logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
483 online
55 263 309
thisisbio, pepsieliot, chlorella

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Dlaczego zasłona prysznicowa ma wpływ na Twoje zdrowie?

    DSC03752

    Czyli 6 przedmiotów gospodarstwa domowego, mogących powodować raka.

    Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził, że się tym jowialnym sloganem podeprę na wstępie.

    Pewna część świata jest zaniepokojona krzywdą jaką się wyrządza człowiekowi produkującemu przedmioty, głównie w Azji, następnie używane przez wszystkich, w tym wielu zaniepokojonych.
    Ponieważ ten człowiek jest koszmarnie źle wynagradzany, albo w ogóle nadaje się wciąż do zabawy klockami.

    Spora część świata jest zaniepokojona losem zwierząt w tak zwanym chowie przemysłowym, gdyż jest to bestialstwo, co widać czarno, na białym na przemycanych filmach.

    Jednak panuje jakieś idiotyczne założenie, że skoro nie da się zaradzić wszystkiemu, z powodu zbyt małej strefy wpływów, to można nie robić nic.

    Tymczasem każdego dnia należy coś zrobić i to na każdej możliwej płaszczyźnie działania. Liczy się dosłownie najmniejsza akcja, która pomnożona przez wszystkich zaniepokojonych, może urosnąć, do rozmiarów twistera Katrina i poważnie zamieszać na giełdzie.

    Możesz uszyć sobie ładne opakowanie dla siebie, nie wchodząc do sieciówki, co dodatkowo wyjdzie ci na zdrowie, bo w sieciówkach śmierdzi chemikaliem walącym ze szmat i buciorów.

    Możesz też, nie jeść pewnych rzeczy, w tym nieżywych zwierząt zassanych w plastik.

    Możesz też każdego dnia, boleśnie uderzyć wielką farmację w grdykę, niezachorując na raka.

    Po prostu

    Aby zatrząść giełdą i przewrócić wielką farmację na kostropate plecy należy tylko nie zachorować na raka. I powielić tę czynność w wielu historiach przypadków na świecie.

    W takim razie, od czego powinieneś zacząć?

    Oczywiście od jedzenia, które ma spełniać dwie kosmiczne zasady, czyli raz, ma odżywiać, a dwa, nie truć. To wszystko, czego się po dobrym prowiancie spodziewać należy.

    Ale jest jeszcze 6 przedmiotów gospodarstwa domowego, z których trzeba jak najszybciej zrezygnować, aby ustrzec się przed rakiem, a tym samym podkopać, a następnie wspólnie rozwalić system.

    1
    Odświeżacze powietrza

    Gdzie nie wejdę, czuję, że został użyty odświeżacz powietrza. To jest ostatnio jakaś plaga. Wszyscy na potęgę chcą maskować jakiś smród. Nie lepiej go zamieść pod dywan?

    Odświeżacze nie tylko, że zawierają ftalany mające negatywny wpływ na reprodukcję mężczyzn, ale załadowane są wieloma lotnymi związkami organicznymi przeszkadzającymi w oddychaniu i regeneracji komórek, a przede wszystkim powodującymi raka. Co zostało udokumentowane w dużych badaniach w 2008 na Uniwersytecie w Waszyngtonie.

    Zamiast tego stosujcie naturalne olejki eteryczne, które można wprowadzać na skórę, czy się nimi inhalować i wprowadzać do dyfuzorów pokojowego powietrza.

    2
    Świece

    Ludzie kochają świece, a zakochani kochają świece szczególnie. Są w stanie zakochani kąpać się po ciemku w blasku dziesiątek świec, a potem sądzą, że mają mdłości od nadmiaru coitus w wannie.

    Nic bardziej mylnego, bo prawie połowa wszystkich świec zapachowych na rynku zawiera ołów w knotach, który uwalnia się do powietrza podczas spalania. Knoty są dzięki temu niby bardziej stabilne, ale jednocześnie knocą nasze zdrowie, zaburzając równowagę hormonalną, zachowanie, myśli i generalnie zdrowie.

    Dodatkowo, wiele świec wykonanych jest z wosku parafinowego, który podczas spalania wytwarza dwa wysoce toksyczne związki, benzen i toluen, z których oba są rakotwórcze.

    Sztuczne aromaty i barwniki są również obecne w wielu świecach zapachowych, które przy spalaniu osadzają się w płucach.

    3
    Yyy … dzieła sztuki

    Wartości kulturalne i kreatywność faktycznie stanowią pozytywne aspiracje w życiu, ale nie wtedy, gdy łączą się z dostarczeniem do naszych domów trucizny. Wiele materiałów epoksydowych, kleje, farby akrylowe i rozpuszczalniki, przybory do rysowania i inne materiały używane w procesie tworzenia sztuki zawierają substancje chemiczne związane z alergiami, uszkodzeniami narządów wewnętrznych i rakiem.

    No cóż, sama jestem twórcą i może zdziwicie się, ale najczęściej używam farbek, na których jest napisane co robić, jak je dziecko połknie. Zwykle niewiele trzeba robić.

    Wszelkie werniksy również są trujące. Jeżeli kupimy świeże dzieło sztuki, dobrze jakby ze trzy lata poleżało w mało używanej, przewiewnej kubaturze. Na salony tego nie można wprowadzać, zanim nie przestanie wonieć.

    To samo z nowymi meblami. A obić anty palnych na kanapach trzeba unikać bardziej niż ognia.

    4
    Szampony i odżywki

    Toksyny w kosmetykach, to ogromny problem obecnie. Co tu dużo mówić, skoro nawet w tych eko, bio, organik możemy znaleźć rakotwórczy laurylosiarczan sodu.

    Inne rakotwórcze dodatki powszechnie stosowane w produktach do pielęgnacji włosów obejmują glikol polietylenowy (PEG) i kokamido DEA – Kokoamid DEA kolejny onkogenny składnik

    5
    Dezodoranty antyperspirant

    Miliony ludzi korzysta z nich codziennie, aby ukryć nieprzyjemny zapach ciała i zredukować pocenie.

    Ale dezodoranty antyperspirant zawierają aluminium, na przykład w postaci chlorohydratu glinu, który może być wchłonięty bezpośrednio do skóry, często świeżo ogolonej i promować powstawanie raka piersi. Aluminium przyczynia się też do chorób mózgu, takich jak choroba Alzheimera.

    No i są jeszcze parabeny, których podobno już nie ma, ale jednak wciąż są, tyle, że pod innymi nazwami, a parabeny to klasa sztucznych konserwantów, naśladujących estrogeny w organizmie, pobudzające wzrost komórek nowotworowych.

    Parabeny są również związane z uszkodzeniem przewodu pokarmowego, nudnościami i depresją centralnego systemu nerwowego.

    6
    Zasłony prysznicowe

    Przeciętna, popularna, w słoniki, albo flamingi plastikowa zasłona prysznicowa działa pod wpływem ciepła jak urządzenie do uwalniania toksycznych chemikaliów.

    Wiele zasłon prysznicowych, jak się okazuje emanują jednocześnie szkodliwymi substancjami chemicznymi znanymi jako lotne związki organiczne, które uszkadzają drogi oddechowe, centralny układ nerwowy, wątrobę i nerki. Oraz powodują raka.

    Szczególnie gdy zasłony mają ten unikalny zapach.

    Jeśli zasłona prysznicowa ma ten unikalny „zapach nowej zasłony prysznicowej”, jak cerata na stole Twojej babci w dzieciństwie, jest bardzo prawdopodobne, że jednocześnie uwalnia śmiercionośne substancje chemiczne.

    Około 108 różnych lotnych związków organicznych, szkodzących całej rodzinie.
    Twoje zasłony powinny być wykonane z nietoksycznego PCW, a najlepiej z konopi, lnu, brzozy, lub bawełny organicznej.

    Oczywiście dobrą opcją, jest brodzik z drzwiami ze szkła.


    owocek:)

    (Visited 7 779 times, 1 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. Sanderson 2 lutego 2015 o 11:32

      Cerata babci <3 Nie żebym tylko tyle wyniosła z przeczytanego tekstu, ale jakoś tak błogo mi się zrobiło…

    2. ola 2 lutego 2015 o 11:37

      Nie dajmy się zwariować…. O losie…

    3. Ania 2 lutego 2015 o 13:42

      Pepsi, a gdzie kupić taką zasłonę prysznicową z lnu czy konopii? Szukam, ale nic nie mogę znaleźć…

      1. aleksis 3 lutego 2015 o 11:52

        Hej Ania, mam podobny problem co Ty. Właśnie urządzam mieszkanie i chciałabym kupić tego typu zasłonę… ale widzę że nikt nam nie może pomóc…

        1. pepsieliot 3 lutego 2015 o 14:33

          No nie widzę w Polsce takich zasłon, w Stanach są

    4. aleksis 2 lutego 2015 o 13:56

      Hej 🙂
      Mogłabys polecic jakiś sklep/stronę internetową, gdzie można nabyć zasłony, które rekomendujesz w poście?
      „powinny być wykonane z nietoksycznego PCW, a najlepiej z konopi, lnu, brzozy, lub bawełny organicznej”
      Nie mogę się dokopać do takowych w sieci….

    5. Iwona Beata Straus 2 lutego 2015 o 15:28

      dzięki.pytanie,czy naturalne świece z wosku pszczelego też zawierają te nieszczęsne knoty?…chociaż zapewne to pytanie do wykonawcy…poozdro

      1. pepsieliot 2 lutego 2015 o 17:24

        może nie

    6. zolo du 2 lutego 2015 o 15:31

      Myślałem, że chodzi o grzyby zadomowione w szwach u dołu zasłony (i we wszystkich zakamarkach kabiny prysznicowe – te też podobno sieją rakiem.
      Pewien działacz FAO powiedział – sam słyszałem: 1 m.kw. nowej oplastikowanej, a nawet drewnianej ze sklejonych wiórów, płyty kuchennej, wydziela taką ilość formaldehydów na dobę, że konia można uśmiercić (sprawdzono doświadczalnie)
      A do tego te wszystkie szufelki, miotły, miski, okna, wykładziny itd itp
      Chyba to gorsze od chemitrailsów.
      Z listy muszę tylko wypalić ze 100 świec zgromadzonych przez „kol. małżonkę” :), reszta OK.

    7. Panna Migotka 2 lutego 2015 o 16:50

      o kurcze, o świecach nie było mi wiadomo.

    8. zolo du 2 lutego 2015 o 17:51

      I nie chodzić wieczorem po cmentarzach w „Święto Zmarłych”, jeśli nie chcesz szybko do nich dołączyć – to stosuję od lat.

    9. AZ 2 lutego 2015 o 18:26

      a ja dziś zwróciłem uwagę właśnie na zasłonę, że mi nie pasuje, dzięki za info :*

    10. fanta zja 2 lutego 2015 o 19:01

      a jakie farbki do malowania obrazów są najbezbieczniejsze, najzdrowsze ?
      meble to chyba najlepiej drewno olejowane… ?
      ktoś może powiedzieć „nie dajmy się zwariować”, ale jeśli możemy wybierać między plastkiem a naturą po co rezygnować z tego co lepsze. Jeśli wybieranie natury jest wariactwem to tylko bardzo pozytywnym, i przyjemnym.

    11. Paulina (Pajjka) Podgórska 2 lutego 2015 o 22:10

      Powiedz mi, kochana Pepsi, jak suplementowac selen i cynk? Lepiej razem czy w jakimś odstępie czasu?

      1. pepsieliot 3 lutego 2015 o 11:30

        mogą być razem, byle chlorelli nie brać razem z witaminą C, będzie o tym wpis

    12. Gosia 2 lutego 2015 o 22:21

      Och, z tymi świecami to mnie bardzo zasmuciłaś:-(

    13. Anjani 3 lutego 2015 o 00:47

      a wiesz co Peps..
      ciuchy…. i chemia w nich..
      ostatnio kupiłam dżiny w Primarku.. i tak waliły czymś na maksa,,że nawet po praniu czuje ten zapach jeszcze..co to moze byc za szit…?

      1. pepsieliot 3 lutego 2015 o 11:28

        trująca niebieska farbka, czytałam o tym ostatnio

    14. Iza 3 lutego 2015 o 08:46

      Pepsi, do listy trzeba dodac formaldehyd. Jest on wszechobecny we współczesnym domu, używa się go w pilśniach I płytach OSB jako lepiszcza (więc we wszystkich meblach nie z litego drewna), w wykładzinach, tapetach, materiałach z których się szyje ubrania, w kosmetykach gdzie jest konserwantem (lakiery i odżywki do paznokci), w farbach, kolorowych czasopismach. Jest rakotórczy i alergogenny. Ulatnia się dlatego powietrze w domach jest bardziej skażone niż powietrze na zewnątrz. W oczyszczaniu powietrza w domu pomocne są rośliny. Pozdrawiam,

    15. Arek 3 lutego 2015 o 10:30

      Śledzę od niedawna ale jakże miło poczytać od samego rana Twoje teksty.
      Pozdrawiam

      1. pepsieliot 3 lutego 2015 o 11:27

        Hej Arku

    16. Kamila 3 lutego 2015 o 11:30

      Oj tam oj tam, życie jest po prostu rakotwórcze… Przez czytanie takich zestawień cancerofobii można się nabawić a to zatruwa życie znacznie bardziej niż rakotwórcza świczka z ikei,,,

      1. pepsieliot 3 lutego 2015 o 14:41

        Chciałabyś żeby tak było, ale nie jest. Płacimy za poważne przewinienia fakt, ale też za te idiotycznie banalne, których można by uniknąć, gdybyśmy tylko byli uważni. Po co wdychać śmierdzące opary w domu i na własne życzenie, gdy i tak mimochodem wdychamy spaliny na ulicy? Po co sobie dokładać? Każdy z nas zniesie sporo zanieczyszczeń, dobre żarcie i suple są z nas w stanie wyciągnąć sporo, dobre geny też nie zaszkodzą, ale dokładać sobie na każdym kroku snickersa?

    17. Nati 3 lutego 2015 o 14:03

      Jak zrobić naturalny szampon? Lub czego używać do mycia włosów?
      Dzięki za wpis, niejednemu ratujesz życie 🙂

      1. pepsieliot 3 lutego 2015 o 14:31

        Nati, ostatnio czytałam fejsie, że dziewczyny myją samą wodą, albo wodą z sodą, a spłukują wodą z octem jabłkowym albo z cytryną. Nie wiem czy ma się poczucie umytych włosów wtedy, nie mówiąc o ich wyglądzie

        1. olko 11 maja 2016 o 21:57

          Jeszcze można myć w żółtku, potem spłukać wodą.

      2. izla 3 lutego 2015 o 15:42

        jeśli mogę się wtrącić ja myję glinką ghassoul zwaną tez marokańską , po myciu płuczę octem jabłkowym z wodą lub myję szamponami ziołowymi np Shikakai firmy Hesh są to zmielone orzechy czyli proszek do rozcieńczania z wodą. NA początku trzeba się przyzwyczaić bo to zupełnie inna bajka niż klasyczny szampon, używam od 2 lat i sobie chwalę. Włosy są błyszczące, miękkie, podniesione od nasady głowy , mniej się przetłuszczają , miałam dość zniszczone włosy farbami chemicznymi i bez odżywki było ani rusz . Obecnie tylko glinka lub orzechy. Farbuję włosy henną i jest ok oczywiście nie uzyskam cieniowania i pasemek oraz różnych odcieni danego koloru , ale lepsze to niż chemia na skórę głowy.
        Myłam też włosy sodą,ale trzeba znaleźć odpowiednią ilość sody dla siebie ,bo jak przesadzisz to włosy są sztywne, mimo płukania potem w occie jabłkowym , soda także potrafi alergizować skórę głowy. Osobiście średnio mi odpowiadała ale warto spróbować:)
        Organiczne szampony to pic i tak zawsze coś do nich władują….

    18. Julita 3 lutego 2015 o 14:23

      Hej Pepsi,
      I ja śledzę od niedawna, ale bardzo bardzo uważnie. 🙂

      Z tymi świecami to mnie bardzo bardzo zasmuciłaś, bo ja uwielbiam. Ale może znajdę jakieś, co nie szkodzą? Rozumiem, że nawet te nie zapachowe nie są dobre…?

      A poza tym mam jeszcze inne pytanko: chciałabym kupić u Ciebie Chlorellę, ale od jakiegoś czasu ciągle jest „chwilowo niedostępna”. Czy wiesz może, kiedy ewentualnie będzie dostępna?

      Pozdrawiam!

      1. pepsieliot 3 lutego 2015 o 14:29

        Julita hej, chlorella już dzisiaj będzie dostępna pod wieczór,bo mamy już list przewozowy, natomiast możesz kupować z naturalnego wosku, może akurat nie będą miały ołowiu w knocie, bo to nie jest standard

        1. Julita 3 lutego 2015 o 14:48

          Super! Dzięki! 🙂

    19. Moleslaw 8 lutego 2015 o 14:48

      Przedwczoraj znalazłam ten blog i tak sobie wszystko powoli czytam. Tu komentuję po raz pierwszy gdyż i najłatwiej (chyba) będzie mi coś zmienić. Bowiem tylko czwarty punkt mnie dotyczy. Reszty zwyczajnie nie mam i nie używam.
      Blog świetny po prostu.

      1. pepsieliot 8 lutego 2015 o 17:48

        MOlesław pozdrowionka

    20. Aleksandra 9 maja 2015 o 22:34

      A co zamiast antyperspirantu? Co robić żeby się nie/mniej pocić? Jakaś szama jest na to?

      1. pepsieliot 9 maja 2015 o 22:45

        olej kokosowy z sodą, łyzeczka sody na około 150 mlg oleju, jakby troch piekło dodac olju, jakby trochę mało działało dodać sody, a dla zapachu można dodaać olejku ktorego zapach lubimy

    21. Ewella 27 października 2015 o 01:04

      Pepsi czy Ty sie do tych wszystkich rzeczy stosujesz? wszystich wzszystkich nie tylko z tgeo posta? pozdrawiam

      1. pepsieliot 27 października 2015 o 08:32

        Ewella staram się, nie histerycznie, ale jak tylko mogę coś zmienić, to to robię. Dużo podróżuję, jem poza domem, więc wtedy mam ograniczony wpływ, ale w domu oczywiście że nasze podłogi są z litego drewna pokryte tylko olejem,że używam tylko ekologicznych środków czystości, przypraw, ziół, kosmetyków, farby do włosów etc. Ale z drugiej strony tak jak większość ludzi napromieniowuję się wi-fi etc.Nie chcę mieć poczucia, że mogę coś zrobić, ale nie robię, jednak z drugiej strony staram się żyć baaardzo luzacko, czyli nie robię problemu, że najlpesze sushi w Krakowie nie jest eko. Po prostu szamiemy i się śmiejemy.

    22. dorota 11 czerwca 2016 o 23:04

      Zgadzam się! Trują nas już ze wszystkich stron: odświeżacze powietrza, odświeżacz w prądzie (o zgrozo), pachnące chusteczki, zapachowe podpaski (nie, to już szczyt ;)) i papiery toaletowe. Od ust do…. 🙂 Nie kupuję 🙂 Uwielbiam Twoją stronę, pozdrawiam! 🙂

      1. pepsieliot 11 czerwca 2016 o 23:39

        pozdro & thx Doris

    Dodaj komentarz