Dlaczego naturalne metody leczenia nie działają, a zwykłe, najgorsze „ścierwo farmacji” zadziała?

Dlaczego naturalne metody leczenia nie działają, a zwykłe, najgorsze „ścierwo farmacji” zadziała?

Odpowiedź w 6 punktach

Komć:

Ostatnio nie ustrzeglam mojego dziecka przed antybiotykiem, a jestem mega przeciwniczką. Było wszystko: kąpiel w soli epsom, witamina C w częstych, dużych dawkach, kurkuma, miód, cynamon, inhalacje olejkiem oregano, rozmarynowym i lawendą. Po 12 dniach gorączki 39 stopni, lekarz stwierdził że nie wie co mu jest, niejednoznaczne wyniki morfologii i dał najgorsze ścierwo czyli augmentin, następnego dnia goraczka spadła, teraz jest już zdrowy i będzie walka o odbudowanie odporności.

Ja oczywiście też się zaraziłam, i stwierdziłam że spróbuję z mega dawkami witaminy C jak w artykule o wirusowym zapaleniu płuc. Brałam wieczorem po 2 gr co 6 minut przez 3 godziny. W nocy myślałam że umrę. To że miałam przekroczony próg jelitowy, to jedno, ale ogromny brzuch jak w ciąży i niewyobrażalne skórcze bólowe, na szczęście do rana przeszło choć ju

ż myślałam o pogotowiu.

Nie pomogło 🙁,  wirus i tak mnie dopadł i wymęczył zwykłą chorobą. Jakoś straciłam odrobinę wiarę, do tego 2 x dziennie piłam kurkumę z pieprzem, cynamonem miodem i świeżym imbirem.

Co robię źle? Jakieś podpowiedzi? W akcie rozpaczy sięgnęłam po głupią aspirynę i nurofem.

Jak to możliwe że tak duże dawki i tak zmasowany atak nie przyniósł żadnych rezultatów?

cd w kwestii stylu życia:

Pepsi nie jestem na pewno przykładem, ale staram się dość świadomie podchodzić, przynajmniej do żywienia. Mięcha i nabiału nie jem od kilku lat, sporadycznie jajo i ryba. Kocham zielone i surowe i tak z całą radzinką się żywimy. Więc to nie tak że połknę Big Macka, a potem płaczę że witamina C nie działa.

Muszę robić coś źle …

TU KUPISZ rodzinny zielony detoks 4 GREENS 100% ORGANIC This is Bio

Yyy … łi. Dziękuję za Twój komentarz.

Dlaczego naturalne metody leczenia nie działają, a zwykły lek zadziała?

Odpowiem Ci w 6 punktach

1. Leki

Działają, gdyż z założenia mają likwidować skutek. Gdy ktoś się trzęsie, a po zażyciu procha, przestaje się trząść, nie oznacza to, że został wyleczony, ale że choroba nie wywołuje teraz takiego skutku. Wkrótce wywoła inny. Gdy cieknie z rury do sąsiada z dołu, nie wystarczy uszczelnić podłogę, należy naprawić rurę. Jest też pytanie z jakiego powodu zaczęła przeciekać i w ten sposób zagłębiamy się coraz bardziej w prawdę o stanie kanalizacji.

Co do lekarstw, oczywiście w wielu przypadkach działają i też ratują życie. Do takich należy antybiotyk.

Jednak matrix medyczny rozkręca aferę z każdym kolejnym lekiem, żeby można było go opatentować, a więc są to leki coraz bardziej podkręcone, syntetyczne, zminiaturyzowane do wariackich rozmiarów, ogólnie wyrządzające masę szkód, szalenie popularne, ale póki co działają.

Piszę póki co, gdyż nadużywane na każdym kroku antybiotyki, przyczyniają się do wyhodowania mega zmutowanego bakcyla, który będzie oporny.

Antybiotyk i leki chemiczne, to ostateczność, a decyzję należy zawsze podjąć świadomie.

Żyjemy w martixie, w tym wciąż od urodzenia, a nawet wcześniej, kontaktujemy się z matrixem medycznym, z zatrutym środowiskiem matrixu generalnie, z wszechobecnym chemikaliem, przez co nasze ciało trochę umie już postępować z najgorszymi produktami farmacji. Tak jak narkoman w ciągu, może przyjmować coraz większe dawki narkotyku, które po odtruciu by go zabiły.

Ludzie są w stanie połknąć relanium i przestać drżeć, ale nie są w stanie zjeść surowego jabłka, bo ich rozedmie jak balon.

stół z dietą Paleo

2. Jedzenie, czy niejedzenie mięsa w kontekście zdrowia

Trwające blisko 30 lat chińskie badanie „China Study” dr. Campbella dowiodło jednego, że dieta Chińczyków z biednych prowincji, oparta na niedużych ilościach jedzenia roślinnego, właściwie bez białka zwierzęcego sprawia, że ludzie ci rzeczywiście nie chorują na choroby cywilizacyjne (pomimo, że cholesterol całkowity miewają na „zatrważająco” niskim poziomie patrząc przez pryzmat nowych wytycznych, 70 (sic!)), jednak chorują na choroby biedy (właśnie ten bardzo niski cholesterol, zakażenia, spadek odporności, i co tu dużo wymyślać: niedożywienie).

naturalne gonienie w pięciopalczakach, kolega pełen energii więc raczej dobrze odżywiony

Chińczycy ci nie żyją dłużej niż przeciętni Amerykanie na dietach przeładowanych w produkty wysoko przetworzone i wysoko białkowe, tyle, że umierają we własnych łóżkach, nie podłączeni do kroplówek. Nie łażą przez pół życia po lekarzach, a po prostu żyją.

… staram się dość świadomie podchodzić, przynajmniej do żywienia. Mięcha i nabiału nie jem od kilku lat, sporadycznie jajo i ryba. Kocham zielone i surowe i tak z całą radzinką się żywimy…

Znam sporo ludzi, którzy jedzą mięso i cieszą się dość dobrym zdrowiem. Na przykład mam znajomych w grupie Paleo, a jest to grupa, która przywiązuje dużą wagę do jakości pokarmu i jedzą też sporo surowego, dzikiego.

Z kolei ludzie na wsi pili mleko prosto od krowy, po kilka litrów dziennie i żyli długo.

Samo niejedzenie mięsa, czy jedzenie nie gwarantuje zdrowia. Oczywiście ważne jest pochodzenie pokarmu, czy krowa karmiona była trawą, i burakami, czy papką z kukurydzy GMO. Ale jak widać i ogromne ilości kazeiny, i zły stosunek wapnia do fosforu, tutaj ostatecznie nie zaszkodził.

Znam ogromną ilość wegetarian żywiących się wręcz tragicznie, grillujących warzywa (cząsteczka maillarda, glikacja), jedzących utlenione tłuszcze roślinne (nagminnie, bo prawie wszystkie są zjełczałe). Jedzących wege pączki i ciastka, jedzących frytki, pijących coca-colę.

słynna witarianka na „wysokim tłuszczu” wege, pani Boutenko to nie jest okaz zdrowia

Znam sporo witarian, którzy jedzą za dużo tłuszczu w stosunku do surowych węglowodanów (a za dużo to jest już yyy … 15%), przez co posiłkują się głównie prozapalną Omega 6. Wyjątkiem jest oliwa z oliwek, która zawiera dużo antyzapalnej Omega 9, ale i tak nie można jej jeść w dowolnych ilościach, ze względu na fruktozę i inne proste cukry zawarte w owocach, czy soku z marchwi.

Nawet określenie własnego typu metabolicznego niewiele tutaj da, bo ostatecznie nie o to kaman. Do tego o co kaman dojdę później.

3. Matrix alternatywny?

Zdziwiłaś się?

Biologia ciała jest skomplikowana, błądzą alopaci, ale błądzą też naturopaci. Może ci drudzy jeszcze bardziej, gdyż w wielu przypadkach kompletnie nie mają pojęcia o biologii ciała ludzkiego, a ich narzędzia działają znacznie subtelniej niż leki.

Tak naprawdę nikt nie ma ostatecznego pojęcia o biologii ciała ludzkiego, oprócz samego ciała. Tyle, że mało kto słucha ciała. Tym bardziej, że ciało nie rozmawia z umysłem.

apetyczne torciki 

Wyobraź sobie matrix medyczno-farmaceutyczny, mają swoją chemię na raki i prowadzą statystyki. Kij z tym, że oszukane, bo wystarczy z przerzutami dociągnąć do 5 lat i już uznają człowieka za wyleczonego. Ale jednak jakieś statystyki są. Każdy widzi, że pan Stuhr żyje, że żyje Kora, ale też żyje sąsiad, któremu podano chemię 10 lat temu przy raku jelita grubego.

Natomiast kliniki Gersona nie podają statystyk, praktycznie żadnych. Dr. Saul mówi o wielu wyleczonych witaminą C, ale dlaczego nie zadziałała w Twoim przypadku, i Twojego dziecka?

Dlaczego z kolei zaraz zadziałał silny antybiotyk?

poczęstuj się

To nie znaczy, że nie wiem co wyprawia matrix medyczny, że bazują na niedożywieniu człowieka, nie dają mu szansy samowyzdrowieć, że uzależniają człowieka od siebie, gdyż wiedzą pewne rzeczy.

Ale

Dlaczego pomimo, że ciało nie składa się w najmniejszym procencie z podanego mu chemicznego leku, coś jednak działa?

Czy jakbyś nauczyła się rozmawiać z ciałem, słuchać go, to powiedziałoby Ci: teraz potrzebuję na gwałt farmacji?

Raczej nie

Matrix alternatywny zbliża się bardziej do ciała, ale wciąż nie rozumie o co kaman

tylko Twoje ciało naprawdę zna swoją biologię  

Ciało na poziomie matrixowym musi być odżywione. W 3D nie może Ci brakować witamin, minerałów i innych środków odżywczych.

Zalecam Ci takie dodatkowe środki, gdyż wiem, że nie uda się ich wchłonąć z pokarmów i słońca, że nie ma ich już w ziemi, chcę abyś była odżywiona i mogła się wesprzeć w razie czego na zapleczu swojego ciała.

WITAMINY D3 TiB ( z lanoliny) i K2 TiB (mk7 z Gnosis)

Farmacja wie, który czerwony przycisk nacisnąć, aby efekt był natychmiastowy.

Jedna witamina C, D, czy magnez, a raczej ich brak będzie miało wpływ na dziesiątki schorzeń, a jeden lek jest dedykowany ściśle określonej przypadłości. Czyli jeden lek na jedną chorobę.

Stąd tak spektakularne efekty leków, które naciskają czerwony przycisk. Dokładnie ten, a nie inny.

4. A dlaczego nie zadziałały witaminy?

Bo nie dostarczyłaś ciału tego wszystkiego czego naprawdę potrzebujesz.

Ciało dostało fragmentaryczne dane do samoleczenia. Stały się modne wyizolowane witaminy i minerały, a tu okazuje się, że działa (pomimo dużej ilości sodu, więc nie można nią szafować) zwykła sól morska, tylko dlatego, że zarzuca ciało grupą ponad 80 minerałów.

Dlatego zwykle polecam jako bazę  złożony preparat minerałowo-witaminowy, a dopiero na ten ciepły podkoszulek ubieram inne składniki odżywcze, w zależności od wyników badań.

Również nadtlenek wodoru najlepiej narzucić na ciało odżywione.

TU KUPISZ silne odżywianje GREENS & FRUITS TIB minerały, witaminy plus 50 warzyw, owoców i ziół

Wyobraź sobie, że brakuje Ci odrobinki molibdenu, i już źle tolerujesz siarkę organiczną MSM, już jesteś w lekkim stanie zapalnym.

Tymczasem produkt farmacji ma gdzieś, czy Ci czegoś brakuje, po prostu naciska na czerwony klawisz i jest efekt. Nikogo nie obchodzi, jakie będą dalsze skutki zadziałania aspiryny, ipp, psychotropa, statyn, czy ibuprofenu, nie mówiąc o kuracji chemioterapią.

Nie dajesz ciału tego czego potrzebuje, bo nie słuchasz ciała. Nie słuchasz ciała, bo nie potrafisz, ale naturopata powinien umieć.

5. Jak powinna przebiegać wizyta u lekarza (z otwartymi czakrami), czy naturopaty?

Jesteśmy wszyscy jednością, rezonujemy ze sobą, jesteśmy tym samym. Taka sama boskość tkwi w każdym z nas.

Pepsi, a w doktorze alopacie też?

Jak najbardziej, tyle, że doktor śpi. Naturopata też.

Ale jakby zaczął się budzić wówczas powinien spojrzeć na Ciebie pacjenta, jak na siebie samego i leczyć go jak siebie samego. Czyli nauczyć Cię zerowania się, gdyż tylko w stanie zera ciało potrafi się samo-leczyć. Tylko w stanie zero, tu i teraz jesteś w stanie usłyszeć głos swojego ciała. Gdy wyzerujesz emocje, które oddzielają Cię od siebie samej, od własnej istoty siedzącej w środku Twojego ciała, wówczas usłyszysz swoje ciało, usłyszysz też intuicję, czyli głos duszy.

Wracając do naszego felczera, dopóki rezonuje z Tobą śpiącą na całego, odczuje fizycznie Twoje cierpienie, gdy zacznie Cię naprowadzać na prawdę, budzić Cię, Twoje i teraz też jego cierpienie/choroba zacznie maleć.

to nie ten przypadek

A, gdy dozna w końcu spokoju, będzie wiedział, że Ci pomógł.

Tak powinna przebiegać wizyta u lekarza.

6. O co więc kaman?

Twój umysł, to jest program nałożony na mózg, program ego, doskonale karmiący matrix. Twoje dziecko jest też Twoim programem. Matrix dostarcza Ci chemikalia, które doraźnie pomagają. Matrix zabrał Ci energię i zeżarł.

Był strach, były obawy, niezdecydowanie, plucie i na farmację i na alternatywne metody, było szalenie obficie w żarcie dla matrixu.

Generalnie należy robić tak:

Podaję za Nelly Radwanowską (uwielbiam), gdyż pomimo, że cudownie przebudzeni faceci typu Tolle (uwielbiam), Osho (uwielbiam), De Mello (uwielbiam) i inni (uwielbiam), podają różne sposoby na wypad z matrixu 3D, to jednak sposoby Nelly są tak banalnie proste, nieskomplikowane i można je do woli stosować w każdej chwili, że  właśnie jej przepisy wydają się doskonałe:

Za każdym razem musisz wypowiedzieć intencję, krótki rozkaz dla mózgu: wychodzę stąd, albo opuszczam matrix, albo teraz zeruję się. Ego do wora na bieliznę.

A więc tu i teraz:

Przyjmij wygodną pozycję ciała, przymknij, lub zamknij oczy i zacznij powoli oddychać, wyobrażając sobie że fala odpływa do morza (wdech) i wpływa na plażę (wydech). Oddechom powinien towarzyszyć szum fali. Szum więc.

Wydawaj głos:

Śpiewaj, mów ommmm, jęcz (jęk przepędza ból), płacz (przepędza smutek).

Wydawanie głosu ułatwia zerowanie emocji, które zawsze odgradzają Cię od siebie samej. Od Twojej boskiej jaźni.

Pij wodę. Biegaj. Nie jedz mięsa. Można być dobrze odżywionym, ale raczej nie wyjdziesz z matrixu 3D, bo nie da się wysoko wibrować jedząc mięso. Pokarm surowy i roślinny, oraz posty najlepiej się do tego nadają. Tańcz. Kreuj. W stanie zero wykonuj powoli, jak obserwator proste czynności.

Dużo sprzątaj.

Gdy wejdziesz w rezonans z Ziemią (Wszechświatem) jesteś zdrowa

ciekawostka

Gdy jesteś mężczyzną, a zbliża się coś nieprzyjemnego dla Twojego układu krwionośnego, krótki, męski okrzyk z hary (czakra 5 cm od pępka w dół, ta życiowa, od harakiri) taki jak przy uderzeniu karate, jest w stanie uratować Cię od udaru.

Tylko, gdy jesteś w stanie zero, Twoje ciało może się samo-leczyć

Wtedy rzeczywiście nie będziesz potrzebowała najgorszych ścierw farmacji.

Życzę Ci obfitości w tu i teraz, masę zdrowia i kreacji w jak najwyższych wibracjach, czyli miłości 5D

Owocek:)


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.