowany jak powyżej, czy też raczej trzeba sięgać po środki za granicę ? Z góry dziękuję za odpowiedź.

        1. Pepsi Eliot 4 listopada 2016 o 18:57

          ABSOLUTNIE NIE MOŻNA tego robić w warunkach domowych !!! Przeoczyłam komentarz Grzegorzaadama, nadaje się do wykasowania
          Dożylne wlewy askorbinianu sodu w formie zastrzyku należy robić w warunkach ambulatoryjnych co najamniej, np. w Krakowie na Garncarskiej 8

          1. grzegorzadam 4 listopada 2016 o 19:10

            Tak, to był cytat osoby, która zna się na tym i ma lekarza w domu, małżonka.
            Dawno to było cytowane.
            Zalecany jest askorbinian dużej czystości, swój zbadał laboratoryjnie, dlatego polecał.

            Oczywiście nadzór lekarski wskazany, wlewy dożylne rządzą się swoimi prawami.
            Nie ma reakcji żołądka sygnalizującej jakiś problem i możliwości reakcji.
            Liposomalna ma podobną skuteczność.

          2. Pepsi Eliot 4 listopada 2016 o 19:16

            pamiętam, że chodziło o gościa, który tak naprawdę był pod świetną opieką

          3. grzegorzadam 4 listopada 2016 o 19:40

            Ten gość, który pokonał glejaka nieuleczalnego.
            Długa historia i temat na książkę.

          4. mariobros 5 listopada 2016 o 14:29

            Dzień dobry.
            Może jednak się źle wyraziłem. Nie pytałem o opinię co do wykonywania wlewów w domu (to indywidualna odpowiedzialność) lecz czy może macie wiedzę co lub czy można podawać w polskich warunkach samemu to organizując. (askrobinian sodu). Niekoniczenie sprowadzając to z Niemiec lub innych krajów.
            W mojej opinii :
            1. Nie każdego stać na podawania wlewów w tzw. „ambulatoriach” w cenie 200-400 zł od dawki – w cyklu 2-3 razy w tygodniu, w cyklu kilku miesięcy – więc w takiej sytuacji i tak ich po prostu nie weźmie.
            2. „Ambulatorium” które widziałem to rząd foteli z podawaniem i opieką pielęgniarki. (Lekarz znikał po godzinie po założeniu niby kartoteki).
            3. W pewnych zaawansowanych sytuacjach chorobowych, ryzyko niepowodzeń przy ewentuanych probach ratunku jest już wkalkulowane…

          5. Pepsi Eliot 5 listopada 2016 o 22:50

            nie jest to bezpieczne

          6. grzegorzadam 5 listopada 2016 o 23:45

            Nie zdecydowałbym sie na wlewy dożylne nie tylko ze względu na koszty.
            Wit.C skutecznie można podawać na wiele sposobów.
            Nie jest to jedyna opcja leczenia, a wspomagająca.

            Jest około 400 substancji leczących najpoważniejsze schorzenia.

            Zawsze (!) trzeba zacząć od skutecznej metody diagnozy pasożytów
            metodą vegatestu-Volla.

            Reszta później. Moja sugestia.

          7. mariobros 6 listopada 2016 o 11:41

            A w jaki inny sposób można podać skutecznie witaminę C, w sytuacji kiedy nie można skorzystać z przewodu pokarmowego ?

          8. grzegorzadam 6 listopada 2016 o 18:01

            Nie ma innej drogi wtedy jak iniekcja.
            WU, sodę, jod, magnez, glutation podasz inhalacjami, wit.C nie.

  12. Baśka 28 kwietnia 2016 o 21:19

    To jest duuuży stary piec chlebowy 🙂

  13. Monika 28 kwietnia 2016 o 21:26

    Czy mozna podać ta miksturę dwulatkowi?

    1. grzegorzadam 29 kwietnia 2016 o 08:30

      Świeżo wyciśnięty sok owocowy z wit.C to nie jest mikstura, tylko prosty środek zdrowotny.

  14. Siasia 28 kwietnia 2016 o 23:04

    @adrian szacun …sama chętnie poczytałbym odp na Twoje pytanie
    @ grzegorzadam a MSM do kazdej porcji witC razem do soku?
    Qrcze cos pomieszałam z kalibracją wydawało mi się że dawka uzyskana z kalibracji to ta potrzebna nam finalnie ……hmmm czyli kalibracja nawet 10000g a na codzień 1-2 styka ?
    Z uwielbieniem Sia 🙂

    1. Siasia 28 kwietnia 2016 o 23:05

      Ja podaję wyciśnięty sok z bio i pół łyżeczki 3latce kocha uwielbia 🙂

      1. grzegorzadam 29 kwietnia 2016 o 06:32

        Dr H. Clark (biolog) proponowała ”wit.C” do wszystkiego, do posiłków, polecam lekturę, wciąż
        aktualne.

        ==Doskonały napój musujący z witaminą C

        Ten wspaniały napój umożliwia podanie dziecku dużej ilości witaminy C i jednocześnie
        przynosi ulgę w problemach żołądkowych.

        Wyciśnij sok z plasterka cytryny oraz jednej pomarańczy
        do ćwierćlitrowej butelki ze szczelną nakrętką. Dodaj:

        – 1 łyżeczkę witaminy C w proszku (kwas askorbinowy),
        – 1/4 łyżeczki kwasku cytrynowego oraz
        – 2 łyżki gliceryny roślinnej.

        Możesz spróbować dodać trochę miodu dla osłody.
        Wypełnij butelkę zimną wodą.
        Dodaj 1/2 łyżeczki chemicznie czystej sody oczyszczonej i zamknij szczelnie.
        Wstrząśnij lekko i podaj do picia. ==

        Glicerynę poleca dr Last jako zamiennik cukru, stewiole również.

    2. grzegorzadam 29 kwietnia 2016 o 06:25

      ==a MSM do kazdej porcji witC razem do soku?==
      Śmiało.

      10000g to 10 kg..
      Nie ma tu dawki, biegunka jest sygnałem nasycenia.

  15. Ula 29 kwietnia 2016 o 02:40

    Pepsi, Grzegorzu ratujcie!!! Moja córcia (3,5latka) dostała ospy wietrznej. Jeszcze przed tym gorączkowała bardzo wysoko nawet do 40st przez 8dni bez żadnych objawów przeziębienia czy innej choroby… widocznie organizm już walczył z tą ospą… ale gorączka minęła a po 3 dniach pojawiło się kilka czerwonych plamek kilka już jest takich bardziej ‚zaawansowanych’. Podam jej liposomalną C 3x dziennie po jednej saszetce (1000mg) Posmarowłam te zniamy wodą utl 3% a poźniej org. olejkiem z drzewa herbacianego i na to opatrunek żeby nie drapala… jakie macie porady??? Czy pędzić szybko do lekarza po maść? Pozdrawiam i ciekawa jestem co poradzicie…

    1. grzegorzadam 29 kwietnia 2016 o 06:21

      Bez nerwów.
      Podawaj witaminy, (c,d3), wapno, jest apteczny zasuszacz, kilka dni jest kulminacja swędząca, fakt.
      Moja przeszła zimą bez kłopotów.
      Możesz smarować roztworem SSKI, ale trzeba kupić jodek potasu.
      Gorączka to dobry objaw.
      Nie zbijaj bez potrzeby, zimne okłady.
      Małe dziecko, trzeba pilnować, żeby nie drapała, trudne.

    2. grzegorzadam 29 kwietnia 2016 o 06:35

      ==Posmarowłam te zniamy wodą utl 3% a poźniej org. olejkiem z drzewa herbacianego i na to opatrunek żeby nie drapala==

      Można tak też, opatrunek ciekawy pomysł.
      Krótka kąpiel wieczorem ze szklanką sody też wskazana, bez płynów do kąpieli!

    3. grzegorzadam 29 kwietnia 2016 o 07:03

      ==Carmen Opsal, lat 37, została poinformowana przez specjalistę, że ma miastenię od urodzenia
      W jej ciele wykryliśmy stadia rozwojowe przywry trzustkowej.
      Chora planowała rozpocząć
      program odrobaczajacy, oczyszczanie nerek, usuniecie substancji toksycznych, zniszczenie
      bakterii i oczyszczanie wątroby.
      Na długo przed zakończeniem planowanej kuracji poczuła
      się lepiej i okresowo powracały jej siły.
      Ciągle jeszcze skażona była chlorkiem metylenu
      od picia „czystego” soku pomarańczowego, (!!), prazeodymem od jedzenia produktów pakowanych
      w folię, a także talem pochodzącym z estryfikowanej witaminy C.

      Pacjentka skażona była te˝ spalinami samochodowymi i niklem od metalu dentystycznego. (!)
      Znaleźliśmy tez hafn pochodzący z lakieru do paznokci i cyrkon z dezodorantu. (!)
      Pacjentka postanowiła pozbyç się tego „arsenału” i nigdy już się nie zgłosiła ponownie.==

      Więcej takich ciekawostek w książce. 😉
      Tak to trujemy sie wszystkim, a choroby przychodzą nie wiadomo skąd..

    4. Siasia 30 kwietnia 2016 o 21:35

      To 10 kg było specjalnie przesadzone :))))
      Dołożyłam MSM 🙂
      I juz kumam gdzieś się chyba pogubiłam 🙂

      1. grzegorzadam 3 maja 2016 o 07:38

        Nie przejmuj się, życie bezbłędne jest bardzo nudne … 😉

  16. grzegorzadam 29 kwietnia 2016 o 05:18

    Jaką miksturę?

    1. grzegorzadam 29 kwietnia 2016 o 06:48

      H. Clark:

      ==Aflatoksyny należą do najczęściej wykrywanych przeze mnie mikotoksyn. Produkują je pleśnie rozwijające
      się na wielu gatunkach roślin. Dlatego zawsze zalecam, żeby spożywaç tylko perfekcyjnie utrzymane
      cytrusy i nigdy nie piç kupowanych soków. (!)
      Wśród tysięcy pomarańczy przerabianych na sok może znaleźć się przynajmniej jedna dotknięta pleśnią, a to już wystarczy, aby zaszkodziç wątrobie.

      Uderzeniowa dawka witaminy C wspomaga pracę wątroby.

      Można też pozbyç się aflatoksyn jeszcze przed
      spożyciem – wprost na talerzu, posypując potrawę sproszkowaną witaminà C jak solą. ( 😉 )

      Pozostałe 13 mikotoksyn, których poszukiwałam w produktach żywnościowych, zostało opisane na s.
      297 w rozdziale poświęconemu żywności zakażonej pleśnią. (…) ==

      Szkoda nie skorzystać 😉

  17. Grazka_MB 29 kwietnia 2016 o 08:15

    Pepsiczku, wielkie dzięki za artykuł.Co moglibyście polecić na zapalenie siatkówki? Mam czarną plamkę w polu widzenia i pełno mętów.

  18. grzegorzadam 29 kwietnia 2016 o 12:16

    Mieszanki kwasów tłuszczowych najwyższej jakości, chyba nie ma nic lepszego.

    ==Pierwotniaki

    Toksoplazma

    Ból głowy, choroby płuc, serca, wątroby, mięśni, oczu, nosa, skóry. Choroby krwi i limfy. Zakłócenia nerwowo-psychiczne, nerwowo-endokrynologiczne, zaburzenia funkcjonalne, morfologiczne. Wady wrodzone u dzieci. Zapalenie mózgu, opon mózgowych, zapalenia tęczówki, naczyniówki i siatkówki, bóle i powiększenie węzłów chłonnych, gnicie migdałków i korzenia języka, psucie się zębów, wysoka gorączka, wysypka, depresje, bezsenność, nacieki w płucach, uszkodzenie centralnego systemu nerwowego, zespół Downa, poronienia, urodzenie martwych dzieci, choroby psychiczne, opóźnienie rozwoju umysłowego.==

    Czyli diagnoza solidna i wyczyszczenie z pasożytów i podobnych.
    http://www.pepsieliot.com/category/zdrowie/pasozyty/

    Podwyższenie, sól, gorzkie zioła w diecie, kapielez krzemem, solą, sodą.
    Kuracja WU i boraksem.

    1. grzegorzadam 29 kwietnia 2016 o 12:38

      ==Podwyższenie, sól, gorzkie zioła w diecie, kapielez krzemem, solą, sodą.
      Kuracja WU i boraksem.==

      Podwyższanie pH miało być 😉
      I zakwaszenie żołądka, czyli test sody najpierw.

      1. Grazka_MB 29 kwietnia 2016 o 19:57

        Dzięki grzegorzadam. Od niedawna zaczęłam przyjmować kilka suplementów niezbędnych przy niedoczynności tarczycy (różeniec, lglutamina, vit. d3+k2, probiotyk, selen), olejek z oregano (już skończyłam), ale w zamian dodałam kwas kaprylowy i olej kokosowy. Imbir, goździki, kąpiele z solą stosuję też od niedawna – dzięki informacjom zawartym na tej stronie. W maju dokupię multi omega 3 6 9. Przed mną kuracja WU i boraksem, ale o tym muszę najpierw dokładnie poczytać tzn. jak zastosować 🙂

        1. grzegorzadam 29 kwietnia 2016 o 21:56

          Bardzo słusznie, najpierw analiza, na blogu masz mnóstwo informacji.
          Dodałbym podręczniki lekarzy naturalnych, niesamowicie przydatne. 😉

  19. Robert 29 kwietnia 2016 o 16:21

    Poradźcie coś na rozpierajacy ból zatok i nasady nosa promieniujący na ucho.

    1. ciekaw 29 kwietnia 2016 o 18:20

      moze plukanie zatok sol i soda

      1. grzegorzadam 29 kwietnia 2016 o 19:51

        Dobry pomysł.
        Wdychaj konsekwentnie startą cebule na świeżo, do oporu,
        mają łzy lecieć.
        Zakraplaj uszy 3% WU.
        Pij sodę gaszoną z OJ rano na czczo.

  20. Nereczka 30 kwietnia 2016 o 14:17

    Grzegorzuadamie jakie książki polecasz?

    1. grzegorzadam 3 maja 2016 o 07:50

      Książki, które na mnie wywarły wrażenie, to wszytkie Lasta, które mam, Sircusa, dr Clark (wspaniała), mistrza Nieumywakina,
      prof. N. Siemionowej, mistrza Bołotowa, jest ich pewno więcej.
      Cenię lekarzy ze Wschodu, niesamowitą propagandową prozdrowotną robotę wykonuje pan Jerzy Zięba, choć
      niestety skręca w płatną komercję.

      Teraz przeczytam pozycję Pepsi, bardzom jej ciekaw! 🙂
      A, że szacowna poszukuje i nigdy nie mówi nigdy i jest zwyczajnie jako Słowianka odważna,
      ma styl tylko jej przynależny.. Będzie ciekawie,
      I bogom dzięki nie jest lekarzem, dystans, analityczne spojrzenie.. 😉

  21. Beata Prokopowicz 30 kwietnia 2016 o 15:16

    Odnosnie tematu glownego…trzy dni temu mocno spuchla mi powieka,okolica oka,samo nie ustepowalo,wizyta u lekarza,diagnoza z daleka – gradowka,od razu masc z antybiotykiem.Nastepnego dnia rano- brak mozliwosci otworzenia oka…kolejna wizyta,tym razem okulistyka na oddziale szpitalnym- masc kortykosteroidowa.Efekt dzisiejszego poranka? Powieka ksztaltu I wielkosci mandarynki…Po poczytaniu artykulu Pepsi- natychmiastowa decyzja – kwas askorbinowy – do nasycenia,efekt? Az nie moge w to uwierzyc- po trzech godzinach od pierwszej dawki oko otwarte,jedynie powieka zaczerwieniona,ale mam ptzeczucie,ze do jutra I barwa sie zmieni dzieki Pepsi,motywujesz I pomagasz 🙂

    1. grzegorzadam 3 maja 2016 o 07:56
      1. Beata Prokopowicz 3 maja 2016 o 19:09

        Ups Grzegorzuadamie,te stwory nie wyglądają najlepiej,trzeba się temu tematowi przyjrzeć,dzięki 🙂

  22. Mila 5 maja 2016 o 13:19

    A czy wie Pani, że właśnie ukazało się polskie wydanie książki Andrew Saula? Ma tytuł Wylecz się sam. Prawdziwa kopalnia wiedzy dla osób interesujących się suplementacją i odżywianiem. Zresztą, powoływała się Pani na tego autora w kilku tekstach 🙂

    1. pepsieliot 5 maja 2016 o 13:35

      Oczywiście, że wiem, Wydawnictwo zgłosiło się do mnie po recenzję

  23. Mila 5 maja 2016 o 13:41

    W takim razie czekam na recenzję. Ja zamówiłam już książke, bardzo jestem jej ciekawa.

  24. Lucyna 5 maja 2016 o 19:32

    Dlacaego do wit c dodawać MSM?

  25. grzegorzadam 5 maja 2016 o 22:40

    Bo tworzą tzw.parę ”redox”, czyli parę redukujaco-utleniającą.

    Mówiąc potocznie, zredukowana do postaci DHA wit.C dociera tam, gdzie sama nie
    mogłąby dotrzeć w środowisku beztlenowym.
    To ostatnie odkrycia biochemiczne, pisze o nich m.inn. W. Last.

    I to nie witamina C jako taka, a DHA jest do tysiąca razy silniejsza od wit.C.

    I podobnie jak woda utleniona oddaje silnie reaktywny atom tlenu niszczący
    wewnatrz komórek mikroorganizmy uniemożliwiajace oddychanie tlenowe.

  26. grzegorzadam 6 maja 2016 o 10:12

    Ciekawe:

    ==Podstawy z witaminy C – dr Suzanne Humphries

    Pewien aktywny w latach 50-tych lekarz wypowiedział dość kąśliwy komentarz na temat swoich kolegów po fachu, stwierdził, że:

    „istnieją lekarze, którzy woleliby stać obok i patrzeć jak ich pacjent umiera niż podać mu kwas askorbinowy, ponieważ w ich ograniczonych umysłach istnieje on wyłącznie jako witamina”.

    https://youtu.be/0b5lNs7ZwYs

    Pewien aktywny w latach 50-tych lekarz wypowiedział dość kąśliwy komentarz na temat swoich kolegów po fachu. Stwierdził, że:
    „istnieją lekarze, którzy woleliby stać obok i patrzeć jak ich pacjent umiera niż podać mu kwas askorbinowy, ponieważ w ich ograniczonych umysłach istnieje on wyłącznie jako witamina”.
    Te słowa wypowiedział dr Frederick Klenner, który był wybitnym lekarzem w latach 50-tych. Jest autorem wielu artykułów, w których szczegółowo opisał w jaki sposób z powodzeniem stosuje witaminę C w leczeniu tężca, polio – wyleczył 100% swoich pacjentów chorych na polio – ukąszeń węży i pająków, odry i innych chorób zakaźnych.

    Jeśli nie rozumiesz czym jest wolny rodnik i w jaki sposób wywołuje stres oksydacyjny w organizmie, to naprawdę trudno będzie ci zrozumieć jak i dlaczego witamina C lub jakikolwiek inny antyoksydant kontroluje uszkodzenia i zapewnia dobre funkcjonowanie organizmu.

    Zalecane dzienne zapotrzebowanie żywieniowe na witaminę C dla ludzi jest raczej śmieszne.
    Naczelne na wolności zjadają dziennie około 30 miligramów na kilogram. Świnka morska, niezależnie od tego czy żyje dziko czy w laboratorium, potrzebuje dziennie około 33 miligramów na kilogram. Kozy wytwarzają 185 miligramów dziennie na kilogram.

    Lekarz nazwiskiem Steve Hickey pisze o licznych błędach przy ustalaniu tego zapotrzebowania popełnionych przez Narodowy Instytut Zdrowia oraz o błędnej analizie przeprowadzonej przez Instytut. Przeprowadzający badanie za „normalny” uznali poziom powyżej 28,4 mikromoli na litr. Ja nie uważam go za normalny, ponieważ wiem, że przeciętny mężczyzna, jeśli zjada 2 owoce kiwi dziennie, może podnieść swój poziom do około 70 w mięśniach szkieletowych. Badacze ustalili, że 13% tych mężczyzn znajdowało się poniżej normy, mniej niż 28,4, a ten mały procent, dokładnie 3%, wskazuje osoby z całkowitym niedoborem, na granicy szkorbutu, przy 11,4 mikromolach lub mniej.

    Witamina C oddaje elektron i staje się tym zużytym rodzajem lub kwasem dehydroaskorbinowym. Ten kwas może spotkać różny los. Może znaleźć się w komórce i zostać przetworzony w kwas askorbinowy. Tam też może działać i zająć się innymi reaktywnymi formami tlenu. Może także trafić do mitochondriów, ponieważ one również mają jeden z tych specjalnych transporterów, i zostać przetworzony w zwykły kwas askorbinowy. Tam może się zająć innym problemem. Okazuje się, że mitochondria biorą zużytą witaminę C i przechowują jej znaczne ilości, ponieważ wytwarzają dużo toksycznych reaktywnych form tlenu, na które trzeba zareagować natychmiast, bo inaczej zniszczą te mitochondria.

    Transkrypt dostępny w linku poniżej:
    http://szczepienia.wybudzeni.com/2016/0 … jak-kiedy/

  27. grzegorzadam 6 maja 2016 o 12:53

    Polecam Wszystkim transkrypt wykładu z linku, świetny wykład!

  28. Teesiak 7 maja 2016 o 17:01

    Hej. Wiecie coś więcej na temat SM i protokołu Kelnera? Jak to wygląda dokładnie? Coś mi się kiedyś obilo o oczy/uszy…

  29. grzegorzadam 8 maja 2016 o 00:24

    Przeczytałeś powszechnie dostępne materiały czy pytasz aby zapytać?

  30. Lilka 7 czerwca 2016 o 15:56

    Czy mogę wit c dodawac do szejka bananowo-truskawkowego, albo do szejka ze szpinakiem / jarmuzem?

    1. pepsieliot 7 czerwca 2016 o 17:47

      możesz, ale po co?

  31. Lilka 8 czerwca 2016 o 11:20

    A jak Pepsi radzisz? Chcialam ja wrzucac do szejka, zeby gdzies ja przemycic synkowi… nie wchodzi mu wit c rozpuszczona w wodzie, nie moze jej pic z miodem, ew z syropem klonowym…

    1. pepsieliot 8 czerwca 2016 o 22:31

      pyszna jest z sokiem z pomarańczy wieżo wyciśniętym

  32. Olka 30 sierpnia 2016 o 19:26

    A jeśli biegunki są u mnie na porządku dziennym (chore jelita)? Jak przeprowadzić kalibracje?

    1. grzegorzadam 30 sierpnia 2016 o 21:51

      W tym przypadku lepiej zażywac małe dawki częściej w postaci askorbinianów.
      Kalibrację zostaw na inny czas.
      Zaopatrz plazmę krwi w witaminę.

  33. grzegorzadam 30 sierpnia 2016 o 21:49

    Najpierw doprowadź jelita do porządku:

    Walter Last
    Jak wyleczyć się z drożdżaków

  34. Agnieszka Evelina 18 września 2016 o 11:43

    Witaj Droga Pepsi.
    Piszę tutaj po raz pierwszy. Od jakiegoś czasu czytam Twój blog i czerpię z niego informacje. Bardzo proszę, abyś udzieliła mi wskazówki dot. ilości przyjmowania sproszkowanej wit. C. Dzisiaj przeprowadziłam kalibrację. Piłam 1,5 g wit. C rozp. w 1/2 szkl. wody lub soku co 20 min. Po spożyciu 9 g wit. wystąpiła biegunka. W związku z tym mam pytanie: jaką ilość wit. C w tej sytuacji powinnam przyjmować w celu profilaktycznym?

    1. pepsieliot 18 września 2016 o 13:32

      1 – 2 gramów dziennie, najlpiej 1 tabletkę Witaminy C +1000 TiB http://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/58-vitamin-c-1000-50tabl-tib-254475917206.html ponieważ obok kwasu askorbinowego zawiera inne bardzo wskazane (Clark) dodatki, jak rutynę z gryki, hesperydynę oraz kwercetynę, mamy też oczywiście kwas askorbinowy TIB, ale to zapewne wiesz.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze