logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
260 online
54 021 884

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Dlaczego silna wola, nie zawsze zadziała?

    1

    Motywacje tym razem od zadka strony, oraz.

    Fotoreportaż z niedzielnej światowej akcji w podciąganiu się –WorldPullapDay.com, jako przykład właściwie ukierunkowanej siły woli w małej wsi.

    Mocy powiązanej ze zbiórką pieniędzy na rehabilitację chłopaka, jej mieszkańca.

    Ello ello Mocarzom i Mniej

    Chyba ze sto razy pisałam na tym blogu o potędze własnej mocy, która sprawi, że codziennie znajdziemy się na treningu, że nie skusimy się na zjedzenie rury wydechowej, chociaż jak diabli ciągnie nas do tego.

    Że będziemy potrafili własną siłą woli przeskakiwać ponad wysoko zawieszoną poprzeczką. Co jak wiemy, często wymaga poświęceń.

    W imię zdrowia, odmładzania, sprawności, w tym intelektu, pieniędzy, urody i temu podobnych dążeń. Jednym słowem, żeby osiągnąć coś w życiu trzeba mieć silną, albo nawet nieustraszoną wolę.

    Tak mówiłam?
    Mówiłam Socjecie, że to pewnik?

    No to w takim razie, dlaczego wkładamy w coś tak wiele wysiłku i jednak nie dostajemy nic w zamian?

    Jak to pepsi wytłumaczysz?

    Te godziny na treningach i praktycznie żadnych wyników.

    Te godziny odkwaszań i wciąż powracające alergie, zajady, zimna, zapalenia gardeł.

    Godziny pracy przy kompie i nędzne zarobki.

    Bycie idealną żoną i stale niezadowolony mąż.

    Codzienny trening fitness i brak chłopaka.

    Tymczasem

    Jedną z największych pułapek w które wpadają ludzie, którzy bardzo starają się, aby osiągnąć cel jest nadużywanie yyy … siły woli?

    Jeżeli swoją moc, chęć walki, czyli siłę woli skierujesz w złą stronę, doznasz poważnego uszczerbku energii bez żadnych osiągnięć. Osłabniesz, a nie dotrzesz do celu. Odbierzesz sobie moc bez poczucia racji.

    Dlatego zawsze przed każdym użyciem własnej mocy, powinieneś zadać sobie pytanie:

    Czy aby na pewno staram się w dobrym kierunku?

    Czy wykorzystywanie mojej mocy ma sens?

    Podam teraz pierwszy z brzegu abstrakcyjny przykład:

    Załóżmy, że dużo trenowałeś i jesteś bardzo silny. Zamknięto Cię w pokoju. Zacząłeś więc naciskać ciałem na ściany. Tymczasem drzwi były otwarte. Wystarczyło chwycić za klamkę. Oczywiście ściany stawiły opór nie do pokonania. A Ty teraz już bez sił nadal tkwisz w pokoju.

    Masz poczucie, że Twoja moc na nic Ci się nie przydała, że zostałeś zdradzony przez własną siłę woli, gdyż nie udało Ci się wydostać z pokoju.

    Tak się dzieje zawsze, gdy chcesz coś zmienić, zrobić, polepszyć i masz na to chęć, moc, oraz silną wolę, ale poruszasz się od początku w niewłaściwym kierunku.

    W ten sposób padają biznesy, interesy, blogi. W ten sposób można zaprzepaścić własny ogromny wysiłek.

    Czyli można mieć silną wolę, moc, generalnie rządzić, tyle, że te wszystkie zalety nie będą na nas pracowały. Zmarnują się. Jednocześnie poczujemy się smutni, może nawet zazdrośni i niesprawiedliwie potraktowani przez życie.

    Do tego emocje, których doświadczamy, gdy jesteśmy zmotywowani nigdy nie trwają wiecznie, ale prędzej, czy później znikają, dlatego tym bardziej wielka szkoda jest marnować tego na wagę złota kopa do działania.

    Czy można jakoś temu zaradzić?
    Żeby nasze wysiłki przynosiły pożądane skutki?

    Należałoby najpierw zrozumieć dokładniej w czym rzecz.

    Czy wiesz, jaka jest różnica między ekspertem, a zwykłym człowiekiem?

    Zwykły człowiek nie ma odpowiedniej wiedzy, a więc ciągle stara się robić rzeczy w niewłaściwy sposób, co nie przynosi mu spodziewanych efektów.

    Ekspert tymczasem szybko rozwiązuje przyczyny problemu. Niekiedy w kilka sekund.

    Oczywistym wnioskiem z tej przemowy jest to, że wiedza jest podstawowym narzędziem, które może pomóc zaoszczędzić siłę woli, moc i rzeczy w ten deseń.

    Im więcej wiesz, im więcej zbierzesz informacji przed działaniem, tym większe prawdopodobieństwo, że nie zmarnujesz siły woli.

    Wyobraź sobie, że wkładasz ogromny wysiłek w utrzymanie idealnej wagi. Boisz się masy mięśniowej jak ognia, gdyż tak czy inaczej narzucając na siebie mięsień jesteś większa. W domyśle może grubsza.

    W rezultacie twój metabolizm leci na pysk, nie ma odpowiedniej ilości komórek mięśniowych do spalania tłuszczu niezbędnych. W końcu zaczynasz wyglądać beznadziejnie, nie masz siły, stajesz się sfrustrowana i nie do zniesienia.

    Ostatecznie Twój chłopak zapisuje się na siłownię i wiąże się z umięśnioną i śliczną fitneską.

    To wszystko wydarzyło się tylko z jednego powodu. Byłaś głupia. Nie posiadłaś wcześniej wiedzy.

    Tymczasem każde jedno zadanie, które wymaga od nas wyrzeczeń, wysiłku, siły woli, mocy i temu podobnych histerii powinno zostać poprzedzone dokształceniem się w temacie.

    Zbierz jak najwięcej informacji.

    Następnie spróbuj wdrożyć rozwiązanie oparte na zebranych informacjach.

    Jeżeli nie działa, zawróć i pogłęb swoją wiedzę.

    I znowu zacznij działać.

    Jeżeli nie działa, zawróć i pogłęb swoją wiedzę.

    Postępuj w ten sposób do momentu, aż Twoja siła woli zacznie działać we właściwym kierunku.

    Dopóki nie zrozumiesz w jaki sposób używać swojej mocy, to fakt, że masz ją wypracowaną jeszcze o niczym nie przesądzi.

    Nie marnuj swojej mocy na bezcelowe działania. Zostań ekspertem w dziedzinie prawidłowego wykorzystywania silnej woli.

    Szczególnie gdy masz słomiany zapał, albo zawsze działasz zrywami.

    Przynajmniej jak zapłoniesz, albo poczujesz zew do zrywu, to skocz w dobrą stronę.

    Reportaż  World Pullap Day w małej podkrakowskiej wsi:

    2

    Zawodnicy rozgrzewają się

    4

    G. tuż po wręczeniu dzielnej uczestniczce medalu – 5 podciągnięć do puli światowej!!

    5

    Sędzia G. jeszcze raz korzysta i robi sobie focię z Julią

    6

    Max zwany Tata sądził, że wygrał z wynikiem 28 pull-apów!!, ale …

    7

     Max  z Mateuszem z Biłgoraja pokazują co można zdziałać jedynie z obciążeniami własnym ciałem

    3

    Ta dziewczynka sama się zgłosiła do akcji, była świetna

    8

    Ta też

    9

    Nataszę (2 i pół podciągnięcia!) zgłosiła siostra Sara (5 podciągnięć!)

    11

    Karla powiedziała mi, że jest dopiero po 4-tym treningu

    michał

    Najwięcej i do tego perfekcyjnych podciągnięć zrobił Michał – 29 pull-apów!!!! Miszcz

    13

    Siemano Państwu
    peps

    Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie  hype strategia, to potrzeba.

    Inne moje wpisy:

    Czy wytrwałość zawsze zadziała by osiągnąć sukces?

    Myślałem, że nie mam wpływu, ale się pomyliłem

    Pakerzy nie chcą mięśni vege, a laski w ogóle, może to też idiotki

    Śmiali się z mnie, gdy to radziłam, ale gdy zrobili…

    Nowy kulturysta, czyli piękna siła

    Dziewczyna pakera vs witarianka, nawet tego nie czytajcie

    (Visited 2 695 times, 4 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. kikimora666 16 września 2014 o 18:10

      Odkryłam niedawno Twojego bloga. Nie ze wszystkim się zgadzam, ale lubię Twój styl pisania i to, jak czasem dajesz do myślenia.

      1. pepsieliot 16 września 2014 o 18:13

        kikimora666 hej hej, myślimy więc jesteśmy, ściskam

    2. Kasia 16 września 2014 o 18:29

      jesteś o 2 kroki do przodu od tych, którzy siedzą i „myślą pozytywnie” że na pewno będzie dobrze 🙂

    3. veganhead 16 września 2014 o 18:43

      Ej Pepsi a co zrobić jak się zupełnie nie wie co robić ale na szczęście jest się młodym? A no i nie chce się żyć wg schematu szkoła-studia-praca-dom-rodzina-kryzys wieku średniego-starość?
      Codziennie jeżdżę do szkoły i widzę parszywe, niezadowolne z życia mordy, tak mnie to wkurwia! Wszyscy tlyko narzekają. Z drugiej strony.. życie nie jest łatwe, no ale kurwa! Boję się że za parenaście lat będę taka sama i będę zatruwać życie ludziom w okół mnie. Nie wiem co ze sobą zrobić i nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Poradź coś! Jak się odnależć w tym świecie? I nie dać się stłamsić przez rozgoryczonych ludzików. No jak?

      1. pepsieliot 16 września 2014 o 19:14

        Veganhead wybierz swoją drogę, która Ci odpowiada. Nie patrz na starców, ani na młodzież, bo nie uzyskasz odpowiedzi. Zobaczysz tylko zewnętrzne oznaki nudy, schematów, lęków, czy niekiedy popierdolenia, ale wśród nich był kiedyś Proust, Szekspir, Szopen, Witkacy, Masłowska jest nadal i inne świry. Większość ludzi, w tym młodzi wielbi schematy, przynależenie do podgrup, subkultur, nawet hipsterzy, ale to ich sprawa.

        Nie musisz przecież siedzieć w schematach, zawsze możesz się wyłamać, ale zrozum też, że nie wszyscy tego chcą.

        Człowiek lubi żyć w labiryncie.

        Jedź sobie tym tramwajem i popatrz na nich ze wzruszeniem, przytul ich, oni nie kumają, tylko drżą ze strachu.

        Tymczasem bardzo łatwo się jest wyzwolić, jak się chce.

        A co jak dorośniesz do dzieci, obiadów dwudaniowych, wywiadówek i będzie Ci się to podobało? Co wtedy?

        Gdy jednak nie będzie Ci się podobało to napisz do mnie, spotkamy się gdzieś na przebieżkę, ja śliczna starowina, Ty ciągle cudownie młoda i sobie pobiegniemy gdzieś w milczeniu.

        1. veganhead 16 września 2014 o 22:01

          Nie brałam pod uwagę możliwości dorośnięcia do takich spraw, ale kto wie 😛
          Jak mi się nie spodoba to napiszę, obiecuję 😀
          Tak w ogóle to dzięki za tego bloga, czegoś takiego potrzebuję 🙂

    4. Karolina 16 września 2014 o 21:06

      A ja wpadłam, żeby znowu zostawić ci komentarz z podziękowaniem za to, że zmieniasz moje życie 🙂

      1. pepsieliot 17 września 2014 o 05:52

        Karolino supcio 🙂

    5. siymia 17 września 2014 o 07:35

      Trening fizyczny pięknie doskonali ciało ludzkie. A ja nie potrafię się pociągnąć na drążku ani raz 😮 oooj chyba trzeba się za siebie zabrać 🙂
      Miłego dnia Peps!

      1. pepsieliot 17 września 2014 o 07:49

        Hej Siymia 🙂

    6. Gosia 17 września 2014 o 10:34

      Pepsi jesteś ze złota 🙂

      1. pepsieliot 17 września 2014 o 14:35

        Gosia thx & owocek

    7. Gosia 17 września 2014 o 10:35

      Z niecierpliwością czekam na post o limfie…

    8. jasiek 17 września 2014 o 14:31

      Czy Max je mięso i nie bierze srodkow dopingujących?

      1. pepsieliot 17 września 2014 o 15:12

        Jasiek, Max mięso je bo widziałam nawet podczas tej imprezy, ale nie koksi na pewno

    9. bananaboxesgirl 19 września 2014 o 15:25

      🙂

    10. więcej podciągnięć 3 listopada 2014 o 09:20

      Max 28 podciągnięć? Myślałem że on doleci przynajmniej do 40.
      To nie jest źle. ja obecnie robię 23 powtórzenia. Może za rok go doścignę 🙂

    Dodaj komentarz